Dodaj do ulubionych

Idą święta i co to będzie???

19.04.19, 18:17
Jakoś tak się składa, że w każde święta które spędzamy w większym gronie - ktoś z nas palnie jakąś gafę albo dziecię zapragnie podzielić się świeżo nabytą wiedzą.
Moje ulubione: duże grono rodzinne przy stole, ciotki, babcie i wujkowie itd. Moje dziecko ( wówczas siedmioletnie) zapytało:
Dziecko: Mama, a ty z tatą to robisz seks?
Ja: ( jak już odetchnęłam głęboko) porozmawiamy potem.
D: ale robisz?
szept od strony gości : " robi, robi"
D: i za każdym razem potem jest dziecko, po tym seksie?
J: Chodź , dziecko na powietrze!
D: ale jest dziecko czy nie ma???? za każdym razem???
znów jakiś podlec z gości " nie ma, nie ma"
D: < myśli> .... aaaa, bo pewnie tata je za mało zdrowych rzeczy!
Ostatnią kwestię dziecię wygłosiło już w drzwiach, a rechot szanownej starszyzny gonił nas jeszcze na podwórku. do końca wizyty ktoś nakładał mojemu mężowi a to kiełbaskę, a to ogóreczka ze słowami " jedz zdrowe rzeczy!"
Macie jakieś wspomnienia z których simiałyście się duuuużo póxniej?
Edytor zaawansowany
  • kosmos_pierzasty 19.04.19, 18:21
    Fajne smile
    Nie, nie mam podobnych wspomnień.
  • tak_to_nowy_nick 19.04.19, 18:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • bukietlisci 19.04.19, 18:30
    Także życzę Ci aby ten czas był dla Ciebie miły, aby ludzi nie byli w stosunku do Ciebie podli . Aby Ci się coś wreszcie w życiu udało; może wtedy nie będziesz tak ułomnie próbować zdobyć poklask w necie.
  • pani-nick 19.04.19, 18:41
    smile
  • kosmos_pierzasty 19.04.19, 18:51
    Prawda, że cudna riposta? smile
  • pani-nick 19.04.19, 19:26
    Chyba sobie przekopiuje wink
  • rosapulchra-0 19.04.19, 22:17
    To są życzenia, które nigdy się nie spełnią. Bo nie zasługują na taką osobę, jaką jest ten znany na forum hejter.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • ardiss1 19.04.19, 18:35
    No zasłona. .. weź nick wyluzuj😁
  • mikams75 19.04.19, 18:36
    a jakies konkretne porady wychowawcze, jak zapanowac nad peplajacym dzieckiem? big_grin
  • flegma_tyczka 19.04.19, 20:06
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • bukietlisci 19.04.19, 20:16
    Posłuchaj. zgłaszam cie do moderacji. możesz sobie być małym żałosnym człowieczkiem ale nie sądziłam że posuniesz się do obrażania nieznaneg sobie dziecka. żal.
  • livia.kalina 19.04.19, 21:31
    Wygaś sobie gazeciarza i wszystkie jego pacynki. To serio jest bardzo dobra rada. Nic nie stracisz.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • znowu.to.samo 19.04.19, 18:31
    Piękne 😂
    Ja akurat mam wspomnienia z przychodni. Na ścianie wisiał wielki plakat z napisem UŻYWAJ PREZERWATYW. Poczekalnia pełna ludzi, a ja (wtedy jakieś 6-7 lat) głośno zaczęłam wypytywać: Taaaatooo, a co to jest ta prezerwatyyywaaaaaaa???? Tata na to udał że mocno się zastanawia nad czymś i odpowiedział "nie przeszkadzaj mi bo myślę" 😂
    Pamiętam że byłam nieugięta i żądałam natychmiastowej odpowiedzi. Wskazując palcem na plakat powiwdziałam " ale tu jest napisane: używaj prezerwatyw!!!"

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • ichi51e 19.04.19, 18:32
    A czemu mowisz ze potem o tym pogadacie? “Tak. A uszy myles?”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bukietlisci 19.04.19, 18:36
    cóż. zatkało mnie. przy tych wszystkich ciotkach dziecko zagłębia sekrety mojego życia seksualnego. swoją drogą, żadna z nobliwych osób nie poczuła się urażona niestosotwnym tematem. trochę mnie to zaskoczyło, bo to raczej taka sztywna starszyzna.
  • stara.gropa 19.04.19, 18:48
    Ta starszyzna też kiedyś robiła seks. big_grin

    --
    Fafik: Ludzie są smutni, bo nie mają czym merdać.
  • berdebul 19.04.19, 20:34
    Albo jeszcze robi big_grin
  • znowu.to.samo 19.04.19, 21:01
    Seks sie robi???
    Przypomniało mi się jak w latach osiemdziesiątych, moich młodzieńczych, uprawianie seksu określało się ROBIĆ TO, albo TO ROBIĆ, hehe
    Nie wiem jakich teraz młodzież używa określeń między sobą na uprawianie seksu, i nie wiem czy chce wiedzieć, hehe


    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • boogiecat 19.04.19, 22:08
    Kontratak jest dobra metoda, ale nie zawsze ma sie refleks😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 19.04.19, 18:50
    Ahaha.
    Ja wiem czemu może cię to zawstydzać, bo NIE UPRAWIASZ SEKSU ze swoim mężem!
    I powiedzieć w tej sytuacji "tak" to żywne kłamstwo, mąż się obruszy. A powiedzieć "nie" to będzie skandal w rodzinie.
    Ależ cię dziecko zagięło. tongue_out
  • alicia033 19.04.19, 19:05
    peszą cię pytania o seks. Ale to się da wypracować.
    I traktuj dziecko poważnie - jak będzie czuło, że je tak traktujesz, to nie będzie potrzebowało teatru i widowni. Niestetywinkdzieci (też) lubią robić show doskonale wyczuwają nasze słabości. Jeśli jest trakowane poważnie i po partnersku, to potrzeba publicznych popisów, kosztem ciebie, mu spada.
  • bukietlisci 19.04.19, 19:09
    ok. ale ja nie prosiłam o psychoanalizę przez net. opowiedziałam zabawną historię i spytałam czy znacie podobne. w związku z tym Twoja odpowiedź jest bez sensu.
  • nowaczek1 19.04.19, 21:24
    Wrzucając taką opowieść na forum, możesz być pewna, że ktoś dokona dogłębnej analizy tego przypadku smile
  • bukietlisci 19.04.19, 21:50
    oraz analizy związku. oraz analizy dzieciństwa. a może moja prapraprababka miała pod górkę z mężem i dlatego teraz nie lubię dyskutować publicznie o moim życiu seksualnym? a ogólnie jestem blondynką i tu już jest pole do popisubig_grinbig_grinbig_grin
  • aerra 19.04.19, 20:16
    Mój ostatnie z czym wyskoczył, to na imprezie chrzcielnej kuzynki, jej chrzestnej, którą widzieliśmy pierwszy raz na oczy (żona kuzyna szwagierki, coś w ten deseń) powiedział, że on nie chodzi do kościoła, bo nie wierzy w żadnego boga. A potem dodał, że mógłby w olimpijskich wierzyć, bo są całkiem fajni. I nordyccy też. Była nieco zszokowana, chociaż nie wiem czemu, bo na samym chrzcie nie byliśmy, a jak przyjechaliśmy to szwagier powitał nas głośnym: czołem antychrysty!
  • nenia1 19.04.19, 21:14
    Moje tylko raz strzeliło, w przedszkolu, na dzień matki, dzieci składały życzenia od siebie swoim mamom, i moje dziecko w trakcie życzeń się rozkręciło i z wielkim w głosie entuzjazmem zakończyło swoje życzenia hasłem: "i życzę ci mamo, żebyś miała duuuużo kolegów". Co bardzo ubawiło siedzących w sali rodziców i rozległ się gromki śmiech. Więc potem zważywszy na efekt jaki wywołało moje dziecko kolejne dzieci również życzyły mamom dużo kolegów.
  • boogiecat 19.04.19, 21:47
    Moja corka lat 9 - dwa lata temu na wakacjach poszlismy na wycieczke po takim dzikim przyladku na Gwadelupie, mialo byc 3 godziny marszu, wyszlo 8 godzin, zabralismy jedna jedyna buteleczke wody, pogubilismy sie, nie bylo zasiegu zeby znalezc droge, przyladek taki bardziej dzunglowaty, z jakimis wielkimi skalami po ktorych w kolko wchodzilismy i schodzilismy, ja sie panicznie boje robali i innych wezy, generalnie jeden wielki koszmar😀

    W koncu udalo nam sie stamtad wydostac, zlapac zasieg, bylismy wykonczeni, prawie sie czolgalismy a zostalo jeszcze bardzo sporo drogi do naszego domku bo zrobilo sie bardzo pozno i wszystkie autobusy mogace nas dowiezc juz sie skonczyly, i wypatrzylismy ogromny skrot przez teren takiego czegos a la Club Med, ze baroerki i ochrona na wjezdzie i generalnie nie mozna sie tam dostac bez karty otwierajacej furtke...
    Stoimy i kombinujemy, ze moze poprosimy zeby nam dali przejsc, ale jakos patrzac na wartownika tracimy wiare w nasza sile perswazji i zaczynamy obmyslac plan nielegalnego przejscia i nagle cudowna okazja- smutny wartownik wychodzi na chwile i sie oddala i w tym samym czasie ktos wyjezdza samochodem wiec brama sie powoli zamyka, mamy chwile na decyzje i reakcje- biegniemy!
    I wtedy corcia zaczyna wrzeszczec takim zmanierowanym glosikiem «  Ale my tu nie mozemy wejsc, to jest zabronione!!!!! » Facet ja wzial pod pache i przedostalismy sie do srodka, potem trzeba bylo przejsc przez caly teren i do konca sie czulismy jak scigani przestepcy😁

    Czesto nam sie to przypomina w roznych sytuacjach, mala sie teraz tez z nami z tego smieje 😀



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bukietlisci 19.04.19, 21:52
    big_grin
  • kolibeer2 19.04.19, 22:09
    hmm..
    córka młodsza lat wtedy tak z 5-6 - siedzi przy stole z dorosłymi (dużo i raczej nobliwi) , dziadek jej co i rusz podsuwa co lepsze kęski, a na pytanie dziadziusia:
    - chcesz wnusiu sosiku?
    - tak dziadku, możesz mi tu napier..dolić!
    mężowi barszczyk wrócił nosem smile)
    powiedzenie o nap. na talerzyk weszło do kanonu powiedzeń rodzinnych smile


    --
    Jędza_do_kwadratu
  • boogiecat 19.04.19, 22:17
    😆😆😆 ol dzizas!



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bukietlisci 19.04.19, 22:26
    Cudnebig_grin
    to mi przypomniało: dziecko nie moje, ale przyjaciół . piknik rodzinny w firmie, wszyscy bardziej holyłudzcy niż Paris Hilton.
    Ogólne słodzenie i bułka przez bibułkę. z rozrywek: między innymi mecz rodzinny. dziubasek przyjaciół ( wówczas niespełna czteroletni) przymierzał się do kopnięcia piłki z hasłem w słodkim ustach " kulwa, tlafie tlafie!!!!" . a ponieważ nóżka za hiny nie chciała trafić w piłkę - zawołanie bojowe młodego mieli okazję usłyszeć niemalże wszyscy, bo powtarzał
    nie trafił.
  • mikams75 20.04.19, 00:06
    genialne! big_grin
  • eweliska18 22.04.19, 10:08
    😂
  • stephanie.plum 19.04.19, 23:36
    młody zimą tego roku brał aktywny udział w przyjmowaniu księdza po kolędzie.
    to znaczy - trzeba było wyjść na rozstajne drogi, a akurat zadymka była, księdza wyczekiwać i zaprosić do domu
    (tak się tu robi, a jak się nie robi, to dobrodziej się nie pcha sam.)
    tłumaczę młodemu, że raz do roku ksiądz proboszcz odwiedza ludzi w domach.

    kolęda się odbyła.

    następnej niedzieli dążę przez główną nawę niewielkiego kościółka do komunii, synalek idzie obok mnie.
    wokół cisza, skupienie...
    i nagle młody na cały głos:
    - ooo, mamo, to ten ksiądz, który cię w domu odwiedza!!!

    (nie o Wielkanocy, ale też świątecznie...)

    --
    idę tam, gdzie idę
  • thaures 21.04.19, 23:48
    Obiad rodzinny u moich rodziców, z przyjezdną rodziną z dwoma uroczym córkami. Mój sześcioletni syn- oaza spokoju i kultury - w trakcie posiłku pyta czy może coś powiedzieć. Tak , oczywiście. I syn głośno wypala " dupa" , po czym wraca do spożywania obiadu. Mnie przy tym nie było, niestety, bo bym ze śmiechu umarła, ale mąż oniemiał.
  • agata_abbott 22.04.19, 12:12
    O, to mi przypomniało... córka (6lat) jeździ z mężem na basen. No i któregoś dnia wchodzą do szatni (męskiej), a ta od progu wypala na cały głos: „ręce w górę, majtki w dół, fuj, fuj!” (To podobno był jakiś tekst - z piosenki? - który krążył od jakiegoś czasu w jej grupie w przedszkolu) smile)

    --
    teoriachaosu.blog/
  • flegma_tyczka 22.04.19, 09:43
    Ha ha... Mam nadzieję, że nie byłaś z mężem big_grin

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • lumeria 22.04.19, 00:33
    Stałam ze znajomym malym dzieckiem w kolejce do kasy. Przed nami długowłosa osoba w dżinsach z takimi dziurami tylko troche nizej umiejscowionymi:
    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRKEBUjcW9eVSLoajMl1D6CzheP_xzUOzc_o-hPEudvdFamLBTt

    Usłyszałam tylko „O! Dziura!” I paluszki młodej już grzebały w czeluściach. Osoba przed nami okazala się facetem i również okazało sie, że paluszki zaplataly się w nitkach. Ooooo….jeżu!!! Nigdy tak nie plonelam ze wstydu….
  • flegma_tyczka 22.04.19, 09:42
    I dobrze. Może w końcu młodzieniec kupi są całe spodnie. Co to za moda z dziurami.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • manon.lescaut4 22.04.19, 11:23
    Hahaha! Jak dla mnie wybrałaśsmile
  • ravny 22.04.19, 09:50
    Lata temu w czasach singlowania, przyjeżdżam na spotkanie rodzinne, dopadają mnie mali bratankowie i zostaję publicznie przepytana:
    "ciociaaa a gdzie są twoje dzieci?
    -nie mam
    "jak to nie masz dzieci? tak w ogóle nie masz dzieci?
    -nie mam
    "ale urodzisz sobie dzieci?
    -hahaha
    "ciociaa kiedy sobie urodzisz dzieci? urodzisz sobie dwóch dzieci jak my?
    -yyyyy
  • agata_abbott 22.04.19, 12:09
    Wprawdzie jeszcze nie mielismy tego typu rozmowy, ale moja córka dobrze reaguje na typowo naukowe fakty:
    -„Ty z tata to robisz seks?”
    -„no tak, inaczej nie byłoby ciebie i twojego brata”
    -„i za każdym razem jest dziecko?”
    -„nie, do zapłodnienia może dojść tylko w dni płodne, a to tylko kilka dni w miesiącu. Poza tym nawet w te dni prawdopodobieństwo wynosi tylko ileś tam procent. Jak chcesz, to możemy poczytać o tym, jak wrócimy do domu”

    smile

    Poza tym, co w tym dziwnego, ze uprawiasz z mężem seks? Nie jest to raczej tajemnica, skoro macie dzieci...smile

    --
    teoriachaosu.blog/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.