Dodaj do ulubionych

Sekret odkryty po latach - co robi ematka

09.04.19, 14:34
Załóżmy, że pojawia się taka sytuacja. Małżeństwo 15 po ślubie, ale znające się lat 20. Przyjaciółka rodziny, "wniesiona w posagu" przez żonę, zna ją od ponad 20 lat, jego mniej więcej od ślubu. W pewnym momencie przyjaciółka poważnie choruje, traci pracę, a pani żona bardzo jej pomaga (finansowo, organizacyjnie, emocjonalnie). Przyjaciółka wychodzi na prostą. Czuje wielką wdzięczność i przyznaje się pani żonie, że rok po ślubie, w okolicznościach mocno alkoholowych zrobiła dobrze ustami (z wzajemnością) panu mężowi. Czuje skruchę, jest jej naprawdę głupio, tym bardziej za wielką pomoc jaką doświadczyła później. Czy przyjaciółka postąpiła dobrze mówiąc o tym? Skoro ematka już się dowiedziała, co robi dalej? Małżeństwo udane, pan mąż dobry, starający się, sytuacja sprzed 14 lat, dzieci w wieku nastoletnim.
Edytor zaawansowany
  • 45rtg 09.04.19, 14:37
    pointekha napisała:

    > mocjonalnie). Przyjaciółka wychodzi na prostą. Czuje wielką wdzięczność i przyz
    > naje się pani żonie, że rok po ślubie, w okolicznościach mocno alkoholowych zro
    > biła dobrze ustami (z wzajemnością) panu mężowi. Czuje skruchę, jest jej napraw

    Interesujący sposób okazywania wdzięczności.
  • heca7 09.04.19, 14:40
    Jak to mówią- przyjaciółka do rany przyłóż... a zakażenie pójdzie tongue_out wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • daniela34 09.04.19, 14:40
    Prawda? Cudo nie przyjaciółka!
  • iwoniaw 09.04.19, 15:28
    Interesujący sposób okazywania wdzięczności.

    Prawda? big_grin Co ta "przyjaciółka" ma w głowie?


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • mrs.solis 09.04.19, 16:08
    To samo pomyslalam. Chyba nie ma tak glupich ludzi, zeby o takim czyms powiedziec w ramach wdziecznosci.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • gama2003 09.04.19, 16:50
    Zgadzam się. Panie to przyjaciólki od zawsze. Na milion procent znają swoje poglądy na życiowe fundamentalne sprawy. To co zrobiła przyjaciólka przed laty kompletnie dyskwalifikuje tę przyjaźń.
    Była zdolna do zrobienia największego ś wiństwa jakie można zrobić przyjaciółce. Zna ją jak nikt więc przyznanie się do zdrady po latach to niedźwiedzia przysługa. Pani wie, że niszczy tej kobiecie przeszłość i przyszłość.
    Wyjątkowo podła %&$€$£.
  • cudko1 09.04.19, 14:38
    Musialabym upasc na glowe na miejscu tej przyjaciolki co to zrobila dobrze ustami z wzajemnoscia zeby sie do tego przyznac po nastu latach

    A na miejscu zony?? A cholera go wie.. pewnie pizglabym wszystkich... ale co ja tam wiem. Nigdy w takiej ani podobnej sytuacji nie bylam
  • droch 09.04.19, 23:53
    Nic nie rozumiesz. Było dawno, ale powspominać zawsze miło...
  • minniemouse 10.04.19, 00:22
    droch napisał:
    > Nic nie rozumiesz. Było dawno, ale powspominać zawsze miło...


    faceci maja zawsze inne spojrzenie na sprawy 🤣🤣🤣
    opowiedziałam te historie w skrócie mężowi. pytam no co ta przyjaciółka powinna zrobić po takim wyznaniu? "nic. a co ma robić?"
    🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣


    Minnie

    --
    Seksistowskie myślenie (ukarane)
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • kosmos_pierzasty 09.04.19, 14:41
    Przyjaciółka postąpiła bardzo egoistycznie - chciała sobie ulżyć, a nie myślała o konsekwencjach. Decyzja, co z tym zrobić, należy do żony. Tu nie ma złych i dobrych odpowiedzi.
  • szara_w 09.04.19, 14:49
    Skoro sprawa nie wyszła na jaw od razu i nie była przez przyjaciółkę i męża kontynuowana - powinna pozostać na wieki wieków tajemnicą. Powinna obciażać i męczyć sumienia obojga i tyle. I to jest ich cena i i ch rata od kredytu, jaki zaciągnęli wtedy od losu. Przerzucenie teraz tego na żonę, w niczym nie pomogło, a rozwalić może i przyjaźń i małżeństwo. Ona dostała teraz ciężar do dźwigania - w imię skruchy i chęci czyszczenia sumienia przez koleżankę. A co bym zrobiła w takiej sytuacji? Pojęcia nie mam... Ale nic dobrego by z tego nie wynikło. Chyba wolałabym nie wiedzieć. tym bardziej, jesli to był jednorazowy wybryk.

    --
    "Ucz się czekać, bo albo zmienią się rzeczy, albo twoje serce"
  • ichi51e 09.04.19, 14:59
    Dokladnie.
    Ja osobiescie postawiona w takiej sytuacji mezowi bym wybaczyla ale przyjaciolki co taka wrazliwa wolalabym nie ogladac.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • rosapulchra-0 09.04.19, 21:17
    Ja podobnie.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • thebeat 09.04.19, 22:02
    Wszystko pięknie, poza tym męczeniem, obciążeniem sumień itepe. Zdarzylo się, lata minęły, przygoda idzie w zapomnienie. Chociaż wiem, że ematki wolałyby, żeby wyrzuty dręczyły męża i jeszcze bardziej przyjaciółkę.
  • snakelilith 09.04.19, 14:52
    No cóż, droga do piekła wybrukowana jest dobrymi chęciami. A co zrobić? Odstrzelić przyjaciółkę, to idiotka, nie daj Boże zeche kiedyś jeszcze raz się odwdzięczyć i wyjdzie jeszcze gorzej.
  • sofia_87 09.04.19, 14:55
    Zgadzam się ze Snake; przyjaciolka idiotka
  • angazetka 09.04.19, 14:57
    A męża?
  • pani-nick 09.04.19, 15:01
    Mąż jest najwyraźniej mniejszym debilem, skoro zatrzymał to dla siebie. Pod warunkiem, ze istotnie był to jego jednorazowy skok w bok. Ja nie ogarniam, jak można bzykać się z mezem przyjaciółki, czy przyjaciolka żony. Dla mnie całe towarzystwo, związane z mezem jest aseksualne, choćby nie wiem jak atrakcyjni byli.
  • snakelilith 09.04.19, 15:02
    Po 14 latach ma przedawnienie przestępstwa. Zresztą ten występek wybaczyłabym i jej, nie za seks z mężem ją odstrzelam, a za głupotę. Bałabym się, że może mi kiedyś w przyszłości w "dobrych chęciach" zaszkodzić.
  • a1ma 09.04.19, 14:59
    To. Mając takich przyjaciół nie potrzebujesz wrogów.
    Trzymałabym się od idiotki jak najdalej.

    --
    What would you be if you were attached to another object by an incline plane, wrapped helically around an axis?
  • pani-nick 09.04.19, 14:53
    Zakończyłabym znajomość. Raz na zawsze. I sprawdziła, czy to był faktycznie jednorazowy incydent.
  • 45rtg 09.04.19, 14:56
    pani-nick napisała:

    > Zakończyłabym znajomość. Raz na zawsze. I sprawdziła, czy to był faktycznie jed
    > norazowy incydent.

