Dodaj do ulubionych

Umierający człowiek i hospicjum

10.04.19, 06:24
Ale będzie bardziej optymistycznie o ile w takim temacie można być optymistycznym...
Osoba chora wyszła ze szpitala, taka lekko "naprawiona". Ale już wie że nie może mieszkać sama. Ostatnio przewróciła się i kilka godzin leżała na podłodze bez żadnej pomocy. Telefon wypadł i tyle dzwonienia po pomoc sad
W drodze ze szpitala wizyta hospicjum w tym samym mieście. Spodobało się. Osoba chora powiedziała że chce tu być. Następnego dnia telefon i zapraszamy.
Dziś siedziałam z Osobą Chorą do nocy, pytałam czy na pewno chce. Tak.
Jutro idzie zamieszkać.
Najciekawsze jest to że za darmo. Miasto finansuje dla mieszkańców. Wszystko.
Pobyt, jedzenie.
No ale nie czarujmy się. To umieralnia tyle że w ładnym, przyjaznym miejscu.
(oczywiście datki na ich stronie mile widziane ale nie trzeba za nic płacić, czysta dobrowolność)

(Pomysł o klinice w Szwajcarii już dawno poległ. To na wypadek gdyby mi ktoś stare wątki wywlekał)

Ja jestem w lekkim szoku. I nie tylko ja. Zawsze myślałam że trzeba szukać i płacić ciężkie pieniądze a tu za darmo?
A może dziś okaże się że jest inaczej i trzeba płacić? Ale panie z administracji wyraźnie informowały. Nic nie trzeba płacić.

Spotkałyście się w swoich miejscach zamieszkania z czymś takim?

Post jest może chaotyczny ale trudno.

--
http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
Obserwuj wątek
    • peonka Re: Umierający człowiek i hospicjum 10.04.19, 10:49
      Z dawnych lat pamiętam, że hospicjum we Wrocławiu też oferowalo bardzo dobrą opiekę, ale my korzystaliśmy tylko z wizyt domowych. Bezpłatne, ale datki bardzo miłe widziane, bo wiadomo, że dotacji od miasta nie wystarcza na wszystko.
      Umieralnia, mówisz... Trochę to smutne. Prawda jest taka, że ludzie, którzy trafiają do hospicjum, pewnie raczej niedługo umrą. Dobrze jest chyba, że mają opiekę i godne warunki? Umieralnia - to brzmi bardzo niemilo i ponizajaco dla ludzi, którzy tam przebywają, i dla tych którzy się nimi opiekują.

      Tak czy inaczej, życzę wam dużo siły i wielu pięknych chwil razem. Zapamietuj to co dobre.

      --
      Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
      pomagam.pl/wg4b0gsy
      • minerallna Re: Umierający człowiek i hospicjum 10.04.19, 23:30
        Peonka, wiem że nieładnie to brzmi. Umieralnia... Ale Osoba Chora sama to tak miejsce nazwała. To jednak nie dom pogodnej starości i mieszkania tam latami. Osoba Chora tak właśnie uważa.
        Tak, dla niej to będzie umieralnia. Z tego miejsca jest tylko jedna droga wyjścia ... sad

        --
        http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
        • peonka Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 23:10
          Nie chciałam cię krytykowac, naprawdę. I tak, jasne, większość pacjentów z hospicjum nie wychodzi, a jeśli, to nie na długo... ale umieralnia brzmi taśmowo, przemysłowo wręcz, a tak chyba nie jest - pracujący tam i wolontariusze naprawdę robią dobra robotę.
          Ja akurat zgadzam się z hasłem „hospicjum to tez życie” - jest czas, kiedy jesteśmy w przedszkolu, w szkole, w pracy, dla niektórych przychodzi czas szpitala i hospicjum... często rodzina nie jest w stanie zapewnić godnych warunków i bezpieczeństwa w domu. W miarę zdrowi mogę iść wtedy do domu opieki, ci bardzo chorzy mają hospicjum. Jasne, lepiej żeby takie miejsca nie były potrzebne, ale wiadomo...

          Mój tata zmarł we śnie, nagle. Z jednej strony - wiem, ze to chyba najlepsza smierć, jakiej można sobie życzyć, z drugiej, tak mi brakuje tego pożegnania, zamknięcia, chociażby kilku minut, żeby mu powiedzieć te najważniejsze słowa. Ech.

          --
          Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
          pomagam.pl/wg4b0gsy
    • andaba Re: Umierający człowiek i hospicjum 10.04.19, 10:57
      Ale hospicja są za darmo. Jedynym minusem jest brak miejsca, łatwiej załatwić opiekę domową. Choć też, ze względu na coraz większą popularność opieki domowej właśnie może i miejsca są. Bo to nie jest dla osób chorych przewlekle na starość. Problem większy jest z ZOL-ami.

    • blokersowa Re: Umierający człowiek i hospicjum 10.04.19, 11:38
      Tak, moja mama byla w hospicjum przez miesiac. W Poznaniu. I bylam tez zaskoczona jak swietne (w tej sytuacji) to miejsce dla ciezko chorej osoby. Jedynie jedzenie bylo dosc kiepskie, ale lodowki dostepne i mozna bylo jakies fajniejsze sery, jogurty tam dowiezdz i trzymac. I hospicjum to nie zawsze umieralnia. My traktowalysmy to jako szpital, gdzie bez pospiechu a z poswieceniem i uwaga pochyla sie nad osoba nie rokujaca wyzdrowienia, a potrzebujaca opieki, utrzymania na jak najwyzszym poziomie jakosci zycia. Byla rehabilitantka, wolontariuszki delikatnie zajmujace sie i dokarmieniem i umyciem. Mama wrocila do domu, miesiac pozniej w nim zmarla. Wiec sa tez ludzie ktorzy w hospicjum nie umieraja, sa czasowo. I tak, to jest za darmo, na NFZ. Bylam i wciaz jestem bardzo wdzieczna, ze takie miejsce istnieje.
      • minerallna Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 03:09
        Pewnie dlatego że hospicja kojarzyły mi się jak ze szpitalem. Wieloosobowe sale, brak intymności.
        I kolejką "chętnych", czyli czekamy aż się zwolni miejsce.
        A tu dostępne od zaraz.
        Pokoje jedno- i dwuosobowe. Kameralnie.
        To że są za darmo też. Zwyczajnie wcześniej nie interesowałam się tym. Temat powstał dosłownie kilka dni temu. Na życzenie Osoby Chorej.
        To mnie zdziwiło.


        --
        http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
        • flegma_tyczka Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 07:58
          To dobrze, że są takie miejsca.
          Nas nikt nie pokierował i nie dał skierowania do hospicjum tylko do ZOL-u gdzie opieka nie jest taka dobra i jeszcze czeka się w kolejce (państwowo, prywatnie szybciej) nawet pół roku.
          Nie wiem od czego tego zależy? Musi być nowotwór w rozpoznaniu? Może nie przyjmują demencyjnych, sama nie wiem. Ostatecznie osoba ta zmarła w domu.

          --
          Wolność wypowiedzi - dla każdego.
          • peonka Re: Umierający człowiek i hospicjum 12.04.19, 15:25
            Opieka nad ludźmi z demencją jest...trudna
            Specyficzna. Często fizycznie sa sprawni, ale głowa już nie działa. Trzeba dobrze zadbac o bezpieczeństwo ich i innych pacjentów, to nie jest łatwe. W UK w domach opieki osoby z demencją maja często osobne piętra - zamknięte i inaczej wyposażone, bez kontaktu z innymi pensjonariuszami.

            --
            Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
            pomagam.pl/wg4b0gsy
    • mary_lu Re: Umierający człowiek i hospicjum 10.04.19, 12:53
      To na szczęście jest standard w opiece hospicyjnej w Polsce.

      Hospicja są darmowe, nieźle dofinansowane. Oferują przyzwoite warunki lokalowe, sprzętu nie brakuje. Personelu jest wystarczająco i jest fachowy i niewypalony...

      Czasami (a nawet najczęściej) tylko brak miejsc, zwykle przyjmuje się z tego powodu wyłącznie pacjentów onkologicznych.

      Opieka przeciwbólowa w hospicjach od dawna jest bardzo dobra, od kilku lat jest coraz lepiej z zabezpieczeniem przeciwbólowym już wszędzie, nawet w poz. Jestem zwolenniczką dostępności eutanazji, ale od zawsze powtarzam, że gdy jest dostępna bardzo dobra opieka i środki przeciwbólowe, a do tego dostępna eutanazja, to prawie każdy ostatecznie z tej eutanazji nie skorzysta. Ale jest bardzo potrzebna psychicznie taka możliwość.
      • minerallna Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 01:30
        mary_lu napisała:
        (...) Jestem zwolenniczką dostępności eutanazji, ale od zawsze powtarzam, że gdy jest dostępna bardzo dobra opieka i środki przeciwbólowe, a do tego dostępna eutanazja, to prawie każdy ostatecznie z tej eutanazji nie skorzysta. Ale jest bardzo potrzebna psychicznie taka możliwość.

        Masz rację.
        "Moja" Osoba Chora też tak chciała. Eutanazja za pieniądze.
        Koszty jednak okazały się zbyt duże (choć stać na to) i powiedziała: pass.

        --
        http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
      • flegma_tyczka Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 08:01
        Tylko onkologicznych? Szkoda, choć rozumiem. My przeszliśmy horror ze starszą osobą z demencją i już tak schorowaną, że wiadomo było, że kwestia miesięcy (co też mówił lekarz), ale nikt nie zaproponował hospicjum tylko ZOL (gdzie warunki gorsze, a czeka się państwowo pół roku czyli w tym czasie połowa pacjentów nie dożywa).


        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
    • minerallna Re: Umierający człowiek i hospicjum 10.04.19, 23:40
      Odpiszę ogólnie.
      Osoba Chora jest zadowolona, choć to dopiero pierwszy dzień. Ma pokój jednoosobowy który z tego co wiem można dostosować do swoich potrzeb np: własne TV( wzrok już nie ten i po operacji potrzebuje naprawdę duży ekran). Całe miejsce jest ładnie położone, jest cicho, ma własny park co ważne jeśli ma się jeszcze siłę jako tako poruszać.

      Przepraszam ale nie napiszę gdzie. Jak ktoś naprawdę potrzebuje info to gazetową pocztę sprawdzam co kilka dni.

      --
      http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
      • minerallna Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 01:14
        O to się nie martwię. Wiele osób będzie odwiedzać Osobę Chorą, tak jak czyniło to dotychczas, nawet w szpitalu. Czyli nadzór będzie. I Osoba Chora ma wyjątkowo sprawny umysł, spokojnie powie co jest nie tak. Oczywiście póki może, niestety.
        Jak jedzenie nie do końca podpasuje- dowiedziemy domowe posiłki.
        Jak siły pozwolą- można na kilka godzin gdzieś Osobę Chorą zabrać, tak żeby na trochę zmienić otoczenie.
        Na razie patrzę na to wszystko z optymizmem. I nadzieją że będzie tak jak Osoba Chora chce.
        Umieranie bez bólu...

        --
        http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
        • jola-kotka Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 02:04
          Tzn. Ja nie mowie ze oni tam nie zadbaja o brak bolu itd. Chodzi mi bardziej o zacgowanie higieny personelu u pacjenta bo slyszalam ze z tym roznie bywa. Nie wydaje ci sie( przepraszam, nie chce urazic czy wyjsc na niegrzeczna) ale ze to jednak troszke za wczesnie na takie miejsce ? Glownie jesli chodzi o psychike chorej osoby . Tam mozna sie napatrzec na rozne rzeczy a z tego co piszesz to sytuacja nie jest jeszcze w najgorszym stadium choroby.
          • minerallna Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 02:55
            To nie była moja decyzja ale Osoby Chorej.
            Mieszka sama, parę sytuacji mało ciekawych już miała. Włącznie z leżeniem kilka godzin na podłodze i brakiem możliwości powiadomienia kogokolwiek. Telefon podczas upadku poleciał gdzieś pod meble. Szczegółów leżenia kilka godzin na podłodze oszczędzę.
            Po szpitalu czuje się lepiej, ale jak pisałam w poście startowym- to takie chwilowe "naprawienie".
            O tym że w hospicjum można się tam napatrzeć na na różne rzeczy to wiem. Osoba Chora również. Nawet śmiała się że weźmie słuchawki. No takie życie. Jak jest w tym miejscu to niedługo się dowiem.
            Lekarze prowadzący zgodnie powiedzieli- w tej sytuacji hospicjum.
            To że jeszcze chodzi o niczym nie świadczy.
            Osoba Chora doskonale zdaje sobie sprawę że jej dni są policzone. I sama taką decyzję podjęła.
            Nie, Jola, nie uraziłaś mnie, spokojnie. Prędzej ja Ci podokuczam wink smile

            --
            http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
            • peonka Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 22:58
              Jeśli chodzi o samo leżenie na podłodze, to są takie alarmy zakładane na rękę/szyję, którymi można wezwać pomoc w takiej sytuacji...


              --
              Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
              pomagam.pl/wg4b0gsy
              • minerallna Re: Umierający człowiek i hospicjum 12.04.19, 01:24
                Teraz to też już wiem... Jednak wcześniej nikt, a w szczególności Osoba Chora która najbardziej wie co się z nią dzieje nie przewidziała takiej sytuacji.
                Gdybym widziała to bym kupiła. Ale nie wiedziałam...
                Dopiero dosłownie od kilku dni Osoba Chora wyraźnie komunikuje co i jak. Wcześniej tak jasnych komunikatów nie było. Wiem i rozumiem lecz szkoda że z tym zwlekała. I wiemy to oboje.

                --
                http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
              • sirella Re: Umierający człowiek i hospicjum 12.04.19, 15:44
                Właśnie, jak to z tymi opaskami sos jest? czy jest to płatne jako stała usługa? - widziałam oferte ale za kilkaset zł miesięcznie, to wielu na to nie stać. Do tego jak taka starsza osoba ma różnie z głową to przypuszczam, że by mogła przy każdym obniżonym nastroju wpadać w panikę i naciskać na przycisk alarmowy non stop, bo już teraz tak miewa z telefonowaniem że natychmiast czegoś potrzebuje ( a jest np 2 w nocy a ona sobie przypomniała że chciała jakąś książkę z półki).
                  • peonka Re: Umierający człowiek i hospicjum 16.04.19, 17:43
                    Są bardzo różne. Takie, które przy przycisnieciu powiadamiaja zaprogramowany numer kogoś z rodziny (I one na pewno nie są na abonament), takie które są połączone z prywatna firma, i takie obsługiwane przez jakieś samorządowe centra. Wygugluj sobie, co jest dostępne u ciebie w regionie. Szukaj "przycisk na rękę dla seniora", "alarm dla seniora" czy coś takiego.
                    Takie przyciski są raczej dla osób, które są świadome, jak ich uzywac.

                    --
                    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
                    pomagam.pl/wg4b0gsy
    • agata16.06 Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 10:22
      Do tej beczki miodu dodam łyżke dziegciu. Jesli nie chcesz to nie czytaj, ale.......
      Super, ze umeiralnia jest w ładnym miejscu, ale kolorowe ściany i miły personel+ brak obciążenia finansowego to jedna strona medalu. Ta jasna jest , niestety, ta ciemniejsza.
      Gdy , nomen omen, robi się ciemno ludzie w hospicjum ( ci przytomni) maja naprawdę złe mysli. Swiadomość, że to umieralnia. Dzis umarł pan Tadeusz, potem pani Alinka, póxniej pani Zosia . Kto teraz? Ja?
      W hospicjach jest potworna, niewyobrażalna samotność, bo nie może byc inaczej. Rzadko rodziny siedzą tam kamieniem, zresztą nie ma to większego sensu.
      Pacjent ( mam na mysli przytomnego, z pełnym kontaktem i rozeznaniem sytuacji) przyzwyczajony do swojego domu, swoich katów, swojego zapachu nagle znajduje się w obcym środowisku. Ten krzyczy, tamten wyiotuje, ów umiera, ktos płacze, jęczy. Tak, nie ma wyjścia, czasem hospicjum jest zbawieniem, ale to nie raj.
      W hospicjach umieraniem nazywa sie przejście na druga strone. W większości to przejście przebiega najłagodniej jak tylko sie da. Sa leki, jest pielegnacja. Lekarz zadba, zeby nie bolało. Pielęgniarka podłączy kroplówke, umyje, nakarmi, ale..... Nigdy nie wiemy co czuje pacjent . Nawet jeżeli po stokroć będzie mówił, ze na pewno chce.
      I nie pytaj skąd wiem. Wiem i niech to wystaczy.
      • flegma_tyczka Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 10:35
        W domu też nie wiesz co myśli chory, zwłaszcza, że w ostatnich tygodniach i dniach porozumiewa się tylko półsłówkami.
        I dom chorego ma niestety inny zapach niż ten sam dom bez choroby sad Często pokój też wygląda inaczej bo np. trzeba zmienić łóżko. Ale mimo wszystko uważam, że jeżeli są warunki (ból możliwy do uśmierzenia w domu itp.) to też uważam, że lepiej w domu.
        No, ale jednak w domu też zapada zmrok, a jeżeli chora osoba jest w pełni władz umysłowych też zdaje sobie sprawę, że to już ostatnie tygodnie czy dni. Niestety.

        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.
        • agata16.06 Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 10:39
          Czasem wyjścia nie ma. Czasem hospicjum jest wybawieniem, ale nie jest to miejsce , o którym mówi sie optymistycznie.
          Mialam w Bardzo Dobrym Hospicjum w miarę bliską osobę.
          Mialam też osobe dość bliską umierającą w domu.
          Nie ma dobrego wyjścia.
          • flegma_tyczka Re: Umierający człowiek i hospicjum 11.04.19, 11:09
            To prawda. Mnie osobiście drażnią te hasła pewnej fundacji "Hospicjum to też życie". Ale mnie przeorały śmierci i odchodzenie dwóch osób w przeciągu niewiele ponad roku czasu.
            Coraz bardziej przychylam się do zdania, że najlepiej w pewnym wieku dostać po prostu nagłego zawału.

            --
            Wolność wypowiedzi - dla każdego.
      • minerallna Re: Umierający człowiek i hospicjum 12.04.19, 02:14
        agata16.06 napisała:
        > Do tej beczki miodu dodam łyżke dziegciu. Jesli nie chcesz to nie czytaj, ale.. (...)

        Oczywiście że przeczytałam. I bardzo dziękuje za post. Każdy post to inny punkt widzenia, doświadczeń. Ja je dopiero razem z Osobą Chorą i resztą rodziny będziemy zbierać.

        Ale dopiszę.
        Bardziej niż ja Osoba Chora wie i zdaje sobie sprawę że to nie dom pogodnej starości gdzie raz na jakiś czas ktoś umrze. W hospicjum jest jakby hmm "większa rotacja podopiecznych" sad
        Osobie Chorej nie brakuje (jeszcze) poczucia humoru. Wie gdzie jest i jak to się skończy.
        W obecnej chwili jest lepiej. Przedtem była sama w mieszkaniu, odwiedzana przez wiele osób ale jednak sama, teraz jednak ma wokół siebie różnych ludzi, ma z kim porozmawiać, coś się jednak dzieje a wiem że to dla niej bardzo ważne. Zawsze aktywny człowiek stał się niewolnikiem choroby i własnego ciała.
        Na myśli- jakiekolwiek nikt nic nie poradzi. I Osoba Chora też często o tym mówi.
        Nawet jak się zabić, czym, a jak ja będę w kraju X: to może kupisz mi substancję Y to ja sobie wezmę sad ...
        Nie wiem czy przeczytałaś wszystko co napisałam. Osoba Chora sama nazywa to miejsce umieralnią...

        --
        http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
        • agata16.06 Re: Umierający człowiek i hospicjum 12.04.19, 18:50
          Teraz docztałam wszystko. Ludzie są rózni. Z całego serca życzę Ci, zeby Chora Bliska Ci Osoba do statnich chwil miala poczucie humoru i optymistycznie ( na miarę sytuacji) patrzyła na życie ( jakkolwiek to zabrzmi). Zyczę Ci duzo siły i wytrwałości i.... oswojenia odchodzenia Bliskiej Ci Chorej Osoby ( kimkolwiek Ona jest).
          A Jej zyczę, zeby przeszła na druga stronę spokojnie i w miarę bez cierpień a także, zeby nie była bezpośrednim swiadkiem odchodzenia na druga strone tych innych.
          Uwierz, że wiem o czym pisze.
    • mama-ola Re: Umierający człowiek i hospicjum 12.04.19, 14:09
      Moja ciocia zmarła wczoraj w hospicjum sad Przez ostatnie 3 lata była w kilku różnych ośrodkach, płatnych ok. 3,5 tys. miesięcznie, a na końcu w darmowym hospicjum. Było bardzo dobre pod względem medycznym. Tu ją wyleczyli z tego, czego się nabawiła w ośrodku poprzednim. Zmarła, bo po prostu przyszedł jej czas.
      Może od czasu przekazywania 1% na hospicja zaczęły wyglądać lepiej niż myślimy.
    • arabelax Re: Umierający człowiek i hospicjum 12.04.19, 18:30
      bardzo dobrze, że udało się z hospicjum. ta osoba może spędzić tam jeszcze długi czas komfortowo z profesjonalną opieka. w domu z punktu medycznego w życiu takiej opieki nie byłoby się w stanie zapewnić.

      strasznie mnie drażni słowo umierania, bo tak nie jest. czytałam, że to osoba chora tak nazwała hospicjum. może warto z nią porozmawiać i też jej będzie lepiej, kiedy inaczej spojrzy się.

      tak, hospicja są za darmo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka