Dodaj do ulubionych

Odcięcie od smartfona i internetu

08.05.19, 22:00
Mialam dzisiaj ciekawa rozmowę z bliska koleżanka. Mamy dzieci w podobnym wieku wiec mnie to zainteresowało. Otóż ta koleżanka dawno temu skasowała fb, twittera itp. Teraz przerzucila się ze smartfona na starą motorole bez internetu itp.

Uzasadnia to tym, że po pierwsze łatwo się uzależnia i potem np kilka razy dziennie sprawdzała social media na telefonie albo traci czas na przeglądanie stron czy oglądanie seriali. Oraz tym ze nie chce, aby jej dzieci oglądały ja albo jej męża z telefonami w ręku albo gapiacymi się w komputer, że chce dzieciom dać dziecinstwo bez urządzeń i twierdzi ze bez smartfona bardziej z nimi "jest".

Z jednej strony rzeczywiście jakość ich relacji i spędzanie czasu się zmieniło na lepsze, a ona jest jakby spokojniejsza i ma więcej cierpliwości, z drugiej kojarzy mi się to z używaniem świeczek zamiast żarówki i jakimś takim zacofaniem. Ona mówi ze małym dzieciom elektronika w ogóle nie jest potrzebna, że lepiej dla nich jest bawić się lub czytać książki, a obsługę takich urządzeń jeszcze zdążą opanować. Mówi też ze ona sama się zmieniła na lepsze (to akurat rzeczywiście widać po niej).

Z jednej strony podziwiam, sama bym nie potrafila tak się odciac, przeglądam sobie internet jak siedzę na ławce a dzieci się bawią albo w tramwaju, poczekalni itp. Z drugiej sama nie wiem czemu dla dzieci życie bez tableta w domu miałoby być szczegolnie lepsze. Jej mąż to popiera, poza tym nie są ani minimalistami jakimiś czy coś w tym stylu, chodzi im tylko o smartfony itp. Co o tym sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • taki-sobie-nick 08.05.19, 22:27
    Z jednej strony podziwiam, sama bym nie potrafila tak się odciac, przeglądam sobie internet jak siedzę na ławce a dzieci się bawią albo w tramwaju, poczekalni itp.

    A gdybyś nie miała smartfona, to co byś wtedy robiła?


    Owszem, małym dzieciom elektronika w ogóle nie jest potrzebna, a do czego niby?
  • wiktor_bog 08.05.19, 22:31
    Nie jestem zwolennikiem takiego podejścia i też nie rozumiem, dlaczego świat bez smartfona miałby być lepszy. A koleżanka telewizor w domu ma? smile Pewnie tak, a tam dopiero ciągle lecą ogłupiające programy...
    Poza tym uważam, że każdy powinien w jakiś sposób adaptować się do otaczającego go świata i uczyć obsługi urządzeń, które będzie musiał wykorzystywać w życiu codziennym. Bo nie mam wątpliwości, że korzystanie ze smartfona, komputera, tabletu i innych nowoczesnych sprzętów, które pewnie jeszcze nie powstały, będzie chociażby codziennością zawodową.
    Jestem więc ogólnie temu przeciwny. Ale co ja tam wiem tongue_out

