Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja - kobiecym okiem

06.05.19, 10:00
Hej

Jestem facetem, i pomyslalem, ze poprosze o opinie bo jestem w kropce. Sytuacja "zwiazkowa".

Najpierw dwa zdania o mnie. Mieszkam za granica, 40 na karku, praca w miare stabilna, zarobki niewiele ponad srednia, majatku wielkiego brak, ot mieszkanie, auto i niewielkie oszczednosci. Wzrost przecietny, waga przecietna, wyglad d... nie urywa. No tak srednio, tragedii nie ma ale nie jest jakos super.

Zwiazkowo bylem w 3 dluzszych zwiazkach (8 lat, 1 rok, 3 lata - w kolejnosci). Po jednorocznym okresie bezzwiazkowym poznalem kobiete, jakies 6 miesiecy temu. Brazylijka, 3 lata mlodsza, u siebie pracowala jako pielegniarka, tutaj sie ksztalci jezykowo i pracuje jako opiekunka osob starszych.

Juz na pierwszej randce bylo z jej strony mocne dazenie do kontaktu fizycznego. Zarzucanie rak na szyje, przyciaganie mnie do siebie itp. Az czulem sie troche nienaturalnie bo wczesniej mi sie nie przytrafilo nic podobnego (wygladowo jak mowilem szalu u mnie nie ma). Seks (rewelacyjny) byl w przeciagu tygodnia. Po 3-4 tygodniach padlo z jej strony I love you... Mowiac krotko, zwiazek mocny, intensywny i szybki.

Nie powiem, mialem swoje watpliwosci, ze to za szybko. Podejrzewalem nawet ze moze ma jakies niecne zamiary w stylu zwiazek zeby zdobyc wize lub po prostu zostac utrzymanka. Tyle ze wize moze zdobyc bez problemu sama, nie musi szukac malzenstwa do tego, a finansowo zawsze nalega zebysmy placili po polowie (lub raz ja i raz ona). Jednym slowem podejrzenia mialem tylko na poczatku i przez chwile.

Po 3 miesiacach dostaje smsa ze musimy porozmawiac... Ona mowi, ze jednak nie jest pewna swoich uczuc, ze nie chce marnowac mojego czasu itp. No nie powiem, szok byl bo ukladalo sie dobrze, zero klotni, problemow itp. Czas spedzalismy wspolnie, mimo ze nie mieszkalismy razem (bardziej pomieszkiewalismy), wyjazdy lokalne, zagraniczne itp. Jednym slowemy nudy nie bylo. Poznalem jej znajomych, polubili mnie, moi znajomi polubili ja tez. No sielanka normalnie. W dodatku 3 dni przed rozstaniem kupowalismy bilety do polski, zeby moich rodzicow poznala (w planach byl tez wyjazd do brazylii zeby poznal jej rodzine).

Ok, wiec sie rozstalismy, nielatwo dostac taka informacje gdy wszystko bylo super wczesniej, ale zycie sie toczy dalej. Ani ja jej nie obwinialem, ani ona mnie, nie wyszlo, mowi sie trudno. Zapytalem sie jej czy woli zerwac kontakt zupelnie czy moze woli zostac przyjaciolmi, odpisala ze przyjazn jest ok. Spotkalismy sie moze ze dwa razy w ciagu 3 tygodni, na neutralnym gruncie. Raz zeby jej rzeczy oddac ktore miala u mnie, i raz ot tak na kawe. Bylo milo i sympatycznie.

Po tych 3 tygodniach dostaje smsa czy mialbym cos przeciwko gdyby ona sie chciala ze mna przespac... Odpisalem, ze jestesmy oboje dorosli, single i dobrze nam w lozku wiec z mojej strony nie ma problemu.

No i teraz mijaja dwa miesiace jak sypiamy ze soba ale nie jestesmy para...tyle tylko ze nie jest to zdecydowanie uklad friends with benefits. Gdy spedzamy czas razem to ona zachowuje sie jak w zwiazku, chodzenie za reke, calusy, przytulanie itp. Jedynie w warstwie werbalnej nie jestesmy razem.

Wiec pytanie, o co w tym chodzi?? Jak rozumiec takie kobiece zachowanie? Prosze o opinie bo ja wymiekam smile

Pozdrawiam
yin
Edytor zaawansowany
  • rosapulchra-0 06.05.19, 10:03
    Kiedy jej się wiza kończy?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • yin246 06.05.19, 10:49
    Wiza konczy jej sie w pazdzierniku lub listopadzie, ale juz przedluzala raz wiec to nie problem. Zreszta gdyby faktycznie chodzilo o wize to by nie zrywala tylko dazyla do zalegalizowania.
  • rosapulchra-0 06.05.19, 13:32
    To poczekaj, aż jej się ta wiza skończy.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • yin246 06.05.19, 13:38
    Sorry ale kompletnie nie widze zwiazku...co ma do tego co pisalem wiza??
  • mamusia1999 07.05.19, 00:01
    To niby w innym stuleciu było kiedy załatwiałam ;P ale ślub dwóch cudzoziemców wydaje mi się dość czasochłonny...te wszystkie akty, wyciągi, tłumaczenia przysięgłe. Mogliby do października nie zdążyć. W dodatku opiekunki osób starszych to bardzo pożądane imigrantki. Nawet pewnie te kursy ma finansowane przez Urząd Pracy i pozwolenie na pobyt niemal z automatu: dopóki pracuje, dopóty może zostać. Taka jest aktualna sytuacja w DE.
  • lauren6 06.05.19, 10:11
    Zaspakajasz jej strefę seksualną i emocjonalną. Czyli tak, jesteście ff, tyle że oprócz samego seksu są jeszcze bonusy w postaci bliskości. Pani nie chce formalnego związku, bo pewnie poluje na kogoś- bez urazy - bogatszego.
  • yin246 06.05.19, 10:51
    No wlasnie to polowanie nie za bardzo pasuje...gdyby chodzilo tylko o kase to raczej by nie nalegala zeby wszystkie wydatki byly po polowie (i to juz po rozstaniu)
  • triss_merigold6 06.05.19, 10:55
    Bo z Tobą nie wiąże przyszłości więc nie chce czuć się zobowiązana finansowo.
  • rozalia_olaboga 06.05.19, 10:14
    Po co spędzacie czas razem? Miał być tylko seks przeciez?
    Szkoda byłoby mi czasu na takie zabawy. Ani to przyjaciółka, ani dziewczyna, widać ewidentnie, że o coś jej chodzi, ale ty nie wiesz o co. I w sumie to jest nieważne chyba, ważne, że ty nie masz z tej znajomości żadnych korzyści - emocjonalnych, związkowych, etc.

    Moim zdaniem, jeśli pojawia się pytanie "o co tu chodzi" to już jest pozamiatane. W czystych związkach, jasnych dla obu stron, nie ma potrzeby zadawania takich pytań.
  • 21mada 06.05.19, 10:20
    Ale tu jest czysta sytuacja - obie strony bzykają się bo lubią. Czy może być bardziej przejrzysta sytuacja?
  • triismegistos 06.05.19, 11:47
    gdzie tu widzisz czystą sytuację, zlituj się mada

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • lauren6 06.05.19, 10:23
    > ważne, że ty nie masz z tej znajomości żadnych korzyści

    Ma dobry seks. To mało?
  • rozalia_olaboga 06.05.19, 12:12
    Zgadza się, ma seks.
    Jednak jak widać dla niego nie jest to czysty układ typu "seks bez zobowiązań" albo "friends with benefits". Czyli dla niego jest jakas niejasność w tej relacji.
  • yenna_m 09.05.19, 09:58
    Ma seks a przy okazji cała reszta zasmieca mu głowę.
    Serce nie ziemniak, historia może się Autorowi wyrwać spod kontroli i wtedy to już za fajnie nie będzie.
    Bo trzeba się będzie potem po tym wszystkim poskladać, jak historia dup...nie.
  • yin246 09.05.19, 10:40
    No fakt, serce nie ziemniak, ja tam nie udaje ze jestem robotem. Pierwsze rozstanie bylo zaskoczeniem i troche czasu zajelo zanim sie poskladalem. Ale teraz emocje juz przepracowane, wiec mysle ze gdyby mialo dojsc do drugiego rozstania to juz lepiej do tego podejde, bo i punkt wyjscia jest inny.
  • yenna_m 09.05.19, 15:13
    Wymiksuj się z tego.
    Jak walnie to mozesz się dlugo zbierać.
  • szalona-matematyczka 09.05.19, 18:42
    Tez mu probowalam to poradzic. Ale on "nie, ona mnie kocha, moze tego jeszcze nie rozumie, ale mnie kocha, na pewno z czasem pojmie, zem ja jedyny jestem jej ukochanym..." itp. itd.
  • yenna_m 09.05.19, 18:55
    Nie kocha.
    No i na to trzeba jeszcze wziąć poprawkę w formie poważnych różnic kulturowych.
    Myślę, że lepszym pomyslem byłoby zapytanie dziewczyn z Brazylii a nie Polek wink
    Może lepiej by odczytały komunikaty plynące od tej pani.

    Mnie by się zapalił w głowie ogromny neon z napisem "Wiej chłopie", wygrywajacy ten napis na melodię makareny.
  • yin246 09.05.19, 20:29
    Yenna, z roznic kulturowych sobie zdaje sprawe, tyle tylko ze po portugalsku jeszcze nie mowie, wiec sie na tamtejszych forach pytac nie bede smile

    A "cytatow" szalonej nie traktuj powaznie, bo ta pani odplynela juz tak daleko w swoich fantazjach, ze ciezko stwierdzic czy we wlasciwym watku pisze
  • yenna_m 09.05.19, 20:33
    Ty nie zmieniaj tematu. Ty na moj neon patrz big_grin
  • yin246 09.05.19, 20:43
    Heh, nie zmieniam. Tu juz kilka osob radzilo mi w jedna czy druga strone. Odpowiedz z mojej strony jest zawsze taka sama. Nie o rade pytalem bo co robic to ja wiem. Glupi bylbym gdybym wyskoczyl tu z prosba "co robic"...

    Pytalem o opinie bo to jak inne osoby oceniaja zachowanie brazylijki jest dla mnie faktycznie ciekawe. Kilka osob napisalo naprawde interesujace rzeczy, chocby taka Uomo dzis
  • yenna_m 09.05.19, 20:49
    Sport. Czysty sport, chłopie.
  • yin246 09.05.19, 21:31
    yenna_m napisała:

    > Sport. Czysty sport, chłopie.

    Nie rozumiem, niestety.
  • yenna_m 09.05.19, 23:36
    Tego, ze laska Cię sportowo przelatuje? I traktuje cię jak wibrator z funkcją mowy?
    Też tego nie rozumiem. Ale jeśli Wam to pasuje obojgu, to chyba nie na problemu.
  • yin246 10.05.19, 07:52
    Yenna, ale ty czytalas post startowy? Zakladam ze tak, wiec wiesz ze gdyby opcja z wibratorem byla prawdziwa to ja bym tu nie pisal. Wszystko sie rozbija o to, ze kobieta zachowuje sie jakbysmy para byli. Gdzie tu widzisz wibrator to ja nie wiem.
  • yenna_m 10.05.19, 08:05
    Zachowuje się tak po zaspokaja sobie tym potrzebę bliskości. A to dość istotna potrzeba dla kobiety. Dodaj jeszcze do tego brazylijską mentalność i masz odpowiedź.
    Więc podchodzilabym ostrożnie do tematu.

    Gdyby propozycja bycia ff wyszła od Ciebie, to bym przypuszczała, że pani się zaangażowała i walczy o miłość misia.
    Niestety jest odwrotnie i mam wrażenie, że w tym układzie to pani rozdaje karty.

    Nie szukaj w tym drugiego dna. Tak będzie dla Ciebie zdrowiej.
    I przygotuj się na piękną katastrofę. Bo ta, prędzej czy później, nastąpi
  • yin246 10.05.19, 09:13
    yenna_m napisała:


    >
    > Nie szukaj w tym drugiego dna. Tak będzie dla Ciebie zdrowiej.
    > I przygotuj się na piękną katastrofę. Bo ta, prędzej czy później, nastąpi

    Czasem najprostsze rozwiazanie jest najlepsze. Niekiedy nie ma sie co doszukiwac drugiego dna, masz racje. Zycie pokaze jak sie to potoczy. Katastrofa juz byla na poczatku, wiec teraz to luz.
  • yin246 06.05.19, 10:54
    Sluszna uwaga Rozalia...tez mysle ze w czystych zwiazkach nie ma potrzeby zadawania takich pytan...

    Swoja droga, gdyby powiedziala mi wprost ze chce wrocic i zebysmy sprobowali raz jeszcze to nie wiem czy bym sie zgodzil... Zgrzyta mi to, ze rozstanie bylo nagle, bez przyczyn, bez wczesniejszych komunikatow w stylu "nie lubie gdy...", "musimy popracowac nad..."

    Niemniej umysl mam dosc analityczny wiec chcialbym zrozumiec...stad watek smile
  • 3-mamuska 08.05.19, 10:32
    Wiesz może lubi bzykanie a nie lubi być uwiązana.
    Wiele kobiet teraz nie chce mieć kuli u nogi w postaci faceta. Woli sex przytulić się ,wyjść razem od czasu do czasu ale pozostać wolną.
    Bo jak nie ma ochoty to się nie spotyka, nikt nie truje dupy ze wróciła za późno, ze wyszła z koleżankami na wino. Ze nie zrobiła prania czy nie ma obiadu.

    Ja bym zmieniła tylko to ze seks i dowidzenia.
    Nie ma czułości przytulania się itp. Chodzenia za rączkę i udawania pary poza łóżkiem.
    Jest ciężko zrezygnować z emocjonalnej i fizycznej więzi. Choć może nie chcieć się związku z taka osobą.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 21mada 06.05.19, 10:18
    Jak to o co chodzi? Przecież postawiła sprawę jasno. Lubi z tobą sypiać, ale nie chce zakładać sobie kajdan i planować ślubu i wierności po grób.
  • saskia44 06.05.19, 10:18
    Ile ona ma lat?
    Mysle ze ona szuka kogos innego, bardziej wpasujacego sie w jej kryteria ale potrzebuje seksu I jakiegos tam rodzaju bliskosci oraz prawdopodobnie nudzi jej sie wiec zaspokaja te potrzeby z toba. Wcale nie takie nietypowe.
  • triss_merigold6 06.05.19, 10:25
    Pani potrzebuje regularnego seksu i miło spędza z Tobą czas, ale obstawia kogoś jej zdaniem lepiej rokujacego.
  • madami 06.05.19, 13:39
    Ona pochodzi z innej kultury wink tam faktycznie proponuje się seks bez ogródek

    Ale na męża będzie chciała kogoś bardziej majętnego bo to układ ekonomiczny, choć im (Brazylijczykom wcale to nie przeszkadza bzykać na boku)
  • black_halo 06.05.19, 10:33
    Brazylijki z reguly sa bardziej ekspresyjne w okazywaniu uczuc. Oczywiscie jak sie na Ciebie obrazi to mozesz sie tez spodziewac rzucania talerzami.

    Reszta tak jak napisaly inne forumki - uprawiacie seks, macie troche bliskosci ale widocznie brakuje jej jakigos elementu. Faceci tez tak robia z kobietami bo seks z jedna babka kosztuje mniej wysilku niz szukanie co tydzien nowej.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • yin246 06.05.19, 10:59
    Calkiem mozliwe ze jestes najblizej prawdy...roznice kulturowe plus troche bliskosci, seksu itp ale bez zaangazowania i z opcja wyjscia gdyby cos.

    Tylko cholera ona sie wydaje byc zaangazowana...do Polski lecimy razem (bilety juz byly kupione) tyle ze nie do rodzicow a po prostu pozwiedzac.
  • black_halo 06.05.19, 11:11
    No wiec wlasnie, ona nie jest zaangazowana. Wyjechac razem pozwiedzac mozna tez z FF, prawda? Milo spedzic czas, pochodzic, pobawic, pouprawiac troche seksu. NIe trzeba sie zaraz aangazowac w powazny zwiazek lacznie z deklaracjami milosci az po grob.

    Laska ma 37 lat, zapewne jakis bagaz zwiazkowy za soba. Jednoczesnie zarabia sama na siebie, nie potrzebuje faceta, zeby jej cos zapewnial oprocz dobrej zabawy. Kobiety w tym wieku tak wlasnie mysla. I ona nie jest w tym odosobniona. Kobieta w tym wieku doskonale wie czego chce, ma swoje wymagania a Ty ich do konca nie spelniasz wiec jestes opcja na chwileczke zapomnienia ale nie rokujesz na staly zwiazek. Wiekszosc kobiet w tym wieku nie ma ochoty zamieszkiwac kolejny raz z facetem, prac gaci, gotowac obiadu i zmagac sie w tym wszystkim, z czym zmagaja sie wieloletnie malzenstwa. Sa na tyle dorosle, ze potrafia przyznac sie przed soba, ze chce im sie seksu dla seksu.

    Czego konkretnie Ci brakuje to nie radze rozkminiac bo i tak tego nie jestes w stanie zmienic. Calkiem mozliwe, ze ona jest nawet zakochana w kims innym ale potrzebuje seksu, potrzebuje dotyku i obecnosci drugiej osoby, potrzebuje miec z kim wyjsc na piwo, pojechac na wakacje. Inna opcja - fizycznie jej sie podobasz, ma na Ciebie prawdziwa ochote (u kobiet nie jest to az tak bardzo zwiazane z klasyczna atracyjnoscia fizyczna u faceta) ale nie spelniasz jakichs wymagan dotyczacych uczuc. Raczej nie chodzi o kase.

    Pytanie brzmi czy Ci o odpowiada - jesli nie to po prostu to zakoncz bo szanse na to, ze awansujesz na powaznego kandydata do reki sa male.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • 3-mamuska 08.05.19, 10:36
    Kobieta w tym wieku doskonale wie czego chce, ma swoje wymagania a Ty ich do konca nie spelniasz wiec jestes opcja na chwileczke zapomnienia ale nie rokujesz na staly zwiazek. Wiekszosc kobiet w tym wieku nie ma ochoty zamieszkiwac kolejny raz z facetem, prac gaci, gotowac obiadu i zmagac sie w tym wszystkim, z czym zmagaja sie wieloletnie malzenstwa. Sa na tyle dorosle, ze potrafia przyznac sie przed soba, ze chce im sie seksu dla seksu.

    Zwłaszcza jeśli poprzednie związki były niezbyt udane. To kobieta nie chce się uwiązać na nowo.
    Większość kobiet w tym wieku nie chce stałego związku ,jak się uwolniły ,ale potrzebuje bliskości.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • arista80 06.05.19, 11:26
    Ja przypuszczam, że dziewczyna szuka po prostu miejscowego, który pozwoli jej ustawić się lepiej w życiu. Swego czasu kuzyn mojego męża był bardzo zafascynowany tym krajem, jeździł tam bardzo często no i oczywiście nawiązał nieco znajomości. Mowił, ż Brazylijki sprawiają wrażenie bardzo ekspresyjnych, żywiołowych, takich niby bardzo prostolinijnych, ale w rzeczywistości to cwane bestie. Dążą do tego, by ustawić się jak najlepiej, co im jednocześnie nie przeszkadza w romansowaniu na boku.
  • yin246 06.05.19, 12:08
    No coz, dzieki za opinie. Kilka osob tutaj w podobnym tonie pisze, ze interesowna, cwana, ze szuka bogatszego a dopoki nie znajdzie to sie pobawi ze mna. Moze i cos w tym jest, wy znacie lepiej kobiece motywacje niz ja smile

  • black_halo 06.05.19, 12:16
    Nie koniecznie bogatszego czy przystojniejszego. Kazda kobieta ma takiego faceta, ze gdyby on tylko kiwnal palcem to ona rzucilaby dom, rodzine, prace i wydala ostatnie pieniadze i poleciala z nim na driga polkule. Nie jest to ani najprzystojniejszy facet na swiecie, ani najbogatszy, ani najmadrzejszy. Po prostu taki, ktory sprawia, ze mamy motyle w brzuchu, mokro w majtkach i cieplo na sercu. Niestety przewaznie to jest facet, ktorego miec nie mozemy. Wiec wchodzimy zwiazku w drugim czy trzecim w kolejce. Ale o ile w wieku 20-30 lat kobieta szuka jeszcze odpowiedniego kandydata na meza i ojca to w wieku37 lat szuka faceta dobrego do seksu,na urlop, na impreze.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • yin246 06.05.19, 12:36
    Ciekawe spojrzenie black. W swoim otoczeniu mam kilka znajomych singielek w moim wieku, nie zauwazylem zeby mialy oddzielnych facetow od seksu, imprez i urlopow ale moze one to wyjatki. Niemniej interesujaca opinia.
  • black_halo 06.05.19, 12:50
    Ale to nie jest 5 oddzielnych facetow tylko jeden. I ten jeden ma sluzyc glownie do seksu, do rozmowy, do wspolnych wyjsc i wyjazdow. I kazdy ma jakies tam kryteria co taka osoba powinna miec. Wiec wcale nie jest to jakas nadzwyczajna uroda, bogactwo i krolewski rodowod. Nie, to ma byc facet, z ktorym mozna milo i dobrze spedzic czas. Ma dobze robic w lozku, ma byc samodzielny i nieobciazony obowiazkami, zeby mozna bylo wyjsc wieczorem, w weekend i wyjechac na urlop bez doczepki w podstaci dzieci. I jak sadze autor spelnia te kryteria.

    Gdybym miala teraz szukac nowego faceta to wlasnie takie kryteria bym miala: ma byc wolny i bez zobowiazan, ma na siebie zarabiac, ma miec dla mnie czas, ma byc to czas milo spedzony - zadnego dramatu w stylu "rzuce sie pod pociag bo sie ze mna w piatek nie spotkalas", niekoniecznie mam ochote poznawac jego rodzine, ewentualnie mozemy wyskoczyc ze znajomymi na piwo. Nie chcialabym, zeby facet sie do mnie wprowadzal i nie chcialabym prac gaci, skarpet i zastanawiac sie co zrobic na obiad codziennie.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • lauren6 06.05.19, 13:01
    Tutaj jest inna sytuacja, bo pani początkowo weszła w pełny związek, ale potem się wycofała. Z jakiegoś powodu doszła do wniosku, że jednak to nie to.
  • yin246 06.05.19, 13:02
    Ah to sorry black, zle cie zrozumialem smile

    Fakt faktem, ze z racji tego ze nasz "oficjalny" zwiazek byl raptem 3miesieczny to nigdy nie doszlismy do tego etapu planowania przyszlosci do grobowej deski. Nawet temat wspolnego mieszkania sie nie pojawil. Owszem, miala swoja szuflade na bielizne i drobiazgi u mnie, ale to raczej z praktycznych wzgledow. Temat prania gaci i obiadow sie nie zdazyl pojawic.
  • arista80 06.05.19, 12:38
    Może mieć taką niespełnioną miłość, ale może może być też tak, że szuka kogoś kto pozwoli jej na lepsze ustawienie się w życiu. To niekoniecznie zaraz muszą być pieniądze same w sobie, ale np. też pochodzenie. Jak studiowałam wiele moich znajomych zagranicznych znajomych dążyło do poznania miejscowego, bo taki zwykle wciągał ją w rodzinę, znajomych i dawał większe poczucie bezpieczeństwa i tego, że nie jest sama. Niektórzy posiadali też znajomości by załatwić/pomóc w znalezieniu lepszej pracy. Dziewczyna jest też w takim wieku, że w sumie trochę osttani dzwonek na dziecko, może autor nie daje jej tego poczucia stabilizacji. Fajnie się bzyka, ale obiektywnie (w jej mniemaniu) będzie ciężko stworzyć z nim rodzinę bo brakuje np. wsparcia rodzinnego przy opiece nad dzieckiem.
  • jolie 06.05.19, 15:23
    Każda kobieta ma faceta, dla którego rzuca dom, rodzinę i pracę i leci za nim na drugą półkulę?
    Chyba Cię rozum doszczętnie opuścił i fantazja bardzo poniosła. Nie ma takiego faceta, dla którego porzuciłabym moje dzieci, może po zmianie osobowości spowodowanej guzem mózgu albo w wyniku choroby psychicznej (dwubiegunówki).
  • black_halo 06.05.19, 15:45
    jolie napisała:

    > Każda kobieta ma faceta, dla którego rzuca dom, rodzinę i pracę i leci za nim n
    > a drugą półkulę?
    > Chyba Cię rozum doszczętnie opuścił i fantazja bardzo poniosła. Nie ma takiego
    > faceta, dla którego porzuciłabym moje dzieci, może po zmianie osobowości spowod
    > owanej guzem mózgu albo w wyniku choroby psychicznej (dwubiegunówki).

    Ciezko w to uwierzyc, chyba, ze jestes jedna z tych, ktore poslubily dokladnie tego faceta, ktorego chcialy. Ale jak rozmawiam z kolezankami to prawie kazda takiego ma. Niektore tez go jeszcze nie poznaly wink

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • fawiarina 06.05.19, 15:59
    A ja tam wierzę. Jak byłam mężatką to absolutnie nie rozglądałam się na boki, w żadnym razie. Nie, żeby mi się mężczyźni nie podobali, ale nie kusili mnie, nawet ci wspaniali. I na pewno nie zdecydowałabym się rozwalać dla jakiegoś nowego typa starego, uleżałego związku. Stabilizacja była dla mnie ważna ponad wszystko.
  • jolie 06.05.19, 17:03
    Ale w co ciężko uwierzyć? Że nie rozwaliłabym życia moim dzieciom? Mój najmłodszy syn ma 2,5 roku i tak, nie wyobrażam sobie, że porzucam go, bo mam ciśnienie na jakiegoś faceta. Owszem, ślepa nie jestem, a krew nie woda, ale są pewne granice. A jestem z opcji, że w każdej, nawet największej miłości musi być choć szczypta rozsądku (choć wyszłam za mąż po 8 miesiącach znajomości - ale i intuicja, i rozsądek podpowiadały, że to facet dla mnie). Z natury jestem pragmatyczna i tyle.
  • 3-mamuska 08.05.19, 10:47
    jolie napisała:

    > Ale w co ciężko uwierzyć? Że nie rozwaliłabym życia moim dzieciom? Mój najmłods
    > zy syn ma 2,5 roku i tak, nie wyobrażam sobie, że porzucam go, bo mam ciśnienie
    > na jakiegoś faceta. Owszem, ślepa nie jestem, a krew nie woda, ale są pewne gr
    > anice. A jestem z opcji, że w każdej, nawet największej miłości musi być choć s
    > zczypta rozsądku (choć wyszłam za mąż po 8 miesiącach znajomości - ale i intuic
    > ja, i rozsądek podpowiadały, że to facet dla mnie). Z natury jestem pragmatyczn
    > a i tyle.

    Nie zrobiłabyś tego bo masz wpojone ze dla matki dziecko jest najważniejsze, a nie wszędzie i nie wszyscy tak czuja. U mnie dzieci nie są najważniejsze najważniejszy jest mąż ,bo z nim tworze związek trzon rodziny i to z nim będę gdy dzieci pójdą świat. Kocham je dużo dla nich robię.

    Poza tym w opisanej historii kobieta ma więcej lat i etap
    dzieci za sobą ,uwierz mi dużo kobiet zmienia życie dzieciom dla faceta.
    Biorą rozwody , wyjeżdżają z dzieckiem do obcego kraju za facetem.
    To tez jest forma zmiany życia dla faceta tyle ze bez porzucenia dzieci. Bo w polskiej kulturze jest się wyklęta zostawiajac dzieci z ojcem. Ale napewno cześć kobieta byłby szczęśliwsza gdyby mogą dzieci zostawić ojcu.
    I to więcej niż się wydaje.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • jolie 08.05.19, 16:18
    Dziękuję za pouczenie. Ja odniosłam się do kategorycznego stwierdzenia, że KAŻDA kobieta ma takiego faceta, dla którego rzuca wszystko -w tym rodzinę. Kobieta z tego wątku i jej sytuacja rodzinną mnie nie interesuje nawet na tyle, żeby się nad tym zastanawiać.
  • anorektycznazdzira 07.05.19, 06:11
    Coś w tym jest, szczególnie, że potrzeba polecenia na drugą półkulę nie oznaczają, że to się zrobi i że ostatecznie kobieta rzuci całą rodzinę. Historie, w których ostatecznie "rozsądek wygrał"jest w życiu więcej, niż się niektórym wydaje.
    Tutaj- kobieta jest w wieku i sytuacji, kiedy nie musiała podejmować aż takich decyzji, zwyczajnie wyszła oficjalnie ze związku w którym była.

    Chociaż mnie się wydaje, że ona po prostu ten związek testuje i dlatego takie cyrki robi. Przy czym dla mnie to jest minus, bo takie jazdy wrzucam do kategorii "niezrównoważona". No ale niektórzy sobie z tym radzą, a niektózy nawet lubią wink


    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • black_halo 07.05.19, 21:15
    jolie napisała:

    > Każda kobieta ma faceta, dla którego rzuca dom, rodzinę i pracę i leci za nim n
    > a drugą półkulę?
    > Chyba Cię rozum doszczętnie opuścił i fantazja bardzo poniosła. Nie ma takiego
    > faceta, dla którego porzuciłabym moje dzieci, może po zmianie osobowości spowod
    > owanej guzem mózgu albo w wyniku choroby psychicznej (dwubiegunówki).

    Po glebszym przemysleniu - uderz w stol a nozyce sie odezwa.


    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • jolie 08.05.19, 06:01
    Tak, oczywiście, "ekspertko" od związków i cudzego życia. Ja też mogę rzucić tym, co mi się nasuwa, a mianowicie - każdy sądzi wg siebie...
  • majenkir 06.05.19, 21:05
    black_halo napisała:
    > Kazda kobieta ma takiego faceta, ze gdyby on tylko kiwnal palcem to ona rzucilaby dom, rodzine, prace i wydala ostatnie pieniadze i poleciala z nim na driga polkule.


    big_grinbig_grin Sorry black, ale to bzdura jakas...




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • cauliflowerpl 07.05.19, 06:49
    True story. Black, za bardzo poplynelas wink
  • black_halo 07.05.19, 21:18
    Nie poplynelam. Moze przesadzilam ale twierdze, ze prawie kazda kobieta ma takiego faceta gdzies w pamieci i gdyby tylko on chcial to by conajmniej rozwazyla. Oczywiscie czesciej rozum zwycieza bo matka malych dzieci nie wyda ostatniej kasy na bilet do Australii ale gdyby ten wlasnie facet zaprosil ja na kawe to poszlaby wink

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • obrus_w_paski 08.05.19, 06:00

    Ja nie mam
    black_halo napisała:

    > Nie poplynelam. Moze przesadzilam ale twierdze, ze prawie kazda kobieta ma taki
    > ego faceta gdzies w pamieci i gdyby tylko on chcial to by conajmniej rozwazyla.
    > Oczywiscie czesciej rozum zwycieza bo matka malych dzieci nie wyda ostatniej k
    > asy na bilet do Australii ale gdyby ten wlasnie facet zaprosil ja na kawe to po
    > szlaby wink
    >
  • chicarica 06.05.19, 11:28
    Obstawiam że masz dużą pałkę i dobrze jej robisz w łóżku, ale docelowo odpowiadalby jej ktoś lepiej zarabiający i (ewentualnie) przystojniejszy.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • asfiksja 06.05.19, 12:13
    Te całusy i przytulanie to nie "zachowywanie się jak w związku". Brazylijczycy tak mają, wszyscy lecą z dziobem i łapami, i są ze wszystkiego zawsze zadowoleni. Przy braku doświadczenia trudno określić, o co im chodzi. Poza tym to przemiły naródwink
  • yin246 06.05.19, 12:31
    Pewnie ze przemily narod smile niemniej ja uzylem calusow i przytulania jako skrotu myslowego, wiem ze ichni temperament nieco bardziej goracy. Po prostu, nie raz i nie dwa, juz po rozstaniu jak spotykalismy jej brazylijskich znajomych to oni sie pytali (albo wrecz stwierdzali) czy jestesmy para...po prostu ona sie tak zachowuje jakbysmy byli w zwiazku. To nawet jej znajomi zauwazaja. Byc moze ja nie umiem tego opisac wystarczajaco dobrze...

    A gdy juz takie pytanie lub stwierdzenie pada to z jej strony jest wyjasnienie, ze nie jestesmy para tylko znajomymi (co najwyzej doda ze bardzo bliskimi)
  • arista80 06.05.19, 12:44
    Ja kiedyś studiowałam z Brazyliją. Chodziła za rękę z koleżanką i bardzo czesto obejmowała się z takim kolegą (też Brazylijczyk), byłam przekonana, że to jej chłopak. A okazało się, że jej chłopak jest w Brazylii, a ten to własnie tylko kumpel. Oni tak mają, są bardzo wylewni i całuśni.
  • 3-mamuska 08.05.19, 10:57
    To by jej znajomi o tym wiedzieli i nie twierdzili ze są parą.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • arista80 06.05.19, 12:46
    A nie możesz z nią spróbować pogodać o tym? Albo z jakąś jej znajomą, kimś kto ją zna. Bo w sumie nasze to są tylko teoretyczne rozważania.
  • yin246 06.05.19, 12:58
    No rzecz jasna ze rozmawialismy. I werbalnie stanelo na tym ze jestesmy przyjaciolmi ale nie para. Zgrzyta mi tylko to, ze jej zachowanie wskazuje na wiecej. I nie chodzi mi juz o te przytulania czy calusy. Ostatnio relacjonowala mi rozmowe z ojcem, gdzie powiedziala mu zeby sie przyszykowal na poznanie ziecia... Jasne, zartowala zapewne, tyle ze takich sytuacji jest mnostwo, codziennie niemal cos nowego. Wiadomo ze na forum nie da rady wymienic od A do Z wszystkich sytuacji. Po prostu nie sklada mi sie to w jakas logiczna calosc...
  • cauliflowerpl 06.05.19, 13:26
    Ojej, no normalnie, trzyma Cie na orbicie a te bzdety o zięciu są po to, zebys z tej orbity nie zwial w koncu znuzony ta sytuacja.

    Tym sposobem Ty bedziesz zaangazowany (czytaj: bedziesz na kazde skinienie) a kobieta bedzie mogla sie nawet i przespac z innym jak jej sie zachce, bo przeciez jestescie tylko znajomymi i nic Ci nie obiecywala. Zostawila sobie bardzo szeroko otwartą furtkę.

    Zazwyczaj to dziala dokladnie odwrotnie, tzn to facet "niczego nie obiecuje", ale kto tam dojdzie...
  • yin246 06.05.19, 13:41
    Dzieki za opinie. Ja bym na to tak nie spojrzal, ale wlasnie po to tu jestem zeby poznac zdanie innych smile
  • arista80 06.05.19, 13:47
    Wejdź na jakieś dowolne babskie forum i poszukaj dyskusji w stylU "on wysyła mi dwuznaczne sygnały", "mamy układ ff, ale on mnie przytula i mówi fajne rzeczy. Może się jednak zakochał?" Mechanizm działania jest dokładnie taki sam.
  • fawiarina 06.05.19, 14:57
    Ja myślę tak, jak cauliflowerpl.
    W sumie to masz idealną sytuację, wielu facetów o takiej właśnie marzy smile
    No, chyba że chciałeś mieć z nią dzieci, koty i garaż. To na to nie wygląda.
  • snakelilith 06.05.19, 15:17
    fawiarina napisała:

    > W sumie to masz idealną sytuację, wielu facetów o takiej właśnie marzy smile

    Może i marzy, ale w rzeczywistości takie sytuacje, gdzie kobieta buja się pomiędzy szybkim i namiętnym "I love you", a " Nie chcę od ciebie niczego, ale możemy spotykać się na seks" są zawsze podejrzane. Mnie kojarzą się z sytuacjami jak w filmie "Fatal Attraction" i nawet jak nie kończą się tak tragicznie, to mogą być źródłem masy stresu dla faceta. Ja bym na jego miejscu nie była aż tak spokojna, co zresztą on intuicyjnie czuje, inaczej nie stworzyłby tego wątku.





    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • fawiarina 06.05.19, 15:33
    No zawsze jest ryzyko, że ma jakieś Borderline czy inne cudo. Albo, że lubi jeść ludzkie mięso.
    Niby żartuję, ale przecież przypadki chodzą po ludziach. Dlatego niezależnie od tego czy dziewczyna zmienna czy nie, zawsze warto to minimum ostrożności zachować.
  • yin246 06.05.19, 15:24
    Idealna to by byla gdyby dziewczyna mi jasno powiedziala co i jak a nie mowi tak a robi inaczej. Ale fakt faktem, nie narzekam bo i czas sie z nia spedza milo a i portugalskiego mozna sie pouczyc smile

    Na koty i garaz sie nie pisze, bo jak juz wspominalem, nawet gdyby jej sie nagle odmienilo to ja nie wiem czy bym sie skusil na powrot do "zwiazkowej" relacji.
  • 3-mamuska 08.05.19, 11:00
    Ojej, no normalnie, trzyma Cie na orbicie a te bzdety o zięciu są po to, zebys z tej orbity nie zwial w koncu znuzony ta sytuacja.

    Dokładnie ,emocjonalna smycz żebyś nie zwiał bo wciąż będziesz mieć nadzieje na związek.
    Lub tak się emocjonalnie zaangażujesz ze nie będziesz chciał odejść. Wielu facetów tak robi w stosunku do kobiet/ kochanek.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • yin246 08.05.19, 14:35
    3-mamuska napisała:

    > Ojej, no normalnie, trzyma Cie na orbicie a te bzdety o zięciu są po to, zebys
    > z tej orbity nie zwial w koncu znuzony ta sytuacja.
    >
    > Dokładnie ,emocjonalna smycz żebyś nie zwiał bo wciąż będziesz mieć nadzieje n
    > a związek.

    Moze i tak, ale jakos to nie pasuje... Ona juz wczesniej zaproponowala czysty uklad FF, i ja sie na to zgodzilem bo czemu nie skoro seks fajny, czas sie spedza milo i oboje jestesmy singlami. Emocjonalna smycz raczej zbedna bo nigdzie nie uciekam. A jesli mnie lub jej trafi sie jakas powazna znajomosc to zadna smycz nie pomoze...
  • anorektycznazdzira 07.05.19, 06:00
    Rany, to może to pani dotarło, że trochę "łatwa" była i zamarzyło się nieco romantycznych trudności i żeby ją kandydat na partnera pozdobywał. Do tego celu nie może być z kandydatem w bezproblemowym związku, gdzie wszystko wiadomo. Trzeba było dodać nutkę niepewności, to dodała. Trochę infantylnie może nam się z boku wydawać, ale może nie miała lepszego pomysłu po tym, jak wykonała pełne demo w 3 miesiące smile
    Co jej odpowiadasz, jak robi takie zaczepki w których jesteście związkiem mimo, że oficjalnie się wymiksowała?


    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • fawiarina 07.05.19, 10:51
    O, tak też mogło być!
  • snakelilith 06.05.19, 12:58
    37 Brazylijka ma swoją przeszłość i nie byłabym zdziwiona, gdy ta kobieta miała w Brazylii męża i dzieci. W tobie się zakochała, ale nie traktuje tego układu na wieczność, bo wie, że prędzej czy później wróci do swojego życia. Poza tym zagalopowała się i najfantazjowała o wspólnym wyjeździe do Brazylii, czego oczywiście być nie może, więc formalnie związek zakończyła. To nie pierwsza taka historia i nie ostatnia, nawet wśród polskich emigrantów zarobkowych zdarzają się takie sytuacje, gdzie jedna połówka czeka z dziećmi w kraju, a druga organizuje sobie zastępcze życie.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • yin246 06.05.19, 13:11
    Snake, w tym wieku to kazdy ma jakas przeszlosc. Akurat co do meza i dzieci to raczej jestem pewny bo jakos nie chce mi sie wierzyc ze usunela wszystko z fb co by sie dotyczylo meza i dzieci a zostawila cala reszte rodziny smile

    Czy wroci do brazylijskiego zycia to oczywiscie inna para kaloszy. Niewykluczone.
  • snakelilith 06.05.19, 13:58
    W dużo rzeczy możesz nie wierzyć, także w to, że niektórzy starannie przygotowują sobie alternatywną tożsamość. Ty znasz jednak tę kobietę tylko 3 miesiące, czy tam ciut dłużej, nie potrafisz nią rozmawiać, nie rozumiesz jej przesłanek, ale wierzysz jej insenizacji na FB. To dużo szczęścia ci życzę. wink

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • yin246 06.05.19, 14:24
    Za zyczenia dziekuje. Niemniej jakos nie chce mi sie wierzyc w insenizacje fejsbukowa... ze niby co? Ma dwa konta, na jednym z mezem, dziecmi, rodzina i przyjaciolmi a drugie takie samo ale bez meza i dzieci?? i kazde konto pod prawdziwym nazwiskiem i z historia wieloletnia? i to wszystko tylko po to zeby poromansowac w europie??

    Sorry ale jakos przekracza to moje granice zdroworozsadkowatosci smile
  • snakelilith 06.05.19, 14:43
    Gdyby wszystko na świecie było tak zdroworozsądkowe, to byś nie zakładał rozpaczliwych wątków na kobiecym forum. Stary chłop jesteś, a mylisz tyle rzeczy. Konto na FB, to nie jest oficjalny życiorys, czy policyjne akta, to jest miejsce gdzie prezentuje się to, co najładniej pasuje do kreowanego przez nas wizerunku i ten wizerunek nie musi zawierać całej prawdy. Więc jak najbardziej można pominąć np. męża siedzącego w więzieniu, czy nieślubne dzieci. Trochę mi bowiem trudno uwierzyć w atrakcyjną 37 letnią brazylijską singielkę bez ogona. To bowiem kraj, w których kobiety młodo wychodzą za mąż, młodo rodzą dzieci, szczególnie te z niższych i średnich klas społecznych. Tę kreację może utrzymywać więc do dawna i z tobą nie ma to wiele wspólnego, a tylko z zawiedzonymi marzeniami życiowymi. Jej dziwne, niespójne zachowanie może wskazywać, że takie akcje mogą być dla niej normalką, a ty tak naprawdę nic o niej nie wiesz.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • yin246 06.05.19, 15:21
    Snake ewidentnie my zyjemy w roznyyych swiatach. Jesli dla ciebie takie akcje jak posiadanie "falszywego" fb gdzie jest cala rodzina poza mezem i dziecmi to normalka oj to wspoczuje... Nigdy sie z czyms takim nie spotkalem, w zyciu bym nie pomyslal ze komus by sie chcialo w cos takiego bawic. I to tylko po to zeby sobie na luzie poromansowac...gdyby tu chodzilo o defraudacje jakis milionow czy cos to moze bym uwierzyl.

    Nie do konca wiem w ktorym punkcie moj watek byl rozpaczliwy - ot mam zagwozdke z kobieta to sie pytam na kobiecym forum. Jak mi sie windows zwiesi to popytam na technologicznym smile

    Generalnie doceniam twoj wklad w dyskusje, ale tak bardziej na zasadzie "pofantazjujmy co by bylo gdyby ona byla szpiegiem" smile w kazdym razie dzieki
  • fawiarina 06.05.19, 15:39
    Też mi się wydaje, że kobiety aż takich cyrków jak fake konto na fb nie robią. Po co? Po to, żeby wyrwać kolesia na ryćkanie? Toż to pół godziny na portalu randkowym wystarczy i masz stu czterdziestu chętnych! Tym bardziej, że mężczyzn chętnych do wchodzenia w niezobowiązujące relacje jest na tym rynku więcej niż romantyków.
    Faceci mają gorzej, bo kobiety w takie układy wchodzić raczej nie chcą. Dlatego to oni zwykle stosują takie fortele typu równoległa tożsamość.
    Tutaj mamy Panią, która aktualnie nie jest materiałem na żonę i tyle.
  • snakelilith 06.05.19, 15:51
    Możlwie, że żyjemy w nnych światach, bo jak konta n FB nie mam i nie rozumiem potrzeby posiadania czegoś takiego. Widzę jednak, że kreacje fesjbukowe moich realnych znajmoych nie odpowiadają do końca rzeczywistości, więc w żadnym wypadku nie traktowałabym FB jako źródła prawdziwych informacji o ludziach. I jeszcze raz, ona tego nie robi by sobie "poromansować", a ma najwidoczniej inne powody, by się do tej części swego życia nie przyznawać. Widzę jednak, że pod wpływem tego wątku zaczynasz się coraz bardziej potwierdzać w przekonaniu, że możesz sobie pobzykać bez zobowiązań i to jest dokładnie to, czego ta pani sobie od ciebie życzy. Lepiej jednak nie bądź tego tak pewny, bo jej zachowanie pełne jest sprzeczności i niespójności i te mogą okazać się dla ciebie problemem. Moim zdaniem, sytuacja nie jest tym, na co wygląda.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • fawiarina 06.05.19, 16:03
    No ja bym mu dała tylko jedną radę : porządnie się zabezpieczaj.
    Płodność kobieca bywa bardzo niecnym narzędziem.
    Rodzicielstwo to taka rzecz, z której nie da się bezproblemowo wykręcić.
  • yin246 06.05.19, 16:07
    Snake, ja sobie zdaje sprawe ze jest roznica miedzy prawdziwym zyciem a FB. Wiem ze ludzie koloryzuja, czasem wrecz klamia na FB itp. Po prostu jest roznica miedzy klamstwem typu "bylem dzis w chinskiej restauracji" - podczas gdy jadlem sajgonki w domu, a "mam rodzine, setki przyjaciol, ale brak meza i dzieci" - podczas gdy ten maz z dziecmi gdzies sie tam czai...

    Ja nie potrzebuje tego watku zeby sie upewniac ze moge miec seks bez zobowiazan, bo poki co ten seks wlasnie taki mam. Natomiast, i tu masz racje, jej zachowanie jest dla mnie sprzeczne i niespojne i wlasnie po to zalozylem watek zeby zobaczyc jak inni na to patrza. Choc wbrew temu co sugerujesz, nie beda te zachowania dla mnie problemem. Zwyczajnie ciekawy jestem, co zreszta wspominalem wczesniej.
  • snakelilith 06.05.19, 16:24
    yin246 napisał(a):

    >Choc wbrew temu co sugerujesz, nie beda te zachow
    > ania dla mnie problemem.

    Zanim wyrazisz się tak kategorycznie, to wypożycz sobie film "Fatal Attraction". Taki staroć z lat 80-tych z Michaelem Douglasem i Glenn Close. wink

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • yin246 06.05.19, 16:42
    Film pamietam, jak przez mgle... No coz, jesli brazylijka zaatakuje mnie nozem to obiecuje ze nim sie wykrwawie to napisze tu na forum ze mialas racje.
  • snakelilith 06.05.19, 17:09
    yin246 napisał(a):

    > Film pamietam, jak przez mgle... No coz, jesli brazylijka zaatakuje mnie nozem
    > to obiecuje ze nim sie wykrwawie to napisze tu na forum ze mialas racje.

    Mnie zawsze dziwią ludzie, którzy nie znają kultowych kinemograficznych pojęć, ale za to masz konto na fesjbuku. wink I atak nożem to jest przerysowanie na rzecz filmu, w normalnym życiu te sytuacje nie są zwykle aż tak dramatyczne, jednak mogą być w inny sposób upierdliwe. Nie zapominaj, że dziewczyna cię już raz zaskoczyła dziwnym ruchem tanecznym, nie pławiłabym się więc na twoim miejscu w pewności, że tak jak jest teraz, to jest już docelowa ostateczność.


    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • yin246 06.05.19, 17:28
    Snake, bez urazy, ale dopowiadasz sobie jakies dziwne rzeczy. Kompletnie nie wiem po co. Byc moze to jest twoj styl, coby wiecej dramaturgii w watku bylo. No i ok, ale jak dla mnie przerost formy nad trescia.
  • lauren6 07.05.19, 08:38
    Nie, snejk po prostu jako osoba bezdzietna nie rozumie, że żadna matka nawet jakaś patologiczna (a z opisu nie wynika, żeby Twoja Brazylijka była taką osobą) nie wykreśli dzieci grubą krechą ze swojego życiorysu.

    Niektóre młode dziewczyny mogą udawać, że nie mają dzieci, ale koniec końców i tak się przyznają przed nowym partnerem do ich posiadania. Natomiast w wieku 35+ dzieci nie są już żadną przeszkodą związkową, a czasami wręcz przeciwnie: zaletą.

    Tak czy inaczej nie widzę żadnych powodów, dla których pani miałaby ukrywać przed Tobą posiadanie potomstwa. Dużo bardziej prawdopodobne jest wytłumaczenie, że ma już na oku kogoś nowego, ale jest jak ta małpka, która potrafi wskoczyć na nowe drzewo tylko trzymając się starego.
  • snakelilith 07.05.19, 12:47
    lauren6 napisała:

    > Nie, snejk po prostu jako osoba bezdzietna nie rozumie, że żadna matka nawet ja
    > kaś patologiczna (a z opisu nie wynika, żeby Twoja Brazylijka była taką osobą)
    > nie wykreśli dzieci grubą krechą ze swojego życiorysu.
    >

    Porszę cię, niezamieszczanie czegoś na FB, to jest wykreśalnie z życiorysu? Niktórym się mocno realia z fantazją pierniczą. Fb ju dawno jest tylko sceną do inscenizacji. A jej dzieci mogą być już dziś dorosłe, albo w wielu nastoletnim i po prostu nawet nie życzyć sobie, by matka wystawiała ich zdjęcia w internecie.


    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • 3-mamuska 08.05.19, 11:31
    lauren6 napisała:

    > Nie, snejk po prostu jako osoba bezdzietna nie rozumie, że żadna matka nawet ja
    > kaś patologiczna (a z opisu nie wynika, żeby Twoja Brazylijka była taką osobą)
    > nie wykreśli dzieci grubą krechą ze swojego życiorysu.

    Bzdura hehe niektóre wręcz chronią wizerunek dziecka przed obcymi. I nie maja ani jednego zdjęcia dziecka na fb.
    Poza tym skąd wiesz ze ta konkretna kobieta nie zostawiła dzieci z matka a tu zarabia i wysyła kasę. Ale woli udawać ze dzieci nie ma. Bo tak jest łatwiej nie ma pytań osadzania i tłumaczeń czemu nie ściągnie dzieci tu.
    Do wszystkiego można się przyzwyczaić.

    > Niektóre młode dziewczyny mogą udawać, że nie mają dzieci, ale koniec końców i
    > tak się przyznają przed nowym partnerem do ich posiadania. Natomiast w wieku 35
    > + dzieci nie są już żadną przeszkodą związkową, a czasami wręcz przeciwnie: zal
    > etą.


    Przecież oni nie są ani nie byli w żadnym poważnym związku. Nie musi mu się tłumaczyć ze ma dzieci zwłaszcza żyjąc od nich z daleka przez kilka lat.
    A mąż już jest byłym mężem. Lub dzieci są z nim. Ona przyjechała zarobić.

    > Tak czy inaczej nie widzę żadnych powodów, dla których pani miałaby ukrywać prz
    > ed Tobą posiadanie potomstwa. Dużo bardziej prawdopodobne jest wytłumaczenie, ż
    > e ma już na oku kogoś nowego, ale jest jak ta małpka, która potrafi wskoczyć na
    > nowe drzewo tylko trzymając się starego.

    Ona nie musi ukrywać dzieci /obecnego czy stałego męża. Po prostu wystarczy nie wspomnieć o takim szczególe.
    Tu w UK masa takich ludzi.
    Skoro była z nim z krótkim związku miała mu teraz wypalić e zapomniałam ci powiedzieć ze mam rodzine. Może potrzebowała seksu bliskości i bała się ze facet powie kobieto masz męża odwal się. I stad ukrywanie.
    Może nie przed nim pierwszym.
    Ja pracuje z kumplem i dopiero po roku wydało się ze ma żonę i dzieci w pl. A nie miał żadnego powodu żeby to ukrywać ,bo ani z kochanka go nikt nie widział ani nie próbował nikogo poderwać w pracy.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • snakelilith 07.05.19, 12:51
    yin246 napisał(a):

    > Snake, bez urazy, ale dopowiadasz sobie jakies dziwne rzeczy. Kompletnie nie wi
    > em po co. Byc moze to jest twoj styl, coby wiecej dramaturgii w watku bylo. No
    > i ok, ale jak dla mnie przerost formy nad trescia.

    By skierować twoją uwagę w inną, ale równie prawdopoodbną stronę. Dajesz się ululać prostymi rowziązaniami pasującymi do życzeniowego myślenia, a ja tylko ostrzegam cię, że prawda może być inna.


    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • yin246 07.05.19, 13:03
    Proby skierowania mojej uwagi w inna strone (choc bynajmniej nie tak prawdopodobna jak uwazasz) to ja doceniam. Po to jest ten watek zeby zobaczyc opinie innych osob.

    Problem ze dopowiadasz sobie jakies niestworzone rzeczy, czy to o mnie czy to o brazylijce, ktorych ani ja ani nikt inny nie powiedzial. Prezentowanie swojej opinii to jedno, a fantazjowanie to drugie.
  • snakelilith 08.05.19, 15:55
    yin246 napisał(a):

    > Problem ze dopowiadasz sobie jakies niestworzone rzeczy, czy to o mnie czy to o
    > brazylijce, ktorych ani ja ani nikt inny nie powiedzial.

    To, że twoja pani może być przywiązana do swojego starego życia kulą u nogi w postaci partnera i dzieci jest dla ciebie niestworzonymi rzeczami? Ile żyjesz na emigracji? Bo ja 30 lat i różne rzeczy już widziałam, więc nie potrzebuję fantazji.




    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • 3-mamuska 08.05.19, 11:18
    Snake ewidentnie my zyjemy w roznyyych swiatach. Jesli dla ciebie takie akcje jak posiadanie "falszywego" fb gdzie jest cala rodzina poza mezem i dziecmi to normalka oj to wspoczuje... Nigdy sie z czyms takim nie spotkalem, w zyciu bym nie pomyslal ze komus by sie chcialo w cos takiego bawic. I to tylko po to zeby sobie na luzie poromansowac...gdyby tu chodzilo o defraudacje jakis milionow czy cos to moze bym uwierzyl.

    Ale ona ma racje.
    Nie każdy wrzuca na fb twarze dzieci zwłaszcza tych starszych dorosłych ,bo mogą sobie nie życzyć. A męża w więzieniu czy byłego męża po co? Powód do dumy i chwalenia.
    Wiele tu kobiet deklaruje ze fb ma tylko w okrojonej wersji ,dla kontaktu z polska ,hobby czy z powodu grup o tematyce pracy. Czy o ogrodnictwie.
    Mogą teściowa na cała rodzine na fb ,ale nie ma męża bo mąż fb nie ma i żadnych jego zdjęć.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • smart_alec 08.05.19, 21:12
    To jak najbardziej możliwe. Ja na przykład na swoim koncie fb nie mam zdjęć męża ani dzieci, mimo że nie mam żadnych niecnych zamiarów.
  • szalona-matematyczka 06.05.19, 13:04
    Ona nie jest w tobie zakochana. I jest cos w tobie, co powoduje, ze ona nigdy sie w tobie nie zakocha (wyglad, kolor oczu, rozmiar stopy, charakter...). Zerwala z toba, by byc w oczach znajomych/ rodziny singielka. ONa jest juz zakochana i mezczyzna jej marzen jest w jej zasiegu (wsrod jej znajomych, w pracy itp.), tylko ty o tym nie wiesz. Ona chce ulatwic sobie zlapanie go poprzez to, ze oficjalnie jest wolna osoba, wiec nic nie stoi na przeszkodzie,by poszli razem na kawe. Moze juz nawet sie umawiaja, tobie nie opowiada tego ze wzgledow taktycznych. Generalnie robisz za wycieraczke, nie masz godnosci, by tracic czas z osoba, ktora ciebie rzucila nie podajac nawet powodu?
  • yin246 06.05.19, 13:14
    Ok, rozumiem twoj nick...i nie o matematyczke mi chodzi smile

    Dzieki za mianowanie mnie wycieraczka, i precyzyjne okreslenie ze ona juz sie zakochala i gdzie jej ukochany jest. Amusing smile
  • itka-julitka 06.05.19, 15:17
    moze matematyczka ujęła to nazbyt drastycznie, ale moim zdaniem - może miec rację. Pani Brazylijka chce jednoczeęsnie być w związku i nie być. Powodem tego może być to, ze chce mieć możliwośc skorzystania z innych opcji, ale jednoczęsnie ma silne potrzebę bliskości i bycia z kimś. Skoro nagle zerwała, moze to wskazywac na fakt, iz jakiś ciekawszy osobnik pojawił sie na horyzoncie i z jednej strony chce być dla niego dostępna i osiągalna, z drugiej strony - ponieważ pewnie jest typem osoby, która lubi być adorowana, mieć faceta, poczucie bliskości, itp - nie skreśla Ciebie do końca, będąc z Tobą i nie będąc jednocześnie. Poki sytuacja z tamtym osobnikiem się nie wyklaruje (w jedną albo w drugą stronę), Ty będziesz taki "zawieszony".

  • cauliflowerpl 06.05.19, 15:31
    O to to. Tez mysle, ze przez chwile byl ktos inny i stad to zerwanie.
  • yin246 06.05.19, 15:58
    Hmm no nie jest to kompletnie nierealne, choc mysle ze malo prawdopodobne... Glownie dlatego, ze przed rozstaniem spedzalismy dosc duzo czasu razem, wiec malo bylo miejsca na jakies poza zwiazkowe randkowanie. Po drugie, po rozstaniu ale jeszcze przed "powrotnym" seksem pytalem sie czy miala kogos w miedzyczasie i powiedziala ze nie. Akurat nie mam podstaw zeby jej nie wierzyc bo nie bylo takiej sytuacji jeszcze zeby mnie oklamywala. Zreszta ona zna moje podejscie do tych spraw wiec wie ze to nie problem dla mnie gdyby jej sie ktos inny trafil.
  • chatgris01 06.05.19, 23:41
    yin246 napisał(a):

    > Po drugie, po rozstaniu ale
    > jeszcze przed "powrotnym" seksem pytalem sie czy miala kogos w miedzyczasie i
    > powiedziala ze nie. Akurat nie mam podstaw zeby jej nie wierzyc bo nie bylo tak
    > iej sytuacji jeszcze zeby mnie oklamywala. Zreszta ona zna moje podejscie do ty
    > ch spraw wiec wie ze to nie problem dla mnie gdyby jej sie ktos inny trafil.

    Nie obraź się, ale jesteś łatwowierny (też kiedyś byłam).
  • yin246 07.05.19, 00:14
    Nie obrazam sie smile Po prostu nie jestem zbyt podejrzliwy gdy nie mam podstaw. Poza tym ona wie, ze ja nie jestem z tych pruderyjnych (ona zreszta tez nie) wiec gdyby ktoremus z nas ktos sie "przytrafil" to ani to powod do wstydu ani do ukrywania czy oklamywania
  • sunheart 07.05.19, 01:34
    ojej ... to powiedz jej któregoś dnia, że TO KONIEC!
    Bo poznałeś kogoś, zakochałeś się i finito.
    Zobaczymy jej reakcję smile

    Co ty na to?
  • anorektycznazdzira 07.05.19, 05:49
    Ciekawy pomysł, który może się udać, tylko autor musiałby być przez chwilę mniej prostolinijny niż wygląda z tych wpisów i musiałby wytrzymać ciśnienie i nie wypaść z roli. "Zakochałbyś się" autorze w kimś innym, ale z nią byś jakieś nici kontaktu podtrzymywał i pozostawał w zasięgu.


    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • yin246 07.05.19, 10:25
    No pewnie jestem zbyt prostolinijny na takie akcje. Nie mam w zwyczaju klamac, zwlaszcza jesli chodzi o kwestie "zakochiwania" sie. Zbyt czesto widzialem jak takie zagrywki sprawiaja bol innym i zwyczajnie nie popieram.
  • 3-mamuska 08.05.19, 11:37
    yin246 napisał(a):

    > No pewnie jestem zbyt prostolinijny na takie akcje. Nie mam w zwyczaju klamac,
    > zwlaszcza jesli chodzi o kwestie "zakochiwania" sie. Zbyt czesto widzialem jak
    > takie zagrywki sprawiaja bol innym i zwyczajnie nie popieram.


    To przyjmij do wiadomości ze wielkość ludzi ma powody do kłamstw i ukrywania wybielania się.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • yin246 08.05.19, 13:23
    Przyjmuje do wiadomosci i wspolczuje zarazem. Tak sie akurat sklada ze ludzie z mojego kregu jakos nie klamia w takich kwestiach. Jesli w twoim kregu jest inaczej to nie zazdroszcze
  • 3-mamuska 09.05.19, 23:50
    yin246 napisał(a):

    > Przyjmuje do wiadomosci i wspolczuje zarazem. Tak sie akurat sklada ze ludzie z
    > mojego kregu jakos nie klamia w takich kwestiach. Jesli w twoim kregu jest ina
    > czej to nie zazdroszcze


    Wiesz tego nie możesz być pewny dopóki kogoś na kłamstwie nie przyłapiesz.
    A dopóki masz myślenie, ze wszyscy są prawdomówni to nie masz powodu do szukania/sprawdzania.
    Statystyki kochany statystyki większość osób ma za sobą kłamstwa większe lub mniejsze.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • yin246 07.05.19, 10:00
    Jesli kogos poznam i sie zakocham to powiem smile
  • fawiarina 07.05.19, 10:56
    sunheart napisał(a):

    > ojej ... to powiedz jej któregoś dnia, że TO KONIEC!
    > Bo poznałeś kogoś, zakochałeś się i finito.
    > Zobaczymy jej reakcję smile
    >
    > Co ty na to?


    No ej, wy się tu śmiejecie, że ona jest niezrównoważona, ale jakby mi facet takie numery robił celem jakiegoś szit testu związkowego, to bym pamięć o nim spuściła do kanalizacji. Takie rzeczy to już w podstawówce głupio było robić. Jak dorosły tak działa to albo skrajnie niedojrzały, albo jakiś Borderline.
    Tak serio, to gdyby autor wątku był zakochany i poważnie się zastanawiał czego ta baba właściwie chce, to by z nią ROZMAWIAŁ. Myślę, że oni tutaj obydwoje funkcjonują na zasadzie "pożyjemy, zobaczymy". I luz.
  • yin246 07.05.19, 11:53
    Fawiarina, zgadzam sie z toba niemal w 100% gdyby to sie okazalo ze to jakis przedziwny test "zwiazkowy" to bym byl mocno rozczarowany. Niemniej nigdy nie zauwazylem zeby byla niezrownowazona...chyba ze sie maskuje tak dobrze

    Autor watku moze i byl zakochany na poczatku, ale po oficjalnym rozstaniu juz przerobil swoje uczucia wiec jest ok. Tak samo jak z rozmowa, byla i to niejedna, ale jak wspominalem werbalne ustalenia to jedno a zachowania drugie...efektem czego jest watek i takie nasze gdybanie smile
  • snakelilith 07.05.19, 13:00
    yin246 napisał(a):

    > Fawiarina, zgadzam sie z toba niemal w 100% gdyby to sie okazalo ze to jakis pr
    > zedziwny test "zwiazkowy" to bym byl mocno rozczarowany. Niemniej nigdy nie zau
    > wazylem zeby byla niezrownowazona...chyba ze sie maskuje tak dobrze

    Bez urazy, ale Fawiarina prezentowała się tu, albo w innym wątku, jako osoba, które nie chwyta pewnych wibracji nonwerbalnej komunikacji damsko- męskiej. To żadna ujma, ale wygląda tak, jakby jedna osoba uzwględniająca w swoich przemyśleniach tylko i wyłącznie logiczne sygnały rozmawiała z drugą o podobnych cechach. Co naturalnie do ciebie dociera i pięknie się zgadzacie. Tyle tylko, że gdyby twoja dziewczyna funkcjonowała w ten sposób, to nie musiałbyś o nic pytać na tym forum. Zastanów się nad tym, bo moim zdaniem, nie szukasz tu prawdziwych odpowiedzi, a jedynie potwierdzenia tego, co sobie już przemyślałeś. Napiszę jednak jeszcze raz - sytuacja może wyglądać inaczej. smile
  • fawiarina 07.05.19, 21:08
    Ja się nie obrażam smile
    Potwierdzam, osobiście w sprawach damsko męskich wszystko raczej dogaduję na zimno, bo nie kumam i nie lubię jakichś flirtów, podchodów i tego typu pierdół. Lubię mieć jasną sytuację.
    No i z mojej perspektywy Snake podchodzi do sprawy jakoś strasznie lękowo. Ale to moja perspektywa.
  • 3-mamuska 08.05.19, 11:36
    yin246 napisał(a):

    > Hmm no nie jest to kompletnie nierealne, choc mysle ze malo prawdopodobne... Gl
    > ownie dlatego, ze przed rozstaniem spedzalismy dosc duzo czasu razem, wiec malo
    > bylo miejsca na jakies poza zwiazkowe randkowanie. Po drugie, po rozstaniu ale
    > jeszcze przed "powrotnym" seksem pytalem sie czy miala kogos w miedzyczasie i
    > powiedziala ze nie. Akurat nie mam podstaw zeby jej nie wierzyc bo nie bylo tak
    > iej sytuacji jeszcze zeby mnie oklamywala. Zreszta ona zna moje podejscie do ty
    > ch spraw wiec wie ze to nie problem dla mnie gdyby jej sie ktos inny trafil.


    A kto powiedział ze musiała randkowa ?
    3 miesiące mogła kogoś poznać zauroczyć się i liczyć na coś więcej i teraz czeka a ze jest singlem dała tamtemu zielone światło.

    Zawsze mnie śmieszy ze ktoś pyta na forum ale odpowiedzi nie są zgodne z oczekiwaniami i zaczyna bronić i wypierać realne argumenty.

    Nie masz powodu żeby jej nie wierzyć widzisz nie musiała ci dać powodu bo umie się maskować.




    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fawiarina 06.05.19, 13:21
    A nie łatwiej byłoby Ci zapytać ją o co chodzi?

    Z mojego doświadczenia - czasem ktoś ci się podoba, fajnie się spędza razem czas, seks jest super, ale nie zamierzasz mieć z nim wspólnego gospodarstwa domowego ani konsultować z nim życiowych planów.
    Może ona rozważa powrót w rodzinne strony i nie chce, żeby ją coś wiązało z aktualnym miejscem zamieszkania? Może nie chce z tobą, ani nikim innym, wiązać przyszłości?
    To nie jest nastolatka, a dorosła kobieta. Wbrew temu, co się o kobietach mówi, nie zawsze dążą do ślubu i wicia gniazdka.
  • yin246 06.05.19, 13:35
    Jak juz pisalem wczesniej, rozmawialem z nia na ten temat. Werbalnie wszystko jest ustalone, tylko sie nie zgrywa z jej zachowaniem.

    Wszystko co mowisz moze byc prawda, moze ona wroci do brazylii, moze zostanie singielka do smierci.

    Ja napisalem na forum, bo ciekawy jestem opinii innych kobiet. Kilka sie juz tu wypowiedzialo, za co dziekuje.
  • emka_bovary 06.05.19, 13:52
    Moim zdaniem najbardziej prawdopodobna jest wersja, o której forumowiczki już pisały. Czyli podobasz się jej, ale albo ma już na oku innego, lepiej wg niej rokującego, albo szuka takiego i chce uchodzić za osobę niebędącą w związku.
  • fawiarina 06.05.19, 14:47
    Strasznie dużo tu teorii spiskowych.
    Tymczasem jesteś z innej kultury, ona może nie chcieć ci niczego obiecywać, chce żyć na zasadzie "będzie co będzie".
    Ty jej tą wycieczką do rodziców nie wystraszyłeś?
  • snakelilith 06.05.19, 15:03
    fawiarina napisała:

    > Strasznie dużo tu teorii spiskowych.

    To nie teorie spiskowe, a całkiem uzasadnione wątpliwości. Już nieraz ematka miała okazją przekonać się na forum, że nie zna tak naprawdę nawet wieloletnich partnerów potrafiących ukrywać ciemne tajemnice i nawet po latach wykręcać dziwne, niezrozumiałe numery. A tu facetowi wydaje się, że wie o kobiecie wszystko po tym, jak pooglądał sobie jej konto na FB? Poza tym, nawet post startowy pokazuje, że facet skoncentrowany jest przede wszystkim na sobie i na wrażeniu, jakie na niej może robić. Więc niewykluczone, że widzi tylko powierzchowności i prawda o niej może być kompletnie inna.


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • fawiarina 06.05.19, 15:19
    Ech tam, wiadomo nie od dziś, że ludzie kłamią jak diabli, że trzeba mieć oczy dookoła głowy i takie tam. Ale nie dajmy się zwariować. Strasznie dużo z was straszy go, że babka chce go wykorzystać finansowo. Skąd ten pomysł w ogóle? Czuję się jakbym Braci Samców czytała!
    Może chce sobie pobzykać, pobyć z kimś blisko ale "nie za blisko"?
    Gdyby mu się oświadczała i dążyła do ślubu po dwóch miesiącach miziania po plecach, to bym myślała, że coś knuje. Ale ona płaci za siebie, mieszka u siebie, ma pracę i wizę. Skąd ten szał ematek, że to oszustka?
  • snakelilith 06.05.19, 15:35
    fawiarina napisała:

    > Ech tam, wiadomo nie od dziś, że ludzie kłamią jak diabli, że trzeba mieć oczy
    > dookoła głowy i takie tam. Ale nie dajmy się zwariować. Strasznie dużo z was st
    > raszy go, że babka chce go wykorzystać finansowo. Skąd ten pomysł w ogóle?

    Ze schematu. Kobieta o niskim statusie społecznym z biednego kraju próbuje sobie urządzić życie wieszając się na tym, który to życie może jej umożliwić. Ale tu nie mamy żadnych sygnałów w tym kierunku, chyba, że kobieta jest wybitnie wyrafinowana i próbuje uwiązać faceta grą w ciepło i zimno. Raczej mniej prawdopodobne. W to pobzykanie bez zobowiązań jednak też nie wierzę, nie dlatego, że taka sytuacja jest niemożliwa, ale przeczy temu gorący początek tej znajomości. Ktoś, kto od początku ma takie plany nie stosuje haseł i love you, tym bardziej, że faceci tego nie potrzebują. Nie wierzę też w historię, że on jej czegoś nie daje, co potrzebne jej byłoby do stałego związku, bo wtedy rzuciłaby go i poszła dalej, kandydatów na pewno jej nie brakuje. To co ona robi jest przecież niebezpieczne dla niej samej, bo wkręca się coraz bardziej i angażuje w związek, który podobno nie ma dla niej przyszłości. Więc coś tam jest zdecydowane nie tak.


    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • fawiarina 06.05.19, 15:50
    Eee, no nieee. To Ajlawju to w wielu kulturach pada dość szybko i niekoniecznie w związku z wielkimi uczuciami. Kochankowie mojej koleżanki też zwykli jej to Ajlawju strasznie szybko mówić, a żaden nie raczył znajomości rozszerzyć na nic ponad wspólne kolacje, wycieczki i seks. Jak to mawia mój chłopak, nigdy nie należy wierzyć w miłość wyznawaną po orgazmie, bo to wciąż hormony, nie uczucia.
    Można się poza tym angażować nawet w związki, co do których nie ma się planów długoterminowych. Człowiek jest zakochany, lubi spędzać wspólnie czas, ale na przykład nie chce wchodzić w czyjąś rodzinę, bywać na swiętach, nie chce uzgadniać z drugą stroną planów zawodowych, mieszkaniowych, chce wciąż o wszystkim decydować sam. I angażuje się uczuciowo na pół gwizdka, żeby za bardzo nie przeżywać, gdyby jednak nie wyszło. Jest możliwość, że to przypadek tej kobiety. Wiem o czym mówię, bo moje związki zaczynały się od takiego podejścia. A potem się rozwijały albo nie. Jeden trwał prawie 15 lat.
  • snakelilith 06.05.19, 16:03
    fawiarina napisała:

    > Można się poza tym angażować nawet w związki, co do których nie ma się planów d
    > ługoterminowych. Człowiek jest zakochany, lubi spędzać wspólnie czas, ale na pr
    > zykład nie chce wchodzić w czyjąś rodzinę, bywać na swiętach, nie chce uzgadnia
    > ć z drugą stroną planów zawodowych, mieszkaniowych, chce wciąż o wszystkim decy
    > dować sam. I angażuje się uczuciowo na pół gwizdka,

    Wszystko ładnie, ale ty nie piszesz o dziewczynie wątkodajcy. Gdybyś przeczytała bowiem dokładnie wszystko to, co o niej pisał, to zauważyłabyś, że tam nie było nic na pół gwizdka. Tam było pałną parą wprzód włącznie z chęcią uczestniczenia w rodzinnej uroczystości, a potem ostre hamowanie i zwrot o 180 stopni. W deklaracjach, bo zachowanie wskazuje jednak na coś innego. Mnie by ta sytuacja nabawiała niepokojem i wróżyła raczej problemy. Ale widzę, że korzyści z pobzykania są dla autora wątku jakby bardziej interesujące i woli uśpić swoją czujność. Nieraz jednak pierwszy sygnały z brzucha bywają słuszne.


    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • znowu.to.samo 07.05.19, 08:28
    Może ona jest nieźle porą...bana. Laski z poważnymi deficytami też sie zdarzają.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • yin246 06.05.19, 15:48
    Teorie spiskowe traktuje jako ciekawy koloryt, raczej nie uwzgledniam na powaznie.

    Wiesz, jesli chodzi o wycieczke do rodzicow to wlasnie ona zaproponowala...tzn. jest zjazd rodzinny pod koniec maja, bedzie kilkadziesiat osob z blizszej i dalszej rodziny. Siostra sie spytala juz w lutym czy przyjade, ja ze raczej nie bo nie lubie takich spedow... Natomiast brazylijka podchwycila pomysl i chciala jechac jak najbardziej. Nawet jej sugerowalem ze moze lepiej na poczatek pojechac na jakis weekend tylko do moich rodzicow niz tak od razu z rozmachem ale ona byla przekonana. No i 3 dni po kupnie biletow dostalem info ze musimy pogadac...
  • arista80 06.05.19, 13:54
    "Jak juz pisalem wczesniej, rozmawialem z nia na ten temat. Werbalnie wszystko jest ustalone, tylko sie nie zgrywa z jej zachowaniem."
    Ona postępuje dokladnie tak jak czasem faceci postępują z kobietami. Nie chcą z nimi związków, ale nie mając nikogo innego w zasięgu, trzymają je jako "pogotowie seksualne". Dziewczynom sprzedają zaś różne wersje "nie jestem gotowy na miłość", "jestem bardzo skrzywdzony po ostatnim związku bla bla bla....Jakby im powiedzieli wprost "uprawiamy seks a potem spadaj" to dziewczyna szybko by sobie poszła, a rzucając jej od czasu do czasu słodkie słówka, dają jej złudną nadzieję, że może coś z tego będzie.
  • yin246 06.05.19, 14:18
    Byc moze jest tak jak mowisz, jesli tak to bylby to przerost formy nad trescia... Ja tam nie mam nic przeciwko byciu pogotowiem seksualnym smile wrecz myslalem ze to taki uklad wlasnie bedzie, a tu zagwozdka... gdybym mial powiedziane ze chodzi tylko o seks to jak dla mnie ok a i na forum bym nie pisal. Kobiety to jednak skomplikowane sa smile
  • arista80 06.05.19, 14:30
    Nie bardziej niż faceci. Faceci dokadnie tak samo potrafią mącić, mówić jedno, robić drugie. A zresztą sam związek FF może mieć rózne wymiary: od samego seksu i każde w swoją stronę po wspólne wyjscia, pieszczoty, przytulanie, gadanie. Wszystko zależy od zainteresowanych osób.
  • evolventa 06.05.19, 16:14
    dokładnie to samo miałam napisać. To jest typowe zachowanie kogoś, kto wcale nie pragnie związku, zależy mu tylko na zapewnieniu sobie kogoś do seksu, przytulenia i miłego spędzenia czasu. Jeżeli odpowiada Ci taka rola: baw się w ten sposób, jeżeli nie, to daj sobie spokój. Szkoda czasu. Nie wiem jak Ty, ale ja po czymś takim raczej miałam kaca moralnego, że się rozmieniam na drobne i generalnie na dłuższą metę takie związki (pseudo?) dawały mi więcej frustracji niż przyjemności.
  • mama-ola 06.05.19, 15:08
    Mnie tak - banalnie być może - wydaje, że ona Cię po prostu nie kocha. I czeka na miłość, a Ty jesteś na tymczasem.
  • yin246 06.05.19, 15:29
    Calkiem mozliwe, zreszta nie mam o to zalu. Przeciez nie obraze sie o to ze sie dziewczyna odkochala smile

  • kamien.na.dnie 09.05.19, 01:07
    Może zdała sobie sprawę z własnej nachalności. Wstyd, że tak się narzucała.
  • umi 06.05.19, 15:13
    Ciekawy wątek smile

    Dla mnie za mało danych, żeby stwierdzić bez pomylki. Obstawiam trzy warianty:

    Pierwszy, że z czyms tam się "nie sprawdziłeś" związkowo. Nie bierz tego do siebie, chodzi o jakies jej kryteria, czegos jej w tej relacji brakuje na tyle bardzo, żeby nie zaryzykować stałego związku "choćby skały skakały". Oprócz tego moze jej nawet zalezec, ale kobieta w tym wieku (i pewnie po jakis przejsciach juz) jest juz zazwyczaj na tyle rozsadna, ze nie wpakuje się w imie nawet uczucia w związek, który - że tak ujme - nie ma przyszłosci wobec faktów DLA NIEJ istotnych. To nie znaczy, ze z Toba cos nie tak, tylko ze według niej po prostu nie pasujecie do siebie na tyle, żeby zaryzykowac bycie razem (bo np. juz wie, ze się rypnie, bo masz jakeis cechy, wartości ktore JEJ nie pozwoliłyby byc z toba na stałe, np. wie, ze generowąłyby za duze konflikty, alboei cuzlaby się przy Tobie bezpiecznie). Ten wariant obstawiam na podstawie tego, co napisaleś - odnosisz wrazenie, że jej zalezy (zakładam, ze sie nie mylisz) i widac, ze się bardzo angazuje.

    Drugi wariant jest mniej optymistyczny i zgodny z tym, co piszą inne forumki - czyli, ze po prostu potrzebuje FF i Ty się łapiesz na to kryterium. Czyli, że niestety bawi się, tak jak się bawią faceci kobietami, puki nie znajda "tej jedynej". Swoja drogą, paskudny typ, u obu płci uncertain

    Ewentualnie jeszcze trzecia wersja - ma jakies zaszłosci zpoprzednich związków na tyle silne, ze się po prostu boi zaangazowania. To by wymagało więcej pracy, równiez z Twojej strony, żeby jej pokazac, ze nie kazdy facet to swinia (i jest ryzykowne, bo z brazylijskim tempermentem jak sie jednak tą świnią okazesz, to Cię czeka Armagedon potem). Ale bez jej checi, sam nie pociągniesz tego wagonika, wiec jesli ona się będzie dystansowac, nic nie zrobisz.
  • fawiarina 06.05.19, 15:23
    A co jest w zasadzie złego, że ktoś się dystansuje i nie zakłada od razu miłości aż po grób? Toż nie można tych emocji sączyć powolutku, żeby się po raz kolejny nie sparzyć na przykład?
    Chyba nie wszyscy od razu, od pierwszych randek, zakładają, że będą ze sobą dopóki śmierć ich nie rozłączy?
  • snakelilith 06.05.19, 15:42
    Użyłaś słowo klucz: "od pierwszych randek". Ale tu na początku nie było "wolnego sączenia emocji" i "zdystansowania", a mamy raczej ogień i skakanie z lampy. I można by było wytłumaczyć nawet brazylijskim temperamentem, gdby ona dziś go namiętnie kochała, a następnego dnia się odkochała odfruwając dalej, ale on nie odfruwa i to jest dziwne, ambiwalentne, niezgodne z typem. Tym bardziej, że ona dystansuje się jedynie werbalnie, jej zachowanie pokazuje coś innego.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • fawiarina 06.05.19, 15:54
    W innym miejscu ci odpisałam w kwestii tego ognia na początku smile
    Ja tam jestem sceptyczna, myślę, że pani szał ciał zamącił w głowie i zaczęła mu Ajlawiać niepotrzebnie szybko. Mnie tam też po orgazmie się zbiera na takie Ajlowju, niekoniecznie zakorzenione w jakichś trwalszych emocjach. Tak więc nie przywiązywałabym się do tej myśli, że ona go tak strasznie mocno pokochała z marszu smile
  • yin246 06.05.19, 16:15
    Fawiarina, ja mysle ze jest duzo sensu w tym co piszesz. Ja juz w pierwszym poscie pisalem ze nie jestem z tych co to oczarowuja kobiety jednym spojrzeniem. Wlasciwie poza ta kobieta to nigdy mi sie nie przytrafilo cos takiego. Poza tym brazylijski temperament, hormony czy co tam jeszcze, ja to wszystko rozumiem i nawet gdyby jej sie odwidzialo to przeciez nie mialbym pretensji. Natomiast teraz czuje sie troche tak jakby jej znowu ajlawiac sie zachcialo, tyle ze tak bez slow jeszcze...
  • yin246 06.05.19, 15:36
    Umi, kazda z opcji moim zdaniem calkiem prawdopodobna. Moze druga najmniej, ale niewykluczona.

    Mnie tam do idealu daleko, wiec realne jest ze sie w czyms zwiazkowo nie sprawdzilem. Natomiast na tyle na ile ja znam to w sferze wartosci, pogladow itp dosc dobrze do siebie pasujemy. Masz jednak racje ze zawsze moglo byc cos czego nie powiedziala a tak naprawde jest to dla niej nie do przeskoczenia.

    Jesli chodzi o wariant 3, to znam jej przeszlosc (wbrew temu co sugeruje snake, i to nie tylko z fb) wiec wiem jakie ma doswiadczenia z facetami. Natomiast nie mnie oceniac czy te doswiadczenia sa takie ze ona sie teraz boi angazowac... Na poziomie deklaracji sie nie boi, ale w realu to moze i tak, cholera wie.

    Niemniej dziekuje za ciekawa i wyczerpujaca opinie smile
  • kosmos_pierzasty 06.05.19, 15:36

    Na Twoim miejscu nie przywiązywałabym się nadmiernie do tej osoby (która skądinąd brzmi całkiem ok).
  • yin246 06.05.19, 15:42
    Dzieki za rade smile ona rzeczywiscie jest calkiem ok, wrecz bym powiedzial nieziemsko super ok smile
  • bywalec.hoteli 06.05.19, 23:06
    Może ma męża w Brazylii ?

    --
    "Pani cenzorka przechodzi klimakterium na tle polityczno-swiatopogladowym stymulowane przez zwierzchnictwo nadredakcyjne." użytkownik: nazimno.
  • bywalec.hoteli 07.05.19, 10:16
    Pytałeś czy ma męża i dzieci w Brazylii ?

    --
    wiosenna sygnaturka
  • yin246 07.05.19, 10:55
    Tak, pytalem, nie ma meza ani dzieci.
  • szalona-matematyczka 07.05.19, 13:21
    A slyszales o osobach, ktore klamia?
  • yin246 07.05.19, 13:42
    Tak slyszalem ale watek meza i dzieci byl juz dyskutowany dosc doglebnie wiec nie bede przepisywal tego samego po raz kolejny.
  • cauliflowerpl 07.05.19, 14:04
    Off top. Jestes najbardziej zrownowazonym "jednorazowym" bywalcem forum, jakiego widzialam wink
  • yin246 07.05.19, 14:27
    A dziekuje za komplement smile zanim napisalem na forum, rzucilem okiem na kilka watkow, i zauwazylem ze jest tu kilku facetow "na stale", ale chyba nie ciesza sie wielkim powazaniem (z gory przepraszam jesli jednak sie ciesza)

    Jak to ktos okreslil wczesniej, jestem dosc prostolinijny. Nie wierze w teorie spiskowe, nie zakladam z gory ze ludzie mnie oklamuja, jestem dosc analityczny a jak czegos nie wiem/nie jestem pewien to pytam. Jest to moze i jakas forma zrownowazenia smile

    To co mi sie rzucilo w oczy (i nie tylko mnie bo np. Fawiarina zauwazyla to samo), to jak szybko niektore osoby na forum rzucily sie wyszukiwac negatywow i scenariuszy nieledwie kryminalnych...a to ze kobieta chce mnie oszukac, a to ze o wize jej chodzi, ze o kase itp. Byc moze wynika to z tego ze latwiej jest dopatrywac sie najgorszego w ludziach...takie tylko spostrzezenie
  • szalona-matematyczka 07.05.19, 17:37
    Cauli, on sie jeszcze rozkreci...
  • snakelilith 08.05.19, 16:15
    yin246 napisał(a):

    > Jak to ktos okreslil wczesniej, jestem dosc prostolinijny. Nie wierze w teorie
    > spiskowe, nie zakladam z gory ze ludzie mnie oklamuja, jestem dosc analityczny
    > a jak czegos nie wiem/nie jestem pewien to pytam. Jest to moze i jakas forma zr
    > ownowazenia smile

    Czyli kompletnie bez intuicji i bez umiejętności antycypowania ludzkiego zachowania. wink I tu nie chodzi o to, by dopatrywać się najgorszego w ludziach, a brać pod uwagę cały wachlarz ludzkich możliwości. Ty chętnie widzisz tylko schemat F, bo nie musisz wtedy wychodzić ze swojej komfortowej strefy. Bywa, ale lepiej nie czuj się z tego powodu lepszym, to w wielu sytuacjach oznacza raczej ułomność.
    I koleżanka niżej miała rację, że jeszcze się rozkręcisz. Już powoli odzywa się w tobie mizoginia i między wierszami można przeczytać "ja zrównoważony, analityczny facet i te baby, histeryczne wariatki wymyślające niestworzone historie". Pamiętaj kolego, że zdolność do analitycznego myślenia nie wyklucza pewnej kreatywności i elastyczności umysłowej, zwłaszcza, że przyszedłeś na kobiece forum dyskutować o kobiecym zachowaniu, które jest jednak trochę bardziej skomplikowane.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • yin246 08.05.19, 17:10
    snakelilith napisała:

    > yin246 napisał(a):
    >
    > > Jak to ktos okreslil wczesniej, jestem dosc prostolinijny. Nie wierze w t
    > eorie
    > > spiskowe, nie zakladam z gory ze ludzie mnie oklamuja, jestem dosc analit
    > yczny
    > > a jak czegos nie wiem/nie jestem pewien to pytam. Jest to moze i jakas fo
    > rma zr
    > > ownowazenia smile
    >
    > Czyli kompletnie bez intuicji i bez umiejętności antycypowania ludzkiego zachow
    > ania. wink I tu nie chodzi o to, by dopatrywać się najgorszego w ludziach, a bra
    > ć pod uwagę cały wachlarz ludzkich możliwości.

    Snake, z faktu ze nie wierze w teorie spiskowe i nie zakladam ze ludzie mnie oklamuja, nie wynika brak intuicji ani to ze nie biore pod uwage wachlarza mozliwosci (owszem biore, ale oceniam prawdopodobienstwo). Po raz kolejny sobie dopisujesz cos, cholera wie po co. Wyglada na to ze prowadzisz dyskusje sama ze soba, bo na pewno nie ze mna.



    > I koleżanka niżej miała rację, że jeszcze się rozkręcisz. Już powoli odzywa się
    > w tobie mizoginia i między wierszami można przeczytać "ja zrównoważony, analit
    > yczny facet i te baby, histeryczne wariatki wymyślające niestworzone historie".

    Jak doczytasz miedzy wierszami, ze nie lubie zydow i czarnych to daj znac. Z mojej strony eot bo nie chce mi sie udowadniac ze nie jestem koniem
  • snakelilith 08.05.19, 17:45
    yin246 napisał(a):

    > Snake, z faktu ze nie wierze w teorie spiskowe i nie zakladam ze ludzie mnie ok
    > lamuja, nie wynika brak intuicji ani to ze nie biore pod uwage wachlarza mozliw
    > osci (owszem biore, ale oceniam prawdopodobienstwo). Po raz kolejny sobie dopis
    > ujesz cos, cholera wie po co. Wyglada na to ze prowadzisz dyskusje sama ze soba
    > , bo na pewno nie ze mna.

    Niby taki analityczny, a nie rozumie pisanego słowa. Ja nie napisałam, że ona ciebie celowo okłamuje, a jedynie ma coś w swojej przeszłości, czego przed tobą do tej pory nie odkryła. I ponieważ nie wszystko na tym świecie kręci się wokół twojej osoby i jest reakcją na twoje zachowanie, nie robi tego, by ci osobiście dokuczyć, a dlatego, że to należy do jej kreacji na emigracji. Jednak to coś powoduje, że jej zachowanie jest niespójne i nieprzewidywalne. Nigdzie nie napisłam też, że tak jest na pewno, ale na pewno powinieneś dziewczynę bardziej poznać, zanim zaprzyjaźnisz się z sytuacją FF, bo jako doświadczona dojrzała kobieta z pewną znajomością życia nie wierzę w wersję, że ona spotyka się z tobą tylko dla seksu. Nie po tym, co było na początku. A po twoich wpisach nie widzę też w tobie typa ala latin lover, więc twoja własna pierwsza konkluzja, że jesteś raczej nudny, przeciętnie atrakcyjny i jakby zaskoczony jej ogniem, była raczej prawidłowa i świadcząca raczej o tym, że nie do końca o seks (z jej strony) tu chodzi. Ale widzę, że mocno wytrąca cię to z równowagi i wolisz myśleć, że wypisuję bzdury. To nie są jednak żadne teorie spiskowe, a tylko życie nie kieruje się wyliczonymi prawdopodobieństwami.




    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • mamusia1999 06.05.19, 23:51
    Jesteś opcją, a nie imperatywem. Rozumiem, że o "wyłączności" mowy nie ma, oboje macie wolną drogę i sensory wyczulone na potencjalnych nowych partnerów. Sam musisz wiedzieć, czy Ci to wystarcza.
  • minniemouse 07.05.19, 02:08
    She's just not that into you....

    --
    Odmienne sposoby pojmowania SV 🧐
  • yin246 07.05.19, 13:43
    She says she isnt, she acts like she is...hence I'm here
  • minniemouse 08.05.19, 00:22
    yin246 napisał(a):
    > She says she isnt, she acts like she is...hence I'm here

    the bottom line is - looks like she just isn't. buh humbug.

    z opisu wynika iz żyjecie życzeniowo, nie realistycznie. oboje. ty byś sobie życzył aby z nia było jak jest naprawdę, ona szuka? czeka na? shiner knight on a whiter horse.
    Polecam terapie bolesna bo wstrząsową, ale - no zastanow sie - CZAS LECI!!
    Zadaj sobie pytanie - gotowy jesteś z nią się ożenić?
    jeśli 100% tak, na pewno, to jej sie oświadcz.
    Jesli powie ci nie albo ze potrzebuje wiecej czasu - wystw jej walizki.
    zastanow sie - na co ty tracisz z nia czas? żeby ona pewnego dnia, po całym twoim emocjonalno-fizycznym wkładzie znowu pomachała ci łapka na pożegnanie?
    w międzyczasie cały ten czas w którym ty moglbys poznać kogoś komu by na tobie naprawdę zależało i z kim moglbys sobie zacząć układać dobre życie - znika w sinej dali... z kimś innym.
    przemysł to. ponoć jesteś analityczny wink

    Minnie

    --
    Przypadkowe niechcące gafy towarzyskie - śmieszne
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif

    Odmienne sposoby pojmowania SV 🧐
  • fawiarina 08.05.19, 07:17
    Hm. Najpierw należałoby postawić pytanie czy on w ogóle szuka tak zwanej żony. Bo mi się wydaje, że żadne z nich nie szuka znajomości z deklaracjami aż po grób.
    I druga sprawa. Coś mi mówi, że u facetów stwierdzenie "czas leci" brzmi równie motywująco i dramatycznie co "kran cieknie". Oni nie kumają tej perspektywy kończącej się rezerwy jajnikowej.
  • minniemouse 08.05.19, 08:11
    fawiarina napisała:
    > Hm. Najpierw należałoby postawić pytanie czy on w ogóle szuka tak zwanej żony.
    > Bo mi się wydaje, że żadne z nich nie szuka znajomości z deklaracjami aż po grób.


    dlatego napisalam - ""zadaj sobie pytanie "czego wlasciwie chcesz" - i stosownie zadzialaj.""
    jak mu pasuje bezproduktywna strata czasu, to, coz, jego sprawa.

    Minnie

    --
    Przypadkowe niechcące gafy towarzyskie - śmieszne
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif

    Odmienne sposoby pojmowania SV 🧐
  • yin246 08.05.19, 10:06
    Minnie, jestem z gatunku osob ktore uwazaja ze doswiadczenia zyciowe, pozytywne lub nie, nie sa strata czasu. Na pewno wiekszosc z nas widzialo sytuacje gdzie osoba po ilus latach zostawala sama bo partner/ka np. umarla... Nazwalabys to strata czasu?
  • minniemouse 09.05.19, 00:38
    yin246 napisał(a):
    Minnie, jestem z gatunku osob ktore uwazaja ze doswiadczenia zyciowe, pozytywne lub nie, nie sa strata czasu. Na pewno wiekszosc z nas widzialo sytuacje gdzie osoba po ilus latach zostawala sama bo partner/ka np. umarla... Nazwalabys to strata czasu?

    w poście do Fawiariny wyjasnilam w czym rzecz.
    no wiesz, zalezy z jakiego POV na to patrzec. jako samo doswiadczenie zyciowe nic nie jest strata czasu, nawet taki pobyt w wiezieniu.
    ale czy koniecznie warto popelniac przestepstwo by isc do wiezienia by nabrac akurat takie doswiadczenia?
    tak samo tu - czy warto tracic czas z osoba ktora i tak planuje rozstanie podczas gdy w tym czasie moglbys byc z kims kto nie chce sie z toba rozstawac? no ale nie o tym dyskusja.

    Minnie

    --
    Przypadkowe niechcące gafy towarzyskie - śmieszne
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif

    Odmienne sposoby pojmowania SV 🧐
  • fawiarina 08.05.19, 10:43

    > jak mu pasuje bezproduktywna strata czasu, to, coz, jego sprawa.
    >
    > Minnie
    >

    Hm. Swoją drogą to interesujące podejście i nie pierwszy raz się z tym tutaj spotykam. Czy związek z kimś, z kim nie planuje się aktualnie ślubu i dzieci jest bezproduktywną stratą czasu?
    Dlaczego?
    Z tej perspektywy warto wiązać swoje uczucia tylko z kimś, co do kogo jest się przekonanym, że chce się z nim założyć rodzinę. Ale tego nikt nie wie na początku znajomości! Ba, czasem nawet po wielu miesiącach czy latach nie wiemy. Tym bardziej, że w ogóle możemy nie mieć w planach na najbliższe lata zakładania czegokolwiek. To co, mamy się wtedy z nikim nie wiązać?
    Dla mnie żaden związek nie był stratą czasu, każdy coś wniósł do mojego życia. Jak miałam jakieś 26 lat to z biologicznych przyczyn miałam parcie na deklaracje aż po grób, bo od lat wściekle chciałam mieć dziecko i miałam (słuszne zresztą) przeczucie, że los przeznaczył mi długie i smutne rozmnażanie, więc zaślepiała mnie wizja zamykających się drzwi. Jak już kwestie rozmnażania w moim życiu zostały ostatecznie zamknięte, to w ogóle nie mam ciśnienia na jakieś wielkie deklaracje. Z zacytowanej perspektywy powinnam w takim razie nie wchodzić w ogóle w żadne związki.
  • minniemouse 09.05.19, 00:26
    fawiarina napisała:
    > Hm. Swoją drogą to interesujące podejście i nie pierwszy raz się z tym tutaj spotykam. Czy związek z kimś, z kim nie planuje się aktualnie ślubu i dzieci jest bezproduktywną stratą czasu?
    > Dlaczego?


    tego nie mialam na mysli.
    oczywscie ze w sytuacji kiedy dwoje ludzi sie poznaje i sa ze sobą x czasu bez jasno postawionego konkretnego celu "to właściwie co my robimy?" - nie jest niczym złym ale pod warunkiem ze oboje od początku chcą tego samego - po prostu zestarzeć sie razem, niekoniecznie z dziecmi. nie musza wiedziec czy im sie to uda.
    i taki zwiazek moze zakonczy sie konkubinatem, moze slubem, a moze kiedys rozstaniem,
    ale jest to prawidłowy zwiazek oparty na rownym wkladzie - oboje chca byc razem w tym samym stopniu.
    natomiast ten tutaj to patologia - on jest chyba chetny "po wieki wiekow amen", ona nie, ona wyraznie powiedziala "chce tylko z toba sypiac". brak tu balansu.

    Minnie
    --
    Przypadkowe niechcące gafy towarzyskie - śmieszne
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif

    Odmienne sposoby pojmowania SV 🧐
  • yin246 08.05.19, 10:02
    Fawiarina, nie szukam zony, ale tez nie wykluczam gdyby sie cos takiego trafilo. Watpie zeby z brazylijka bo po zerwaniu troszke mi sie pozmienialo w sferze uczuciowej. Mysle ze powrot do jakiegokolwiek powazniejszego zwiazku wymagaloby sporej pracy z obu stron.

    Odnosnie "czas leci" to cos w tym jest. Choc akurat ja nie mam parcia na dzieci (swoja droga brazylijka rowniez nie) wiec to raczej nie jest tak ze mam jakis deadline i musze sie spieszyc.
  • yin246 08.05.19, 09:36
    > czeka na? shiner knight on a whiter horse

    Fajne okreslenie smile

    Dzieki za dlugi i wnikliwy komentarz. Nie bede sie do niego jakos odnosil bo zawiera same rady co zrobic a to w sumie nie jest przedmiotem dyskusji. Ja doskonale wiem co robic, natomiast nie do konca wiem jak rozumiec zachowanie brazylijki.
  • minniemouse 09.05.19, 00:31
    yin246 napisał(a):
    natomiast nie do konca wiem jak rozumiec zachowanie brazylijki.


    no to jeszcze raz podsuwam:

    ~ czeka na shiner knight on whiter horse ~

    naprawdę nie ma co sie doszukiwać głębszej głębi. życie w gruncie rzeczy jest bardzo i tylko prozaiczne.
    a skoro wiesz co robic, to zycze powodzenia! smile

    Minnie

    --
    Przypadkowe niechcące gafy towarzyskie - śmieszne
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif

    Odmienne sposoby pojmowania SV 🧐
  • anorektycznazdzira 07.05.19, 05:40
    Znośnych wizualnie, wolnych facetów bez chorób przenoszonych drogą płciową i bez chorób psychicznych trzeba każdorazowo szukać i nie wiadomo na co się trafi. Kobitka jest przed 40, poczytaj jak u kobiet rozwój libido w ciągu życia tongue_out
    Tymczasem krew nie woda.
    Co do reszty- ona sama nie wie czego chce. Zdarza się.


    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • fawiarina 07.05.19, 11:00
    Ja myślę, że to jest doskonałe podsumowanie tej sytuacji smile
  • znowu.to.samo 07.05.19, 08:16
    Widać że ciebie uwiera niejasność sytuac... Bo mam wrażenie że ty jednak liczysz że coś z tego będzie, bo chciałeś przedstawiać ją rodzicom. Tymczasem laska traktuje cie jako czasoumilacza, i ma już inny target, a ty natychmiast pójdziesz w odstawke jakby co. Mnie by sie nie chciało bawić w takie coś, bo ja zaraz zaaangażowałabym sie emocjonalnie, ale co kto lubi

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • yin246 07.05.19, 10:13
    Uwiera mnie brak spojnosci miedzy tym co sie mowi a tym co sie robi. Co do wrazenia to nie do konca, bo na nic wielkiego nie licze. Jak juz wspominalem, nawet gdyby ona sie dzis zadeklarowala ze chce wrocic to ja wcale taki pewny powrotu bym nie byl.
  • 1matka-polka 07.05.19, 10:17
    "Uwiera mnie brak spojnosci miedzy tym co sie mowi a tym co sie robi."
    To podkręca emocje a w silnych emocjach seks jest lepszy...

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • znowu.to.samo 07.05.19, 13:26
    Wiesz co? Tak czytam i czytam i wnoskuje że ty sie zaangażowałeś, tylko nie chcesz sie przyznać sam przed sobą. Może to poszło za tym że ona była zaangażowana a potem odpuściła? Gdyby była ci obojętna, to zwisałoby ci to kalafiorem co ona robi, nie wnikałbyś w przyczyny tylko cieszyłbyś sie z darmowego seksu

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • yin246 07.05.19, 13:40
    No rzecz jasna ze jestem zaangazowany. Bardzo lubie ta dziewczyne, lubie z nia spedzac czas, ona ma fajne poczucie humoru i w ogole jest super. Zwyczajnie nie jestem zaangazowany tak mocno jak bylem. Koniec koncow rozstanie przepracowalem i z tym nie mam problemu. Ale ona nie jest mi obojetna, zreszta zadna z moich bylych partnerek nie jest mi obojetna... Kazdej zycze jak najlepiej i z kazda pozostaje w dobrych, przyjacielskich stosunkach.

    Generalnie to watek powstal po to zeby zobaczyc opinie na temat JEJ zachowania, bo swoje wlasne zachowania/uczucia/emocje itp to ja znam.
  • znowu.to.samo 07.05.19, 18:57
    No i jaki wniosek wyciągnąłeś z tego wątku???

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • yin246 07.05.19, 19:37
    Zadnego. Poczytalem opinii roznych osob. Niektore bardziej do mnie przemawiaja, niektore do glowy by mi nie przyszly. W kazdym razie za wszystkie dziekuje. Wnioskow zadnych nie bedzie.

    Zycie toczy sie dalej, i pewnie pokaze ktore z opinii byly trafne/trafniejsze
  • 1matka-polka 07.05.19, 09:41
    Ladnie sie tu pare pań przedstawilo, od razu widac jakie sa perdo...przepraszam, wyrafinowane😉

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • kamien.na.dnie 07.05.19, 09:55
    1matka-polka napisała:

    > Ladnie sie tu pare pań przedstawilo, od razu widac jakie sa perdo...przepraszam
    > , wyrafinowane😉

    Podoba mi się sygnaturka smile
  • 1matka-polka 07.05.19, 10:03
    Mozesz sobie skopiować.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • znowu.to.samo 07.05.19, 18:54
    Że są przebiegłe???

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • kamien.na.dnie 08.05.19, 00:19
    Tzn.ta sygnaturka: "Religia powstała..."
  • noemi29 07.05.19, 13:56
    Jestem kobietą, ale też wymiękam uncertain
  • obrus_w_paski 08.05.19, 06:04
    Moja koleżanka jest w identycznej sytuacji- spotykała się kilka miesięcy z facetem, seks fantastyczny, facet nudny jak flaki z olejem. Zerwała znajomość, chodziła na randki przez pol roku, nie poznała nikogo lepszego, potrzebowała seksu, wiec napisała do tamtego, ponieważ wydaje jej się dobrym człowiekiem (w sensie nie wariatem), dobry seks, facet wygledny wiec jakby co to można wyjść z nim na ulice...i tak się bujają jako ff od przeszło roku. Koleżanka w tym czasie chodzi na randki i intensywnie szuka miłości życia. Z panem spotyka się głównie w sypialni i czasem na niedzielnym spacerze jak czuje się bardzo samotna.
  • yin246 08.05.19, 09:45
    Roznica jest taka, ze brazylijka nie jest nudna smile i nie czekala z zaproszeniem na seks pol roku a pare tygodni raptem, no i z tego co wiem nie chodzi na randki i nie szuka.

    Co z tego wyniknie zobaczymy
  • boogiecat 08.05.19, 10:56
    Na pewno zrozumiales, ze nudziarz z przykladu obrusowego, to ty- moim zdaniem to niezly trop, z tym ze niekoniecznie jestes nudziarzem, tylko dziewczyna sie odkochala ale cie lubi i szanuje jako czlowieka i w sumie milo z toba pobyc

    Aha, ja to pisze z autopsji, sama takie cos cwiczylam z fajnym facetem, tylko z tym seksem mi nie pasuje do konca, ze fantastyczny, tzn dla ciebie moze i tak, ale jak jej nie krecisz to dla niej seks jest raczej tylko ok

    No ale moja wersja to tylko jedna z mozliwosci

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • yin246 08.05.19, 13:19
    boogiecat napisała:


    >
    > Aha, ja to pisze z autopsji, sama takie cos cwiczylam z fajnym facetem, tylko z
    > tym seksem mi nie pasuje do konca, ze fantastyczny, tzn dla ciebie moze i tak,
    > ale jak jej nie krecisz to dla niej seks jest raczej tylko ok
    >
    > No ale moja wersja to tylko jedna z mozliwosci
    >

    No klocic sie nie bede ale z tego co obserwuje to fantastyczny jest dla obojga smile

  • boogiecat 08.05.19, 19:35
    No klocic sie zupelnie nie zamierzam, ale rozpatrz mozliwosc, ze jednak jestes latwowierny i idealizujesz sobie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • vre-sna 08.05.19, 18:33
    Gacet nudny, a seks fantastyczny.
    To sie nie klei, w ogole.
  • yin246 08.05.19, 19:13
    Zgaduje ze dla niej nie jestem nudny.
  • kamien.na.dnie 09.05.19, 00:55
    yin246 napisał(a):

    > Zgaduje ze dla niej nie jestem nudny.

    Bo pewnie masz rację. Ta cała znajomość od początku dla dziewczyny - emigrantki, nie była równa - z czego ona sobie zupełnie nie zdawała sprawy. Myślała a raczej wyłączyła myślenie w zupełności, ale lubiła być blisko. Pewnie bezmyślnie zrobiła parę rzeczy, a teraz czuje wstyd, zażenowanie i boi sie...że cała sytuacja jest tak bardzo niekomfortowa, że nie ma jakiegoś dobrego rozwiązania. a jest jakieś?
  • yin246 09.05.19, 10:03
    Nie do konca wiem co masz na mysli gdy mowisz ze znajomosc dla niej nie byla rowna... Ona jest emigrantka, i ja rowniez. Jesli chodzi o bezmyslnosc w poczatkach znajomosci to nie bylo czegos takiego. Fakt, w lozku wyladowalismy dosc szybko, ale nie byl to jakis incydent po pijaku. Mielismy wczesniej dyskusje czy to nie za wczesnie i czy oboje czujemy sie z tym comfortable. Gdy z nia przebywam nie widze wstydu, zazenowania i strachu...raczej watpie zeby sie tak dobrze z tym ukrywala...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka