Dodaj do ulubionych

"Żarcie w kinie"

11.05.19, 20:37

Taka sytuacja: sąsiadka była ze swoim dzieckiem w kinie. sala prawie pusta, dosłownie 8 osób na widowni. weszły, usiadły na swoich miejscach, obok siedziała kobieta z dosyć otyłą dziewczynką.seans się zaczął, córka sąsiadki zaczęła jeść popcorn. najpierw były chrząknięcia, potem syczenie ( kobieta obok) a po kilku minutach kategoryczne żądanie aby popcorn schować albowiem jej córka ma problemy z otyłością i nie może jeść takich rzeczy. sąsiadka zgłupiała. nikt tamtemu dziecku popcornu do ust nie wciskał , dziecko sąsiadki też nie jadło przesadnie głośno. więc zlekceważyła żądanie . Pani z boku popsykała i rzuciła uwagę o bydle co to żre w kinie.
sąsiadka zgarnęła córkę i przesiadła się gdzie indziej. Pytanie: co byście zrobiły w tak absurdalnej sytuacji?
Edytor zaawansowany
  • forumologin 11.05.19, 20:52
    popkorn w kinie to zuoooo. juz pal licho otyle dziewczynkiwink
  • ck2 11.05.19, 20:58
    No właśnie, tak trudno nic nie jeść przez 2-3 godziny?
  • kalina_lin 11.05.19, 20:55
    Nie cierpię zwyczaju wnoszenia na film kubłówb z popcornem, paczek z chipsami, zestawów z Maca itd. Później przex pół seansu to wszystko śmierdzi, hałasuje i ogólnie przeszkadza w oglądaniu.
  • bukietlisci 11.05.19, 21:02
    ale wiesz, że kina utrzymują się z tych śmierdzącychh kubłów?
  • kalina_lin 11.05.19, 21:07
    I z tego powodu mam je polubić? Uznać, że nie śmierdzą?
    Zresztą śmiem twierdzić, że jak ktoś wniesie pakę chipsów z biedronki, albo kubełek z mc donalda, to kino zysk ma z tego żaden.
  • maniaczytania 11.05.19, 23:08
    Chodzę do kina dość często, od zawsze prawie, nigdy nie widziałam nikogo z jakimkolwiek kubełkiem z McDonald's czy innego podobnego przybytku.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • katja.katja 12.05.19, 11:05
    Nie musisz lubić, ale kina pozwalają i zachęcają widzów do zakupu i jedzenia popcornu, więc musisz się tym pogodzić lub przestawić na kina studyjne. Nie można mieć pretensji do ludzi, którzy nie postępują wbrew regulaminowi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • bywalec.hoteli 11.05.19, 21:09
    A nie z biletów bardzo drogich i półgodzinnych reklam się utrzymują ?

    --
    "Pani cenzorka przechodzi klimakterium na tle polityczno-swiatopogladowym stymulowane przez zwierzchnictwo nadredakcyjne." nazimno.
  • ck2 11.05.19, 21:23
    Multipleksy się utrzymują również z tego.
  • rosapulchra-0 12.05.19, 15:58
    A mnie to zupełnie nie przeszkadza. Ani jedzenie, ani picie w kinie. Pod warunkiem, że nie jest za głośno. Pani z posta startowego chyba nie bardzo wie, co to jest dobre zachowanie.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • kryzys_wieku_sredniego 11.05.19, 20:59
    Przesiadłabym się, nie interesują mnie cudze frustracje.
  • ida_marcowa1 11.05.19, 21:02
    w kinie się nie żre. ja wiem, że tak się przyjęło, masę tego żarcia kupić można w samym kinie z popcornem i takosami włącznie. naprawdę nie można wytrzymać od mielenia paszczą przez dwie godziny? zdarzyło mi się, że jakaś baba rozsiadła się obok i żarła takosy właśnie...rety, jak to śmierdzi! ( takosy, nie baba smile ostre przyprawy, zapach podgrzewanego w mikrofali żarcia... jak w kebabiarni.
    staromodna jestem, ale uważam, że w teatrze obowiązuje strój elegancji, a w kinie się nie je. można iść na popcorn po seansie. ale ja pewnie w mniejszości jestem smile
  • bywalec.hoteli 11.05.19, 21:10
    Tez tak uważam. W kinie się nie żre. Można dyskretnie popijać wodę, kawę lub piwko.

    --
    "Pani cenzorka przechodzi klimakterium na tle polityczno-swiatopogladowym stymulowane przez zwierzchnictwo nadredakcyjne." nazimno.
  • maaria33 11.05.19, 21:27
    Spożywanie alkoholu na seansach filmowych jest nielegalne - mówi Wiesław Pucek, rzecznik prasowy inspekcji handlowej. - Sala kinowa to miejsce publiczne, a przepis mówi wyraźnie: zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych i w czasie masowych zgromadzeń. Chyba że ma się specjalne pozwolenie.

    szczecin.wyborcza.pl/szczecin/1,34939,2176231.html
  • wioskowy_glupek 12.05.19, 13:35
    W kinie się nie pije piwa alkoholiku...

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • katja.katja 12.05.19, 11:07
    W kinie się je popcorn. Oczywiście dotyczy kin sieciowych, którzy oferują takie usługi.
    Nie podoba Ci się - poszukaj w swoim mieście kin studyjnych.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lauren6 12.05.19, 13:19
    > można iść na popcorn po seansie.

    Ematka jak zwykle niezawodna big_grin
  • memphis90 12.05.19, 13:56
    >staromodna jestem, ale uważam, że w teatrze obowiązuje strój elegancji, a w kinie się nie je
    Patrząc "staromodnie" to w kinie się je od zawsze...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • marusia_ogoniok_102 11.05.19, 21:11
    Popcorn (a wcześniej kiełbaski!) był częścią wyprawy do kina od zawsze, odkąd tylko kino istnieje. Jedzenie w kinie jest częścią konwencji. Komuś śmierdzi? Niech ogląda sam, w domu.

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • brenya78 11.05.19, 21:14
    Amen.
  • katja.katja 12.05.19, 11:07
    Amen.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • maaria33 11.05.19, 21:23
    Nie. Istnieje i istniało też kino bez popcornu - to nie jest część konwencji (chyba, że amerykanskiej)
  • bukietlisci 11.05.19, 21:30
    istnieje. swego czasu chodziliśmy do małego kina w stolicy na ambitne filmy. czekało się przed kinem : zbierze się x osób czy nie zbierze? będzie seans czy nie będzie? różnie bywało. odchodziliśmy z kwitkiem albo w świetnej atmosferze oglądaliśmy wyczekany film. później przeprowadziłam się do mniejszego miasta i też można było wyłuskać małe kino, gdzie można było wejść z psembig_grin ale bez żarcia.
    ale jak idę do molocha który sprzedaje żarcie równie często jak bilety... to spodziewam się ( taki ze mnie jasnowidz) że ktoś na widowni jeść będzie.
  • maaria33 11.05.19, 21:34
    Ależ oczywiście - skoro kina sprzedają to jest to legalne. Ale niekoniecznie miłe dla tych siedzących obok.
  • katja.katja 12.05.19, 11:08
    To niech sobie też kupią. Rozumie, tak pysznie pachnie, aż chciałoby też sobie chrupnąć, ale się nie kupiło sad

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kalina_lin 11.05.19, 21:39
    Ja też się spodziewam. Spodziewam się też, że skoro w kinie jest 150 osób, to któraś z nich może puścić bąka.
    Co nie zmienia faktu, że przyjemniej ogląda się film bez odgłosów i zapachów cudzego jedzenia i wydalania.
  • ira_08 12.05.19, 10:57
    No i zrobiło się ematkowo big_grin Tak, porównajmy jedzenie popcornu do publicznej defekacji.
  • ira_08 12.05.19, 10:55
    Jest. Nawet w kinach studyjnych często masz popcorn, ba! W moim ulubionym maleńkim kinie mają i piwo, i wino (chociaż popcornu akurat nie). Można oczywiście twierdzić, że "w kinie się nie je", tak samo jak można twierdzić, że do teatru nie chodzi się w zielonych spódnicach. Ale nie zmiena to faktu, że można smile Nie wiem, co to komu przeszkadza, popcorn nie chrupie i nie szeleści.
  • 35wcieniu 12.05.19, 10:56
    "popcorn nie chrupie i nie szeleści" ?! Od kiedy?
  • ira_08 12.05.19, 11:01
    Od zawsze. Dlatego właśnie stał się kinową przekąską, wiesz? Nie chrupie (jak chipsy np.) bo jest miękki, sprzedają w pudełkach, więc nie ma co szeleścić. Ja rozumiem oburzenie na burackie zachowanie, siorbanie, gadanie, szeleszczenie paczkami chipsów. Ale jeśli komuś przeszkadza to co w kinie normalne i dopuszczalne, to niech nie chodzi, no ludzie.
  • sumire 12.05.19, 11:08
    No i właśnie - "to niech nie chodzi".
    Kiedyś były kina, jak nieodżałowana krakowska Reduta, w których nie wolno było jeść. Multipleksy je wybiły. I ludziom, którym jedzenie w kinie faktycznie przeszkadza (przy czym umówmy się, i tak to mniej irytujące od świecenia telefonami) pozostaje tylko jedno - nie chodzić w ogóle. Tylko że w końcu kina, w których film jest dodatkiem do całej reszty, też przestaną być atrakcyjne.
  • katja.katja 12.05.19, 11:10
    Skoro wybiły to znaczy, że jednak większość woli opcję z popcornem.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • memphis90 12.05.19, 13:58
    Wystarczy nie iść na premierę, wtedy zazwyczaj sala jest pustawa i nikt nikomu nie przeszkadza.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 35wcieniu 12.05.19, 13:11
    Nie wiem jak miękki popcorn jadasz, ale jak koło mnie siedzi ktoś kto go je to jak najbardziej szeleści mieszając w tym kuble i chrupie.
  • kalina_lin 11.05.19, 21:30
    Kiełbaski? Kiedy w kinach były kiełbaski?
  • marusia_ogoniok_102 11.05.19, 22:10
    Na początku było wszystko. Można było sobie przynieść cały posiłek z pobliskiej knajpy. Potem testowano różne rzeczy, w tym i kiełbaski na patyku. Ostatecznie został popkorn.

    "Dokładnie w czasie wielkiego kryzysu kiedy okazało się że to jedyna przekąska na jaką stać widzów oraz samych właścicieli kin. Maszyny wprowadzono do kin co prawda niechętnie ( to były czasy kiedy na podłogach kin rozpościerały się drogie dywany których nikt nie miał ochoty zamiatać) – dopiero kiedy rozeszła się wieść że kino można uchronić przed upadkiem właśnie sprzedając popcorn zamiatanie sali kinowej okazało się małą ceną za uratowanie biznesu. I tak popcorn na zawsze związał się z kinem. "

    Ze źródła: Zwierz Popkulturalny, "Wojny kukurydziane czyli zwierz w obronie popkornu".

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • nickbezznaczenia 11.05.19, 21:34
    W Polsce?
  • marusia_ogoniok_102 11.05.19, 22:12
    Nie. Z prostej przyczyny. Ustrojowej.

    Znów za Zwierzem: "Kiedy na zachodzie przyzwyczajono się że bez popcornu nie ma kina u nas system przyzwyczaił widzów do kina bez bufetu pełnego coca-coli, popcornu i słodkości – innymi słowy wytresowano nas na widzów bez porównania bardziej wyrafinowanych niżbyśmy sami chcieli."

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • maaria33 11.05.19, 22:15
    I bardzo to sobie chwalę big_grin
  • nickbezznaczenia 11.05.19, 22:18
    Nie, Kochana. Kino powstało wcześniej niż ustrój na który się powołujesz.
  • nickbezznaczenia 11.05.19, 22:20
    I zdradzę I tajemnicę. Kiedyś w kinie paliło się papierosy.
  • ira_08 12.05.19, 11:06
    Powstało wcześniej, ale spopularyzowało się przecież później. Kto w przedwojennej Polsce chodził do kina?
  • triismegistos 12.05.19, 11:24
    Mnóstwo ludzi! W międzywojennej Warszawie małe kina były niemal na każdym rogu.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • triismegistos 12.05.19, 11:25
    I podejrzewam, że ich widownia zajadała kiełbaski i piła piwo tongue_out

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • chatgris01 12.05.19, 13:55
    Raczej lody i czekoladki. I napoje gazowane.
  • memphis90 12.05.19, 14:05
    W każdym szanującym się kinie był bufet...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • triismegistos 12.05.19, 14:32
    Może w tych z bardziej wytworną klientelą tongue_out

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • sumire 12.05.19, 08:48
    No i dlatego właśnie przestałam do kina chodzić.
  • rosapulchra-0 12.05.19, 15:59
    marusia_ogoniok_102 napisała:

    > Popcorn (a wcześniej kiełbaski!) był częścią wyprawy do kina od zawsze, odkąd t
    > ylko kino istnieje. Jedzenie w kinie jest częścią konwencji. Komuś śmierdzi? Ni
    > ech ogląda sam, w domu.
    >
    100/100!



    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • maaria33 11.05.19, 21:24
    Popcorn śmierdzi.
  • nickbezznaczenia 11.05.19, 21:35
    Cuchnie obrzydliwie.
  • fomica 11.05.19, 21:48
    Ja tez nie jestem fanka popcornów i innych śmierdziuchów w kinie. Ale. Są legalne, kino je sprzedaje jako standardowy element seansu, tak sie przyjęło, więc idąc do kina liczę się z tym, że ktos gdzieś obok będzie spożywał. No trudno, co zrobić.
    W opisywanej sytuacji jako matka jedzącej albo bym sie przesiadła, żeby nie wysłuchiwać, albo, gdybym sie mocno zeźliła, poprosiłabym obsługę o interwencję i uspokojenie pani.
  • mrs.solis 11.05.19, 22:17
    Nawet nie pytaj , bo mnie wytna tongue_out

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • czekoladazkremem 11.05.19, 22:24
    Przez popcorn i tacosy przestaliśmy chodzić do dużych kin. Śmierdzi to i przeszkadza. Chodzimy natomiast do kina studyjnego, gdzie siedzi się przy stolikach, pije kawę, herbatę, oranżadę (taką prawdziwą!) i zajada domowe ciasta. Bardzo sobie chwalimy - zwłaszcza ciasta wink
  • anorektycznazdzira 12.05.19, 10:25
    Ooo, które to?


    --
    Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
  • eliszka25 12.05.19, 13:29
    Szeleszczenie czy chrupanie popcornu lub tacos przeszkadza, a dzwonienie widelczyka do ciasta o talerzyk czy odgłos odstawiania filiżanki już nie? No ale wiadomo, kino studyjne, więc tu już jedzenie nie przeszkadza 😂. To tylko w multipleksie się jeść nie powinno, bo ematka tak zarządziła.
  • wioskowy_glupek 12.05.19, 13:39
    Dokładnie popcorn śmierdzi i przeszkadza dlatego jematkowa elita dzwoni widelczykami od ciasta i popija wino xD Nie to co plebs 😂

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • mid.week 12.05.19, 15:22
    i siorbie ostrygi big_grin big_grin big_grin
  • berdebul 11.05.19, 22:35
    Dżihad! Pani ma nierówno pod kopułą.
  • wioskowy_glupek 11.05.19, 23:30
    Kazała bym zamknąć japę a jak by nie pomogło wezwała bym obsługę kina. Na pewno bym się nie przesiadła

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • mid.week 12.05.19, 10:19
    Jak się idzie do dużego kina sieciowego, w którym zgodnie z regulaminem i zwyczajem jada się różne przekąski i pije napoje to się nie bulwersuje, że ktoś coś spożywa. No na boga... odrobinę konsekwencji
    Przeszkadza mi - przesiadam się lub wychodzę i inwestuję w Netfixy, HBO, Canalplusy itepe.

    Innym i równie niezrozumiałym dla mnie pomysłem jest przysiadanie się do kogoś kiedy na sali jest kilkaset innych, wolnych miejsc.
  • eliszka25 12.05.19, 13:34
    mid.week napisała:

    >
    > Innym i równie niezrozumiałym dla mnie pomysłem jest przysiadanie się do kogoś
    > kiedy na sali jest kilkaset innych, wolnych miejsc.

    Kupując bilety, wybieram miejsce tak, żeby dobrze mi się oglądało film. Zwykle w którymś z górnych rzędów na środku. Nie będę się przesiadała gdzieś na bok tylko dlatego, że ktoś inny też wykupił sobie miejsce obok mnie. Choć jeśli tylko jest taka możliwość, to zostawiam przynajmniej jedno miejsce wolne pomiędzy mną, a obcym sąsiadem.
  • mid.week 12.05.19, 15:26
    Ale "sala prawie pusta, dosłownie 8 osób na widowni". Zostało full miejsc z super widokiem.
    Zawsze mnie śmieszą ci, co na pustej sali najpierw biegają jak opętani i szukają numeru fotela, który mają na bilecie, a potem się rozsiadają obok kogoś. Dla mnie to masochizm, zbieram klamoty i przesiadam się 3 rzędy dalej.
  • eliszka25 12.05.19, 17:19
    Też zwykle szukam swojego miejsca. Nawet, gdy sala prawie pusta. Wole usiąść na swoim miejscu obok kogoś niż np. na początku seansu przesiadać się w pośpiechu, bo akurat usiadłam na miejscu kogoś innego, kto wszedł na styk. Nie raz i nie dwa nasze miejsca były zajęte i trzeba było wypraszać już siedzących ludzi, co robi spore zamieszanie. Na niemal pustej sali zwykle nie robimy przedstawienia, chyba, że zajęte są wszystkie środkowe miejsca w 5 ostatnich rzędach, to wtedy sorry, upominam się o swoje.

    W przypadku opisanym w poście startowym raczej też bym się przesiadła, bo do kina idę się relaksować, a nie wysłuchiwać czy urządzać pyskówki, na dodatek w obecności dziecka. A matkę grubej dziewczynki bym zwyczajnie wyśmiała.
  • anorektycznazdzira 12.05.19, 10:24
    Po tekście o bydle pani zebrałaby wiązankę.
    Tyle.

    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • tryggia 12.05.19, 10:47
    Nie lubię kiedy ktoś w kinie je, chruie, szelesci. Ale powód mamy grubej dziewczynki olalabym głośnym grzebaniem w pudełku.

    --
    Hope
  • ira_08 12.05.19, 10:56
    Chyba bym wyśmiała.
  • cruella_demon 12.05.19, 10:57
    Byłabym kulturalna. Do momentu tekstu o bydle. Po tym, pani usłyszałaby taką wiązankę, jaka jej się nie śniła.
  • triismegistos 12.05.19, 11:00
    Nie znoszę popcornu i mi on zwyczajnie śmierdzi. Niemniej- jedzenie popkornu w kinie należy do normalnych zwyczajów i zrrzzymanie sie na to przzypomina oburzenie, że jest głośno i jeszcze film jakiś wyświetlaja.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • pelissa81 12.05.19, 11:01
    są kina i kina - ktoś kto je w Multiplexie, w którym legalnie zakupił popcorn to jego broszka. A ja się np. całuję z mężem to mam oglądać się czy ktoś może nie jest samotny u mu przykro? Są dzieci na innych dietach - nie mogę swojego życia uzależniać od tego co ktoś inny może a kto nie dopóki nie wpycham mu tego do ust. Ja jestem na diecie teraz i mi przykro jak ktoś je cokolwiek big_grin
  • kropkacom 12.05.19, 11:16
    Kino wręcz zachęca aby ludzie kupili oprócz biletu popcorn. Do kogo pretensje? Ludzie nie przynoszą go ze sobą, ale kupują na miejscu. I ta praktyka multikin mnie denerwuje, a nie sami ludzie.
  • pani-nick 12.05.19, 12:48
    Wysmialabym.
  • 3-mamuska 12.05.19, 13:09
    🤣🤣🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
    Powiedziałbym babie żeby trzymała dziecko w domu.
    I poszłabym dokupić druga porcje.

    Uwielbiam do kina idę na film i popcorn.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • martirad 12.05.19, 13:13
    Dlatego nie chodzę do kina. Lubię oglądać film w ciszy i spokoju, a nie wysłuchując czyjeś chrupanie, mlaskanie, siorbanie, odbijanie, czkanie, komentowanie, sapanie, kopanie w fotel. Byłam raz drugi, trzeci, nie odpowiada mi to i nie chodzę.
  • chatgris01 12.05.19, 13:58
    Też przestałam chodzić do kina z tego powodu.
  • kagrami 12.05.19, 13:19
    W kinach studyjnych się nie je. W multipleksach owszem-nie wyobrazam sobie seansu bez popcornu. Tylko w kinie mam tę przyjemność.

    --
    "Powiadają starzy Cyganie, że Bóg znika, gdy rozgniewają go ludzie, wówczas przychodzi czas magicznych zaklęć i przepowiadania przyszłości. Bez Boga w tle staje się ona łatwo przewidywalna." /Michał Kruszona "Rumunia"/
  • kagrami 12.05.19, 13:19
    W kinach studyjnych się nie je. W multipleksach owszem-nie wyobrazam sobie seansu bez popcornu. Tylko w kinie mam tę przyjemność.

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • 18lipcowa3 12.05.19, 13:24
    Powiedziałbym że skoro spasła własne dziecko to niech ponosi konsekwencje i tlumaczy dziecku sama -dlaczego inni jedzą a ona nie może.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • homohominilupus 12.05.19, 16:05
    Kina studyjne! Tak!
    Nie znoszę multipleksow, ale jak już czasem mi się przytrafiło, to przyznam, ze czasem jakieś naczosy czy popcorn chrupalam. I ktoś chrupiący obok mi nie przeszkadzal. Za największe buractwo uważam natomiast nie wyciszanie telefonu a niektórzy jeszcze potrafią odebrać i powiedzieć: co tam, bo jestem w kinie?
    I jeszcze świecenie ekranem też jest mogą wk******ce

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.