Dodaj do ulubionych

Czemu wszystko dosładzają?

14.04.19, 18:44
To nagminna praktyka: producenci żywności dodają cukier wszędzie, gdzie się da, a fakt ten ukrywają z ogromnym wysileniem. W jakim celu to robią?
Czy nie prościej byłoby nie dodawać cukru? Przecież ludzie chcą produktu bez cukru?... O co chodzi w tej maskaradzie?
Naprawdę tak lubicie słodki smak, że zawsze wybierzecie słodszy produkt?
Ja za słodkim nie przepadam i zbrzydza mnie w wielu daniach. Wkurzam się, że jeśli chcę niesłodkiego, to sama sobie muszę to upiec/ugotować/przyrządzić. Gotowe zawsze, niestety, będzie słodkie. Jestem z tym gustem jedyna?...
Obserwuj wątek
    • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 18:49
      ”Ludzie” nie zawsze chcą produkt bez cukru.

      Ja nie mam tego problemu, bo prawie nie kupuję gotowych produktów. Kupuję czasem dżem, ale nie mam problemu z tym, że jest słodki smile. Ale poza tym nie przychodzi mi do głowy żaden produkt, który mam w spiżarni/lodówce i który zawiera ukryty cukier.
        • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 18:56
          smillla napisała:

          > A ja właśnie kupiłam bułkę niby zdrowotną, ziarnistą, "bio", a słodka jak diabl
          > i, chyba na karmelu... smile

          Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale czy nie da się zlokalizować jakiejś dobrej piekarni, która tego nie stosuje? Kiedyś piekłam w domu chleb, ale niestety jest to dla mnie zbyt upierdliwe, więc nie mogę z czystym sumieniem doradzać komu innemu smile.
          • smillla Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 19:12
            Też sama wypiekam chleb, ale czasem mi się nie chce i... wtedy trafiam na wyłącznie takie słodkie paskudztwa jak przed chwilą.
            Poza tym pszperałam i wyszukałam artykuł, który daje odpowiedź na moje pytanie. Producenci specjalnie ściemniają, bo ludzie naprawdę zazwyczaj wybierają słodkie, a jednocześnie świadomie pragną unikać cukru.
            Czyli naprawdę jestem nienormalna, że słodkiego raczej nie lubię...
            Kurczę, nienawidzę gotować, a lubię smacznie zjeść, a że mój smak nietypowy, to sama muszę gotować!... Obłęd! wink
      • smillla Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 18:55
        Ale ludzie chcą bez cukru i dlatego producenci posługują się mnóstwem nazw maskujących cukier w żywności (glukozo-fruktoza, ekstrakt kukurydziany, itp.). Jakieś cyrki z tym dodawaniem cukru i ukrywaniem tego faktu. Po co to?...
        • mdro Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 19:45
          Nie "maskują", ale mają obowiązek podania nazwy substancji słodzącej. Nie mogą napisać "cukier", jeśli nie dodają sacharozy (czy też substancji głównie z niej się składającej).

          --
          "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
    • piataziuta Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 19:08
      W restauracjach ostatnio plaga uzależnionych od cukru kucharzy.

      Stek z cebulką marynowaną - w sosie z cukierniczką cukru.
      Pierś z kaczki z chutney z cebuli - dwie cukierniczki.
      Miseczka barszczu czerwonego - jedna cukierniczka.
      Chłodnik- dwie cukierniczki.
      Tajska zupa tom yum - cztery cukierniczki.

      <rzyg>
      • smillla Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 19:27
        Właśnie wyczytałam o tym uzależnianiu. Przekonująca argumentacja, ale aż włos mi się jeży (a że długawy, przypominam Einsteina!wink: Jak można tak cynicznie, dla kasy, dilować ludziom ten cukier, i to podstępem?...
        Choć wskutek oburzenia przypominam Einsteina, to jednak jakoś chyba jestem głupia, bo myślałam, że może cukier dobrze konserwuje i dlatego tak go dodają?..
        • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 01:21
          summerland napisała:

          > O to to, w Ameryce oprocz tego to wszystkie alodycze sa przeslodzone, dzemy tez.

          W Ameryce można kupić produkty z całego świata. Ja czasem kupuję polskie dżemy, ale niektóre lokalne są bardzo dobre, np. Sarabeth’s (mniej słodkie od polskich). Nie mówiąc już o tym, że na każdym farmer’s market będzie stoisko (albo dziesięć) z dżemami i konfiturami wytwarzanymi w małych seriach przez lokalnych producentów. Nie trzeba kupować najtańszego supermarketowego g.wna, tylko dlatego, że jest na wyciągnięcie ręki.
          • summerland Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 06:29
            Ja nie kupuje tych ich przeslodzonych dzemow czy slodyczy. Farmers markets to dopiero operuja w lecie i to raz w tygodniu. Przynajmniej u nas tak jest. Wszystko jest tam drogie i w malych ilosciach. Dzemow nie widzialam, moze bywaja pod koniec lata. Ja jak mam ochote to sama robie dzem na biezaco, dodaje nieduzo cukru i jest bardzo dobry.
            • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 15:49
              summerland napisała:

              > Ja jak mam ochote to sama robie dzem na biezaco, dodaje nieduzo cu
              > kru i jest bardzo dobry.

              Domowy na pewno najlepszy, ale jeśli nie chce Ci się robić - masz gdzieś w okolicy polski (albo jakikolwiek wschodnioeuropejski) sklep? Powinni mieć konfitury Łowicza, są bardzo dobre (chociaż dla mnie wciąż za słodkie). Jeśli chcesz coś mniej słodkiego, to polecam tę firmę (to jest sieć restauracji w NYC, ale sprzedają w różnych sklepach, ponoć z Walmartem włącznie).

              https://www.sarabeth.com/thumbnail.asp?file=assets/images/18om-.jpg&maxx=400&maxy=0

              Poza tym wszędzie są francuskie dżemy Bonne Maman, ale dla mnie one są właśnie mdląco słodkie.
        • miruka Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 20:19
          Ja się nie mogę doszukać przepisu na szarlotkę bez cukru, jak bez cukru to z ksylitolem czy innym slodzikiem. A po co, do jabłka pasuje cynamon nie cukier. Już szukam tego przepisu z czystej ciekawości.
          • ga-ti Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 22:34
            Ale po co Co cukier? Do jabłek dodaj cynamon, imbir, goździki... nie trzeba cukru. Do ciasta też możesz nie dodawać, przecież przymusu nie ma, możesz wanilię albo nic. To już trzeba konkretnego przepisu?
          • minniemouse Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 03:37
            miruka napisała:
            Ja się nie mogę doszukać przepisu na szarlotkę bez cukru, jak bez cukru to z ksylitolem czy innym slodzikiem. A po co, do jabłka pasuje cynamon nie cukier. Już szukam tego przepisu z czystej ciekawości.

            nie no come on, w ogole cukier jest dla człowieka ale cukier powinien byc tam gdzie on powinien byc, czyli wlasnie np w szarlotce. ale tez bez przesady, nie 4 kubki do ciasta a wystarcza 2 a nawet 1, nie 2 do jablek a wystarczy pol itd itd
            bo sztuczne slodziki to dopiero trucizna.
            no chyba ze ktos ma cukrzyce, to trudno sie mowi.

            Minnie

            --
            Szlachetność w praktyce
            ***
            Wpadnij, zapraszam!...
          • chatgris01 Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 13:33
            miruka napisała:

            > Ja się nie mogę doszukać przepisu na szarlotkę bez cukru, jak bez cukru to z ks
            > ylitolem czy innym slodzikiem. A po co, do jabłka pasuje cynamon nie cukier. Ju
            > ż szukam tego przepisu z czystej ciekawości.

            Najprostsza (często robię)-płat kruchego ciasta na maśle, bez cukru (może być gotowe), wyłożyć nim formę do tarty (użyć papieru do pieczenia) i na wierzchu koncentrycznie ułożyć plasterki obranych jabłek (ćwiartki przekrojone wzdłuż na 3 lub 4, potrzeba ok. 1 kg jabłek), zaczynając wykładanie od brzegu. Można potrzepać cynamonem. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (z grzaniem od dołu) i piec 50-60 minut, aż jabłka będą upieczone, a brzeg ciasta się zrumieni i zacznie odstawać od formy.
            Wygłada mniej więcej tak:
            cdn.przepisy100.pl/v/pl/e/eba10a92fa69b9abd39e921bcfdf34d3.jpg
    • zasiedziala Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 21:08
      Hmm, ja uwielbiam słodkie, ale pod warunkiem, że z założenia jest to słodycz. Natomiast jak zamawiam coś wytrawnego, to spodziewam się wytrawnego i zasadniczo takie dostaje - jeszcze się nie spotkałam ze słodką grzybową alb gulaszem. Nie czuję więc problemu.

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
    • larix_decidua77 Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 22:42
      To że w slodyczach jest cukier, czy w dżemie to ok ale cukier/glukoza, jest prawie w każdej wędlinie, kabanosach, szynce itp. Jest w majonezie, pieczywie itp. Małe piekarnie też często walą cukier do pieczywa. Kiedyś sprawdziłam składy w takiej małej, po sąsiedzku, mającej bardzo dobre opinie i włos mi się zjeżył.
        • solejrolia Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 07:31
          Jestem szczupła , chyba w tej chwili waże 55kg.
          (Ale przez wiele lat byłam bardzo szczupła i wszyscy przypie. rdalali się do mnie, czy ja w ogóle coś jem, a ile jem, że to niezdrowo nie jeść i inne komentarze z dudy. )
          Mąż innej budowy niż ja, ale też szczuply. Pilnuje się, jakiś reżim trzyma ( zwłaszcza odnośnie wieczornego podjadania, ale nie dla wagi a dla samopoczucia).
          Córka to mix nas obojga. wink



          --
          Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
        • bei Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 14:50
          Minnie- jesteśmy chudzielcami i słodycze uwielbiamy, i jemy. Jemy swoje ciasto, i kupną czekoladę, i swoje desery, robię konfitury, dżemy, soki. Jemy jednak rozsądnie, deser to deser, pomiędzy posiłkami nie podjadamy. Nie chorujemy.
    • aandzia43 Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 22:53
      Nie jesteś jedyna. Cukier toleruję jedynie w słodyczach (a i tam bardziej cenię sobie smaki typu czekolada, migdał, orzech, wanilia, owoc niż cukier sam w sobie) i kawie. Keczupy, zupy, sałatki, surówki, sosy są obrzydliwie dosładzane/przesładzane. Zmora jakaś. Nie wiem o co w tej maskaradzie chodzi, chyba o schlebianie gustom większości, która słodkie kocha w każdej ilości i nie istnieje dla niej pojęcie "za słodkie".

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 23:33
        aandzia43 napisała:

        > Keczupy, zupy, sałatki, surówki, sosy są obrzydliwie dosładzane/pr
        > zesładzane.

        Ale po co to kupować? Czy trzeba polewać jedzenie ketchupem? Czy to taki problem zrobić zupę albo sałatę z prostych składnikow?
        • aandzia43 Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 23:51
          Nie kupuję sałatek, surówek, zup i sosów, ale czasem jadam w knajpach, raz na ruski rok kupię surówkę do pracy na drugie śniadanie. Nie kupuję keczupu chociaż czasem mam ochotę, spróbuję i już nie mam, za to domowy keczup w wykonaniu mojej koleżanki uwielbiam. Jogurty jadam naturalne. W domu nie dodaję cukru do niczego poza ciastem (piekę jedno na krzyż) i kawy oraz kilku ziarenek do kubka herbaty. Śmieją sie ze mnie że czuję różnicę smile Lubię lody, ale właściwie już wszystkie są za słodkie, gorzka i deserowa czekolada i kwaśne landrynki są ok.

          --
          "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
          • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 00:00
            Czyli wynika z tego, że nie kupujesz żadnego śmieciowego jedzenia, więc dlaczego narzekasz na jego skład? smile

            Jeśli chodzi o jedzenie w pracy: czy w polskich stołówkach są tzw. salad bars? Nakładasz na talerz zieloną sałatę, pomidory, ogórki, inne pokrojone warzywa, polewasz oliwą i odrobiną winnego octu albo soku z cytryny, do tego sól i pieprz i już. Dodanego cukru: zero.
            • aandzia43 Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 00:11
              Nie mam w pracy stołówki, przynoszę swoje żarcie, nie zawsze chce mi się je przyrządzać, chciałabym czasem kupić coś gotowego i smacznego. W podróży jem w knajpach, chodzę ze znajomymi do restauracji, a tam matko boska cukier w surówce big_grin No co, ponarzekać sobie nie można? wink To nie tak ze nie lubię słodkiego, po prostu mało cukru w słodyczach trzeba zebym czuła nasycenie tym smakiem i w ogóle nie powinno go dla mnie być (albo naprawdę śladowe ilości) w innych poza słodyczami potrawach.

              --
              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
              • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 01:16
                aandzia43 napisała:

                > Nie mam w pracy stołówki, przynoszę swoje żarcie, nie zawsze chce mi się je prz
                > yrządzać, chciałabym czasem kupić coś gotowego i smacznego. W podróży jem w kna
                > jpach, chodzę ze znajomymi do restauracji, a tam matko boska cukier w surówce :
                > -D No co, ponarzekać sobie nie można? wink To nie tak ze nie lubię słodkiego, po
                > prostu mało cukru w słodyczach trzeba zebym czuła nasycenie tym smakiem i w og
                > óle nie powinno go dla mnie być (albo naprawdę śladowe ilości) w innych poza sł
                > odyczami potrawach.

                Ja mam podobny gust jedzeniowy.

                Ponarzekać zawsze można smile.

                Ale żeby się nie denerwować na dłużej, najlepiej się odciąć od źródeł śmieciowego jedzenia: zidentyfikować sklepy i restauracje, które nie zasługują na zaufanie i unikać jak ognia (oczywiście w podróży w nowe miejsce będą się zdarzać wpadki).

                Ja mieszkam w kraju, gdzie - przynajmniej zdaniem ematki - straszliwy junk food czai się na każdym kroku, turysta przebywający tu ponad tydzień tyje od samego patrzenia, a w supermarketach nie da się kupić niczego jadalnego. Tymczasem prawda jest taka, że powszechna dostępność śmieciowego jedzenia zupełnie nie przeszkadza w zdrowym odżywianiu, a po jakimś czasie po prostu przestaje się ten junk food zauważać, selekcja jest podświadoma.
                • kura17 Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 07:37
                  > Ale żeby się nie denerwować na dłużej, najlepiej się odciąć od źródeł śmieciowego jedzenia:
                  > zidentyfikować sklepy i restauracje, które nie zasługują na zaufanie i unikać jak ognia
                  [...]
                  > Ja mieszkam w kraju, gdzie - przynajmniej zdaniem ematki - straszliwy junk food czai się na
                  > każdym kroku, turysta przebywający tu ponad tydzień tyje od samego patrzenia, a w
                  > supermarketach nie da się kupić niczego jadalnego.

                  nie zgrzytaja Ci te dwa stwierdzenie? jesli jedziesz na tydzien-dwa, zeby zwiedzac, czasem w kilku miastach i sporo na drogach - jak to pogodzic z identyfikowaniem dobrych/zlych miejsc do jedzenia i na zakupy? po calym dniu szwedania sie po miescie/parku naturalnym, czy podrozy z punktu A do B, fajnie byloby po prostu usiasc w knajpie - dowolnej - i zjesc cos fajnego. oraz kupic dobry chleb i wedline - bez cukru wink - na kanapki "gdziekolwiek".

                  nie znam sie na ameryce za dobrze, ale wiem jak wygladaja tam najczesciej wystepujace supermarkety oraz jakie "knajpy" przewazaja. zyjac tam dluzej oczywiscie mozna sobie wszystko "obczaic", ale przy tygodniowej wizycie nie jest to latwe ...


                  --
                  "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
                  • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 16:19
                    kura17 napisała:

                    > nie zgrzytaja Ci te dwa stwierdzenie?

                    O Boże, przecież ten drugi akapit to był sarkazm, może powinnam była wstawić jakiś znaczek.

                    Oczywiście turysta w każdym kraju płaci jakieś frycowe i może się naciąć wchodząc do nieznanej restauracji (tak jak ja się nie raz nacięłam m. in. we Francji, czyli w skądinąd kulinarnym raju), ale każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że do McDonaldsa lepiej nie wchodzić i że czipsy, batoniki, dosładzane jogurciki i Coca Cola to nie są zdrowe produkty - pod każdą szerokością geograficzną.

                    > nie znam sie na ameryce za dobrze, ale wiem jak wygladaja tam najczesciej wyste
                    > pujace supermarkety oraz jakie "knajpy" przewazaja.

                    Nie znam się, ale się wypowiem smile.

                    W USA w dużych miastach są fantastyczne knajpy, od takich z gwiazdkami Michelina po różne tanie ”etniczne” i wystarczy piętnaście minut z Trip Advisor, żeby znaleźć coś dla siebie. A na prowincji dominują sieciówki ”casual dining” (czyli oczko wyżej od McDonald’s) typu Cheesecake Factory. Ja do takich często nie zaglądam, bo to nudne żarcie, a lubię sobie dogadzać kulinarnie. Ale jak mnie przyciśnie, to wiem, że mają ogromny wybór sałat i lekkich dań. Z tego wątku widzę, że to raczej w Polsce trzeba się pilnować, żeby Ci nie dosypali cukru do surówki smile.

                    W typowym amerykańskim supermarkecie jest zatrzęsienie warzyw i owoców, a najczęściej też salad bar, gdzie możesz sobie skomponować niedrogą sałatkę na lunch. Bez cukru.
                    • kura17 Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 11:23
                      > Oczywiście turysta w każdym kraju płaci jakieś frycowe i może się naciąć wchodząc
                      > do nieznanej restauracji, ale każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że do
                      > McDonaldsa lepiej nie wchodzić

                      czasem moze nie byc wyboru, zwlaszcza, jesli podroz krotka i NIE jest sie w duzym miescie.

                      > Nie znam się, ale się wypowiem smile.
                      >
                      > W USA w dużych miastach są fantastyczne knajpy

                      duze miasta to pewnie nie problem, zgadzam sie. ale ameryka to nie tylko duze miasta. ja "znam sie" na podrozowaniu przez pustkowia, pustynie, parki narodowe. ok, 10 lat temu, moze teraz sie zmienilo? i tam naprawde nie ma wyboru - jak jedziesz sobie ogladac kaniony, czy skaly, czy parki (my podrozowalismy tak po kaliforni i south-west), to nie masz do wyboru "fantastycznych knajp" - male miasteczko, jeden dinner (czasem dwa), jakis Mcdonald, jakis inny fast food. i supermarket. w tych "naszych" (10 lat temu) barow salatkowych raczej nie bylo, choc warzywa tak. tylko czlowiek "ciagle w drodze" (jak my), chialby szybko zjesc cos cieplego i pozywnego bez gotowania (mieszkalismy w motelach lub bed&breakfast - tam fakt, dbano o nas). przez 2 tygodnie nie umarlismy, ale wyobru zdrowego nie bylo duzo (choc mnie akurat na ogol smakowalo, nie jestem wybredna, lubie tlusto - niestety)


                      > W typowym amerykańskim supermarkecie jest zatrzęsienie warzyw i owoców, a
                      > najczęściej też salad bar, gdzie możesz sobie skomponować niedrogą sałatkę na
                      > lunch.

                      to dobrze! w czasie naszych wpraw (3 razy) tak dobrze nie bylo - jak pisalam wyzej, to byly na ogol dosc odludne miejsca. w kalifornii, w wiekszych miastach, rzeczywiscie byl full wypad (choc i tak najbardziej smakowalo mi niezbyt zdrowe "meksykanskie" i "tex-mex" jedzenie wink



                      --
                      "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
                      • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 12:12
                        Czyli wiesz, ”jakie knajpy przeważają w Ameryce” na podstawie podróży po pustkowiach, gdzie nie było knajp smile.

                        I oczywiście w mieścinie, gdzie jest tylko McDonald’s i dwa dinery, wybrałabym diner. W takich przybytkach jest masę niedobrego - i przesłodzonego - jedzenia, zwłaszcza śniadaniowego (placki i wafle ociekające syropem), ale zawsze da się zamówić jakąś jajecznicę albo omlet czy sałatę z grilowanym kurczakiem. Nie trzeba geniusza, żeby to znaleźć w menu.
                        • kura17 Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 13:45
                          > Czyli wiesz, ”jakie knajpy przeważają w Ameryce” na podstawie podróży po pustko
                          > wiach, gdzie nie było knajp smile.

                          pisalam, ze wiem troche o supermarketach, nie knajpach!
                          i tak, powinnam dodac, ze chodzilo mi po podroze po bardziej pustych partiach stanow.
                          10 lat temu te w santa cruz wygladaly podobnie, bez barow salatkowych, za to z milionami "dziwnych" jogurtow i serkow (to mnie chyba najbardziej tam dziwilo) - jesli teraz jest to popularne, to swietnie - w pracy mamy bar salatkowy na stolowce i jest to super pomysl.

                          > I oczywiście w mieścinie, gdzie jest tylko McDonald’s i dwa dinery, wybrałabym
                          > diner.

                          tak wlasnie robilismy, ale nie zawsze sie dalo, uwierz. czasem pizza hut byla najlepszym wyborem (bo salatke tez maja).

                          > W takich przybytkach jest masę niedobrego - i przesłodzonego - jedzenia,
                          > zwłaszcza śniadaniowego (placki i wafle ociekające syropem), ale zawsze da się
                          > zamówić jakąś jajecznicę albo omlet czy sałatę z grilowanym kurczakiem.

                          w takim losowym dinerze jadlam genialny chowder (ale to tuz nad oceanem bylo), choc na sniadanie to zawsze wybiore placki z syropem (a slodkiego generalnie nie lubie) ... oczywiscie, ze czasem sie da, ale nie zawsze i nie wszedzie, czesto trzeba isc na kompromis - a Ty piszesz, jakby to glupi turysta nie umial znalezc tego super jedzenia. jakbym w jakims miejscu pomieszkala z tydzien, to tez bym juz wszystko wiedziala wink





                          --
                          "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
                  • minniemouse Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 23:54
                    kura17 napisała:

                    > nie znam sie na ameryce za dobrze, ale wiem jak wygladaja tam najczesciej wystepujace supermarkety oraz jakie "knajpy" przewazaja.

                    a to stwierdzenie ci nie zgrzyta?
                    wobec tego ciekawe skad ty znasz te supermarkety i knajpy skoro nie znasz sie na ameryce? z Pudelka?

                    zyjac tam dluzej oczywiscie mozna sobie wszystko "obczaic", ale przy tygodniowej wizycie nie jest to latwe

                    Kurko,
                    lololol oczywscie. biedny tulysta jest tak skołowaciały i przerażony w tej stlasnej amelyce ze nie wie jak wyglada dobre jedzenie 🙄

                    Minnie
                    --
                    Szlachetność w praktyce
                    ***
                    Wpadnij, zapraszam!...
                    • kura17 Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 11:31
                      > a to stwierdzenie ci nie zgrzyta?
                      > wobec tego ciekawe skad ty znasz te supermarkety i knajpy skoro nie znasz sie na
                      > ameryce? z Pudelka?

                      z wlasnych wypraw ok 10 lat temu (3 razy po dwa tygodnie podroz autem po south-west i kalifornii) - moze byc? opisalam powyzej. nie byly to duze miasta, tam na pewno mozna znalez pelno swietnego jedzenia, zgadzam sie (tak jadlam w nowym jorku i w chicago i w madison i north carolina). supermarkety znam z tych podrozy wlasnie, z malych miasteczek i bezdrozy (w duzych miastach nie korzystalam) - i 10 lat temu barow salatkowych tam nie bylo ... jesli teraz sie poprawilo - to dobrze, ale ameryka to wielki kraj, nie wierze w przemiane wszedzie (moze sie myle).


                      > lololol oczywscie. biedny tulysta jest tak skołowaciały i przerażony w tej stlasnej
                      > amelyce ze nie wie jak wyglada dobre jedzenie 🙄

                      ja wiem, jak wyglada dobre jedzenie, ale nie zawsze wiedzialam, gdzie je kupic. na przyklad w farmington albo gullup - swietne miejsca, ale zbyt duzego wyboru na kolacje tam nie ma, uwierz mi. podroze po ameryce to nie tylko duze miasta, to tez rozne "tulaczki" i wtedy rzeczywiscie fajnie byloby, gdyby wszedzie byly te supermarkety z barem salatkowym (10 lat temu nie bylo) lub fajne knajpki na kazdym kroku ... to chyba jest generalnie problem turystyki "ruchomej" - nie zawsze latwo szyblo znalezc cos fajnego (ani nie ma sie czasu/checi gotowac z lokalnych skladnikow, czasem nie ma mozliwosci - motele/hotele itp).





                      --
                      "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
    • andaba Re: Czemu wszystko dosładzają? 14.04.19, 23:08
      Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. To chyba normalne, że słodycze są słodkie iże kupując cukierki oczekuje się, że będą słodkie?
      Poza tym słodkie bywają jeszcze jogurty (jak komuś nie psuje, to kupuje naturalny), soki (no, tu się można naciąć) i napoje (tu jak z jogurtami - jak ktoś nie lubi, to kupuje wodę mineralną).

      Co niby jeszcze masz takie słodkie?
      • minniemouse Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 03:49
        andaba napisała:
        > Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. To chyba normalne, że słodycze są słodkie iże kupując cukierki oczekuje się, że będą słodkie?

        ale czy one musza byc takie slodkie? np niektóre czekoladki. raz dostalam b apetycznie wyglądające, a w srodku karamel i cos jeszcze i ten cukier ze az mnie zemdlilo. noszszsz ludzie. raz kawe ze Starbucksa dostalam nie dosc ze sama w sobie slodka to na wierzch bita smietana + polewka karmelowa matko jedyna chyba 800 kalorii w malym kubku jak nic a slodkie tez do "zemdlicia".. choc uwielbiam ich smietane z syropem waniliowym to to musialam zebrac i wywalic.

        > Poza tym słodkie bywają jeszcze jogurty (jak komuś nie psuje, to kupuje naturalny), soki (no, tu się można naciąć) i napoje (tu jak z jogurtami - jak ktoś nie lubi, to kupuje wodę mineralną).

        wlasnie, jogurty nawet te owocowe, z definicji maja byc jedzeniem zdrowym. po grzyb tu tyle cukru???

        > Co niby jeszcze masz takie słodkie?

        zacznijmy od zwyklego chleba - po co sie slodzi chleb??
        mam jesc slodki chleb zytni z kielbasa i musztarda. no super.

        Minnie
        --
        Szlachetność w praktyce
        ***
        Wpadnij, zapraszam!...
        • komorka25 Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 07:21
          minniemouse napisała:

          > zacznijmy od zwyklego chleba - po co sie slodzi chleb??
          > mam jesc slodki chleb zytni z kielbasa i musztarda. no super.

          Sprawdź skład tej kiełbasy i tej musztardy - możesz się zdziwić.
          A jeśli chodzi o główny problem tego wątku - też mnie wkurza cukier WSZĘDZIE.
          • triismegistos Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 15:48
            Bez cukru to tylko dijon i jakieś eko-sreko wynalazki. Musztarda musi zawierać szczyptę cukru. Podobnie jak keczup, który tym się odróżnia od przecieru pomidorowego, że jest przyprawiony smile

            --
            Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
            • aandzia43 Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 18:36
              triismegistos napisała:

              > Bez cukru to tylko dijon i jakieś eko-sreko wynalazki. Musztarda musi zawierać
              > szczyptę cukru. Podobnie jak keczup, który tym się odróżnia od przecieru pomido
              > rowego, że jest przyprawiony smile

              Szczyptę.




              --
              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
              • triismegistos Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 09:19
                To ile musztarda ma cukru zależy od jej rodzaju. Nie lubisz słodkiej to kupujesz dijona, lubisz to kupujesz angielską czy tam sarepska. Ludzie, mam wrażenie, że połowa wątku to płacz, że słodkie rzeczy są słodkie.

                --
                Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
          • minniemouse Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 23:59
            komorka25 napisał:
            > Sprawdź skład tej kiełbasy i tej musztardy - możesz się zdziwić.
            > A jeśli chodzi o główny problem tego wątku - też mnie wkurza cukier WSZĘDZIE.


            mnie tez wlasnie wkurza i dlatego ja kupuje przewaznie w etniczych sklepach gdzie wiem ze cukru nie dodaja lub jak na tutejsze warunki - bardzo malo. np kupuje wedliny zwykle w polskim sklepie bo przynajmniej nie smakuja slodko, a do polskiego chleba zytniego na pewno nie dodaja cukru.
            tutejszy corned beef nie ma cukru w przepisie ale juz pastrami tak.

            Minnie

            --
            Szlachetność w praktyce
            ***
            Wpadnij, zapraszam!...
        • solejrolia Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 08:06
          Ja wypiekam chleb w domu, na zakwasie, i w przepisie jest cukier.
          Bez cukru chleb nie wyrósł mi odpowiednio.
          (a bez soli- sól tez niezdrowa jest przecież) chleba nie dało się jeść, był tak niesmaczny.

          --
          Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
        • andaba Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 19:42
          Ale czemu niby chleb jest słodki?
          Słodka to jest chałka, chleb nie jest słodki.
          Kawy nigdy w życiu nie piłam poza domem, wiec nie wiem, herbatę, dają gorzką.

          Co do cukru w chlebie, to ja tez dodaję do zaczynu łyżeczkę cukru.
    • triismegistos Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 06:11
      Kurczę, nie przepadam za słodkim smakiem, jadam homeopatyczne ilośći słodyczy, a w ogóle nie zauważyłam zjawiska.

      --
      Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
    • leni6 Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 06:32
      Z pieczywem moim zdaniem nie ma problemu, większosć jest nie słodzona, nie wiem gdzie tu trafisz na słodkie pieczywo (zakładam że piszesz o Polsce a nie np. o Litwie). Jogurty zamkowe są jak najbardziej słodyczami, a nie zdrowym jedzeniem. Mnie denerwują słodkie ketchupy, wybieram taki który ma mniej cukru niż inne, nie znalazłam takiego który nie miałby wcale, ale nie sądzę żeby to był spisem producentów, po prostu ludzie wolą słodzone ketchupy, zupę pomidorowa w domu też większość Polaków słodzi.
      • pade Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 11:34
        Ja słodzę sosy pomidorowe czy zupę nie dlatego, że lubię słodkie, tylko dlatego, że odrobina cukru podbija smak pomidorów.

        --
        "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
        > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
      • triismegistos Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 12:16
        No bo keczup niejako z definicji ma trochę cukru. Nieprzyprawiony keczup też można kupić, pod nazwą przecieru pomidorowego tongue_out

        --
        Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
    • po-trafie Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 07:48
      Intrygujace, jak tu sie kazda dziwi „w jakich produktaxh masz cukier”. Otoz, mimo tego ze gotuje na potege to i tak stercze przy polkach przegladajac etykiety bo:
      - znalezienie muesli albo granoli z orzechami ale bez dodanego cukru/miodu/syropu - graniczy z cudem (mozna mieszac i przyprawiac i prazyc w piekarniku platki owsiane samemu ale to napeawde sporo zachodu);
      - kefir, maslanka, jogurt - szukajac bez cukru trzeba sie postarac, bo kazdy owocowy jest dodatkowo poslodzony;
      - skladniki jak sos sojowy, pasta imbirowa, pasta chilli/czosnek, pesto, sos ostrygowy - ciezko znalezc niedosladzane;
      - soki, nawet warzywne;
      - kawy na miescie;
      - znalezc niedosladzane przetwory owocowe - przecier z jablek, marmolade sliwkowa, gruszki czy brzoskwinie w puszce - wszystko slodkie na potege;
      - pieczywo, nigdy nie jest napisane ktore ma tyle cukru, co dla drozdzy, a ktore jest dodatkowo slodzone.

      Bardzo niefajne.



      --
      styletka.pl/blog - tyle pieknych ubran, a zycie takie krotkie...
      • an.16 Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 09:40
        - znalezienie muesli albo granoli z orzechami ale bez dodanego cukru/miodu/syropu - graniczy z cudem (mozna mieszac i przyprawiac i prazyc w piekarniku platki owsiane samemu ale to napeawde sporo zachodu);

        Nie ma z tym żadnego zachodu. Nie musisz prażyć i mieszać. Po prostu wsyp do miski składniki, które chcesz.

        - kefir, maslanka, jogurt - szukajac bez cukru trzeba sie postarac, bo kazdy owocowy jest dodatkowo poslodzony;

        Nie przyszłoby mi do głowy, aby kupować posłodzony owocowy kefir/jogurt czy maślankę. Chyba jednak lubisz cukierwink
        - skladniki jak sos sojowy, pasta imbirowa, pasta chilli/czosnek, pesto, sos ostrygowy - ciezko znalezc niedosladzane;
        sos sojowy i ostrygowy ma w składzie cukier, bo azjatyckie kuchnie opierają się na kombinacji smaku słodkiego, kwaśnego i słonego. Z kolei nie wiem po co kupować starty imbir czy czosnek skoro świeży jest wszędzie
        - soki, nawet warzywne;
        czyżby?
        - kawy na miescie;
        Nigdy nikt "na mieście" nie dosypał mi ukradkiem cukru do kawy
        - znalezc niedosladzane przetwory owocowe - przecier z jablek, marmolade sliwkowa, gruszki czy brzoskwinie w puszce -
        To wcale nie jest trudne, bez problemu kupuje dżemy słodzone zagęszczonym sokiem jabłkowym (polskie) czy winogronowym (francuskie)
        wszystko slodkie na potege;
        - pieczywo, nigdy nie jest napisane ktore ma tyle cukru, co dla drozdzy, a ktore jest dodatkowo slodzone.
        Bo nie ma obowiązku takiego oznaczania. Jak umiesz czytać etykiety, to wiesz że składników na końcu listy jest najmniej. najlepiej poszukaj piekarni, w której kupisz chleb bez cukru. Na zakwasie, a nie drożdżach.
        • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 16:23
          Mogę się podpisać pod wszystkim, co napisała an.16. Najbardziej mnie rozczula to bezskuteczne poszukiwanie muesli bez cukru. Za mojego dzieciństwa ten produkt nazywał się ”płatki owsiane”, czyżby już go nie sprzedawali? Wystarczy dosypać garść rodzynek i orzechów.

          Dosypywanie gościom w kawiarni cukru do kawy (ukradkiem!) też mnie intryguje.
      • triismegistos Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 13:52
        Ekhem... W żadnym sosie sojowym jakiego używam nie ma cukru w składzie, serio. Sos ostrygowy czy hoisin zawieraja oczywiście cukier, ale to żadna niespodzianka, bo one, uwaga, mają być słodkawe. Past chili bez cukru jest dużo, nie wiedziałam że w ogóle bywają słodkie, no chyba że masz na myśli jakiś sos do sajgonek slodko-kwasny. Nigdy też nie widziałam cukru w składzie pesto.
        Nie ma żadnego problemu żeby kupić nabiał bez cukru, no, chyba, ze ktoś chce kupić słodki, owocowy, ale to akurat nic dziwnego, ze słodki produkt jest słodki?
        Kawa na mieście? Wystarczy zamówić espresso albo americane, nie rozumiem. Zamawiasz słodki ulepek i dziwisz się że zawiera cukier?
        Dżemy to też produkty słodkie niejako z definicji...

        --
        Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
      • astramastra Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 21:56
        - tych niby owocowych jogurtów nie da się jeść, niestety, sam cukier i dodatki, pozostaje naturalny plus dołożenie owoców
        - w pieczywo musi być cukier, bo drożdze muszą pracować, w pieczywie to nei problemem jest cukier a cała masa chemi,której w chlebie być w ogóle nie powinno.Piekę co niedziele chleb w garnku żeliwnym na drożdżach, przymeirzam się do zrobienia zakwasu. To co jest w piekarni juz dawno nie można nazwać chlebem.
        -sos chili owszem, przeginają z iloscią cukru
        -kawy an mieście to są słodkie jak taka wybierzeszm czatna będzie czarną i gorzką
        • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 01:39
          astramastra napisał(a):

          > w pieczywo musi być cukier, bo drożdze muszą pracować

          Nie jest potrzebny cukier, drożdże w zaczynie poradzą sobie że skrobią.
          Oczywiście mikroskopijna ilość cukru nie ma znaczenia, bo będzie przefermentowana, ale do niczego nie jest potrzebna.
    • smillla Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 07:54
      Pomysł biznesowy: Wprowadzić znak towarowy oznaczający niesłodkość, certyfikować nim odpowiednie produkty i zobaczyć, czy będą chętnie wybierane. Bo podejrzewam, że wcale nie jest tak, jak sądzą producenci: że wrócimy po słodkie. Przypuszczam, ze mnóstwo ludzi gotowych jest nawet zapłacić więcej za niesłodkie, byle było dostępne.
      • solejrolia Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 08:14
        Pomysł biznesowy nie wypali. Lub nie bedzie miał większego znaczenia w rynku.

        Sprzedaż niesłodkiego będzie niszowa,
        Raz, że cena- te produkty będą odpowiednio wyższe cenowo, a Polak patrzy na cenę i nie lubi przepłacać, zwłaszcza jesli chodzi o podstawowe dobra. A dwa- może okazać się, ze trzeba pozmieniać receptury, bo bez cukru dany produkt nie ma szans zostać wyprodukowany, a wtedy klient kupi dwa razy- pierwszy i ostatni raz- bo to jednak nie to, oszukane i bleee....

        Podobnie jak produkty bio. Albo 0% tłuszczu. To jest dostępne!
        Są specjalne lodówki, nawet są w Biedronce.
        I jakoś nikt się na to nie rzuca w sklepach, te produkty raczej stoją na tych półkach, nie specjalnie chętnie kupowane
        (bo jak ubędzie tłuszczu, to musza dodać czegoś innego- kaloriii jest więcej, smak inny, cena wyższa)

        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
        • smillla Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 08:36
          Cena za produkt bez cukru powinna być niższa niż za słodki, bo odchodzi koszt substancji słodzącej.
          Hm, ja właśnie najbardziej cenię sobie dobrą jakość rzeczy podstawowych: wolę jeść zdrowo i jeździć yariską niż ganiać po promocjach przeterminowujących się tanich jogurtów, ale za to jakowymś super autem terenowym. Ale racja, większość rodaków ma chyba odwrotnie.
          • solejrolia Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 08:40
            Zrozum:
            Ujmą cukier, to trzeba będzie dodać coś innego.
            Produkty naturalnie słodkie, odcukrzone, też wcale zdrowsze nie będą, bo będą bardziej przetworzone.

            Dokładnie jak z tłuszczem, produkty odtłuszczone wcale zdrowsze nia są, są bardziej kaloryczne i droższe.

            --
            Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
        • pade Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 11:39
          No nie wiem. Ja kupuję Łowicz 100% albo extra gładki (dla dzieci) i dopłacam za to, by dżem, który sam z siebie jest słodki nie był jeszcze dodatkowo dosładzany np. syropem glukozowo-fruktozowym.

          --
          "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
          > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
    • flegma_tyczka Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 08:10
      Kupiłam kiedyś owocową Jogobellę, po spróbowaniu wyrzuciłam, patrzę na opakowanie, a tam wersja "mniej słodka". No nie smakuje mi. O dziwo, w ogóle niesłodki jogurt naturalny zjem bez problemu.

      --
      Wolność wypowiedzi - dla każdego.
    • solejrolia Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 09:54
      Jedyna rada, żeby nie jeść przesłodzonego, to wszystko samemu przygotowywać w domu- granola na mleku, a nie, nie proponuję płatki górskie. Na wodzie.
      Kasze. Gryczana, jęczmienna, pęczak.
      Jogurt naturalny- samemu zrobić w jogurtownicy, i kefir , mleko zsiadłe. itd.
      Warzywa- z własnej uprawy. Surowe lub gotowane na parze.
      Jakbym chciała, to by mi się w sumie dało tak jeść, wyłacznie tak. Taki powrót do natury, zwłaszcza, że lubię gotować, przyrządzać, zero słodkich napojów,, ciastek i słodyczy nie kupuję za bardzo, za to dużo wypiekam sama, 3 razy w tygodniu musowo, i chleb również, wędliny sami wędzimy, i generalnie samym cukrem nie żywimy się.
      Ale oprócz tego, że ma być zdrowo, to dla mnie ma być smacznie.
      Po prostu.



      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • triismegistos Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 15:54
      Po zastanowieniu stwierdzam, że jest segment, w którym słodzenie mi przeszkadza- napoje. Nie oczekuję, żeby były całkiem bez cukru, pijam kilka herbat mrożonych i tonik. Tonik to mój największy zgryz. Uwielbiam wypić taką zimną puszkę toniku, od dawna to był jedyny pijany przeze mnie napój z bąbelkami. Niesety, ostatnio jest wypierany przez oranżadki tonikopodobne i to mnie niepomiernie wkurza za każdym razem crying

      --
      Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
      • aandzia43 Re: Czemu wszystko dosładzają? 15.04.19, 18:42
        Tonik to mój największy zgryz. Uwielbiam wypić taką zimną puszkę to
        > niku, od dawna to był jedyny pijany przeze mnie napój z bąbelkami. Niesety, ost
        > atnio jest wypierany przez oranżadki tonikopodobne i to mnie niepomiernie wkurz
        > a za każdym razem crying

        Mam ten sam problem, tonik to jedyny napój piwem i winem co się go lubię czasem napić (woda to numer jeden). I co? I nie mogę ostatnimi czasy bo jest słodki jak ulepek. Kocham goryczkę.




        --
        "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
    • miriam_73 Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 11:01
      Nawet nie cukier, tylko do ogromnej liczby produktów pakowany jest syrop glukozowo-fruktozowy, albo kukurydziany (w Ameryce to zmora...). Niestety trzeba czytać etykiety i eliminować wszelkie produkty z dodatkami, których w nich być nie powinno, dotyczy to nie tylko dodawania składników słodzących ale i innych dziwnych dodatków (np. świńska żelatyna w jogurtach i serkach, zagęstniki w "naturalnej" śmietanie", itd.).
    • 1papryczka.chili Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 14:45
      Ja bym chciała żeby można było kupić jogurty z owocami ale bez cukru. Nie cierpię slodzonych i nie kupuję. Muszę sama wkrajać owoce do naturalnego jogurtu. I o ile w domu to nie problem, to nie chce mi się w to bawić w pracy. No ale nie mam wyjścia. Swoją drogą, to naturalny jogurt z owocami jest już tak słodki że nie wiem po co tam jeszcze cukier sypać.
      • sfornarina Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 20:03
        > Ja bym chciała żeby można było kupić jogurty z owocami ale bez cukru.

        Przecież jogurt "owocowy" to jest jogurt z dżemem owocowym - więc oczywiście jest z dodanym cukrem big_grin
        Ze świeżymi owocami większość jogurtów zepsułaby się już podczas transportu do sklepu.

        Niektóre kawiarnie/ sieciówki/ hotele czy upmarketowe sklepy sprzedają jogurty z dosypanami owocami, ale to jest przygotowane świeżo i ma jedniodniową datę przydatności. I dlatego płacisz za to jak za zboże smile



        --
        It's not about having time. It's about making time.
        • al_sahra Re: Czemu wszystko dosładzają? 16.04.19, 22:23
          sfornarina napisał(a):

          > > Ja bym chciała żeby można było kupić jogurty z owocami ale bez cukru.
          >
          > Przecież jogurt "owocowy" to jest jogurt z dżemem owocowym - więc oczywiście je
          > st z dodanym cukrem big_grin

          Ja czasem kupuję ten - nie ma dodanego cukru, pyszny jest:

          siggis.com/product/peach-mango-no-added-sugar/

          To jest firma założona przez Islandczyka w Nowym Jorku,