    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • grru 08.05.19, 22:45
    Jeśli człowiek po rezygnacji z czegoś czuje się lepiej to znaczy, że dla niego świat bez tej rzeczy jest lepszy. Jak komuś poprawia się po odstawieniu kawy to czemu ma ją pić? Ja smartfon miewam (miewam, bo jak mi się telefon zepsuje to biorę coś tam z zasobów rodziny, co się trafi, teraz się trafił telefon z netem, poprzednio miałam bez netu), telewizor jest tylko dlatego, że chłop się uparł, ogląda np. w tej chwili mecz, czasami jakieś wiadomości obejrzy, ja nie używam.
    A co do uczenia się - jak się urodziłam to nikt nie słyszał o smartfonach i laptopach, a nie mam problemu z używaniem ich w życiu zawodowym. Nie przeszkodziło mi to, że jako maluch nie opanowałam tych czynności.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • mikams75 09.05.19, 09:34
    wystarczy, ze sie nie ma odruchu wlaczania tv w celu brzeczenia w tle.
  • bialeem 09.05.19, 10:48
    Korzystanie z coraz łatwiejszych w obsłudze urządzeń vs siedzenie w nich nonstop - to jest różnica.
    Zdziwiłbyś się jak wielu ludzi nie ma telewizora w domu.
  • wiktor_bog 09.05.19, 18:21
    Mnie nie chodzi o to, że by pozwalać dzieciakom korzystania ze sprzętów nieograniczony, ale pozwalać im się z nimi obywać. Czy nam się to podoba, czy nie, świat stał się uzależniony od wszelkiej formy elektroniki, a my jesteśmy zmuszeni uczyć się jej obsługi w coraz większym zakresie. Udawanie, że smartfony, komputery i tablety nie istnieją i są do niczego niepotrzebne jest zupełnie bezcelowe, bo są coraz bardziej niezbędne. Stały się absolutnie niezbędnym narzędziem pracy i coraz więcej firm wymaga od pracowników umiejętności obsługi tabletu czy smartfona. Dzieci mogą się tego nauczyć później? OK, pewnie że mogą, ale to w wieku dziecięcym są najbardziej chłonne i to wtedy nauczą się tego najszybciej, a co za tym idzie - ich obsługa będzie zdecydowanie bardziej intuicyjna.
    Popatrzcie inaczej: w jaki sposób pokolenie naszych rodziców radzi sobie z obsługą komputera? To, co nam przychodzi intuicyjnie, naszym mamom już niekoniecznie. Po prostu nie obyły się z tego typu urządzeniami i pewnych zaległości już nie nadrobią.
    To tak, jak nauka czytania: dzieciom idzie to błyskawicznie. Dorosłym - niekoniecznie.
    Dlatego sądzę, że całkowite likwidowanie tego typu urządzeń z życia dzieci jest przynajmniej kiepskim pomysłem. Świat wygląda tak, a nie inaczej i zawracanie kijem Wisły nic nie da.
    Jestem więc za udostępnianiem, ale oczywiście pod kontrolą.
    A to, że my obsługujemy smartfona, czego nauczyliśmy się jako dorośli - cóż, nauczyliśmy się w ograniczonym stopniu. Bo o ile dzwonienie i przeglądanie internetu jest proste, tak synchronizowanie z kontem, tethering, synchronizowanie z domową siecią wi-fi i łączenie urządzeń przez bluetooth to wcale nie jest już tak powszechnie nauczone. A będzie z czasem niezbędne coraz bardziej smile
    Takie mam stanowisko big_grin


    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • grru 09.05.19, 23:03
    Daj spokój, mój sześćdziesięcioparoletni ojciec dostał smartfona niedawno i normalnie używa: maila obsługuje, jakieś apki, relacje meczowe śledzi itp. wszystko sobie pokonfigurował. Przecież te urządzenia są projektowane dla za przeproszeniem idioty.
    Zresztą nie znam nikogo, kto planuje do osiemnastki chować przed potomstwem elektronikę. Raczej chodzi o pierwsze lata życia. A czterolatkowi doprawdy smartfon nie jest do niczego potrzebny.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • mikams75 10.05.19, 01:01
    bez sensu jest porownywac zdolnosc przyswajania wiedzy przez emeryta do mozliwosci nastolatkow.
  • grru 08.05.19, 22:42
    Mnie internet w telefonie nie jest potrzebny. W poprzednim nie miałam, w obecnym mam i tak praktycznie nie korzystam. Nie przeglądam żadnych stron itp. Miałabym na siłę to zmieniać, żeby nie być zacofana??? Przecież to jakaś bzdura! Tabletu też nie mam, bo mi niepotrzebny. Mam laptop i Kindle - kupuję sprzęty, których potrzebuję, mam w nosie ewentualne "zacofanie".
    Inna sprawa, że ogólnie mam dość minimalistyczne podejście do życia.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • hungaria 08.05.19, 22:48
    Nie mogę przeprowadzić takiej akcji, bo muszę mieć dostęp do maila przez cały czas.
    A bardzo bym chciała - nie używam mediów społecznościowych, ale i tak widzę, że po latach częstego przerzucania rzeczy na ekraniku (głównie maile i prasa) mam problemy z koncentracją i pamięć jakby gorsza. Czytanie w papierze czy chocby gapienie się w okno autobusu sam na sam ze swoimi myslami angazuje umysł w inny, chyba jednak lepszy sposób.
  • 35wcieniu 09.05.19, 09:05
    Dziecku faktycznie na nic elektronika niepotrzebna.
    Dorosłemu smartfon się owszem, przydaje - mnie np. do znalezienia rozkladu jazdy autobusu, którym zwykle nie jeżdżę, albo znalezienia jakiegoś numeru, który mi jest nagle potrzebny, tego typu sprawy. Poza tym to w większości faktycznie zjadacz czasu i tyle. (Pomijam oczywiście jak ktoś musi korzystać w celach zawodowych).
    Nie trzeba być minimalistą żeby to zauważyć.
  • mikams75 09.05.19, 09:39
    tak, malym dzieciom elektronika nie jest potrzebna a jak beda starsze i im bedzie potrzebna to w moment sie naucza obslugi.
    Elektronika to czesto zlodziej czasu i tez sie zlapalam na tym, ze np. mam mniej czasu na czytanie ksiazek, bo wlasnie tak czekajac gdzies zagladam do netu, kiedys nosilam ksiazke ze soba. Ostatnio tez zaczelam nosic ksiazke, ale jakos tak latwiej mi siegnac po telefon.
  • jehanette 09.05.19, 09:50
    Moje dziecko ma 7 lat i nie używa urządzeń typu smartfon czy tablet. Owszem, umie włączyć aparat foto i robić zdjęcia smartfonem, umie obsłużyć nasze konto na Netflixie czy Tidalu, czasem z tatą gra w grę na laptopie, miala też fazę na zadania z Matzoo, wie że sprawdzamy różne rzeczy w Internecie czy kupujemy przez neta - przy zakupach ubraniowych zresztą sama wybiera. Grywa też u babci na smartfonie (co dzieje się u babci, zostaje u babciwink ). Nie jest więc odcięta od elektroniki i internetu, ale póki co nie widzę potrzeby by dawać jej tablet czy smartfon - pewnie dostanie jakiś telefon, nie wiem jeszcze jaki, jak zacznie sama wracać ze szkoły. Teraz nie wiem do czego miałaby go używać. Wolę żeby "traciła czas" na czytanie komiksów i zabawę lalkami, a nie na elektronikę wink