    Jak sprawdzić? Obejrzeć pod kątem odcisków zębów i policzyć jak słoje w drzewie?
  • pani-nick 09.04.19, 14:59
    Normalnie. Odpytać męża z jego wersji wydarzeń, blefując ze wie się już wszystko.
  • angazetka 09.04.19, 14:58
    Z mężem też?
  • bywalec.hoteli 09.04.19, 14:56
    Po tylu latach to pewnie zapomniała smile

    --
    Czy ktoś wie kiedy przyjdzie wiosna 2019?
  • ichi51e 09.04.19, 14:58
    Jak taka skruche czuje to po wuja sie przyznawala? Gdyby miala poczucie przyzwoitosci to by cicho siedziala.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • angazetka 09.04.19, 14:58
    Przyjaciółka idiotka. Że powiedziała. Po kilkunastu latach. Po co?
  • bei 09.04.19, 15:05
    Zastanawiam się jaki miała cel mówiąc o tym żonie. Czy chciała zwrócić uwagę na męża, może ta przyjaciółka zna inne grzeszne historie?
    Hmmm, nawet, gdybym nie miała żalu do tej p” przyjaciółki” to dla oka zerwalalabym więzi. Z mężem - kurcze, No nie wiem, co bym zrobila☹️.
  • sirella 09.04.19, 15:14
    może być, że wie, że ten mężu święty nie jest.
    albo znowu się nachlała i jej się język rozwiązał za bardzo - wdać coś z tym operowaniem językiem przyjaciółka ma problem.
  • daniela34 09.04.19, 15:29
    Właśnie moim zdaniem to nie były ani wyrzuty sumienia ani wdzięczność. Taki typ, któremu im bardziej pomagasz, tym bardziej on ciebie nie znosi, bo ma poczucie, że jesteś od niego w czymś lepsza, że się wywyższasz. Takie: "Masz męża, pracę, zdrowie i pieniądze, ale ja Ci pokażę, że wcale nie masz ode mnie lepiej, bo twój Kazik się ze mnà puścił" (A głośno oczywiście: : Wiesz, tak mi głupio i wstyd, bo Ty mi tak pomogłaś, ale ja 15 lat temu z Kazikiem... chlip... chlip... buu.. )
  • ichi51e 09.04.19, 15:35
    10/10

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • szara_w 09.04.19, 15:37
    może i tak być...

    --
    "Ucz się czekać, bo albo zmienią się rzeczy, albo twoje serce"
  • iwoniaw 09.04.19, 15:37
    Zgadzam się, to wyjątkowo parszywe osoby ze zwichrowaną psyche, lepiej trzymać je z daleka, bynajmniej nie ze względu na ekscesy z Kazikiem sprzed dekady czy dwóch i niezależnie od faktu, że Kazik tu na pochwałę nie zasługuje.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • snakelilith 09.04.19, 15:38
    Tego nie moża wykluczyć. Stawiam jednak mniej na celowość zachowania, a bardziej na bezwiedną zemstę przyjaciółki. To nawet gorsze niż otwarcie pielęgnowana niechęć, bo świadczy o jeszcze głębszych kompleksach przyjaciółki wobec tej, która miała więcej szczęścia w życiu.
  • daniela34 09.04.19, 15:43
    Tak, nasz rację, to.moze być u tej przyjaciółki nieuświadomione. I faktycznie wywoływać z glebpkich kompleksów odvzywanych przez prawie cały czas trwania znajomości
  • daniela34 09.04.19, 15:44
    ,*Wypływać z głębokich kompleksów
  • aerra 09.04.19, 17:58
    Tym bardziej należy się natychmiast od takiej toksycznej osoby odciąć.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 21:19
    100 /100

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • chatgris01 09.04.19, 21:28
    daniela34 napisał(a):

    > Właśnie moim zdaniem to nie były ani wyrzuty sumienia ani wdzięczność. Taki typ
    > , któremu im bardziej pomagasz, tym bardziej on ciebie nie znosi, bo ma poczuci
    > e, że jesteś od niego w czymś lepsza, że się wywyższasz. Takie: "Masz męża, pra
    > cę, zdrowie i pieniądze, ale ja Ci pokażę, że wcale nie masz ode mnie lepiej, b
    > o twój Kazik się ze mnà puścił" (A głośno oczywiście: : Wiesz, tak mi głupio i
    > wstyd, bo Ty mi tak pomogłaś, ale ja 15 lat temu z Kazikiem... chlip... chlip..
    > . buu.. )

    Możliwe też, ale jeśli to taki typ osoby, to nawet nie ma wcale pewności, czy ona mówi prawdę.
  • daniela34 09.04.19, 21:59
    Nie ma pewności, ale też jak pisała Snakelilith, to może być nieuświadomione u tej osoby - ona może się sama oszukiwać, że robi to ze szlachetnych pobudek (wyrzuty, wdzięczność, pragnienie przebaczenia), a gdzieś podświadomie robi to, żeby odreagować swoje kompleksy. I wtedy jest szczera w sensie - mówi prawdę o tym, co było , tylko że tak czy tak od takiej osoby należy uciekać.
  • alpepe 09.04.19, 15:11
    Cóż, nie każda kobieta przepada za fellatio, więc powiedziałabym, że przyjaciółka wręcz na wagę złota.

    --
    Achse des Guten
  • snakelilith 09.04.19, 15:33
    Ale doczytałaś, że on się jej odpłacił pięknym za nadobne? big_grin
  • alpepe 09.04.19, 15:50
    No i? Ja tam nie odpłacam, ja daję.

    --
    Achse des Guten
  • snakelilith 09.04.19, 16:07
    Co dajesz? W tej sytuacji chodzi najwyraźniej o obustronny aktywny seks oralny, więc był fellatio i cunnilingus. Można więc zrozumieć, że coś za coś. Abstrahując już od tego, że nie każda kobieta traktuje fellatio jako poświęcenie.
  • alpepe 09.04.19, 16:15
    Tym lepiej, facet lepiej poćwiczył. Normalnie win win. Dobry kochanek oralny na wagę złota, tak jak i przyjaciółka. Sorry, właśnie mnie obrabia dwudziestopięciolatek i się zastanawiam, że chyba jednak muszę mieć nieco starszych, toto nic nie umie, a samo miłe ciało nie wystarcza.

    --
    Achse des Guten
  • snakelilith 09.04.19, 18:55
    Dwudziestopięciolatek to seksualnie dziecko we mgle, ale możesz sobie wychować. wink
  • mrs.solis 09.04.19, 20:36
    @alpepe
    Znam cie od wielu lat, ale teraz to wydaje mi sie, ze ktos ci ukradl nicka, albo zrobilas sie wyjatkowo rozwiazla tongue_out

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • rosapulchra-0 09.04.19, 21:22
    W pewnym wieku zaczyna się być wyjątkowo rozwiązłym 😉

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • alpepe 09.04.19, 21:42
    smile

    --
    Achse des Guten
  • alpepe 09.04.19, 21:42
    No wiesz, zanim opadnie wieko... A najlepsze, że wyglądam jak typowa ematka wink i mogę rwać garściami, gdybym chciała.

    --
    Achse des Guten
  • stephanie.plum 09.04.19, 21:47
    chyba faktycznie słabo cię obrabia, skoro w tym czasie na forum piszesz...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • alpepe 09.04.19, 22:55
    Nie no, to nie było konkretnie w tym momencie. Ale pomyślę nad streamingiem wink

    --
    Achse des Guten
  • ginger.ale 09.04.19, 22:58
    big_grin

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • berdebul 09.04.19, 15:38
    big_grin
  • heca7 09.04.19, 15:11
    No co chcecie? Przecież napisała, że to "przyjaciółka RODZINY" nie tylko żony. Można dodać- przyjaciółka pełną gębą suspicious

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • ga-ti 09.04.19, 15:24
    big_grin
  • iwoniaw 09.04.19, 15:31
    big_grin



    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • z_lasu 09.04.19, 16:54
    😂
  • bergamotka77 10.04.19, 00:03
    heca7 napisała:

    > No co chcecie? Przecież napisała, że to "przyjaciółka RODZINY" nie tylko żony.
    > Można dodać- przyjaciółka pełną gębą suspicious
    >
    😅



    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sirella 09.04.19, 15:12
    Skąd wy bierzecie takie durne przyjaciółki?

    Przyjaciółka won z życia rodziny, odcięcie od wsparcia finansowego jeśli jeszcze trwa. Na dowidzenia można oznajmić, że ta jej choroba to była kara za grzechy, a że teraz popełniła kolejny grzech informując o tym - to sorry ale choroba do niej wróci. (to chyba ciut sadystyczne, ale...)

    jeśli pan mąż by oponował przed odcięciem znajomości to się z nim rozmówić że się wie i jak zamierza żonie zrekompensować zdradę.

  • gabez1 09.04.19, 15:41
    Serio, po pierwsze sie przebadac, skoro Pan Maz wycial taki nr ROK po slubie z PRZYJACIOLKA ZONY.

    --
    pozdrawiam serdecznie

    MamaSzymka
  • alpepe 09.04.19, 15:52
    Po 13 latach czy coś? Już by wyszło.

    --
    Achse des Guten
  • saskia44 09.04.19, 16:04
    😂 skoro taki numer wycial raz to bylo ich wiecej.
    A przyjaciolka byc moze wie wiecej i w ramach wdziecznosci wyjawila swoj sekret zeby otworzyc oczy autorce.
  • alpepe 09.04.19, 16:16
    Przyjaciółka to zazdrosna flądra, której się wydaje, że każdy facet porzuci rodzinę za lodzika, otóż nie.

    --
    Achse des Guten
  • saskia44 09.04.19, 16:39
    Przeciez to bylo 14 lat temu wiec nawet jesli myslala ze porzuci to raczej dawno przestala.
  • alpepe 09.04.19, 16:41
    No, ale zazdrosna i flądra jest nadal i knuje.

    --
    Achse des Guten
  • saskia44 09.04.19, 16:46
    Ale o co jest zazdrosna?
  • cruella_demon 09.04.19, 16:58
    Takie rzeczy, jak zrobiła ta pseudoprzyjaciółka robi się li i tylko z wyrachowania. Ani trochę nie wierzę, że zrobiła to z wyrzutów sumienia, czy bo jest głupia.
    Przyjaciółka musiała autorki nienawidzić już wcześniej, a teraz doszedł jeszcze dług wdzięczności i nie wytrzymała skorzystała z okazji żeby dowalić.
    A czego zazdrości?
    Udanego życia, stabilizacji, fajnych dzieci, bezpieczeństwa finansowego, zdrowia. Szeroko pojętego "fajnie jej się w życiu poukładało".
    A to co zrobiła jest na zasadzie "już ja ci pokażę, ze wcale tak zayebiście nie masz".
  • sirella 09.04.19, 17:03
    Dokładnie.
  • saskia44 09.04.19, 17:24
    Szczerze to maz ktory rok po slubie mial jakby nie patrzec kontakt seksulany z przyjaciolka zony to raczej nie jest powod do zazdrosci. Nie mowiac o tym ze nie wiadomo czy to bylo jednorazowe albo czy nie bzykal innych w ciagu tych 15 lat malzenstwa.
  • cruella_demon 09.04.19, 18:12
    Przecież napisałam, że tu wcale nie chodzi o męża. Mąż jest tylko narzędziem do dowalenia.
    A na miejscu autorki z qwiarzem bym się policzyła. I to nie tyle za samą zdradę, co za zdradę rok po ślubie, kiedy motyle powinny jeszcze hulać tongue_out i to z moją przyjaciółką. Podwójnie nielojalny WUJ.
  • thebeat 09.04.19, 22:16
    Prawda? wink
    Ach, te ematki myślące, ze wszyscy zazdroszczą im meżów i dzieci. Racjonalizacja jakaś czy bardziej wyparce?
  • cruella_demon 09.04.19, 22:18
    Eee, koleżanka samotna, ciężko chora i bez grosza. Na łasce innych.
    Serio, nie ma czego zazdrościć?
  • chicarica 09.04.19, 22:49
    Więc właśnie. Porządnym mężom raczej nie zdarza się przypadkowy lodzik od przyjaciółki po pijaku.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • jola-kotka 09.04.19, 17:29
    No wlasnie po tym jak ta jej pomogla okazala sie taka dobra to ja bardzo wierze w wyrzuty sumienia aczkolwiek mysle ze nie potrzebnie wogole to wyznala ale pewnie zrobila to w pierwszej kolejnosci dla siebie dla oczyszczenia wlasnego sumienia.
  • cruella_demon 09.04.19, 16:30
    "Przyjaciółka" mocno cię nienawidzi.
  • lot_w_kosmos 09.04.19, 17:09
    To na kogo tym razem stawiamy? Jakiś naczelny gazet?
  • sunheart 09.04.19, 17:44
    niech autorka poda więcej szczegółów np co na to mąż? w jakich okolicznościach się to odbyło? czy jednorazowo? jaka sytuacja jest teraz? dla mnie jest to historyjka mało wiarygodna
  • jola-kotka 09.04.19, 17:26
    Nic nie robi . Zapomina , to nie bylo wczoraj , lata zycia po... pokazaly ze maz ok , przyjaciolka tez.
  • snakelilith 09.04.19, 18:59
    Pokazały raczej, że przyjaciółka NIE JEST OK. Ale ty jak zwykle Matka Teresa od Siedmu Boleści.
  • mrs.solis 09.04.19, 20:38
    😂👍

