Dodaj do ulubionych

Mail z naszej szkoły... Żebrackie LOL

26.04.19, 12:28
Z treści wynika, że mieliśmy (mamy?) w szkole burzę spowodowaną pomysłem przekazania zebranych przez RR pieniędzy (stawki są u nas wysokie, ale wiadomo, że nie każdy rodzic płaci) wybranemu strajkującemu nauczycielowi. Mail tego nie precyzuje, ale domyślam się, że miałoby to pokryć jego (ich?) straty z powodu braku pensji. Pomysł chyba nie cieszył się wielkim uznaniem (nie wiem, kto brał udział w dyskusji poza RR i nauczycielami, tego w mailu nie ma, a jako rodzic dowiaduję się teraz po fakcie), bo wymyślono inny: oto mamy nowy fundusz składkowy na lepsze warunki pracy i wypoczynku nauczycieli. Kwoty dowolne, każdy am decyduje, jak bardzo to popiera i daje temu wyraz PLN-ami. Z dalszej treści wynika, że chcą za to m.in. mikrofalę i ekspres ciśnieniowy.
Czyli wychodzi na to, że skoro rząd nie dał, to niech chociaż rodzice zrzutkę zrobią. Jak nie na pensje, to chociaż na kawę.
Ciekawe, czy to tylko u nas tacy pomysłowi, czy całą Polskę teraz zaleją żebromaile od RR.
Edytor zaawansowany
  • zawsze-w-drodze 26.04.19, 12:34
    Buhahahahahahaha
    paradne,
    pieniądze na RR są dla dzieci, ewentualnie na kwiatki na koniec roku. Niechby spróbowali. Już bym im wpłaciła w przyszłym roku. Miliardy.
  • hanusinamama 26.04.19, 14:09
    Alez krowa nie płaci....wiec jak by "o co kaman?"
  • malia 26.04.19, 12:37
    Wiesz co, myślę, że kłamiesz.
  • krowa_morska 26.04.19, 12:39
    Wiesz co, chyba bym sama na to nie wpadła. Screena z librusa mam Ci zrobić i wysłać na priv? W sumie mogę, tylko dane osobowe zamażę.
  • magdzialena78 28.04.19, 14:17
    Wrzuć bedzie hit
  • iwoniaw 26.04.19, 12:41
    Kłamie, ale niechcący napisała, jakie to rewelacyjne warunki pracy mają nauczyciele, których by chciała w tej szkole na 8h dziennie posadzić. Nawet nie mogą sobie kawy zrobić ani podgrzać przyniesionego z domu jedzenia. Takie rzeczy to zapewniano nawet przy fizycznej pracy na zlecenie ćwierć wieku temu, gdy dorabiałam w wakacje jako nastolatka, a w polskich szkołach do dziś się nie doczekano...


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • krowa_morska 26.04.19, 12:51
    Guzik, a nie kłamię. Nasza RR nie pierwszy raz zaskakuje, a nasze stawki są, powiedziałabym, europejskie (u Was z reguły ok 100 zł na rok, u nas 5 razy tyle) Ja od roku nie płacę. Zastanawiam się nad zrobieniem screena z librusa i wysłaniem go w media. Z drugiej strony nie chciałabym zaszkodzić samej szkole, bo podejrzewam, ze to rozdawnictwo za nasze, rodziców, to bardziej pomysł RR niż dyrekcji.
    A co do mikrofali i ekspresu - nie sądzisz, że skoro brakuje, to się może ciało pedagogiczne zrzucić po 10 zł i zakupić? Niekoniecznie sprzęt za 5 tys., ale za kilka stówek?
    Serio to rodzice muszą finansować każdy skrawek papieru toaletowego w szkole?
  • profes79 26.04.19, 12:55
    Przepraszam, ty w pracy też sobie czajnik kupiłaś?

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • krowa_morska 26.04.19, 13:01
    Czajnik na pewno mają, widuję ich z kubkami. W pracy też jakiś mam, oczywiście. Ale gdybym chciała coś ekstra, przyniosłabym to sobie. Np. myszkę komputerową przyniosłam, bo tamtejsza mi nie pasowała. Nie oczekiwałam, że kupi mi ją pracodawca (choć może by i kupił, nie wpadłam na to, żeby poprosić), a już na pewno klienci.
  • profes79 26.04.19, 13:08
    Ja wiem, że w budżetówce jest nędza i np. w Policji pracuje się nierzadko na prywatnych komputerach ale jakbym musiał przynosić sobie do pracy myszkę do komputera to w trymiga bym sobie szukał innej pracy...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • krowa_morska 26.04.19, 13:18
    Dlaczego musiał? Chciał, poprzednia była ok, ale jestem przyzwyczajona do swojej domowej. Ale nie jestem grafikiem czy zawodowym graczem, żeby mysz była gwarantem moich wyników.
  • hanusinamama 26.04.19, 13:52
    NO to nie pisz ze musiałas zmienić. Przyzwyczajona byłas to ok. Co innego przywyczajenie do myszki komputerowej co innego brak mikrofali zeby sobie jedzenie podgrzać. Serio moze 20 lat temu mikrofala w firmie to było wooooooow ale dzisiaj...
  • hanusinamama 26.04.19, 13:50
    Serio nie pozłas do szefa zeby ci inna mysz do pracy kupił???
  • sarah_black38 26.04.19, 13:54
    krowa_morska napisała:


    > Ale gdybym chciała coś ekstra, przyniosłabym to sobie. Np. myszkę komputerową
    > przyniosłam, bo tamtejsza mi nie pasowała. Nie oczekiwałam, że kupi mi ją praco
    > dawca (choć może by i kupił, nie wpadłam na to, żeby poprosić), a już na pewno
    > klienci.

    O jak miło, że nie obciążałaś pracodawcy kosztami wypasionej myszki. Ja w swojej pracy , chcąc prowadzić lekcje warsztatowo przez lata kupowałam ( postaram się z grubsza wyliczyć smile )
    - papier ksero kolorowy
    - samporzylepne karteczki
    - flamasrty
    - szpilki, pinezki,
    - tzw. gumę
    -brystole
    - szary papier
    - taśmę dwustronną, malarską, zwykłą taśmę
    - na własnej drukarce drukowałam kolorowe zdjęcia
    - tasiemki, bibuły itp.
    - papier flipchartowy

    Zamiast przeprowadzać ciekawe warsztaty można przecież powiedzieć klasie - otwórzcie podręcznik na stronie 45 i przeczytajcie temat .

    O tym, że woziłam do pracy swój komputer, swoją myszkę, swoje multimedia nie wspomnę smile. Zeszyty uwag, długopisy ( nawet gąbkę zdarzało się kupować) , mydło i ręcznik papierowy do sali, żeby uczniowie mogli umyć ręce w trakcie lekcji. Nawet swoje żelazko przywoziłam, karimatę i mnóstwo innych rzeczy, które nie przychodzą mi w tej chwili do głowy a nie dostałabym ich od dyrekcji, bo na to nie ma pieniędzy. A ... i uczę w starszych klasach, gdzie rodzice nie kupują wyprawek smile


    --
    Poddasze...
  • krowa_morska 26.04.19, 13:58
    >> Zamiast przeprowadzać ciekawe warsztaty można przecież powiedzieć klasie - otwórzcie podręcznik na stronie 45 i przeczytajcie temat .
    Tak robi większość, jesli Ty nie - super. W naszej szkole składamy się na to my, rodzice. Zarówno w PLN na klasowe, składce na RR (niby kto chce, ale windykują), jak i przy każdej okazji na pojedyncze zajęcia plastyczne i techniczne - kto nie przyniesie tego wszystkiego, co tam powymieniałaś (lub oczywiście innych materiałów, zależnie od tematu lekcji), ten dostaje pałę. Żaden nauczyciel nie nosi u nas swoich materiałów.
  • hanusinamama 26.04.19, 14:06
    Skąd wiesz chodzisz za każdym? W torby zagldasz??? U mojej mamy tez było klasowe...ale nie wystarcza na wszystko. Wiec mama kupowała i papier ksero jak sie koczył, kredy i mazaki do tablic i inne. Serio nastawienie masz konkretne, współczuje nauczycelom twojego dziecka.
  • krowa_morska 26.04.19, 14:12
    Na ksero mamy osobną zrzutkę smile
    Nie chodzę za nikim, po prostu wiem, co kupuję na każde zajęcia i jakie dziecko ponosi konsekwencje, jeśli zapomnę lub kupię nie to, co trzeba.
  • szmytka1 26.04.19, 19:37
    Ksero zrzutka 10 zl x 21 osob. Wszelkie materialy plastyczne, bibuly, tektury, pinezki, korki, recepturki i onne cuda niewidy przynosza dzieci same. Za ich brak jest 1 albo - w najlepszym przypadku. Dlaczego ja nie natykam sie na tych misyjnych nauczycieli a pelno ich w necie. Dziecko 'zaliczylo" 2 szkoly i ze 6 wychowawczyn no i nauczycieli przedmiotowych juz wyliczac nie bede.
  • little_fish 26.04.19, 19:41
    Jak ja się cieszę, że mam dziecko w placówce z pracownią plastyczną i nie ma stresu
  • sarah_black38 26.04.19, 14:10
    krowa_morska napisała:
    > Żaden nauczyciel nie
    > nosi u nas swoich materiałów.

    W mojej szkole jest to niestety częsta praktyka, że się kupuje za swoje.

    > o nie przyniesie tego wszystkiego, co tam powymieniałaś (lub oczywiście innych
    > materiałów, zależnie od tematu lekcji), ten dostaje pałę.

    A może to jest metoda wink


    --
    Poddasze...
  • krowa_morska 26.04.19, 14:15
    Są to pały za zapominalstwo lub brak świadomości/czasu rodziców. Nie każde dziecko poniżej 10. roku życia przekazuje w domu, co trzeba kupić lub robi to np. o 7 rano tuż przed wyjściem. A nauczyciele wciąż nie wpisują do librusa prawie nic poza ocenami. Wolałabym mieć zrzutkę na materiały, niż sama je zapewniać 2 x w tygodniu. Ale naszym nauczycielom wygodniej zaordynować, że dzieci mają przynieść np. druty, włóczkę i patyczki do sushi, a kto nie ma - pała i nudzisz się całą godzinę. No ale nie o tym jest ten wątek.
  • joanna_poz 26.04.19, 14:45
    krowa_morska napisała:

    Wolałabym mieć zrzutkę na materiały, niż sama je zapewniać 2 x
    > w tygodniu. Ale naszym nauczycielom wygodniej zaordynować, że dzieci mają przy
    > nieść np. druty, włóczkę i patyczki do sushi, a kto nie ma - pała i nudzisz się
    > całą godzinę.

    przecież sama sie możesz zgłosić - Ty albo inna taka zaangazowana mama - do zbiórki tychze zrzutek, a następnie robienia zakupów.
    w czym problem?
    czy oczekujesz że ktos to zrobi za Ciebie?
  • krowa_morska 26.04.19, 15:15
    Nie oczekuję absolutnie niczego, a już na pewno nie kupowania materiałów 2 x w tygodniu dla całej klasy. Nie wiem czy zauważyłaś, że podpięłam się do wypowiedzi o tym, że to biedne nauczycielki inwestują w pomoce. Jedynie zwracam uwagę, że nie wszędzie inwestują i czasami (często?) to rodzice mają przerąbane z kombinowaniem drucika, a nauczyciel tylko wstawia pały za brak przygotowania do lekcji.
  • cosmetic.wipes 26.04.19, 17:07
    krowa_morska napisała:

    > Zarówno w PLN na klasowe, składce na RR (niby kto chce, ale windykuj
    > ą),


    To szkoła publiczna?

    Bo 5 stów na składkę i jej windykacja wskazują, że albo prywatna, albo konfabulujesz.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • little_fish 26.04.19, 17:11
    Słabo windykują, skoro pisze, że nie płaci
  • krowa_morska 26.04.19, 17:22
    Znowu mam wrzucać screeny? Ludzie, po co ja mam konfabulować, w jakim celu? Szkoła jak najbardziej masowa, zwyczajna, bez fajerwerków typu kontrakt z uczelnią czy darmowe wymiany zagraniczne. Zwykła. Mamy ambitną RR, która we wrześniu rozpisała nam 4 raty składek, każda po 100-170 zł, na różne cele. Niestety żaden cel nie dotyczy bezpośrednio młodszych dzieci. To po prostu finansowanie szkoły, remontów, najmów, jedna dodatkowa pensja dla pracownika ochrony, zakup i renowacja xero dla nauczycieli (uczniów nie) oraz dostawy papieru. Wszystko niby potrzebne, ale jakby nie rodzic powinien to finansować, więc przestałam karnie płacić. A windykują tak: przychodzi mail od RR informujący, że nie wpłaciłaś i czy zamierzasz wpłacić. Albo straszący, że jeśli nie zbierze się XX zł do dnia Y to trzeba będzie zwolnić pana ochroniarza, więc migusiem wpłacać.
  • little_fish 26.04.19, 17:32
    A na tym xero to nauczyciele kseruja swoje prywatne rzeczy, czy materiały dla uczniów?
  • krowa_morska 26.04.19, 17:35
    To bez znaczenia, bo wciąż nie powinni tego finansować wyłącznie rodzice.
  • little_fish 26.04.19, 18:28
    Oczywiście, ale chciałam zrozumieć co masz na myśli pisząc "xero dla nauczycieli, a dla uczniów nie"
  • krowa_morska 26.04.19, 18:43
    To, że znajduje się w pokoju nauczycielskim, a nie jest ogólnodostępne dla uczniów, jak ma to miejsce np. w publicznych bibliotekach. To ma znaczenie dla starszych uczniów, którzy chcą kserować zeszyty czy kawałki podręczników, a gdy idą w tym celu do pokoju nauczycielskiego, odprawia się ich z kwitkiem, bo oszczędza się na materiałach. Ale ja nie o tym chciałam, tylko o fakcie, że to jedna z rzeczy, którą u nas finansuje tylko RR.
  • pierwszykot 05.05.19, 00:21
    Myślę że kseruja cv do korposmile idąc za rada " nie pasuje Ci - zmień pracę" smilesmilesmile
  • little_fish 05.05.19, 06:43
    Albo przepisy kulinarne na tanie potrawy 😉
  • cosmetic.wipes 26.04.19, 17:34
    krowa_morska napisała:

    > Znowu mam wrzucać screeny?

    A ja bym chętnie zobaczyła dowód na windykację. WINDYKACJĘ (bo tak napisałaś) , a nie prośbę czy przypomnienie o wpłacie.

    Więc wrzuć😁


    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • krowa_morska 26.04.19, 17:45
    To chyba oczywiste, że nikt w publicznej placówce nie przykłada broni do głowy i nie straszy wyrzuceniem dziecka, jeśli nie wpłacisz. Ale zgodnie z zasadą dobrowolności wpłat, nikt nie powinien też o nich przypominać an upominać się o nie.
    Dodam, że windykacja też zawsze na początku ładnie prosi i uprzejmie przypomina o wpłatach. Nikt od razu mienia nie zajmuje.
  • hipinka 26.04.19, 18:17
    na początku, a potem?
    nasyłają komornika?
  • cosmetic.wipes 26.04.19, 19:02
    Albo nie znasz znaczenia słowa windykacja, albo kłamiesz świadomie. Sadze, że kłamiesz.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • arwena_11 26.04.19, 19:05
    No nie do końca. Jak się zadeklarowałaś - to ktoś to ujął w budżecie i oczekuje wpłaty. Jak się nie zadeklarowałaś - to mogą cię pocałować w nos
  • krowa_morska 26.04.19, 19:16
    Oczywiście, że niczego nie deklarowałam. Email z kwotami był "niespodzianką" pod koniec września, na pierwszym zebraniu klasowym temat składek RR nawet nie był poruszany, zebraliśmy tylko klasowe.
  • cosmetic.wipes 26.04.19, 20:05
    Czyli windykują, czy nie?
    W sensie dostałaś pisemną informację, że masz obowiązek uiścić zaległa wpłatę, wysłali info do US, do komornika?

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • hanusinamama 26.04.19, 14:04
    MOja mama przez ponad 40 lat pracy w przedszkolu co roku kupowała to na co kasy nie starczyło. A to wydrapywanki. A to koralki z ikei i podkłądki zeby dzieci mogly fajne rzeczy robić i paluszki ćwiczyć. Od chusteczek do zapłakanych nosków 3latków po teksture falistą dla 6latków. Potem mama została dyrektorem (no ale miała dodatek dyrektorski chyba cos koło 300 zeta) i wtedy to juz kupowała ze swoich nawet zabawki. Bo gmina na zabawki dawała tyle co kot napłakał. Coś sie uzbierało od rodziców (pewnie tez zabzdyczonych ze "jak to tak") reszte od siebie. Wiem, pamietam bo co roku jeździałm z nią naszym prywatnym samochodem, za naszą bezynę do hurtownii zabawek.Co roku mama dokładała około 500-800 do zabawek. Ok moj tata ma firme i go stać...ale tego juz pewnie rodzice nie widzieli. Jak moja starsza poszła do 3-latków była pośba, zeby kazdy rodzić przynióśł paczke wyciąganych chusteczek. Koszt koło 4 zeta. 25 takich podełek powino wystaczyc na rok...oczywiscie awantura. BO przeciez edukacja jest darmowa, za przedszkole płacą (moze mysleli ze nauczycielce płacą)...oni nie bedą nic dotować. Na szczęscie byli tacy co przynieśli 4 pudełka...
  • szmytka1 26.04.19, 19:42
    A ja majac dziecko przez 4 l w przedszkolu niepublicznym co roku uiszczalam dodatkowa oplate na materialy plastyczne a co miesiac paczka chusteczek nawilzanych oraz reczniki papierowe. Ponadto od czasu do czasu extra materialy np do zrobienia palmy wielkanocnej itp. Ta sama praktyka w innych przedszkolach w moim miescie.
  • hanusinamama 29.04.19, 10:14
    Ale nie rozumiesz ze moja mam kupowała to mimo ze rodzice płącili np roczna składke 80 zł. Tylko jak dzieci codziennie robia cos plastycznego to te 80 zeta na mało wystarcza. Wiec tak rodzic płacił skłądkę i za to były kupowane materiały plastyczne. Ale mama mimo to kupowała co roku mase rzeczy. Teraz rozumiesz?? Kup za 80 zł materiały aby dzieci prawie codziennie coś robiły. nawet zakładajac ze kupuje sie po cenach hurtowych to na długo nnie stracza...
  • natalia.nat 26.04.19, 15:18
    Jeżeli sobie wymyśliłaś warsztaty, to przywozisz to, co jest ci potrzebne. To twoja decyzja. Nikt od ciebie nie wymaga ponoszenia tych kosztów, więc ta wyliczanka zasług jest całkowicie zbędna. Rodzice też pomagają, płacą składkę na RR i z tego są na przykład u nas finansowane potrzeby szkoły zgłaszane przez dyrektora na bieżąco: zakup książek do biblioteki, pomoce naukowe do klas, wyposażenie sali gimnastycznej, remont toalet, to co akurat jest najpilniejsze.
    Miedzy warsztatami a "otwórzcie podręcznik na stronie 45 i przeczytajcie temat" jest jeszcze cała masa możliwości przeprowadzenia ciekawej lekcji bez jakichkolwiek kosztów.
  • memphis90 26.04.19, 15:46
    Hmm, u nas wszystko kupują rodzice, papier do ksero, flamastry, brystole itd. Mydło kupuje szkola. Nie wiem, czy szkoła zapewnia długopisy nauczycielom, ale ja w swojej pracy również długopis kupuję sobie sama.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mama.nygusa 26.04.19, 16:11
    To ja musze napisac ze u nas nigdy nie bylo skladek na papier ksero, tusz czy nawet materialy do swietlicy.W klasach 1-3 kupowalismy reczniki papirowe, wiadomo przydatne byly, ale to tez przynosil kto chcial, nikt nikogo nie zmuszal.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • mokka39 26.04.19, 20:07
    to chyba każdy nauczyciel tak... Może poza mydłem i ręcznikami papierowymi. Mydło za to kupowałyśmy do nauczycielskiej łazienki, bo dyrekcja nie raczyła zapewnić, tylko w uczniowskiej było.
  • moadek 26.04.19, 14:42
    ekspres . tak zebraliśmy się i na mikrofalę też
  • memphis90 26.04.19, 15:43
    >Przepraszam, ty w pracy też sobie czajnik >kupiłaś?
    A tak, ja akurat kupiłam. Bo się zepsul i szpital nie widział powodu, żeby kupić nowy. A jak potem robili spis inwentarza, to chcieli nasz czajnik ometkowac i włączyć do zasobów zakładu. Tak samo chcieli nam ukraść ekspres przelewowy, który kupiliśmy sobie ze zrzutkowych pieniędzy.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • paniusiapobuleczki 26.04.19, 18:24
    Czyli w szpitalu identyko jak w szkole.
  • bo_ob 26.04.19, 12:56
    krowa_morska napisała:


    > Serio to rodzice muszą finansować każdy skrawek papieru toaletowego w szkole?

    A u ciebie w pracy kto płaci za papier toaletowy?


  • krowa_morska 26.04.19, 12:58
    Rodzice klientów, LOL.
    Nie ja jestem pracodawcą nauczycieli moich dzieci.
  • bo_ob 26.04.19, 13:00
    krowa_morska napisała:

    > Rodzice klientów, LOL.

    Za trudne pytanie zadałam?

    > Nie ja jestem pracodawcą nauczycieli moich dzieci.

    Rozumiem, że nie pracujesz zawodowo.


  • little_fish 26.04.19, 13:36
    "Nie ja jestem pracodawcą nauczycieli moich dzieci." - o, a to jakaś nowa narracja na tym forum. Dotychczas raczej widywałam "płacimy im z naszych podatków" 😉
  • ola5488 26.04.19, 13:41
    little_fish napisała:

    > "Nie ja jestem pracodawcą nauczycieli moich dzieci." - o, a to jakaś nowa narra
    > cja na tym forum. Dotychczas raczej widywałam "płacimy im z naszych podatków" ?
    > ?

    big_grin
  • kalina_lin 26.04.19, 13:50
    To skoro juz placimy, to moze nie musimy sie zrzucac dodatkowo na ekspres do kawy?
  • hanusinamama 26.04.19, 13:53
    pewnie na długopisy tez nie...a co niech sami sobie kupują.
  • memphis90 26.04.19, 15:48
    A co jest złego w kupieniu długopisu? Jak żyję żaden pracodawca NIE dał mi długopisów...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • budyniowatowe 26.04.19, 17:47
    memphis90 napisała:

    > A co jest złego w kupieniu długopisu? Jak żyję żaden pracodawca NIE dał mi dług
    > opisów...
    >

    A u mnie w kazdej pracy dawali i daja.
  • little_fish 26.04.19, 14:00
    Ale skoro płacicie to chyba jesteście pracodawcą, prawda? Bo krowa morska twierdzi, że nie jest, więc ona chyba nie płaci
  • kalina_lin 26.04.19, 14:27
    Nie jesteśmy pracodawcą, bo żadne z nas nie podpisało z nauczycielami naszych dzieci umów o pracę. Nie naszą rzeczą jest organizacja ich stanowiska pracy.
  • little_fish 26.04.19, 14:33
    Skoro nie podpisywaliście umów o pracę, to również im nie płacicie, prawda?
  • kalina_lin 26.04.19, 15:30
    Bezpośrednio oczywiście nie. Była wcześniej mowa o opłacaniu z naszych podatków.
    Normalnie komedia, zaraz będzie zrzutka na długopisy i maszynę do popcornu dla dzielnicowego.
  • malia 26.04.19, 16:11
    W Polsce mieszkasz?
  • iwoniaw 26.04.19, 12:57
    Nasza RR nie pierwszy raz zaskakuje, a nasze stawki są, po
    > wiedziałabym, europejskie (u Was z reguły ok 100 zł na rok, u nas 5 razy tyle)
    > Ja od roku nie płacę. Zastanawiam się nad zrobieniem screena z librusa i wysłan
    > iem go w media
    .


    1) Tę RR macie z nadania z kosmosu, czy może jednak, jak wszędzie, zgłaszają się chętni, a reszta radośnie daje im dobrowolnie mandat do reprezentowania siebie w tej dziedzinie?

    2) Skoro nie płacisz, to właściwie z czym masz problem, że ci, którzy płacą, dyskutują o tym, na co przeznaczyć własne pieniądze?

    3) Po polsku mówi się "wysłać do mediów" albo "wysłać mediom". Poproście oficera prowadzącego o jakichś profesjonalnych nauczycieli (pun intended) polskiego.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • disco-ball 26.04.19, 14:26

    > 3) Po polsku mówi się "wysłać do mediów" albo "wysłać mediom". Poproście oficer
    > a prowadzącego o jakichś profesjonalnych nauczycieli (pun intended) polskiego.

    Może chciała wysłać w kosmos tylko coś jej się pokićkało? smile
  • araceli 26.04.19, 13:21
    krowa_morska napisała:
    > Ja od roku nie płacę.
    (...)
    >rozdawnictwo za nasze, rodziców,

    Taaa... Suweren w akcji wink



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • krowa_morska 26.04.19, 13:32
    Dziwisz się? To sama wpłać swojej szkole na mikrofalę lub pensję strajkującego nauczyciela.
    Skoro mamy bunt na temat pomysłu opłacania pensji ze składek RR, to chyba znak, że nie tylko ja uważam to za kuriozum. Ciekawe, że dla niektórych z Was to normalna sprawa.
  • little_fish 26.04.19, 13:38
    No ale ty nie wpłaciłaś! Więc w czym problem?
  • krowa_morska 26.04.19, 13:51
    Nie no, zupełnie w niczym. Co może mnie obchodzić, że inni rodzice mieli opłacać pensje naszych miłościwie strajkujących, choć wpłacili te pieniądze na zupełnie inne cele. I nie mieć nic do gadania, bo dowiedzieli się po fakcie.
    Tak samo Ciebie nie obchodzi np. problem głodu w Afryce, bo Ty nie głodujesz.
  • araceli 26.04.19, 13:41
    krowa_morska napisała:
    > Dziwisz się?

    Nie dziwię. Odjeb.nie suwerena nie zna granic big_grin


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • hanusinamama 26.04.19, 13:55
    Ale o co sie plujesz?? Nie twoje chcą wydać. Nie płącisz to o co ci chodzi? I włąsnie o tym pisałam. Potem nauczyciel za psiepieniadze musi sie użerać z taką mamusią ktora nie płąci ale jej sie nie podoba co sie z ta kasą dzieje ...oraz jej zapewne takze roszczeniowym niuniusiem....kurna za zadne pieniądze bym sie nie użerała, a juz na pewno nie za takie
  • little_fish 26.04.19, 14:02
    Jak nie wpłacam pieniędzy na fundację czy inne rzeczy to mam w nosie to, na co te pieniądze zostaną wydane. Oburzenie rodziców placacych składkę na RR rozumiem. Twojego nie rozumiem
  • hanusinamama 26.04.19, 13:49
    W pracy tez sie zrzucasz na ekspres i mikrofale?? Moze kszesło sobie z domy przynosisz?? U meza w pracy ostatnio pjawił sie nowy cisnieniowy ekspres. Kupiła firma....i kawe do niego dostają. A ten papier toaletowy maja finansowac moze nauczyciele?? MOja mama co roku zanosiła do pracy karton papieru do drukarki. Fakt tata ma kase wiec było ich stać ale troche paranoja zeby ktos kto nawet 3000 nie wyciąga z pensji kupował papier do drukarki i inne pomoce dla dzieci...bo gmina nie daje.
  • kalina_lin 26.04.19, 13:52
    A nie jest paranoją oczekuwanie, ze z pieniedzy rady rodziców, z ktorych moznaby kupic chocby ten nieszczesny papier do drukarki, zostanie kupiony ekspres dla nauczycieli?
  • bo_ob 26.04.19, 13:55
    kalina_lin napisała:

    > A nie jest paranoją oczekuwanie, ze z pieniedzy rady rodziców, z ktorych moznab
    > y kupic chocby ten nieszczesny papier do drukarki, zostanie kupiony ekspres dla
    > nauczycieli?

    Ale kto tego oczekuje?

  • hanusinamama 26.04.19, 13:56
    Ja w to nie wierzę. Serio. Mamusia zbuldoczona nadal na strajk postanowiła dorzucic do ognia.
  • bo_ob 26.04.19, 13:59
    Załóżmy, że to prawda, iż Rada Rodziców wystąpiła z taka inicjatywą chcąc poprawić warunki pracy nauczycieli.
    Rozesłali maile w celu konsultacji.

    I ja pytam: co w tym złego?

  • little_fish 26.04.19, 14:04
    I dlaczego mieć o to pretensje do nauczycieli?
  • bo_ob 26.04.19, 14:07
    A to już wie tylko Krowa.
  • hanusinamama 26.04.19, 14:07
    Szczególnie ze oburzyła się osoba niepłacąca RR...smile
  • iwoniaw 26.04.19, 14:40
    No to jest, powiedziałabym, norma. Ci, co nie płacą, zawsze mają najwięcej do powiedzenia "na co, po co, dlaczego to i czemu tak drogo". Zdawać by się mogło, że w kwestii wydatkowania pieniędzy przez RR powinni się wypowiadać ci, którzy te pieniądze wpłacili - ale nie, pierwsze są takie krowy morskie, co to nie dały grosza, ale będą maile "w media" (big_grin) posyłać z oburzenia.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • mama.nygusa 26.04.19, 14:51
    To wszedzie tak iwoniaw dziala.ktos kto nie przyjmuje koledy tez najwieksze halo o te tradycje robi.Nie wiem co cie dziwi lub smieszy.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • bo_ob 26.04.19, 14:54
    mama.nygusa napisał(a):

    > To wszedzie tak iwoniaw dziala.ktos kto nie przyjmuje koledy tez najwieksze ha
    > lo o te tradycje robi.Nie wiem co cie dziwi lub smieszy.
    >

    Tak. A o świadomym macierzyństwie najwięcej do powiedzenia mają starzy faceci.
  • mama.nygusa 26.04.19, 14:57
    Tez prawda.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • krowa_morska 26.04.19, 15:10
    Ludzie, nie bez powodu przestałam płacić. Ciekawe, czy któraś z Was tak chętnie wpłaciłaby 500 zł (w kilku ratach) na cele, które nie dotyczą bezpośrednio Waszych dzieci. I nawet pośrednio tak sobie. U nas RR nie opłaca wycieczek, materiałów na plastykę czy dnia sportu, na to wszystko składamy się osobno.
  • mama.nygusa 26.04.19, 15:12
    Masz racje, u nas skladka od rodziny to 50zl, a i tak sporo rodzin nie placi.500 zl? ktos chyba na glowe upadl, nie zaplacilabym ani razu.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • iwoniaw 26.04.19, 15:18
    Ludzie, nie bez powodu przestałam płacić.

    Ależ to twoja decyzja, do której masz prawo. NIE masz jednak prawa do awanturowania się, że INNI przeznaczają SWOJE pieniądze na cele, których słuszności nie będą z tobą konsultować. Co w tym takiego trudnego do pojęcia?

    Natomiast kłamanie, że "szkoła" czy "nauczyciele" żądają sponsorowania tego czy owego, podczas gdy inicjatywa wyszła od RODZICÓW, którzy postanowili urządzić DOBROWOLNĄ składkę, jest po prostu słabe, więc nie dziw się reakcjom na twoją wrzutkę.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • krowa_morska 26.04.19, 15:31
    Ja się awanturuję? Śmieję się, masz lol w tytule. Mail był zaadresowany do mnie, czyli ja tez mogę się dorzucić na ich czajniki. Przecież jasno macie napisane, że ktoś (kto?) zablokował RR pobieranie kasy z dotychczasowych składek (których w tym roku nie uiściłam) i założyli nowy fundusz pomocowy. Sprawa więc jak najbardziej dotyczy również mnie.
  • mamaaspiama 26.04.19, 17:02
    "Śmieję się, masz lol w tytule. "

    A powód śmiechu to sprawa, która Ciebie nie dotyczy.

    "Mail był zaadresowany do mnie"

    Poszło hurtem do wszystkich. Trzeba było zignorować i wywalić do kosza.
    Ewentualnie odpowiedzieć, że nie jesteś zainteresowana. Wystarczyłoby.
  • iwoniaw 26.04.19, 15:14
    Toż napisałam, że nic mnie nie dziwi, bo jest to wręcz typowe.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • natalia.nat 26.04.19, 15:45
    To że ty w coś nie wierzysz, nie znaczy że te rzeczy nie istnieją. Serio.
    Poza tym to akurat twoje zdanie w temacie nauczycieli i szkoły miałoby być bardziej wiarygodne i obiektywne? big_grin Naprawdę nie wszyscy nauczyciele są tacy idealni jak twoja mama. Może zrozumiesz to wszystko dopiero, kiedy twoje dzieci będą chodzić do szkoły. A może nigdy nie będziesz chciała tego dostrzec.
    Propozycja zakupu dla szkoły mikrofali czy innego sprzętu ze składek RR jest bardzo prawdopodobna i nie ma powodu w to nie wierzyć.
  • memphis90 26.04.19, 15:55
    >W pracy tez sie zrzucasz na ekspres i mikrofale??
    Tak. Zrzucalam się na czajnik i ekspres. O ile czajnik uważam za obowiązkowy do zapewnienia przez pracodawcę, to już ekspres ciśnieniowy jest fanaberią.

    >Moze kszesło sobie z domy przynosisz??
    Dużo nie brakowało... Wg bhp krzeseł należy się tyle, ile jest stanowisk komputerowych. Stanowisk było 2, ludzi 4 razy więcej... Patologia, ale co poradzić...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • malia 26.04.19, 14:23
    Z pierwwszego postu wynikało zupełnie coś innego.Nie wiesz czyj był pomysł, na czym polegał, ale rzucić błotem można
  • lauren6 26.04.19, 13:46
    Ja jej wierzę. W RR potrafią zasiadać tak odrealnione jednostki, że takie pomysły są jak najbardziej możliwe.
  • hanusinamama 26.04.19, 13:50
    I tylko lauren jedna normalna...jak życ?
  • krowa_morska 26.04.19, 13:55
    Im więcej osób nie wierzy w tego maila, tym mocniejszy jest sygnał, że z tym mailem jest sporo nie halo. Jest tak absurdalny, że trudno w niego uwierzyć.
    I nie jestem żadnym suwerenem, a mail nie jest od dyrekcji szkoły, tylko RR. Czyli niby ma pomóc szkole, ale de facto wystawia ją na śmieszność - co widać po tym wątku i wypowiedziach.
  • hanusinamama 26.04.19, 13:57
    Wróć...bo chyba nie rozumiesz słowa pisanego. Tobie!!! Tobie nie wierzymy. Kota odwracasz ogonem z umiejętnością godną pisowkich ministrów. Do PISu sie zapisz, ozłocą cię .
  • lauren6 26.04.19, 18:18
    > Tobie nie wierzymy.

    Nie używaj liczby mnogiej, gdy piszesz o sobie. Taka megalomania jest niesmaczna i sugeruje, że masz problemy psychiczne skoro uważasz się za królową.
  • hanusinamama 29.04.19, 10:16
    Lauren nie wiem czy czytałas wiele osob jej nie wierzy. To ze ty wierzysz w takie bajki twoja sprawa....w syrenki i wróżki tez wierzysz??
  • hipinka 26.04.19, 18:25
    "Do PISu sie zapisz, ozłocą cię "
    przecież ona zapewne już należy, a jesli nie, to klepie dla nich posty
  • joanna_poz 26.04.19, 14:00
    jesli jest prawdziwy, to jest to jedynie smieszność WASZEJ RADY RODZICÓW, skoro to RR jest jego autorem - a nie szkoły czy nauczycieli..
  • malia 26.04.19, 14:25
    To dlaczego to napisałaś ? "mieliśmy (mamy?) w szkole burzę spowodowaną pomysłem przekazania zebranych przez RR pieniędzy (stawki są u nas wysokie, ale wiadomo, że nie każdy rodzic płaci) wybranemu strajkującemu nauczycielowi. Mail tego nie precyzuje, ale domyślam się, że miałoby to pokryć jego (ich?) straty z powodu braku pensji."
  • krowa_morska 26.04.19, 14:31
    Bo taka jest treść maila. Co Ci się nie zgadza?
  • mama.nygusa 26.04.19, 14:41
    Wierze, a dlaczego, bo rodzice czasem zrobia wiele zeby przypodobac sie nauczycielom.Czasem jest tez tak, ze ktos z RR prywatnie bardzo dobrze sie zna z jakims/jakimis nauczycielowi i forsuje pomysl.
    2 lata temu u nas bylo tak, bez zwolania RR przewodniczacy podniosl skladke o 10zl, po czy radosnie informowal tylko skarbnika o podwyzce, klepiac przy tym, ze tak uzgodnil z jedna z nauczycielek.Serio.Skarbniczka dzwonila po wszystkich po kolei, zadzwonila tez i do mnie, wiec uświadamiam ja, ze nie mial takiego prawa i ze ma go natychmiast o tym powiadomic.Dlugo nie trwalo i sam do mnie zadzwonil, przeprosil i wiecej do samowolki nie wracal.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • tryggia 26.04.19, 14:16
    U mnie w pracy nie ma ekspresu. O, nieeeeee!
    Nie mogę w tych warunkach pracować. Powiem klientom, żeby nam kupili.
    Żenada.

    --
    cndnvn
  • memphis90 26.04.19, 15:41
    Sorry, ale brak ekspresu ciśnieniowego NIE oznacza, że nauczyciele nie mogą sobie zrobic kawy w czajniku. Ja też nie mam w pracy ekspresu ciśnieniowego, a mąż nie ma w pracy mikrofalówki.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kornelia_sowa 26.04.19, 17:09
    Ależ moga. Zapewne czajnik jest. W wielu miejscach pracy nie ma ekspresów. Naprawde. A jak sa, to czesto zrzutka pracownikow.
    Jak sie przychodzi do zakladu pracy na 5 h , to obiad mozna w domu zjesc. Nie siedza tam po 8 h, wbrew temu co tu klamliwie wypisuja.

  • sumire 28.04.19, 09:49
    kornelia_sowa napisała:

    > Ależ moga. Zapewne czajnik jest. W wielu miejscach pracy nie ma ekspresów. Napr
    > awde. A jak sa, to czesto zrzutka pracownikow.
    > Jak sie przychodzi do zakladu pracy na 5 h , to obiad mozna w domu zjesc. Nie s
    > iedza tam po 8 h, wbrew temu co tu klamliwie wypisuja.

    Toteż mówię, w poopach się poprzewracało. Kiedyś ludzie w polu pracowali od świtu i żyli.
    Ani ten nieszczęsny ekspres, ani mikrofalówka to nie są Bóg wie jakie luksusy, zwłaszcza w czasach, gdy prywatni pracodawcy oferują znacznie więcej. Pewnie, że można jeść obiad w domu. W sumie to z toalety też można tylko w domu korzystać, wytrzyma człowiek.
  • arwena_11 28.04.19, 09:59
    A kto ma za to zapłacić? Rodzice? No chyba jednak nie.
    Jak chcą ekspresu - to niech idą do samorządu
  • okruszek_a 28.04.19, 10:01
    Tylko zważ na jeden szczegół, że nikt u prywatnego przedsiębiorcy nie pracuje po 3-4 godziny na pełen etat dziennie. Nauczyciele średnio na 3-4 godziny przychodzą do szkoły, więc bez tej nieszczęsnej mikrofali w zupełności mogą się obyć, to już uczniowie więcej czasu spędzają w szkole, dlaczego nikt uczniom nie proponuje kupna mikrofal i odgrzewania posiłków?
  • sumire 28.04.19, 10:09
    Bez wielu rzeczy można się obyć. Co nie znaczy, że należy zapewniać jedynie niezbędne minimum, a wszystko powyżej traktować jako dziwaczną fanaberię. W sumie jak przychodzisz na trzy godziny, to i krzesła nie potrzebujesz, bo tyle wytrzymasz na stojąco, prawda?
    I gwoli ścisłości - tak, uważam, że o takie rzeczy powinna dbać dyrekcja. Ale trochę zabawne jest to święte oburzenie, że nauczyciel może chcieć napić się normalnej kawy albo odgrzać sobie zupę (którą może zjeść w domu, wiem).
  • arwena_11 28.04.19, 10:24
    Ja to nie traktuję jako oburzenia na to , że nauczyciele mogą mieć ekspres czy mikrofalę - ale o fakt kto ma to kupić. Bo oczekiwanie tego od rodziców - jest lekko niesmaczne.
  • sumire 28.04.19, 10:27
    Zwróciłaś wszakże uwagę, że to rodzice wyszli z tą inicjatywą? Nauczycielom podobno Starbucks wystarcza big_grin
  • arwena_11 28.04.19, 11:15
    Rodzice? No chyba nie. Nadgorliwa RR, bez konsultacji z rodzicami.
  • sumire 28.04.19, 11:27
    A rada rodziców nie składa się z rodziców? Kto wchodzi w jej skład, cieć i higienistka?
  • arwena_11 28.04.19, 12:42
    Z nadgorliwców. W sumie to przez 10 lat szkół moich dzieci nie miałam do czynienia z tym tworem i było dobrze.
    Dopiero w LO się pojawiła. I jak u syna w sumie nie miałam z nimi kontaktu - bo było bezproblemowo, to u córki trafiła się aktywistka, której trzeba było wytłumaczyć, że te dzieciaki mają po 16-17 lat i doskonale same ogarną kwiaty na dzień nauczyciela - jeżeli będą chcieli komuś dać itd.
    Do tego ustrzeliła nas wiadomością, że jak była w RR w gimnazjum - to dostała nagrodę za dopilnowanie, że klasa płaciła regularnie. I teraz też chce być w czołówce big_grin. No nic, rodzice pod nosem się uśmiali i ominęli temat.
  • betty_bum 28.04.19, 11:32
    RR jak wskazuje sama jej nazwa składa się z rodziców.
  • betty_bum 28.04.19, 10:33
    To nie nauczyciele oczekują prezentu, tylko rodzice chcą go zrobić. Nauczyciele mogą go nawet nie przyjąć.
  • little_fish 28.04.19, 10:16
    U mnie w szkole jak najbardziej funkcjonuje odgrzewanie posiłków dzieciom. To z myślą o nich zakupione są kuchenki. Nauczyciele korzystają przy okazji.
  • morekac 28.04.19, 10:18
    Czasami pewnie sąw tej szkole dłużej niż te 3-4h. Pewnie czasami są i 8h. U mnie w pracy - jeśli ktos pracuje na niepełny etat - nie ma zakazu korzystania z mikrofali i czajnika.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • mamaaspiama 28.04.19, 10:32
    "Nauczyciele średnio na 3-4 godziny przychodzą do szkoły,"

    Arwenko, rozumiem, że Ty, z pozycji swojej kanapy, guzik widzisz, ale zważ moja droga, że nauczyciel, mając 4-5 godzin lekcyjnych w ciągu dnia może mieć w tym czasie okienka i spędzać w szkole czas od 8 do 16. Może też mieć wywiadówkę po południu lub radę pedagogiczną i nie mieć możliwość pojechać do domu.
    Rozumiem, że Ty, jako żona przy mężu, nie masz takich problemów. Ale czasem warto uruchomić te szare komórki, które Ci jeszcze zostały 😉
  • arwena_11 28.04.19, 11:16
    Może się ode mnie odczep, bo nie mnie cytujesz?
  • mamaaspiama 28.04.19, 12:38
    "Może się ode mnie odczep, bo nie mnie cytujesz"

    Faktycznie, przepraszam.
  • okruszek_a 28.04.19, 12:35
    Mnie cytujesz, a ja żoną przy mężu nie jestem, wszak odkąd skończyłam studia dzielnie pracuje.
    I tak mikrofale w pracy mam, ale zakupił ją pracodawca, pracodawcą nauczycieli jest organ prowadzący, a nie rodzice.
    Ekspres do kawy również mamy, ale zakupiliśmy go z pieniędzy składkowych, nie wychodziło na kilka osób to jakiś gigantycznych pieniędzy.
    Tu faktycznie może być najmniejsza wina nauczycieli, bo z posta startowego wynika, że tak wspaniały pomysł wypłynął od RR przy jakimś tam udziale nauczycielki. Jednak pomysł jest w moim odczuciu poroniony, bo jak brakuje ekspresu do kawy w pokoju nauczycielskim i nauczyciele z tego powodu cierpią, bo normalniej kawy nie mogą sie napić to zawsze mogą zorganizować między sobą zrzutkę i taki sprzęt zakupić, naprawdę teraz to nie jest wydatek kilku tysięcy.
  • sumire 28.04.19, 12:40
    A dlaczego mieliby? Jak odejdą z pracy, to zostawią dyrekcji prezent?...
  • arwena_11 28.04.19, 12:45
    Mogą kawałek zabrać tongue_out

    A jak rodzice ze składek dofinansowują różne rzeczy do szkoły - to jak ich dzieci odchodzą - to też zabierają ze sobą ?
  • sumire 28.04.19, 13:02
    Nie rozumiesz, Arwenka. Nigdy nie pracowałaś, więc wiadomo, że nie rozumiesz.
    Do pracy to sobie pracownik może przynieść ulubiony kubek, myszkę albo paprotkę. Nie powinien sponsorować wyposażenia biura czy kuchni, ponieważ obowiązkiem pracodawcy jest zapewnienie mu godziwych warunków do pracy. No chyba że uważasz, że skoro pracodawca płaci, to już niczego nie musi.
    A składka na kredki czy inną wycieczkę do zoo to trochę inna sprawa.
  • arwena_11 28.04.19, 13:11
    Dobrze ujęłaś PRACODAWCA. Chociaż nie przypominam sobie, żeby gdziekolwiek było napisane, że ekspres do kawy to niezbędne wyposażenie.
    Rodzic pracodawcą nie jest, chociaż płaci pensje nauczycielom. A nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu i takie akcje trzeba zduszać w zarodku. Wiele lat temu w podstawówce, gdzie chodziły dzieci mojej koleżanki, RR wpadła na pomysł, że sfinansuje meble w gabinecie dyrektorki - bo one pamiętają jeszcze czasy PRL-u. Zrobili to bez konsultacji, a rok później płakali, że składki spadły o ok 70% i jak oni mają funkcjonować.
  • sumire 28.04.19, 13:19
    No, nie jest. Zasadniczo niezbędna to jest woda i mydło, ale plebs pracujący w prywatnych firmach zwykle zbytki w postaci ekspresów, mikrofalówek, pryszniców, a nawet świeżych owoców ma do dyspozycji i żadne to wielkie halo. Nie rozumiem, dlaczego nauczyciele mieliby być traktowani inaczej niż przeciętny korposzczur, który w sumie też nie robi nic szczególnego, by zasłużyć na te rozkosze.

    Wątkodajka liczyła na shitstorm - że ktoś nie doczyta i wyjdzie, że te zepsute belfry znowu czegoś chcą. Okazało się, że to jednak rodzice chcieli i teraz panie ostro się wiją, żeby znaleźć wroga.
  • arwena_11 28.04.19, 13:26
    No a skąd RR wie o ekspresie? Czyżby od nauczycieli, którzy się poskarżyli? Bo mówiąc szczerze ja nie mam pojęcia czy pracownicy klientów mają ekspresy mikrofale itd? Nawet jak z nimi rozmawiam - to nie na te tematy. Podobnie jak z nauczycielami nie rozmawiam na temat wyposażenia ich pokoju.
  • mamaaspiama 28.04.19, 13:36
    "No a skąd RR wie o ekspresie? Czyżby od nauczycieli, którzy się poskarżyli? "

    - Pani Iksińska, chcemy dać Wam kasę, bo wiemy, że za strajk Wam obetną.
    - Dziękujemy, pani Igrekowa, ale my pieniędzy nie weźmiemy.
    - Ale my już trochę zebraliśmy.
    - To można przeznaczyć na kupienie czegoś do szkoły.
    - A co by się nauczycielom przydało?
    - Ostatnio rozmawiałyśmy z koleżankami, że może złożymy się na ekspres do kawy i mikrofalówkę.
    - OK, to kupimy.
    - No to OK.

    Czy niemożliwe? Czy od razu musi być roszczeniowo?
  • arwena_11 28.04.19, 14:11
    A może to wyglądało tak
    - Kochana pani Igrekowska, wie pani jacy to oni wszyscy okropni? Nie chcą nam zapłacić za strajk, nie mamy co jeść, głodujemy
    - Pani Iksińska to może jakąś zbiórkę zrobimy wśród rodziców? Albo damy wam to co mamy już uzbierane
    - ależ pani Igrekowska, w sumie to byłoby miłe- ale pewnie się ktoś wredny przyczepi. Ale jak pani taka miła - to nie ukrywam, że bieda w pokoju nauczycielskim. Nawet nie mamy w czym podgrzać jedzenia, kawy nie można się normalnej napić. Marzy nam się mikrofalówka, ekspres ciśnieniowy - już tyle razy o tym rozmawialiśmy, ale dyrektor nie chce kupić. NIe ma pieniędzy.
    - Pani Iksińska kochana moja - To nie może tak być, RR chętnie sfinansuje
  • betty_bum 28.04.19, 14:56
    A co do tego pani Zetowskiej, która nie płaci na RR i nie zrzuca się na ekspres?
  • iwoniaw 28.04.19, 13:26
    Wątkodajka liczyła na shitstorm - że ktoś nie doczyta i wyjdzie, że te zepsute
    > belfry znowu czegoś chcą. Okazało się, że to jednak rodzice chcieli i teraz pan
    > ie ostro się wiją, żeby znaleźć wroga.


    Ano właśnie. Wisienką na torcie jest zaś fakt, że tak bardzo oburzona propozycją jednych rodziców skierowaną do innych jest osoba, która sama nie płaci żadnych składek na RR programowo, za to ma najwięcej do powiedzenia w kwestii, na co ci ludzie powinni wydawać swoje własne pieniądze big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • memphis90 29.04.19, 08:45
    Pewnie dlatego, że szkola czy szpital to nie prywatna firma. U nas dzieci z powodu przepelnienia uczą się w kontenerach, sala gimnastyczna ma wielkosc dwoch sal lekcyjnych, na całą szkołę są 2 toalety, a biblioteka praktycznie nie istnieje- w tej sytuacji wydawanie publicznych pieniędzy na owocki, ekspresy ciśnieniowe za grube tysiące czy karty na siłownię dla kadry nauczycielskiej byłoby marnowaniem pieniędzy...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • okruszek_a 28.04.19, 13:00
    Jak chcą pić kawę z ekspresu, a organ prowadzący nie uważa tego za potrzebę niezbędną do funkcjonowania nauczycieli w szkole to kto ma to sfinansować i dlaczego rodzice?
  • malia 28.04.19, 14:06
    A wskaż miejsce , że gdzie napisano, że ktoś tego od nich oczekuje
  • mamaaspiama 28.04.19, 12:46
    "Mnie cytujesz, a ja żoną przy mężu nie jestem, wszak odkąd skończyłam studia dzielnie pracuje"

    Właśnie zauważyłam. Przepraszam za pomyłkę.
    Cała reszta pozostaje - nauczyciele spędzają w szkole znacznie więcej czasu niż legendarne 3-4 godziny.
    Co do zakupu - skoro RR ma pomysł, niech go sobie realizuje, nie rozumiem histerii, naprawdę. Wątkodajka urządziła gufnoburzę z wiadomości na e-dzienniku, która nie była personalnie do niej skierowana, ale poszła hurtem do wszystkich rodziców. Mogła spokojnie olać lub wyrazić swoje zdanie. Zamiast tego stworzyła wątek, na którym można popluć na nauczycieli, którym się w dudach poprzewracało, bo wyrazili opinię, że skoro RR ma dawać kasę, to może kupić coś, na co pracodawca nie ma/nie chce wyłożyć pieniędzy, a co uprzyjemni pracę. No skandal po prostu 🙄 Kto to widział żeby nauczyciele mieli takie zbytki.
    Zastanówcie się nad sobą trochę.
    Nie Wasze pieniądze, więc Z CZYM macie problem?
  • arwena_11 28.04.19, 12:56
    A czyje? To RR ma jakieś "swoje" pieniądze? Fakt, wątkodajka nie płaci - więc w sumie nie jej sprawa. Ale gdyby płaciła - miałaby prawo wypowiedzieć się i zawetować bzdurne wydawanie kasy.
  • mamaaspiama 28.04.19, 13:02
    "Ale gdyby płaciła - "

    Ale NIE PŁACI.
    Poza tym te zakupy miały pochodzić z dodatkowej DOBROWOLNEJ zbiórki. Do której, o ile wiem, żadna z krytykujących na tym wątku nie dorzuciła złamanego grosza.
  • malia 28.04.19, 14:08
    Pi pierwsze to ma być kasa odzielna, całkiem inna niż dana na radę rodzicow. Dodatkowa i dobrowolna, kto chce wpłacić - wpłaci, kto nie chce nie wpłaci. Ale oburzanie się, że ktoś zrobił dobrowolną zbiórkę jest śmieszne
  • sasanka4321 28.04.19, 13:10
    >Wątkodajka urządziła gufnoburzę z wiadomości na e-dzienniku, która nie była personalnie do niej skierowana, ale poszła hurtem do wszystkich rodziców.<

    Tak sobie mysle, jak bym to widziala, gdyby moi pracownicy zglosili sie mailem do moich klientow, zeby im cos tam zasponsorowali, czego ja nie chce sponsorowac...

    No definitywnie, to nie byl dobry pomysl.
  • iwoniaw 28.04.19, 13:21
    Tak sobie mysle, jak bym to widziala, gdyby moi pracownicy zglosili sie mailem
    > do moich klientow, zeby im cos tam zasponsorowali


    Tylko że w wątku opisana jest sytuacja z gruntu odmienna, więc lepiej się zastanów, czy miałabyś ogromne pretensje do swych pracowników, gdyby jedni z twoich klientów napisali maila do innych twoich klientów, że urządzają dobrowolną zbiórkę na cośtam dla tych pracowników i chętni mogą się dorzucić. Oraz czy niechętni zbiórce klienci mieliby prawo pisać o tych pracownikach to, co tu pada o nauczycielach.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • arwena_11 28.04.19, 13:23
    A teraz zastanów się skąd RR wie, że nauczyciele chcą ekspresu? Czyżby ktoś się poskarżył?
  • iwoniaw 28.04.19, 13:32
    A jakie to ma znaczenie, skąd RR wie? Może ktoś się "poskarżył", a może ktoś z RR sam zapytał, czy za czymś nie tęsknią dniami i nocami? Faktem jest, że to RODZICE zaproponowali DOBROWOLNĄ zrzutkę. I taki mail, jak napisano wielokrotnie, można zignorować, albo nań odpowiedzieć wyrażając swoją opinię tak, żeby dotarła do POMYSŁODAWCÓW. Widziałaś, żeby ktoś tu napisał, że rodzice powinni się składać i nie wydziwiać? Każdy robi, jak uważa. Podobnie jak w ogóle w przypadku składki na RR. Np. założycielka wątku jej nie płaci - i jej prawo i wybór. Jednak tu właśnie kończy się jej prawo do roszczeń wobec RR, na co powinna wydawać pieniądze, a na co nie. Natomiast inne, DODATKOWE zbiórki na cele różne nie są ani niczym specjalnie dziwnym, ani obowiązkowym, więc w czym problem, skoro wystarczy temat ominąć, jeśli nie jest to akcja, którą popieram i jestem skłonna wesprzeć?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • okruszek_a 28.04.19, 13:37
    Oczywiście masz rację, każdy dobrowolnie płaci przymusu nie ma.
    Niemniej mamy prawo napisać, że to durny pomysł kilku nadgorliwych rodziców przy współudziale nauczycielki/nauczycieli.
  • sasanka4321 28.04.19, 13:41
    >Tak sobie mysle, jak bym to widziala, gdyby moi pracownicy zglosili sie mailem
    > do moich klientow, zeby im cos tam zasponsorowali

    Tylko że w wątku opisana jest sytuacja z gruntu odmienna, więc lepiej się zastanów, czy miałabyś ogromne pretensje do swych pracowników, gdyby jedni z twoich klientów napisali maila do innych twoich klientów, że urządzają dobrowolną zbiórkę na cośtam dla tych pracowników i chętni mogą się dorzucić. Oraz czy niechętni zbiórce klienci mieliby prawo pisać o tych pracownikach to, co tu pada o nauczycielach.<

    Co Ty tu mieszasz??? Rodzice/dzieci sa klientami i nauczyciele tez sa klientami?
    Nauczyciele sa PRACOWNIKAMI. Stad rozmowa o pensjach pracowniczych, strajku i wyposazeniu udostepnionym pracownikom.
    A teraz pomysl:
    - Kto jest pracodawca nauczyciela?
    - Kto jest klientem nauczyciela?
    I wciaz uwazasz za normalne, ze pracownik zglasza sie do klientow z prosba o ekspres do kawy? To nie pracodawca powinien byc osoba, do ktorej adresowane sa takie prosby? A tak na marginesie, prosty przelewowy ekspres do kawy kosztuje pewnie okolo 30 zl.
  • sasanka4321 28.04.19, 13:43
    Przepraszam, przeoczylam ze to rada rodzicow wpadla na ten idiotyczny pomysl.
  • arwena_11 28.04.19, 14:05
    Ale oni chcą ciśnieniowy
  • mamaaspiama 28.04.19, 13:51
    "Tak sobie mysle, jak bym to widziala, gdyby moi pracownicy zglosili sie mailem do moich klientow, zeby im cos tam zasponsorowali, czego ja nie chce sponsorowac..."

    Leżałam w szpitalu. Było strasznie gorąco. Jedna z pacjentek z sali obok weszła dyżurki pielęgniarek, stwierdziła, że jest sauna. Pyta - dlaczego tu tak gorąco? Pielęgniarki na to, że tak zawsze, zepsuł się wentylator i na razie szpital nie ma kasy, zaczęły zbierać.
    Pacjentka stwierdziła, że pielęgniarki powinny mieć jednak ten wentylator. Przeszła się po salach, zebrała kasę. Kto chciał to dawał, kto nie chciał, nie dawał.
    Skandal. Durne piguły, które zajmują się głównie piciem kawy i żarciem ciastek, wyżebrały wentylator...
  • sasanka4321 28.04.19, 13:56
    Nie no, jak pisalam o zupelnie innej sytuacji big_grin
    Takiej: Pielegniarki chca miec wentylator. Szpital odmawia zakupu. Pielegniarki klada kartke na stoliku kazdego pacjenta, z prosba o dobrowolna wplate na wentylator do ich dyzurki.
  • mamaaspiama 28.04.19, 21:54
    "Nie no, jak pisalam o zupelnie innej sytuacji big_grin
    Takiej: "

    Uhm... To byłoby faktycznie niewłaściwe. Tylko że nie mówimy o takiej sytuacji. Ani w przypadku pielęgniarek, ani w przypadku sytuacji z postu startowego. I na tym cała rzecz polega - to nie nauczyciele zgłosili się po ten nieszczęsny ekspres, to ekspres został im zaoferowany, dobrowolnie, przez rodziców.
  • malia 28.04.19, 14:10
    To nie pracownicy zgłosili klientom. To twoi klienci widząc jak podle traktujesz swoich pracowników zachcieli im ulżyć w ciężkiej doli i zrobili zrzutkę, by zasponsorować im czajnik
  • malia 28.04.19, 14:12
    Przepraszam, doczytałam już , że miałaś coś innego na myśli
  • betty_bum 28.04.19, 10:37
    Nauczyciele są w szkole po 3-4 godziny, zawsze do 12.00, żeby mieć dużo wolnego, a lekcje są do 17.00. Cud jakiś.
  • konsta-is-me 28.04.19, 03:50
    Wez nie bredz, jest mnostwo prac, gdzie nie ma jak odgrzac sobie jedzenia albo nie ma czasu i - uwaga, sa to prace FIZYCZNE (np. w fabryce)
  • morekac 28.04.19, 10:23
    Współczuję. Ale jest też mnóstwo miejsc pracy, gdzie taka możliwość jest.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • sumire 28.04.19, 10:33
    No, wychodzi na to, że to jakieś rzadkie wyjątki.
    Zaczynam się zastanawiać, gdzie nasze oburzone wąskie specjalistki pracują, skoro ta głupia mikrofala jest postrzegana jako niebywały kaprys. Mam nadzieję, że choć wodę dostają.
  • betty_bum 28.04.19, 10:43
    Otoz to. Jak wąskie specjalistki mogą zazdrościć komuś zarobków rzędu 2-3 tysięcy miesięcznie, nawet jeśli to praca na pół etatu?
  • mamaaspiama 28.04.19, 10:36
    "sa to prace FIZYCZNE (np. w fabryce)"

    A wiesz, że wszystko zależy od warunków, jakie stwarza pracodawca?
    W naszej fabryce pracownicy fizyczni mają stały dostęp do kuchni wyposażonej w termos z wrzątkiem, lodówkę, kuchenkę mikrofalową. I mają przerwę w pracy, w czasie której mogą zjeść posiłek.
  • konsta-is-me 28.04.19, 14:04
    Oczywiscie ze zalezy od pracodawcy.
    Rownie dobrze moglby zapewniac limuzyne z szoferem i szampana na koniec pracy.
    Tylko z tego wynika??

    Szlochy i oburzenie ze nauczyciele, siedzac sobie na tylku 5 h dziennie, w ciepelku, nie maja mikrofali i ekspresu, jest z deka smieszne.
  • sumire 28.04.19, 16:14
    To wynika, że lepiej równać w górę niż w dół, wiesz.
    I nikt się nie oburza, poza babinami, które same nie mają za dużo roboty i dzień zaczynają od kawuni z psiapsiółą, ale uważają za niewyobrażalny zbytek możliwość odgrzania sobie mielonego.
  • arwena_11 28.04.19, 17:09
    Ależ nikt im nie broni. Ale nikt nie chce im tego finansować.
  • mamaaspiama 28.04.19, 21:58
    "Ale nikt nie chce im tego finansować."
    A paczaj pani, tu rodzice postanowili, że nauczyciele ich dzieci będą mieli odrobinę luksusu. Zabronisz im?
  • arwena_11 28.04.19, 22:20
    Jak na razie to nikt nie zadecydował. Dopiero jak zaczną się wpłaty - to będzie można powiedzieć o decyzji. Na razie ktoś sugeruje jakieś działanie. Pytanie jakie konsekwencje będą dla tych co się wyłamią.
  • kagrami 28.04.19, 13:43
    Pracuję w urzędzie Tez nie mam mikrofali i expresu do kawy. Ona nie kłamie. ..

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • agniesia331 27.04.19, 10:20
    Zgłoś ie to anonimowo do kuratorium oświaty, już oni sobie z tym poradzą. To zwyczajne wyludzanie poeniedzy
  • malia 28.04.19, 14:13
    Paniusiu od anonimów ( he he he) ona napisąła że ta zbiorka jest ZA ZGODĄ DYREKCJI I KURATORIUM
  • argentea 26.04.19, 12:41
    W przyszłym roku szkolnym zmienić RR.
  • lauren6 26.04.19, 13:46
    Lubię to.
  • miss_fahrenheit 26.04.19, 13:42
    krowa_morska napisała:

    > Ciekawe, czy to tylko u nas tacy pomysłowi, czy całą Polskę teraz zaleją żebrom
    > aile od RR.

    Tylko u was.
  • tak_to_nowy_nick 26.04.19, 13:46
    Były już: odrabianie lekcji w wakacje lub weekendy, zapłakana kuzynka, roześmiane nauczycielki na zakupach, a teraz żebrząca RR. No ciekawe to, ciekawe, można się pośmiać w przerwie reklamowej w "Trudnych sprawach" tongue_out
  • joanna_poz 26.04.19, 13:57
    i do tego ekspres cisnieniowy - żeby lepiej podnieść ciśnienie..
  • triss_merigold6 26.04.19, 14:13
    Z tym ekspresem ciśnieniowym i mikrofalą jako symbolami zbytku ktoś się pomylił o lekko licząc 20 lat.
  • livia.kalina 26.04.19, 15:36
    Bo to jest "symbol zbytku" obliczony na miarę suwerena.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • hanusinamama 26.04.19, 13:58
    Ja czekam na więcej. Twórczość artystyczna kwitnie...
  • hipinka 26.04.19, 18:28
    big_grin, prawda?
  • purchawkapuknieta 26.04.19, 19:09
    Ależ nie trzeba niczego wymyślać.
    www.polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2300076,Szczecin-nauczyciele-zebrali-sie-pod-magistratem-Oczekuja-pieniedzy-za-strajk
    twitter.com/waldemarkowal/status/1121514676775419905

    --
    woolensweater@gmail.com
  • dziennik-niecodziennik 26.04.19, 13:59
    Po pierwsze - Rada Rodzicow jest organem niezaleznym od szkoly. W sklad RR wchodza rodzice. Zadaniem RR nie jest realizacja postanowien dyrekcji i nauczycieli, a postulatow rodzicow. Nie mozna obarczac nauczycieli wina za pomysly RR.
    Po drugie - RR jsk kazdy inny organ zarzadzajacy kasa ma skarbnika i sporzadza roczne zestawienia realizscji budzetu - ile kasy wplynelo i na co ja wydano. Mozna sie z tym zapoznac, to nie jest dokument tajny. Moze byc tak ze RR miala nadwyzke za zeszly rok, ten rok juz zagospodarowala finansowo i akurat zostalo im kilja stowek do wydania, i wpadli na taki pomysl. Kontrowersyjne, ale mozna, czemu nie.
    Po trzecie - sklad RR zalezy od was. Zawsze mozna die zglosic na zebraniu do trojki klasowej i wtedy ma sie wstęp z prawem glosu na RR. I wtedy sie decyduje co i jak.
    Zachęcam. Masz szanse zmienic swoja RR.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hanusinamama 26.04.19, 14:08
    Cięzko będzie bo ona nie płąci na RR...
  • dziennik-niecodziennik 26.04.19, 14:38
    Nie musi placic zeby byc w składzie RR. Ale nie sądzę zeby chciala.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • panna.z.wilka 26.04.19, 14:09
    Ale to wbrew prawu.

    3) Na co można przeznaczyć zgromadzone środki finansowe

    Ustawa wskazuje, iż jedynym celem, na jaki można wydatkować zebrane środki finansowe jest – „wspieranie działalności statutowej”. Należy przez to rozumieć wspieranie celów i zadań szkoły – jako instytucji oświatowo-wychowawczej, zajmującej się kształceniem i wychowaniem.

    Nie może być tu mowy o wydatkach zapewniających bieżącą organizację pracy szkoły. Ustawodawca bowiem precyzyjnie rozstrzyga o podmiotach wykonujących to odrębne zadanie. Zgodnie z art. 10 ustawy prawo oświatowe za bieżącą działalność szkoły odpowiada – organ prowadzący szkołę. Do zadań organu prowadzącego należy w szczególności:

    – zapewnienie warunków działania szkoły lub placówki, w tym bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki;
    – zapewnienie warunków umożliwiających stosowanie specjalnej organizacji nauki i metod pracy dla dzieci i młodzieży objętych kształceniem specjalnym;
    – wykonywanie remontów obiektów szkolnych oraz zadań inwestycyjnych w tym zakresie;
    – zapewnienie obsługi administracyjnej, w tym prawnej, obsługi finansowej i obsługi organizacyjnej szkoły lub placówki;
    – wyposażenie szkoły lub placówki w pomoce dydaktyczne i sprzęt niezbędny do pełnej realizacji programów nauczania, programów wychowawczo-profilaktycznych, przeprowadzania egzaminów oraz wykonywania innych zadań statutowych;

    Nie jest zatem dopuszczalna prawem sytuacja, w której środki rady rodziców są przeznaczane na elementarne potrzeby uczniów – ławki, szafki itp.

    www.ore.edu.pl/2018/08/poradnik-rady-rodzicow/
  • triss_merigold6 26.04.19, 14:12
    Okeeej. Niezależnie od faktu, że Krowa morska kłamie, Bergamotka pisała, że z wysokiej składki na RR w liceum im. Batorego ma być przeprowadzona renowacja podłogi w zabytkowej auli czy coś w tym guście.
  • dziennik-niecodziennik 26.04.19, 14:41
    Moze jako dofinansowanie? Wiesz, nie w celu zabezpieczenia elementarnych potrzeb, a jako podwyzszenie estetyki? Estetyka to juz nie jest potrzeba elementarna. U nas tak bylo z malowaniem scian.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • triss_merigold6 26.04.19, 14:45
    Nie wiem, niemniej wierzę, że akurat w tym liceum aktywiści z RR za aprobatą dyrekcji zaproponowali składkę w wysokości 500 zł rocznie.
  • dziennik-niecodziennik 26.04.19, 14:55
    Ja nie wierze smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • uomo_dos 26.04.19, 15:52
    TO uwierz. Tak są takie szkoły, gdzie ludzie składają się po 500/rok szkolny, a w mojej szkole nawet więcej. Tylko uwaga, mały szczegół, RR najpierw tworzy preliminarz, czyli zestawienie planowanych wydatków i na podstawie tych planów (fantazji, wariactw - jak kto woli) informuje rodziców na pierwszej w roku szkolnym wywiadówce, że proponowana składka na RR w tym roku szkolnym wynosi np. 500 zł/rok lub 1500/rok (w zależności od planu/stopnia fantazji czy wariactwa) i rodzic we wrześniu ma się określić, ile zamierza wpłacić. Nie odczułam na własnej skórze, zeby ktoś nalegał, ile mam zadeklarować, ile zapłacę. Deklaruję, ile chcę, a kieruję się przy tym osądem, czy chcę finansować plany/fantazje/wariactwa RR. I zawsze ale to zawsze również w tej szkole, gdzie proponowana składka jest po prostu kosmiczna jak dla ematki (czyli więcej niż te 500/rok) są pozycje typu remont auli, żaluzje, ekspress itp.
  • volta2 26.04.19, 17:07
    my płacimy z urzędu 500 czyli kwotę ustaloną przez rr, ja od siebie dorzuciłam jeszcze 100.
    czyli razem 600 na rok, publiczne lo w wawie. przy czesnym 2 tysie miesięcznie w prywatnej szkole to i tak niewielka kwota, uznałam że się możemy dorzucić, czemu to ma być aż tak kontrowersyjne że aż nie do uwierzenia to nie rozumiem?
  • krowa_morska 26.04.19, 17:10
    Pewnie dlatego, że moja to masowa podstawówka. W porównaniu z innymi szkołami państwowymi w kraju, nasza RR jest wybitnie zachłanna i wymyśla wyjątkowo fantastyczne cele składek.
  • dziennik-niecodziennik 26.04.19, 18:16
    Bo ja mam dziecko w panstwowej podstawowce i takich pieniedzy nikt by nie dal.
    500zl, 600zl za rok - u nas byl problem jak trzeba bylo podniesc skladke miesięczna z 15zl na 17 big_grin big_grin big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • arwena_11 26.04.19, 22:38
    U córki płacę 65 miesięcznie ( kwota sugerowana ), ale robią dużo dla uczniów i stwierdziłam że warto.
  • morekac 26.04.19, 21:14
    <Nie jest zatem dopuszczalna prawem sytuacja, w której środki rady rodziców są przeznaczane na elementarne potrzeby uczniów – ławki, szafki itp.

    Przecież ta mikrofala i ekspress nie dla uczniów miały być.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • panna.z.wilka 27.04.19, 21:03
    Tym bardziej nie ma uzasadnienia na takie wydatki z pieniędzy RR. Te pieniądze mogą być wydawane wyłącznie na uczniów, a i to nie zawsze, bo są pewne obszary, których finansowanie jest określone przepisami prawa (jak te ww. ławki czy szafki, które ma zapewnić organ prowadzący).
    Czyli nagrody w konkursach szkolnych, stypendia, dofinansowanie wycieczek, jakieś ponadstandardowe wyposażenie szkoły, czy środki dydaktyczne - tak. Ale ekspres czy mikrofala do pokoju nauczycielskiego, do wyłączonego użytku kadry nauczycielskiej - nie bardzo.
  • triss_merigold6 26.04.19, 14:10
    W Sojuzie mikrofala i ekspres do kawy to wciąż symbole luksusu jak szampan i frukta, czy to prezes jest stuck in the early '90s?
  • krowa_morska 26.04.19, 14:29
    Triss, żaden luksus i jestem zaskoczona, że nie mają. Niech sobie kupują, ale czy szkołę na pewno wyposażać mają rodzice? I to nie w pomoce naukowe, ale "przydasie" dla kadry? Czy dyrekcja nie jest w stanie tak rozporządzać środkami od miasta, żeby kupić tę nieszczęsną mikrofalę za 200 zł, skoro jej potrzebują? To jest jednorazowy wydatek! A co do reszty opłat... W mojej szkole jest nawet specjalny podpunkt składkowy na naprawy i renowację xero w pokoju nauczycielskim, więc jak ktoś pisze tylko o papierze xero to chce mi się śmiać. U nas wygląda to tak, ze gdyby wszyscy rodzice zbuntowali się i przestali wpłacać, to szkoła chyba przestałaby funkcjonować.
  • little_fish 26.04.19, 14:35
    Być może tych środków od miasta dostaje zbyt mało. I nie ma czym dysponować
  • bo_ob 26.04.19, 14:38
    krowa_morska napisała:

    > Niech sobie kupują, ale c
    > zy szkołę na pewno wyposażać mają rodzice? I to nie w pomoce naukowe, ale "przy
    > dasie" dla kadry?

    Rozmawiaj o tym z Radą Rodzców, co mają do tego nauczyciele?

  • sumire 26.04.19, 14:22
    "Z dalszej treści wynika, że chcą za to m.in. mikrofalę i ekspres ciśnieniowy."
    No kuźwa luksus. W pupach się poprzewracało.
  • triss_merigold6 26.04.19, 14:26
    www.google.com/search?q=prezes+Kaczy%C5%84ski+przyjmuje+delegacj%C4%99+z+USA+na+Nowogrodzkiej&rlz=1C1GGRV_enPL751PL751&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwj8656m4O3hAhWQlosKHfy4AVMQ_AUIDygC&biw=1229&bih=578#imgrc=9AWYNOPELhGg5M:

    wyobrażenie luksusu
  • okruszek_a 26.04.19, 17:39
    ale dlaczego to dobro nie luksusowe mają im sponsorować rodzice, a nie wymagają kupna od organu prowadzącego?


  • iwoniaw 26.04.19, 18:03
    A kto mówi, że "mają"? Jakaś grupa rodziców (!) wpadła na taki pomysł i zbiera datki od chętnych (!), a autorka założyła wątek o tym, że to szkoła (!!!) żebrze. To jest w porządku twoim zdaniem?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • okruszek_a 26.04.19, 20:26
    Z pierwszego wpisu wcale nie wynika, że szkoła żebrze, tylko że mail przyszedł przez librus, w tym znaczeniu ze szkoly. Autorka zaznaczyła, że to wymysł RR, przy jakimś tam udziale nauczycieli.
  • mildenhurst 26.04.19, 14:27
    Mamy przykład idiotycznego hejtu. Trudno dać wiarę, że ktokolwiek w to uwierzy.
  • krowa_morska 26.04.19, 14:36
    Weź przestań, w co tu wątpić. Na górze już mi babeczki wyjaśniły, że to zupełnie spoko, że RR chce od rodziców kasę, bo mikrofala to żaden zbytek w dzisiejszych czasach. A że początek maila dotyczy niezgodności co do przekazania środków RR na wybranych strajkujących nauczycieli - też nie wierzysz? Mam Ci wysłać screen na priv?
  • joanna_poz 26.04.19, 14:42
    zamaż dane osobowe i wstaw tego screena tutaj.
    no dawaj!
    strajk się skonczył, ale igrzyska jak widac trwaja nadal.
  • mildenhurst 26.04.19, 14:45
    Nie mam aktywnej poczty. Nie rób z gęby cholerny i wrzuć na forum ww wiadomość. Uważam, że kłamiesz.
  • krowa_morska 26.04.19, 14:57
    Niech wam będzie. Mam nadzieję, ze nie da się zidentyfikować ani mnie, ani szkoły czy samej RR.
    Link: zapodaj.net/ffade971d7aed.jpg.html
  • malia 26.04.19, 15:03
    Czyli rada rodziców utworzyła dobrowolny fundusz pomocy nauczycielom, i jest to fundusz nie ogólnopolski, tylko skierowany dla waszej szkoły.
  • krowa_morska 26.04.19, 15:11
    A kto mówił, że ogólnopolski? Zwariowałaś?
  • malia 26.04.19, 15:30
    Ale czy ty nie rozumiesz, że to co wkleiłaś nijak ma się do tego jak to przedstawiłaś w pierwszym poście?
  • okruszek_a 26.04.19, 17:42
    dokładnie to opisała co w wiadomości w dzienniku elektronicznym
    czytam nie potrafisz?
  • okruszek_a 26.04.19, 17:47
    czytać*
  • malia 26.04.19, 15:06
    A to widziałaś ?
    oko.press/fundusz-strajkowy-siedem-milionow-w-siedem-dni-kiedy-dziesiec-lekcja-solidarnosci/
  • krowa_morska 26.04.19, 15:53
    Czyli ogólnopolski też jest, ale nie na mikrofale, tylko pensje.
  • ewcia1980 26.04.19, 16:21
    krowa_morska napisała:
    > Czyli ogólnopolski też jest, ale nie na mikrofale, tylko pensje.

    OJP ty tak serio czy udajesz głupa?
    Wątek zaczęłaś jakby to nauczyciele DOMAGALI się czegokolwiek i ŻEBRALI o coś a z mail ewidentnie wynika że to rodzice wpadli na ten genialny pomysł.

    To tak samo jak dawniej czytałam na forum ile to nie kosztuje komunia.
    A przed komunii ą moich dzieci okazało się że to durni rodzice generowali koszty.
    A bo to nie można dać mniej niż w ubiegłym roku a to trzeba zamówić firmę do prania dywanów w kościele a to inne cuda.
    Tak samo w tym przypadku.
  • mama.nygusa 26.04.19, 16:27
    Trzeba miec w sobie duzo zlej woli zeby wywnioskowac ze startowego postu ze to nauczyciele zadaja.Oczywiscie ze to sami rodzice bywaja bardzo nadgorliwi jesli chodzi o jakiekolwiek skladki, komunijne tez, jak najbardziej.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • ewcia1980 26.04.19, 16:54
    mama.nygusa napisał(a):
    > Trzeba miec w sobie duzo zlej woli zeby wywnioskowac ze startowego postu ze to
    > nauczyciele zadaja.

    A zaraz będzie znowu że przecież ja nic takiego nie napisałam.
    Jak widać nie tylko ja tak odebrałam post startowy ale i inne forumki.
    Wszystkie tak ze złej woli?
  • lauren6 26.04.19, 18:24
    > Jak widać nie tylko ja tak odebrałam post startowy ale i inne forumki.

    Jak widać nie tylko tobie jad zalał mózg i nie potrafisz przeczytać posta startowego ze zrozumieniem.
  • ewcia1980 26.04.19, 18:35
    > Jak widać nie tylko tobie jad zalał mózg i nie potrafisz przeczytać posta start
    > owego ze zrozumieniem.

    A tak konkretnie to co chciałaś przekazać tym postem?

  • lauren6 26.04.19, 18:48
    Żebyś ochłonęła i przeczytała ze zrozumieniem post startowy, bo dyskusja z Tobą jest jałowa.
  • ewcia1980 26.04.19, 19:03
    "Żebyś ochłonęła i przeczytała ze zrozumieniem post startowy, bo dyskusja z Tobą jest jałowa. "

    Ale przecież ja do żadnej dyskusji cię nie zapraszałam więc nie wiem z czym masz problem.
  • krowa_morska 26.04.19, 16:29
    O ludzie, przeczytaj sobie ostatnie zdanie postu startowego. JA sugeruję, że to nauczyciele mi przysłali? Że oni się domagają? Jak bardzo trzeba być ograniczonym, żeby tak to odczytać indifferent
  • amsterdama 26.04.19, 15:04
    Pewno jakiś" dupowlaz" z RR wymyślił. Nie uwierzę, że to pomysł nauczycieli.
  • mama.nygusa 26.04.19, 15:11
    Oczywiscie ze jakis nadgorliwy rodzic, takich w szkolach tez nie brakuje.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • mildenhurst 26.04.19, 15:16
    Też tak myślę. Expres zostanie ewentualnie zakupiony z dodatkowych, dobrowolnych wpłat więc nie są to pieniądze RR. Kto chce niech wpłaca, na większe durnoty zbierano. Ja bym nie wpłaciła bo takich społecznilkow nadambitnych zwyczajnie unikam.
  • krowa_morska 26.04.19, 15:28
    Milden, wyraźnie napisałam w poście startowym, że otwierają nowy fundusz RR na ten cel. Zdaje się, że ktoś zablokował im korzystanie z dotychczasowych środków.
  • mildenhurst 26.04.19, 15:30
    Zrozumiałam nieco inaczej. Wyjaśnilaś, przeprosiłam.
  • krowa_morska 26.04.19, 15:32
    Ok
  • joanna_poz 26.04.19, 15:32
    kto "otwieraja"?

    mail jest nie ze szkoły, jak dałaś w tytule- tylko od RODZICÓW.
    a Ty zainsynuowałas, że to zebractwo wyszlo od szkoły i od nauczycieli.
  • krowa_morska 26.04.19, 15:41
    W życiu nic takiego nie insynuowałam, kilka razy powtórzyłam w treści startowego RR. A mail ze szkoły = z librusa. Nikt mi z gmaila tego nie posłał, przyszło oficjalną drogą. Nie sądziłam, ze ktokolwiek pomyśli że to nauczyciele wysłali, niczego takiego nie napisałam.
  • pade 26.04.19, 16:47
    To kto w końcu żebrze?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • krowa_morska 26.04.19, 17:01
    Jak to kto? RR, dla nauczycieli.
    Z pierwszej części maila można wnioskować, że za ich wiedzą. Ale niekoniecznie przy pełnym poparciu. Coś tam im się podziało na linii strajkujący/niestrajkujący.
  • dziennik-niecodziennik 26.04.19, 18:21
    Nie zablokowal, tylko dotychczasowych srodkow NIE MOGA na to wydac. Jak chcieli cos dozbierac to musieli otworzyc.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mildenhurst 26.04.19, 15:18
    Odwołuję swój wpis o Twoim kłamstwie. Wiadomość jest żenująca.
  • little_fish 26.04.19, 15:33
    Ale inicjatorem akcji nie był nauczyciel tylko rodzic. Pomysł może nie najmadrzejszy, ale kto rodzicom zabroni wykazywać choćby i głupią inicjatywę? Szkoda tylko, że nie obgadali tego we własnym gronie i po prostu nie kupili tego ekspresu w prezencie nauczycielom (jeśli odczuwali jakąś potrzebę pokazania swojej sympatii)
  • little_fish 26.04.19, 15:37
    Swoją drogą, wychodzi na to, że pracuję w wielce prestiżowej placówce - mamy 4 mikrofalówki 😂
  • mildenhurst 26.04.19, 15:37
    Zapewne za mało było chętnych na sfinansowanie całości wyposażenia stąd apel o wsparcie. Akcja dla mnie jest nuesmaczntm przykładem luzusostwa.
  • little_fish 26.04.19, 15:52
    Bardzo możliwe.
    Czasami mam u siebie w pracy takie ambiwalentne uczucia, dotyczące sytuacji materialnej naszych uczniów - wszyscy są niepełnosprawni, większość pochodzi z niezamożnych lub nawet biednych rodzin. Które dodatkowo ponoszą koszty z tytułu posiadania dziecka niepełnosprawnego. W większości rodzin jedno z rodziców nie pracuje. I jest to przykre - patrzeć jak często borykają się z finansowymi kłopotami. A z drugiej strony przynajmniej nikt nie wpada na dziwne pomysły robienia zrzutek na ekspres czy wypasiony prezent dla nauczyciela. Ba! Bukiet z kwiaciarni jest rzadkością. Nie ma niezrecznych sytuacji, a można mieć nadzieję, że różyczka z ogródka czy koszyczek jabłek z własnego drzewa podarowane zostały ze szczerego serca, a nie dlatego, że nie wypada nie dać na składkę 😊
  • krowa_morska 26.04.19, 16:09
    Z dziećmi niepełnosprawnymi to jest jeszcze inna historia. Niedawno dowiedziałam się, że szkoła (i państwowa, i prywatna) dostaje na ucznia z orzeczeniem około 5 tys. zł miesięcznie (mam na myśli akurat autyzm, inne niepełnosprawności mają inne przeliczniki). To jest 50 tys rocznie! Na każdego, takiego z zespołem Aspergera, funkcjonującego normalnie (ale np. z deficytami uwagi, problemami społecznymi) również. Musi mieć tylko orzeczenie o nauczaniu specjalnym, ale może sobie chodzić do dowolnej szkoły. Za te pieniądze szkoła musi organizować zajęcia zgodne z zaleceniem PPP, zatrudnić nauczyciela wspomagającego, opłacić kilka godzin psychologowi. A szkoły się często migają, podając przeróżne powody. Rodzic dziecka niepełnosprawnego ma prawo wymagać pomocy w ramach tych kwot, ma tez prawo wystąpić do szkoły (a raczej do gminy) o rozliczenie z tych pieniędzy, zazwyczaj dostają jednak bardzo ogólne zestawienia zbiorowe - czyli nie na co wydano akurat 50 tys. na jego dziecko, tylko za ile szkoła zorganizowała np. spotkania z psychologiem dla wszystkich chorych uczniów. To temat rzeka, totalnie chaotyczna w naszym kraju, a każda szkoła podchodzi do tego inaczej. Są takie, które się starają i organizują dzieciom to, co im potrzebne, są i takie, w których te ogromne sumy "przepadają". Rodzice mówią, że najlepiej jest w prywatnych, bo tam jest jakiś inny, przejrzysty system rozliczeń. Nie wiem jak jest w mojej, ale na forum rodziców dzieci z niepełnosprawnością czytałam, że na porządku dziennym jest wyposażanie za to gabinetów (nie tylko psychologicznego, ale też innych), pojawiają się też inne dziwne pozycje w tych "zestawieniach", o które i tak rzadko ktoś prosi, nie mając świadomości, że ma do tego prawo. Nie piszę tego teraz by podjąć dyskusję, po prostu skojarzyło mi się z kupowaniem mikrofalówki - czy dałoby się ją podpiąć pod wyposażenie gabinetu? Czy ktoś by to sprawdził?
  • mildenhurst 26.04.19, 16:18
    Polecam serial Ranczo. Dyrektorka tamtejszego gimnazjum niestety ale obrazuje 70% dyrekcji naszych szkół. Wszystkiego się boi a "20 lat rutyny w oświacie" tylko potwierdza by się nie wychylać.
  • little_fish 26.04.19, 16:21
    Nie, nie dało by się. Chyba, żeby uzasadnić to specyficznymi potrzebami ucznia. I u nas tak właśnie jest - te mikrofalówki kupowane są z myślą o uczniach. Nauczyciele korzystają z nich przy okazji. Pojęcia nie mam z jakiej puli rozlicza dyrektor kupując konkretne niezbędne sprzęty
  • krowa_morska 26.04.19, 16:27
    A, czyli jednak wink) No to cóż, wystarczy wpisać, że uczeń autystyczny nie akceptuje zimnych napojów i cyk mikrofalóweczka. Rodzic się zgodzi, uczeń skorzysta lub nie, pewnie po prostu dostanie przekaz: chcesz, to przyjdź coś odgrzać. I pozamiatane w poszanowaniu przepisów.
    Nie, nie żałuję im smile Niech mają. Ciekawią mnie natomiast kulisy różnych zakupów w budżetówce.
  • little_fish 26.04.19, 16:37
    Dzieci które u nas korzystają z kuchenek nie dostaje przekazu "przyjdź sobie odgrzać" gdyż najczęściej nie jest w stanie tego zrobić. To nauczyciel odgrzewa, a często i karmi głęboko /głębiej niepełnosprawne dziecko. Być może to zabytek, ale jak w takim razie zapewnić dziecku ciepły posiłek?
  • krowa_morska 26.04.19, 17:08
    To zależy od placówki. Gdy dzieci są głęboko zaburzone, oczywistością jest, że sprzęt jest potrzebny i nauczyciel pomaga - odgrzewa, karmi. To pewnie jakaś szkoła specjalna? Ja mówię o zwykłych masowych podstawówkach, w których są uczniowie z Aspergerem. Jeśli dziecko jest samodzielne, a Aspergerowcy zazwyczaj są, nikt go nie będzie karmił. Może dostać możliwość używania czegoś, co zakupiono "dla niego". A nauczyciele, jak u Was, będą używać "przy okazji". Do czepialskich - nie mam nic przeciwko i nie chcę chować tej mikrofali w szafce chorego dziecka wink Rozważam jedynie różne dostępne dla szkół opcje pozyskiwania mikrofali, bez żebromaili od RR.
  • little_fish 26.04.19, 17:13
    Tak, szkoła specjalna. Większość stanowią dzieci i młodzież głębiej /głęboko niepełnosprawne.
  • mildenhurst 26.04.19, 16:53
    Mikrofala i expres do kawy dla uczniów?
  • little_fish 26.04.19, 16:59
    Ekspres nie, mikrofala u nas w szkole najczęściej wykorzystywana jest dla uczniów
  • mildenhurst 26.04.19, 17:07
    U mojego nauczyciele żywią się w stołówce.
  • little_fish 26.04.19, 17:15
    U nas nie ma stołówki, w sensie kuchni . Jest obiad cateringowy, przygotowywany przez mops i jakoś tam dofinansowany, w związku z czym nauczyciele nie mają możliwości zakupu obiadu.
  • dziennik-niecodziennik 26.04.19, 18:22
    > Ale inicjatorem akcji nie był nauczyciel tylko rodzic.

    I na dokladke nie z RR, z tego co przeczytalam?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • lauren6 26.04.19, 18:28
    Inicjatorem może i był rodzic spoza rady, ale pomysł realizuje RR (przewodniczący podpisał się pod wiadomościa).
  • bo_ob 26.04.19, 16:12
    Myślę, że to bardzo niedobrze świadczy o nas, że biedę uważamy za normę.
    Czajnik kosztuje 100 zł, ekspres ciśnieniowy można kupić za 300 zł a mikrofalę za 200, razem 600 zł.
    Pokoje nauczycielskie, pokoje lekarskie czy pielęgniarskie, urzędy, komisariaty czy straż pożarna powinny być w to wyposażone. To jest minimum cywilizacyjne.
    Nie, nie uważam, że nauczycielom powinni to finansować rodzice, pielęgniarkom chorzy a strażakom pogorzelcy. Taki sprzęt powinien być zakupiony przez samorządy.

    Opinia, ze to luksus jest bardzo smutna.

  • mama.nygusa 26.04.19, 16:30
    To wszystko zalezy od zarzadcy .U nas w szkole pewnego dnia zmienila sie pielegniarka szkolna, nowa jak wparowala(doslownie)do swojego gabinetu od razu zrobila porzadek-tego nie ma, tego nie ma i tamtego.Pieniadze oczywiscie byly, no ale poprzednia niczego nie chciala/nie potrzebowala to nie bylo.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • anorektycznazdzira 26.04.19, 17:34
    100/100

    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • anorektycznazdzira 26.04.19, 17:33
    Ściema roku ten psot big_grin ale nawet GDYBY, to mail od RR jest mailem OD RODZICÓW.
    Nie od nauczycieli.
    Ktoś łapie różnicę?
    A przy okazji wyszło, że nauczyciele nawet nie mają gdzie sobie żarcia odgrzać, tak oszałamiające warunki mają w pracy. U mojego znajomego na budowie chłopy sobie kawę mają gdzie zrobić. O biurach i korpach nawet nie wspomnę, bo tam wiemy jest, czyli jakby z inne strony galaktyki.


    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • komorka25 26.04.19, 18:35
    Autorka nie pisała, że od nauczycieli, tylko ze szkoły. Skoro przez Librus do wszystkich rodziców, to chyba jednak ze szkoły, a nie od "Kowalskiego", bo ten nie dysponuje (a przynajmniej nie powinien) bazą rodziców.
    A co do "odgrzewania żarcia" - sorry, te 3-5 godzin można się obejść bez odgrzewania - wystarczy może kanapka, sałatka czy inny serek/jogurt itp.
  • anorektycznazdzira 26.04.19, 20:38
    Jak 3 h to można w sumie i bez kibla,
    dorosły człowiek powinien wytrzymać, może niech ruszą głową i nie robią sobie za dużej herbaty przed wyjściem z domu.


    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • morekac 28.04.19, 08:48
    >Autorka nie pisała, że od nauczycieli, tylko ze szkoły. Skoro przez Librus do wszystkich rodziców, to chyba jednak ze szkoły, a nie od "Kowalskiego", bo ten nie dysponuje (a przynajmniej nie powinien) bazą rodziców.

    Bardzo możliwe, że RR ma jakiś dostęp do librusa.
    Tak ogólnie to zdarzają się nadgorliwe mamuśki w rr, mam taką w pracy, prawie codziennie musi ratować świat😱

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • thaures 26.04.19, 17:37
    Trudno mi uwierzyć w coś takiego ( piszę jako nauczyciel) , poza tym aż mi się wierzyć nie chce, że ktoś mógłby takie pieniądze przyjąć. Być może to głupi pomysł jednego rodzica ....
  • mildenhurst 26.04.19, 17:59
    Chwila. Może jestem z jakiegoś zaścianku, tj. Wrocław i w mojej szkole średniej fakt przeszło 20 lat Wstecz kupywiśmy jako uczniowie: perfumy, dywany, telewizory swoim nauczycielom. Większość jednak wolała kasę w kopercie.
  • little_fish 26.04.19, 18:34
    Ani w karierze uczniowskiej, ani rodzicielskiej nie przekazywałam nauczycielom telewizorów, bonów do spa, dywanów, perfum ani kasy w kopercie. Jako nauczyciel też nigdy czegoś takiego nie dostałam. W 20 letniej karierze najcenniejszymi finansowo prezentami były filiżanka oraz prosty szklany wazonik. Nigdy nie zastanawiałam się nad ich wartością, ale pewnie coś koło 20 złotych.
  • lauren6 26.04.19, 18:45
    Nie spotkałaś się czyli zjawisko nie istnieje?
  • little_fish 26.04.19, 18:54
    Nie napisałam, że nie istnieje - czytam o nim masowo co roku w okolicy czerwca. Zastanawiam się tylko, czemu mnie to omija?
  • araceli 26.04.19, 18:58
    lauren6 napisała:
    > Nie spotkałaś się czyli zjawisko nie istnieje?

    Jak zjawisko zapłakanej kuzynki? big_grin


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • kagrami 28.04.19, 13:48
    Nie przesadzaj. U nas co 3 lata komplet bizuterii albo bon do perfumerii lub spa. U zeby nie bylo, zaden rodzic nie oponuje, skladamy się chetnie po np.20 zł.

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • mamaaspiama 26.04.19, 18:49
    "w mojej szkole średniej fakt przeszło 20 lat Wstecz kupywiśmy jako uczniowie: perfumy, dywany, telewizory swoim nauczycielom. Większość jednak wolała kasę w kopercie."

    😱😱😱😱

    Nigdy się z tym nie spotkałam.
  • mama.nygusa 26.04.19, 19:06
    Juz kiedys o tym wspominalam na tym forum.na zakonczenie 8klasy kupilismy wychowawczyni malakser.Kolezanka z klasy bardzo na to nalegala, jej mama byla nauczycielka, wroc rodzice byli, no i pewnie bylo pitu, pitu-ja chce malakser(mama kolezanki nie byla naszym wychowawca tylko jej kolezanka),To byly inne czasy, teraz bym taki pomysl wysmiala.Aczkolwiek wiem ze w naszej szkole jeszcze rodzice lubia sie licytowac na prezenty, ale mnie to nie interesuje i ja sie w to nie bawie.Na zakonczenie 8klasy tez nic nie bedzie.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • yenna_m 28.04.19, 04:33
    We Wrocławiu to dość powszechne zjawisko.

    Bulsm w RR. W mojej szkole RR obradowała wspólnie z dyrekcją wink
    Na każdym zebraniu byla dyrekcja. A spróbowałaś mieć inne zdanie niż dyrekcja to wdudowlazy zaczynały cię zagdakiwać.
  • paniusiapobuleczki 26.04.19, 18:26
    Wybranemu nauczycielowi? Ha ha ha.
  • ga-ti 26.04.19, 19:07
    Nie chce mi się wierzyć, ale cóż, rodzice mają pomysły, patrz prezenty na dzień nauczyciela, czy koniec roku, wszak to nie nauczyciele wymyślają, czego to nie zrobią nadgorliwe mamuśki, mało tu wątków było?
    Klasy moich dzieci mało wyrywne, ale jednego roku dorwały się do rr mamusie co to śpią na kasie i wymyśliły wypasione bukiety, na szczęście szybko je przystopowano.
  • milamala 26.04.19, 19:54
    Krotko, wyjatkowo idiotyczny pomysl.
  • yenna_m 28.04.19, 04:20
    Coś czuję, że zachowanie to jest jakby korupcjogenne.
    Jaką masz gwarancję, że dzieci, których rodzice się nie zrzucą nie będą traktowane gorzej?

    Nauczycielstwu w Twojej szkole nie tyle odjechał peron. Im odjechał cały dworzec.

    Sprawa jest do mocnego nagłośnienia. Bo to grube jest.
  • little_fish 28.04.19, 06:48
    Dlaczego nauczycielstwu? Wszak pomysł wyszedł od rodziców
  • malia 28.04.19, 14:15
    Nagłośnij też ogólnopolski fundusz, gdzie zbierano pieniądze dla strajkujących. Koniecznie
  • yenna_m 29.04.19, 15:05
    A teraz pomyśl: osoby, które mają dpraey w sądzie kupują ekdpres sędziom.
    Albo np petenci skladają się i kupują ekspres urzędnikom, wszystko jedno czy urzędu miejskiego, wojewodzkiego czy skarbowki..
    Nauczyciel to funkcjonariusz publiczny i tak jest traktowany przez prawo. Do tego ocenia dzieci i wystawia im oceny uwidocznione na dokumencie urzędowym, jakim jest świadectwo szkolne.
    Nie czujesz niestosowności? Serio?
    Jeśli nie, to jest to dowod na POTWORNE zepsucie środowiska.
  • yenna_m 29.04.19, 15:06

    Sprawy w sądzie *
    (Nie umiem się przestawić na szerszy ekran w telefonie).
  • sumire 29.04.19, 15:44
    Ale tu wszyscy zgodnie twierdzą, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. To jest potencjalny konflikt interesów.
    Natomiast cały ten wątek znowu skręcił w kierunku "ci nauczyciele to TYLE chcą" i nawet, gdy okazało się, że to jednak propozycja rodziców, mleko się rozlało.
  • yenna_m 29.04.19, 21:42
    Wiesz, jednak chyba niekoniecznie wszyscy wink
  • yenna_m 29.04.19, 21:45
    Swoją drogą bylam czlonkiem szkolnej rady rodziców.
    I wszystkie zebrania odbywaly się w obecnosci dyrektora szkoły (przecież to nie takie hop-siup, no i obrady muszą być protokołowane).
    Mnie się wydaje dziwne, ze pomysł padł na radzie i dyrektor nie zgasił pomysłu wink
  • mamaaspiama 30.04.19, 18:57
    "Swoją drogą bylam czlonkiem szkolnej rady rodziców.
    I wszystkie zebrania odbywaly się w obecnosci dyrektora "

    Też byłam. Nie na wszystkich zebraniach była dyrekcja.
  • yenna_m 03.05.19, 23:43
    U nas na wszystkim trzymała łapę dyrektorka. Plus 2 rodziców wdudowlazów.Wszystkie spotkania - w gabinecue dyrki. Protokołowane.
    Nie dało się o problemach pogadać bo było to marginalizowane.
    Dla mnie to chore bo rozwiązywanie problemow bardziej robi wszystkim dobrze niż lizanie pupy dyrekcji.
    Ale nawet strajk pokazał, jak bardzo nauczycielstwo nie jest w stanie przyjąć krytyki.
  • little_fish 04.05.19, 08:38
    To, że protokołowane to akurat nic dziwnego
  • yenna_m 04.05.19, 10:57
    A to, że zawsze z dyrekcją?
  • little_fish 04.05.19, 11:16
    To dziwne.
    Jak byłam w RR to dyrekcja czasem przychodziła na początek spotkania, żeby przedstawić jakąś kwestię - zazwyczaj wtedy, gdy chodziło o opiniowanie dokumentów lub regulaminów. A tak, to była na terenie szkoły i zawsze można było ją poprosić w razie pytań
  • yenna_m 04.05.19, 21:01
    Tak się rodziców za buzie trzyma wink
  • little_fish 04.05.19, 21:11
    Nie mieliście odwagi przy niej rozmawiać, czy jej wyprosić?
  • yenna_m 06.05.19, 02:12
    Z jej gabinetu?
    Jakoś nie przyszlo mi do glowy.
  • yenna_m 06.05.19, 02:14
    Nie mam ptoblemu z brakirm odwagi. Mam problem z nadmierną szczerością wink
    Ale z brakiem odwagi maja rodzice wdudowlazy.
    Jak myslisz, których rodzicow lubią nauczyciele i czyje dzieci mają lepiej w szkole?
  • dziennik-niecodziennik 29.04.19, 15:49
    Ale nikt tu nie twierdzi ze to swietny pomysl. Tzn pomysl jak pomysl, o ile na sprzecie by nie bylo napisane imienni kto wplacal to ok, wszystkim uczniom ze szkoly ciezko wmawiac korupcje. Ale wyszla tu narracja ze to pomysl nauczycieli, a definitywnie to nieprawda.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • yenna_m 29.04.19, 21:41
    No tak, nieprawda. Ale nauczyciele powinni zdecydowanie przystopować rodziców.
  • wapaha 28.04.19, 10:26
    wtf ???!
  • kanna 28.04.19, 10:42
    Ja nie płacę na RR - nie widzę powodu. W sensie: nie pokazali mi nic atrakcyjnego dla mnie / dzieci na co by szły te pieniądze.
    Płaciłam za to na native speakera w szkole. Przyjeżdżał wolontariusz, mieszkał u rodziny jakiejś i chodził na lekcje. Rodzice składali mu się na "kieszonkowe".
    To miało sens.

    Płaciłam też na świetlicę. Robili cuda plastyczne, panie dbały o zaopatrzenie w różne fajne materiały.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • kagrami 28.04.19, 13:44
    Nie dalabym juz na RR zlamanego grosza. To nie jest obowiazkowe a w tych okolicznosciach... uncertain Żenada...

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • malia 28.04.19, 14:17
    Ale to nie pieniadze RR, a po drugie ona i tak na RR nie płaci
  • sasanka4321 28.04.19, 14:36
    Po co im ta mikrofalowka? Czy w szkole jest kuchnia dla pracownikow? Nie bardzo wyobrazam sobie postawienie mikrofalowki w pokoju nauczycielskim. Nauczyciel angielskiego czyta Shekespeara a nad tuz obok nauczyciel historii odgrzewa sobie bigos? I nie dzieli sie z reszta, mimo zapachu na caly pokoj?
    Czy jest kuchnia ogolna, przygotowujaca obiady dla dzieci? Jesli tak, to i nauczyciele moga chyba tam obiad zjesc?
  • sasanka4321 28.04.19, 14:41
    A taki ekspres mielismy w pewnej belgijskiej firmie, w ktorej kiedys pracowalam. Po zrobieniu kawa wlewana byla do termosu i kto chcial ten sobie bral. Na nasze 6 osob wystarczalo.

    https://allegro.pl/oferta/ekspres-przelewowy-butler-moc-600w-7996511107
    ten kosztuje 20 zl

    W szkole jest wiecej niz 6 nauczycieli, wiec pewnie ze 2 trzebaby kupic. To taki pomysl, na czasowe rozwiazanie, poki szkola nie stanie sie bogata zachodnia korporacja.
  • malia 28.04.19, 14:47
    Byłaś w mojej szkole? To napiszę ci jak to wygląda. Pokój nauczycielski jest na tyle maly, że gdyby nie dużury na korytarzach nie byłoby gdzie usiąść, mozesz czytać Shekespeara na stojąco big_grin .
    Uczniom jedzącym obiady dofinansowane (catering) wydzielono miejsce na przerwie na świetlicy. W pokoju nie ma czajnika, jest tylko 10 litrowy podgrzewacz na wodę, nie ma szafek , lodówki czy czegokolwiek, gdzie można zostawić jedzenie, musze go nosić w torebce. Nie ma możliwości podgrzania.
  • sasanka4321 28.04.19, 14:52
    No i dalej nie rozumiem, po co w takiej sytuacji bylaby komukolwiek mikrofalowka? Gdzie ja postawic?
    I czy nauczyciele nie moga sobie tez wykupic obiadow od cateringu, ktory je przywozi i zjesc w tej swietlicy na przerwie?
  • betty_bum 28.04.19, 14:59
    Wykupić obiadów? Jeśli ktoś zarabia na rękę 2-2,5 tysiąca to go nie stać na wykupienie obiadów z cateringu.
  • malia 28.04.19, 15:06
    Ale przecież ja nie chcę mikrofalówki, usiłuję tylko odnieśc się do tego, że twoje wyobrażenia o szkole nie przystają do rzeczywistości
  • sasanka4321 28.04.19, 15:11
    Alez moje przystaja! Przeciez od poczatku pisze, ze szkola nie ma miejsca/pomieszczenia, w ktorym rodzice (czy uczniowie) mogliby sobie stawiac mikrofalowki. Ty to potwierdzasz. Mozna jesc obiad z uczniami. Nawet bez dofinansowania nie sa to obiady jakos strasznie drogie. Albo wziac ze soba kanapke na drugie sniadanie, a obiad zjesc w domu. W koncu nauczyciel nie wraca do domu o 18:00, jak pracowik korporacji (ktorym tak jest zazdroszczone, a ktorych jest garstka).
  • betty_bum 28.04.19, 15:16
    Kto uczy dzieci, które po szkole wracają do domu o 18?
  • arwena_11 28.04.19, 15:19
    I ten nauczyciel o d 8 do 18 jest w szkole czy może na 13 przychodzi?
  • betty_bum 28.04.19, 15:23
    Jeśli jesteś ciekawa to się zapytaj
  • arwena_11 28.04.19, 15:28
    Jak dla mnie może i nocować w szkole jak lubi. ALe niech nie chrzani jaki jest zapracowany. Dzieciaki w szkole spędzają dużo więcej czasu niż nauczyciele.
  • araceli 28.04.19, 15:32
    arwena_11 napisała:
    > Jak dla mnie może i nocować w szkole jak lubi. ALe niech nie chrzani jaki jest
    > zapracowany. Dzieciaki w szkole spędzają dużo więcej czasu niż nauczyciele.

    Tak, bo przecież jak nauczyciel sprawdza klasówki w domu to już nie pracuje. Praca to 'spędzanie czasu w placówce' big_grin Alternatywna rzeczywistość bezrobotnej pierdzikanapy big_grin



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • betty_bum 28.04.19, 15:34
    Zawsze potem te dzieciaki mogą zostać nauczycielami😉
  • morekac 28.04.19, 16:03
    arwena_11 napisała:

    > Jak dla mnie może i nocować w szkole jak lubi. ALe niech nie chrzani jaki jest
    > zapracowany. Dzieciaki w szkole spędzają dużo więcej czasu niż nauczyciele.

    Tak, to prawda, że uczniowie (przynajmniej częśc z nich) są bardzo zapracowani. Że powinni mieć mniej lekcji. Że 30h w szkole + sporo godzin poświęconych na naukę w domu (jeśli chce się mieć jakie takie wyniki) urąga zasadom higieny. Ale prawdą jest też, że nie jest to wina nauczycieli, ich związków zawodowych i Karty Nauczyciela.


    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • paniusiapobuleczki 28.04.19, 15:30
    A to już zależy od planu lekcji. Czasami na 8,czasami na 10, czasami na 13.
  • little_fish 28.04.19, 17:15
    W mojej szkole akurat są. 4 tego typu pomieszczenia. I tam stoją te nieszczęsne mikrofalówki. Na szczęście nie sponsorowane przez RR
  • sumire 28.04.19, 16:24
    sasanka4321 napisała:

    > No i dalej nie rozumiem, po co w takiej sytuacji bylaby komukolwiek mikrofalowk
    > a? Gdzie ja postawic?
    > I czy nauczyciele nie moga sobie tez wykupic obiadow od cateringu, ktory je prz
    > ywozi i zjesc w tej swietlicy na przerwie?

    LOL. Jematka znowu zorientowana w rzeczywistości.
    Obiad w mizernej biurowej stołówce - niekoniecznie zdrowy ani smaczny to zwykle około 15 złotych. Z dowozem przynajmniej 20. Pomnóżmy to przez 20-25 dni roboczych w miesiącu.
    Nawet ja, zarabiając nieporównanie lepiej niż przeciętny nauczyciel, nie jadam codziennie na mieście. Ale co tam.
  • <