Dodaj do ulubionych

dylematy szkolne

02.05.19, 12:25
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,164031,24701911,to-nie-jest-tak-ze-tylko-dziecko-idzie-do-szkoly-razem-z.html#s=BoxOpImg1
wiecie co...
to nie jest tak ze jestem bezkrytyczna wobec szkolnictwa polskiego, zwłaszcza w warstwie systemowej.
ale panom chyba peron odjechal.

--
"(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
Pietrek + Solejuk wink
Edytor zaawansowany
  • maaria33 02.05.19, 12:33
    O rany....

    [i]Mam siedmioletniego syna i czteroletnią córkę. Maria chodzi jeszcze do przedszkola publicznego. Staś uczy się sam. Jest odpowiedzialny za to, żeby zorganizować sobie zajęcia, które w jakiś sposób nawiązują do podstawy programowej. Czasem uczy się kilka godzin dziennie, czasem kilka minut. My jako rodzice doskonale znamy treść podstawy, więc pomagamy mu w organizacji tych zajęć. Zanim wprowadziliśmy edukację domową, przeprowadziliśmy długą rozmowę na temat tego, co jest potrzebne, żeby zdać egzamin.

    Staś większość aktywności związanych z nauką wykonuje z przyjemnością. Uwielbia czytać. Chętnie pisze opowiadania i historyjki. Dorośli pomagają mu wyłącznie w nauce języka angielskiego - chodzi na zajęcia dwa-trzy razy w tygodniu, sam decyduje, czy chce na nie pójść - oraz w matematyce, której uczy go dziadek. Nauka matematyki przychodzi mu najtrudniej, bo ciężko mu znaleźć coś, co byłoby dla niego atrakcyjne.[/i]
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 12:41
    syn widocznie realizuje ED. bo nie wiem jak inaczej...


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 12:42
    a, no tam jest wprost napisane ze ED smile umknelo mi w pierwszym czytaniu smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • maaria33 02.05.19, 12:46
    Ale czy ED polega na tym, że siedmiolatek bierze odpowiedzialność za to jak sobie zorganizować zajęcia ?

    Nie jestem fanem ED, ale co kto lubi. To co zafundował pan dziecku najciekawsze nie jest.
  • maaria33 02.05.19, 12:48
    P.S. zawsze myślałam, że to rodzic bierze tę odpowiedzialność na siebie
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 12:56
    moja koleżanka ma dwoch synów w ED. mają sie nauczyc jakiejs partii materiału i ją zaliczyc. organizują to sobie faktycznie po swojemu, np jeden zaliczył najpierw cay materiał z biologii, a pozniej wziął sie za historię. drugi idzie partiami, po kolei.
    ale fakt ze obaj byli starsi niz ten siedmiolatek i juz wdrozeni w obowiazki szkolne.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • triss_merigold6 02.05.19, 13:38
    Na tym forum w inicjatywę pod nazwą Szkoła Demokratyczna (która nie była zresztą żadną szkołą tylko czymś w rodzaju chaotycznego punktu opieki) bawiła się niezbyt normalna laska, która bardzo chciała odwlec powrót do pracy. Pani trzymała dzieci poza systemem, bo ideami ED uzasadniała swoje bezrobocie.
  • danaide 02.05.19, 14:21
    Triss, dlaczego uważasz, że ludzie wychowani na niewolników to wyższa kasta?
    Dlaczego z takim uporem maniaka opowiadasz się za pracą, rozumiem na etat, bo inna to nie praca?
    Czy dlatego, że sama tylko tak potrafisz?
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:27
    Pracowałam nie na etat, w domu również, a także w wersji etat + umowy o dzieło/zlecenie (w domu i poza domem). Opowiadam się za pracą i bez pojękiwania, że posiadanie dzieci w wieku 3+ tę pracę uniemożliwia, bo człowiek jest zmęczony czy inne bajki.
  • danaide 02.05.19, 14:31
    Weź triss, opowiedz mi jeszcze raz tę bajkę o słoikach, które podrzucała teściowa albo o tym jak spotykałaś się z obecnym facetem, a dziecko ogarniał mąż. No weź, nie daj się prosić.
    Jakbyś mogła mi podrzucić jakieś sensowne rozwiązanie inne niż płatna opieka (płatna opieka nie załatwi np. lekarzy dziecka) przy pracy na cały etat - będę zobowiązana. Wiem, niektórzy oferują kilka dni w miesiącu home office - to już coś?
  • grru 02.05.19, 14:35
    No daj spokój, zakładasz start up, sprzedajesz potem Facebookowi i masz za co żyć. Można? Można.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 02.05.19, 14:41
    Nie, mnie chowano na niewolnika. Skutecznie zresztą.
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:37
    Zanim teściowa zaczęła nam podrzucac słoiki, mój syn miał 7 lat więc zdążyłam trochę popracować i pozajmowac się dzieckiem bez tych słoików. A że spotykałam się z facetem, gdy dziecko było u swojego ojca to dość oczywiste i satysfakcjonujące wykorzystanie czasu wolnego. Każdy ponosi konsekwencje i skutki swoich wyborów.
  • danaide 02.05.19, 14:41
    Tudzież korzysta z rozwiązań będących ich pokłosiem. Tylko dlaczego moje skutki krytykujesz, a swoje chwalisz?
  • triss_merigold6 02.05.19, 15:07
    Bo ze swoich jestem zadowolona, a Ty nie.
  • danaide 02.05.19, 17:13
    Byłabym bardziej gdybym nie nasłuchała się od kobiet - nigdy od mężczyzn - że sposób w jaki żyję jest karygodny.
  • grru 02.05.19, 15:06
    Czekaj, czy to nie Ty jęczałaś, że wakacje za długie?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 02.05.19, 15:10
    Dla mnie ponad 9 tygodni wakacji to za długo, ale radzimy sobie. W przedszkolu było idealnie, bo w wakacje działały przedszkola zastępcze.
  • danaide 02.05.19, 14:44
    A tak przy okazji - urodziłaś pierwsze dziecko 20+?
  • pade 03.05.19, 15:43
    danaide napisała:

    > Triss, dlaczego uważasz, że ludzie wychowani na niewolników to wyższa kasta?
    > Dlaczego z takim uporem maniaka opowiadasz się za pracą, rozumiem na etat, bo i
    > nna to nie praca?
    > Czy dlatego, że sama tylko tak potrafisz?

    W punkt.
    Nie dalej jak wczoraj rozmawiałam na ten temat z kumplem. Zatrudniłam ludzi, którzy ogarniają nam teren wokół domu. Kumpel pyta o tych ludzi, co robią, czym się zajmują. Wyjaśniam, że żona jednego z panów ma dg, a pan zajmuje się ogrodnictwem. Odpowiedź kumpla: aha, to tak sobie dorabia? Ja na to: nie, pan pracuje. To, że nie jest na etacie od 8 do 16, nie oznacza, że sobie tylko dorabia. On pracuje.
    Jak widać, nie tylko na forum funkcjonuje przekonanie, że kto nie jest na etacie ten nierób i pasożyt. Ewentualnie obibok.
    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 03.05.19, 15:50
    Jeśli nie odprowadza składek i podatków, to nie pracuje. Na dg wykonuje się pracę, siedząc w domu i piekąc ciasta dla rodziny lub chodząc z dziećmi na spacery - nie, jeśli nie robisz tego za kasę dla kogoś.
  • pade 03.05.19, 16:02
    Że co?
    Ktoś wykonuje mi usługę - ja mu za to płacę, czyli ten ktoś pracuje.
    Myję okna w domu - pracuję. Tak, machanie ścierą, płukanie ściery, wycieranie, polerowanie, to jest praca, a nie kontemplowanie widoków za oknem. To, że nikt mi za to nie płaci nie ma żadnego znaczenia.
    Za SJP:
    praca
    1. «celowa działalność człowieka zmierzająca do wytworzenia określonych dóbr materialnych lub kulturalnych»
    2. «wytwór takiej działalności, zwłaszcza w dziedzinie nauki lub kultury»
    3. «zajęcie, zatrudnienie jako źródło zarobku; też: instytucja, w której się pracuje zarobkowo»
    4. «funkcjonowanie organizmu, narządu lub urządzenia»
    5. «wielkość fizyczna określająca ilość energii potrzebnej do przemieszczenia ciała materialnego w przestrzeni, równa iloczynowi wartości siły działającej na to ciało przez wartość przebytej przez nie drogi»
    pracować
    1. «wykonywać czynności mające na celu realizację jakichś zadań lub zamierzeń»
    2. «zajmować się czymś zawodowo»
    3. «o częściach ciała, urządzeniu itp.: być w ruchu, spełniać określone funkcje»
    4. «o konstrukcji, elementach budowlanych itp.: ulegać odkształceniu pod wpływem działających na nie sił»

    Nie widzę żadnego info na temat składek czy podatków i obostrzeń typu: praca w domu to nie praca.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 03.05.19, 16:20
    Wykonanie czynności odpłatnie jest pracą, ok.
    Machanie ścierką we własnym domu możesz nazywać jak chcesz, byle tylko potem jedna z drugą gospodynie domowe nie życzyły sobie świadczeń z kasy podatnika z tytułu wykonywania czynności na rzecz swojej rodziny.
  • danaide 03.05.19, 17:23
    Jako machająca ścierką gospodyni domowa powiem, że ja też sobie nie życzę. Nie życzę sobie na przykład, żeby pieniądze z kasy podatnika - czyli i moje, bo płacę i dochodowy i VAT - szły na wojnę. I mogę sobie życzyć. Jako że zdaje się Twoje dziecko startuje do szkoły, której absolwenci zasilają również armię - może masz mi coś do powiedzenia w kwestii życzeń?
  • pade 03.05.19, 15:45
    triss_merigold6 napisała:

    > Na tym forum w inicjatywę pod nazwą Szkoła Demokratyczna (która nie była zreszt
    > ą żadną szkołą tylko czymś w rodzaju chaotycznego punktu opieki) bawiła się nie
    > zbyt normalna laska, która bardzo chciała odwlec powrót do pracy. Pani trzymała
    > dzieci poza systemem, bo ideami ED uzasadniała swoje bezrobocie.

