Dodaj do ulubionych

Zrobiłam publiczną awanturę w kawiarni:)

23.04.19, 12:36
Nawrzeszczalam na całą kawiarnię na faceta, który bił dziecko po głowie, bo się potknęło i przechyliło stolik, zagrozilam policją, a na zakończenie powiedziałam dzieciakom, że bicie jest karalne i jeśli je uderzy następnym razem mogą zadzwonić na policję. Facet się nie odezwał, tylko gorliwie wycierał kawę. Może podziałało
Edytor zaawansowany
  • argentea 23.04.19, 12:39
    Bardzo słusznie. Mam nadzieję, że nie wyżyje się na dziecku, kiedy będzie poza zasięgiem wzroku.
  • 45rtg 23.04.19, 12:40
    verdana napisała:

    > Nawrzeszczalam na całą kawiarnię na faceta, który bił dziecko po głowie, bo się
    > potknęło i przechyliło stolik, zagrozilam policją, a na zakończenie powiedział
    > am dzieciakom, że bicie jest karalne i jeśli je uderzy następnym razem mogą zad
    > zwonić na policję. Facet się nie odezwał, tylko gorliwie wycierał kawę. Może po
    > działało

    Być może bym docenił, ale najpierw musiałbym widzieć całe zajście.
  • iwles 23.04.19, 13:09
    > Być może bym docenił, ale najpierw musiałbym widzieć całe zajście.


    szukasz okoliczności łagodzących dla "tatusia" ?



  • 45rtg 23.04.19, 13:20
    iwles napisała:

    > > Być może bym docenił, ale najpierw musiałbym widzieć całe zajście.
    >
    > szukasz okoliczności łagodzących dla "tatusia" ?

    Zanim będę szukał okoliczności, to chciałbym w ogóle wiedzieć, co zaszło.

  • wenecja8 23.04.19, 13:49
    Facet bił dziecko po głowie.
  • 45rtg 23.04.19, 13:51
    wenecja8 napisała:

    > Facet bił dziecko po głowie.

    A powinien Niemca po kasku. Nawet nie będę próbował Ci wyjaśniać, jak nieprecyzyjne to jest określenie. Widzę, że nie dotrze.
  • wenecja8 23.04.19, 13:56
    Nawet nie próbuj, bo widzę do czego zmierzasz.
  • double-facepalm 24.04.19, 00:26
    Stosował przemoc fizyczna. Dlaczego uważasz ze jest na to jakieś społeczne przyzwolenie?
  • 45rtg 24.04.19, 09:33
    double-facepalm napisała:

    > Stosował przemoc fizyczna. Dlaczego uważasz ze jest na to jakieś społeczne przy
    > zwolenie?

    Konkretnie bym chciał wiedzieć, czym była ta rzekoma "przemoc".
  • iwles 23.04.19, 14:31
    NIE MA okoliczności łagodzących dla bicia. A już szczególnie dla bicia dzieci. I że po głowie - to zupełnie karygodne.


    45rtg napisał:

    > Zanim będę szukał okoliczności, to chciałbym w ogóle wiedzieć, co zaszło.


    to co w pierwszym poście nie wystarcza ?





  • 45rtg 23.04.19, 15:04
    iwles napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > Zanim będę szukał okoliczności, to chciałbym w ogóle wiedzieć, co zaszło.
    >
    > to co w pierwszym poście nie wystarcza ?

    No nie. Ale ja jestem dziwny, bo na przykład nie łykam krzykliwych tytułów i skrótów z gazet, tylko zastanawiam się nad całą treścią.
  • double-facepalm 24.04.19, 16:17
    Ta jasne, jakby ktoś ciebie skatowal (=brutalnie pobil) to nazwałbys to pieszczotami i prosił sprawcę o więcej.
  • 45rtg 24.04.19, 16:33
    double-facepalm napisała:

    > Ta jasne, jakby ktoś ciebie skatowal (=brutalnie pobil) to nazwałbys to pieszcz
    > otami i prosił sprawcę o więcej.

    Łżesz jak piesz.
  • krowa_morska 23.04.19, 12:40
    Dobrze zrobiłaś, brawo. Też mi się zdarzało, np. gdy na plaży, na ręczniku obok, baba biła płaczącego kilkulatka klnąc przy tym siarczyście na malucha. Nikt inny nosa zza parawanu nie wystawił, dopiero na mnie się gapili, gdy nad nią stałam i groziłam policją.
  • marusia_ogoniok_102 23.04.19, 12:42
    Na takie ludzkie odpadki zwykle nic nie działa. Chociaż... przemówiłaś nieco jego językiem, może dotrze. Choć najlepiej byłoby jego samego palnąć w łeb. Mocniej.
    Oby się nie mścił na dzieciaku sad

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • verdana 23.04.19, 12:44
    Może nie, bo się nie odezwał, a myślałam, ze mnie zbluzga.
  • vinca 23.04.19, 12:47
    Fajnie, ze zareagowalas. Obawiam się tylko, że gdy gość znajdzie sie sam na sam z dzieckiem, dziecka nie bedzie komu obronic...
  • zlajedza 23.04.19, 12:58
    Trzeba to było pchnac na stolik tak żeby kawa się rozlala a potem w ramach kary za to co zrobił wylać mu te resztę co została na łeb. Na koniec powiedzieć żeby nie bił dziecka po głowie bo istnieje ryzyko że mu coś uszkodzi i już jako dorosły będzie taki durny jak on.
  • scarlett74 23.04.19, 13:02
    Dobrze zrobiłaś. Jeżeli gość publicznie nie ma oporów, żeby uderzyć dziecko, to tym bardziej w zaciszu domowym..😖Ale może dzieć zrozumie, ze bicie przez ojca jest złe, skoro obca osoba ochrzania ojca, a ten się nie stawia.Może następnym razem powie o tym sąsiadce/rodzinie/nauczycielce(?), może nie będzie myślało, że tylko ono jest winne.Smutne...
  • moja_codziennosc 24.04.19, 08:01
    vinca napisała:

    > Fajnie, ze zareagowalas. Obawiam się tylko, że gdy gość znajdzie sie sam na sam
    > z dzieckiem, dziecka nie bedzie komu obronic...

    Ale sam fakt, ze to uczyniła zrobi dużo dobrego dla tego dziecka. Okazanie mu współczucia, gdy dzieje mu sie krzywda pozytywnie wpływa na jego wrażliwość a poza tym ma potwierdzenie ze jedyny słuszny swiat ustalony przez tatusia nie jest taki słuszny obiektywnie.
  • rosapulchra-0 23.04.19, 13:14
    Od tej strony cię nie znałam smile Ale, oczywiście bardzo dobrze zrobiłaś. Prawdopodobnie ja również bym zrobiła awanturę, gdybym coś takiego zobaczyła.
    Pamiętam jedną taką sytuację, gdy koleżanka na ulicy zaczęła "klapować" swojego pięcioletniego syna. Wiele ostrych i gorzkich słów ode mnie usłyszała wtedy. Nie wiem, jak to podziałało, ale przy mnie trzymała łapy z dala od dzieci.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • chatgris01 23.04.19, 13:15
    Dobrze zrobiłaś. Biedny dzieciak.
  • milamala 23.04.19, 13:16
    Verdano bardzo slusznie zrobilas. To taki gorliwiec "wychowujacy"dzieci, ktory sam musi byc poinformowany. Nie wiem czy pomoze, oby.
  • betty_bum 23.04.19, 13:22
    Zrobiłaś awanturę, dopiłaś kawę i zadowolona z siebie wróciłaś do swoich spraw, zostawiając dzieci same z upokorzonym publicznie i to na ich oczach, agresywnym facetem.
    Taka sytuacja wymaga interwencji, ale nie takiej, żeby pogorszyć sytuację.
    Analogicznie, mąż mięśniak bije żonę, w restauracji jakaś kobieta (to ważne) robi mu awanturę, kończąńcą się radą, niech pani na przyszłość dzwoni ma policję . Chciałabyś być na jej miejscu, kiedy zamkną się drzwi mieszkania?
    Na przyszłość skup się na tym, żeby najpierw przerwać atak, rozładować sytuację.
    Połajanki nie zmienią takiej osoby. Wystarczyło podejść i zapytać jak gdzieś dojechać albo o coś innego.
  • z_lasu 23.04.19, 13:34
    Spróbowałam to sobie wyobrazić. Kawiarnia, trochę ludzi. Przy stoliku faceta z dzieckiem zamieszanie - dziecko trąca stolik, facet się unosi gniewem, tłucze dziecko - wszystkie oczy zwrócone na nich. W tym momencie spokojnie podchodzi Verdana i pyta gościa "jak dojechać?" big_grinbig_grinbig_grin
  • betty_bum 23.04.19, 13:44
    Scena z awantura z pewnością była bardziej widowiska.
  • z_lasu 23.04.19, 14:00
    Była sensowna. W przeciwieństwie do pytania o drogę.
  • memphis90 23.04.19, 14:45
    "Przepraszam pana, wie pan jak dojechać na najbliższy KOMISARIAT...? No, się pan zaraz dowie..."

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • czarniejszaalineczka 23.04.19, 14:57
    smile

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • claudel6 23.04.19, 16:22
    big_grin
  • misterni 24.04.19, 01:07
    😂😂

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • verdana 23.04.19, 13:44
    Była przy tym starsza dziewczynka, na oko 10-letnia. Przynajmniej teraz wie, że to co robi facet - raczej dziadek, niż ojciec- nie jest normalne i ma prawo o tym kogoś poinformować. 8-letni chłopak też już wie. Chyba to im się bardziej przyda, niż pytanie o drogę.
  • 45rtg 23.04.19, 13:49
    verdana napisała:

    > Była przy tym starsza dziewczynka, na oko 10-letnia. Przynajmniej teraz wie, że
    > to co robi facet - raczej dziadek, niż ojciec- nie jest normalne i ma prawo o
    > tym kogoś poinformować. 8-letni chłopak też już wie. Chyba to im się bardziej
    > przyda, niż pytanie o drogę.

    No dobrze, a jak w końcu wyglądało to "bicie po głowie"? Bo to równie dobrze może oznaczać uderzenie w twarz krzesłem, jak i szurnięcie otwartą dłonią po włosach. Ja wiem, że dla teoretyczek wychowania to jest to samo, ale jednak...
  • verdana 23.04.19, 13:52
    Bił dzieciaka ręką. Po głowie. Rozumiem, ze jak nie krzesłem, to wszystko jest w porzadku?
  • 45rtg 23.04.19, 13:54
    verdana napisała:

    > Bił dzieciaka ręką. Po głowie. Rozumiem, ze jak nie krzesłem, to wszystko jest
    > w porzadku?

    No ale co, stał i tłukł tak z góry pięścią raz za razem?
  • wenecja8 23.04.19, 14:00
    Bicie po głowie polega na tym, że rozpędzasz coś (w tym wypadku swoją rękę) i uderzasz tym czymś w głowę dziecka. Uderzenie powoduje wyhamowanie przedmiotu na głowie dziecka powodując ból.
    Uprzedzajac: tak, klaps też jest biciem; nie, głaskanie po głowie nim nie jest.
    Narysować czy ogarniesz?
  • 45rtg 23.04.19, 14:08
    wenecja8 napisała:

    > Bicie po głowie polega na tym, że rozpędzasz coś (w tym wypadku swoją rękę) i u
    > derzasz tym czymś w głowę dziecka. Uderzenie powoduje wyhamowanie przedmiotu na
    > głowie dziecka powodując ból.
    > Uprzedzajac: tak, klaps też jest biciem; nie, głaskanie po głowie nim nie jest.

    Wolałbym jednak odpowiedź od verdany, którą uważam za dość poważną i myślącą osobę. Niedojrzałe fantazje jakiegoś podekscytowanego, doraźnego nicka mnie nie interesują.
  • wenecja8 23.04.19, 14:13
    Wiedziałam że nie dotrze. Trudno, może ktoś inny skorzysta na definicji bicia.
  • flegma_tyczka 23.04.19, 15:16
    Znając histeryczki tego forum oraz fakt, że Verdana koniec końców nie zgłosiła zajścia na policję, więc jednak nawet ona uznała, ze gra nie warta Ćwieczka myślę, że rozdrażniony facet po prostu klepnął dzieciaka raz po głowie "I coś Ty narobił" i tyle.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • bo_ob 23.04.19, 15:21
    flegma_tyczka napisała:

    > gra nie warta Ćwieczka

    Po polsku mówimy "gra niewarta świeczki".
  • claudel6 23.04.19, 16:24
    gazet jest ruską piątą kolumną czy po prostu niedouczony?
  • iwles 23.04.19, 14:35
    45rtg napisał:


    > No ale co, stał i tłukł tak z góry pięścią raz za razem?


    nie, wyjął z kieszeni grzebień i dystyngowanym ruchem przeczesał dziecku włosy uncertain


  • 45rtg 23.04.19, 15:08
    iwles napisała:

    > 45rtg napisał:
    > > No ale co, stał i tłukł tak z góry pięścią raz za razem?
    >
    > nie, wyjął z kieszeni grzebień i dystyngowanym ruchem przeczesał dziecku włosy
    > uncertain

    Odpowiadasz mi tak, jakbyś wiedziała, że właśnie tak było, tylko ja się bez sensu pytam. A przecież nie jesteś verdaną, więc skąd niby Twoje przekonanie, jak wyglądało to zdarzenie?
  • cosmetic.wipes 23.04.19, 20:21
    45rtg napisał:

    > verdana napisała:

    > No ale co, stał i tłukł tak z góry pięścią raz za razem?


    A gdyby siedział i tłukł z boku to by coś zmieniło?

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 45rtg 24.04.19, 09:35
    cosmetic.wipes napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > verdana napisała:
    >
    > > No ale co, stał i tłukł tak z góry pięścią raz za razem?
    >
    > A gdyby siedział i tłukł z boku to by coś zmieniło?

    Dlaczego tak desperacko bronicie się przed odpowiedzią na takie proste przecież dla naocznej świadkini pytanie?

  • flegma_tyczka 23.04.19, 15:14
    Ale ona ma rację. Jeśli nie zdecydowała się na powiadomienie służb to lepszym wyjściem byłoby rozładowanie sytuacji jakimś neutralnym pytaniem. Może akurat nie o drogę bo faktycznie trochę od czapy.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • wenecja8 23.04.19, 13:55
    betty_bum napisał(a):


    > Połajanki nie zmienią takiej osoby. Wystarczyło podejść i zapytać jak gdzieś do
    > jechać albo o coś innego.

    A pytanie o drogę faceta który leje dziecko po głowie go zmieni?
    Jak ktoś mu powie ma głos że dzieci się nie bije to jest cień szansy że się zastanowi. Albo chociaż będzie się wstydził publicznie bić. Co zrobi w domu to nie wiadomo, przypadkowa osoba ma zerowy wpływ na to jak się taka osoba zachowa w domu. Ale zwrócenie uwagi ma lepszy efekt od udawania że to norma, przynajmniej dzieci dostaną sygnał że coś jest nie tak i może powiedzą komuś kto rzeczywiście może pomóc.
  • aqua48 23.04.19, 14:17
    betty_bum napisał(a):

    > Połajanki nie zmienią takiej osoby.

    Ale uzmysłowią jemu i jego ofiarom, że takie zachowanie nie jest ani normalne, ani właściwe i usprawiedliwione, ani akceptowane społecznie. A może też dadzą do myślenia komuś kto tę scenę widział, ale nie zareagował.
  • betty_bum 23.04.19, 14:26
    Zapominacie, że te dzieci zostały pod opieką wściekłego na sytuację, agresywnego człowieka. Verdanie nie przyłożył, ale wściekłość na sytuację wyładuje na dzieciachuncertain
  • verdana 23.04.19, 14:28
    Czyli należy nie reagować. Leje, niech leje.
  • wenecja8 23.04.19, 14:37
    Albo zrobić fotę i obsmarować w necie, na pewno wtedy nie przeleje wściekłości na dzieci.
  • betty_bum 23.04.19, 14:42
    Należy reagować, ale w myśl zasady „po pierwsze nie szkodzić”. To co w takiej sytuacji realnie można zrobić to przerwać to co się dzieje. To już dużo. Dziecko jest bezpieczne, bijący zauważy, że jego zachowanie podlega obserwacji otoczenia.
  • zawsze-w-drodze 23.04.19, 14:43
    Nie. Ale zareagowałaś słabo.
    Dzieci dodatkowo są zawstydzone publiczną sceną.
    Ty wyszłaś, a one mogły usłyszeć: "to przez was, wasza wina, do czego doprowadzacie" Nie wiesz w jakiej formie to dotrze do matki/ojca, jeśli to rzeczywiście był dziadek.
    Ja bym rzuciła - wkurzył się Pan, ale przecież to się posprząta, zawołam obsługę i skupiła uwagę na dziecku - czy wszystko ok, czy nic mu nie jest. Rzuciłabym do dziecka - że czasem dorośli się tak denerwują, że łamią zasady i że potem zwykle żałują i przepraszają. Bo wiedzą, że to niezgodne z prawem i normami.
    W ten deseń,


  • brenya78 23.04.19, 14:46
    "Rzuciłabym do dziecka - że czasem dorośli się tak denerwują, że łamią zasady i że potem zwykle żałują i przepraszają"

    A skąd wiesz, że ten facet kiedykolwiek przeprosił??
  • zawsze-w-drodze 23.04.19, 14:54
    "Zwykle" zauważyłaś?
    Rzecznik Praw Dziecka robił kampanie na ten temat w 2013 roku.
    Jak mantrę powtarzał, jak należy działć, żeby dzecku pomóc realnie, a nie poprawić sobie poczucie samozajebistości.
  • 35wcieniu 23.04.19, 14:58
    O jezu, nie wytrzymam. Dziecku lanemu po glowie powiedzialabys ze dorosli "sie tak czasem denerwuja"? Tak to mozna dziecku wytlumaczyc dlaczego dorosly przeklina a nie wyjasniac bicie.
  • zawsze-w-drodze 23.04.19, 15:06
    Nie wytrzymuj. Rób po swojemu. Pław się w samozadowoleniu. A że dzieciak dostanie później? Może jeszcze gorzej - choć nie fizycznie, że będzie dźwigał dodatkowe poczucie winy związane ze wstydem? Że ODRUCHOWO - bezie trzymał stronę bliskiej, kochanej osoby, nie obcej baby, więc ostatecznie uzna, że samo narobiło bigosu? A co cie to obchodzi.
    Ważne, że ty błysnęłaś.
    Ech.
  • vre-sna 23.04.19, 15:29
    O czym. Ty pieprzysz?
    Trzeba reagowac, gdy dziecko jest krzywdzone, po prostu.
    A potem ewentualnie myslec dalej.
    Tez kiedys tak samo zareogawalam jak Verdana, dziad na syna darl się tak, ze nie zdzierzylam.
    Dzis spisalabym jego numer rejestracji i zglosilabym na policje, ze istnieje podejrzenie przemocy psychicznej.
    Moim zdaniem zawsze nalezy reagowac, a dopieprzanie sie o to, ze nic wiecej nie zrobila...
    Wyluzuj kobieto...
  • reinadelafiesta 24.04.19, 11:42
    " A potem ewentualnie myśleć dalej"
    Lepsze efekty daje, jak się najpierw myśli, a potem robi.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • iwles 24.04.19, 12:24
    reinadelafiesta napisała:

    > " A potem ewentualnie myśleć dalej"
    > Lepsze efekty daje, jak się najpierw myśli, a potem robi.
    >


    nigdy nie zdarzyło ci się zareagować odruchowo ? bez wcześniejszego "myślenia"?
    Np. przytrzymać przed wbiegnięciem na ulicę ?



  • reinadelafiesta 24.04.19, 14:10
    Wydaje mi się, że to o czym piszesz, to zachowanie odruchowe, automatyczne - i jest jednak czymś innym, niż proponowana tu zasada "najpierw zrobię potem pomyślę"
    Poza tym to, że coś się czasami robi, wcale nie oznacza że jest godne polecenia.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • iwles 23.04.19, 14:36
    betty_bum napisał(a):

    > Zapominacie, że te dzieci zostały pod opieką wściekłego na sytuację, agresywneg
    > o człowieka. Verdanie nie przyłożył, ale wściekłość na sytuację wyładuje na dzi
    > eciachuncertain


    aha, czyli chodzi o miejsce?
    Jak nikt nie zareaguje - dzieciak dostanie w knajpie, a jak zareaguje - to dzieciak dostanie poza knajpą ?

  • betty_bum 23.04.19, 14:44
    Chodzi o to, żeby przestał bić tu i teraz, a jednocześnie nie dać pretekstu, żeby po wyjściu odreagował sytuację na dzieciach.
  • zawsze-w-drodze 23.04.19, 14:52
    Naprawdę nie słyszałyście że publiczne upokarzanie w takich sytuacjach pogarsza sprawę dzieci?

    za poradnikiem RPD z kampanii Reaguj masz prawo" z 2013 roku:
    Jak chronić dziecko przed przemocą: sposoby zgodne z prawem:

    Będąc świadkiem przemocy wobec dziecka w miejscu publicznym, nie udawajmy, że tego nie widzimy. Spróbujmy nawiązać rozmowę z rodzicem, pytając o godzinę, o drogę, o cokolwiek! Chodzi o obniżenie jego poziomu agresji, by – ewentualnie – móc dalej prowadzić spokojną rozmowę o tym, co się dzieje.

    Nie reagujmy nerwowo, obcesowo, agresywnie, bo to wzmaga agresję i nie będziemy w stanie nawiązać z rodzicem jakiegokolwiek kontaktu. Może być i tak, że z tego powodu dodatkowo oberwie dziecko, już w domu, bo na przykład za głośno płakało albo zachowaniem zwróciło uwagę.

    Starajmy się „wyciszyć” emocje rozsierdzonego rodzica i dziecka, próbując prowadzić sensową rozmowę na, z pozoru, nieważny temat i nie dawajmy się zbyć, dopóki nie dotrzemy do celu, czyli nie przekażemy rodzicowi komunikatu, że jednak widzieliśmy, co się dzieje i możemy pomóc, polecając rozmowę z psychologiem, spotkanie ze specjalistą, albo rozmawiając z nim, powołując się na własne doświadczenia.




  • janja11 23.04.19, 19:18
    zawsze-w-drodze napisała:

    >
    > Nie reagujmy nerwowo, obcesowo, agresywnie, bo to wzmaga agresję i nie będziemy
    > w stanie nawiązać z rodzicem jakiegokolwiek kontaktu. Może być i tak, że z teg
    > o powodu dodatkowo oberwie dziecko, już w domu, bo na przykład za głośno płakał
    > o albo zachowaniem zwróciło uwagę.
    >
    > Starajmy się „wyciszyć” emocje rozsierdzonego rodzica i dziecka, próbując prowa
    > dzić sensową rozmowę na, z pozoru, nieważny temat i nie dawajmy się zbyć, dopók
    > i nie dotrzemy do celu, czyli nie przekażemy rodzicowi komunikatu, że jednak wi
    > dzieliśmy, co się dzieje i możemy pomóc, polecając rozmowę z psychologiem, spot
    > kanie ze specjalistą, albo rozmawiając z nim, powołując się na własne doświadcz
    > enia.
    >
    >

    Otóż to. Autorka wątku też się nie popisała wrzeszcząc na obcego faceta w publicznym miejscu.
    Chwalenie się swoim agresywnym zachowaniem na forum, świadczy o tym, że autorka nawet oceniając sytuację post factum, uznaje, że postąpiła słusznie i oczekuje pochwał .
    I żeby było jasne, facet bijący dzieciaka to buraczysko, ale pańcia,która postanowiła nawracać agresora wrzaskiem , też słabiutko znalazła w sytuacji...


  • angazetka 23.04.19, 19:24
    Pewnie, powinna mówić głosem łagodnym i cichym.
  • zawsze-w-drodze 23.04.19, 19:30
    Ja ci cytuje to co radzą doświadczeni w mierzeniu sie z przemocą wobec dzieci fachowcy. Ty z tym rób co chcesz.
  • betty_bum 23.04.19, 19:44
    A myślisz, że negocjator z terrorystą atakuje go?
  • minniemouse 24.04.19, 02:23
    betty_bum napisał(a):
    > A myślisz, że negocjator z terrorystą atakuje go?

    Betty, zejdź na ziemie.
    Verdana nie de-eskalowała członka Al Kaidy tylko po prostu opieprzyła ojca bijącego dziecko.
    omojborzeszumiacy 🙄

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • nangaparbat3 24.04.19, 07:49
    To zależy. Jeśli terrorysta już zaczął strzelać, to owszem, atakuje (chociaż nie negocjator).
    Podchodzenie do bijącego i spokojne pytanie o godzinę daje dziecku sygnał: nic takiego się nie dzieje, wszystko jest w porządku, akceptuję to co robi tato/dziadek.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • betty_bum 24.04.19, 10:02
    Komunikat, że odpowiedzią na agresję fizyczną jest agresja werbalna też nie jest najlepszym, jakie dziecko może dostać.
  • pade 24.04.19, 11:50
    Nie każdy krzyk to agresja. Po co powtarzacie te bzdury?
    Jak ktoś krzyczy "pali się, pomocy, złodziej" to jest agresywny?
    Kiedy ktoś krzyczy "mam dość, dłużej nie wytrzymam" to jest agresywny?
    Albo "stop, nie pozwalam, jak można"?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • betty_bum 24.04.19, 11:58
    Publiczna awantura to jest agresywna forma komunikacji.
  • pade 24.04.19, 12:01
    "Pali się" też woła się publicznie, a nie mruczy pod nosem.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • betty_bum 24.04.19, 12:07
    Ale w komunikacie pali się nie ma agresji.
  • gyubal_wahazar 24.04.19, 12:13
    Czyli wg Ciebie, Verdana miała tłuka przeprosić, że mu przerywa jakże wciągające tłuczenie dziecka i spytać czy nie byłby tak uprzejmy, bić go nieco lżej ? Na paluszkach trzeba cackać się z katem, udając że się nie widzi sytuacji ofiary ?

    Powiem Ci więcej: nawet gdyby Verdana była facetem, wzięła tłuka za kołnierz i wyrzuciła z knajpy, zgotowałbym jej owację na stojąco
  • angazetka 24.04.19, 12:34
    To straszne. Awantura w czyjejś obronie, dodajmy.
  • reinadelafiesta 24.04.19, 11:45
    Krzyki, groźby i agresja są lepsze? Może jeszcze powinna trzepnąć pana po głowie?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • betty_bum 23.04.19, 19:51
    Agresja reakcją na agresję to już chyba powoli ponury standard, tylko ludzie wartościują fizyczna vs inna.
    Tylko jakie problemy to rozwiązuje i czego uczy młodszych?
  • yva-na 24.04.19, 00:26
    life is brutal
  • minniemouse 24.04.19, 02:39
    janja11 napisał(a):
    Otóż to. Autorka wątku też się nie popisała wrzeszcząc na obcego faceta w publicznym miejscu. Chwalenie się swoim agresywnym zachowaniem na forum, świadczy o tym, że autorka nawet oceniając sytuację post factum, uznaje, że postąpiła słusznie i oczekuje pochwał .

    pewnie pewnie!... zachowała się znacznie gorzej niż ty, siedzaca na sempiternie jasnie pani Janja co nie kiwnela paluszkiem w bucie w obronie dzieciaka ... ale ta jasssne, masz w zupełności racje - NOT!!

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • janja11 24.04.19, 08:18
    O tak. Nie ma argumentów to dopisujesz sobie historię.
    To jest wątek , w którym autorka przedstawia konkretną sytuację.
    Facet ( zgodnie z jej relacją) jest agresywny wobec dziecka, autorka upomina go wrzaskiem, czyli agresywnie .
    Oboje zachowali się beznadziejnie.
    I takie są fakty.

    Przypuszczenia jak ktokolwiek inny zachowałby się w w takiej sytuacji są tylko wytworem Twojej wyobraźni.
  • rosapulchra-0 24.04.19, 10:22
    Zdarzyło ci się kiedyś stanąć w obronie bitego dzieciaka? Obawiam się, że w teorii jesteś kuta na cztery kopyta, a w praktyce siedzisz cicho, jak mysz pod miotłą.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • flegma_tyczka 24.04.19, 10:24
    Liczy się efekt końcowy. Lepiej nawet "zza krzaka" wezwać policję niż "konie na czołgi", nie dość, że realnie nie pomóc dziecku to jeszcze samej zerwać w łeb przykładowo.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • minniemouse 24.04.19, 01:59
    betty_bum napisał(a):
    Zapominacie, że te dzieci zostały pod opieką wściekłego na sytuację, agresywneg o człowieka. Verdanie nie przyłożył, ale wściekłość na sytuację wyładuje na dzieciach

    moze tak, a moze nie.
    a na pewno od teraz dzieci wiedza ze mogą ojca podać na policje, i miedzy sobą w razie czego dogadają się jak to zrobić.

    Verdana bardzo dobrze postąpiła 👍, bo przynajmniej dzieci wiedza ze nie są same - bo są tacy (np Verdana) co się za nimi wstawia. ze nie są bez pomocy ' obcych' w razie czego - na ulicy jak trzeba ja znajda. przedtem mogły tego nie wiedzieć.

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • flegma_tyczka 24.04.19, 09:36
    Żyjemy w czasach gdy dzieci (szkolne przynajmniej) doskonale wiedzę, że nie można ich tknąć małym paluszkiem. Efekty widać smile

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • janja11 24.04.19, 09:57
    flegma_tyczka napisała:

    > Żyjemy w czasach gdy dzieci (szkolne przynajmniej) doskonale wiedzę, że nie moż
    > na ich tknąć małym paluszkiem. Efekty widać smile
    >

    Dokładnie. Dzieciaki w przedszkolach mają pogadanki w temacie zakazanych klapsów i agresji wobec dziecka.
    Nie ma opcji, aby 8 latek o tym nie wiedział .
  • rosapulchra-0 24.04.19, 10:25
    replygif.net/1021
    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • aguar 23.04.19, 13:37
    Dobrze postąpiłaśsmile
  • bei 23.04.19, 13:38
    😘. Dziękuję, ze zareagowała, podziwiam, ze miałaś odwagę.
  • verdana 23.04.19, 13:45
    Ależ skąd. Nie miałam zadnej odwagi, jak bym się zastanowiła, to bym nie podeszła. Szlag mnie trafił i zrobiłam to bezrefleksyjnie.
  • damartyn 23.04.19, 14:06
    Brawo!
  • grru 23.04.19, 13:50
    Dlaczego zagroziłaś policją zamiast po prostu ją wezwać?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • verdana 23.04.19, 13:53
    Bez sensu. Zanim przyjechałaby policja facet by dawno odszedł, a naprawdę nie miałam siły, aby go przytrzymać.
  • grru 23.04.19, 13:58
    W takiej sytuacji patrole jadą bardzo szybko, podajesz miejsce i rysopis, duża szansa, że zgarną z pobliskiej ulicy nawet.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • verdana 23.04.19, 14:10
    Nie. Raczej bez szans. Nawet jak dojadą w pięć minut, to nie znajdą faceta w centrum handlowym, które ma kilka wyjść
  • grru 23.04.19, 14:46
    Wzywałam policję do centrum handlowego po tym, jak facet darł się na kobietę, szarpał ją i uderzył. Ochroniarze pana pilnowali, policja była po ok 10 minutach.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • flegma_tyczka 23.04.19, 15:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • claudel6 23.04.19, 16:31
    no to z pewnością się gazecie mylisz big_grin
    verdana zareagowała prawidłowo i stanęła w obronie dzieci, co powinno być w ogóle niedyskutowalne, a od forumowego trolla dostała za: postawę w tej sytuacji, postawę ogólną, wychowywanie własnych dzieci oraz koloryzowanie rzeczywistości. pochodzenie jeszcze powinieneś jej wyciągnąć.

  • 35wcieniu 23.04.19, 14:29
    Mhm. Raz tak zglosilam jak babka lała dziecko w autobusie. W autobusie! Podalam numer linii, trase. Autobus spokojnie (bardzo spokojnie bo korek) dojechal do zajezdni, baba wysiadla i sobie poszla, w miedzyczasie wyzywajac od najgorszych interweniujacych ludzi. Szybko jada, mhm. Od mojego telefonu do jej odejscia prawie godzina.
  • marusia_ogoniok_102 23.04.19, 14:39
    Jakiś czas temu była bójka pod moim blokiem. Młody chłop kopał starszego pana. Nie wiem, czy się znali, czy nie, czy to była awantura, czy napad. Zadzwoniłam na policję. Dwie sąsiadki odciągnęły młodego.
    Policja, poinformowana, że napad i że ktoś jest właśnie kopany - przyjechała po 56 MINUTACH. Z zegarkiem w ręku. Centrum Krakowa praktycznie.

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • grru 23.04.19, 14:47
    Tyle czekałam na policję tylko w przypadku zgłaszania zakłóceń ciszy nocnej - fakt, że to upierdliwe, ale istotnie nie jest to sprawa tak pilna. W innych przypadkach przyjeżdżali zawsze zdecydowanie szybciej. W przypadku zagrożenia dla dzieci czekanie na patrol zwykle maksymalnie kilkanaście minut, wielokrotnie byli znacznie szybciej. Wszystkie sytuacje z Warszawy, nie wiem, jak w innych miastach.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • flegma_tyczka 23.04.19, 15:28
    Może SM byłaby szybciej? Interweniują szybko, nawet do 10 minut.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • maadzik3 23.04.19, 13:50
    BRAWO

    --
    W świecie, w którym możesz być wszystkim bądź życzliwy
  • raczek47 23.04.19, 14:10
    A ja podzielam pogląd betty_bum- w życiu tego dziecka nic się nie zmieni po interwencji Verdany oprócz tego ,że tatuś być może będzie ostrożniejszy w miejscach publicznych z laniem potomstwa (niestety tylko ze względu na siebie) a dzieci i tak będą obrywać,może i mocniej w domu.
    Zamiast wrzeszczeć może lepiej było na boku wezwać policję i przy niej opowiedzieć,co się stało. Starsze dziecko też może lepiej by wiedziało wtedy że tatuś popełnia coś karalnego,bijąc je ,niż polegając tylko na tym co wrzeszczy obca kobieta do jego ojca.

  • verdana 23.04.19, 14:12
    Wezwałabym policję i co? Facet grzecznie by zaczekał, aż policja go zgarnie? Serio?
    A tak przynajmniej dzieci wiedzą, ze to co facet robi jest karalne i mogą prosić o pomoc. To był zresztą raczej dziadek, niż ojciec.
  • raczek47 23.04.19, 14:22
    Byłby zaskoczony pojawieniem się policji.
    Może by nie zdążył wyjść.
    Przy okazji pytanie do tych znających prawo-gdyby Verdana zrobiła gościowi zdjęcie i upubliczniła je np.na facebooku z komentarzem że tu i tu w dniu...
    ten patol lał dziecko-poniosłaby konsekwencje?
    Wolno upubliczniać takie sytuacje czy nie?
    Podobnie jak fotografowanie osób,które np. .wyrzucają śmieci do lasu.
  • 45rtg 23.04.19, 14:27
    raczek47 napisała:

    > Przy okazji pytanie do tych znających prawo-gdyby Verdana zrobiła gościowi zdję
    > cie i upubliczniła je np.na facebooku z komentarzem że tu i tu w dniu...
    > ten patol lał dziecko-poniosłaby konsekwencje?
    > Wolno upubliczniać takie sytuacje czy nie?

    A gdyby Tobie ktoś zrobił zdjęcie i opublikował z takim samym podpisem?
  • raczek47 23.04.19, 14:32
    Pewnie bym się burzyła .Oczywiste.Ale nie o to chodzi w moim.pytaniu.
    Czy jeśli upublicznia się zdjęcia kogoś kto czyni źle,jest karalne czy nie?
  • semihora 23.04.19, 14:45
    Zasadniczo fotę możesz komuś bez pytania zrobić, ale upubliczniać nie możesz. A jak robi coś złego, to idź z tym na policję, nie na fejsbuka (nie, "halo, policja, proszę przyjechać na fejsbuka" nie działa).

    --
    Prawica ze wszystkich grup dzieci - a mamy dzieci niepoczęte, dzieci poczęte i dzieci urodzone - ona zajmowała się tylko dziećmi poczętymi.
  • 45rtg 23.04.19, 15:06
    raczek47 napisała:

    > Pewnie bym się burzyła .Oczywiste.Ale nie o to chodzi w moim.pytaniu.

    Tylko Ci się wydaje, że nie o to chodzi. Właśnie o to i udzieliłaś sobie już odpowiedzi.

    > Czy jeśli upublicznia się zdjęcia kogoś kto czyni źle,jest karalne czy nie?

    Prawo nie różnicuje tego w żaden sposób. Oczywiście chęć ścigania publikującego przez osobę, która nie chce być zidentyfikowana będzie pewnie niewielka.

  • abasia0 23.04.19, 15:13
    Verdana, postąpiłabym tak samo. Jak ktoś napisał, tchórzliwa znieczulica innych jest zdecydowanie gorszym wyjściem.
  • betty_bum 23.04.19, 14:29
    Wystarczyło wezwać policję, nawet jeśli nie zdążyliby przyjechać łatwo ustalić kto to i są świadkowie.
  • 35wcieniu 23.04.19, 14:41
    O tak, bardzo latwo ustalic kto to. Szalenie latwo.
  • verdana 23.04.19, 14:43
    I swidkowie na pewno grzecznie poczekają.
  • betty_bum 23.04.19, 14:55
    Ty byłaś świadkiem i obsługa.
  • brenya78 23.04.19, 14:44
    No jak nie? Cała policja i Interpol przyłącza się zapewne do poszukiwań...
  • memphis90 23.04.19, 14:52
    CSI biegnie w podskokach, żeby namierzyć rodzinkę na podstawie zdjęć satelitarnych! A na koniec - gdyby CSI nie dało rady - dołącza się detektyw Rutkowski i agentka Scully.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • janja11 24.04.19, 08:22
    betty_bum napisał(a):

    > Wystarczyło wezwać policję, nawet jeśli nie zdążyliby przyjechać łatwo ustalić
    > kto to i są świadkowie.

    Dokładnie tak należało się zachować w sytuacji, gdy wobec dziecka stosowana była przemoc fizyczna.
    Agresor wiedziałby, że grożą mu realne konsekwencje.
  • grru 23.04.19, 14:50
    Tak, poniosłaby je już po 10 latach, mniej więcej tyle trwają sprawy w polskich sądach smile O ile facet wniósłby pozew. Potem jedna choroba sędziego, druga, brak świadka itp.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • marisol25 23.04.19, 15:21
    verdana napisała:

    > Wezwałabym policję i co? Facet grzecznie by zaczekał, aż policja go zgarnie? Se
    > rio?
    > A tak przynajmniej dzieci wiedzą, ze to co facet robi jest karalne i mogą prosi
    > ć o pomoc. To był zresztą raczej dziadek, niż ojciec.
    Trzeba bylo zawolac ochrone i poprosic aby pana popilnowali nim przyjedzie policja.nie musialas sie z nim szarpac osobiscie.trzeba bylo poprosic o pomoc albo zrobic panu zdjecie telefonem aby policji pokazac w razie w.milion rzeczy mozna bylo.postapilas akurat dosc glupio.
  • wenecja8 23.04.19, 14:18
    raczek47 napisała:

    > A ja podzielam pogląd betty_bum- w życiu tego dziecka nic się nie zmieni po int
    > erwencji Verdany oprócz tego ,że tatuś być może będzie ostrożniejszy w miejscac
    > h publicznych z laniem potomstwa (niestety tylko ze względu na siebie) a dzieci
    > i tak będą obrywać,może i mocniej w domu.

    A jaka reakcja przypadkowej osoby spowodowałaby trwałą zmianę u ojca? Tak konkretnie przeczytać mu ma głos Jespera Juula? Zasunąć dekalogiem Korczaka? Naprawdę jestem ciekawa co może zrobić przechodzień wobec krótkiego spotkania z facetem bijącym dziecko?

    Czy brak możliwości wpływu na trwałe zachowanie ojca uzasadnia brak reakcji, czy wręcz utwierdzenie go w przekonaniu że to norma pytając o drogę w momencie bicia?
  • raczek47 23.04.19, 14:26
    Nie zmieni się czyichś poglądów jednorazowym nawrzeszczeniem.Reakcja Verdany też nie wpłynie na to że facet nie będzie bił dzieci.
    Musiałby opis sytuacji i zdjęcie gościa wyplynąć w mediach a facet poczytać komentarze o sobie.
    Może wtedy by zaczął myśleć.
  • raczek47 23.04.19, 14:29
    Ale plus taki że może x osób,które widziały i nie zareagowały pomyślą i następnym razem to one uchronią jakieś dziecko przed przemocą.
  • wenecja8 23.04.19, 14:35
    raczek47 napisała:

    > Nie zmieni się czyichś poglądów jednorazowym nawrzeszczeniem.Reakcja Verdany te
    > ż nie wpłynie na to że facet nie będzie bił dzieci.

    Nie twierdzę że zmieni. Pytałam o coś innego przecież.
  • raczek47 23.04.19, 14:41
    Pytanie o drogę-absurd oczywisty. A wg mnie najbardziej działa postraszenie mediami społ. upublicznieniem wizerunku itp.
    I realne wezwanie policji.
  • brenya78 23.04.19, 14:43
    "Nie zmieni się czyichś poglądów jednorazowym nawrzeszczeniem.Reakcja Verdany też nie wpłynie na to że facet nie będzie bił dzieci."

    Może wpłynie, może nie. Może po raz pierwszy facet dostał sygnał, że to co robi jest nie halo? Może nigdy taka refleksja go nie nawiedziła? I to właśnie pozwoli mu RAZ spojrzeć na siebie z boku.

    I co najważniejsze, może te dzieci po raz pierwszy w życiu usłyszały, że to nie jest normalne? Taka wiedza jest dla dziecka bardzo ważna.
  • raczek47 23.04.19, 14:48
    No ok. Może.
  • marisol25 23.04.19, 15:23
    wenecja8 napisała:

    > raczek47 napisała:
    >
    > > A ja podzielam pogląd betty_bum- w życiu tego dziecka nic się nie zmieni
    > po int
    > > erwencji Verdany oprócz tego ,że tatuś być może będzie ostrożniejszy w mi
    > ejscac
    > > h publicznych z laniem potomstwa (niestety tylko ze względu na siebie) a
    > dzieci
    > > i tak będą obrywać,może i mocniej w domu.
    >
    > A jaka reakcja przypadkowej osoby spowodowałaby trwałą zmianę u ojca? Tak konkr
    > etnie przeczytać mu ma głos Jespera Juula? Zasunąć dekalogiem Korczaka? Naprawd
    > ę jestem ciekawa co może zrobić przechodzień wobec krótkiego spotkania z facete
    > m bijącym dziecko?
    >
    > Czy brak możliwości wpływu na trwałe zachowanie ojca uzasadnia brak reakcji, cz
    > y wręcz utwierdzenie go w przekonaniu że to norma pytając o drogę w momencie bi
    > cia?
    Wezwac glosno ochrone ,mowiac na glos ze pan bije dziecko i nalezy wezwac policje.na przyklad ,nie pomyslalas ?to nie bylo w szczerym polu na zadupiu tylko wsrod ludzi.moze jakby mial niebieska karte to by zaczal myslec.
  • minniemouse 24.04.19, 02:55
    raczek47 napisała:
    A ja podzielam pogląd betty_bum- w życiu tego dziecka nic się nie zmieni po interwencji Verdany

    A ja się założę się ze ty, Betty i wszyscy pozostali co podzielają te same poglądy to tacy co to tylko obojętnie lub trwożliwie przypatrują się jak dorosły leje dziecko.
    I teraz każda wzmianka o czymś takim powoduje ze wam się bardzo kwaśno odbija - a to po prostu niestrawione sumienie 😔
    Jedynie co na tę żółć pomoże to na drugi raz wyhodować sobie jaja i postąpić jak Verdana 👍.


    Minnie

    ---
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • marisol25 24.04.19, 13:48
    minniemouse napisała:


    > A ja się założę się ze ty, Betty i wszyscy pozostali co podzielają te same po
    > glądy to tacy co to tylko obojętnie lub trwożliwie przypatrują się jak dor
    > osły leje dziecko.
    > I teraz każda wzmianka o czymś takim powoduje ze wam się bardzo kwaśno odbija
    > - a to po prostu niestrawione sumienie 😔
    > Jedynie co na tę żółć pomoże to na drugi raz wyhodować sobie jaja i postąpi
    > ć jak Verdana 👍.
    Mechanizm wyparcia to zdaje sie twoja domena.verdana oczekiwala aplauzu a ludzie wytykaja jej,zreszta slusznie ,ze postapila glupio.
    Ja jestem ostatnia osoba ktora skulilaby ogonek pod siebie ,bo to w ogole nie lezy w mojej naturze .natomiast pomagac tez trzeba z glowa a nie tylko wymachiwac szabelka .
    Sposob reakcji nasuwa sie sam,jest ochrona ,sa ludzie wokol .
    Kwasno to sie chyba odbija niedocenionym bohaterkom ,ktore moze pojely ze mozna bylo postapic madrzej.
    >
    >
    > Minnie
    >
    > ---
    > Szlachetność w praktyce
    > ***
    > Wpadnij, zapraszam!
    > ...

  • asia.sthm 24.04.19, 14:09
    marisol25:
    >Kwasno to sie chyba odbija niedocenionym bohaterkom ,ktore moze pojely ze mozna bylo postapic madrzej.

    Jakim niedocenionym? Verdana zostala tu nalezycie doceniona, machnela szabelka w dobrym stylu, a ze niektorym sie to nie podoba, niektore lepiej by zrobily, niektore musza skrytykowac to nie znaczy ze im sie kwasno nie odbija wlasne reagowanie, jak to nazywasz " z glowa". Glowy sa rozne...jedne sprawne, inne skostniale, ladne, brzydkie i co tam kto ma na karku, ... puste kapusty.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • rosapulchra-0 24.04.19, 18:04
    Minnie, 100/100!

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • anorektycznazdzira 23.04.19, 14:02
    Podoba mi się, że gość się nie odezwał. Idzie ku lepszemu, bo chyba jednak taki delikwent już wie, że nie może, tylko "jeszcze próbuje".
    30 lat temu miałabyś na głowie jego z ryjem, jego kobietę (matkę bitym dzieciom) i kilku pomocników z sąsiednich stolików... uncertain

    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • martishia7 24.04.19, 13:08
    Trafne spostrzeżenie. Kropla drąży skałę.
  • kamien.na.dnie 23.04.19, 14:07
    Brawo . Zachowanie ojca wobec tego dziecka jest niedopuszczalne.
  • verdana 23.04.19, 14:11
    To raczej dziadek
  • kamien.na.dnie 23.04.19, 14:44
    Nie ważne czy to dziadek czy ojciec. Dziecko jest słabszą stroną, nie akceptuję takiego zachowania u dorosłego.
  • aqua48 23.04.19, 14:10
    Brawo Verdano! Bardzo dobrze że zareagowałaś.
  • bo_ob 23.04.19, 14:10
    Bardzo dobrze zrobiłaś. Szkoda, że ludzie tak rzadko reagują na podobne sytuacje.


    Dobrze rokuje, że facet się nie stawiał.
  • verdana 23.04.19, 14:13
    Byłam zaskoczona. Bo gdyby na mnie ktoś tak napadł, to chyba bym jednak powiedziała cokolwiek.
  • bo_ob 23.04.19, 14:15
    Myślę, że go zawstydziłaś.

  • flegma_tyczka 23.04.19, 15:20
    Pomyślał, że jakaś stara wariatka się wydziera.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • bo_ob 23.04.19, 15:22
    flegma_tyczka napisała:

    > Pomyślał, że jakaś stara wariatka się wydziera.
    >

    To, co myśli jakiś agresywny cham jest najmniej istotne.
  • flegma_tyczka 23.04.19, 15:29
    Skoro nieistotne to po co reakcja?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • ciszej.tam 23.04.19, 15:38
    Reakcja jest przede wszystkim sygnalem dla ofiar, ze zachowanie oprawcy nie jest akceptowane.

    To jest nieslychanie wazne i tym lepiej ze odbylo sie w miejscu publicznym. Niektore ofiary przemocy LATAMI nie dostaja zadnego sygnalu ze otoczenie nie akceptuje przemocy wobec nich.

    Klarowna informacja od osoby z zewnatrz ze maja prawo do szukania pomocy np u policji rowniez jest nie do.przecenienia.

  • asia.sthm 23.04.19, 15:34
    > Pomyślał, że jakaś stara wariatka się wydziera.

    Istotne nie jest ale po prawdzie, to agresywne typy boja sie starych wariatek - cos im sie kojarzy, w srodku robi, glupieja i nie wiedza co dalej robic. Cos w tym jest, jakas magia czy co big_grin

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • asia.sthm 23.04.19, 14:17
    Brawo!
    Jestes prawdziwa rzeczniczka praw dziecka - wiele lat temu ci to pierwszy raz napisalam.

    Ja tez juz wyzbylam sie zahamowan przed urzadzaniem awantur w takich wypadkach. Najlepiej znienacka by przemocowiec zglupial z zaskoczenia....pomysli pozniej.
    Zero tolerancji dla bicia.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • bo_ob 23.04.19, 14:20
    asia.sthm napisała:


    > Zero tolerancji dla bicia.


    I do wydzierania się na dzieci.
    Mnie zdarza się reagować na wydzieranie się przy użyciu słów.


  • asia.sthm 23.04.19, 14:44
    bo_ob :
    > Mnie zdarza się reagować na wydzieranie się przy użyciu słów.

    Oczywiscie prawidlowo.

    Raz sie zdarzylo ze zawarczalam jak pies na wydzierajaca sie na maluszka matke. Tylem do dziecka, dziecko klow nie zobaczylo. To byla prawie znajoma kobieta - potem porozmawialam z nia jak czlowiek. Znerwicowane biedactwo, mlode - zupelnie nie gotowe do macierzynstwa. Pozniej jej sie ogolnie poprawilo i spokojniejsza sie zrobila.


    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • minniemouse 24.04.19, 02:59
    asia.sthm napisała:
    Znerwicowane biedactwo, mlode - zupelnie nie gotowe do macierzynstwa. Pozniej jej sie ogolnie poprawilo i spokojniejsza sie zrobila.

    moze miała postpartum depression. moze objawiać sie także agresja. ogólnie wściekłymi zmianami nastrojów.

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • asia.sthm 24.04.19, 13:25
    minniemouse:
    > moze miała postpartum depression. moze objawiać sie także agresja. ogólnie wściekłymi zmianami nastrojów.

    Ogolnie fatalnie jej sie ukladalo i swoje frustracje wyladowywala na dwulatku.. Nieustannie na dziecko powarkiwala: nie rusz, zostaw, tu siadaj, idz tam, daj to, nie ruszaj - i dorosly by tego nie wytrzymal big_grin I to wszystko na placu zabaw gdzie z zalozenia dziecko ma sie pobawic. Wybuch jej wrzasku nastapil jak dziecko podnioslo z ziemi peta i polozylo na laweczce obok tylka mamusi. Dwulatek juz nie laduje wszystkiego do buzi wiec powinien byc pochwalony, a nie wrzaskiem zwymyslany.
    Widocznie potrzebna jej byla moja glupia reakcja - troche nia wstrzasnelo. Potem, jak wspomnialam, pogadalysmy dosc sympatycznie. Nigdy juz jej nie widzialam wscieklej w tym parku, wymienialysmy hej hej i dwa slowa o pogodzie.
    Nie wiem czy moje nawarczenie na nia uswiadomilo jej jak musi czuc sie jej dziecko kiedy na nie bez przerwy warczy. Piorun wie czy dobrze czasem nawarczec na doroslego big_grin

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • flegma_tyczka 24.04.19, 13:56
    Może ciąża z gwałtu, a w Polsce aborcja nielegalna więc spotkało ją ogromne nieszczęście.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • nenia1 23.04.19, 14:32
    Ogólnie oczywiście na plus, choć uwagę od siebie mam taką, czy faktycznie trzeba wrzeszczeć na całą kawiarnię. Konkluzję mam taką bo zauważam, że jak już ktoś zwraca komuś uwagę to jest to bardzo często właśnie krzyk, wrzask, zdarzają się przekleństwa, jakby nie można było zwrócić komuś uwagi stanowczym głosem, ale bez idącej za tym często sporej dawki agresji.
  • brenya78 23.04.19, 14:40
    "Ogólnie oczywiście na plus, choć uwagę od siebie mam taką, czy faktycznie trzeba wrzeszczeć na całą kawiarnię."

    Nie każdy jest urodzonym mediatorem i dyplomatą. Zwłaszcza w sytuacjach stresujących, czy bulwersujących.
  • nenia1 23.04.19, 14:45
    Ale efekt mamy taki, że uczymy się i przyzwyczajmy rozwiązywać konfliktowe sytuacje w agresywny sposób.
  • brenya78 23.04.19, 14:48
    Na razie to mamy postęp, że uczymy się reagować na takie sytuacje. Czepianie się autorki, że nie zastosowała specjalnych socjometrycznych i antyterrorystycznych w rozbrajaniu agresywnego faceta, jest conajmniej nie na miejscu.
  • nenia1 23.04.19, 14:51
    A dlaczego nie możemy porozmawiać o tym jak reagować optymalnie?
    Tak by dzieci przy okazji również mogły się uczyć właściwych reakcji? Masz jakiś problem z konstruktywną krytyką, czy jesteś zwolennikiem agresywnego rozwiązywania problemów?
  • nangaparbat3 23.04.19, 19:41
    A jakaż to jest właściwa reakcja dziecka, kiedy tatuś bije je po głowie?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • janja11 23.04.19, 19:46
    nangaparbat3 napisała:

    > A jakaż to jest właściwa reakcja dziecka, kiedy tatuś bije je po głowie?
    >

    Wrzucę jeszcze raz cytat, który pojawił się już w tym wątku

    za poradnikiem RPD z kampanii Reaguj masz prawo" z 2013 roku:
    Jak chronić dziecko przed przemocą: sposoby zgodne z prawem:

    "Będąc świadkiem przemocy wobec dziecka w miejscu publicznym, nie udawajmy, że tego nie widzimy. Spróbujmy nawiązać rozmowę z rodzicem, pytając o godzinę, o drogę, o cokolwiek! Chodzi o obniżenie jego poziomu agresji, by – ewentualnie – móc dalej prowadzić spokojną rozmowę o tym, co się dzieje.

    Nie reagujmy nerwowo, obcesowo, agresywnie, bo to wzmaga agresję i nie będziemy w stanie nawiązać z rodzicem jakiegokolwiek kontaktu. Może być i tak, że z tego powodu dodatkowo oberwie dziecko, już w domu, bo na przykład za głośno płakało albo zachowaniem zwróciło uwagę.

    Starajmy się „wyciszyć” emocje rozsierdzonego rodzica i dziecka, próbując prowadzić sensową rozmowę na, z pozoru, nieważny temat i nie dawajmy się zbyć, dopóki nie dotrzemy do celu, czyli nie przekażemy rodzicowi komunikatu, że jednak widzieliśmy, co się dzieje i możemy pomóc, polecając rozmowę z psychologiem, spotkanie ze specjalistą, albo rozmawiając z nim, powołując się na własne doświadczenia."
  • nangaparbat3 23.04.19, 19:50
    To jest bardzo słuszne i właściwie, jak najbardziej popieram. Jednocześnie uważam, że Verdana zrobiła dobrze - może dlatego, że ją znam, mogę tę scenę ZOBACZYĆ.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • janja11 23.04.19, 20:00
    nangaparbat3 napisała:

    > To jest bardzo słuszne i właściwie, jak najbardziej popieram. Jednocześnie uważ
    > am, że Verdana zrobiła dobrze - może dlatego, że ją znam, mogę tę scenę ZOBACZY
    > Ć.

    >

    Co możesz zobaczyć ??? Możesz co najwyżej zwizualizować własne życzenia, co do tego jak chciałabyś, aby sytuacja wyglądała.
    Oceniam zachowanie, które było niewłaściwe i nawet po czasie nie wywołuje właściwych refleksji.
    Jest agresywny facet i pańcia, która postanawia agresywnie interweniować.
    A tłumaczenie, że przecież znasz świetnie tą osobę i dlatego jej dajesz przyzwolenie na agresję, jest słabe...
  • gyubal_wahazar 23.04.19, 20:19
    To jak mocno wg Ciebie typ powinien uderzyć i ile z grubsza razy, by podniesiony głos, czy krzyk był uzasadniony ?
    Pamiętajmy tylko, że nie mówimy o klapsie w tyłek, tylko o uderzeniu w głowę
  • ganesza 23.04.19, 21:35
    gyubal_wahazar napisał:

    > Zrównujesz bicie dziecka po głowie przez faceta, z głośnym objechaniem go za to
    > przez kobietę, określając jedno i drugie jako agresję ? >

    przyznaję, że jestem w ciężkim szoku. w ciężkim szoku, bo szokująca jest część wręcz kuriozalnych wypowiedzi w tym wątku: ale jak bił? trzeba było zapytać o drogę etc. ale mój szok jest wywołany czymś zupełnie innym.
    nigdy, w najśmielszych snach nie przypuszczałabym, że podpiszę się pod wypowiedzią gyubal_wahazar, ale podpisuję się.
    i chciałabym z całego serca podziękować verdanie za reakcję i g_w za to, że przywrócił mi ostatnio zapomniane, niestety, postrzeganie świata/ludzi. bo nawet jeśli odrzuca mnie od człowieka/bytu forumowego za jego/jej poglądy, to gdzieś tam tli się iskra (rzekłabym boża, alem ateistka).

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • gyubal_wahazar 24.04.19, 00:40
    Ganesza, drobiazg, nie ma o czym gadać. A co do moich prawicowych poglądów, które to pewnie tak bardzo Cię rażą, to nie jestem hajlującą łysą pałą palącą czyjeś kukły, jak zapewne mnie sobie wyobrażasz. W każdym razie, pokazałaś klasę, bo sam nie umiem przyznać racji komuś, do kogo wcześniej mocno się uprzedzę. Pozdrawiam
  • nangaparbat3 23.04.19, 20:42
    Wiesz co? Byłam kiedyś swiadkiem, kiedy grupa punków goniła grupkę skinów (dokładnie tak, jakby na odwrót, ale tak to było, może dlatego, że skinów było mniej). Świnoujście, sierpień, deptak w upalny dzień, tłum. Jeden z uciekających się wywalił, goniący zatrzymali się i tego leżącego zacżęli kopać, w kilku. Staliśmy wkoło, tłum ludzi w różnym wieku, kobiet i mężczyzn. I nikt, nikt nie odezwał się słowem, nie zareagował. To było w 1989 roku, a pamiętam jakby wczoraj - stałam tam i też nie reagowałam.
    Aż nagle przepchnęła się PAŃCIA, klasyka "pańci" (w przeciwieństwie do Verdany, która w ogóle pańciowatości jest pozbawiona, i to MA ZNACZENIE interakcji społęcznej, to oczywiste). Pańcia się przepchnęła i torebką damską zaczęła okładać kopiących chłopaków, krzycząc przy tym: Jak można! Jak wam nie wstyd! Kilku na jednego!
    W jednej chwilki chłopcy się rozbiegli, a my, czyli tłum, staliśmy dalej z rozdziawionymi gębami i palącym wstydem (przynajmniej ja).

    Pańcia się darła i tłukła chłopaków po głowach. Skutecznie, może leżącemu uratowała zdrowie. MIała ich pytać o godzinę? Prowadzić wyciszającą emocje konwersację?
    No proszę!
    Zdarzają się różne sytuacje, jak mawiano na moim podwórku "różne i różniaste". W niektórych wybor agresywnej reakcji jest dowodem asertywności reagującego. Pewnie - można sytuację mylnie ocenić. Pewnie - zbyt często, stanowczo zbyt często i zupełnie niepotrzebnie, reagujemy agresywnie. Zawsze jest źle wtedy, kiedy pozorna interwencja jest jedynie pretekstem dla wyładowania własnej frustracji. Ale Verdana nie jest sfrustrowaną sensatką, jest przeciwieństwem czegoś podobnego. Propaguj nieagresywny model reagowania, to chwalebne i naprawdę potrzebne, podpisuję się obiema rękoma, ale uwierz, że oprócz wyuczonych form reagowania jest jeszcze elastyczność i autentyczny gniew, który - jeśli jest proporcjonalny do zachowania - wcale nie musi być niewłaściwy ani nieskuteczny.



    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • flegma_tyczka 23.04.19, 21:26
    To były dzikie lata i Pańcia miała dużo szczęścia, że tym razem nie trafiła na zdegenerowaną młodzież, która nie obawiałaby się uderzyć również starszej kobiety.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • yva-na 24.04.19, 00:34
    Obawiam się, że pod względem dużo bardziej dzikie i ryzykowne są obecne czasy
  • yva-na 24.04.19, 00:37
    No niestety, opaska przeciwgwałtowa "Nie dotykaj mnie" raczej słabo działa, zwłaszcza na gości.
  • minniemouse 24.04.19, 03:05
    nangaparbat3 napisała:
    Pańcia się darła i tłukła chłopaków po głowach. Skutecznie, może leżącemu uratowała zdrowie. MIała ich pytać o godzinę? Prowadzić wyciszającą emocje konwersację?
    No proszę! Zdarzają się różne sytuacje, jak mawiano na moim podwórku "różne i różniaste".
    W niektórych wybor agresywnej reakcji jest dowodem asertywności reagującego.


    10/10 Nangaparbat! i - no własnie!
    pacz pani, chociaz raz się z tobą zgadzam. i w pełni smile

    Minnie
    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • super.hetero.dyna 25.04.19, 09:12
    Tłukła ich torebką po głowach? A Ty nie wezwałaś policji? Przecież to przemoc. Tak nie wolno.
  • taki-sobie-nick 24.04.19, 00:01
    janja11 napisał(a):

    > nangaparbat3 napisała:
    >
    > > A jakaż to jest właściwa reakcja dziecka, kiedy tatuś bije je po głowie?
    > >
    >
    > Wrzucę jeszcze raz cytat, który pojawił się już w tym wątku
    >
    > za poradnikiem RPD z kampanii Reaguj masz prawo" z 2013 roku:
    > Jak chronić dziecko przed przemocą: sposoby zgodne z prawem:
    >
    > "Będąc świadkiem przemocy wobec dziecka w miejscu publicznym, nie udawajmy, że
    > tego nie widzimy.

    Ja znam wersję "podejdźmy i spytajmy, co JEGO denerwuje, bo znamy taki przypadek, że szwagierka była zdenerwowana i krzyczała na dziecko..." (i tu "historia z życia, z morałem"[cytat]. Historia, że dodam od siebie, może być wzięta z sufitu.)
  • janja11 23.04.19, 19:51
    O ile jestem w stanie zrozumieć, że autorka pod wpływem emocji spontanicznie zareagowała agresją, o tyle dziwi mnie, że nawet oceniając sytuację post factum, wiele osób wypowiadających się zw tym wątku ( w tym panie chwalące się pedagogicznym wykształceniem) nadal uważa, że wrzask był najwłaściwszą reakcją...
  • verdana 23.04.19, 20:10
    Zareagowałam Mówiąc bardzo podniesionym głosem "Jak pan śmie! Jeśli pan nie przestanie wezwę policję" i zwracając sie grzecznie do dzieci, ze to jest zabronione i w razie powtórzenia się sytuacji mogą wezwać policję.
    Rozumiem jednak, że powinnam grzecznie odczekać, aż facet przestanie lać dziecko i cichym głosem wytłumaczyć mu, ze to nieładnie. Pokazujac dzieciom, ze ostatecznie nic takiego sie nie stało i nie ma powodu do alarmu.
  • gyubal_wahazar 23.04.19, 20:14
    A mogę z ciekawości spytać, czy miałaś jakieś zaplecze za sobą (o konkretnej szerokości w barach) ? Bo jeśli nie, to wpisałaś się w najlepsze tradycje polskiej husarii
  • verdana 23.04.19, 20:23
    Nie. Nikogo ze mną nie było. Tylko się tak wq.., ze nawet nie pomyślałam o konsekwencjach.
  • betty_bum 23.04.19, 20:35
    I w tym problem, ale nie chodzi o konsekwencje dla Ciebie, a dla dzieci, bo to o nich trzeba myśleć w pierwszej kolejności.
  • verdana 23.04.19, 20:48
    Dobrze. Następnym razem poczekam, aż facet przestanie tłuc dziecko po głowie i grzecznie mu powiem, ze tak sie nie robi. Ostatecznie przecież nie trzeba reagować pochopnie, jak dziecko jest bite.
  • sniyg 23.04.19, 21:32
    Nikt nie twierdzi że trzeba czekać aż dorosły przestanie bić dziecko po czym zacząć uprzejmie szeptać ale faktycznie trzeba podchodzić do takich sytuacji rozważanie bo to dziecko potem z tym dorosłym idzie do domu a tam już świadków nie ma.
  • nangaparbat3 23.04.19, 21:39
    Ale są sąsiedzi za ścianą, w szkole nauczyciele, lekarz w przychodni. Pan się nagle dowiedział, że naprawdę są na świecie ludzie nie akceptujący przemocy wobec dzieci i są w stanie zareagować. Nigdy nie wiadomo, komu odwali, jak tej babie w kawiarni.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • marisol25 24.04.19, 13:55
    nangaparbat3 napisała:

    > Ale są sąsiedzi za ścianą, w szkole nauczyciele, lekarz w przychodni. Pan się n
    > agle dowiedział, że naprawdę są na świecie ludzie nie akceptujący przemocy wobe
    > c dzieci i są w stanie zareagować. Nigdy nie wiadomo, komu odwali, jak tej babi
    > e w kawiarni.
    > jaaasne..dlatego tyle dzieci jest katowanych w 4 scianach domu a swiat dowiaduje sie o tym jak nie zyja.wtedy dopiero ”nauczyciele w szkole,lekarz w przychodni albo sasiedzi za sciana ” otwieraja szeroko oczy w zdumieniu.
    Reakcja verdany sama w sobie jest chwalebna natomiast rozwiazala to w zly sposob.pana powinna pouczyc policja i powinien poczekac sobie na nia w towarzystwie ochrony.
  • daisy 25.04.19, 00:07
    Przede wszystkim upokarzanie rodziców/opiekunów na oczach dzieci jest dla dzieci traumatyczne, nie wyzwalające.


    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • daisy 25.04.19, 00:20
    "Ostatecznie przecież nie trzeba reagować pochopnie, jak dziecko jest bite"

    Napisałaś ironicznie, ale to prawda. To jest zbyt poważna sytuacja, żeby reagować pochopnie. Można niechcący zrobić jeszcze więcej krzywdy.
    Zamiast krzyczeć, można było podejść i spokojnie się odezwać, żeby przerwać bicie. To już byłoby wystarczająco mocne. Potem przysiąść się do pana na moment, spokojnie porozmawiać. Byłyby szanse na to, że facet naprawdę przemyśli swoje postępowanie i rzeczywiście zmieni je. Nie zwiększyłabyś ładunku negatywnej energii w tym układzie. Nie przestraszyłabyś dzieciaków. Człowiek nie straciłby publicznie twarzy, do tego na oczach dzieci, i nie musiałby przybierać postawy obronnej.
    Nie sądzę, żeby wrócił do domu i zaczął się mścić na dzieciach. Ale jestem pewna, że jego relacji z dziećmi twoja gwałtowna interwencja nie poprawiła. Wręcz przeciwnie.

    Tak, do czynienia dobra trzeba mieć nie tylko serce, ale też dużo rozumu i rozwagi. Inaczej możemy niechcący zrealizować porzekadło "dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane".

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • ola5488 25.04.19, 00:33
    daisy napisała:

    >
    > Tak, do czynienia dobra trzeba mieć nie tylko serce, ale też dużo rozumu i rozw
    > agi. Inaczej możemy niechcący zrealizować porzekadło "dobrymi chęciami jest pie
    > kło wybrukowane".
    >

    Bardzo mądra wypowiedź, rozważna i zbliżona do mojego stanowiska.
  • reinadelafiesta 25.04.19, 13:02
    Mnie również bardzo się podoba. I jeszcze jedno: nie wiem, dlaczego na końcu wypowiedzi Verdany jest uśmiechnięta buźka. To smutne, jak bywają traktowane dzieci, więc nie wiem, co autorkę tak ucieszyło?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 13:16
    Spóbuję Ci pomóc. Może to: 'Facet się nie odezwał, tylko gorliwie wycierał kawę'
    Podpowiem: ciężko bić, równocześnie wycierając kawę, skąd wniosek, że prawdopodobnie przestał bić dzieciaka
  • reinadelafiesta 25.04.19, 23:51
    "Zrobiłam publiczną awanturę w kawiarni smile"
    Ty tu widzisz zadowolenie, że facet przestał bić dzieciaka?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • flegma_tyczka 25.04.19, 13:23
    Bo "jej" było na wierzchu. O to tak chodziło naprawdę.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • janja11 25.04.19, 13:23
    reinadelafiesta napisała:

    > Mnie również bardzo się podoba. I jeszcze jedno: nie wiem, dlaczego na końcu wy
    > powiedzi Verdany jest uśmiechnięta buźka.
    To smutne, jak bywają traktowane dzie
    > ci, więc nie wiem, co autorkę tak ucieszyło?
    >

    No jest chyba autorka bardzo z siebie zadowolona.

    Chcę wierzyć, że to nie sama opisana sytuacja tak ją rozbawiła, ale ematka potrafi...
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 00:43
    > Nie zwiększyłabyś ładunku negatywnej energii w tym układzie. Nie przestraszyłabyś dzieciaków

    Aha, czyli to że dzieciak dostawał ileś uderzeń w głowę, nie robiło na nim żadnego wrażenia, ale głośne zdanie Verdany by go przestraszyło. Tak monstrualnego absurdu dawno nie słyszałem
  • gyubal_wahazar 23.04.19, 20:48
    Betty, co do konsekwencji dla dzieci, to tyle samo argumentów można znaleźć za, jak i przeciw.
    A jeśli każdy zamiast działać, tworzył będzie piętrowe analizy wariantów, nikt w końcu nie kiwnie palcem i takie przypadki będą się mnożyć
  • nangaparbat3 23.04.19, 20:49
    No na pewno, jakby się Verdana nie odezwała, to po powrocie do domu tatuś siadłby z dzieckiem poczytać ulubioną książeczkę.
    Dziecko dostało ważną informację - ojciec bijąc je robi coś złego, a niektórzy dorośli są gotowi stanąć w jego, dziecka, obronie. Żadna spokojna rozmowa z ojcem takiej informacji by dziecku nie dała.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • verdana 23.04.19, 20:54
    To raczej dziadek. Czyli niebezpieczeństwo nieco mniejsze.
  • daisy 23.04.19, 23:46
    Reakcja była spontaniczna i ze szlachetnych pobudek, ale obawiam się, że mało sensowna. Publiczne obsztorcowywanie, upokarzanie rodzica, okrzyki "jak pan śmie" - to przeciwskuteczne, budzi opór, niechęć i frustrację, które nie przełożą się na autorefleksję. Upokorzony publicznie człowiek w odruchu obronnym zracjonalizuje wszystko w sposób dla siebie najdogodniejszy i tyle przyniesie cała interwencja.
    Upokarzanie opiekuna na oczach dzieci to bardzo ryzykowne postępowanie.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • nangaparbat3 24.04.19, 07:54
    A to nie jest w pełni oczywiste, bo niestety ludzie posługujący się siłą reagują czasem tylko na siłę z drugiej strony.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • flegma_tyczka 24.04.19, 09:39
    Zgadzam się.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • janja11 24.04.19, 09:47
    daisy napisała:

    > Reakcja była spontaniczna i ze szlachetnych pobudek, ale obawiam się, że mało s
    > ensowna.

    Otóż to. I o ile jestem w stanie zrozumieć, że spontanicznie można zareagować wrzaskiem i agresją na agresję, to już przekonanie, post factum, że zrobiło się dobrze i oczekiwanie poc wał, jest kiepskie.

  • marisol25 24.04.19, 13:57
    janja11 napisał(a):

    > daisy napisała:
    >
    > > Reakcja była spontaniczna i ze szlachetnych pobudek, ale obawiam się, że
    > mało s
    > > ensowna.
    >
    > Otóż to. I o ile jestem w stanie zrozumieć, że spontanicznie można zareagować w
    > rzaskiem i agresją na agresję, to już przekonanie, post factum, że zrobiło się
    > dobrze i oczekiwanie pochwał, jest kiepskie.
    > dokladnie !!!!
  • gyubal_wahazar 23.04.19, 20:45
    To szacunek. Ale przy takim temperamencie, warto zainwestować 3 dychy w gaz pieprzowy na alegrze wink
    Bo wprawdzie w knajpie żaden nawet śladowo myślący tłuk, ze względu na świadków i kamery Cię nie tknie, ale uskrzydlona sukcesem, możesz spróbować swych sił w parku czy na ulicy
  • yva-na 24.04.19, 00:38
    big_grin
  • janja11 24.04.19, 08:43
    verdana napisała:

    > Zareagowałam Mówiąc bardzo podniesionym głosem "Jak pan śmie! Jeśli pan nie prz
    > estanie wezwę policję" i zwracając sie grzecznie do dzieci, ze to jest zabronio
    > ne i w razie powtórzenia się sytuacji mogą wezwać policję.
    > Rozumiem jednak, że powinnam grzecznie odczekać, aż facet przestanie lać dzieck
    > o i cichym głosem wytłumaczyć mu, ze to nieładnie. Pokazujac dzieciom, ze ostat
    > ecznie nic takiego sie nie stało i nie ma powodu do alarmu.

    A czyli już nie "Nawrzeszczalam na całą kawiarnię na faceta", jak we wpisie otwierającym wątek, tylko "Zareagowałam Mówiąc bardzo podniesionym głosem"...

    To jest zawsze ciekawe jak wiele istotnych szczegółów zmanienia się w miarę rozrastania się wątku. Dobresmile
  • verdana 24.04.19, 13:07
    Bardzo podniesionym.
  • nangaparbat3 23.04.19, 14:43
    W 99 przypadkach na 100 lepiej to robić dyskretnie i delikatnie. Ale zdarzają się sytuacje, kiedy tylko wielka natychmaistowa draka jest właściwa - to właśnie bicie dziecka po głowie za to, że się potknęło.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • nenia1 23.04.19, 14:46
    No właśnie nie musi być wcale dyskretnie i delikatnie, może być stanowczo i zdecydowanie, ale po co agresja, wrzeszczenie na całą kawiarnie jest agresją.
  • brenya78 23.04.19, 14:50
    No to pochwal się następnym razem jak Ty z pełnym opanowaniem i stoickim spokojem opanowałas tego typu sytuacje.
  • nenia1 23.04.19, 14:59
    Tu nie chodzi o chwalenie się czy umniejszenie czegoś/kogoś, niestety masz dość typową reakcję na zwrócenie uwagi, od razu "ojej, ojej obrażają mnie", albo "wywyższają się". Nie mieszkasz w tym kraju, więc może ci to wisi jak tu zachowują się ludzie, ale ja mieszkam i osobiście sama w sobotę tonowałam wrzeszczącego i koorwującego na rowerzystę pana, bo rowerzysta podobno za szybko jechał. Ok, może i pan miał rację, ale właśnie, po co ta częsta agresja? Nie idź w kierunku, że umiejętność stanowczego ale spokojniejszego zwracania uwagi jest jakąś zdolnością nadprzyrodzoną. Rozmawiamy na forum również po to by się wymieniać uwagami, a ty kolejny raz od razu uderzasz w wielkie tony jakiegoś chwalenia się, czepiania się. Nie o to chodzi.
  • pade 23.04.19, 22:01
    Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Verdana była agresywna. Jeśli krzyczała to, co tu napisała, to to nie była agresja!
    Agresja jest definiowana jako działanie intencjonalne, mające na celu sprawienie bólu, czy to werbalnie, czy psychicznie.
    Krzyknięcie "jak pan śmie!" jest wyrażeniem gniewu. W żaden sposób nie sprawia bólu. Może sprawić, że ktoś zawstydzi. I słusznie.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • nenia1 23.04.19, 23:06
    Z taką drobną uwagą, że napisała to pod koniec wątku, bo wątek zaczęła od słów "nawrzeszczałam na całą kawiarnię".
  • minniemouse 24.04.19, 03:10
    nenia1 napisała:
    Z taką drobną uwagą, że napisała to pod koniec wątku, bo wątek zaczęła od słów "nawrzeszczałam na całą kawiarnię".

    ojejku, no rzeczywiście - "nawrzeszczała na cala kawiarnie". w garbate aniołki tez wierzysz?

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • nenia1 24.04.19, 07:58
    minniemouse napisała:

    > ojejku, no rzeczywiście - "nawrzeszczała na cala kawiarnie". w garbate aniołki
    > tez wierzysz?

    No mam takie dziwactwo, że wierzę w to co pisze autor wątku.
  • janja11 24.04.19, 09:49
    minniemouse napisała:

    > nenia1 napisała:
    > Z taką drobną uwagą, że napisała to pod koniec wątku, bo wątek zaczęła od s
    > łów "nawrzeszczałam na całą kawiarnię".

    >
    > ojejku, no rzeczywiście - "nawrzeszczała na cala kawiarnie". w garbate aniołki
    > tez wierzysz?
    >
    > Minnie
    >

    Czyli, że nie należy wierzyć autorce wątku w wersję przez nią przedstawioną?

  • minniemouse 24.04.19, 11:51
    janja11 napisał(a):
    > Czyli, że nie należy wierzyć autorce wątku w wersję przez nią przedstawioną?


    czyli ze należy podejść do tego ze zdrowym rozsądkiem: opieprzyła zdrowo faceta - niekoniecznie dosłownie "wrzeszcząc na cała kawiarnie."
    i bardzo słusznie. ze opieprzyła.

    Minnie
    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • nenia1 24.04.19, 12:58
    minniemouse napisała:

    > czyli ze należy podejść do tego ze zdrowym rozsądkiem: opieprzyła zdrowo fa
    > ceta
    - niekoniecznie dosłownie "wrzeszcząc na cała kawiarnie."
    > i bardzo słusznie. ze opieprzyła.

    To może warto zacząć dbać o precyzję języka zamiast upierać się, że interpretacja odbiegająca od znaczenie zwrotów "nawrzeszczałam na całą kawiarnię" i "zrobiłam publiczną awanturę" jest właśnie tą słuszną.
  • verdana 24.04.19, 13:10
    Tak, "Jak pan śmie" wrzasnęłam na całą kawiarnię. Teraz jest OK? Głos mam dobry, wyćwiczony, aby bez mikrofonu było słychać w ostatnim rzędzie auli. Rozumiem, ze lepiej to powiedzieć cicho i łagodnie, nie zwracając niczyjej uwagi. Nie. I dla własnego bezpieczeństwa i dla tego, aby facet NATYCHMIAST przestał lać należy własnie wrzasnąć. Nie wiem, kto wytłumaczył ludziom, ze każdy krzyk, nawet w czyjejś obronie jest agresją.
  • nenia1 24.04.19, 13:17
    No i tak mogłaś napisać od razu, sprawdź słownikowe znaczenie zwrotów "zrobiłam awanturę" oraz "nawrzeszczeć na kogoś", prócz ciebie nikogo z nas tam nie było, więc można się opierać jedynie na tym co piszesz, potem okazuje się, że po prostu powiedziałaś głośno dwa zdania i trzeba była pisać tak od razu.
  • bo_ob 24.04.19, 13:24
    "Zrobiłam publiczną awanturę w kawiarni. Nawrzeszczałam na całą kawiarnię na faceta, który bił dziecko po głowie" jest wystarczającym wyjaśnieniem.
    Wrzaśnięcie na faceta jest właśnie zrobieniem awantury.

  • nenia1 24.04.19, 13:57
    Nie, to nie jest nawrzeszczenie na całą kawiarnię i zrobienie publicznej awantury, to po prostu oburzenie i donośne zwrócenie komuś uwagi.
  • bo_ob 24.04.19, 14:02
    nenia1 napisała:

    > Nie, to nie jest nawrzeszczenie na całą kawiarnię i zrobienie publicznej awantu
    > ry, to po prostu oburzenie i donośne zwrócenie komuś uwagi.

    Ty rozumiesz tak, ja inaczej.
    W mojej ocenie jeśli ktoś wrzeszczy na kogoś w kawiarni jest równoznaczne ze zrobieniem awantury.




  • chatgris01 24.04.19, 14:18
    bo_ob napisała:

    > nenia1 napisała:
    >
    >
    > W mojej ocenie jeśli ktoś wrzeszczy na kogoś w kawiarni jest równoznaczne ze zr
    > obieniem awantury.
    >

    Dla mnie również, dlatego nie widzę sprzeczności w relacji Verdany.
  • nenia1 24.04.19, 16:22
    bo_ob napisała:

    > Ty rozumiesz tak, ja inaczej.

    Awantura to "gwałtowna kłótnia". Jaka w opisanej sytuacji była kłótnia, jeszcze gwałtowna, skoro facet się nawet nie odezwał? "Nawrzeszczeć" to z kolei "nawymyślać komuś" bądź "wiele wrzasków, krzyków". Gdybyś miała kolejne wątpliwości to "nawymyślać komuś" oznacza "obrzucić kogoś wymysłami, obelgami" - raczej nie bardzo koresponduje ze zwrotem "Jak pan śmie", prawda?
    Nie dewaluujmy słów, bo w końcu ich zabraknie.

    I mała uwaga, bo już widzę zaczyna się wyciąganie sztandarów i dęcie w trąby, zachowanie verdany było prawidłowe, na przemoc należy reagować, natomiast kwestia jak reagować moim zdaniem może podlegać dyskusji i nie znaczy to, że krytykuje się sam czyn. Fatalna maniera na forum się robi, że podział może być tylko czarno/biały, albo jesteś z nami, albo przeciwko nam.
    To jest zabijanie wszelkiej wymiany myśli, pozostaje tylko okładanie się łopatkami.
  • bo_ob 24.04.19, 16:30
    nenia1 napisała:


    > Awantura to "gwałtowna kłótnia".

    Nie tylko.
    "Brać udział w awanturze. Zrobić komuś awanturę. Wszcząć awanturę. Mieć dość ciągłych awantur. Wyprawiać awantury. Wmieszał się w awanturę z przyjaciółmi. Była to niedorzeczna awantura o drobnostkę. Awantura właściwie o nic."

    Za Słownikiem języka polskiego.

    Verdana zrobiła komuś awanturę na całą kawiarnię. Inaczej: zmyła mu głowę.


  • nenia1 24.04.19, 16:56
    Przecież ty nie podałaś innej definicji słowa "awantura" tylko przepisałaś zwroty z użyciem tego słowa, na dodatek wszystkie o wydźwięku pejoratywnym, ale nie chce mi się dalej ciągnąć tej wymiany zdań, bo widzę, że zaczynają się opary absurdy byle "na moje wyszło".
  • chatgris01 24.04.19, 19:17
    Szkoda, że Verdana nie napisała w tytule, że zrobiła w kawiarni klasyczny ematkowy dżihad, nie byłoby wątpliwości co do znaczenia słowa i jego właściwego użycia big_grin
  • minniemouse 24.04.19, 23:50
    bo_ob napisała:
    > W mojej ocenie jeśli ktoś wrzeszczy na kogoś w kawiarni jest równoznaczne ze zrobieniem awantury.

    i to jest, ojejku, najważniejsze w tej całej historii, no. moze detektywa zatrudnić jakiej tonacji głosu użyła? 🙄

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • nangaparbat3 23.04.19, 15:11
    Jest, bo wzbudziło silne emocje w świadkini. Czasem - a to wg mnie taka sytuacja - trzeba takie silne emocje wyrazić krzykiem. Żeby dziecko dowiedziało się, ze krzywdzenie go naprawdę obeszło jakąś obcą panią.


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • nenia1 23.04.19, 15:22
    Bardzo romantyczne, tylko czy skuteczne.
  • nangaparbat3 23.04.19, 15:26
    Skutecznie. Rola świadka jest ważniejsza, niż się wydaje. Rola emocji też.


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • bo_ob 23.04.19, 15:15
    nenia1 napisała:

    > No właśnie nie musi być wcale dyskretnie i delikatnie, może być stanowczo i zde
    > cydowanie, ale po co agresja, wrzeszczenie na całą kawiarnie jest agresją.

    W sumie myślę, że gdy jakiś facet bije dziecko, to powinien dostać w mordę od kogoś silniejszego.
  • flegma_tyczka 23.04.19, 15:18
    Gdyby to było prawdziwe bicie to wezwała by policję.


    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • zetkaad 23.04.19, 18:54
    Mam nadzieję, że znów zostaniesz powszechnie wygaszony 😀
  • aga_mon_ber 25.04.19, 00:06
    legma_tyczka napisała:

    > Gdyby to było prawdziwe bicie to wezwała by policję


    Żadna z ematek nie wezwałaby policji. One za tchórzliwe są.
    Zresztą verdana zachowała się, jak ostatnia histeryczka.
    Wrzask zamiast zimnego opanowania. Jak ostatni plebs.
  • nenia1 23.04.19, 15:21
    Ależ myśleć można różne rzeczy, łącznie z tym, że krzesłem rozwalasz mu łeb, pytanie czy chodzi o wyrażenie emocji czy o zatrzymanie przemocy również poprzez nieeskalowanie dalszej agresji.
  • bo_ob 23.04.19, 15:24
    nenia1 napisała:

    > Ależ myśleć można różne rzeczy, łącznie z tym, że krzesłem rozwalasz mu łeb

    Nie. Myślę, że facet który bije dziecko zasługuje na to, żeby ktoś od niego silniejszy dał mu w pysk.
  • gyubal_wahazar 23.04.19, 20:51
    Ale w jaki sposób Verdana jako kobieta ma zareagować stanowczo i zdecydowanie wobec pewnie o połowę większego od niej chłopa ? Za kołnierz go raczej nie podniesie, ani łapy w nadgarstku nie wykręci, więc jej podstawowy oręż to krzyk
  • nangaparbat3 23.04.19, 14:40
    Szacun i gratulacje.
    Dziecko usłyszało, co powinno, i to już bardzo dużo.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • gyubal_wahazar 23.04.19, 14:59
    Bardzo dobrze zrobiłaś. I nie słuchaj krytykujących, którzy sugerują, że to nic nie da, bo typa to nie zmieni. To żaden argument, tylko milczące poparcie dla tchórzliwej znielczulicy. Kolejny pomysł, by tłuka nie zasmucać i zamiast zyebki spytać go o drogę, jest niewiele mniej kuriozalny, bo zakłada, że odczyta on tak subtelny sygnał.

    Zrobiłaś dokładnie to, co było trzeba. Tłuk najadł się publicznie wstydu, dzieciak poczuł, że ktoś stanął w jego obronie, a publisia zobaczyła, że słabsza płeć może skutecznie przeciwstawić się agresywnemu chamowi. Gratulacje
  • marisol25 24.04.19, 14:02
    gyubal_wahazar napisał:

    > Bardzo dobrze zrobiłaś. I nie słuchaj krytykujących, którzy sugerują, że to nic
    > nie da, bo typa to nie zmieni. To żaden argument, tylko milczące poparcie dla
    > tchórzliwej znielczulicy. Kolejny pomysł, by tłuka nie zasmucać i zamiast zyebk
    > i spytać go o drogę, jest niewiele mniej kuriozalny, bo zakłada, że odczyta on
    > tak subtelny sygnał.
    >
    > Zrobiłaś dokładnie to, co było trzeba. Tłuk najadł się publicznie wstydu, dziec
    > iak poczuł, że ktoś stanął w jego obronie, a publisia zobaczyła, że słabsza płe
    > ć może skutecznie przeciwstawić się agresywnemu chamowi. Gratulacje

    Nic nie zrozumiales.tu nie chodzi o reakcje verdany sama w sobie,bo przemocy nalezy sie glosno przeciwstawiac.natomiast zamiast machac na oslep szabelka i podniecac sie ,warto to robic z glowa.jak ktos jest bydlakiem bijacym dziecko to nic go nie zawstydzi a dzieciak dostanie w leb w domu za to ze jakas baba odezwala sie w kawiarni,w jego obronie.na takie cos jest policja i konkretne dzialania.wystarczy wlaczyc myslenie
  • gyubal_wahazar 24.04.19, 14:13
    Wiesz ile czasu trzeba, by kogoś na całe życie okaleczyć ? Często wystarczy jeden cios, a więc sekundy.
    Kiedy w całym swoim życiu widziałaś, albo nawet słyszałaś czy czytałaś, by w ciągu sekund pojawiła się Policja ?

    Naprawdę uważasz, że gdyby dzieciak został trwale okaleczony, ale za to wszystko odbyło się zgodnie z sugerowanymi przez Ciebie procedurami, byłoby ok ? Jeśli masz tak zerową empatię, to wyobraź sobie, że sama jesteś tym dzieciakiem.

    > wystarczy wlaczyc myslenie

    Nie umiem się zgodzić bardziej
  • bo_ob 24.04.19, 14:19
    gyubal_wahazar napisał:

    > Jeśli
    > masz tak zerową empatię, to wyobraź sobie, że sama jesteś tym dzieciakiem.


    I to zdanie powinno być napisane wielkimi literami i tłustym drukiem.

  • marisol25 24.04.19, 17:42
    bo_ob napisała:

    > gyubal_wahazar napisał:
    >
    > > Jeśli
    > > masz tak zerową empatię, to wyobraź sobie, że sama jesteś tym dzieciakie
    > m.
    > do ciebie to samo co do pana powyzej.tlustym drukiem i CAPSEM
    >
    > I to zdanie powinno być napisane wielkimi literami i tłustym drukiem.
    >
  • marisol25 24.04.19, 17:41
    gyubal_wahazar napisał:

    > Wiesz ile czasu trzeba, by kogoś na całe życie okaleczyć ? Często wystarczy jed
    > en cios, a więc sekundy.
    > Kiedy w całym swoim życiu widziałaś, albo nawet słyszałaś czy czytałaś, by w ci
    > ągu sekund pojawiła się Policja ?
    >
    > Naprawdę uważasz, że gdyby dzieciak został trwale okaleczony, ale za to wszystk
    > o odbyło się zgodnie z sugerowanymi przez Ciebie procedurami, byłoby ok ? Jeśli
    > masz tak zerową empatię, to wyobraź sobie, że sama jesteś tym dzieciakiem.
    >
    > > wystarczy wlaczyc myslenie
    >
    > Nie umiem się zgodzić bardziej

    Ja pieprze.to spoleczenstwo jest naprawde glupie.
    Chlopie ,wlacz myslenie vol.2
    Albo ochlon nim napiszesz kolejny stek bzdur.
    Nie oczekuje od policji ze pojawi sie w sekunde.natomiast ochrona moze pana przytrzymac do czasu przyjazdu.
    Nie chodzi o zadne procedury bo mam je gdzies tylko o trwaly efekt.naparwde jestes glupiutki jesli myslisz ze wydarcie pyska w kawiarni pomoglo temu dzieciakowi.wydarla sie a potem poszla w poczuciu spelnionego obowiazku.a gnojek ktory je bil ,przejal sie jak.nie wiem co.do nastepnego razu.
    Trzeba UMIEC pomagac.a ty umiesz tylko pyskowac na forum.zycze ci wiec zebys to byl takim dzieckiem i zebys pojal o czym mowie .eot
  • gyubal_wahazar 24.04.19, 18:06
    > natomiast ochrona moze pana przytrzymac do czasu przyjazdu.

    No jasne. Policja, ochrona, pewnie jeszcze straż miejska, harcerze i straż pożarna. Wszyscy mogą, tylko jakoś nikt nie kiwa palcem. Nie słyszałaś ile razy w biały dzień na oczach tłumu skatowano człowieka ?

    > Nie chodzi o zadne procedury bo mam je gdzies tylko o trwaly efekt

    O jaki trwały efekt ? Łudzisz się, że przytrzymanie przez ochronę, czy nawet mandat od Policji wychowa dorosłego tłuka ?
    Mentalność tłuka nie ma tu najmniejszego znaczenia, chodzi tylko o to, by zapobiec biciu dziecka, bo tylko tyle można w takiej chwili zrobić

    > wydarla sie a potem poszla w poczuciu spelnionego obowiazku

    Stanięcie w obronie bitego dziecka określasz jako 'wydarcie' ? Czytasz w myślach Verdany, by wiedzieć w jakim poczuciu poszła ? Jesteś jedną z tego milczącego tłumu, który zawsze znajdzie sobie doskonałe alibi, że nie kiwnął palcem, gdy na jego oczach bito dziecko.

    > a ty umiesz tylko pyskowac na forum.zycze ci wiec zebys to byl takim dzieckiem

    Swoim prostactwem wystawiasz sobie jednoznaczne świadectwo
  • flegma_tyczka 25.04.19, 07:46
    Na oczach tłumu? Bardzo rzadko. Nawet starałam sobie przypomnieć taką sytuację i jeśli mi coś miga to z dzikich lat 90-tych niż z bardziej współczesnych czasów.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • marisol25 25.04.19, 08:56
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 11:15
    Ryzykując, że się powtórzę, zapytam: ile czasu potrzeba by agresywny typ, trwale okaleczył dziecko ? Nie musi być to wyłącznie skutek jego ciosu, wystarczy że dzieciak upadnie, waląc głową w podłogę. A więc ile ? 5 minut ? 10 ? 20 ?

    Sekundy. Nie ma takiej policji świata, która zjawia się w trakcie sekund. W spokojnych kafejkach, ochroniarzy albo nie ma, albo jest nim dziadek w szatni, więc szukanie ich i skłonienie do interwencji, też zajmuje czas.

    > Jak ty nawet nie pojmujesz o jaki trwaly efekt chodzi to szkoda na ciebie czasu

    Jak ty nie pojmujesz, że resocjalizacja tłuka może poczekać nawet parę dni i nic się nie stanie, a każda sekunda zwłoki w trakcie bicia dzieciaka, może spowodować jego uraz.

    > piaty raz ci powtorze -nie chodzi o.brak reakcji tylko o reakcje WLASCIWA.

    W sytuacji, gdy w całym mnóstwie sytuacji, milczący tłum nie reaguje w ogóle, każda reakcja jest lepsza niż żadna.
    Najważniejsze jest nie długofalowa strategia resocjalizacji tłuka, tylko to, by przerwać bicie. Zadzwonić na Policję można potem. Jeśli nie ruszając się do agresora, zaczniesz dzwonić na Policję, tłuk może i pewnie będzie bił dalej. Wyobrażasz sobie to kuriozum ?

    (...)
    - Proszę opisać jak zachowuje się ten pan ?
    - Już mówiłam, bije dziecko, proszę zaraz przyjechać !
    - Czy dziecko jest przytomne ?
    - Jest !!
    - W jakim wieku jest dziecko ?
    - Nie wiem w jakim, w dziecięcym, jak to dziecko. Przyślecie zaraz patrol, czy nie ?!
    - Chwileczkę, muszę ustalić stopień zagrożenia dziecka, bo równolegle mamy inne awantury na mieście

    Myślisz, że wyssałem to sobie z palca ? Nie, parę razy dzwoniłem do nich i choć nigdy nie chodziło o dziecko, to zawsze rozmowa wyglądała podobnie

    > mam alergie na glupich facetow wiec jakos sobie poradze z twoja miazdzaca ocena,prostaczku.eot

    Na myślenie i kulturę masz alergię i zero konsekwencji, bo piszesz te swoje 'eot', a po chwili piszesz znowu.
  • prophetess.pl 23.04.19, 15:36
    Pewnie jesteś z siebie dumna, ale tak na prawdę twoje agresywne zachowanie będzie miało taki efekt, że facet będzie dzieciaka lał ale tylko w domu. Już lepiej trzeba było zadzwonić po tę policję.
  • verdana 23.04.19, 15:42
    Tak. I policja nigdy by faceta nie znalazła, a dzieci nadal by sadziły, ze bicie jest OK, bo nikt nie reaguje. Bardzo wygodne rozwiazanie.
  • flegma_tyczka 23.04.19, 15:44
    Tego nie wiesz. Wystarczyło, że facet płacił kartą za kawę lub regularnie tam bywał i był znany personelowi. Niestety wychodzi na to, że moja teoria, że nic takiego się nie stało chyba jest prawdziwa. Przy prawdziwym biciu nikt nie miałby wątpliwości by zadzwonić po policję.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • zla.m 23.04.19, 19:55
    Verdano, super. Dobrze, że zareagowałaś, facet publicznie krzywdzi drugiego człowieka, a nikt nie reaguje... I niech dzieciaki wiedzą, że takie zachowanie OBURZA innych, a nie powoduje szemrzące pytanie o drogę... Może nie było to książkowo, ale to dość naturalne, że w takiej sytuacji podnosi się głos i na kogoś krzyczy. Jak widać też obniżyłaś panu agresję, bo spokorniał.
    Owszem, może się zdarzyć, że w domu zbije te dzieci pod pretekstem "narobiłyście mi wstydu", ale to będzie tylko właśnie pretekst, bo jak ktoś jest przemocowcem, to zawsze sobie jakiś znajdzie.

    --
    Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
    Zrobione. Ale co z listami?
  • potworia116 25.04.19, 00:54
    Zdarzylo mi się kiedyś - dość dawno temu, ale pamiętam ze szczegółami - nie zareagować na sytuację oczywistej przemocy wobec dziecka. Wyraźnie zdenerwowana matka mówiła do zapłakanej dziewczynki: „tatuś już nas nie kocha, zostawił nas, poszedł sobie do innej pani, przestań płakać, tatuś już do nas nie wróci, nigdy”. Dziecko zanosiło się płaczem. Scena trwała jakieś dziesięć minut, ciągnęła się jeszcze, kiedy wysiadałam.
    Swojego braku reakcji wstydzę się do tej pory, ale nawet teraz nie umiem wymyśleć adekwatnej interwencji.
  • minniemouse 25.04.19, 02:30
    potworia116 napisała:
    Wyraźnie zdenerwowana matka mówiła do zapłakanej dziewczynki: „tatuś już nas nie kocha, zostawił nas, poszedł sobie do innej pani, przestań płakać, tatuś już do nas nie wróci, nigdy”. Dziecko zanosiło się płaczem. Scena trwała jakieś dziesięć minut, ciągnęła się jeszcze, kiedy wysiadałam. Swojego braku reakcji wstydzę się do tej pory, ale nawet teraz nie umiem wymyśleć adekwatnej interwencji.

    To skomplikowana sytuacja, nadająca sie do psychologa. nic dziwnego ze nie wiedziałaś co robić.
    Ale gdyby ktokolwiek znalazł się w podobnej sytuacji: - mozna matce powiedzieć - ''tak nie mozna. dziecka sie nie miesza do spraw dorosłych. proszę swojego cierpienia nie wyładowywać na niewinnym dziecku".
    a dziecku: - "to nieprawda, tatuś ciebie wcale nie przestał kochać. zawsze cie będzie bardzo kochać, nawet z daleka. mamusia tak mówi bo jest zdenerwowana i zła ale naprawdę tak nie myśli".
    a matce zagrozić ze zgłosisz ja na Niebieska Linie czy gdzie tam u was zgłasza się przypadki znęcania nad dzieckiem. strachy na lachy bez nazwiska i adresu, ale moze ja to otrzeźwi.

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • flegma_tyczka 25.04.19, 07:45
    Kobieta może lepiej znać swojego byłego męża niż jakaś przypadkowa Paniusia i może wiedzieć, że ten typ po prostu olał swoje dziecko i już go nie kocha. Miała okłamywać córkę?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • minniemouse 25.04.19, 08:32
    flegma_tyczka napisała:
    Kobieta może lepiej znać swojego byłego męża niż jakaś przypadkowa Paniusia i może wiedzieć, że ten typ po prostu olał swoje dziecko i już go nie kocha. Miała okłamywać córkę?

    Tak.
    zresztą tak czy siak dziecku nie mówi się takich okropnych rzeczy. ja bym na pewno nie mówiła.

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • flegma_tyczka 25.04.19, 08:36
    Ty swoje dziecko wychowujesz po swojemu, a ona po swojemu. Obie macie prawo do wychowywania dziecka po swojemu, Kobieta prawa nie łamała.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • janja11 25.04.19, 08:41
    potworia116 napisała:

    > Zdarzylo mi się kiedyś - dość dawno temu, ale pamiętam ze szczegółami - nie zar
    > eagować na sytuację oczywistej przemocy wobec dziecka. Wyraźnie zdenerwowana ma
    > tka mówiła do zapłakanej dziewczynki: „tatuś już nas nie kocha, zostawił nas, p
    > oszedł sobie do innej pani, przestań płakać, tatuś już do nas nie wróci, nigdy”
    > . Dziecko zanosiło się płaczem. Scena trwała jakieś dziesięć minut, ciągnęła si
    > ę jeszcze, kiedy wysiadałam.
    > Swojego braku reakcji wstydzę się do tej pory, ale nawet teraz nie umiem wymyśl
    > eć adekwatnej interwencji.

    O masz. I co byś powiedziała, tak z perspektywy czasu?


  • flegma_tyczka 25.04.19, 08:53
    Jakie słowa by pomogły skoro te najgorsze zostały już wypowiedziane? Obca osoba nic tu nie pomoże.
    I jednak z forum i życia jest bardzo wielu Panów, którzy po odejściu od rodziny olewają dzieci, często nawet alimentów nie płacąc. To jest właśnie "niekochanie", szansa, że Pani mówiła przykrą, ale jednak prawdę jest duża.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • janja11 25.04.19, 08:57
    Mnie zastanawia jak chce pomóc obca osoba, która nie zna sytuacji rodzinnej ...
  • flegma_tyczka 25.04.19, 09:21
    Może pomóc - nie wtrącając się nie proszona w nie swoje sprawy.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • potworia116 25.04.19, 09:09
    janja11 napisał(a):

    > potworia116 napisała:
    >
    > > Swojego braku reakcji wstydzę się do tej pory, ale nawet teraz nie umiem
    > wymyśl
    > > eć adekwatnej interwencji.

    > O masz. I co byś powiedziała, tak z perspektywy czasu?
    >

    To do mnie? Ostatnie zdanie mojego pierwszego postu zawiera przecież odpowiedź.

    A Ty?
  • asia.sthm 23.04.19, 15:48
    prophetess.pl napisała:
    > ale tak na prawdę twoje agresywne zachowanie będz
    > ie miało taki efekt, że facet będzie dzieciaka lał ale tylko w domu.

    A ty co, prorokini jakas?
    Moze facet przestanie bic, porzuci przemoc, pojdzie do spowiedzi, nawroci sie, zrobi sie przyzwoitym czlowiekiem?
    Jak bedzie lal w domu, to w przeswiadczeniu ze sasiad na policje zadzwoni, bo juz dobrze gosc wie, ze ludzie POTRAFIA ostro zareagowac.
    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • minniemouse 24.04.19, 23:54
    prophetess.pl napisała:
    > Pewnie jesteś z siebie dumna, ale tak na prawdę twoje agresywne zachowanie będzie miało taki efekt, że facet będzie dzieciaka lał ale tylko w domu. Już lepiej trzeba było zadzwonić po tę policję.

    naiwna jesteś. serio wierzysz ze jak policja pouczy/da mandat/zamknie faceta to on przestanie w domu dzieci lać?... lol.

    Minnie

    --
    Szlachetność w praktyce
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • alpepe 23.04.19, 15:40
    Ja bym spytała: Chce Pan mieć głupie dziecko? Po głowie się nie bije, bo można uszkodzić mózg. Tyradę o szkodliwości bicia bym sobie darowała, bo i tak facet będzie bił, ale może następnym razem mniej i ew. w pupę, też nie optymalnie, ale zdrowiej dla dziecka, chyba.

    --
    Achse des Guten
  • brenya78 23.04.19, 19:31
    "Ja bym spytała: Chce Pan mieć głupie dziecko? Po głowie się nie bije, bo można uszkodzić mózg. "

    A po czym sie bije?

    "bo i tak facet będzie bił, ale może następnym razem mniej i ew. w pupę"

    Rili. Bicie w pupe (lajcik) za przypadkowe poszturchniecie stolika?
  • double-facepalm 24.04.19, 16:11
    Od takiego patusa byś usłyszała ze dziecku juz i tak nawet bicie po głowie nie zaszkodzi.
  • super.hetero.dyna 25.04.19, 09:44
    Niewątpliwie, można uszkodzić mózg bijąc po głowie. Ale raczej nie otwartą dłonią, tylko kijem bejsbolowym. No, chyba, żeby chodziło o niemowlę. Bądźmy poważni - ile guzów na głowach nabijają sobie dzieciaki i jakoś im się mózgi nie uszkadzają. Mózg akurat jest dość dobrze amortyzowany na takie okoliczności. Daleko bardziej uszkadza go lewicowa indoktrynacja.
  • disco-ball 23.04.19, 15:47
    Ja kiedyś tak nawrzeszczalam na dziadka bijącego po głowie tornistrem chłopca. Dostałam od niego niezła wiązankę. Znajoma ekspedientka następnego dnia ofuknela mnie, ze lepiej się nie wtrącać w nie swoje sprawy. Sorry, ja się wtrącam, jak za ściana leja dziecko - tez się wtrącam.
  • marlenamak 23.04.19, 15:50
    To nie jest wtrącanie się w nie swoje sprawy. Tak się składa, że dziecko się samo nie obroni, moim zdaniem to jest nawet obowiązek dorosłego żeby reagować na takie zachowania uncertain
  • 45rtg 23.04.19, 16:09
    disco-ball napisała:

    > Ja kiedyś tak nawrzeszczalam na dziadka bijącego po głowie tornistrem chłopca.

    No i to jest konkretna informacja, co się działo. Milczenie verdany zamiast prostej odpowiedzi "jak to właściwie wyglądało" jest dla mnie coraz bardziej zastanawiające.
  • aqua48 23.04.19, 16:36
    45rtg napisał:

    Milczenie verdany zamiast pro
    > stej odpowiedzi "jak to właściwie wyglądało" jest dla mnie coraz bardziej zasta
    > nawiające.

    Przecież napisała: facet bił dziecko po głowie, bo się potknęło i przechyliło stolik, bił dzieciaka ręką. Po głowie. 8-letniego chłopaka. Była przy tym starsza dziewczynka, na oko 10-letnia.

    Czego jeszcze nie rozumiesz z opisu? I jakie szczegóły są Ci potrzebne?
  • flegma_tyczka 23.04.19, 19:48
    Ile było uderzeń? Bo inna sprawa gdy to było jedno pacnięcie "przez łeb", inaczej gdy kilkanaście.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • misterni 24.04.19, 01:20
    Raz "pacnąć" można?
    Swoją drogą, piękny eufemizm 🙄

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • 45rtg 24.04.19, 10:32
    misterni napisała:

    > Raz "pacnąć" można?
    > Swoją drogą, piękny eufemizm 🙄

    Eufemizm? Jaki eufemizm? Czy dla Ciebie eufemizmem od "hałasu" jest "szept", bo przecież to dźwięk, i to dźwięk?
  • iwles 24.04.19, 11:02
    45rtg napisał:


    > Eufemizm? Jaki eufemizm? Czy dla Ciebie eufemizmem od "hałasu" jest "szept", bo
    > przecież to dźwięk, i to dźwięk?


    ano właśnie: pacnięcie i uderzenie to przecież i to bicie, i to bicie.




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 24.04.19, 11:10
    iwles napisała:

    > 45rtg napisał:
    > > Eufemizm? Jaki eufemizm? Czy dla Ciebie eufemizmem od "hałasu" jest "szep
    > t", bo
    > > przecież to dźwięk, i to dźwięk?
    >
    > ano właśnie: pacnięcie i uderzenie to przecież i to bicie, i to bicie.

    Dlatego pytam o szczegóły, które verdana przemilcza.
  • flegma_tyczka 24.04.19, 11:12
    Gdyż zapewne azaliż szczegóły stawiałyby w niekorzystnym świetle jej akcję.
    Gdyby facet z furią tłukł pięścią raz za razem w głowę na pewno napisałaby o tym w pierwszym poście i myślę, że jednak wezwałaby w takim przypadku policję.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • iwles 24.04.19, 11:19
    flegma_tyczka napisała:

    > Gdyż zapewne azaliż szczegóły stawiałyby w niekorzystnym świetle jej akcję.
    > Gdyby facet z furią tłukł pięścią raz za razem w głowę



    a to już NIE z furią, NIE pięścią i NIE raz za razem - to można tłuc, tak ?




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • iwles 24.04.19, 11:16

    napisała, że bił !
    a czy nazwiesz to uderzaniem, razami czy pacnięciem, nie ma znaczenia. I to, i to jest biciem.




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 24.04.19, 11:20
    iwles napisała:

    > napisała, że bił !
    > a czy nazwiesz to uderzaniem, razami czy pacnięciem, nie ma znaczenia. I to, i
    > to jest biciem.

    Nie.
  • iwles 24.04.19, 11:24

    na szczęście prawo definiuje to inaczej, niż ty.



  • 45rtg 24.04.19, 11:25
    iwles napisała:

    >
    > na szczęście prawo definiuje to inaczej, niż ty.

    Poproszę cytat, w którym prawo definiuje to inaczej, niż ja.
  • double-facepalm 24.04.19, 16:10
    To chyba chory czlowieku, rtg45, w/g ciebie nawet jakby tak bił np kilkanaście razy z pięści i zabil to bys napisał ze to zaledwie pieszczoty były. Następny po gazeciarzu, któremu rodzice okazywali miłość kablem od prodiza.
  • 45rtg 24.04.19, 16:27
    double-facepalm napisała:

    > To chyba chory czlowieku, rtg45, w/g ciebie nawet jakby tak bił np kilkanaście
    > razy z pięści i zabil to bys napisał ze to zaledwie pieszczoty były. Następny
    > po gazeciarzu, któremu rodzice okazywali miłość kablem od prodiza.

    No, zapluj się jeszcze trochę. Jeszcze bardziej mnie odczłowiecz, a co się będziesz szczypać. Poczujesz się lepsza moim kosztem. I jeszcze mi odpisz, że moim kosztem wolno sobie poprawiać samoocenę, bo nie zasługuję na nic innego, więc można sobie zmyślać moje poglądy dowolnie głupie o odrażające, to nikomu nie szkodzi.
    Co prawda to, co robisz, to mowa nienawiści, ale w stosunku do nielubianych mowa nienawiści jest dopuszczalna.
  • verdana 24.04.19, 13:11
    Facet bił ręką dzieciaka po głowie. Wystarczy?
  • flegma_tyczka 24.04.19, 13:58
    1-2 razy czy bardziej kilka lub kilkanaście razy? Z jaką siłą? Z pięści czy otwartą dłonią?

    Zapewne nie odpowiesz.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • verdana 24.04.19, 14:44
    Zanim dobiegłam trzy razy. Otwartą dłonią. Rzumiem zatem, ze nie ma w tym nic złego i nie powinnam reagować, bo nie katował, tylko bił, a bicie dziecka po głowie jest OK.
  • 45rtg 24.04.19, 15:29
    verdana napisała:

    > Zanim dobiegłam trzy razy. Otwartą dłonią. Rzumiem zatem, ze nie ma w tym nic z
    > łego i nie powinnam reagować, bo nie katował, tylko bił, a bicie dziecka po gło
    > wie jest OK.

    No i widzisz? Tak bardzo bolało, jak odpisywałaś? Trzeba było od razu odpowiedzieć, jak zapytałem, a nie udawać jak Zalewska przed nauczycielami, że nie było żadnego pytania. I teraz Twoja interwencja rzeczywiście wygląda na uzasadnioną.
  • flegma_tyczka 24.04.19, 15:41
    Zgadza się.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • angazetka 24.04.19, 16:39
    A jakby walnął raz? Albo z pięści? Wyjaśnij, jakby to zmieniło twoje rozumienie sytuacji?
  • 45rtg 25.04.19, 10:40
    angazetka napisała:

    > A jakby walnął raz? Albo z pięści? Wyjaśnij, jakby to zmieniło twoje rozumienie
    > sytuacji?

    Moje rozumienie sytuacji zmieniłoby na przykład, gdyby sobie czytał gazetę i tą gazetą trzepnął dzieciaka, którego wcześniej uprzedzał, żeby był ostrożny, trafiając w głowę. Acz rozumiem, że dla matek idealnych dziubdziusiów takie coś także jest równoznaczne ze skatowaniem do nieprzytomności i porzuceniem dziecka, żeby się wykrwawiło.

  • asia.sthm 25.04.19, 11:16
    45rtg:
    > gdyby sobie czytał gazetę i tą gazetą trzepnął dzieciaka, którego wcześniej uprzedzał, żeby był ostrożny, trafiając w głowę.

    Ty sobie tu jaja robisz ale bezmyslne trzepniecie gazeta tez sie moze fatalnie skonczyc - trafienie rozkiem w oko moze wywolac powazne kalectwo - wiesz jak papier tnie ? Jak zyleta.
    Po jaka ciezka cholere trzepac dzieciaka gazeta? Ostrozniejsze sie dziecko zrobi od takiego bezmyslnego gestu ojca?

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • 45rtg 25.04.19, 11:25
    asia.sthm napisała:

    > 45rtg:
    > > gdyby sobie czytał gazetę i tą gazetą trzepnął dzieciaka, którego wcześni
    > ej uprzedzał, żeby był ostrożny, trafiając w głowę.
    >
    > Ty sobie tu jaja robisz ale bezmyslne trzepniecie gazeta tez sie moze fatalnie
    > skonczyc - trafienie rozkiem w oko moze wywolac powazne kalectwo - wiesz jak pa
    > pier tnie ? Jak zyleta.

    Ech...
    (Tak, wiem, można się ciachnąć papierem. Toć Juranda ze Spychowa Krzyżacy oślepili uderzeniem pergaminowej karty.)

    > Po jaka ciezka cholere trzepac dzieciaka gazeta? Ostrozniejsze sie dziecko zrob
    > i od takiego bezmyslnego gestu ojca?

    Cóż, można zignorować i mieć po paru latach synalka, który przejechanie po nogach pieszemu uzna za drobiazg, bo przecież zawsze słyszał, że nic się nie stało.

  • asia.sthm 25.04.19, 12:10
    Tak, z nietrzepnietego dziecka wyrasta bandyta z premedytacja jezdzacy po pieszych, a od trzepania po glowie dzieci madrzeja na wzor swego tatusia big_grin
    Jajcarz z ciebie jakich malo.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • danaide 25.04.19, 12:14
    Zawsze może być jak w tym dowcipie. Baco, zabiliście żonę czy nie? Gdzie, ja jo tylko trzepnołem gazetom. A co było w tej gazecie? Nie wiem, nie czytołem.
  • wenecja8 24.04.19, 15:50
    verdana napisała:

    > Zanim dobiegłam trzy razy. Otwartą dłonią. Rzumiem zatem, ze nie ma w tym nic z
    > łego i nie powinnam reagować, bo nie katował, tylko bił, a bicie dziecka po gło
    > wie jest OK.

    Dobrze że 3 razy, jakby walnął tylko raz to by cię te trolle nie rozgrzeszyły z reakcji.
  • verdana 24.04.19, 15:56
    Trolle w ogóle nie bardzo rozumieją co czytają. Jak czytają "bił po głowie" to jest dla nich za trudne. Musza mieć doprecyzowane co oznacza "bił" i "głowa".
  • gyubal_wahazar 24.04.19, 16:02
    Może czytają fonetycznie i wychodzi im, że tłuk bił pogłowie (trzody chlewnej)
  • wenecja8 24.04.19, 16:33
    Co ciekawe "bił tornistrem" jest zupełnie jasne, tylko to "bicie ręką" jest trudne do zwizualizowania.
  • aga_mon_ber 25.04.19, 00:09
    verdana napisała:

    > Zanim dobiegłam trzy razy. Otwartą dłonią. Rzumiem zatem, ze nie ma w tym nic z
    > łego i nie powinnam reagować, bo nie katował, tylko bił, a bicie dziecka po gło
    > wie jest OK.


    Ależ ty zmyślasz...
  • janja11 25.04.19, 10:56
    aga_mon_ber napisała:
    >
    >
    > Ależ ty zmyślasz...

    Forum to taki papier, który wszystko przyjmie wink

  • bo_ob 24.04.19, 14:44
    flegma_tyczka napisała:

    > 1-2 razy czy bardziej kilka lub kilkanaście razy? Z jaką siłą? Z pięści czy otw
    > artą dłonią?
    >
    > Zapewne nie odpowiesz.
    >

    Mam nadzieję, że mądra Verdana nie odpowie na tak idiotyczne pytania.


  • aqua48 24.04.19, 09:37
    flegma_tyczka napisała:

    > Ile było uderzeń? Bo inna sprawa gdy to było jedno pacnięcie "przez łeb", inacz
    > ej gdy kilkanaście.

    To od ilu uderzeń zaczyna się przemoc?

  • flegma_tyczka 24.04.19, 09:40
    Nie odpowiada się pytaniem na pytanie, zwłaszcza nie skierowanym do siebie. Gdzie Twoje dobre wychowanie znane z forum S-V?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • double-facepalm 24.04.19, 09:44
    Jednym takim pacnieciem tez można doprowadzić do wstrzasnienia mózgu albo i zgonu. Gazet, czy rodzice rzucali tobą (tak by głową uderzał z hukiem w beton) o scianę?
  • flegma_tyczka 24.04.19, 10:04
    Gdyby to było bicie "doprowadzające do zgonu/wstrząśnienia mózgu" nawet ja (nie mówiąc o osobie tak światłej, lubiącej dzieci i kształconej jak Verdana) zadzwoniłabym po policję.
    Tak, że uważam, że coś innego było na rzeczy, na pewno nie bicie.
    I te wątłe tłumaczenia Verdany, że w naszpikowanym kamerami centrum handlowym Pan by zwiał i biedna policja nie byłaby w stanie go namierzyć wink Wierzycie w to?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • gyubal_wahazar 24.04.19, 11:22
    > Gdyby to było bicie "doprowadzające do zgonu/wstrząśnienia mózgu" nawet ja (nie mówiąc o osobie tak światłej, lubiącej dzieci i kształconej jak Verdana) zadzwoniłabym po policję. Tak, że uważam, że coś innego było na rzeczy, na pewno nie bicie

    Bez urazy, ale tak paradnej ekwilibrystyki, by uzasadnić swoją bierność, dawno nie czytałem. Jeśli dobrze rozszyfrowuję ten wyrafinowany sofizmat, to dla zwykłych zjadaczy, brzmi on chyba tak: 'gdyby dzieciak stracił życie albo co najmniej przytomność, to zadzwoniłabym na policję. Ale ponieważ zdołał utrzymać się na własnych nogach, to nie było bicie'.

    Albo krócej: 'najchętniej pomagam dziecku, gdy zostaje zabite. Trochę mniej chętnie, jeśli tylko traci przytomność. Reszta nie jest biciem'