Dodaj do ulubionych

Bo to zła uczennica była...

14.05.19, 12:43
... uciekała z lekcji , więc ma skończyć pierd.... ( jak twierdzi ) pani nauczycielka i za bilet miesięczny oraz stancję nie żebrać od szkoły ! "Kultura" języka pełną gębą wink
Podobno urzędniczce Państwowej puściły nerwy ;O
gazetalubuska.pl/zielona-gora-uczennica-w-liceum-w-czerwiensku-chciala-zwrotu-pieniedzy-od-szkoly-za-bilet-miesieczny-uslyszala-skoncz-pierdo/ar/c1-14129619
Edytor zaawansowany
  • araceli 14.05.19, 12:49
    "Czy nauczyciel z 23-letnim stażem może odnosić się w ten sposób do uczennicy - pyta Krzysztof Marycki, ojciec Michalle"

    A czy jego Dżeskiczka może mówić do nauczycielki per "darmozjad"? tongue_out


    PS. Nauczyciel nie jest urzędnikiem państwowym.

    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • sumire 14.05.19, 13:01
    To jest Michelle, nie żadna tam Dżesiczka!
  • araceli 14.05.19, 13:05
    sumire napisała:
    > To jest Michelle, nie żadna tam Dżesiczka!

    Czasem jak widać to i nawet MichAlle! big_grin


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • sumire 14.05.19, 13:09
    A tak. Michalle. Jak to się wymawia?...
  • ginger.ale 14.05.19, 14:35
    sumire napisała:

    > A tak. Michalle. Jak to się wymawia?...


    Może ojciec chcial mieć syna, więc na córkę woła Michale?

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • ichi51e 15.05.19, 09:16
    Chyba jak napisane “miszAl”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • daniela34 14.05.19, 13:11
    Powtórzyło się to w tekście tyle razy, że to chyba nie literówka, ale pierwszy raz widzę taką wersję tego imienia 😀. No ale jest i "LO im.Stefana Roweckiego "Grot" w Czerwińsku", więc wszystko możliwe
  • mika_p 14.05.19, 19:25
    W Czerwieńsku, nie Czerwińsku

    --
    Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
  • dziennik-niecodziennik 14.05.19, 14:08
    Dobrze ze nie Michonne...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 45rtg 14.05.19, 12:50
    lati7 napisał(a):

    > ... uciekała z lekcji , więc ma skończyć pierd.... ( jak twierdzi ) pani nauczy
    > cielka i za bilet miesięczny oraz stancję nie żebrać od szkoły ! "Kultura" języ
    > ka pełną gębą wink
    > Podobno urzędniczce Państwowej puściły nerwy ;O

    Pannica ma niezłą fantazję. I jeszcze, biedactwo, zamiast poprawiać te stopnie, na których tak jej zależało, pochorowała się z ekscytacji.
  • saszanasza 14.05.19, 13:15
    45rtg napisał:

    > lati7 napisał(a):
    >
    > > ... uciekała z lekcji , więc ma skończyć pierd.... ( jak twierdzi ) pani
    > nauczy
    > > cielka i za bilet miesięczny oraz stancję nie żebrać od szkoły ! "Kultura
    > " języ
    > > ka pełną gębą wink
    > > Podobno urzędniczce Państwowej puściły nerwy ;O
    >
    > Pannica ma niezłą fantazję. I jeszcze, biedactwo, zamiast poprawiać te stopnie,
    > na których tak jej zależało,

    I w tym miejscu tak bardzo, ze często wagarowała mając w dupie i szkołę i nauczycieli....


    pochorowała się z ekscytacji.


    Biedactwo😂



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • araceli 14.05.19, 13:18
    saszanasza napisała:
    > I w tym miejscu tak bardzo, ze często wagarowała mając w dupie i szkołę i naucz
    > ycieli....

    Może państwo polskie powinno jej wystawić rachunek za usługi edukacyjne, które jej zapewniło a ona nie raczyła skorzystać?



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • saszanasza 14.05.19, 16:26
    araceli napisała:

    > saszanasza napisała:
    > > I w tym miejscu tak bardzo, ze często wagarowała mając w dupie i szkołę i
    > naucz
    > > ycieli....
    >
    > Może państwo polskie powinno jej wystawić rachunek za usługi edukacyjne, które
    > jej zapewniło a ona nie raczyła skorzystać?
    >
    >
    A dokładnie. Skoro jest obowiązek szkolny a ona go celowo (sic!) nie realizowała, rodziece powinni finansowo za to odpowiedzieć. Roszczenia powinny działać w obydwie strony. Skoro nauczyciele maja obowiązek i chce się ich rozliczać, uczniowie rownież maja obowiązek i rownież powinni sie rozliczyć wobec panstwa.




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • ichi51e 15.05.19, 09:18
    Nie wiadomo czy wagarowala w tekscie jest ze ma chora matke - na tyle chora ze ojciec sie nia zajmuje moze ona tez?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 15.05.19, 09:24
    ichi51e napisała:

    > Nie wiadomo czy wagarowala w tekscie jest ze ma chora matke - na tyle chora ze
    > ojciec sie nia zajmuje moze ona tez?
    >


    Moze. A moze nie. Nieusprawiedliwiona nieobecnosc w szkole pozostaje nieobecnoscia nieusprawiedliwiona. Rzecza ojca jest tak zorganizowac opieke nad zona, by nie absorbowac corki w godzinach jej lekcji, gdyby przyczyna nieobecnosci byla chora matka.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • betty_bum 15.05.19, 09:33
    Wagary to nieobecność nieusprawiedliwiona. Gdyby zajmowała się matką to chyba rodzice usprawiedliwiliby jej taką nieobecność.
  • mallard 14.05.19, 12:55
    Zapłakana kuzynka kontratakuje! 😁

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • wenecja8 14.05.19, 12:59
    Nauczycielka nie powinna wdawać się w pyskówkę, zresztą przeprosiła za swoje słowa. Myślisz że uczennica też to zrobiła?

    Ojciec myśli nad przeniesieniem, to chyba dobry pomysł, wszystkim ulży. Nauczycielka nie będzie musiała słuchać że jest darmozjadem, a uczennica będzie traktowana uczciwie i z szacunkiem.
  • wenecja8 14.05.19, 13:02
    A w ogóle fajny tytuł. Przyszła uczennica z pismem, kulturalnie poprosiła o zwrot kosztów a nauczycielka do niej: skończ pierd... smile w treści dopiero się okazuje że było ciut inaczej, a biorąc pod uwagę wydźwięk tytułu zdradzający nastawienie dziennikarza prawda może leżeć jeszcze gdzie indziej.
  • niemaszjeszczekonta 15.05.19, 21:51
    uważasz, że przeniesienie uczennicy rozwiązuje problem nauczycielki, która nie tylko wulgarnie zwraca się do uczniów ale również upublicznia na ich temat informacje, które powinny pozostać w szkolnych murach? kto dał jej prawo opowiadać prasie o wagarach czy braku kontaktu z rodzicami? ja nie rozumiem dlaczego ten ojciec się jeszcze w mediach tłumaczy!? Ta pani nadaje się do dyscyplinarki, natychmiast!
  • betty_bum 15.05.19, 22:29
    To nie nauczycielka nagłośniła sprawę. Nagannie odezwały się obie osoby, więc jeśli już to obie powinny ponieść podobne konsekwencje.
    Ważna różnica między dziewczyną, a nauczycielką jest taka, że ta druga przeprosiła.
  • noemi29 14.05.19, 13:13
    Niestety, czasem tylko taki język trafi do niektórtych. S
  • sofia_87 14.05.19, 13:43
    Ja osobiście bardzo watpie aby do Michalle i jej ojca trafial inny smile
  • betty_bum 14.05.19, 13:43
    Ponieważ Michelle nie jest wyjątkiem w skali kraju i takich uczniów jest więcej to dziwię się, że rzadko wybuchają skandale. Niewiele osób spokojnie zniosłoby takie publiczne wyzywanie.
    Gdyby ojcu wypaliła, podobnym tekstem to pewnie na takiej odzywce by się nie skończyło.
    Dyrektor ciapa, powinien odpisać, że jeśli już to wniosek niech kierują rodzice i to MEN, a nauczyciel nie wdawać się w dyskusję.
    Ciekawe, gdzie ojciec znajdzie szkołę w której ktoś zgodzi się przyjąć taki kwiat młodzieży i czy rodzice ucieszą się, że taka gwiazda pojawi się w klasie ich dzieci.
  • memphis90 14.05.19, 14:24
    Odzyska pieniądze, będzie na tipsy, bo obecne są stanowczo za krótkie!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 45rtg 14.05.19, 14:29
    memphis90 napisała:

    > Odzyska pieniądze, będzie na tipsy, bo obecne są stanowczo za krótkie!

    Acz warto docenić, że dobrze dobrane kolorem do bluzy i chyba bez odrostów (inaczej niż włosy), a to nieczęste.
  • makurokurosek 14.05.19, 14:52
    Czy ktokolwiek wylicza na co nauczyciele wydadzą pieniądze z rekompensat za strajk. Nawet jeżeli ta dziewczyna wydałaby rekompensatę na tipsy, to do jasnej anielki te pieniądze jej się należą, bo wcześniej bezzasadnie poniosła koszty.
  • betty_bum 14.05.19, 14:54
    Ona nie poniosła żadnych kosztów, co najwyżej jej rodzice.
  • ginger.ale 14.05.19, 15:01
    Skoro dużo wagaruje, to jej ojciec takie bezzasadne koszty ponosi dużo częściej. Może lepiej przerzucić się na jednorazowe?

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • morekac 14.05.19, 19:36
    ginger.ale napisała:

    > Skoro dużo wagaruje, to jej ojciec takie bezzasadne koszty ponosi dużo częściej
    > . Może lepiej przerzucić się na jednorazowe?
    >


    Właściwie ojciec - poza dochodzeniem kasy od szkoły- powinien też pozwać córeczkę o zwrot kosztów.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • wenecja8 14.05.19, 15:21
    makurokurosek napisała:

    > Czy ktokolwiek wylicza na co nauczyciele wydadzą pieniądze z rekompensat za str
    > ajk. Nawet jeżeli ta dziewczyna wydałaby rekompensatę na tipsy, to do jasnej an
    > ielki te pieniądze jej się należą, bo wcześniej bezzasadnie poniosła koszty.

    Wytłumacz mi w jaki sposób kupno biletu miesięcznego w okresie strajku ma być związane z tym strajkiem?
    Rozumiem koszty dojazdu na lekcje odrabiane w soboty, rozumiem zapewnienie opieki małym dzieciom, ale zwrot za bilet na którym normalnie dojeżdża do szkoły to nie jest dodatkowy koszt związany ze strajkiem.
  • makurokurosek 14.05.19, 16:00
    Gdyby rodzice wiedzieli, że przez miesiąc z powodu strajku nie będzie zajęć lekcyjnych to nie wydawaliby na bilet miesięczny. Wbrew opinii forumowych nauczycieli jest bardzo duża część polaków, żyje za owiele mniejsze pieniądze i dla nich koszt biletu miesięcznego to jednak spory wydatek. Całe forum rozczula się nad biednymi nauczycielami , a nie jest w stanie zrozumieć, że są ludzie którzy muszą za mniejsze pieniądze utrzymać całą rodzinę i dla nich straty wywołane miesięcznym strajkiem są duże.
  • wenecja8 14.05.19, 16:12
    Żeby dostać odszkodowanie musisz udowodnić że strajk przyczynił się do poniesienia przez ciebie kosztów. Kupno biletu miesięcznego na kwiecień w obliczu odwołania zajęć w drugim tygodniu kwietnia nie jest poniesieniem dodatkowego kosztu. Dodatkowym kosztem byłoby np. zatrudnienie niani do opieki nad dzieckiem.
    Po prostu nie masz szansy wykazać związku przyczynowo skutkowego pomiędzy faktem strajku a poniesieniem kosztu w postaci zakupu biletu do szkoły. Podobnie z bursą, strajk nie spowodował że zapłaciłaś za kwiecień więcej niż byś zapłaciła gdyby strajku nie było.
    Ale oczywiście możesz próbować.
  • makurokurosek 14.05.19, 16:47
    Bardziej oburza mnie ten wątek, pokazujący brak szacunku dla drugiej osoby. Jednym słowem bezzasadne roszczenia nauczycieli spotykają się z poparciem, ale roszczenia uczniów spotykają się z pogardą. O wiele zasadniejsze są roszczenia uczniów i ich rodziców, którzy nie mieli wpływu na strajk, aniżeli roszczenia nauczycieli którzy żądają wynagrodzenia za nie wykonaną pracę
  • sumire 14.05.19, 16:52
    Brak szacunku dla drugiej osoby? Srsly? Wagarująca małolata wyjeżdżająca z tekstem, że nauczyciele to darmozjady?

    I od kogo ona chciała zwrotu tych pieniędzy, powiedz? Liczyła, że nauczycielka otworzy portfel i wręczy jej do rączki parę stów, czy jak?
  • makurokurosek 14.05.19, 17:00
    "Wagarująca małolata wyjeżdżająca z tekstem,"

    Ta małolata jest na utrzymaniu rodziców, a z artykułu jasno wynika że nie ma tam finansowej sielanki.Rozczulacie się nad zarobkami nauczyciela , a nie potraficie wykazać wyrozumiałości dla ludzi którzy ledwo wiążą koniec z końcem.

    "I od kogo ona chciała zwrotu tych pieniędzy, powiedz? Liczyła, że nauczycielka otworzy portfel i wręczy jej do rączki parę stów, czy jak?|

    Ta dziewczyna ma 17 lat mogła nie wiedzieć, do kogo takie pismo skierować, ale nie jest to powód to jej poniżania.
  • wenecja8 14.05.19, 17:02
    Przecież nawet w tym stronniczym artykule jest napisane dokładnie za co została poniżona. I nie, nie za skierowanie do szkoły pisma.
  • araceli 14.05.19, 17:03
    makurokurosek napisała:
    > Ta małolata jest na utrzymaniu rodziców,

    I to jest jakimkolwiek usprawiedliwieniem wagarowania i chamstwa?


    > Ta dziewczyna ma 17 lat mogła nie wiedzieć, do kogo takie pismo skierować,

    I została poinformowana. Odpowiedziała chamstwem to nauczyciela przemówiła 'w jej języku'.




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • sumire 14.05.19, 17:06
    Mam dużą wyrozumiałość dla ludzi niezamożnych (choć tak naprawdę nigdzie nie jest napisane, ile ojciec panienki zarabia), dla cwaniactwa znacznie mniejszą.
  • makurokurosek 14.05.19, 18:53
    "dla cwaniactwa znacznie mniejszą."

    Czyli roszczenia małolaty to cwaniactwo ,ale roszczenia nauczycieli cwaniactwo juz nie jest. Możesz mi wyjaśnić czym różni się więc oczekiwanie zwrotu opłaty za burse , w której z powodu strajku się nie mieszkało od oczekiwania wynagrodzenia za nie wykonana prace . Bo widzisz dla mnie większym cwaniactwem jest to drugie.
  • wenecja8 14.05.19, 18:55
    makurokurosek napisała:

    > "dla cwaniactwa znacznie mniejszą."
    >
    > Czyli roszczenia małolaty to cwaniactwo ,ale roszczenia nauczycieli cwaniactwo
    > juz nie jest. Możesz mi wyjaśnić czym różni się więc oczekiwanie zwrotu opłaty
    > za burse , w której z powodu strajku się nie mieszkało od oczekiwania wynagrodz
    > enia za nie wykonana prace . Bo widzisz dla mnie większym cwaniactwem jest to d
    > rugie.

    Niżej trzy osoby cię pytają gdzie są ci domagający się wypłat nauczyciele. Może odpowiesz zanim zabrniesz za daleko?
  • sumire 14.05.19, 18:56
    Niżej już ci na to odpowiedziano, więc nie będę się powtarzać.
  • ichi51e 15.05.19, 09:22
    Ma chora zone ktora sie musi zajmowac w zwiazku z tym nie ma czasu na kontakt ze szkola - zapewne zara ia kokosy 🙄

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 15.05.19, 09:39
    ichi51e napisała:

    > Ma chora zone ktora sie musi zajmowac w zwiazku z tym nie ma czasu na kontakt z
    > e szkola - zapewne zara ia kokosy 🙄
    >

    Jaaasne. Telefon/e-dziennik/wpis w zeszycie corki jest tak strasznie czasochlonny, ze ojciec absolutnie nie jest w stanie go wykonac.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mika_p 14.05.19, 19:38
    > Ta małolata jest na utrzymaniu rodziców, a z artykułu jasno wynika że nie ma tam finansowej sielanki.
    > Rozczulacie się nad zarobkami nauczyciela , a nie potraficie wykazać wyrozumiałości dla ludzi którzy
    > ledwo wiążą koniec z końcem.

    Jeżeli sytuacja finansowa rodziny jest fatalna, to 500+ przysługuje też na pierwsze dziecko, a to świadczenie jest na potrzeby dziecka, w tym bilet do szkoły

    --
    Po człowieku, który lubi salceson, można się wszystkiego spodziewać. Alutka Kosoń
  • ichi51e 15.05.19, 09:24
    A spoko maja 500zeta to moga sobie wyrzucac kase w bloto

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • niemaszjeszczekonta 15.05.19, 21:57
    To, że ta dziewczyna mając 17 lat nie wie do kogo takie pismo skierować, to jest PORAŻKA NAUCZYCIELI! Uczą dzieci nieprzydatnych bzdur, ale jak napisac pismo urzędowe, jakie są kompetencje władz i gdzie z jaką sprawą iść, tego nie uczą. Za to wyzywać potrafią. Macie pretensje do Michelle? Kto miał jej dać dobry przykład w życiu? Matka chora, ojciec haruje na rodzinę a nauczyciel, który tak lubi się stawiać w roli autorytetu, wszystko co dla niej miał to groźby i bluzgi. Z tej dwójki to pani "psorka" jest tą złą i nic jej nie usprawiedliwia. Jak się nie nadaje do pracy z młodzieżą to niech krowy pasie. BTW Dlaczego dyrektor odesłał uczniów do wychowawcy? W jaki sposób wychowawca jest strony w petycji, skoro nawet dyrektor nią nie jest? Widać z kilometra że jedynym celem były (skuteczne) próby wywarcia nacisku na wycofanie pisma.
  • betty_bum 15.05.19, 22:44
    Takiego pisma nie trzeba wycofywać, bo nie niesie żadnych konsekwencji, jeśli młodzież jest niepełnoletnia.
    Mając 17 lat nie musi wiedzieć, gdzie kierować wystarczy, żeby wiedziała, że do 18 lat spawy urzędowe załatwiają jej rodzice, a nie ona.
    Nic też nie usprawiedliwia chamstwa nastolatki. Jeśli dziewczyna nie potrafi zachować się w normalnej szkole, może jakiś ośrodek socjoterapeutyczny, jeśli już chcesz iść tą drogą.
    Bronisz jej, a może jutro spotkasz ją w swojej pracy i warknie ci, „co się tak guzdrasz leniu”, „ty darmozjadzie, płacę ci, a już pół godziny czekam na zamówienie”. Ciekawe jak się zachowasz.
  • araceli 14.05.19, 16:57
    makurokurosek napisała:
    > roszczenia uczniów spotykają się z pogardą

    Nie 'roszczenia uczniów' tylko chamstwo tej konkretnej pannicy. Nienawiść do nauczycieli tak ci padła na mózg, że nawet nie wiesz co czytasz.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • makurokurosek 14.05.19, 17:04
    "Nie 'roszczenia uczniów' tylko chamstwo tej konkretnej pannicy. Nienawiść do nauczycieli tak ci padła na mózg, że nawet nie wiesz co czytasz."

    Owszem wiem co czytam. Przypomnę, że wniosek o zwrot pieniędzy podpisało 21 osób. Tak więc nie tylko ta jedna uczennica poczuła się zmuszona do poniesienia bezzasadnych kosztów.
  • sumire 14.05.19, 17:07
    Mhm. I 20 się z niego wycofało.
  • araceli 14.05.19, 17:08
    makurokurosek napisała:
    > Owszem wiem co czytam. Przypomnę, że wniosek o zwrot pieniędzy podpisało 21 os
    > ób.

    I 20 po otrzymaniu informacji, że mają kierować roszczenia do organu prowadzącego pismo wycofało. Jedna pannica postanowiła walczyć chamstwem.

    Broń dalej chamstwa - pięknie pokazujesz jacy są rodzice nienawidzący uczniów. W zupełnie nowym świetle stawiasz 'problemy' swoich dzieci w szkole...



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • betty_bum 14.05.19, 17:19
    Ona wpadła na ten pomysł, namówiła 20 osób, które stwierdziły, że nie wiedziały, nie rozumiały co podpisują. Wycofały poparcie dla pomysłu, a dziewczyna zrobiła nauczycielce awanturę z wyzwiskami.
  • makurokurosek 14.05.19, 17:27
    "Ona wpadła na ten pomysł, namówiła 20 osób, które stwierdziły, że nie wiedziały, nie rozumiały co podpisują"

    Czyli podpisało dwudziestu analfabetów funkcjonalnych. Pytanie w jakim celu istnieje szkoła, której uczniowie nie są w stanie zrozumieć pisma które podpisują.

    " Wycofały poparcie dla pomysłu, a dziewczyna zrobiła nauczycielce awanturę z wyzwiskami."

    Zarówno dziewczyna jak i nauczycielka zachowały się karygodnie.
  • sumire 14.05.19, 17:36
    "Pytanie w jakim celu istnieje szkoła, której uczniowie nie są w stanie zrozumieć pisma które podpisują."

    Litości. W tym wieku robi się rzeczy tylko dlatego, że kolega zrobił.
  • araceli 14.05.19, 17:43
    makurokurosek napisała:

    > Pytanie w jakim celu ist
    > nieje szkoła, której uczniowie nie są w stanie zrozumieć pisma które podpisują.


    Jeszcze przed chwilą twierdziłaś, że w wieku 17 lat można nie wiedzieć... widać chęć walenia jest tak silna, że 'argumentacja' zmienia się jak wiatr zawieje big_grin



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • betty_bum 14.05.19, 17:56
    Oni przynajmniej zrozumieli na czym polegał błąd, a ona nie.
  • 45rtg 14.05.19, 19:00
    makurokurosek napisała:

    > Bardziej oburza mnie ten wątek, pokazujący brak szacunku dla drugiej osoby. Jed
    > nym słowem bezzasadne roszczenia nauczycieli spotykają się z poparciem, ale ros

    Nie widziałem ostatnio bezzasadnych roszczeń nauczycieli, tak że tego... No gadasz o niczym.

  • memphis90 14.05.19, 16:16
    Ale strajk nie trwał miesiąc... U nas 3tyg, z czego tydzień przypadal na egzaminy i pół tygodnia na święta. Zostało 1.5 tygodnia.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • makurokurosek 14.05.19, 18:47
    W podstawówkach strajk faktycznie był mniej odczuwalny ze względu na juz wcześniej zaplanowane wolne . W szkołach ponadgimnazjalnych i przedszkolach to był miesiąc niezaplanowanego wolnego .
  • little_fish 14.05.19, 19:05
    Z pewnością nie miesiąc. Rozpoczął się 8 kwietnia. 27 został zawieszony. W międzyczasie prawie tydzień przerwy świątecznej. Czyli 2 tygodnie zostaje
  • memphis90 14.05.19, 16:58
    >są ludzie którzy muszą za mniejsze pieniądze >utrzymać całą rodzinę i
    Ile teraz kosztują tipsy? 100zl? 150zl za założenie?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mamaaspiama 14.05.19, 20:21
    "straty wywołane miesięcznym strajkiem są duże."

