Dodaj do ulubionych

Wniosek do MEN o kontrole w szkolach

10.05.19, 20:49
Rzecznik Praw Dziecka ma rację, tylko jak to wyjdzie w praktyce?
wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Tragedia-w-szkole.-Uczen-zabil-kolege.-RPD-wnioskuje-o-kontrole-w-szkolach
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 10.05.19, 20:57
    Powinno zostać skrupulatnie sprawdzone, dlaczego dzieci z orzeczeniem nauczania indywidualnego z powodu zaburzeń zachowania i agresji, przebywają w szkole masowej bez ścisłego nadzoru i mają kontakt z innymi dziećmi.
  • double-facepalm 10.05.19, 21:05
    To tez, masz calkowita rację. Jak znam życie w krzywym pisowskim zwierciadle,to raczej pójdzie w kierunku totalnej izolacji wszystkich uczniów z jakimikolwiek niepelnosprawnościami.

    *Teraz cytuję z innego zrodla wypowiedz rzecznika: "Każda szkoła powinna być dokładnie sprawdzona, czy bezpieczeństwo uczniów, naszych dzieci, jest zapewnione, czy nauczyciele wypełniają swoje obowiązki w tym zakresie, czy szkoła – budynek wewnątrz i na zewnątrz – jest odpowiednio monitorowana. A także, czy osoby pilnujące bezpieczeństwa w placówkach oświatowych mają odpowiednie przygotowanie i uprawnienia – powiedział Mikołaj Pawlak.

    - Najważniejszym obowiązkiem organów prowadzących placówki oświatowe jest przywrócenie zaufania do polskiej szkoły tak, aby rodzice, wysyłając do niej swoje dzieci, mieli pewność, że są one chronione w najwyższym możliwym stopniu - dodał rzecznik."

    Czyli wozne 55+ "z grupą inwalidzką" albo emerytowani ochroniarze będą kontrolować uczniow, czy jak?
  • beneficia 10.05.19, 21:20
    Proszę Cię, koleżanka pracowała w rejonowym gimnazjum w nieciekawej dzielnicy.
    Zrezygnowała z tej szkoły bo zwyczajnie się bała. Połowa rodzin miała albo kuratora albo rodzica w więzieniu. Nastolatki z nożem widywala nie raz.
    Taki rejon, co zrobisz?
  • grru 11.05.19, 15:08
    Jak to co? Kupisz nóż i paralizator wink Miałam praktyki nauczycielskie w takim gimnazjum. interesujące doświadczenie...

    --
    Nadal jem gluten smile
  • lauren6 11.05.19, 14:13
    Proste: w Warszawie brakuje nauczycieli wspomagających, tak samo jak matematyków czy anglistów. Pedagogom specjalnym nie chce się uzerać z agresywnymi dzieciakami za 2000 zł miesięcznie, skoro bardzo łatwo mogą znaleźć pracę jako terapeuci dzieciaków dużo mniej zaburzonych. Podziękuj partii rządzącej.
  • triss_merigold6 11.05.19, 14:22
    Ależ nie dlatego, problem nie jest nowy, czego miałam okazję doświadczyć jak syn był w pierwszej klasie ładnych parę lat temu (na zajęciach przebywało agresywne i ciężko nadpobudliwe dziecko z orzeczeniem o nauczaniu indywidualnym). Szkoły, pod presją rodziców dysfunkcyjnych dzieci wymuszają znoszenie obecności wariatów i niedostosowanych.
  • lauren6 11.05.19, 14:38
    Przecież od pewnego czasu (kilka lat) nauczanie indywidualne odbywa się poza szkołą. W szkole pozostały dzieci z orzeczeniem, ale bez NI.
  • triss_merigold6 11.05.19, 14:42
    Najwyraźniej nie wszędzie jest to przestrzegane. Dodatkowo, rodzice nie muszą informować placówek o diagnozie i zaleceniach, a nauczycielom nie wolno ostrzegac rodziców innych dzieci.
  • bistian 12.05.19, 17:22
    triss_merigold6 napisała:

    > Najwyraźniej nie wszędzie jest to przestrzegane. Dodatkowo, rodzice nie muszą i
    > nformować placówek o diagnozie i zaleceniach, a nauczycielom nie wolno ostrzega
    > c rodziców innych dzieci.

    Jak zwykle, siedzisz pod kloszem i nie znasz życia. Zacznijmy może od wiedzy, że do ośrodków nauczania dla dzieci trudnych są kolejki. Rodzice dzwonią i bardzo proszą o miejsce dla swoich dzieci. Nauczanie indywidualne też ma swoje limity, a brakuje chętnych nauczycieli do takiej pracy z naprawdę trudnymi przypadkami.

    Może weź się za to, ukończ studia w tym kierunku i działaj? wink
  • mokka39 12.05.19, 17:46
    Nauczanie indywidualne, przynajmniej w szkołach średnich, a licea i technika bez progów punktowych to jak dawne zawodówki pod względem poziomu intelektualnego i kultury osobistej większości młodzieży jest rodzielane idiotycznie. Dostają je w większości 19 latki z lekką dysleksją, którzy się o nie wystarali w trakcie II semestru, żeby uniknąć niezdania do następnej klasy, bo wiadomo, uczeń z orzeczeniem jest specjalnie chroniony odgórnie, ma mniej lekcji itd. Ci którzy naprawdę by tego indywidualnego wymagali, bo zakłócali zajęcia, śpiewali na lekcji o Legii, wulgarnie się odzywali, łazili po klasie, rzucali przedmiotami itd. zwykle o nie nie występowali bo " ja nie jestem jeb...ęty". Poza tym popisywanie się przed klasą swoją demoralizacją to był ich żywioł i zyskiwali tym pozycję i popleczników.

    --
    www.perfumanka.pl
  • double-facepalm 10.05.19, 21:00
    polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2306652,RPD-chce-pilnych-kontroli-w-szkolach-po-tragedii-w-warszawskim-Wawrze

    Cytat: "Każda szkoła powinna być dokładnie sprawdzona, czy bezpieczeństwo uczniów, naszych dzieci, jest zapewnione, czy nauczyciele wypełniają swoje obowiązki w tym zakresie, czy szkoła – budynek wewnątrz i na zewnątrz – jest odpowiednio monitorowana. A także, czy osoby pilnujące bezpieczeństwa w placówkach oświatowych mają odpowiednie przygotowanie i uprawnienia – powiedział Mikołaj Pawlak.

    - Najważniejszym obowiązkiem organów prowadzących placówki oświatowe jest przywrócenie zaufania do polskiej szkoły tak, aby rodzice, wysyłając do niej swoje dzieci, mieli pewność, że są one chronione w najwyższym możliwym stopniu - dodał rzecznik."
    Że niby wozne "z grupą inwalidzką"(ew ochroniarze-emeryci, bynajmniej nie mundurowi) mają dokonywać tych kontroli bezpieczeństwa?
  • triss_merigold6 10.05.19, 21:04
    Zawiniło lansowanie od dwóch dekad poprawności politycznej w postaci teorii, jakoby masowa szkoła była odpowienia dla wszystkich dzieci, z zaburzonymi włącznie.
  • double-facepalm 10.05.19, 21:06
    Pisuar wyleje z kąpielą wszystkich uczniów z niepelnosprawnosciami.
  • triss_merigold6 10.05.19, 21:11
    Chcesz bić pianę polityczną? To nie wina PiS, że szkoły boją się podjąć skuteczne działania na rzecz bezpieczeństwa normalnych dzieci, bo od 20 lat dominuje trend na edukację włączająca świrow i zaburzonych psychicznie.
  • double-facepalm 10.05.19, 21:19
    Więcej niż 20. Obstawiam ze od początku lat 90.
  • livia.kalina 10.05.19, 21:32
    Co znaczy "normalnych"? Bez niepełnosprawności? No więc badania naukowe pokazują, że to uczniowie z niepełnosprawnościami częściej są ofiarami rożnego rodzaju agresji.

    "Ogółem aż 90% uczniów z autyzmem doświadczyło w ostatnim roku przynajmniej jednej formy nękania, w porównaniu do 66% uczniów z grupy kontrolnej. Aż 64% uczniów z autyzmem było ofiarami przynajmniej trzech różnych form nękania. Podobne doświadczenia miało 34% uczniów z grupy kontrolnej."

    W szczegółach:

    "nękanie uczniów z autyzmem w szkole

    Uczniów zapytano o doświadczenia bycia ofiarą różnych form przemocy fizycznej, słownej oraz relacyjnej (w tym unikania kontaktu, obgadywania, nakłaniania do zrobienia czegoś nieodpowiedniego i wykorzysty-wania, np. przez częste pożyczanie rzeczy lub pieniędzy) ze strony kolegów lub koleżanek ze szkoły w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Badani oceniali częstość tych doświadczeń na skali z odpowiedziami: „nigdy”, „1-2 razy”, „czasem” i „często”, przy czym za nękanie były uznawane jedynie dwie ostatnie odpowiedzi. Jest to zgodne z przyjmowaną przez badaczy definicją nękania (ang. bullying), mówiącą, że jest ono związane z powtarzającym się zachowaniem, którego celem jest skrzywdzenie drugiej osoby, w sytuacji nierównowagi sił*.Na pytanie, jak często ucznia spotykało przezywanie i naśmiewanie się w ostatnim roku, aż 61% uczniów z autyzmem odpowiadało „czasem” lub „często”, w porównaniu z 34% uczniów z grupy kontrolnej (różnica istotna statystycznie13). Blisko 38% uczniów z autyzmem przyznało, że spotkała ich co najmniej jedna z dwóch form przemocy fizycznej: 27% uczniów raportowało, że „czasem” lub „często” było ofiarami przemocy fizycznej nakierowanej bezpośrednio na nich (np. bicia, kopania). Żaden z uczniów należących do grupy kontrolnej nie udzielił takiej odpowiedzi14, a jedynie 17% przyznało, że „1-2 razy” spotkała ich przemoc fizyczna. Z kolei 22% uczniów z autyzmem doświadczyło regularnego niszczenia lub zabierania rzeczy, w porównaniu z 17% uczniów z grupy kontrolnej. Ta różnica okazała się jednak nieistotna statystycznie15.Statystycznej istotności nie osiągnęły również różnice w częstości obgadywania (50% u uczniów z autyzmem vs 56% w grupie kontrolnej16) i instrumentalnego wykorzystywania (np. częstego proszenia o pożyczenie rzeczy lub pieniędzy; 22% u uczniów z autyzmem vs 24% w grupie kontrolnej17). Warto zauważyć, że są to zachowania, których wykrycie wymaga sprawnego odczytywania intencji drugiej osoby, a często również posiadania kolegów czy koleżanek, którzy mogą być źródłem informacji na temat obgadywania. Z tych powo-dów nie można wykluczyć, że podane częstości tych pośrednich form nękania są w tym przypadku zaniżone.Jedna trzecia (33%) uczniów z autyzmem stwierdziła, że była regularnie nakłaniana do zrobienia lub powie-dzenia czegoś nieodpowiedniego, przez co można rozumieć zarówno otwarte zmuszanie, jak i manipulowanie drugą osobą w taki sposób, by nieumyślnie naraziła się na pośmiewisko lub karę. Wśród uczniów z grupy kon-trolnej takie zachowania raportowało 20% uczniów18. Wreszcie aż 63% uczniów z autyzmem stwierdziło, że „czasem” lub „często” koledzy lub koleżanki ze szkoły unikali kontaktu z nimi albo nie zwracali na nich uwagi, podczas gdy w grupie kontrolnej takich zachowań doświadczyło 39% uczniów19. Różnice w odniesieniu do nakłaniania i unikania kontaktu były istotne statystycznie. Jednocześnie rozpoznanie obu tych zachowań również wymaga odpowiednio rozwiniętego rozumienia sytuacji społecznych, więc te wyniki należy traktować z pewną ostrożnością"
    Cały raport:
    www.spisautyzmu.pl/index_files/raport_OSA.pdf

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • double-facepalm 10.05.19, 21:51
    Niepełnosprawność to nie tylko autyzm
    kobieta.wp.pl/niepelnosprawna-katarzyna-przeszla-horror-w-szkole-mialam-wstrzas-mozgu-6334493592708737v

    Na ematce lub starszym dziecku tez był wątek o zrzucaniu uczennicy chodzącej o kulach ze schodów, to forumki wsiadły, huzia na jozia,na matkę tej uczennicy. Kałoszkwał
  • livia.kalina 10.05.19, 21:58
    Oczywiście, że nie. Ale akurat takie badanie znam. A stereotypowo uczniowie w spektrum są właśnie postrzegani jako agresorzy.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • triss_merigold6 11.05.19, 06:52
    Dziwi mnie, że automatycznie identyfikujesz zaburzenie u ucznia z autyzmem i dostajesz histerii na punkcie prześladowań.

    Po pierwsze, jeśli już mówimy o autystach, a nie dzieciach z tylko aspergerem, to szkoła masowa nie jest dla nich odpowiednim miejscem.
    Po drugie - orzeczenie o nauczaniu indywidualnym dostają też dzieci z zaburzeniami w połączeniu z agresją i nie- autysci zarazem. Rozumiesz, nie trzeba mieć ZA czy autyzmu, żeby mieć orzeczenie o nauczaniu indywidualnym, można tj. dziecko może mieć FAS, schizofrenie, inne świry.
    Nic nie wskazuje na to, że nastolatek, który użył noża miał ZA czy cokolwiek w tym rodzaju, natomiast miał nauczanie indywidualne i nie powinien zostać wypuszczony do szkoły bez rodzica lub nauczyciela cienia.
    Rozumiesz, bezpieczeństwo i komfort normalnych dzieci są ważniejsze niż prawo nieletniego świra do edukacji z rówieśnikami.
  • livia.kalina 11.05.19, 11:24
    Ja dostaję histerii? Spójrz na swój słowotok i nadmierne pobudzenie. Ja ci pokazuję naukowe badania. Nauczanie indywidualne może mieć ktoś, kto jest agresywny albo ktoś, kto ma mutyzm wybiórczy. I o tym dziewczyny pisały powyżej. Swoją pokazówką PiS może się na potrzeby igrzysk zadowolić wyrzuceniem ze szkoły dziecka z orzeczeniem ze względu na niedosłuch a zostawi dziecko agresywne, bez żadnych papierów. W rejonówce mojego syna żadne z agresywnych dzieci nie ma orzeczenia. Nie było podstaw żeby im na cokolwiek wydać. Ich zachowanie wynika najprawdopodobniej z błędów wychowawczych rodziców. I co niby miałaby w och sprawie wykazać kontrola dokumentów szkoły, jak oni żadnych dokumentów nie mają? A na koniec rada, może nie wypowiadaj się na tematy, na których się nie znasz? Osoba z autyzmem, może funkcjonować nieporównywalnie wyżej niż osoba z ZA. Może być tak, że osoba z ZA będzie dawała radę wyłącznie w szkole specjalnej albo terapeutycznej a osoba z autyzmem w dowolnej szkole i to w taki sposób, że nikt się nawet nie zorientuje, że funkcjonuje odmiennie. Świat jest nieco bardziej skomplikowany, niż to sobie szufladkujesz.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • kiddy 12.05.19, 15:51
    Triss, skorzystaj z okazji i nie wypowiadaj się o sprawach, o których nic nie wiesz. Posługujesz się stereotypami i nieaktualną wiedzą. Dziecko "tylko" z ZA może być dużo gorzej funkcjonujące niż dziecko ze zdiagnozowanym np. autyzmem wczesnodziecięcym. Zresztą teraz już mówi się o spektrum autyzmu, zrezygnowano z podziału na ZA i autyzm, bo tego się nie da tak prostu podzielić.
  • mokka39 12.05.19, 16:39
    chodzi o tzw. zagrożonych demoralizacją, niedostosowaniem społecznym, z zaburzeniami zachowania (czytaj agresywnych). A jak już dodatkowo takie dziecko ma np. FAS, upośledzenie w stopniu lekkim itd. to totalna kaplica. Nauczyciele są od nauczania a nie od resocjalizacji. Takie dziecko bardzo zaburza funkcjonowanie wszystkich dookoła, do nas np. trafił chłopiec z patologii, który molestował seksualnie młodsze dzieci. Przy całym współczuciu, nie uważam, żeby szkoła masowowa była tu odpowiednia.

    --
    www.perfumanka.pl
  • grru 11.05.19, 15:10
    To jest wina wyłącznie szkół. Naprawdę nie trzeba być bezradnym, to wybór.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • saszanasza 10.05.19, 21:26
    triss_merigold6 napisała:

    > Zawiniło lansowanie od dwóch dekad poprawności politycznej w postaci teorii, ja
    > koby masowa szkoła była odpowienia dla wszystkich dzieci, z zaburzonymi włączni
    > e.

    Niestety zgadzam się...to akurat również spuścizna poprzednich rządów i to PIS powinien zmienić reformując szkołę, a nie robić totalny rozpierdol i jeszcze pogłębiać problemy


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saskia44 10.05.19, 21:27
    triss_merigold6 napisała:

    > Zawiniło lansowanie od dwóch dekad poprawności politycznej w postaci teorii, ja
    > koby masowa szkoła była odpowienia dla wszystkich dzieci, z zaburzonymi włączni
    > e.

    Ciekawe kto pracowal a tym uczniem I jak? Mial jakiegos key worker skoro byl zaburzony? Monitorowano na bierzaco jego zachowanie? Mial pomoc psychologiczna, jakis plan itd? Wykopac ze szkoly mozna tyle ze w innym miejscu tez moze dojsc do tragedii.
  • triss_merigold6 10.05.19, 21:56
    Jeśli miał orzeczone nauczanie indywidualne z powodu agresji i zaburzeń to w ogóle nie powinno go byc w szkole.
  • ichi51e 12.05.19, 18:01
    Nauczanie indywidualne ma w perspektywie jednak powrot dziecka do szkoly dlatego dzieci na NI jesli moga uczesczaja w zajeciach z innymi uczniami albo odbywaja je w szkole.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 12.05.19, 18:03
    epedagogika.pl/zasady-i-zadania/komu-i-na-jakich-zasadach-przysluguje-nauczanie-indywidualne-2122.html
    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mokka39 12.05.19, 16:49
    na pewno pracował pedagog i psycholog, ale tylko jeśli rodzice raczyli wyrazić zgodę. Poza tym, sam psycholog i pedagog niewiele pomoże jeżli rodzice nie współpracują, w domu przekazują inne (patologiczne) wzorce, dzieciak obraca się w towarzystwie kolegów tego samego pokroju i tego typu zachowania mu imponują. Tu mógł jeszcze wchodzić w grę intelekt na granicy normy, albo lekkie upośledzenie, nadpobudliwość, niska zdolność koncentracji, nieumiejtność odraczania gratyfikacji co przy dodatkowym pochodzeniu np. z rodziny patologicznej sprawiało, że szkoła była dla niego miejscem mało interesującym i bardziej atrakcyjne wydawały się bójki, kradzieże itp. Psycholog i pedagog też często niewiele zmieni przy głębokiej demoralizacji - po prostu zachowania aspołeczne przynoszą korzyści, z handlu narkotykami masz pieniądze itd., a szkoła jest nudna i męcząca.

    --
    www.perfumanka.pl
  • bistian 12.05.19, 17:27
    mokka39 napisała:

    > na pewno pracował pedagog i psycholog, ale tylko jeśli rodzice raczyli wyrazić
    > zgodę.

    Pedagog w średniej szkole obserwuje kilkudziesięciu uczniów i stara się z nimi pracować, to jest liczba bliżej 60, niż 20 i to są bardzo różne sprawy. Myślę, że temu jednemu najtrudniejszemu może poświęcić 6 godzin miesięcznie.
  • mokka39 12.05.19, 17:38
    są jeszcze poradnie pp, dzienne oddziały w szpitalach neuropsychiatrycznych, gdzie można chodzić na terapię itd. Nie jest tak, że się jest skazanym wyłącznie na psychologa szkolnego.

    --
    www.perfumanka.pl
  • bistian 12.05.19, 17:48
    mokka39 napisała:

    > są jeszcze poradnie pp, dzienne oddziały w szpitalach neuropsychiatrycznych, gd
    > zie można chodzić na terapię itd. Nie jest tak, że się jest skazanym wyłącznie
    > na psychologa szkolnego.

    Wiesz, czym się głównie zajmują poradnie? Badaniem i wydawaniem orzeczeń. Tam też są kolejki, czym większe miasto, tym dłuższe. Psychiatria dziecięca właśnie umarła, o tym było ostatnio głośno.
  • attiya 11.05.19, 10:56
    10/10
    no bo przecież dziecko z Aspargerem, ADHD i innymi orzeczeniami ma prawo do przebywania wśród dzieci zdrowych - w końcu nie raz i nie dwa tak ematka tu pisała

    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
    Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
  • livia.kalina 11.05.19, 13:29
    A dlaczego ma nie mieć?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • triss_merigold6 11.05.19, 14:23
    Ponieważ normalne dzieci to nie zabawki terapeutyczne.
  • livia.kalina 11.05.19, 14:36
    A jaki to ma związek? Człowiek do życia, zdrowym czy niepełnosprawny, potrzebuje drugiego człowieka. Dlaczego ta potrzeba ma być zaspokajana tylko u zdrowych?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • triss_merigold6 11.05.19, 14:37
    Jak wyżej. Nie wszystkie dzieci nadają się do szkoły masowej, czy to z powodu ułomności, zaburzeń, czy z powodu demoralizacji.
  • livia.kalina 12.05.19, 00:17
    No ale to oczywiste, że nie wszystkie się nadają. Naprawdę spotkałaś się z opinią, że do szkoły masowej nadają się wszystkie? Rozmawiamy o tym, że nie wszystkie niepełnosprawne się nie nadają.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • malia 11.05.19, 14:18
    A nie ma tego prawa?
  • lauren6 11.05.19, 14:16
    Triss, urzadzasz klasyczne polowanie na czarownice.

    Morderca z Wawra to był zwykły patus, handlarz narkotyków, a nie niepełnosprawne dziecko. Masz jakąś obsesję na punkcie zaburzonych dzieci, z których zdecydowana większość jest absolutnie nieagresywna i niegroźna. Tragedię z Wawra traktujesz jako okazję do zwykłego hejtu na niepełnosprawnych.
  • triss_merigold6 11.05.19, 14:26
    Wczoraj prasa podała, że miał orzeczenie o nauczaniu indywidualnym. Nie wiem czy to prawda i nie wiem z jakiego powodu je miał, jeśli faktycznie. Nie chodzi mi o każdą niepełnosprawność tylko o orzeczenia z powodu zaburzeń i agresji (podkreślam I AGRESJI), bo z czymś takim się spotkałam w szkole syna.
  • lauren6 11.05.19, 14:40
    "Zawiniło lansowanie od dwóch dekad poprawności politycznej w postaci teorii, jakoby masowa szkoła była odpowienia dla wszystkich dzieci, z zaburzonymi włącznie."

    Piszesz o zaburzonych dzieciach, a nie agresywnych dzieciach. Pojęcie zaburzenia jest szerokie i obejmuje również takie nieszkodliwe dla osób postronnych dysfunkcje jak integracja sensoryczna czy lekkie uu.
  • mokka39 12.05.19, 16:55
    teraz w szkołach nie ma patusów - jest uczeń, trudny, zaburzony. Na demoralizację otrzymuje się orzeczenie. Jeśli po orzeczeniu i "dostosowaniach" stworzonych przez szkołę uczeń nadal jest trudny, to wina szkoły. Handlarz narkotyków czy nie, szkoła winna i to ona wyłącznie ma sobie radzić, czyli w praktyce nauczyciel, bo dyrektor widuje ucznia od wielkiego dzwonu. Tak więc oczekuje się, że nauczuciel z handlarza narkotyków zrobi dziecko dostosowane społecznie, rodzice ani system za to nie odpowiada. A jak nie zrobi, to znaczy, że sobie nie radzi, bo "za moich czasów to każdy na lekcji siedział cicho i się bał odezwać".

    --
    www.perfumanka.pl
  • biala_ladecka 12.05.19, 17:43
    Ale szkola to wlasnie jest system.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • ichi51e 12.05.19, 18:05
    Na jakiej podstawie dziecko zdemoralizowane mialoby dostac orzeczenie?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • sko.wrona 10.05.19, 21:34
    Wyjdzie tak jak zwykle. Nauczyciele będą musieli wypełniać dodatkowe formularze, dzieci będą miały pogadankę. I na tym się skończy.

    Co może dyrektor szkoły z dzieckiem, które sprawia tego typu problemy? NIC I mówię to z doświadczenia.

    Nie może przenieść dziecka do szkoły specjalnej, ba nie może przenieść dziecka do klasy integracyjnej w innej szkole. Może ewentualnie poprosić rodzica, a rodzic nie musi się zgodzić. Rodzic nic nie musi, a szkoła nic nie może.

    W szkole moich dzieci jest taki agresywny dzieciak. Nie wchodząc w szczegóły. Szkoła zrobiła co mogła (było to niewiele), a rodzicom radziła zgłaszać dzieciaka na policję.

  • martishia7 11.05.19, 00:17
    Szkoła zrobiła co mogła (było to niewiele), a rodzicom radziła zgłaszać dzieciaka na policję.

    Jeżeli do napaści/pobicia dochodzi na terenie szkoły w trakcie zajęć, to SZKOŁA może i powinna tę policję wezwać.
  • szarsz 11.05.19, 07:04
    > rodzicom radziła zgłaszać dzieciaka na policję.

    No to akurat szkoła też może zrobić.
  • triss_merigold6 11.05.19, 07:25
    Może i powinna. Jak również powinna dawać jasny przekaz, że bezpieczeństwo dzieci jest kluczowe, a świry i patole niech się kształcą w ośrodkach socjoterapeutycznych.

  • szarsz 11.05.19, 09:35
    Ależ właśnie o to chodzi. Szkoła, twierdząc, że nic nie może, kłamie.
  • sko.wrona 11.05.19, 10:47
    Acha
    Dziecko nie jest w normie intelektualnej. Szkoła nie ma klasy integracyjnej i chce żeby dziecko przenieść do innej miejscowości gdzie taka klasa jest.
    I co? Nico. Szkoła chce, matka się nie zgadza i temat zamknięty.

    W Polsce dyrektor szkoły nie ma żadnej mocy decyzyjnej, a rodzic ZAWSZE wie lepiej. Jeśli ktoś próbuje twierdzić inaczej, zaraz przyjdzie ordo lurdis i im wytłumaczy, jak bardzo się mylą.
  • sko.wrona 11.05.19, 10:58
    Piszę o dwóch przypadkach:
    1. Dziecko agresywne, ale w normie intelektualnej. Szkoła załatwiła nauczyciela wspomagającego. Dziecko przestało boć w szkole, zaczęło to robić w drodze do szkoły. Rodzice nie widzą problemu. Tu właśnie wkroczyła policja, ale dopiero w trzeciej klasie.

    2. Dzieciaki nie sprawiające problemów, ale ciągnące ogony w klasie. Matka nie zgadza się na przeniesienie do innej szkoły. Bardzo skutecznie przez ostatnie sześć lat.

    Nasz system można tak podsumować: Rodzic zawsze wie lepiej.
  • ichi51e 12.05.19, 18:15
    Jak w amazonie - 10% z najgorszymi wynikami wylatuje ze szkoly zeby poziomu nie zanizac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mokka39 12.05.19, 17:01
    jest nacisk odgórny na szkołę (pracownicy kuratoriów), że ma sobie radzić sama, że to tylko dziecko, trochę trudne, ale wystarczy odpowiednie podejście, program naprawczy, szkolenie dla nauczycieli, zmotywowanie ucznia, dotarcie do rodziców i wszystko będzie pięknie. Policja itd. to "wyraz bezsilności", nie radzenia sobie. Jeszcze z czasów kiedy pracowałam w technikum pamiętam historię kiedy uczeń naprawdę patologiczny miał być skreślony z listy, a to już jest naprawdę ostateczność, muszą być zachowania kryminalne do tego i to niejednorazowe, odwołał się do kuratorium a kuratorium zaleciło żeby "dać mu szansę" nr 1550, bo to dziecko, bo prawa ucznia, bo to szkoła odpowiada za to jak uczeń w niej funkcjonuje, a jak nie funkcjonuje to jest niewydolna itd.

    --
    www.perfumanka.pl
  • kub-ma 12.05.19, 20:15
    No właśnie oczekiwania są, że nauczyciel ma sobie poradzić z najtrudniejszymi przypadkami, z którymi terapeuci nie zawsze sobie radzą. A nauczyciel ma to zrobić równocześnie ucząc swojego przedmiotu.

    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • saszanasza 11.05.19, 09:42
    sko.wrona napisała:

    > Wyjdzie tak jak zwykle. Nauczyciele będą musieli wypełniać dodatkowe formularze
    > , dzieci będą miały pogadankę. I na tym się skończy.
    >
    > Co może dyrektor szkoły z dzieckiem, które sprawia tego typu problemy? NIC I mó
    > wię to z doświadczenia.
    >
    > Nie może przenieść dziecka do szkoły specjalnej, ba nie może przenieść dziecka
    > do klasy integracyjnej w innej szkole. Może ewentualnie poprosić rodzica, a rod
    > zic nie musi się zgodzić. Rodzic nic nie musi, a szkoła nic nie może.
    >
    >zgadzam się, wiem to od koleżanki ktora jest w radzie szkoły i od psycholożki z poprzedniej szkoły córki. Szkoła nic nie może jeżeli rodzice się nie zgodzą a zazwyczaj rodzice patologii mają to w dupie.
    >




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • aaa-aaa-pl 10.05.19, 21:38
    Taki kontroli było wiele ... Przyjdą, sprawdzą papiery ( dużo!), dadzą zalecenia( kolejny papier stworzyć) i to wszystko.
  • woman_in_love 10.05.19, 21:53
    co ta władza zrobiła z ludźmi? Kontrola nic nie da. Będzie już tylko gorzej. Tym bardziej, że nauczyciele nic nie będą już chcieli robić.
  • lot_w_kosmos 11.05.19, 14:38
    Ta władza?
    Podaj przykłady, konkretne, co zepsuła takiego, co tamta jakaś zbudowała....
    Bzurne chore zrzucenie na obecną władzę.
    To są lata zaniedbań. Zgadzam się tu z triss merigold.
    Całe lata, poprzez 10 różnych władz.
  • woman_in_love 11.05.19, 15:16
    Nie, nie całe lata zaniedbań. Miało być lepiej i to od razu. Po to była "reforma".

    A co zrobiono? Popsuto nawet to "złe" co było. Nie jest teraz "równie źle jak za PO" jest o wiele gorzej. Żadne zaniedbania z 10 lat tego nie uzasadniają, bo ostatnie 2 lata to ostry zjazd w dół w szkolnictwie i to wina tylko i wyłącznie PiS.
  • szarsz 11.05.19, 23:49
    > co zepsuła takiego, co tamta jakaś zbudowała....

    Nie wiem nic o statystykach, ale z własnego podwórka: nauczyciele podstawówki nie mają najbledszego pojęcia, jak pracować z pietnastolatkami, probujacymi popalac papierosy za szkołą, przychodzacymi do szkoły z głową w dredach itp. Wcześniej nie musieli się z tym mierzyć, a młodsze dzieci nie były stawiane naprzeciw była 180 śmierdzącego dymem na podwórku szkolnym.
  • 123zielona123 10.05.19, 22:55
    O ile wiem to szkoła i nauczyciele nic nie mogą, wiec ta kontrola to poroniony pomysł.
    Swoją drogą ktoś zaburzony- ADHD Asperger raczej przywali piórnikiem, w najgorszym wypadku dźgnie cyrklem, a nie kilkakrotnie nożem.
    Dlaczego nikt nie nazwie wprost-chłopak jest po prostu zły i skrajnie zdemoralizowany. Ale nie wszystkie dzieci są słodkie i maja dobre serduszka. A takie ksiązki jak Władca much to wymyslone nieprawdopodobieństwa.
  • attiya 11.05.19, 11:01
    123zielona123 napisała:

    > O ile wiem to szkoła i nauczyciele nic nie mogą, wiec ta kontrola to poroniony
    > pomysł.
    > Swoją drogą ktoś zaburzony- ADHD Asperger raczej przywali piórnikiem, w naj
    > gorszym wypadku dźgnie cyrklem, a nie kilkakrotnie nożem.
    >

    aha...czyli można przyp...lić drewnianym piórnikiem albo dźgnąć cyrklem i zakładasz, że to nie to samo, co dźgnąć nożem?
    interesujące...

    --
    Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
  • 35wcieniu 11.05.19, 11:08
    Dla Ciebie to to samo?
  • double-facepalm 11.05.19, 11:10
    Pewnie chodzi o spowodowanie śmierci. Gołymi rękoma tez można.
  • lauren6 11.05.19, 14:19
    Nawet w kodeksie karnym masz rozróżnienie na bójkę ze skutkiem śmiertelnym i na zaplanowane morderstwo, gdy sprawca celowo przynosi broń do szkoły.
  • ga-ti 11.05.19, 00:02
    U moich dzieci przy drzwiach siedzi pan dozorca, gościu dobrze po 50, nie wygląda na byłego komandosa, obstawiałabym raczej, że to jakiś emeryt, czy bezrobotny na pracach interwencyjnych. Ma zeszycik, w którym zapisuje/pilnuje by się zapisywali wchodzący 'obcy'. I co, teraz on będzie kontrolował dzieciaki, przeszukiwał plecaki? Czy szkoła ma zatrudnić ochroniarza-komandosa? A może samoobrona dla nauczycieli i woźnych? A i monitoring, kamery wszędzie, bez wyjątku.
    Jak to łatwo napisać, reformę ostatnią też napisali całkiem zgrabnie uncertain
  • betty_bum 11.05.19, 06:40
    Od kontroli nie poprawia się bezpieczeństwo. Może najpierw prawo do przeszukania plecaka wprowadzić?
  • kropkacom 11.05.19, 07:29
    Bramka z wykrywaczem metali.
  • triss_merigold6 11.05.19, 07:39
    I wykryje nity w ubraniu, multitoola, drobne w kieszeni etc.
    Poza tym, rozumiesz, wejść do szkoły jest zwykle kilka, podstawienie przy każdym bramki i pracownika, który będzie monitorowal to koszt. Chyba spory dla szkół, które oszczędzają na zatrudnieniu woźnych.

    Naprawdę, zacznijmy od kwestii podstawowych: od np. przestrzegania, żeby uczeń z orzeczeniem o nauczaniu indywidualnym z powodu zaburzeń zachowania i agresji, nie miał wstępu do szkoły bez asysty rodzica lub nauczyciela cienia. Zacznijmy od wprowadzenia możliwości zawieszenia w prawach ucznia, z zakazem wstępu do szkoły, do czasu zrealizowania przez rodziców dziecka zaleceń i naprawy (terapia, kaftan chemiczny, inne).
  • kropkacom 11.05.19, 07:44
    No gdyby to nie był uczeń z orzeczeniem? Hę?

    W szkole młodych jest jedno wejście dla dzieciaków. Z czego ja pamiętam jak do tej szkoły wchodziło się ot tak z ulicy. Potem wejście zamknięto. Założono domofon plus kamerka. To po tym jak chora psychicznie kobieta wtargnęła do szkoły i zasztyletowała ucznia. Sytuacja się nie powtórzyła jak na razie. I tak, taki wykrywacz rodzi pewne problemy. Tylko co z tego tak naprawdę?
  • kropkacom 11.05.19, 07:45
    To opisane wydarzenie nie miało miejsca w szkole dzieciaków.
  • 35wcieniu 11.05.19, 09:51
    "Pewne" problemy big_grin
    Chyba nie masz pojęcia o czym mówisz. Dzieci musiałyby przychodzić do szkoły ze 2 godziny wcześniej żeby zdążyły wejść, gdyby każdego chcieć przeszukiwać. Każdy metalowy długopis byłby wykrywany, każda sprzączka w pasku, portfele, breloki, klucze, wszystko.
  • little_fish 11.05.19, 12:00
    A uczeń z nożem ceramicznym i tak by wszedł... (bo takiego wykrywacz metali nie wykryje)
  • lauren6 11.05.19, 14:22
    > żeby uczeń z orzeczeniem o nauczaniu indywidualnym z powodu zaburzeń zachowania i agresji, nie miał wstępu do szkoły bez asysty rodzica lub nauczyciela cienia.

    Masz jakikolwiek dowód, że morderca z Wawra miał takie orzeczenie?

    Równie dobrze mógł być całkowicie zdrowy i totalnie zdemoralizowany.
  • triss_merigold6 11.05.19, 14:30
    Wyżej napisałam- wczoraj prasa podała, że miał takie orzeczenie tj. o nauczaniu indywidualnym. Nie podano powodu.
    Tak, równie dobrze mógł być zupełnie zdrowy, ale nie ma możliwości, żeby przejawy demoralizacji nie były widoczne wcześniej i także w takiej wersji nie powinien mieć wstępu do szkoły bez asysty rodzica lub nauczyciela cienia.
  • mokka39 12.05.19, 17:03
    bardzo rozsądne postulaty

    --
    www.perfumanka.pl
  • ichi51e 12.05.19, 18:18
    Niesmialo chcialabym zauwazyc ze NI dla ucznia gresywnego to naciaganie przepisow - NI jest dla dzieci ktore z powodow zdrowotnych nie moga uczeszczac do szkoly

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iberka 12.05.19, 19:33
    A multitool w szkole to do czego? Tam jest scyzoryk, śrubokręt itp. - dla mnie narzędzie niebezpieczne w rękach dziecka, które "może wszystko"
  • ichi51e 12.05.19, 19:37
    Dla dziecka ktore „moze wszystko” rownie niebezpieczne beda piornik, cyrkiel, nozyczki czy krzeselko

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • skumbrie 11.05.19, 07:34
    A oprócz tego dać więcej uprawnień nauczycielom, a więcej obowiązków nałożyć na rodziców i rozkoszne szkolne misiaczki. W tej chwili to nauczyciel i szkoła ma obowiązki, a rodzice i uczniowie prawa. Ot i szambo wybiło.
  • triss_merigold6 11.05.19, 07:42
    Ot, wieloletni efekt zabrania dyrektorom szkół możliwości relegowania ucznia, zawieszenia w prawach bez możliwości wstępu do szkoły i pochylania się nad świrami i patolami kosztem normalnych dzieci.
  • kropkacom 11.05.19, 07:47
    Triss relegować można wszystkich. Myślisz, że teoretycznie niekłopotliwe dzieci nie przyniosły nigdy nożna do szkoły, czy nie handlują prochami?
  • triss_merigold6 11.05.19, 07:59
    Wciąż się nie rozumiemy. Posiadanie noża w szkole, aczkolwiek naganne, nie jest zagrożeniem. Zagrożeniem jest użycie, co - jak pokazują dotychczasowe statystyki w Polsce - w rodzimych szkołach jest bardzo rzadkie. Nie ma potrzeby przeswietlania i monitorowania dzieci, które nie sprawiają problemów i zachowują się poprawnie.

    Istnieje natomiast potrzeba dania szkołom przyzwolenia na wykorzystywanie narzędzi, które już mają, do zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom bez inklinacji patolskich.
  • kropkacom 11.05.19, 08:06
    Bardzo dobrze rozumiem twój tryb myślowy, bo już dawno udowodniłaś na forum, że bazujesz na prostych schematach. Ja jednak uważam, że świat wymyka się schematom. No ale możemy poczeka aż uczeń bez problemów zrobi krzywdę innemu uczniowi. Co się zresztą dzieje. I jeszcze, jesteś za zakazem telefonów w szkole, bo dzieciaki się nagrywają. Wszyscy wiemy, że nie wszystkie dzieciaki tak wykorzystują telefony, ale jednak nie odbieramy ich wybranym dzieciom.
  • skumbrie 11.05.19, 08:05
    Tego również.
    Ale i rozwalenia systemu.
    Z drugiej strony, kto dobrowolnie będzie pracował w ośrodkach z trudną, agresywną młodzieżą? Za 1800 na początek i 3000 maksymalnie? Wolne żarty.
  • kropkacom 11.05.19, 08:07
    W tak niestabilnym systemie szkolnym jak ten w Polsce to kwestia czasu aż takich "wypadków" będzie więcej.
  • dramatika 11.05.19, 11:15
    skumbrie napisała:

    > A oprócz tego dać więcej uprawnień nauczycielom, a więcej obowiązków nałożyć na
    > rodziców i rozkoszne szkolne misiaczki. W tej chwili to nauczyciel i szkoła ma
    > obowiązki, a rodzice i uczniowie prawa. Ot i szambo wybiło.

    Jest możliwość zawiadomienia sądu rodzinnego o podejrzeniu demoralizacji nieletniego. Szkoły mogą i powinny to robić za każdym razem, gdy dochodzi do "naruszania zasad współżycia społecznego" i gdy wcześniejszy kontakt z rodziną nic nie dał.

  • lauren6 11.05.19, 14:23
    Dokładnie.
  • triss_merigold6 11.05.19, 14:30
    Zgadzam się, powinny.
  • kryzys_wieku_sredniego 11.05.19, 07:50
    No i jak ta kontrola wyglądać będzie? Będą sprawdzać zaświadczenia, ilości zgłoszeń o złych zachowaniach i co się dzieje z takim uczniem. Czy wpadną powiedzą że powinno być na korytarzu 5 nauczycieli ochroniarzy a przy wejściu co najmniej 2 nauczycielo-ochroniarzy. I będzie: wynik kontroli w szkołach jest miażdżący!
    Jestem za kontrolą tylko niech spowoduje sensowne rozwiązania systemowe odgórnie a nie, że pani od polskiego wielkości 160cm wzrostu będzie pierwszym frontem dla 12 latka 180 cm wzrostu - a takie dzieci ma ematka - jak wiemy!
  • julita165 11.05.19, 09:57
    U syna w klasie ( 1 SP ) było dwóch gagatkow niepotrafiących trzymać rąk przy sobie. Bez żadnych orzeczeń, jest też chłopiec z aspergerem ale ostatnie co można o nim powiedzieć to że jest agresywny, natomiast tamtych dwóch...masakra. Wieczne popychanki, kopniaki, rzucanie przedmiotami i nauczycielka z pedagogiem rozkładający ręce jak to one się starają ale nic nie mogą. O dziwo pomogła karczemna awantura u dyrektora. Powiedziałam że 7-letni rozwydrzeni gówniarze, jak również ich zapewne nielepsi rodzice nie są dla mnie żadnymi partnerami do dyskusji. Od szkoły oczekuję zapewnienia dziecku bezpieczeństwa, jak nie wiedzą jak to zrobić to może niech dyrektor spędza przerwy z małoletnimi bandziorami, w końcu chyba jest specjalistą i wypadałoby aby dorośli ludzie a nie inne dzieci radzili sobie z takimi sytuacjami. Powiedziałam że jeszcze jedna taka akcja to nie zamierzam sobie języka strzepic tylko potraktuje to jako niedopełnienie obowiązków przez nauczycieli o nie będę z nimi gadać tylko oni z policja. Nie wiem, może wizja wizyty dzielnicowego w szkole podziałała bo od początków stycznia nie słyszałam słowa skargi na zachowanie jakichkolwiek dzieci. Nie kupuję tego że szkoła nie ma instrumentów. Może nie mieć na 15-letniego bandytę ( od takich to już rzeczywiście tylko organy ścigania, tylko nie wolno zamiatać spraw pod dywan ) ale nie w przypadku małych dzieci. Ważne natomiast aby polityka zera tolerancji dla jakichkolwiek agresywnych zachowań obowiązywała od samiusienkiego początku.
  • pitupitt 11.05.19, 14:08
    WOW, się obudzili. Przyjadą, pościemniają i wszystko wróci do normy, tak jak w przypadku escaperoomów. Szkoda w ogóle gadać.

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • woman_in_love 11.05.19, 14:30
    RPD to Mikołaj Pawlak. Wcześniej pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie zajmował się sprawami rodzinnymi - m.in. nadzorował zakłady poprawcze i schroniska dla nieletnich. A wcześniej zajmował się, a jakże, prawem kanonicznym, w którym jest specjalistą.

    Niekompetentny oszołom religijny, odpowiedzialny bezpośrednio za to wydarzenie, który nie tylko nie poprawił bezpieczeństwa dzieci, ale sam przyczynił się do degrengolady obecnego systemu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.