Dodaj do ulubionych

Żenujący brak ubrań

15.05.19, 08:26
Na marginesie dyskusji odzieżowych, w nawiązaniu nie tylko do wątków pracowych ale także okolicznościowych <chrzciny, pogrzeby, nagłe wyjście służbowe>.
Otóż nieodmiennie mnie szokuje, jakim cudem dorosła kobieta, nawet jeśli hm... realizuje się w domu, może nie mieć w szafie JEDNEJ bardziej formalnej sukienki, JEDNEJ gladkiej bluzki koszulowej, marynarki czy żakietu w wersji uniwersalnej czy JEDNEJ pary przyzwoitych pantofli. Przecież tyle ma w zasobach gimnazjalistka czy licealistka, nie mówiąc o kobietach na studiach.
Serio, te rozkminy w guście "ach, mam dwa wełniane
swetry, 15 koszulek zabawnymi napisami, spodnie do joggingu, polar i spódnicę po babci oraz sandały pasterskie" dojrzałych wiekiem i nienajbiedniejszych kobiet są żenujące.
I nie, nie chodzi o kolekcjonowanie kostiumów z taranko czy butów hogl, ale kilka, dosłownie kilka rzeczy w stylu basic, prostych, gładkich, w których nawet bardzo grube osoby wyglądają dobrze.
Edytor zaawansowany
  • koralik37 15.05.19, 08:30
    Prywatnie to nie wiem jak bo niezależnie od wszystkiego zawsze mam. Ale zdaje się, że nie ma na to przepisu, nakazu w prawie, więc jak chcą-mogą nie mieć i nic im za to nie grozi 🤣
  • lucky80 15.05.19, 08:30
    coś w tym jest.
  • cozabudyn 15.05.19, 08:31
    Ja nie mam stare wyrzuciłam marynarki aktualne brak sukienki są Ale np nie mam czarnej sukienki tylko czarna sportową Ale ja nie mam problemu jeśli potrzebuje idę kupuje
  • cozabudyn 15.05.19, 08:32
    Marynarki naprawdę nie mam
  • cozabudyn 15.05.19, 08:33
    Dziś do pracy idę w sportowej czarno białej sukience rajstopy czarne w panterkę i białe sportowe adidasysmile nie muszę wyglądać elegancko na 50latke
  • milka_milka 15.05.19, 08:43
    Tylko 50-latki muszą wyglądać elegancko?

    Gdzie Ty pracujesz, jako kto, że wybierasz się do pracy w takim zestawie?????

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • double-facepalm 15.05.19, 08:53
    W służbie zdrowia przebierasz się w odzież robocza
  • cozabudyn 15.05.19, 08:55
    Nakładam fartuch nie pracuje za bardzo z ludźmi więc nie muszę wyglądać jak starsza paniwink
  • pani-nick 15.05.19, 11:20
    Ale czujesz, że te rajty w panterkę czynią z ciebie starszą dziwaczną panią na ulicy, którą zmierzasz do miejsca pracy? Ze to nawet nie ma nic wspólnego z wiekiem, tylko z brakiem gustu?
  • grru 15.05.19, 12:56
    Przecież rajstopy w panterkę można zestawić różnie, może być gustownie lub nie.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • ck2 20.05.19, 17:44
    Z biało-czarną sukienką i adidasami to raczej średnio gustownie. suspicious
  • pani-nick 15.05.19, 11:19
    O jezu...
  • daniela34 15.05.19, 11:28
    pani-nick napisała:

    > O jezu...

    Ujrzałaś to oczami wyobraźni? 😀 Trzymaj się, mnie po pani protokolant w kabaretkach z dużymi oczkami nic nie powali. Dla sprawiedliwości- widziałam też czarne kabaretki wystające spod togi pewnej pani mecenas 😀
  • 45rtg 16.05.19, 11:50
    cozabudyn napisała:

    > Dziś do pracy idę w sportowej czarno białej sukience rajstopy czarne w panterkę

    Jak wyglądają czarne rajstopy w panterkę? Przecież to są czarne ciapki na czarnym tle.
  • anika772 17.05.19, 23:20
    "Jak wyglądają czarne rajstopy w panterkę?"

    Może tak:
    allegro.pl/oferta/gatta-rajstopy-panterka-40-den-wild-cat-4-l-7697965479

    Nosiłam tej zimy, całkiem fajnie się prezentują. Oczywiście już żadnych innych wzorów, no i nie udawałam że to elegancki/formalny przyodziewek dla nóg.
  • kocynder 15.05.19, 09:28
    Ale nie o to chodzi, że akurat marynarka! Ja nie mam ani jednej gładkiej bluzki koszulowej - nie noszę, źle się w takich czuję i kiepsko wyglądam. Ale mam kilka zestawów uniwersalnych: gładką, ciemną sukienkę + odpowiednie do niej pantofle, spódnicę i bluzkę pasujące na każda "okazję biurową" (no, poza imprezą integracyjną wink ), garnitur, i jeszcze parę takich ciuchów, z których po prostu "ad hoc" mogę złożyć zestaw "oficjalny", pasujący na wyjście służbowe, komunię/chrzciny w dalszej rodzinie (no, nie jako chrzestna, ale jako zwyczajny gość - spokojnie) i temu podobne.
    I myślę, że głównie o to chodziło wątkodawczyni: w tych wątkach ciuchowych dorosłe i przerosłe babki łkają, że "Ach, nie mam co na siebie włożyć!"... Serio - ja tez nie wierzę w dorosłą kobietę, prowadzącą normalny tryb życia, która NIE MA w swojej szafie/garderobie ANI JEDNEGO zestawu ciuchów, w których bez obciachu czy robienia za kuriozum mogłaby się pokazać. smile

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • 35wcieniu 15.05.19, 09:35
    "Serio - ja tez nie wierzę w dorosłą kobietę, prowadzącą normalny tryb życia, która NIE MA w swojej szafie/garderobie ANI JEDNEGO zestawu ciuchów, w których bez obciachu czy robienia za kuriozum mogłaby się pokazać."

    Prawdopodobnie ma wiele ciuchów, w których nie robi za kuriozum, po prostu może nie mieć formalnych bo z nich nie korzysta.
  • thaures 15.05.19, 09:49
    cozabudyn napisała:

    > Ja nie mam stare wyrzuciłam marynarki aktualne brak sukienki są

    Używaj interpunkcji, bo bardzo źle się Ciebie czyta
  • sumire 15.05.19, 08:33
    Szczerze mówiąc, są rzeczy, które szokują mnie bardziej niż fakt, że ktoś nie ma garsonki.
  • triss_merigold6 15.05.19, 08:44
    Nie użyłam słowa garsonka. Formalna sukienka z żakietem albo gładkie spodnie typu garniturowego z prostą bluzką, marynarka + prosta spódnica etc., każda wersja będzie w pewnych sytuacjach lepsza niż jeansy i bluza do jogi albo koszulka ze śmiesznym napisem.
  • maaria33 15.05.19, 08:46
    triss - co to jest formalna sukienka - jestem ciekawa czy mam smile
  • katja.katja 15.05.19, 09:31
    Czarna/granatowa/szara, prosta, gładka, nie mini, ani nie do kostek. Nie błyszcząca.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mrs.solis 15.05.19, 13:20
    katja.katja napisała:

    > Czarna/granatowa/szara, prosta, gładka, nie mini, ani nie do kostek. Nie błyszc
    > ząca.
    >


    Brzmi jak ideal sukienki dla mnie , tylko problem jest taki, ze nigdzie takich nie widuje. Za to widze sukienki koszmarki. Polowa wyglada jak szmata druga polowa jak pianka no nurkowania. Nigdzie nie ma skromnych sukienek w neutralnych kolorach , albo ja nie potrafie szukac.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • double-facepalm 15.05.19, 14:00
    Uszyj sobie/tzn zamów uszycie.
    A co jeśli ktoś woli zestaw bluzka plus spódnica, jest jakiś sukienkofaszyzm czy inne dressgestapo?
  • alicia033 15.05.19, 15:29
    mrs.solis napisała:

    > Nigdzie nie ma skromnych sukienek w neutralnych kolorach , albo ja nie potrafie szukac.

    www.tatuum.com/pl/sukienki/51468-sarata.html#/rozmiar-34/kolor-bezowy
    www.tatuum.com/pl/sukienki/51486-tiama.html#/rozmiar-3xl/kolor-granatowy
    www.tatuum.com/pl/sukienki/51490-totoko.html#/rozmiar-l/kolor-granatowy
    www.tatuum.com/pl/sukienki/51706-omkorio.html#/rozmiar-36/kolor-bezowy
    www.tatuum.com/pl/sukienki/51700-mamia.html#/rozmiar-34/kolor-bezowy
    www.tatuum.com/pl/sukienki/51401-soforo.html#/rozmiar-34/kolor-bialy
    greenpoint.pl/sukienki/9014-56769-elegancka-sukienka.html#/35-rozmiar-42/2535-kolor-s19bllig
    greenpoint.pl/sukienki/8607-56325-sukienka-z-dodatkiem-lnu.html#/33-rozmiar-38/2463-kolor-s19beige
    greenpoint.pl/sukienki/8579-56582-sukienka-z-lnem.html#/25-rozmiar-36/2461-kolor-s19navyx
    greenpoint.pl/sukienki/9016-57497-elegancka-sukienka-z-kopertowym-dekoltem.html#/33-rozmiar-38/2535-kolor-s19bllig
    greenpoint.pl/sukienki/8613-56237-sukienka-z-wiazanym-dekoltem.html#/34-rozmiar-40/2539-kolor-s19blcol
    greenpoint.pl/sukienki/8615-55684-sukienka-z-troczkiem-w-pasie.html#/25-rozmiar-36/2554-kolor-s19bluex
    greenpoint.pl/sukienki/8520-53792-niebieska-sukienka-dzianinowa.html#/34-rozmiar-40/2451-kolor-s19bldan
    www.c-and-a.com/pl/pl/shop/sukienka-fit-flare-w-kropki-2041102/1?categoryId=16419
    www.c-and-a.com/pl/pl/shop/sukienka-2057037/1?categoryId=16419
    www.c-and-a.com/pl/pl/shop/sukienka-fit-flare-z-paskiem-2037238/2?categoryId=16419
    www.reserved.com/pl/pl/vj483-08x/ladies-dress
    www.reserved.com/pl/pl/wc645-08x/viscose-midi-dress
    www.reserved.com/pl/pl/vd936-59x/viscose-shirt-dress
    www.showroom.pl/p/172989,be-sukienka-rozkoloszowana?color=35&context=store
    www.showroom.pl/p/154845,be-sukienka-bombka?color=12&context=store
    www.showroom.pl/p/142440,be-sukienka-z-rozkloszowanym-dolem?color=5&context=store
  • lauren6 15.05.19, 18:37
    Te podomki i dresówki faktycznie wyglądają jak szmaty. To już chyba lepsza ta rozkloszowana pastelowa z rocznika 2000.
  • alicia033 15.05.19, 20:28
    lauren6 napisała:

    > Te podomki i dresówki faktycznie wyglądają jak szmaty. To już chyba lepsza ta r
    > ozkloszowana pastelowa z rocznika 2000.

    żal.pl
  • cruella_demon 15.05.19, 20:32
    Ale akurat dziewczyny mają rację, to co zalinkowałaś to szmaty. Mogą robić za letnie sukienki wakacyjne, ale na pewno nie są eleganckie.
  • 45rtg 16.05.19, 12:28
    cruella_demon napisała:

    > Ale akurat dziewczyny mają rację, to co zalinkowałaś to szmaty. Mogą robić za
    > letnie sukienki wakacyjne, ale na pewno nie są eleganckie.

    Iiiitam pieprzycie. Do pracy spokojnie się nadają, przynajmniej większość.

    (TSD co to za "bombka" co wygląda jak worek bez paska?)
  • alicia033 16.05.19, 12:48
    cruella_demon napisała:

    > Mogą robić za letnie sukienki wakacyjne, ale na pewno nie są eleganckie.

    Skup się, kota: gazeciarz i solis życzyli sobie sukienek skromnych i w stonowanych kolorach. I takie właśnie propozycje dostali.
    Nie, nie są tylko letnie wakacyjne, spokojnie można iść w nich do pracy (innej, niż korpo ze ścisłym dress codem), na imieniny do konserwatywnej ciotki, w paru także na pogrzeb, nie rażąc niestosownością ubioru równie konserwatywnych, co 80letnia ciotka e-matek.

  • cruella_demon 16.05.19, 13:44
    No nie, zaczęła triss - FORMALNA sukienka. Gazeciarz napisał "Czarna/granatowa/szara, prosta, gładka, nie mini, ani nie do kostek. Nie błyszcząca."
    Te sukienki takie nie są. Po prostu, to nie są formalne sukienki. A do pracy bez dress kodu, to możesz iść i w dżinsach.
  • ck2 19.05.19, 21:55
    Te mogą robić za formalne:
    greenpoint.pl/sukienki/9014-56770-elegancka-sukienka.html
    greenpoint.pl/sukienki/8520-53792-niebieska-sukienka-dzianinowa.html#/34-rozmiar-40/2451-kolor-s19bldan
    www.showroom.pl/p/142440,be-sukienka-z-rozkloszowanym-dolem?color=5&context=store
  • maaria33 19.05.19, 22:04
    Prześwitująca?? wink
  • alicia033 20.05.19, 07:39
    załóż halkę jak ci prześwituje.
  • ck2 20.05.19, 17:43
    Która prześwituje?
  • lauren6 16.05.19, 07:57
    Żal.pl to jest jeśli przychodzisz na imprezę w stylu komunia w podomce za 500 zł i myślisz, że inne kobiety zazdroszczą ci wyczucia stylu i klasy.
  • maaria33 16.05.19, 08:01
    to działa w obie strony wink - każdy strój może budzić takie reakcje, nawet taki uznany przez Ciebie za elegancki
  • lauren6 16.05.19, 08:16
    Joa, mogę niżej sobie żartować ze stylizacji za 1300 zł, ale trzeba być pozbawionym gustu by nazwać te ubrania nieeleganckimi szmatami.
    W przypadku tych wklejonych wyżej wątpliwości nie mam: to są sukienki codzienne, które nie nadają się na formalne imprezy. Cześć z nich jest wyjątkowo brzydka i cena nie uczyni ich ładniejszymi.
  • maaria33 16.05.19, 08:18
    Nie musisz mieć wątpliwości. Tak jak inni nie muszą mieć wątpliwości o Twoich wyborach. Uroda też jest kwestią gustu.
  • mrs.solis 15.05.19, 19:30
    Sorry , ale w tej pierwszej z brzegu to nawet smieci bym nie poszla wyniesc, reszta wcale nie lepsza. Wygladaja jak jakies worki przewiazane paskami i jeszcze ta cena.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • mrs.solis 15.05.19, 19:33
    Jeezas sukienka bombka to jest dopiero koszmar. Gdyby mi zaplacili to bym tego nie ubrala. WYgladalabym w tym jak tlusta parowa. Reszty nawet nie ogladam.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • alicia033 15.05.19, 20:27
    mrs.solis napisała:

    >WYgladalabym w tym jak tlusta parowa.

    no to już wiemy, że nie w ubraniach leży twój problem.
  • mrs.solis 15.05.19, 23:53
    Nie zaprzeczam. Wiekszosc tych ubran poprostu mi sie nie podoba. Nie sa w moim stylu.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • pade 16.05.19, 10:53
    Dzięki! Zamówiłam sobie lniane sukienkismile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • ponis1990 20.05.19, 07:37
    Mam to samo... Co wejdę do sklepu, to: albo we wzory, albo ma odkryte plecy, albo za duży dekolt...

    --
    Lubię placki
  • maaria33 15.05.19, 17:36
    Może być z materiału dresowego ? wink
  • grru 15.05.19, 08:49
    Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam sytuację, żebym potrzebowała czegoś więcej niż klasyczne ciemne dżinsy i prosty tiszert/bluzka.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • maaria33 15.05.19, 08:53
    oooo ... i spódnicy nie mam żadnej, nawet do sprzątania.
  • agata16.06 15.05.19, 09:14
    Jeansy jeansom nie równe. Są takie, w których elegancko wygląda się ( do eleganckiej bluzki, ramoneski) i takie, w których wstyd sprzatać piwnicę.
  • kurt.wallander 15.05.19, 10:11
    triss_merigold6 napisała:

    > Nie użyłam słowa garsonka. Formalna sukienka z żakietem albo gładkie spodnie ty
    > pu garniturowego z prostą bluzką, marynarka + prosta spódnica etc.,

    A wiesz, że nie mam aktualnie marynarki? Tzn mam, ale sprzed jakichś 20 lat - i rozmiar i fason i juz nie te wink Po prostu okazje, przy których przydałaby mi się, tak naprawdę przydała, marynarka, mam może jedna na 5 lat. Nie bardzo chce mi się co te 5 lat kupować na jednorazową okazję kolejną nietanią marynarę, tym bardziej, że na moja figurę (niska, z krótkim tułowiem i z biustem) bardzo ciężko znaleźc gotową marynarkę, która leżałaby dobrze.
  • memphis90 15.05.19, 10:21
    No wiesz, tanią tez możesz kupic 😜

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • yva-na 15.05.19, 11:31
    ale po co? jak w takiej wyjść?
  • kurt.wallander 15.05.19, 12:00
    memphis90 napisała:

    > No wiesz, tanią tez możesz kupic 😜
    >
    tanie są brzydkie, z kiepskich materiałów i przeważnie źle leżą
  • double-facepalm 15.05.19, 14:02
    W SH kupisz wełniana w cenie poliestru z hm
  • kurt.wallander 15.05.19, 16:07


    double-facepalm napisała:

    > W SH kupisz wełniana w cenie poliestru z hm


    I mówisz, że akurat trafię swój rozmiar i fason?
  • double-facepalm 15.05.19, 16:29
    Po obejściu z 5-10 sklepow moze trafisz na jakiś klasyk.
  • beata985 15.05.19, 10:16
    Nie noszę oficjalnych eleganckich rzeczy na codzień.
    Obawiam się że gdybym powiesila w szafie mogłabym ich ani razu nie mieć okazji założyć. A że moda zmienia się bardzo szybko po roku taki ciuch będzie po prostu do niczego.

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • babcia.stefa 15.05.19, 11:29
    Nie, rzeczy klasyczne nie wychodzą z mody co roku.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • triismegistos 15.05.19, 15:50
    Nie wiem czy po roku, ale jednak wychodzą z mody.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • double-facepalm 15.05.19, 16:30
    Najprostszy minimalistyczny damski dopasowany tshirt jednak nie wyjdzie.
  • triismegistos 15.05.19, 17:19
    Ale już żakiet czy spodnie wizytowe owszem. Sukienka, nawet "klasyczna" zapewne też.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • mikams75 16.05.19, 11:12
    spodnie, buty, sukienki, torebki, marynarki - wychodza z mody, moze nie po 1-2 latach ale po kilku latach niestety widac, ze to ramol wyciagniety z dna szafy.
  • pani-nick 16.05.19, 11:42
    Nie zgodzę się z Tobą.
    Mam ochotę wstawić kilka zdjęć ubrań, które mam w szafie od kilku - kilkunastu lat. W tym buty i torebki.
    Nie ma wśród nich żadnego zniszczonego, znoszonego, czy niemodnego.
    Fakt, że nie noszę tych rzeczy codziennie, część trzymam w pudełkach (buty), czy pokrowcach (ubrania), czy workach przeciw kurzowych (torebki), ale są to rzeczy użytkowane przez te lata.
  • mikams75 16.05.19, 12:22
    a ja wyciagnelam calkiem niedawno buty na obcasie, ponad 10letnie, niemal nowki, bo rzadko noszone i tez odpowiednio przechowywane. I niestety ale widac bylo, ze obcas jakis nieaktualny, ze nosek dziwny. Niby wszysko ok, ale jednak juz zle wygladaly. Spodnie - inny kroj, marynarka rowniez. Sweterki - kiedys byly modne krotkie, obcisle - teraz swietnie wygladaja jako oversizowe ale na mojej corce.
    A inne porzadne skorzane buty, mimo, ze wygladaly jak nowe, rozkleily sie po paru godzinach noszenia. Zlezale po prostu.
  • yenna_m 17.05.19, 21:57
    Ja ostatnio tam wyjęłam jedwabną sukienkę maxi z szalem na ramiona.
    I duda.
    Już przedpotopowa...
  • alicia033 16.05.19, 11:47
    mikams75 napisała:

    >po kilku latach niestety widac, ze to ramol wyciagniety z dna szafy.

    rili?
    Mam np. płaszcze o dokładnie takim fasonie:
    patrizia.aryton.pl/plaszcze-i-kurtki-zimowe/11398-36668-plaszcz-04256-71-5901011594852.html#/34-rozmiar-xs/72-kolor-granatowy
    patrizia.aryton.pl/plaszcze-i-kurtki-zimowe/10147-31604-plaszcz-04230-71-5901011592384.html#/29-rozmiar-40/49-kolor-szary
    patrizia.aryton.pl/plaszcze-i-kurtki/11709-38064-plaszcz-04583-71-5901011603264.html#/1-rozmiar-34/41-kolor-bez
    i mimo, że tym moim bliżej już do pełnoletności, to wciąż i wciąż widzę je w nowych kolekcjch i na ulicach.
    Tak samo, jak np. takie sukienki:
    www.tatuum.com/pl/sukienki/51488-betali-1.html#/rozmiar-l/kolor-czerwony
    www.peek-cloppenburg.pl/marc-cain/kobiety-sukienka-z-dwoma-wpuszczanymi-kieszeniami-czarny-9868590_10/
    www.peek-cloppenburg.pl/daniel-hechter/kobiety-sukienka-z-okraglym-dekoltem-i-krotkim-rozcieciem-czarny-100174_10/
    w linii kardiganów czy swetrów też jakichś zmian nie zanotowałam:
    www.peek-cloppenburg.pl/christian-berg-women/kobiety-sweter-z-czystej-bawelny-jablkowozielony-9880031_10/
    www.peek-cloppenburg.pl/christian-berg-women/kobiety-sweter-z-bawelny-z-rolowanym-wykonczeniem-melanzowy-fiolet-9880049_10/
    www.gerryweber.com/pl-pl/sweter-z-delikatnej-dzianiny-4058425209900.html#start=24
    www.gerryweber.com/pl-pl/d%C5%82ugi-kardigan-4058425210005.html#start=35
    501 też się jakoś nie chcą zmienić.
  • mikams75 16.05.19, 12:15
    proponuje, zebys wrzucila wlasne pelne stylizacje w ciuchach starszych niz dekada, wowczas ocenimy, czy widac, czy nie widac.
  • alicia033 16.05.19, 12:37
    Płaszcz, sukienkę, kardigan masz, dorzucam buty:
    www.google.com/search?q=bronx+linus&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=juFrkVOqg-A0OM%253A%252Cflkn7DNHcMUbNM%252C_&vet=1&usg=AI4_-kTegOW2rFHQVHBpAQwwKPK9afE-3g&sa=X&ved=2ahUKEwj9j-vn65_iAhUNyaYKHTY1CgsQ9QEwBHoECAkQDA#imgrc=G9BBzaavXIyhPM:&vet=1
    - na pewno kupiłam ten model przed 2010, używam do dziś (w międzyczasie były dwa razy u szewca na podzelowaniu podeszew)
    sklej sobie w całość
  • mikams75 16.05.19, 13:00
    wolalabym fotki tych rzeczy nie wyszukane wg podobienstwa w aktualnych sklepach; diabel tkwi w szczegolach.
  • pani-nick 16.05.19, 13:50
    fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wd/pf/mbyh/Ok1lID64RR6E1TsdCX.jpg
    - torba, kuferek ze skóry - 2009 rok
    fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wd/pf/mbyh/dTSbd0ILfgH1jt0TSX.jpg
    - baleriny 2013 rok
    fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wd/pf/mbyh/1A0YzAylJ7gYIzE4NX.jpg
    - kiecka do pracy (w takiej samej widziałam dziewczynę na weselnym przyjęciu) 2013
  • mikams75 16.05.19, 16:39
    po torbie widac, ze ma swoje lata nawet jesli nie jest zniszczona (przy okazji - wywloklam tez jaka starsza torebke z szafy i choc wygadala dobrze, to po kilku dniach sie dziwnie powycierala), a sukienka i baleriny wcale takie stare nie sa.
  • pani-nick 16.05.19, 17:34
    no ale napisałaś: "spodnie, buty, sukienki, torebki, marynarki - wychodza z mody, moze nie po 1-2 latach ale po kilku latach niestety widac, ze to ramol wyciagniety z dna szafy."
    Więc mylisz się. Bo mimo, że baleriny i kiecka mają ponad 5 lat, to ani nie widać, żeby wyszły z mody, ani nie są zniszczone, czy znoszone.
    Torba jest z twardej, porządnej skóry. Za 20 lat będzie wyglądać tak samo.
  • pani-nick 16.05.19, 17:37
    O kiecce z 2007 nie wspominając...
  • mikams75 16.05.19, 18:02
    ok, mialam na mysli 10 lat i wiecej, moze zle napisalam na poczatku.
  • pani-nick 16.05.19, 18:07
    No to masz sukienkę 12 letnia i torebkę pudełkową co najmniej 15 letnia.
    Wiec są ubrania i akcesoria ponadczasowe i nie wychodzące z mody.
  • pani-nick 16.05.19, 13:09
    mam bardzo podobne geoxy - z 2007 roku. pamiętam, bo kupiłam przy okazji kupowania najstarszemu dziecku butów do chodzenia.
  • pani-nick 16.05.19, 13:17
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wd/pf/mbyh/7K0QKuVIlbPge0546A.jpg

    sukienka h&m z 2007 roku - kupiona po powrocie do pracy po urodzeniu pierwszego dziecka, potem zrobiła się trochę za duża, po trzeciej ciąży zakładam co jakiś czas - to taka awaryjna kiecka na grubsze czasy.

    buty aldo z 2009 roku - kupione w outlecie w Londynie, więc pewnie starsze. Są klasyczne do bólu, rzadko je nosiłam. Wolę baleriny. Był nawet okres, jakoś krótko po urodzeniu ostatniego dziecka, że szukałam czarnych klasycznych szpilek. Totalnie zapomniałam, że w szafie mam te. I kupiłam Ryłko na słupku.
    Bardzo podobne.

    Torebka - myślę że co najmniej 2004 rok, bo dostałam ją na początku znajomości z mężem od teściowej, która czyściła swoją szafę.

    Jeszcze chcesz?
  • pani-nick 16.05.19, 13:19
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wd/pf/mbyh/7K0QKuVIlbPge0546A.jpg
  • pani-nick 16.05.19, 13:22
    fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wd/pf/mbyh/TdXWQ5bHY95GVjLpUX.jpg
    proszę.
  • mikams75 16.05.19, 16:45
    tak, wiecej przykladow poprosze smile
    szpilek nigdy nie nosilam a slupki wygladaly nieco inaczej, podobnie jak z niby klasycznymi butami o lekko kowbojskim ksztalcie.
  • kura17 16.05.19, 18:11
    > Jeszcze chcesz?

    ja chce jeszcze - bardzo mi sie osoba na tej fotce podoba smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • pani-nick 16.05.19, 18:27
    🥰
    Ps. To moja ciotka oczywiście wink
  • kura17 16.05.19, 19:37
    > Ps. To moja ciotka oczywiście wink

    nie kokietuj, tylko dawaj fotki smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • claudel6 17.05.19, 00:29
    sukienka na grubsze czasy? przecież na tym zdjęciu wygląda na rozmiar 34. nosisz size 0?
  • rosapulchra-0 17.05.19, 00:59
    Jest bardzo szczupła i bardzo zgrabna.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • pani-nick 17.05.19, 01:12
    Mam rozmiar 38 - kiecka tez w rozmiarze 38. Wole siebie w 36.
  • jolie 15.05.19, 17:26
    Rzeczy klasyczne jak najbardziej wychodzą z mody.
  • pani-nick 16.05.19, 13:27
    Powiedz to perłom i żakietowi chanel, małej czarnej princesce i trenczowi burberry oraz prostemu, białem t-shirtowi i dżinsom 501 wink
    Dlatego najtrudniej kupić i najdroższe są rzeczy najprostsze, ze szlachetnych materiałów, najmniej wyrózniające się i dalekie od chwilowych trendów.
  • triismegistos 15.05.19, 11:15
    Borze, spodnie garniturowe. Ohyzda.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • kura17 15.05.19, 08:33
    > Otóż nieodmiennie mnie szokuje, jakim cudem dorosła kobieta, nawet jeśli hm... realizuje się w
    > domu, może nie mieć w szafie JEDNEJ bardziej formalnej sukienki, JEDNEJ gladkiej bluzki
    > koszulowej

    no to ja Ci powiem, dlaczego nie mam ani jednej "gladkiej bluzki koszulowej" - bo bardzo trudno dla mnie taka kupic, mam rozmiar stanika 70G i generalnie sklepy nie przewiduja takiego rozmiaru. owszem, moge probowac "ledwo dopinajace sie" w biuscie "normalne" bluzki - wtedy bede zaliczana do tych z "cycem na wierzchu", lub rozmiar 46 (nosze ubrania 38/40) - bede miala namiot i pewnie zostane okrzyknieta ta "niechlujna". sa sklepy "dla biusciastych", ale w niemczech ich nie obczailam, a sprowadzac z Polski i wymieniac, zeby dostosowac rozmiar, to za duzy wysilek dla mnie - zastapilam bluzki koszulowe gladkimi rozciagliwymi topami i juz.

    wiem, wiem, piszesz "ogolnie", ale ta bluzka koszulowa juz ktorys raz sie pokazala, wiec "wyjasniam".


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cozabudyn 15.05.19, 08:35
    Też mam rozmiar 70GGsmile nie mam problemy z bluzkami
  • cozabudyn 15.05.19, 08:35
    Boli mnie to że nie mogę kupić fajnego stroju kąpielowego w nisilkiej cenie
  • kura17 15.05.19, 08:39
    > Boli mnie to że nie mogę kupić fajnego stroju kąpielowego w nisilkiej cenie

    co to jest "niska cena"? pare lat temu za ok 20-30 funtow mozna bylo na angielskim ebay'u kupic bardzo fajne strone na "wszytkie" rozmiary biustow (osobno stanik i osobno majtki). marki: freya, panache, pour moi itp.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cozabudyn 15.05.19, 08:54
    O to fajnie muszę więc obczaic ebayasmile
  • kura17 15.05.19, 09:00
    > O to fajnie muszę więc obczaic ebayasmile

    ebay.co.uk

    albo brastop.com - czesto maja przeceny




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • ichi51e 15.05.19, 08:59
    Niby tak ale powiem ci ze ja w tych angielskich kostiumach i tak wygladalam jak gwiazda porno wiec nic z tego. Nigdy w zyciu zreszta nie mialam kostiumu dwuczesciowego

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kura17 15.05.19, 09:01
    > Niby tak ale powiem ci ze ja w tych angielskich kostiumach i tak wygladalam jak gwiazda porno
    > wiec nic z tego. Nigdy w zyciu zreszta nie mialam kostiumu dwuczesciowego

    e tam? moze masz po prostu zbyt zmyslowa figure? smile
    ja wygladam "normalnie", mialam 3 kostiumy, w tym jeden z tankini - tez dobre rozwiazanie




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kura17 15.05.19, 08:38
    > Też mam rozmiar 70GGsmile nie mam problemy z bluzkami

    nie masz problemu z bluzkami koszulowymi? pokaz firmy, chetnie latwo nabede cos, co ma generalnie rozmiar 38/40 oraz biust 70G


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cozabudyn 15.05.19, 08:51
    Ja mam rozmiar 42 przez piersi
  • cozabudyn 15.05.19, 08:53
    Chodzę do sklepu peek& cloppenburg I generalnie zawsze coś znajdujesmile
  • kura17 15.05.19, 08:56
    > Ja mam rozmiar 42 przez piersi

    ja w biuscie mam wiecej, niz 42, ale wszedzie indziej - mniej.
    bluzka koszulowa w rozmiarze 46, pasujaca na biust, wszedzie indziej jest duzo za duza - nie mam zamiar tak wygladac, wiec nie mam bluzek koszulowych.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cozabudyn 15.05.19, 08:57
    Rozumiemsmile
  • damartyn 15.05.19, 09:50
    kura17
    > ja w biuscie mam wiecej, niz 42, ale wszedzie indziej - mniej.
    > bluzka koszulowa w rozmiarze 46, pasujaca na biust, wszedzie indziej jest duzo

    Łącze się w bólu. Kupienie koszuli w rozmiarze 38 dla osoby ze znacznym biustem jest nie lada wyzwaniem. Jak spotykam taka ,to od razu biorę dwie. Nie wspominając o tym ze zazwyczaj na dole tez są szyte jak worek bez uwzględnienia wcięcia w tali i poszerzenia na biodra.
  • thea19 15.05.19, 11:04
    to ja mam jeszcze większy biust a przez to problem z kupnem kurtki, żakietu, sukienki dopasowanej. Ostatnio kupowałam eleganckie ubrania na planowane przyjęcia i kupiłam jedwabną sukienkę, w którą cyce się zmieściły bez naciągania i bluzko tunikę w rozmiarze oversize. I sukienkę i bluzkę trzeba w talii marszczyć, podpinać bym nie wyglądała jak tuba. W każdym sklepie dla puszystych! na hasło żakiet rozkładali ręce na widok moich cycków i do tego długich rąk. Zostały mi tylko fasony babciowe. Nie mam eleganckiego żakietu. Ch**we są nieproporcjonalnie duże cycki.
  • daniela34 15.05.19, 11:37
    thea19 napisała:

    > Nie mam eleganckiego żakietu. Ch**we są nieproporcjonalni
    > e duże cycki.
    Mam pracę wymagającą czasami żakietów/marynarek/kostiumów/garniturów- uwierz mi, że mały biust też stanowi problem. Sporo marynarek w moim rozmiarze jest na mnie za dużych w biuście, noszę 34, a 32 rzadko bywa w sklepach. W dodatku obecnie modne kroje marynarek w ogóle nie nadają się do mojej figury, chyba że chciałabym wyglądać jak dziecko z sierocińca w za dużych ubraniach. Kupno marynarki za kilkaset zł tylko po to, żeby ją następnie przerabiać nie mieści się w moim budżecie, nie mówiąc o problemie ze znalezieniem krawca
  • mikams75 16.05.19, 11:18
    zastanawiajace na jaka figure szyja te wiesze bluzki koszulowe; sama nosze wiekszy rozmiar ale przy tym nie mam wielkiego biustu, raczej sredni i bluzki koszulowe w wiekszym rozmiarze bardzo czesta sa niby ok na szerokosc, ale pod biustem wisi mi worek az do pach, bo nie mam czym wypelnic. Nieco mniejszy rozmiar - ciagnie sie w piersiach a pod piersiami nadal miejsce na cycki. Jeszcze mniejszy rozmiar - nic nie wisi, za to ledwo sie dopinam. Myslalam zawsze, ze szyja na biusciaste, a tu sie dowiaduje, ze jednak nie big_grin
  • lidek0 17.05.19, 07:27
    Zawsze możesz dać do poprawki krawcowej, ja bym tak zrobiła, żeby mieć chociaż ze 3 takie bluzki.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • kura17 17.05.19, 08:09
    > Zawsze możesz dać do poprawki krawcowej, ja bym tak zrobiła, żeby mieć chociaż ze 3 takie
    > bluzki.

    Lidek, ale mnie takie bluzki ani nie sa specjalnie potrzebne (uzywam "zamiast" - jak potrzebuje - gladkie topy, albo inne bluzki), ani specjalnie upragnione. dla mnie na pewno krawiec w tej sprawie to za duzo zachodu wink


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lidek0 17.05.19, 16:51
    Ja Ci nie są potrzebna to ok, ale tak się o nich rozpisałaś, że odniosłam wrażenie, że chcesz mieć tylko kupić trudno.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • araceli 15.05.19, 09:02
    cozabudyn napisała:
    > Ja mam rozmiar 42 przez piersi

    70GG to w biuście jakieś 105cm. Nijak się w 42 nie wbijesz.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • cozabudyn 15.05.19, 09:17
    To mam bluzki z zawyzonhmi rozmiarowkami bo 42 rzadko 44
  • 1matka-polka 15.05.19, 09:24
    Jasne, ja mam 105 w biuście, 70J i spokojnie wchodzę w rozmiar 40. Być może ogólny vanitysizing ma znaczenie.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • ichi51e 15.05.19, 09:49
    Chyba ma bo standardowy 42 to 103-106 w klacie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 1matka-polka 15.05.19, 09:52
    Jeśli bluzka jest nierozciągliwa i obcisła to rzeczywiście nie wejdę, ale jeśli jest w stylu "oversize", to nie ma problemu.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 1matka-polka 15.05.19, 09:53
    A i jeszcze kwestia tego, na jaką wysokość jest szyta, w HM biorę mniejsze rozmiary, bo tam jest szyte na 170 co najmniej a ja mam 164.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • araceli 16.05.19, 07:32
    1matka-polka napisała:
    > Jeśli bluzka jest nierozciągliwa i obcisła to rzeczywiście nie wejdę, ale jeśli
    > jest w stylu "oversize", to nie ma problemu.

    'Oversize' powinna być 'oversize' a nie naciągnięta byle się zmieścić big_grin




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 1matka-polka 16.05.19, 08:07
    Oj tam, oj tam, na biuscie sie opina i tyle. Gdybym zalozyla oversize prawidlowego rozmiaru, to bede wygladac, jak w namiocie🙄

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • pani-nick 16.05.19, 08:36
    No niestety nie tylko na biuście. Na brzuchu też się marszczy, bo przez to, że jest zbyt opięta, podnosi się.
    gdyby założyła rozmiar większą, dobrałaby odpowiedni stanik i gatki, darowałaby sobie dyskotekowy blask, a kiecka byłaby o 5 cm dłuższa, wyglądałaby na kobietę z klasą, a nie maturzystkę z pćimia dolnego.
  • pani-nick 16.05.19, 08:37
    Sorry - myślałam, że nadal gadacie o kiecce z fotki
  • 1matka-polka 16.05.19, 10:59
    hehehe

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • komorka25 15.05.19, 21:00
    70J to nie jest na 105 w biuście. A 105 w biuście rzadko wchodzi w rozmiar 40.
  • 1matka-polka 16.05.19, 08:10
    Zmierzylam w staniku, miarka metalowa, moze byc troche niedokladnie ale tyle mniej wiecej wychodzi
    Stanik Dalia.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 1matka-polka 16.05.19, 08:11
    Wchodzi w 40, bo mam drobne ramiona.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • komorka25 16.05.19, 11:48
    No, nie wiem. Producent twierdzi inaczej.
    dalia.pl/tabela_rozmiarow.html
  • double-facepalm 15.05.19, 08:54
    Znalazłam trochę oversize owych koszul z dodatkowymi guzikami pod spodem na biuście.
  • cozabudyn 15.05.19, 08:56
    Nie lubię gizikow pod biustem bo zazanaczaja I tak już spory biust
  • double-facepalm 15.05.19, 09:04
    Oversize. Jest trochę polskich i zagranicznych marek które szyja jakby to powiedzieć niekoniecznie koszule slim fit. Mi się nie wrzynaja, a elegancka sukienkę tez kupowałam 42,przez biust.
  • cosmetic.wipes 15.05.19, 09:09
    Też mam 70 g, do tego stosunkowo wąską talię i ramiona i mam ze12 gładkich bluzek koszulowych.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 1matka-polka 15.05.19, 09:19
    Ja mam 70J i tez nie mam problemu z bluzką koszulową. Noszę ubrania rozmiar 40. Teraz jest wręcz moda na luźne bluzki.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • majaa 15.05.19, 11:45
    Jak będziesz w Polsce, Kuro, to spróbuj sobie zarezerwować trochę czasu, żeby pobiegać po sklepach. Mam takie same wymiary i udało mi się nabyć kilka koszul, które nie wyglądają jak namioty i naprawdę nieźle leżą. I to takich popularnych marek, więc jak najbardziej da sięsmile
  • kura17 15.05.19, 11:59
    > Jak będziesz w Polsce, Kuro, to spróbuj sobie zarezerwować trochę czasu, żeby
    > pobiegać po sklepach. Mam takie same wymiary i udało mi się nabyć kilka koszul,
    > które nie wyglądają jak namioty i naprawdę nieźle leżą. I to takich popularnych
    > marek, więc jak najbardziej da sięsmile

    Maja, nie bardzo mi zalezy na koszulowych bluzkach, ALE jak to takie latwe teraz, to chetnie sprawdze wink jakie to popularne marki - nie lubie zakupow, wiec szukalabym tych konkretnych.



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • majaa 15.05.19, 15:16
    Nie napisałam, że łatwe, ale, że da radę coś sensownego wybraćsmile Np. Kappahl albo H&M. W innych tego typu "ciuchowniach" też warto poszperać.
  • maaria33 15.05.19, 08:35
    Nie mam marynarki/żakietu. Nie wiem co to jest "formalna" sukienka, być może mam, być może nie. Bluzki koszulowej byc może też nie mam (za to mam gładkie koszule).

    Żyję. Bywam. Nie odczuwam brakubig_grin Wokół większość podobna.
  • princy-mincy 15.05.19, 08:39
    Szokuje to za duze słowo, ale owszem, bywa że mnie to dziwi.
  • heca7 15.05.19, 08:41
    Nie mam gładkich bluzek koszulowych bo jakoś kiepsko w nich wyglądam. Mam trzy niegładkie ale dwie mają podwijane rękawy a jedna w sumie...ma za krótkie rękawy i chyba ją oddam bratanicy. Bo ja mam długie ręce i często wygląda na to, że bluzka mi się zbiegła wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • double-facepalm 15.05.19, 08:55
    Żyjesz z wynajmu mieszkań, do najemcy w korpomundurku nie jeździsz
  • heca7 15.05.19, 09:30
    No fakt, nie odbijam karty w fabryce lub w korpo. Ale nie tylko wynajem, zaraz wychodzę na obchód swojego osiedla żeby sprawdzić co przegapił konserwator. Do tego to raczej wygodne buty, spodnie, lekka kurtka , telefon i coś do pisania.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • katja.katja 15.05.19, 09:34
    Jesteś dozorcą?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • heca7 15.05.19, 09:47
    Nie, ale wyznaję kilka starych zasad ( a właściwie to pasujące przysłowia są) - strzeżonego pan Bóg strzeże i pańskie oko konia tuczy. W skrócie- konserwatora trzeba pilnować.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • frey.a86 15.05.19, 08:42
    Rozważania w stylu: "Marceli szpak dziwi się światu". Sama mam mnóstwo ubrań i butów na każdą okazję i mogę na za godzinę wyszykować się i na wesele i na rozmowę o pracę. Ale ja po pierwsze przyzwoicie zarabiam, a po drugie odkąd sięgam pamięcią noszę rozmiar 38 z krótkimi okresami wahań w stronę 40, ale nadal wchodziłam w 38. Natomiast jestem w stanie zrozumieć, że są kobiety którym waga zmienia się o kilka, a bywa że nawet kilkanaście rozmiarów w tą czy w tamtą, do tego dochodzi zmiana rozmiaru biustu czy stopy po ciążach i jak jeszcze do tego mało się zarabia i nie lubi zakupów odzieżowych, to serio można nie mieć w szafie nic przyzwoitego.
  • double-facepalm 15.05.19, 14:06
    Mi sie zmienia o rozmiar-dwa w obie str w ciągu miesiąca. Fakt garderobe buduje się nie w np 2 mce tylko raczej rok-dwa, zwłaszcza gdy się nie lubi zakupów i kompromisow.
  • swinka-morska 15.05.19, 08:43
    Odczuwam podobne zdziwienie.
    I tak samo podkreślam - nie chodzi o kolekcjonowanie całej szafy, ale o bazowy zestaw.
    Staram się utrzymywać garderobę w ryzach, żeby się nie rozrastała nadmiernie, ale jakoś kiedy mam większe wyjście "idę na zakupy do własnej szafy" i zawsze znajduję tam albo cały komplet albo większość potrzebnych rzeczy.
  • znowu.to.samo 15.05.19, 08:48
    Gdy sie potrzebuje coś na "wyjście" na już, to wtedy w sklepach zazwyczaj nic sensownego nie można znależć, a jak już to cena z kosmosu😂

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • triss_merigold6 15.05.19, 08:50
    IMO to obciach, żeby dorosła baba nie miała niczego, co nie wskazuje na przeznaczenie do prac ogrodowych czy biegania po lesie. Serio, nie trzeba mieć ostentacyjnych szpilek, eleganckie są też czółenka na niewielkim obcasie, damska wersja oxfordów, nawet porządne baleriny będą w różnych sytuacjach wyglądać stosowniej niż conversy.
  • 35wcieniu 15.05.19, 09:00
    No, w różnych sytuacjach tak, tylko że nie każdy w takich sytuacjach bywa. Więc jak nie bywa i nie potrzebuje, to nie ma. Co w tym obciachowego? Chyba że chodzi Ci o sam fakt że ktoś nigdy nie bywa w formalnych sytuacjach. Ale to też kwestia preferencji.
  • bergamotka77 15.05.19, 09:19
    Nigdy nie bywasz na pogrzebach, slubach, chrzcinach, komuniach, urodzinach w lokalu, rozmowach kwalifikacyjnych, nie obchodzisz świąt, nie chodzisz do teatru, filharmonii, opery, na uroczyste okazje rodzinne, czasem w pracy na służbowe spotkania i efekty? - wszystkie te okazje wymaga bardziej eleganckiego, formalnego stroju. Widać kto nie pracuje i chodzi w dresach, bo poza sklepem i placem zabaw czy przychodnia nigdzie nie bywa.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 15.05.19, 09:29
    Pomijając fakt, że mnie akurat wiąże dress code (choć na szczęście nie business formal, z wyjątkiem rzadkich okazji) - pogrzeby i śluby nie zdarzają się nam jakoś bardzo często mimo wszystko. Ja byłam na ostatnim ślubie dokładnie 10 lat temu. Nie we wszystkich rodzinach ludzie się stroją na spotkania imieninowe. Do teatru obecnie też już mało kto ubiera się elegancko, chyba że na premierę i nikogo to nie gorszy.
    Plus - pamiętaj, że po pierwsze nie wszyscy muszą latać do pracy w marynarce, po drugie coraz więcej ludzi pracuje z domu.
    Umiejętność dopasowania stroju do okazji to cenna rzecz, ale trzymanie ciuchów na wszelki wypadek, by je włożyć za parę lat (przy założeniu, że się w nie zmieścimy i nie zeżrą ich mole) nie ma aż tak znowu dużego sensu.
  • rozalia_olaboga 15.05.19, 09:52
    Otóż to, to samo chciałam napisać. Prace w korpo zakończyłam, mieszkam na wsi, pracuje w domu, wychodzę po zakupy. Na pogrzeb pojechałam w czarnych dzinsach i czarnym swetrze, na wierzch czarny pikowany płaszcz ortalionowy, bo to zima była. Na rozmowę o pracę albo do teatru poszłabym w tunice, która nijak na wesela się nie nadaje. Na wesela, rauty i bankiety nie chodzę, gdyż nie znoszę takich okazji.
    Kiedyś też nie rozumiałam wielu rzeczy, "jak można", ale życie mi pokazało, i już mniej mnie dziwi wink
  • 35wcieniu 15.05.19, 09:31
    A gdzie pisałam cokolwiek o sobie?
  • grru 15.05.19, 10:13
    Nie bywam na pogrzebach (na szczęście), chrzcinach i komuniach też, bo nie mam na czyich. Urodziny bliskiej osoby w lokalu są na tyle nieformalne, że dżinsy z fajną bluzką/zwykła sukienka wystarczają. Mam sukienkę randkową, ale za krótka na formalne okazje smile Do teatru już od dawna nie chodzi się wystrojonym, to niemodne. Do pracy zawsze mogłam chodzić na luzie,nawet w dresach, służbowych spotkań wymagających eleganckiego stroju nie miałam, miałam dyżurną sukienkę "sejmową" i tyle. Rozmów kwalifikacyjnych nie miewam, bo pracy nie szukam. Nie każda forma życia zawodowego jest jak w korpo: elegancko i na szpilkach.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • lucky80 15.05.19, 11:04
    no nie przesadzaj - niemodnie jest dobrze się ubrać do teatru? No sorry, uważasz że japonki to odpowiednie obuwie do tego miejsca??
  • sumire 15.05.19, 11:18
    I jak zwykle na ematce mamy tylko 2 skrajne opcje - albo szpilki, albo japonki...

    Jako bardzo częsty bywalec mogę na bazie własnych doświadczeń z całą mocą stwierdzić, że ludzie w większości teraz przychodzą do teatru ubrani po prostu normalnie, tak, jak wcześniej byli w pracy. Bez krawatów i szyfonu, po prostu w zwykłym, casualowym przyodziewku. Zasadniczo mam taką teorię, że częściej bywa w teatrze ktoś, kto przyszedł w dżinsach niż ten, kto przyszedł w garniaku smile
  • grru 15.05.19, 12:59
    Jak bywasz w teatrach to wiesz, jak ludzie chodzą. Zwykła sukienka i baleriny, dżinsy i koszula itp. Bez marynarek, sukien, krawatów. Nie mówię o premierach

    --
    Nadal jem gluten smile
  • maaria33 15.05.19, 18:26
    A na premierach to co? smile
  • komorka25 15.05.19, 21:08
    Parę lat temu na premierze w Teatrze Wielkim w Warszawie widziałam znanego krytyka teatralnego w brudnych butach, niezbyt czystych niebieskich dżinsach i czerwonej dżinsopodobnej wymiętolonej koszuli.
  • kurt.wallander 15.05.19, 10:29
    bergamotka77 napisała:

    > Nigdy nie bywasz na pogrzebach,

    Ostatnio na pogrzebie byłam 16 lat temu

    slubach,

    jakieś 4 lata temu

    chrzcinach,

    10 lat temu

    komuniach,

    2 lata temu

    urodzinach w lo
    > kalu,

    rok temu, ale to nie była mega elegancka restauracja

    rozmowach kwalifikacyjnych,

    nie

    nie obchodzisz świąt,

    obchodzę, ale nie musze sie wtedy ubierać w kostium i szpilki, na szczęście smile

    nie chodzisz do teatru,
    > filharmonii, opery,

    no jakos nie chodzę

    na uroczyste okazje rodzinne,

    ostatni raz chyba 10 lat temu

    czasem w pracy na służbowe
    > spotkania

    nie

    i efekty? - wszystkie te okazje wymaga bardziej eleganckiego, formal
    > nego stroju. Widać kto nie pracuje i chodzi w dresach, bo poza sklepem i placem
    > zabaw czy przychodnia nigdzie nie bywa.

    A może i tak, a coś w tym złego? Ja mam taką pracę, że nikt mnie nie sprawdza, a klienci (mam nadzieję) nie oczekuja i nie wymagają stroju formalnego
  • grru 15.05.19, 10:31
    Moi "klienci" często nie mają pojęcia, jak wyglądam i jest im to zupełnie niepotrzebne do szczęścia.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kurt.wallander 15.05.19, 12:02
    grru napisał(a):

    > Moi "klienci" często nie mają pojęcia, jak wyglądam i jest im to zupełnie niepo
    > trzebne do szczęścia.
    >
    Moi mnie widzą, ale mam nadzieję, że im wisi kalafiorem, czy mam na nogach trampki czy szpilki. Jestem zawsze czysto ubrana.
  • kotekfelek 15.05.19, 17:08
    Na slubie bylam ostatnio 12 lat temu, nic nie poradze, ze wszyscy na kocia lape zyja. Na pogrzeby mam 1 ciemna sukienke. Na innych imprezach nie bywam, na pizze moge isc w dzinsach i koszulce. Do teatru i filharmonii chodze w spodniach i swetrze, bo tak tu jest przyjete. Rozmowy o prace nie przewiduje przez nastepne 25 lat, a do pracy chadzam raz w dresach, kiedy indziej w dzinsach lub dukience boho, zalezy co jest w planie. Kupuje ciuchy tylko w ostatecznosci, staram sie nie przyczyniac sie do sterty smieci na swiecie. Ludzie roznie zyja, nie kardy potrzebuje formalnych ciuchow.
  • sumire 15.05.19, 09:00
    Ma mieć coś, co nie jest jej potrzebne, bo inaczej to obciach?
  • double-facepalm 15.05.19, 09:06
    Lepiej mieć dokładnie tyle ile jest konieczne. Jeżeli w pracy masz wyglądać representacyjnie max raz na 1-2 tyg to wystarczy 1 zakiet /elegancki kardigan i gładka nieprzeswitujaca bluzka pod spód.
  • kocynder 15.05.19, 09:44
    No, biorąc pod uwagę, że jedna powyżej uznała za "elegancję" zestaw: jeansy, bluzka + ramoneska... To w sumie czemu nie wszystko inne? wink

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • double-facepalm 15.05.19, 14:07
    Mam zakiet a raczej dwa o kroju ramoneski, (nie są to moje jedyne marynarki,ale pasuja do wielu okazji)
  • kocynder 16.05.19, 00:07
    Żakiet o kroju "ramoneski" nie jest ramoneską.

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • agata16.06 15.05.19, 16:44
    Jeżeli i dżinsy i bluzka i ramoneska pasują do figury, są z dobrych materiałow to nadają się na większość ( powtarzam większość) okazji znacznie bardziej niz powyciągane spodnie od dresu czy cekiny, mini pokazujące majtki itd.
  • triismegistos 15.05.19, 16:57
    Nie, ramoneska nie jest eleganckim strojem.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • agata16.06 15.05.19, 17:33
    Zależy co rozumiemy pod pojęciem "elegancki". Ramoneska nie nadaje się na wesele ( no moze w stylu młodziezowym), ale jesli jest odpowiednio dobrana do figury wygląda sie w niej porządnie.
  • triismegistos 15.05.19, 18:37
    Osobiście przez pojęcie "elegancki" rozumiem elegancję tongue_out

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • kocynder 16.05.19, 00:09
    Nie napisałam, że się nie nadają - napisałam tylko , że NIE SĄ eleganckie. Mogą pasować do figury, mogą tworzyć fajną stylizację - ale nie są eleganckie.

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • triismegistos 15.05.19, 15:53
    Imo to obciach, żeby dorosła baba nie zdawała sobie sprawy z istnienia chiuchow, które nie są strojem roboczym dla ogrodnika ani strojem roboczym dla biurwy.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • 3-mamuska 15.05.19, 17:42
    triss_merigold6 napisała:

    > IMO to obciach, żeby dorosła baba nie miała niczego, co nie wskazuje na przezna
    > czenie do prac ogrodowych czy biegania po lesie. Serio, nie trzeba mieć ostenta
    > cyjnych szpilek, eleganckie są też czółenka na niewielkim obcasie, damska wersj
    > a oxfordów, nawet porządne baleriny będą w różnych sytuacjach wyglądać stosowni
    > ej niż conversy.

    Balerin nie mogę wszystkie (miała z 7 par) mnie obcierają.
    Nie mam marynarki. Biała koszule gładką ale raczej jest bardziej sportowa. Czarne jeansy. Spodni z kancikiem nie mam.
    Mam jedna sukienkę koktajlową do niej buty.

    Od jakiegoś czasu kompletuje garderobę właśnie bazę.mam już :Elegancki płaszcz , czółenka , botki, sukienkę i buty, brakuje mi spodni, koszuli i marynarki.
    Kupuje jeśli jest okazja.
    Ale mam ładne dość eleganckie sweterki, ala skórzane spodnie i wyjściowe bluzki np. Czarne.

    Do tej pory jakoś w takich ciuchach złe się czułam nie umiałam dobrać czy wydawało mi się ,ze śmiesznie wyglądam. Jak przebrana staruszka/pani w średnim wieku.
    Tak samo miałam ze skórzanymi torebkami, pierwsza skórzana torebkę kupiłam w wieku 35 lat.

    Do tego nienawidzę mierzyć ciuchów w sklepach i szczerze powiem sporadycznie się zdarza ze znajdę coś co jest strzałem w 10. Za cenę jaka jestem skłonna zapłacić. Jak mi się coś podoba to albo na jakaś wstawkę na plecach ,albo jest za krótkie albo za długie na moja sylwetkę.
    Szkoda mi czasem kasy wydać na coś co będzie wisiało w szafie i może się przyda albo nie. Tym bardziej ze sklepów multum i można coś dokupić na już.
    Ale na chrzciny czy urodzin ,wyjście na kolację bym coś skompletowała ,gorzej z weselem.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • znowu.to.samo 15.05.19, 08:45
    Ja mam zawsze coś klasycznego w szafie na okazje. Inna rzecz że ja lubie klasyczne ponadczasowe rzeczy: płaszcze, eleganckie buty...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • milka_milka 15.05.19, 08:45
    W koszulowych bluzkach z kołnierzykiem wyglądam jak ABS i takich nie noszę, więc nie mam.

    Ale co do idei Twojej wypowiedzi, to się zgadzam.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • triss_merigold6 15.05.19, 08:54
    Chodzi o ideę, a nie wskazanie na konkretny model czy fason.
  • milka_milka 15.05.19, 09:00
    Pisałam, że z ideą się zgadzam.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • madami 15.05.19, 18:05
    ja też z ideą się zgadzam
  • aqua48 15.05.19, 09:59
    triss_merigold6 napisała:

    > Chodzi o ideę, a nie wskazanie na konkretny model czy fason.

    A ja rozumiem, bo mam taką znajomą. Nigdy nie ma się w co ubrać, mimo, że dość często bywa z pracy na spotkaniach z kontrahentami, wyjazdach służbowych itp..
    Jak jej przypominam - a wtedy i wtedy miałaś na sobie taką fajną sukienkę, czy bluzkę to zawsze odpowiada, że już jej nie ma bo się pozbyła. Jak pytam dlaczego - a bo miała już dwa lata, a bo źle się w niej czułam, a bo przytyłam, a bo mi nie pasowała do niczego. I tak z każdą rzeczą. Wyrzuca, oddaje i potem nic nie ma. A nie potrafi sobie stworzyć swojej szafy.
    Parę razy byłam z nią na zakupach bo potrzebowała czegoś do pracy. Kupowanie to dla niej horror, zamiast sprawić sobie kilka spójnych i wymiennych zestawów, kupuje rzeczy od sasa do lasa, od przypadku do przypadku, nie zastanawiając się z czym to będzie potem nosiła, których nie da się sensownie zestawić, no to je wyrzuca.
  • default 15.05.19, 08:46
    Nie realizuje się w domu, pracuje i nie mam ani jednej "formalnej" sukienki (spódnicy tez nie), ani jednej bluzki koszulowej (nie znoszę takich bluzek), mam ze dwie marynarki - ale raczej casualowe i mam pantofle, które chyba można nazwać "przyzwoitymi", choć nie są eleganckimi szpileczkami.
    Nie odczuwam braków w garderobie.
  • grru 15.05.19, 08:47
    A po co mam kupować np. sukienkę stosowną na pogrzeb, żeby wisiała w szafie i czekała aż ktoś umrze? Mam elegancką sukienkę, ale nie jest czarna, więc na pogrzeb nie bardzo. Przydarzy się potrzeba to kupię/pożyczę i tyle. Bluzki koszulowej nie mam żadnej i jeszcze nie odczułam braku, podobnie jak formalnego żakietu (mam marynarkę, ale bardziej casual). Rozkmin z tym nie mam żadnych. Ale nie wiem, co w tym szokującego, że nie kupuję rzeczy, które może się przydadzą, a może nie. Przecież są sklepy - będzie potrzeba to kupię.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • bergamotka77 15.05.19, 08:49
    Zgadzam się. Ale na ematce zawsze znajdą się jakieś dziwadła.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 35wcieniu 15.05.19, 08:55
    Dziwadłem nazwalabym raczej kogoś kto kupuje te wymienione wyżej rzeczy bo się naczytał że trzeba mieć.
    Nie uzywa to nie ma, nie wiem gdzie problem. Gdyby potrzebował to by pewnie kupił.
  • triss_merigold6 15.05.19, 08:58
    No właśnie potem są wątki w stylu "nie pójdę, bo musiałabym kupić....".
  • 35wcieniu 15.05.19, 09:01
    Ale to jest co innego. Bywać w sytuacjach wymagających określonego stroju i go nie mieć to jednak trochę inna sytuacja niż nie mieć bo się nie bywa.
  • kropkacom 15.05.19, 09:04
    No ale z drugiej strony, całej masie osób nie kupuje się prosto brań w ogóle a rozmiar często stały nie jest. Zazwyczaj konkretna okazja oznacza, że trzeba coś nowego jednak kupić.
  • grru 15.05.19, 09:08
    Dziwaczne jest zakładanie takich wątków, a nie brak ubrań. Zresztą przypuszczam, że to wymówka - nie idę na wesele, bo nie chcę, ale głupio tak powiedzieć to się wymawiam brakiem stroju.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • mdro 15.05.19, 08:50
    Nie mam sukienki, bo ich nie noszę. Nie mam bluzki koszulowej, bo mam za duży biust. Nie mam żakietu i to chyba jedyny mój problem, tzn. nie mam co założyć na wierzch wiosenno- czy wczesnojesienną porą, gdyby się przydarzył pogrzeb (chociaż od biedy dam radę, mam czarne wdzianko). Z resztą imprez sobie poradzę z tym, co mam w szafie, mimo że nigdy nie musiałam (i nie chciałam) nosić do pracy niczego bardziej formalnego niż dżinsy i T-shirt.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • kropkacom 15.05.19, 08:52
    Nigdy nie miałam marynarki. Jak szłam na pogrzeb to musiałam coś dokupić. Tak wiem, jestem garkotłukiem. Nic dziwnego, ale jednak. Z czego, przyznaje rację, że obecnie jest dostęp do ubrań stonowanych, eleganckich czy typu basic czyli na przykład gładkich bluzek, t-shirtów i tak dalej. Są często w dobrych cenach. Chociaż nadal dla wielu ludzi w tej części Europy to wydatek.
  • vinca 15.05.19, 08:54
    Mam prawie 40 na karku i nie czuje się aż tak staro by kupować sobie garsonki.
  • triss_merigold6 15.05.19, 09:00
    Następna zatrzymana w końcu lat 80-tych, kiedy tylko garsonka budziła skojarzenie z nie weselną elegancją.
  • vinca 15.05.19, 13:42
    W końcu lat 80 małym dzieckiem byłam więc niestety nie dane mi pamiętać.
  • marisol25 15.05.19, 13:53
    vinca napisała:

    > Mam prawie 40 na karku i nie czuje się aż tak staro by kupować sobie garsonki.

    O,popieram 100% .te zestawy kojarzą mi się ze starą baba ,garsonki,helm z loczkow na lbie ,eleganckie pantofle itp.🤢🤢w końcówce lat 80 nie było mnie na świecie więc nic mi się nie kojarzy ale te prawilne zestawiki pt elegancka dojrzała sraka owaka budzą dreszcze.oczywiscie wiem,ze ”alegancka pani ” kompletuje zestawy że smakiem -niemniej jak to słyszę to od razu mam ochotę szukać kija w doopie takiej osobniczki xD
  • agata16.06 15.05.19, 16:49
    A stara baba ile ma lat? Mozna być stara babą w wieku 35 lat i wcale nie starą po 60 urodzinach.
    Garsonka????? Sa rózne. Niektóre zajebiste inne do wyrzucenia. Nie wszystkie dodaja lat.
    Hełm loczków na głowie.... nie widziałam od lat. Ani u starych ani u młodych.
    Eleganckie pantofle.... czyli jakie?
  • madami 15.05.19, 18:06
    garsonka - jedno z najbardziej postarzających i powodujących nijakość ubrań
  • ichi51e 15.05.19, 08:57
    Ja nie mam. Tzn moze bym cos wygrzebala ale watpie czy bym sie sobie w tym podobala wiec pewnie musialabym dokupic gdyby okazja powstala.
    Gorzej - szlismy ostatnio na wieczorne przyjecie i okazalo sie ze nie posiadam kosmetykow kolorowych. Nic null musialam wszystko kupic wkurzalam sie strasznie bo badziew drogi a mi na raz potrzebne

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • black.emma 15.05.19, 11:32
    To może w takiej sytuacji lepiej iść do wizażystki?
  • ichi51e 15.05.19, 15:34
    Taniej by wyszlo szkoda ze o tym nie pomyslalam

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 15.05.19, 08:58
    Swoją drogą -co rozumiecie przez "pantofle"? Grafika googli pokazuje głównie... klapki domowe, takie kapcie.
  • double-facepalm 15.05.19, 08:59
    Regionalizm.
    "Buty wizytowe (skromne)" idzie dłużej pisac
  • agata16.06 15.05.19, 09:20
    W Krakowie i okolicach kapcie określane są jako pantofle, ale wiadomo o co chodzi. Nie czepiaj się.
  • 35wcieniu 15.05.19, 09:33
    Nie czepiam. Pytam. Co rozumiecie przez pantofle, proste pytanie.
  • aqua48 15.05.19, 10:22
    35wcieniu napisał(a):

    > Nie czepiam. Pytam. Co rozumiecie przez pantofle, proste pytanie.

    Czółenka, półbuty na obcasie?
  • 35wcieniu 15.05.19, 10:25
    No to też nie mam, nie chodzę w butach na obcasach.
  • aqua48 15.05.19, 11:19
    35wcieniu napisał(a):

    > No to też nie mam, nie chodzę w butach na obcasach.

    Nawet na płaskich? coś w tym rodzaju:
    www.kazar.com/pl/sklep/22927-czarne-polbuty-damskie-37556-01-00.html
  • 35wcieniu 15.05.19, 11:29
    W takich bym mogła, ale mi się nie podobają, wolę całkiem płaskie.
  • memphis90 15.05.19, 10:42
    Pantofle to buty.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 35wcieniu 15.05.19, 11:30
    Aha, no to jednak mam! big_grin
  • mdro 15.05.19, 13:27
    Pantofle to bardziej eleganckie obuwie bez cholewki (mogą być pantofle damskie i męskie - męskie to takie klasyczne garniturowe). Buty są z cholewką big_grin, choć ostatnio faktycznie to słowo staje się synonimem obuwia.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • madami 15.05.19, 18:07
    buty pasujące na formalne okazje
  • kasiabing 15.05.19, 08:59
    Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu...
    Nie zarabiam jak typowa ematka, w szafie posiadam ze 2 zestawy bardziej formalne, czarna marynarka, jasna marynarka plus 2 trencze, jeden czarny drugi beżowy.
    Też mnie to dziwi, że dorosła kobieta nie jest w stanie wygrzebac z szafy czegoś ponad bluzka do jogi lub bluza z jednorożcem.
  • double-facepalm 15.05.19, 09:00
    Zwłaszcza ze marynarek i trencza nie kupuje się co sezon. Dobry trencz znalazłam w lumpeksie za 15zl (Warszawa, zoliborz)
  • hanusinamama 15.05.19, 11:02
    Ja mam jeden czerwony od 5 lat i jeden szary od 4. Jak sie nie zmienia rozmiar to spora czesc klasycznych ubra moze posłyć lata
  • grru 15.05.19, 09:10
    Ale wiesz, że między bluzką wizytową a bluzką z jednorożcem jest sporo możliwości? Mam głównie gładkie tiszerty i topy: czarne, szare, granatowe. Mam czarną lnianą bluzkę z długimi rękawami.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • jehanette 15.05.19, 09:01
    Po dwóch latach "realizowania się w domu" (pięknie ujęte) musiałam zrobić solidne zakupy, zanim udałam się na rozmowę kwalifikacyjną. A to coś przestało pasować (nie utyłam, biust i biodra się poszerzyły), zmieniły się kroje, etc. Teraz czasem myślę, że powinnam kupić czarną prostą sukienkę, bo mam elegancie sukienki basic do pracy, ale nie czarne - a pogrzeby przydarzają się znienacka sad

    --
    Error 404
  • triss_merigold6 15.05.19, 09:08
    IMO spokojnie można iść w granatowej czy szarej albo w ciemych spodniach.
  • wapaha 15.05.19, 10:27
    Ja rozmowę kwalifikacyjną odbyła w jeansach i glanach a jej druga czesc w stroju sportowym 😜 jak jest już służbowe wyjście - to zakładam mundur. Na inne oficjalne prywatne na których trzeba być odpicoanym nie chadzam.
    Takas niby ynteligentna a masz za ciasny rozumek by objac, ze sa ludzie ktorzy zyja inaczej niz Ty ?
  • agata16.06 15.05.19, 16:21
    Oczywiście, że na rozmowę kwalifikacyjna inaczej ubiera sie kandydat na urzędnika państwowego/ pracownika korporacji a inaczej robotnika.
    Mozna oczywiście wszystko- tylko jak cię widzą tak cie piszą.
  • double-facepalm 15.05.19, 16:27
    Leśniczy nie jest przypadkiem funkcjonariuszem publicznym? To żeś blysnela
  • agata16.06 15.05.19, 16:52
    Bardzo dobrze wiesz o co chodzi. I raczej inaczej przyjdzie ubrany kandydat na robotnika lesnego a inaczej absolwent Wydziału Lesnego uczelni rolniczej. Kazdy urzędnika państowy jest funkcjonariuszem publicznym, ale nie każdy funkcjonariusz publiczny jest urzędnikiem państwowym.
  • angazetka 15.05.19, 16:36
    No ale na rozmowę obaj powinni być ubrani bardziej niż mniej oficjalnie.
    Byłam kiedyś świadkiem, gdy pracodawca wyszedł, obejrzał kandydatów (do pracy fizycznej, wakacyjnej) i podziękował tym, którzy przyszli w krótkich spodenkach.
  • wapaha 15.05.19, 18:31
    Jakoś mi się nie sprawdziło tongue_out
    Prace dostałam a druga kobieta ( obcas, spodnie z materiału, bluzka jakaś z kołnierzykiem ale nie wiem czy koszulowa czy ze wzorkiem - już nie )
  • agata16.06 15.05.19, 09:11
    Masz rację. Mnie jeszcze szukuje, ze dorosłe osoby nie mają w łazience:
    - dezodorantu ( anty-perspirantu)
    - płukanki do ust
    - płynu/żelu lub pianki do higieny intymnej
    - zmywacza do paznokci
    - pilnika ( nozyczek, ciążek)
    - środka do depilacji
    - dobrego mydła
    i...... oszczędzaja na wodzie i proszku( zelu) do prania.
    Naprawdę- można miećw szafie kilkanaście ubrań, dobrą bieliznę ( bardzo ważne), i niedrogi zesrtaw kosmetyków, zeby ZAWSZE dobrze wygladać. Z tym, ze pod pojęciem "dobrze" kryje się równiez czysto, a to nie zawsze jest dla wszystkich zrozumiałe.
  • sumire 15.05.19, 09:15
    Zmywacz do paznokci jest zwłaszcza niezbędny osobom, które ich nie malują.
  • agata16.06 15.05.19, 09:22
    Nie czepiaj sie dla zasady. Wiadomo o co chodzi.
    A tak na marginesie zmywaczem zmywam nie tylko lakier z paznokci.
  • chersona 15.05.19, 16:39
    to prawda. mnie zmywacz do paznokci przydał się bodaj dwa razy. gdy zmywałam lakier z paznokci swojej 5 letniej córce (lakier otrzymany gratis w yves rocher) a wcześniej, kiedy zetrzeć trzeba było synowskie mazaje flamastrem na kaloryferze zrobione w tuż przed przekazaniem mieszkania nabywcy.
  • stwory_z_mchu 15.05.19, 09:49
    agata16.06 napisała:
    > Masz rację. Mnie jeszcze szukuje, ze dorosłe osoby nie mają w łazience:
    > - dezodorantu ( anty-perspirantu) -mam
    > - płukanki do ust - nie mam, mam dobrą szczoteczkę, pastę i nitkę, płuczę usta wodą
    > - płynu/żelu lub pianki do higieny intymnej nie mam, myję albo delikatnym mydłem hypoalergicznym albo podczas prysznicu płynem pod prysznic (też bardzo delikatnym)
    > - zmywacza do paznokci nie mam, nie maluję paznokci
    > - pilnika ( nozyczek, ciążek) mam
    > - środka do depilacji nie mam, golę się maszynką gilette fusion, nie mam wybujałego owłosienia
    > - dobrego mydła mam aleppo w kostce i kokosowe do rąk
    > i...... oszczędzaja na wodzie i proszku( zelu) do prania. na praniu nie oszczędzam, ale wodę tak, zakręcam jak myję zęby i biorę prysznic
    > Naprawdę- można miećw szafie kilkanaście ubrań, dobrą bieliznę ( bardzo ważne),
    > i niedrogi zesrtaw kosmetyków, zeby ZAWSZE dobrze wygladać. Z tym, ze pod poję
    > ciem "dobrze" kryje się równiez czysto, a to nie zawsze jest dla wszystkich zro
    > zumiałe.

    Co więcej: nie mam dobrych perfum (nie udało mi się znaleźć "swojego" zapachu i nie mam na to czasu, na wielkie wyjścia używam zwykłego DKNY zielonego bo jest świeży i mam go od kilku lat), nie mam drogiego kremu do twarzy (bo używam kremu na rozstępy tongue_out palmersa albo balsamu do ciała ze śluzu ślimaka, mam twarz z mosiądzu i mnie nie uczula).
    Biorę krótki prysznic 2x dziennie, wcieram w siebie balsam do ciała lub coś na celullit, noszę czyste ubrania, mam krótko obcięte, czyste paznokcie, ładne, długie włosy, maluję się delikatnie - ale zgodnie z Twoją rozpiską jestem żenującym brudasem suspicious

    A co do ciuchów to teraz też jeszcze mam straszną biedę w szafie, wszystko jest za małe, zbieram się, żeby zrobić sobie dobrą bazę, ale niestety mam dwumiesięczne dziecko i nie mam czasu na długie buszowanie po sklepach - więc chodzę w ciemnych legginsach z decathlonu i gładkich bluzkach - jakby mi ktoś kazał z marszu ubrać się turbo elegancko to byłabym w kropce, na ślub bratowej w sierpniu pewnie będę musiała kupić coś specjalnie (bo raczej nie schudnę jeszcze do tego czasu 12 kilo).
    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • znowu.to.samo 15.05.19, 13:10
    Mnie sie udało schuść swego czasu na wesele właśnie 12 kg w podobnym okresie czasu. To był początek mojej miłości do sportu 😂

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • stwory_z_mchu 15.05.19, 13:58
    Ja muszę dietą smile sport powoduje, że pod warstwą tłuszczu tworzą mi się mięśnie, ale nie chudnę smile
    A dopóki karmię to nie chce szaleć z drastycznymi dietami, samo schodzi mi spokojnie ok. kilograma-dwoch na miesiac.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • agata16.06 15.05.19, 16:13
    Prowokujesz. Lepiej ci z tym?
    Bardzo dobrze wiesz o co chodzi.
    Co do płukanki do ust to choć są one zalecane przez stomatologów ( wiem, ze zaraz znajdzie się któraś, która powie, że JEJ dentysta nie tylko nie zaleca, ale wręcz zabrania) to nitka, dobra pasta i często zmieniana szczoteczka moga wystarczyć. Cóz skoro bywa, że i tego brakuje w łazience a z ust czuc bardzo charakterystyczny zapaszek.
    To samo dotyczy płynu/ żelu/mydła do higieny intymnej. To co jest pod koronkowymi majtkami u bardzo wielu pań nie miesci sie w głowie. Współczuje ginekologom.
    Bardzo dobrze wiesz i tu znów prowokujesz, ze znakomita więksość jednak maluje paznokcie i jest to do nich. Wyjatki potwierdzają regułe.
    Depilacja - to samo. Niewazny środek, wazny efekt, ty jednak znów usiłujesz udawać, ze nie rozumiesz...
    To ty wtrącił;aś uwagę na temat brudasów.
  • sumire 15.05.19, 16:16
    W jaki sposób wyjątki niemalujące paznokci potwierdzają regułę, że zmywacz jest niezbędny?
  • agata16.06 15.05.19, 16:18
    Powtarzam po raz kolejny - nie rznij głupa. Tak zaraz zgłosisz do skasowania, wiem. A ty wiesz doskonale, ze chodzi o osoby, które maluja paznokcie i nie mają czym zmyć.
  • sumire 15.05.19, 16:28
    Ach, to ty parę dni temu uczyłaś kultury w innym wątku! smile wiedziałam, że subtelność ripost jakaś znajoma.

    Nawiasem mówiąc, doprawdy nie wiem, jak moje otoczenie znosi fakt, że do depilacji używam męskiej pianki do golenia O_o
    (Jeśli w ogóle).
  • agata16.06 15.05.19, 16:53
    To się z tego ciesz.
    A to sprawa twojego otoczenia.
  • rosapulchra-0 15.05.19, 17:07
    Kulturka! Panie dzieju, normalnie wszystkie teraz powinny się zamknąć i grzecznie pani kulturalnej przytaknąć!
    Uwaga! Nie wpuszczajcie agaty16.06 do swoich łazienek, bo wam później tyłki obgada, jakie to z was brudasy! uncertain

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • grru 15.05.19, 10:03
    Nie mam środka do depilacji ani żelu do higieny intymnej, mam dobre mydło, którym myję całe ciało, więc taki żel nie jest mi potrzebny. Zmywacza do paznokci nie mam, bo od dawna nie maluję.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 15.05.19, 17:28
    Może Twój konkubent wolałaby byś używała płynu do higieny intymnej i nie biała boberka.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 15.05.19, 17:43
    Można umyć się zwykłym mydłem .
  • yva-na 15.05.19, 20:39
    to koniecznie musi być DOBRE mydło...
  • grru 15.05.19, 18:26
    Tak, bo faceta najbardziej na świecie interesuje czym dokładnie baba tyłek umyła.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • aqua48 15.05.19, 10:29
    agata16.06 napisała:

    > Masz rację. Mnie jeszcze szukuje, ze dorosłe osoby nie mają w łazience:
    > - dezodorantu ( anty-perspirantu)
    > - płukanki do ust
    > - płynu/żelu lub pianki do higieny intymnej
    > - zmywacza do paznokci
    > - pilnika ( nozyczek, ciążek)
    > - środka do depilacji
    > - dobrego mydła

    Nie używam specjalnych płukanek do ust, płynów, żelów ani pianek do higieny intymnej, zmywaczy do paznokci, ani żadnych środków do depilacji i wodę też oszczędzam. Mydło mam zwykłe, uważam że jest wystarczająco dobre. I jestem czysta smile
    Alergicy bardzo ostrożnie podchodzą do chemii domowej.

  • memphis90 15.05.19, 10:46
    - dezodorantu ( anty-perspirantu) - nie mam w łazience, mam w sypialni
    - płukanki do ust-nie używam, bo mi sluzowka puchnie, szczególnie ujścia slinianek, co jest bolesne
    - płynu/żelu lub pianki do higieny intymnej-nie używam, ginekolodzy odradzają stosowanie
    - zmywacza do paznokci - raczej nie mam
    - pilnika ( nozyczek, ciążek) - nie posiadam pilnika, nie piluje paznokci
    - środka do depilacji - mam depilator, nie używam chemii
    - dobrego mydła - a na czym polega "dobrosc" mydła? Tanie z marketu się nie liczy?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kura17 15.05.19, 11:36
    > - pilnika ( nozyczek, ciążek) - nie posiadam pilnika, nie piluje paznokci

    Memphis, a powiedz mi, jak obcinasz paznokcie u prawej reki tak, zeby nie mialy "zadziorow" (ktorych ja nienawidze)? bo ja u lewej potrafie to zrobic prawa reka i nozyczkami, ale w druga strone juz nie i wtedy musze pilnikiem wygladzic (a chetnie bym tylko obcinala).




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cruella_demon 15.05.19, 13:00
    Nie wiem jak memphis, ale ja też nie mam polnika, nienawidzę piłowania aż mi skóra cierpnie brrr.
    Obcinam tak samo jak u lewej, nożyczkami, kwestia wprawy. Warunek- muszą być bardzo ostre nożyczki, wtedy się da jednym gładkim cięciem..
  • kura17 15.05.19, 13:03
    > Obcinam tak samo jak u lewej, nożyczkami, kwestia wprawy. Warunek- muszą być
    > bardzo ostre nożyczki, wtedy się da jednym gładkim cięciem..

    nie umiem uncertain
    polecisz jakies konkretne nozyczki? bo tez mamy do nich pecha - ciagle kupujemy jakies dziadostwo, choc niby firmy rozsadne ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cruella_demon 15.05.19, 13:34
    A nie pomogę, mam jakieś nożyczki no namy sprzed 10 lat i dbam o nie jak o skarb big_grin I to nie są nożyczki do paznokci, ale też nie tak duże jak normalne nożyczki. Takie mniejsze nożyczki, ostre z ostrymi końcówkami. Dostępne nożyczki do paznokci nadają się faktycznie tylko dla dzieci.
  • kamin 15.05.19, 14:05
    Ja też obcinam. Paznokcie u prawej ręku obcinam niejako od końca, od zewnętrznej krawędzi do wewnętrznej.
  • thea19 15.05.19, 17:45
    ja używam niemowlęcych babyono. po starszym synu mam i prawie 9lat bez ostrzenia tną dobrze.
  • hanusinamama 15.05.19, 11:04
    Agato nie mam płynu do higieny intymniej. Nie uzywam od lat dla zdrowia. Cała myje sie jednym płyn dla dzieci. Moze to szokuje ale nie chce sobie szkodzić...
  • agata16.06 15.05.19, 16:17
    Płyn dla dzieci? Ok. Gorzej jeśli się nie używa ani środkow do higieny intymnej ani płynu dla dzieci ani nawet wody. Statystycznie rzecz biorąc robi tak około 50% polskich kobiet, tak więc pewnie co druga ematka. Tylko na forum kazda jest czysta, schludna, uzywa stosownych kosmetyków . Gorzej wygląda konfrontacja zwłaszcza w gabinetach lekarskich.
  • cruella_demon 15.05.19, 16:34
    To powinnaś się cieszyć i uważać za szczęściarę, że w salonie fryzjerskim waliło kebabem, a nie makrelą tongue_out
  • rosapulchra-0 15.05.19, 17:09
    A to ci się udało, marcowa! big_grin big_grin big_grin

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • grru 15.05.19, 18:28
    50 proc Polek w ogóle się nie myje?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • rosapulchra-0 15.05.19, 17:03
    Chodzisz do cudzych łazienek i przeglądasz, co ludzie w nich mają??

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • volta2 15.05.19, 09:15
    nie chodzi o hogl?

    mam całkiem przyzwoitą kolekcję.. .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.