    Może policz sobie ile FAKRYCZNIE tego strajku było, odliczając święta wielkanocne, rekolekcje oraz dni wolne związane z egzaminami.
    U nas było to w sumie 10 dni. Słownie DZIESIĘĆ. Miesiąc ma dni średnio 21.
    Ale rozumiem, że to za mało dramatyczne 🤔
  • makurokurosek 14.05.19, 22:04
    Mam dziecko przedszkolne tak więc dla mnie ten strajk trwał równo 3 tygodnie , które to ja musiałam na szybko zastanawiać się co zrobić z dzieckiem,przedszkolacy nie mają przerwy na egzaminy gimnazjalne czy ósmych klas. I nie domagam się rekompensat jak nauczyciele, ale nie widzę powodu by obrażać kogoś kto się tego domaga.
  • little_fish 14.05.19, 23:10
    Ale ta dziewczyna nie chodzi do przedszkola, więc należy odliczyć tydzień ferii świątecznych
  • ichi51e 15.05.19, 09:27
    Ale zbiorkom ci nie odlicza ze swieta byly. Dla kupujacego bilet to bez roznicy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • little_fish 15.05.19, 09:34
    Odnosiłam się to wypowiedzi makurokurosek - tej "Gdyby rodzice wiedzieli, że przez miesiąc z powodu strajku nie będzie zajęć lekcyjnych to nie wydawaliby na bilet" oraz tej "Mam dziecko przedszkolne tak więc dla mnie ten strajk trwał równo 3 tygodnie"
  • makurokurosek 15.05.19, 11:00
    Gdyby rodzice wiedzieli, że przez 3 tygodnie nie będzie zajęć lekcyjnych to nie kupowaliby miesięcznego tylko bilety tygodniowe czy pojedyncze.
  • wenecja8 15.05.19, 11:12
    Wskaż proszę osobę która wiedziała że strajk potrwa 3 tygodnie.
    Rodzice brali opiekę na dziecko z ZUS, bo strajk był nieoczekiwaną okolicznością, a ty teraz twierdzisz że ktoś to zaplanował?
  • makurokurosek 15.05.19, 12:01
    Twierdzę, że jak najbardziej roszczenia tych młodych ludzi są uzasadnione, a to jak wyglądają nie wpływa na zasadność roszczeń.
  • mamaaspiama 15.05.19, 17:44
    "Twierdzę, że jak najbardziej roszczenia tych młodych ludzi są uzasadnione"

    Oczywiście, że roszczenia młodzieży nie są uzasadnione. Uzasadnione mogłyby być ewentualnie roszczenia ich rodziców. A samo zderzenie słowa "roszczenie" z 17 letnią wagarowiczką jest po prostu przekomiczne.
  • mamaaspiama 15.05.19, 17:43
    "I nie domagam się rekompensat jak nauczyciele, ale nie widzę powodu by obrażać kogoś kto się tego domaga. "

    Kłamstwo powtórzone 1000 razy nie stanie się prawdą.
    Nauczyciele nie domagają się rekompensaty.
    Gówniara nie została opieprzona za wniosek o rekompensatę, ale za swoje chamskie zachowanie i wyzwiska pod adresem nauczycieli.
  • makurokurosek 14.05.19, 14:49
    To jest strona strajku, o której się nie mówi, którą się pomija. Uczniowie i rodzice ponieśli koszty ale o tych kosztach się nie rozmawia, bo przecież wszyscy którzy nie stali po stronie strajkujących nauczycieli, nie popierają ich roszczeń dotyczących wynagrodzeń za okres strajku to na pewno pisiory lub Jessiki. Czy choćby na tym forum ktokolwiek poruszył problem kosztów jakie ponieśli rodzice, kosztów jakie poniosły firmy obsługujące stołówkę . Szlak mnie trafia jak słyszę o rekompensatach dla nauczycieli za okres strajku i wcale się nie dziwię, że uczniowie również chcieliby rekompensat za koszty jakie ponieśli.
    Nie ważne jest czy dziewczyna jest wagarowiczem,istotne jest to że ona, a konkretnie jej rodzice ponieśli bezzasadne koszty których jakoś nikt nie czuje się w obowiązku zrekompensować. Dlaczego nauczycielom należy się rekompensata, natomiast pokrzywdzonym przez strajk rekompensaty się nie należą.
  • 45rtg 14.05.19, 14:55
    makurokurosek napisała:

    > To jest strona strajku, o której się nie mówi, którą się pomija. Uczniowie i ro
    > dzice ponieśli koszty ale o tych kosztach się nie rozmawia, bo przecież wszyscy
    > którzy nie stali po stronie strajkujących nauczycieli, nie popierają ich roszc
    > zeń dotyczących wynagrodzeń za okres strajku to na pewno pisiory lub Jessiki. C
    > zy choćby na tym forum ktokolwiek poruszył problem kosztów jakie ponieśli rodzi

    Na tym forum kwestia kosztów poniesionych przez rodziców tak, była poruszona. Przeważająca większość nie tylko nie poniosła, ale nawet oszczędziła. A jak Ci nie pasuje, że strajk trwał długo, to trzeba było tak, jak ja - pisać pisma do ministerstwa i kuratorium, żeby się wzięli za dogadywanie, a nie czekali nie wiadomo na co.
  • betty_bum 14.05.19, 15:02
    Przecież już powstał pozew przeciwko skarbowi państwa. Można próbować dołączyć. Roszczenia wobec wychowawcy czy dyrektora są nieuzasadnione. I koszty policzyli bez sensu, bo bursy nie rozlicza się jak doby hotelowej tylko płaci się pewnie taką samą opłatę czy się w niej jest czy nie, to samo z biletem miesięcznym. Musieliby udowodnić, że wykorzystują go tylko na dojazdy do szkoły i gdyby wiedzieli o strajku to by nie wykupili.
  • makurokurosek 14.05.19, 15:56
    "Musieliby udowodnić, że wykorzystują go tylko na dojazdy do szkoły i gdyby wiedzieli o strajku to by nie wykupili."

    Nie trudno udowodnić, że mieszka się w bursie tylko ze względu na szkołę, to samo w przypadku osób dojezdnych.
  • memphis90 14.05.19, 17:02
    Z tego, co widzę na przykładowych stronach, to opłaty za bursę są płatne ryczaltem na cały miesiąc, niezależnie od tego czy są święta, dłuższy luty, więcej dni weekendowych itd.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • oqoq74 14.05.19, 18:55
    A to akurat jest niezgodne z kodeksem cywilnym.
  • memphis90 14.05.19, 19:46
    A to już nie wiem, wygooglalam sobie cenę za bursy i tak mi pokazało. Cena za miesiąc za spanie i osobno za wyżywienie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • araceli 14.05.19, 16:22
    makurokurosek napisała:
    > To jest strona strajku, o której się nie mówi, którą się pomija.

    Wręcz przeciwnie - o kosztach dyskutowano wielokrotnie - roszczenia należy kierować do odpowiednich organów. Proste?

    > Szlak mnie trafia

    Czerwony ten szklak czy czarny? A może morski? wink

    > Nie ważne jest czy dziewczyna jest wagarowiczem,

    Oczywiście - bo dziewczę ma tylko PAWA a nie obowiązki? Może państwo też od niej powinno ściągnąć odszkodowanie za kasę za świadczenia edukacyjne z których panna (mimo obowiązku!) nie skorzystała?




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • makurokurosek 14.05.19, 16:55
    "Oczywiście - bo dziewczę ma tylko PAWA a nie obowiązki? Może państwo też od niej powinno ściągnąć odszkodowanie za kasę za świadczenia edukacyjne z których panna (mimo obowiązku!) nie skorzystała?"

    Ta dziewczyna jest na utrzymaniu rodziców, z artykułu jasno wynika że sytuacja materialna rodziny jest zła. Dziewczyna chodzi do bardzo słabej szkoły, tak więc nie ma co ukrywać cała jej klasa złożona jest z uczniów bardzo słabych.
    W tym wątku oburza mnie pogarda jaka płynie z ust forumek, wobec jakby nie było zasadnych roszczeń uczniów. Dziwne, że osoby które lekką ręką podchodzą do oczekiwania nauczycieli na wynagrodzenie za nie wykonaną pracę, nie potrafią być wyrozumiałe w stosunku do rodziny Kowalskiego dla którego koszt biletu miesięcznego to duży wydatek z budżetu domowego.
    Cóż za pycha i arogancja.
  • araceli 14.05.19, 16:59
    makurokurosek napisała:
    > Ta dziewczyna jest na utrzymaniu rodziców, z artykułu jasno wynika że sytuacja
    > materialna rodziny jest zła. Dziewczyna chodzi do bardzo słabej szkoły, tak wię
    > c nie ma co ukrywać cała jej klasa złożona jest z uczniów bardzo słabych.

    I to usprawiedliwia WAGAROWANIE czyli marnotrawienie PUBLICZNYCH pieniędzy przeznaczonych na jej edukację?

    Fakt niezrozumienia przez ciebie czym się tu gardzi pominę milczeniem - tak cię nienawiść zaślepia, że prosty tekst do przeczytania cie przerasta.




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • makurokurosek 14.05.19, 17:28
    To nie usprawiedliwia wagarowania, ale usprawiedliwia oczekiwania zwrotu kosztów poniesionych w trakcie strajku.
  • makurokurosek 14.05.19, 17:31
    Skoro nauczyciele domagają się wynagrodzeń za nie wykonaną pracę, to nie rozumiem czemu cię dziwi domaganie się przez uczniów zwrotu kosztów za bilety miesięczne. Wniosek podpisało 21 osób i nie ma tu znaczenia, że po rozmowach 20 z nich sie wycofało. Znaczenie ma fakt, że 21 uczniów poczuło że ktoś naraził ich na niepotrzebne koszty.
  • araceli 14.05.19, 17:46
    makurokurosek napisała:
    > Skoro nauczyciele domagają się wynagrodzeń za nie wykonaną pracę, to nie rozumi
    > em czemu cię dziwi domaganie się przez uczniów

    Przestań udawać głuszą niż jesteś. Wyraźnie napisałam, że uczniowie (a w zasadzie ich rodzice) mają prawo do domagania się rekompensat - od odpowiednich organów.

    Nauczyciele powinni dostawać dodatek za pracę w ciężkich warunkach - za obcowanie z takimi własnie Michellkami i ich rodzicami w stylu Makurokurosek,



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • makurokurosek 14.05.19, 18:43

    "Nauczyciele powinni dostawać dodatek za pracę w ciężkich warunkach - za obcowanie z takimi własnie Michellkami i ich rodzicami w stylu Makurokurosek,"

    Typowa i niestety coraz częstsza roszczeniowa postawa nauczycieli. Co smieszniejsze wyśmiewasz w tym wątku roszczenia małolatów ,a sama jesteś typem roszczeniowym
  • 45rtg 14.05.19, 19:25
    makurokurosek napisała:

    > Typowa i niestety coraz częstsza roszczeniowa postawa nauczycieli. Co smiesznie

    I bardzo dobrze, niech będą jak najbardziej roszczeniowi. W sytuacji, kiedy ludzie wychowujący nasze dzieci zarabiają mniej, niż kasjerka w biedrze, mają prawo do dowolnie rozpasanej roszczeniowości. Bo inaczej nie dostaną nic, a my zostaniemy z nauczaniem domowym dla każdego jednego dziecka.
  • memphis90 14.05.19, 17:08
    >z artykułu jasno wynika że sytuacja materialna >rodziny jest zła
    W zasadzie nic takiego z artykułu nie wynika. Ojciec ma pracę wyjazdową, matka nie pracuje z powodu choroby (aczkolwiek stan jej zdrowia jak widać nie utrudnia wyjazdów ojcu).

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • makurokurosek 14.05.19, 17:34
    "W zasadzie nic takiego z artykułu nie wynika. Ojciec ma pracę wyjazdową, matka nie pracuje z powodu choroby (aczkolwiek stan jej zdrowia jak widać nie utrudnia wyjazdów ojcu). "

    Zazwyczaj choroba wiąże się z obciążeniem finansowym. Żeby mógł chorować, ktoś inny musi na leczenie zarobić, trudne do pojęcia ale prawdziwe.
  • sumire 14.05.19, 17:37
    Zazwyczaj. To już jednakże twoja interpretacja, bo w tekście nie ma słowa o trudnej sytuacji finansowej rodziców.
  • nangaparbat3 14.05.19, 18:19
    Finansowej nie. Ale ojciec usprawiedliwia się, że z powodu choroby żony i jego wyjazdów kontakt szkoły z nim jest utrudniony. I wychowawczo taka sytuacja jest zwyczajnie trudna. Dziewczyna wagaruje - w porządku. Czy szkoła wie, dlaczego? Za wagarami często kryją się poważniejsze problemy. Nie chcę atakować szkoły, często ktoś wagaruje i trudno dojść do tego, jaki powód. Ale same wagary nic nie znaczą - to jest objaw całej masy problemów, po stronie ucznia, rodziny, samej szkoły wreszcie. Nie wiadomo, co znaczą w tym wypadku, nie ma co się ich czepiać.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • oqoq74 14.05.19, 18:59
    No ale to pokazuje, że szkoła i nauczyciele użyli tego argumentu, by ukazać dziewczynę jako problemową i roszczeniową. Co jak widać po komentarzach odniosło skutek.
    Zamiast rozwodzić się nad tym co się stało, ematki rozwodzą się nad tipsami, farbowaniem włosów i imieniem.
  • 45rtg 14.05.19, 19:22
    oqoq74 napisał(a):

    > No ale to pokazuje, że szkoła i nauczyciele użyli tego argumentu, by ukazać dzi
    > ewczynę jako problemową i roszczeniową. Co jak widać po komentarzach odniosło s
    > kutek.

    A co, mieli kłamać?

    > Zamiast rozwodzić się nad tym co się stało, ematki rozwodzą się nad tipsami, fa
    > rbowaniem włosów i imieniem.

    To, co się stało, znamy tylko z relacji żyjącej w trudnej sytuacji finansowej tlenionej blondyny o świeżych, fioletowych tipsach.
  • oqoq74 14.05.19, 19:30
    Nie, nie mieli kłamać. Ale to jak ona wygląda i że wagarowała, do sprawy wniosku niewiele wnosi.
  • araceli 14.05.19, 19:32
    oqoq74 napisał(a):
    > do sprawy wniosku niewiele wnosi.

    Wnosi do kwestii oceny utraty cierpliwości u nauczycielki.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • oqoq74 14.05.19, 19:39
    Uważasz, że nauczyciel ma prawo stracić cierpliwość ze względu na to jak ktoś wygląda? Ciekawe.
    Ale rozumiem, że jak będzie wątek o tolerancji to pierwsza będziesz krzyczeć, że jesteś tolerancyjna.
  • araceli 14.05.19, 19:43
    oqoq74 napisał(a):
    > Uważasz, że nauczyciel ma prawo stracić cierpliwość ze względu
    > na to jak ktoś wygląda?

    Wagarowanie to WYGLĄD? big_grin




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • oqoq74 14.05.19, 19:52
    No ja pisałamio wyglądzie i wagarowaniu, ty nie sprecyzowałaś o co ci chodzi.
  • betty_bum 14.05.19, 20:24
    Nie ma, ale powinien mieć możliwość zażądania od rodziców natychmiastowego wezwania rodziców do odebrania córeczki ze szkoły.
  • nangaparbat3 14.05.19, 22:59
    Siedemnastolatki?
    Czemu by to miało służyć? Bo na pewno nie budowaniu autorytetu nauczyciela.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • mamaaspiama 14.05.19, 20:31
    "Uważasz, że nauczyciel ma prawo stracić cierpliwość ze względu na to jak ktoś wygląda? "

    Jeśli ktoś przez rok będzie miał Cię w dudzie, nie będzie szanował Twojej pracy, a potem powie Ci, że jesteś darmozjadem, co zrobisz?
  • oqoq74 14.05.19, 20:36
    Dopowiadasz sobie. Przecież z artykułu nie wiadomo ile dziewczyna wagarowała.

    Napisałam niżej, że rozumiem emocje nauczycielki. Ale można było tego uniknąć.
  • mamaaspiama 14.05.19, 20:42
    "Dopowiadasz sobie. Przecież z artykułu nie wiadomo ile dziewczyna wagarowała."

    Ale jest możliwe, że jednak tak było. Co zrobisz w takiej sytuacji. Kiedy byłaś olewana, a teraz ktoś Cię obraża i jeszcze żąda od Ciebie pieniędzy.
    Zawsze zachowujesz najwyższe standardy? Nigdy nie wychodzisz z siebie?
  • oqoq74 14.05.19, 20:57
    Przecież obojętnie co napiszę i tak to nie ma znaczenia. Nie jestem w jej sytuacji.
    Napisałam, że sprawę powinien przekazać do organu prowadzącego dyrektor i nie wdawać się w dyskusję. Szkoła popełniła błąd.

    Po tym jak byłam publicznie obrażana i pomawiana wezwałam poprzez kancelarię do przeproszenia publicznego. Gdyby trzeba było poszłabym do sądu. Ale w publiczne pyskówki się nie wdaję.
  • betty_bum 14.05.19, 21:12
    Każdy nauczyciel, jak wiadomo, ma wynajętą kancelarię do dbania o jego sprawy😉
    Poza tym dziewczyna jest w wieku, kiedy jej się wydaje, że może zażądać pieniędzy od ludzi, pisać pisma, a jak przyjdzie co do czego to przecież jest niepełnoletnia i nic nie wie.
    Ja też nie wdawałabym się w pyskówki, więc słabo by na tym wyszła. Nauczycielka przez emocje się podłożyła, ale wątpię, żeby ktoś ją szkolił do postępowania z takimi ludźmi.
  • nangaparbat3 14.05.19, 23:01
    >>>Nauczycielka przez emocje się podłożyła, ale wątpię, żeby ktoś ją szkolił do postępowania z takimi ludźmi.

    I to jest dramat polskiej szkoły.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • betty_bum 15.05.19, 07:29
    W niepolskiej taki uczeń jest zawieszany w prawach ucznia i odsyłany do domu.
  • nangaparbat3 15.05.19, 09:05
    No i? Co z nim dalej? Stanie się od tego wartościowym członkiem społeczeństwa?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • betty_bum 15.05.19, 09:12
    A dlaczego miałby się nie stać? To może więcej nauczyć niż kolejna pogadanka z nauczycielem.
    Od pracy z dzieckiem są rodzice i specjaliści, nauczyciele powinni skupiać się na uczeniu, a nie wychowywaniu czy terapeutyzowaniu.
  • mamaaspiama 15.05.19, 17:46
    "Stanie się od tego wartościowym członkiem społeczeństwa?"

    A dzięki tolerowaniu chamstwa młodzieży stają się oni wartościowymi członkami społeczeństwa? Jakoś nie zauważyłam.
  • nangaparbat3 15.05.19, 21:09
    Między wyrzuceniem ze szkoły a tolerowaniem jest jeszcze bardzo dużo miejsca - i bardzo dużo pracy.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • tt-tka 14.05.19, 19:43
    oqoq74 napisał(a):

    > Nie, nie mieli kłamać. Ale to jak ona wygląda i że wagarowała, do sprawy wniosk
    > u niewiele wnosi.

    No, jednak wnosi. Jesli panna caly strajk szkolny przesiedziala w domu, to jak cie moge, ale jesli bywala tam, gdzie zwykle bywa na wagarach, to bilet miesieczny wykorzystywala.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • oqoq74 14.05.19, 19:54
    Przecież o tym nie ma słowa w artykule. Albo opieramy się na tym co jest napisane, albo każdy wymyśla swoje scenariusze. Ale wtedy dyskusja nie ma sensu.
  • 45rtg 14.05.19, 19:55
    oqoq74 napisał(a):

    > Nie, nie mieli kłamać. Ale to jak ona wygląda i że wagarowała, do sprawy wniosk
    > u niewiele wnosi.

    Ja tam może na tipsach nie znam się bardzo, ale one jednak coś kosztują. Podobnie jak farbowanie włosów. A ponoć to biedactwo w trudnej sytuacji materialnej.

    Wygląd nie jest kwestią. Fakt, że ten wygląd wymagał pewnego nakładu kosztów - już tak.
  • oqoq74 14.05.19, 20:05
    Serio nie widzisz, że to jest ślepa uliczka.
    Poza tym bez przesady, farba do włosów tańsza to kilkanaście złotych, paznokcie można zrobić samemu, albo koleżanka zrobi za 50 zł.
  • nangaparbat3 14.05.19, 23:04
    Nie rozumiem. ona nie prosi o jałmużnę, tylko domaga się zwrotu kosztów niepotrzebnie poniesionych. A niepotrzebnie z powodu strajku nauczycieli. Mogłaby być milionerką - niczego by to nie zmieniło.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • tt-tka 14.05.19, 23:27
    nangaparbat3 napisała:

    > Nie rozumiem. ona nie prosi o jałmużnę, tylko domaga się zwrotu kosztów niepotr
    > zebnie poniesionych.

    Bilet miesieczny i tak kupowalaby na miesiac. Bez wzgledu na to, ile wyjezdzila. Oraz - powtarzam - czy przesiedziala w domu caly strajk, czy jednak korzystala z komunikacji ?
    Internat takze oplaca sie miesiecznie. Przy posilkach placi sie za zjedzone.
    Jakie zatem niepotrzebne koszty poniosla ?




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • little_fish 15.05.19, 07:48
    Gdyby wiedziała, że będzie jeździć do szkoły tylko kilka dni, to być może nie kupowałaby miesięcznego.
  • mamaaspiama 14.05.19, 20:30
    "Ale same wagary nic nie znaczą -"

    Nie wiem jak Ty, ale ja wafarowałam, bo mi się nie chciało chodzić do szkoły. Wolałam iść do kolegi, którego rodzice akurat wyjechali. Albo nie nauczyłam się na sprawdzian. Albo była ładna pogoda i poszliśmy do parku.
    Tylko w przeciwieństwie do tej dziuni pokornie ponosiliśmy konsekwencje naszego lenistwa i nie przyszłoby nam do głowy powiedzenie nauczycielowi, że jest darmozjadem.
  • nangaparbat3 14.05.19, 23:06
    Ja nie wagarowałam. Serio.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • mamaaspiama 15.05.19, 17:40
    "Ja nie wagarowałam. "

    Może dlatego masz takie idealistyczne podejście do poczucia obowiązku młodzieży.
    Ja za to wagarowałam i wiem, że to nie miało absolutnie nic wspólnego z sytuacją w domu.
  • oqoq74 15.05.19, 18:25
    Ale nie wiesz ile tych wagarów było. Kilka dni, kilkanaście czy więcej.
    Poza tym, o tym mówi nauczycielka, która sama pokazała się ze złej strony. I teraz pytanie po co o tym mówi?
  • 45rtg 14.05.19, 19:21
    makurokurosek napisała:

    > "Oczywiście - bo dziewczę ma tylko PAWA a nie obowiązki? Może państwo też od ni
    > ej powinno ściągnąć odszkodowanie za kasę za świadczenia edukacyjne z których p
    > anna (mimo obowiązku!) nie skorzystała?"
    >
    > Ta dziewczyna jest na utrzymaniu rodziców, z artykułu jasno wynika że sytuacja
    > materialna rodziny jest zła. Dziewczyna chodzi do bardzo słabej szkoły, tak wię

    Tak, sytuacja jest wręcz tragiczna. Wystarczyło zaledwie na centymetrowe fioletowe tipsy i tlenioną fryzurę.

  • ichi51e 15.05.19, 09:30
    Znajoma logopeda narzekala ze jej odwolali zajecia - bo dzieci wyjechaly. Ma dg i dosc mocno ja ten kwiecien uderzyl. Wkurzala sie ze ona jest w pracy - do tego nikt nic nie wiedzial bo szkola mowila dzieciom ze zajec nie ma a potem wychodzilo ze nie poinformowali ze zajecia z nauczycielami zewnetrznymi moga sie odbywac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 15.05.19, 11:17
    Serio uważasz, ze ta Panna oraz jej rodzice wcześniej mieli inne podejscie do: szkoły, nauczycieli i innych osób? BO takie podejscie hoduje się latami. Myśle ze dziewczę tak traktuje każdego. Nie ma znaczenia czy przed czy po strajku...jakbyś Pannie podpadła, też byś usłyszała "całą prawdę" o sobie. Podejscie tatusia mówi jasno ze sam sobie taki "kwiat młodzieży" wyhodował.
  • makurokurosek 15.05.19, 12:05
    To jak panna się zachowuje nie ma wpływu na zasadność jej i jej kolegów roszczeń.

