Dodaj do ulubionych

To inaczej, mieszkanie w kawalerce.

04.05.19, 10:49
Dobra dziewczyny, na was można liczyć. Jest mieszkanie, duże. To duże mieszkanie można teraz sprzedać z dużym zyskiem i za bardzo dobra cene. Mieszkanie się starzeje, remont już by się przydał, ale na ten remont zwyczajnie kogoś nie stać. Po sprzedaży kupić kawalerkę, dla jednej osoby chyba wystarczy? Resztę kasy, powiedzmy jakieś 100- 150 tysięcy wrzucić na lokatę i pomyśleć, czy kupić kolejne i wynajmować czy zrobić rezerwację u dewelopera i spokojnie czekać na jakieś małe 2 pokoje, a potem albo sprzedać ta kawalerkę i dorzucić do dewelopera albo dobrać kredyt i wynajmować kawalerkę? Czy osoba, która ma swoja własną kawalerkę bez kredytu i plus minus 100 tysięcy na koncie jest dziadem? Obniża swój status? Jest zerem i mieszka w kurniku?
Edytor zaawansowany
  • berdebul 04.05.19, 10:54
    To wybór tej osoby.
  • heavy_metal_thunder 04.05.19, 10:56
    Ja bym samemu nie wytrzymał w kawalerce. Myślę, że dwupokojowe mieszkanie 37 metrów to minimum.
  • zasiedziala 04.05.19, 11:05
    Dla starszych osób z problemami zdrowotnymi (zwłaszcza z przemieszczaniem się) wyremontowana kawalerka to często marzenie.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • sirella 04.05.19, 11:57
    Większe marzenie dla starszej osoby to wyremontowane 37metrów, bo to tak jak kawalerka ale z oddzielnym pokoikiem gdzie może ktoś z rodziny lub opiekunka przekimać gdy starszy człowiek zachoruje i trzeba wsparcia. 2 pokojowe małe mieszkania są najdroższe na rynku w przeliczeniu na metraż.
  • heavy_metal_thunder 04.05.19, 12:11
    A nie kawalerki są najdroższe?
  • sirella 04.05.19, 12:22
    Najszybciej się rozchodzą na rynku małe mieszkania 35-40m2. I one są najdroższe. Bo to w praktyce mała kawalerka +6m2 na oddzielną sypialnię. Czyli różnica w późniejszym czynszu znikoma a komfort życia na dwóch pokojach nieporównywalny z 1 pokojem. Ale kawalerki są też b.drogie bo kupowane jako pierwsze mieszkanie dla studentów i młodych, kawalerki są dużo droższe w przeliczeniu na m2 niż duże mieszkania.
    Podstawa by były dwa okna i metraż powyżej 30m2, wtedy czasem można z pierwotnej kawalerki zrobić 2 pokoje.
  • zasiedziala 04.05.19, 12:16
    To pewnie zależy od starszego człowieka, ja mam w rodzinie przypadek, który marzy o kawalerce z aneksem kuchennym, żeby wszędzie było blisko i nie trzeba było sprzątać w kątach dwóch pokoi.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • sirella 04.05.19, 12:23
    oj, to niech sobie zamknie drugi pokój na klucz i ma to co chce smile
  • kosmos_pierzasty 04.05.19, 14:32
    zasiedziala napisała:

    > Dla starszych osób z problemami zdrowotnymi (zwłaszcza z przemieszczaniem się)
    > wyremontowana kawalerka to często marzenie.
    >
    Starsze osoby to raczej potrzebują dodatkowego pokoju na wypadek, gdyby była potrzebna opieka.
  • zasiedziala 04.05.19, 17:55
    To zależy pewnie od potrzeb i sytuacji wyjściowej. U mnie w rodzinie jedna starsza ma 5 pokoi, druga 4. Jedna już zarezerwowała kawalerkę i czeka z utęsknieniem aż się będzie mogła przeprowadzić.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • iimpala 04.05.19, 16:01
    zmartwie cie - teraz dwupokojowa 37 m2 to kawalerka.
  • zasiedziala 04.05.19, 11:01
    Eee, trochę prowokacyjny post, ale co tam. Ceny mieszkań są teraz horrendalne, więc jeśli mieszkanie jest za duże, to można sprzedać, ale nie kupowałabym dwóch mieszkań teraz, tylko jedno, a resztę zainwestowała (ale lokata w tym momencie to bardziej metoda zblokowania środków niż szansa na jakikolwiek zarobek). Jeśli to remont jest problemem, to zmiana mieszkania pewnie nie pomoże. Na wtórnym rzadko zdarzają się mieszkania porządnie wyremontowana, a z pierwotnego trzeba i tak wykończyć.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • hrabina_niczyja 04.05.19, 11:09
    Wiesz co remont problemem nie jest, no rudera to na pewno nie jest i mieszkać jeszcze długo można w przyzwoitym stanie. Natomiast wiadomo, że z czasem by się coś tam przydało. A ceny faktycznie są horrendalne, można za nie teraz wziąść dobre pieniądze. Inwestowanie ryzykowne, można stracić kasę, a tego nikt nie chce. Blokada środków akurat problemem nie jest.
  • barbibarbi 04.05.19, 11:18
    Ceny horrendalne, ale jak będziesz chciała kupić potem kawalerkę, to ceny kawalerek są identycznie horrendalne, a może nawet bardziej bo kawalerki często są droższe za metr. No chyba, że zmienisz całkiem miejsce zamieszkania.
  • pani-nick 04.05.19, 11:20
    Dokladnie
  • maaria33 04.05.19, 11:01
    Kawalerka kawalerce nierówna. To metraż jest ważny. I to co chcemy trzymać w domu (wielkośc księgozbioru, garderoby itd)
  • maaria33 04.05.19, 11:02
    p.s. i chodzi o Twoją wygodę a nie o "status"
  • tt-tka 04.05.19, 11:05
    maaria33 napisała:

    > p.s. i chodzi o Twoją wygodę a nie o "status"

    I to jest rzecz glowna smile

    Jezeli bedziesz sie z tym dobrze czula, jesli mniejsze mieszkanie ci wystarczy, a pieniadze na koncie/lokacie dadza poczucie bezpieczenstwa, to naprawde tylko twoja sprawa. Nie musisz pytac, nie musisz sluchac ocen czy komentarzy.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • barbibarbi 04.05.19, 11:06
    Oczywiście, że nie jest zerem. Tak jak ktoś, kto ma kawalerkę na kredyt i 2 złote na koncie, też nie jest zerem. Dlaczego miałby być?
    Na lokacie wiele się nie zyska, ale można już coś pomyśleć co zrobić ze 150 cioma tysiącami. Jeśli nie potrzebujesz większego mieszkania w przyszłości nie planujesz powiększenia rodziny to nie ma sensu się trzymać większego z większymi opłatami. Aczkolwiek trzeba to dobrze przemyśleć, bo równie dobrze może się okazać, że koszty około-sprzedażowe są spore, i przy zakupie też trzeba oddać haracz notariuszowi, przeprowadzka też nie za darmo, a na nowym miejscu też może być potrzebny remont. Ja bym siadła z długopisem w ręku i wszystko sobie przekalkulowała w perspektywie 5 letniej, ile zaoszczędzisz na różnicy opłat, czy 150 tysięcy starczy na zakup drugiej kawalerki i jej wynajęcie, czy jakby coś dostaniesz kredyt, ile wyniosą koszty sprzedaży i zakupu nowego itd itp. Potem daj sobie kilka tygodni na przemyślenie, okres wakacyjny który się zbliża to nie jest raczej dobry czas na sprzedaż, ludzie mają inne zajęcia, na jesieni bardziej garną się do zakupów.
  • biala_ladecka 04.05.19, 13:16
    Bardzo sensowne rady.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • nota_bene0 04.05.19, 11:06
    Kto znowu Tobie dokuczył?😕

    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • kalina_lin 04.05.19, 11:14
    Jest ryzyko przejedzenia nadwyżki ze sprzedaży. Nie da się od razu kupić dwóch mniejszych mieszkań? Jedno na wynajem, drugie na własne potrzeby.
  • fawiarina 04.05.19, 11:16
    A to ważne, ten cały status, pozycja w oczach innych? I tylko na tych metrach kwadratowych ten status jest zbuduwany?
    Bo jak tylko na tym, to faktycznie klapa. Ale jeśli są też inne filary, na których opiera się swoją wartość w towarzystwie innych ludzi, to już co za różnica gdzie się mieszka. Ma być dobrze, bezpiecznie, wygodnie. I tyle.
  • pani-nick 04.05.19, 11:21
    Rozmnażać się nie zamierzasz?
  • woman_in_love 04.05.19, 11:45
    zacznie zarządzać twoim życiem i stosunkami twoimi z twoją rodziną. No nie ma innego wyjścia.
  • sasanka4321 04.05.19, 11:52
    Przedziwna kombinacja... Sprzedac mieszkanie, zeby kupic kawalerke, zeby pozniej sprzedac te kawalerke, dolozyc pieniadze, ktore zostaly z pierwszej sprzedarzy duzego mieszkania i kupic za to mieszkanie 2-pokojowe...
    No coz, prosciej od razu zostac w tym duzym, przynajmiej mnie roboty bedzie, a i mieszkanie pewnie wieksze niz 2-pokojowe.

    Ktos tu pisal, ze najpierw psychiatra, psycholog, uspokojenie sie, a potem robienie interesow. To dobra rada byla.
  • grru 04.05.19, 11:57
    Przede wszystkim dorosła osoba, która zastanawia się, jak inni oceniają jej wybory mieszkaniowe jest dziwna. Jakie to ma znaczenie, czy dla kogoś to kurnik? Pewnie jakbym była sama to mieszkałabym dalej w mojej kawalerce, była wystarczająca na moje potrzeby.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • lilia.z.doliny 04.05.19, 12:04
    hrabino, przestan wreszcie myslec pod dyktando swiata. MUSISZ dorosnac.

    --
    Znam kilku ludzi, którzy dokładnie wiedzą jak kierować krajem, ale niestety wszyscy już pracują jako taksówkarze.
  • juuuu7 04.05.19, 12:10
    Ale co Cie obchodzi, co mysla inni? Nie wiem ile masz lat, rozumiem, ze jestes singielka? Ja nigdy nie mieszkalam w kawalerce i nie chcialabym w niej mieszkac-wole przynajmniej dwa pokoje. Ale to ja-Tobie moze to jak najbardzej odpowiadac.
  • 21mada 04.05.19, 12:29
    W kawalerce jest ten problem ze jak wpadnie rodzina o 5 rano, a tu łóżko rozgrzebane, posciel brudna, zaduch, papiery na stole, to nie ma gdzie tego schować. W kilku pokojach można mieć reprezentacyjny salonik dla gości a bałagan trzymać za zamkniętymi drzwiami.
  • tt-tka 04.05.19, 12:43
    21mada napisała:

    > W kawalerce jest ten problem ze jak wpadnie rodzina o 5 rano, a tu łóżko rozgrz
    > ebane, posciel brudna, zaduch, papiery na stole, to nie ma gdzie tego schować.
    > W kilku pokojach można mieć reprezentacyjny salonik dla gości a bałagan trzymać
    > za zamkniętymi drzwiami.

    Mozna rowniez nie wpuszczac rodziny. O piatej rano i o dowolnej innej porze.
    Mozna miec czysta posciel i przewietrzone/stale wietrzone. Powiedzialabym, ze czysta posciel na lozku to raczej oczywistosc na tym forum.
    Mieszkac po to, by goscie (niezapowiedziani) mogli sie rozgoscic w reprezentacyjnym saloniku to tak jakos absurdalnie mi brzmi - mieszkanie ma sie dla siebie imo.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • beneficia 04.05.19, 13:16
    Nie czytałaś wątku o nalocie rodziny o 5 rano w niedzielę.
  • tt-tka 04.05.19, 15:50
    beneficia napisała:

    > Nie czytałaś wątku o nalocie rodziny o 5 rano w niedzielę.


    Nie czytalam, fakt, ale chetnie przeczytam. O ile ktosia rzuci linka albo choc tytul.
    Ale i tak nie otworzylabym o piatej rano, a juz na pewno nie wpuscilabym, nawet przez sen.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • 21mada 04.05.19, 16:06
    Tytuł: Wizyta
  • tt-tka 04.05.19, 16:10
    21mada napisała:

    > Tytuł: Wizyta

    Dzieki, lece czytac.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bazia8 04.05.19, 12:33
    Cały post jest spoko, ale końcówka Cię odkrywa.
    Nie słuchasz nas uncertain

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • hosta_73 04.05.19, 13:12
    "Czy osoba, która ma swoja własną kawalerkę bez kredytu i plus minus 100 tysięcy na koncie jest dziadem? Obniża swój status? Jest zerem i mieszka w kurniku?"

    Mieszkam tak jak jest mu wygodnie i jak mnie stać, a to jakie ta ten temat ma zdanie moja rodzina (bo to o nią chodzi, prawda?) mam głęboko w tyle. Nie interesuje mnie to zupełnie i nie zaprzątam sobie tym głowy.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • biala_ladecka 04.05.19, 13:21
    Jeżeli masz za duże mieszkanie po prostu wynajmij komuś pokój, w dużym mieście to +700-900zł do budżetu domowego. Jeżeli gotujesz, pracujący singiel weźmie z pocałowaniem ręki za 1500zł.
    Niestety mam wrażenie, że chcesz sprzedać mieszkanie, żeby ogarnąć się życiowo, nie tędy droga. Wyprzedawanie majątku to ostateczność, zwłaszcza, że wspominasz o kwotach, które z punktu widzenia sprzedaży mieszkania są śmieszne.


    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • czarniejszaalineczka 04.05.19, 14:37
    wiekszosc ludzi nie chce dzielic mieszkania z kims obcym
    rada z tyłka

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • biala_ladecka 04.05.19, 14:45
    Większość ludzi nie sprzedaje mieszkania, bo potrzebuje 5-10 tys. żeby stanąć na nogi, a z tego co napisała autorka mam wrażenie, że z taką sytuacją mamy do czynienia.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • heavy_metal_thunder 04.05.19, 15:01
    Mieszkać z kimś obcym pod dachem? Przecież to musi być męczarnia.
  • me-lissa 04.05.19, 14:24
    Po pierwsze: mieszkam tak jak chcę, dwa razy w życiu kupowałam mieszkanie, raz sprzedawałam, i do głowy mi nie przyszło uzgadniać cokolwiek z mamá czy wujkami. Po drugie: dwa pokoje, choćby drugi był malutki, to dużo lepsza opcja niż kawalerka. Jeśli planujesz dziecko imho drugi pokój jest niezbędny.
  • kosmos_pierzasty 04.05.19, 14:31
    Dla mnie osobiście kawalerka to za mało. Męczyłabym się. Gdybym nie miała innej opcji, to tak, oczywiście. Ale jeśli miałabym wybór, to bym wolała większe, nawet gdybym mogła je odświeżyć tylko w minimalnym zakresie i to własnymi rękoma.
  • kosmos_pierzasty 04.05.19, 14:31
    A... i co Cię obchodzi status smile Ma być ci dobrze i tyle. Status miej w dupie.
  • pani_tau 04.05.19, 14:47
    Nie rozumiem zupełnie- co oprócz konieczności (?) remontu dolega temu mieszkaniu? Jeśli masz duże mieszkanie bez kredytu to jaki jest sens tych wygibasów ze sprzedażą, kredytem, kawalerką?
  • pani-nick 04.05.19, 15:04
    Bo chciałaby oddać 5 tys mamie.
  • hrabina_niczyja 04.05.19, 17:11
    Nie, to mogę zrobić i tak, w końcu zarabiam. Chciałabym kupić dwa małe i jedno wynająć. A mieszkania w mojej okolicy teraz są wypompowane cenowo pod czubek. I to jest jakaś tam szansa, mieć dwa, spokojnie sobie mieszkać i mieć co miesiąc kasę z wynajmu. Ot, dodatkowy bonus zamiast metrów dla mnie samej.
  • pani-nick 04.05.19, 19:55
    Możesz możesz, a nie robisz. Dość dokładnie przeczytałam twoje posty w dzisiejszych wątkach i jestem pewna, ze chodzi o 5 tys - żeby trzepnąć matce gotówka i „jej pokazać”. Tylko ze to idiotyczna motywacja.
    Może po prostu weź jej trzepnij ta kasa, a potem jak już się od niej uwolnisz, myśl co dalej robić.
  • hrabina_niczyja 04.05.19, 22:16
    No to się bardzo mylisz w takim razie, bo 5 tysi to znowu nie aż tak zawrotna suma, żeby sobie nie poradzić. Można wziąść kredyt, czego nie zrobiłam skoro matka zaoferowała pomoc.
  • bazia8 04.05.19, 14:56
    Jeszcze jedno, zastanów się czy stać Cię na te wszystkie koszty dodatkowe (notariusz itepe) przy tych późniejszych zakupach mieszkania. To jednak są duże kwoty.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • pade 04.05.19, 17:19
    No właśnie. Poza tym, nie wiem co to musiałoby być za mieszkanie, by za kwotę uzyskaną z jego sprzedaży, można było kupić dwie kawalerki.
    Coś mi się wydaje, że autorka słabo zorientowana na rynku nieruchomości.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • hrabina_niczyja 04.05.19, 17:53
    No właśnie wyobraź sobie, że są mieszkania większe niż 30m i można za nie kupić 2 kawalerki.
  • bambzgrozja 04.05.19, 15:33
    Jeżeli to duże mieszkanie jest w atrakcyjnej lokalizacji (zadbane, zielone osiedle blisko centrum), to wolałabym zostawić i na przykład wynająć jeden pokój na jakiś czas. A z tej kasy stopniowo remontować pomieszczenie za pomieszczeniem.
    Lokaty teras są nic nie warte, a kaska szybko sie rozjdzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.