Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka do dużego miasta czy warto?

14.04.19, 14:37
Jesteśmy z mężem na życiowym zakręcie. Nie wiemy co robić. Musimy opuścić wynajmowane duże mieszkanie. Wynajem nowego będzie kosztował prawie tyle samo co w wielkim mieście wojewódzkim do którego mamy ok 90 km. Mamy tam lekarzy dla młodszej córki, dla starszej też załatwię, lekarzy specjalistów dla mnie, 4 osoby z bliskiej rodziny, dalszą ciotkę i jej dzieci, 2 przyjaciół i kilkoro znajomych ze studiów. To wszystko a przede wszystkim możliwości większych zarobków skłaniają nas ku wyprowadzce. Ale oczywiście jest jakieś ale. Jesteśmy zżyci z naszym grajdolkiem, dobrze nam tu, wszystko blisko i większość rodziny, ale perspektywy takie, że do końca chyba musimy wynajmować mieszkanie. Jeśli chodzi o babcię do dzieci to nie mamy ani tu ani tam.
Co byście zrobiły? Postawiły na 1 kartę i wyjechały? Jak pomyślę o przeprowadzce o tym, że wszystko będzie nowe i obce to mam pełne gacie. Boje się, że coś pójdzie nie tak i że wcale się niczego nie dorobimy po wyprowadzce. Serce podpowiada zostać w swoim mieście, rozum wyjechać.
Jeśli radzicie wyjechać to od czego zacząć cała akcje ? Praca dla męża? Mieszkanie, szkoła dla córki? A przedszkole to tylko prywatne skoro nie będziemy mieć tam meldunku?
Edytor zaawansowany
  • lot_w_kosmos 14.04.19, 14:42
    Wyjechalabym w tej sytuacji.
  • bergamotka77 14.04.19, 14:48
    Też bym wyjechała bez wahania. Najważniejsza jest praca potem mieszkanie i szkoła. Co do zasad dot. przedszkoli państwowych to nie znam się ale z jednym dzieckiem czy nawet dwójka na takowe często szanse zerowe.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 14.04.19, 14:50
    Tfu przedszkole.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 14.04.19, 14:52
    Zaraz to ile macie tych dzieci. Dwoje? W szkole liczy sie rejon zamieszkania a nie zameldowania.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • osmycud8 14.04.19, 14:57
    Córka w V klacie i druga skoczy w tym roku 2 lata.
  • mae224 14.04.19, 19:41
    Ale praca gdzie?
  • osmycud8 14.04.19, 20:33
    Pracy jeszcze tam nie mamy ale jak coś to będziemy szukać.
  • mae224 14.04.19, 20:49
    Szukaniem pracy zajelabym się przed przenosinami. Chyba że macie spore oszczędności, żeby zaczynać od zera.
  • mae224 14.04.19, 20:49
    Chyba że zamierzacie dojeżdżać do obecnej, co pewnie też da się zrobić.
  • bergamotka77 14.04.19, 20:34
    Czy ty i mąż macie szansę na dobra pracę tam gdzie się wybieracie? Czy się utrzymacie z wynajęciem mieszkania?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • thea19 14.04.19, 21:15
    ja bym wyjechała. przedszkole to wg zamieszkania, meldunek niekoniecznie. często jednak pierwszą stronę pitu chcą. to nie wyjazd za granicę tylko 90km dalej - jakieś 1,5h jazdy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.