Dodaj do ulubionych

Głodowe emerytury

16.05.19, 08:58
Ponieważ na forum jest silna frakcja zwolenników niskiego wieku emerytalnego, a jednocześnie wiele osób wydaje się nie rozumieć związku demografii z poziomem wypłat - polecam tekst, który to dobrze wyjaśnia.
Edytor zaawansowany
  • asfiksja 16.05.19, 09:23
    Ale zauważ, że osoba, która zarabia minimalnie i dostanie w wieku 60 lat emeryturę minimalną, gdyby pracowała 7 lat dłużej dostałaby też tylko emeryturę minimalną. Z punktu widzenia osób o niskich dochodach to jest system hojnej redystrybucji, tym bardziej, że często wykonują dość obciążające prace. A oni tacy głupi wcale nie są, jak się niektórym zdaje i liczyć umieją. Mamy u władzy partię agresywnie lewicową, nie oczekuj troskliwego pochylania się nad płacącymi duże składki.
  • kokosowy15 16.05.19, 10:50
    Nie mówił bym o lewicowosci czy prawicowosci, lecz raczej o wrażliwości społecznej lub jej braku i liberalizmie społecznym. Rola państwa jest ochrona własności prywatnej, ale też zapewnienie odpowiedniego poziomu życia wszystkim obywatelom. W innych wątkach forumki dziwił się, że można przeżyć za 1850 zł, byłem krytykowany że nie chodzę na kawę, do kina, nie wyjeżdżam na wczasy. Określono to jako nedzna wegetacje. Czy państwo powinno skazać cześć swoich obywateli na wegetacje?
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 10:55
    kokosowy15 napisał(a):

    > ale też zapewnienie odpowiedniego poziomu życia wszystkim obywatelom.

    Już ci państwo zapewniło odpowiedni poziom służby zdrowia i edukacji.
    Jeszcze Ci mało!?


    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • natalia.nat 20.05.19, 12:49
    Państwo ma ci zapewnić chleb, a kawę w kawiarni, kino czy wczasy masz sobie zapewnić sam.
    Państwo nie ma własnych pieniędzy. Jeżeli da tobie, to zabierze komuś innemu.
  • kokosowy15 20.05.19, 13:42
    Czy ja dopominam się wczasów i kawy? Niestety, jest duża grupa obywateli swojego kraju, którym państwo tego chleba nie zapewnia.
  • profes79 20.05.19, 13:46
    Spokojnie; już od przyszłego roku mają być ozusowane umowy cywilnoprawne. Żeby przypadkiem pracujący obywatel za dużo sobie nie zarobił bądź nie dorobił.
    Bo Ty prezentujesz myślenie "Burżuja stać na Hawaje a ja siedzę w domu - to dowalmy mu podatki, wtedy mnie będzie stać na wyjazd nad Bałtyk a jak on na Hawaje jechać nie musi; tez mu Bałtyk wystarczy".

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • kokosowy15 20.05.19, 15:01
    Dlaczego przypisuje mi osobiste zainteresowanie zwiększeniem mojej emerytury? Ja po czterdziestu latach pracy mam taką emeryturę jaka mi przyznano zgodnie z przepisami, i dobrze. Fakt, że miałem kilka lat wydatki większe niż mogłem się kiedykolwiek spodziewać, jest dla tematu nieistotny. Większości z Was nie mieści się w głowie, że ktoś może pisać nie o swojej biedzie, tylko o tej widocznej u sąsiadów, znajomych, wspolmieszkancow. U nich właśnie widzą jak mieszkają, jak muszą żyć, ile mogą wydać na jedzenie i na leki. Oni właśnie żyją za glodowe emerytury, i ich los nikogo nie obchodzi. Ja mam 2700 na rękę i za miesiąc, jak będę sam, na niczym mi nie będzie zbywalo.
  • natalia.nat 20.05.19, 15:40
    Ale to nie ma znaczenia, o czyjej ty biedzie piszesz, tylko jakie jest twoje stanowisko, które prezentujesz tutaj na forum.
    Przy czym napisałeś: "Rolą państwa jest zapewnienie odpowiedniego poziomu życia wszystkim obywatelom. W innych wątkach forumki dziwiły się, że można przeżyć za 1850 zł, byłem krytykowany że nie chodzę na kawę, do kina, nie wyjeżdżam na wczasy. Określono to jako nędzną wegetacje. Czy państwo powinno skazać cześć swoich obywateli na wegetacje?", a to wskazuje, że piszesz również o sobie.
    Ty uważasz, że bogatsi powinni się podzielić z biedniejszymi. Nie, nie powinni. Mogą, jeżeli chcą. Ty oddałbyś połowę swojej emerytury (wcześniej pensji) komuś biedniejszemu od siebie? Czy to chodzi raczej o to, że to "ci inni" mają się dzielić, a ty nie musisz?
    W tym kraju są tacy, których państwo tylko doi, odebrano im kwotę wolną, podwyższa się im podatki i ceny, a nie mają 500 plus i innych zasiłków, żeby sobie to wszystko wyrównać, za to mają studiujące dzieci i spore wydatki. Ciężko się uczyli, i od lat ciężko harują. Postaw się może na ich miejscu.
  • kokosowy15 20.05.19, 16:30
    Ja nie czodze do kawiarni, (byłem w życiu może że trzy razy), nie wyjezdzam na wczasy i nie robię wielu innych rzeczy, które robią emamy. Mnie to po prostu nie bawi, nie interesuje, jest mi nie potrzebne. Swoim dochodami w normalnym kraju z biedniejszymi dzieła się wszyscy, ja też. Oczywiście, w miarę możliwości, czyli wielkości dochodów. Dlatego podatek powinien być progresywny. Czy są inne ceny dla bogatych? Co nazywasz "ciężkim harowaniem"?
  • natalia.nat 21.05.19, 11:12
    No toż właśnie jest podatek progresywny, są progi podatkowe i bogaci odprowadzają największe składki, oni właściwie utrzymują ten kraj, ci najbogatsi oddają praktycznie połowę swoich dochodów. A ty chciałbyś więcej, więcej, więcej...Sam oddawaj co miesiąc połowę swojej emerytury, na pewno są biedniejsi od ciebie. Chętny? Chyba nie bardzo, co?
  • chatgris01 21.05.19, 11:58
    A wolałabyś mieć dochód 500 000 miesięcznie i oddawać połowę, czy 2500 i nie oddawać nic?
  • natalia.nat 21.05.19, 13:29
    Szczerze? Wolałabym mieć 2500 i nie oddawać nic, niż oddawać połowę z 500000. To są moje ciężko zarobione pieniądze i nie muszę chcieć się z nimi dzielić i to w tak dużej wysokości. Czyste złodziejstwo. A pytanie jest zasadne właśnie dlatego, że o rozdawaniu mówią najwięcej ci, którzy nie muszą nic nikomu dawać.
    Przeszkadza ci, że ktoś zarabia dużo, to też zarabiaj dużo, a nie oczekuj, że on ma ci dać, bo ty masz mało. Prosta zasada. Na pewno byłabyś przeszczęśliwa, gdyby ktoś zabierał ci połowę twoich dochodów.
  • chatgris01 21.05.19, 13:40
    natalia.nat napisała:

    >Na pewno byłabyś przeszczęśliwa, g
    > dyby ktoś zabierał ci połowę twoich dochodów.

    U mnie to by zależało od wysokości tych dochodów/ile by mi zostało.
    Jakby mi zostawało choćby z 10 tysi (euro), to owszem, byłabym przeszczęśliwa (nawet oddając drugie dziesięć). A przy większych kwotach tym bardziej (od setek tysięcy miesięcznego dochodu w górę, nie przeszkadzało by mi w najmniejszym stopniu nawet oddawanie 75% tongue_out )
  • natalia.nat 21.05.19, 13:57
    To dokładnie tak samo, jak w tym dowcipie o bacy:

    - Baco a oddalibyście konia na rzecz Partii?
    - Oddołbym
    - A kozę?
    - Oddołbym
    - Baco, a oddalibyście Partii krowę?
    - Ni
    - Czemu nie?
    - Bo mom.
  • chatgris01 21.05.19, 14:04
    Ja też mom, i oddaję na razie 30% wink

