Dodaj do ulubionych

Potrzebuję porady prawnej -komornik, dlugie

15.04.19, 12:15
Sytuacja bliskiej mi osoby. Może ktoś z forum doradzi coś sensownego.
W 2015 roku, w listopadzie pan A, opuszcza mieszkanie służbowe. Zaklad pracy żeby przyspieszyć wyprowadzkę "nasyla" komornika. Komornik nie ma w sumie co robić, bo pan A dobrowolnie opuszcza mieszkanie i zdaje klucz. W grudniu 2015 r. komornik wydaje decyzję, w ktorej wycenia swoje koszty na około 6,5 tys. Pan A składa odwołanie do sądu. Sąd odrzuca w całości roszczenia komornika. Komornik składa zażalenie. Sąd okręgowy w kwietniu 2016 r. odrzuca roszczenia komornika. Pan A otrzymuje prawomocny i niepodlegajacy odwołaniu wyrok sądu i żyje sobie spokojnie. Przeprowadza się do innego województwa, przechodzi na emeryturę itd. W lipcu 2016 komornik wydaje kolejną decyzję, o identycznej treści, co zaskarzona, tylko z inną datą. Zawiadomienia wysyła na adres, z którego jakoby eksmitowal pana A. Decyzja się uprawomocnila. W 2019 roku, w marcu, sprawa trafia do komornika wlasciwego nowemu miejscu zamieszkania pana A. Nowy komornik dolicza swoje koszty i zajmuje panu A emeryturę. Pan A i bez zajecia emerytury nie jest majetnym człowiekiem. Zbiera wszystkie papiery i przedstawia komornikowi, ten go zbywa. Mam prawomocna decyzję i guzik mnie obchodzi, ze jest identyczna jak zaskarzona. Możesz pan złożyć na mnie skargę, ale to nic nie da. Idź pan do adwokata. Pan A pisze pismo do komornika, który wydał decyzję, ten wydaje decyzję odwolujaca poprzednią. Pan A dostarcza pismo nowemu komornikowi. I nic. Nadal ma zajmowana emeryturę. Komornik tlumaczy, że to wina zusu, ze papiery wyslane itd. A żyć nie ma za co. I co teraz? Pan A poniósł koszty, nerwów go to kosztowało tonę itd. Czy należą mu się w takiej sytuacji odsetki ustawowe? Czy może oczekiwać zadośćuczynienia? Gdzie zapukac o pomoc ?
Edytor zaawansowany
  • narita04 15.04.19, 12:38
    Nikt nic ?
  • oqoq74 15.04.19, 12:43
    Niech złoży zażalenie na działanie komornika do sądu. Obawiam się, że bez wsparcia prawnika, może być trudno. Nie wiem czy w tym wypadku można mówić o przekroczeniu uprawnień, jeśli tak, to może zawiadomienie do prokuratury. Ale to musiałby prawnik ocenić.
  • narita04 15.04.19, 12:54
    Dziękuję. Poczytam o zazaleniu.
  • kaka73 15.04.19, 12:59
    Są bezpłatne porady prawne w każdym urzędzie
  • narita04 15.04.19, 13:02
    kaka73 napisała:

    > Są bezpłatne porady prawne w każdym urzędzie
    W jakim sensie, w każdym urzędzie ?
    Pytam, bo nie mam doświadczenia.
  • ravny 15.04.19, 13:14
    wrzuć w google "bezpłatna pomoc prawna urząd i nazwę miasta" i wszystko masz podane gdzie co i jak
  • chloe30 15.04.19, 15:04
    I przy okazji komu przysługuje, bo tak naprawde mało komu:
    darmowapomocprawna.ms.gov.pl/pl/dla-kogo-pomoc/

    nie wiem po co co chwile ktoś tu pisze o darmowej pomocy prawnej. Co najwyżej na kartę dużej rodziny kilka ematek sie załapie, bo kombatantów i młodzieży tu chyba za wiele nia siedzi.

    --
    http://dl3.glitter-graphics.net/pub/124/124973zv9l8g53sa.gif
  • ravny 15.04.19, 15:16
    Młodzież, zasiłkowcy, emeryci, ciężarne itd - to dosyć sporo
    Także dla osób w trudnej sytuacji materialnej, bezrobotnych,
    trzeba na stronę własnych miast/gmin popatrzeć bo lokalnie bywają różne akcje w tym zakresie rozszerzające krąg mogących skorzystać.
    Do tego przy izbach adwokackich bywają bezpłatne porady, przy centarch praw kobiet i innych Ośrodkach interwencji kryzysowej, jak dobrze poszukac to sie uzbiera sporo , szczególnie w większych miastach.
    Wiadomo, że bezpłatna pomoc z urzędu nie jest dla pracujących zdrowych specjalistek, bo je stać na prywatnego adwokata.
  • abc76-only 16.04.19, 10:51
    Od stycznia tego roku bezpłatna pomoc prawna przysługuje każdemu. Wystarczy złożyć oświadczenie że nie jest się w stanie ponieść kosztów odpłatnej pomocy prawnej. Wcześniej, bo do grudnia 2018 r. były wyszczególnione rodzaje osób, którym taka pomoc przysługiwała. Obecnie to uległo zmianie. Poszukaj punktów NPP w swoim mieście.
  • szmytka1 16.04.19, 09:10
    Ale dla osob bez stalego zrodla utrzymania, np bezrobotnych i by skorzystac z takiej porady, musisz przedstawic zaswiadczenie z pup, aby udowodnic, ze cie nie stac na porade platna. Kuzyn w sytuacji mieszkanie sluzbowe i komornik, chcial skorzystac z takiej porady i sie nie udalo bo mial zrodlo dochodu.
  • profes79 15.04.19, 13:33
    Porada prawna to też nie jest majątek - kosztują działania; same konsultacje prawne pt. "co zrobić" to kwestia 50-100 PLN.

    Natomiast mnie osobiście dziwi sam ciąg wydarzeń - komornika nie nasyła pracodawca; musi mieć prawomocny wyrok sądu nakazujący eksmisję bo nawet jak pracodawca każe pracownikowi czy byłemu pracownikowi się wyprowadzić a ten mu pokaże wała to i tak sprawa musi przejść prze sąd...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • narita04 15.04.19, 14:10
    Koszt porady prawnej bywa majatkiem, dla emeryta, ktoremu zajęto emeryturę.
    Co do drugiej czesci - masz sporo racji. Była ugoda sądowa. Ale też pracodawca wybierał nacisk na komornika. Komornik nie zapewnił lokalu zastepczego itd. Komornik był żelaznym wilkiem, ktorym pracodawca postraszyl pana A żeby się wyprowadził. Dlatego też sąd oddalił decyzję komornika o kosztach eksmisji itd.
  • 45rtg 15.04.19, 14:16
    narita04 napisał(a):

    > Koszt porady prawnej bywa majatkiem, dla emeryta, ktoremu zajęto emeryturę.

    To mu zapłać. Podobno to "bliska mi osoba".

  • narita04 15.04.19, 14:55
    Dziękuję za konstruktywną poradę.
  • 45rtg 15.04.19, 14:07
    narita04 napisał(a):

    > W 2015 roku, w listopadzie pan A, opuszcza mieszkanie służbowe. Zaklad pracy ż
    > eby przyspieszyć wyprowadzkę "nasyla" komornika. Komornik nie ma w sumie co rob
    > ić, bo pan A dobrowolnie opuszcza mieszkanie i zdaje klucz. W grudniu 2015 r. k

    Komornik nie bierze się z powietrza. Pan A powinien był nie kombinować, to by teraz nie miał problemów.
  • narita04 15.04.19, 14:15
    Nie wszystko w życiu jest takie proste. Pan A ma swoje lata, przebyte choroby i trudną sytuację rodzinną. Gdyby pan A kombinowal, uznalabym że słusznie ma zapłacić i nie szukała pomocy. Jednak sąd rejonowy i okręgowy uznały, że działanie komornika nie miało podstaw. Ale wątek nie jest o tym czy komornicy biorą się z powietrza, tylko o tym jak dojść niesłusznie zajętego świadczenia emerytalnego.
  • dramatika 15.04.19, 14:43
    Napisz do tych ludzi:
    antywindyk.pl/
    Opisz ciężką sytuację materialną i brak kasy na prawnika. Oni się specjalizują w takich sprawach, może coś poradzą.
  • oqoq74 15.04.19, 14:20
    Może przeczytaj to co autorka napisała jeszcze raz.
    Nie zawsze jest tak, że jak gdzieś występuje komornik to osoba po drugiej stronie to matacz i krętacz.
  • dramatika 15.04.19, 14:51
    Doszło tu do zlożenia ponownie pozwu - nakazu zapłaty mimo prawomocnego wyroku, specjalnie podano zły adres. Wg mojej wiedzy sprawa do okręcenia.
  • ravny 15.04.19, 15:08
    Komornicy często zajmują kasę beztrosko i nadmiarowo, a ty się potem bujaj i płać by to odkręcić.
    Znajoma mając cięzka sytuację (3 dzieci i mąż nie płacący alimentów) spóźniła się z jakąś płatnością, zajęli jej kasę na koncie, ok nie ma pretensji bo słusznie, ale okazało się w kolejny dzień że w banku na drugim koncie na które akurat wpłynęły jej środki ze zlecenia też ma ma zajęcie komornicze za to samo, oczywiście opłata pobrana przez bank i przez komornika, którejś opłaty jej nie zwrócili wcale, straciła masę czasu żeby to odkręcić, bo stanowisko każdego było "to nie mój problem" i w banku i komornika to nie obchodzi, że to oni zawalili, że dzieciom nie ma za co kupić jeść, a procedura odblokowania podwójnie ściągniętej kwoty trwała prawie 2 tygodnie i żyj sobie z powietrza... Później chyba jakieś zmiany w przepisach były, że komornikom zakazali blokowac równolegle kwoty na kilku rachunkach jednocześnie, bo wielu ludziom tak robili beztrosko klikali zajęcie tam gdzie najłatwiej. Z emerytur, etatu i rachunku bankowego to dla nich łatwizna. Jedno pismo do banku i parę stów dla komornika kasy wpada..
    Ja rozumiem, że długi trzeba płacić ale komornicy nie zawsze działają zgodnie z prawem i procedurami.
    Tak jak i tu, gdzie mimo wyroków komornik chce usilnie coś z faceta złupić.
  • narita04 15.04.19, 16:35
    Tu jest podobna sytuacja. Byłam dziś w biurze komornika dowiedzieć się co można zrobić, gdzie dochodzić praw. No i generalnie oczywiście niczyja wina. Nie mam wglądu do akt, bo nie mam pelnomocnictwa, ale ze słów pracownicy kancelarii, to oni na wszystkie mają czas. Wyrok wpłynął 28 marca, pismo do zusu wychodzi 8 kwietnia. I jeszcze uslyszalam, że oni nie maja obowiązku nic odsyłać do zusu. "Oni robią to ponad swoje obowiazki". Tradycja zajmowania ciagnika sąsiada ma się dobrze.
  • 45rtg 15.04.19, 16:53
    narita04 napisał(a):

    > o oni na wszystkie mają czas. Wyrok wpłynął 28 marca, pismo do zusu wychodzi 8
    > kwietnia. I jeszcze uslyszalam, że oni nie maja obowiązku nic odsyłać do zusu.
    > "Oni robią to ponad swoje obowiazki". Tradycja zajmowania ciagnika sąsiada ma
    > się dobrze.

    Tradycja? Bo był jeden głośny przypadek? Ech, jak zwykle zawsze biedny niewinny w wyjątkowej sytuacji (w którą trzeba uwierzyć na słowo i nie muszę się przed tobą tłumaczyć nie chcesz to nie wierz) niespodziewanie spotkał pod drzwiami komornika, który go sobie wybrał na ofiarę. I teraz nie wie, co robić.
  • oqoq74 15.04.19, 17:40
    Ale co Ty bredzisz. Masz opisaną sytuację, sąd zakwestionował wyliczenia komornika i je odrzucił. A komornik ponownie je naliczył. I Ty uważasz, że to jest ok?
    Można się upierać przy swoim zdaniu, ale tutaj z tego co pisze autorka wynika jasno, że prawo jest po stronie tego emeryta. A komornik zwleka z oddaniem zajętych niesłusznie pieniędzy.
  • dramatika 15.04.19, 16:55
    Po pierwsze nie ma sensu iść do pierwszego lepszego prawnika. To musi być specjalista od antywindykacji, inny Ci nie pomoże. Wyżej podałam Ci dane firmy, która może Ci pomóc.

    Piszesz bardzo niejasno, więc nie wiadomo tak naprawdę o co chodzi.

    "Sąd okręgowy w kwietniu 2016 r. odrzuca roszczenia komornika. Pan A otrzymuje prawomocny i niepodlegajacy odwołaniu wyrok sądu i żyje sobie spokojnie. (...) W lipcu 2016 komornik wydaje kolejną decyzję, o identycznej treści, co zaskarzona, tylko z inną datą. Zawiadomienia wysyła na adres, z którego jakoby eksmitowal pana A. Decyzja się uprawomocnila."

    Piszesz, że roszczenie komornika za pierwszym razem zostało oddalone przez sąd. Za drugim razem także zatem musiało dojść do sprawy sądowej i wyroku, bo zajecie komornicze nie następuje w wyniku "decyzzji komornika", tylko w wyniku wyroku/postanowienia sądu. Musiała się zatem odbyć sprawa, najprawdopodobniej po prostu komornik wysłał do sądu pozew - nakaz zapłaty podając zły adres. Sąd wydał nakaz zapłaty, nakaz zapłaty się uprawomocnił i finito.
    Trzeba złożyć pismo do sądu o przywrócenie terminu wniesienia sprzeciwu - jeśli to było postępowanie w trybie upominawczym, lub przywrócenie terminu wniesienia zarzutów - jeśli to było postępowanie w trybie nakazowym. Uzasadnienie - domniemany wierzyciel (komornik) podał nieaktualny adres przy składaniu pozwu - nakazu zapłaty. Po przywróceniu terminu na wniesienie sprzeciwu/zarzutów, składasz zarzuty/sprzeciw do tamtego nakazu zapłaty pisząc, że masz już prawomocny wyrok, że komornik może się wypchać sianem.

    Piszę ogólnie jak to ma mniej więcej wyglądać - i tak musi być to zrobione ręką prawnika, który najpierw musi w ogóle zorientować się co w ogóle zaszło, bo trudno mieć pewność na podstawie Twojego opisu. Jeśli natomiast sprawa miała taki przebieg jak przypuszczam, to nie jest to w ogóle żadna skomplikowana sprawa dla prawnika od antywindykacji, więc nie powinien wziąć dużo.
  • dramatika 15.04.19, 16:58
    Acha, oczywiście warto skierować sprawę na policję - jeśli wierzyciel (w tym przypadku komornik) złożył do sądu pozew o wierzytelnośc, która nie istnieje, bo zostało to potwierdzone wyrokiem sądu, to jest to próba wyłudzenia kasy.
  • okoani 15.04.19, 19:12
    W miarę ok napisałaś tylko jedna uwaga - sprzeciw/zarzuty składa się łącznie z wnioskiem o przywrócenie terminu, a nie dopiero po przywróceniu. Zresztą taki wniosek można złożyć tylko w przeciągu 7 dni od kiedy dowiedziano się o przyczynie przywrócenia, więc tutaj termin już dawno minął. Ale i tak bym nie darowała i pisała skargi na komornika, można prosić o interwencję Ministra Sprawiedliwości.
  • dramatika 15.04.19, 19:24
    Dziękuję za sprostowanie.
    Jesli jest 7 dni "od momentu ustania przyczyny uchybienia", to może nie jest tak źle, skoro przyczyną uchybienia była niewiedza, że domniemany wierzyciel złożył pozew w sprawie juz zasądzonej. Nie wiem natomiast jak definiowana jest przez prawo w tym wypadku "niewiedza". Z postu autorki wątku wynika, że - przynajmniej ona - nadal nie wie (nie zdaje sobie sprawy), że w ogóle był jakiś drugi pozew sądowy. Wspomina tylko o "decyzji".

  • narita04 15.04.19, 19:21
    Nie wiem czy byla druga sprawa sądowa. Wiem, że sygnatura akt jest taka sama, postanowienie różni się jedynie datą. To o czym piszesz, zostało już zrobione. Pismo poszło do sądu i do komornika, z dawnego miejsca zamieszkania pana A. Komornik wydał w marcu kolejną decyzję, odwolujaca. Mimo to komornik w nowym miejscu zamieszkania zajął emeryturę. Tlumaczy, że zus ma długie terminy, że tamto postanowienie się jeszcze nie uprawomocnilo itd. Miedzy decyzją komornika ze starego miejsca zamieszkania a pismem do zusu mija 12 dni, za następne 7 dni przychodzi dzień wyplaty emerytury i zonk. Znowu emerytura pomniejszona o zajęcie komornicze. Nikogo winnego. Pan A poniósł już koszty, odchorowal całą sytuację i ma mgliste obietnice, ze komornik zwroci pieniądze do zusu.
  • dramatika 15.04.19, 19:36
    Nie wiem dlaczego uważasz, ze to komornik wydaje jakieś decyzje w swojej sprawie. Komornik jest tu tylko domniemanym wierzycielem, a "decyzje" wydaje tylko sąd w postaci wyroków czy postanowień.
    Jeśli jest jakieś zajęcie komornicze z tytułu oddalonego prawomocnie pozwu wierzyciela (komornika), to jest to zajęcie w 100% bezprawne. Pewnych bezprawnych konsekwencji działań oszustów nie można jednak odkręcić. Pewne jednak można.
    Napisz do antywindyka czy anuluj dług załączając wszystkie dokumenty i przynajmniej powiedzą ci co zrobić. Jeśli mieścisz się w terminach, to da się to może załatwić nawet przy pomocy wzorów pism.
    antywindyk.pl/
    anuluj-dlug.pl/
    kancelaria-antywindykacyjna.com/
  • narita04 15.04.19, 19:55
    Jak widać nie jestem prawnikiem i nomenklatura prawnicza jest mi obca. Piszę "decyzja" bo tak jest napisane na dokomencie.
  • schiraz 15.04.19, 19:58
    Wpisz w wyszukiwarkę fb Eurolege. Oni zajmują się darmową pomocą prawną przy egzekucjach komorniczych i firmach windykacyjnych. Sama korzystałam gdy okazało się, że wydano na mnie nakaz zapłaty przez e-sąd (korespondencja poszła na nieaktualny adres) rzecz dotyczyła jakiejś rzekomo nieopłaconej faktury w P4. Pomogli sprawnie, szybko i za darmo.
  • schiraz 15.04.19, 19:59
    Dodam, że sprawa była już u komornika i na tym etapie się o tym dowiedziałam, w dwa miesiące komornik zwrócił mi całą pobraną sumę z konta a nakaz zapłaty został oddalony. I nie zapłaciłam za to nic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.