Dodaj do ulubionych

Pies w domu - realia, koszty, DT?

20.04.19, 20:24
Zainspirowana wątkiem o małym psie, chciałam zapytać forumowe psiary o realia życia z psem. Mam kota schroniskowego, spokojnego i akceptującego inne zwierzęta. Od jakiegoś czasu myślę nad adopcją psiaka, nawet dziś rozesłałam kilka maili do fundacji z olx. Ale o psach nie mam zielonego pojęcia. Moje pytania do psiar:
Czy zostanie domem tymczasowym na początek to dobry pomysł? Przydają się DT bez doświadczenia?
Ile miesięcznie wydaje się na średniego psa? Bez zabawek, akcesoriów, chodzi mi o stałe koszty, czyli szama, wet, co jeszcze?
Co Was zaskoczyło przy pierwszym psie? Czego nie przewidziałyście, a okazało się trudne?
Edytor zaawansowany
  • bergamotka77 20.04.19, 20:42
    Pies wymaga spacerów co najmniej 3 razy dziennie poza tym lubi towarzystwo człowieka i nie da się go zostawić samego na weekend bez opieki.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kermicia 20.04.19, 20:52
    To wiadomo, mamy gdzie wychodzić i prawie zawsze ktoś jest w domu.
  • princesswhitewolf 21.04.19, 21:52
    Jak ktos mieszka w blokach to 3 razy dziennie. Jak ktos ma duzy ogrod to raz na dzien dla odmiany zapachow to milo.

    No i zalezy od rasy. Acz nie od wielkosci. Jesli ktos ma psa wymagajacego duzej ilosci ruchu to i przestrzen potrzebna bo musi taki bardzo szybko moc biegac.
    Natomiast kanapowiec to chetnie sie przejdzie ale bigac to na minute moze.

    Psy sa rozne i okolicznosci zyciowe właścicieli
  • misterni 21.04.19, 23:11
    Jak ktoś ma dom z ogrodem, na spacery również powinien wychodzić z psem trzy razy dziennie. Wielkość ogrodu nie ma znaczenia, no chyba, że ktoś z nim po nim biega. Niektóre psy nie chcą się nawet w nim załatwiać, ponieważ traktują ogród, jako "przedłużenie" domu.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • princesswhitewolf 22.04.19, 09:23
    Co znaczy z psem biegac? To cos nie tak z psem albo jego treningiem ze musi ktos z nim biegac bo sam nie pobiega. W zyciu nie biegalam za zadnym psem i one same biegaja czy w parku czy w ogrodzie

    Poza tym English Setter czy Chow Chow potrzebuja ledwo co biegu, a raz na dziennie za dlugi spacerek wystarczy, a taki Husky potrzebuje ogromnej ilosci biegania. Po srodku miedzy nimi jest cala skala psow z roznym zapotrzebowaniem.
    Z zalatwianiem to tez kwestia treningu. Psa mozna nauczyc gdzie konkretnie ma sie zalatwiac w ogrodzie. ( I tak wielkosc ogrodu ma znaczenie).Chyba ze ktos mieszka w blokach no to wtedy nie ma wyjscia
  • ajaksiowa 22.04.19, 09:37
    Nie brałabym na DT psa w ciemno.

    --
    ,,Czy wyzwolenie społecznei ekonomiczne jest możliwe bez przemocy?Nie.Czy jest mozliwe z uzyciem przemocy?Nie,,
  • misterni 22.04.19, 15:10
    Dla psa ogród, to dom. Lubi w nim leniuchować, jak każdy. No chyba, że faktycznie jest to wybieg na cztery hektary i może nie tyle biegasz psem, co stymulujesz do biegania. Albo jest tych psów kilka, wtedy w zabawie ze sobą, również biegają. Inaczej po prostu leniuchują jak najbliżej swojego człowieka, czyli najczęściej leżąc przy wejściu do domu. 😉
    Miałam kilka psów domowo - ogrodowych i w każdym przypadku tak to wyglądało, nawet w przpadku cocker spaniela, kompletnie ześwirowanego psa. A nie, przepraszam, on nie leniuchował, on po prostu, jak nie był wybiegany na spacerze, po prostu wszystko niszczył do okoła, tak go energia rozsadzała. 😂😂
    No i jakoś nie chciał wybiegać się sam, w ogrodzie. Dziwak. 😂

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • princesswhitewolf 22.04.19, 23:45
    .....mialam pudla w dziecinstwie ktory biegal nawet jak szalony po mieszkaniu. Potem byl szalejacy jamnik-morderca. Jezu, ten to nie tylko biegal ale skakal jak zajac i latal jak podejrzewam. Potem byl Tybetanski Spaniel, ale on malo ruchu potrzebowal i byl to wybitnie inteligentny pies, potem byl Hamilton Senior krzyzowka Collie z Golden Retriever i z nim raz dziennie sie szlo i biegal jak wsciekly po parku. Teraz mam kolejnego psipsiusia Rough Collie i raz dziennie wychodzimy ale ja nie laze z nim tylko puszczam w parku no i on biega. Tak sam jesli nie ma innych psow. Duzo tez wacha. Lubi wlezc do stawu poplywac albo sie uflagac w blocie wycierajac sie w to blocko. W domu gania koty ( mam 3 koty aktualnie a opowiesc o kotach mojego zycia tez bylaby na pare linijek bo mialam ich wiele oj wiele), a w ogrodzie gania Psipsiripsi czasami jak mu przyjdzie ochota. Z kazdym psem wychodzilam raz dziennie i zaden nie cierpial na nadwage, kazdy dlugo zyl w zwiazku zapewne z bardzo dobrym odzywianiem bo ja im ptoki kupuje, goruje i tak moi rodzice robili tez i nie jedziemy na puszkowym.
  • princesswhitewolf 22.04.19, 23:47
    >Dla psa ogród, to dom. Lubi w nim leniuchować, jak każdy.

    nie. u nas ogrod to przyczyna moich brudnych pazurow w niedziele przez 3/4 roku z wyjatkiem zimy. Dzis sadzilam rozmaryn, tymianek, oregano, fuksje, marakuje i pnace kiwi.
  • beauty_agadir 20.04.19, 20:44
    Do DT trafiają psy z interwencji,z trudnymi doświadczeniami i nierzadko zwichrowaną psychiką.Nie wydaje mi się by dla osoby która o psach nie ma pojęcia to dobry pomysł.Co do kosztów miesięcznych różnie - możesz karmić Irijen za 300 zł lub tańszą karmą.Niektore psy wymagają większych wydatków związanych z pielęgnacją.Moze poczytaj jeszcze trochę i zdecyduj się na pieska z adopcji (najlepiej młodego bez problemów wymagających doświadczonego behawiorysty) lub pieska z pewnej hodowli.
  • kermicia 20.04.19, 20:52
    Czytam od dawna. O kotach zresztą też. Wydaje mi się, że blogerzy trochę płyną w tych swoich wpisach. Mam kota, który je polecaną przez weta bezzbożowkę, a kosztuje mnie to naprawdę grosze, bo kupuję w necie i w dużych worach. A na blogach kocich straszy się ludzi, że za mniej niż 200 zł miesięcznie na karmę, to torturowanie zwierzaka. Wychodzi na to, że lepiej mu w schronisku niż u ludzi, którzy nie kupią najdroższej karmy.
    Czytam też o karmieniu (psów) tylko mięsem z dodatkami. Różne są nurty, ciekawa jestem, jak i za ile Wy karmicie.
  • kermicia 20.04.19, 20:55
    PS. nie chcę chyba z hodowli, tylko kundelka. Kot schroniskowy się sprawdził smile
  • kocynder 21.04.19, 23:30
    Co do kosztów: nikt ci nie odpowie. Bo inne będą koszty wyżywienia potężnego ale flegmatycznego bernardyna a inne także dużego ale żywiołowego goldena, inne średniej wielkości energicznego boksera a nieporównywalne ospałego basseta, inne przy malutkim kanapowym "cziłku" a inne przy też niewielkim ale dynamicznym westie. Tak samo jeśli idzie o "klasę" karm. Jedni uznają tylko markowe cudo za 245464234563546434646 złotych za półkilowa paczuszkę i nic poniżej nie spełni ich oczekiwań - inni tylko najtańsze byle-co z dyskontu z owadem w logo. A między nimi jest nieograniczona właściwie ilość opcji pośrednich.
    Miałam w życiu kilka psów - różnych wielkości, ras bądź miksów. I wszystkie karmione były (zgroza!) gotowanym domowo - 1/3 mięsa (dobrego jakościowo!) x 1/3 "wypełniacza (kasza lub ryż) x 1/3 warzyw (z wyłączeniem niektórych, które psom szkodzą!). Wszystkie psy dożywały swoich dni w dobrym zdrowiu i długie to były lata - więc chyba nie najgorszy przepis.
    Podobnie z wetem: moje jakoś (dzięki Bogu) zdrowe były, więc koszt weta = koszt szczepień, no, czasem ściąganie kamienia nazębnego (jeden biedak miał od czasu do czasu ten problem). No, ale jeśli się trafi chorowity egzemplarz - to de facto górnej granicy kosztów weta nie ma.
    Mało tez piszesz o zasadniczych kwestiach, czyli gdzie mieszkasz (dom czy mieszkanie w bloku, jakie tereny w okolicy, czy był;oby gdzie psa "wybiegać" itp), nie piszesz czy prowadzicie raczej domowy czy tez raczej sportowy tryb życia - a to też ma znaczenie przy wyborze psa! Znałam panią, która zakochała się w husky, dla jego błękitnych oczu i wręcz okłamywała hodowcę, że uwielbia ruch i jazdę na rowerze - nie wspomniała tylko, że ruch uskutecznia głównie po centrach handlowych, a na rowerze jeździ coś raz na miesiąc...
    Podsumowując: jeśli ne masz doświadczenia z psami - odrzuć pomysł DT. Do DT trafia sporo psów z problemami, nieufnych wobec ludzi, zastraszanych i z najróżniejszymi przywarami. Lepiej zdecyduj się na pieska choćby ze schrona (skoro nie chcesz rasowca), najrozsądniej już nie szczeniątko, a troszkę podrośniętego (w miarę możliwości nauczonego czystości! wink )i wychowuj. smile Pies to cudowny przyjaciel i dla ciebie i dla twoich dzieciaków, ale nie zapominaj, że to całkiem inna relacja niż człowiek - kot. smile

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • berdebul 20.04.19, 20:56
    KArmienie niejadka-alergika. Wydajemy worek pieniędzy na jedzenie, a zanim odkryliśmy o co chodzi to wydawaliśmy dwa worki pieniędzy na weterynarzy.
    Do tego spacery o 4:30. Paszport i wszelkie jazdy z wyjazdami, lub organizowaniem opieki na czas delegacji.
  • kermicia 20.04.19, 21:00
    Ale pewnie wzięłaś szczeniaka? Przy dorosłym chyba odpada problem z jedzeniem, bo fundacja/schronisko poinformuje, co pies lubi.
    Spacery o 4:30 bo choroba, czy widzi mi się psa?
  • bergamotka77 20.04.19, 21:15
    Miałam z 5 psow i żaden nie potrzebował spaceru o 4. rano. To chore.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • princesswhitewolf 21.04.19, 21:53
    Moze ona lubi o 4tej wstawac...
  • berdebul 22.04.19, 08:47
    Nie lubi, ale to nie mnie się chce siku. wink
  • princesswhitewolf 22.04.19, 09:13
    Pies powinien dluzej umiec trzymac. Mowie to na podst wielu psow jakie mialam i mam
  • berdebul 22.04.19, 09:42
    Nie ma „powinien”. To wypadkowa wieku, ilości i czasu przyjmowanych płynów, oraz godziny ostatniego wyjścia i pójścia spac. Nie widzę powodu, żeby zmuszać ją i przetrzymywać, bo forum uważa że.
  • princesswhitewolf 22.04.19, 13:43
    No dobra..przyznam tu berdebulowi racjeuncertain
  • berdebul 22.04.19, 15:20
    Jeszcze dodam, że mój pies ma prawie 14 lat. wink
  • princesswhitewolf 22.04.19, 23:36
    no to juz na emeryturze
  • margotka28 22.04.19, 09:37
    mój staruszek ze schroniska był ze mną trzy lata. Przez ostatnie trzy miesiące spałam na dole, bo nie wytrzymywał z sikaniem lub kupą i musiałam do wyprowadzać nawet dwa razy w nocy. No, ale on był chory.
  • berdebul 20.04.19, 21:27
    W razie choroby to biegasz i co 15 minut, albo myjesz podłogę. wink
  • 1papryczka.chili 23.04.19, 12:58
    Ja mam niejadka alergika. Jak sobie poradziliście z problemem? Zaczął jeść?
    Tzn mój je ale słabo . Dostaje suchą karmę, która z dotychczasowych idzie mu najlepiej. Hipoalergiczna, bezzbożowa o super składzie. Ze dwa razy w tygodniu ugotuję jakieś mięsko z warzywami. Czasem zje a czasem wyrzucam jak już stoi 2 dni.
  • tola1990 20.04.19, 21:17
    Sredniak to pewnie 150-200zl na samo jedzenie, ja przy pierwszym psie porobilam masę błędów m.in miałam problem z lękiem separacyjnym, z którym nie potrafiłam sobie poradzić - chociaż sama go rozhulalam, osobiście uważam, że DT do którego trafiają psy po przejściach jest dla osób doświadczony. może skoro masz już jakieś Doświadczenie z kotami to DT dla kotow?
  • kermicia 20.04.19, 21:25
    Niekoniecznie po przejściach. Przetrzepałam ogłoszenia adopcyjne i prawie każdy pies, o którym piszą "zdrowy, zsocjalizowany przytulak" przebywa w jakimś DT. No bo niby gdzie mieszkałyby psy nie po przejściach, tylko takie po prostu bezdomne? Wiadomo, że nie nadaję się na razie dla zwierzaka chorego czy w traumie.
  • tol8 20.04.19, 21:25
    Jestem DT- karmę, weta itp zapewnia fundacja. Oferuję dom dla trzech różnych fundacji.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • kermicia 20.04.19, 21:28
    Koszty mogę mieć własne, chodzi mi o naukę bycia psiarzem, zanim podejmę się stałego zobowiązania.
    Możesz napisać, czy masz teraz psa na tymczasie i ile ich już miałaś wcześniej? Cięzko się z nimi rozstać, gdy znajdą dom? I co, jak nie znajdą?
  • aankaa 21.04.19, 01:50
    tol8 napisała:

    > Jestem DT- karmę, weta itp zapewnia fundacja. Oferuję dom dla trzech różnych fundacji.

    a pozostałe rachunki opłaca MOPS
    jak idzie urządzanie ogrodu i ścieżki ?


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • agnieszka2008 20.04.19, 21:29
    Ja nie mogłabym być domem tymczasowym bo jakbym
    wzięła psa to nie chciałabym już go oddać.
  • majenkir 21.04.19, 03:09
    agnieszka2008 napisał(a):
    > Ja nie mogłabym być domem tymczasowym bo jakbym
    > wzięła psa to nie chciałabym już go oddać.


    Ja tak wlasnie wzielam jednego greyhounda - zostal z nami do konca zycia smile.

    Teraz mysle o przyjeciu jakies ciezarnej kotki wink


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mid.week 20.04.19, 21:31
    Ja mam psa z ulicy. Znalazłam się bida, nikt jej nie chciał więc postanowiłam być DT... Od 3 lat taka jestem tymczasowa 😝
    Pies jest średniej wielkości, worek 15kg karmy Bosh active za ok 100 wystarcza na 1,5 miesiaca. Dodatkowo dostaje mięsko 3-4x na tydzień. IMO to 50 zł. Kupuje np szyjki indycze, wygryza chrzastki i ma przy tym kupę zabawy. Ma lśniące futerko, jest pełen energii więc chyba żywieniowe jest ok. Dodatkowo psie ciasteczka - nam służą do nauki grzeczności na spacerach.
    Szczepienia to nie majątek, gorzej z ochroną kleszczowa, albo chorobami. Tu już koszy mogą być naprawę różne.
    Do tego "koszty aklimatyzacji". Mój był zestresowany, przerażony, taka kupa lęków i nieszczęścia. Okropnie przeżywał każde nasze wyjście z domu i odreagowywal to niszcząc. A to zeżarł mi kurtkę, to wyciągnąl blender z szafki i poszatkowal go na wióry, zgryzł buty, torebkę, koc... No dużo się uzbierało. Teraz czuje sie u siebie i czasem tylko wyciąga moja piżamę z łóżka, niesie ja sobie na materac i wącha 🙂
    Jest kochanym siersciuchem, bardzo mądrym i pojętnym. Uczymy sie grzeczności z YT. Tam są porady na każdy temat. Gdybym o tym wiedziała wcześniej nie miałabym tylu zniszczeń.
  • hosta_73 21.04.19, 10:38
    Ale fajna, optymistyczna historia 😊.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • slonko1335 20.04.19, 23:00
    Dt to świetna opcja żeby sprawdzić czy się podoła i nie zobowiązać. Zanim zdecydowaliśmy się na psa przez nasz przeszło ładnych kilka i tez na początku nie mieliśmy doświadczenia. Dostaliśmy odpowiedniego psa dla rodziny bez doświadczenia po prostu. Jak pies nie choruje nie ma ogromnych wydatków. Najwięcej kasy kosztowała nas sterylizacja i szkolenia. Mamy niedużego psa wiec żarcie kosztuje grosze. Jak kupie karmy za dwie stowy to na trzy miesiące wystarczy a może i na cztery, kupuje karmę dobrej jakości. Raz w roku szczepienie 60 dwa razy odrobaczanie po 10 obroża na pchły raz w roku 85. Problemem są wyjazdy . Psiaca juz ułożona ale kupę czasu jej trzeba było poświęcić jak była mlodziakiem.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 20.04.19, 23:02
    A i tymczas otworzył mi oczy na wiele spraw o których wcześniej nie miałam pojęcia przede wszystkim zweryfikowal moje marzenia o dużym psie w mieszkaniu na 3 piętrze.....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kermicia 21.04.19, 01:35
    A co w tym złego? Mieszkam na 3 własnie, a sąsiedzi zza ściany mają labradora...
  • majenkir 21.04.19, 03:14
    Nic zlego dopoki labrador sam zejdzie po tych schodach. Dwa z moich borzojow pod koniec zycia trzeba bylo we dwie osoby wystawiac na dwor - na pietrze nie daloby rady....

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • slonko1335 21.04.19, 07:42
    Nic złego dopóki ten labrador jest w stanie wejść i zejść o własnych siłach. Mieliśmy owczarkowatą sunię na tymczasie której trzeba było zrobić zabieg jak była u nas. To była kwestia tylko dwóch dni akurat gdy nie mogła sama chodzić ale nie wyobrażałam sobie żeby to mogło trwać dłużej. Upewnilo mnie ze naszego przyszłego psa musze być w stanie sama wnieść na to 3 piętro.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • czekoladazkremem 21.04.19, 09:56
    Labrador w bloku - straszne.
  • slonko1335 21.04.19, 13:22
    Czemu? Labrador potrzebuje ecnisci człowieka, pracy meczacej psychicznie i ruchu nie ma dla niego znaczenia czy śpi w domku czy mieszkaniu.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • boo-boo 20.04.19, 23:08
    Nigdy kosztów posiadania psa nie liczyłam, a miałam ON-ki na stanie. Jedno co napisze - pies wymaga poświecenia mu czasu- ale jak dla mnie to sama przyjemność była. Zresztą realia życia z psem mogą się zmienić i wyliczenia szlag trafią.
    Psy szukające DT...no nie wiem czy jako niedoświadczona psiara bym się zdecydowała- często są to psy po przejściach.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • peonka 21.04.19, 07:13
    Ja myślę, że DT to fajny pomysł. Nie masz obowiązku brac każdego psa, którego Ci zaproponują. Widuję sporo ogłoszeń, że pies szuka DT, bo pani umarła, i z kanapy pies może trafić do schronu, albo potrzebuje np specjalnej karmy (nerkowej, urinary) a w warunkach schroniskowych jest to trudne do zapewnienia. Zależy od psa i schroniska/fundacji. Te "przejścia", zmieniające psa w niemożliwą do zrozumienia bestię, naprawdę nie są takie częste...

    --
    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
    pomagam.pl/wg4b0gsy
  • kosmos_pierzasty 21.04.19, 07:51
    Realia są takie, że psy są rozbrajająco słodkie. Przygotuj się na zmasowany atak słodyczy smile
  • princesswhitewolf 21.04.19, 21:54
    Pieknie napisane
  • czekoladazkremem 21.04.19, 10:03
    Pies to nie tylko koszty. Trzeba mieć jeszcze czas - spacery, zabawy, wychowanie, opieka w wakacje itp. Weź pod uwagę, że nie wszędzie można zabrać psa, my odkąd mamy labradora wybieramy na wakacje tylko te miejsca, gdzie zwierzę jest akceptowane - w Polsce. Za granicę jeszcze nie próbowaliśmy wyjechać, nie wiem, jak wyglądałaby podróż z psem samolotem i jakie byłyby koszty.
  • saskia44 21.04.19, 10:28
    Samolot bedzie trauma dla psa.
  • peonka 21.04.19, 12:40
    Samolot dla psa to raczej nie jest dobra opcja na wakacje... Jeśli chcecie lecieć daleko, to raczej pies w domu z opiekunem. Ale są miejsca za granicą, gdzie można dojechać samochodem i tez przyjmują psy smile

    --
    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
    pomagam.pl/wg4b0gsy
  • ajaksiowa 21.04.19, 14:42
    Wyżywienie 10 kg suni(mięso i warzywa) kosztuje około 80 zł,byłoby taniej gdyby mogła je$ć ryż i karmę z puszki ale musi być na diecie.😀

    --
    ,,Czy wyzwolenie społecznei ekonomiczne jest możliwe bez przemocy?Nie.Czy jest mozliwe z uzyciem przemocy?Nie,,
  • berdebul 21.04.19, 20:16
    Jada drób? suspicious Bo podejrzanie tanio. Mam 8kg na diecie domowej i jest drożej (wołowina + morskie ryby).
  • kermicia 21.04.19, 20:01
    Rany boskie, napisali do mnie że chcą mi dać w tymczas sunię 22 kg. Mam wysłać maila żeby przysłali umowę. Jeju jeju o co pytać?
    -czy sunia zna się na czystości
    -czy sunia lubi koty
    -czy gryzie rzeczy
    -czy chodzi na smyczy i zna podstawowe komendy
    -czy? co jeszcze??
  • wilan.an 21.04.19, 20:27
    Jaka ma historię, traumy
    Jak z agresją na inne psy, ludzi, rowery itp.

    Pies który mocno ciągnie czy w agresji czy w panice o tej wadze wymaga już realnej fizycznej siły. Słaba osoba może wyskoczyć z butów więc ocen swoje możliwości. Móje 25 kilo nie wyjdzie z mają mamą lub teściową, bo ciągnie powąchać.... Je ciągnie za sobą. Ja i mąż tego problemu nie mamy, ale siły zdecydowanie inne.
  • kermicia 21.04.19, 20:34
    O rany, a na zdjęciach wydaje się mała, taka do kolan. Piszą, że energiczna indifferent
  • wilan.an 21.04.19, 20:54
    Zobacz sobie Springer spaniela, to mój
    Też do kolan, energiczny że hohohoho 😁.
    Wiesz ja ogólnie polecam sama może pojedź zobacz. Oceń w tak zwanym realu i pogadaj.
    Moja koleżanka wzięła kota z fundacji. Opis wyglądał tak: przemiły, kochany mruczący dżentelmen. Lubi spokój, jest trochę zdystansowany, ale każdego dnia daje wyraz uczuciom i przywiązaniu.
    Po okazało się że dżentelmen znaczy że nie zniża się do poziomu kota i nie sika do kuwety, zdystansowany czyli nie pozwala się głaskać, dotykać i brać na ręce, a uczucia owszem wyraża, w nocy wyjąc😁😁. Panie zapomniały dodać że odłowiły dzikiego samca w piwnicy, obcięły mu futrzane co nieco, a on jest z tego powodu obrażony i wku@#$_$# na całą ludzkość. Też bym była. Wyszło po małej awanturze. Koleżanka się śmieje że ma współkotatora, a nie peta, ale co zrobić.
  • mid.week 22.04.19, 09:19
    Jedz ja zobaczyć. Do zwierzaka trzeba iskierki w serduchu, wtedy nawet jak Kindle Paperwhite, przez przypadek oczywiście, spadnie z szafki tak pechowo, ze trafi miedzy ząbki i kazde się przezuc doszczętnie, to mowisz "no trudno, moglam go schowac do szuflady". Jedź poczuj to i.... nastaw sie na wszystko 😉 Moze byc tak, ze psina zmiane zniesie idealnie, czego wam życzę, ale jeśli będzie zestresowana to i śmierdząca sprawa na dywanie moze sie przytrafić i ciagniecie na spacerze i pogryzienie butów. Dywan mozna zwinąć, buty schować, na spacer iść z bobkami karmy w kieszeni. Najważniejsze to zeby lubic TEGO zwierzaka i chcieć sie dla niego troche poświęcić. Trzymam kciuki.
  • anagat1 21.04.19, 20:42
    DT zawsze sie przydaje. Tylko nie bierz na poczatek trudnego psa z jakas ewidentna trauma. Utrzymanie zalezy od karmy sa dobre- drogie I tanie- byle jakie. Moj pies ma 10 lat. Niedawno nagle zachorowal nam na zapalenie trzustki. Koszt weta- 400 euro w ciagu trzech dni i specjalistyczna niskotluszczowa karma dozywotnio. Do tego pies ma zwyrodnienie stawow I jest dozywotnio na lekach p/ bolowych.
  • bovirag 21.04.19, 20:54
    Wzięcie psa to była najlepsza decyzja w życiu. Nasz jest mały, dorosłe ważą ok 7 kg. Nie napiszę o cenie karmy, bo mieszkam za granicą i ceny są różne. Koszty weterynaryjne również. Wyjazdy wakacyjne dostosowalismy do psa. Jeździmy Tak, gdzie możemy z nim przebywać. Również za granicami. Na weekendy zostawiamy go z dorosłym synem. Jest przekonany i wniósł tyle radości w nasze życie, że trudno to nawet opisać.
  • bovirag 21.04.19, 21:01
    Poczytaj sobie o diecie BARF. Mojej teściowej udało się pięknie wyprowadzić owczarka niemieckiego ze zwyrodnienia stawów i dolegliwości z tym związanych.
  • sasha_m 21.04.19, 20:58
    DT - nie polecam od razu takiego zobowiązania wobec fundacji. Poza tym do DT trafiają trudne przypadki, dobrze mieć jakieś ogólne doświadczenie z psami, dobrze dla Ciebie, bo fundacja może by i chciała.
    Ja mam małego psa, 2,5 kg. Karma ze średniej półki ok. 60 zł, wet to nieduże koszty, pies nie choruje, więc tylko szczepienia okresowe ok. 100 zł rocznie. Co 2 miesiące 110 zł groomer. No i co 4 tyg. od wiosny do jesieni preparat antykleszczowy 30 zł.
    Jeśli weźmiesz psa dorosłego, odpadnie Ci nauka zachowania czystości i niszczenie chałupy. Mój kilogramowy szczeniak poobgryzał wszystkie narożniki w listwach przypodłogowych i rogi stolika kawowego, a zostawał sam tylko na krótko. Dodatkową atrakcją były na początku nieprzespane noce, jak przy dziecku 😃 Zaznaczam, że to moje osobiste doświadczenia ze szczenięciem. Poza tym pies dorosły ma ukształtowany charakter, a ze szczeniaka nie wiadomo, co wyrośnie. W moim przypadku, gdy zdecyduję się na drugiego, na pewno będzie to pies starszy.
  • kermicia 21.04.19, 22:46
    Ten "mój" ma 1,5 roku. Trochę duży, skoro 22 kg, a Twój 2,5 wink) Masz yorka?
  • sasha_m 21.04.19, 23:20
    Tak, yorka 😃 Przy 22 kg znacząco wzrastają koszty karmy.
    Zapytaj w fundacji o przeszłość psa, dlaczego tam trafił i na jakie ewentualne trudności powinnaś się przygotować, czy wymaga leczenia, czy mieszkał na dworze czy w domu, itp. Trzymam kciuki, żeby trafił Ci się lajtowy egzemplarz ☺️
  • vinca 21.04.19, 23:00
    Rozwazam przygarniecie psa, i wlasnie na poczatku bylo dla mnie oczywiste ze powinien to byc szczeniak, ale im dluzej nad tym mysle tym bardziej dochodzę do wniosku że właśnie powinien to byc jednak trochę starszy piesek. Jakie są ewentualne wady przygarniecia psa powiedzmy 2letniego? Szukam psa malego, nie stanowiącego zagrożenia dla małego dziecka i królika, przewidywalnego.
  • sasha_m 21.04.19, 23:26
    Poszukaj przez fundacje, DT lub w schroniskach, w których pracują wolontariusze. Oni o swoich podopiecznych dużo wiedzą i na pewno pomogą w wyborze odpowiedniego psiaka. Na fejsie obserwuję fundację Mikropsy, do nich trafiają tylko małe pieski.
  • solejrolia 22.04.19, 10:06
    Nie licze kosztów.
    Staram się nie analizować (dla mojego zdrowiawink i nerwów ) ile wydałam pieniędzy na operacje, lasery, rehabilitacje, nocne zabiegi na cito, wizyty lekarskie u specjalisty typu psi ortopeda, oraz specjalistyczne badania, RTG, badania krwi, sama kuźwa nie wiem co jeszcze... dla mojej ukochanej psicy, i niektóre z takich samych badań dla drugiej psicy.
    Szczepienia , obroża na pchły/kleszcze, czy witaminki to mały pikuś, jeśli chodzi o koszty....
    Plus to, że w czasie leczenia i rekonwalescencji nie mogłam iść do pracy (tzn czasem brałam pracę do domu, ale to nie było do końca opłacalnewink)
    plus płatne szkolenia - te tym bardziej nie analizuję, bo dla mnie to hobby i super spędzanie czasu.
    Z hotelu skorzystaliśmy tylko raz, i zostawiliśmy tam jednego psa , bo drugi został z moją mamą. Pobyt w hotelu był połączony z psim szkoleniem, więc rewelacja, wydatek jak najbardziej racjonalnywink.
    Karmię kupuję jednorazowo 2x15 kg wory Brit lub Bosch, zaoszczędzam na przesyłce , czasem karma schodzi wolniej, czasem blyskawicznie (zalezy ile mam czasu na gotowanie domowe).

    Także pieniędzy nie liczę. I postrzegam posiadanie psów wylącznie w kontekście poświęcanego czasu- a poświecam im bardzo dużo czasu i uwagi ! Z tymże to są członkowie naszej rodziny i jest to moje hobby i sposób na spędzanie mojego wolnego czasu, odskocznia od problemów, od nadmiaru obowiązków, a często dostosowuję prace zawodową pod moje psy.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • jkl13 23.04.19, 11:37
    Mam cocker spaniela - znajdę.
    Koszty:
    - sterylizacja - 200 zł (psica trafiła do nas jako około 3-letnia suka, niewysterylizowana),
    - karma - ok. 80 zł miesięcznie (kupuję wielki wór karmy przeznaczonej dla spanieli, koszty to ok. 160 zł, starcza na 2 miesiące)
    - fryzjer - 80 zł co dwa miesiące (niestety spaniele wymagają wizyt u fryzjera, o czym nie wiedziałam, bo sierść rośnie im na potęgę i w ekspresowym tempie. Mieszkam na wsi, strzygę psa dla własnego komfortu i wygody, bo ilość błota jaką wnosi na łapach, brzuchu i uszach, o ile nie są przystrzyżone, przerasta moje możliwości sprzątania).
    - tabletki na kleszcze - 180 zł rocznie (działają cudownie, pies biegający codziennie po łąkach i lasach jeszcze nigdy nie miał ani jednego kleszcza)
    - szczepienie - ok. 100 zł rocznie

    Wcześniej miałam małego kundelka - znajdę. Koszty dużo mniejsze, wystarczała mu zwykła sucha karma (koszt ok. 30 zł miesięcznie) i raz w roku szczepienie. Potem doszły tabletki na serce - ok. 50 zł miesięcznie. Pies dożył 14 lat, wyprowadzał się sam - wystarczyło otworzyć drzwi i szedł na spacer, powrót oznajmiał szczekaniem (dla zgorszonych - mieszkam na wsi, za moim płotem są pola, łąki i staw oraz mały lasek, wówczas miałam tylko 2 sąsiadów, pies u nikogo nie brudził, kup z pól nie sprzątam). Był cudowny i wszyscy przeżyliśmy jego odejście. Obiecałam sobie wówczas, że nie będę miała innego psa. Wytrzymaliśmy pół roku, potem przygarnęliśmy naszego obecnego spaniela.
    Pamiętaj, posiadanie psa wciąga smile
  • stwory_z_mchu 23.04.19, 11:49
    Ja tak na szybko.
    Jak trafisz na dobrą fundację to DT to fajna sprawa. Tylko musisz powiedzieć, ze nie miałaś jeszcze psa i nie masz doświadczenia, więc potrzebujesz wsparcia (finansowego (?) i merytorycznego). Jakby co to mam przyjaciółkę w kuj-pom, która ma fundację, czasami szuka DT dla zwierzaków pod swoją opieką (bo sama ma 4 psy i sporo kotów), wtedy ona pokrywa koszty u weta, karmę i jest pod tel jak coś się dzieje i trzeba pomóc. Gorzej, jak wcisną Ci psa i radź sobie sama.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • biala_ladecka 23.04.19, 12:15
    Aktualnie mam trzeciego psa. Każdy jest/był inny. Inne usposobienie, potrzeby, problemy. Pierwszego psa miałam od szczeniaka, dwa kolejne wzięłam młode dorosłe ze schroniska i to jest moim zdaniem dużo lepsza opcja.
    Aktualnie wydaję ok. 50zł/mc na karmę, ale zamawiana jest hurtem, gdybym kupowała po paczce w zoologicznym zapłaciłabym spokojnie 2x tyle. Do tego jakieś przekąski typu kości, smaczki itp. 15zł/mc. Zjedzonych z nami warzyw i owoców mu nie liczę wink Pielęgnacja sierści (choć to kundel, ale wymagający) 150zł/ 3-4 razy w roku. Na weta idzie sporo: w sumie ok. 200zł/mc (pies miał długo problemy z giardiozą, typowo schroniskowa przypadłość + to przypadek wybitnie uzdolniony w szukaniu kłopotów). Ostatnio wyliczyłam, że w trakcie życia zużyje ok. 18000 woreczków na odchody, to też koszt.
    Jeżeli rozpatrujesz psa ze schroniska, co Ci mogę doradzić, to określ jasno swoje "potrzeby" i staraj się ich trzymać. Szukanie psa to długa i czasem wyboista droga, wbrew pozorom stabilne emocjonalnie, nieduże psy nie czekają w schronisku miesiącami, czasami to kwestia dni i pies jest już w nowym domu. My jeździliśmy kilka miesięcy, w tym czasie poznaliśmy sporo psów, na widok których serce się łamało. Bywały też sytuacje, że pracownik schroniska wzbudzał w nas poczucie winy, że nie chcemy psa, któremu nie bylibyśmy w stanie zapewnić należytej opieki. W końcu trafiliśmy na tego jedynego i co dzień dziękuję sobie, że rozsądek zwyciężył nad emocjami, dzięki czemu i my i pies jesteśmy razem szczęśliwi.
    Aktualnie dojrzewam do przygarnięcia jeszcze jednego ogonka smile


    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.