Dodaj do ulubionych

"Sharp objects" - pytanie do osób "po seansie"

10.05.19, 19:46

Obejrzałam w końcu "Sharp objects" ( w polskiej wersji "Ostre przedmioty") - kolejna produkcję spod ręki HBO, podobną do "Wielkich klamstewek", tutaj z Amy Adams w roli głównej.

Wiem, ze to nie jest znowu taki nowy serial, ale jestem ciekawa jak wam się on podobał (mi sie podobal) i jak go oceniacie w porównaniu z "Klamstewkami".

Kto nie oglądał, nie powinien czytac tego, co jest poniżej 😉

A zasadnicze pytanie brzmi - jak szybko doszlyscie do tego kto stoi za morderstwami tych dziewczynek? Czy bralyscie pod uwagę, ze za zbrodnię jest odpowiedzialna osoba, wymieniona zupełnie "at the end" (wliczając to "migawki" przy napisach końcowych)?

Czy ktoś przeczytal może książkę, na podstawie której został nakręcony ten serial? Polecacie/odradzacie? 😛

--
"Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
Edytor zaawansowany
  • ira_08 10.05.19, 19:54
    Podejrzewałam matkę, cały czas. W Kłamstewkach nie wiadomo było co się stanie, więc nie podejrzewałam nikogo o nic wink
  • nolus 10.05.19, 20:08
    ira_08 napisała:

    > Podejrzewałam matkę, cały czas. W Kłamstewkach nie wiadomo było co się stanie,
    > więc nie podejrzewałam nikogo o nic wink

    A ja od samego początku podejrzewałam "te druga".Od samego początku widzialam ja jako te zła, patologiczna osobowość.Ta nieprzyjemna, nieladna twarz z dziwnym grymasem - od razu coś w głowie kazało mi kierować podejrzenia w tym kierunku.Te "migawki" na napisach końcowych to był hardkor.

    To już drugi taki serial na mojej obecnej playliscie, w którym "winna" calemu zlu jest taka właśnie bohaterka 😑


    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • bi_scotti 10.05.19, 20:41
    Tez wlasciwie od poczatku podejrzewalam matke, bo tak sie fajnie wpisywala w schemat. Poza tym nie bardzo wiedzialam who else it could be ... Od poczatku wiadomo, ze nie facet (a jak nie facet, to tylko kobieta big_grin), ze ktos kto byl dorosly te lata temu wstecz ergo ... only mummy, eh. Ale to mi wcale nie zepsulo ogladania smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • manon.lescaut4 10.05.19, 20:46
    Typowałam matkę, młodej nie znosiłam, ale jej nie podejrzewałam.
    A tak na marginesie, to wiem ze Kłamstewka i Objects łączy osoba reżysera, ale te dwie produkcje są wg mnie kompletnie różne. Tez jestem świeżo po seansie- wczoraj skończyłam i jestem w szoku ilością bardzo nieprzyjemnych dla oka scen.
  • nolus 10.05.19, 21:56
    manon.lescaut4 napisał(a):

    > Typowałam matkę, młodej nie znosiłam, ale jej nie podejrzewałam.
    > A tak na marginesie, to wiem Kłamstewka i Objects łączy osoba reżysera, ale
    > te dwie produkcje są wg mnie kompletnie różne. Tez jestem świeżo po seansie

    Dzięki za info - coś mi tam brzeczalo w glowie, ze niby to ten sam twórca, ale nie miałam pewności.Teraz sprawdziłam tego reżysera na Filmwebie i jestem przyjemnie zaskoczona, bo okazało się, ze nakręcił też jeden z najfajniejszych filmów na przestrzeni ostatnich kilku lat - a chodzi o "Witaj w klubie (Dallas Buyers club)", z oscarowymi rolami Matthew McConaughey'ego i Jareda Leto. Świetny film i też zupełnie odmienny od seriali, ae w sumie to chyba nie ma sensu porównywać formy serialowej do filmu - raz ze kazda z tych form rządzi się swoimi prawami, dwa - reżyser wiadomo, ze zwykle ma jakiś swój styl, ale musi dostosować dzieło filmowe do wymogów stacji/producenckiej stajni, a tutaj wszystko wychodzi spod reki HBO. Więc ja widzę pewne podobieństwa między "Wielkimi klamstewkami" a "Ostrymi przedmiotami" ☺ - podobne ujęcia, podobny sposób opowiadania historii.Tutaj bardzo podobał mi się klimat małego amerykanskiego miasta/miasteczka - bardziej niż życie luksusowych żon w Kalifornii, jak w "Big Little Lies".Te produkcje siła rzeczy muszą się różnić, ponieważ powstały na podstawie różnych scenariuszy - w obu przypadkach książek dwóch różnych autorek.

    Zorientowałam się jeszcze, ze w tym tygodniu obejrzałam kolejny film tego twórcy - "Dziką drogę" z Reese Witherspoon i Laura Dern (sprawdzona obsada z "Klamstewek").Teraz już rozumiem dlaczego ten film tak mi się spodobał ☺

    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • manon.lescaut4 12.05.19, 17:43
    No wychodzi na to ze Jean Marc Vallée mi również podchodzi, o tym filmie o którym wspominasz pod koniec, nie słyszałam, ale na pewno się zainteresuje, bardzo lubię Reese Witherspoon, a Laura Dern to już w ogóle klasa sama w sobie i gwarancja jakości (toz to Diane!smile)
    Klimat tego małego, zapomnianego przez Boga miasteczka jest oddany wyśmienicie, to prawda. Prawie czuć zapach potu i świńskiego chlewikasmile Ja podziwiam, ze odważyli się uczynić główna bohaterka antybohaterke wręcz. W przeciwieństwie do pan z Big Little Lies to nie jest kobieta z problemami wysokofunkcjonujaca, zadbana, elegancka, może odrobine za często popijająca czerwone wino w swoim eleganckim, nowoczesnym domu. Tutaj bohaterka to prawdziwa alkoholiczka zmierzająca w stronę lumpiary, z poważnymi zaburzeniami psychicznym. Naprawdę miło się ogląda zakończenie (do pewnego momentu...), gdzie widać, ze wychodzi na prosta.
  • miss_fahrenheit 10.05.19, 20:51
    Prawdę mówiąc podejrzewałam tę młodą, siostrę głównej bohaterki. Matkę uważałam za patologiczną, ale w pierwszej kolejności uznałam, że to jednak siostra.
  • joasia33 11.05.19, 18:19
    Ja tak samo. Serial obejrzałam juz jakiś czas temu, wciągnął mnie tym mrocznym, lepkim klimatem. Teraz nabyłam książkę i końcówka miażdży bardziej, niż w serialu.

    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,joasia33.html
  • nolus 12.05.19, 02:05
    miss_fahrenheit napisała:

    > Prawdę mówiąc podejrzewałam tę młodą, siostrę głównej bohaterki. Matkę uważałam
    > za patologiczną, ale w pierwszej kolejności uznałam, że to jednak siostra.

    Tak jak pisałam już wcześniej,ta mloda od poczatku mi sie nie podobała - ten nieszczery wyraz twarzy, cały czas była dla mnie "na cenzurowanym".Potem jak grała w tym przedstawieniu w tej białej sukni moje podejrzenia były tylko coraz większe i większe.

    Ostatni odcinek był strasznie creepy.Cała ta akcja w domu ze slaniajacymi się siostrami, niech to się wreszcie skończy.Ale i tak oczywiście patrzyłam na młodą i tylko czekałam aż z czymś wypali.A potem jak aresztowali matkę i ta trafiła do więzienia trudno się było nie domyślać, ze coś zostało jeszcze "na deser".W ogóle ładnie to zostało przedstawione - w sensie : oddanie charakteru postaci w tym ostatnim odcinku. Ta scena z odkryciem z czego jest "podloga" w domku dla lalek prawie przyprawila mnie o wymioty.



    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • mrs.solis 12.05.19, 05:28
    Film mi sie bardzo podobal,zreszta oba mi sie podobaly. Prawde powiedziawszy podejrzewalam matke. Nie wpadlam na to, ze to mloda, choc po tym ile ogladam kryminalnych dokumentow, az wstyd, ze na to nie wpadlam.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • grey_delphinum 12.05.19, 08:21
    W czasie "majówki" po raz pierwszy obejrzałam serial "Ostre przedmioty". Przeczytałam też obie książki Gillian Flynn ("Ostre przedmioty" i "Zaginioną dziewczynę") i odświeżyłam sobie film z R. Pike i B. Affleckiem, czyli "Zaginioną... ".

    Książki generalnie polecam, fajnie "dopowiadają" pewne sytuacje i emocje pokazane w ekranizacjach, choć film "Zaginiona..." to prawie kalka z powieści, a serial "Ostre..." trochę się różni od pierwowzoru literackiego (zdecydowanie na korzyść książki, bo serial ma dłużyzny).

    Jeśli chodzi o sprawcę mordu w "Ostrych...." , to dość szybko przestałam podejrzewać matkę (byłoby to zbyt oczywiste, tym bardziej, że odgadłam u niej zespół Munchhausena) i obstawiałam młodszą siostrę, ale nie mogłam odgadnąć motywu. Scena z zębami w domku mną wstrząsnęła.


  • troompka 12.05.19, 11:33
    Najpierw przeczytalam książkę....kilka lat temu i ucieszylam się na serial ale wg mnie nie do końca oddał atmosferę książki. Polecam też druga książkę tej autorki. Lubię taka tematykę ale zdecydowanie lepiej się to czyta niż ogląda. Nie pasowała mi glowna bohaterka za to matkę dobrami idealnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.