    I z pieśnią na ustach oddawałabym 50%, jakbym zarabiała choćby trzy razy więcej, bo w ostatecznym rozrachunku i tak miałabym więcej, niż zarabiając mniej i oddając mniej.
  • tiszantul 20.05.19, 20:41
    > W tym kraju są tacy, których państwo tylko doi, odebrano im kwotę wolną, podwyż
    > sza się im podatki i ceny, a nie mają 500 plus i innych zasiłków, żeby sobie to
    > wszystko wyrównać, za to mają studiujące dzieci i spore wydatki. Ciężko się uc
    > zyli, i od lat ciężko harują. Postaw się może na ich miejscu

    Gdyby pis rządził wcześniej, dostaliby sporo z 500+, zanim by dziecko poszło na studia. Teraz jest okres przejściowy i już tegoroczni kandydaci na studia zdążyli trochę dostać z 500+, a co roku będzie lepiej pod tym względem. Jeśli wyborcy opozycji sobie wyobrażają, że to oni fundują wszystkim 500+, to sugerowałbym się nie odzywać na ten temat przed wyborami, chyba że celem jest już tylko konsolidacja betonu, a w przyciągnięcie nowych wyborców przestaliście wierzyć
  • natalia.nat 21.05.19, 11:47
    Ty mi będziesz coś sugerował? Nie bądź śmieszny i bezczelny, bezmyślny wyznawco i ignorancie.
    Oczywiście, że 500+ fundują wszystkim właśnie bogaci, fundują pracujący i fundują wszyscy, którzy nie pobierają tych świadczeń. Nie powinno być nigdy żadnego 500+. I każdy normalny świadomy obywatel to wie.
    I żeby to było takie proste, że rząd aby sfinansować rozdawnictwo podnosi podatki i ceny, a my dostajemy pincety i sobie to wyrównujemy. Niestety, ale zawsze z kogoś trzeba doić, bo inaczej nie byłoby skąd brać miliardów na te wszystkie obietnice. I ostatnie, najważniejsze, bo może zapomniałeś, my mamy w Polsce na co wydawać publiczne środki. Niech sobie rządzący rozdają z własnych kieszeni, nie z cudzych.
    I nie kłam, jest bardzo dużo i dzieci, i studentów, i też tegorocznych kandydatów na studentów, którzy 500+ nie otrzymywali nigdy i nigdy nie otrzymają. Okres przejściowy. Aha! Mieli po prostu pecha, że się tak późno urodzili, mieli pecha, że nie mieli rodzeństwa, mieli pecha, że byli pierwszymi dziećmi, mieli pecha, że ich rodzeństwo też już było pełnoletnie. Mieli pecha żyć w kraju rządzącym przez dojną zmianę.
  • tiszantul 20.05.19, 20:47
    > Ciężko się uczyli i od lat ciężko harują. Postaw się może na ich miejscu

    Chętnie postawię się na ich miejscu. Jeśli nasze drogie wykształciuchy tak "ciężko harują", to może niech zmienią pracę na lżejszą, może mycie toalet, wylewanie asfaltu, zamiatanie ulic?
  • brenya78 20.05.19, 21:19
    Ach, co za cudowna demagogia. Tylko szorowanie toalet to ciężka praca. Bo przykładanie się do nauki od dziecka, zakuwanie na studiach, robienie egzaminów zawodowych, praca w zawodzie, konieczność ciągłego podnoszenia kompetencji, stres, odpowiedzialność, to w ogóle pryszcz na dupie.

    Po to się ciężko haruje, żeby toalet nie myć. Jak ktoś nie chce myć toalet, niech sobie na to ciężko zapracuje.
  • dyzurny_troll_forum 20.05.19, 22:17
    brenya78 napisała:

    > Ach, co za cudowna demagogia. Tylko szorowanie toalet to ciężka praca.

