Dodaj do ulubionych

Czemu wszystko dosładzają?

14.04.19, 18:44
To nagminna praktyka: producenci żywności dodają cukier wszędzie, gdzie się da, a fakt ten ukrywają z ogromnym wysileniem. W jakim celu to robią?
Czy nie prościej byłoby nie dodawać cukru? Przecież ludzie chcą produktu bez cukru?... O co chodzi w tej maskaradzie?
Naprawdę tak lubicie słodki smak, że zawsze wybierzecie słodszy produkt?
Ja za słodkim nie przepadam i zbrzydza mnie w wielu daniach. Wkurzam się, że jeśli chcę niesłodkiego, to sama sobie muszę to upiec/ugotować/przyrządzić. Gotowe zawsze, niestety, będzie słodkie. Jestem z tym gustem jedyna?...
Edytor zaawansowany
  • al_sahra 14.04.19, 18:49
    ”Ludzie” nie zawsze chcą produkt bez cukru.

    Ja nie mam tego problemu, bo prawie nie kupuję gotowych produktów. Kupuję czasem dżem, ale nie mam problemu z tym, że jest słodki smile. Ale poza tym nie przychodzi mi do głowy żaden produkt, który mam w spiżarni/lodówce i który zawiera ukryty cukier.
  • smillla 14.04.19, 18:52
    A ja właśnie kupiłam bułkę niby zdrowotną, ziarnistą, "bio", a słodka jak diabli, chyba na karmelu... smile
  • al_sahra 14.04.19, 18:56
    smillla napisała:

    > A ja właśnie kupiłam bułkę niby zdrowotną, ziarnistą, "bio", a słodka jak diabl
    > i, chyba na karmelu... smile

    Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale czy nie da się zlokalizować jakiejś dobrej piekarni, która tego nie stosuje? Kiedyś piekłam w domu chleb, ale niestety jest to dla mnie zbyt upierdliwe, więc nie mogę z czystym sumieniem doradzać komu innemu smile.
  • smillla 14.04.19, 19:12
    Też sama wypiekam chleb, ale czasem mi się nie chce i... wtedy trafiam na wyłącznie takie słodkie paskudztwa jak przed chwilą.
    Poza tym pszperałam i wyszukałam artykuł, który daje odpowiedź na moje pytanie. Producenci specjalnie ściemniają, bo ludzie naprawdę zazwyczaj wybierają słodkie, a jednocześnie świadomie pragną unikać cukru.
    Czyli naprawdę jestem nienormalna, że słodkiego raczej nie lubię...
    Kurczę, nienawidzę gotować, a lubię smacznie zjeść, a że mój smak nietypowy, to sama muszę gotować!... Obłęd! wink
  • szarsz 16.04.19, 21:53
    Mam wrażenie, że gro ludzi tego nie czuje. Dla mnie też 99% kupnego pieczywa zostawia taki ohydny słodkawy posmak oblepiający zęby. Nienawidzę tego.

  • smillla 14.04.19, 18:55
    Ale ludzie chcą bez cukru i dlatego producenci posługują się mnóstwem nazw maskujących cukier w żywności (glukozo-fruktoza, ekstrakt kukurydziany, itp.). Jakieś cyrki z tym dodawaniem cukru i ukrywaniem tego faktu. Po co to?...
  • mdro 14.04.19, 19:45
    Nie "maskują", ale mają obowiązek podania nazwy substancji słodzącej. Nie mogą napisać "cukier", jeśli nie dodają sacharozy (czy też substancji głównie z niej się składającej).

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • dziennik-niecodziennik 15.04.19, 00:39
    Nie maskuja cukru, tylko podaja jakiego konkretnie produktu uzyli do wytwarzania zarcia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • bywalec.hoteli 16.04.19, 10:08
    al_sahra napisał(a):

    > ”Ludzie” nie zawsze chcą produkt bez cukru.
    >
    To u Was, w Stanach. Macie zmienione żołądki od cukru i modyfikowanej kukurydzy wszędzie.


    --
    wiosenna sygnaturka
  • piataziuta 14.04.19, 19:08
    W restauracjach ostatnio plaga uzależnionych od cukru kucharzy.

    Stek z cebulką marynowaną - w sosie z cukierniczką cukru.
    Pierś z kaczki z chutney z cebuli - dwie cukierniczki.
    Miseczka barszczu czerwonego - jedna cukierniczka.
    Chłodnik- dwie cukierniczki.
    Tajska zupa tom yum - cztery cukierniczki.

    <rzyg>
  • martaesz 14.04.19, 19:16
    Surówki!!!! W restauracjach -kilo cukru.
    Cholery mozna dostać , wszędzie cukier dodają.
    Bo ludziom bardziej smakuje jak słodkie stąd takie praktyki.
  • smillla 14.04.19, 19:22
    Podejrzewam, że jest więcej ludzi takich, jak my, którzy właśnie nie lubią wszystkiego na słodko i gdyby pojawiło się logo świadczące o braku wszelkiego dosładzania, to produkty nim opatrzone miałyby całkiem niezły zbyt.
    Jednak cukier uzależnia i producenci żywności chyba świadomie chcą uzależnić jak największą grupę nabywców. O tym uzależnianiu przeczytałam przed chwilą w pewnym artykule. Brzmi przekonująco. I bardzo niepokojąco. Czyżby specjalnie psuto nam zdrowie dla kasy?...
  • smillla 14.04.19, 19:16
    Łączę się w rzygu.
    Też bym chciała zjeść coś dobrego na mieście, a ze względu na brak gustu do cukru muszę sama gotować - skaranie boskie, gotowania nie cierpię!
  • piataziuta 14.04.19, 20:22
    Nie no, bez przesady. Jest sporo knajp (Wawa), których narkotyczne przesładzanie nie dotknęło.
    Aczkolwiek, trzeba odsiewać uważnie.

    Największy ból dooopy - knajpa pod domem, dotychczas ulubiona - bo choć przeciętna, to stabilna, nagle zaczęła cukrować na kilogramy. Koszmar.
  • skarolina 14.04.19, 21:19
    Surówka z kapusty kiszonej - cukier
    Surówka z marchewki - cukier
    Każda surówka ma cukier, bleeeee

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • dziennik-niecodziennik 15.04.19, 00:41
    Mizeria tez? smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • minniemouse 15.04.19, 03:32
    dziennik-niecodziennik napisała:
    > Mizeria tez? smile


    o, mizeria po warszawsku to chyba z zasady jest z cukrem.
    pamietam w dzieciństwie jak moja mama robila "po wschodniemu" bo na slono i z pieprzem ale wlasnie bez cukru, a moja sasiadka jeszcze łychę cukru dodawala do swojej - nie moglam tego przelknac.
    mimo ze jako dziecko powinnam z definicji z radością rzucac sie na slodycze.

    dodaje swojego rzyga wink


    Minnie
    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • aandzia43 15.04.19, 11:03
    Matkoboska, mizeria z cukrem z Polski centralnej oraz, uwaga!, sałata ze śmietaną i cukrem. Prześladuje mnie do dziś.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • triismegistos 15.04.19, 15:44
    Nieno, sałata ze śmietaną musi być na słodko.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • leni6 15.04.19, 07:24
    Oczywiście, dlatego nie zamawiam mizerii, statystycznie będzie albo z octem albo z cukrem.
  • szarsz 16.04.19, 21:56
    > Mizeria tez?

    Moja teściowa tak robi! Nigdy nie zapomnę pierwszego razu, gdy nałożyłam sobie solidną porcję i nie spodziewając się niczego złego...spróbowałam!
  • piataziuta 15.04.19, 07:20
    Oj tak.
    Dużo cukru z odrobiną warzyw nazywane surówką to klasyka. Zwłaszcza w sklepach.
    Albo śledzie.
    "Śledzie w occie" czyt.: W BECZCE CUKRU.
  • princesswhitewolf 15.04.19, 09:49
    >Chłodnik- dwie cukierniczki.
    >Tajska zupa tom yum - cztery cukierniczki.

    zaraz ale jak robie chlodnik w domu to moze dodam lyzeczke cukru wiec niemozliwe by nieslodka zupa w sklepie miala wiecej
    to samo z tajska zupa. To sa ilosci sladowe tego cukru inaczej bylaby niezjadliwa
  • triismegistos 15.04.19, 14:59
    Tajska zupa akurat powinna zawierać trochę słodyczy.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • piataziuta 15.04.19, 19:29
    W tajskich zupach słodyczy dodaje mleko kokosowe (NIESŁODZONE- dodam), a nie - wbrew temu co się wielu wydaje - cukier na kilogramy.

    Jednak polskie kołtuństwo (mam tu na myśli restauratorów) wzbrania się przed podjęciem wysiłku sięgnięcia do oryginalnych przepisów i zamiast tego woli ściągać od siebie nawzajem.
    Stąd ten bezrozwój restauracyjny w wieku lokalach i kilogramy cukru w sosach i zupach.
  • triismegistos 15.04.19, 20:40
    Mnóstwo tajskich przepisów zawiera cukier palmowy wink Nie wiem o jakich kołtuńskich restauracjach piszesz , we Wrocławiu jest kilka, do dwóch sama chadzam i zdecydowanie nie zauważyłam, żeby dosypywali tony cukru do zupy, nie słyszałam też o powszechności takich praktyk.
    W której to tajskiej knajpie tak słodzą?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • piataziuta 15.04.19, 22:08
    Piszę o większości warszawskich knajp w których próbowałam tajskiego jedzenia
    Póki co, w tylko dwóch doznałam normalnej, nieprzesłodzonej kuchni.
    W pozostałych (ok 8/10?) kilogramy cukru.
  • triismegistos 16.04.19, 12:24
    Tak źle jest w Warszawie?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • piataziuta 16.04.19, 20:19
    Szału nie ma.
  • princesswhitewolf 16.04.19, 14:38
    Ja robie tajska zupe tak:
    Bulion warzywny, mleko kokosowe( ja uzywam o obnizonym tluszczu), lemongrass ( nie wiem jak to na polski), tajska czerwona pasta, kielki, marchewka, pak choi kapusta,szczypior, tofu( albo w wersji nie weg bedzie kurczak). Zadnego cukru
  • triismegistos 16.04.19, 15:00
    Lemongrass to trawa cyrtynowa. Ja do takiej zupy dodaję jeszcze kaffir, szczyptę cukru palmowego, ganalgal,sos rybny, sok z limonki, chili i kolendrę. Raczej robię na kurzym, albo kurzo- krewetkowym bulionie i z kurczakiem albo krewetkami, ale całkiem wege wersję też lubię. Nie dodaję za to marchewki. W sumie to wydaje mi się, ze moja wersja, z cukrem, jest mniej słodsza niż twoja, z marchewką i bez limonki.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • princesswhitewolf 16.04.19, 21:48
    Te wymienione przyprawy i limonke zawiera Red curry Paste przeciez. To taki mix swiezych przypraw tajskich
  • princesswhitewolf 16.04.19, 21:48
    No ale gdzie cukier w tym?
  • piataziuta 15.04.19, 19:20
    "zaraz ale jak robie chlodnik w domu to moze dodam lyzeczke cukru wiec niemozliwe by nieslodka zupa w sklepie miala wiecej"

    Podaj mi link do tego niesłodkiego chłodnika ze sklepu, proszę.
    NIGDY na taki nie trafiłam. Wszystkie były tak słodkie, że poszły od razu do kosza.
  • princesswhitewolf 16.04.19, 14:40
    Przeciez ja w Polsce nie mieszkam.
  • miriam_73 16.04.19, 21:52
    W lokalnym sklepie z garmazerka u nas w Nadarzynie (Kociolek) maja cudowny chlodnik. Nieslodzony. Jak mi sie nie chce samej robic, to kupuje u nich. Niestey jest tylko pozna wiosna i latem sad
  • bistian 14.04.19, 19:19
    Cukier maskuje kiepski smak produktu, przy okazji uzależnia, producenci to wiedzą doskonale.
    W Polsce jeszcze nie jest tak tragicznie, jak za granicą.
  • smillla 14.04.19, 19:27
    Właśnie wyczytałam o tym uzależnianiu. Przekonująca argumentacja, ale aż włos mi się jeży (a że długawy, przypominam Einsteina!wink: Jak można tak cynicznie, dla kasy, dilować ludziom ten cukier, i to podstępem?...
    Choć wskutek oburzenia przypominam Einsteina, to jednak jakoś chyba jestem głupia, bo myślałam, że może cukier dobrze konserwuje i dlatego tak go dodają?..
  • summerland 14.04.19, 22:38
    O to to, w Ameryce oprocz tego to wszystkie alodycze sa przeslodzone, dzemy tez. Nie czujesz smaku tylko sam cukier uncertain
  • al_sahra 15.04.19, 01:21
    summerland napisała:

    > O to to, w Ameryce oprocz tego to wszystkie alodycze sa przeslodzone, dzemy tez.

    W Ameryce można kupić produkty z całego świata. Ja czasem kupuję polskie dżemy, ale niektóre lokalne są bardzo dobre, np. Sarabeth’s (mniej słodkie od polskich). Nie mówiąc już o tym, że na każdym farmer’s market będzie stoisko (albo dziesięć) z dżemami i konfiturami wytwarzanymi w małych seriach przez lokalnych producentów. Nie trzeba kupować najtańszego supermarketowego g.wna, tylko dlatego, że jest na wyciągnięcie ręki.
  • summerland 15.04.19, 06:29
    Ja nie kupuje tych ich przeslodzonych dzemow czy slodyczy. Farmers markets to dopiero operuja w lecie i to raz w tygodniu. Przynajmniej u nas tak jest. Wszystko jest tam drogie i w malych ilosciach. Dzemow nie widzialam, moze bywaja pod koniec lata. Ja jak mam ochote to sama robie dzem na biezaco, dodaje nieduzo cukru i jest bardzo dobry.
  • al_sahra 15.04.19, 15:49
    summerland napisała:

    > Ja jak mam ochote to sama robie dzem na biezaco, dodaje nieduzo cu
    > kru i jest bardzo dobry.

    Domowy na pewno najlepszy, ale jeśli nie chce Ci się robić - masz gdzieś w okolicy polski (albo jakikolwiek wschodnioeuropejski) sklep? Powinni mieć konfitury Łowicza, są bardzo dobre (chociaż dla mnie wciąż za słodkie). Jeśli chcesz coś mniej słodkiego, to polecam tę firmę (to jest sieć restauracji w NYC, ale sprzedają w różnych sklepach, ponoć z Walmartem włącznie).

    https://www.sarabeth.com/thumbnail.asp?file=assets/images/18om-.jpg&maxx=400&maxy=0

    Poza tym wszędzie są francuskie dżemy Bonne Maman, ale dla mnie one są właśnie mdląco słodkie.
  • double-facepalm 14.04.19, 19:24
    Musisz brać kupne słodycze? Rób sama
  • smillla 14.04.19, 19:28
    Otóż robię, ale robić mi się nie chce i wolałabym kupić.
  • miruka 14.04.19, 20:19
    Ja się nie mogę doszukać przepisu na szarlotkę bez cukru, jak bez cukru to z ksylitolem czy innym slodzikiem. A po co, do jabłka pasuje cynamon nie cukier. Już szukam tego przepisu z czystej ciekawości.
  • miruka 14.04.19, 20:22
    Kompletnie nie potrzebuję żeby to było słodkie, niezależnie od rodzaju substancji słodzacej
  • raczek-nieboraczek 14.04.19, 20:49
    Zwyczajnie nie dodawaj cukru, choc cukier maskuje posmak proszku do pieczenia, ale przy cciastach bez proszku mozze sie udac.
  • ga-ti 14.04.19, 22:34
    Ale po co Co cukier? Do jabłek dodaj cynamon, imbir, goździki... nie trzeba cukru. Do ciasta też możesz nie dodawać, przecież przymusu nie ma, możesz wanilię albo nic. To już trzeba konkretnego przepisu?
  • triismegistos 14.04.19, 23:37
    Eeee, a może spróbuj (uwaga, szokująca rada) po prostu nie dodac cukru?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • miruka 15.04.19, 07:02
    Nie napisałam że z ciekawości? Tak robię, tylko przepisy nie nadążają wink
  • minniemouse 15.04.19, 03:37
    miruka napisała:
    Ja się nie mogę doszukać przepisu na szarlotkę bez cukru, jak bez cukru to z ksylitolem czy innym slodzikiem. A po co, do jabłka pasuje cynamon nie cukier. Już szukam tego przepisu z czystej ciekawości.

    nie no come on, w ogole cukier jest dla człowieka ale cukier powinien byc tam gdzie on powinien byc, czyli wlasnie np w szarlotce. ale tez bez przesady, nie 4 kubki do ciasta a wystarcza 2 a nawet 1, nie 2 do jablek a wystarczy pol itd itd
    bo sztuczne slodziki to dopiero trucizna.
    no chyba ze ktos ma cukrzyce, to trudno sie mowi.

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • chatgris01 15.04.19, 13:33
    miruka napisała:

    > Ja się nie mogę doszukać przepisu na szarlotkę bez cukru, jak bez cukru to z ks
    > ylitolem czy innym slodzikiem. A po co, do jabłka pasuje cynamon nie cukier. Ju
    > ż szukam tego przepisu z czystej ciekawości.

    Najprostsza (często robię)-płat kruchego ciasta na maśle, bez cukru (może być gotowe), wyłożyć nim formę do tarty (użyć papieru do pieczenia) i na wierzchu koncentrycznie ułożyć plasterki obranych jabłek (ćwiartki przekrojone wzdłuż na 3 lub 4, potrzeba ok. 1 kg jabłek), zaczynając wykładanie od brzegu. Można potrzepać cynamonem. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (z grzaniem od dołu) i piec 50-60 minut, aż jabłka będą upieczone, a brzeg ciasta się zrumieni i zacznie odstawać od formy.
    Wygłada mniej więcej tak:
    cdn.przepisy100.pl/v/pl/e/eba10a92fa69b9abd39e921bcfdf34d3.jpg
  • zasiedziala 14.04.19, 21:08
    Hmm, ja uwielbiam słodkie, ale pod warunkiem, że z założenia jest to słodycz. Natomiast jak zamawiam coś wytrawnego, to spodziewam się wytrawnego i zasadniczo takie dostaje - jeszcze się nie spotkałam ze słodką grzybową alb gulaszem. Nie czuję więc problemu.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • larix_decidua77 14.04.19, 22:42
    To że w slodyczach jest cukier, czy w dżemie to ok ale cukier/glukoza, jest prawie w każdej wędlinie, kabanosach, szynce itp. Jest w majonezie, pieczywie itp. Małe piekarnie też często walą cukier do pieczywa. Kiedyś sprawdziłam składy w takiej małej, po sąsiedzku, mającej bardzo dobre opinie i włos mi się zjeżył.
  • raczek-nieboraczek 15.04.19, 06:32
    Kielbasy i szynki ladniej sie wedza z cukrem, na brazowo.
    Zamiast tego mozna malowac bejca do drewna.
    Raczej cukier wole.

  • solejrolia 14.04.19, 22:45
    Lubię słodkie. Szybciej wybiorę słodkie niż nieslodkie. Tak samo mój mąz, córka.


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • minniemouse 15.04.19, 03:38
    solejrolia napisała:
    > Lubię słodkie. Szybciej wybiorę słodkie niż nieslodkie. Tak samo mój mąz, córka


    a jak u was z waga? i zdrowiem? - ale tak szczerze?


    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • solejrolia 15.04.19, 07:31
    Jestem szczupła , chyba w tej chwili waże 55kg.
    (Ale przez wiele lat byłam bardzo szczupła i wszyscy przypie. rdalali się do mnie, czy ja w ogóle coś jem, a ile jem, że to niezdrowo nie jeść i inne komentarze z dudy. )
    Mąż innej budowy niż ja, ale też szczuply. Pilnuje się, jakiś reżim trzyma ( zwłaszcza odnośnie wieczornego podjadania, ale nie dla wagi a dla samopoczucia).
    Córka to mix nas obojga. wink



    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • bei 15.04.19, 14:50
    Minnie- jesteśmy chudzielcami i słodycze uwielbiamy, i jemy. Jemy swoje ciasto, i kupną czekoladę, i swoje desery, robię konfitury, dżemy, soki. Jemy jednak rozsądnie, deser to deser, pomiędzy posiłkami nie podjadamy. Nie chorujemy.
  • minniemouse 15.04.19, 23:47
    no to jesteście szczęściarze smile

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • aandzia43 14.04.19, 22:53
    Nie jesteś jedyna. Cukier toleruję jedynie w słodyczach (a i tam bardziej cenię sobie smaki typu czekolada, migdał, orzech, wanilia, owoc niż cukier sam w sobie) i kawie. Keczupy, zupy, sałatki, surówki, sosy są obrzydliwie dosładzane/przesładzane. Zmora jakaś. Nie wiem o co w tej maskaradzie chodzi, chyba o schlebianie gustom większości, która słodkie kocha w każdej ilości i nie istnieje dla niej pojęcie "za słodkie".

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • al_sahra 14.04.19, 23:33
    aandzia43 napisała:

    > Keczupy, zupy, sałatki, surówki, sosy są obrzydliwie dosładzane/pr
    > zesładzane.

    Ale po co to kupować? Czy trzeba polewać jedzenie ketchupem? Czy to taki problem zrobić zupę albo sałatę z prostych składnikow?
  • aandzia43 14.04.19, 23:51
    Nie kupuję sałatek, surówek, zup i sosów, ale czasem jadam w knajpach, raz na ruski rok kupię surówkę do pracy na drugie śniadanie. Nie kupuję keczupu chociaż czasem mam ochotę, spróbuję i już nie mam, za to domowy keczup w wykonaniu mojej koleżanki uwielbiam. Jogurty jadam naturalne. W domu nie dodaję cukru do niczego poza ciastem (piekę jedno na krzyż) i kawy oraz kilku ziarenek do kubka herbaty. Śmieją sie ze mnie że czuję różnicę smile Lubię lody, ale właściwie już wszystkie są za słodkie, gorzka i deserowa czekolada i kwaśne landrynki są ok.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • al_sahra 15.04.19, 00:00
    Czyli wynika z tego, że nie kupujesz żadnego śmieciowego jedzenia, więc dlaczego narzekasz na jego skład? smile

    Jeśli chodzi o jedzenie w pracy: czy w polskich stołówkach są tzw. salad bars? Nakładasz na talerz zieloną sałatę, pomidory, ogórki, inne pokrojone warzywa, polewasz oliwą i odrobiną winnego octu albo soku z cytryny, do tego sól i pieprz i już. Dodanego cukru: zero.
  • aandzia43 15.04.19, 00:11
    Nie mam w pracy stołówki, przynoszę swoje żarcie, nie zawsze chce mi się je przyrządzać, chciałabym czasem kupić coś gotowego i smacznego. W podróży jem w knajpach, chodzę ze znajomymi do restauracji, a tam matko boska cukier w surówce big_grin No co, ponarzekać sobie nie można? wink To nie tak ze nie lubię słodkiego, po prostu mało cukru w słodyczach trzeba zebym czuła nasycenie tym smakiem i w ogóle nie powinno go dla mnie być (albo naprawdę śladowe ilości) w innych poza słodyczami potrawach.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • al_sahra 15.04.19, 01:16
    aandzia43 napisała:

    > Nie mam w pracy stołówki, przynoszę swoje żarcie, nie zawsze chce mi się je prz
    > yrządzać, chciałabym czasem kupić coś gotowego i smacznego. W podróży jem w kna
    > jpach, chodzę ze znajomymi do restauracji, a tam matko boska cukier w surówce :
    > -D No co, ponarzekać sobie nie można? wink To nie tak ze nie lubię słodkiego, po
    > prostu mało cukru w słodyczach trzeba zebym czuła nasycenie tym smakiem i w og
    > óle nie powinno go dla mnie być (albo naprawdę śladowe ilości) w innych poza sł
    > odyczami potrawach.

    Ja mam podobny gust jedzeniowy.

    Ponarzekać zawsze można smile.

    Ale żeby się nie denerwować na dłużej, najlepiej się odciąć od źródeł śmieciowego jedzenia: zidentyfikować sklepy i restauracje, które nie zasługują na zaufanie i unikać jak ognia (oczywiście w podróży w nowe miejsce będą się zdarzać wpadki).

    Ja mieszkam w kraju, gdzie - przynajmniej zdaniem ematki - straszliwy junk food czai się na każdym kroku, turysta przebywający tu ponad tydzień tyje od samego patrzenia, a w supermarketach nie da się kupić niczego jadalnego. Tymczasem prawda jest taka, że powszechna dostępność śmieciowego jedzenia zupełnie nie przeszkadza w zdrowym odżywianiu, a po jakimś czasie po prostu przestaje się ten junk food zauważać, selekcja jest podświadoma.
  • kura17 15.04.19, 07:37
    > Ale żeby się nie denerwować na dłużej, najlepiej się odciąć od źródeł śmieciowego jedzenia:
    > zidentyfikować sklepy i restauracje, które nie zasługują na zaufanie i unikać jak ognia
    [...]
    > Ja mieszkam w kraju, gdzie - przynajmniej zdaniem ematki - straszliwy junk food czai się na
    > każdym kroku, turysta przebywający tu ponad tydzień tyje od samego patrzenia, a w
    > supermarketach nie da się kupić niczego jadalnego.

    nie zgrzytaja Ci te dwa stwierdzenie? jesli jedziesz na tydzien-dwa, zeby zwiedzac, czasem w kilku miastach i sporo na drogach - jak to pogodzic z identyfikowaniem dobrych/zlych miejsc do jedzenia i na zakupy? po calym dniu szwedania sie po miescie/parku naturalnym, czy podrozy z punktu A do B, fajnie byloby po prostu usiasc w knajpie - dowolnej - i zjesc cos fajnego. oraz kupic dobry chleb i wedline - bez cukru wink - na kanapki "gdziekolwiek".

    nie znam sie na ameryce za dobrze, ale wiem jak wygladaja tam najczesciej wystepujace supermarkety oraz jakie "knajpy" przewazaja. zyjac tam dluzej oczywiscie mozna sobie wszystko "obczaic", ale przy tygodniowej wizycie nie jest to latwe ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • al_sahra 15.04.19, 16:19
    kura17 napisała:

    > nie zgrzytaja Ci te dwa stwierdzenie?

    O Boże, przecież ten drugi akapit to był sarkazm, może powinnam była wstawić jakiś znaczek.

    Oczywiście turysta w każdym kraju płaci jakieś frycowe i może się naciąć wchodząc do nieznanej restauracji (tak jak ja się nie raz nacięłam m. in. we Francji, czyli w skądinąd kulinarnym raju), ale każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że do McDonaldsa lepiej nie wchodzić i że czipsy, batoniki, dosładzane jogurciki i Coca Cola to nie są zdrowe produkty - pod każdą szerokością geograficzną.

    > nie znam sie na ameryce za dobrze, ale wiem jak wygladaja tam najczesciej wyste
    > pujace supermarkety oraz jakie "knajpy" przewazaja.

    Nie znam się, ale się wypowiem smile.

    W USA w dużych miastach są fantastyczne knajpy, od takich z gwiazdkami Michelina po różne tanie ”etniczne” i wystarczy piętnaście minut z Trip Advisor, żeby znaleźć coś dla siebie. A na prowincji dominują sieciówki ”casual dining” (czyli oczko wyżej od McDonald’s) typu Cheesecake Factory. Ja do takich często nie zaglądam, bo to nudne żarcie, a lubię sobie dogadzać kulinarnie. Ale jak mnie przyciśnie, to wiem, że mają ogromny wybór sałat i lekkich dań. Z tego wątku widzę, że to raczej w Polsce trzeba się pilnować, żeby Ci nie dosypali cukru do surówki smile.

    W typowym amerykańskim supermarkecie jest zatrzęsienie warzyw i owoców, a najczęściej też salad bar, gdzie możesz sobie skomponować niedrogą sałatkę na lunch. Bez cukru.
  • kura17 16.04.19, 11:23
    > Oczywiście turysta w każdym kraju płaci jakieś frycowe i może się naciąć wchodząc
    > do nieznanej restauracji, ale każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że do
    > McDonaldsa lepiej nie wchodzić

    czasem moze nie byc wyboru, zwlaszcza, jesli podroz krotka i NIE jest sie w duzym miescie.

    > Nie znam się, ale się wypowiem smile.
    >
    > W USA w dużych miastach są fantastyczne knajpy

    duze miasta to pewnie nie problem, zgadzam sie. ale ameryka to nie tylko duze miasta. ja "znam sie" na podrozowaniu przez pustkowia, pustynie, parki narodowe. ok, 10 lat temu, moze teraz sie zmienilo? i tam naprawde nie ma wyboru - jak jedziesz sobie ogladac kaniony, czy skaly, czy parki (my podrozowalismy tak po kaliforni i south-west), to nie masz do wyboru "fantastycznych knajp" - male miasteczko, jeden dinner (czasem dwa), jakis Mcdonald, jakis inny fast food. i supermarket. w tych "naszych" (10 lat temu) barow salatkowych raczej nie bylo, choc warzywa tak. tylko czlowiek "ciagle w drodze" (jak my), chialby szybko zjesc cos cieplego i pozywnego bez gotowania (mieszkalismy w motelach lub bed&breakfast - tam fakt, dbano o nas). przez 2 tygodnie nie umarlismy, ale wyobru zdrowego nie bylo duzo (choc mnie akurat na ogol smakowalo, nie jestem wybredna, lubie tlusto - niestety)


    > W typowym amerykańskim supermarkecie jest zatrzęsienie warzyw i owoców, a
    > najczęściej też salad bar, gdzie możesz sobie skomponować niedrogą sałatkę na
    > lunch.

    to dobrze! w czasie naszych wpraw (3 razy) tak dobrze nie bylo - jak pisalam wyzej, to byly na ogol dosc odludne miejsca. w kalifornii, w wiekszych miastach, rzeczywiscie byl full wypad (choc i tak najbardziej smakowalo mi niezbyt zdrowe "meksykanskie" i "tex-mex" jedzenie wink



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • al_sahra 16.04.19, 12:12
    Czyli wiesz, ”jakie knajpy przeważają w Ameryce” na podstawie podróży po pustkowiach, gdzie nie było knajp smile.

    I oczywiście w mieścinie, gdzie jest tylko McDonald’s i dwa dinery, wybrałabym diner. W takich przybytkach jest masę niedobrego - i przesłodzonego - jedzenia, zwłaszcza śniadaniowego (placki i wafle ociekające syropem), ale zawsze da się zamówić jakąś jajecznicę albo omlet czy sałatę z grilowanym kurczakiem. Nie trzeba geniusza, żeby to znaleźć w menu.
  • kura17 16.04.19, 13:45
    > Czyli wiesz, ”jakie knajpy przeważają w Ameryce” na podstawie podróży po pustko
    > wiach, gdzie nie było knajp smile.

    pisalam, ze wiem troche o supermarketach, nie knajpach!
    i tak, powinnam dodac, ze chodzilo mi po podroze po bardziej pustych partiach stanow.
    10 lat temu te w santa cruz wygladaly podobnie, bez barow salatkowych, za to z milionami "dziwnych" jogurtow i serkow (to mnie chyba najbardziej tam dziwilo) - jesli teraz jest to popularne, to swietnie - w pracy mamy bar salatkowy na stolowce i jest to super pomysl.

    > I oczywiście w mieścinie, gdzie jest tylko McDonald’s i dwa dinery, wybrałabym
    > diner.

    tak wlasnie robilismy, ale nie zawsze sie dalo, uwierz. czasem pizza hut byla najlepszym wyborem (bo salatke tez maja).

    > W takich przybytkach jest masę niedobrego - i przesłodzonego - jedzenia,
    > zwłaszcza śniadaniowego (placki i wafle ociekające syropem), ale zawsze da się
    > zamówić jakąś jajecznicę albo omlet czy sałatę z grilowanym kurczakiem.

    w takim losowym dinerze jadlam genialny chowder (ale to tuz nad oceanem bylo), choc na sniadanie to zawsze wybiore placki z syropem (a slodkiego generalnie nie lubie) ... oczywiscie, ze czasem sie da, ale nie zawsze i nie wszedzie, czesto trzeba isc na kompromis - a Ty piszesz, jakby to glupi turysta nie umial znalezc tego super jedzenia. jakbym w jakims miejscu pomieszkala z tydzien, to tez bym juz wszystko wiedziala wink





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • minniemouse 15.04.19, 23:54
    kura17 napisała:

    > nie znam sie na ameryce za dobrze, ale wiem jak wygladaja tam najczesciej wystepujace supermarkety oraz jakie "knajpy" przewazaja.

    a to stwierdzenie ci nie zgrzyta?
    wobec tego ciekawe skad ty znasz te supermarkety i knajpy skoro nie znasz sie na ameryce? z Pudelka?

    zyjac tam dluzej oczywiscie mozna sobie wszystko "obczaic", ale przy tygodniowej wizycie nie jest to latwe

    Kurko,
    lololol oczywscie. biedny tulysta jest tak skołowaciały i przerażony w tej stlasnej amelyce ze nie wie jak wyglada dobre jedzenie 🙄

    Minnie
    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • kura17 16.04.19, 11:31
    > a to stwierdzenie ci nie zgrzyta?
    > wobec tego ciekawe skad ty znasz te supermarkety i knajpy skoro nie znasz sie na
    > ameryce? z Pudelka?

    z wlasnych wypraw ok 10 lat temu (3 razy po dwa tygodnie podroz autem po south-west i kalifornii) - moze byc? opisalam powyzej. nie byly to duze miasta, tam na pewno mozna znalez pelno swietnego jedzenia, zgadzam sie (tak jadlam w nowym jorku i w chicago i w madison i north carolina). supermarkety znam z tych podrozy wlasnie, z malych miasteczek i bezdrozy (w duzych miastach nie korzystalam) - i 10 lat temu barow salatkowych tam nie bylo ... jesli teraz sie poprawilo - to dobrze, ale ameryka to wielki kraj, nie wierze w przemiane wszedzie (moze sie myle).


    > lololol oczywscie. biedny tulysta jest tak skołowaciały i przerażony w tej stlasnej
    > amelyce ze nie wie jak wyglada dobre jedzenie 🙄

    ja wiem, jak wyglada dobre jedzenie, ale nie zawsze wiedzialam, gdzie je kupic. na przyklad w farmington albo gullup - swietne miejsca, ale zbyt duzego wyboru na kolacje tam nie ma, uwierz mi. podroze po ameryce to nie tylko duze miasta, to tez rozne "tulaczki" i wtedy rzeczywiscie fajnie byloby, gdyby wszedzie byly te supermarkety z barem salatkowym (10 lat temu nie bylo) lub fajne knajpki na kazdym kroku ... to chyba jest generalnie problem turystyki "ruchomej" - nie zawsze latwo szyblo znalezc cos fajnego (ani nie ma sie czasu/checi gotowac z lokalnych skladnikow, czasem nie ma mozliwosci - motele/hotele itp).





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • andaba 14.04.19, 23:08
    Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. To chyba normalne, że słodycze są słodkie iże kupując cukierki oczekuje się, że będą słodkie?
    Poza tym słodkie bywają jeszcze jogurty (jak komuś nie psuje, to kupuje naturalny), soki (no, tu się można naciąć) i napoje (tu jak z jogurtami - jak ktoś nie lubi, to kupuje wodę mineralną).

    Co niby jeszcze masz takie słodkie?
  • minniemouse 15.04.19, 03:49
    andaba napisała:
    > Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. To chyba normalne, że słodycze są słodkie iże kupując cukierki oczekuje się, że będą słodkie?

    ale czy one musza byc takie slodkie? np niektóre czekoladki. raz dostalam b apetycznie wyglądające, a w srodku karamel i cos jeszcze i ten cukier ze az mnie zemdlilo. noszszsz ludzie. raz kawe ze Starbucksa dostalam nie dosc ze sama w sobie slodka to na wierzch bita smietana + polewka karmelowa matko jedyna chyba 800 kalorii w malym kubku jak nic a slodkie tez do "zemdlicia".. choc uwielbiam ich smietane z syropem waniliowym to to musialam zebrac i wywalic.

    > Poza tym słodkie bywają jeszcze jogurty (jak komuś nie psuje, to kupuje naturalny), soki (no, tu się można naciąć) i napoje (tu jak z jogurtami - jak ktoś nie lubi, to kupuje wodę mineralną).

    wlasnie, jogurty nawet te owocowe, z definicji maja byc jedzeniem zdrowym. po grzyb tu tyle cukru???

    > Co niby jeszcze masz takie słodkie?

    zacznijmy od zwyklego chleba - po co sie slodzi chleb??
    mam jesc slodki chleb zytni z kielbasa i musztarda. no super.

    Minnie
    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • komorka25 15.04.19, 07:21
    minniemouse napisała:

    > zacznijmy od zwyklego chleba - po co sie slodzi chleb??
    > mam jesc slodki chleb zytni z kielbasa i musztarda. no super.

    Sprawdź skład tej kiełbasy i tej musztardy - możesz się zdziwić.
    A jeśli chodzi o główny problem tego wątku - też mnie wkurza cukier WSZĘDZIE.
  • triismegistos 15.04.19, 15:48
    Bez cukru to tylko dijon i jakieś eko-sreko wynalazki. Musztarda musi zawierać szczyptę cukru. Podobnie jak keczup, który tym się odróżnia od przecieru pomidorowego, że jest przyprawiony smile

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • aandzia43 15.04.19, 18:36
    triismegistos napisała:

    > Bez cukru to tylko dijon i jakieś eko-sreko wynalazki. Musztarda musi zawierać
    > szczyptę cukru. Podobnie jak keczup, który tym się odróżnia od przecieru pomido
    > rowego, że jest przyprawiony smile

    Szczyptę.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • triismegistos 16.04.19, 09:19
    To ile musztarda ma cukru zależy od jej rodzaju. Nie lubisz słodkiej to kupujesz dijona, lubisz to kupujesz angielską czy tam sarepska. Ludzie, mam wrażenie, że połowa wątku to płacz, że słodkie rzeczy są słodkie.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • minniemouse 15.04.19, 23:59
    komorka25 napisał:
    > Sprawdź skład tej kiełbasy i tej musztardy - możesz się zdziwić.
    > A jeśli chodzi o główny problem tego wątku - też mnie wkurza cukier WSZĘDZIE.


    mnie tez wlasnie wkurza i dlatego ja kupuje przewaznie w etniczych sklepach gdzie wiem ze cukru nie dodaja lub jak na tutejsze warunki - bardzo malo. np kupuje wedliny zwykle w polskim sklepie bo przynajmniej nie smakuja slodko, a do polskiego chleba zytniego na pewno nie dodaja cukru.
    tutejszy corned beef nie ma cukru w przepisie ale juz pastrami tak.

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • solejrolia 15.04.19, 08:06
    Ja wypiekam chleb w domu, na zakwasie, i w przepisie jest cukier.
    Bez cukru chleb nie wyrósł mi odpowiednio.
    (a bez soli- sól tez niezdrowa jest przecież) chleba nie dało się jeść, był tak niesmaczny.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • andaba 15.04.19, 19:42
    Ale czemu niby chleb jest słodki?
    Słodka to jest chałka, chleb nie jest słodki.
    Kawy nigdy w życiu nie piłam poza domem, wiec nie wiem, herbatę, dają gorzką.

    Co do cukru w chlebie, to ja tez dodaję do zaczynu łyżeczkę cukru.
  • kryzys_wieku_sredniego 14.04.19, 23:18
    Bo cukier i sól konserwują? Cukier to też wypełniacz, swoją drogą wolę gdy coś ma cukier niż jakieś paskudne ulepki.
  • abilene 14.04.19, 23:42
    Tak smile
    Proste, cukier uzależnia. A nałóg cechuje się silną potrzebą do regularnego spożywania słodkiej substancji.
  • triismegistos 15.04.19, 06:11
    Kurczę, nie przepadam za słodkim smakiem, jadam homeopatyczne ilośći słodyczy, a w ogóle nie zauważyłam zjawiska.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • piataziuta 15.04.19, 19:32
    Jeśli nie zauważyłaś, to musisz spożywać dużo cukru, tylko najwyraźniej nie zdajesz sobie z tego sprawy.
  • triismegistos 15.04.19, 21:00
    Ekhem... nie wydaje mi się wink

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • piataziuta 16.04.19, 09:50
    Zacznij sprawdzać.
    Na opakowaniach są oznaczone węglowodany, w tym cukry.
    Spójrz ile gram cukrów jest w produktach pozornie mało słodkich.
    Podpowiedź: jedna łyżeczka cukru to 5 g.
  • triismegistos 16.04.19, 12:14
    Ale ja wiem, co jest w większości produktów, które kupuję wink Tyle, ze faktycznie. Nie kupuję słodkich jogurtów i nie dziwię się, że są słodkie. Nie kupuję słodkich musli i nie dziwię się, że zawierają cukier, etc.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • piataziuta 16.04.19, 18:38
    big_grin
    Ale ja nie mówię, o jogurtach i musli.
    Ja mówię o pomidorach w puszce, keczupach, śledziach, przetworach w zalewach octowych, małżach w słoikach, sałatkach rybnych w puszkach, surówkach w pudełkach, czy hummusie.
    Prawie wszystko jest przesłodzone.
  • leni6 15.04.19, 06:32
    Z pieczywem moim zdaniem nie ma problemu, większosć jest nie słodzona, nie wiem gdzie tu trafisz na słodkie pieczywo (zakładam że piszesz o Polsce a nie np. o Litwie). Jogurty zamkowe są jak najbardziej słodyczami, a nie zdrowym jedzeniem. Mnie denerwują słodkie ketchupy, wybieram taki który ma mniej cukru niż inne, nie znalazłam takiego który nie miałby wcale, ale nie sądzę żeby to był spisem producentów, po prostu ludzie wolą słodzone ketchupy, zupę pomidorowa w domu też większość Polaków słodzi.
  • pade 16.04.19, 11:34
    Ja słodzę sosy pomidorowe czy zupę nie dlatego, że lubię słodkie, tylko dlatego, że odrobina cukru podbija smak pomidorów.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triismegistos 16.04.19, 12:16
    No bo keczup niejako z definicji ma trochę cukru. Nieprzyprawiony keczup też można kupić, pod nazwą przecieru pomidorowego tongue_out

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • po-trafie 15.04.19, 07:48
    Intrygujace, jak tu sie kazda dziwi „w jakich produktaxh masz cukier”. Otoz, mimo tego ze gotuje na potege to i tak stercze przy polkach przegladajac etykiety bo:
    - znalezienie muesli albo granoli z orzechami ale bez dodanego cukru/miodu/syropu - graniczy z cudem (mozna mieszac i przyprawiac i prazyc w piekarniku platki owsiane samemu ale to napeawde sporo zachodu);
    - kefir, maslanka, jogurt - szukajac bez cukru trzeba sie postarac, bo kazdy owocowy jest dodatkowo poslodzony;
    - skladniki jak sos sojowy, pasta imbirowa, pasta chilli/czosnek, pesto, sos ostrygowy - ciezko znalezc niedosladzane;
    - soki, nawet warzywne;
    - kawy na miescie;
    - znalezc niedosladzane przetwory owocowe - przecier z jablek, marmolade sliwkowa, gruszki czy brzoskwinie w puszce - wszystko slodkie na potege;
    - pieczywo, nigdy nie jest napisane ktore ma tyle cukru, co dla drozdzy, a ktore jest dodatkowo slodzone.

    Bardzo niefajne.



    --
    styletka.pl/blog - tyle pieknych ubran, a zycie takie krotkie...
  • an.16 15.04.19, 09:40
    - znalezienie muesli albo granoli z orzechami ale bez dodanego cukru/miodu/syropu - graniczy z cudem (mozna mieszac i przyprawiac i prazyc w piekarniku platki owsiane samemu ale to napeawde sporo zachodu);

    Nie ma z tym żadnego zachodu. Nie musisz prażyć i mieszać. Po prostu wsyp do miski składniki, które chcesz.

    - kefir, maslanka, jogurt - szukajac bez cukru trzeba sie postarac, bo kazdy owocowy jest dodatkowo poslodzony;

    Nie przyszłoby mi do głowy, aby kupować posłodzony owocowy kefir/jogurt czy maślankę. Chyba jednak lubisz cukierwink
    - skladniki jak sos sojowy, pasta imbirowa, pasta chilli/czosnek, pesto, sos ostrygowy - ciezko znalezc niedosladzane;
    sos sojowy i ostrygowy ma w składzie cukier, bo azjatyckie kuchnie opierają się na kombinacji smaku słodkiego, kwaśnego i słonego. Z kolei nie wiem po co kupować starty imbir czy czosnek skoro świeży jest wszędzie
    - soki, nawet warzywne;
    czyżby?
    - kawy na miescie;
    Nigdy nikt "na mieście" nie dosypał mi ukradkiem cukru do kawy
    - znalezc niedosladzane przetwory owocowe - przecier z jablek, marmolade sliwkowa, gruszki czy brzoskwinie w puszce -
    To wcale nie jest trudne, bez problemu kupuje dżemy słodzone zagęszczonym sokiem jabłkowym (polskie) czy winogronowym (francuskie)
    wszystko slodkie na potege;
    - pieczywo, nigdy nie jest napisane ktore ma tyle cukru, co dla drozdzy, a ktore jest dodatkowo slodzone.
    Bo nie ma obowiązku takiego oznaczania. Jak umiesz czytać etykiety, to wiesz że składników na końcu listy jest najmniej. najlepiej poszukaj piekarni, w której kupisz chleb bez cukru. Na zakwasie, a nie drożdżach.
  • al_sahra 15.04.19, 16:23
    Mogę się podpisać pod wszystkim, co napisała an.16. Najbardziej mnie rozczula to bezskuteczne poszukiwanie muesli bez cukru. Za mojego dzieciństwa ten produkt nazywał się ”płatki owsiane”, czyżby już go nie sprzedawali? Wystarczy dosypać garść rodzynek i orzechów.

    Dosypywanie gościom w kawiarni cukru do kawy (ukradkiem!) też mnie intryguje.
  • triismegistos 15.04.19, 13:52
    Ekhem... W żadnym sosie sojowym jakiego używam nie ma cukru w składzie, serio. Sos ostrygowy czy hoisin zawieraja oczywiście cukier, ale to żadna niespodzianka, bo one, uwaga, mają być słodkawe. Past chili bez cukru jest dużo, nie wiedziałam że w ogóle bywają słodkie, no chyba że masz na myśli jakiś sos do sajgonek slodko-kwasny. Nigdy też nie widziałam cukru w składzie pesto.
    Nie ma żadnego problemu żeby kupić nabiał bez cukru, no, chyba, ze ktoś chce kupić słodki, owocowy, ale to akurat nic dziwnego, ze słodki produkt jest słodki?
    Kawa na mieście? Wystarczy zamówić espresso albo americane, nie rozumiem. Zamawiasz słodki ulepek i dziwisz się że zawiera cukier?
    Dżemy to też produkty słodkie niejako z definicji...

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • astramastra 15.04.19, 21:56
    - tych niby owocowych jogurtów nie da się jeść, niestety, sam cukier i dodatki, pozostaje naturalny plus dołożenie owoców
    - w pieczywo musi być cukier, bo drożdze muszą pracować, w pieczywie to nei problemem jest cukier a cała masa chemi,której w chlebie być w ogóle nie powinno.Piekę co niedziele chleb w garnku żeliwnym na drożdżach, przymeirzam się do zrobienia zakwasu. To co jest w piekarni juz dawno nie można nazwać chlebem.
    -sos chili owszem, przeginają z iloscią cukru
    -kawy an mieście to są słodkie jak taka wybierzeszm czatna będzie czarną i gorzką
  • al_sahra 16.04.19, 01:39
    astramastra napisał(a):

    > w pieczywo musi być cukier, bo drożdze muszą pracować

    Nie jest potrzebny cukier, drożdże w zaczynie poradzą sobie że skrobią.
    Oczywiście mikroskopijna ilość cukru nie ma znaczenia, bo będzie przefermentowana, ale do niczego nie jest potrzebna.
  • smillla 15.04.19, 07:54
    Pomysł biznesowy: Wprowadzić znak towarowy oznaczający niesłodkość, certyfikować nim odpowiednie produkty i zobaczyć, czy będą chętnie wybierane. Bo podejrzewam, że wcale nie jest tak, jak sądzą producenci: że wrócimy po słodkie. Przypuszczam, ze mnóstwo ludzi gotowych jest nawet zapłacić więcej za niesłodkie, byle było dostępne.
  • solejrolia 15.04.19, 08:14
    Pomysł biznesowy nie wypali. Lub nie bedzie miał większego znaczenia w rynku.

    Sprzedaż niesłodkiego będzie niszowa,
    Raz, że cena- te produkty będą odpowiednio wyższe cenowo, a Polak patrzy na cenę i nie lubi przepłacać, zwłaszcza jesli chodzi o podstawowe dobra. A dwa- może okazać się, ze trzeba pozmieniać receptury, bo bez cukru dany produkt nie ma szans zostać wyprodukowany, a wtedy klient kupi dwa razy- pierwszy i ostatni raz- bo to jednak nie to, oszukane i bleee....

    Podobnie jak produkty bio. Albo 0% tłuszczu. To jest dostępne!
    Są specjalne lodówki, nawet są w Biedronce.
    I jakoś nikt się na to nie rzuca w sklepach, te produkty raczej stoją na tych półkach, nie specjalnie chętnie kupowane
    (bo jak ubędzie tłuszczu, to musza dodać czegoś innego- kaloriii jest więcej, smak inny, cena wyższa)

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • smillla 15.04.19, 08:36
    Cena za produkt bez cukru powinna być niższa niż za słodki, bo odchodzi koszt substancji słodzącej.
    Hm, ja właśnie najbardziej cenię sobie dobrą jakość rzeczy podstawowych: wolę jeść zdrowo i jeździć yariską niż ganiać po promocjach przeterminowujących się tanich jogurtów, ale za to jakowymś super autem terenowym. Ale racja, większość rodaków ma chyba odwrotnie.
  • solejrolia 15.04.19, 08:40
    Zrozum:
    Ujmą cukier, to trzeba będzie dodać coś innego.
    Produkty naturalnie słodkie, odcukrzone, też wcale zdrowsze nie będą, bo będą bardziej przetworzone.

    Dokładnie jak z tłuszczem, produkty odtłuszczone wcale zdrowsze nia są, są bardziej kaloryczne i droższe.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • smillla 15.04.19, 08:47
    Ale dlaczego muszą dodać coś zamiast cukru?
  • solejrolia 15.04.19, 09:50
    Nie jestem technologiem żywności.
    Gotuję, ale w warunkach domowych, i dla rodziny, nie mam większego pojęcia o liniach technologicznych i procesach jakie zachodzą w wielkich kadziach, bo ja mam do dyspozycji rondelek.
    Ale weszłam w google tongue_out i znalazłam taki link:
    cukier.org.pl/pl/o-cukrze/technologiczna-rola-cukrow-w-produktach-zywnosciowych



    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • smillla 15.04.19, 09:58
    Dzięki! smile czyli jednak dobrze mi się kojarzyło z tymi właściwościami konserwującymi...
  • pade 16.04.19, 11:39
    No nie wiem. Ja kupuję Łowicz 100% albo extra gładki (dla dzieci) i dopłacam za to, by dżem, który sam z siebie jest słodki nie był jeszcze dodatkowo dosładzany np. syropem glukozowo-fruktozowym.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • flegma_tyczka 15.04.19, 08:10
    Kupiłam kiedyś owocową Jogobellę, po spróbowaniu wyrzuciłam, patrzę na opakowanie, a tam wersja "mniej słodka". No nie smakuje mi. O dziwo, w ogóle niesłodki jogurt naturalny zjem bez problemu.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • summerland 15.04.19, 12:20
    Ja kiedys kupilam mniej slodki dzem, z taka nalepka, ze zdrowszy. W srodku byl normalny dzem ale rzadki- po prostu dodaja wiecej wody uncertain
  • triismegistos 15.04.19, 13:55
    LOL, raczej nie dodają zagęszczaczy 😉

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • solejrolia 15.04.19, 09:54
    Jedyna rada, żeby nie jeść przesłodzonego, to wszystko samemu przygotowywać w domu- granola na mleku, a nie, nie proponuję płatki górskie. Na wodzie.
    Kasze. Gryczana, jęczmienna, pęczak.
    Jogurt naturalny- samemu zrobić w jogurtownicy, i kefir , mleko zsiadłe. itd.
    Warzywa- z własnej uprawy. Surowe lub gotowane na parze.
    Jakbym chciała, to by mi się w sumie dało tak jeść, wyłacznie tak. Taki powrót do natury, zwłaszcza, że lubię gotować, przyrządzać, zero słodkich napojów,, ciastek i słodyczy nie kupuję za bardzo, za to dużo wypiekam sama, 3 razy w tygodniu musowo, i chleb również, wędliny sami wędzimy, i generalnie samym cukrem nie żywimy się.
    Ale oprócz tego, że ma być zdrowo, to dla mnie ma być smacznie.
    Po prostu.



    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • smillla 15.04.19, 10:09
    Masz szczęście z tym upodobaniem do gotowania. Przygotujesz sobie smacznie i zdrowo i nie ucierpisz.
    Ja gotować nie lubię i najchętniej jadłabym gotowe, ale to jest wyłącznie słodkie i niezdrowe, a takiego też nie lubię. Muszę więc z musu gotować.
    Dla mnie jedzenie nawet nie musi być smaczne, jadłabym cokolwiek zdrowego, byle było łatwo dostępne, urozmaicone i nie wymagało kucharzenia.
  • astramastra 15.04.19, 21:45
    Współczuje, skoro dla ciebie jedzenie nie musi być smaczne... Tylko się odżywiasz? Dlatego nie lubisz gotować, skoro jedzenie to tylko po to by przeżyć. Niestety obecnie by jeść w miarę zdrowo trzeba się sporo naszukać/naczytać składów plus większość rzeczy robić samemu.Dla mnie gotowanie to relaks po ciężkim dniu.Za to sprzątanie wyzwala u mnie mordercze odruchywink Skład produktów w sklepie jest tragiczny. Znalezienie zwykłych cornflakes bez syropu glukozowo-frtuktozowego graniczy z cudem( w Lidlu się udało), dżemy cukier plus syrop, tez trzeba się wczytać. w innychproduktach glutaminian i inne syfy.Kupiłam osatnio jakieś nowe kabanosy Tarczyńskeigo, chemią waliły nie dało się tego zjeść.
  • kamien.na.dnie 16.04.19, 01:20
    Kabanosy Tarczyńskiego? Czy Ty kupujesz w moim sklepie? To kupuj te "cienkie", a nie te "grube", będzie mniej chemii.
  • kamien.na.dnie 16.04.19, 01:22
    Poczułam zimny dreszcz na plecach.
    P.s. czy my mieszkamy razem? wink
  • astramastra 16.04.19, 10:19
    czemu zimny dreszcz?
  • kamien.na.dnie 16.04.19, 10:52
    astramastra napisał(a):

    > czemu zimny dreszcz?

    Dlaczego to robisz?
  • astramastra 16.04.19, 10:57
    ?
  • kamien.na.dnie 16.04.19, 11:01
    Uwazasz ze w pelni na to zasluguje? Nie zgadzam sie z tym.
  • astramastra 16.04.19, 10:18
    te cienkie kupilam, masakra
  • aandzia43 15.04.19, 18:45
    solejrolia napisała:

    > Jedyna rada, żeby nie jeść przesłodzonego, to wszystko samemu przygotowywać w d
    > omu


    I tak zasadniczo czynię, wyjąwszy wizyty w knajpach. Ale piec nie lubię, czekoladek sama nie wytwarzam, a chciałabym zjeść słodycz nie składający się z samego cukru smile




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • frey.a86 15.04.19, 09:56
    Mnie dobijają automaty z kawą, w których kawa czarna jest domyślnie słodzona, a jak człowiek chce bez cukru, to musi wcisnąć przycisk "bez cukru". Chyba powinno być na odwrót.
  • triismegistos 15.04.19, 13:56
    Oo, to też mój ból, odkąd korzystam z takich automatów w godzinach bardzo wczesnoporonnych.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • triismegistos 15.04.19, 15:54
    Po zastanowieniu stwierdzam, że jest segment, w którym słodzenie mi przeszkadza- napoje. Nie oczekuję, żeby były całkiem bez cukru, pijam kilka herbat mrożonych i tonik. Tonik to mój największy zgryz. Uwielbiam wypić taką zimną puszkę toniku, od dawna to był jedyny pijany przeze mnie napój z bąbelkami. Niesety, ostatnio jest wypierany przez oranżadki tonikopodobne i to mnie niepomiernie wkurza za każdym razem crying

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • smillla 15.04.19, 16:09
    Ja też lubię tonik, jest to mój słodki wyjątek, ale nie mogę nadziwić się, że nikt jeszcze nie wyprodukował toniku - samej czystej, wywracającej trzewia goryczy! To by był smak, piłabym litrami!
  • triismegistos 15.04.19, 16:25
    Ja też smile uwielbiam gorycz.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • aandzia43 15.04.19, 18:42
    Tonik to mój największy zgryz. Uwielbiam wypić taką zimną puszkę to
    > niku, od dawna to był jedyny pijany przeze mnie napój z bąbelkami. Niesety, ost
    > atnio jest wypierany przez oranżadki tonikopodobne i to mnie niepomiernie wkurz
    > a za każdym razem crying

    Mam ten sam problem, tonik to jedyny napój piwem i winem co się go lubię czasem napić (woda to numer jeden). I co? I nie mogę ostatnimi czasy bo jest słodki jak ulepek. Kocham goryczkę.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • triismegistos 15.04.19, 18:59
    "Czysty" tonik smakuje tak samo jak kiedyś, tylko niełatwo go kupić.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • aandzia43 15.04.19, 19:06
    triismegistos napisała:

    > "Czysty" tonik smakuje tak samo jak kiedyś, tylko niełatwo go kupić.
    >
    Coś polecasz?


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • miriam_73 16.04.19, 11:01
    Nawet nie cukier, tylko do ogromnej liczby produktów pakowany jest syrop glukozowo-fruktozowy, albo kukurydziany (w Ameryce to zmora...). Niestety trzeba czytać etykiety i eliminować wszelkie produkty z dodatkami, których w nich być nie powinno, dotyczy to nie tylko dodawania składników słodzących ale i innych dziwnych dodatków (np. świńska żelatyna w jogurtach i serkach, zagęstniki w "naturalnej" śmietanie", itd.).
  • 1papryczka.chili 16.04.19, 14:45
    Ja bym chciała żeby można było kupić jogurty z owocami ale bez cukru. Nie cierpię slodzonych i nie kupuję. Muszę sama wkrajać owoce do naturalnego jogurtu. I o ile w domu to nie problem, to nie chce mi się w to bawić w pracy. No ale nie mam wyjścia. Swoją drogą, to naturalny jogurt z owocami jest już tak słodki że nie wiem po co tam jeszcze cukier sypać.
  • sfornarina 16.04.19, 20:03
    > Ja bym chciała żeby można było kupić jogurty z owocami ale bez cukru.

    Przecież jogurt "owocowy" to jest jogurt z dżemem owocowym - więc oczywiście jest z dodanym cukrem big_grin
    Ze świeżymi owocami większość jogurtów zepsułaby się już podczas transportu do sklepu.

    Niektóre kawiarnie/ sieciówki/ hotele czy upmarketowe sklepy sprzedają jogurty z dosypanami owocami, ale to jest przygotowane świeżo i ma jedniodniową datę przydatności. I dlatego płacisz za to jak za zboże smile



    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • al_sahra 16.04.19, 22:23
    sfornarina napisał(a):

    > > Ja bym chciała żeby można było kupić jogurty z owocami ale bez cukru.
    >
    > Przecież jogurt "owocowy" to jest jogurt z dżemem owocowym - więc oczywiście je
    > st z dodanym cukrem big_grin

    Ja czasem kupuję ten - nie ma dodanego cukru, pyszny jest:

    siggis.com/product/peach-mango-no-added-sugar/

    To jest firma założona przez Islandczyka w Nowym Jorku,
  • bialeem 18.04.19, 08:41
    mango i brzoskwinia mają wystarczająco dużo własnego cukru. Głupotą by było to jeszcze słodzićtongue_out
  • mamusia1999 16.04.19, 19:26
    Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o zysk. Cukier to bardzo tani polepszacz smaku. Tłuszcz też.
    Możesz sama sprawdzić: kup te aktualnie dostępne w marketach truskawki i spróbuj ich z cukrem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.