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • jola-kotka 09.04.19, 20:51
    Zalexy od interpretacji jej zachowania. Tak ja bardzo duzo wybaczam i zapominam , moze od siedmiu bolesci ale takie nie pielegnowanie urazow do ludzi ulatwia zycie przynajmniej mi. Nie zawsze tak mialam to efekt terapii.
  • snakelilith 09.04.19, 21:39
    jola-kotka napisała:

    Tak ja bardzo duzo wybaczam i zapominam
    > , moze od siedmiu bolesci ale takie nie pielegnowanie urazow do ludzi ulatwia
    > zycie przynajmniej mi. Nie zawsze tak mialam to efekt terapii.

    To nie pielęgnowanie urazów, a wyciąganie konsekwencji. Możliwe, że na tej terapii coś tam teoretyzujesz o byciu lepszym człowiekiem, ale nie uczysz się niczego, co pomogłoby ci rozwiązać twoje problemy.
  • mgla_jedwabna 09.04.19, 17:39
    Sytuację sprzed piętnastu lat odpuściłabym, ale z "przyjaciółką", której zwierzenia są jak rzyg (jej ulga, moje obrzydzenie), zerwałabym kontakt.

  • sunheart 09.04.19, 17:47
    realny? czyli misie znów górą hej!!!
    winna jest tylko ta zła małpa
  • sunheart 09.04.19, 17:48
    really? ? ? miało być
  • saskia44 09.04.19, 18:30
    Hahaha, typowe. Przyjaciolka zazdrosna zdzira a mezus popelnil blad no ale trzeba wybaczyc.
  • aerra 09.04.19, 19:07
    Akurat - oboje popełnili błąd, tylko że to było 14 lat temu. Za to "przyjaciółka" najwyraźniej nadal to rozpamiętuje i to już jest podejrzane.
    (Z mężem to osobiście nie wiem co bym zrobiła, na szczęście nie jestem w takiej sytuacji)
  • snakelilith 09.04.19, 19:08
    Tylko tyle z tego zrozumiałyście? To wytłumaczę wam jak pięciolatce - Zdrada sprzed 14 lat jakby trochę mniej już boli, płakać nad tym albo mścić się, to musztarda po obiedzie. Jednak to, że przyjaciółka użyła dziś tego by nam przywalić jest większym grzechem.
  • saskia44 09.04.19, 21:14
    Pytanie czy faktycznie chciala przywalic czy moze czula ogromne wyrzuty sumienia i uznala ze musi jej to wyznac i przyznac jak bardzo zaluje. Moze to glupi sposob, ale nie wiadomo czy jej intencje byly zle.
  • chicarica 09.04.19, 22:47
    Wybacz ale po 14 latach to ja ledwo pamiętam komu lodzika strzeliłam, a co dopiero żeby jakieś wyrzuty sumienia mieć. Mężowi bym obcięła, a przyjaciółkę powiadomiła że jak chce sobie jeszcze possać to może sobie z lodówki odebrać. Nosz fak.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • thebeat 09.04.19, 22:18
    saskia44 napisał(a):

    > Hahaha, typowe. Przyjaciolka zazdrosna zdzira a mezus popelnil blad no ale trze
    > ba wybaczyc.

