Dodaj do ulubionych

Strajk włoski w szkołach

12.05.19, 12:03
Definicja :" Strajk włoski – forma strajku aktywnego polegająca na wykonywaniu przez pracowników obowiązków służbowych w sposób skrajnie drobiazgowy, co powoduje blokadę działania zakładu w sposób zbliżony do strajku pasywnego".
W wielu szkołach rezygnuje się z wycieczek, imprez itp.- nazywając to strajkiem włoskim.
Czy tylko mi się wydaje, że hasło "strajk włoski" nie jest tutaj prawidłowo zrozumiane ?
Edytor zaawansowany
  • little_fish 12.05.19, 12:17
    Organizacja imprez i wycieczek wykracza poza pensum i do tej pory realizowana była w ramach tzw 40 godzinnego tygodnia pracy. Teraz ci nauczyciele bardzo dokładnie, drobiazgowo i co za tym idzie, długo realizują pozostałe swoje obowiązki, że na wycieczki i imprezy po prostu nie wystarcza czasu
  • kalina_lin 12.05.19, 18:57
    Czyli lekcja historii zamiast 45 minut, trwa 90. Rada pedagogiczna zamiat 3 h, trwa 6 h. Chcialabym to zobaczyc.
  • little_fish 12.05.19, 19:05
    Nie, lekcja trwa normalnie. Ale np klasowki są sprawdzane długo i dokładnie.
  • brenya78 12.05.19, 22:31
    A wcześniej były sprawdzane krótko i niedokładnie?
  • little_fish 12.05.19, 22:44
    A nie wiem. Może teraz będą czytać z namaszczeniem, po trzy razy. A oceny i uwagi kaligrafować. Trzeba spytać tych, co tak planują strajkować. To tylko moje domysły
  • arwena_11 12.05.19, 22:35
    co to znaczy długo? Niezgodnie ze statutem czy WSO? Czy mieszczenie się w terminach tam zawartych? Jak tak - to będzie lepiej niż teraz big_grin
  • dziennik-niecodziennik 12.05.19, 12:22
    Z braku lepszego okreslenia uzyto tego. Drobiazgowe wykonywanie obowiazkow sluzbowych to takze trzymanie sie tylko i wyłącznie tychze obowiazkow, i ani grama wiecej.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 35wcieniu 12.05.19, 12:43
    Prawidłowo. Wycieczki obowiązkowe nie są, nauczyciele np. baaardzo dokładnie i powoli sprawdzają kartkówki albo wypracowania, na nic więcej czasu nie wystarcza.
  • kalina_lin 12.05.19, 18:58
    Tak, a wfiści bardzo wolno biegają.
  • 35wcieniu 13.05.19, 08:57
    Biegania w ogóle nie mają w zakresie obowiązków z tego co wiem, więc nie, nie "biegają powoli" tylko robią to co zawsze tylko wolniej.
  • pierwszatrzydziescitrzy 12.05.19, 15:57
    Nie jestem na czasie. Rozumiem, że teraz w szkołach jest strajk włoski, tak? Czy to w planach na kolejny rok?
  • little_fish 12.05.19, 16:13
    Niektórzy mają taki plan już na zawsze 😉
  • sasanka4321 12.05.19, 16:18
    A spora ilosc od zawsze wink
  • arwena_11 12.05.19, 19:47
    Spora ilość, to jak zacznie tak pracować - to się przepracuje, bo nie nawykli do ciężkiej pracy big_grin
  • bergamotka77 12.05.19, 20:14
    arwena_11 napisała:

    > Spora ilość, to jak zacznie tak pracować - to się przepracuje, bo nie nawykli d
    > o ciężkiej pracy big_grin

    😅


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • pierwszatrzydziescitrzy 12.05.19, 17:03
    I dobrze wink
  • bi_scotti 12.05.19, 17:14
    Osobiscie wole okreslenie Work-to-rule; wedlug mnie lepiej oddaje istote podjetej akcji. Skutecznosc jest wyrazna/zauwazalna najczesciej dopiero po kilku tygodniach dzialania, ale w pewnym momencie wszyscy sobie uswiadamiaja jak jest to jednak dotkliwy srodek nacisku; rowniez ci, ktorzy wielokrotnie zyli w przekonaniu, ze "nauczyciele i tak nic nie robia poza swoimi obowiazkami" - well ... time will tell, eh. Good luck to the teachers! Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • vitreous 12.05.19, 22:41
    Odkąd zaczęłam edukację w latach 90-tych to ten strajk włoski najwyraźniej trwa.
  • mildenhurst 12.05.19, 17:25
    Zaczynam mieć wrażenie, że nauczyciele jako jedyni spośród strajkujących grup nie wyciągnęli żadnych wniosków z niedawnej klęski. Chcą sklocic się z rodzicami, z grupą która bardzo ich wspierała. Po raz kolejny nic nie wywalcza, a jedynie pogłebią konflikt. Zmieńcie tego Broniarza na osobę, która ma realne pojęcie o pracy nauczyciela, rozmawiajcie z rodzicami, z dzieciakami. Nie bądźcie tylko dla kasy bo to jak widać się nie udało.
  • aaa-aaa-pl 12.05.19, 17:28
    Też mam takie wrażenie i zdecydowanie budzi u mnie to sprzeciw.Ale w mojej szkole właśnie zaczynają sięi działania pod hasłem strajk włoski.
    Kto " dostanie po d.." - no dzieciaki. A pani Z i reszta- czy ich to dotknie ?
  • mysiaapysia 12.05.19, 17:52
    No oczywiście, że najgorzej na tym wychodzą dzieci - a to przecież dla nich jest szkoła. Bez nich nie byłoby szkoły i miejsc pracy. A to dzieci teraz zmagają się np. z 3, a nawet 4 sprawdzianami na tydzień. Próby przypomnienia nauczycielowi o zapisach w WSO i PSO kończą się ujemnymi punktami za rzekome pyskowanie.
  • mildenhurst 12.05.19, 17:59
    Mój ma jutro sprawdzian z biologii, we środę z historii w piątek z polskiego. Na pl nie ma jeszcze nacobezu. Rewelka. Kogmu na nosie zagrają nauczyciele? Uczniom i pośrednio rodzicom.
  • arwena_11 12.05.19, 19:49
    No to może rodzice powinni przypomnieć nauczycielom, że to nie dzieci strajkowały i nie powinny ponosić konsekwencji cudzej głupoty. U córki zaraz zebranie. Na pewno będzie na ten temat dyskusja.
  • betty_bum 13.05.19, 09:15
    Przecież nauczycielka nie będzie się wam tłumaczyć ze strajkowania.
  • arwena_11 13.05.19, 09:30
    Ależ nie musi. Za to ma się trzymać statutu i WSO.
  • little_fish 12.05.19, 17:57
    Przypomina mi to trochę foch przedszkolaka. No cóż. Ja już od dawna coraz mniej solidaryzuje się ze środowiskiem, zwłaszcza w niektórych kwestiach. Od dłuższego czasu wdrażam politykę "róbmy swoje". A w szkole dzieci zapędów do strajku włoskiego nie widzę. Starszy co prawda już na wylocie, ale o odwołaniu zaplanowanej wycieczki nic nie słychać. Młodszy w piątek przyszedł z informacjami co się będzie działo w najbliższym czasie (oprócz zaplanowanej wcześniej "zielonej szkoły") , za co trzeba zapłacić itp
  • ga-ti 12.05.19, 18:38
    Mam wrażenie, że ci rodzice, którzy chcą to rozumieją, rozumieli i rozumieć będą, mimo że nie zawsze i nie wszystko im się podoba (patrz ja wink ), a ci, którzy uważali nauczycieli za nierobów, nadal uważać będą, na cholerę im tłumaczyć, że tak nie jest? Nawet na naszym forum, gdzie tyle światłych ematek, nie zauważyłam by zatwardziałe przeciwniczki nauczycieli zmieniły zdanie w konsekwencji tłumaczenia, rozmawiania.
    Moje dzieciaki mają zaplanowane zielone szkoły, na które jadą, bez zmian, jutro jedno ma sprawdzian z wos, drugie w środę z biologii, według wcześniejszych zapisów w librusie. Jakiś konkurs się jeszcze szykuje i dzień dziecka w piątek 31. Tak więc nic złego się nie dzieje.
  • iza232 12.05.19, 19:39
    ga-ti napisała:

    > Mam wrażenie, że ci rodzice, którzy chcą to rozumieją, rozumieli i rozumieć będ
    > ą, mimo że nie zawsze i nie wszystko im się podoba (patrz ja wink ), a ci, którzy
    > uważali nauczycieli za nierobów, nadal uważać będą, na cholerę im tłumaczyć, ż
    > e tak nie jest? Nawet na naszym forum, gdzie tyle światłych ematek, nie zauważy
    > łam by zatwardziałe przeciwniczki nauczycieli zmieniły zdanie w konsekwencji tł
    > umaczenia, rozmawiania.

    Dokładnie! A że ucierpią na tym dzieci? To do kogo masz pretensje jedna z drugą? Chyba raczej do rządu uchachanego po pachy, że się nie ugiął przed nierobami. Nauczyciele tylko dorównują stereotypom, że pracują 18 godzin.
  • mildenhurst 12.05.19, 18:04
    Ok. Czy dzieciom też przysługuje strajk włoski? Jeden spieszę z tablicy szybciej, drugi na 2 takt potrzebuje nie 17 a 33 sekundy, inny z racji jąkania dłużej będzie recytował Dąbrowską. Nie idźcie ta drogą bo wśród rodziców narobucie sobie największych wrogów, którzy z pierdułą będą pisać do wydziału oświaty.
  • betty_bum 12.05.19, 18:14
    Dzieciom nie przysługuje prawo do strajku, a rodzice nie są stroną w sporze między rządem i nauczycielami. Grożenie skargami, przy jednoczesnym stawianiu zarzutu, że nauczyciela nie da się zwolnić jest dziwne.
  • mildenhurst 12.05.19, 18:17
    Ale uprzykrzy.
  • little_fish 12.05.19, 18:36
    Ten kto dłużej pisze i tak pisze dłużej - albo będzie mu brakowało notatek, albo odpisze od kolegów. No chyba, że nauczyciele pójdą na rękę i pozwolą pisać dowolnie długo w zamian za rezygnacjęz realizacji całej podstawy.
  • zofijkamyjka 12.05.19, 19:16
    mildenhurst napisała:

    > Nie idźcie ta drogą bo wśród rodziców narobucie sob
    > ie największych wrogów, którzy z pierdułą będą pisać do wydziału oświaty.

    czyli nauczyciel ma robić wszystko, żeby rodziców zadowolić? Nie idźcie tą drogą




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • mildenhurst 12.05.19, 19:23
    Może warto spróbować? Odmiennie już było i wrócili na tarczy.
  • little_fish 12.05.19, 19:31
    Zadowoleni rodzice będą robić zrzutki na premie dla nauczycieli? Bo jak inaczej zadowolenie rodziców przełoży się na realizację postulatów strajkowych?
  • asia_i_p 12.05.19, 20:02
    Ja już mówiłam, jak rozumiem strajk włoski w szkole - zhierarchizowane zadania, wśród których porządne przygotowanie lekcji jest na pierwszym miejscu, a apel na zakończenie roku i na szarym końcu, i jeśli na coś czasu nie starcza, to właśnie na ten apel. Koniec stawiania wszystkiego na głowie, np. improwizowania lekcji w poniedziałek, bo w niedzielę przez dwanaście godzin pisałam prezentację na dzień otwarty szkoły albo oddawania sprawdzianów dwa dni później, bo pisałam analizę wyników matur, której i tak nikt nie czyta. Co nie wyklucza przygotowania sensowengo projektu czy sensownej wycieczki edukacyjnej - ale ukochane przez wszystkie organy prowadzące i nadzorujące programy, analizy i ewaluacje oraz megabajty zdjęć uczniów dyskretnie ziewających pod pomnikiem pionierów ziemii trzebnickiej z przyszarzałym sztandarem szkoły w tle będą musiały iść w zapomnienie. Wszystkim dobrze to zrobi, dawno już trzeba było to zrobić.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 1unia4 12.05.19, 20:12
    Czyli dzieci skorzystają -porzadne przygotowanie i poprowadzenie ciekawej lekcji?
    Zobaczymy jak to pójdzie
  • asia_i_p 12.05.19, 20:20
    Mam nadzieję, że w tę stronę to pójdzie. W wycięcie głupot i skupienie się na pracy.

    Dużo też zależy od tego, co wymyśli rząd - podobno w przyszłym tygodniu mają modyfikować kartę nauczyciela i jeżeli podniosą pensum bez podwyżki wyrównującej straty z nadgodzin albo zażądają 40-godzinnego siedzenia w szkole bez zapewnienia środków na jaki taki przy tym kofmort, to może być niestety strajk włoski w tej czarniejszej wersji - czyli w ogóle nic ponad literę prawa. Ten rząd ma fascynującą umiejętność wkurzania ludzi - obserwowałam podczas strajku, ilekroć nauczycielom miękły serca, tylekroć rząd robił coś takiego, żeby ich wkurzyć od nowa.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 1unia4 12.05.19, 20:25
    Mięknące serce to to ,które nie brało udziału w egzaminach ?
    Mam nadzieję na zmiany w KN
  • little_fish 12.05.19, 20:36
    Zmiany w KN są potrzebne. Byleby tylko nie były robione tak jak reformy oświaty
  • 1unia4 12.05.19, 20:42
    Są potrzebne
    Niemniej jednak mysle ,ze zdecydowana wiekszosc nauczycieli nie ma na myśli tego co większość społeczeństwa
    Jakie to zmiany-juz wszystko zostało powiedziane w poprzednich wątkach
  • little_fish 12.05.19, 20:54
    Ja myślę, że społeczeństwo może się mocno rozczarować po wprowadzeniu oczekiwanych zmian
  • asia_i_p 12.05.19, 20:54
    No możesz wierzyć lub nie, ale nastroje były na poczatku takie, że gdyby rząd nie rzucił strażaków i sióstr zakonnych, ludzie by na te egzaminy poszli. Potem już były opracowane plany zawieszenia, żeby wystawić oceny trzecioklasistom - skutecznie powstrzymane przez telefon z kuratorium, że dyrektorka ma zrobić to sama. Wyglądało to na celowe działanie, żeby strajk podkręcić, być może zbieg okoliczności.

    Zmiany są potrzebne, ale wprowadzane we współpracy ze środowiskiem, a nie jako kara za strajk - no i zmiany z właściwym zapleczem. Na przykład przeciwko 8-godzinnemu dniowi pracy mógłby być, wbrew pozorom, stosunkowo niewielki opór, tylko trzeba by ludziom zapewnić warunki. U nas w szkolo w zasadzie ok, jedyne czego brakuje, to dłuższe grzanie w zimie, ale w podstawówce mojej córki wszystkie sale lekcyjne są zajęte przez cały czas, lekcje są dodatkowo w bibliotece i w świetlicy, pokój nauczycielski przerobiono na salę lekcyjną, a nowy pokój nauczycielski to stara sala do zajęć indywidualnych i wszystkich nauczycieli tej szkoły nie pomieści nawet na stojąco. No i plany lekcji - w tej chwili na przykład nasza fizyczka w tym samym dniu ma lekcje rano w naszej szkole i od jedenastej w podstawówce. Prawo musiałoby być tak ułożone, żeby to nadal było możliwe, bo inaczej jedna z tych szkół albo ma rozwalony plan, albo nie ma fizyki. Tak jak mówi Little_fish - to musiałoby być zrobione biorąc pod uwagę rzeczywistość, a nie tylko tak, żeby cyferki na papierze się zgadzały.

    To są duperele, ale skutecznie rozwalają rzeczywistość szkolną, jeśli są niepoukładane. Duperelą nie jest duch, w jakim są robione zmiany - fakt, że wbrew prawu nikt jeszcze projektu zmian nie widział, że robione jest raczej w duchu "a my wam nierobom pokażemy, strajków się zachciało" niż "zastanówmy się, jakby to można było lepiej zorganizować".

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 1unia4 12.05.19, 21:06
    asia_i_p napisała:

    > No możesz wierzyć lub nie, ale nastroje były na poczatku takie, że gdyby rząd n
    > ie rzucił strażaków i sióstr zakonnych, ludzie by na te egzaminy poszli.
    >

    Przypomnę,że nawet po wprowadzeniu Rozporządzenia umożliwiającego klasyfikację dyrektorom X naucxycieli odmowilo klasyfikacji. Po co?
  • dziennik-niecodziennik 12.05.19, 21:13
    Zeby dyrektor klasyfikowal. Skoro moze to prosze bardzo.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • asia_i_p 12.05.19, 21:16
    Powiedziałabym, że raczej kwestia dlaczego niż po co. To był ten sam mechanizm, o którym piszę, tylko o jeden etap dalej. Skoro rząd sobie radzi i mnie nie potrzebuje, to będę strajkować dalej. Z punktu widzenia nauczycieli nie było ze strony rządu próby dialogu, nie było w ogóle przyznania, że strajk jest problemem, bo nauczyciele są potrzebni - były próby zastraszania, atakowanie, demonstrowanie pogardy, zaprzeczanie każdej pracy, której się nie dało twardo udowodnić. W tym samym czasie rząd włoski ze swoimi nauczycielami dogadał się na 10 dni przed zapowiedzianym strajkiem, gadając z przedstawicielami związkowymi całą noc.

    Rząd w sumie dał pokazówkę pogardy nie tylko dla nauczycieli, ale dla rodziców i uczniów też. Jeżeli nie byliśmy warci, żeby z nami rozmawiać, to chyba powinni nas zwolnić i zatrudnić na nasze miejsce kogoś wartego kontaktu z dziećmi i ich rodzicami, prawda? Bo jeśli najpierw nami pomiatają, a potem pozwalają nam nadal uczyć dzieci, to wychodzi na to, że dziećmi pomiatają też.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • arwena_11 12.05.19, 21:13
    Asiu - może u was. Oceny miały być wystawione przed świętami. Dlaczego tego nie zrobiono? Dlaczego nie wystawiono do 24 kwietnia? Dlaczego - w całkiem sporej ilości szkół to dyrektorzy klasyfikację robili? Dlaczego nauczyciele uznali rekomendację tych waszych komitetów strajkowych, żeby przeprowadzić klasyfikację za zdradę ( wypowiadali się nauczyciele z Wrocławia czy Łodzi )

    Skoro tak wszyscy byli chętni do przeprowadzenia egzaminów - to dlaczego sabotowano je? Dlaczego hejtowano nauczycieli przerywających strajk na egzaminy nazywając ich łamistrajkami?

  • asia_i_p 12.05.19, 21:27
    Dlatego, że rząd dawał demonstracje siły i pogardy i podgrzewał nastroje. Więc ludzie reagowali - skoro rząd sobie radzi bez nas, to tym lepiej.
    Z datami będzie teraz.
    U nas większość ocen w klasach trzecich była wystawiona do 5 kwietnia.
    Jeszcze w pierwszy dzień strajku kiedy rozmawiałam z koleżankami było podejście, że przecież niemożliwe, żeby dzieci nie pisały egzaminów. Kiedy się okazało, że egzaminów będzie mógł pilnować każdy, no to było - OK, chcecie się tak bawić, to się bawcie. Ale wciąż był wyraźny nastrój ulgi, kiedy dyrektorka mówiła, że komisje udało się uzbierać.
    Potem mieliśmy luz przy egzaminach podstawówkowych, bo to nie u nas. 15 kwietnia kilkoro nauczycieli zawiesiło strajk, żeby wystawić oceny, bo nie zdążyli do 5 - były dyskusje, że może lepiej tego nie robić, poczekać do świąt - ale nie było awantur ani szczególnych nacisków. Generalnie był nastrój, że przecież niewyobrażalne jest, żeby ich nie sklasyfikować. I w ten nastrój wrzucono telefon z kuratorium, że dyrektorka ma brakujące oceny wystawić sama.

    Nie było takich działań, żeby szukać dobrej woli po stronie nauczycieli i budować na niej. Wręcz przeciwnie, były działania, które tłumiły wolę porozumienia i wzmagały złość. Mam nadzieję, że niecelowe, bo jeśli celowe, to już nie mamy do czynienia z niekomeptenecją ze strony rządu, tylko z przedkładaniem swoich celów politycznych nad obowiązki rządzących.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 1unia4 12.05.19, 21:43
    Rozporządzenie zostało wprowadzone bo nauczyciele KONSEKWENTNIE odmawiali kwalifikacji (wcześniejsze doświadczenie z brakiem uczestnictwa w egzaminach gimnazjalnych i osmoklasisty)
    Całe szczęście,ze zostało o tak przeprowadzone
    W innym wypadku moglibyśmy mieć w części szkół przeprowadzone egzaminy (np szkołą ZNP w Lodzi) w innych nie
  • jola_ep 12.05.19, 22:53
    Doskonale wiesz, o czym nauczyciele rozmawiali uncertain
    Asia ma rację. Całkowitą. Mam identyczne obserwacje.
  • 1unia4 13.05.19, 07:44
    Wiem o czym rozmawiali.Słyszałam p.Broniarza ,który nie mógł sie zdecydować--"klasyfikować czy nie klasyfikować".Skoro przywódca jest taki--to jacy moga być uczestnicy strajku
    U nas w szkole dzieci strajkujących nauczycieli zdawali egzamin przy łamistrajkach.Nie rozumiem tego

    PS
    I z czym zgadzasz sie z Asią---odebrałaś telefon z kuratorium ?
  • little_fish 13.05.19, 07:48
    Nie wszyscy strajkujący identyfikują się z p. Broniarzem i popierają jego działania. Nie stawialabym tu znaku równości.
  • arwena_11 12.05.19, 23:07
    Asiu - jak mówię tak było u was. W szkole mojej córki, kilka osób zawiesiło/przerwało strajk, a resztę ocen wystawił dyrektor jeszcze przed świętami. Nauczyciele odmówili obecności na radzie.
    U mojego syna - byliśmy na rozmowie z dyrektor. Powiedziała wprost, że jeżeli nauczyciele nie zmienią zdania - to dzieciaki dostaną w piątek świadectwa niezależnie od wszystkiego. Nauczyciele oceny wstawili po decyzji komitetów.
    Jedna z warszawskich szkół wprost zapowiedziała, że klasyfikacji nie przeprowadzi - bo nie.

    Dlatego nie mów, że nauczyciele chcieli, tylko wredny rząd im nie dał szansy. Szansę mieli, dwa tygodnie. Nie skorzystali - to została im wytrącona broń z ręki.
    Ciekawe dlaczego strajk zawieszono? Bo już nie był czym szantażować w najbliższym czasie?
  • turzyca 13.05.19, 08:01
    >Dlatego nie mów, że nauczyciele chcieli, tylko wredny rząd im nie dał szansy. Szansę mieli, dwa tygodnie. Nie skorzystali - to została im wytrącona broń z ręki.

    No właśnie o to chodzi, że wytrącono im broń z ręki, zamiast pogadać, żeby tej broni nie podnosili lub żeby ją odłożyli. Wybrano wyjście konfrontacyjne zamiast koncyliacyjnego.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • arwena_11 13.05.19, 08:43
    Nauczyciele mieli 2 tygodnie na dyskutowanie. Rozporządzenie przegłosowano 26 kwietnia, czyli w ostatnim możliwym terminie. Po tym terminie nie można już było pozwolić im na niszczenie psychiczne maturzystów.
    Nie wierzę w dobrą wolę nauczycieli - nie po tym jak zachowywali się wobec nie strajkujących czy tych co przerwali strajk, żeby przeprowadzić egzaminy, nie po tych cyrkach z piosenkami itd.
  • profes79 13.05.19, 09:05
    Arwenko kochana - praca nauczyciela wedle Ciebie jest tak fantastyczna, że dziwię się, że jeszcze nie rzuciłaś wszystkiego, żeby tylko ustawić się w ogonku zdesperowanych absolwentów studiów pedagogicznych błagających dyrektorów szkół o ich przyjęcie do pracy...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • arwena_11 13.05.19, 09:29
    Gdybym chciała być nauczycielem - to bym nim została 20 lat temu. Jak już pisałam, zbyt dobre przykłady miałam w rodzinie - żeby wiedzieć, że ja się nie nadaję do tego zawodu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.