    "Podejscie tatusia mówi jasno ze sam sobie taki "kwiat młodzieży" wyhodował.

    Przypomnę, że mówimy o bardzo słabej szkole, tak więc nie uczą w niej wybitni nauczyciele tak jak i nie uczą się w niej wybitni uczniowie. Jednak to jaka to jest szkoła, jacy uczniowie i jacy nauczyciele nie wpływa na zasadność roszczeń uczniów.
  • betty_bum 15.05.19, 12:26
    Roszczenia wobec nauczyciela są bezzasadne. Dlaczego nie potrafisz tego zrozumieć?
    Jeśli komuś podczas strajku lekarzy przepadała wizyta, to nie przychodził na następną wizytę na pociąg i rachunkiem za wizytę prywatną. To samo ze strajkiem pilotów, z roszczeniem występujesz do właściciela linii, a nie do pilota.
  • hanusinamama 15.05.19, 12:55
    Dziewczę wagarowało i mało w szkole bywało. Jak już sie wybrała, ubrała, zepwne odmalowała i pojechała....to szkoła miała strajk. Jak życ???
  • hanusinamama 15.05.19, 12:54
    Skad wiesz? Jest wiele słabych szkół w ktorych mimo wszystko uczą dobrzy nauczyciele. Ale mogą sie np wypalić albo moze im sie przelać jak kolejna taka "wymagająca i tylko żądająca" panna im sie trafi. Serio jaka szkoła taka zasadność roszczeń? Czyli ona mogla żadać kasy za przejazd (od nauczyciela sic!!!) ale juz w dobrej warszawskiej szkole takie żądanie byłoby niezasadane? Nie ograniam twojej logiki serio? Masz jakąś nieprzerobioną wielką niechęć do nauczycieli, kolejna ktora do wszystkiego doszła sama?
  • nangaparbat3 15.05.19, 21:14
    Czesto w tak zwanych "słabych" szkołach pracują znakomici nauczyciele. A w tak zwanych "elitarnych" zdarzają się też kiepscy.
    Wyniki zależą przede wszystkim od młodzieży, jaka do szkoły przyjdzie - później to się utrwala, taki samograj się robi.


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • feliz_madre 14.05.19, 15:53
    "Michalle miała kłopoty w szkole, często wagarowała, była trudną uczennicą, a z rodzicami był utrudniony kontakt" - i wszystko w temacie.
  • ichi51e 15.05.19, 09:37
    “Mam bardzo ciężko chorą żonę. Muszę się nią opiekować i pracować zawodowo. Często wyjeżdżam, nie ma mnie w domu. Kontakt ze szkołą miałem jedynie telefoniczny - przyznaje ojciec dziewczyny. ” moze jednak nie wszystko?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • niemaszjeszczekonta 15.05.19, 22:01
    osoba, która ujawnia takie dane o uczniu prasie nadaje się do natychmiastowej dyscyplinarki!
  • beverlyja90210 14.05.19, 17:09
    Liceum o profilu policyjnym ???? Wow
  • pani_libusza 14.05.19, 18:36
    Michell ma zadatki na kulsona roku.
  • nangaparbat3 14.05.19, 17:48
    Chyba nietrudno udowodnić, że kiedy nie ma lekcji i nie jest to planowane, uczeń dojeżdżający lub mieszkający w bursie ponosi niepotrzebne koszty. Tu muszę się zgodzić z Makurokuroskiem.
    Dziewczyna zorganizowała niezłą akcję, jest może materiałem na działaczkę polityczną lub społeczną, warto by z nią popracować zamiast poniżać. Zamiast straszyć uczniów - wyjasnić, jak to wygląda z punktu widzenia prawa, w jaki sposób i do kogo napisać pismo. Nie obrażać się, bo nie ma o co - strajkowaliśmy i trzeba do końca wytrzymać ze spokojem.
    Pani nauczycielka pewnie jest w kiepskiej formie, nerwy jej puściły, odezwała się nieprzystojnie, przeprosiła, koniec sprawy. Bardziej mnie martwi, że dyrektor zignorował maila od uczennicy i że wychowawczyni groziła jej (a może tylko przestrzegała przed) zemstą nauczycieli. To nie powinno mieć miejsca.
    Imię dziewczynki, tipsy, nawet wagary nie mają tutaj nic do rzeczy.
    Brakuje nam - nauczycielom - spokoju, cierpliwości, dystansu i pewności siebie. Reagujemy często nieadekwatnie, zupełnie niepotrzebnie. To jest skutek naszej sytuacji, przeciw której właśnie strajkowaliśmy. Takie błędne koło sad



    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • oqoq74 14.05.19, 19:02
    Dyrektor, jako osoba cokolwiek znająca się na przepisach, powinien ten wniosek czy prośbę przesłać do organu prowadzącego. Jak najbardzej mógł to zrobić informując o tym uczniów i przy okazji powiedzieć, do kogo takie wnioski powinny być kierowane.
    Zamiast tego doszło do afery, która pokazała, że żadna ze stron nie potrafiła wyjść z tego w sensowny sposób.
  • araceli 14.05.19, 19:04
    oqoq74 napisał(a):
    > która pokazała, że żadna ze stron nie potrafiła
    > wyjść z tego w sensowny sposób.

    20 osób zrozumiało wytłumaczenie nauczycielki. Może jednak potrafiła?



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • oqoq74 14.05.19, 19:08
    Wiesz tylko, że 20 osób się wycofało. Nie wiesz tak w zasadzie dlaczego. Może z obawy, może przemyśleli sprawę, może odpuścili.
  • oqoq74 14.05.19, 19:08
    Poza tym, nie pisałam o nauczycielce. To nie ona powinna z uczniami rozmawiać o tej sprawie tylko dyrektor. To kolejny błąd popełniony w tej sprawie.
  • araceli 14.05.19, 19:14
    oqoq74 napisał(a):
    > Poza tym, nie pisałam o nauczycielce. To nie ona powinna z uczniami rozmawiać o
    > tej sprawie tylko dyrektor. To kolejny błąd popełniony w tej sprawie.

    Wychowawca jest odpowiednią osobą. O ile chce się rzeczywiście rekompensaty a nie wywołania chamskiej burdy.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • nangaparbat3 14.05.19, 19:24
    Uczennica zaczęła od pisma do dyrektora, więc ten powinien rzeczowo i spokojnie odpowiedzieć.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • oqoq74 14.05.19, 19:32
    Bzdura. Wychowawca w tej sprawie nie jest stroną i nie powinien się nią zajmować. A dyrektor taki wniosek powinien skierować do organu prowadzącego.
  • araceli 14.05.19, 19:34
    oqoq74 napisał(a):
    > Wychowawca w tej sprawie nie jest stroną

    Wychowawca może i powinien służyć pomocą. Jak widać panna pomocy nie chciała.


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • nangaparbat3 14.05.19, 19:38
    Ona mówi co innego, pani wychowawczyni co innego.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • oqoq74 14.05.19, 19:41
    No ale jak to wierzyć dziewczynie z farbowanymi włosami, tipsami, wagarującej o imieniu Michalle...

  • araceli 14.05.19, 19:44
    oqoq74 napisał(a):
    > No ale jak to wierzyć dziewczynie z farbowanymi włosami, tipsami, wagarującej o
    > imieniu Michalle...

    Jej słowo przeciw nauczycielce z 23-letnim stażem o nieposzlakowanej opinii. Życie złotko - ŻYCIE.




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • oqoq74 14.05.19, 19:57
    Słaby argument.
  • araceli 14.05.19, 20:10
    oqoq74 napisał(a):
    > Słaby argument.

    Och naaapraaaawdę? Dobre imię, dobra opinia to przecież takie nic!


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • oqoq74 14.05.19, 20:17
    To argument używany, by pokazać drugą stronę, jako tą gorszą w danym środowisku.

  • araceli 14.05.19, 20:22
    oqoq74 napisał(a):
    > To argument używany, by pokazać drugą stronę, jako tą gorszą w danym środowisku


    Każdy na swoją opinię pracuje. Nauczycielka zapracowała i panna zapracowała.




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • oqoq74 14.05.19, 20:30
    Nie znasz ani jednej, ani drugiej.
    Oceniłaś na podstawie artykułu.
  • araceli 14.05.19, 20:38
    oqoq74 napisał(a):
    > Nie znasz ani jednej, ani drugiej.
    > Oceniłaś na podstawie artykułu.

    Ty nawet artykułu być nie potrzebowała, żeby orzec, że oczywiście nauczyciel zrobił źle big_grin

    Opinia to opinia - każdy pracuje na swoją.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • oqoq74 14.05.19, 21:00
    Ach, Ty jak zwykle wiesz lepiej co ktoś myśli.

  • araceli 14.05.19, 19:42
    nangaparbat3 napisała:
    > Ona mówi co innego, pani wychowawczyni co innego.

    A to ci niespodzianka! big_grin


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • nangaparbat3 14.05.19, 19:50
    No wiesz, od 30 lat pracuję w szkole. Właściwie nie ma już dla mnie niespodzianek.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • betty_bum 14.05.19, 20:17
    Ale prawdopodobnie jest 20 świadków tej wymiany zdań, bo inaczej ani jedna ani druga by się nie przyznała do swoich słów.
  • nangaparbat3 14.05.19, 21:49
    Zauważ wszak, że świadkowie są od jednej z nich zależni, od drugiej nie.
    To nie musi być decydujące, ale może.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • szpil1 14.05.19, 19:28
    nangaparbat3 napisała:

    >
    > Dziewczyna zorganizowała niezłą akcję, jest może materiałem na działaczkę polit
    > yczną lub społeczną, warto by z nią popracować zamiast poniżać.
    >
    >

    Tja, działaczka typu "mnie się wszystko należy".
  • ichi51e 15.05.19, 09:40
    Jak widac w szkole nic sie nie zmienia. Mielismy nauczycielke co nas terroryzowala kreda z rak leciala ze strachu przy tablicy. Napisalismy petycje o zmiane nauczyciela - no i tak samo sie skonczylo. Jak przyszlo do konfrontacji wszyscy sie wycofali zostaly trzy osoby. Sprawa sie rozeszla po kosciach. Nihil novi sub sole

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 15.05.19, 12:16
    ichi51e napisała:

    > Jak widac w szkole nic sie nie zmienia. Mielismy nauczycielke co nas terroryzow
    > ala kreda z rak leciala ze strachu przy tablicy.

    Zmienia sie, zmienia i niekoniecznie na dobre. Ty do tej nauczycielki, co to terroryzowala az do upuszczenia kredy wlacznie smialabys zwrocic sie per "darmozjadzie" ? Czemus watpie.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 15.05.19, 15:15
    No nie smialabym ale dokladnie tak samo jak przyszlo co do czego to okazalo sie ze w sumie az tak ludziom pani nie przeszkadza

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • betty_bum 15.05.19, 15:50
    To chyba inna sytuacja. Młodzież nie wystraszyła się tylko zrozumiała, że żądania, słuszne czy nie, skierowali pod zły adres.
  • nangaparbat3 15.05.19, 21:17
    Oj. A zwrócili się potem pod właściwy?
    Chyba nie do końca tak było.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • tt-tka 15.05.19, 12:20
    nangaparbat3 napisała:

    > Chyba nietrudno udowodnić, że kiedy nie ma lekcji i nie jest to planowane, ucze
    > ń dojeżdżający lub mieszkający w bursie ponosi niepotrzebne koszty. Tu muszę si
    > ę zgodzić z Makurokuroskiem.

    Coz czekamy na dowodzenie. Na to, ze uczennica oplacila niezjedzone posilki i/lub bursa kosztowalaby mniej i/lub uczennica siedzialaby w domu i nigdzie nie jezdzila przez czas strajku i/lub bilety jednorazowe wowczas, gdy jezdzilaby (nie tylko do szkoly przeciez) kosztowalyby mniej niz miesieczny.


    > Dziewczyna zorganizowała niezłą akcję,

    Idiotyczna. Nawet nie pofatygowala sie sprawdzic, kto powinien byc adresatem takiego pisma.

    >jest może materiałem na działaczkę polit
    > yczną lub społeczną

    Tak, na Kryche Pawlowicz...





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • makurokurosek 14.05.19, 18:36
    Napisze krótko,bo widać nikt nie zrozumiał .oczekiwania uczniów co do zwrotu pieniędzy za biltem miesięczny , są tak samo absurdalne jak oczekiwanie nauczycieli co do wynagrodzeń za czas strajku,mimo że w przeciwieństwie do nauczycieli roszczenia uczniów są zasadne . Tak więc skoro nauczyciele domagają się rekompensat to cóż was dziwi roszczenie uczniów.
  • araceli 14.05.19, 18:51
    makurokurosek napisała:
    > Tak więc skoro nauczyciele domagają się

    A 'domagają się'? Czy to prostu kolejna projekcja twojej nienawiści?



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • oqoq74 14.05.19, 19:04
    Poczytaj choćby co ostatnio zaproponował ZNP w odniesieniu do podwyżek i konieczności ich przyspieszenia przez samorządy.
  • araceli 14.05.19, 19:05
    oqoq74 napisał(a):
    > Poczytaj choćby co ostatnio zaproponował ZNP w odniesieniu do podwyżek i koniec
    > zności ich przyspieszenia przez samorządy.


    Poczytaj może do czego nauczycielska hejterka się odnosi. Nie - nie do propozycji ZNP.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • oqoq74 14.05.19, 19:06
    Ale to się wiąże. ZNP chce, żeby samorządy podniosły wynagrodzenia od czerwca, żeby zrekompensować pensje strajkującym.
  • araceli 14.05.19, 19:07
    oqoq74 napisał(a):
    > Ale to się wiąże.

    Nie obchodzi mnie co ci się 'wiąże'.




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • oqoq74 14.05.19, 19:33
    Tak wiem. fakty ciebie nie interesują. Tylko forumowa nawalanka.
  • araceli 14.05.19, 19:35
    oqoq74 napisał(a):
    > Tak wiem. fakty

    Nie interesują mnie twoje interpretacje.

    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • betty_bum 14.05.19, 18:52
    Nie domagają się, ale niektóre samorządy zapewniały, że przez strajk ich finanse nie ucierpią bardzo drastycznie. Pomoc zaoferowali też ludzie, związki chyba mają taki obowiązek, żeby wspomóc niektórych.
    Oczekiwania uczniów nie byłyby tak absurdalne, gdyby kierowali je do rządu lub przynajmniej organu prowadzscego szkołę.
    Widać dziewczyna za dużo bzdur nasłuchała się w domu i wyszło jak wyszło.
  • wenecja8 14.05.19, 18:54
    Dziewczyna po prostu znalazła pretekst słabych ocen. To nie przez wagary tylko się na nią darmozjady uwzięły. A ocen nie mogła poprawić bo strajk a teraz załamanie na tle nerwowym.
  • bistian 14.05.19, 19:16
    wenecja8 napisała:

    > Dziewczyna po prostu znalazła pretekst słabych ocen. To nie przez wagary tylko
    > się na nią darmozjady uwzięły. A ocen nie mogła poprawić bo strajk a teraz zała
    > manie na tle nerwowym.

    Myślę, że to cwaniara, miała dużo nieobecności i zaliczała w ostatnim terminie, zawsze się udawało, tym razem się nie udało, więc próbowała naciskać w inny sposób.
    A druga sprawa, że za bursę i dojazdy w terminach, kiedy zajęć nie było z powodu strajku, zwrot się należy.
  • makurokurosek 14.05.19, 19:03
    Czyli oczekiwania uczniów są absurdalne ,natomiast oczekiwania wynagrodzenia za nie wykonana prace nauczycieli absurdalne juz nie są. Ciekawe czy w życiu prywatnym tez tak ochoczo płacisz za nie wykonana usługę .
    Uczniowie ,a konkretnie ich rodzice ponieśli stratę wsłuchując żądań o wyplaty wynagrodzen za czas strajku nic dziwnego ,że też chcą rekompensat tym bardziej ze ponieśli straty z nie swojej winy. Sposób załatwienia sprawy przez szkołę żenujący tak samo jak żenujące są wypowiedzi w tym wątku. Mi się należy ,ale małolata to roszczeniowa g.wniara
  • oqoq74 14.05.19, 19:05
    Ale od tego jest dyrektor, żeby poinformować, do kogo taki wniosek skierować i mógł to też sam zrobić.
  • makurokurosek 14.05.19, 19:10
    Dokładnie. Uczniowie przy składaniu wniosku winni być poinformowani ,że wniosek należy napisać tak i tak i złożyć go tu i tu. Ale jaka szkoła tacy i uczniowie
  • araceli 14.05.19, 19:12
    makurokurosek napisała:
    > Dokładnie. Uczniowie przy składaniu wniosku winni być poinformowani ,że wniose
    > k należy napisać tak i tak i złożyć go tu i tu.

    To nieprawda - twierdzi nauczycielka. - Jedynie tłumaczyłam jej, że pismo powinno być napisane w innym tonie i skierowane do organu prowadzącego szkołę.

    20 osób zrozumiało - wagarująca Dżesiczka nie.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • oqoq74 14.05.19, 19:35
    Ale rzecz w tym, że powinien poinformować o tym dyrektor. Nie wychowawczyni. Tym bardziej, że jak widać po tym co się stało, kobieta podeszła emocjonalnie.
  • araceli 14.05.19, 19:47
    oqoq74 napisał(a):
    > Tym bardziej, że jak widać po tym co się stało, kobieta podeszła emocjonalnie.

    Ty 'widzisz' - jak zwykle zły nauczyciel czyha na biedną Michalle, która przecież 'tylko' wyzwała nauczycielkę od darmozjadów...


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • oqoq74 14.05.19, 20:00
    Ale ja nigdzie nie twierdzę, że ona jest biedna. Co więcej, uważam, że odezwała się skandalicznie.
    Widzę też, że uwaga skupiła się na tym jak wygląda dziewczę, jakie ma imię i że wagarowała.
  • wenecja8 15.05.19, 09:54
    oqoq74 napisał(a):

    > Ale ja nigdzie nie twierdzę, że ona jest biedna. Co więcej, uważam, że odezwała
    > się skandalicznie.
    > Widzę też, że uwaga skupiła się na tym jak wygląda dziewczę, jakie ma imię i że
    > wagarowała.

    Przeprosiła za tę skandaliczną wypowiedź. Nauczycielka nie powinna dać się sprowokować, ale to tylko człowiek.

    To, że wagarowała wnosi do sprawy o tyle, że nieco absurdalnie wygląda żądanie zwrotu kosztu biletów u osoby która i tak tego biletu nie wykorzystuje w celu w jakim został zakupiony (tak, wiem, akurat 8 kwietnia planowała iść do szkoły). Abstrahując już od zasadności samych żądań*, to jednak otoczka ma duże znaczenie. Nie da się po prostu nie pomyśleć że strajk to dobry pretekst do wytłumaczenia tego, że panna ma słabe oceny i w szkole nie bywa za często. Niestety, takie życie, ludzi ocenia się przez pryzmat całokształtu. Jak okradziony złodziej pójdzie na policję to też mu mogą nie uwierzyć.

    Moim zdaniem związek przyczynowy pomiędzy strajkiem a tym że ktoś poniósł dodatkowy koszt jest niemożliwy do udowodnienia. Ale szkoła oczywiście powinna zachować kamienną twarz i przekierować Michelle do odpowiedniego organu, bez wdawania się w pyskówki. Jestem jeszcze ciekawa jak brzmiało to pismo, w artykule jest tylko enigmatyczne stwierdzenie wychowawczyni, że "pismo powinno być napisane w innym tonie i skierowane do organu prowadzącego szkołę". Szkoda że dziennikarz nie umieścił tego w swoim artykule. Coś mi mówi że nie pasuje do tezy postawionej w tytule smile

    Nabijanie się z imienia uważam za słabe.
  • oqoq74 15.05.19, 18:36
    Tak otoczka ma duże znaczenie...
    Jak to było? "jak można zgwałcić prostytutkę".

    W tej sytuacji znaczenie ma, że był strajk, dzieciaki i ich rodzice ponieśli koszty. Chcą ew. zwrotu czy rekompensaty.
    Tym powinien zająć się dyrektor i sprawę przekazać do organu.
    Informacje o tym, jaką uczennica była Michelle przekazuje nauczycielka. Ta sama, która pozwoliła sobie w emocjach na niestosowny komentarz. Jak widać padło na podatny grunt.

    A co było w piśmie? Nie wiadomo.
    Może było tam coś niestosownego, a może tylko uraziło panią nauczycielkę, bo sam pomysł się jej nie spodobał.
  • tt-tka 15.05.19, 19:21
    oqoq74 napisał(a):

    > Tak otoczka ma duże znaczenie...
    > Jak to było? "jak można zgwałcić prostytutkę".
    >
    > W tej sytuacji znaczenie ma, że był strajk, dzieciaki i ich rodzice ponieśli ko
    > szty. Chcą ew. zwrotu czy rekompensaty.

    Nie dzieciaki, niezarabiajace przeciez, tylko rodzice. O ile poniesli, bo to ciagle nie zostalo udokumentowane.


    > Tym powinien zająć się dyrektor i sprawę przekazać do organu.

    Nie, nie jest rzecza dyrektora szkoly przeadresowywanie pism urzedowych. Rodzice moga sie pofatygowac i sami dowiedziec, komu zglosic swoje checi zwrotow czy rekompensaty i na jakiej podstawie.


  • oqoq74 15.05.19, 21:30
    Szkoła to instytucja publiczna. I jak najbardziej w takich sprawach powinna informować, co i jak. Skoro pismo trafiło do dyrektora, to ten mógł je spokojnie przekazać do organu prowadzącego z odpowiednią adnotacją. Ewentualnie, poinformować uczniów, że pismo powinno być skierowane do organu prowadzącego. Stroną, w żaden sposób nie była wychowawczyni.
    A to czy zwrot przysługuje, bądź nie i na jakich zasadach, to już rzecz organu prowadzącego.
  • tt-tka 15.05.19, 23:05
    oqoq74 napisał(a):

    > Szkoła to instytucja publiczna. I jak najbardziej w takich sprawach powinna inf
    > ormować, co i jak. Skoro pismo trafiło do dyrektora, to ten mógł je spokojnie p
    > rzekazać do organu prowadzącego z odpowiednią adnotacją.

    Nie, nie mogl. I nie powinien. Bo, wyobraz sobie, nieletni i nie zarabiajacy nie moze domagac sie zwrotu kosztow nie przez niego poniesionych.

    >Ewentualnie, poinformo
    > wać uczniów, że pismo powinno być skierowane do organu prowadzącego. Stroną, w
    > żaden sposób nie była wychowawczyni.

    Nie byli nia rowniez uczniowie. Co najwyzej mogliby byc strona ich rodzice.

    > A to czy zwrot przysługuje, bądź nie i na jakich zasadach, to już rzecz organu
    > prowadzącego.

    Wracamy do punktu wyjscia - niech rodzice, osoby dorosle, sformuluja pismo, uzasadnia i skieruja doi wlasciwego organu. Samodzielnie.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • oqoq74 16.05.19, 20:15
    To dyrektor powinien w tej sprawie rozmawiać z rodzicami tych uczniów, a nie przekazywać pismo wychowawczyni. Ona też nie była stroną.
    Szkoła dała ciała. Potem doszło do awantury. Skoro tak podkreślasz, że te nastolatki to dzieci. To tym bardziej nie trzeba było z dzieciakami rozmawiać tylko wezwać rodziców.
  • betty_bum 14.05.19, 20:30
    Jakby ktoś cię żnieważał publicznie bez realnego prawa do obrony, usmiechałabyś się serdecznie, bo to tylko rozemocjonowana dziewczyna?
  • oqoq74 14.05.19, 20:33
    Właśnie dlatego sprawą powinien zająć się dyrektor, by uniknąć takich sytuacji.
    Ja rozumiem emocje nauczycielki, ale można było tego uniknąć. Szkoła źle to rozegrała.
  • araceli 14.05.19, 20:37
    oqoq74 napisał(a):
    > Ja rozumiem emocje nauczycielki

    Och jakaś łaskawa big_grin Nauczycielka wytłumaczyła 20 uczniom bez emocji tylko przy jednej chamskiej pannicy straciła cierpliwość.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • oqoq74 14.05.19, 21:01
    Ciekawe co jeszcze zmyślisz.
  • wenecja8 14.05.19, 18:52
    A jacy nauczyciele oczekują wynagrodzenia za czas strajku? były jakieś pisma składane przy akompaniamencie inwektyw, że porównujesz te sytuacje?
  • makurokurosek 14.05.19, 19:06
    Zalinkowac ci artykuły w których to nauczyciele ( z imienia i nazwiska) wylewka swoje żale bo oni chcą wynagrodzenia za czas strajku.
  • wenecja8 14.05.19, 19:06
    Poproszę.
  • mamaaspiama 14.05.19, 20:37
    "makurokurosek 14.05.19, 19:06
    Zalinkowac ci artykuły w których to nauczyciele ( z imienia i nazwiska) wylewka swoje żale bo oni chcą wynagrodzenia za czas strajku.
    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
    Re: Bo to zła uczennica była...
    wenecja8 14.05.19, 19:06
    Poproszę."

    I od półtorej godziny cisza...
  • makurokurosek 14.05.19, 21:53
    Proszę bardzo jeden z artykułów, nie ten o który mi konkretnie chodziło ( o ile się nie mylę dotyczył sytuacji w Legionowie) ale i w tym biedni nauczycie oczekują zapomóg i innych form pomocy
    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/strajk-nauczycieli-czy-nauczyciele-dostana-wynagrodzenie-za-czas-protestu,931368.html
  • araceli 14.05.19, 22:09
    makurokurosek napisała:
    > Proszę bardzo jeden z artykułów, nie ten o który mi konkretnie chodziło ( o ile
    > się nie mylę dotyczył sytuacji w Legionowie) ale i w tym biedni nauczycie ocze
    > kują zapomóg i innych form pomocy


    W podlinkowanym materiale nie ma nic o 'domaganiu się' czegokolwiek przez nauczycieli. Łżesz jak pies.




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • makurokurosek 14.05.19, 22:26
    wyborcza.pl/7,75398,24770206,co-z-wyplatami-dla-strajkujacych-nauczycieli-dostalem-181.html

    „Po strajku dostałem wynagrodzenie za strajk w kwocie 181 zł na konto. Jestem nauczycielem mianowanym na etacie. Moja żona – też nauczycielka – dostała 1000 zł. Prosimy o pomoc!”
  • little_fish 14.05.19, 23:12
    "prosimy o pomoc" to domaganie się wynagrodzenia?
  • araceli 15.05.19, 07:23
    little_fish napisała:
    > "prosimy o pomoc" to domaganie się wynagrodzenia?

    Tym bardziej, że to prośba kierowana do ZNP, który dysponuje pieniędzmi ze zbiórki dla nauczycieli.

    Makurokurosek to po prostu osoba tak zaślepiona nienawiścią do nauczycieli, że sama nie wie co czyta.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • makurokurosek 14.05.19, 22:37
    Kolejny artykuł pokazujący jak to nauczyciele nie oczekują rekompensat.
    katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,24761219,nauczyciele-stracili-pieniadze-za-strajk-w-katowicach-mniej.html

    "Dlatego też do dyspozycji dyrektorów szkół są nasi eksperci ds. prawa oświatowego oraz urzędowi prawnicy, którzy starają się znaleźć skuteczne rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Dziś dyrektorzy mogą jednak wypłacać dodatki oraz organizować zajęcia dodatkowe, co wydaje się rozwiązaniem tego problemu – mówi wiceprezydent Borowiec.

    Nauczyciele nie są tą propozycją zachwyceni. – Proponuje nam się po prostu, byśmy odpracowali strajk podczas zajęć dodatkowych"

    Sądzę, że ta wypowiedz najlepiej pokazuje jak nauczyciele nie domagają się rekompensat za czas strajku
  • wenecja8 14.05.19, 22:12
    Domyślam się że nie o ten artykuł ci chodziło, bo pisałaś o nauczycielach którzy domagają się zapłaty za brak pracy, a tymczasem linkujesz tekst o rekompensatach samorządów.

    "Jak przypominał, prezydenci różnych polskich miast zapowiadali, że zrekompensują nauczycielom zmniejszenie pensji. - Być może to będzie zrekompensowane w okresie późniejszym, ale liczymy się z tym, że wynagrodzenie majowe będzie jednak dużo niższe - powiedział"

    Poczekam może na ten właściwy link o roszczeniowych nauczycielach którzy domagają się zapłaty (byłoby super gdyby to było w takim samym stylu jaki uprawia pani Michelle, w końcu piszesz ze to analogiczna sytuacja).
  • makurokurosek 15.05.19, 08:32
    to jest dokładnie wypowiedz , o której pisałam wcześniej, która pokazuje wyjątkową roszczeniowość nauczycieli.

    ""Druga propozycja miasta to odpracowanie zajęć za czas strajku. Spore grono nauczycieli uznało propozycję miasta za upokarzającą. - Komentarz w świetle tej propozycji był mniej więcej taki: ależ my już na ten strajk zarobiliśmy kilka razy, prowadząc darmowe zajęcia pozalekcyjne. I miasto o tym wie – mówi Ewa Leonowicz, nauczycielka z II LO w Lublinie""

    www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,24771674,nie-wszyscy-nauczyciele-chca-strajk-odpracowywac-nie-chca-laski.html,
  • sumire 15.05.19, 08:36
    A co dokładnie nazywasz wyjątkową roszczeniowością w tym przypadku?
  • makurokurosek 15.05.19, 08:55
    "ależ my już na ten strajk zarobiliśmy kilka razy, prowadząc darmowe zajęcia pozalekcyjne."

    Pani Ewa najwidoczniej nie załapała, że jej etat nie kończy się na 18h tablicowych, nie załapała więc że zajęć dodatkowych nie prowadziła za darmo tylko w ramach swojego etatu. I za te zajęcia miała już zapłacone, ale pani Ewie się przecież należy wypłata za niewykonaną pracę, i ona nie będzie odpracowywała bo przecież jej się te pieniądze należą.
  • little_fish 15.05.19, 09:06
    A skąd wiesz, czy pani Ewa te zajęcia prowadziła w ramach 40 godzin czy ponad te godziny?
  • little_fish 15.05.19, 08:48
    To jest twoim zadaniem roszczeniowość?
  • little_fish 15.05.19, 08:51
    A swoją drogą, to w sumie cieszę się, że nasz op nie obiecywał pieniędzy - od początku było wiadomo, że z radością obetną wszystko co będzie można obciąć i zaoszczędzą w ten sposób kasę. Przynajmniej człowiek na nic nie liczył i się nie zawiódł
  • wenecja8 15.05.19, 09:24
    To co linkujesz w żaden sposób nie pokazuje, że nauczyciele domagają się zapłaty za czas strajku. Po prostu niektóre samorządy same z siebie obiecały wypłatę kasy a potem się z tego wycofały. No i tak, nauczyciele są rozczarowani. Tylko to jeszcze nie jest roszczeniowość którą tak usilnie chciałabyś udowodnić, żeby wyszło na to, że Michelle miała święte prawo powiedzieć "oddajcie mi kasę za bilet, darmozjady!"
  • zetkaad 14.05.19, 20:33
    Skoro praca z Michalle jest poniżej godności Pani Nauczycielki niech się zwolni. Może w Biedrze się zrelaksuje.
    Kto ma dyskutować z dzieciakami jeśli nie nauczyciel?!🤔
  • mamaaspiama 14.05.19, 20:40
    "Kto ma dyskutować z dzieciakami jeśli nie nauczyciel?!🤔"

    Hmmm może rodzice? Tak, wiem, to odważna i wywrotowa wręcz teoria, że od wychowywania dzieci są rodzice... Tak tylko pomyślałam, że mieli oni 17 lat na swoją robotę. I najwyraźniej spieprzyli. Oczekiwanie, że nauczyciel w szkole średniej naprawi kilkanaście lat zaniedbań rodziców jest po prostu śmieszne.
  • zetkaad 14.05.19, 20:46
    Hmmmm to może i rodzice i nauczyciele. Odważna i wywrotowa teoria. Hmmmm ....
  • zetkaad 14.05.19, 20:47
    A jak rodzice nie nauczyli to co wtedy? Obozy odosobnienia?
  • mamaaspiama 14.05.19, 20:52
    "A jak rodzice nie nauczyli to co wtedy? "

    To wtedy niech przyjmą na klatę i nie oczekują, że ktoś naprawi ich błędy.
  • mamaaspiama 14.05.19, 20:53
    17 lat versus 1-2 lata.
    Praca indywidualna lub w grupie 2-5 osobowej versus praca z 25 osobami.
    Kto może więcej?
  • hanusinamama 15.05.19, 11:27
    Oraz ze będzie na to miał ochote...ja bym nie miała. I wątpie aby to coś dało.
  • betty_bum 14.05.19, 20:52
    Nauczyciel jest od uczenia, nie powinien robić za worek treningowy dla zaniedbanych przez rodziców młodych ludzi. W Biedronce klienta, który znieważa kasjerkę wyzywając od darmozjadów prawdopodobnie wyprowadziłaby ochrona.
  • zetkaad 14.05.19, 21:09
    To może niech nauczyciele nie będą tak przewrażliwieni na swoim punkcie i podejmują trudne dyskusje również z zaniedbanymi wychowawczo dziećmi. Dlaczego to takie straszne?

  • betty_bum 14.05.19, 21:17
    Zaniedbanym wychowawczo dzieciom powinni pomagać terapeuci, opieka społeczna, socjoterapeuci i inni specjaliści, choć i to fikcja w przypadku młodzieży14+.
    Szkoła masowa jest w od uczenia.
  • zetkaad 14.05.19, 21:24
    Ale w szkole nie powinien pracować ktoś, kto się boi konfrontacji z nastolatką!
  • hanusinamama 15.05.19, 11:31
    KOnfrontacja z nastolatkiem to jest wtedy kiedy dzieciak zadaje np trudne pytania albo przychodzi z problemem a nie wyzywa od darmozjadów. Myśle ze z taką Panną nie ma żadnej dyskusji..ona chce, ona wymaga ona ma w Deee wszystkich. Powodzenia w dyskusji...
  • araceli 14.05.19, 21:30
    zetkaad napisał(a):
    > To może niech nauczyciele nie będą tak przewrażliwieni na swoim punkcie i podej
    > mują trudne dyskusje również z zaniedbanymi wychowawczo dziećmi.

    Ależ pani nauczycielka podjęła. Jak widać - niektórym na forum też się to nie podoba big_grin




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • hanusinamama 15.05.19, 11:30
    Dyskusja z pannicą ktora wyzywa nauczycieli od darmozjadów...oj juz widzę tę dyskusję....Nie sory nie widzę, moja wybraźnia tego nie ogarnia.
  • zetkaad 15.05.19, 13:00
    Dyskutujesz w podobnym tonie. Zawsze.
  • hanusinamama 15.05.19, 13:32
    Ze nauczyciel to damrozjad??? Ja kiedykolwiek tak napisałam? NO to podaj gdzie. Bo moja mama jest nauczycielka i po 40 latach zarabia 1/5 tego co ja. Pisałam ze popieram strajk mimo ze jestem stratna finansowo. Gdzież to pisałam ze nauczyciel (czy inny zawód?) to darmjad?
  • tt-tka 14.05.19, 21:38
    zetkaad napisał(a):

    > Skoro praca z Michalle jest poniżej godności Pani Nauczycielki niech się zwolni
    > . Może w Biedrze się zrelaksuje.
    > Kto ma dyskutować z dzieciakami jeśli nie nauczyciel?!🤔


    Kierownik klubu dyskusyjnego. jesli zechce, bo to sa zajecia ponadobowiazkowe.
    Nauczyciel nie jest od dyskusji, zwlaszcza z arogantem. Nauczyciel ma przekazac wiedze ze swego przedmiotu.
    Moze sie zwolnic z ksztalcenia Michalle, nie musi chodzic do tej akurat szkoly, nie musi chodzic do szkoly w ogole. Co zreszta praktykowala.
    W biedrze klienta, ktory zachowalby sie wobec kogos z personelu tak, jak panna wobec nauczycielki, wyprowadzilaby ochrona. Albo policja wezwana przez szefa ochrony.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • zetkaad 14.05.19, 21:42
    To od czego jest wychowawca? Zlikwidować jak od niczego
  • jola_ep 14.05.19, 22:42
    I to jest dobra myśl. Nauczyciel ma uczyć, wychowywać rodzice. Funkcja wychowawcy jest zupełnie zbędna.
  • zetkaad 14.05.19, 22:57
    😀 dokładnie. Usprawiedliwiać nieobecności może sekretarka. Bo jeśli wychowawca nie jest od dyskusji z dziećmi, to po co jest? Likwidacja tej farsy to zawsze jakaś oszczędność dla budżetu szkoły. Może na papier będzie
  • jola_ep 14.05.19, 23:06
    Po co sekretarka? nie lepiej rodzice bezpośrednio w e-dzienniku? Sekretarka ma inne obowiązki.
  • betty_bum 15.05.19, 08:10
    Też uważam, że funkcja wychowawcy powinna zniknąć. To fikcja, że osoba, którą widuje się raz czy dwa w tygodniu będzie miała wpływ na wychowanie nastolatka.
    Wystarczy opiekun klasy, który zajmie się stroną organizacyjną. Plus tak jak ktoś pisal, każde dziecko ma sobie wybrać jednego dorosłego, któremu ufa, może to być nawet woźna.
  • hanusinamama 15.05.19, 11:32
    Wychowawca jest od wychowywania dzieci...??Serio??? A rodzic od czego? Ojciec od zapłodneia, matka od urodzenia? Finito?
  • droch 14.05.19, 22:47
    > Nauczyciel nie jest od dyskusji [...]

    Jasne, jest od wydawania rozkazów. A nie, wróć, to raczej w wojsku i zakładzie karnym?
  • bergamotka77 14.05.19, 22:27
    Walnieta patolka ta Michelle. A dziennikarz mógłby nauczyć się pisowni jej imienia.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • makurokurosek 15.05.19, 08:29
    Artykuł o który mi dokładnie chodziło www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,24771674,nie-wszyscy-nauczyciele-chca-strajk-odpracowywac-nie-chca-laski.html, oraz zawarta w nim karygodna, bezczelna i roszczeniowa wypowiedz.

    "Druga propozycja miasta to odpracowanie zajęć za czas strajku. Spore grono nauczycieli uznało propozycję miasta za upokarzającą. - Komentarz w świetle tej propozycji był mniej więcej taki: ależ my już na ten strajk zarobiliśmy kilka razy, prowadząc darmowe zajęcia pozalekcyjne. I miasto o tym wie – mówi Ewa Leonowicz, nauczycielka z II LO w Lublinie"

  • araceli 15.05.19, 08:39
    makurokurosek napisała:
    > Artykuł o który mi dokładnie chodziło www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,24771674,nie-wszyscy-nauczyciele-chca-strajk-odpracowywac-nie-chca-laski.html, oraz zawarta w nim karygodna, bezczelna i roszczeniowa wypowiedz.
    >
    > "Druga propozycja miasta to odpracowanie zajęć za czas strajku. Spore grono nau
    > czycieli uznało propozycję miasta za upokarzającą. - Komentarz w świetle tej pr
    > opozycji był mniej więcej taki: ależ my już na ten strajk zarobiliśmy kilka raz
    > y, prowadząc darmowe zajęcia pozalekcyjne. I miasto o tym wie – mówi Ewa Leonow
    > icz, nauczycielka z II LO w Lublinie"

    " Pragnę zaznaczyć, że to nie nauczyciele prosili o te pieniądze, ale to samorząd jako pierwszy podsycił nadzieję i pozwolił uwierzyć, że je otrzymamy. Nie akceptuję więc pozycji petenta, w jakiej teraz miasto przedstawia strajkujących nauczycieli z Lublina – dodaje anglistka."


    "Liczyliśmy się z tym, że te pieniądze będą potrącone. Zrezygnowaliśmy z rat. Trudno, była to w zasadzie dla nas sprawa honorowa – mówi pani Regina ze SP 27 w Lublinie. - Słyszeliśmy zapewniania, że subwencje, które szkoły dostają, nie zostaną obcięte i że prędzej czy później my te pieniądze dostaniemy. Okazuje się, że albo ktoś nas wprowadził w błąd, albo nas oszukał – dodaje nasza rozmówczyni.



    Jak można TAK PODLE ŁGAĆ Makurokurosek? Dzieci tak uczysz to się nie dziwię, że mają problemy...



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • makurokurosek 15.05.19, 08:53
    Łgać. Nauczyciele są oburzeni propozycją odpracowania godzin strajku, ale oni nie zamierzają niczego odpracowywać bo im się to przecież należy. Oburzają was zasadne roszczenia nastolatków, a nie oburzają was roszczeniowe wypowiedzi nauczycieli. To dopiero roszczeniowość i cwaniactwo, my niczego nie będziemy odpracowywali, macie nam dać bo nam się należy.
  • betty_bum 15.05.19, 09:05
    W zachowaniu dziewczyny najbardziej oburzające jest chamstwo.
    Gdyby napisała pismo, a potem przyjęła do wiadomości, że adresat jest zły, a ewentualne straty trzeba udowodnić jej zachowanie można byłoby ocenić nawet pozytywnie, bo wykazała inicjatywę, ale popełniać błędy jest rzeczą ludzką, a nastolatki nie muszą znać przepisów.
  • makurokurosek 15.05.19, 09:15
    Tak samo jak chamskie jest podejście wielu nauczycieli co do propozycji odpracowania godzin strajku, podejście mi się należy.
    Zalinkowane przeze mnie artykuły pokazują jak bardzo roszczeniową grupą jest środowisko nauczycielskie. Tak więc nie dziwi mnie, że ludzie wk..rwieni roszczeniową postawą nauczycieli zaczynają wychodzić z założenia, że im rekompensaty się należą.
    Nauczyciele mocno wizerunkowo stracili na strajku, teraz wypowiedziami dotyczącymi rekompensat za strajk tracą jeszcze więcej.
  • sumire 15.05.19, 09:08
    Uważasz, że odpracowywanie strajku jest słusznym rozwiązaniem?
    W przypadku każdej branży, czy tylko nauczycieli twoich kochanych?
  • makurokurosek 15.05.19, 09:36
    Uważam, że to jest bardzo dobre rozwiązanie. Po pierwsze jest to szansa dla nauczycieli na uczciwe odzyskanie utraconego dochodu, po drugie jest to szansa dla uczniów na nadrobienie braków. Jeszcze raz zaznaczę o ile dla uczniów SP strajk wbił się w i tak zaplanowane wolne, o tyle dla uczniów szkół ponadpodstawowych były to 3 tygodnie nauki
  • betty_bum 15.05.19, 09:44
    Raczej dwa, bo w szkołach ponadpodstawowych też jest wolne w święta. Najdłużej strajk trwał w przedszkolach, bo tam nie ma wolnego poza dniami ustawowymi.
  • sumire 15.05.19, 09:50
    Znakomite.
    Zapluwałabyś się przecież z wściekłości, gdyby takie odpracowywanie nastąpiło, co w realu oznaczałoby pracę po godzinach, czyli dziubdziusie siedzące dłużej w szkole. Albo może przychodzące w soboty. No ale przecież to świetna szansa na nadrobienie braków...
  • makurokurosek 15.05.19, 10:26
    "Zapluwałabyś się przecież z wściekłości, gdyby takie odpracowywanie nastąpiło, co w realu oznaczałoby pracę po godzinach, czyli dziubdziusie siedzące dłużej w szkole."

    Gminy proponowały zajęcia dodatkowe dla uczniów z trudnościami, dla uczniów uzdolnionych, koła zainteresowań, a nie normalne lekcje. Zapewniam cię, że raczej większość rodziców byłaby zadowolona, bo i tak większość z nas zapisuje jak nie na korepetycje, to na zajęcia dodatkowe.

    "Albo może przychodzące w soboty. No ale przecież to świetna szansa na nadrobienie braków..."

    Moja córka w soboty chodzi na korepetycje z matematyki i nie pluje na nie z wściekłości, ba sama za te zajęcia płacę.
    W szkole córka miała zajęcia dodatkowe z polskiego i też nie plułam z wściekłości, tylko jeszcze ją zachęcałam. Czym innym są zwykłe lekcje czym innym zajęcia dodatkowe dedykowane konkretnej grupie uczniów.
    Odpracowanie tych godzin uważam, za najbardziej uczciwe rozwiązanie. Rozdawanie rekompensat w formie dodatków tak jak to ma miejsce w Warszawie rodzi nic innego jak patologię.
  • niemaszjeszczekonta 15.05.19, 21:48
    Na miejscu rodziców dziewczyny pozwałaby panią nauczycielkę na ujawnianie informacji, które powinny pozostać w szkolnych murach. Wagary, brak kontaktu z rodzicami... nie miała prawa ujawniać takich informacji prasie!
    O ile za kulturę języka należy się nagana to za nieszanowanie prawa ucznia do prywatności należy się dyscyplinarka!
  • mamaaspiama 15.05.19, 22:12
    "Na miejscu rodziców dziewczyny pozwałaby panią nauczycielkę na ujawnianie informacji,"

    A jak myślisz, kto poleciał z mordą do mediów? Nauczycielka? Dyrekcja? Czy może uczennica i jej szanowny rodzic? Jak się robi goofnoburzę, czasami zbiera się goofno, proste.
  • oqoq74 16.05.19, 20:16
    Z mordą? Serio? A nawet jeśli to wyżej forumka ma rację, że nauczyciel nie powinien upubliczniać informacji o uczennicy.
  • tt-tka 16.05.19, 20:36
    oqoq74 napisał(a):

    > Z mordą? Serio?

    Serio.

    >A nawet jeśli to wyżej forumka ma rację, że nauczyciel nie powi
    > nien upubliczniać informacji o uczennicy.

    No i nie robil(a) tego, poki sprawa nie stala sie publiczna - z inicjatywy uczennicy. jak kto sprawe upublicznia, nie moze liczyc na to, ze przenikna do wiadomosci publicznej tylko informacje wyselekcjonowane i korzystne dla jednej strony.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • oqoq74 16.05.19, 20:40
    Ale kwestia dotyczyła pisma, a nie tego jaką uczennicą była dziewczyna. A informację podała wychowawczyni, która się źle wypowiedziała. POstawiła się w roli sędziego we własnej sprawie. No nie jest to etyczne.
  • nickbezznaczenia 15.05.19, 22:19
    'Pozwałaby' powiadasz?
    Czyli i ty miałaś do szkoły po górkę/ crying
  • niemaszjeszczekonta 16.05.19, 18:36
    rozumiem że nie masz nic merytorycznego do wniesienia w tą dyskusję więc czepiasz się literówek? wyobraź sobie że niczego nie zawdzięczam nauczycielom, wprost przeciwnie, podzielam zdanie uczennicy. większość to darmozjady i zwyczajne gnoje, którzy nie tylko nie przykładają się do swojej pracy edukacyjnej ale wręcz lubują w poniżaniu i zastraszaniu młodzieży, najczęściej lecząc w ten sposób swoje kompleksy, bo tylko upodlając młodzież potrafią poczuć się ważni.
  • nickbezznaczenia 16.05.19, 19:51
    Widać,że nie zawdzięczasz. big_grin
  • betty_bum 16.05.19, 20:04
    I z takimi typami zostawiasz swoje dzieci zamiast uczyć je w domu, choćby trzeba było jeść chleb ze smalcem? Ludzie co z wami? Bez mrugnięcia okiem oddajecie dzieci zakompleksionym psychopatom?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka