Dodaj do ulubionych

Nakłady na służbę zdrowia w Polsce

11.04.19, 10:59
Tak obok sąsiadniego wątku...
Porównuje się służbę zdrowia w UK i Polsce. Tylko jakoś podnoszona kwestia nakładów na obydwie, podnoszone przez niektóre forumki są pomijane...

No nie da się ukryć, że UK to znacznie bogatsze państwo niż Polska.(kwestie historyczne się kłaniają, ale nie o tym w tym wątku mowa). Stąd i różnice nakładów.
Polska długo jeszcze będzie "gonić" tzw zachodnie standarty.

Jak obecnie zwiąkszyć nakłady na polską służbę zdrowia?
Podnieść składki? Zmienić konstytucję zlikwidować powszechny dostęp do opieki medycznej?
Srodki +500 przeznaczyć na służbę zdrowia ? (czy może na coś innego ?)
No z pustego i Salomon nie naleje.... (wiele dziedzin jest mocno niedofinansowanych).

A ja sobie tak myślę, że część akcyzy i podatków z alkoholu i wyrobów tytoniowych powinna iść na leczenie. Teraz, to jakieś drobne kwoty w stosunku do wpływów. No, nie ukrywajmy alkoholicy i nikotyniści "ratują" budżet jak się da . Z pieniędzy z akcyzy Polska Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych dostaje jakieś nędzne ochłapy (w stosunku do wpływów) na walkę z alkoholizmem. Kosztów leczenia chorób odalkoholowych i odnikotynowych nie policzył w zasadzie nikt. Zresztą trudno policzyć to - bo np. taki wyrostek u palacza niekoniecznie musi być związany z jego nałogiem.Stąd szpitale raczej nie prowadzą takich statystyk. A gdyby było tak, że : szpital przyjmuje nagły wypadek będżcy pod wpływem alkoholu (nieważne, czy alkoholik, czy okazjonalny pijacz alkoholu) - pieniądze na jego leczenie idą z funduszu utworzonego z wpływów akcyzy?
Nie do końca wiem, jak zrobić z palaczami, ale myślę, że dałoby się coś wykombinować...

Ale obawiam się, że takie coś nigdy by nie przeszło. Panstwu, w obecnej formie, "nie opłaca się" walka z alkoholizmem czy nikotynizmem. Za duże zyski z tego czerpie (które łatają inne dziury).
Edytor zaawansowany
  • brenya78 11.04.19, 11:48
    Przede wszystkim wprowadzic minimalne oplaty za wizyty lekarskie. 10 zl za wizyte lekarska rozwiazaloby wiele.
    Brak darmowych lekow - wszystkie recepty powinny kosztowac pewne minimium.
    Wprowadzenie dodatkowych, platnych, uslug w szpitalach, tak aby szpitale mogly prowadzic dzialalnosc komercyjna. Np. dodatkowy pokoj, czy szybsze badanie, lepsza opieka pielegniarska - prosze zaplacic. Inaczej, z powodu limitow (bo kasa) kolejki dlugasne, a sprzet rdzewieje nieuzywany.
  • aguar 11.04.19, 12:13
    Zgadzam się z Tobą, jak nigdy. No bo to zwiększanie nakładów to znowu będzie z NASZYCH podatków. Ja już mam dosyć słuchania, komu jeszcze ile dać. W przypadku dopłat przynajmniej koszt poniosą ci, którzy faktycznie korzystają.
  • astrologia333 11.04.19, 13:34
    Ta 10 zł za wizytę na którą czekało się rok a międzyczasie z 10 razy poszło się prywatnie za 200zł, wszak prywatna służba zdrowia rośnie w siłę z każdym rokiem.
    Dodatkowe koszta za lepszą opieke czyli wracamy do łapówek. Stać cię to się dobrze Tobą zaopiekuję, nie to nie.
  • brenya78 11.04.19, 14:13
    "Ta 10 zł za wizytę na którą czekało się rok "

    A czemu sie czekalo rok? Bo a) sa limity bo nie ma kasy, b) ludzie chodza po kilka razy do roznych lekarzy "potwierdzic diagnoze" i blokuja kolejki. Dlatego sie czeka na wizyty rok. Wiec albo wprowadzi sie jakis co-pay, albo bedzie jak jest.

    "Dodatkowe koszta za lepszą opieke czyli wracamy do łapówek"

    Lapowki to wlasnie sa teraz. Bo nie ma terminow (limity) i zeby skorzystac z rdzewiejacego z bezczynnosci sprzetu trzeba posmarowac. Normalna wycena swiadczen szpitalnych, pomoglaby rozladowac te kolejki, bo czlowiek po prostu umowilby sie na prywatna operacje, a szpital podreperowal budzet i splacil dwie kolejne wizyty nieplacacych pacjentow.

    "Stać cię to się dobrze Tobą zaopiekuję, nie to nie. "

    A teraz to co jest? Nikt albo prawie nikt nie jest dobrze zaopiekowany, bo nie ma kasy. I tyle. Kwitnie sluzba zdrowia prywatna, a prywatni lekarze przyjmuja pacjentow na szpitalnym sprzecie...
  • memphis90 11.04.19, 14:39
    Plus opłata za wyżywienie w szpitalu, poza dietą specjalistyczną (np w fenyloketonurii, odżywki cystilac dla mukowiscydozy czy modulen w zapaleniach jelit).

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • dyzurny_troll_forum 11.04.19, 15:39
    brenya78 napisała:

    > Wprowadzenie dodatkowych, platnych, uslug w szpitalach, tak aby szpitale mogly
    > prowadzic dzialalnosc komercyjna. Np. dodatkowy pokoj, czy szybsze badanie, lep
    > sza opieka pielegniarska - prosze zaplacic.

    A to akurat to byłby początek końca tej całej obecnej fikcji...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • memphis90 11.04.19, 14:37
    Chyba właśnie odkryłas niecny plan rządzących... Wpędzac ludzi w nałogi, na nałogi nakładać wysokie podatki, nie inwestować w żadnym razie w organizacje antynalogowe, a jak się zdrowie nałogowcom wreszcie posypie i przestają ratować budżet wpływami z akcyzy- leczyć ich byle jak, byle niezbyt długo "konsumowali" cenne zasoby NFZ.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kochamruskieileniwe 11.04.19, 15:19
    Niestety, ten plan "odkryłam"wiele lat temu.... I to się nie zmienia, niezależnie od opcji politycznej uncertain
    Zresztą, wielokrotnie tu pisałam, przy okazji wątków nałogowych, że z punktu widzenia budżetu, państwu absolutnie nie zależy na walce z nałogami.
  • kochamruskieileniwe 11.04.19, 15:21
    W przekonaniu, dodatkowo, utwierdził mnie fakt ile pieniądzy z akcyzy idzie np do agencji rozwiązywania problemów alkoholowych...
  • glanaber 11.04.19, 15:39
    Dla mnie absurdem jest, że za niektóre procedury, które można byłoby wykonać w warunkach ambulatoryjnych, NFZ płaci tylko, gdy są wykonane w szpitalu. Nie badania inwazyjne, tylko np. szereg badań krwi, moczu, kału, jakieś USG, RTG, 3-dniowy zapis diety (gastrologia) - spokojnie można to zrobić w przychodni, ale nie: lekarz wysyła do szpitala, gdzie z reguły robią 1 badanie dziennie i zajmuje to minimum 3 dni bezsensownego koczowania w szpitalu.
    A minimum 3 dni dlatego, że podobno NFZ nie płaci szpitalom za krótszy pobyt pacjenta i bez potrzeby ktoś w tym szpitalu tkwi, a dla kogoś naprawdę potrzebującego brakuje miejsca. To mnie naprawdę zdumiewa: jak może NFZ-owi bardziej się opłacać, że ktoś w tym szpitalu korzysta z jedzenia, wody, prądu, trzeba po nim wyprać pościel itd. niż gdy ten sam ktoś pójdzie sobie kilka razy do przychodni, zrobi badania i wróci do lekarza z wynikami, a w tym czasie mieszka, je, myje się, korzysta z prądu we własnym domu i na własny koszt. Gdyby tego typu procedury przenieść do przychodni, to może skróciłyby się kolejki na planowane zabiegi w szpitalach. A już największą żyłą złota dla szpitali wydaje się pacjent na tzw. "obserwacji" - cudzysłów użyty celowo, nie chodzi o osoby napraw chore i obserwacji wymagające. Taki, któremu nie podaje się żadnych leków, nie wykonuje żadnych badań, on sobie po prostu w tym szpitalu jest, a NFZ płaci.
  • dyzurny_troll_forum 11.04.19, 15:42
    glanaber napisała:

    > To mnie naprawdę zdumiewa: jak może NFZ-owi bardziej się
    > opłacać, że ktoś w tym szpitalu korzysta z jedzenia, wody, prądu, trzeba po nim
    > wyprać pościel

    Ale Ty myślisz, że w NFZ naprawdę kogoś to interesuje? że ktoś to liczy? A po co? A komu to potrzebne?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • brenya78 11.04.19, 15:45
    Absolutna racja. W UK (choc to tez nie do konca super) nawet bardziej inwazyjne zabiegi sie robi i siup do domu. Nie wspomne o wybyciu do domu 6 godzin po porodzie, czy 5 minut po histeroskopii (ktora nie jest w znieczuleniu, a w PL to chyba 3 dni pobytu w szpitalu...). Ale generalnie mam wrazenie, ze zeby zrobic jakiekolwiek badania w PL to trzeba byc przyjetym do szpitala na kilka dni. Absurd.
  • maly_fiolek 11.04.19, 15:42
    Statystycznie:
    palacze i alkoholicy kosztują budżet oraz NFZ zdecydowanie mniej niż palący,
    szybko umierają, nie dożywają wieku kiedy trzeba się nimi opiekować,
    nie dożywają poważnych chorób zwyrodnieniowych,
    Altzheimer im niegroźny.
  • flegma_tyczka 11.04.19, 15:57
    Oprócz prywatnych lekarzy przydałyby się 24 godzinne prywatne centra medyczne na wzór SOR-ów. Łeb/palec do zszycia? Zamiast jechać na państwowy SOR jadę do takiego centrum nie musząc wysłuchiwać pijaczków na poczekalni i obserwować ofiary poważnych wypadków. Czysto, kulturalnie, płacę a niechby nawet 100 zł (w końcu ile razy w życiu korzysta się z SOR) , nie zabieram biedakom czy osobom w poważniejszym stanie miejsca itp.
    Tak samo kiedyś ktoś z mojej rodziny miał bóle brzucha, niestety po 19.00 żadne prywatne USG jamy brzucha nie działa, więc znowu SOR i chyba (nie byłam tam, wiem z relacji) 8 godzin na SOR nim przyjęli tą osobę. A tak pojechałabym do centrum, zapłaciła 100 zł, nie musiała czekać i od razu (w tym przypadku USG rozwiało wątpliwości) uzyskała pomoc. Robiąc na państwowym SORz-e miejsce biedakom i osobom w poważnym stanie.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.