Dodaj do ulubionych

Porzuceni seniorzy.

16.04.19, 18:26
Swieta zaraz juz w tv trabia o porzucaniu seniorow na SOR. Yyyy ojp.
Edytor zaawansowany
  • klamkas 16.04.19, 19:29
    To może wciągnij się w wolontariat na rzecz seniorów porzucanych w święta - na pewno domu opieki, oddziały geriatryczne i zwykłe interny będą wdzięczne.
  • nenia1 16.04.19, 19:42
    I to jest bardzo trafna rada, od narzekania na forum zmienia się dokładnie tyle samo co od krytykowanej w innym wątku modlitwy.
  • jola-kotka 16.04.19, 20:05
    Ale zo ok robia? Hm ...😀 Z jakiej racji ja mam sie zajac wolontariatem ? Zebys ty mogla wyjechac na wczasy i miec z glowy swoja matke czy babcie? No sory .
  • klamkas 16.04.19, 20:20
    Chcesz poprawić los staruszków, to daj od siebie coś więcej niż produkcja niczego nie wnoszącego postu zajmująca jakąś minutę.
  • jola-kotka 16.04.19, 20:27
    Ja neguje zachowanie rodzin tych seniorow . To nie sa mi bliskie osoby wiec nie moim obowiazkiem jest opieka nad nimi . Jesli nie widzisz nic zlego w podrzucaniu tych ludzi do panstwowych szpitali bo przeszkadzaja w domu to ok ale jest druga strona medalu ze jak np. Twoja matka bedzie naprawde potrzebowac tego miejsca w szpitalu z czyms naglym to moze nie zostac przyjeta bo brak miejsc. Wtedy wysmarujesz watek pochwalny dla szpitala na sto procent😀.
  • fragile_f 16.04.19, 21:43
    Skoro negujesz czyjes zachowanie, to powinnaś zaświecić przykładem. Od pisania na forum jeszcze nikomu nie stało się lepiej, za to kilka dni spędzonych na pomocy przy ubieraniu czy jedzeniu - moze sprawic, ze jakosc czyjegos zycia zdecydowanie sie podniesie (nawet jesli będą to tylko 3 dni).

    Podam przykład: mogłabym kur* na ludzi rzucajacych smieci w lesie i pisac o tym na forum. Ale wiesz co? Jak wezmę ze sobą na spacer torebkę i wyzbieram chociaz kilkanascie puszek po piwie i butelek za kazdym razem, to świat stanie się ciuteńkę lepszy - a przy okazji mozna zainspirowac innych do zrobienia tego samego (tak jak mnie zainspirowała pani, którą kiedyś spotkałam na jednym ze spacerów).

    --
    Fragile
  • hanusinamama 16.04.19, 23:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • jola-kotka 17.04.19, 00:20
    Zal mi tych ludzi starszych ale jak tobie jest zal kogos to lecisz zaraz zbawiac swiat? I sadze ze to nie jest ok wobec naprawde chorych co potrzebuja leczenia. Ale twierdzicie ze tv klamie wiec ok. Ja zwyczajnie mysle ze te wycieczki osobise do mnie w takim twmacie to kosmos jakis jest wrecz smieszny.
  • fragile_f 17.04.19, 00:38
    Śmieszna to jesteś Ty, ze swoją fałszywą troską i wieeeelkim serduszkiem. Oczywiście tylko do momentu, kiedy trzeba byłoby zrobić coś więcej, niż napisać wątek na forum.

    Żal Ci staruszków? To idz na wolontariat do domu seniora - nie bój się, nie bedziesz musiała się zniżać do mycia, często potrzebny jest ktoś, kto poczyta książkę albo zorganizuje jakąś inna rozrywkę.

    Jak mnie wkurza takie chrzanienie, że ach, świat jest taaki niesprawiedliwy - chcesz coś w nim zmienić? To zacznij od siebie. A potem pouczaj innych.

    --
    Fragile
  • sundace46 22.04.19, 07:52
    fragile_f napisała:

    > Śmieszna to jesteś Ty, ze swoją fałszywą troską i wieeeelkim serduszkiem. Oczyw
    > iście tylko do momentu, kiedy trzeba byłoby zrobić coś więcej, niż napisać wąte
    > k na forum.

    >
    > Jak mnie wkurza takie chrzanienie, że ach, świat jest taaki niesprawiedliwy - c
    > hcesz coś w nim zmienić? To zacznij od siebie. A potem pouczaj innych.
    >
    100/100
  • ficus_carica 17.04.19, 07:55
    Jolka, jesteś żałosna.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • rosapulchra-0 19.04.19, 08:29
    Żałosne to jesteście wy z tą waszą misją wyciągania spraw sprzed lat.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • ficus_carica 19.04.19, 08:59
    A co, boisz się, że przypomnimy jak ty szalalas na forum?

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • rosapulchra-0 19.04.19, 12:18
    A ty bez personalnych wycieczek nie potrafisz dyskutować? Schowałaś się za nowym nickiem i bohaterkę rżniesz? suspicious

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • hanusinamama 16.04.19, 23:09
    JOlu to zdecyduj sie : martwi cie los staruszków czy masz go w żopie....czytać sie ciebie nie da. Serio zaczynam myslec ze masz 16 lat i z nudów tu piszesz bajki o sobie...
  • morekac 19.04.19, 09:26
    A ty co robisz, żeby poprawić los innych ludzi? Przecież sama kiedyś się zobowiązałaś dobrowolnie do pomocy i nie wywiązałaś się z tego, prawda?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • agrypina6 16.04.19, 19:39
    Tu już był ten temat. Ematki zgodnym chórem poparły te praktyki, bo rodzina ma w święta prawo odpocząć od męczącej i śmierdzące starszej osoby. Dla mnie dno.
  • pani07 16.04.19, 19:43
    agrypina6 napisała:

    > Tu już był ten temat. Ematki zgodnym chórem poparły te praktyki, bo rodzina ma
    > w święta prawo odpocząć od męczącej i śmierdzące starszej osoby. Dla mnie dno.

    Osoby, które tak tłumaczą wyrzucanie/porzucanie starych ludzi z rodziny, nie zdziwię się, jak spotka ich to samo- bo taka nauka z tego płynie.
  • agrypina6 16.04.19, 19:54
    Ematka wie, że jej to nie spotka. Jej dziecko, które od urodzenia uwielbia jarmuż i naturalny jogurt, zapewni jej luksusowy dom opieki.
  • thebeat 16.04.19, 22:45
    Zwłaszcza dziecko, któremu od maleńkości wszyscy nadskakują, a uwagi zwrócić nie wolno, bo to atak.
  • hanusinamama 16.04.19, 23:10
    NO tylko mam pytanie: do szpitala nie przyjmują kazdego jak leci, na SORze dostać sie do lekarza to droga przez mękę. Na oddział kieruje lekarz i musi miec powody medyczne aby pacjenta tam wysłac. To moje pytanie: czemu chory staruszek, ktorego stan wymaga hospitalizacji ma byc w domu??? Bo w swieta na oddziałach chcą mieć świety psokój?
  • jola-kotka 17.04.19, 00:27
    A wogole ty widzialas to info w tv tam mowili ze rodzin z tymi ludzmi nie ma tylo przywioza i zostawiaja moze w tym klucz?
  • arwena_11 17.04.19, 08:09
    Moja bratowa jest lekarzem. Pracowała kiedyś w szpitalu, jak robiła specjalizacje. To był początek lat 90. I już wtedy o tym trendzie mówiła.
    Zdarzały się przypadki, że jak szpital nie chciał przyjąć na oddział - to zostawiano taką osobę na wózku pod Izbą Przyjęć. Sama nie była w stanie wyjść i szpital musiał się nią zająć.
    Albo odmówiono przyjęcia a za trzy dni ta osoba trafiała na SOR odwodniona i musieli ją przyjąć, bo stan zagrażał życiu.
    Często też jak już trafiła taka osoba na oddział, to nie mieli jej gdzie wypisać - bo się nie nadawała do samodzielnego życia, ale do szpitala też już nie. Załatwiali DPS itd.

  • flegma_tyczka 17.04.19, 08:51
    Osobę w takim stanie też wypisali beztrosko do domu. Tam była akurat płatna opiekunka, ale gdyby nie było? Jedno dziecko za granicą, drugie muszące pracować na pełen etat i muszące po pracy odpocząć (samo blisko wieku emerytalnego i z przewlekłym schorzeniem uniemożliwiającym np. ciągłe dźwigania sporego cielska). Kolejka w ZOLu państwowym - pół roku.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • jola-kotka 16.04.19, 20:06
    A no to pieknie. 👎👎👎
  • flegma_tyczka 16.04.19, 20:17
    I jeśli rodzina na co dzień opiekuje się chorym poświęca mu więcej czasu niż ta, która po prostu scedowała to na dom opieki lub opiekunkę.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • dramatika 16.04.19, 20:29
    Znowu szczucie na wymęczonych opiekunów osób starszych.
    Jola, poczytaj sobie o ostatnim przypadku człowieka, który przyszedł o własnych siłach na SOR i tam zmarł po 9 godzinach oczekiwania, a potem wróć i zastanów się czy powtórzyć bzdurę o tym, że kogos można na SOR "podrzucić".
    Próbują odsyłać nawet osoby z objawami przerzutów raka do mózgu. A jeśli rodzina ucieka - obciążają ją kosztami pobytu, wychodzi o wiele drożej niż w wypasionym domu opieki.
    Nie wiem jaki cel ma to rytualne przedswiąteczne i regularne medialne szczucie na osoby, które zostały pozostawione same sobie w trudzie 24 godzinnej, morderczej opieki nad starszymi, niedołęznymi bliskimi - i tak nie mają siły o cokolwiek walczyć poza przetrwaniem gehenny codzienności.
  • jola-kotka 16.04.19, 20:43
    Ze niby oszukuja? Watpie o tym mowi sie od lat.
  • dramatika 16.04.19, 20:52
    Mówią też regularnie o cyckach celebrytek.
    To jest rytualny temat pseudodziennikarskich pariasów. Regularność tych doniesień wskazuje na jakiś spisek (próby zorganizowanego uciszenia ciemięzonej grupy społecznej), ale to zwyczajna głupota i okrucieństwo, a temat szczucia na wymęczonych opiekunów jakże klikalny. Okrucieństwa i zeszmacenia tego środowiska "dziennikarskiego" nie wymazuje fakt, że być może komuś się udaje czasem babcię "podrzucić", bo trafił cudem na wolne łóżko.
    Nie bądź Jola lemingiem i użyj mózgu.
  • milva24 16.04.19, 21:08
    Zgadzam się. Znam sama przypadki gdzie próbowano osobom straszym odmówić pomocy medycznej sugerując, że rodzina chce się pozbyć problemu. Łącznie z tym gdzie nie chciano przyjąć człowieka po wylewie gdzie nagle zaczął zdradzać objawy zaburzeń psychicznych i się przewracać.
  • kosmos_pierzasty 16.04.19, 22:39
    milva24 napisała:

    > Znam sama przypadki gdzie próbowano osobom straszym odmówić pomocy
    > medycznej sugerując, że rodzina chce się pozbyć problemu.
    Przeżyłam to ja, przeżyła moja przyjaciółka... To jest już do jakichś absurdalnych rozmiarów rozdmuchane. Moja mama wylądowała w szpitalu na 10 dni, bo uruchomiłam kontakty - i wyszła w bdb stanie. Gdyby jej nie przyjęli, to nie wiem, czy jeszcze by żyła, czy wszyscy byśmy się mordowali z nią leżącą. A przyjąć nie chcieli. Bo jak senior nie może się poruszać to oznacza, że rodzina chce się go pozbyć, a nie że wymaga leczenia sad Kilka miesięcy później przyjaciółka miała identyczną sytuację z babcią (90 lat).
  • hanusinamama 16.04.19, 23:06
    Znam taki przypadek. W wigilie wyzwano syna i zone ze sie chcą pozbyc "problemu". A problem oddychać nie mogł. Odesłali. Umarł w samochodzie w drodze do domu...
  • kosmos_pierzasty 17.04.19, 00:12
    Koszmar sad
  • iwoniaw 16.04.19, 21:25
    Nie wiem jaki cel ma to rytualne przedswiąteczne i regularne medialne szczucie
    > na osoby, które zostały pozostawione same sobie w trudzie 24 godzinnej, morderc
    > zej opieki nad starszymi, niedołęznymi bliskimi


    Też się zastanawiam, zwłaszcza że bez względu na motywy, jakimi kieruje się rodzina przywożąc seniora do szpitala, to sami go przecież tam nie przyjmują, tylko czynią to lekarze - mniemam, że na jakiejś konkretnej podstawie. Zatem z jakiego powodu człowiek, którego specjaliści zdiagnozowali jako potrzebującego hospitalizacji, miałby spędzać święta poza szpitalem?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • hanusinamama 16.04.19, 23:07
    Dokłądnie jakby do szpitala brali kazdego. Juz widzę jak czekanie na SORze 8 godzin było rozrywką dla umęczonej rodziny.
  • hanusinamama 16.04.19, 23:04
    MOjego znajomego ojciec, bardzo chory (rak) trafił tuz przed świetami z problemi z oddychaniem na SOR. Tam go wypisali do domu twierdząc ze podrzucanie staruszka na swieta na SOR jest okropne i "wtydz sie Pan". Czyli znajomy miał trzymać w domu ojca, ktory praktycznie oddychać nie mogł...bo świeta? Pod choinką go posadzić?Prawda jest taka ze SOR nie chce takiego pacjenta bo mu sie potem w statystykach bruździ jak ktoś zejdzie na oddziale...
  • flegma_tyczka 17.04.19, 08:55
    I to powinno być w "Uwadze".