    Ale że ktoś jest zdziwiony? wink


  • snakelilith 09.04.19, 23:08
    thebeat napisała:

    > Ale że ktoś jest zdziwiony? wink

    W ogóle nie dziwi, że dołączasz się do grupy liczujących faceta. W czym wy macie problem? Wystawicie walizki, zrobicie dżihad, bo coś tam, coś tam 14 lat temu? Niech pierwszym kamieniem rzuci ten, kto jest bez winy. Kogo to dziś świerzbi? W ciągu tych 14 lat gorsze rzeczy mogły się pomiędzy małżonkami zdarzyć. Sprawa się kręci wokół teraz i wokół tego, po co nas ta baba nagle zechciała uświadamiać? Co ją pokusiło, czy rąbnęło? Jeżeli ona tak rozumie wdzięczność, to niech lepiej spada na drzewo, bo jest dla zagrożeniem i tyle. Misia też można jakoś ukarać, jak komuś tak strasznie zależy. Ale przynajmniej okazał się mniejszym debilem od laski i trzymał tym razem język za zębami.
  • thebeat 10.04.19, 16:08
    > W ogóle nie dziwi, że dołączasz się do grupy liczujących faceta.

    Ggdzie?

    > W czym wy macie problem?

    Kto ma?

    > Wystawicie walizki, zrobicie dżihad, bo coś tam, coś tam 14 lat temu?

    Kto wystawi?

    > Ale przynajmniej okazał się mniejszym debilem od laski i trzymał tym razem język za zębami.

    To się nazywa instynkt samozachowawczy.
  • beliska 09.04.19, 19:05
    Strzela jej z liścia. W dowód wdzięczności.
  • mrs.solis 09.04.19, 20:44
    Wiesz, ja chyba bym tak zrobila.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kryzys_wieku_sredniego 09.04.19, 20:40
    Serio .... he, he .... To nie przyjaciółka, przyjaciółka by milczała ja grób.
  • aandzia43 09.04.19, 21:05
    Co to za sekret, jakaś popierdułka.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • rosapulchra-0 09.04.19, 21:14
    A ematki są na 200% pewne swoich facetów.
    Przyjaciółka do odstrzału. Mąż - decyzję bym podjęła po rozmowie z nim.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • bukietlisci 09.04.19, 21:17
    a mnie była (@) przyjaciółka rok temu wyznała , że mój mąż fafnaście lat temu prawie ją pocałował. prawie, bo oponowała. z mężem już wtedy byliśmy parą. wyznała, bo "nie może dłużej żyć w kłamstwie"
    co zrobiłam? uznałam, że sucz z jakiegoś powodu postanowiła spie...ć mi życie. nomójpłocie.... jakby przyszła fafnaście lat temu z takimi rewelacjami to bym się mogła nad tym pochylić. ale po latach??? po co? w imię czego? jak niby mam to zweryfikować?
    a co bym mężu zrobiła, to nie wiem. bo zdrady nie toleruję. tylko znów: jak zweryfikować takie rewelacje jak już prześcieradła dawno wyschły>>>
  • nangaparbat3 09.04.19, 21:28
    Przestań, nie obrażaj suczek.
    "Prawie ją pocałował"?
    Może pani ma bujną wyobraźnię po prostu, świadomie puszcze jej wodze - albo nieświadomie, ganz pomada, jedno co pewne, że chciała Ci dowalić. Przechodziłabym na drugą stronę ulicy.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • bukietlisci 09.04.19, 21:20
    i tu jest pies pogrzebany. mężowi przyjaciółki pokazuję się prosto z łóżka ( jak akurat po coś przybędzie). a wyglądam wtedy jak ćwierć ... zza krzaka i nie pokazuję się tak nawet kurierowi bo mi wstyd za pomiętość. mąż przyjaciółki to tak jak pies ( bez obrazy). przytulę, jak jest potrzeba, nakarmię i na spacer pójdę. ale seksu uprawiać nie będę bo tego nie czuję.
  • nangaparbat3 09.04.19, 21:30
    Nie wierzę.
    Chyba że choroba pomieszała pani przyjaciółce w głowie.


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.