Dodaj do ulubionych

"zwolnijmy wszystkich strajkujących nauczycieli"

18.04.19, 11:36
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24674168,pomysl-radnego-pis-zwolnic-wszystkich-strajkujacych-nauczycieli.html
Radny PIS proponuje zwolnić wszystkich strajkujących nauczycieli (czyli w Warszawie jakieś 80%? kadry) i sprywatyzować warszawskie szkolnictwo.

"Radny PiS z Pragi Południe Marek Borkowski proponuje, żeby zwolnić wszystkich strajkujących nauczycieli. - Prywatyzacja szkolnictwa przynosi dobre rezultaty - przekonuje. I dowodzi, że szkoły mogliby organizować rodzice, którzy zatrudnialiby nauczycieli na konkretne godziny."

Co sądzicie o pomyśle radnego? Kit czy hit?
Edytor zaawansowany
  • dyzurny_troll_forum 18.04.19, 11:39
    lauren6 napisała:

    > warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24674168,pomysl-radnego-pis-zwolnic-wszystkich-strajkujacych-nauczycieli.html
    > Radny PIS proponuje zwolnić wszystkich strajkujących nauczycieli (czyli w Warsz
    > awie jakieś 80%? kadry) i sprywatyzować warszawskie szkolnictwo.

    Odważny pomysł jak na przedstawiciela zatwardziałych komunistów.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • dramatika 18.04.19, 13:07
    dyzurny_troll_forum napisała:


    > Odważny pomysł jak na przedstawiciela zatwardziałych komunistów.

    Dokładnie. Jestem w lekkim szoku big_grin
  • malia 18.04.19, 11:50
    Jakiś idol forumowego incela
  • azja001 18.04.19, 11:55
    Zwolnijmy wszystkich. Dzieci zostaną z rodzicami w domu, którzy zapewnią im edukację, przygotują min. do matury z matematyki chemii czy języków. Można zatrudnić ewentualnie w ich miejsce katechetów i siostry zakonne, ewentualnie Ukraińców się trochę pojawiło na rynku pracy. Do dzieła...
  • madami 18.04.19, 13:11
    A po co komu jaka edukacja wink 7 lat skończone i do fabryki!
  • ira_08 18.04.19, 14:58
    Ile stref ekonomicznych można by stworzyć!
  • sumire 18.04.19, 12:01
    Genialny pomysł, wspaniały, z cyklu "boli mnie ręka, więc ją sobie odrąbię".
    To jest jednak stan umysłu, ta partia.

    I rodzice organizujący szkoły, jasne, co tam praca czy jakieś inne obowiązki.
  • tanebo7.0 18.04.19, 12:07
    A ci prywatni będą pracować za minimalną?
  • korniz 18.04.19, 12:43
    Z Pitu wychodzi zupełnie co inego,A niby głodowe pensje mają.Wystarczy żeby US prześwietlił Pity nauczycieli. I sprawdził czy legalnie udzielają korepetycji.
  • hanusinamama 18.04.19, 12:47
    Nie bardzo kumam o co ci chodzi. Nauczyciel po godzinach ( np w weekendy nie moze dorabiac??). Chcesz zeby za to wystaawiał rachunki i płącił vat??? Fajnie tylko ze to sie bardziej rodzicom nie spodoba. Z pitu wiesz co wychodzi? Dyplomowany najczesciej nie dobija do 3000 na rękę.
  • korniz 18.04.19, 12:54
    bez dodatkow to owszem
  • hanusinamama 18.04.19, 23:09
    Z dodatkami. Nie masz zielonego pojecia o płacy nauczyciela, poczytałas sobie bzdury w necie. I jakie dodatki??? Za wychowawstwo 100 zeta?? Czy motywacyjny 35zeta??
  • elenelda 18.04.19, 13:27
    Korepetycje są zwolnione z VAT. Ja prowadzę działalność i odprowadzam podatki. Dzięki umowie o pracę w szkole nie muszę płacić ZUSu. Ceny mam odpowiednio wysokie (prowadzenie działalności, opłacenie księgowego, zapłacenie podatku dochodowego i ubezpieczenia zdrowotnego musi mi się opłacać), miejsc dla nowych klientów już nie mam.
  • milka_milka 19.04.19, 00:17
    Zaraz, a czemu miałby nie płacić podatków (VAT też)? Bo co? To jakaś inna działalność niż wszystkie?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • morekac 19.04.19, 09:00
    Bo korepetycje świadczone przez nauczycieli są zwolnione z VAT.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • sumire 18.04.19, 12:53
    Bardzo mi się podoba nowy pomysł z prześwietlaniem/ujawnianiem PIT-ów. Zwłaszcza że ilekroć pojawia się pomysł jawności pensji, jematki podnoszą larum, że nigdy w życiu. Ale nielubianej grupie społecznej to by z rozkoszą przetrzepały zeznania podatkowe i wyciągi z konta do 10 lat wstecz.
  • dramatika 18.04.19, 13:10
    korniz napisała:

    > I sprawdził czy legalnie udzielają korepetycji

    Chodzą ploty (zeznania jakiegoś urzędnika skarbowego) że w tym miesiącu wzrosły o kilkaset procent donosy na nauczycieli i dodatkowo nie są to donosy anonimowe.
  • 7katipo 18.04.19, 14:16
    Kłamiesz aż ci się z doopy kurzy big_grin big_grin big_grin
  • morekac 18.04.19, 14:58
    Urzędy skarbowe są tak przeciążone robotą, że zasadniczo mają to gdzieś. Może dokopią się do tych donosów za 5-6 lat.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maslova 18.04.19, 17:32
    Urzędy skarbowe mają teraz prikaz łatać lukę vatowską, a nie zajmować się takimi pierdołami. Zwłaszcza przy takich brakach kadrowych, jakie obecnie są w US.
  • malia 18.04.19, 14:08
    Ty się już może nie wypowiadaj. Pokaż gdzie wołałaś o pity policjantów, dostali o wiele więcej, gdzie ci przeszkadzało jak nielegalnie strajkowali? Tydzień temu podnieśli służbie więziennej o ponad tysiąc, wołałaś o ich pity?
  • korniz 18.04.19, 14:55
    Jakoś boicie się ujawniania Pitów..
  • sumire 18.04.19, 14:58
    Jak bardzo chętnie ujawnisz swój?
  • joanna_poz 18.04.19, 14:59
    ujawnij swój PIT, jako pierwsza na forum.

    w poprzednich latach, przed e-pitem, rozliczałam PITA swojej bratowej- nauczycielki.
    zapewniam Cię, że był to obraz nędzy i rozpaczy..
  • malia 18.04.19, 15:04
    Nie odpowiedziałaś mi wcześniej. Wołałaś o pity policjantów? Bałaś się? Policjanci mają swoje strony, wejdź tam i zapytaj gdzie ich pity, dostali podwyżki z budżetu państwa.
  • korniz 18.04.19, 15:18
    Strajku policjantów nie odczułam ,natomiast nauczycieli tak. Policja w mieście działała ,natomiast szkoły sa zamknięte.Taka jest różnica.Na strajku nauczycieli tracą wszystkie rodzice mające dzieci szkolne.Bo teraz z materiałem polecicie na gwałt.
  • saphire-2 18.04.19, 15:51
    Teraz? Strajk trwa. Może trwać jeszcze miesiąc. Zacznij sama uczyć swoje dzieci, w końcu nie pracujesz, masz czas.
  • hanusinamama 18.04.19, 23:13
    Moment, moment niepracująca matka woła pity od innych??? Aaaaaa poplułam monitor herbatą.
  • korniz 19.04.19, 08:30
    Masz nieświeże informacje,otóż pracuję .
  • saphire-2 19.04.19, 08:51
    Gdzie?
  • gaga-sie 18.04.19, 16:13
    No sorry, jakby strajk nie był dotkliwy, to nikt nie zwróciłby uwagi na oczekiwania nauczycieli- tak było do tej pory, gdy każdy myślał, że znowu sobie tylko pogadają i można ich olać.
  • maslova 18.04.19, 17:34
    > Bo teraz z materiałem polecicie na gwałt.

    No chyba żartujesz. Przecież nauczyciele nic nie robią, w ogóle niczego nie uczą, skąd niby miałby się wziąć ten nawał materiału?
  • hanusinamama 18.04.19, 23:12
    Ja sie nie boje. Mogłabym wykazywac nawet rozliczenie miesiaczne. Mam swoja działanosc, wiem ile płace vatu, ile dochodowego ile zusu. Wiem tez ile wiecej zarabiam od mojej mamy nauczycielki. Jest to wielokrotność. Ona po 40 latach pracy. Ja pracuje na cały etat od 10...
  • kub-ma 18.04.19, 12:08
    I pomyśleć, że radny z Warszawy, gdzie na ten moment jest np. 80 ofert dla matematyków.

    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • korniz 18.04.19, 12:17
    -Myśę że jest tyle w kolejce do pracy nauczycieli -koleżanka czekała na wolny etat kilka lat mimo że jest mianowanym.Ci obecni są wypaleni,znerwicowani.A nowa kadra byłaby świeża,z zapałem.
  • sofia_87 18.04.19, 12:24
    Już widze ta nowa kadre, z zapalem za niespełna 2 tys netto smile
  • joanna_poz 18.04.19, 14:45
    to byłby zapał do pierwszej wypłatywink
  • maslova 18.04.19, 17:35
    W sumie mógłby się wyjątkowo skończyć, biorąc pod uwagę, że nauczyciele dostają pensje z góry wink
  • maslova 18.04.19, 17:36
    *wyjątkowo szybko
  • alicia033 18.04.19, 12:25
    korniz napisała:

    > -Myśę że jest tyle w kolejce do pracy nauczycieli

    myślisz, aha....
    Znaczy te informacje o wakatach to kłamstwo, tak?
  • azja001 18.04.19, 12:39
    W pewnym wieku taka naiwność nie przystoi. W moim 40 tyś mieście na razie brakuje nauczycieli do przedmiotów zawodowych, są wakaty które trudno o sądzić. Jak stara kadra zacznie odchodzić na emerytury to zabraknie i innych jeśli warunki pracy w tym finansowe nie będą zachęcające.
  • azja001 18.04.19, 12:40
    Obsadzić wakaty oczywiście
  • hanusinamama 18.04.19, 12:51
    TO samo u nas. Młodzi sa odwazni i odchodza do pracy w innych branżach. Kolezanka w korpo w całym swoim dziale nie ma nikogo bo zarządzniu ani finansach. Masa "byłych nauczycieli". Starsi nauczyciele zostaną....ale za chwile bedzie problem. Bo nie bedzie nauczycieli, nie bedzie miał kto uczyc nauczycieli tego zawodu.
  • saphire-2 18.04.19, 15:55
    Oczywiście, że starsi zostaną aż do emerytury. Prawdziwy problem będzie za kilka lat bo nikt młody nie chce pracować w szkole.
  • 35wcieniu 18.04.19, 16:20
    Nie "nikt". Serio. Na Warszawie swiat sie nie konczy, nadal jest masa miast gdzie zdobycie pracy w szkole jest swietowane jakby sie pana Boga za nogi zlapalo.
  • saphire-2 18.04.19, 16:22
    Ale ten pan mówi o Warszawie
  • maslova 18.04.19, 17:38
    Ale w mniejszych miastach (jak moim) jest np. problem ze znalezieniem dobrego nauczyciela informatyki. Żaden specjalista nie chce uczyć za takie pieniądze, często obsadza się wakaty nauczycielami z podyplomówką.
  • hanusinamama 18.04.19, 23:16
    NO pewnie. Moj mąz moglby uczyć...za taką kase??? Głupi by chyba na to poszedł. Przecietny informatyk zarabia 3-4 razy wiecej.
  • 35wcieniu 19.04.19, 11:21
    No właśnie, tylko widzisz, tu wkraczamy na poziom rozważań o tym kto teraz uczy informatyki. W znanych mi szkołach - nauczycielki po podyplomówkach, osoby którym uczniowie podłączają drukarki, i które na lekcjach puszczają im filmiki z youtuba. I one strajkują. Naprawdę żadna różnica czy odejdą z zawodu (nie odejdą bo nie mają żadnych kwalifikacji do czegokolwiek) czy zostaną, czy zastąpi je inny nauczyciel tego typu.
    Problemem jest to że takich nauczycieli nie da się zwolnić. I jestem za podwyżkami, ale też za wdrożeniem jakiegoś systemu, który pozwalalby takich nieudolnych nauczycieli wywalać.
  • saphire-2 19.04.19, 11:24
    Co do informatyki pełna zgoda. Z tym że ja się nie dziwię, jeśli prawdziwy informatyk poza szkołą zarobi 5 razy więcej. Po co ma pracować w szkole? Dla idei?
  • 35wcieniu 19.04.19, 11:34
    To jest oczywiste że dla idei nikt nie będzie pracował, i w związku z tym nic nie mam do pomysłu żeby informatyki można było uczyć po podyplomówce. Nawet uważam to za wskazane, nikt nie wymaga żeby na tej informatyce dokonywały się cuda i dziwy. A niech jej uczy chemik czy biolog, ale z sensem. Wcale nie musi mieć wiedzy z kosmosu, ale niech robi cokolwiek. Kolejni do wypieprzenia moim zdaniem wfiści od "macie piłkę grajcie"- przez cały rok.
  • saphire-2 19.04.19, 11:39
    Ale w liceum w klasie informatycznej to już by wypadało, aby uczył prawdziwy informatyk a nie biolog po kursie.
  • bistian 19.04.19, 13:56
    35wcieniu napisał(a):

    > To jest oczywiste że dla idei nikt nie będzie pracował, i w związku z tym nic n
    > ie mam do pomysłu żeby informatyki można było uczyć po podyplomówce.

    Jedno drugiemu nie przeszkadza. Ja znam nauczycieli informatyki na bardzo przyzwoitym poziomie, po podyplomówkach. Potrzebny był dyplom do szkoły, umiejętności były, część z nich zna informatykę od szybkiego rozwoju w latach osiemdziesiątych. Ja sam jeszcze pamiętam składnię komend w CP/M na komputery przed pierwszymi osobistymi, mógłbym też usiąść i napisać programik do obliczeń w Fortranie, z późniejszych spraw również dużo pamiętam.
  • betty_bum 19.04.19, 11:30
    Żadnej szkoły nie stać na zatrudnienie informatyka z prawdziwego zdarzenia.
  • hanusinamama 18.04.19, 23:14
    Ja nie ejstem z Warszawy. Mieszkam pod Łodzią. Łódz na tyle blisko ze nauczyciele uciekaja z tego zawodu. Ale ok łódz duze miasto. Kutno...ten sam problem.
  • hanusinamama 18.04.19, 12:49
    To źle myslisz. W moim miescie aktualnie brakuje w 2 szkołach matematyków. Brakuje tez fizyka i historyków. Szkoły załatały braki emerytami chwilowo. Wiem bo jednego znam - powiedział ze wrócił na rok. Pracuje w 2 szkołąch. MOje miasto to nie Warszawa ale obok Łodzi (tutaj o prace poza szkolnictwem bardzo łatwo). W Warszawie na pewno wiekszy problem. Sasiadka z zawodu polonistka od 3 lat w korpo. Do zawdou nie wróci.
  • saphire-2 18.04.19, 15:53
    Najpierw niech znajdą tych matematyków, bo jest na ten moment w Warszawie kilkadziesiąt wakatów.
    Potem niech zwolnią resztę i niech błagają aby ktoś przyszedł za te pieniądze.
  • bbkk 18.04.19, 16:16
    Taa, 1600 roznego rodzaju wakatow. Gdzie te tłumy chętnych?
    mbopn.kuratorium.waw.pl/#/wyszukaj/0/---%20wybierz%20---/undefined/undefined/undefined/undefined/undefined/undefined

    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • elf1977 18.04.19, 18:28
    Pominawszy głupotę tej wypowiedzi, uderzyło mnie jedno: jak człowiek się zmęczyć, wypali albo straci nerwy to należy godzinę wyrzucić z roboty jak stary grat? Naprawdę? Jakie to humanitarne...
  • bo_ob 18.04.19, 12:28
    Marek Borkowski

    "Marek Borkowsk to radny dzielnicy Praga-Południe z ramienia PiS. Nie pierwszy lepszy, bo jak dowiedział się Fakt - radny z prawomocnym wyrokiem za naruszenie nietykalności cielesnej taksówkarza i znieważenie go. Co ciekawe w międzyczasie Borkowski zdołał... awansować na stołek prezesa w państwowej spółce!"
    www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/radny-uslyszal-wyrok/25181c7

    Z fotografii wynika, że jego twarz nie jest skażona namysłem.

  • asia.sthm 18.04.19, 12:32
    >Z fotografii wynika, że jego twarz nie jest skażona namysłem.

    Ale na tym usmiechu, jak do szkolnej legitymacji, daleko zajechal big_grin

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • pulcino3 18.04.19, 12:50
    To chyba każdemu konkretna odprawa by się należała? Tak z powodu prywatyzacji zwalniać ?suspicious big_grin
    Czy Pan Marek to przekalkulował?

    --
    ................................................................
    Uprzejmość tak mało kosztuje, a tak wiele można za nią kupić.
  • sofia_87 18.04.19, 12:56
    A może lepiej drastycznie zmniejszyć liczbe radnych? smile
  • pani07 18.04.19, 13:00
    sofia_87 napisał(a):

    > A może lepiej drastycznie zmniejszyć liczbe radnych? smile

    Od daaawna tak powinno być, ale dam sobie rękę uciąć nie zgodzi się na to ŻADNA z partii , chociaż jak patrzy się na liczbę radnych w NY (czyli miasto ogromne) i liczbę radnych w W-wie, to pokazuje, jaka to patola jest.
  • janja11 18.04.19, 14:22
    sofia_87 napisał(a):

    > A może lepiej drastycznie zmniejszyć liczbe radnych? smile

    I posłów, i senatorów, i polityków w ogóle, i związkowców.
    Nierealne niestety.
    Finansowania z budżetu partii politycznych nie tylko nie udało się zlikwidować, ale nawet ograniczyć.
    To jest koryto nielikwidowalne.
  • mama-ola 18.04.19, 12:54
    Czytałam o tym rano. Facet chce się podobno wzorować na Reaganie, który zwolnił strajkujących kontrolerów lotu i do ich obowiązków oddelegował wojskowych. Ciekawe, czy tu mu się podobny numer marzy - zwolni nauczycieli i do ich obowiązków oddeleguje...? No właśnie... ciekawe kogo, hm.
  • maj18-98 18.04.19, 13:12
    Świetny pomysł. Gorąco popieram. Samozaoranie władzy level master.
  • martishia7 18.04.19, 13:31
    WOT?
  • triss_merigold6 18.04.19, 13:40
    Nie WOT a SOP ewentualnie.
  • buursztynka.80 18.04.19, 18:31
    Jak to kogo, służbę więzienną i policjantów. Biedni jeszcze nie wiedzą, za co tak naprawdę te podwyżki dostali.
  • milamala 19.04.19, 13:44
    mama-ola napisała:

    > Czytałam o tym rano. Facet chce się podobno wzorować na Reaganie, który zwolnił
    > strajkujących kontrolerów lotu i do ich obowiązków oddelegował wojskowych. Cie
    > kawe, czy tu mu się podobny numer marzy - zwolni nauczycieli i do ich obowiązkó
    > w oddeleguje...? No właśnie... ciekawe kogo, hm.

    Mysle, ze jest wielu, ktorzy czekaja w kolejce. Ja co prawda nie mieszkam w Polsce, ale gdybym mieszkala to chetnie bym poszla na nauczycielke, idealna praca do wychowywania wlasnych malych dzieci.
  • agab51 18.04.19, 13:10
    Świetnie!
    Niech wyjadą!

    Cholerny PiS. 😠

    --
    Wczoraj było za wcześnie. Jutro będzie za późno. Dzisiaj jest TEN DZIEŃ.
  • dziennik-niecodziennik 18.04.19, 13:19
    TAAAAAK!!!
    to u mnie w miescinie nie bedzie zadnej edukacji. ŻADNEJ. bo strajkują WSZYSTKIE szkoły, łącznie z zawodówką big_grin
    świetny pomysł, swietny.
    brawo.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • madami 18.04.19, 13:27
    Nareszcie nie będzie niczegowink
  • azja001 18.04.19, 13:35
    Będzie prezes ze swoimi przydupasami lizusami. A tymczasem widzę na fb info że porozumienia brak. Zaproponowano 20 godzin pensum i podwyżkę 125 zł od 2020. Myślą że jak przeprowadzili egzaminy to mogą nauczycieli traktować jak zbędny balast. Niech zaczną to wszystko analizować te matki które mają dzieci do wyedukowania w ciągu kolejnych kilkunastu lat.. Różnie może być
  • zona_glusia 18.04.19, 14:44
    Gdybym była nauczycielką zaczęłabym sobie szukać innej pracy, bo propozycje rządu oznaczają, że będę pracować więcej za mniej pieniędzy.
  • malia 18.04.19, 15:06
    Dyplomowany z dużym stażem byłby kilkadziesiąt zł w plecy
  • little_fish 18.04.19, 15:15
    Właśnie przed chwilą liczyłam mężowi - póki co mam kilka nadgodzin, które znikną po podniesieniu pensum. Ale płacę za 20 godzin pensum będę miała niższą, niż za 18 + 2 nadgodziny. Taka to podwyżka 😂😂😂
  • kagrami 18.04.19, 15:47
    20 godzin?.. to dlatego tak trudno jest sie dostac do szkoły do pracy w moim miescie. Ale macie fajnie. Jak zarabiasz wiecej niz 2000 za tyle godzin to jestes szczesciarą! smile

    --
    "Powiadają starzy Cyganie, że Bóg znika, gdy rozgniewają go ludzie, wówczas przychodzi czas magicznych zaklęć i przepowiadania przyszłości. Bez Boga w tle staje się ona łatwo przewidywalna." /Michał Kruszona "Rumunia"/
  • little_fish 18.04.19, 15:52
    Po tylu dyskusjach na forum, a ostatnio również w telewizji, radiu i innych mediach, naprawdę nie wiedziałaś, że pensum (godziny dydaktyczne) nauczyciela to 18 godzin?
  • livia.kalina 18.04.19, 15:54
    To nie jest 20 godzin pracy, tylko 20 godzin wystąpień publicznych. Co przekłada się na 47 h pracy tygodniowo. Jak zostało to wyliczone w czerwcu 2013 roku przez Instytut Badań Edukacyjnych i opublikowane w raporcie tematycznym z badania “Czas pracy i warunki pracy w relacjach nauczycieli”:
    eduentuzjasci.pl/publikacje-ee-lista/raporty/158-raport-z-badania/badania-czasu-i-warunkow-pracy-nauczycieli/813-raport-z-badania-czasu-i-warunkow-pracy-nauczycieli.html


    IBE zastosował różne, niezależne od siebie metody dla zbadania problemu czasu pracy nauczycieli, zarówno jakościowe jak i ilościowe:

    24 wywiady grupowe,
    ankieta internetowa dla 4762 nauczycieli z 921 szkół,
    wywiad bezpośredni wspomagany komputerem dla 2617 nauczycieli z 477 szkół.

    W badaniu wyodrębniono 54 czynności wykonywane przez nauczycieli. Wyniki badania pozwoliły na określenie czasu 5 czynności codziennych jako dominujących w pracy nauczyciela:

    przygotowywanie lekcji,
    prowadzenie dzienników,
    prowadzenie innych zajęć,
    przygotowywanie innych zajęć,
    sprawdzanie prac.

    Zgodnie z raportem, na wymienione powyżej 5 czynności, w typowym tygodniu roku szkolnego, nauczyciele pełnoetatowi poświęcają 34 godz. i 35 min. Wynik ten opiera się na ankiecie internetowej i podanych w niej własnych szacunkach nauczycieli.

    Jednak sumując czas poświęcony na wszystkie 54 czynności, IBE otrzymało wynik 46 godz. i 35 min. pracy tygodniowo. Wynik ten dotyczy nauczycieli, którzy:

    prowadzą od 18 do 27 lekcji tygodniowo,
    nie zajmują stanowisk, które by wpływał na pensum,
    pracują w jednej szkole lub zespole szkół.

    Czyli około 60% nauczycieli przedmiotów ogólnokształcących.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • saphire-2 18.04.19, 15:58
    20 godzin lekcji z dziećmi. Lekcji. Nie 20 godzin pracy.
  • kagrami 18.04.19, 17:46
    Czyli super. Kocham dzieci.
    Macie problem z 20h tygodniowo z dzieciaczkami?

    --
    "Powiadają starzy Cyganie, że Bóg znika, gdy rozgniewają go ludzie, wówczas przychodzi czas magicznych zaklęć i przepowiadania przyszłości. Bez Boga w tle staje się ona łatwo przewidywalna." /Michał Kruszona "Rumunia"/
  • little_fish 18.04.19, 17:54
    A z czego wywnioskowałaś, że mamy problem z dziećmi?
    Problem to mamy z "podwyżką" 😉
  • saphire-2 18.04.19, 17:58
    Ja nie znoszę dzieci i nie jestem nauczycielem ale w wielu krajach pensum wygląda podobnie. Nawet jeśli jest to 25 godzin to za bardzo wysokie wynagrodzenie a nie za dwa tysiące. W małym miasteczku może to jest dużo, nie wiem. W dużym mieście to są grosze. Do tego dla mnie praca z dziećmi to byłby koszmar.
  • elf1977 18.04.19, 18:32
    Dzieciaczki? Infaltylne. Te w zawodówkach 16+?
  • dziennik-niecodziennik 18.04.19, 21:00
    tak, ja bym miała, zwłaszcza w ilosci wiekszej niż jedno.
    zazdroscisz? zosań nauczycielem. to musi byc łatwe.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • elf1977 18.04.19, 22:03
    Nie zrozumiałam.
  • dramatika 18.04.19, 15:59
    little_fish napisała:

    > Właśnie przed chwilą liczyłam mężowi - póki co mam kilka nadgodzin, które znikn
    > ą po podniesieniu pensum. Ale płacę za 20 godzin pensum będę miała niższą, niż
    > za 18 + 2 nadgodziny. Taka to podwyżka 😂😂😂

    Jak w którymś watku podawałam obliczenia, że przy zaledwie 2,5 nadgodzinach tygodniowo nauczyciel zyskuje dodatkowo jakieś 500 brutto miesięcznie to był wrzask, że nie powinno się liczyć nadgodzin do oceniania wysokosci nauczycielskich pensji. A teraz nagle się wlicza jakby miało się okazać, że pensum wzrośnie.
  • little_fish 18.04.19, 16:07
    Nadgodziny mają to do siebie, że raz są, a raz ich nie ma. Nie mają ich wszyscy nauczyciele. Czy w innych zawodach podając przeciętne zarobki również podaje się nadgodziny? . Np banki przy obliczaniu zdolności kredytowej nie biorą nadgodzin pod uwagę.
  • dramatika 18.04.19, 18:37
    little_fish napisała:

    > Nadgodziny mają to do siebie, że raz są, a raz ich nie ma. Nie mają ich wszyscy
    > nauczyciele. Czy w innych zawodach podając przeciętne zarobki również podaje s
    > ię nadgodziny? . Np banki przy obliczaniu zdolności kredytowej nie biorą nadgod
    > zin pod uwagę.

    No to co to za argument, że za 20 pensum jest mniej kasy niż za 18+ 2 nadgodziny.
    Bądź konsekwentna: za 20 pensum jest wiecej niż za 18 pensum.
  • saphire-2 18.04.19, 18:41
    Zrozum.
    18 + 2 nauczyciel zarabia teraz 3000
    20 nauczyciel będzie zarabiał 2945

    Czy to jest podwyżka?
  • little_fish 18.04.19, 18:49
    Na tej podwyżce zyskać ewentualnie mogą co, którzy nie mają nadgodzin. Pytanie tylko skąd wziąć te godziny, żeby po podniesieniu pensum mieli etat?
  • dramatika 18.04.19, 19:45
    little_fish napisała:

    > Na tej podwyżce zyskać ewentualnie mogą co, którzy nie mają nadgodzin. Pytanie
    > tylko skąd wziąć te godziny, żeby po podniesieniu pensum mieli etat?

    Zdajesz się traktować te nadgodziny jako coś mającego miejsce regularnie dla co najmniej większości nauczycieli.
    Jeśli zatem używasz argumentu, że po podniesieniu pensum nauczyciele straca, to NAJPIERW podajcie do publicznej wiadomosci ILE TAK NAPRAWDĘ nauczyciele zarabiają razem z nadgodzinami.
    Bo okazuje się, że szastacie tutaj ciągle tymi 1800 zł netto, a nie pasuje wam podniesienie pensum - czyżby dlatego, ze tak naprawdę to nie jest 1800 zł netto, tylko o wiele więcej, bo z nadgodzinami?
  • saphire-2 18.04.19, 19:55
    Młody nauczyciel zarabia 1800 zł netto. Podziel to sobie na 75 i zobaczysz ile ma za 1 dodatkową lekcję. Jeden będzie miał 3 w tygodniu a inny 0.
  • dramatika 18.04.19, 20:12
    saphire-2 napisała:

    > Młody nauczyciel zarabia 1800 zł netto. Podziel to sobie na 75 i zobaczysz ile
    > ma za 1 dodatkową lekcję. Jeden będzie miał 3 w tygodniu a inny 0.

    Za nadgodzinę nauczyciel nie ma dodatku tak jak w KP?
  • saphire-2 18.04.19, 20:57
    No ma dodatek kilkanaście złotych za godzinę gdy jest młody do 30 gdy jest dyplomowany.
  • saphire-2 18.04.19, 20:59
    Jeśli ma 4 nadgodziny w miesiącu to ma za to na przykład 60 zł w przypadku młodej osoby.
  • dramatika 18.04.19, 21:57
    saphire-2 napisała:

    > No ma dodatek kilkanaście złotych za godzinę gdy jest młody do 30 gdy jest dypl
    > omowany.

    Z moich informacji - nadgodzina to około 35 zł netto w przypadku dyplomowanego. To jest bardzo dobra stawka, co jest logiczne, jako że nauczyciel ogólnie zarabia bardzo dobrze w przeliczeniu na godziny przy tablicy.
    Dlatego tak mało mówi się o tym, że nauczyciele robią nadgodziny, zwlaszcza w dużych miastach, a tak dużo o tym, w jakim znoju realizują swoje obowiązki w pozostałe 22 godziny poza pensum.

    Generalnie, jak w to wniknąć, to mamy tu do czynienia z jedną wielką dezinformacją jeśli chodzi o realne zarobki nauczycieli. Mignęła mi gdzieś ankieta, gdzie pytano ludzi o to czy popierają strajk oraz o to ile nauczyciel powinien zarabiać. Większość strajk popierała i jednoczesnie "dawała" im mniej niż obecnie zarabiają.
  • saphire-2 18.04.19, 22:05
    Nie jest to 35 zł netto, tyle wiem od koleżanki, ale 31 zł bo to jest stawka bez wysługi lat ale tak, to prawda, że nauczyciel dyplomowany za 1 godzinę dodatkowego zastępstwa ma około 30 zł na rękę. Mówimy o ludziach w wieku 40 lat co najmniej jak nie 45.
    Młody nauczyciel ma 15 zł na rękę.
    Czy dużo czy mało to nie wiem, bo dla mnie prowadzenie lekcji dla 25 dziesięciolatków to byłby horror, a 6 takich lekcji pod rząd nawet nie umiem sobie wyobrazić.
  • dramatika 18.04.19, 23:39
    saphire-2 napisała:

    > Nie jest to 35 zł netto, tyle wiem od koleżanki, ale 31 zł

    Informację o 35 zł netto, czyli jakieś 50 zł brutto powzięłam od niejakiego Karola Winiarskiego, nauczyciela (prawdopodobnie) dyplomowanego. Jest osobą publiczną (kandydował na prezydenta miasta, był radnym), zamieścił na swoim FB swój PIT (prawie 63 tys brutto)
    O kwocie za nadgodziny pisze tak:

    http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2019/4/18/14607378_nadgodziny.jpg

    Czyli aby mieć 1000 zł brutto z nadgodzin w miesiącu, trzeba zrobić 20 nadgodzin. Prosty rachunek - za godzinę wychodzi 50 zł brutto, czyli około 35 zł netto.

    Wnikam, bo dokładnie wiem jak działa manipulowanie zarobkami, zwłaszcza gdy trzeba udowodnić, że zarabia się psie pieniądze.
    BTW sądziłam, ze ten człowiek miał 5250 zł brutto pensji w 2018 z powodu nadgodzin - sam jednak napisał, że było coś takiego jak nagroda dyrektorska. Czyli premia uznaniowa. Ktoś coś wspominał w ogóle o tym, że taka premia może "wpaść"?
  • dziennik-niecodziennik 18.04.19, 23:49
    Moze, ale nie musi. Ty tez kazda premie uznaniowa, ktora dostajesz raz na piec lat, wliczasz do srednich zarobkow miesiecznych?... nauczycielom (zakladajac ze kazdy dostaje nagrody, regularnie, w rownych odstepach czasu) wyjdzie moze jakies 10zl miesiecznie wiecej...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dramatika 19.04.19, 00:28
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Moze, ale nie musi. Ty tez kazda premie uznaniowa, ktora dostajesz raz na piec
    > lat, wliczasz do srednich zarobkow miesiecznych?... nauczycielom (zakladajac ze
    > kazdy dostaje nagrody, regularnie, w rownych odstepach czasu) wyjdzie moze jak
    > ies 10zl miesiecznie wiecej...

    Pracuję na podstawie KP, więc wiem, ze jest to inna czasoprzestrzeń niż KN, ale akurat KP pozwala np. na to, aby regularnie wypłacana premia uznaniowa stanowiła np. 50% zarobków miesięcznych. (Janusze stosują to, aby płacić mniej osobom będącym w okresie wypowiedzenia oraz mniej za nadgodziny). I tak, taką premię wlicza się do zarobków, czy też raczej budżetu, inaczej trzeba by dużo czasu poświęcić na rozważania nad smakiem tynku w zależności od jego rodzaju.
    A więc gdyby taka osoba ogłosiła strajk (jeśli byłoby to w ogóle możliwe), to oczywiście podawałaby do wiadomości publicznej, że zarabia 50% tego, co realnie zarabia i byłoby to zgodne z prawem, bo przecież premię uznaniową ciężko wliczać do zarobków. Jednocześnie taka osoba jakimś cudem nie żre tynku.

    Innymi słowy jedna wielka ściema - a to nadgodziny, a to premie uznaniowe. A ja czytam tylko o tym, jak to nauczyciele wypruwają sobie żyły w pozostałe 22 godziny poza szkołą.
    W tym kontekście żądania o udostępnianie pitów są uzasadnione.
  • little_fish 19.04.19, 09:12
    Nauczyciele nie dostają regularnie przyznawanej premii uznaniowej. Nagrody dyrektora przyznawane są raz w roku (oczywiście nie każdy co roku dostaje) i kwoty z reguły nie są oszałamiające
  • esme83 19.04.19, 09:19
    dramatika napisał(a):

    > dziennik-niecodziennik napisała:
    >
    > > Moze, ale nie musi. Ty tez kazda premie uznaniowa, ktora dostajesz raz na
    > piec
    > > lat, wliczasz do srednich zarobkow miesiecznych?... nauczycielom (zaklada
    > jac ze
    > > kazdy dostaje nagrody, regularnie, w rownych odstepach czasu) wyjdzie mo
    > ze jak
    > > ies 10zl miesiecznie wiecej...
    >
    > Pracuję na podstawie KP, więc wiem, ze jest to inna czasoprzestrzeń niż KN, ale
    > akurat KP pozwala np. na to, aby regularnie wypłacana premia uznaniowa stanowi
    > ła np. 50% zarobków miesięcznych. (Janusze stosują to, aby płacić mniej
    > osobom będącym w okresie wypowiedzenia oraz mniej za nadgodziny).

    W tym także Janusze budżetówki: pracuję w dużej instytucji kultury i właśnie tak to wygląda...
  • dziennik-niecodziennik 19.04.19, 09:47
    Ale nagrody dyrektora nie dostaje sie co miesiac, tylko co pare lat, jak sie zasluzy. Bo moze byc tak ze sie ja dostanie raz w ciagu calego czasu pracy. Albo wcale. To nie jest premia uznaniowa taka jak ta, o ktorej piszesz.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • betty_bum 19.04.19, 09:18
    Słonko wklejała PITy nauczycieli z miejsca, gdzie pracuje i były zupełnie inne. Pisała też, że u nich nie ma zgody op na nadgodziny.
    I co pan radny Winiarski na to?
  • dramatika 19.04.19, 11:13
    betty_bum napisał(a):

    > Słonko wklejała PITy nauczycieli z miejsca, gdzie pracuje i były zupełnie inne.
    > Pisała też, że u nich nie ma zgody op na nadgodziny.
    > I co pan radny Winiarski na to?

    Pan Winiarski nie ma nic do tego.
    Pytanie natomiast jest takie, ile jest takich Winiarskich, wyciągających co najmniej średnią krajową miesięcznie a ile jest takich, którzy wyciągają co najwyżej 2,5 k - razem z nagrodami, dodatkami, nadgodzinami i tak dalej. Obawiam się, ze ustalenie tego jest zwyczajnie niemożliwe, a więc ustalenie ile tak naprawdę nauczyciele zarabiają. Idąc dalej tym tokiem rozumowania - nie można żądać podwyższenia pensji bez podania informacji ile się obecnie zarabia, przynajmniej z etycznego punktu widzenia.
  • betty_bum 19.04.19, 11:18
    Żądalaś pitow od lekarzy albo policjantów?
  • little_fish 19.04.19, 11:20
    Wiesz, na moim druku pit są informacje o tym ile zarobiłam poza szkołą. Czy w związku z tym, że mój pit wykazuje kwotę X nie mam prawa do podwyżki w podstawowym miejscu pracy? Choćby po to, żeby nie musieć odrabiać.
  • betty_bum 19.04.19, 11:32
    Prosiłaś o wykazanie zarobków policjantów, lekarzy, pielęgniarki, pracowników sądów?
  • saphire-2 19.04.19, 09:40
    Moja koleżanka ma 31
  • little_fish 19.04.19, 10:18
    31 nadgodzin?
  • saphire-2 19.04.19, 10:26
    31 zł za godzinę ponadwymiarową ale tych godzin ma w miesiącu ze 4.
  • little_fish 19.04.19, 10:36
    Aaa 😊
  • mari.sol 18.04.19, 21:19
    Nauczyciele nie mają nadgodzin a godziny ponadwymiarowe. W związku z tym nie mają 50, 100 i co tam jeszcze macie w KP.
  • dramatika 18.04.19, 19:40
    saphire-2 napisała:

    > Zrozum.
    > 18 + 2 nauczyciel zarabia teraz 3000
    > 20 nauczyciel będzie zarabiał 2945
    >
    > Czy to jest podwyżka?

    Nie. Powinno być, zakładając że to kwoty netto:
    18 nauczyciel zarabia teraz 2720
    20 nauczyciel będzie zarabiał 2945

    A jeśli chcesz liczyć nadgodziny, to ja ci mogę napisać tak:
    18 + 5 nauczyciel zarabia o 1000 zł brutto miesięcznie więcej. Po co więc strajkuje?
  • little_fish 18.04.19, 19:43
    Bo nie wszędzie są nadgodziny?
  • dramatika 18.04.19, 19:47
    little_fish napisała:

    > Bo nie wszędzie są nadgodziny?

    Jesli nie wszędzie są nadgodziny i być może nawet rzadko, to dla większości podniesienie pensum będzie się opłacać. Tak czy nie?
  • saphire-2 18.04.19, 19:52
    No nie bo nie ma nadgodzin. Zrozum.
    Jest dwóch polonistów i tyle klas, że akurat każdy ma 18 godzin. Nie ma więcej klas i godzin z polskiego. Jest 36 godzin. Po nowemu jeden dostanie etat 20/20 a drugi 16/20 czyli tak naprawdę zarobi mniej bo za mniej więcej 3/4 etatu. Nikt dzieciom nie dołoży po 1 godzinie polskiego w tygodniu.
  • little_fish 18.04.19, 19:54
    A skąd szkoły w których nauczyciele nie mają nadgodzin wezmą te godziny, żeby zwiększyć wszystkim pensum? Wyjścia są dwa - albo część osób zostanie zwolnionych, albo spora część będzie miała niepełne etaty. Jaka tu korzyść dla nauczycieli?
    U mnie w szkole pracuje 70 nauczycieli. Jeśli każdemu dołożymy 2 godziny to da 140 godzin tygodniowo. Czyli 7 nauczycieli do zwolnienia...
  • dramatika 18.04.19, 20:09
    little_fish napisała:

    > Czyli 7 nauczycieli do zwolnienia...

    Widzę same plusy tej sytuacji, o ile to będą najsłabsi nauczyciele. No a dyrektorom szkół teoretycznie powinno zależeć na tym, aby miał w szkole dobrych nauczycieli, bo wtedy szkoła jest wyżej w rankingach i tak dalej.

    Wszyscy się tu zdaje się zgadzamy, że najlepiej byłoby podnieść pensje dobrym nauczycielom, a nie wszystkim jak leci. Nie da się tego wykonać bez głebokiej reformy, zatem doprowadzenie do tego, aby nasłabsi zostali zwolnieni, a zostali lepsi z wyższą pensją ma ręce i nogi.
  • little_fish 18.04.19, 20:28
    Nie zwolni najsłabszych, tylko takich, którzy nie będą potrzebni, co będzie wynikać z siatki godzin. Ewentualnie nie przedłuży umowy tym, którzy mają ją na czas określony.
  • dramatika 18.04.19, 20:51
    little_fish napisała:

    > Nie zwolni najsłabszych, tylko takich, którzy nie będą potrzebni, co będzie wyn
    > ikać z siatki godzin. Ewentualnie nie przedłuży umowy tym, którzy mają ją na cz
    > as określony.

    No cóż - trudno. Jesli jednak po podniesieniu pensum o marne 2 godziny tygodniowo trzeba by było zwolnić kilku nauczycieli w danej szkole to oznacza, że nauczycieli jest po prostu za dużo - przynajmniej w tej szkole - i dlatego wszyscy zarabiają mniej niż powinni.
  • little_fish 18.04.19, 20:58
    Nie jest ich za dużo - jest odpowiednia ilość w stosunku do obowiązujących aktualnie przepisów. Jeśli przepisy odnośnie pensum się zmieni, to wtedy będzie ich za dużo.
  • dramatika 18.04.19, 21:40
    little_fish napisała:

    > Nie jest ich za dużo - jest odpowiednia ilość w stosunku do obowiązujących aktu
    > alnie przepisów. Jeśli przepisy odnośnie pensum się zmieni, to wtedy będzie ich
    > za dużo.

    Jeśli w jednym miejscu Polski nauczyciel jest w stanie pracować w trybie 18 pensum plus kilka godzin tygodniowo nadgodzin, za co ma dobrze płacone, a w innym miejscu Polski nie pracuje tak tylko dlatego, że nie ma nadgodzin do zrobienia to znaczy, ze w skali całego kraju nauczycieli jest za dużo i jeśli podniesie się pensum i częsć zwolni, ogólnie będą zarabiać więcej.
  • saphire-2 18.04.19, 22:00
    Będą zarabiać o sto złotych więcej, co oznacza, że dzieci w dużym mieście nie będą mieć nauczycieli matematyki, fizyki czy angielskiego, co już zresztą widać dzisiaj, a dzieci w miasteczku będą mieć nauczycieli pracujących w 2 szkołach i zbierać etat, co zresztą już nastąpiło. Zwolni się dobrych a zostawi znajomych wójta. Wspaniale.
  • little_fish 18.04.19, 22:11
    Wiesz, jeśli pielęgniarka samotna matka poza dyzurami w szpitalu bierze dodatkową robotę opiekując się prywatnie chorymi, i daje radę, to możemy uznać, że w skali kraju wcale nie brakuje nam pielęgniarek tylko po prostu się opieprzają - wszak mogą pracować znacznie więcej... 🙈
  • buursztynka.80 19.04.19, 00:13
    > w skali całego kraju nauczycieli jest za dużo i jeśli podniesie s
    > ię pensum i częsć zwolni, ogólnie będą zarabiać więcej.

    Będą zarabiać mniej i więcej pracować.

    Wytłumaczę łopatologicznie: teraz nauczyciel ma pensum 18 godzin, czyli pracuje 40 godzin tygodniowo za powiedzmy 3000 zł. brutto (razem pracuje 160 godzin w maju), po zmianie ma mieć 20 godzin pensum, czyli będzie pracował 44 godziny tygodniowo za 3250 zł. brutto (czyli razem 176 w maju). Czyli teraz ma 18,75 zł. brutto za godzinę pracy, a po zmianie będzie miał 18,46 zł. brutto za godzinę pracy.

    18,75 > 18,46
    Czyli podwyżka przez obniżkę big_grin
  • dramatika 19.04.19, 01:03
    buursztynka.80 napisał(a):


    > Wytłumaczę łopatologicznie: teraz nauczyciel ma pensum 18 godzin, czyli pracuje
    > 40 godzin tygodniowo za powiedzmy 3000 zł. brutto (razem pracuje 160 godzin w
    > maju), po zmianie ma mieć 20 godzin pensum, czyli będzie pracował 44 godziny t
    > ygodniowo za 3250 zł. brutto (czyli razem 176 w maju). Czyli teraz ma 18,75 zł.
    > brutto za godzinę pracy, a po zmianie będzie miał 18,46 zł. brutto za godzinę
    > pracy.
    >
    > 18,75 > 18,46
    > Czyli podwyżka przez obniżkę big_grin

    W mojej opinii komfort pracy polegający na tym, że ponad połowę etatu mogę realizować poza miejscem pracy i poza kontrolą pracodawcy powinien skutkować zgodą na mniejszą wycenę godzin, które w ten sposób realizuję, jako że dzieje się to w pozarynkowym uniwersum - czyli nie można w praktyce wycenić wartości pracy poza tablicą dla pracodawcy, czyli ucznia. A skoro nie można poddać jej jakiejkolwiek kontroli czy ocenie, powinna być odpowiednio mniej płatna.
  • saphire-2 19.04.19, 08:38
    To idź do pracy w szkole skoro jest taki komfort smile
    Ja nie skorzystam smile
    Mam możliwość home office
  • betty_bum 19.04.19, 09:04
    Co za brednie? Już nawet nie rodzic, a uczeń jest pracodawcą nauczyciela?
    Coraz więcej ludzi ma możliwość pracy poza biurem. Nikomu z tego powodu nie obniża się pensji, a dla pracodawcy to czysta oszczędność.
    Ta obsesyjna potrzeba kontroli cudzej pracy i to tylko nauczycieli jest dziwna. Skąd w was tyle zazdrości? Wszystkie mieszkacie w małych miasteczkach, gdzie to podobno dobra praca, którą trudno dostać? Jeśli nie to czemu nie pójdziecie do szkoły? Chcecie pracować mniej? Można przejść na pół etatu. Chcecie pracować w domu? Można zmienić firmę na taką, która pozwala na to.
    I ta naiwna wiara, że ktoś kto jest w biurze pracuje lepiej i więcej niż w domu. Jeśli nauczyciel jest leniwy to będzie sobie w gabinecie siedział i grał w sieciówki albo plotkował z koleżanką zamiast omawiać sprawy szkolne.
  • saphire-2 19.04.19, 09:46
    Też mi się wydaje, że te krytykujące osoby to są ludzie z małych miast, gdzie siedzą gdzieś w biurze w urzędzie gminy za 2200 na rękę i dla nich praca nauczyciela za 2400 na rękę przy pensum 18 godzin to jest po prostu bajka. One nie rozumieją, że nauczyciel coś jednak zdaje się ma do zrobienia w czasie tych pozostałych 22 godzin. Pewnie po prostu zazdroszczą.
  • dramatika 19.04.19, 11:02
    betty_bum napisał(a):

    > Co za brednie? Już nawet nie rodzic, a uczeń jest pracodawcą nauczyciela?
    > Coraz więcej ludzi ma możliwość pracy poza biurem. Nikomu z tego powodu nie obn
    > iża się pensji, a dla pracodawcy to czysta oszczędność.

    Odróżnij łaskawie realia pracy na podstawie KP czy kontraktu w przypadku pracy zdalnej od pracy nauczyciela poza pensum. Przy pracy zdalnej pracownik ma być do dyspozycji pracodawcy, nie mówiąc o tym, że możliwość pracy zdalnej mają zwykle tylko wysoko kwalifikowani specjaliści i jest ona traktowana jako pozapłacowa forma przyciągania najbardziej wartościowych pracowników, a nie jest powszechnie stosowaną opcją dla zawodów, które nie wymagają dupogodzin w biurze . Innymi słowy praca nauczyciela poza tablicą odbywa się w całkowicie pozarynkowych realiach i jeśli mielibyśmy pracę poza pensum zbliżyć do tego, co się odbywa w prawdziwej rzeczywistości, to trzeba by ją co najmniej inaczej wyceniać.

    Bądź łaskawa zauważyć, że strajk polega na żądaniu wyższych pensji, więc żądanie udokumentowania ile strajkujący obecnie zarabia jest w sposób oczywisty zasadne i nie ma nic wspólnego z "zazdroscią".
  • betty_bum 19.04.19, 11:16
    Pracodawcy, czyli dyrektorzy, wiedzą ile zarabia ich pracownik.
    W szkołach prywatnych nauczyciele pracują na KP, zapewniam, że nie siedzą w szkole 40 godzin, bo to bez sensu.
  • saphire-2 19.04.19, 11:26
    Dokładnie tak. Moja koleżanka ze szkoły prywatnej jest na terenie szkoły około 20 godzin w tygodniu. Reszta w domu przy własnym biurku.
  • little_fish 19.04.19, 11:17
    Nauczyciele również są do dyspozycji pracodawcy w ramach etatu 40 godzin. Są zwolywane rady pedagogiczne, posiedzenia rozmaitych zespołów działających w szkole. W mojej szkole także zespołów tworzących IPETy, odbywają się spotkania z rodzicami, szkolne imprezy, wyjścia z uczniami (w którymś wątku, nie wiem w którym, bo jest ich tu całe mnóstwo, jedna z mam napisała, że wyjścia dziecka zawsze były w godzinach lekcji. Nie wzięła pod uwagę, że w godzinach lekcji jej dziecka, a niekoniecznie nauczyciela). To nie jest tak, że nauczyciel kończy lekcje o 13 i nikt nie ma prawa od niego wymagać stawienia się w szkole o 14 na spotkanie w jakiejś sprawie.
  • bistian 19.04.19, 10:20
    dramatika napisał(a):

    > W mojej opinii komfort pracy polegający na tym, że ponad połowę etatu mogę real
    > izować poza miejscem pracy i poza kontrolą pracodawcy powinien skutkować zgodą
    > na mniejszą wycenę godzin, które w ten sposób realizuję, jako że dzieje się to
    > w pozarynkowym uniwersum - czyli nie można w praktyce wycenić wartości pracy po
    > za tablicą dla pracodawcy, czyli ucznia. A skoro nie można poddać jej jakiejkol
    > wiek kontroli czy ocenie, powinna być odpowiednio mniej płatna.

    Pani Szydło liczy tak, jakby chodziła na wagary, zamiast na matematykę. Widzę, po sposobie rozumowania i argymentowania, że jest Twoim idolem wink

    To może po kolei. Wyobraźmy sobie, że jest fachowiec, który coś produkuje. Odchodzi od maszyny, przegląda plan w biurze, liczy, sprawdza, robi rysunki. Czy rynek wycena tę pracę taniej? Zazwyczaj nie, chociaż facet jest w spokojnym miejscu, w zasadzie poza kontrolą, ale on się przygotowuje do pracy i tam potrzebne jest skupienie, wiedza, zmysł obserwacji.

    Nauczyciel ma podobnie, każde zajęcie są inne, potrzebne jest skupienie, trzeba ocenić efekty pracy, zrobić poprawki w planie pracy, choćby tym w głowie, zaplanować dalszą część, która będzie spójna, sprawdzić prace pisemne, wyciągnąć wnioski, przygotować poprawę i uzupełnienie. To nie mogą być tańsze godziny. Dużo prościej jest pracować według dobrego skryptu, niż taki skrypt wymyślić. Ja to liczę realnie 1 godzina tablicowa, to jedna godzina dodatkowa, liczę godzinę zegarową, a do zajęć dydaktycznych dodaję przerwę, kiedy nauczyciel też jest w pracy i często na dyżurze. Wychodzi mi 18 x 2 + 4 do 5 godzin pracy z dokumentacją szkolną, kontaktów z rodzicami i innymi sprawami, czasami więcej.

    Jeśli nauczyciel tego tak nie realizuje, to zwyczajnie zawala swoją pracę, to nie powinna być norma, jak nam starasz się narzucić.

    Co do ceny godziny, wyobraźmy sobie, że nauczyciel zarabia 3600 zł (sporo!) netto za etat, więc 168 godzin miesięcznie, co wychodzi 21,43 zł za godzinę. Jeśli ma trzynastkę, dodajmy 1/12, co daje 23,22 za godzinę, do 35 zł jeszcze daleko.

    Inne liczenie kojarzy mi się z sugerowaniem, że nauczyciel coś jeszcze zyskuje, bo przecież np. może wynosić papier do drukarki ze szkoły, tym sobie dorabiając. wink Ale, zazwyczaj papier jest przynoszony do szkoły przez nauczyciela.

    (o zwolnieniach)
    > Widzę same plusy tej sytuacji, o ile to będą najsłabsi nauczyciele.

    Tak to nie działa, poczytaj o Prawie Kopernika-Greshama. Zostaną ci najsłabsi nauczyciele.
    Zdaję sobie sprawę, że nauczycieli jest za dużo, ale pani Szydło i tzw. rząd, nie mają pomysłu na zmianę. Niby dają podwyżki, obcinając wszystkie dodatki, wychodzi mniej na rękę. Gdyby wpisać prawo nauczyciela do odmowy przyjęcia wychowawstwa, większość klas nie miałyby wychowawców. To się zupełnie nie opłaca za te 70-100 zł miesięczne, lepiej zrobić dwie godziny korepetycji i mieć spokojną głowę. Za taką pracę powinny być solidne dodatki.
  • saphire-2 19.04.19, 10:28
    Nie wytlumaczysz, jeśli ktoś jest pokroju szydło.
  • dramatika 19.04.19, 11:26
    bistian napisał:


    > Jeśli nauczyciel tego tak nie realizuje, to zwyczajnie zawala swoją pracę, to n
    > ie powinna być norma, jak nam starasz się narzucić.

    Jeśli nie istnieją mechanizmy pozwalajace na kontrolę tego, jak nauczyciel realizuje swoje obowiazki poza pensum i czy w ogóle je realizuje, to trudno w ogóle nazwać godziny poza pensum stosunkiem pracy. Moglibyśmy je co najwyżej nazwać wyjątkowym przywilejem, niespotykanym ani na wolnym rynku, ani nawet w budżetówce. Taki przywilej, jeśli uznamy, że jest zasadny, powinien być przynajmniej odpowiednio wyceniony. Tymczasem godzina poza miejscem pracy i poza jakąkolwiek kontrolą pracodawcy (kimkolwiek by nie był) pozwalająca w praktyce na to, że tę godzinę można spędzić w wannie z lampką wina mając wyłączony telefon, jest wyceniana tak samo jak godzina spędzona przy tablicy - to totalne nieporozumienie.
  • little_fish 19.04.19, 11:34
    Ależ istnieją te mechanizmy - oddana na czas dokumentacja, określona ilość sprawdzonych na czas prac pisemnych uczniów, udział w spotkaniach i pracach zespołów... To wszystko można sprawdzić
  • morekac 19.04.19, 13:33
    Dramatika, a dlaczego nie zostałaś nauczycielem, skoro to taka świetna fucha?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • little_fish 19.04.19, 13:40
    Jeżeli mam do napisania 22 indywidualne programy pracy, to one się nie stworzą, gdy będę leżała w wannie z lampką wina. Oceny również się nie stworzą. Ba, napisanie planów poprzedzone jest spotkaniami zespołów, które również nie mogą odbywać się w mojej łazience, gdyż mogą w nich uczestniczyć rodzice dzieci.
  • bistian 19.04.19, 13:42
    dramatika napisał(a):

    > Jeśli nie istnieją mechanizmy pozwalajace na kontrolę tego, jak nauczyciel real
    > izuje swoje obowiazki poza pensum i czy w ogóle je realizuje, to trudno w ogóle
    > nazwać godziny poza pensum stosunkiem pracy.

    Dobry dyrektor to widzi, a również większość uczniów, bo oni to odczuwają na własnej skórze i potrafią porównać panią X z panem Y.
    Ja się zgadzam z tym, że dyrektor powinien mieć większą elastyczność, ale w tym systemie edukacyjnym, mogłoby się okazać, że częściej zrobi sobie krzywdę. Nie mówię o typowych cwaniakach i zachowaniach patologicznych, ale załóżmy, że dyrektor zwalnia nauczycielkę, która jest przemęczona sytuacją domową i pracuje poniżej swojego poziomu. Dyrektor ją zwalnia, nie dostaje nikogo w zamian, ona dostaje pracę gdzie indziej, układa swoje domowe sprawy i jest dobrym nauczycielem.
    Jasne, że człowiek jest skłonny do kombinowania, ale uważam, że nie będzie kombinować osoba, która ma dobre warunki pracy, dobre zarobki, pewność zatrudnienia, zrozumienia, współpracy, sensownych szkoleń, ma sukcesy i jednocześnie lubi tę pracę, jej nie trzeba pilnować. Tego nie ma obecnie w polskiej oświacie, nawet najbardziej ambitnych można zniechęcić.

    > Tymczasem godzina poza miejscem pracy i poza jakąkolwiek k
    > ontrolą pracodawcy (kimkolwiek by nie był) pozwalająca w praktyce na to, że tę
    > godzinę można spędzić w wannie z lampką wina mając wyłączony telefon, jest wyce
    > niana tak samo jak godzina spędzona przy tablicy - to totalne nieporozumienie.

    To jest Twoja wizja, zresztą bardzo odległa od rzeczywistości. Tak z marszu może iść do klasy niewielu przedmiotowców i to też nie zawsze. Niektórzy, tych godzin mają więcej. Poza tym, nie można zająć 40 godzin przymusową pracą, bo zawód nauczycielski ma charakter twórczy, tu musi się znaleźć czas na spokojne przemyślenia i nowe pomysły.
  • skumbrie 19.04.19, 08:56
    >to znaczy, ze w skali całego kraju nauczycieli jest za >dużo i jeśli podniesie się pensum i częsć zwolni, >ogólnie będą zarabiać więcej.

    Ty może naucz się czytać ze zrozumieniem i liczyć, potem spróbuj wyciągać wnioski, a na koniec zabierać głos. Inaczej bezpowrotnie tracisz okazję do udawania inteligentnej.
  • saphire-2 18.04.19, 21:03
    Zwolnią tych dobrych a zostaną znajomi dyrektora. O to chodzi?
  • saphire-2 18.04.19, 21:06
    Ale zrozum, że nawet gdy zwolnią 2 polonistów a 6 zostawią to tych 6 będzie miało podwyżki o raptem sto złotych. Może być tak, że tych 2 zwolnionych to byli świetni nauczyciele a tych 6 to leserzy. Chyba nie o to chodzi?
  • janja11 18.04.19, 20:39
    Karta Nauczyciela i nic nie zmienisz.
    W zeszłym roku zwolniono u nas bardzo dobrą nauczycielkę pierwszej klasy, a klasę dostała pani, którą chroniła KN. Akurat to klasa dzieciaka naszych znajomych była.
    Rodzice walczyli, aby poprzednia wychowawczyni została, bo dzieciaki ją lubiły, miała fajne podejście do dzieciaków i zwyczajnie się do niej przyzwyczaiły.

    Karta Nauczyciela załatwiła wszystko i nie miało znaczenia, która nauczycielka lepsza.
  • saphire-2 18.04.19, 21:08
    Dyrektor zostawi swoich znajomych a zwolni tych, którzy są świetni ale młodzi, bo mieli umowę na czas określony. Ich umowa po prostu wygasnie
  • saphire-2 18.04.19, 21:02
    Oczywiście, że powinno być tak jak napisałaś to znaczy dwie lekcje w tygodniu więcej daje podwyżkę. Problem polega na tym, że tak nie będzie. Dwie lekcje z uczniami tygodniowo więcej ale w pensum da tak naprawdę obniżkę kilkadziesiąt złotych.
  • buursztynka.80 18.04.19, 23:51
    saphire-2 napisała:

    > Zrozum.
    > 18 + 2 nauczyciel zarabia teraz 3000
    > 20 nauczyciel będzie zarabiał 2945
    >
    > Czy to jest podwyżka?

    To jest podwyżka przez obniżkę big_grin
    Rany, żyję w filmie "Miś"...
  • little_fish 18.04.19, 18:46
    Na papierze ładnie wygląda, w rzeczywistości stracę na tej podwyżce około 100 na rękę. A niektórzy stracą pracę lub będą zatrudnieni na niepełny etat
  • saphire-2 18.04.19, 16:09
    No ale to nie jest podwyżka. Załóżmy, że za 2 dodatkowe lekcje w tygodniu przez cały miesiąc nauczyciel dostanie 200 zł na rękę. A tu ktoś daje 150 zł i nazywa to podwyżką. Żeby to była podwyżka, nawet mała, to by nauczyciel musiał dostać 250 zł na rękę. To by była podwyżka. 50 zł to grosze oczywiście. Ale o 50 zł mniej co miesiąc to jest obniżka.
  • dramatika 18.04.19, 13:35
    madami napisała:

    > Nareszcie nie będzie niczegowink

    Skąd ten pesymizm?
    Komuszek z PiSu nie proponuje zwolnienia na zieloną trawkę, ale zwolnienie i sugestię, aby zatrudnili się w szkołach prywatnych, pewnie przekształconych z państwowych. Jeśli chcą oczywiście.
    Oczywiście to oderwane od reala mrzonki, jako że w takiej sytuacji musieliby drastycznie obniżyć podatki na cele oświatowe. Niemniej pomarzyć zawsze można.
  • 123zielona123 18.04.19, 13:33
    Bez trzynastki, płatnych wakacji i nadmiernej biurokracji. Niestety do prywatnych szkół na umowe zlecenie nikt nie chce iść, chociaz na ręke jest ponsd dwa tysiące.
  • triss_merigold6 18.04.19, 13:45
    Może dlatego, że wiele szkół prywatnych jeszcze niedawno zatrudniało od września do czerwca?
  • saphire-2 18.04.19, 16:03
    Niekoniecznie. Mam dwie koleżanki ze szkół prywatnych, miały pensję cały rok i umowę na czas nieokreślony. Tylko że pensja dużo niższa niż w szkole publicznej. Co 2-3 lata odchodzą kolejni nauczyciele.
  • triss_merigold6 18.04.19, 13:46
    Sądzę, że nadmierne przywiązanie władz PRL do alfabetyzacji ludu było błędem.
  • alicia033 18.04.19, 13:49
    oczywiście, paniusiu, oczywiście!
  • sumire 18.04.19, 13:52
    Tak, jak będziemy mieli więcej niezalfabetyzowanych, to gospodarka będzie rosła w siłę niczym te tygrysy Wschodu.
  • triss_merigold6 18.04.19, 14:02
    Niestety, za późno. Zalfabetyzowanym masom dostał się internet pod strzechy i czytają, zupełnie nie mając ku temu kompetencji, a potem dzielą się swoimi hm... uwagami i pomysłami. Niestety, wmowiono im również, że każdy głos i opinia są jednakowo ważne, godne uwagi i wysłuchania.
  • sumire 18.04.19, 14:04
    Tak w sumie to z definicji są.
  • azja001 18.04.19, 14:16
    Ojp
  • lauren6 18.04.19, 14:44
    Dlatego teraz wracamy do słusznego modelu edukacji dostępnej tylko dla elit, które będzie stać na prywatne szkoły.
    Motłoch dostanie 500+ i przestanie kłapać dziobem.
  • fawiarina 18.04.19, 14:02
    Szkoda, że ten pan nie zaproponuje likwidacji edukacji w ogóle. Ileż to by było oszczędności, które możnaby potem rozdać na różne plusy! Iluż wspaniałych, niepiśmiennych obywateli, którzy z podziwem by słuchali głupot ludzi jego pokroju i oddawali im władze. Ach.
  • sofia_87 18.04.19, 14:20
    Podczas wyborow jedna lista jedynej słusznej partii i wolny obywatel sam by zdecydowal, przy którym nazwisku postawić krzyżyk...
  • makurokurosek 18.04.19, 14:21
    Od kilku lat w Poznaniu, Wrocławiu część placówek zarówno szkolnych jak i przedszkolnych została przekazana do prowadzenia przez fundacje ( Familijny Poznań/ Wrocław) , te placówki zaczęły w miarę sensownie pracować, nauczyciele są zatrudniani na etat nie na KN, więc łatwo zwolnić nauczyciela niekompetentnego.
    Daleka jednak jestem od tego aby wszystkie placówki trafiły w pod nadzór fundacji, uważam że nic dobrego to nie przyniesie. Szkolnictwo jak najbardziej należy zreformować, usunąć relikt jakim jest KN i zatrudniać nauczycieli na etat ale nie sądzę aby sprywatyzowanie szkół było dobrym rozwiązaniem
  • livia.kalina 18.04.19, 14:59
    Akurat nie jest to prawda. Miałam starszego syna w zerówce w Familijnym Poznaniu. Przedszkole działało bardzo źle. Niczego w tym przedszkolu nie było. Pierwszego dnia, jak mój syn tam poszedł, po krótkiej rozmowie z jego nauczycielką, podjechałam do Papier Biuro Szkoła i kupiłam kilka kompletów kredek, farby dla całej grupy, ryzę papieru i plastelinę. I to był przez długi jedyne czas wyposażenie. Potem przyniosłam jeszcze kilkadziesiąt książek dla dzieci (moje dzieci mają bardzo bogatą bibliotekę). Przedszkole dostało lewy odbiór od Straży Pożarnej bo cały czas szukali kasy na schody przeciwpożarowe. Tych schodów nie ma do dzisiaj (minęło7 lat, mijam to przedszkole codziennie). Nauczyciele cały czas za plecami dyrektorki mówili, ze oszukuje ich na pieniądzach. Wiem od matki dziecka orzeczeniem, ze oszukiwali zatrudnianych terapeutów do dziecka i skończyło się to sądem pracy. Dyrektorka przedszkola przez Fundację została zwolniona pod koniec roku w atmosferze skandalu. Ona była dyrektorką dwóch przedszkolach. Potem z drugiego przedszkola (po kilku latach) wyprowadzała ją Policja. O tym już tylko czytałam artykuł. W Fundacji dyrektor finansowy zawsze na mnie sprawiał wrażenie upośledzonego, ktoś mi potem powiedział, że on faktycznie ma jakieś deficyty i ta Fundacja powstała trochę po to, żeby miał jakiś dyrektorski stołek. Fundacja Familijny Poznań prowadzi tez placówki we Wrocławiu i tam były afery, które skończyły się prokuratura i sądami. Gdybym miała do wyboru posłać któreś z dzieci do prowadzonej przez nich placówki a uczyć dzieci sama w domu, to wybrałabym to drugie, choć byłby to dla mnie dramat.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • makurokurosek 18.04.19, 15:32
    "Niczego w tym przedszkolu nie było. Pierwszego dnia, jak mój syn tam poszedł, po krótkiej rozmowie z jego nauczycielką, podjechałam do Papier Biuro Szkoła i kupiłam kilka kompletów kredek, farby dla całej grupy, ryzę papieru i plastelinę"

    W każdym państwowym przedszkolu rodzice kupują wyprawkę czyli dokładnie te rzeczy które wymieniłaś, ŻADNE PAŃSTWOWE PRZEDSZKOLE TYCH PRODUKTÓW NIE OFERUJE.
    Proponuję przejść się po innych państwowych przedszkolach i zobaczyć jak w nich wygląda wyposażenie. Od lat przedszkola nie są dofinansowywane, ze względu na ciągłe reformy szkolnictwa pieniądze ( których i tak jest niewiele) od lat ładowane są w pierwszej kolejności w szkoły.
  • livia.kalina 18.04.19, 15:57
    W tym przedszkolu nie było -NIC, czym dzieci mogłyby się zająć. Mój starszy syn, zanim poszedł do zerówki w Familijnym Poznaniu, był w innym przedszkolu 3 lata, mój młodszy syn w dwóch poznańskich przedszkolach spędził w sumie 4 lata. W każdym było normalne wyposażenie, dzieci miały czym sie bawić, zajmować do czasu pierwszego zebrania, kiedy to były robione zbiórki na plastyczne wyprawki.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • livia.kalina 18.04.19, 23:51
    Mój młodszy syn drugi rok chodzi do nowego przepięknego państwowego przedszkola. Jest w nim wszystko, przedszkole wyposażane jest luksusowo, w sumie brakuje tylko własnego basenu.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • szarsz 18.04.19, 16:55
    W przedszkolu moich dzieci wyposażenie wyglądało normalnie, miały kredki, zabawki, nowe meble. Między jednym a drugim dzieckiem przeszła generalny remont kuchnia i została wyposażona w nowy sprzęt, między innymi i w piec konwekcyjny za 10 tysięcy. Jeszcze za pierwszego dziecka wszystkie sale wychodzące na południe zostały wyposażone w klimatyzację.

    Wiem, że próbujesz coś udowodnić, ale nie pomijaj rzeczywistości.
  • szarsz 18.04.19, 15:21
    > część placówek zarówno szkolnych jak i przedszkolnych
    > została przekazana do prowadzenia przez fundacje
    > ( Familijny Poznań/ Wrocław

    Nie została przekazana, ale wybudowana z prefabrykatów na terenach miejskich. Przedszkola familijnego Wrocławia były 2 - 3 razy droższe od miejskich A funkcjonowały różnie. Dokładnie tak samo jak miejskie.
  • makurokurosek 18.04.19, 15:34
    Może we Wrocławiu, w Poznaniu były to placówki które już istniały.
  • livia.kalina 18.04.19, 15:59
    To do którego akurat chodził mój syn to było nowe przedszkole, w wynajętych pomieszczeniach od Szkoły Podstawowej.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • szarsz 18.04.19, 16:56
    Tak, we Wrocławiu. Może są też w istniejących budynkach, tego nie wiem.
  • ga-ti 18.04.19, 14:28
    Ciekawe, co na to wyborcy z okręgu radnego, ciekawe ilu ich stać na prywatne szkoły?
    Ech.
    Ale o ile mi wiadomo to nie żyjemy w państwie totalitarnym, ludzie pracujący mają swoje prawa, jednym z nich jest prawo do strajku. Hm, ale co tam prawo dla pana radnego, prawo się zmieni albo przemilczy.
  • zona_glusia 18.04.19, 14:49
    ga-ti napisała:

    > Ciekawe, co na to wyborcy z okręgu radnego, ciekawe ilu ich stać na prywatne sz
    > koły?
    Nie stać ich to niech posłuchają rady udzielanej nauczycielom i znajdą sobie lepszą pracę.
  • aagnes 18.04.19, 14:40
    Przez takie egoistyczne miernoty umysłowe upadek edukacji jest bliski. takie nawoływanie: zwolnić, niech ida na kasy, wywalic na zbity pysk, do łopaty - przeciez to nic innego niz sredniowieczne palenie na stosie kozła ofiarnego. stado baranów powtarza w kółko to samo.
    efekt bedzie taki, ze : istotnie mlodzi, prężni w wiekszych miastach gdzie sa inne mozliwosci pracy - odejda. zostana Ci, ktorzy maja chwile do emerytury i juz im sie ogolnei niespecjalnie chce szukac czegos nowego, tacy, ktorzy wyciagaja poki moga na dodatkowych zajeciach kase na przeżycie. Do zawodu nie przyjdzie nikt nowy, mlody, srednia wieku wsrod nauczycieli jest coraz wyzsza, zamiast szanowac, doceniac to motłoch wypowiada sie o czyms o czym nie ma pojecia.
    obserwuje to wszystko i załamana jestem, ze moja corka w 5 klasie podstawowki jest dopiero na poczatku drogi i co ja czeka po powrocie do szkoly? upokorzeni, zaszczuci nauczyciele. no ale dosc na tym, motłochu i miernot nie da sie ani przekonac ani zmusic do myslenia o czyms innym niz wlasnym tyłku.

    --
    Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się.
    Winston Churchill
  • zona_glusia 18.04.19, 14:54
    Głupota. I nie warto takich pomysłów rozważać na serio.
  • ira_08 18.04.19, 14:56
    Super. Co prawda nie można kogoś zwolnić za legalny strajk, no ale czas wstać z kolan i nie przejmować się jakimś lewackim prawem - zmieni się w nocy, z mocą wsteczną. Prywatyzacja szkolnictwa - super! Wykształcenie dla bogatych, a reszta do roboty, zapitalać na lepszy sort. Jeszcze tylko by wyjść z UE, żeby miska ryżu wydawała się luksusem. I stworzyć narodowy Internet, żeby nikt się nie dowiedział, że w Niemczech mają mięso .

    Myślę, że cały kraj należy sprywatyzować. Służbę zdrowia, policję, wojsko. Jak chcesz być zdrowy i bezpieczny - płać.
  • kagrami 18.04.19, 15:40
    Moje nastoletnie dzieci przerobiły roznych nauczycieli Od przedszkola. Neutralnych byla garstka. Reszta po polowie: pierwsza zasluguje na solidną podwyżkę a druga, niestety, na kopa.
    A moze ankiety wsrod rodzicow jakos by zmobilizowały tych, ktorzy nic nie robią dla tych dzieci? Bo są tacy przecież!

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • ida_marcowa1 18.04.19, 15:49
    Bo rodzic ma kompetencje by oceniać nauczyciela... ba! On ma kompetencje by oceniać lekarza, policjanta, prawnika, urzędnika, pracownika specjalnego, ratownika, pielęgniarkę i wszystkich innych patologicznie pracujący smile Moja droga, by ocenić cudze kompetencje trzeba czegoś więcej, niż umiejętności obsługi googla. Owszem, nauczyciele jak każda grupa zawodowa powinni być poddawani ocenie, ale na pewno nie będą robić tego rodzice czy uczniowie w ankietach.... w dudach się poprzewracało smile
  • saphire-2 18.04.19, 15:48
    Wspaniale smile
    Przyjdzie tłum młodych nauczycieli i tych trochę starszych za pensję 1800 - 2300 netto. Na pewno. Chyba że wtedy gdy przyjdą PiSowscy nauczyciele, od razu będzie kasa na podwyżki choć kilkaset złotych.
  • janja11 18.04.19, 18:14
    saphire-2 napisała:

    > Wspaniale smile
    > Przyjdzie tłum młodych nauczycieli i tych trochę starszych za pensję 1800 - 230
    > 0 netto. Na pewno. Chyba że wtedy gdy przyjdą PiSowscy nauczyciele, od razu będ
    > zie kasa na podwyżki choć kilkaset złotych.

    A wiesz, że to całkiem możliwe. Smutne nauczycielki same się wyeliminują ( mała strata), dobra zmiana zatrudni swoje smutne nauczycielki za dobrą kasę (jakościowo podobne, za to droższe).
    Obecne gwiazduchny edukacji, będą miały wreszcie szansę sprawdzić się na wymarzonej posadzie kasjerki w hipermarkecie na L, albo na B.
  • saphire-2 18.04.19, 18:20
    Myślisz, że jeśli ktoś będzie miał dobre kwalifikacje i należał do PiS to taka osoba dostanie w szkole na dzień dobry 5000 a nie 2000?
    No to jest całkiem możliwe, takie pytanie przy rozmowie kwalifikacyjnej o to na jaką partię się głosowało.
  • janja11 18.04.19, 18:28
    A nie pokazała już dobra zmiana, że ma partyjny substytut na każdą posadę?
    I kto im zabroni więcej towarzyszce/ towarzyszowi zapłacić?
  • saphire-2 18.04.19, 18:39
    No to tylko cieszyć się. Od września szkoły będą wspaniałe. PiS zatrudni swoich nauczycieli za 5000 dla stażysty i 8000 dla dyplomowanego. Będzie jak w raju, już niedługo smile
    Dzieci będą uczone w końcu przez najlepszych specjalistów smile
    A ci specjaliści będą radośni i pogodni.
  • bezkres 18.04.19, 17:22
    Niezbyt duże miasto, strajkowały wszystkie szkoły, do zwolnienia więc kilkuset nauczycieli. Szkoda, że ten pan nie wie, ilu nauczycieli ucieka z zawodu po fali hejtu i takich pomysłów jak jego. A ja Wam powiem, jak deforma wpłynęła na decyzje rodziców - zwykle pytania o korepetycje miałam końcem czerwca, telefony w sierpniu i początkiem września. W tym roku - marzec. Dzieci jeszcze do liceum się nie dostały, a już rodzice myślą o ich maturach za 4 lata (przedmiot - biologia). Szkolnictwo zdaje się prywatyzują sami rodzice smile
  • 123zielona123 18.04.19, 17:43
    Prywatyzacja niekoniecznie musi oznaczać brak dostępu dla biednej większości. Teoretycznie istnieje bon edukacyjny
  • super_hetero_dyna 18.04.19, 22:43
    Pomysł dobry, ale kierownictwo PiS nie ma tyle charakteru, żeby się na to zdecydować. Po prawdzie miękkie z nich wacki. Nie mówiąc o tym, że to przecież lewica, to na żadną prywatyzację szkolnictwa się nie zgodzą.
  • dramatika 18.04.19, 23:02
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Pomysł dobry, ale kierownictwo PiS nie ma tyle charakteru, żeby się na to zdecy
    > dować. Po prawdzie miękkie z nich wacki. Nie mówiąc o tym, że to przecież lewic
    > a, to na żadną prywatyzację szkolnictwa się nie zgodzą.

    Ależ zgodziliby się, przy takich samych obciążeniach podatkowych. Obawiam się nawet, że to własnie ten facet miał na myśli mówiąc o prywatyzacji oświaty.
  • tanebo2.0 18.04.19, 23:10
    wiesci24.pl/2019/04/13/ujawniamy-dzieci-politykow-pis-chodza-do-prywatnych-szkol/
    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • betty_bum 19.04.19, 10:00
    Prywatyzacja szkolnictwa to proces, który już się dzieje, bez żadnych odgórnych decyzji.
    Szkoły publiczne coraz częściej zapewniają opiekę przez kilka godzin dziennie i zajmują organizacją egzaminów zewnętrznych.
    Dobra edukacja jest prywatna, szkoły, kursy, korepetycje.
  • morekac 19.04.19, 10:04
    Jak prywatyzacja, to i rynkowe ceny pracy.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • saphire-2 19.04.19, 10:15
    No dokładnie. Teraz w dobrej szkole prywatnej z czesnym 2000 nauczyciel zarabia dobrze a nawet bardzo dobrze. Ale w przeciętnej szkole prywatnej z czesnym 600-1000 zł zarobki nauczycieli są niższe niż w zwykłej państwowej. Moja koleżanka tak pracuje i niedługo się zwalnia. Zresztą rotacja jest duża, bo nauczyciele wolą pracować w szkole publicznej za wyższe wynagrodzenie albo w ogóle gdzie indziej.
    Będzie dobra edukacja prywatna, zresztą tak naprawdę to już jest, tylko to nie kosztuje kilkaset złotych a dwa tysiące miesięcznie w dużym mieście.
  • tanebo2.0 18.04.19, 23:42
    oko.press/pis-potrzebny-okragly-stol-i-gleboka-reforma-systemu-oswiaty-takiej-hucpy-jeszcze-nie-bylo/
    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.