    Sama nie odcięłabym się od smartfona, bo poza traceniem czasu na przeglądanie walla na FB używam go do robienia zakupów on-line, komunikacji na Messengerze, zamawiania taksówek, wypożyczania rowerów miejskich, sprawdzania Librusa, na wakacjach rezerwowałam hotel, Airbnb, kupowałam bilety... w zasadzie komputer wykorzystuję w pracy i do oglądania seriali w domu, a wszystkie użytkowe rzeczy robię przez smartfona. Ale od czasu do czasu robię, bądź robimy sobie z mężem wspólnie detoks od social media, nie zaglądamy na "głupoty" i dobrze nam to robi.

    --
    Error 404
  • bywalec.hoteli 09.05.19, 10:27
    Myślę, że dobrze robi smile Smartfony kradną nam życie.

    --
    wiosenna sygnaturka
  • bialeem 09.05.19, 10:46
    Całkowite odcięcie w moim przypadku nie ma sensu, bo na telefonie min pracuję i dzięki temu mogę fizycznie w pracy spędzać mniej czasu. Natomiast polecam odinstalowanie takich czasozjadaczy jak fb czy twitter. Przeglądanie tych feedów kompletnie nic nie daje. Można najwyżej wiadomości poczytać w jakimś serwisie (chociaż ostatnio nie ma nic ciekawego). Na siedzenie na ławce polecam książkę - czy to papierową, czy kindlową.
  • alicia033 09.05.19, 11:09
    koleżanka ma rację.
  • alicia033 09.05.19, 11:12
    businessinsider.com.pl/lifestyle/jennifer-gates-najstarsza-corka-billa-gatesa-kim-jest/7klpr13

    wiele osób, związanych zawodowo z branżą komputerową ma takie samo podejście do używania internetu przez dzieci (zwłaszcza wlasnesmile).
  • czarna_kita 09.05.19, 11:41
    We wszystkim potrzebny jest umiar. A przegięcie w jedną jak i w drugą stronę na dobre nie wyjdzie.
  • alicia033 09.05.19, 11:47
    bo?
    Zwracam uwagę, że spora część z tu piszących weszła w dorosłe życie przed rokiem 2000, czyli z internetem miała zerowy kontakt, a z komputerami jako takimi - sporadyczny. I przynajmniej wiemy, że poza siecią TEŻ jest życie.

  • kiijaneczka 09.05.19, 11:46
    Bo małym dzieciom nie jest potrzebna, ja się z tym zgadzam i jak widzę te 5-latki ze smartfonami (pewnie rodziców smile) w ręku to trochę mnie to przeraża. Z drugiej strony dla dorosłego to jest jednak wyzwanie, odciąć się po pierwsze od mediów społecznościowych, po drugie od wszystkich aplikacji usprawniających życie.
  • taki-sobie-nick 09.05.19, 21:14
    kiijaneczka napisał(a):

    > Bo małym dzieciom nie jest potrzebna, ja się z tym zgadzam i jak widzę te 5-lat
    > ki ze smartfonami (pewnie rodziców smile) w ręku to trochę mnie to przeraża. Z dru
    > giej strony dla dorosłego to jest jednak wyzwanie, odciąć się po pierwsze od me
    > diów społecznościowych, po drugie od wszystkich aplikacji usprawniających życie
    > .
    Cynicznie powiem, że zawsze można w razie potrzeby zaczepić obcą osobę ze smartfonem (i życie społeczne przy okazji kwitnie).

  • taki-sobie-nick 09.05.19, 21:15
    kiijaneczka napisał(a):

    > Bo małym dzieciom nie jest potrzebna, ja się z tym zgadzam i jak widzę te 5-lat
    > ki ze smartfonami (pewnie rodziców smile) w ręku to trochę mnie to przeraża. Z dru
    > giej strony dla dorosłego to jest jednak wyzwanie, odciąć się po pierwsze od me
    > diów społecznościowych, po drugie od wszystkich aplikacji usprawniających życie
    > .

    Jakie masz apki usprawniające życie? Ciekawa jestem, co o nich sądzę. tongue_out
  • aaa-aaa-pl 09.05.19, 21:22
    W autobusach często spottkam maluchy poniżej roku( w wózku) z telefonem w łapce.
  • taki-sobie-nick 09.05.19, 22:38
    Biedne dzieci. W tym wieku należy poznawać otoczenie.
  • bo_ob 09.05.19, 11:51
    Nie mam smartfona, mam telefon bez Internetu oraz laptop. W zupełności wystarcza.

  • 35wcieniu 09.05.19, 11:55
    A możesz (albo ktoś inny?) polecić jakiś prosty telefon ale z w miarę dobrym aparatem? W miarę dobrym w sensie nie że super jakość zdjęć, no ale tez nie taki żeby piksele oglądać.
    Chcę kupić mamie, powiedziała że smartfonu nie dotknie bo nie umie i nie chce.
  • bo_ob 09.05.19, 12:38
    Mam myPhone 3320 z aparatem www.myphone.pl/product/myphone-3320/ , ma wszystko co trzeba, jest wygodny, lekki i bardzo wytrzymały smile
  • kosmos_pierzasty 09.05.19, 13:59
    Sądzimy, że koleżanka jest mądra, a Twoje zdziwienie nieco zaskakujące, ale ok - każdy robi jak uważa. Szefowie tego całego elektronicznego bajzlu, ci z Doliny Krzemowej, też swoim dzieciom narzucają drakońskie ograniczenia. Zapewne nie bez powodu. Oni najlepiej wiedzą, do jakich manipulacji się uciekają, by uzależnić jak najwięcej ludzi od swoich produktów.
  • kosmos_pierzasty 09.05.19, 14:07
    Aha, i słowo "uzależnienie" to nie jest tu metafora. Tym zajmują się specjaliści.
  • kj-78 09.05.19, 22:49
    Ja uzywam smartfona i komputera, ale bardzo uwazam, zeby nie gapic sie w ekran przy dzieciach, jesli nie mam waznego powodu. Tyle sie mowi, ze dzieci i mlodziez nie umieja rozmawiac, ze kazde siedzi z nosem w swoim telefonie. Ale to my, dorosli dajemy im przyklad od najmlodszych lat. Daltego ja nigdy siedziac na lawce na placu zabaw, z dziecmi w poczekalni gdzies, w tramwaju ani na wlasnej kanapie, jesli bawia sie w poblizu, nie przegladam telefonu. Moge przeczytac ksiazke, poobserwowac otoczenie, planowac w glowie cos do pracy.

    Ostatnio pojechalam z corka na konie. Ona jezdzi, ja chodze i patrze (piekne laki, male kotki, duzo koni), a piecioro innych rodzicow siedzi na lawce i KAZDY patrzy w telefon. Rownie smutny widok co malolaty na lawce wparzone w ekraniki… Wiec tak, zmuszam sie do oderwania od elektroniki, w duzym stopniu z powodu dzieci. FB moze poczekac, az dzieci pojda spac. Forum wylacznie po 21 big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.