Dodaj do ulubionych

Świąteczne wpadki

21.04.19, 21:40

Co u Was, emamy? Święta wypadły idealnie, czy też coś się sknociło i będzie co opowiadac za parę lat? big_grin
U mnie: Stwierdziłam, że jak typowa śląska baba na obiad zrobię kluski i roladę. Niestety nie miałam praski do ziemniaków, wpadłam na ,,genialny" pomysł zblendowania tych ziemniorów ( w moim mniemaniu nie będzie wtedy grudek - no nie było...;p). Zamiast super klusek jedliśmy ziemniaki do rolady naprędce dogotowane, gdyż z masy na kluski zrobiła się kleista papka, która nijak nie chciała się odkleić pomimo wsypania całego opakowania maki ziemniaczanej... chłop wszedł do kuchni, popatrzył, stwierdził że sobie to usmaży - w rezultacie wyszły całkiem niezłe placuszki ziemnaczane big_grin big_grin





--
Lubię placki
Obserwuj wątek
    • vinca Re: Świąteczne wpadki 21.04.19, 22:20
      Mąż mnie wkurzył i nic nie przygotowałam (tylko zurek). Na śniadanie zjedliśmy kanapki z żółtym serem. Na obiad pojechaliśmy do rodziny i tym sposobem nie umarlismy z głodu.
    • daniela34 Re: Świąteczne wpadki 21.04.19, 22:43
      Wyszło idealnie, może dlatego, że kompletnie "bez spiny", bardzo prosto i na luzie i że świętujemy tylko z najbliższą rodziną- sernik (pierwszy raz pieczony z tego przepisu) wyszedł prefekcyjnie, babki się udały, rogaliki z białym serem naprędce zaimprowizowane, żeby wykorzystać resztę sera od sernika, chyba wejdą na stałe do repertuaru, kurczak, żurek i surówka z czerwonej kapusty też w porządku. Sałatka śledziowa zeszła już w całości, więc może jutro zrobię warstwową, żeby było coś oprócz chrzanu z jajkiem do wędliny.
        • daniela34 Re: Świąteczne wpadki 22.04.19, 10:51
          A proszę: 4 szklanki mąki. 3 łyżki cukru, cukier waniliowy, 25 dkg masła, 200ml śmietany, 2 dkg drożdży. Z mąki, cukru i masła zrobić kruszonkę, dodać drożdże rozpuszczone w śmietanie (rozczyn nie musi rosnąć), zarobić. Ciasto nie musi rosnąć. Wałkować, wykrawać , nakładać nadzienie, zwinąć rogaliki. Posmarować rozkłóconym jajkiem, piec w 180 stopniach. Nadzienie było improwizowane. Ale mniej więcej poszło 0,5 kg twarogu sernikowego, cukier do smaku, skórka pomarańczowa, trochę mielonych migdałów i kokosu. Po upieczeniu smaruję lukrem startym że szklanki cukru pudru i soku wyciśniętego z połówki pomarańczy.
    • beata985 Re: Świąteczne wpadki 22.04.19, 08:19
      A wystarczyło je potraktować zwykłym tłuczkiem do ziemniaków...😜na przyszłość pamiętaj...smacznego.

      --
      Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
    • kura17 Re: Świąteczne wpadki 22.04.19, 08:21
      ja zapomnialam o imieninach siostry uncertain
      wlasnie sobie przypomnialam, napisalam do niej i bladam o wybaczenie ... milczy ... moze spi???
      przynajmniej prezent wczesniej wyslalam, ale nie wiem, czy juz doszedl ...


      --
      "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
    • konsta-is-me Re: Świąteczne wpadki 22.04.19, 14:55
      Zrobilam sernik wedle nowego przepisu i wyszla zupa sernikowa. Ale jakos sie upiekla.
      Makowiec nie wyszedl za dobry.
      Zaspalam na śniadanie swiateczne, ktore wlasnorecznie robiłam (byl gosc) i zastal mnie rozczochrana w pizamie 😂😂😁👍
    • ga-ti Re: Świąteczne wpadki 22.04.19, 15:17
      Raczej wszystko ok, jesteśmy sami u siebie, więc luz, sałatka bardzo smaczna, kończymy drugą miskę, biała kiełbasa też smaczna, kupiliśmy trzy rodzaje, wędliny dostałam w prezencie, wędzone 'domowo' - dobre, tylko za dużo, nawet żurek mi wyszedł, choć robiłam pierwszy raz w życiu. Dziś tylko obiad z opóźnieniem, bo się okazało, że podany w internecie czas pieczenia mięsa - 1 godzina- jest za krótki, ale jesteśmy tak objedzeni, że spokojnie poczekaliśmy.
      Moja babcia ziemniaki na kluski mieliła w maszynce do mięsa, tylko na grubszym sitku.
    • rosapulchra-0 Re: Świąteczne wpadki 22.04.19, 15:19
      Jedyny świąteczny akcent w tym roku to był żurek z białą kiełbasą, boczkiem i cebulką. Zrobiłam w domu, zawieźliśmy z mężem do najstarszej, najedliśmy się po kokardę, potem zięć zrobił pyszny deser i tak nam minęła świąteczna niedziela smile Młodsze obie wczoraj pracowały, więc żurek im zrobiłam już w piątek.. albo we czwartek, nie pamiętam, za to w sobotę zrobiłam barszcz czerwony z uszkami big_grin i nie, nie pomyliły mi się święta. Mamy dość często angielskiego gościa, któremu od czasu do czasu serwujemy nasze tradycyjne potrawy, np. niezwykle jej smakował ten obrzydliwy kotlet mielony z ziemniaczkami i buraczkami big_grin
      Za to za tydzień jedziemy całą rodziną do polskiej restauracji, będzie wypas i, z doświadczenia wiem, pewnie się wytoczymy, a nie wyjdziemy po wyżerce. Doskonalą polską kuchnię tam mają.

      --
      Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka