Dodaj do ulubionych

Żal Wam kłócących sie ( starych) rodziców?

10.05.19, 12:11
Wtrącacie się żeby łagodzić spory, udaje Wam się zachować bezstronność? Małżeństwo z półwiecznym stażem , mentalnie kompletnie moim zdaniem niedobrane, niespełnione oczekiwania (głównie materialne) manifestowane przez jedną ze stron (która nie pracowała tylko się " poświęciła dziecią"smile) Gwoli ścisłości - brak jakiejkolwiek przemocy fizycznej i alkoholu za to wieczne porównywanie do lepiej "ustawionego" rodzeństwa. Progenitura wyszła na ludzi, ale przez całe życie nasłuchała się awantur i stara się ( bardzo ) nie powielać wzorców. Tyle, że rodzice już mocno schorowani ( co pewnie nasila złość i frustracje ) a bardziej mobilna i sprawna połówka ogarniająca zakupy czy tematy lekarskie ma po prostu dość takiego wiecznego wypominania i pretensji. I przychodzi ważna (bardzo) uroczystość u wnuków, a tu znowu krzywe kluchy u dziadków i oświadczenie na kilka dni przed imprezą , że nie wiadomo czy pojawią się na uroczystości. Jak można nie mieć skrupułów i przez całe życie obarczać problemami niekompatybilności małżeńskiej najpierw własne dzieci a potem jeszcze wnuki. Próby rozjemcze spełzają na niczym, bo "prowodyr" wszystko odbiera jak atak na siebie i wiecznie oczekuje przepraszania , proszenia i ogólnego przyznania mu we wszystkim racji. Smutne to, jak niektórzy ludzie u schyłku życia nie mają już zdrowia, ale maja siłę, żeby roztaczać wokół siebie tyle niedobrej energii. Żal mi i jednej i drugiej strony ale kurcze , z perspektywy minionych lat i własnych doświadczeń nie umiem być bezstronna i udawać że nie widzę braku przyzwoitości u jednej ze stron. No i sama przy okazji staję się stroną konfliktu...
Edytor zaawansowany
  • berber_rock 10.05.19, 12:23
    Żal Wam kłócących sie ( starych) rodziców?
    _ nie wchodzac w szczegoly opisywanego tego lub innego kejsu: nie zal zupelnie. W koncu nikt ich nigdy pod lufa nie trzymal. Mieli pol wieku, zeby: rozstac sie, pojsc na terapie, wypracowac kompromis, inne (niepotrzebne skreslic).

    maja to na wlasne zyczenie i z wlasnego wyboru (np. moze alternatywa jest duzo gorsza, nie wiem ...).
  • znowu.to.samo 10.05.19, 13:10
    Jak pobożni katolicy to mogli tkwić w tym bez względu na wszyatko, bardziej mając na uwadze to " co ludzie powiedzą"

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • aqua48 10.05.19, 12:25
    Najlepiej nie wtrącać się, nie robić za rozjemcę, nie zajmować stanowiska, ani nie opowiadać się po którejkolwiek stronie. W razie awantur, wymówek, żalów itp po prostu mówić, że nie będzie się tego słuchać, bo potem cały dzień jest zepsuty, a informację że nie wiadomo czy pojawią się na uroczystości skwitować, że jeśli mają przyjść skłóceni albo skwaszeni to lepiej żeby rzeczywiście zostali w domu. Innymi słowy wypisać się z uczestnictwa w grach i zabawach starszego państwa.
  • chatgris01 10.05.19, 12:30
    100/100

    Skoro od pół wieku tak robią, to widać lubią.
  • asfiksja 10.05.19, 12:28
    Kobiety, które nie pracowały, a tylko ogarniały dom i dzieci bardzo słabo się starzeją, moim zdaniem. Jeśli jeszcze dochodzi niesprawność transportowa, nieogarnięcie urzędowo-medyczne w powiązaniu z usposobieniem do pretensji i roszczeń to jest dramat.
    Ale wzięcie odpowiedzialności za swoje własne szczęście jest trudne, tego trzeba się uczyć w młodości, jak się nie ma dobrych wzorców to bardzo trudne. Kobiety częściej przybierają niemądrą postawę "spraw, żebym była szczęśliwa".
  • heca7 10.05.19, 12:33
    Na podstawie własnych rodziców stwierdzam, że te, które pracowały mają podobnie uncertain Dopiero od niedawna udaje mi się dystansować od toksycznych zapędów , cyrków , fochów i szantaży matki.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • pade 10.05.19, 13:06
    To nie ma nic wspólnego z pracowaniem bądź nie.
    To są braki emocjonalne, które z wiekiem się nasilają.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wenecja8 10.05.19, 12:30
    Nie wtrącać się, a już na pewno nie godzić.
    Zapowiedzieć że jak mają kwasić na imprezie wnuka to niech nie przychodzą.
    Przede wszystkim pogodzić się że są jacy są i się nie zmienią.
  • koronka2012 10.05.19, 12:31
    Scenariusz mi bliski, choć powody inne to stałe napięcie między rodzicami powoduje, że odrzuca nas od kontaktu. Osobno jestem w stanie ich znieść, jak są razem - wytrzymuję max godzinę. Święta są mordęgą, zwijamy się zaraz po posiłku.
    Pacyfikujemy matkę (bo to ona jest "agresorem") doraźnie, ale nie pomaga to na stałe. Nawet jeśli bardzo się stara, to coś wisi w powietrzu. Nie wyleczę jej kompleksów i zgorzknienia, odcinam się.
  • kyrelime 10.05.19, 12:39
    Absolutnie sie nie wtrącać. Oni tego wlasnie oczekują- uwagi! Są dorośli, zapraszacie ich na uroczystość i jesli zdecyduja sie przyjść to chyba sami rozumieją, że powinni zachowywac sie kulturalnie. Wiem, że to niełatwe. Ale angażując sie w to jakkolwiek podsycasz konflikt tak naprawdę, bo dajesz im uwagę i niejako zachecasz do przedstawiania swoich racji i wylewania swoich żalów w twojej obecności. Łatwe to nie będzie, ale może pomysl o tym, że całe lata wysluchiwania o ich konfliktach nie przyniosło rezultatu. Może więc pora na eksperyment pt."olewka" czy też: jesteście dorośli, więc swoje konflikty rozwiazujcie sami.
  • znowu.to.samo 10.05.19, 12:56
    Oj znam. Teściów. Teść powinien zostać wyświęcony w niebie za to, że wytrzymał z teściową. Święty człowiek.
    Wiecznie naburmuszona, niezadowolona, wiecznie narzekająca i porównująca się do wszystkich dookoła.
    Czasem miałam na końcu języka, po co wyszła za teścia skoro on i jego rodzina są be, a ona i jej rodzina wszyscy cacy. Nawet alkoholicy. A teść to był cichy, spokojny, bezkonfliktowy człowiek bez nałogów i innych przywar.
    Po jego śmierci została sama bo jedyny syn, mieszkający daleko nie chce słyszeć żeby wziąć ją do siebie. Zaraz próbowałaby nas kontrolować i organizować nam życie tak samo jak kontrolowała teścia. Nieraz nieproszona potrafi się wtrącać i wydzwaniać po ludziach w naszych sprawach, ja nawet nieraz nic mężowi o tym nie mówie bo on zaraz szału dostaje.Doglądajce wujostwo też widze że ma jej już dosyć


    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 21mada 10.05.19, 13:05
    > krzywe kluchy u dziadków i oświadczenie na kilka dni przed imprezą , że nie wiadomo czy pojawią się na uroczystości.

    No i? W czym problem?
  • fawiarina 10.05.19, 13:11
    Moi rodzice też się fatalnie kłócą. Zakładam, że to są sprawy między nimi. Nie zgadzam się na wyciąganie mnie w ich spory, więc podkreślam, że jak będą się przy mnie kłócić, to ja wychodzę. Wolę wtedy rozmawiać z każdym z osobna.
  • hanusinamama 10.05.19, 13:12
    U mnie tak jest. Dziadkowie tez obchodzili jakis czas temu 50 rocznice slubu. Całe zycie sie żarli i obrażali. Mama (ich córka) mwoi ze nie pamieta aby było inaczej. Nie rozwiedli sie bo są katolikami. Dla mnie są pieknym dowodem jak to moze życie zmarnować.
  • nenia1 10.05.19, 14:52
    hanusinamama napisała:

    > U mnie tak jest. Dziadkowie tez obchodzili jakis czas temu 50 rocznice slubu. C
    > ałe zycie sie żarli i obrażali. Mama (ich córka) mwoi ze nie pamieta aby było i
    > naczej. Nie rozwiedli sie bo są katolikami.

    Zwykła wymówka, taka sama jak brak rozwodu, ze względu na "dobro dzieci".
  • boogiecat 10.05.19, 13:17
    Mysle, ze ci starzy rodzice tak funkcjonuja bo nie potrafia inaczej, nie wiem czy tak lubia- moze to jakas masochistyczna przyjemnosc- tak czy inaczej nie zrobili nic albo niewiele, zeby to sie zmienilo, wiec jestem zdania ze niech sie w tym sami babraja, bo i tak juz cale zycie gnebili dzieci tym postepowaniem

    a zal pewnie by mi ich bylo, zwyczajnie po ludzku, tak jak zal mi obcych ludzi niszczacych sobie zycie na wlasne zyczenie, jak o nich pomysle

    ale w tej sytuacji trzeba myslec o sobie i nie dac sie w to nieustannie wciagac, myslec tez o wlasnych dzieciach, zal wogole nie wyklucza bronienia wlasnych granic i nie mieszania sie, powodzenia

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • hanusinamama 10.05.19, 13:30
    Jak czytam zazwyczaj agresorem jest żona. U mnie tez babcia wiecznie czepiająca sie dziadka, nabijająca sie z jego wykształcenia (dziadek po prawie babcia tylko ze skonczoną podstawówką), z jego pracy (miał wysokie stanowisko w urzędzie wojewódzkim, babcia pracowała na taśmie ale krótko, potem nie pracowała), smieje sie z jego zainteresowan (dziadek kocha ksiązki historyczne babcia nic nie czyta). W sumie to nie wiem jak oni sie dobrali. Babcia raczej prosta, mało wykształcona, mało interesująca sie światem. Dziadek przeciwieństwo. Dodam ze wszystko co maja ( a zyli zawsze na wyskim poziomie) maja z pracowitosci dziadka. Babcia nie była umęczona domem, bo dzieci miały sie zajmować soba same plus domem, dziadek dom tez ograniał.
  • ravny 10.05.19, 13:35
    prosperitybyrenata.com/poznaj-5-rodzajow-emocjonalnych-wampirow-pokonaj-wdziekiem/
  • ravny 10.05.19, 13:37
    zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105806,17069297,Triangulacja__czyli_troje_w_konflikcie_dwojga.html
  • ravny 10.05.19, 13:38
    mojedwieglowy.pl/triangulacja-forma-manipulacji/
  • boo-boo 10.05.19, 13:40
    Nie wiem. Moi się nie kłócą. Potrafią zrobić wymianę zdań ostrzejszą ale kłótnią tego nazwać nie można.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • ravny 10.05.19, 13:42
    forum.gazeta.pl/forum/w,898,140830739,140830739,Jak_nie_dac_sie_wciagac_w_konflikt_miedzy_rodzicam.html
  • ravny 10.05.19, 13:50
    Więc tak - każda twoja uwaga lub emocja uwiązana do konfliktu rodzicow przedłuża ich chory układ. To co oni robią to przemoc emocjonalna. Duzo gorsza niż fizyczna.
    Od takich osób trzeba się trzymać z daleka, bo przeróżnymi manipulacjami i szantażami będą chcieć wciągać innych w swój syf.
    Ucinać krótko "to twój wybór" i nie zajmowac się wcale ani nie stawac po żadnej ze stron. Dać namiar na psychologa albo telefon do Ośrodka interwencji kryzysowej - niech sobie sami zadzwonią i przegadają problemy.
    A w kwestii wnuków być stanowczym "jak macie się kłócić to faktycznie lepiej nie przychodźcie wcale". "jak ci tak źle to się rozwiedź".
    Zostawić ich syf im samym do rozwiązania, choćby jęczeli jacy poszkodowani "przez tą drugą". Nie pozwolić by syfem zarazili kolejne i kolejne pokolenia.
    Jedyne w czym wspierać to w dotarciu do psychiatry/terapeuty.

    I być świadomym, że jak zabraknie męza to osoba wypominająca znajdzie sobie kolejną osobę w najbliższym kręgu na którą będzie napier.alać i wylewać jad nienawiści.
  • wenecja8 10.05.19, 14:39
    Zgadzam się, o manipulacji wyraźnie świadczy fragment "oświadczenie na kilka dni przed imprezą , że nie wiadomo czy pojawią się na uroczystości."
    - po co to anonsowanie? Już nawet na imprezie wnuka chcą skupić na sobie uwagę dziecka.
  • mrs.solis 10.05.19, 14:08
    Nie zal mi. Jestem zla , ze musialam sie urodzic w zwiazku takich ludzi. Jak ich odwiedzam i robi sie miedzy nimi "goraco" to wychodze. Nie moje malpy nie moj cyrk.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • mama-ola 10.05.19, 14:49
    No pewnie że żal.
  • aerra 10.05.19, 14:56
    Dziadkowie mojego męża tak mieli, tyle że oni tego nie wynosili do wnuków i dzieci. Dzieci co prawda wiedziały, bo ciężko nie wiedzieć, jak się u rodziców bywa często (czy to z pomocą, czy towarzysko), ale na zewnątrz oboje udawali, że są przykładnym małżeństwem. Średnio skutecznie, tym niemniej o mediacji i byciu stroną przez dzieci i wnuki nie było mowy.
  • bywalec.hoteli 10.05.19, 16:27
    nie żal

    --
    "Jakiej biedzie synuś? Podczas komuny dostawaliśmy paczki z Rajchu, nie wiedziałeś? Na biedę na Opolszczyźnie nikt więc nie narzekał, Pewex w Opolu był zawszy pełny kupujących" snakelilith

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.