Dodaj do ulubionych

A jednak...

10.04.19, 00:17
Nie będę streszczala ostatniej doby bo byłaby to telenowela brazylijska. Niestety potwierdziły się przypuszczenia sceptyczek- mój mąż mnie zdradził...Niby nie doszlo do całkowitej konsumpcji z powodów...hmmm...kobiecych, lecz to nie ma dla mnie znaczenia. Jakby ich nie było to wiadomo...
Przysięga że to tylko alkohol (wiem że faktycznie był narąbany bardzo mocno), że pierwszy i ostatni raz i że nie ma z nią żadnych planów...Twierdzi że chce z nami być i zrobi teraz wszystko żeby odbudować moje zaufanie...
Zgodził się że zabieram mu dostep do konta bankowego i tam przelewam pieniądze na edukację dzieci i siebie...
Nie będzie chodził na imprezy ani wyjeżdżał.
Pójdziemy na terapię małżeńską.
Powiedziałam mu wprost, że moje serce pękło, wbił mi sztylet w plecy i że daję nam 3 miesiące. Potem zdecyduję. Nie wiem czy jest szansa na powrót do bliskości sprzed...Póki co będę go traktować jak bankomat i szofera, ale nie wiem czy mi to w życiu wystarczy...Bo to taki straszny banał ale ja po prostu chcę jeszcze kochać...Powiedział, że zgadza się na wszystko, będzie że mną i do mojej dyspozycji we wszystkim i że to był tylko alkohol...
Dziewczyny, moje życie się dziś zmieniło. Co mam robić?
Edytor zaawansowany
  • ania_2000 10.04.19, 00:21
    dodatkowo:

    1. terapia antyalkoholowa, leczenie alkoholika - twojego meza
    2. zmiana jego pracy.

  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 00:24
    Ale czy ktoś zna małżeństwa które coś takiego przeżyły i są dziś w miarę szczęśliwe?
  • dziennik-niecodziennik 10.04.19, 00:36
    Szczerze? Calkiem sporo.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • jola-kotka 10.04.19, 01:20
    Tylko warto ich zapytac czy byly akcje typu odebranie dostepu do kont czy konta co kto tam ma 😀.
  • nangaparbat3 10.04.19, 08:08
    Różne były. Koleżanka pozwała męża o alimenty, żyli jak para obcych ludzi. Teraz, już od lat - sielanka.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • jola-kotka 10.04.19, 01:18
    Ja jestem taka osoba , jestem bardzo szczesliwa ale ja mam mega inne podejscie ogolnie do zycia dlatego napisalam juz nizej jak to sie moze skonczyc w twoim przypadku.
  • memphis90 10.04.19, 08:57
    Masz inne podejscie, bo Ty byłas z tej drugiej strony...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jola-kotka 10.04.19, 12:18
    Bylam w swoim zuciu po obu stronach .
  • saskia44 10.04.19, 07:31
    niepewnosci_krolowa napisała:

    > Ale czy ktoś zna małżeństwa które coś takiego przeżyły i są dziś w miarę szczęś
    > liwe?

    Tiaaa, wiele malzenstw cos takiego przezylo i gorsze rzeczy.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 08:42
    Tak. Jestem tego przykładem. Ale było bardzo ciężko i ja to mocno odchorowałam.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 08:50
    Rosa A jak jest dziś? I jak wyszliscie z tego obronną ręką?
  • rosapulchra-0 10.04.19, 09:28
    Wyszliśmy na prostą, ale ciężko było. Ja miałam przez kilka lat depresję, rozchorowałam się tak, że pół roku leżałam w szpitalu, potem jeszcze rok dochodziłam do siebie w domu. Zażądałam zmiany miejsca zamieszkania, bo tamta kobieta w nim mieszkała, więc przeprowadziliśmy się gdzie indziej. Minęło wiele lat od tamtej pory i jest OK. Naprawdę jest dobrze.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • bergamotka77 10.04.19, 09:33
    Karma wraca rosa.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 09:42
    Powiedz to sobie. To tobie mąż paszport podarł, żebyś nie mogła się puścić z jakimś Hiszpanem.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • bergamotka77 10.04.19, 09:45
    Haha no tak ty wiesz jak było. Byłaś tam wink

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 14:01
    Opisywałaś szeroko na forum, nawet twój mąż pisał i prostował twoje kłamstwa.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • allatatevi1 12.04.19, 18:45
    Ktoś rzuci linkiem?
  • jola-kotka 10.04.19, 16:24
    Opisywalas to widac u kogos widzisz wszystko u siebie juz nie.
  • bergamotka77 10.04.19, 09:47
    Przy czym nie odbilam nigdy faceta kobiecie a juz zwłaszcza ciężarnej bym nie zrobiła takiego świństwa.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 14:00
    Ja też nikomu nikogo nie odbiłam., ty za to taką "świniętą" z siebie robisz, a co chwila różne świństwa ludziom robisz.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • barattolina 10.04.19, 08:55
    Ja znam. Naprawdę.
    Tylko ze to był większy kaliber, bo z jego strony to nie był jednorazowy wyskok.
    Sa razem do tej pory i są szczęśliwi.
    A mieli przerwę ze 2 lata i w międzyczasie byli w innych związkach.
  • eliksir_czarodziejski 10.04.19, 10:15
    niepewnosci_krolowa napisała:

    > Ale czy ktoś zna małżeństwa które coś takiego przeżyły i są dziś w miarę szczęś
    > liwe?
    Gorąco polecam lekturę "Kup kochance męża kwiaty" Katarzyny Miller. Proszę, nie zrażaj się tytułem, to bardzo mądra książka. Bardzo wiele małżeństw przeżyło zdradę tylko nikt tym się nie chwali.
  • marusia.00 10.04.19, 11:24
    No więc jednak typowa smycz, tak krytykowana w poprzednim wątku, będzie w użyciu. I nie masz raczej innego wyjścia.
    Znam jedno małżeństwo które przetrwało zdradę, też były tam małe dzieci. Nawet teraz, po wielu latach kontrola jest na maksa. Tylko tam panu naprawdę zależało na utrzymaniu małżeństwa. Kochają się. Ale jedno bez drugiego nigdzie nie wyjeżdża.
    U Ciebie to hmm zdrada byla do przewidzenia. Twój mąż zachowywał się jak singiel.
    Przytulam, trzymaj się i mam nadzieję że spadły Ci klapki z oczu. Mąż to mąż, facet. Ograniczone zaufanie jest obowiazkowe, no chyba ze kobiecie srednio na utrzymaniu malzenstwa zalezy i to też rozumiem.
    Plus jest taki, że jak ochloniesz to małżeństwo będziecie budować od nowa. Masz więc teraz jedyny czas by wprowadzić nowe zasady, korzystne dla siebie. Również nowy podział obowiązków domowych, opieki nad dziećmi itd.
    P.s.Wgląd do konta męża każda żona powinna mieć obowiązkowo. Ale co ja tam wiem 😉zaraz mnie wysmieją forumowe, nowoczesne kobiety.
  • saskia44 10.04.19, 14:17
    marusia.00 napisała:

    > No więc jednak typowa smycz, tak krytykowana w poprzednim wątku, będzie w użyciu.

    Dorosli ludzie nie trzymaja sie na smyczy. Partnerstwo na tym nie polega, jesli jedno nie chce to nic z tego nie bedzie i zadna smycz tego nie zmieni ani niczego nie zagwarantuje. To kompletnie idiotyczny pomysl.


    > Znam jedno małżeństwo które przetrwało zdradę, też były tam małe dzieci. Nawet
    > teraz, po wielu latach kontrola jest na maksa. Tylko tam panu naprawdę zależało
    > na utrzymaniu małżeństwa. Kochają się. Ale jedno bez drugiego nigdzie nie wyje
    > żdża.


    Kochaja sie? Zalezalo?
    Kontrola to brak zaufania wiec nie ma mowy o udanym zwiazku.



    > P.s.Wgląd do konta męża każda żona powinna mieć obowiązkowo. Ale co ja tam wiem
    > 😉zaraz mnie wysmieją forumowe, nowoczesne kobiety.

    No tak przeciez to kolejna forma kontroli
  • rosapulchra-0 10.04.19, 16:38
    marusia.00 napisała:

    > P.s.Wgląd do konta męża każda żona powinna mieć obowiązkowo. Ale co ja tam wiem
    > 😉zaraz mnie wysmieją forumowe, nowoczesne kobiety.


    W pełni się zgadzam.


    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • jola-kotka 12.04.19, 13:46
    Nie musi miec wgladu do konta , powinna miec taka relacje z mezem zeby moc z nim o takich sprawach jak dochody rozmawiac. Jakby nie bylo konta danej osoby to jego prywatna sprawa.
  • aerra 12.04.19, 11:54
    Nie mam wglądu do konta męża, mamy WSPÓLNE konto. A w zasadzie konta - wszystkie oprócz firmowego (firmowe nie może być akurat) są wspólne.
  • abiszag.4 10.04.19, 00:22
    A ja się zastanawiam jak duży ruch tutaj mamy, na forum? Może masz jakieś wieści? Forum padło już dawno czy mylę się? Jak myślisz?
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 00:26
    Abiszag.4 gdyby nie to że naprawdę chce pozostać anonimowa to bym Ci pokazała screeny różnych rzeczy, dzięki którym dotarłam do prawdy...Chwilowo jestem wrakiem, nawet raz zwymiotowalam z tego wszystkiego...Naprawdę potrzebuje jakiegoś słowa wsparcia, jakiegoś pocieszeniasad
  • abiszag.4 10.04.19, 00:30
    Przytulam. Nie nie pokazuj niczego. Nie wiem co napisać, chyba łapie mnie grypa bo fatalnie się czuję.
    Przestraszyłaś mnie - nie może byc az tak źle, no ja Cię proszę.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 00:32
    Jest bardzo źle, naprawdę. Nigdy mnie nikt tak nie zranilsad( naprawdę ja nie mogę złapać tchu.
  • abiszag.4 10.04.19, 00:34
    Nie rozumiem dlaczego? Przeciez jest ok. Napisalas ze nic nie zrobil. Uspokoj sie wink
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 00:38
    On mnie zdradził. Całowali się na kanapie, obmacywali etc. Doszłoby do konsumpcji gdyby nie miała okresu. Zdradził.
  • abiszag.4 10.04.19, 00:41
    Współczuje. Musi byc mega ciężko.
  • gam.ka 10.04.19, 08:11
    Nie chcę być złym prorokiem, ale myślę, że doszło do konsumpcji. Mojej bliskiej koleżanki mąż też się zarzekał (typowa sprawa, on zbliżający się do 40, ta trzecia 25 latka), że był tylko romans bez konsumpcji, same rozmowy i wyjścia na piwo. Nawet poszła do wróżki, która rzekomo potwierdziła, że nie doszło do samego seksu. Bardzo chciała w to wierzyć widocznie.
    A niestety doszło.
  • misterni 10.04.19, 08:31
    A jakie to w tej sytuacji ma znaczenie, czy doszło, czy nie doszło, bo pani miała okres?

    No, chyba że w ciąże zaszła, albo czymś zaraziła, to zasadniczo zmienia postać rzeczy.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • frey.a86 10.04.19, 08:35
    Nie ma znaczenia, bo i tak zdradził, ale nie ma co też wierzyć w bajki, że "nie doszło do konsumpcji". Już widzę jak dorośli ludzie, w dodatku po alkoholu, po 3 godzinach obściskiwania się na kanapie powstrzymują się od seksu z powodu okresu. Zwłaszcza, że seks nie musi być przecież waginalny.
  • pani-nick 10.04.19, 00:28
    Współczuje. Ja już bym nie mogła w takiej sytuacji być z mezem. Powodzenia i dużo siły.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 00:33
    Ja chyba tezsad(( Ale jak sobie pomyśle o tym ile lat przeżyliśmy razem, jak wiele mamy wspólnego...Jak ja mam znaleźć kogoś z kim będę się TAK rozumiała...? Bozesad
  • boo-boo 10.04.19, 00:45
    W jakim wieku są dzieci ?
    Poczekaj te trzy miesiące i zobacz jak się będziesz czuć.
    Masz kilka wyjść.
    1. Wystawić gada za drzwi już teraz.
    2. Terapia i czekać na jej efekty- może da się to uratować.
    3. Żyć swoim życiem pod jednym dachem, poczekać aż dzieci dorosną i wtedy iść w swoją stronę- dlatego pytam ile dzieci mają lat bo piszesz, że ojcem jest dobrym. W tym wszystkim dzieci najbardziej jest szkoda.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 00:52
    5 i 8
  • marusia.00 10.04.19, 11:32
    Nie wiem co zrobisz bo kazdy jest inny. Ale popatrz na sprawę z różnych stron. Dzieci wymagają opieki, wozenia do placówek, na zajęcia, przez najbliższe lata, pomocy w lekcjach i pierdyliard innych obowiazkow. Rozwodzac sie moze sie okazac ze to bedzie Twój obowiazek w 90%.
    Nie wiem czy przetrwanie, daj sobie czas. Terapia alkoholowa obowiązkowo. Byłby to mój pierwszy warunek. On będzie Cię.przekonywal że mu niepotrzebna. Nie uginaj się. Jesli juz, to niech terapeuta oceni, czy rzeczywiscie mu taka terapia potrzebna.
    I nie tłumacz go na litość boską, że bił pijany, i dlatego zdradził.
  • boo-boo 10.04.19, 13:00
    No to trochę małe na opcję 1- tak z buta od razu.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • jola-kotka 10.04.19, 01:21
    No 3 to faktycznie super rada. Szczegolnie ze to niby dobre dla dzieci?
  • boo-boo 10.04.19, 13:01
    Masz dzieci ? No tak- nie masz. Więc guzik wiesz jak to jest w takiej sytuacji.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • jola-kotka 10.04.19, 13:06
    A czyli jak nie masz dzieci to czujesz inaczej😀 Otoz nie aczkolwiek z dziecmi sytuacja jest trudniejsza zgadzam sie ale miliony ludzi przezylo i dalo rade nawet jak sie rozstali.
  • boo-boo 10.04.19, 14:52
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Inaczej jest jak nie masz małych dzieci i wystawiasz pana za drzwi, a inaczej jak masz i po wystawianiu pana za drzwi 95 % obowiązków wynikających z ich posiadania spada tylko na ciebie. Na ale dla jolci, która dzieci nie ma to oczywiście jest za trudne do pojęcia.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • barattolina 10.04.19, 13:19
    Co wy z tymi dziećmi ?
    Tak jakby człowiek bez dzieci nie posiadał mózgu albo pozbył się zdolności logicznego myślenia, a zazwyczaj jest odwrotnie.

    Nikt z nas w większości nie był w omawianych tutaj życiowych sytuacjach, co nie przeszkadza w szerokich i barwnych dyskusjach na tym forum. Od tego jest.
  • boo-boo 10.04.19, 14:55
    Kolejna co nie potrafi pomyśleć- "co my tutaj z tymi dziećmi".

    "Nikt z nas w większości nie był w omawianych tutaj życiowych sytuacjach, co nie przeszkadza w szerokich i barwnych dyskusjach na tym forum."
    A skąd wiesz ?
    To, że większość komentujących, podobnych wątków nie założyła, to nie znaczy, że nie były w takiej sytuacji.
    Widocznie nie każdy potrzebuje aż tak się uzewnętrzniać albo porad, bo potrafi sobie w takiej sytuacji poradzić bez pytania o pomoc.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • snakelilith 10.04.19, 01:12
    Daj sobie czas. W pierwszej chwili wszystko wygląda katastroficznie, ale z pewnej perspektywy może dojdziesz jednak do innych wniosków. Nie wiem, czy ci to coś da, ale istnieją ludzie, dla których zdrada nie oznacza końca związku, nawet jak urażone ego na pewno boli. Mnie na przykład z mężem też tak dużo łączy i to są rzeczy, które są daleko ważniejsze niż seks, więc jestem pewna, że po takiej wpadce, objętnie, czy z jego, czy z mojej strony, na pewno żadne z nas nie podjęłoby kategorycznej decyzji. Nie oznacza, że u ciebie też tak musi być, ale nie zamykaj sobie teraz w pierwszej emocji żadnej opcji, bo inni ci mówią, że tak musi być.
  • elenelda 12.04.19, 11:02
    Podpisuję się pod snake
  • kornelia_sowa 10.04.19, 13:44
    Dobrze zabezpiecz dowody zdrady, te screeny. Jak mozesz to nagraj roznowe, w ktorej bedziecie to wałkowac, jego przyznanie się do winy. Tylko nie jedno zdanue, bo bedzie ze wyrwane z kontekstu. Sms od kochanki, co masz.

    Na wypadek gdybys po 3 mcach doszla do wniosku ze nadal on ta szantrapą śmierdzi a tobie za bardzo to jwdnak przeszkadza i chcesz rozwodu.

    Tak, dla poruszonych wyjasniam-jak lala wie, ze zonaty i robi takie akcje to szantrapa. Bo zaraz ktoras sie przypnie do tego.

    Nie wiem czy znam takie malzenstwo.Jedna z przyjaciolek dowiedziala sie 8 lat po slubie ze wtedy jeszcze narzeczony zdradzil ja. Byla zazdrosna o ta dziewczyne, on sie zapieral ze never ever. Ze go w ten sposob nie interesuje. Ja cis niepokoilo ale uwierzyla
    Wyszlo 3 lata po slubie.
    Mieli kryzys, terapie, male dziecko bylo i kredyt. Przeczolgala sie dla dziecka przez to i wybaczyla. Mi nieraz mowila, ze i tak nie zapomniala nigdy. Ze ja akurat najbardziej ubodlo, ze trzecia widywala sie z nia potem na roznych spotkaniach, rozmawialy i pewnie w myslach miala ja za idiotke.I byc moze maz tez.
    Tak to widziala.

    Od dwoch lat sielanka. Odkad wyrównala rachunki. Mowi, ze wreszcie nie czuje sie frajerem. Nie jedynym.


    Nie odczytaj tego jako rady . Skąd!!!!. Broń Boże.
  • kornelia_sowa 10.04.19, 13:45
    Dowiedziala sie 3 lata po slubie mialo byc
  • sumire 10.04.19, 13:47
    "Tak, dla poruszonych wyjasniam-jak lala wie, ze zonaty i robi takie akcje to szantrapa".

    A jego jak nazwiemy?
  • rosapulchra-0 10.04.19, 14:11
    |Jego? Obleśnym, chorym i wyzbytym podstawowych zasad sk..synem. I tak. Tak nazwalam i to wielokrotnie swojego męża, gdy dowiedziałam się o jego zdradzie. U mnie poszło szybko - ciało zareagowało bardzo ostro na stres związany z wiadomością o zdradzie, pamiętam, że rozmawiałam z tamtą wydrą (tak, wiedziała, że to żonaty człowiek) i gdy ona potwierdziła, to ja osunęłam się na ścianę. Niech ci będzie, że z wrażenia. A potem potworny ból fizyczny i sześciomiesięczny pobyt w szpitalu. Miałam o czym myśleć.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • jola-kotka 12.04.19, 13:47
    Psmietaj rosa ze nie kazda zdrada to chec zabawienia sie czy chwilowe zapomnienie sie. Sa zdrady ktore wynikaja z konsekwencji sytuacji w zwiazku.
  • kornelia_sowa 10.04.19, 14:53
    Szmac..rz

    Ludzie, to chyba oczywiste, ze jest winny. Ona też.
    Napisałam, ze ona TEŻ< a nie tylko ona.
  • ciszej.tam 12.04.19, 19:23
    To znaczy JAK rozumiala?

    Z tego co piszesz potrzeby intymne maz realizuje z kims innym bez ustalenia tego z toba.

    Rany, po co takie iluzje? Jakie porozumienie, jakie wiele wspolnego?
  • bergamotka77 10.04.19, 00:41
    Współczuję. Wierz mi, znam dobrze męski gatunek. Nie odmawia zwykle gdy gorąca laska sama wchodzi mu w ręce.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • abiszag.4 10.04.19, 00:45
    A tak wcale nie jest. Mnostwo ma swoje zasady i kropka. I nawet jak jest fatalnie to nie da sie.
  • pani-nick 10.04.19, 08:28
    Dokładnie. Jest jak z kobietami - są takie, które maja ciagle kisiel w gaciach i trzeba im paszporty zabierać, żeby się nie puściły i są takie, które nie zdradza, jeśli kochają.
    U facetów jest dokładnie tak samo. Jest typ wiecznie niewyżyty i zwyczajnie ŁATWY i jest typ z zasadami. Przy czym oczywiście, kiedy w małżeństwie dzieje się niefajnie, jakieś tam usprawiedliwienie dla zdrady potrafię w sobie znaleźć. W szczęśliwym związku - NIE.
  • bergamotka77 10.04.19, 09:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • bergamotka77 10.04.19, 00:45
    Od początku. pisalysmy ci jak zapewne było i że znasz tylko część prawdy... Nie wiem co ci doradzić ale musiałby facet się mocno postarać by mnie przekonac po czymś takim, zwlaszcza gdy lubi alkohol i hamulce mu wtedy puszczają. A jak to odkryłas?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 00:47
    Co mam zrobić?
  • boo-boo 10.04.19, 00:49
    Nic na szybko. Przespać się i na chłodno pomyśleć, przekalkulować wszystko.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • abiszag.4 10.04.19, 00:51
    Dać szansę?
  • mrs.solis 10.04.19, 00:54
    Przespac sie z kims kto ci sie spodoba.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • abiszag.4 10.04.19, 00:55
    Po co ta zemsta? Bez sensu.
  • mrs.solis 10.04.19, 01:20
    A kto tu mowi o zemscie? Niech dziewczyna poprostu skorzysta z okazji jak sie jakas fajna trafi bez zadnych wyrzutow sumienia.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • minerallna 10.04.19, 03:16
    mrs.solis napisała:
    > A kto tu mowi o zemscie? Niech dziewczyna poprostu skorzysta z okazji jak sie jakas fajna trafi bez zadnych wyrzutow sumienia.

    To już będzie pozamiatane. Jak sama zrobi to na zimno to jej własne sumienie nie da jej żyć.
    Tak sądzę po jej postach.


    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 08:19
    Masz rację. Poza tym dla mnie nie ma seksu bez uczucia. Żadne pocieszenie więc takie przygodę bzykanie
  • arwena_11 10.04.19, 10:20
    Jeżeli miałabyś możliwość to wyjedź sama na tydzień. Zostaw dzieci mężowi a sama w miejsce gdzie będziesz mogła na spokojnie przemyśleć czy będziesz mogła ZAPOMNIEĆ o tym.
    Bo wybaczenie to jedno ale zapomnieć jest ciężko. I to może sprawić, że nic z ratowania związku nie wyjdzie. Mam znajomą, która wybaczyła zdradę i próbowała ratować związek, ale nie udało się. W każdej kobiecie widziała rywalkę, każdy telefon do męża od współpracownicy stawiał ją wewnętrznie na nogi. Każde 5 minut spóźnienia itd. Jej mąż się bardzo starał, ale ona sama stwierdziła, że nie da rady - psychicznie była wrakiem. rozwiedli się po 5 latach.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 16:48
    Idiotyczna rada.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • jola-kotka 10.04.19, 01:16
    Nie traktowac meza jak dziecka. Co to znaczy odebralam mu dostep do konta😀. To zart? Co masz zrobic ? Zastanowic sie czy gdy juz masz ta wiedze to dalej bedziesz umiala zyc normalnie nie dreczac siebie i meza. Jesli tego nie potrafisz to sie rozstan. Bo wszystko ma swoje granice i w pewnym momencie rozstaniecie nie z powodu zdrady( to ona wogole byla czy nie bylo jej?bo nadal to nie jest jasne) a z powodu nienawisci do siebie jaka sie zrodzi z traktowania kogos jak kohos kto jest na twojej lasce. Na zasadzie bo ty mu laskawie pozwalasz ze soba byc ponizajac go np. Tym kontem , traktujac jak dziecko ktore mozna karac itd.
  • aerra 10.04.19, 10:30
    Oczywiście, że może.
    Ma to co prawda pewne konsekwencje, ale na krótką metę i w przemyślanym trybie jak najbardziej ma sens.
  • hanusinamama 10.04.19, 10:55
    Tez nie kumam. Takie "bede ci wierny tylko mi zabierz karte kredytową i nie puszczaj na imprezy i wyjazdy"...
  • mrs.solis 10.04.19, 01:29
    Zapomnialam dodac, poinformuj goscia tej laski, ze twoj maz sie do nich wprowadza, skoro ona lubi trojkaty. Uprzedzajac wasze komentarze, tak znizylabym sie do takiego poziomu , bo chcialabym tej lasce zniszczyc jej zwiazek , tak jak ona zniszczyla moj. Nie podarowalabym , zeby jej sie upieklo tylko dlatego, ze jej facet sie o czyms takim nie dowiedzial.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • jola-kotka 10.04.19, 01:32
    Zaraz a to tylko laska jest winna? Ona ci zniszczyla zwiazek? Nie to twoj maz go zniszczyl ona z toba w zwiazku nie byla😀
  • mrs.solis 10.04.19, 02:45
    Znam kobiety, ktore takie akcje przeprowadzaja dla sportu i czystej zabawy i sa w stanie zrobic naprawde duzo zeby uwiesc faceta szczegolnie zonatego. Nie powiedzialam rowniez, ze maz byl niewinny. Oboje byli.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • saskia44 10.04.19, 07:38
    mrs.solis napisała:

    > Znam kobiety, ktore takie akcje przeprowadzaja dla sportu i czystej zabawy i sa
    > w stanie zrobic naprawde duzo zeby uwiesc faceta szczegolnie zonatego. Nie pow
    > iedzialam rowniez, ze maz byl niewinny. Oboje byli.
    >

    Uwiesc faceta...🤣
    Ah ta mentalnosc niektorych (wciaz zbyt wielu) kobiet. To dorosly facet a nie 14-latek wiec nie pier..l o jakims uwodzeniu. Poszedl na impreze (w jakim w ogole celu?) nachlal sie i zabawil. Zrobil to bo chcial, zapewne nie pierwszy raz. Na tych zaglach na ktore wyjezdza tez zapewne nie raz bzyknal.
    Tacy sa faceci, takie sa kobiety, taki jest ten swiat. To jednak nie ona rozwalila pani zycie a jej maz I tylko on.
  • rosabell 10.04.19, 08:06
    Taki chyba naprawde jest cel tych wyjazdow. Dobrze sie zabawic. Bo niby po co sie tam jedzie? Teraz sprawa sie rypla, wczesniej sie udawalo ukryc.
  • saskia44 10.04.19, 08:11
    rosabell napisała:

    > Taki chyba naprawde jest cel tych wyjazdow. Dobrze sie zabawic. Bo niby po co s
    > ie tam jedzie? Teraz sprawa sie rypla, wczesniej sie udawalo ukryc.

    Oczywiscie.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 17:41
    To ty p..aż aż niemiło. Używasz czasem mózgu zanim coś napiszesz?

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • kornelia_sowa 10.04.19, 13:48
    Jak wiedzuala, ze ma zone to zwykla szm..ta.
    Jak bys nie zaklinala rzeczywistosci to tak wlasnie jest jolus.
  • bergamotka77 10.04.19, 15:17
    Nie robie świństw i nie jestem święta ale mam swoje zasady.Ty nie - byle by złapać portki.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • snakelilith 10.04.19, 01:39
    Eee, no przestań. Takie zagrywki są faktycznie trochę poniżej pewnego poziomu. Naprawdę ci ulży, jak desperacko prześpisz się z kimś innym, rzucisz się jak hiena na przypadkową babę z imprezy i w ogóle zrobisz sajgon facetowi? Osobiście poszłabym pokrzyczeć do lasu, a potem do fryjera, następnie założyła na przepiękną głowę koronę i uniosła się chłodną, królewską pogardą. Niech widzi kogo skrzywdził i cierpi.
  • mrs.solis 10.04.19, 02:55
    Nie przespalabym sie z nikims z czystej desperacji. Poprostu gdyby byl ktos kto mi sie bardzo podoba, albo kiedys pojawil w moim zyciu nie mialabym ani cienia wyrzutow sumienia, zeby pojsc z ta osoba na calosc. Co do baby to poprostu bym jej nie darowala. Napewno nie dopuscilabym , zeby zyla sobie szczesliwa w swoim obecnym zwiazku. Co do meza to mialby na 100% Krolowa ZIme w domu.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • hanusinamama 10.04.19, 10:53
    Laska zniszczyła czy jednak chłop...?? Ze zawsze winna kochanka. Siłą tych facetów biorą czy jak?
  • sumire 10.04.19, 10:59
    No przecież one napadają biednych bezwolnych misiów, to ty nie wiesz?...
  • bergamotka77 10.04.19, 12:18
    Obejrzyj sobie film "Kto tam?" z Keanu Reevesem. Niejeden przykładny mąż i ojciec ma chwilę słabości a potem musi za nią zapłacić.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mrs.solis 10.04.19, 13:17
    Ja bym tylko poinformowala jej faceta , ze dorobil sie rogow. I zgodnie z twoim mysleniem to nie ja zniszczylabym jej zwiazek tylko ona sama. W koncu maz sila jej nie bral.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kornelia_sowa 10.04.19, 13:49
    Nie, winni tak samo. Czego tu mozna nie kumac?
    Jak laska wie, ze facet zajety to tez winna
  • sumire 10.04.19, 12:08
    Masz namiary do dziewczyn i mężów swoich kolegów z pracy?...
    Jak byś go poinformowała, przez detektywa?
  • bergamotka77 10.04.19, 12:14
    Na FB da się czesto znaleźć.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 10.04.19, 12:25
    Nie każdy dodaje do grona znajomych kolegów z pracy i nie każdy ma publiczny profil - co mądrzejsi nie mają. Nawet moi bardzo dobrzy znajomi mieliby duży problem z ustaleniem tożsamości mojego faceta, bazując tylko na social mediach, gdyby nie wiedzieli oczywiście, kto to.

    Ale mnie generalnie zawsze pomysły z uprzejmym informowaniem stron trzecich wydawały się głupie i niekoniecznie skuteczne.
  • zetkaad 10.04.19, 02:09
    Wyjedź gdzieś sama na kilka dni.
    Alkohol to tylko wymówka.
    Przytulam
  • mrs.solis 10.04.19, 02:57
    Dobry pomysl i powiedz mu, zeby zaczal sie przyzwyczajac do opieki nad dziecmi , bo po rozwodzie to on sobie je wezmie.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • jola-kotka 10.04.19, 03:06
    To jest jeden z najglupszych tekstow jakie sa rzucane na forum. Ile kobiet jest je w stanie zrealizowac. Ty bys byla? A takie gadki dla samego gadania sa bez sensu ewentualnie moga byc wykorzystane w sadzie na sprawie o opieke nad dziecmi.
  • mrs.solis 10.04.19, 03:25
    Tak , bylabym. Wolalabym byc fajna weekendowa mama niz urobiona po lokcie ta niedobra.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • saskia44 10.04.19, 07:42
    Tiaaa, tyle ze facet wcale nie musi chciec dzieci i co wtedy do adopcji?
    Myslisz ze naprawde ona bedzie jakies warunki stawiac? Moze chwilowe, potem facet znajdzie inna, zabierze doope i pojdzie.
  • niu13 10.04.19, 08:04
    Facet może nie chcieć, ale że matka-to się już w naszych stereotopowych głowach nie mieści.
  • saskia44 10.04.19, 08:14
    Alez miesci sie w moich jak najbardziej. Gdybym byla w takiej sytuacji to chetnie poszlabym na opieka po na pol lub dzieci do ojca. Jednak wielu facetow nie pojdzie na to, zwlaszcza na mieszkanie dzieci na stale z nim bo doskonale zdaja sobie sprawe jaka to odpowiedzialnosc oraz jak to ogranicza w zyciu.
  • niu13 10.04.19, 09:22
    Otóż to!
  • jola-kotka 10.04.19, 12:23
    Mi sie miesci ale zycie pokazuje ze takich kobiet co to chetnie oddaja dzieci ojcu a same odwiedzaja je w weekend jest garstka.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 17:52
    Daj spokój. To troll.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • memphis90 10.04.19, 09:21
    Co to znaczy "facet nie musi chcieć"? To są jego dzieci, może się z nimi wprowadzić do swojej 25letniej bogdanki i stworzyć szczęśliwe stadlo.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chatgris01 10.04.19, 12:17
    Jak w filmie "She Devil", Roseanne Barr w ten sposób uziemiła zdradzającego misia.
  • arwena_11 10.04.19, 13:11
    Lepiej nie dawaj autorce pomysłu tongue_out Bo w filmie Roseanne metodycznie faceta wykończyła, punkt po punkcie. Ze spektakularnym wysadzeniem domu w punkcie kulminacyjnym tongue_out
  • chatgris01 10.04.19, 13:41
    Od wysadzenia domu zaczęła.
    Wykończyła go pięknie. Zasłużył tongue_out
  • arwena_11 10.04.19, 16:21
    A faktycznie smile Film jak dla mnie genialny, te metodyczne wykreślanie wszystkiego co dla faceta ważne.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 17:54
    Jej stary ją tak zostawił, więc ona innych opcji nie widzi. Za krótką ma wyobraźnię.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • rosapulchra-0 10.04.19, 17:48
    Wyjazd samej to dobry pomysł. Ja wyjechałam, wyrozmawiałam się, popłakałam sobie i wróciłam do domu z lepszym nastawieniem. I jestem za to bardzo wdzięczna jednej forumce, która mnie wówczas zaprosiła do siebie.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • majenkir 10.04.19, 02:27
    Jeszcze pare lat temu bym Ci napisala zabij go we snie big_grin, albo chociaz sie rozwiedz.
    Teraz bym wziela na przeczekanie, moze w miedzyczasie znajdz sobie kogos na boku (tylko mu nie mow wink).

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • lot_w_kosmos 10.04.19, 05:47
    Ojacie
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 06:23
    Spałam w sumie 4 godziny...Mąż mi obiecuje, że naprawdę to był tylko alkohol, że on był tak nawalony że nie pamieta w ogole drogi do niej..Ze przeprasza, prosi o wybaczenie, że zrobi wszystko, że będzie dla mnie...
    Ale ja się budze i czuje jak w koszmarne. Najgorsze że mam żołądek w supelek i nie mogę nic jeść. Do tego mam z nerwów odruchy wymiotnesad
    On teraz przeprasza, skacze koło mnie, znalazł już terapię...Ale ja nie wiem jak się tych nerwów pozbyć. Bo ja się wykoncze
  • malowankianki 10.04.19, 06:42
    Napisze na priva.
  • malowankianki 10.04.19, 06:44
    Jak podasz mi mail napisze na priva.
    Temat mi znany (niestery)
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 07:28
    Napisz na gazetowego niepewnosci_krolowa@gazeta.pl
  • rosapulchra-0 10.04.19, 17:56
    Też się odezwę.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • rosabell 10.04.19, 06:46
    Idz do lekarza po tabletki. Na zadna terapie teraz drapac gdzie boli najbardziej.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 07:37
    Tak, dziś umówiłam się już do lekarza psychiatry, chce jakieś tabletki
  • gama2003 10.04.19, 08:18
    Jeśli mogę Ci coś doradzić to tylko jedno - egoizm, masz być teraz dla siebie najlepsza jak to tylko możliwe. Potrzebujesz płakać, nie powstrzymuj, wrzeszczeć czy obić gębę mężowi, zrób to.

    I pamiętaj - to on ma mieć powód do wstydu i rozpaczy z powodu swoich czynów. Masz nie myśleć nigdy z lękiem o spotkaniu ludzi, którzy wiedzą, z jego pracy itd.
    To on jest winien, żadne wina po obu waszych stronach. Cokolwiek nie grało w waszym małżeństwie, o ile było coś takiego, to zdrady nie usprawiedliwia. Nie czuj się nigdy winna choć promilowi zdrady. Bo to często linia obrony...

    Trzymaj się, będzie sinusoida i rollercoaster.
    Ale cokolwiek zdecydujesz - on ma odczuć skalę krzywdy jaką Ci wyrządził. Jest skończonym idiotą i k...m, jego zabawa i przygody to czyjaś trauma do końca życia. Osoby którą kocha i o którą chce walczyć ? Jest dorosły i wiedział co robi. Alkohol nie ma nic do rzeczy. Nic. To tylko ośmielacz.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 17:57
    Zgadzam się z każdym słowem.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • piekna_remedios4 10.04.19, 08:31
    Ty, skoro był aż taaaaaaaak nawalony to i tak nic by nie zrobił gdyby panienka była dysponowana. Coś mi tu śmierdzi.
  • massinga 10.04.19, 08:36
    Proponuje wziac cos na uspokojenie i zrobic cos, co sprawia przyjemnosc. W tym szale emocji nie warto cokolwiek decydowac. Ochlonac i potem na zimno przekalkulowac, co sie oplaca. Myslec o sobie i absolutnie nie szukac winy w sobie.
  • mrs.solis 10.04.19, 13:35
    W stanie w jakim jest autorka ciezko bedzie znalezc cos, co sprawia przyjemnosc. Ona potrzebuje teraz dobrych lekow na uspokojenie dzieki , ktorym bedzie chociaz w stanie cos zjesc.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kropka_kom 10.04.19, 13:39
    ale skoro za pierwszym razem Cię okłamał to i teraz już bym.mu nie ufała...
  • rosapulchra-0 10.04.19, 18:01
    Zaufania już nie ma. I nie będzie do końca życia. Mój mąż do dziś odczuwa skutki, choć zdrada była kilkanaście lat temu. Nie oznacza to,że codziennie mu przypominam, sprawdzam go itp. Po prostu zmienił się mój stosunek do niego. Nadal bardzo go kocham i jestem z nim, jednak inaczej patrzę i na niego i na nasze małżeństwo.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • rosabell 10.04.19, 06:25
    Co masz zrobic? Zajac sie soba, tylko soba, swoja pschika. Moze isc do lekarza po jakie tabletki, ktore Cie wycisza i ukoja bol. Nie planowac, nie decydowac o niczym. Dac czasowi czas na pogodzenie sie z tym, ze pewien etap sie skonczyl i teraz bedzie juz po prostu inaczej. Jak? Czas pokaze. Czas jest teraz twoim przyjacielem. Badz dobra dla siebie.
  • niu13 10.04.19, 08:11
    Jak dla mnie to ten jej okres też jest ściemą.
  • memphis90 10.04.19, 09:33
    Okres w ogole w niczym nie przeszkadza.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • lauren6 10.04.19, 09:55
    Chyba, że byli aż tak napruci, że nie umieli usunąć jej tampona big_grin

    Żartuje, też nie wierzę w taki pas cnoty. Faceci w takiej sytuacji zawsze sciemniają, że do pełnej zdrady nie doszło: bo mu w trakcie opadł, bo on włożył, ale tylko kawałek, a nie całego itd. Okres wpisuje się w ten schemat kłamstwa.
  • triss_merigold6 10.04.19, 10:05
    włożył, ale tylko kawałek
    parsknęłam
  • lauren6 10.04.19, 10:11
    Cytaty autentyczne wink
  • ponis1990 10.04.19, 11:03
    haha zaraz sie przypomina pamiętny wątek jak to ona mu dobrała sie do rozporka, a on był SPARALIŻOWANY ZE STRACHU i nie zdążył zareagować ;d

    --
    Lubię placki
  • arwena_11 10.04.19, 10:25
    Może nie najlepszy moment, ale przypomniał mi się wątek o lodzie w kiblu, jak pan się tłumaczył, że ocknął się jak już pani była w trakcie roboty tongue_out
  • lelija05 10.04.19, 08:09
    Jeszcze wczoraj wierzyłam w te historię, szkoda, że użyłaś wielokropka, dobrze ci szło. No ale w sumie, to pisałam, że tęsknię za twoimi bajkami big_grin

    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 08:21
    Chciałabym, naprawdę bym chciała żeby to była sciema.
  • rosabell 10.04.19, 08:24
    To ma jakies znaczenie w co ty wierzysz? Historia jest tak banalna, ze az niewiarygodna? Dla mnie scisk zoladka, odruchy wymiotne i bol psychiczny nie do wytrzymania z bezsilnosci jest bardziej wiarygodny, niz twoje sledzenie kropek.
    Do Autorki- nie dokladaj sobie poszac na forum, idz po profesjonalna pomoc. Na koszt meza koniecznie!
  • lelija05 10.04.19, 08:46
    Ma znaczenie, bo chodzi o zaangażowanie udzielających się wątku. I nie chodzi mi o banalność historii, tylko o styl autorki, który ją zdradził - już od lat tu się produkuje w podobnym klimacie. A zdradza ją ten nieszczęsny wielokropek.

    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • frey.a86 10.04.19, 08:50
    Nie przesadzasz? Wielokropek to dosyć powszechny znak interpunkcyjny, nie jest zarezerwowany wyłącznie dla trolli z forum emama.
  • lauren6 10.04.19, 09:57
    Mhm, i troll spał tylko 4h tylko po to by uwiarygodnić swoją opowieść.

    Powinnaś zapisać się do ekipy Macierewicza.
  • lelija05 10.04.19, 13:30
    A jakie to ma znaczenie ile spała? A spisków nie węszę big_grin Mam to gdzieś, nie pierwsza tego typu baja na forum i nie ostatnia, nie jestem tu od roku, nie takie opowieści tu odchodziły.

    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • sumire 10.04.19, 09:27
    Czyli nie tylko ja mam dziwne wrażenie, że to wszystko kit.
  • pade 10.04.19, 11:17
    Ja też.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boo-boo 10.04.19, 14:56
    Ja tez często używam wielokropka- czy to znaczy, że jestem trollem...........

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • rosapulchra-0 10.04.19, 18:04
    Ja nawet nie kojarzę trolla od wielokropka.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • rosapulchra-0 10.04.19, 18:03
    Naprawdę masz jakiś problem z tym wielokropkiem.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • kropkacom 10.04.19, 08:12
    Jeśli nie chcesz się z nim teraz rozstać to wybierz się na terapię. Indywidualną. To ci się najlepiej przysłuży.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 08:22
    Na ten moment to ja nie wiem nic co chce A czego nie
  • rosabell 10.04.19, 08:34
    To akurat jest normalne w tej sytuacji. Dostalas obuchem w leb, nie jestes w stanie myslec racjonalnie teraz.
  • pani_tau 10.04.19, 08:41
    Nie podejmuj na razie żadnych drastycznych kroków. Teraz potrzebujesz zaradzenia objawom psychosomatycznym, bo inaczej się wykończysz, a są dzieci.
    Niestety najlepiej w takich przypadkach działa upływ czasu. Żadne złamane serce szybko się nie zrasta, znam to z autopsji.
    Trzymaj się mocno.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 08:59
    Dokładnie. Emocje opadną ale ja nie mogę się wykończyć. W 2 dni straciłam 2kg
  • misterni 10.04.19, 08:36
    To, co postanowiłaś, dać sobie czas. Te trzy miesiące, albo i dłużej, jeśli będzie taka potrzeba. Do niczego się nie zmuszaj. Niech zrobi badania, czy niczego nie złapał.
    I idźcie na terapie.
    Jeżeli jemu naprawdę będzie na Tobie zależało, będziesz o tym wiedzieć i wtedy łatwiej będzi Ci mu wybaczyć.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • barattolina 10.04.19, 08:48
    O kurła.
    Wiesz co. Chylę przez Tobą czoła, zareagowałaś bardzo dojrzale, wg mnie zważywszy na okoliczności.
    On dostał jasny komunikat, że nie ma z Tobą żartów. Mnie zapewne by poniosło i kazałabym mu się dodatkowo wynosić, żeby go nie oglądać na co dzień przez te 3 miesiące.

    Kiedyś jakiś psycholog tłumaczył mi, ze życie po zdradzie jest szczęśliwsze. Jeśli ludzie się kochają i umieją to przepracować. Trzymam kciuki, żeby to się udało.

    Ja się zastanawiam co mu odwaliło. Taki super przykładny mąż i ojciec a nagle takie COŚ.
    Nie zauważyłaś wcześniej jakiś sygnałów?
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 08:56
    Żadnych. Naprawdę żadnych. Byliśmy zgodnym małżeństwem, ja nie miałam przed nim tajemnic, dużo rozmawialiśmy...Spedzalismy razem czas, kochamy dzieci ponad życie, dla ludzi z zewnątrz sielanka. Przywalil mi młotem w łeb
  • bergamotka77 10.04.19, 09:40
    To tylko facet, samiec. Imprezowicz wiec jak się napije traci umiar i zapragnął bzykania z atrakcyjna koleżanką. Nie bierz tego do siebie. Myślę że cię naprawdę kocha ale po prostu zwyciężyła jego samcza natura. Historia banalna do bolu ale moim zdaniem prawdziwa. Niestety ale wielu facetów na takich imprezach dostaje malpiego rozumu. Niewielu stawia sobie granicę "dobrej" zabawie. Idźcie na terapię a pan niech szuka nowej roboty.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 13:35
    Dzięki. Chce w to wierzyć. Ale zburzyl całe moje zaufanie i ja już nie wiem, może wcześniej też to robił tylko go nie nakrylam? Mam taka jazdę w głowie że chciałabym głupiego Kasia dostać i iść spać. A spać nie mogę bo wybudzam się po godzinie, otwieram oczy i koszmar wraca. Najgorsze ze ja nic nie jem. Kupił mi nutridrinki i tylko je popijam, na razie 1. Leżę, on dziś wziął wolę w pracy żeby być z dzieckiem podczas strajku bo ja się nie nadaję. A jutro mam ogarniać 2 dzieci kolezanki tez. Ale nie chce odwolywac, w sumie na dobre mi wyhdzie jakies zajecie.
  • saszanasza 12.04.19, 11:39
    bergamotka77 napisała:

    > To tylko facet, samiec. Imprezowicz wiec jak się napije traci umiar i zapragnął
    > bzykania z atrakcyjna koleżanką. Nie bierz tego do siebie. Myślę że cię napraw
    > dę kocha ale po prostu zwyciężyła jego samcza natura.

    No proszę cię...jeżeli jego samcza natura jest tak silna to nie powinien się wiazać.
    Na świecie są miliony samców i samczych natur i jednak większości nie staje po wypiciu alko.




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • rosapulchra-0 12.04.19, 11:44
    No błagam! To jest tłumaczenie osoby, która, widać, sama wiele na sumieniu tego typu akcje.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • bergamotka77 12.04.19, 11:56
    rosapulchra-0 napisała:

    > No błagam! To jest tłumaczenie osoby, która, widać, sama wiele na sumieniu tego
    > typu akcje.
    >

    Wytrzezwialas już? Bo piszesz dosc nieskladnie 😅


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 12.04.19, 11:51
    Otóż to. Całe to gadanie o samczej naturze to nic innego, jak usprawiedliwianie mężczyzn ubezwłasnowolnionych przez własny popęd. Oni mają mózg. Jeśli facet coś robi, to znaczy, że chce, a nie że penis mu każe i nie ma wyjścia.
  • bergamotka77 12.04.19, 11:54
    Alkohol ma to do siebie, ze znosi zahamowania, które miałby na trzeźwo. Mózg działa inaczej - nawet auta wtedy nie można prowadzić a co dopiero siebie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 12.04.19, 12:38
    bergamotka77 napisała:

    > Alkohol ma to do siebie, ze znosi zahamowania, które miałby na trzeźwo. Mózg d
    > ziała inaczej - nawet auta wtedy nie można prowadzić a co dopiero siebie.

    I nadal usprawiedliwiamy. Ma penisa, pijany był - no to musiał zdradzić.
    Cholera, jakim cudem tylu ludzi pije alkohol, a jednak utrzymuje bieliznę na miejscu? Dziwne...
  • smart_alec 12.04.19, 13:58
    Właśnie dlatego ludzie mniej więcej w okresie dorastania uczą się pić tak, żeby tej kontroli sobie odpowiednią ilośc zostawić.
  • bergamotka77 12.04.19, 11:55
    To dotyczy zresztą obu plci.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 12.04.19, 11:52
    O zdziwilabys sue jak to powszechne. Kazda zona uwaza ze jej maz to nie, absolutnie, nigdy w zyciu a nie widzi jak to on sie pierwszy dobija do pokoju kolezanki w nocy po imprezie integracyjnej. Zdejmij z oczu różowe okulary.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 12.04.19, 13:28
    Ale się teraz ośmieszyłaś. Każda żono big_grin

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • bergamotka77 12.04.19, 11:58
    Poza tym są faceci, którzy uważają, że kobietom się nie odmawia 😅

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 12.04.19, 12:05
    bergamotka77 napisała:

    > Poza tym są faceci, którzy uważają, że kobietom się nie odmawia 😅
    >

    W sensie puszczalscy? No są. Ale nie jest ich wielu.
  • berdebul 10.04.19, 08:51
    Zbierz wszystkie dowody i trzymaj w miejscu, do którego mąż nie ma dostępu.
    Konsultacja z prawnikiem.
    Psycholog dla Ciebie, jeżeli chcesz walczyć o związek to terapia par.
    Nie rob nic głupiego, ani niczego co zostawia ślady czyli np. nie bij go.
    Mąż powinien rozwazyc terapię uzależnień, to nie jest normalne, żeby się tak zalewać. I niech zrobi badania, w tym na HIV. Mógł złapać wszystko podczas pijackich imprez.
    Nie ma złotej rady, daj sobie czas, decyzję podejmij po przeżyciu żałoby.
  • triss_merigold6 10.04.19, 08:53
    A dowody to jakie? Bo chyba mąż nie dokumentował smartfonem jak pani robiła mu loda?
  • niu13 10.04.19, 09:04
    O tym samym pomyślałam, ale w kontekście dowodów na okres tej pani🤤
  • berdebul 10.04.19, 09:19
    Zrzuty z map google, o których pisała Autorka. Ewentualne fotki, korespondencja, SMS, wszystko co bedzie świadczyć o zachowaniu pana.
    Loda robiła inna pani, w innym wątku.
  • hanusinamama 10.04.19, 10:30
    Jezusie skad ty masz takie dokąłdne informacje na temat zdrady. Nie doszło do konsumpcji z powodów kobiecych??? NOrmalnie poplułam komputer kawą i teraz go wycieram...
  • bergamotka77 10.04.19, 10:35
    Pewnie z sms-ów wyszło bo chyba nie z Google maps 😆

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • hanusinamama 10.04.19, 11:15
    Ale ze jak: Pan "czy my nic ten tego?", Pani "nic ale było blisko, mam okres", Pan "oj szkoda", Pani "no szkoda"...a google maps miało być takim dobrym dowodem. Moze Pan zostawił telefon w knajpie i poszedł bez do Pani...w sumie kluby są do 7 otwarte teraz???
  • misterni 10.04.19, 12:15
    W Krakowie, w centrum, na spokojnie znajdziesz otwarte do ostatniego klienta, co oznacza nieraz 7-8 rano.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • hanusinamama 10.04.19, 13:03
    Ok tak pytałam. W klubie nie byłam ze 4 lata. A te do ktorych chodziłam raczej były otwarte ...chyba do 4. Tak do samego konca to ostatnio byłam w klubie na panienskim smile
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 11:53
    To wiem z relacji męża. Wielokrotnie pytałam, odpowiada ciągle tak samo. Oczywiście może kłamać. Nie ufam mu zupełnie.
  • hanusinamama 10.04.19, 13:05
    Ale wczesniej mowił co innego. Poza tym jak taki nawalony to pamięta? Juz pomijam ze za kazdym razem trzeba liczyc ze cos przemilczy. Ja bym jednak myslala, ze bzykneli się...co mało zmienia. Akurat dla mnie czy miętoszenie czy penetracja to taka sama zdrada. Natomiast śmiem wątpić aby to był Pana pierwszy raz...pierwszy raz został przyłapany...
  • rosapulchra-0 10.04.19, 18:10
    Ja również złapałam na jednym razie. I również nie mam pewności, że to był tylko ten jeden raz, choć mój mąż zapewnia, że tylko raz. Ale zaufanie zostało tak nadszarpnięte, że mogę sobie wszystko myśleć i wszystko mu zarzucić.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • nihil.novi75 10.04.19, 10:56
    Przykro misad
    Może pojadę truizmem,ale trzeba czasu.Teraz jesteś w czarnej dziurze i cały świat ci się zawalił.
    Przeszlam coś podobnego,najgorsze są takie tkz wywalanki-myślisz, że już jest ok,wyszlas z tego i nagle przypomina ci się cała ta sytuacja i ...wszystko od nowa, boli jak cholera.
    U mnie było inaczej,malolata ,córka przyjaciół, zakochała się w moim mężu. Dla czterdziestoletniego faceta,podziw w oczach takiej panny to jak wygrana w totka!Najgorsze,że nagle mnie zaczął traktować z buta (kiedyś tu byl taki wątek, jak nagle fajny facet traktuje żonę jak nic ,bo miał szansę na miłe bzykanko).I pierwszy raz w życiu, zlamalam własne zasady,przekopalam mu telefon i wprost wyrazilam pannie co i jak.I tak jak jestem osoba b.spokojną, to jakbym miala dziewcze pod ręką, to by oberwala.Chlopu powiedzialam,ze skoro on nie potrafi zrobić z tym porządku, to ja zrobilam. Powiedziałam mu,ze zranil mnie do zywego, traktując mnie jak nic,chociaż naprawde zawsze wydawało mi się, że jesteśmy super związkiem.
    Potem przez rok z tego wychodziłam,można rzec zaliczylam terapię i teraz to jest tak,jakby jakaś część mnie umarła...on się stara od ponad roku udowodnić mi,że jestem super i hiper,dba,kupuje prezenty,sprawia przyjemności itp ,a ja prawie nic nie czuję.
    Najzabawniejsze, że w sumie sama chciałam pomoc tamtej lasce..bo nikt jej nie kocha,nikt nie rozumie...ja z nią gadalam,zapraszalam do naszego domu i nagle zobaczylam,że jestem jak element wystroju pokoju.Bo ona sie zakochala i zaczęła snuć jakieś wizje przyszłości itp.
    Długi czas ,mialam przed oczami to co przeczytałam. .i naprawdę nie mam ani deka poczucia winy,że wtracilam się i skończyłam to wszystko,bo jeszcze chwila ,a doszloby do sytuacji pod tytulem:kochanie ,to nie jest tak jak myślisz, a tak w ogóle to ja jestem tylko miły i o co ci chodzi.I tak jak mój chlop jest mistrzem w odwracaniu kota ogonem,to wtedy rzekł tylko,że mu wstyd i że faktycznie, fajnie mu bylo,że jakaś dwudziestka patrzy w niego jak w obrazek i wysyła jakze mile fotki..
    Ech..szkoda gadać. .przechorowalam to,przeryczalam,ale też mamy małe dzieci i tylko dlatego nadal jesteśmy razem.Ale wtedy powiedzialam, że jesli mężu chce-proszę bardzo,nie będę stać na drodze jego szczęścia, ale powrotu nie ma.
    Sprawiedliwe powiem:zrobil wszystko,aby naprawić to,co schrzanil..musiał przeżyć te moje wywalanki i złośliwości. .a potrafie byc za złośliwa jak ostatnia jedza.
    A najbardziej podzialalo:wyobraź sobie,ze to we mnie zakochuje sie syn naszych przyjaciół i zaczynam z nim pisac,słać mu fotki i traktować cię per noga...Zatkało.

    Sorki za przydlugi post ,ale jak to czytam,co piszesz,to widzę ciebie, jak cierpisz i jest ci źle.
    Teraz mysl o sobie..jak to przepracowac i czy jest sens bycia razem,bo za każdym razem :spóźnienia, glupich uśmiechów do telefonu ,będziesz przeżywać to wszystko od początku, jak torture.Myśl o sobie.Jesteś najważniejsza.
    P.s przepraszam za brak polskich znakow i lekki chaos wypowiedzi...pozdrawiam.
  • triss_merigold6 10.04.19, 11:03
    sama chciałam pomoc tamtej lasce..bo nikt jej nie kocha,nikt nie rozumie...ja z nią gadalam,zapraszalam do naszego domu i nagle zobaczylam,że jestem jak element wystroju pokoju.Bo ona sie zakochala i zaczęła snuć jakieś wizje przyszłości itp.

    Błąd autentycznie popełniany przez wiele kobiet. Ileż było historii z przygarnięciem jakiejś kuzynki czy innej córki znajomych znajomych z zapadłej dziury, bo dziewczę się chciało kształcić w mieście i trzeba pomóc, więc niech pomieszka, albo akcji z tym jak panienka do sprzątania i pomocy przy dzieciach, korzystając z okazji zaczynała obrabiać i pana domu.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 11:50
    Dziękuję. Niestety nie brzmi to optymistycznie. Bo ja naprawdę lubiłam nas, nasze życie, nasze wspólne sprawy, wyjazdy. Naokoło ludzie sie rozwodzili i dziwilismy się temu, dziękując w myślach że nas to nie dotyczy.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 18:14
    To już nie wróci. Teraz, jeśli zdecydujesz się na bycie razem, to wasze życie nabierze zupełnie inny kształt, a konsekwencje długo się będą ciągnąć.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • zuleyka.z.talgaru 10.04.19, 11:00
    Hm, coś mi się zdaje, że to forumowa pisarka jest. Była już tu taka jedna, która waliła wielokropki bez opamiętania.
    A już chciałam coś odpisać, szkoda klawiatury.
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 11:52
    Ale o co Wam chodzi? O wielokrotnie? Taki mam styl pisania.
    Przeżywam najgorsze chwilę w życiu, naprawdę Nie wiem kiedy się z tego wyliżę. Somatycznie jest jakiś koszmar, mam odruchy wymiotne, nic nie jem. Co do chwila płacze. Mój mąż jest smutny Ale nie przeżywa tego w taki sposób.. jestem skołowana
  • bergamotka77 10.04.19, 12:13
    Och nie przeżywa bo dla niego to był wygłup po pijaku a nie wielka love. Tylko niech nie pije tyle skoro pozbywa sie hamulcow wtedy. Jeśli wie że jest łatwy po alkoholu niech nie chleje do spodu. Wydaje mi się ze to taka typowa chuc po alko byla. Czy on z ta koleżanką widzi sie codziennie w pracy, wspolpracuja bezposrednio?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • misterni 10.04.19, 12:26
    Nie przejmuj się, forumowe śledcze zawsze się uruchamiają w takich sytuacjach, na usprawiedliwienie trzeba powiedzieć, że cajtyczbie były takue sytuacje, że ktoś opowiadał swoje przeżycia, dziewczyny się angażowały, a okazywało się, że ktoś je w wała robi. 😉

    Jeśli chodzi o męża, smutny jest, bo widzi co narobił, nie ma w tym dramaturgii, bo to facet, więc i środki wyrazu ograniczone. Poza tym, pewnie nie dorał do niego rozmiar szkód.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • lelija05 10.04.19, 13:33
    No a mnie się czepiają.

    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • abiszag.4 10.04.19, 12:26
    Królowo_niewinności...czemu trollujesz tak siamo jak ja? Na kanciasto i bez polotu?
    Czemu Twója hakierka opada na 100%?
    Czemu usypiasz mnie przed 2a.m, podczas gdy inne bawią się z Tobą do 6a.m?
    To nie fair. To moje zabawki.
    Zaraz wyślę Ci trzecią info na priva bo niegrzeczna ze mnie dziewczynka ( w snach) i zasługuję na klapsa.
    Na pejczyka jeszcze nie doroślam (sprawdź to w moich screen shootach smile)
    To jaka umowa? Czy mogę zapisać się do Waszej hakierki wink) ?
    I ile jeszcze bedem prosiła o przeszkolenie....
    Popraw się plosie, bo to lepsze od organizmów z Kenem.
    Plasiam za to i zdradzę mój następny nick to: Abinessa, ladny?
  • niepewnosci_krolowa 10.04.19, 13:07
    ???
  • abiszag.4 10.04.19, 13:48
    Bierz przykład ze mnie i mów szczerze: "tak, przeszkadza mi to".
  • abiszag.4 10.04.19, 14:23
    Nie ważne. I tak już dawno mój limit czasowy tutaj się wyczerpał. A więc spadam, pracujcie sobie spokojnie, nie będę przeszkadzać. No to pa.
  • kropka_kom 10.04.19, 13:49
    zdrowo się czujesz?
  • abiszag.4 10.04.19, 14:09
    Nie. Chyba łapię grypę od wczoraj.
  • rosapulchra-0 10.04.19, 18:17
    A możesz wyjaśnić ten stek bzdur?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • abiszag.4 10.04.19, 18:19
    Mgła mózgowa wink
  • klaramara33 10.04.19, 15:25
    Współczuję. Szczerze to wątpię, że to był ten jedyny raz. Nie napiszę Tobie co bym zrobiła bo nie wiem do końca czy to na pewno byłoby lepsze niż Twoje dawanie szansy...
  • fawiarina 10.04.19, 16:27
    Daj sobie czas zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję. Idź po leki. Spróbuj skupić na codziennych zadaniach.
    Ten roller coaster w myślach nie będzie trwał wiecznie.
    Po kilku tygodniach będzie już łatwiej oddychać.
    Pogadaj z kimś bliskim, ale nie z kimś, kto łatwo ocenia i szasta nieprzemyślanymi radami.
    Zrób kalkulację czy dasz sobie radę sama. W razie potrzeby zróbcie sobie czasową separację.
    Są pary, którym udaje się przez to przejść. Po czymś takim wybucha ogień w ich łóżku i, paradoksalnie, odradza się namiętność.
    A są takie, dla których oznacza to śmierć bliskości.
    Daj sobie czas. Nikt nie każe ci podejmować decyzji tu i teraz.
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 10:26
    Nie pisałam tu chwilę bo po pierwsze wszyscy mnie tu sklasyfukowali jako trolla (bardzo bym chciala), a po drugie bolało mnie czytanie niektórych rzeczy, często w formie żartobliwej A jednak okrutnej i tylko się nakrecalam.
    Co wieczór prowadzę kilkugodzinne rozmowy z mężem. Po weryfikacji z kilku stron, w tym z jej facetem (tak wiem...) myślę, że to co napisałam w poście startowym jest prawda. Do zdrady doszło, nie ważne czy skonsumowane czy nie. Fakt tez, ze moj mąż był naprawdę pijany, co potwierdza moja zaufana osoba która widziała go na imprezie. Mówi że nigdy nie widziała tak pijanego człowieka. Wiem że nie kłamie bo to moja dobra koleżanka, która że mną zna się dużo dłużej przed przyjściem do firmy w której on pracuje.
    Tamta laska następnego dnia chciała "powtorki", teraz panicznie ratuje swój związek bo myślała, że nic się nie wyda. Nie doceniła mojej cholerycznoscismile obecnie po małej prowokacji (bardzo ostroznie pisałam z komunikatora męża, myślała że rozmawia z nim) przyznała, że nie chce mieć z nim żadnych kontaktów poza zawodowymi. Mój mąż udostępnił mi też wszystkie swoje komunikatory, maile, służbowego laptopa i wynika z tego, że przedtem nic między nimi nie było.
    Nigdy nie będę miała 100% pewności, ale mogę założyć że był to faktycznie jednorazowy wyskok z dużą ilością alkoholu. Nie usprawiedliwiam.
    Uznanie że trolluję, ale musiałam poznać całą prawdę by zdecydować co z tym wszystkim zrobię.
    Zaczynamy za chwile terapię małżeńską, dużo gadamy, ja mam zabezpieczone dowody jakby się nam nie udało. Trzeba przyznać że maz okazuje skruchę i żal, podkreśla że to nic nie znaczyło dla niego, że to był przypadek i dużo za dużo alkoholu. I że kocha i że zawsze byłam nr 1. Wiem jak banalnie to brzmi, nie martwcie siewink
    Mam emocjonalną huśtawke od wtorku. Raz myślę, że ok wybacze skoro to tylko alkohol i zabawa i o krok za dużo, innym razem nie potrafię sobie wyobrazić dalszego życia z nim. A wczoraj coś mi w głowie przeskoczyło i zaczęłam myśleć, że co ma być to bedzie. Wcześniej bardzo się utożsamialam z nim, nie umiałam sobie wyobrazić życia bez niego, chciałam z nim się zestarzec. Byłam zawsze niezależna Ale mentalnie czułam się z nim zrośnięta. Wczoraj poczułam wreszcie jakiś taki zalążek siły w sobie, który mi powiedział, że ok, jak trzeba będzie to będę sama. Poradzę sobie. Znajdę inny rodzaj szczęścia. Sama lub z kimś innym. Lub z nim. Poczułam takie uwolnienie bo pomyślałam, że nie mam już wpływu na to co było i już jestem w nowej rzeczywistości. Nie chciałam tego Ale cóż. Teraz dużo zależy od mojego męża. Prowadzimy godzinne rozmowy o naszym związku, on każdego dnia mnie zapewnia o swojej miłości, prosi o wybaczenie. Kupuje codziennie jakieś coś, kwiaty czy mojeukochane rafaello. Widzę że żałuje. Śpi na kanapie, jeszcze nie jestem gotowa żeby wrócił do małżeńskiego łoża. No i jestem trochę zołzowata - któregoś dnia jeździł w kółko po mieście wiele razy po rzeczy dla mnie bo ciągle "zapominalam" mu powiedzieć żeby coś kupilwink
    Nie wiem czy mu wybacze. Choć czuje, że nadal go kocham i chce spróbować. Lubię z nim rozmawiać, umiemy nawet w tak trudnej sytuacji rozmawiać A nie krzyczeć.
    Ale nie wiem jak to się skończy.
  • sumire 12.04.19, 10:34
    A świstak siedzi i zawija.
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 10:49
    A dlaczego? Co w mojej historii jest tak ponadstandardowego? Rzekłbym że klasyka gatunku. A to że emocjonalnie opisuję - to dla mnie dotąd największy cios w życiu, jestem jeszcze w rozsypce. Mam Ci przedyktowac leki, które dostałam przedwczoraj od lekarza na uspokojenie i sen?
    Dlaczego niszczycie wątek, w którym szukam oparcia i innych punktów widzenia - swoimi nieprawdziwymi domysłami?
  • bergamotka77 12.04.19, 10:55
    Nie przejmuj się, niektórzy maja paranoje i widza trolla w autorze każdego wątku. Trzymaj się królowo! A jaki nick miałaś przed ta sytuacja? 🙄

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 10:56
    Dzięki bergamotkosmile
  • danaide 12.04.19, 14:45
    bergamotka77 napisała:

    > u. Trzymaj się królowo! A jaki nick miałaś przed ta sytuacja? 🙄

    Buahahhhahhaaaahh!
  • jola-kotka 12.04.19, 13:53
    Dlatego ze trzeba kazdego nazwac trollem kogo historia odbiega od waskiej wyobrazni osoby ktora trollem nazywa. Przeciez swiat i ludzie sa tylko tacy jakich sie zna jakich ewentualnie widzi sie w wyobraznia. Na zasadzie " nie widzialam nie istnieje".
  • bergamotka77 12.04.19, 10:42
    No to dzialajcie. Ja chyba też bym dała szansę choć w takiej sytuacji nie byłam. Tylko badz czujna i chcialabym żeby zawodowo mial z nią jak najmniej do czynienia jeśli się da. Też poinformowałabym jej partnera. Dlaczego tylko ty masz cierpiec w tej sytuacji? Ustal nowe zasady z mezem - bez zagli itp. Choc zdaje sobie sprawę, że i bez tego dla chcącego nic trudnego.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 10:47
    Zgadza sie. Powiedziałam mu że dla odzyskania poczucia bezpieczeństwa potrzebuje przez jakiś czas kontroli. Tego, że nie pije, nie chodzi na imprezy, nie wyjeżdża. Ale docelowo nie chce go kontrolować. On sam ma podejmować decyzje odnośnie siebie i ja oczekuję dojrzałości. Inaczej na mnie nie zasługuje.
    Wygląda na to że jego intencje teraz już są szczere Ale tej pewności już nigdy mieć nie będę niestety...Bo zawsze w tyle głowy jest to, że raz już mu wierzyłam i mnie okłamał.
    Czas pokaże.
  • rosapulchra-0 12.04.19, 11:43
    Wysłałam maila.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 12:05
    Odpisalam
  • fawiarina 12.04.19, 12:36
    W takiej sytuacji spróbowałabym to naprawiać.
    Jednorazowy skok w bok po pijaku boli jak diabli, ale z czasem można z tym żyć, gdy winnemu zależy i zachowuje się tak, jakby chciał zadośćuczynić.
    Panu przyda się konsultacja psychologiczna w sprawie tego niepanowania nad ilością spożywanego alkoholu.
    Trzymam kciuki. Może to kwestia perspektywy, ale dzisiaj uważam, że takie picimąci z koleżanką z pracy po pijaku to nie jest aż taki dramat, żeby się zaraz rozwodzić.
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 13:00
    Mam nadzieję. Zwłaszcza że z nią widzę urwał kontakt, planuje zmienić jej zespół etc..
    Ale i tak boli.
  • fawiarina 12.04.19, 13:33
    I nie przestanie. Takie rzeczy zostawiają w nas dziury.
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 14:33
    No ale to znaczy, że nie ma sensu walczyć? Bo jak ma boleć cały czas to ja sobie nie wyobrażam..
  • fawiarina 12.04.19, 14:50
    Ja jestem z tych, którzy uważają, że zawsze jest sens walczyć, jeśli obie strony tego chcą. Teraz boli najbardziej. Z czasem będzie boleć mniej. A z czasem tylko o sobie przypominać w pewnych okolicznościach, jak ten kamyk w bucie. Niby drobiazg, a jednak, kurna, wkurza człowieka.
    Ludzie mówią, że czas goi rany. I mają rację.
    Cokolwiek zrobisz, odejdziesz czy zostaniesz, z czasem zobaczysz, że to wszystko zblednie i zarośnie.
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 16:08
    Bardzo Ci dziękuję za te slowa. Autentycznie się teraz poplakalam siedząc na placu zabaw z dziećmi...Bardzo potrzebuje tej świadomości że ten ból kiedyś minie, jakkolwiek się to skończy.
  • la_mujer75 12.04.19, 15:13
    Dla mnie możesz walczyć, ale uważaj!
    Z doświadczenia- mam w towarzystwie mocno pijących facetów- i już dawno temu zauważyła. Są tacy, co nieważne jak się spiją, nigdy za innymi nie latają, a są tacy, którym niewielka ilość alkoholu od razu włącza opcję : "jestem Romeo", a im więcej alkoholu tym bardziej szukają chętnej.
    Ten twój tlumaczy, że tak mocno się schlał, że się nie kontrolował. To nie do końca tak jest.
    Uważaj, bo nie myślę, że to był jego jednorazowy wyskok.
  • niepewnosci_krolowa 12.04.19, 16:06
    Ale ten mój to naprawdę anty Romeo. On nawet za bardzo nie umie gadki z kobietami prowadzić. Nie umie tańczyć, jest skryty, taki totalny typ informatyka. I mi powiedzial, że go krecilo ze pierwszy raz od bardzo dawna on umiał się tak dobrze bawić. A reszta ponoć była przypadkiem bo akurat ona się trafiła obok i ciągnęła w stronę żeby coś się wydarzyło. Ja go nie usprawiedliwiam broń Boże. Ale staram się zrozumieć...
  • bergamotka77 12.04.19, 17:26
    To może on z tych co to alkohol go bardzo ośmiela. No i są tacy, którzy mało mówią a więcej działają np. znane mi Skorpiony takie były. A informatyk to co synonim faceta, ktory nie umie kobiety poderwać? 🤔

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grey.heart34 12.04.19, 21:08
    Sorry, od tego momentu ja też przestałam w to wierzyć. A przeżyłam to samo.
    To jak? Jednego dnia stres taki, że nie możesz jeść, wymiotujesz, a za chwilę "prowadzimy godzinne rozmowy, Lubię z nim rozmawiać, umiemy nawet w tak trudnej sytuacji rozmawiać A nie krzyczeć",
    już nie mówiąc o tej radości z intrygi pt. "jestem trochę zołzowata - któregoś dnia jeździł w kółko po mieście wiele razy po rzeczy dla mnie bo ciągle "zapominalam" mu powiedzieć żeby coś kupilwink"
    Taa..
  • kermicia 12.04.19, 16:27
    Ejże, a jak się to ma do
    1. śledzenia jego trasy na google map? Pisałaś, że wyszli z klubu po 6, potem do niej odprowadzić i do domu. Że się zgadzało i to był dowód, że nie zdradził.
    2. jak załatwił jej zaprzeczenie przez telefon? Jednak ją uprzedził, żeby zaprzeczyła? smile

    Czy wiesz, że jak laska ma okres, a jest bardzo napalona i lekko zalana, to robi panu dobrze w inny sposób? Nie ma siły, żeby w takiej sytuacji tylko siedzieli i się całowali. Jeśli tak gada, to po raz kolejny robi Cię w wała.
  • rosapulchra-0 12.04.19, 16:56
    Ulżyło ci? To może jeszcze idź i zrób kupę uncertain

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • kermicia 12.04.19, 16:59
    Już po, dzięki za troskę. Według Ciebie fajnie, żeby dalej ją robił w konia, a przy okazji też ewentualnego terapeutę małżeńskiego? Odśwież sobie, jak ją urabiał w poprzednim wątku, jakie piętrowe kłamstwa produkował, byle się nie sypnęło. Ale teraz już szczery i uczciwy nawija o menstruacji. No proszę Cię.
    A poza tym to troll, choćby z powodu nieścisłości z google.
  • bergamotka77 12.04.19, 17:37
    rosapulchra-0 napisała:

    > Ulżyło ci? To może jeszcze idź i zrób kupę uncertain
    >

    Rosa musisz być taka wulgarna?


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.