    Triss, mam nadzieję, że rozumiesz, że zachowanie jednej pani nie jest równoznaczne z podejściem całej grupy?


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 03.05.19, 15:54
    Jeszcze nie słyszałam o normalnych trzymających dzieci w ED. Zawsze jest coś: świr religijny; lękowe podejście do świata; lenistwo pani/pana, którzy potrzebują uzasadnienia; kompleks przerosnietego hippisa; choroba psychiczna rodzica; przerost ego na punkcie buntu antysystemowego itp. Nikt normalny nie trzyma zdrowych dzieci w ED.
  • pade 03.05.19, 16:04
    A ja słyszałam. I co z tego?
    To, że czegoś nie widziałaś, lub o czymś nie słyszałaś, nie oznacza, że to nie istnieje. I, że świat wygląda dokładnie tak, jak Ty go widzisz.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • maaria33 02.05.19, 12:34
    i


    P.D.: Jestem za zniesieniem wszelkich obowiązków, w tym szkolnictwa. Wyznaję filozofię woluntaryzmu.

    A co z dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych, dla których ten obowiązek to jedyna szansa na zdobycie jakiegokolwiek wykształcenia?

    P.D.: Problem polega na tym, że z myślą o tych jednostkowych przypadkach tworzy się opresyjny system dla czterdziestu milionów innych ludzi.
  • aguar 02.05.19, 13:37
    "A co z dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych, dla których ten obowiązek to jedyna szansa na zdobycie jakiegokolwiek wykształcenia?"
    Tu się akurat zgadzam. Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, to się powinno zabierać. I nie wspierać rozmnażania patologii.
  • pade 02.05.19, 12:35
    A ja ich dzieciom zazdroszczę.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:21
    Ja nie, nigdy nie chciałam mieć nienormalnych rodziców.
  • danaide 02.05.19, 14:32
    A miałaś normalnych?
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:33
    Jak najbardziej.
  • pade 03.05.19, 15:28
    triss_merigold6 napisała:

    > Jak najbardziej.

    Żadna w tym Twoja zasługa. Mam nadzieję, że masz tego świadomość.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 03.05.19, 15:42
    Mam świadomość, że to prezent od losu, bo mogłam urodzić się jako dziecko np. hippisow, antyszczepów, wariatów ideologicznych czy mieć rodzica z Aspergerem albo czymś jeszcze gorszym.
    I w dalszym ciągu uważam, że dzieci, zwłaszcza nastolatki chcą mieć rodziców mieszczących się w normie, a tych mocno nietypowych czy ciężko nonkonformistycznych się wstydzą. Kochają ale się wstydzą, bo ci robią im oborę przed rówieśnikami i nauczycielami.
  • pade 03.05.19, 15:56
    Problem w tym, że Ty chcesz ustalać te normy. Przycinać do nich innych.
    W jaki sposób? Pogardliwie wyrażając się na temat tego, co TWOIM zdaniem do tej normy nie pasuje.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 03.05.19, 16:00
    Nie, to nie jest problem, ponieważ mamy wolny kraj i mogę deklarować oceny, jakie zechcę, a inni - również korzystając z wolności, mogą się z tymi ocenami nie zgadzać.
  • pade 03.05.19, 16:07
    Oczywiście, masz prawo pogardliwie komentować, a ja mam prawo się Twoją pogardą oburzać, a z ocenami nie zgadzać. Zwracam Ci tylko uwagę na to, jak autorytarnie brzmisz. Chociaż, jestem pewna, ze o tym wiesz i jest to zabieg celowy. Im więcej osób będzie Tobie podobnych, tym Tobie będzie wygodniej, nieprawdaż?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 03.05.19, 16:29
    A ja zwracam uwagę na motywacje ludzi, decydujących się na trzymanie w ED własnych dzieci. O ile nie jestem za całkowitym zakazem ED - czym przejawiam podejście liberalne - o tyle jestem za ścisłym monitoringiem takich rodzin i przeciwko próbom uzyskania przez nie kasy w postaci bonów edukacyjnych.
    ED uważam za krzywdzenie dzieci pod pretekstem realizowania przez rodziców swoich antysystemowych fantazji, co nie jest rownoznaczne z pełną akceptacją przeze mnie rodzimego systemu oświaty z jego deficytami. Niemniej, nawet słaby system jest lepszy niż oddanie edukacji i pełnej kontroli nad dzieckiem wariatom.
  • danaide 03.05.19, 17:30
    A tak, tak, masz sobie prawo do swoich opinii, nawet totalitarnych i sprzecznych z konstytucyjnymi prawami rodzica.
    Przypominam, że system edukacji jaki znamy ma jakieś 150 lat. Wcześniej pełna kontrola nad dziećmi należała do rodziców. Nie tylko wariatów. I jakoś to się toczyło.
  • szeera 03.05.19, 16:25
    "I w dalszym ciągu uważam, że dzieci, zwłaszcza nastolatki chcą mieć rodziców mieszczących się w normie, a tych mocno nietypowych czy ciężko nonkonformistycznych się wstydzą. Kochają ale się wstydzą, bo ci robią im oborę przed rówieśnikami i nauczycielami."

    Ale co jest normą? Przecież nie uważasz chyba, że normą jest to co Ty uważasz? Wartości i normy różnych ludzi bardzo różnią się od siebie. Tak też różnią się normy pomiędzy poszczególnymi środowiskami - rodzic z klasy wyższej ma inną normę niż rodzic z klasy robotniczej. Dziecko do pewnego wieku za powszechnie obowiązującą normę uważa oczywiście to, co jest typowe dla jego środowiska. Im środowisko bardziej zróżnicowane, tym szersze będzie pojęcie normy dziecka. Twoje normy biurowej klasy średniej są jednym z zestawów wartości jakie można spotkać w Polsce, ale nie jedynym. Nie mówiąc już o świecie, gdzie w wielu miejscach Twoje przekonania byłyby egzotyczne i to raczej Twoje dzieci mogłyby czuć się nieswojo z takim rodzicem.
  • triss_merigold6 03.05.19, 16:35
    Pozwolisz na przykładach? Jeśli normą jest chodzenie w obuwiu, to bosa matuś odbierająca dziecko ze szkoły będzie oceniona jako freak, podobnie jak pan tata, który wbija się na imprezę dla nastolatków i twierdzi, że jest ich kumplem. Jeśli normą jest pranie ubrań, to rodzice dziecka chodzacego non stop w zaniedbanych i brudnych rzeczach zostaną ocenieni jako fleje lub patole.
  • szeera 03.05.19, 16:42
    "Pozwolisz na przykładach?"

    A jeśli normą jest chodzenie do kościoła katolickiego i posyłanie dzieci na religię, to jak zostaną ocenieni rodzice którzy do żadnego kościoła nie chodzą?
  • triss_merigold6 03.05.19, 16:55
    Zależnie od środowiska. W Warszawie nie budzą zdumienia ani krytycznych komentarzy.
  • szeera 03.05.19, 17:01
    "Zależnie od środowiska. W Warszawie nie budzą zdumienia ani krytycznych komentarzy."

    Dokładnie (a i tak nawet w Warszawie posyłanie dziecka do szkoły jest normą, a nieposyłanie odstępstwem od normy). Ale w niektórych środowiskach w Polsce ateizm będzie uważany za gorsze niż posyłanie dzieci w brudnych ubraniach do szkoły. Widzisz więc, że określanie normy na podstawie tego, co Ty uważasz za normę się nie sprawdza.
  • danaide 03.05.19, 17:26
    Jeśli nastolatki wstydzą się, to dlatego że nastoletnie triss, wzorem ich mamuś, dorosłych triss, dają im do zrozumienia jak bardzo ich starzy są pier@#$$%$#ci.
  • grru 03.05.19, 22:38
    Raczej dlatego, że ich rodzice nie nauczyli mieć w de opinii niewychowanych bachorów.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • pade 03.05.19, 15:27
    triss_merigold6 napisała:

    > Ja nie, nigdy nie chciałam mieć nienormalnych rodziców.

    Mnie nie chodzi o rodziców, nie dociekam jakimi ludźmi są panowie. Mnie chodzi o ten cały system, który jest taki "konieczny" do funkcjonowania w społeczeństwie. Co z tego, że zostałam "zsocjalizowana", skoro to, czego doświadczyłam w związku z odchyłami dwóch nauczycielek, położyło się sporym cieniem na mojej psychice? Wątpię, że wyszłam na tym wszystkim na zero.
    A uczyć się lubiłam i to bardzo, samodzielnie, byłam ciekawa, wręcz głodna wiedzy. Stępiono ten mój głód na długie lata. Dopiero przed czterdziestką się do niego z powrotem dokopałam.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 03.05.19, 15:45
    Może bez przesady z tym cieniem na psychice, to brzmi jak szukanie wymówki przez nastolatka. Wcale nie trzeba jakoś bardzo lubić się uczyć, wystarczy potrafić się zmobilizować jeśli to oplacalne i tyle.
  • pade 03.05.19, 15:50
    Może nie mów mi, że wiesz lepiej czego ja doświadczyłam i nie oceniaj czy mam prawo odbierać te doświadczenia tak a nie inaczej?
    Zaczynam współczuć Twoim dzieciom. Jeśli nie daj boże, bo im tego nie życzę, ale jeśli którekolwiek doświadczy traumy, będziesz im wmawiać, żeby się nad sobą nie rozczulali, bo to brzmi jak szukanie wymówki?
    I co to w ogóle za przykazanie "wcale nie trzeba lubić się uczyć"? Ja lubiłam i co w związku z tym? Nie powinnam? Nie pasowałam do systemu?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 03.05.19, 15:53
    Dla mnie to wszystko, co piszesz w tym wątku, brzmi jakbyś chciała wszystko zrównać do jednego poziomu. Jakby ludzie mieli być od jednej sztancy, a to co wystaje ponad, w górę czy w dół, trzeba przyciąć, bo nie pasuje.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • danaide 03.05.19, 17:32
    Nie tylko w tym wątku.
  • pade 03.05.19, 18:51
    Fakt.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 03.05.19, 19:10
    To może się doprecyzuję. Dla własnej wygody i dobra moich dzieci jestem za istnieniem ED dla fanów, bo rodzic kontestujący każdy element szkoły masowej potrafi zatruć życie nauczycielom i innym rodzicom. Będzie się spierał o punktualność, zmianę obuwia, wf, kolor kompotu na stołówce, konieczność wysiedzenia spokojnie 45 minut, treści podstawy programowej i metodę pisania szlaczkow etc., spamowal mailami, skarżył się i krytykował. Jest qzwa męczący, a jego dzieci mają problemy z dostosowaniem się wygenerowane przez rodziców. Lepiej więc niech swoje pomysły wychowawcze i ideowe realizuje poza szkołą masową.
  • makurokurosek 02.05.19, 18:12
    czego? rodziców wychodzących z założenia, że edukacja siedmiolatka to nie ich problem i że siedmiolatek jest wystarczająco dorosły aby sam ( bez rodziców, bez nauczycieli) zdobył wiedz, a jako pomoce naukowe ma gry komputerowe i youtuba.
  • pade 03.05.19, 15:37
    Ten siedmiolatek na pewno dostał jakieś ramy, w których ma się poruszać. Poza tym, z artykułu wynika, że tak całkiem sam sobie pozostawiony nie jest.
    Nie oszukujmy się, większość z nas, jak nie wszystkie, nie pamięta co najmniej połowy z tego, czego się uczyła w podstawówce czy liceum. ZZZ funkcjonowało i pewnie nadal funkcjonuje wyśmienicie. Owszem, podstawy trzeba znać i sądzę, że ED te podstawy obejmuje, ale tak na dobrą sprawę, czyż nie lepiej skupić się na tym, co nas najbardziej interesuje? Wiedzieć jak szukać, gdzie szukać i jak oddzielić ziarno od plew - to jest najistotniejsze.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • makurokurosek 03.05.19, 17:05
    "Ten siedmiolatek na pewno dostał jakieś ramy, w których ma się poruszać. Poza tym, z artykułu wynika, że tak całkiem sam sobie pozostawiony nie jest. "

    Czyżby? Z artykułu wynika, że Napora dzieciaka zapisali tylko na kurs angielskiego ale to od dzieciaka zależy czy mu się chce na te zajęcia chodzić czy nie, nauką matematyki mają zająć się dziadkowie ale dzieciak na tę wiedzę oporny, a dziadkowie nie znaleźli jeszcze atrakcyjnej dla niego metody. Natomiast pan Danowski wyszedł z założenia, że dziesięciolatek wiedzę może zdobyć dzięki grą komputerowym.
    Obydwoje panowie wyszli z tego samego założenia, dzieciak ma mi dupy nie zawracać.
  • danaide 03.05.19, 17:34
    No dobrze, ale ich antysystem ostatecznie weryfikuje system. W pewnym momencie przyjdzie czas na zdanie egzaminów. Póki zdaje... Albo jest coś o czym rodzice głośno nie mówią..
  • makurokurosek 03.05.19, 23:30
    Mama kotula pisała kiedyś jak wyglądają egzaminy w ED i nie jest to żadna forma weryfikacji, tak więc osoby pokroju tych panów spokojnie mogą trzymać dzieci do pierwszego egzaminu zewnętrznego.
  • ichi51e 04.05.19, 09:51
    Bo to jest zle zorganizowane. Dziecko w ed powinno byc w “szkole ed” czyms jak obecnie oerpg tylko ze krajowym zrzeszajacym wszystkie dzieci i z nim sie rozliczac (w kwestiach dzieci z ks ktore maja rozne zajecia placone przez szkoly). Ten organ powinien organizowac obiektywne egzaminy - tyle ze pewnie liczba dzieci w ed wybitnie by sie wtedy zmniejszyla

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • grru 04.05.19, 12:03
    Jaki sens ma edukacja domowa w formie narzuconych szkół edukacji domowej?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • ichi51e 04.05.19, 17:03
    Bardzo proste. Obecnie wyglada to tak: dziecko w ed jest podczepione pod szkole. Moze byc w rejonowej moze byc nie w rejenowej byle w wojewodztwie. Najwygodniej wszystkim jak jest w szkole “przyjaznej” tj szkole ktora specjalizuje sie w dzieciach ed. Czasem sie zdarza ze te szkoly maja wylacznie dzieci w ed. Jak przychodzi do egzaminow szkoly daja ci liste (zagadnien) ktore dziecko ma umiec po czym odpytuja. Wszyscy zadowoleni szkola dostaje subwencje dziecko ma same piatki. Szkola “nieprzyjazna” to szkola ktora nie idzie rodzicom na reke, nie ma doswiadczenia z ed i nauczyciele kaza dziecku na egzaminiw zrobic kartkowki z calego roku po czym licza srednia.
    Od zawsze mowie ze lepszy system to egzaminy kuratoryjne - kuratorium oglasza w dniach takich i takich odbeda sie egzaminy z polskiego/matematyki etc dla dzieci z wojewodztwa X. Tyle ze rodzice NIE CHCA takiego rozwiazania. Posrednim rozwiazaniem bylaby szkola specjalizujaca sie w ed (jak oerpg specjalizuje sie w dzieciach mieszkajacych zagranica) ona moglaby organizowac webinaria i wyklady (jak oerpg) czy spotkania konsultacyjno-socjalizacyjne. Oraz egzaminy.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • makurokurosek 03.05.19, 17:09
    "Owszem, podstawy trzeba znać i sądzę, że ED te podstawy obejmuje, ale tak na dobrą sprawę, czyż nie lepiej skupić się na tym, co nas najbardziej interesuje"

    Abyś mogła skupić się na tym co cię interesuje musisz najpierw to poznać i wątpię abyś to zrobiła cały dzień grając na kompie, bo tak właśnie ED rozumie pan Danowski.
  • janja11 02.05.19, 12:37
    Tak, czytałam.
    Że szkoła zatrzymała się na etapie XIX wiecznego pruskiego systemu, który miał produkować bezmyślnych, biernych, miernych i posłusznych władzy obywatelu, to fakt.

    Ale już zarzuty, że szkoła nieżyciowa, bo tata ma "jam session do rana" i trudności, aby dzieciaka na 8 przyprowadzić na zajęcia, to też jakiś problem kosmity.

    W komentarzach można zresztą wyczytać, że ten człowiek prowadził szkołę Przygoda, którą zamknął niedawno, a zatem "fajne" pomysły polegy w konfrontacji z rzeczywistością.
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 12:42
    > Ale już zarzuty, że szkoła nieżyciowa, bo tata ma "jam session do rana" i trudn
    > ości, aby dzieciaka na 8 przyprowadzić na zajęcia, to też jakiś problem kosmity.

    no dokładnie o to mi chodzi.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • grru 02.05.19, 12:59
    Akurat to, że przedszkola funkcjonują, jakby wszyscy rodzice nadal rano odbijali kartę w fabryce jest realnym problemem dla wielu osób. Nie trzeba mieć jam session, wystarczy pracować w supermarkecie i już robi się logistyczny kłopot.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 13:07
    Przedszkola nie są obowiązkowe, wystarczy zorganizować sobie altermatywną formę opieki dostosowaną do swoich potrzeb.
  • grru 02.05.19, 13:13
    Oczywiście, a także zausz firmę. Albo zmień pracę i weź kredyt. Ewentualnie zrób więcej dzieci i żyj z pińceta. Dobre rady zawsze w cenie.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 13:37
    Godziny pracy przedszkoli państwowych, organizacja roku szkolnego, jak również zaskakujące dla niektórych fakty, że dzieci muszą jeść, rosną, chorują, czasem chcą iść do kina są znane od dawna.
    Trzeba to uwzględniać myśląc o rodzicielstwie czy, tym bardziej, powiększaniu rodziny do rozmiarów pozwalających na zniżki dla wielodzietnych.
    Myślenie o tym przed poczęciem to dobra rada, a z pewnością lepsza niż idź za głosem serca i spełniaj marzenia o dużej, rodzinie, bo jakoś to będzie.
  • grru 02.05.19, 13:48
    Czyli postulujesz, żeby w społeczeństwie już nigdy niczego nie zmieniać? Nie podejmować dyskusji o tym, czy coś nie mogłoby działać inaczej? Właściwie dlaczego? Bo osiągnęliśmy stan idealny?
    I nie wiem, po co mieszasz do tego wielodzietność, bo nie wspominałam w ogóle o tej kwestii - nie ma ona przy tym temacie żadnego znaczenia.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 15:24
    Oczywoscie, że trzeba zmieniać, czyli mocno ciąć socjal należny z lenistwa, patologi czy nawet wielodzietności wbrew możliwościom finansowym.
    Chcesz mieć dzieci zwłaszcza dużo, pomyśl czy cię na to stać.
  • grru 02.05.19, 20:01
    Czekaj, my tu rozmawiamy o formach zorganizowanej opieki i edukacji przedszkolnej a nie o socjalu. Co ma socjal do tego?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 20:12
    Darmowa opieka nad dziećmi to forma socjalu, na którą pracujący rodzice jednego dziecka mają marne szanse,
  • grru 02.05.19, 20:16
    Nie jest darmowa tylko dofinansowana. Obecnie jest gwarancja miejsca w przedszkolu dla każdego dziecka, także pracujących rodziców jedynaka. I owszem, jak najbardziej jest kwestią do dyskusji pierwszeństwo w wyborze placówki dla osób pracujących - moim zdaniem tak powinno być. Tylko nie ma to żadnego związku z dyskusją o formach tej opieki.
    A Ty pisząc o cięciu socjalu masz na myśli likwidację publicznych przedszkoli, czy co?


    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 20:26
    Nie. Pierwszeństwo w wyborze powinni mieć ludzie pracujący, a każdy kto dopomina się ulg i ułatwień dla wielodzietnych, ma więcej dzieci niż powinien.
  • grru 02.05.19, 20:31
    A ja się dopominam gdzieś? Bo nie rozumiem, o co Ci chodzi. Co do pierwszeństwa dla pracujących to się jak najbardziej zgadzam.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 23:00
    Ale pierwszenstwo maja dzieci rodzicow pracujących. Dostaja wiecej punktow w rekrutacji.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • triss_merigold6 03.05.19, 08:22
    Śladowo więcej.
  • ichi51e 03.05.19, 06:52
    Pierszenstwo powinny miec niepracujacy zeby im umoZliwic prace

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • vodyanoi 03.05.19, 08:12
    No, pewnie! A ci pracujàcy na szarym koncu, przeciez i tak sie jakos organizują. Najwyzej jak sie dzieciak nie dostanie, to zrezygnują z pracy
  • triss_merigold6 03.05.19, 08:21
    Nie, zapewnienie miejsc w przedszkolach i żłobkach bezrobotnym paniom, pojękującym na brak pracy, testowała kiedyś jedna z warszawskich gmin. Dzieci miały zapewnioną opiekę, opłacone przez MOPS placówki, a bezrobotne zasiłkowe miały poszukać pracy. Niestety, dzieci nie korzystały zbyt długo z placówek, ponieważ po kilku tygodniach okazało się Karyny nie są w stanie przyprowadzać dzieci na 8 rano.
  • ichi51e 03.05.19, 09:23
    No to trzeba na 8 czy nie trzeba? Wyzej bylo ze nie trzeba...
    przedszkole to byc czy nie byc dla dzieci z marginesu i dla nich powinno byc priorytetem. Jakkolwiek by sie wydawalo normalnym ludziom ze to im ma ulatwiac zycie wszystkie badania pokazuja ze edukacyjnie korzysta glownie margines (glownie przez obecnosc tych normalnych ktore sa wzorcami i ciagna)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • makurokurosek 03.05.19, 17:22
    "przedszkole to byc czy nie byc dla dzieci z marginesu i dla nich powinno byc priorytetem."

    Nie zgodzę się z tym twierdzeniem, a przynajmniej nie w pełni. Przedszkole winno być dostępne dla dzieci z marginesu aby mogły poznać normalność, ale jeżeli tak jak to jest w obecnej chwili ustawowo za patologię dostaje się dwa razy tyle punktów rekrutacyjnych co zwykła rodzina pracująca to ze względu na ograniczoną ilość placówek przedszkolnych dochodzimy do sytuacji gdzie wszystkie miejsca przydzielane są dzieciom z rodzin patologicznych,w ten sposób z przedszkola tworzymy ośrodek wychowawczy dla dzieci z rodzin patologicznych. Dwa lata temu młody stratował w rekrutacji do państwowego przedszkola, próg punktowy powyżej 300 punktów, my jako rodzina pracująca i płacąca w Poznaniu podatki otrzymaliśmy około 100 punktów. Nie na tym powinna polegać socjalizacja i wyrównywanie szans, bo w grupie w której nie ma dzieci z " normalnych domów" lub odsetek tych dzieci jest niewielki nie przekazuje się pozytywnych wzorców.
  • grru 03.05.19, 22:42
    Obecnie gmina musi zapewnić miejsce w przedszkolu każdemu dziecku, więc mówimy jedynie o pierwszeństwie wyboru konkretnej placówki. Poza tym powinny być wprowadzone takie same kryteria samotnego rodzicielstwa jak przy 500 plus, a nie sam brak ślubu rodziców i złożenie fałszywego oświadczenia.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • grru 03.05.19, 10:14
    Ale to uniemożliwia pracę pracującym.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 13:13
    ale do przedszkola nie musisz przyprowadzac dziecka punkt ósma. moje chyba nigdy nie dotarło na ósmą, zawsze byłyśmy później (i nie byłysmy bynajmniej ostatnie). śniadanie było wczesniej, owszem, ale corce odkładali jej porcję, jadła jak przyszła. podstawa programowa była realizowana od 9. trzeba popytac w przedszkolu jak to wygląda i mozna złapać ciut luzu.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • aguar 02.05.19, 13:23
    Ale to dopiero od zerówki jest obowiązek realizowania podstawy. I to już w różnych przedszkolach różnie bywa, u syna było 10-15.
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 13:25
    no to jeszcze lepiej wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • grru 02.05.19, 13:31
    Nie mówię o kwestiach 8-9 tylko o tym, że ludzie pracujący w innych godzinach niż 8-16 mają ogromny problem z opieką nad dziećmi w wieku przedszkolnym.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 02.05.19, 13:32
    Przedszkole nie jest obowiązkowe.
  • grru 02.05.19, 13:35
    Nie napisałam nigdzie, że jest, więc nie wiem z czym polemizujesz

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 13:47
    Opieka nad dziećmi, to ta dam... tu niespodzianka, obowiązek rodziców.
    Załóżmy, że ktoś jest wschodzącą gwiazdą disco polo, pracuje w weekendy na weselach, święta i w tygodniu uczy grać na „kibordze” w remizie czy ośrodku kultury. Też powinien liczyć na darmową opiekę nad dziećmi w czasie swojej pracy?
  • grru 02.05.19, 13:50
    Nie, najlepiej jest płacić podatki i na nic nie liczyć. Obywatelowi nie może być za wygodnie, bo mu się we łbie przewróci. życie musi boleć

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 13:57
    Obywatel wie na co może liczyć w swoim kraju, jeśli mu to nie odpowiada musi szukać lepszego miejsca do życia.
  • grru 02.05.19, 14:00
    A dlaczego obywatel nie może kształtować tego miejsca do życia? To jest coś dane raz na zawsze przez jakichś "onych"?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 14:06
    Może, tylko niech w swoich planach uwzględni, że zmiany na lepsze, z jego punktu widzenia, trawają latami, bo akurat odebranie 500+ to akurat jedna noc.
    Jako podatnik jestem tym „onym” i nie poparłabym całodobowych przedszkoli.
  • grru 02.05.19, 14:10
    Czekaj, Ty jako podatnik jesteś onym, a jako podatnik kim?


    --
    Nadal jem gluten smile
  • grru 02.05.19, 14:12
    *a ja jako podatnik miało być

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 14:18
    Podejrzewam, ze bardzo mocno różnimy się tym co nam państwo zabiera i co wraca do nas w różnych formach. Ja latami płaciłam za edukację, opiekę medyczną i wszystko inne. Dla mnie sprywatyzowanie wszystkiego, jak z mokrego snu Korwina, byłoby bardzo korzystne. Dla Ciebie też?
  • betty_bum 02.05.19, 14:20
    Płaciłam, choć z tego nigdy nie korzystałam, poza 3 latami liceum.
  • grru 02.05.19, 14:27
    Wszystkiego sprywatyzować się nie da, bo chyba nawet JKM nie postuluje prywatnej policji i wojska. Więc odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: zależy z jaką obniżką podatków by się to wiązało. Bo rozumiem, że w Twojej wizji jakieś podatki jednak są. Ale generalnie byłoby to dla mnie korzystne: jestem zdrowa, wykształcona i młoda, czyli idealny profil osoby, która w takim systemie jest wygrana.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 02.05.19, 14:25
    O, widzę gru, że gdy dorobiłaś się własnych małych dzieci, zaskoczyłaśwink
  • grru 02.05.19, 14:30
    Tym razem pudło, nam akurat standardowe przedszkole w zupełności wystarczy. Ale nawet mnie się zdarza patrzeć poza czubek własnego nosa wink

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 02.05.19, 14:37
    Tak trzymaj...
  • aguar 02.05.19, 13:57
    Grru, ale Tobie chodzi o 24-godzinne? Gdzieś niedawno czytałam o nocnym. A w czasach, gdy moje dziecko było w wieku przedszkolnym i się interesowałam tematem, w moim mieście istniały popołudniowe 12-18, fundowane przez miasto.
  • aguar 02.05.19, 14:00
    Zajrzałam teraz na stronę - nadal są u nas takie, np. jedno 13.30-18.30
  • grru 02.05.19, 14:08
    Chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi, że są rodzice, dla których typowe godziny otwarcia przedszkola są problemem. To się na mnie rzuciły jakbym nie wiem co postulowała. A mnie chodzilo tylko o to, że można by przedyskutować funkcjonowanie opieki przedszkolnej. Bardzo fajnie, że są miasta, które zapewniają opiekę popołudniową.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • fawiarina 02.05.19, 17:12
    Grru, całkowicie się z tobą zgadzam w kwestii tego, że opieka nad dziećmi jest wciąż zorganizowana tak, jakbyśmy żyli w komunistycznej Polsce, gdzie wszyscy byli w fabryce od 7 do 15. Miałam ostatnio w tej kwestii kłótnię przy rodzinnym stole.
  • danaide 02.05.19, 17:17
    Z drugiej strony - na osławionym Zachodzie też placówki nie są czynne 24h. Po prostu łatwiej zarobić na opiekę na dziecko, rozpowszechniony jest też system au pair, który u nas chyba nie bardzo funkcjonuje (pomijając sytuację, gdy ematki lądujące w Zatoce pakują do schowka na szczotki Filipinkę).
  • betty_bum 02.05.19, 17:34
    A w jakich godzinach państwo powinno zajmować się Twoimi dziećmi?
  • ichi51e 03.05.19, 06:54
    Moze wystarczyloby w godzinach mojej pracy?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • livia.kalina 02.05.19, 20:47

    Trochę z boku- dziwi mnie, że traktujecie przedszkole jako „darmowa opieka na czas pracy”. Dla mnie przedszkole to przede wszystkim edukacja. W szerokim znaczeniu tego słowa.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • betty_bum 02.05.19, 20:59
    Żeby to tylko o przedszkole chodziło😉
  • triss_merigold6 02.05.19, 21:02
    To chyba bezrobotne i bez większego kapitału kulturowego postrzegają przedszkole głównie jako bezpłatny punkt opieki.
  • grru 02.05.19, 21:15
    Raczej pracujący cenią sobie funkcję opiekuńczą przedszkola

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 02.05.19, 22:00
    A jak duży kapitał kulturowy trzeba mieć, by widzieć, że pierwsza rzecz jakiej nauczyło się dziecko w przedszkolu było wycieranie buzi rękawem, choć wcześniej umiało posługiwać się serwetką? Albo że wybór książek woła o pomstę do nieba? IMHO przedszkole służy głównie socjalizacji i wdrażaniu do systemu (pięć razy w tygodniu wstajesz rano i maszerujesz w miejsce przeznaczenia itp.).
  • maaria33 02.05.19, 22:05
    Dzięki ludziom "wdrożonym do systemu" możesz iść do lekarza, na pogotowie, zrobić zakupy w przewidywalnych godzinach, a nie wtedy kiedy sprzedawczyni będzie miała ochotę. Masz ciepłą (i zimną) wodę. Autobus, tramwaj i pociąg. I kino. I teatr. I muzeum. I koncert. I papier toaletowy. I te serwetki.
  • danaide 02.05.19, 22:27
    A czy ja mówię, że to źle? Polemizuję natomiast z poglądem triss, że osoby z niskim kapitałem kulturowym traktują przedszkole jak darmowy punkt opieki. No a jak inaczej traktować?
    Choć jak się zastanowię to jednak fakt, przedszkole przedszkolu nierówne - to, że przedszkole mojego dziecka było raczej przechowalnią nie znaczy, że wszystkie takie są.
  • grru 02.05.19, 22:35
    Jeśli sprzedawczyni jest właścicielką to jak najbardziej może sprzedawać wtedy, kiedy ma ochotę. Może zamykać o 14 - czemu nie? Nie ma nakazu handlu w wyznaczonych godzinach.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • maaria33 02.05.19, 22:39
    Aaaaa... to faktycznie wszystko zmienia!
  • ira_08 03.05.19, 08:48
    Nie może, bo zbankrutuje.
  • grru 03.05.19, 10:18
    Nie ma zakazu bankrutowania. Na przykład Cejrowski zamknął sklep internetowy na niedzielę. Wolno mu.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 02.05.19, 13:26
    Nie, to nie jest żadnym problemem. Jedno z rodziców może wówczas wybrać pracę w standardowych godzinach.
  • grru 02.05.19, 13:32
    A samotny rodzic może uregulować swoją sytuację osobistą big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 02.05.19, 13:33
    Zdaje się, że są jakieś prace w domu czy coś.
  • grru 02.05.19, 13:34
    Nooo, przecież można zostać programistą

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 02.05.19, 14:26
    Nie triss, przecież samotny musi zajwaniać na etat, bo inaczej będziesz mogła po nim jeździć jak po łysej kobyle.
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:29
    Byle nie siedział na zasiłkach i nie oczekiwał, że później podatnicy zrzucą się na jego emeryturę czy inne zabezpieczenie oraz opiekę medyczną.
  • danaide 02.05.19, 14:35
    Wiesz, że bywają świadczenia opodatkowane, od których jednocześnie odprowadzasz składki na opiekę zdrowotną?
    Co do zabezpieczenia emerytalnego - cóż. Coś mi zabrano, coś mi dano. Nie wiń mnie za system, nie ja go stworzyłam.
  • grru 02.05.19, 12:56
    Chyba wiem, który to wuefista nawalony kazał po fajki lecieć big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 12:57
    chyba w kazdej szkole jest taki legendarny wuefista/pan od techniki wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • bi_scotti 02.05.19, 13:53
    Nie doczytalam/nie znalazlam do jakiego etapu edukacji proponowany jest ten "woluntaryzm"? Bo tak truly speaking nie chcialabym byc leczona przez lekarza, ktory tak sam sobie ukladal program studiow wedlug wlasnych upodoban, czy jezdzic po moscie zaprojektowanym i zbudowanym przez ekipe specialists, ktorzy np. lubili budowac ale nie lubili matematyki, bo nie byla wystarczajaco atrakcyjna wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • gulcia77 03.05.19, 07:17
    Bingo!!!

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • triss_merigold6 02.05.19, 13:31
    Jak ktoś elegancko ujął w komentarzach, jako pierwsi za EDB biorą się wszelkiej maści świry religijne, antyszczepy, wariaci, dysfunkcyjni społecznie itp.
    Jeden z panów z ww. wywiadu niedawno zamknął w połowie roku prowadzoną przez siebie działalność gospodarczą pod nazwą Szkoła Demokratyczna, czym precyzyjnie wyjaśnił rodzicom zapisanych tam dzieci, dlaczego szkoła w wersji tradycyjnej jest jednak lepszym wyborem.
  • grru 02.05.19, 13:34
    Tacy sami biorą się za edukację systemową, w szczególności obecnie religijnego świrstwa w niej nie brakuje

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 02.05.19, 13:42
    Niewątpliwie, jeśli ktoś posyła dzieci do szkoły katolickiej lub innej sprofilowanej światopoglądowo.
  • grru 02.05.19, 13:51
    W zwykłych publicznych nie ma oczywiście żadnych jasełek, czy odwolywania lekcji, bo zebranie komunijne czy inne rekolekcje.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:01
    Jasełka, cherie, były w przedszkolach także w głębokim PRL. Nie ma odwolywania lekcji z powodu zebrań okołokomunijnych. Rekolekcje są zbędne, podobnie jak religia w szkołach.
  • grru 02.05.19, 14:11
    Z mojego punktu widzenia tak, ale świry religijne uważają inaczej. A odwoływanie lekcji z powodów okołokomunijnych owszem, jest.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:14
    Cóż, interweniuj w takim razie, bo to nie jest powszechna praktyka.
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 14:14
    No to moze zalezy od szkoly.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 14:11
    Nie uogolnialabym.
    Aczkolwiek fakt, ta moja kolezanka to antyszczep (ale nie wojujacy) i swir religijny wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:16
    To nie uogólnienie tylko fakt. Normalni ludzie nie fascynują się ED, bo widzą w powszechnym systemie więcej korzyści niż wad i zagrożeń.
  • grru 02.05.19, 14:22
    Każdy ma inne poczucie normy. Moim zdaniem istnienie systemu powszechnego jest ważne, ale to nie oznacza, że nie ma sytuacji, kiedy ED sprawdzi się lepiej.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 14:27
    Nikt tego nie mowi. Sa rozne mozliwosci edukacyjne. Powszechny jest system ktory pasuje - jak sadze - wiekszosci obywateli. Przeciez to nie jest tak ze mamy wylacznie szkoly w godzinach 8-14.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • grru 02.05.19, 14:33
    Nikt? Poczytaj Triss. Zresztą nie wiem, czy obecny system opieki przedszkolnej i edukacji pasuje większości obywateli. Sądzisz, że większość podpisałaby się pod zdaniem: opieka przedszkolna oraz edukacją są w Polsce znakomicie zorganizowane, nie należy niczego zmieniać?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 14:59
    To zdanie jest zbyt obszerne. Kazdy by chcial cos tam zmienic. Ja tez smile
    Mysle ze wiekszosc podpisalaby sie pod zdaniem "tak jak jest - jest ok".

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • grru 02.05.19, 15:02
    To chyba ze strachu przed kolejną deformą big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 02.05.19, 17:20
    Względnie pod hasłem - darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby.
  • makurokurosek 02.05.19, 18:02
    Raczej pod hasłem " tak jak jest nie jest najgorzej, ale jest jeszcze wiele rzeczy które należy poprawić."
  • betty_bum 02.05.19, 15:33
    Są źle zorganizowane, ale jeśli weźmiemy pod uwagę wydatki na nie to cud, że wogole działają.
  • danaide 02.05.19, 14:27
    U Piotra Curie sprawdziło się lepiej. Decyzję o nieposyłaniu dziecka do szkoły podjął jego ojciec, nauczyciel.
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:32
    Czy aby wówczas nauka na poziomie ponadpodstawowym nie była przypadkiem płatna, a do pracy szły dzieci w wieku 14 lat?
  • danaide 02.05.19, 14:39
    Mówię o poziomie podstawowym. Nie wiem czy Sorbona była płatna. Nawet dziś nie jest (choć poziom podobnoż pozostawia co nieco do życzenia).
    Doczytałam właśnie, że jego ojciec był lekarzem. Zapamiętałam z biografii, że nauczyciel. Jakby ne było - raczej nie oszołom? Może antyszczep?
  • makurokurosek 02.05.19, 18:06
    Wątpię jednak aby edukację domową rozumiał tak jak to rozumie pan Dariusz Napora, czyli dzieciak ma sam się sobą zająć i sam się nauczyć.
  • danaide 02.05.19, 22:04
    To niewątpliwiewink Zresztą takie panny Kossak (Maria i Magdalena) też były produktem ED, przynajmniej w początkowym okresie. W tamtym okresie i w tamtej warstwie jeszcze norma.
    Jakby się tak zastanowić, to zważywszy na obłożenie dzieci korkami w Polsce dominuje system mieszany - szkoła/EDwink
  • ichi51e 03.05.19, 07:00
    Dzieci Curie tez byly uczone w domu w mikroszkole chyba. Nie ma co porownywac przeciez wtedy szkolnictwo masowe podstawowe to byl jakis margines

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • danaide 03.05.19, 12:43
    Owszem, przez jakiś czas grupa znajomych, głównie naukowców, postanowiła sama uczyć swoje dzieci. Ale takie historie przydarzają się i dziś.
  • mokka39 04.05.19, 10:38
    panny Kossak miały guwenerów i nauczycieli przychodzących do domu. Poza tym, nie miały żadnego konkretnego zawodu czy wykształcenia, tylko umiejętności jakich wtedy wymagano od panien z dobrych domów - znajomości języków i jakieś artystyczne, typu malowanie, haftowanie, gra na pianinie. Poza tym, nie każdy wywodzi się z domu z wysokim kapitałem kulturowym, gdzie rodzice określoną wiedzę i wartości przekazują. I nie trzeba do tego wcale być z patologii, przeciętny Polak też nie czyta książek, często nie interesuje się kulturą wysoką, co nie oznacza od razu, że pije i bije.

    --
    www.perfumanka.pl
  • grru 04.05.19, 12:01
    I ten przeciętny Polak nie jest zainteresowany edukacją domową.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • makurokurosek 02.05.19, 17:58
    Ale ED nie polega na tym, że siedmiolatek sam ma się uczyć i sam za swoją naukę odpowiada , a tak właśnie ED widzi jeden z panów.
  • ichi51e 02.05.19, 18:09
    Mysle ze raczej pan ma zdolne ogarniete dziecko ktore czyta i liczy i rozwija sie prawidlowo. Nie ma pojecia jak to jest wysluchiwac histerii bo zwrocilas uwage ze czworki nie pisze sie od dolu a 5 wyglada inaczej. Kiedys na grupie ed zapytalam jak zmusic dziecko do zabaw stolikowych (rysowanie puzzle gry mialam na mysli) dostalam odpowiedz ze po co nam ten stolik przeciez mozna na podlodze. Niestety nikt nie zrozumial ze problemem nie jest miejsce a brak checi do wziecia udzialu w grze/rysowaniu/puzzlu. Kazdy gada z persektywy swojego czesto bardzo zdolnego dziecka i nie ma pojecia ze moze byc tak ze mur sciana i najchetniej nicnierobienie...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 02.05.19, 18:19
    Nawet niezbyt bystre dziecko należy socjalizować i wdrażać do odpowiadania na wymagania powszechnego systemu. Dla kompletnie nie radzących sobie zostaje szkoła specjalna lub nauka podstaw funkcjonowania w tzw. szkole życia.
  • ichi51e 02.05.19, 18:20
    W szkole specjalnej (z mojego doswiadczenia przynajmniej) socjalizacja kuleje. Dzieci niewerbalne tyle ze siedza kolo siebie bawic to sie razem nie bawia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 02.05.19, 18:30
    Masz na myśli szkołę dla dzieci upośledzonych w stopniu umiarkowanym i znacznym, bo takie są często niewerbalne lub mają głęboko zaburzony rozwój mowy? One nigdy nie będą samodzielne, do szkoły chodzą po ważniejsze rzeczy niż zabawa.
  • ichi51e 03.05.19, 07:01
    Mam na mysli przedszkole specjalne dla dzieci z autyzmem w normie intelektualnej. Nie testowlm innych. W kazdym razie tych szkol specjalnych nam obawiam sie nie starczy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 03.05.19, 07:06
    Chodzi o to ze w jednostce specjalnej skupiasz sie jednak na terapeutyzowaniu dziecka. Grupa jest mala a to trwaja zajecia programowe a to cwiczy na induwidualnych a to logopeda a to si. Dla dzieciakow jest tam ciezka praca caly czas czas na zabawe to jedt na treningu umiejetnosci spolecznych. Do tego ciezko dobrac poziom dzieci jak trafi sie wyjace i z napadami zlosci to masz gwarantowane ze inne tez sie wiele od niego naucza

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • makurokurosek 02.05.19, 18:21
    "Mysle ze raczej pan ma zdolne ogarniete dziecko ktore czyta i liczy i rozwija sie prawidlowo. Nie ma pojecia jak to jest wysluchiwac histerii bo zwrocilas uwage ze czworki nie pisze sie od dolu a 5 wyglada inaczej. "

    Pan ma dziecko które czyta, ale które nie jest w stanie opanować matematyki. Podejście pana do ED wpłynie tylko na to, że dzieciak pogłębi swoje problemy

    " Nauka matematyki przychodzi mu najtrudniej, bo ciężko mu znaleźć coś, co byłoby dla niego atrakcyjne.[/i]"
  • ichi51e 03.05.19, 09:33
    Dla mnie osobiscie to jest zaskakujace bo jest duzo fajnych apek do matmy (choc czesto hslersi to straszne kutwy i wszystko ma byc za darmo) fajna tez jest ksiazka (darmowa i w pdf) “Matematyka jest wszedzie” ktora jakby stworzona pod hs.
    Btw tu Ojciec nauczyciel na zywo
    youtu.be/RrClDEMj9G0?list=PL8PtkXz-6GYOSyzmFHZV9gN7W0IDqhN78

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • makurokurosek 03.05.19, 12:50
    Dla mnie szok, bo matematyka w 1 klasie to jakby nie było ćwiczenie dodawania i odejmowania w zakresie 20 i tą umiejętnością dzieciak ma możliwość ćwiczenia w życiu codziennym, ale właśnie to wymaga aby rodzic dzieckiem się zainteresował, pokierował a nie puszczał samopas.
    Obydwoje panowie wybrali ED nie ze względów ideologicznych, nie z chęci pogłębienia wiedzy dzieci na własnych zasadach ale po to aby wszyscy się od nich odwalili bo oni nie są od tego aby dzieciakiem się zajmować.
  • ichi51e 03.05.19, 06:57
    Ale d tez jst normalne przepisami objet ustawa jest. Uwielbiam jak na tym forum kazdego zaburzonego by sie wepchnelo do szkoly specjalnej a przeciez fla takiej osoby ed to lepsze rozwiazanie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 02.05.19, 13:48
    Panowie są ilustracją zjawiska obecnego także na forum tj. metrykalne dorośli, a nie dojrzeli na tyle, by przestać patrzeć oczkami chłopczyka na swoje szkolne traumy.
  • heca7 02.05.19, 14:15
    Czytałam. Tatusiowi peron odjechał w sprawie przedszkola. No niesamowite! On musi wstać rano aby dziecię do placówki odprowadzić a jest po nocce ! Pewnie powinni rano z przedszkola przyjeżdżać, cichutko nie budząc ojca dziecko ubierać i zabierać gimbusem na zajęcia 🤣

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • triss_merigold6 02.05.19, 14:20
    Matka też pewnie nierób skoro nie potrafi wstać i ogarnąć dzieci na ósmą rano.
  • makurokurosek 02.05.19, 17:55
    I dlatego aby nikt niczego od pana nie oczekiwał, to dzieciak jest w ED i sam ma się uczyć, bo przecież edukacja to jego problem , a nie rodziców. Efekt siedmiolatek pod koniec pierwszej klasy nadal ma problem z ogarnięciem podstawy programowej z matematyki czyli dodawaniem i odejmowaniem w zakresie 20.
  • an.16 02.05.19, 15:03
    Trudno się nie zgodzić z tezami artykułu. Nasze szkoły to bezduszne instytucje przekazujące mnóstwo niepotrzebnych faktów w archaiczny sposób.
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 15:07
    Owszem, mozna by sie pokusic o troche zmian, jak najbardziej.
    Ale na Boga, jeden z panow sie dziwi ze czemu sie pisze recznie. Faktycznie, malo przydatna umiejetnosc big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • grru 02.05.19, 15:10
    W jakimś kraju już odeszli od nauki ręcznego pytania, nie pamiętam tylko w którym

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 15:27
    Pytania czy pisania? Pewnie pisania. Tylko czy wpadli na to, że mózgi ludzkie zmieniają się wolniej niż następuje postęp technologiczny?
  • betty_bum 02.05.19, 15:29
    Umiejętność coraz bardziej zbyteczna od strony technicznej, ale tylko dla kogoś, kto nie rozumie jak działa mózg.
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 15:39
    Nie nazwalabym jej zbyteczna. Mniej wykorzystywana, owszem. Ale jak beda funkcjonować w swiecie bez pradu, klawiatur i ekranow? Nic nie napisza? Jak wyladuja na bezludnej wyspie to jaki robot im ulozy kamieniew napis "Help"?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • asia_i_p 02.05.19, 17:19
    Nie trzeba nwet patrzeć tak daleko. Matura jest pisana ręcznie, egzaminy na studiach są pisane ręcznie, ba - egzamin na tłumacza przysięgłego, ku głębokiemu zdumieniu wszystkich, wciąż jest pisany ręcznie. A to są sytuacje, kiedy wypadałoby już walczyć z treścią, a nie skupiać się na formowaniu literek.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • saszanasza 02.05.19, 17:02
    Kolejni Elbanowscy😬

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • ga-ti 02.05.19, 17:16
    Przeczytałam tylko początek, bo dla mnie stwierdzenie, że pan ma złe wspomnienia ze swojej szkoły, bo był dryl i kary i dlatego nie posyła dzieci własnych do szkoły jest niepoważne. W dodatku specjalista od ED, który ma siedmioletnie dziecko, więc naukę dopiero zaczął.
    Chętnie poczytam o doświadczeniach rodziców dzieci kilkunastoletnich, a może i dorosłych, którzy przeszli przez ED na różnych etapach edukacji.
    Nie krytykuję, choć sama bym się nie podjęła, mam do szkoły moich dzieci różne 'ale', ale poza samą edukacją, czyli realizacją podstawy, dzieci zdobywają inne umiejętności, doświadczenia, nie zawsze pozytywne i miłe, ale przydatne.
  • grru 03.05.19, 16:32
    Możesz wejść na stronę U Sawickich. Ich najstarsze dzieci już studiują.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • makurokurosek 02.05.19, 17:32
    Jednym słowem jeden z panów uznaje, że najlepiej aby dzieciak cały dzień spędził na grach komputerowych, drugi aby dzieciak sam sobą się zajął.
  • ichi51e 02.05.19, 17:41
    Mysle ze panowie maja jeszcze male dzieci.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 02.05.19, 17:54
    Jestem bardzo ciekawa co stało się z niejaką Aleksandrą, która twierdziła, że angażuje się w warszawską inicjatywę Summerhill.
    Była jedyną forumką, którą szczerze chcialam zgłosić do opieki społecznej za poważne zaniedbywanie dzieci. Leniwa baba nie uważała za stosowne zsocjalizowania swoich małych dzikusów nawet na tyle, żeby nie wywalano ich z kolejnych przedszkoli, bo nie potrafiły nic, zero zasad, zero umiejętności.
    Pani roztaczaniem opieki nad dziećmi uzasadniała niechęć do poszukania pracy.
  • kochamruskieileniwe 02.05.19, 19:52
    Przezyla dramat . Smutna historia.
  • triss_merigold6 02.05.19, 21:04
    Mąż w końcu miał dosyć zarabiania na leniwą fleję czy okazało się, że dzieci nie są uroczo wolnościowe i nonkonformistyczne tylko głęboko zaburzone i wjechała jej opieka społeczna wraz z sądem rodzinnym?
  • kochamruskieileniwe 02.05.19, 21:17
    Niezupelnie. Nagle zostala wdowa. Nic smiesznego.
  • triss_merigold6 02.05.19, 21:23
    I musiała iść do pracy? Faktycznie trauma.
  • makurokurosek 02.05.19, 21:28
    Czy rozmawiacie o tej forumce której dziecko na szafie grało w ps,
  • grru 02.05.19, 21:32
    czemu na szafie???

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 02.05.19, 21:36
    Wygooglaj sobie Aleksandra1357 i wątki o Summerhill i szkole demokratycznej.
  • grru 02.05.19, 22:22
    Chyba straciłam umiejętność obsługi wyszukiwarki., Wpisuję Aleksandra1357 i summerhill i nic, w ogóle jej wątków nie widzę tylko jakieś odpowiedzi w innych.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kj-78 02.05.19, 22:22
    Alez jaki dramat? Jaka wdowa? Aleksandra jest spelniona dyrektorka szkoly demokratycznej od kilku lat, maz caly i zdrowy, dzieciaki fajne i samodzielne. Nie nalezy wierzyc we wszystko, co ludzi wypisuja na forum...
  • kochamruskieileniwe 02.05.19, 22:50
    Nie znam nazwiska. Historie znam z innego forum. Byl fam link do strony gdzie uwierzytelniono jej historie
  • kochamruskieileniwe 02.05.19, 22:53
    Jezeli to byl fake to idiotyzm.
  • triss_merigold6 02.05.19, 21:33
    Nie grało w ps tylko kręciło bączka. Dzieci lądowały w szpitalu z odwodnieniem, bo baba nie przywiązywala uwagi do prawidłowego żywienia, nie podawała leków i nie trzymała elementarnej higieny.
  • ichi51e 03.05.19, 07:10
    Na ps gralo ale chyba pod koniec roku sie ogarnelo i zdalo egzaminy na same 6.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • makurokurosek 03.05.19, 12:53
    Mi ta szafa pozostała w pamięci. No cóż nie da się ukryć, że forumka mocno rzucająca się w oczy ze swoimi poglądami na wychowanie dzieci.
  • kochamruskieileniwe 02.05.19, 21:32
    Mysle, wieksza trauma byly okolicznosci smierci meza.
  • triss_merigold6 02.05.19, 21:35
    Mam nadzieję, że przynajmniej przestała mieć możliwość zabawy w trzymanie dzieci w domu, a w normalnej szkole dzieci zostały objęte opieką pedagogiczną i monitoringiem.
  • makurokurosek 02.05.19, 18:01
    "Mysle ze panowie maja jeszcze male dzieci. "

    U których już widać bardzo duże zaniedbania i braki edukacyjne.
  • glanaber 02.05.19, 19:55
    1. Panowie po prostu infantylni.
    2. Coś mi się wydaje, że zwolennik filozofii woluntaryzmu jest prywatnie niezłym despotą, nieuznającym poglądów i stylu życia innych niż jego własne. A kto nie bije czołem przed małymi książątkam, temu biada oj biada
    3. Szczególnie rozczuliło mnie: „Różnorodność spojrzeń w ramach jednej firmy to zasób, a nie problem. Poza tym firm jest mnóstwo, jeśli w jednej się nie dogada, bo kultura pracy nie będzie mu odpowiadać, pójdzie do innej”
    Jaaasne. Firmy biją się o niedouczonych, zarozumiałych buców, z ego wywalonym w kosmos, nie szanujących nikogo, z zerową umiejętnością pracy zespołowej - a na takie osobniki dzieci panów mają największe szanse wyrosnąć
  • grru 02.05.19, 20:05
    ED jest w Polsce niszą a nie brakuje nam w społeczeństwie zarozumiałych buców bez szacunku do nikogo, więc najwyraźniej szkoła systemowa słabo sobie radzi z socjalizowaniem w odpowiednim kierunku.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • glanaber 02.05.19, 20:18
    grru napisał(a):

    > ED jest w Polsce niszą a nie brakuje nam w społeczeństwie zarozumiałych buców b
    > ez szacunku do nikogo, więc najwyraźniej szkoła systemowa słabo sobie radzi z s
    > ocjalizowaniem w odpowiednim kierunku.
    >
    To prawda, ale jeśli ci zarozumiali buce dodatkowo nic nie potrafią, bo edukację czerpali z gier komputerowych, to ich wartość dla potencjalnego pracodawcy jest tym bardziej znikoma
  • grru 02.05.19, 20:19
    Ale wiesz, że dzieci z ED zdają co roku egzamin, zdają też wszystkie egzaminy zewnętrzne? Matura jest taka sama dla wszystkich.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 02.05.19, 20:29
    Więc skąd ta panika, że teraz trzeba zdawać egzamin w swoim województwie, a nie w „przyjaznej ED szkole 300 km dalej”?
  • grru 02.05.19, 20:34
    A jest taka panika? Egzaminy po 6 klasie, gimnazjalny i matura są całkowicie zewnętrzne i nie ma znaczenia, gdzie są zdawane.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • makurokurosek 02.05.19, 20:30
    Doczytałaś, że dla pana Danowskiego najlepszą formą edukacji są gry komputerowe, natomiast dla pana Napory siedmiolatka należy puścić samopas i sam ma się uczyć wszak to jego edukacja i winien być za nią sam odpowiedzialny. Nic dziwnego, że przy takim podejściu szkoła demokratyczna pana Napory była nie wypałem
  • grru 02.05.19, 20:32
    Doczytałam. Jak jego dziecko nie zda egzaminu to mu cofną zgodę na ed.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • glanaber 02.05.19, 21:05
    Ale on raczej nie chce realizować ED w klasycznym rozumieniu tej formy, z egzaminami itd. Dziecko ma się uczyć tego, czego samo chce, co uznaje za atrakcyjne, a egzaminy nie wpisują się w ten schemat
  • triss_merigold6 02.05.19, 21:08
    To mu wjedzie opieka społeczna, bo dziecko jest objęte obowiązkiem edukacyjnym i musi być zapisane do jakiejś szkoły.
  • ichi51e 03.05.19, 07:14
    Nie ma opcji egzaminy kazdy zdawac musi. Tyle ze zakuc bo za dwa miesiace egzamin tu lista pytan ma byc na blache to cos innego niz systematycznie uczyc sie caly rok uncertain

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • makurokurosek 03.05.19, 12:55
    Chyba mama kotula kiedyś opisywała jak takie egzaminy wyglądają i że rodzic jako nauczyciel może siedzieć przy dziecku i pomagać mu w trakcie egzaminu.
  • triss_merigold6 02.05.19, 21:06
    Jeśli nie zda egzaminów semestralnych czy rocznych, na szczęście nie trzeba było czekać aż do egzaminów szóstoklasisty. Zresztą większość przestaje bawić się w ED najdalej po trzeciej klasie, jak zaczyna się nauczanie przedmiotowe.
  • makurokurosek 02.05.19, 21:24
    Przecież pan od nauki za pomocą gier komputerowych ma dziesięcioletniego syna , czyli jeżeli ten już wcześniej nie repetował to jest teraz w 4-5 klasie. Zapewne pan uznał, że anatomii jak również geografii to syn może uczyć się za pomocą strzelanek, bo o tym że najlepszy do nauki matematyki jest Minecraft to pan już nas uświadomił.
  • umi 02.05.19, 22:53
    Obaj panowie są genialni big_grin Ale co tam, ich dzieci, niech je sobie tak uczą.
  • heca7 02.05.19, 23:36
    Do matury tym dzieciom to jeszcze daaaleko. Przypominam , że bohaterem artykułu jest siedmiolatek- ileż on egzaminów ma za sobą? Pogadamy jak zacznie ED na poziomie liceum.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • umi 02.05.19, 22:57
    Są infantylni tak, że się nie da czytac ich wywodów pensjonarek... jak oni się tacy uchowali?
  • heca7 02.05.19, 23:40
    umi napisała:

    > jak oni się
    > tacy uchowali?

    I gdzie znaleźli partnerki do rozmnożenia?! wink




    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • umi 02.05.19, 22:52
    Najlepszy chyba smaczek: "Dziś szkołą jest Google. Nie potrzebujemy nauczycieli, którzy będą przekazywali informacje, wykładali - większość z nich nie dorównuje ekspertom, których można posłuchać w Internecie. Równie dobrze mogłyby ich zastąpić roboty. Byłoby taniej..." big_grin big_grin big_grin
  • dziennik-niecodziennik 02.05.19, 23:13
    I pan te pierdolety sadzi w czasach kiedy mamy wysyp ziebitow, antyszczepow i ofiar doktora Google...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • ichi51e 03.05.19, 06:48
    Tyle ze te wszystkie ofiary to raczej po masowej szkole wiec gorzej nie bedzie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • betty_bum 03.05.19, 07:31
    To wcale nie jest głupi pomysł. Gdyby udało się doprowadzić do sytuacji, kiedy w każdej klasie jest projektor i można dzieciom wyświetlić wykład czy prezentację, a potem nauczyciel nadzorowałby ćwiczenia, prowadziłby dyskusję nie byłoby źle.
    Mam w pakiecie telewizyjnym jakiś kanał naukowy dla dzieci, spokojnie można byłoby puszczać fragmenty na lekcjach. Jasno, klarownie, na wesoło, ciekawie.
  • gulcia77 03.05.19, 08:11
    W przypadku tych panów trudno mówić o dojrzałości. Jakkolwiek zgadzam się, że system ma wiele wad. to jednak propozycja obu budzi pusty śmiech.
    Będąc panią w średnim wieku, z wrodzonymi inklinacjami do buntu, stwierdzam jednak, że pewna obowiązkowość, "wytresowanie" w wypełnianiu swoich obowiązków i rzetelność ma wiele zalet. Co do koncepcji uczenia bez nauczycieli, to nawet najbardziej zaawansowane systemy edukacyjne nie odchodzą od kontaktu z "żywym" nauczycielem, ponieważ jego rola to bycie, przede wszystkim, przewodnikiem oraz nauczenie krytycznego spojrzenia na podawane informacje. Nie znaczy to, że wszyscy nauczyciele tę rolę spełniają bezbłędnie, ale to jeszcze nie powód, żeby nie starać się znaleźć odpowiednich.
    BTW - jeśli to ma być głos w narodowej debacie o edukacji, to chyba sami nie wiemy, czego chcemy. A, moim skromnym zdaniem, edukacja to jedna z poważniejszych porażek ostatniego trzydziestolecia i pochylenie się z rzeczywistą troską nad tym elementem jest niezwykle istotne.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • gulcia77 03.05.19, 08:12
    Uuuu, trochę "masło maślane" mi wyszło. Zrzucam winę na okrutną porę.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • szeera 03.05.19, 14:09
    "Co do koncepcji uczenia bez nauczycieli, to nawet najbardziej zaawansowane systemy edukacyjne nie odchodzą od kontaktu z "żywym" nauczycielem"

    Próbuje się odejść, pod hasłem "spersonalizowanego uczenia". Jak na razie chyba bez sukcesów. Tu opis doświadczeń z Kansas. Zastąpienie nauczycieli programem do uczenia miało miejsce w starszych klasach szkoły publicznej.
    www.nytimes.com/2019/04/21/technology/silicon-valley-kansas-schools.html?module=inline

    Pomysł jest bardzo kuszący, bo oznacza potencjalnie ogromne oszczędności. Wg mnie nie będzie to działać w stosunku do dzieci, bo wbrew temu co się wydaje, celem szkoły nie jest przekazywanie jak najwięcej wiedzy.
  • triss_merigold6 03.05.19, 14:24
    Celem szkoły jest socjalizacja, wdrożenie do rozpoznawania i przestrzegania norm, wyrownywanie braków domowego kapitału kulturowego, nauka funkcjonowania w grupach etc. Konieczne zwłaszcza dla dzieci chowanych na małe dzikusy, szkoła umożliwia im przystosowanie się do bardziej cywilizowanych wymagań społecznych.
    W szkole, rozumiesz, dzieci syfiary - nawiązując do forumowych wpisów pani od ED - mogą dowiedzieć się, że ubrania się pierze, pościel zmienia, jabłko to nie obiad, a chorym dzieciom normalni rodzice podają leki zamiast trzymać z gorączką do drgawek. Dzieci wariatów mogą w szkole poznać różnice między dziećmi zaniedbanymi, a ich prawidłowo zaopiekowanymi i wychowanymi rówieśnikami.
  • grru 03.05.19, 16:23
    Gorzej, jak owszem, dochodzi do wyrównania kapitału kulturowego w dół. Dziecko dostające normalne jedzenie dowie się od dziubdziusia jakiejś ematki, że ma eko sreko rodziców, bo normalnie to się pije colę a nie wodę. Pozna cenne zwroty w rodzaju: ciągnij mi dzi wko itp.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 03.05.19, 16:43
    I zacznie od razu pić colę zamiast wody? Nie, to tak nie działa.
  • grru 03.05.19, 16:48
    Złe przykłady nie działają?

    --
    Nadal jem gluten smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka