Dodaj do ulubionych

Moda na popieranie nauczycieli

14.04.19, 11:34
Zauważyliście to? Teraz w dobrym tonie jest popieranie nauczycieli,kto tego nie robi ten „burak” „pisowiec”
Jak to się łatwo wszystko zmienia.
Patrząc na to forum gdzie do tej pory nauczyciele nie byli ulubiona grupa zawodowa,teraz każda szanująca się ematka strajk popiera.Zgadza się ze nauczyciele pracują ciężko jak górnik, zdecydowanie więcej niż 40 h tygodniowo i te dwa miesiące wakacji należy im się jak psu zupa.
Ja osobiście strajku nie popieram,daje uważam ze mało pracują i maja zdecydowanie za dużo wolnego w ciągu roku. Są ludzie którzy pracują ciężej za takie sam pieniądze i tyle wolnego tez nie maja.Mam nadzieje ze skończą ten strajk i wezmą się do roboty
Edytor zaawansowany
  • pani07 14.04.19, 11:39
    Bo to wygląda tak: celebryta/aktor czy ktoś "znany,bo znany" wrzuca modny hasztag, niedawno było to hasztag #dzik, teraz #popieramnauczyciela, ale rzeczywistość uczy, że hasztag niedługo znowu ulegnie zmianie.
    Zabawna jest na wp.pl wypowiedź p.Rusin, no musiała poprzeć, hasztag wrzuciła, bo akurat w Afryki chyba z wakacji wróciła (w córki to chyba szkoły prywatne skończyły).
  • azja001 14.04.19, 11:43
    Myślę że nie chodzi o modę. Po prostu każdy dla kogo PiS jest wkur... cy ma okazję w ten sposób to zamanifestować.
  • oqoq74 14.04.19, 11:52
    Bo nie bez znaczenia jest, że jest to kolejny protest przeciw PiS. A każdy kto nie wpisuje się i nie popiera w 100% jest zaraz okrzykiwany wielbicielem PiSu.
  • glanaber 14.04.19, 13:26
    Dokładnie tak: kto nie strajkuje/nie popiera strajku, ten za PISem. Taka narracja obowiązuje w mediach antyrządowych. Na tym forum też każdy głos krytyczny wobec strajku jest wyzywany od pistrolli
  • zona_glusia 14.04.19, 22:34
    Ale z drugiej strony nie można udawać, że trolli nie ma i że rząd nie uruchomił wrogiej nauczycielom propagandy. Na forum, jeśli widzę znany nick opowiadający się przeciw strajkowi to wiem, że ta osoba ma takie poglądy (czasami jest to bardzo spójne np.: Arwena). Nowe nicki traktuje jako trolle rzucone na emamę.
  • yva-na 14.04.19, 19:31
    Wiedzą o tym ci, którzy wzniecają te pożary
  • triss_merigold6 14.04.19, 11:41
    W tej chwili każdy kolejny dzień strajku działa na niekorzyść nauczycieli.
    Na niekorzyść nauczycieli działają wszelkie wezwania do "wytrwania", "strajkowania do oporu", etc. kombatanckie uniesienia.
    Na niekorzyść nauczycieli działają także wszelkie próby mobbingowania niestrajkujących, wyzywania od łamistrajków, czarne szpalery i kolejny podział na "naszych" i "nie naszych".
    Strajk powinien zakończyć się od poniedziałku, a żeby ocalić akcję wizerunkowo, ZNP powinien uczepić się propozycji zorganizowania owego Okrągłego Stołu, bo już w tej chwili wiadomo, że - bez względu na długość strajku - żadnej dodatkowej kasy nie będzie.
  • saphire-2 14.04.19, 11:48
    Może i na niekorzyść. Nie wiem. Najwyżej faktycznie odejdą do innej pracy, nawet też za te 2-3 tysiące może wyjadą za granicę, może zrobią coś innego. Poradzą sobie jakoś. Gorzej, że w szkole pozostaną starsi i wypaleni nauczyciele, którym zostało kilka lat do emerytury i to oni będą uczyć dzieci. Kto straci?
  • triss_merigold6 14.04.19, 11:58
    Nie bądź śmieszna. Poza dużymi miastami wciąż etaty w szkołach są pożądane i mocno zależne od lokalnych układów i powiązań , dyrektorzy zatrudniają krewnych i znajomych - to raz. Dwa - zmieni się koniunktura, zmniejszy liczba normalnych miejsc pracy na tzw. rynku i znów do budżetówki będzie po kilkadziesiąt osób na jeden wakat (normalnych miejsca pracy w znaczeniu: zatrudnienie na umowy na czas nieokreślony, na podstawie KP, a nie jakichś idiotycznych b2b). Trzy - przez dziesięciolecia akademie pedagogiczne w Psich Wólkach wypuszczały tysiące absolwentek, one wciąż gdzieś są, a pracę w innych miejscach podejmowały niekoniecznie z własnego wyboru.
  • heavy_metal_thunder 14.04.19, 12:53
    Dokładnie, na prowincji to praca pożądana.
  • azja001 14.04.19, 13:01
    Ale triss chyba nie mieszka na prowincji, podobnie jak większość ematek. Za kilka lat może brakować ścisłowców przede wszystkim jeśli nauczyciele będą kiepsko opłacani i traktowani z buta. Na prowincji będzie z czasem podobnie bo liczba godzin fizyki, chemii i biologii w 8 klasowych podstawówkach jest mała, dojeżdżanie jest mało opłacalne i męczące, na własny koszt. Nikt w tym kraju nie myśli perspektywicznie?
  • saphire-2 14.04.19, 16:23
    Nie myśli
  • saphire-2 14.04.19, 16:22
    Nie wiem, nigdy nie mieszkałam na prowincji. Nie znam kompletnie nikogo w wieku 24-28 lat ani nawet kogoś w wieku 17-19 lat, gdy się wybiera studia, kto chce pracować w szkole. Zero. Duże miasto.
  • beverlyja90210 14.04.19, 12:19
    Nikt nie odejdzie,nauczyciele nie nadają się do normalne pracy 8h dziennie bez wolnych wakacji. Oni są bardzo odrealni, nauczycielki są bardzo zmęczone po kilku godzinach pracy.
  • kub-ma 14.04.19, 12:40
    Normalna praca - czyli ta w szkole z dziećmi jest nienormalna? 45 minut z klasą którą musisz ogarnąć pod względem zachowania i nauczyć ich czegoś jest czymś oderwanym od rzeczywistości? Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę, że zachowania dzieci, które w warunkach domowych są lekko denerwujące, w szkole, w grupie stanowią już duży problem. I te 45 minut nie jest spacerkiem przez park.

    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • super_hetero_dyna 14.04.19, 13:37
    I bardzo dobrze, że nie jest. Nauczyciele mają to, na co sobie zapracowali. Latami wciskali młodym do głów trującą, lewicową politgramotę, no to sobie wychowali roszczeniowców nie uznających żadnych autorytetów i obowiązków, a jedynie prawa.
  • larix_decidua77 14.04.19, 13:39
    Tak, tak, nauczyciele się innego jaja wykluli i się nie nadają.
  • buursztynka.80 15.04.19, 00:16
    Bzdura, ja pracowałam poza szkołą i spokojnie mogę znaleźć inną pracę. Takich jak ja jest więcej. Niektórzy rodzice są odrealnieni w swoich ocenach i wymaganiach.
  • araceli 14.04.19, 11:57
    Ile razy jeszcze przekleisz ten sam tekst?

    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • triss_merigold6 14.04.19, 11:59
    Już więcej nie.
  • izabelka55 14.04.19, 11:42
    Ty masz prawo nie popierać, a inni mogą popierać. Ja jestem nauczycielem i wkurza mnie podejście, że inni pracują ciężej. Moim zdaniem wcale nie mam łatwej pracy, bo nawet 4godziny pracy w szkole w huku na przerwie i na lekcji z 25 - 30 uczniami łatwe nie jest. Nie chce mi się już pisać, że wcale nie kończę pracy po tych 4godzinach,bo i tak to nie dociera do osób, które uważają że ta praca to miód. Nie narzekam, bo jak wiele razy tu pisałam lubię swoją pracę. Psychicznie powoli wysiadam czytając fale hejtu i współczuję wszystkim, którzy teraz walczą także o mnie. Ja teraz nie pracuje, bo jestem z 14m-czna córka w domu, wracam od września, jak będzie do czego.
  • beverlyja90210 14.04.19, 12:21
    Ciekawe co takiego wyczerpującego robisz po godzinachsmile)) widzę prace nauczyciela w domu bo kam ich kilka w rodzinie i przestań kłamać.
  • violent_green 14.04.19, 12:29
    Idź i wykrzycz swoim nauczycielom w rodzinie, że się op...lają. A potem wróć do oglądania Beverly Hills.
  • beverlyja90210 14.04.19, 12:32
    One wiedza co na temat ich pracy myśle, gdzie nożna oglądać BH?
  • kub-ma 14.04.19, 12:42
    Nie znasz swojej rozmówczyni, nie widziałaś ani jednego jej dnia pracy i zarzucasz jej kłamstwo? Doprawdy paradne.

    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • hipinka 14.04.19, 19:51
    Beverlyja, a ciekawe, jak ciężko Ty pracujesz?
    Co prawda nie znam Ciebie, nie wiem nic o Twojej pracy, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że się opier..lasz, układasz pasjansa, symulujesz pracę i twierdzisz, że ciężko harujesz
    A wiem to, bo mam w rodzinie ludzi, którzy również pracują w biurze big_grin
  • beverlyja90210 14.04.19, 22:11
    Ja nie pracuje w biurze także pierdzielisz głupoty
  • violent_green 14.04.19, 22:16
    Wracaj do szkoły, bo po polsku nie umiesz pisać.
  • nickbezznaczenia 14.04.19, 22:17
    Tak więc, albo tak że.
    Jednak zdecydowanie:' tak więc' będzie lepsze.
    Nie musisz dziękować.
  • hipinka 15.04.19, 06:31
    oh, wait, Ty wcale nie pracujesz big_grin
    ups, za wysoko Cię oceniłam
  • azja001 14.04.19, 12:44
    Widzisz to co ci wygodne do własnej wizji świata. Z takim samym tupetem wypowiadasz się o pracy wszystkich ludzi? Ile dni przepracowałaś przy tablicy w klasie z 25 uczniami o przeróżnych potrzebach z przeróżnymi deficytami i problemami również jako wychowawca? Pewnie 0. Skąd więc taka nieuzasadniona pewność siebie skoro merytorycznej wiedzy brak
  • izabelka55 14.04.19, 16:53
    Jestem polonistka i wychowawca, mam co robić i już mówiłam, że nie ma sensu tłumaczyć, bo tacy jak Ty nie zrozumieją.
  • kornelia_sowa 14.04.19, 23:21
    To tacy jak ty nie rozumieja, ze wcale nie maja tak ciężko.
    Nie dziękuj
  • buursztynka.80 15.04.19, 00:36
    A dlaczego nie rozumieją? Pracowałam w korpo, w czasach, kiedy o pracę było ciężko i w małej polskiej firmie, teraz pracuję w szkole. Nie uważam, że teraz się obijam w porównaniu z pracą w korpo. Nawet powiedziałabym, że pracuję ciężej, mam większą odpowiedzialność, bardziej mnie ta praca obciąża psychicznie. Kornelia, beverlyja90210 pracowałyście ostatnio jako nauczyciel przedmiotu w szkole? Możecie porównać? Ja akurat mogę.
  • nocnamagia 15.04.19, 06:16
    Pracowałaś w korpo na początku swojej kariery zawodowej, pewnie na niskim stanowisku. Po pierwsze stanowiska są różne, te wyższe w hierarchii wymagają większego zaangażowania. Po drugie czasy się zmieniają, co było kiedyś nie oznacza że jest teraz. Po trzecie, jesteś teraz starsza i bez dużego doświadczenia poza pracą nauczyciela, przegrasz w naborze z osobą młodszą i chętną do pracy.
  • inka754 15.04.19, 06:33
    To dlaczego odeszłaś jak było w korpo tak dobrze. Zresztą tutaj większość wypowiadających się nauczycieli pracowała w korpo, chociaż w Polsce wcale nie ma ich tak dużo.
  • buursztynka.80 15.04.19, 21:17
    Bo mnie akurat tamta praca nie interesowała, nudziło mnie to.
  • inka754 15.04.19, 06:34
    Z opisu i kwalifikacji wygląda, że pracowała w recepcji.
  • buursztynka.80 15.04.19, 21:51
    Nigdy nie pracowałam w recepcji. Rany, nauczyciel to może tylko w Biedronce pracować albo na recepcji smile)))
  • paniusiapobuleczki 15.04.19, 07:48
    Stanowiska w korpo wymagające większego zaangażowania są opłacane 5- 10 razy lepiej niż nauczyciele. Co do punktu drugiego- tak czasy się zmieniają, do pracy przychodzą coraz młodsze korposzczury, ktore już nie chcą tyrać po 12 godzin, jak to było w latach 90. Teraz w dobrym tonie jest work-life balance. Po trzecie, trollu, przegra z osobą młodszą albo wygra. Skąd was troliki qrwa biorą.
  • buursztynka.80 15.04.19, 21:49
    nocnamagia napisał(a):

    > Pracowałaś w korpo na początku swojej kariery zawodowej, pewnie na niskim stano
    > wisku. Po pierwsze stanowiska są różne, te wyższe w hierarchii wymagają większe
    > go zaangażowania. Po drugie czasy się zmieniają, co było kiedyś nie oznacza że
    > jest teraz.

    Nie! Pudło! Pracowałam z pięć lat temu. W szkole jestem na niskim stanowisku - najzwyklejszy nauczyciel smile

    >Po trzecie, jesteś teraz starsza i bez dużego doświadczenia poza pracą nauczyciela, przegrasz w naborze z osobą młodszą i chętną do pracy.

    Bez przesady, nie jestem staruszką czołgającą się do grobu. Dłużej pracowałam poza szkołą niż w szkole.

    Widzę, że teraz idziemy w stronę udowadniania, że nie jestem wielbłądem. Jakbym jednak chciała postarać się o pracę poza szkołą, to wystarczy, że powiem na rozmowie, że już z tymi OBIBOKAMI, PASOŻYTAMI I TERRORYSTAMI nie mogłam wytrzymać i każdy pracodawca przyjmie mnie z otwartymi ramionami.
  • baaba69 14.04.19, 11:47
    Ty nie pracujesz. Siedzisz na forum i tryskasz jadem. Przypomnieć Ci twoje stare wątki? Dowiesz się, na co była i jest moda...
  • araceli 14.04.19, 12:01
    AAA... to ta co 'ciężko' niepracuje na pińcetplusy na swoje liczne potomstwo???

    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • heavy_metal_thunder 14.04.19, 11:48
    Dokładnie. To strajk polityczny.
  • azja001 14.04.19, 11:55
    A 13 dla emerytów i 500 plusy między innymi dla zamożnych i brak autentycznego wsparcia dla niepełnosprawnych to nie jest polityczne? Skoro rząd tak rozdaje karty to gramy, nie ma innej drogi
  • dramatika 14.04.19, 12:11
    azja001 napisała:

    > Skoro rząd tak rozdaje k
    > arty to gramy, nie ma innej drogi

    Skąd idiotyczne przekonanie, że skoro rozdaje, to także tym, o których ma praktycznie zerowe poparcie?
  • azja001 14.04.19, 12:23
    Rozdaje wszystkim Polakom bo próbuje nakłonić do głosowania tych u których ma jakiekolwiek szanse przekupując kasą wyciąganą z kieszeni wszystkich jak leci. Stąd wkurw u ludzi którzy może i niewiele mają wspólnego z edukacją ale nie chcą dokładać do planu wyborczego pisu
  • araceli 14.04.19, 11:56
    Jest raczej moda na suwerena - można sobie popluć i wyżyć się bezkarnie na nauczycielach.

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • olena.s 14.04.19, 11:57
    Moim zdaniem tylko ignorant nie popiera strajku. Nie może być tak, że dzieci i ich przyszłość powierzamy w ręce przypadkowych, sfrustrowanych, średniaków, którzy muszą dobijać drugim etatem, drugą szkołą, korepetycjami.
  • oqoq74 14.04.19, 12:01
    Większość popiera strajk, ale nie jego formę. A to o czym piszesz wymaga głębokich reform. Samo dokładanie kasy nic nie zmieni. Tyle, że nikt nie jest tą reformą zainteresowany.
  • olena.s 14.04.19, 12:22
    Nie masz racji. Dokładanie kasy zmienia to, czy potencjalni kandydaci postrzegają pracę nauczycielską jako pożądaną, czy nie. Po prostu.
  • araceli 14.04.19, 12:27
    olena.s napisała:
    > Dokładanie kasy zmienia to, czy potencjalni kandydaci postrzega
    > ją pracę nauczycielską jako pożądaną, czy nie. Po prostu.

    Dokładnie tak. Proste a dla niektórych do ogarnięcia.

    Jak ktoś na forumie żali się, że pracownika nie może znaleźć to mu piszą, że pewnie za mało płaci i warunki złe oferuje. A teraz nagle zbiorowe zacmienie mózgu niektórzy maja :d


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • araceli 14.04.19, 12:27
    olena.s napisała:
    > Dokładanie kasy zmienia to, czy potencjalni kandydaci postrzega
    > ją pracę nauczycielską jako pożądaną, czy nie. Po prostu.

    Dokładnie tak. Proste a dla niektórych do ogarnięcia.

    Jak ktoś na forumie żali się, że pracownika nie może znaleźć to mu piszą, że pewnie za mało płaci i warunki złe oferuje. A teraz nagle zbiorowe zaćmienie mózgu niektórzy maja :d


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 14.04.19, 12:37
    araceli napisała:


    > Jak ktoś na forumie żali się, że pracownika nie może znaleźć to mu piszą, że pe
    > wnie za mało płaci i warunki złe oferuje. A teraz nagle zbiorowe zaćmienie mózg
    > u niektórzy maja :d

    Problem zdaje się nie polega na niedoborze nauczycieli tylko na tym, że trzeba im płacić tyle, ile partia każe, bez względu na ich kompetencje.
  • araceli 14.04.19, 13:01
    dramatika napisał(a):
    > Problem zdaje się nie polega na niedoborze nauczycieli

    Problem polega na tym, że za minimalną nie znajdziesz kompetentnego pracownika.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • dramatika 14.04.19, 13:17
    araceli napisała:


    > Problem polega na tym, że za minimalną nie znajdziesz kompetentnego pracownika.

    Generalnie mam w nosie problemy tych, którzy głosują na socjalizm, a których przyczyną jest właśnie socjalizm. Sprytni i myślący zdroworozsądkowo, do których się nieskromnie zaliczam, sobie poradzą.
    Już 20 lat temu musiałam opłacić drogi i intensywny roczny kurs z matematyki, zawierający cały program liceum z elementami matematyki wyższej, aby w ogóle mieć szansę na egzaminach na studia, a chodziłam do drugiego najlepszego liceum w mieście. W mojej klasie tylko ja zdawałam egzamin maturalny z matematyki jako przedmiot podlegający wyborowi. Problemy oświaty nie zaczęły się od PiSu, to jest głęboka socjalistyczna patologia sięgająca komuny. W szkole możesz się nauczyć ile jest 2+2, reszta dostępna jest tylko dla sprytnych i zamożnych, ewentualnie zdolnych samouków. Kompletnym oderwaniem od rzeczywostości jest opinia, że tę patologiczną sytuację wynikającą z urawniłowki ma uleczyć podniesienie wszystkim, a jakze, po równo.
  • araceli 14.04.19, 14:16
    dramatika napisał(a):
    > Generalnie mam w nosie problemy tych, którzy głosują na socjalizm, a których pr
    > zyczyną jest właśnie socjalizm. Sprytni i myślący zdroworozsądkowo, do których
    > się nieskromnie zaliczam, sobie poradzą.

    No chyba nie bardzo sobie 'radzisz' skoro nie stać cię na super prywatną szkołę dla dziecka (co uważasz za za receptę na wszelkie bolączki). Nie masz kilkudziesięciu wolnych tysiaków rocznie? Loooser! (jak z resztą większość prawackich przegrywów wink)


    > Już 20 lat temu musiałam opłacić drogi i intensywny roczny kurs z matematyki, z
    > awierający cały program liceum z elementami matematyki wyższej, aby w ogóle mie
    > ć szansę na egzaminach na studia, a chodziłam do drugiego najlepszego liceum w
    > mieście. W mojej klasie tylko ja zdawałam egzamin maturalny z matematyki jako p
    > rzedmiot podlegający wyborowi.

    Czyli chodziłaś do jakiegoś humana czy biol-chemu i zdziwko, że trzeba materiał nadrobić? 'Drogi kurs'? Błahahahaha - nie rozśmieszaj mnie. Może dla osoby biednej był drogi ale jakby ci kazali płacić za całą edukację w tej stawce (co postulujesz) to byś żadnego wykształcenia nie miała. Ach nie! Ty przecież bajasz, że by ci jakiś bogacz stypendium ufundował! big_grin big_grin big_grin Błahahahahaha big_grin




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 14.04.19, 14:47
    araceli napisała:


    > No chyba nie bardzo sobie 'radzisz' skoro nie stać cię na super prywatną szkołę
    > dla dziecka (co uważasz za za receptę na wszelkie bolączki). Nie masz kilkudzi
    > esięciu wolnych tysiaków rocznie? Loooser! (jak z resztą większość prawackich p
    > rzegrywów wink)

    > Czyli chodziłaś do jakiegoś humana czy biol-chemu i zdziwko, że trzeba materiał
    > nadrobić? 'Drogi kurs'? Błahahahaha - nie rozśmieszaj mnie. Może dla osoby bie
    > dnej był drogi ale jakby ci kazali płacić za całą edukację w tej stawce (co pos
    > tulujesz) to byś żadnego wykształcenia nie miała. Ach nie! Ty przecież bajasz,
    > że by ci jakiś bogacz stypendium ufundował! big_grin big_grin big_grin Błahahahahaha big_grin

    Nie emocjonuj się tak, bo nie ma czym. Choć widzę, że dziwnie cię podnieca opis moich osobistych doświadczeń.
    Nie muszę posyłać dziecka do prywatnej szkoły, bo wbrew pozorom istnieją dobre państwowe szkoły, przynajmniej na razie. A do gimnazjum była selekcja, jako że poszła do dwujęzycznego. Nie mam na co narzekać.
    Chodziłam do liceum z profilem ogólnym i tak jak pisałam była do jedna z dwóch najlepszych szkół w dużym mieście, ale to i tak nie wystarczyło, aby na maturze ktokolwiek poza mną, która przeszłam dodatkowy kurs, był w stanie dobrowolnie zdawać maturę z matmy. A mnie samej wystarczył kurs, choć intensywny, bo nie miałam większych problemów z matematyką - problem był w tym, że poziom matematyki w liceum wystarczył co najwyżej do wyliczenia ile lat bezrobocia mnie czeka. To jest wina patologii systemu i wygląda on od kilkudziesięciu lat tak, że jak nie zrobisz nic ponad to, co oferuje państwowy system, to czeka cię praca w Lidlu. Taki system powinien kosztować 90% mniej niż obecnie, a kasa powinna pozostawać w rękach rodziców, którzy decydowaliby jak ją wydać i czy w ogóle na jakies kształcenie.
  • araceli 14.04.19, 15:10
    dramatika napisał(a):
    > Choć widzę, że dziwnie cię podnieca opismoich osobistych doświadczeń.

    Nie podnieca - śmieszy. Jak każdy prawaczek, który uważa, że jak sobie 'zapłaci' to będzie lepiej a nie ma z czego.

    > Nie muszę posyłać dziecka do prywatnej szkoły, bo wbrew pozorom istnieją dobre
    > państwowe szkoły,

    No bo nie rządzi neoliberalne prawactwo tylko to złe neomarksistowskie lewactwo big_grin Gdyby świat był wg. twoich marzeń to córusia chodziłaby do szkoły tłuczenia schabowych wyklętych. O ile byłoby cię stać oczywiście big_grin


    > problem był w tym, że poziom matematyki
    > w liceum wystarczył co najwyżej do wyliczenia ile lat bezrobocia mnie czeka.

    No widzisz ja też chodziłam do dobrego liceum w dużym mieście i poziom matmy był taki, że mogłam na studiach przespać połowę przedmiotów matematycznych.




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • dramatika 14.04.19, 15:18
    araceli napisała:


    > No bo nie rządzi neoliberalne prawactwo tylko to złe neomarksistowskie lewactwo
    > big_grin

    Pojawia się zatem odwieczne pytanie - no to skoro jest tak dobrze w tym naszym komunizmie, to dlaczego jest tak źle?

  • araceli 14.04.19, 15:41
    dramatika napisał(a):
    > Pojawia się zatem odwieczne pytanie - no to skoro jest tak dobrze w tym naszym
    > komunizmie, to dlaczego jest tak źle?

    Aktualnie źle jest dlatego, że redystrybucja zamiast na polepszenie sytuacji społeczeństwa idzie na kiełbachę wyborczą.

    A za czasów pańszczyzny, które ci się marzą było milion razy gorzej niż teraz. Więc ten tego - nawet to 'zło' jest tym 'lepszym złem'.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 14.04.19, 16:40
    araceli napisała:


    > Aktualnie źle jest dlatego, że redystrybucja zamiast na polepszenie sytuacji sp
    > ołeczeństwa idzie na kiełbachę wyborczą.
    >
    > A za czasów pańszczyzny, które ci się marzą było milion razy gorzej niż teraz.
    > Więc ten tego - nawet to 'zło' jest tym 'lepszym złem'.

    Aktualnie źle jest dlatego, że istnieje w ogóle jakakolwiek redystrybucja. Ja sama doskonale wiem, na co najlepiej przeznaczyć swoją kasę i nie potrzebuję aparatu państwowego, by mi to uświadamiał.
    Niech mi państwo nie zabiera kasy na szkolnictwo, to w rok sytuacja oświaty się samoczynnie polepszy - gdy to ludzie będą decydować któremu nauczycielowi zapłacić więcej, a któremu mniej. Proste jak budowa cepa i nie zmieni tego twoja tania demagogia porównująca wolność dysponowania własnymi pieniędzmi do niewolnictwa.
  • araceli 14.04.19, 16:43
    dramatika napisał(a):
    > Aktualnie źle jest dlatego, że istnieje w ogóle jakakolwiek redystrybucja.


    Napisała ta, która gdyby nie redystrybucja nie miałaby żadnego wykształcenia big_grin


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 14.04.19, 16:53
    araceli napisała:


    > Napisała ta, która gdyby nie redystrybucja nie miałaby żadnego wykształcenia big_grin

    Znowu z logiką na bakier. Gdyby nie było państwowego monopolu oświatowego, kasa z podatków zostawałaby rodzicom w kieszeniach, więc mieliby na prywatne szkoły.

    A w moim przypadku owa redystrybucja gie dała przynajmniej w kwestii przygotowania do studiów, bo musiałam się dodatkowo prywatnie kształcić przez 2 lata z kompetencji wymaganych na egzaminach, a nie nauczanych w państwowych szkołach.
  • araceli 14.04.19, 17:05
    dramatika napisał(a):
    > Gdyby nie było państwowego monopolu oświatowego, kasa
    > z podatków zostawałaby rodzicom w kieszeniach, więc mieliby na prywatne szkoły

    Neoliberalne bajania big_grin Rodzice podateczków akurat płacą bardzo mało a szkolnictwo jest drogie. Sprawdź sobie ile kosztuje porządna prywatna szkoła a potem spójrz ile płacisz podatku na WSZYSTKO (szkołę, drogi, wojsko itd). Nie stać cię po prostu.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 14.04.19, 17:32
    araceli napisała:


    > Neoliberalne bajania big_grin Rodzice podateczków akurat płacą bardzo mało a szkolnic
    > two jest drogie. Sprawdź sobie ile kosztuje porządna prywatna szkoła a potem sp
    > ójrz ile płacisz podatku na WSZYSTKO (szkołę, drogi, wojsko itd). Nie stać cię
    > po prostu.

    Wydatki budżetowe na szkołę są wysokie, mimo braku przysłowiowego papieru toaletowego w szkolnych kiblach, bo lwią część pożera biurokracja. To tak samo jak z 500+. 500 trafia do rodzica, a państwo wydaje 700. Prościej i taniej byłoby nie zabierać rodzicom tej kasy z podatków, no ale wtedy nie upasłaby się banda urzędników i bankierów, którzy tę kasę rozprowadzają.
    Akurat mam w mieście bardzo dobrą szkołę prywatną, katolicką i nie jest specjalnie droga, ale prawdopodobnie dostaje dopłaty. Reszta szkół to też jakieś kilkaset zł miesięcznie, nie są to porywające koszty, a wszystkie są lepsze niż przeciętne państwowe.
    Uprawiasz marksistowską tanią propagandę ocierającą się o faszyzm, w którego przekonaniu nie istnieje nic poza władzą państwa.
  • saphire-2 14.04.19, 17:41
    Każda szkoła niepubliczna ma dopłaty z urzędu miasta. Kilkaset złotych na ucznia.
  • araceli 14.04.19, 17:44
    dramatika napisał(a):
    > Wydatki budżetowe na szkołę są wysokie, mimo braku przysłowiowego papieru toale
    > towego w szkolnych kiblach, bo lwią część pożera biurokracja.

    Dobre szkoły prywatne są dużo droższe niż państwowe. Neoliberałkę Piepe nie stać by było nawet na średnią szkołę dla dziecka - co tu mówić o topowych. Topowe to koszt kilkudziesięciu tysięcy rocznie.

    > Akurat mam w mieście bardzo dobrą szkołę prywatną, katolicką i nie jest specjal
    > nie droga, ale prawdopodobnie dostaje dopłaty.

    Dokładnie tak.

    > Reszta szkół to też jakieś kilkaset zł miesięcznie,

    Po zgarnięciu dopłaty. Za kilkaset nawet przedszkola wolnorynkowo nie otworzysz.

    Ale neoliberalne mokre sny mieć można.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 14.04.19, 17:58
    araceli napisała:


    > Ale neoliberalne mokre sny mieć można.

    Ty chyba serio nie ogarniasz podstaw arytmetyki. Przecież jesli oddać kasę przeznaczoną na funkcjonowanie państwowych szkół bezpośrednio do rąk rodziców, to po opłaceniu nawet dobrej szkoły spokojnie jeszcze zostawałoby sporo w kieszeni - to byłaby nadwyżka, którą pożera biurokracja. A nauczyciele dostawaliby więcej z samego tylko faktu, ze prywatne przedsiębiorstwa po prostu lepiej gospodarują budżetem niz państwowe komunistyczne twory. Do tego następowałoby naturalne wolnorynkowe przeniesienie kasy z kieszeni słabych nauczycieli do kieszeni tych lepszych.
    A jeśli najlepsze szkoły kosztowałyby zaporowo, to nic w zasadzie by się nie zmieniło. Teraz też istnieją szkoły do krezusów i jakoś niespecjalnie mi żal, że mnie na nie nie stać.
  • araceli 14.04.19, 19:20
    dramatika napisał(a):
    > Ty chyba serio nie ogarniasz podstaw arytmetyki. Przecież jesli oddać kasę prze
    > znaczoną na funkcjonowanie państwowych szkół bezpośrednio do rąk rodziców, to p
    > o opłaceniu nawet dobrej szkoły spokojnie jeszcze zostawałoby sporo w kieszeni

    Mokry sen neoliberała big_grin Nie - z nadwyżki na 'biurokrację' nie zrobisz lepszych szkół bo 'biurokracja' zawsze będzie. Myślisz, że prywatne szkoły nie mają sekretarek, woźnych, nikogo do sprzątania? Aaaa... zapominałam, że Piepe chce opierać gospodarkę na wyzysku i pracy za miskę ryżu... Tylko jak potem z tej miski ryżu szkolna kucharka (vel kucharka firmy cateringowej Januszex) ma opłacić szkołę dziecku? I tu się system rypie...


    > A jeśli najlepsze szkoły kosztowałyby zaporowo, to nic w zasadzie by się nie zm
    > ieniło.

    Twoja córusia nie chodziłaby do dobrej szkoły. Dla konserwatysty w sumie żadna różnica bo przecież wykształcenie kobiet to lewackie zło big_grin


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 14.04.19, 19:45
    araceli napisała:

    > Nie - z nadwyżki na 'biurokrację' nie zrobisz lepszych
    > szkół bo 'biurokracja' zawsze będzie. Myślisz, że prywatne szkoły nie mają sek
    > retarek, woźnych, nikogo do sprzątania?

    Czy ty naprawdę utożsamiasz wydatki na biurokrację z wydatkami na funkcjonowanie szkół? Jest gorzej niż myślałam... Pojęcia zielonego nie masz na czym polega rola aparatu państwowego w państwie socjalistycznym - właśnie na tworzeniu "synekur", które pasą się na samym tylko fakcie, że kasa jest dystrybuowana, a nie na tym, że trzeba zapłacić sprzątaczce. Dlatego podałam najprostszy z możliwych przykład 500 + - państwo zamiast 500 wydaje na nie 700 czy tam 600, mimo że to jest tylko sprawdzanie komu się należy, a komu nie i "fizyczna" dystrybucja (a tak naprawdę nie wiemy ile płacimy bankom za tę dystrybucję). Przy ogromie skomplikowania organizacji państwowego systemu oświaty można powiedzieć, że spokojnie ginie większa połowa kasy. To samo tyczy się opieki zdrowotnej.
    Oczywiście przy oddaniu tych pieniędzy ludziom pracę straci armia urzędników, ale zdaje się państwo nie służy temu, aby ich utrzymywać, gdy ich robota niczemu nie służy.

    Oczywiście liberalne gospodarczo podejście zostało całkowicie obrzydzone przez poprzednie władze, które z prywatyzacji zrobiły zwyczajną grabież na gigantyczną skalę, a kasa rozpłynęła się zasilając różnych Czarneckich i innych beneficjentów "transformacji" i naprawdę trudno się dziwić ludziom, że tęsknią za "prawdziwym", bo europejskim socjalizmem, a na dzwięk słowa "prywatyzacja" dostają palpitacji. Bardzo trudne jest, o ile nie niemożliwe, przekonanie wymęczonego grabieżami narodu, że to nie metoda była zła, ale jej wykonanie.
  • dramatika 14.04.19, 19:46
    "większa połowa" - cóż, tak mi się napisało big_grin
  • araceli 14.04.19, 19:57
    dramatika napisał(a):
    > Czy ty naprawdę utożsamiasz wydatki na biurokrację z wydatkami na funkcjonowani
    > e szkół? Jest gorzej niż myślałam... Pojęcia zielonego nie masz na czym polega
    > rola aparatu państwowego

    Pojęcie mam ogromne ale to tobie się mega-naiwnie wydaje, że super będzie 'aparat państwowy' zlikwidować i postawić na wolną amerykankę. Bez nadzoru, bez kontroli. Uczta co chceta, opiekujta się jak chceta big_grin Prawo dżungi rulez - a że Pipepe zostanie zżarta pierwsza to Piepe nawet nie potrafi ogarnać.


    > To samo tyczy się opieki zdrowotnej.

    Płyń nacojalistyczna neoliberałko....płyyyyyń... 'Jakbym sobie pakiecik medyczny sama opłacała to bym miała luksus'... Jak w USA gdzie 25% społeczeństwa nie stać na opiekę medyczną a ceny usług są tak ekstremalnie patologiczne, że chorych opłaca się transportować do Europy big_grin Neoliebralny mokry raj!



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 14.04.19, 20:49
    Nic nie pisałam konieczności sprywatyzowania opieki zdrowotnej. Odróżnij zauważenie, że opieka zdrowotna jest dotknięta patologią socjalizmu podobnie jak oświata od nawoływania do pełnej prywatyzacji. Niemniej śmiem wątpić, że Amerykanin chory na raka to sobie ten transport załatwia do Polski, gdzie zafundują mu co najwyżej dogorywanie w męczarniach o 3 lata dłużej. U siebie ma przynajmniej szanse, że go wyleczą, o ile go stać.
    Nie piszę też o pełnej prywatyzacji oświaty, programy i kontrolę nad ich wypełnianiem mogłoby zatrzymać państwo. Opisuję liberalną drogę w maksymalnie uproszczony sposób, bo nie zamierzam tutaj pisać pracy doktorskiej, a to że jesteś w stanie się przypierniczyć do zdania "Ala ma kota", bo nie dośc dokładnie opisuje rzeczywistość, to już twoje święte prawo i forumowe hobby.
    Koszty leczenia bywają tak gigantyczne, że niemożliwy jest sprawny system prywatnych ubezpieczeń, który w rozsądnych cenach obejmowałby np. transplantacje czy nowoczesne leczenie raka. Oświata to jednak inna kwestia, połowiczno - liberalnie można by to nawet rozwiązać z dnia na dzień, co zaproponował Korwin, a jest tym system bonów oświatowych. Jest to jednak mentalnie nie do przeskoczenia dla zaczadzonego socjalizmem narodu.
  • araceli 15.04.19, 07:24
    dramatika napisał(a):
    > nowoczesne leczenie raka. Oświata to jednak inna kwestia, połowiczno - liberal
    > nie można by to nawet rozwiązać z dnia na dzień, co zaproponował Korwin, a jest
    > tym system bonów oświatowych.

    Taa... i typowy kuc bezmyślnie dajesz się nabrać na cyniczną manipulację krula Korwina big_grin Jakie to typowe...

    Bony oświatowe są ekstremalnie złym rozwiązaniem. Bogaty człowiek weźmie bon i dopłaci - przez co szkoły dla bogatych będą mogły przyciągnąć dobrych nauczycieli i zapewnić wyższy poziom. Tym, których nie stać zostaną szkoły gorsze. Naprawdę nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, jak patologiczne konsekwencje będzie to miało dla społeczeństwa. Bogatym idiotom zapewniać edukację a biedni geniusze do fabryk! Ale czegóż się spodziewać po krulu Korwinie - jego tylko własny i jemu podobnych interes obchodzi. W końcu najlepiej jest hodować sobie biedotę do wyzysku i wtedy Januszex biznes się kręci...


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • betty_bum 14.04.19, 16:59
    Przeznaczyłabyś pieniądze na kolejny kredyt😂
  • pitupitt 15.04.19, 08:55
    To jakieś słabiutkie było to twoje "drugie najlepsze liceum w dużym mieście", skoro ja po ekonomie bez problemu zdałam maturę z matmy na 5 (pisemna) i 6 (ustna), i to, uwaga, bez drogich kursów. 😂😂😂😂 Szkoła średnia z tych średnich, poziom matmy niższy niż na profilu ogólnym, miasto też wielkością nie grzeszy...

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • grru 14.04.19, 12:54
    Bez głębszych reform przyjdą tacy, co chcą pracować za dobrą kasę, co nie znaczy, że się nadają do zawodu. A złych nadal nie będzie jak zwolnić.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • olena.s 14.04.19, 12:59
    Ale będzie WYBÓR. A teraz go w coraz większym stopniu nie ma.
    Zresztą: głębsze reformy są u nas obecnie niemożliwe, bo niemożliwe jest uzyskanie konsensusu - może poza obronnością, choc i w to wątpię.
  • kandyzowana3x 14.04.19, 13:32
    Samo podniesienie plac sprawi, ze zawod sir tylko zamknie i uszczelni. Co w konsekwencji zablokuje jakiekolwiek inne zmiany. To przeciez bylo juz kilkakrotnie przerabiane np z notariuszami.
  • olena.s 14.04.19, 13:36
    Nauczyciele nie zamkną zawodu i niczego nie zablokują. To nie jest wydzielona, samorządna grupa. Podlegają ministerstwu i kuratoriom i samorządom lokalnym.
    Porównanie z notariuszami chybione. Zawsze zarabiali wielokrotność pensji nauczycielskich.
  • oqoq74 14.04.19, 14:12
    Wybór między złym a gorszym to żaden wybór. Trzeba zmienić system.
    Dodanie pieniędzy sprawi, że przez kolejne lata nic się nie zmieni, a będzie gorzej.
  • araceli 14.04.19, 14:18
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • oqoq74 14.04.19, 14:29
    I jak zwykle moderacja Ciebie nie wytnie. Bo ty obrażać innych możesz.
  • araceli 14.04.19, 14:33
    oqoq74 napisał(a):
    > I jak zwykle moderacja Ciebie nie wytnie. Bo ty obrażać innych możesz.

    Obrażanie to nie tylko mocne słowa a mocne słowa to nie obrażanie.

    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • olena.s 14.04.19, 14:25
    Dostarczenie pieniędzy nie będzie miało absolutnie żadnego wpływu na pomysły kolejnych ekip rządzących.
    Wybór między nauczycielem niezłym, a fatalnym jest bardzo znaczący. Wybór między łataniem wakatu zastępstwami a nauczycielem jakim-takim także. Wreszcie - zawsze wśród letnich i średnich kandydatów do zawodu zdarzali się zapaleńcy i błyskotliwe talenty naturalne. Chodzi więc także i o to, żeby tacy ludzie na wstępie nie rezygnowali z zawodu z powodu głodowych stawek.
  • oqoq74 14.04.19, 14:35
    Nie zgodzę się. Jeśli sposób kształcenia nauczycieli jest zły, jeśli badania pokazują, że są źle przygotowani do zawodu, że w porównaniu z innymi osobami z wyższym wykształceniem poziom kompetencji jest dużo niższy, to nie ma sensu dodawanie pieniędzy. Należy postawić na to by mieć dobrych nauczycieli, a to uzyska się wpierw odpowiednim ich przygotowaniem do zawodu. Owszem za tym powinno iść dobre wynagrodzenie. Ale najpierw odpowiednie przygotowanie i zmiana systemu, która spowoduje, że ci dobrzy, zmotywowani, będą dobrze zarabiać.
  • olena.s 14.04.19, 16:14
    Et, bzdura.
    Spójrz na to tak: w twojej wyśnionej kolejności najpierw musiałaby być dyskusja/decyzja/projekt ustaw. Przyjęcie przez sejm, ujęcie w budżecie na kolejne lata. Potem zaczynają się zmiany w trybie kształcenia, w programach, w organizacji uczelni i specjalizacji. A więc mija kolejny rok-dwa, i wreszcie, powiedzmy po czterech latach od punktu startowego uczelnie/kolegia zaczynają rekrutację. I co? I nic. Wszyscy (poza garstką zapaleńców) którzy mogą iść w innym kierunku odrzucają karierę belfra. Tak samo jak obecnie i z tego samego powodu. I tak więc musiałabyś NAJPIERW zrobić rewolucję w płacach, żeby coś zmienić. Inaczej wszystko zostałoby na papierze.
  • araceli 14.04.19, 16:25
    olena.s napisała:
    > i wreszcie, powiedzmy po
    > czterech latach od punktu startowego uczelnie/kolegia zaczynają rekrutację. I c
    > o? I nic.

    Dodajmy, że nawet jak będziemy mieli najlepsze na świecie uczelnie kształcące nauczycieli to w perspektywie skończenia ich i pracy za minimalną na start nikt rozsądny się na nie nie zdecyduje.



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • oqoq74 14.04.19, 17:10
    Nie zrozumiałaś. Rewolucja w kształceniu, ale i w całym systemie dla obecnie pracujących. Potrzeba zmian, już teraz.
  • olena.s 14.04.19, 17:23
    Zrozumiałam.
    Ale"
    a) zaistnienie lub nie rewolucji w systemie nie ma w ogóle żadnego związku z płacami, za to dużo z konsensusem politycznym (którego brak).
    b) obecnie jak wiesz w dużych miastach są wakaty, z trudem łatane przez dyrekcje. Ile jeszcze ma to trwać?
    c) jakakolwiek rewolucja systemowa ZAJMUJE CZAS - to jest kilka lat zanim zacznie sie kręcić prawnie, a nim wypuści absolwentów, nim ci absolwenci coś zdziałają miną kolejne lata.
    Tymczasem podniesienie płac może zatrzymać w szkołach i/lub przyciągnąć do nich kandydatów już teraz.
    Więc na moje cyniczne oko masz do wyboru: nie dawać podwyżek, godzić się z zastepstwami i liczyć, że ktoś kiedyś będzie miał większość przez paręnaście lat, albo że strony polityczne uznają twoją rewolucję za wspólny projekt, zaczną ją wdrażać i coś zmieni się za lat powiedzmy dziesięć;
    albo mnąc w ustach przekleństwa zacząć działać w trybie SOS, czyli na tyle zwiększyć atrakcyjność zawodu, żeby zniknęły wakaty i żeby młodzi zdolni nie musieli z punktu odrzucać pomysłu na zawód nauczyciela.
  • oqoq74 14.04.19, 17:47
    Problem tkwi w tym, że nikt, żadna siła polityczna nie jest zainteresowana zmianami w systemie. To jest faktyczny problem.
    Problemem jest też to, że fizycznie nie ma skąd wziąć tego tysiąca. I nie, nie wystarczy nie kraść. Te wszystkie 500 + i inne programy są na kredyt, deficyt rośnie, gospodarka zwalnia i za chwilę będzie jeszcze gorzej.
    Inna kwestia jest taka, że system edukacyjny jest źle zorganizowany. A skoro jest źle zorganizowany, to kasa idzie nie na to co powinno być priorytetem. Do tego dochodzi współfinansowanie przez samorządy, które są zainteresowane tym, by płacić jak najmniej. Ktoś tu wkleił list nauczyciela, który startował w wyborach samorządowych i przegrał bo ludzie zamiast nakładów samorządu na edukację woleli nakłady na dobra kosztochłonne. To jest to o czym od dawna piszę. Jedni na drugich zwalają winę, a edukacja chyli się ku upadkowi.

    A z drugiej strony - czy ta podwyżka sprawi, że ci kiepscy nauczyciele, a tacy też są, zaczną lepiej uczyć? Nie. Czy podwyżka sprawi, że złego nauczyciela będzie łatwiej zwolnić? Nie.

    Ale załóżmy, że wywalczą te podwyżkę. Coś się zmieni? Może w kilku szkołach łatwiej znajdą kogoś na zastępstwo. Ale poza tym nic się nie zmieni. Biurokracja jaka jest będzie, zebrania, rady, konsultacje itd. dalej będą tak jak są. I za góra dwa lata, znów będzie strajk o pieniądze. A systemu nikt nie ruszy. Dlaczego? Bo już wiadomo, że skończy się to kolejnym strajkiem.
  • olena.s 14.04.19, 18:27
    Nie, systemu nikt nie ruszy nie z powodu strajków, tylko dlatego, że naszej klasy politycznej na to nie stać. Tzn - na długotrwały konsensus. Dlatego PiS zdemolował wszystko, co osiągnęli poprzednicy. Wolał na rympał, na chama, na kolanie, byle szybko (a efekty podziwiamy obecnie).
    Zresztą społeczeństwo też do rewolucji 'nie doroslo' - w zasadzie nasza wyobraźnia nie sięga poza "mniej więcej tak samo tylko lepiej". Tymczasem Ai się rozwija, automatyzacja postępuje, programiści blockchaina biorą pensje od których uszy parują i potrzeba czegoś zupełnie innego niż dopływy Odry i 'Polak Mały' żeby Polska miała szanse uczestniczyć w tej zdumiewającej przyszłości inaczej niż w ogonie.

    A ta podwyżka sprawi, że ci, którzy uczą 'gorzej', bo muszą dorabiać, będą mogli sobie pozwolić na lepsze zajęcie się klasą. Ci, którzy może by do szkoły poszli, bo mieliby chęć, ale nie idą, bo wolą nie przymierać głodem - mogliby to zajęcie rozważyć. (A polscy nauczyciele są dość zaawansowani wiekowo, będą się wykruszać generacyjnie. Jak ich inaczej zastąpisz?)

    Co do kwestii deficytu budżetowego, to naturalnie masz rację, ale osobiście wolę go rozdmuchiwać na szkoły niż na pięćsetplusy i trzynastki dla emerytów.
  • oqoq74 14.04.19, 18:36
    Nie pisałam, że nikt nie ruszy systemu ze względu na strajk. Pisałam, że żadna siła nie jest tym zainteresowana. A jeśli wywalczą podwyżkę, to i tak nikt nic nie zmieni. Bo wtedy groziłby ponowny strajk.
    A co do reszty nie ze wszystkim się zgadzam. Ale nie mam czasu teraz się nad tym rozwodzić.
    Temat jest szeroki.
    Nie mniej, obawiam się, że my jeszcze jako kraj nie osiągnęliśmy dna, od którego możemy się odbić. Nastawiam się, że będzie jeszcze gorzej. Niestety.
  • yva-na 14.04.19, 19:16
    Proszę napisz co w systemie oświaty wypracowal PO przedni rząd. Będzie wesoło big_grin
  • olena.s 14.04.19, 19:31
    Poprzednie rządy wypracowały to, że nasze wyniki w międzynarodowych testach oderwały się od dna i pociągnęły w górę tak, że przyjeżdżali do nas spece badać, jakim cudem bez szaleńczych dodatkowych nakładów udało się nam je tak podnieść.
  • dramatika 14.04.19, 19:52
    olena.s napisała:

    > Poprzednie rządy wypracowały to, że nasze wyniki w międzynarodowych testach ode
    > rwały się od dna

    Szkoda, że naród nie docenił "wyników międzynarodowych testów", skoro zagłosował na pierwszego lepszego, który obiecał ochłap socjalu.
  • sumire 14.04.19, 21:10
    *Problemem jest też to, że fizycznie nie ma skąd wziąć tego tysiąca"

    Jak to nie ma skąd wziąć? Dołożyliśmy ponad miliard złotych mediom publicznym. Jakoś się ten miliard znalazł.
  • bialeem 15.04.19, 07:50
    Tu jest potrzebne 13 miliardów i to nie jednorazowo.
  • eilian 14.04.19, 16:48
    No to niech rząd zmienia system! Na co czekają? Rządzą przecież już czwarty rok. Zdążyli narobić tylko większego bałaganu.
  • grru 15.04.19, 10:33
    Nie będzie żadnego wyboru, bo przy niejasnych i kompletnie uznaniowych zasadach rekrutacji im bardziej atrakcyjna będzie zawód, tym bardziej będzie obsadzany przez krewnych i znajomków. Po prostu krewni i znajomi dyrektorów będą zarabiać lepiej.
    Może odniesiesz się do tego, co pisałam już w innym wątku. Chciałam uczyć w szkole. Przez ponad rok odpowiadałam na każdą ofertę pracy dla nauczyciela stażysty w Warszawie. Mam uprawnienia do uczenia języka polskiego, więc wakatów było sporo. Żadna szkoła nawet nie zainteresowała się moim CV: skończyłam filologię polską z dwiema specjalizacjami i jeszcze drugi kierunek studiów licencjackich, miałam bardzo dobre oceny i opinie z praktyk, doświadczenie w uczeniu jako wolontariuszka i jeszcze kilka kursów przydatnych w szkole (m.in. organizacja wycieczek). Mam rozumieć, że to za mało jak na start w zawodzie nauczyciela? Nikt nawet nie dał mi szansy, żeby się zaprezentować osobiście. jak to się ma do Twoich opinii o potrzebie dobrych kandydatów?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • oqoq74 14.04.19, 14:10
    Dołożenie kasy nie sprawi, że do zawodu przyjdą dobrzy kandydaci, skoro samo kształcenie nauczycieli wymaga konkretnych zmian.A skoro tego nie zmienisz, to kandydaci dalej będą mierni. Tyle, że będzie ich więcej.
  • araceli 14.04.19, 14:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • nocnamagia 14.04.19, 14:28
    Idąc twoim tokiem rozumowania wystarczyłoby zaproponować większe pensje tylko tam, gdzie są wakaty i tylko tym nowoprzyjętym.
  • araceli 14.04.19, 14:35
    nocnamagia napisał(a):
    > Idąc twoim tokiem rozumowania wystarczyłoby zaproponować większe pensje

    Generalnie tak działają na chwilę obecną dodatki. W miastach samorządy muszą dorzucić do wynagrodzeń więcej niż na prowincji. Natomiast podwyższenie ogólne pensji może spowodować chęć relokacji, więc mniejsze ośrodki też mogą na tym zyskać.




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • nocnamagia 14.04.19, 14:44
    No to już mamy rozwiązanie, dać nowoprzyjętym po 1000, ale zatrudniać na początku tylko na okres próbny, powiedzmy na rok, stworzyć narzędzia obiektywnej oceny nauczyciela, przedłużenie umowy uzależnić od jakości nauczania.
  • paniusiapobuleczki 14.04.19, 17:24
    Ale wiesz, że tak jest? Nowych zatrudnia się na rok. Mieliśmy w naszej szkole dwa lata temu jednego młodego. Nie wiem czy on poszedł czy mu podziękowano. Na pewno się męczył i na pewno był słaby.
  • oqoq74 14.04.19, 14:31
    Ty musisz mieć mnóstwo czasu, żeby tak latać za każdym moim wpisem. Za chwilę idę na trening. Możesz odpocząć.
  • dramatika 14.04.19, 14:56
    oqoq74 napisał(a):

    > Ty musisz mieć mnóstwo czasu, żeby tak latać za każdym moim wpisem. Za chwilę i
    > dę na trening. Możesz odpocząć.

    Hahaha. Za mną lata od dobrych kilku miesięcy, za dosłownie każdym postembig_grin Chyba nie odpocznie wink

  • grru 15.04.19, 10:35
    Tak, dyrektor będzie się zastanawiał, czy lepiej dać pracę szwagierce, czy może córce stryjka. Jest kompletna uznaniowość w zatrudnianiu, więc im więcej kasy będzie tym bardziej będzie obsadzanie swoimi.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kornelia_sowa 14.04.19, 23:23
    Ty nie masz racji.
    Dolozenie kasy bez reform nie sprawi, ze tępaki i lenie ze szkoly nie odejda.
    Czemu mieliby odejśc jak dostana lepsza kase.
    Nie odejda=nie bedzie etatow dla tych lepszych.

    Bo w bajki, ze leń i leser po podwyzce stanie sie pracowity chyba nie wierzysz
  • kornelia_sowa 14.04.19, 23:24
    Odejdą mialo byc
  • pani07 14.04.19, 12:06
    olena.s napisała:

    > Moim zdaniem tylko ignorant nie popiera strajku. Nie może być tak, że dzieci i
    > ich przyszłość powierzamy w ręce przypadkowych, sfrustrowanych, średniaków, któ
    > rzy muszą dobijać drugim etatem, drugą szkołą, korepetycjami.

    Serio nie odróżnisz: sensu wkurzenia od formy, jaką strajk przyjął i czasie, w którym to się dzieje? Uważam, że ministra jest fatalna, ale forma strajku też.
  • olena.s 14.04.19, 12:25
    Odróżniam.
    Mimo to uważam że w rachunku strat i zysków jako społeczeństwo zyskamy na ewentualnym zwycięstwie strajkujących.
  • pani07 14.04.19, 12:32
    olena.s napisała:

    > Odróżniam.
    > Mimo to uważam że w rachunku strat i zysków jako społeczeństwo zyskamy na ewent
    > ualnym zwycięstwie strajkujących.

    Ale dla wielu jeśli zwycięstwo ma polegać, że matury (bo teraz w tym kierunku to pójdzie pewnie) część zda (bo przed strajkami były klasyfikacje), a część nie będzie mogła pisać, to będzie nie do przyjęcia.
  • dramatika 14.04.19, 12:39
    pani07 napisał(a):


    > Ale dla wielu jeśli zwycięstwo ma polegać, że matury (bo teraz w tym kierunku t
    > o pójdzie pewnie) część zda (bo przed strajkami były klasyfikacje), a część nie
    > będzie mogła pisać, to będzie nie do przyjęcia.

    Nie do przyjęcia jest samo grożenie brakiem klasyfikacji. Za to Broniarz powinien po prostu siedzieć.
  • super_hetero_dyna 14.04.19, 13:47
    Siedzieć nie pójdzie, bo miękkie fujarki z PiS nie odważą się wziąć go za tyłek. Ale wystarczyłoby, gdyby ZNP musiał zapłacić odszkodowanie wszystkim, którym strajk wyrządził szkody, no i rzecz jasna zapłacić nauczycielom za czas strajku. Jeśli, jak twierdzi, strajkuje 600 tys. nauczycieli, to razem ze składkami na ZUS będzie mu potrzeba jakieś 2-3miliardy zł na każdy miesiąc strajku.
  • yva-na 14.04.19, 19:19
    I to by było skuteczne i pożądane ZNPowskie samozaoranie.
  • olena.s 14.04.19, 12:51
    Całkowicie to rozumiem. Niemniej, patrząc w dużym planie (a więc na całość uczniów) uważam, że im szybciej nauczyciele zaczną zarabiać godziwie, tym lepiej dla uczniów, a tym samym - dla kraju, a tym samym dla nas wszystkich.
  • kropka_kom 15.04.19, 11:33
    u nas to nic nie zmieni bo i tak dostanie pracę koleżanka dyrektora...
  • maaria33 14.04.19, 12:06
    No właśnie. Szukałam jakiegoś gustownego i modnego drobiazgu na wiosnę i los mi sprzyjał - strajki!

    Jeszcze buciki muszę dobrać.

    beverly - do roboty -prawie południe a Ty się obijasz. My modnisie możemy, ale Tobie nie wypada.
  • kornelia_sowa 14.04.19, 23:25
    Albo za duzo pijesz albo masz12 lat. Taki poziom
  • maaria33 15.04.19, 07:01
    Dlaczego "albo"? Pisz śmiało "pijana dwunastolatka". Taki poziom wink
  • dramatika 14.04.19, 12:08
    Bo to nie jest strajk, tylko polityczna hucpa.
    Nie wiem czy świadomie, czy nie, ale nauczyciele dali się wciagnąć w polityczną gierkę między PiS a antyPiS. Może nie było wyjścia, w końcu ZNP to komunistyczna organizacja, a zdecydowana większość nauczycieli do antyPiS. A może zwyczajna głupota, która nie pozwoliła dostrzec oczywistej rzeczy, ze upolitycznienie jakiegokolwiek protestu to jego pewna kompromitacja.
    Dla kogoś bycie popieranym przez jakichś etatowych "popieraczy" - celebrytów to pozytywny "trend", dla innych to zwyczajny obciach.
  • triss_merigold6 14.04.19, 12:10
    Dla innych wyciąganie poparcia ze strony kombatantów też jest potwornym obciachem. Kombatanci powinni pielęgnować cichutko swego Alzheimera i ewentualnie składać wieńce czy siedzieć jako maskotki na uroczystościach, a nie zabierać głos w sprawach, które ich nie dotyczą od dobrych 40 lat.
  • dramatika 14.04.19, 12:19
    Nie wiem o co chodzi z kombatantami, ale przecież nie piszę, że polityczna hucpa jest nakręcana tylko przez jedną stronę.
    Każde upolitycznienie jakiegokolwiek protestu kończy się tak samo - kolejną wojenką polsko - polską, gdzie przyczyny protestu najmniej wszystkich interesują.
    Nauczyciele dali się zrobić jak dzieci. Lepiej byłoby, aby zrobili protest np. we wrześniu przed wyborami i w czasie tworzenia budżetu i koniecznie schowali do szafy Broniarza, aby nie robił obory publicznie wyznając jak bardzo miłuje PO ("kochany panie Grzegorzu").
  • araceli 14.04.19, 12:11
    dramatika napisał(a):
    > Nie wiem czy świadomie, czy nie, ale nauczyciele dali się wciagnąć w polityczną
    > gierkę między PiS a antyPiS.

    Nie no pewnie - kiedykolwiek by nie strajkowali to by było rząd-antyrząd więc powinni grzecznie stać w kąciku ze swoją miską ryżu big_grin



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • heavy_metal_thunder 14.04.19, 12:16
    I te koszulki z konstytucją ("otuą") big_grin
  • dramatika 14.04.19, 12:22
    heavy_metal_thunder napisał:

    > I te koszulki z konstytucją ("otuą") big_grin

    I te świnie i krowy, na które i tak ma płacić UE, a nie PiS.
    Po prostu dno.
  • saszanasza 14.04.19, 16:05
    dramatika napisał(a):

    > heavy_metal_thunder napisał:
    >
    > > I te koszulki z konstytucją ("otuą") big_grin
    >
    > I te świnie i krowy, na które i tak ma płacić UE, a nie PiS.
    > Po prostu dno.

    Czytałam wywiad z duńskim kandydatem do komisji europejskiej i wcale nie jest takie pewne, że Polska dostanie na te krowy i świnie od unii, także wiesz....


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • dramatika 14.04.19, 16:32
    saszanasza napisała:


    > Czytałam wywiad z duńskim kandydatem do komisji europejskiej i wcale nie jest t
    > akie pewne, że Polska dostanie na te krowy i świnie od unii, także wiesz....

    Jezu, nie trzeba czytać wywiadu z "duńskim kandydatem" czy innym guru żeby wiedzieć, że to obietnica nacisków na UE, aby wypłaciła większe dopłaty do krów i świń, a nie gwarancja tych dopłat.
    No ale odbiorca TVNów już wie, że PiS nie tylko zagwarantował dopłaty, ale że będą to dopłaty z budżetu. No i last but not least - że to dopłaty "dla krowy", a nie dla rolnika na krowę.
    Całe życie z wariatami uncertain
  • saszanasza 14.04.19, 19:26
    dramatika napisał(a):

    > saszanasza napisała:
    >
    >
    > > Czytałam wywiad z duńskim kandydatem do komisji europejskiej i wcale nie
    > jest t
    > > akie pewne, że Polska dostanie na te krowy i świnie od unii, także wiesz.
    > ...
    >
    > Jezu, nie trzeba czytać wywiadu z "duńskim kandydatem" czy innym guru żeby wied
    > zieć, że to obietnica nacisków na UE, aby wypłaciła większe dopłaty do krów i ś
    > wiń, a nie gwarancja tych dopłat.
    > No ale odbiorca TVNów już wie, że PiS nie tylko zagwarantował dopłaty, ale że b
    > ędą to dopłaty z budżetu.

    Nieprawda. Odbiorca TVN wie, że PIS obiecuje gruszki na wierzbie, pod wybory.






    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • livia.kalina 14.04.19, 17:07
    Widzisz, i już masz sposób, żeby przestać być samotnym żałosnym przegrywałem. Zacznij popierać strajk nauczycieli i załóż koszulkę z napisem „Konstytucja” to nie skończysz samotny, z popsutymi zębami, w brudnym sweterku jak Kaczyński.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • heavy_metal_thunder 14.04.19, 17:34
    Jaki ten wasz sposób rozumienia świata jest prosty. A tak serio, to dobry żart. Gdyby jednak tak był i nagle moje szanse u kobiet by wzrosły, to bardzo źle by to świadczyło o kobietach, że tak płytko oceniają.
  • yva-na 14.04.19, 19:21
    tak płytko oceniają
  • pani07 14.04.19, 12:21
    Popierasz, to po co jeszcze o tym piszesz? Kogo to obchodzi... odwrotna strona tej samej opowieści.
  • nenia1 14.04.19, 12:24
    beverlyja90210 napisała:

    > Zauważyliście to? Teraz w dobrym tonie jest popieranie nauczycieli,kto tego nie
    > robi ten „burak” „pisowiec”

    Ja szczerze mówiąc mam mieszane uczucia, bo tak faktycznie nie wiem ile zarabiają nauczyciele i ile faktycznie pracuję. Natomiast ogólnie nie podoba mi się od dawna upolitycznianie różnych tematów i dorabianie gęby tylko dlatego, że ktoś ma swoje zdanie niezbieżne w 100% po linii partyjnej.
  • zetkaad 14.04.19, 16:29
    A ja nie mogę uwierzyć, że nagle nauczyciele z mojej podkarpackiej wsi, tacy kościółkowi i propisowscy to teraz antyrządowa opozycja. Chyba szybko się nie przyzwyczaję
  • paniusiapobuleczki 14.04.19, 17:30
    Więc może ten strajk nie jest jednak upolityczniony? Może chodzi tylko i wyłącznie o pensje?
  • klaramara33 14.04.19, 13:00
    No bo za takie pieniądze pracują, za które większość nie zgodziłaby się. Proste. Dziwisz się? Piszesz, że są ludzie, którzy pracują ciężej za mniejsze pieniądze. Są ale ich odsetek jest niski i gdyby się postarali , to mogliby to zmienić. Znam takich, którzy narzekają na pracę ale nic z tym nie robią.
  • 35wcieniu 14.04.19, 17:20
    "Są ale ich odsetek jest niski" big_grin big_grin big_grin big_grin Błagam...
  • pitupitt 15.04.19, 09:06
    Zapraszam do zachdniopomorskiego, to zobaczysz ten niski odsetek, zwłaszcza w małych miasteczkach😂😂😂

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • anorektycznazdzira 14.04.19, 13:08
    Moda jest raczej na to:
    "Ja osobiście strajku nie popieram,daje uważam ze mało pracują i maja zdecydowanie za dużo wolnego w ciągu roku. Są ludzie którzy pracują ciężej za takie sam pieniądze i tyle wolnego tez nie maja"
    plus pitolenie, że pracują 4h dziennie, plus na podawanie z doopy wziętych kwot średniego dochodu razem z odprawą pośmiertną, koniecznie brutto.
    I chcesz być modna, jak widzę.


    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • mamusia1999 14.04.19, 14:42
    No z poparcia dla Stoczniowców kiedyś masowy, w końcu "zjednoczony", ruch społeczny wyniknął
  • triss_merigold6 14.04.19, 14:49
    I skasował wielkoprzemysłową klasę robotniczą, z której wyrósł, czyli uważaj czego sobie życzysz.
  • elf1977 14.04.19, 15:01
    Ja tam widzę ogrom hejtu wylewajacego się zewsząd należy nauczycieli. Popierających jest mniej. Natomiast o tym, że nauczyciele strajkowali 2 lata temu, gdy likwidowali gimnazja, że próbowali wytykać błędy reformy i nowe podstawy programowe, nikt nie pamięta. A dlaczego? Bo byli grzeczni, cisi, a to coś oflagowali, a to coś nieśmiało szepnęli...tak się kończy strajk, który nikomu w niczym nie przeszkadza.
  • 1elka26 14.04.19, 15:31
    Moda jest na wszystko co może doprowadzic do upadku znienawidzonego przez "postępową" część społeczeństwa rządu.
    Dlatego też wykorzystuje się każdą możliwość na wywołanie emocji społecznych. Poprzednie próby nie przyniosły efektu, więc tym razem "kochany pan Grzegorz" sięgnął po ostatnie rezerwy.
    Ciekawe czy ta strategia przyniesie upragniony sukces.
  • saszanasza 14.04.19, 15:35
    elf1977 napisała:

    > Ja tam widzę ogrom hejtu wylewajacego się zewsząd należy nauczycieli. Popieraj
    > ących jest mniej. Natomiast o tym, że nauczyciele strajkowali 2 lata temu, gdy
    > likwidowali gimnazja, że próbowali wytykać błędy reformy i nowe podstawy progra
    > mowe, nikt nie pamięta. A dlaczego? Bo byli grzeczni, cisi, a to coś oflagowa
    > li, a to coś nieśmiało szepnęli...tak się kończy strajk, który nikomu w niczy
    > m nie przeszkadza.


    100/100

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • glanaber 14.04.19, 17:18
    elf1977 napisała:

    > Natomiast o tym, że nauczyciele strajkowali 2 lata temu, gdy
    > likwidowali gimnazja, że próbowali wytykać błędy reformy i nowe podstawy progra
    > mowe, nikt nie pamięta.
    Nauczyciele strajkowali, protestowali przeciwko likwidacji gimnazjów? Bzdura! Tylko rodzice protestowali, usiłowali walczyć. Nauczyciele mieli wywalone. A to był właściwy czas na protesty i walkę. O kasę również
  • araceli 14.04.19, 17:33
    glanaber napisała:
    > Nauczyciele strajkowali, protestowali przeciwko likwidacji gimnazjów? Bzdura! T
    > ylko rodzice protestowali, usiłowali walczyć. Nauczyciele mieli wywalone.

    Kłam nam kłam:
    www.newsweek.pl/polska/podpisy-przeciwko-likwidacji-gimnazjow-znp-zbiera-podpisy/5shxsm8
    www.pap.pl/aktualnosci/news%2C710999%2Cprotest-nauczycieli-i-rodzicow-przeciwko-likwidacji-gimnazjow.html
    wiadomosci.wp.pl/bedzie-referendum-ws-reformy-edukacji-znp-zebralo-ponad-600-tys-podpisow-6110206156281985a




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • elf1977 14.04.19, 18:11
    Ciekawostka. Ja np strajkowałam, choć pracowałam w prywatnej szkole. Wiele szkół protestowało , szczególnie gimnazjów, więc proszę nie przeinaczac faktów.
  • buursztynka.80 15.04.19, 22:02
    100/100
  • saszanasza 14.04.19, 15:34
    Popieralam nauczycieli jeszcze długo przed strajkiem i długo przed strajkiem zgadzałam się z nimi co do tego że PIS i Zalewska rozpieprzył cały system edukacji i skrzywdził dzieci

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • kryzys_wieku_sredniego 14.04.19, 15:37
    Możesz popierać, możesz i nie, wychodzi tylko tyle, że mimo dużej rodziny jesteś sama i nie masz gdzie dzieci zostawić, jeszcze z jednym to ludzie do pracy przychodzą ale ci z 2+ strajku nie popierają ;P
    A tacy zaradni ponoć.
  • iberka 14.04.19, 17:05
    O tak, od tygodnia jestem najgorszym hejterem/ trollem/ pisowcem i kim tam jeszcze 😂
  • livia.kalina 14.04.19, 17:11
    Ciesz się, że nie jesteś ubecką wdową i kanalią z mordą zdradziecką. Komunistką i złodziejką, na dodatek.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • hukop 14.04.19, 17:29
    Oczywiście. Podwyżki im się marzą, a ciągle wolne. Wakacje, ferie, przerwy świąteczne. Jakieś inne, szkolne święta.
  • malia 14.04.19, 19:00
    O, Hukop, cześć, jak tam wierny Zenek?
  • uomo_dos 14.04.19, 18:37
    W moim przypadku to nie moda tylko czysty pragmatyzm. Po prostu nie opłaca się uderzać w ludzi, którzy w wyniku deformy zaliczyli takie trzęsienie ziemi, że aż im się ulało. Leżącego się nie kopie. Przy okazji strajku znajome nauczycielki zaczęły sie przyznawać, ile naprawdę kasy dostają na rękę ze swojej głównej szkoły. Góra trzy tysie. Za cały etat i wychowawstwo najczęściej. Problem jest taki, że za wychowawstwo dostają grosze, a roboty po uszy nie wyłączając takich kwiatków jak "proszę pani wujek mnie zgwałcił". A każdy n-l z jakim takim stażem może takich historii opowiedzieć wiele. A od wychowawstwa nie da się wymigać, czasami młodym nie dają, czasami oszczędzą babeczki, które niedawno urodziły, ale wcześniej czy później każdy dostaje wychowawstwo. Wielu n-li przeszło też samobójstwo ucznia, bo jak się uczy odpowiednio długo, to się przytrafi. Maszyniści kolejowi podobno dzielą się na tych, którzy potrącili człowieka i tych, którzy jeszcze nie; znajomy strażak opowiadał, że największy horror strażaka to dziecko, którego nie uda się uratować z pożaru. Życie po czymś takim już nigdy nie jest takie samo, podobnie życie nauczyciela po samobójstwie ucznia. Wiem, lekarzom też pacjenci umierają a każdy kierowca musi mieć na uwadze, że może komuś krzywdę zrobić, sędzia też decyduje o życiu ludzkim. Zaznaczam tylko, że nauczyciele również mają w rękach ludzki los, a człowiek nie zawsze jest zwarty i gotowy, żeby stanąć na wysokości zadania, dlatego nie warto do takiej roboty wysyłać głęboko sfrustrowanych ludzi i jeszcze w twarz im rzucać, nie popieram waszego strajku, bo macie dużo wolnego, a ja nie mam tyle.

    Nie warto działać na niekorzyść n-li również z tego powodu, że deforma pani Zalewskiej spowodowała istne trzęsienie ziemi w systemie, który do czasów sprzed likwidacji gimnazjów działał na takiej zasadzie: mało zarabiają, ale mają dużo wolnego, to mogą sobie dorobić. I tak się działo. Znajoma n-ka - stachanowiec osiągnęła moim zdaniem szczyt swoich możliwości, bo oprócz całego etatu ze swojego przedmiotu = 20 h (matematyka), wzięła jeszcze pół etatu z fizyki, a do tego wieczorami po domach łaziła korki dawać. Nie wszyscy rodzice wykazywali się taką klasą, żeby po korkach odwieźć ją do jej domu (większość z nich po dwie wypasione bryki na stanie), a dowiedziałam się tego przypadkiem, gdy ją kiedyś stojącą w deszczu pod bramą mojego pięknego osiedla zobaczyłam. Serce się ścisnęło. Matematyczką byłą świetną, fizykę prowadziła na zasadzie: siedźcie cicho i róbcie ćwiczenia, a ja klasówki posprawdzam. JUż na tę fizykę byłam zła, bo jakość nauczania żadna. Jak dotarło do mnie, że ona jeszcze po mieście wieczorami do uczniów zbiorkomem dojeżdża, to zrozumiałam, że chamówę jako społeczeństwo odwalamy. Ona się ogarnęła, swoje zarobiła, pytanie tylko jak długo tak może ciągnąć i czyim kosztem (fizyki dzieci nie nauczyła ani nawet nie zachęciła do przedmiotu w żaden sposób).

    Wf-iści na odmianę dorabiali sobie w firmach ochroniarskich. I to w ten sposób, że brali nocki, gdzie co godzinę trzeba było obchód terenu zrobić i się odbić, czyli nawet pokimać kilka godzin ciurkiem nie mogli, tylko po 50 minut. A rano na rowerek i do dzieci. I co się dziwić, że taki pan to później "zajęcia na macie" preferuje (macie piłkę i sobie pograjcie). Też sie panowie ogarnęli i skorzystali ze społecznego przyzwolenia - zarób sobie, masz dużo czasu.

    Ale nawet to radosne dorabianie sobie na boku (prl-owskie kombinowanie) razem z nastaniem deformy się skończyło. Szlag mnie dosłownie trafia, jak świetny n-l, który przed deformą w swoim gimnazjum miał laureatów w konkursach i cały etat, obecnie biega po mieście i uczy wdż czy innych edb, bo mu gimnazjum wygaszają i godziny do etatu trzeba złapać. Te michałki też świetnie prowadzi, ale to był Mistrz, szkoda takiego, żeby ganiał ze szkoły do szkoły z wywieszonym jęzorem, czas i energię tracił.

    A że w dobie 500+ nawet dla bogatych, trzynastki dla emerytów, premii na zasadzie "nam się po prostu należało" czyli rozdawnictwa na modłę grecką, upomnieli się o swoje również nauczyciele, co mnie wcale nie dziwi. Dlatego się z nimi solidaryzuję, bo ich upomnienie się o tego swojego nędznego tysiaka to jest jak dla mnie oznaka, że nauczyciele jeszcze żyją, jakoś zipią i może uda się ich ocucić i uratować od całkowitej zapaści. Popieranie ich to nie moda, to strach przed tym, że możemy jako społeczeństwo strzelić sobie w stopę jeszcze bardziej niż deformą Zalewskiej, choć nigdy bym nie pomyślała, że może być coś gorszego niż ta deforma. Otóż możemy jeszcze strzelić nauczycieli w drugi policzek swoją postawą pogardy dla nich.
  • olena.s 14.04.19, 18:47
    Otóż to.
  • pierwszatrzydziescitrzy 14.04.19, 20:22
    10/10 Piękny wpis <3
  • ren.s 14.04.19, 20:28
    Dziękuję.
  • heavy_metal_thunder 14.04.19, 21:51
    ”Ja w ogóle nie strajkowałam. Może nie zarabiam bardzo dużo, ale mąż ma dużą firmę i pieniądze ze szkoły mam na drobne wydatki. Wolę ten bezpieczny etat jako kieszonkowe na kosmetyki” – tłumaczy bez skrępowania warszawska polonistka.

    To przykład nauczycieli zarabiających na waciki, którzy mogą mieć wszystko w trąbce bo chroni ich KN, a do innej pracy nie pójdą, bo za ciężko i by ich zwolnili.
  • iwoniaw 14.04.19, 23:25
    No i? Cytowana pani nie potrzebuje więcej niż na waciki, więc nie strajkuje. Inni potrzebują na utrzymanie rodziny, więc strajkują. Niektórych natomiast boli to, że szczucie na strajkujących nie przynosi pożądanych efektów, więc zaczynają szczuć także i na tych, którzy "ulegają modzie" dokładnie odwrotnej niż lansowana przez Wiadomości TVP - i stąd takie wątki z dudy jak ten big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • szeptucha.z.malucha 15.04.19, 07:51
    Ja bym określiła to w ten sposób: pani jest filantropką. Tak jak niegdyś bogatsze damy wspierały biednych, mając zajęcie i cel, tak teraz część osób pracuje charytatywnie, bo ma inne źródła dochodu/utrzymania, np. współmałżonek, rodzice. I nie ma w tym nic złego. Ale jest to sytuacja całkowicie odmienna od tych, którzy z tej pracy żyją.
  • edelstein 15.04.19, 07:28
    Ty sie wez do roboty i zabierz dziecko ze szkoly. Nauczanie domowe nie jest zabronione.Na kij pchasz dzieciaka do ludzi, ktorych nie szanujesz?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • pitupitt 15.04.19, 08:35
    Ooooo, jestem pisowcem, dzięki 😁

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • spanish_fly 15.04.19, 09:40
    Co to ma do rzeczy, że są ludzie, którzy ciężej pracują i mniej zarabiają. Zawsze będą ludzie, którzy zarabiają mniej niż Ty, mimo iż ciężej pracują - czy to znaczy, że nigdy palcem nie kiwniesz, żeby dostać podwyżkę?

    Nauczyciele nie mają innej możliwości walczyć o podwyżki niż spór zbiorowy, a przy braku reakcji rządu kończy się to strajkiem. Strajk rozumie chyba każdy, kto kiedykolwiek musiał pracować za wynagrodzenie, które nie wystarczało na utrzymanie, a przy podwyżkach cen wystarczało na coraz mniej.
  • bialeem 15.04.19, 10:00
    Każdy kto był w takiej sytuacji i nie pracował w budżetówce rozumie zmianę pracy. Tylko budżetówka strajkuje
  • spanish_fly 15.04.19, 10:20
    Bo zmiana miejsca pracy nic nie da - we wszystkich szkołach pensja zasadnicza nauczyciela jest taka sama.
  • araceli 15.04.19, 10:47
    bialeem napisał:
    > Każdy kto był w takiej sytuacji i nie pracował w budżetówce rozumie
    > zmianę pracy. Tylko budżetówka strajkuje

    Owszem bo wolnorynkowi pracodawcy rozumieją, że bez podwyżek pracownicy odpływają do konkrecji. W mojej obecnej firmie związku zawodowe co rok negocjują z Zarządem - kończy się różnie, raz podwyżek nie ma, raz są, raz od razu się dogadują, kiedy indziej wchodzą w spór zbiorowy. Do strajku nie dochodzi bo obu stronom zależy na konsensusie. I tak się to toczy...


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • madami 15.04.19, 12:14
    Oezu, nie moda tylko zdroworozsądkowe myślenie
    nie "popieranie nauczycieli" a POPIERANIE ZMIAN W OŚWIACIE

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.