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • sirella 18.04.19, 14:22
    Znajoma miała ojca po wylewie, zajmowała się nim przez 15 lat, nigdy w szpitalu nie był, lekarzom płaciła za wizyty domowe, na urlopie była raz jak ciotka zgodziła się w tym czasie u niej zamieszkać. Ojcu się zaczęło pogarszać, znacznie, lekarze coś tam przepisywali ale nic nie pomagało. Ale ciągle chodził z chodzikiem. Źle się czuł, wezwala karetkę, w szpitalu okazało się że zapalenie płuc i jeszcze jakieś dodatkowe problemy, dali antybiotyki i po 10 dniach kazali jej go brać do domu - leżącego, z powikłaniami, mającego zwidy, nie mówiącego składnie. Nie zgodziła się, mówi- przywiozłam wam ojca który chodził an wlasnych nogach, więc go postawcie z powrotem na nogi a nie odsylajcie w takim stanie gzdie ja sama nie jestem sobie w stanie z dużo ciięższym leżącym poradzić. Dałam wam chodzącego to mi go oddajcie też chodzącego. Ooo jaki lekarz śmiertelnie obrażony, oczywiście wszyscy ją wytykali palcami ze "starego na święta do szpitala podrzuca'" bo jakoś zachorował dwa tygodnie przed świętami. Ale nie dała się i wymusiła by szpital dał skierowanie do zol na rehabilitację. Szpital na zlość dał skierowanie do bardzo oddalonej placówki, kilkadziesiąt kilometórw dalej, a jak sama poszukala to się okazało że w zol obok szpitala są wolne miejsca..
  • dziennik-niecodziennik 18.04.19, 14:30
    No to tak samo bylo z kobieta ktora lezala z moja babcia na sali. Zadzwonili po córkę, kazali natke odebrac, ona przyjezdza a matka jak kloda. Corka sie pyta co ona ma w ogole z matka w takim stanie zrobic - nie wiemy, nerki juz sa w porzadku, prosze zabrac do domu...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mary_lu 18.04.19, 15:26
    No specjalnie jej ojca popsuli i nie chcieli oddać naprawionego. O takiej właśnie postawie mówię.
  • iwoniaw 18.04.19, 15:58
    O jakiej postawie? Że ktoś ma jakieś "ale", że szpital usiłuje wypisać pacjenta w gorszym stanie, niż go przyjął? I że nawet o skierowanie na rehabilitację trzeba "walczyć"? I ty się dziwisz, że ludzie mają jak najgorsze zdanie o niektórych pracownikach służby zdrowia?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • mary_lu 18.04.19, 16:59
    Co oznacza gorszy stan? Wypisuje pacjenta bez schorzenia na leczenie którego go przyjął. To, źe senior po infekcji i dziesięciodniowej hospitalizacji ma pogorszenie kontaktu czy chwilowo nie chodzi, to dość typowy przypadek. Tydzień we własnym domu załatwi problem.

    Może szpitale nie powinny wypisywać ludzi po zabiegach ortopedycznych, bo też są w gorszym stanie? Dzieci w stanie kwalifikującym się tylko do hospicjum domowego? Kobiet w połogu? A nieee, to dotyczy tylko seniorów. Albo wrócą sprawni i samoobsługowi jak rok temu, albo niech ktoś zabierze rodzinie ten problem.
  • iwoniaw 18.04.19, 17:17
    Tak właśnie uważam - osoby nadające się do opieki hospicyjnej nie powinny być wypisywane "do domu", tylko do hospicjum. Kobiety w połogu też nie powinny opuszczać oddziału poporodowego, jeśli ciągle nie stanęły na własnych nogach i nie są w stanie nawet skorzystać z łazienki. To cię tak strasznie bulwersuje? Bo dla mnie jest jasne, że wypisać powinno się pacjenta, który jest w stanie funkcjonować sam lub ew. przy doraźnej pomocy innych, nie będących wykwalifikowanym personelem medycznym. Jeśli ktoś mdleje, traci przytomność, ma gorączkę nie do opanowania zwykłymi środkami z apteki i okładami, jest splątany itd., to jego miejsce jest w szpitalu pod specjalistyczną opieką. Choć czytając takie posty jak twoje, to może faktycznie nie mam racji i lepiej, żeby umarł w domu niż był narażony na konieczność obcowania z personelem niektórych placówek. uncertain


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • mary_lu 18.04.19, 18:11
    Oczywiście, każda niedołężniejąca osoba powinna stać się problemem pierwszej placówki, do której zostanie podrzucona, a rodzina ma do tego prawo blokować przeniesienia do placówek które im nie odpowiadają.

    To normalne, że rodziny mające seniora chodzącego przy balkoniku, nie mają żadnego planu na czas pogarszania się jego stanu. Lekarz ma się martwić. Przewalać tracącego kontakt staruszka z jednego obcego miejsca w drugie, aż umrze.
  • flegma_tyczka 18.04.19, 20:06
    Co robią z niesprawnymi seniorami, którzy są bezdzietni? Albo mają np. tylko syna przebywającego w więzieniu? Tak też się zdarza. Też wypisują do domu czy wtedy jednak znajdują wyjście dla tego człowieka? Przecież nie wszyscy mają jakiekolwiek dzieci, a dalsza rodzina może nie być namierzalna (np. mieszkać za granicą i nie utrzymywać kontaktu) . Co wtedy się robi z takimi osobami?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • flegma_tyczka 18.04.19, 20:03
    Zgadza się.


    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kokosowy15 18.04.19, 17:30
    Oczywiście, tydzień we własnym domu załatwi problem. Zawsze jest szansa, że pacjent zejdzie w domu, nie zrobi kłopotu szpitalowi i nie pogorszy statystyki.
  • manala 16.04.19, 21:29
    Ostatnio na SORze gdybali czy moją matkę z zapaleniem płuc (ledwo żyjącą...) odesłać w nocy do domu seniora...Także nie jest łatwo podrzucić...
  • manala 16.04.19, 21:31
    Ale się udało...Powinnam się chyba uważać za szczęściarę. Mama na święta nie wyjdzie, w ogóle nie wiem czy wyjdzie....
  • hanusinamama 16.04.19, 23:01
    Jolu idz i swoje złote 4 litery książęce zaciągnij do pomocy przy takim seniorze....serio nie masz zielonego pojecia o zyciu . Nie twierdze ze to jest ok...ale w takiej sytuacji nie byłam. Za to moja tesciowa opiekuje sie lezącą swoją tesciową. Tesciowa nigdy jej dobrego słowa nie powiedziała, inne dzieci (bo syn moj tesc tez be) były te dobre, te kochane....teraz sie wypieły na mamusie. Ja wiem jak wyglada opieka nad kims takim...Jolu rozbiegnij sie na sam koniec lewego skrzydła swojego pałącu i walnij z baranka w ścianę....serio moze ci to pomoże.
  • jola-kotka 16.04.19, 23:12
    Co wnosi do tematu co napisalas? Sadzisz ze pozbycie sie do placowki nie przeznaczonej do tego jest ok bo opieka trudna. A chamstwo sobie daruj.
  • vre-sna 16.04.19, 23:24
    Zajmij sie kims, kto odciagnie uwage od siebie samej i poestanie trudnosc w umowienie sie do kosmetyczki. Tak na pol roku. Oraz pozostalych przyjemnosci.
    To moze w koncu zrozumiesz, ze nic nie jest zero jedynkowe.
    Oceniajaca z perspektywy wyimaginowanego dobrego serduszka.
  • vre-sna 16.04.19, 23:26
    Powstanie trudnosc w umowieniu sie na termin do*
  • jola-kotka 17.04.19, 00:16
    Oceniam z perspektywy tv. Ale gdyby to bylo prawda to sory ale nie jest to ok. Reszta slaba ale rozumiem ze tobie potrzebna . Lzej?
  • vre-sna 17.04.19, 00:20
    Nie jestes osoba empatyczna, na jaka sie kreujesz.
    Sorry.
  • hanusinamama 16.04.19, 23:26
    Sądzę a nawet jestem przekonana (bo ja bywałam na SOR-ze) ze pobyt tam (tak pobyt bo to jest zazwyczaj jakies 4-8 godzin) z osoba starszą, wymagającą opieki to nie jakas rozrywka dla opiekuna. Po drugie jak juz sie dostaniesz tam do lekarza to on decyduje czy pacjenta zostawic w szpitalu czy nie (nie opiekun) a szpitale bardzo niechętnie przyjmują pod opieke osoby leżace. Czyli jak taki senior dostaje sie na oddział tzn ze wymaga jednak hospitalizacji...z jakiej kurna racji ma on chory, np z probemi z oddychaniem być w domu "bo święta"???Jolu czy ty byłas na SORze? Wiesz co to za sajgon? Masz Jolu zielone pojęcie jak wygląda życie zwykłe?? Czy tylko masz wrażenie ze wiesz? Jak sie chcesz wypowiadać na takie tematy ( ikrytykować) to zejdź łaskawie najpierw ze swojej złotej wieży.
  • jola-kotka 17.04.19, 00:15
    No to ok. To juz ustalone ze media naciagaja prawde . Sluchaj ja napisalam co mowia w tv i nie na tvp pis😀. Chcesz rozmawiac to jakos normalniej bez tych osobistych wycieczek ok?
  • vre-sna 17.04.19, 00:24
    Ty w ogole nie masz pojecia o czym piszesz.
    Twoja kolezanka Rosa miala do czynienia z takim przypadkiem.
    Przepraszam, ale poza twoja anoreksja tez inni ludzie potrzebuja zrozumienia.
    Co za egoistka.
  • jola-kotka 17.04.19, 00:28
    Ok ale dla kogo to zrozumienie? Dla rodzin tych starszych ludzi?
  • jola-kotka 17.04.19, 00:32
    Moja kolezanka Rosa tyrala jak wol przy swojej tesciowej do ostatniego dnia i nie podrzucala jej nikomu. Z tego co piszesz mozna wywnioskowac ze popierasz praktyki tego typu w celu odciazenia chwilowego rodziny. Chyba ze o cos innego masz na mysli to napisz.
  • iwoniaw 17.04.19, 12:47
    tyrala jak wol przy swojej tesciowej do ostatniego dnia

    I w zw. z tym uważasz, że gdyby owa teściowa miała pogorszenie wymagające wezwania karetki/zawiezienia do szpitala, to ktoś powinien wówczas powiedzieć takiej osobie tyrającej przy chorym 24/7, że jest leniwą szmatą bez uczuć rodzinnych, bo to oczywiste, że karetkę/szpital angażują ci, co to chcą balować i pozbyć się staruszki? Bo obecnie w szpitalach nawet plakaty w takim klimacie wieszają (sic!) - o czym przeczytałam ostatnio i naprawdę się zbulwersowałam, że można tak traktować rodziny chorych i jeszcze się tym chełpić w mediach.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • kokosowy15 17.04.19, 13:20
    Jeżeli wiszą takie plakaty to znaczy, że istnieje problem i jest on przez szpital dostrzezony.
  • iwoniaw 17.04.19, 14:04
    Tak, nikt nie wątpi, iż szpital "dostrzega problem" w fakcie, że mu pacjenci, zamiast kulturalnie umrzeć w domowym zaciszu, schodzą na sali chorych i nie dość, że statystyki lecą, to jeszcze trzeba przerwać świętowanie w pracy i zabrać się za realizowanie procedury na tę okoliczność.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • jola-kotka 17.04.19, 17:14
    Co innego jest jak na serio ktos zachoruje a co innego jak jest przypadek o jakim pisze arwena. Nie rob ze mnie idiotki . Chyba wiadomo ze chodzi o sytuacje- chcemy sie pozbyc bo np. Mamy wyjazd.
  • iwoniaw 17.04.19, 17:32
    Idiotkę to pozwalasz z siebie robić co najwyżej szczującym żurnalistom. Twoim zdaniem ta "chcąca się pozbyć" kogoś rodzina "bo ma wyjazd" to sama chorego diagnozuje i do szpitala przyjmuje, czy jednak lekarz na IP na podstawie stanu zdrowia? O przypadkach "znanych" arwenie w dziedzinie dowolnej to z litości lepiej zmilczę.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • rosapulchra-0 19.04.19, 09:06
    Przede wszystkim koleżanka Rosa mieszka w UK, gdzie pacjent jest uważany. Teściowa Rosy w sumie przebywała kilku różnych szpitalach, bo miała wiele różnych schorzeń, więc musiałam ją wozić w różne miejsca. Regularnie też korzystaliśmy ze szpitalnego transportu, gdy co dwa tygodnie jeździła do odległego kilkanaście km szpitala na transfuzje.
    Gdy się okazało, że ma raka, to mieliśmy sztab ludzi do pomocy w domu w organizacji hospicjum domowego, ale gdy jej stan się pogorszył (wychlała pół butli morfiny w syropie i prawie odleciała nam w domu), to nie było żadnej dyskusji w kwestii przyjęcia/nieprzyjęcia jej do szpitala, a potem na oddział paliatywny.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • sundace46 22.04.19, 07:56
    vre-sna napisała:

    > Ty w ogole nie masz pojecia o czym piszesz.

    Jak zwykle zresztą
  • mary_lu 17.04.19, 00:24
    Dżolanta, żeby ktokolwiek z nią rozmawiał, rozpoczyna dyskusje na losowo wybrane, popularne tematy. A Wy karmicie trolla. Przecież niedawno prowadziła dyskusje o nieprzyjmowaniu do szpitala 😂 I przestańcie z tymi pałacami, Jola ma taki pałac jak zasługi w dobroczynności na forum.
  • vre-sna 17.04.19, 00:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • jola-kotka 17.04.19, 00:30
    Ale o jakim wspolczuciu mowisz dla seniorow czy ich rodzin?
  • ficus_carica 17.04.19, 08:00
    Przecież wyraźnie napisałaś, że żal ci staruszków. Ulżyj im więc, skoro jesteś taka szlachetna i współczująca.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • flegma_tyczka 17.04.19, 08:52
    Nie ma dzieci, ma wolny czas sądząc po ilości postów. Niech da ogłoszenie, że np. w co drugi weekend wolontaryjnie zajmie się taką osobą przez cały dzień. Albo choćby po 4 godziny.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kokosowy15 17.04.19, 12:19
    Dziwne jest to, co piszecie. Nie chodzi o to, żeby wolontariusze zdejmowali obowiązki z Państwa. Panstwo powinno zorganizować profesjonalna i dostępna opiekę nad seniorami. Porównując, uważacie że wolno śmiecić, a jak komuś przeszkadza, to niech posprzątać. Zamiast chronić pieszych przed potrąceniem radzicie żeby nauczyli sie uciekac przed samochodami. Wyjazd na wczasy, swieta czy inna rozrywka ważniejsza jest niż opieka nad rodzicami?
  • iwoniaw 17.04.19, 12:42
    Nie chrzań. Wątek jest o ludziach, którzy przywożą do szpitala seniorów, którymi - skup się - opiekują się na co dzień 24/7 i którym się pogorszył stan na tyle - skup się jeszcze bardziej - że LEKARZ na izbie przyjęć zdecydował o konieczności pozostawienia pacjenta w szpitalu. Szczucie na tych opiekunów i insynuowanie, że dla nich jest "ważniejsza rozrywka niż opieka nad rodzicami" jest po prostu podłe. Człowiek nie mogący oddychać, tracący tętno czy świadomość nie powinien przebywać w domu, gdzie nie ma ani specjalistycznej opieki ani odpowiedniego sprzętu. Chęć pozbywania się ze szpitala CHORYCH pacjentów za wszelką cenę, żeby statystyki umieralności za bardzo nie podrosły i obarczanie rodzin poczuciem winy za stan seniora, tudzież chamskie sugerowanie, że ktoś przywozi babcię na SOR, bo taki rozrywkowy i wyprany z uczuć jak nazwiesz?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • kokosowy15 17.04.19, 13:17
    Odniosłem się do początku wątku. Przypominam - porzuceni seniorzy. Nie pisze o ludziach, wymagających pomocy medycznej. Inna sprawa to rady typu "jak ci brudno na chodniku, to go posprzątaj", albo "jeśli mało zarabiasz jako szwaczka, skończ kurs i zostań lekarzem". A o tym, że niedolezny rodzic przeszkadza w wyjazdach na wczasy, naczytalem się w tym forum wielokrotnie
  • iwoniaw 17.04.19, 13:57
    A o tym, że niedolezny rodzic przeszkadza w wyjazdach na wczasy, naczytalem się w tym forum wielokrotnie

    Masz na myśli, że "wielokrotnie" różne osoby pisały na forum, że im niedołężni rodzice w wyjeździe na wczasy przeszkadzali, czy - podobnie jak teraz - po raz kolejny przed świętami komentowano artykuł szczujący po raz kolejny na ludzi, którzy domagali się dla rodziców pomocy medycznej - olaboga - bez względu na to, że akurat święta i personelowi szpitala we wczasach chorzy brużdżą?
    Bo ja jestem na tym forum już kilkanaście lat i nie przypominam sobie ANI JEDNEGO wątku "chcę pojechać na wczasy, gdzie się skutecznie pozbyć babci" czy "mam w dudzie rodziców, podrzućcie pomysły, w którym szpitalu ich podrzucę bez problemu". Zatem nie fantazjuj może, co?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • kosmos_pierzasty 17.04.19, 14:20
    iwoniaw napisała:


    > Bo ja jestem na tym forum już kilkanaście lat i nie przypominam sobie ANI JEDNE
    > GO wątku "chcę pojechać na wczasy, gdzie się skutecznie pozbyć babci" czy "mam
    > w dudzie rodziców, podrzućcie pomysły, w którym szpitalu ich podrzucę bez probl
    > emu". Zatem nie fantazjuj może, co?
    >
    Potwierdzam. Nie odnotowałam ani jednego wątku tonie jak wyżej.
  • mary_lu 17.04.19, 16:52
    Był taki wątek w zeszłym roku. O nieodbieranie ze szpitala osób leżących, nieszukaniu dla nich opieki bo „państwo powinno się nimi zająć”.
  • iwoniaw 17.04.19, 17:06
    Co znaczy "o nieodbieraniu"? Czy chory człowiek to paczka? Jeśli ktoś nie jest w stanie nawet wstać, to wypisywanie go ze szpitala "na ulicę" jest normalne?
    I - przede wszystkim - czy to był wątek forumki, która miała problem z tym, że jej matkę czy ojca wypisywano w takim stanie, czy - o czym tu piszemy - kolejny artykuł szczujący na rodziny starszych osób w ciężkim stanie?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • mary_lu 17.04.19, 17:15
    Szczucie jest z każdej strony. Opieka nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi to bardzo skomplikowany temat i nie daje się sprowadzić jedynie do współczucia umęczonym opiekunom. Rodziny są bardzo różne, od nadmiernie opiekuńczych, przez zwyczajne, po krzywdzące i wykorzystujące.
  • flegma_tyczka 17.04.19, 18:00
    Skoro rodziny są różne po co ta akcja godząca we wszystkie rodziny (także te dbające albo zwykłe i przemęczone bez pomocy państwa)?
    A tym bardziej jak rodzina krzywdząca powinno się dla takiego seniora znaleźć od razu miejsce w DPS-e, a nie wypisywać do domu, czyż nie?
    Nam też wypisano ze szpitala w stanie leżącym kłopotliwego pacjenta. I radźcie sobie sami.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • triss_merigold6 17.04.19, 17:14
    Zgadza się, państwo powinno się tym zająć zamiast pozwalać na wypisywanie ze szpitala do domu osoby sparaliżowanej po udarze czy w innym stanie wegetatywnym. Lekarzom i pielęgniarkom się troszeczkę we łbach poprzewracało i zapomnieli, że w czasach przed Kasami Chorych były w szpitalach oddziały dla przewlekle chorych i geriatrycznych.
  • mary_lu 17.04.19, 17:20
    Dalej są takie oddziały, ale osób potzrebujących opieki jest coraz więcej.

    Pisanie o podrzucaniu seniorów do szpitala na święta to z całą pewnością głupia moda dziennikarska i przedświąteczna zapchajdziura, bo seniorzy są podrzucani okrągły rok. Rodziny nie mają pomysłu na opiekę nad osobą starszą, nie pozwalają przeznaczyć jej majątku na opiekę. Blokują wypisanie do zolu czy dpsu, bo to wstyd, lepiej mówić, że babcia jest w szpitalu „a nie w jakiejś umieralni”.
  • iwoniaw 17.04.19, 17:28
    Blokują wypisanie do zolu czy dpsu, bo to wstyd, lepiej mówić, że babcia jest w szpitalu „a nie w jakiejś umieralni”.

    No tak, to niech teraz jeszcze szpitale (vide wspomniana wyżej akcja plakatowa) lansują trend, że babcia w szpitalu to tez wstyd - wtedy takie rodziny bez wstydu będą pozwalały babci spokojnie umrzeć, zamiast dzwonić po pogotowie/jechać na SOR i narażać się na niewybredne komentarze o byciu wyrodnym dzieckiem pozbywającym się matki/ojca - a że będzie to śmierć w męczarniach, z odwodnienia i bez środków przeciwbólowych, to już szczegół uncertain


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • mary_lu 17.04.19, 21:58
    Zadbanego seniora dość łatwo rozpoznać.

    Rodziny są różne, często załamuję ręce nad stanem zdrowia opiekuna, który zapracowuję się na śmierć (dosłownie, widywałam takie przypadki) przy chorym. Innym razem cholera mnie bierze, jak rodziny odstawiają krzywe akcje, aby swojego bliskiego komuś podrzucić. Rodzin współpracujących, świadomie i z adekwatnym zaangaźowaniem organizujących opiekę nad chorym jest stanowczo za mało.
  • flegma_tyczka 17.04.19, 22:07
    To może należy pomóc tym rodzinom? Jakiś psycholog, który przekona ich, że skoro sobie nie radzą to ZOL to może być "lepsze zło" niż ciągła szarpanina?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • flegma_tyczka 17.04.19, 17:53
    Jaki majątek? Póki babcia "dycha" oni nie mają żadnego prawa do jej majątku. Najczęściej "babcie" mają jedną nieruchomość w której aktualnie mieszkają ( nie są e-babciami mieszkającymi w domu jednorodzinnym, mającymi 3 nieruchomości na mieście pod wynajem i inwestycje plus daczę w Hiszpanii z której korzystały w lecie póki zdrowie się nie sypło). Sprzedajesz kawalerkę - gdzie babcia ma mieszkać i z kim? Nie mówiąc, że sprzedaż mieszkania trochę trwa.
    I naprawdę wszystkie babcie mają "majątek"? Moja nie miała ani złotówki na koncie, skromna renta "przejadana" na bieżąco, żadnej nieruchomości, żadnej działki. Nic. Dziadówa. I co byś wtedy zrobiła?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • alicia033 17.04.19, 20:20
    mary_lu napisała:

    > Blokują wypisanie do zolu czy dpsu, bo to wstyd, lepiej mówić, że babcia jest w szpitalu „a nie w jakiejś umieralni”.

    jasne, jasne, bo w tych zol-ach i dps-ach to wolne miejsca czekają!
  • mary_lu 17.04.19, 21:51
    Czekały, bo sama je załatwiałam. Ale rodziny mają inne pomysły i priorytety.
  • rosapulchra-0 19.04.19, 08:57
    Rozumiem, że nie przyjmujesz do wiadomości, że są ludzie, którzy się w ten sposób faktycznie pozbywają seniorów na święta?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • iwoniaw 19.04.19, 13:36
    Napiszę po raz któryś: czy to wyrodna rodzina decyduje o przyjęciu do szpitala? Czy uważasz, że na święta z automatu wszyscy zdrowieją, w związku z czym w pełni uprawnione jest drukowanie i rozwieszanie w szpitalach plakatów "zabierz seniora do domu na święta, nie zostawiaj w szpitalu"? To w ogóle jest normalne? Nie powinno być przypadkiem tak, że jeśli chory potrzebuje hospitalizacji, to owszem, zajmuje się nim personel medyczny w szpitalu, a nie córka, zięć czy wnuczek, niezależnie czy akurat jest środa, niedziela, ramadan, Chanuka czy Wielkanoc?


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • rosapulchra-0 20.04.19, 04:46
    Nie wiem, o co bijesz pianę, bo jak na razie nie przyjmujesz do wiadomości, że są rodziny, które z premedytacją odstawiają chore, niedołężne osoby na SOR, żeby mieć "spokojne" święta.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • pani_tau 17.04.19, 14:25
    Akurat odpoczynek przy tak wyczerpującym trybie opieki, jakiej wymaga osoba leżąca ( a juz nie daj Boże z demencją) jest niezwykle istotny. Zdaje się, że masz 26 dniowy urlop zagwarantowany przez prawo pracy. Opiekunowie tego nie mają.
    Forum śledzę dość regularnie od prawie dwóch lat, gdyby wątki typu "niedolezny rodzic przeszkadza w wyjazdach na wczasy" pojawiały się tak często jak twierdzisz to na pewno bym na taki trafiła a żadnego sobie nie przypominam. No chyba, że zakładane były przez przez osoby, które mam wygaszone. Podaj nicki to sprawdzę.
  • kosmos_pierzasty 17.04.19, 13:29
    On ma rację on tyle, że gdyby systemowo był rozwiązany problem opieki nad seniorami to do takich prawdziwych porzuceń (o ile takie faktycznie istnieją) by nie dochodziło. Niestety takiego systemu w praktyce nie ma. Jest jakaś namiastka, która zaspokaja potrzeby garstki potrzebujących.
  • iwoniaw 17.04.19, 14:00
    Nie, on twierdzi, że się "naczytał wielokrotnie", że niedołężni rodzice przeszkadzają wygodnickim osobom, które wolą się bawić na urlopie niż sprawować opiekę 24/7, co jest naganne (o tym, że jest to naganne, pisał też wielokrotnie w innych wątkach, w których stawiał siebie za wzór Jedynie Słusznego Postępowania, bo się opiekował żoną, a wcześniej rodzicami czy teściami, więc na 100% każdy tak może, tylko co najwyżej nie chce).


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • kokosowy15 17.04.19, 14:13
    Przed każdym świętami, a także w sezonie wakacyjnym pojawiają się wątki o problemach, jakie są że staruszkami, niedoleznymi, itp. Nie ma rozwiązania tego problemu dla ludzi nie mających nadmiaru pieniędzy a chcących opiekować się swoimi bliskimi w domu. Nie kreuje się na jedynego sprawiedliwego, po prostu robiłem to, co do mnie należało. Zapewniam - da się, ale trzeba czasem zrezygnować z pewnych rzeczy. Sądzę, że większość ematek dla swoich dzieci także rezygnuje z pewnych przyjemności życiowych i nie dzieje im się krzywda.
  • iwoniaw 17.04.19, 14:20
    Przed każdym świętami, a także w sezonie wakacyjnym pojawiają się wątki o problemach, jakie są że staruszkami, niedoleznymi, itp.

    Nie o "problemach ze staruszkami i niedołężnymi", tylko o artykułach szczujących na opiekunów tychże staruszków i niedołężnych, którzy śmią oczekiwać dla niech w szpitalu pomocy medycznej także w święta i wakacje. I to jest właśnie wkurzające. Bo nie dość, że nie ma dla tych opiekunów żadnej sensownej propozycji pomocy, z której mogliby skorzystać, to jeszcze się ich linczuje za to, że się domagają tego, co się ich podopiecznym należy, np. hospitalizacji w stanie ciężkim (podpowiem - przyjęcia do szpitala dokonuje LEKARZ, nie wyrodne dzieci czy wnuki).

    Powyżej w wątku masz kilka historii forumek o tym, jak została potraktowana na skutek takiego szczucia ich lub znajoma rodzina domagająca się pomocy dla swojego seniora - co w części przypadków skończyło się, niestety, śmiercią. sad


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • klamkas 17.04.19, 14:25
    Brak możliwości odpoczynku dla osób sprawujących całodobową opiekę nad chorym często miesiącami, czy latami, to jest krzywda.
  • ficus_carica 17.04.19, 17:24
    kokosowy15 napisał(a):

    > Zapewniam - da się, ale trzeba czasem zrezygnować z pew
    > nych rzeczy. Sądzę, że większość ematek dla swoich dzieci także rezygnuje z pew
    > nych przyjemności życiowych i nie dzieje im się krzywda.

    Powiedz mi z czego ma zrezygnować rozwiedziona kobieta, ktorej matka po rozległym wylewie została po siedmiu dniach (!) wypisana w stanie warzywnym?
    Były mąż owej pani skutecznie miga się od płacenia alimentów na wybitnie zdolnego tegorocznego maturzystę i osmioklasistke, mieszkaja w dwupokojowym mieszkaniu, o dpsie czy nawet przyjęciu na oddział rehabilitacji neurologicznej nie ma mowy w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Matka ma 1200 zł emerytury i komunalna kawalerkę.

    Slucham propozycji?




    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • gulcia77 17.04.19, 17:27
    Kto tego nie przerabiał, ten po prostu nie wie.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • flegma_tyczka 17.04.19, 17:47
    W ogóle to skandal. Powinno być tak że pacjent wypisany w takim stanie dostaje od razu skierowanie do DPS-u w którym jest wolne miejsce. Nie ma wolnych miejsc - czeka w szpitalu na zwolnienie się.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • dramatika 17.04.19, 19:30
    flegma_tyczka napisała:

    > W ogóle to skandal. Powinno być tak że pacjent wypisany w takim stanie dostaje
    > od razu skierowanie do DPS-u w którym jest wolne miejsce. Nie ma wolnych miejsc
    > - czeka w szpitalu na zwolnienie się.

    Jest dokładnie odwrotnie. Pacjent po cięzkim udarze, albo nieudanej operacji mózgu, w stanie wegetatywnym potrafi być wypisany z dnia na dzień NAWET bez poinformowania rodziny. Po prostu rano zostaje podjęta decyzja o wypisie, a o 10 przyjeżdża pod adres zamieszkania transport medyczny.
    Nikogo nie intersuje, że rodzina w jednej chwili ma zapewnić opiekę 24 na dobę dla osoby leżącej na nie wiadomo jak długo. Często nie interesuje ich nawet czy ktoś jest w domu. Zawsze można potem wysłać rachunek za transport.
  • flegma_tyczka 17.04.19, 22:21
    A jeśli pod podanym adresem nikogo nie ma to co robią? Chyba nie zostawiają leżącego pod drzwiami jak (nie obraź się Jolka) paczkę?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • dramatika 18.04.19, 00:28
    flegma_tyczka napisała:

    > A jeśli pod podanym adresem nikogo nie ma to co robią? Chyba nie zostawiają leż
    > ącego pod drzwiami jak (nie obraź się Jolka) paczkę?

    Nie, po prostu zawracają do szpitala razem z chorym. Aczkolwiek czytałam artykuł, że jedną kobietę po prostu zostawili na łóżku w pustym domu. Zmarła niedługo potem, znalazła ją sąsiadka.

  • kosmos_pierzasty 17.04.19, 20:41
    flegma_tyczka napisała:

    > W ogóle to skandal. Powinno być tak że pacjent wypisany w takim stanie dostaje
    > od razu skierowanie do DPS-u w którym jest wolne miejsce. Nie ma wolnych miejsc
    > - czeka w szpitalu na zwolnienie się.
    >
    Tak, to jest skandal. Tak, tak właśnie powinno to wyglądać.
    Czy rodziny seniorów to także zbyt mały elektorat, aby ktoś zechciał zająć się problemem?
  • rosapulchra-0 20.04.19, 12:17
    iwoniaw napisała:

    > Nie, on twierdzi, że się "naczytał wielokrotnie", że niedołężni rodzice przeszk
    > adzają wygodnickim osobom, które wolą się bawić na urlopie niż sprawować opiekę
    > 24/7, co jest naganne (o tym, że jest to naganne, pisał też wielokrotnie w inn
    > ych wątkach, w których stawiał siebie za wzór Jedynie Słusznego Postępowania, b
    > o się opiekował żoną, a wcześniej rodzicami czy teściami, więc na 100% każdy ta
    > k może, tylko co najwyżej nie chce).
    >
    >

    Rozumiem, że oburza cię taka postawa?


    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • jola-kotka 17.04.19, 17:16
    Nie jest o osobach ktorym sie pogorszyl stan zdrowia o takich chyba sie nie dyskutuje prawda. Normalne jest ze takie osoby wrecz nalezy zawiezc do szpitala w celu udzielenia im pomocy.
  • kosmos_pierzasty 17.04.19, 20:42
    Tyle że tej pomocy mogą nie uzyskać właśnie przez tę nagonkę.
  • flegma_tyczka 17.04.19, 13:32
    A urlop ważniejszy jest od pracy zawodowej? Takiej 24/24?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • dziennik-niecodziennik 17.04.19, 14:57
    > Wyjazd na wczasy, swieta czy inna rozryw
    > ka ważniejsza jest niż opieka nad rodzicami?

    Nie wyjedz na wczasy, nie odwiedz nikogo i nie zazyj zadnej rozrywki przez piec-dziesiec lat, to pogadamy.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 17.04.19, 15:36
    To się zdarza. Wiem, że potrzeby ludzi teraz są inne, ale czy robotnik z międzywojenne fabryki wyjeżdżał na wczasy? A chłop panszczyzniany? A nawet dozorca z lat 50 - 60?
  • pani_tau 17.04.19, 16:10
    Kiedyś też jedna toaleta przypadała na sześć rodzin. Albo do dyspozycji była tylko sławojka. Wszędzie chodziło się piechotą. Nie było antybiotyków. Na przednówku zjadało się korę z drzew...
  • kokosowy15 17.04.19, 17:04
    I mamy 7 miliardów ludzi na świecie. Widocznie mało zaszkodziło...
  • iwoniaw 17.04.19, 17:09
    Sugerujesz zatem, że taka opieka, jaką zapewniali swoim seniorom chłopi pańszczyźniani czy robotnicy z XIX-wiecznych fabryk jest aż nadto wystarczająca? To doprawdy zadziwiające, co ci się wobec tego nie podoba w tym, że ktoś zawozi seniora na SOR zamiast do lasu w zimie.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • ficus_carica 17.04.19, 20:12
    kokosowy15 napisał(a):

    > I mamy 7 miliardów ludzi na świecie. Widocznie mało zaszkodziło...


    W 1960 roku było na ziemi 3 miliardy ludzi. Więc raczej chodzenie do wspólnej sławojki i brak antybiotyków nie pomagał w przyroście populacji.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • kokosowy15 17.04.19, 20:37
    Jak będziesz miała kiedyś wolna chwile, sprawdź, gdzie jest największy przyrost naturalny. Czy tam, gdzie emama ma dwa bidety i prywatny pakiet medyczny, czy tam, gdzie nie ma nawet slawojek a ochrone zdrowia organizują wolontariusze lub miejscowy szaman. Ludzi na świecie jest zresztą nadmiar. Na szczęście byli przywódcy dalekowzroczni i ograniczyli nieco liczbę ludności. Szczególne zasługi mieli Napoleon, wielcy przedsiębiorcy europejscy którym potrzebna była wojna, Hitler, Stalin, Amerykanie, którym udało się wyniszczyc prawie całą populację rdzennych mieszkańców, znaczna część Wietnamczykow.
  • dziennik-niecodziennik 17.04.19, 17:04
    Nie wiem po co przywolujesz te przyklady.
    Chlopi panszczyzniani - jak uczy lektura - swoich seniorow, co to nie pracowali, a jesc chcieli - wyganiali w swiat.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • flegma_tyczka 17.04.19, 17:42
    Do lasu smile Nie mówiąc już o "Miłosierdziu gminy" big_grin


    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kokosowy15 17.04.19, 17:52
    No właśnie. A podobno od tamtych lat cywilizacyjne bardzo się rozwinelismy. Nie można darmozjada wywalić z domu, a szkoda. To była ironia, a poważnie do zabrania głosu skłoniły mnie poczatkowe rady forumek "jak ci ich szkoda, to się nimi zajmij"
  • flegma_tyczka 17.04.19, 17:55
    Tak, cywilizacyjnie poszliśmy do przodu, żyjemy dłużej, ale niestety w ostatnich latach zwykle niedołężnie.
    I nasze córki (rzadziej - synowie) muszą się z nami użerać, tracić resztki sił i nerwów, a państwo nie pomaga. Wszyscy inwestują w dzieci. Nawet Owsiak gdzieś dopiero po 20 latach grania "dla dzieci" dopiero potem zauważył i potrzeby starszych pacjentów.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • klamkas 17.04.19, 19:51
    Ale to są odpowiedzi na wypowiedź Joli w wersji "pikające serduszko", a nie na ten konkretny temat. Wiele innych forumek otrzymałoby zupełnie inne odpowiedzi.
  • jola-kotka 17.04.19, 19:54
    🤣🤣🤣
  • rosapulchra-0 19.04.19, 09:16
    I bardzo na temat uncertain

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • dziennik-niecodziennik 18.04.19, 11:29
    taka troche z d...py ta ironia. w ogole do niczego nie pasujaca.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • klamkas 17.04.19, 19:48
    Kiedyś kobiety i dzieci często umierały przy porodach i nikt nie robił z tego tragedii, a jednak standardy trochę się zmieniły wraz z rozwojem cywilizacji...

    Nie ma to jak równać w dół i pocieszać się, że 100 lat temu mieli gorzej. Mieli. Ale zupełnie naturalne jest to, że człowiek w roku 2019 chce mieć wyższy standard życia (dla siebie i chorujących najbliższych) niż 100+ lat temu.
  • verdana 17.04.19, 20:44
    Nawet robotnik i chłop pańszczyżniany mógł po pracy zająć sie dziećmi i wyspać w nocy.
  • milka_milka 22.04.19, 10:34
    kokosowy15 napisał(a):

    > To się zdarza. Wiem, że potrzeby ludzi teraz są inne, ale czy robotnik z między
    > wojenne fabryki wyjeżdżał na wczasy? A chłop panszczyzniany? A nawet dozorca z
    > lat 50 - 60?

    I uważasz, że to dobrze? I tak powinno być?


    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • kokosowy15 22.04.19, 11:12
    Nie, nie uważam że to dobrze. Ale mimo to, że większość nie wypoczywala na wczasach, świat a nawet Polska rozwijały się, ludzi przybywało. Nie spowodowało to zagłady ludzkości. A do upadku imperiow doprowadzili zwykle ludzie, którzy wypoczywali a nie ci, co na nich tyrali bez wypoczynku.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 11:32
    Czyli ludu pracujacy - tyrajmy! Tyrajmy dzien i noc, 365 dni w roku, bez odpoczynku, bez regeneracji, w imie chwalebnej przyszlosci blizej niezidentyfikowanego imperium!

    Glupoty wasc oplatasz. na dokladke nijak sie majace do tematu watku.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 22.04.19, 12:07
    Napisałem tylko, że rezygnacja z wypoczynku wczasowego nie jest zagrozeniem dla życia. Można przez jakiś czas pracować, opiekują się seniorem, i nic groźnego z tego nie wyniknie.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 12:18
    Przez jaki czas, Twoim zdaniem?

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 22.04.19, 12:23
    Nikt nie żyje wiecznie.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 12:32
    Moglbys pisac jasniej? Masz na mysli smierc opiekuna czy podopiecznego?

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • milka_milka 22.04.19, 12:26
    ?????
    Wyniknie. Przekręci się opiekujący.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 12:37
    Poza tym - zalezy na czym polega opieka. Moja babcia sypiala w dzien, kiedy ja i moja mama pracowalysmy, a w nocy uprawiala "zycie towarzyskie", wolajac ktoras z nas pod byle pretekstem - zapalic lampke, zgasic lampkę, podac pic, wysadzic na siku, a w sumie to nie chce jej sie siku, zjadłaby cos, babciu jest trzecia nad ranem, ale mi sie chce jesc, idz spac babciu prosze, za pol godziny "wnusiu! wnusiu!", co tam babciu, daj mi pic.... ile takich nocy jestes w stanie zniesc, biorac pod uwage ze masz do tego normalnie prace i male dziecko, ktore Cie potrzebuje?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • rosapulchra-0 22.04.19, 12:55
    Codziennością były u nas telefony w nocy, że jest głodna, że ma za niski cukier i musi coś zjeść i potrzebuje gorącej herbaty, a najlepiej by było, gdybym jej odgrzała zupy, bo była taka smaczna. Szału dostawała, gdy się okazywało, że przykładowa zupa się skończyła. Jeśli mąż nie wszedł do jej pokoju przed wyjściem do pracy, to się potem na mnie i na dziewczynach wyżywała, że specjalnie mu nie pozwoliłyśmy, a w ogóle jakie ja sztuczki muszę z mężem w łóżku wyprawiać, że on ze mną tyle lat jest. Takim miernikiem stosunków międzyludzkich się posługiwała. Wyzywanie od szmat, k..w, dzi..ek było na porządku dziennym.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 12:59
    Wiesz ze Cie rozumiem.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • rosapulchra-0 22.04.19, 15:06
    Wiem smile

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • miedzymorze 20.04.19, 19:40
    >Wyjazd na wczasy, swieta czy inna rozrywka ważniejsza jest niż opieka nad rodzicami?

    Jesli oprócz rodziców mam pod opieką dzieci, to tak wyjazd z dziecmi i czas dla dzieci w święta jest ważniejszy.
    pozdr,
    mi
  • kosmos_pierzasty 20.04.19, 20:43
    miedzymorze napisała:



    > Jesli oprócz rodziców mam pod opieką dzieci, to

    Otóż to. Wybór między dobrem dzieci a dobrem seniora... I to pod wieloma względami. No ale wystarczy wziąć wycinek sytuacji i krytykować...
  • kokosowy15 20.04.19, 22:18
    Dzieci mają przed sobą zwykle nieco więcej czasu niż seniorzy. Mam nadzieję, że twoje dzieci zachowają się w stosunku do ciebie identycznie. Teraz, być może, myślisz że to dobrze. Za lat kilkadziesiąt twój punkt widzenia zmieni się o 180 st.
  • dziennik-niecodziennik 20.04.19, 22:35
    Dzieci sa dziecmi dosc krotko. To co z nimi zbudujesz - lub nie - procentuje przez cale zycie. I tego nie nadrobisz.
    Ze juz pomine fakt ze rodzic ma naturalna potrzebe bycia obecnym w zyciu dziecka. I - co wazniejsze - dziecko tez ma taka potrzebe i nie, nie wystarczy powiedziec ze mamusia sie poswieca w imie wyzszych celow.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • jola-kotka 21.04.19, 00:00
    Hahaha teraz przeczytaj jeszcze raz co napisalas? Rodzic chce byc z dzieckiem i budowac z nim relacje jednoczesnie pokazujac ze starej babci pozbywamy sie z domu i jedziemy budowac relacje😀. Super te relacje zbudujesz i odczujesz to w przyszlosci bo twoje dzieci beda budowac relacje z twoimi wnukami a ty zobaczysz jak sie czula twoja matka gdy ty budowalas relacje ze swoimi dziecmi 😀.
  • kosmos_pierzasty 21.04.19, 00:05
    Jola, serio uważasz się za ekspertkę od budowania relacji z dziećmi? Hmmm...
  • jola-kotka 21.04.19, 23:47
    Nie za ekspertke ale ze przyklad idzie z gory to ekspertem nie trzeba byc 😀
  • kosmos_pierzasty 22.04.19, 09:36
    Otóż to: przykład, by przestrzegać zdrowych granic i nie dać sobie złamać życia, bo "należy" rozpieprzyć siebie i rodzinę i poświęcić się seniorowi, niezależnie od tego, jakim był rodzicem czy dziadkiem.
  • kosmos_pierzasty 22.04.19, 09:39
    Oraz że są sytuacje, szczególnie gdy państwo nie działa, że trzeba wziąć na klatę wszelką krytykę wszelkich mądrali i robić tyle ile samemu uważa się za możliwe, wykonalne. I nic ponadto. I nie dręczyć się.
  • dziennik-niecodziennik 21.04.19, 00:56
    Specjalistka od dzieci sie odezwala...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kosmos_pierzasty 20.04.19, 23:56
    kokosowy15 będziesz racjonalizował swoją własną historię w nieskończoność. Nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że każda sytuacja i każda historia jest inna. Cóż, jak to mówią, mądrość przychodzi z wiekiem, a czasem wiek przychodzi sam. Czy jakoś tak tongue_out

    Całe szczęście, że nasze pokolenie inaczej już patrzy na te wszystkie powinności, które powodowały, że różne wypaczenia ciągnęły się przez pokolenia, "bo tak należy". Nie, nie zawsze należy. I dzieci w okresie kształtowania charakteru są dla rodziców ważniejsze niż seniorzy, którymi zajmować się "należy", bo tak. O to chodzi, że właśnie nie. Jeśli senior wymaga, by wszystko rzucić i tańczyć wokół niego, bo jest leciwy, to oznacza co najwyżej, że jest roszczeniowy i niedojrzały. Nic ponadto.
  • jola-kotka 21.04.19, 00:03
    Ojp fakt senior po wylewie nie mogacy samodzielnie wstac " wymaga" jest roszczeniowy i niedojrzaly czy ty wogole wiesz co piszesz?
  • kosmos_pierzasty 21.04.19, 00:04
    Ojp, bo każdy senior jest po wylewie... Zastanów się, na co odpowiadasz. A Kokosowy od dawna tu broni jakichś nieprzystających do życia ideałów. Poświęcanie się, niesienie swego krzyża... Heloł. Mamy XXI wiek, Europa. Szczęśliwie taka postawa jest już mocno passe.
  • dziennik-niecodziennik 21.04.19, 01:11
    Jolka, powiem Ci na osobistym przykladzie.
    Moja babcia miala 80 lat jak trzeba bylo sie opiekowac nia w trybie ciaglym. Moja matka miala wtedy 60 lat i byla (jest) po wszczepieniu bypassow. Świetna kandydatka do tego zeby moja babcie dzwigac, przenosic, podnosic, nie?
    Bylam ja. Mialam 34 lata i odtyralam przy babci swoje. Problemem bylo to ze kiedy to sie zaczelo, mialam na stanie dwuletnia corke. I jakos tak wiesz, strasznie mi bylo zal ze np nie moge wieczorem corce poczytac, bo musze leciec myc babcie, zeby mamie zaoszczedzic wysilku. Z czasem bylo mi zal jeszcze bardziej, bo poswiecalam babci coraz wiecej czasu i tracilam przy tym coraz wiecej czasu i sil. NIGDY nie ogarniesz jaka krzywda to bylo dla paroletniego dziecka - to ze w waznej dla dziecka chwili matka nie ma dla niego czasu.
    Wiec wybacz, skoro nigdy nie opiekowalas sie obloznie chorym seniorem kosztem swojego dziecka - nie masz mandatu do oceniania kogokolwiek kto przez to przeszedl. Bo NIE WIESZ co to znaczy.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 21.04.19, 08:50
    Zajmować się seniorami "bo tak"? Jakie widzisz inne wyjście? Przecież to co się robi najczęściej wymuszone jest okolicznościami, a nie chęcią umartwiania się. Jednych stać na to, żeby im fachowcy wkrecali żarówkę za opłatą, inni muszą remontować mieszkanie sami. Jedni mogą zapłacić tysiące złotych za opiekę nad seniorem, inni nie mogą.
  • miedzymorze 21.04.19, 20:44
    Seniorzy zwykle mieli wystarczająco dużo czasu żeby po pierwsze dbać o swoje zdrowie, a po drugie przygotować sobie jakiś 'plan B' na wypadek gdyby zawiodło. I tak, właśnie taką mam nadzieję, że moje dzieci nauczą się pomagać i wspierać, ale nie kosztem całkowitej rezygnacji ze swojego życia.
    pozdr,
    mi

  • kokosowy15 21.04.19, 20:57
    Masz całkowita słuszność. Znałem seniorów, którzy w momencie śmierci mieli ok 95 lat. Policz, kiedy się urodzili, kiedy dorastali, jak żyli i w jakich warunkach. Kiedy żyły ich dzieci i jakie miały szansę. Chyba ci seniorzy zadbali o zdrowie, skoro żyli tyle lat, mimo przezytych dwóch wojen, świetlanej II RP, socjalizmu, dzikiego kapitalizmu. Chyba, że jako plan B masz na myśli sznurek, truciznę lub 10 piętro. W ostatnich czasach z opcji 10 piętra w moim mieście skorzystało już kilka bardzo dojrzałych osob.
  • manala 21.04.19, 21:07
    Jest jeszcze opcja popełnienia przestępstwa. W więzieniu wszystko za darmo i opieka medyczna bez kolejek.
  • kokosowy15 21.04.19, 21:11
    Wyobrażasz sobie 95 latka napadajacego na bank?
  • manala 21.04.19, 21:13
    Tak samo jak skaczącego z 10 piętra. No ale pisaliście,że jest czas aby się przygotować ; ). Dziś sobie wykoncepowałam, że to mój plan emerytalny tongue_outPP
  • rosapulchra-0 21.04.19, 21:17
    Co zrobiłaś?
    sjp.pwn.pl/szukaj/wykoncypowa%C4%87.html

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • manala 21.04.19, 21:22
    Naprawdę musiałaś wytknąć tą jedną literkę? : ) Poza tym moja pisownia jest logiczniejsza...koncept... i te sprawy tongue_out
  • rosapulchra-0 21.04.19, 23:45
    manala napisała:

    > Naprawdę musiałaś wytknąć tą jedną literkę? : ) Poza tym moja pisownia jest log
    > iczniejsza...koncept... i te sprawy tongue_out

    Tę, jeśli już tongue_out


    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • kokosowy15 21.04.19, 21:22
    Rzeczywiście, jeden skacząc miał 82 lata, a pani tylko 71. Po prostu smarkacze.
  • manala 21.04.19, 21:25
    To pewnie była najlepsza decyzja ich zycia.
  • kokosowy15 21.04.19, 21:32
    Czego się nie robi dla rodziny...
  • manala 21.04.19, 21:37
    Dla siebie przede wszystkim.
  • milka_milka 22.04.19, 10:37
    kokosowy15 napisał(a):

    > Dzieci mają przed sobą zwykle nieco więcej czasu niż seniorzy. Mam nadzieję, że
    > twoje dzieci zachowają się w stosunku do ciebie identycznie. Teraz, być może,
    > myślisz że to dobrze. Za lat kilkadziesiąt twój punkt widzenia zmieni się o 180
    > st.
    Ale dzieci są krótko małe, czas mija i pewne rzeczy nie wrócą. Zobowiązania rodziców wobec dzieci, ich wychowanie i przyszłość są przed zobowiązaniami wobec starszego pokolenia.



    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • jola-kotka 17.04.19, 00:30
    Ogladasz tv? Jola ma to co ma a tobie nic do tego.
  • double-facepalm 22.04.19, 09:49
    Biedna jola przez 40 lat życia w ogole nie wpadła na to, ze to, co widzi w TV to nie jest prawdą objawioną
  • al_sahra 17.04.19, 16:23
    Jolu, nie zajmuj się tematami, o których nie masz pojęcia. Wejdź lepiej do wątku o Niemczech i wypowiedz się w dyskusji na temat innowacyjności polskiego IT - siedzisz przecież w tej branży od lat i masz na pewno wiele interesujących obserwacji, prawda?
  • double-facepalm 21.04.19, 21:42
    Jola nie siedzi w branzy tylko zainwestowała (pewnie za namową np męża czy ojca) jakiś odziedziczony rodzinny kapitał w rozwój biznesu.
  • pani-nick 17.04.19, 17:34
    A wystarczy zapłacić opiekunce.. i mieć matkę z głowy.
  • flegma_tyczka 17.04.19, 17:41
    A jak kogoś nie stać na opiekunkę?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • jola-kotka 17.04.19, 17:46
    To zostaje w domu z matka?
  • iwoniaw 17.04.19, 17:48
    A może jednak NIE może zostać w domu z matką, bo oprócz matki ma jeszcze np. troje mocno nieletnich dzieci, które jej potrzebują i które musi też za coś nakarmić? A pracodawcy jakoś tak nie mają za bardzo skłonności do robienia przelewu, jak ktoś do pracy nie przychodzi? Jakieś sugestie masz Jolu?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • flegma_tyczka 17.04.19, 17:56
    A kto mu wtedy płaci pensję? Ty?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • iwoniaw 17.04.19, 17:46
    To jest bez serca i Jola nie może wyjść ze zdumienia i oburzenia. Ona by znalazła opiekunkę, jak można nie? big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • pani-nick 17.04.19, 19:04
    Zawsze można sobie dopowiedzieć, że x czasu temu, chora osoba powiedziała, że ma święta w du.ie i się tego trzymać. W końcu to tylko kilka dni.
  • karme-lowa 17.04.19, 17:46
    Jola - dobre, pikające serduszko😂😂.
    Już zapomniałyście ile zła i krzywdy wyrządziła?
    A teraz niby pochyla się nad staruszkami.
    Hipokryzja jakich mało.
  • ficus_carica 17.04.19, 20:16
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • alicia033 17.04.19, 20:55
    oczywiście możesz wytykać jolce hipokryzję i kpić z jej wrażliwego serduszka, karme-lowa, ale niestety to nie oznacza, że problemu braku opieki geriatrycznej w Polsce nie ma.
    NIE MA. DPS-y i zol-e zapewniają miejsca (bo poziom zapewnianej w nich opieki to kolejne dno), ułamkowi promila potrzebujących. Opieka nad resztą w tym nadwiślańskim raju jest przerzucona na barki bliskich.
    Ale sobie pokpij, karme-lowa. Mam nadzieję, że przynajmniej tobie dziś dzięki temu jakoś lepiej, bo opuszczonym przez polskie państwo i zdanym tylko na wlasne siły opiekunom starszych - ani trochę.
  • karme-lowa 17.04.19, 23:57
    Ty się dobrze czujesz?
    Jola do pomagania jest pierwsza ..... ale na forum.
    Czy ja kpię z problemu, czy z infantylności Jolci?
    Twój wpis jest kompletnie od czapy.
    Myśl zanim coś napiszesz.
  • jola-kotka 17.04.19, 23:59
    Szkoda ze nie zrozumialas o co chodzi w tym watku 😂
  • karme-lowa 18.04.19, 10:02
    jola-kotka napisała:

    > Szkoda ze nie zrozumialas o co chodzi w tym watku 😂
    No, na pewno nie o twoją pomoc seniorom.
    Bo na twojej pomocy wielu się przejechało😧.
  • lili_liliana 17.04.19, 17:59
    Ja mogę tylko powtórzyć to, co napisałam przed Bożym Narodzeniem. Przez kilka lat opiekowałam się chorą na Alzheimera mamą i nigdy nie oddałam jej do szpitala (chyba, że lekarz wypisał skierowanie, ale to nie w Święta i nie w długie weekendy). I w związku z tym jestem ostatnią osobą, która oceni kogokolwiek, kto odda rodzica wymagającego całodobowej opieki na Święta czy jakiś długi weekend do szpitala. W ogóle nie jestem od oceniania ludzi, może tak: nie ocenię negatywnie takiego zachowania.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • mid.week 17.04.19, 18:01
    Sor i staruszkowie to pikuś, ale ponoc sa ludzie którzy obiecują wsparcie potrzebujacym a potem go nie udzielają. Tez zazwyczaj wbokolicy świat...
  • milva24 17.04.19, 20:02
    big_grin
  • karme-lowa 17.04.19, 23:59
    mid.week napisała:

    > Sor i staruszkowie to pikuś, ale ponoc sa ludzie którzy obiecują wsparcie potrz
    > ebujacym a potem go nie udzielają. Tez zazwyczaj wbokolicy świat...
    100/100😂!
  • koronka2012 17.04.19, 20:00
    Dyżurny temat. Rozumiem poniekąd intencje, ale wolałabym żeby równie ochoczo nagłaśniany był brak jakiegokolwiek wsparcia dla rodzin z leżącym seniorem. Nie usprawiedliwiam znieczulicy, ale mówię o tzw. drugiej stronie medalu. Dla przewlekle chorych państwo nie ma nic do zaoferowania. Umówmy się - wizyta pielęgniarki raz na tydzień niczego nie załatwia.

    Dla umierających są hospicja domowe. Tylko to jak wygląda praktyka podnosi włosy do góry. Koleżanka żebrała w szpitalu, żeby nie wypisywali chorej terminalnie matki, bo do ewentualnej opieki była sama, pracować musiała żeby jakoś związać koniec z końcem, na opiekunkę nie była w stanie wysupłać ani złotówki, a poinformowano ją, że ktoś z hospicjum się pojawi w ciągu 2 tygodni (na stacjonarne "od ręki" szans nie ma).
  • alicia033 17.04.19, 20:35
    dla umierajacych, do tego w większości z diagnozą onkologiczną.
    Czyli nieosiągalne dla np. tych z diagnozą pochp, skazanych na tryb leżący z powodu złamania kości szyjki udowej na których operacji wstawienia endoprotezy NFZ postanowił zaoszczędzić (i życzenia wszystkiego najgorszego dla kierujących oddziałem ortopedycznym w szpitalu w Świdniku), tych z diagnozą demencji/alzheimera (długoletni kanał dla skazanej na całodobową nad takim chorym opiekę rodziny) itp itd.
    Ale pińcet plus na krowy i świnie będzie!
  • verdana 17.04.19, 20:46
    Jak co roku. Ktoś zajmujący sie rodzicem 360 dni w roku i chcący na święta mieć pare dni odpoczynku to wyrodne dziecko. Ktoś, kto zabiera na pare dni na święta rodzica z domu opieki, to wzorowe dziecko. Taaak.
  • kokosowy15 17.04.19, 20:55
    Ależ państwo przez swoje struktury powinno pomagać opiekunom osób niedoleznych i niepełnosprawnych. Nie można tak poważnej sprawy pozostawiać wyłącznie dobroczynnosci.
  • flegma_tyczka 17.04.19, 22:17
    Ale nie pomagają, a co się dzieje gdy w dowolnej materii państwo nie pomaga potrzebującym? Biorą oni sprawy we własne ręce, z różnym skutkiem. Ci zamożniejsi jakoś sobie radzą wydając krocie na dochodzące opiekunki, w najgorszej sytuacji jak zwykle jest biedota. I najwięcej biedotą można pomiatać. Bogaty załatwi rodzicowi prywatną opiekę, biedak podrzuci do szpitala narażając się na przykre uwagi personelu lub pomiatanie w mediach.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 11:28
    Powinno, ale nie pomaga.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • alicia033 17.04.19, 21:02
    a jakby tak jednak odrobiną rozumu się wykazać, pani profesor?
    TAK, rodziny, opiekujące się seniorem 360 dni w roku mają prawo do odpoczynku. I w każdym cywilizowanym europejskim kraju taką możliwość mają. Ale zapewniają tę opiekę oddzielne służby socjalne, a nie oddziały szpitalne.
    I wiem, że prywatnie, to verdana, doskonale pojmujesz.
    Więc dlaczego tu tak durnie, publicznie kopiesz? i jeszcze dzielisz na wzorowe i nie?



  • jola-kotka 17.04.19, 22:34
    alicia033 napisała:

    Ale zapewniają
    > tę opiekę oddzielne służby socjalne, a nie oddziały szpitalne.

    Uff wreszcie ktos zrozumial. Dziekuje .
  • verdana 18.04.19, 12:42
    Jeśli zatem w Polsce nikt nie zapewnia, to OK, niech zajmują się 365 dni. Tak? I chyba niewiele zrozumiałaś z tego, co napisałam.
  • kokosowy15 18.04.19, 14:09
    Jeżeli zatem w Polsce nikt nie zapewnia, to jakie wyjście proponujesz?
  • verdana 19.04.19, 13:59
    Proponuję nie wieszać psów na tych, którzy opiekuja się cały rok w domu, a na święta chcą trzy dni odpocząć.
  • pani_tau 17.04.19, 22:48
    verdana napisała:

    > Jak co roku. Ktoś zajmujący sie rodzicem 360 dni w roku i chcący na święta mieć
    > pare dni odpoczynku to wyrodne dziecko. Ktoś, kto zabiera na pare dni na święt
    > a rodzica z domu opieki, to wzorowe dziecko. Taaak.
    No są tacy mistrzowie. Miałam koleżankę, która w wyniku skomplikowanego wnioskowania uznała, że jestem zła córka, bo odwiedzam rodziców co dwa tygodnie, a ona jest wzorową, bo swoich odwiedza raz na kwartał.
  • rosapulchra-0 19.04.19, 12:31
    Straszna sytuacja.
    U mnie w domu było zorganizowane hospicjum dla teściowej. Codziennie rano przychodziła pielęgniarka, żeby ją umyć, proponowano, że mogą przychodzić inne opiekunki, np. gotować jej i ją karmić, czy podawać leki, żebym ja w tym czasie, dosłownie mi tak powiedziano, mogła odpocząć, ale teściowa się nie zgodziła. Średnio raz w tygodniu była u nas pielęgniarka koordynująca, która pytała nas o potrzeby teściowej i pomoc dla nas przy opiece nad nią. Na łóżko dla niej czekaliśmy dwa dni. Mieliśmy spotkania z psychologiem z Mcmillan Cancer Support, zawsze miała zapewnionego tłumacza. A i tak narzekała, że nie jest dobrze zaopiekowana. Zgrzeszyłabym, gdybym na tę pomoc zaczęła narzekać.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • kosmos_pierzasty 19.04.19, 15:43
    rosapulchra-0 napisała:


    > . Zgrzeszyłabym, gdybym na tę pomoc zaczęła narzekać.
    >
    No ale niektóre forumki, np. Maaria, uważają, że polska opieka nie odbiega od zachodniej. Cudownie patriotyczne oderwanie od rzeczywistości.

    I nie, nie będę się wdawać w czczą dyskusję - tak na wszelki wypadek uprzedzam.

    Bo rolę państwa, i wywiązywanie się z niej, można oceniać nie tylko po sprawach związanych z siłą nabywczą zarobków (owszem inną tu i tam, ale kto by zwracał uwagę na takie drobiazgi), ale także z tym, w jakim zakresie można na owo państwo liczyć w razie problemów.

    W PL liczyć nie można na nic, jak się ma niesprawnego seniora na stanie. Trzeba dysponować kwotą ok. 5000 do wydania na tego seniora miesięcznie. Pamiętając, że jednocześnie ma się płacić na własną emeryturę (bo ZUS zawodzi), edukację dziecka (bo nawet niezła szkoła publiczna wymaga wsparcia w językach, hobby czy sporcie) oraz opiekę zdrowotną rodziny (bo to przecież oczywiste, że ginekolog czy stomatolog na NFZ nie pomoże wystarczająco bezpłatnie, a jeszcze np. do kardiologa trzeba czekać rok...), ale luz - dogoniliśmy Zachód. U nas jak u nich. Możemy świętować uncertain
  • rosapulchra-0 20.04.19, 04:48
    Trzeba dysponować kwotą ok. 5000 do wydania na tego seniora miesięcznie.
    I to był jeden z ważniejszych powodów przyjęcia mojej teściowej pod nasz dach.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • betty_bum 17.04.19, 22:45
    Ile razy w życiu zmieniłaś pieluchę seniorowi?
  • czarniejszaalineczka 18.04.19, 10:10
    paczke im wyślij

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • mary_lu 18.04.19, 17:16
    Bo to nie jest problem do rehabilitacji i przebywanie w kolejnym szpitalu w niczym nie mogło pomóc. Taka jesteś mądra i tak rozumiesz sprawę.
  • agrypina6 19.04.19, 06:46
    Z postów wynika, że jak szpital przyjmie starszą niesprawna osobę, to powinien się nią zajmować, póki nie będzie zupełnie sprawna i zdrowa, bo umeczona rodzina, która chętnie dysponuje emeryturą takiej osoby, ma do tego święte prawo. A jak nie przyjmą ematki z braku miejsca, to będą kolejne wątki, jak to szpitale są niegospodarne A system niewydolny.
  • triss_merigold6 19.04.19, 06:59
    Najczęściej rodzina nie dysponuje emeryturą takiej starszej osoby, bo rzadko kiedy ma miejsce ubezwłasnowolnienie.
    Tak, od opieki nad człowiekiem leżącym, niesamodzielnym higienicznie, nie jedzącym samodzielnie jest szpital, oddział rehabilitacyjny, ośrodek opieki.
  • flegma_tyczka 19.04.19, 07:11
    Przy czym najczęściej pampersy, podkłady i leki zabierają co najmniej 20% z takiej emerytury, a kolejne opłaty mieszkaniowe i media i zostaje niewiele.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • verdana 19.04.19, 14:02
    Mój ojciec był w szpitalu - w coraz gorszym stanie. Przewracały go, aby umyć cztery dziewczyny. Nie był już przytomny, nie wiedział gdzie jest. Chciano go wypisać, do domu, w którym lezała moja mama ze złamanym kregosłupem. Co gorsza miał dializy i nie było możliwości, aby znosić co drugi dzień nieprzytomną osobę z trzeciego piętra. Z trudem ubagałam szpital, aby został jeszcze tydzień, aż mama poczuje sie nieco lepiej. Po tygodniu nie było już mowy o wypisie. Ojciec umarł w szpitalu. W domu umarłby znacznie wczesniej, bez dilaliz.
  • agrypina6 19.04.19, 16:31
    Serio niepezytomnej osobie dializy były potrzebne? I to jest właśnie kuriozalne, rodzina wymusza bezsensowne procedury, lekarz, dla świętego spokoju ulega, a na potrzebne leczenie kasy brak.
  • flegma_tyczka 19.04.19, 19:17
    Podejrzewam, że nie rodzina, a procedury szpitalne.
    U nas krzywiono się z kolei w ostatniej że tak powiem fazie, że chcemy by chory został w domu, a nie do ZOL-u.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • dziennik-niecodziennik 19.04.19, 22:36
    agrypina6 napisała:

    > Serio niepezytomnej osobie dializy były potrzebne?

    Myslisz ze jak ktos jest nieprzytomny to mu wszystko jedno czy mu nerki pracuja czy nie?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • agrypina6 20.04.19, 00:01
    Tak, człowiekowi w agonii należą się dializy. Trzeba go wymęczyć do samego końca. Spokojna śmierć dzisiaj to luksus. Ważne, że rodzina widzi, iż ratują tatusia.
  • rosapulchra-0 20.04.19, 04:50
    Widać, że nie masz zielonego pojęcia, co to jest "spokojna śmierć".

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • verdana 22.04.19, 18:54
    Nie zgodzono sie na zaprzestanie dializ nawet gdy ojciec o to poprosił. I nie mam pretensji do szpitala, zachowano sie bardzo profesjonalnie, wzewano psychiatrę, który orzekł, że ojciec nie jest dostatecznie przytomny, by zrezygnować z leczenia. A nie było oczywiste, ze umrze - już przedtem zdarzało sie, ze dzień-dwa był nieprzytomny i odzyskiwał świadomość.
  • flegma_tyczka 22.04.19, 20:35
    Za taki tekst ktoś powinien zmienić kolor Twojej facjaty na fioletowy.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • double-facepalm 22.04.19, 20:40
    Kosz
  • verdana 22.04.19, 18:52
    Nie. Rodzina niczego nie wymuszała.
  • manala 19.04.19, 08:24
    Macie jakieś dziwaczne wyobrażenia o tym jak to z otwartymi ramionami szpitale przyjmują problematycznych staruszków. Pisałam wcześniej jak ponad tydzień temu usłyszałam, że nie przyjmą mojej matki z zapaleniem płuc (w stanie ciężkim). Wczoraj usłyszłam, że już ją wypisują (w końcu idą święta). Podobno wskaźniki zaplalne spadają. Kogo to obchodzi, że nadal jest silnie "zaflegmiona", nie ma siły tego odksztuszać. Wczoraj widząć jak się męczy poprosiłam o odessanie wydzieliny. Nie będę opisywać obrazowo co i ile wyciągneli...Ja, laik słyszę jak nie ma siły oddychać i cała bulgocze. Pytam, czy pracownicy medyczni tego nie słyszą? Mama idąc na oddział normalnie przełykała. W szpitalu założyli jej sondę do nosa i karmią strzykawą. Karmią, o ile nie zapomną...Wczoraj po godzinie 10 - śniadanie wciąż stało i czekało na podanie. Podano dopiero po mojej interwencji. Rury oczywiście jej nie wyjmą i nie sprawdzą czy byłaby w stanie teraz przełykać. Co tam, że kobieta będzie się męczyć. Wiedzą, że mama wychodzi do domu seniora, gdzie jest opieka pielęgniarska. Czy jest zdrowa? Śmiem wątpić. Także wasze rozważania na temat wypychania zdrowych staruszków do szpitali są jakieś odrealnione...
  • flegma_tyczka 19.04.19, 13:32
    Bardzo Ci współczuję.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • iwoniaw 19.04.19, 13:41
    Dokładnie o tym piszę; współczuję serdecznie, do dziś pamiętam traktowanie przez "zapracowany" personel, gdy siedziałam w szpitalu z niemowlęciem. Oraz wymagania wobec rodzica, który nie wystarczy, że się normalnie opiekuje swoim dzieckiem (mycie, karmienie, usypianie), ale powinien też być wykwalifikowaną pielęgniarką i nie zawracać głowy, no bo jakiż to problem obsługiwać sondę czy kroplówki... Pamiętam też komentarze nt. nieobecnych rodziców niemowlęcia z sali obok, ze strony, a jakże, tegoż personelu. Zaiste, brakowało tylko plakatu "nie bądź wyrodnym rodzicem, weź dziecko do domu zamiast trzymać w szpitalu". uncertain


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • manala 19.04.19, 16:26
    Coś w tym jest. Pierwszego dnia młody lekarz wręczył mi pojemnik do ręki i powiedział, że może by mi się udało plwocinę do badań pobrać. Jeśli pacjent byłby wspólpracujący to może bym i pobrała, ale tutaj to się pytam "jak?"...
    Nie chcę brzmieć jednak całkowicie negatywnie. Mama była codziennie przebrana, natłuszczali jej skórę - czego w domu seniora nie robią. Ogólnie rzecz biorąc opieka nie była zła (wczorajszy dzień był wyjątkiem, ale trzeba też przyznać, że pewne zawirowania logistyczne mieli...) Dzisiaj było już lepiej. Dzieki, za wyrazy współczucia. Bardzo trudno jest patrzeć jak bliska osoba cierpi.
  • agrypina6 20.04.19, 00:03
    twoja matka trafiła do szpitala z domu opieki. Nikt tam, żeby jej się pozbyć, nie odstawił na kilka dni leków i wody. A rodziny jak najbardziej tak robią.
  • jola-kotka 20.04.19, 00:39
    No to w koncu robia czy nie robia? Bo serio to sie pogubilam czytajac watek.
  • agrypina6 20.04.19, 07:31
    Robią, robią.
  • manala 20.04.19, 08:00
    Tak, wypychają staruszków aby agrypina (i jej podobne) mogły spokojnie świętować na oddziale...Rozpowszechnianie takich poglądów jest krzywdzące. Kiedyś straszy człowiek pomocy nie otrzyma bo ktoś uzna, że rodzina na święta się pozbywa. Zdradzę ci sekret - staruszkowie chorują. Również w święta.
  • agrypina6 20.04.19, 08:37
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • manala 20.04.19, 09:47
    Akurat już nie w szpitalu. Zawsze spędzała święta z nami, ale teraz już jej nie wniosę (leży, silnie usztywniona, a blok bez windy). W mieszkaniu mam też wannę, a nie prysznic. Nie byłabym w stanie jej podnieść - do tego potrzebne są dwie, jak nie trzy osoby - ze względu na usztywnienie. Mam przepuklinę kręgosłupa. Mój mąż zwykle pracuje do 19. Rodziny innej nie mam. Za to mam dwójkę dzieci (w tym przedszkolaka) i pracuję zawodowo. Za dom seniora płacę miesięcznie 3500zł, co jest kwotą wyższą niż zarabiam.
    I przez takie ..... jak ty, mam się czasem ochotę powiesić. Wesołych Świąt.
  • rosapulchra-0 20.04.19, 10:58
    Nie tłumacz się. Przecież ona to specjalnie pisze, żeby cię upokorzyć i wyzłośliwić się. To taki obrzydliwy typ, siłą oderwany od pługa i nieznający podstawowych zasad kulturalnej dyskusji. To pospolita hejterka jest.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • dziennik-niecodziennik 20.04.19, 22:28
    Sciskam Cie serdecznie. Wiem przez co przechodzisz. Duzo sily i wytrzymalosci psychicznej Ci zycze!

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • taniarada 20.04.19, 07:46
    Jak dbasz o swoich bliskich Tak Ci się odpłacą w lepszym świecie.A że jest to o tym wiecie.
  • czarniejszaalineczka 20.04.19, 13:37
    wtf ?

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • aankaa 21.04.19, 00:21
    Z jakiej racji ja mam sie zajac wolontariatem ? Zebys ty mogla wyjechac na wczasy i miec z glowy swoja matke czy babcie? No sory
    ...
    kochana wnusia, prawie 500 km jedzie żeby zasiąść przy stole z babcią

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167962011,167962011,No_to_jak_tam_przygotowania_do_swiat_.html


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • dziennik-niecodziennik 21.04.19, 01:13
    Pewnie. Ale jak babci trzeba bedzie pampersa zmienic to o ile zaklad ze jola palca nie ubrudzi?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • aankaa 21.04.19, 01:54
    babcia mieszka w Legionowie (k W-wy), Jola w Szczecinie
    zapłaci lekką rączką a u innych spyta, oburzona, że jak to ? bliskiemu żałujesz ? (jak z psychologiem gotowym przyjechać do pacjenta w ciągu godziny-dwóch od telefonu...)

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • rosapulchra-0 21.04.19, 04:54
    Masz jakiś problem z tym, że ktoś opłaca opiekunkę do starszej osoby? A co mają powiedzieć ematki, które korzystały z usług opiekunek do dzieci? Też będziesz je potępiać?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • double-facepalm 21.04.19, 14:32
    Rosa wiem ze w UK są inne warunki co do bezpłatnej opieki nad chorymi seniorami. Mamy Ci wyliczyć, ile byście z mężem zabulili w PL za prywatne usługi medyczne i opiekuńcze dla teściowej na identyko poziomie jak tam mieliście?

  • rosapulchra-0 21.04.19, 15:26
    Jezu kochany. O czym ty do mnie w ogóle rozmawiasz?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • double-facepalm 21.04.19, 21:46
    rosapulchra-0 napisała:

    > Jezu kochany. O czym ty do mnie w ogóle rozmawiasz?
    >
    Ano o tym, o czym pisze Anka.
    Ze w Polsce nie każda rodzina ma wolne środki w wys 5-6 tysięcy na płatna opiekę nad seniorem. Tutaj w tej dyskusji sama przyznałas ze wyszło Was taniej sprowadzić teściowa do UK a opieka i tak była na o niebo lepszym poziomie niż w PL (w domysle w Polsce za kilkukrotnosc tych 5 czy 6000). Dalej broń rozumowania joli, że jak to mało kogo stać, skoro dla niej ta kwota to nic takiego.
  • rosapulchra-0 21.04.19, 23:47
    Nie, kochana. To co robicie to jest chamskie przy..nie się do jolki. To wszystko. EOT.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • jola-kotka 21.04.19, 23:51
    Ale na pytanie rody nie odpowiedzialas, zrobilo sie niewygodnie? Wiem.
  • jola-kotka 21.04.19, 23:51
    Rosy- przepraszam.
  • dziennik-niecodziennik 21.04.19, 08:54
    No. Bo przeciez to sa takie male pieniadze ze kazdego stac.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • jola-kotka 21.04.19, 23:54
    My tu mowimy o pozbyciu sie seniora i zrzuceniu opieki na koszt podatnika czytaj szpital. Prywatna opieka to jest zupelnie cos innego. Skoro nie widzisz roznicy no to juz ja nie mam na to wplywu.
  • double-facepalm 22.04.19, 00:54
    Senior całe życie płacił podatki zdaje się i jego rodzina tak samo płaci, wiec pudło, jolu. Nie nasza wina ze państwo istnieje tylko teoretycznie. Porzucanie seniora na święta to taki sam cyklicznie medialny temat jak np pijani kierowcy wiozacy dzieci na kolonie. Nie jest nagminnym zjawiskiem ale na pewno napietnowanym i nieakceptowalnym.
  • jola-kotka 22.04.19, 01:16
    No i ok podoba mi sie co napisalas. Jasno klarownie. Rozumiem. Masz racje z tymi podatkami aczkolwiek bardziej mi chodzilo o bezcelowe zajmowanie miejsca ale ok smile.
  • double-facepalm 22.04.19, 02:22
    Bezcelowe (idąc Twoim tokiem myslenia jolu) to jest w ogóle przyjeżdżanie na SOR (niekoniecznie z seniorem rodu, cokolwiek złego może stać się również juniorowi lub ematce) w święta. Przeszkadza się dyzurujacym lekarzom i reszcie personelu w swietowaniu.
  • vimbek 21.04.19, 23:27
    Tego rodzaju teksty uważam za wyjątkowo niesmaczne. Mam, a właściwie miałam leżącą teściową. W piątek bardzo nas zaniepokoiło Jej zachowanie. Jednak właśnie ze względu nagonkę na rodziny opiekujące się leżącym seniorami wezwaliśmy pogotowie dopiero w sobotę, co ciekawe usiłowano nam wmówić, że teściowa jest kontaktowa i nic się nie dzieje. Po bardzo ostrej interwencji męża została zabrana do szpitala na sor. Tam przeleżała popołudnie i dzisiejszy poranek, po czym została przeniesiona na salę ogólną bez monitoringu funkcji życiowych. Kiedy weszliśmy sami stwierdziliśmy zgon i dopiero wezwaliśmy lekarza.( w SZPITALU) Miała już plamy opadowe. A my pewnie chcieliśmy się pozbyć babci na święta. Zastanówcie się czasem " słodkie dziunie" co piszecie. Tego typu nagonki są objawem braku elementarnej ludzkiej przyzwoitości!!!
  • double-facepalm 22.04.19, 02:25
    Wspolczuje Tobie i Twojemu mezowi tego typu przezyc. Ta forumka co założyła wątek to przyzwoitości nie miała za pół zlamanego grosza i nie rokuje na to, żeby mieć, wielokrotnie stosuje tu zagrywki ponizej pasa i wszczyna jatki.
  • agrypina6 22.04.19, 07:57
    Przez rodziny, które porzucają bliskich w szpitalach, zostaliście tak potraktowano. Współczuję.
  • manala 22.04.19, 08:21
    Zaraz, zaraz...zostali tak potraktowani przez osoby, którym się wydaje, ze staruszkowie nie mają prawa chorować w święta i rodzina tylko chce się ich pozbyć. (czyli twojego pokroju)
  • double-facepalm 22.04.19, 09:28
    Ej nie tłumacz jej, nie dotrze.
  • agrypina6 22.04.19, 07:49
    Przerażające , tylko człowiek człowiekowi może zgotować taki okrutny los 😥😥😥.
    Mój dzisiejszy dyżur ostatni przedświąteczny skupia się na tych osobach, które święta mają spędzić w szpitalu, zeby choć trochę podtrzymać ich na duchu.

    Odwiedzając sale natykam się na Pana Jana, 93 lata.
    Od dwóch dni wypisany do domu, rodzina się nie pojawia.
    Dzwoniąc słyszę tylko "już przyjeżdża 2 córka z Sopotu i zobaczymy co dalej'..." Brak osoby decyzyjnej... "ale on mieszka na 2 piętrze, będzie nam ciężko go wprowadzić" i tak w kółko.

    Pan Jan jest kochanym Sybirakiem, więźniem politycznym, cudowną i wartościową osobą, pełni świadomy umysłowo, nie wadzi nikomu, nie dosłyszy, ale słucha uważnie i rozumie co się do niego mówi. Jest świadom, bardzo świadom tego, że rodzina nie chce go zabrać na święta do domu, serce mi się łamie, kiedy parzę mu 3 torebkę herbaty i nadal nikt się nie pojawia.

    Pan Jan ma atopowe zapalenie skóry, cierpi, bo nie może się wykąpać u siebie w domu, w swoich szamponach, olejkach, wygodnie i godnie, taka prosta rzecz dla nas... on nie marzy o nowym samochodzie... marzy o rodzinnych świętach i kąpieli....

    Jak sam mówi, w życiu przeszedł piekło...

    "Kochana rodzino" jeśli to przeczytasz zlituj się i zabierz swojego bliskiego do jego domu., nie funduj mu kolejnego koszmarnego snu .

    A ja idę zaparzyć kolejny dzbanek herbaty...

    Edit. Pan pojechal do domu.rodzina poinformowana o skutkach pozostawienia pacjenta i zgloszeniu do prokuraturu o zaniedbaniu i zaniechaniu... Nie wiem czy bedzie to lepszy wybor... Zeby odebrac osobe dopiero pod przymusem??? Gdzie ten swiat zmierza.

    Bardzo dziekuje wszystkim za pomoc i zaangazowanie.
  • agrypina6 22.04.19, 07:54
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • manala 22.04.19, 08:18
    Sama jesteś jak szambo. Biedny pan Jan. Tak, oczywiście biedny. Skoro jednak szpital czeka na rodzinę aby go odebrała to pan Jan nie jest zdolny do samodzielnej egzystencji. Nie wiesz jak zdrowotnie wygląda życie jego córek (same muszą być już leciwe). Nie wiesz czy dadzą radę zająć się staruszkiem. Tak, wprowadzenie kogoś, kto ma problemy z poruszaniem się wejście na II piętro może być dużym problemem. Podjęcie się opieki nad osobą (lub jej zorganizowanie) wymaga pewnych posunięć logistycznych - przeprowadzki, porzucenia pracy czy własnej rodziny. A to wymaga czasu. Zupełnie nie wiesz jak sprawa wygląda po drugiej stronie, ale już ich wszystkch oceniłaś. Zastanów się. Jego córki mają już pewnie po 70. Po 70 moja mama sama wymagała opieki. W życiu nie wszystko jest czarno-białe.
  • agrypina6 22.04.19, 08:30
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • manala 22.04.19, 08:41
    Może jestem żałosna, ale ty jesteś po prostu wredna i zła. Ciekawe czy byś się tak litowała nad moimi dziećmi, bo ja wiem, że nie udźwignęłabym psychicznie i fizycznie opieki nad matką. Śmiesz poddawać to ocenie gówno wiedząc o moim życiu i jego realiach. Więc po prostu wal się.
  • rosapulchra-0 22.04.19, 11:59
    Nie tłumacz się manala. Ona na tym forum nie robi nic innego tylko obraża ludzi.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • arwena_11 22.04.19, 08:47
    Tak, ale mieszkanie rodzina chętnie przygarnie. Może właśnie pan Jan powinien mieć kogoś, kto mu pomoże załatwić dobry dom opieki. Mieszkanie sprzedać, albo odwrócona hipoteka i wynająć. Będzie kasa na opłacenie domu pomocy.
  • manala 22.04.19, 08:50
    Według agrypiny dom opieki to zbrodnia więc wiesz....Może pan Jan ma kogoś takiego. Może po prostu rodzina musi pewne rzeczy zorganizować. Ja nie wiem jak jest. I nie mnie to oceniać.
  • manala 22.04.19, 09:16
    Poza tym pan Jan - sama słodycz. Ale realia bywają zgoła odmienne. W domu gdzie jest moja mama jest pani X. Kiedyś dyrektorka wiejskiej szkoły. Gdy zaczęła mieć problemy z pamięcią, pół wsi odwiedzało ja po wizycie listonosza z emeryturą. Pożyczali, ona nie pamiętała. Dziś jedna z "energiczniejszych" pensjonariuszek. Nie można jej spuścić z oka. Cały czas próbuje uciec. Nawet przez lufcik. Coś ją gna. Latem całymi dniami krąży po terenie szukając wyjścia. Moja mama też z nią chodziła (do momentu jak się połamała). Gdzie chcą wrócić? Do domu rodzinnego (tego, który pamiętają ze swojego dzieciństwa).
    Wczoraj przez cały pobyt jeden pensjonariusz krzyczał. Bywają też agresywni, złośliwi. Opieka nad osobą starszą (z demencją), to nie jest zaparzenie herbatki i zrobienie kąpieli.
    Zanim moja mama trafiła do domu opieki potrafła przyjść do nas rano i kazać mojej córce wracać do "domu". Była przekonana, że to jest jej dziecko. Będąc w swoim domu nieustannie się pakowała bo "wychodziła ze szpitala". Czajnik elektryczny lądował na ogniu. Kiedyolwiek słyszłam karetkę czy straż, zastanawiałam się czy przypadkiem nie jadą do mamy. Do niektórych jednak pewne rzeczy nigdy nie dotrą.
  • kokosowy15 22.04.19, 10:02
    Rozumiem, że są ludzie którzy że względów zdrowotnych, psychicznych nie mogą podjąć się opieki nad swoimi seniorami. Jeszcze jak stać ich na zapewnienie tej opieki za pieniądze, to bardzo dobrze. A co zrobić, jeżeli ich nie stać? Jednak dawanie przykładów jak to ktoś na starość zrobił się wredna starucha i wszystkim daje w kość, jest poniżej krytyki. Sądzisz, że ci agresywni i złośliwi całe życie planowali, jak to zniszczą życie swojej rodzinie?
  • double-facepalm 22.04.19, 10:08
    No nie, więc co proponujesz? Cofnięcie się do czasów slawojek?
  • manala 22.04.19, 10:18
    Ale to nie był przykład, że ktoś się stał wredną staruchą. Osobiście bardzo lubię panią X, co nie zmienia faktu, że wymaga opieki 24/24. Było to też odpowiedzią na wiziję zaparzania herbatki i robienia kąpieli staruszkowi. Otóż tak zwykle nie jest. Zwykle ta opoeka to rezygnacja ze swojego życia, swojej rodziny i swojego zabaezpieczenia na starość.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 11:00
    Nie wiem jak inni, ale moja babcia cale zycie powtarzala ze po to dzieci urodzila zeby sie ktos nia zajmowal na starosc. Moze nie planowala niszczenia zycia, ale role służącej dla ktorejs ze swoich corek - z pewnoscia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 22.04.19, 11:13
    A nie planowała siebie w roli służącej dla urodzonych przez siebie dzieci?
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 11:19
    Nie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 22.04.19, 11:31
    Zatrudniają służbę?
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 11:32
    Kto?

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 22.04.19, 11:45
    Zatrudniala sluzbe? Przepraszam ale tablet myśli, że lepiej wie co chce napisać.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 12:13
    Skoro decydujemy sie na dziecko, to bierzemy na siebie koniecznosc wychowania tego dziecka. To jest nasza powinnosc. Nie mozemy, nie mamy prawa za to, na co sami sie decydujemy i co sami na siebie sprowadzamy - żądać zaplaty w postaci porzucenia zycia i rodzin. Nie pytalismy sie naszych dzieci czy sie na to godza, czy to udzwingą.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 22.04.19, 12:45
    Może z racji wieku, może środowiska w którym się wychowywał mam inne spojrzenie na życie. Dla mnie, w rodzinie rodzą się dzieci, jakiś czas poświęcamy na ich wychowanie (bardzo często przy współudziale dziadków), a po latach opiekujemy sie naszymi rodzicami. Oczywiście, któregoś ogniwa może zabraknąć, wtedy trzeba podejmować decyzje niestandardowe.
  • kosmos_pierzasty 22.04.19, 12:53
    A no widzisz. Czyli tu jest pierwszy błąd w myśleniu. Bo często jest tak, że wtedy, gdy senior wymaga wzmożonej pomocy czy opieki, dzieci są jeszcze małe, a nawet jak nieco starsze, to nadal potrzebujące uwagi rodziców. Więc gdzie te etapy, o których piszesz? Pomoc w wychowaniu, potem przerwa i dzieci dorastają, wychodzą z domu, potem zajmowanie się seniorem? Często tego nie ma. A jest wybór pomiędzy opieką nad dzieckiem a opieką nad rodzicem i to przy pracy na etacie.
    Bo w takim układzie z pewnością można tego seniora wspierać bardziej, ale też w jakichś granicach - nie tak, żeby samemu się rozchorować, choćby od dźwigania.
  • manala 22.04.19, 13:44
    Moja mama zaczęła potrzebować opieki gdy byłam w ciąży z synem. Córka miała 5 lat. Do domu seniora poszła jak syn miał 4 lata.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 13:04
    Pisalam Ci jak to wiekowo wygladalo u nas. Do wyboru jako opiekunki (calodobowo, podkreslam) byla moja 60letnia, nadal czynna zawodowo matka po bypassach albo ja, matka dwulatki. Dla obu nas wiazalo sie to z ogromnym poswieceniem.
    Im dluzej Cie czytam tym bardziej nabieram przekonania ze nie miales takich przejsc w zyciu.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kokosowy15 22.04.19, 22:33
    Nie wiem, czy byliśmy typowa rodzina, ale takie właśnie były w moim otoczeniu. Moja Mama to rocznik 1905, ja 1947, mój syn 1973. Mama przeniosła się do nas w wieku 90 lat, gdy prawie straciła wzrok. Potem była postępując demencja, coraz większe trudności w chodzeniu, później już ciągle leżenie, pieluchy, mycie, karmienie, czytanie książek, maskowanie. Gdy było trzeba, zatrudnilismy opiekunkę. Żona wychodziła do pracy przed 9, ja wracałem o 15.30. Przez ostatni rok życia Mamy spałem na łóżku polowym przy wersalce. Wcześniej, wraz z Żoną, pomagalismy mojej teściowej umierajacej na raka kości miednicy. W 2014 roku zmarła moja Żona, po ponadrocznej chorobie. Jak sądzisz, kto się nią opiekował? Mam więc chyba doświadczenie z seniorami.
  • double-facepalm 22.04.19, 22:37
    Zatrudnialiscie opiekunke wiec się nie liczy, tylko heroizm hurr durr i rezygnacja z pracy na rzecz opieki
  • kokosowy15 22.04.19, 22:45
    Ktoś na te opiekunkę musiał zarobić.
  • flegma_tyczka 23.04.19, 10:13
    A gdyby nie mielibyście na opiekunkę?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kokosowy15 23.04.19, 10:51
    Żona zarabiał mniej więcej tyle, ile placilismy opiekunce. Jeżeli któreś z nas miało by niższa place, zrezygnowało by z pracy. Ja miałem opcje rocznego bezpłatnego urlopu, ale wtedy rteba by wyjadą kit z okien.
  • flegma_tyczka 23.04.19, 11:19
    Skoro taki model się u Was sprawdzał i nikt nie był tu przeciążony ponad siły to ok.
    W różnych rodzinach sprawdzają się różne modele (a niestety pieniądze grają tu też swoją dużą rolę). Po opiece nad pacjentem demencyjnym nie mnie oceniać ludzi którzy nie podałali, zwłaszcza jeżeli opieka miałaby być bardziej długofalowa.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kosmos_pierzasty 22.04.19, 10:28
    manala napisała:

    > Poza tym pan Jan - sama słodycz.
    A tam,sama słodycz, być może, ale mocno wątpię. Sądząc z tego, co wiemy, duże prawdopodobieństwo, że cierpiał na PTSD, a po II wojnie raczej się tym nie zajmowano, nawet nie było takiej jednostki chorobowej (po Wietnamie dopiero zaobserowano wzór zachowań u byłych żołnierzy). I jest to przypadłość, która bardzo wpływa na życie rodziny, w najgorszym razie może się przejawiać przemocą stosowaną wobec najbliższych. Że osoba jest inna w kontaktach ze światem zewnętrznym, inna - z najbliższymi, to też nie wiedza tajemna. Być może pan Jan faktycznie jest wspaniały, ale tego nie wiemy.
    Zaś pielęgniarka powinna mieć podstawy wiedzy psychologicznej, a nie tworzyć głodne kawałki i się onanizować swoją wspaniałością w kontraście do wrednej rodziny.
  • rosapulchra-0 22.04.19, 12:39
    Moja teściowa dla obcych była samą słodyczą. Była tak miła, że aż przesłodzona i przedstawiała siebie zawsze w roli ofiary, którą chcemy otruć, bo nie podajemy jej tego, co ona chce, a czego nie mogła, bo miała cukrzycę, bo żyła na śmietnisku, dlatego że nie zgodziłam się na codzienne zmiany pościeli (zmieniałam pościel dwa razy w tygodniu), którą okradamy, tylko do dzis nie wiemy z czego, bo ona nic nie miała, do UK przyleciała w rozpadających się tenisówkach i ubrania trzeba było jej kupić od podstaw, itd, itp.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 11:15
    manala napisała:

    > Poza tym pan Jan - sama słodycz.

    Cos jak moja babcia. Dla obcych - arcykochana staruszka. W domu...
  • kokosowy15 22.04.19, 11:18
    Wystawiłas do lasu?
  • rosapulchra-0 22.04.19, 12:39
    Kokosowy, kuźwa, ty myślisz czasem, zanim coś napiszesz? suspicious

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • triss_merigold6 22.04.19, 10:35
    Odwrócona hipoteka w życiu nie wystarczy na opłacenie domu opieki.
  • flegma_tyczka 22.04.19, 10:41
    Przecież dom opieki pokrywa renta (70%).

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • manala 22.04.19, 10:43
    No nie do końca. 70% z emerytury pokryw pensjonariusz. Resztę rodzina, o ile dochód na głowę przekracza jakieś 1500zł. A państwowy DPS to kosz 4000+.
  • flegma_tyczka 22.04.19, 10:51
    Prywatny można znaleźć za 3300zł

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • manala 22.04.19, 10:58
    Tak, prywate wychodzą taniej, ale w prywatnych są wyższe koszta bieżące. Konsulatcje lekarskie (prywatnie), leki. Poza tym państwowe DPS przejmują opiekę całościowo. W prywatnym w gestii rodzinny jest realizowanie wizyt u specjalistów, itd. Dla mnie, mającej pracę kiedy nie mogę wziąć urlopu na żądanie, jest to spora niedogodność.
  • arwena_11 22.04.19, 18:25
    Odwrócona hipoteka + emerytura+ kasa z wynajmu. Starcza.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 18:35
    zakładając że lokal jest tego wart.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • double-facepalm 22.04.19, 20:43
    Można bez problemu wynajmować lokal z hipoteką?
  • arwena_11 22.04.19, 20:49
    A dlaczego nie? Przecież nadal jest twój. Tam nawet chyba jakoś rodzina po śmierci może wykupić.
  • dramatika 22.04.19, 20:58
    double-facepalm napisała:

    > Można bez problemu wynajmować lokal z hipoteką?
    Można nawet sprzedać lokal z hipoteką, jeśli znajdziesz chętnego. Można też ustanowić tzw. dożywocie (przeniesienie własności w zamian za opiekę). Bank nie ma nic do tego.
  • double-facepalm 22.04.19, 22:39
    Jakoś mało ofert sprzedaży nieruchomości z ta hipoteka odwróconą
  • arwena_11 23.04.19, 08:01
    A po co? Skoro starcza kasa z odwróconą hipoteką i wynajem - to po co sprzedawać?
  • rosapulchra-0 22.04.19, 12:34
    Arwena, bo każdy niedołężny staruszek ma mieszkanie do spieniężenia i jeszcze w nim pochowane bogactwa. Ogarnij się.
    Moja teściowa nie dbała o to, co się z nią stanie, gdy stanie się stara i niedołężna, spieniężyła swoje jedyne mieszkanie, potem "popełniła" widowiskowe samobójstwo połykając podobno 50 nowoczesnych tabletek nasennych i.. obudziła się w szpitalu psychiatrycznym. Bezdomna i bez grosza przy duszy. I miała totalnie gdzieś, czy jej synów stać na przyjęcie jej do domu i pod względem lokalowym i materialnym.
    A takich przypadków, jak moja teściowa na świecie jest znacznie więcej niż myślisz i jesteś sobie w stanie wyobrazić. I żebyś sobie nie dopowiadała - my nie zobaczyliśmy nawet złamanej złotówki od niej. Gdy była u nas, to była na naszym całkowitym utrzymaniu, a była tak podłym i złym człowiekiem, że mimo że zmarła trzy lata temu, to ja do dzis nie mogę zrozumieć jej oceanu wylewanej na nas złości, żółci, jej intryg, obelg i kłamstw na nasz temat. Oczywiście ukochany był ten syn, który siedział sobie spokojnie w Polsce, a który nie miał ochoty nawet jej odwiedzić i dopiero gdy mu zrobiłam dziką awanturę, że nie zdąży matki przed śmiercią zobaczyć, to się w końcu łaskawie pojawił, ale ona już była nieprzytomna i lekarze nam powiedzieli, że kwestia śmierci to kwestia maksymalnie trzech dni. Zmarła po dwóch.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • marianna1960 22.04.19, 08:47
    Takie to czasy słabych nieporadnych wyrzucić dzieci wyskrobać, dla staruszków eutanazja.
  • dramatika 22.04.19, 09:47
    marianna1960 napisała:

    > Takie to czasy słabych nieporadnych wyrzucić dzieci wyskrobać, dla staruszków e
    > utanazja.

    Bezrozumne uproszczenie sprawy.
    Niektórzy tradycjonaliści i wierzący powinni zdawać sobie sprawę, że z z g..a bicza się sie nie ukręci. W obecnej rzeczywistości nie można wymagać od kobiety przejęcia całkowitej odpowiedzialności za kalekie od urodzenia dziecko czy starca z Alzheimerem, to byłoby niczym więcej jak sadystycznym okrucieństwem. Najpierw trzeba przywrócić rolę rodziny w społeczeństwie jako jego fundamentu, dopiero potem wymagać zasad wynikających z siły rodziny. A ta siła polega na tym, że kobieta - opiekunka nie jest pozostawiona sobie, jak to ma miejsce obecnie, tylko cała rodzina pomaga jej w spełnianiu obowiązków opieki nad chorymi i starymi członkami rodziny. Np. mąż finansuje, reszta rodziny pomaga i wszyscy czują się do tego zobligowani. Dzisiaj nie ma często nawet ekonomicznych warunków do tego, aby kobieta - opiekunka nie pracowala, nie mówiac o przyzwoleniu na to, aby mężczyzna się z trudnego układu mógł wymiksować.
    Jak najbardziej słusznym jest dążenie do tego, aby rodzina stanowiła silny fundament społeczeństwa, zdolny w niewielkim gronie poradzić sobie z chorobami i nieszczęściami, ale głupotą jest robienie tego rękami kobiet pozostawionych samym sobie poprzez wzbudzanie w nich poczucia winy.
  • double-facepalm 22.04.19, 10:10
    Ojp, "bot" Marianna tylko przeczyta tytuł wątku i napisze bezmyślnie max 2 zdania. Zawsze. Wygaś.
  • kokosowy15 22.04.19, 10:10
    Po pierwsze, dlaczego piszesz o wymaganiach od kobiety? Myślisz, że mężczyźni nie zajmują się opieka? Masz patriarchalne skrzywienie, facet ma tylko dostarczać forsy? Poza tym, fajnie jest, jeżeli rodzina może dzielić sie opieka nad seniorem. Ale bywa też tak, że tej rodziny nie ma! Nie wyjechali, porzucili, odcieli się, lecz ich po prostu nie ma.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 11:01
    Bo PRZEWAZNIE funkcje opiekuncze pelnia kobiety.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • manala 22.04.19, 11:04
    Są też statystki, które pokazują ilu mężczyzn odchodzi od kobiety w przypadku gdy urodzi się chore dziecko.
  • kokosowy15 22.04.19, 11:17
    Jeżeli kobiety akceptują ten stan (patrz wyżej), to w porządku.
  • dziennik-niecodziennik 22.04.19, 11:26
    Akceptują?? Najczesciej nie maja zbyt wiele do powiedzdnia. Bo maz jakos tak sie wstydzi umyc tesciowej/mamie tylek, bo tesciowa/mama tez sie wstydzi zeby ja facet myl i nacieral, bo rodzina najpierw deklaruje ze pomoze, a potem sie okazuje ze mieli na mysli tydzien w ciagu roku, a potem wcale, bo "ja to musze u siebie, a nie ma jak babci/dziadka z lozkiem przewieźć" itd. A senior jest i robic trzeba.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • manala 22.04.19, 11:29
    Mój stwierdził, że do pracy pielęgniarza by się nie nadawał bo ma zbyt wrażliwy nos i żołądek...
  • flegma_tyczka 22.04.19, 10:29
    Obecnie są testy ciążowe i zarodek nie trzeba skrobać, sam opuszcza jamę mojego ciała po zażyciu pastylki smile

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • vimbek 22.04.19, 17:39
    Może zamiast parzyć herbatę, należałoby interesować się WSZYSTKIMI chorymi na oddziale, żeby rodziny nie musiały stwierdzać śmierci bliskiej osoby, która ma już plany opadowe i dopiero wołać lekarza. Ciekawe czy personel zainteresował się, jak czuła się kobieta, która sparaliżowana i nie mówiąca leżała minimum 2 godziny obok mojej martwej teściowej. Kiedy weszliśmy głośno buczała i próbowała mnie szarpać za nogę. Gdybyśmy wiedzieli, że to tak wygląda, nie zostawilbyśmy Jej nawet na minutę. A po prostu pojechaliśmy do domu odświeżyć się i przebrać. Naszej służby zdrowia należy się bać!!!! Zresztą my tego tak nie zostawimy!