    Człowiek z republiki radzieckiej wyjedzie, republika radziecka z człowieka nigdy!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • jak_matrioszka 16.05.19, 11:18
    O właśnie. Siedem lat wiecej pracy za minimalna pensje dużo im nie poprawi wysokości emerytury, a przejście na wcześniejsza emeryture beda łaczyć z dorabianiem na czarno. Z punktu widzenia społecznego to wczesne emerytury sa nieopłacalne, jednostkom nie opłaca sie pracować długo.
  • tiszantul 16.05.19, 13:39
    > O właśnie. Siedem lat wiecej pracy za minimalna pensje dużo im nie poprawi wyso
    > kości emerytury

    7 lat po 12 miesięcy to są 84 emerytury. Nawet jak ktoś ma emeryturę 1500, wychodzi 126 tys. w kieszeni. Dziwicie się ludziom, że wolą emeryturę niż minimalną pensję i że nie chcą pracować do śmierci? Może mają w życiu coś poza pracą? A na łożu śmierci oczywiście "jaka szkoda, że tak mało pracowałam, trzeba było ciągnąć dwa etaty całe życie, a tak cóż, zmarnowałam czas". Praca jest atrakcyjna głównie na ematce pod stałymi nickami, a w praktyce jest to wykańczająca orka i wstawanie o 5 rano.
    Opozycja opowiada banialuki o wyższej emeryturze (o ile wyższej?) i ani słowa o znacznie krótszym czasie pobierania. W przypadku emerytury czas pobierania jest kluczowy, wie to każdy oprócz propagandystów opozycji. Będzie 500 na pierwsze dziecko, a budżet ma się lepiej niż za Platformy. Dla opozycji opowieści o upadku budżetu to jedyne wyjście, bo jeśli budżet nie pada, pytanie jest jedno - co się działo z tymi pieniędzmi za Platformy. Od tego próbują odwrócić uwagę.
  • tiszantul 16.05.19, 13:41
    I oczywiście dobrze sytuowana ematka oczekuje od wykonujących ciężkie prace Januszów i Grażyn, żeby uwierzyli, że praca to ich hobby i spełnienie życiowych aspiracji smile
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 13:45
    tiszantul napisała:

    > I oczywiście dobrze sytuowana ematka oczekuje od wykonujących ciężkie prace Jan
    > uszów i Grażyn,

    oczywiście tylko Janusz z Grażyną ciężko pracują, dobrze sytuowana ematka leży na Malediwach i trzyma ręce na piersiach panienek, popijając drynka z palemkom...

    ach te komunistyczne bajeczki....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 16.05.19, 21:03
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > oczywiście tylko Janusz z Grażyną ciężko pracują, dobrze sytuowana ematka leży
    > na Malediwach i trzyma ręce na piersiach panienek, popijając drynka z palemkom.
    > ..
    >
    > ach te komunistyczne bajeczki....
    >

    Rasowa e-matka co najmniej jeden tydzień w miesiącu spędza wraz z konkubentem na safari w Afryce, pod każdym postem wkleja zdjęcia słoni i nosorożcow etc., a w innym wątku chwali się że z Wrocławia do Warszawy zamiast pendolino jeździ rzeźnią TLK "Pobrzeże". Co prawda jest półtorej godziny dłużej i bez Warsu, ale za to taniej, panie dzieju, TANIEJ!!! ☺
  • katja.katja 16.05.19, 21:16
    Może "nosorożce" stawia jej konkubent, a a gdy jedzie do Warszawy musi już wysupłać swoje grosiki.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • riki_i 16.05.19, 21:45
    No tak, ale to zadaje kłam wielokrotnie głoszonej tezie o byciu znakomicie opłacaną "wonskom specjalistkom" w korpo.

    Ps. Traf chciał, że kilka dni temu teściowa wsadziła do TLK "Pobrzeże" mojego szwagra (w soboty z Warszawy do Kołobrzegu i Koszalina nie jeździ pendolino). Szwagier dostał piany, ponieważ okazało się, że zakupiony przez internet bilet na pierwszą klasę może sobie wsadzić w dupę. Pociąg przyjechał bez wagonu jedynki, a pan konduktor z iście peerelowską butą oznajmił, że to nie jego problem. Pomijam już rozpaczliwy stan zdezelowanych i obskurnych wagonów klasy drugiej.

    Ja kompletnie nie rozumiem, jak można kreować się na forum na paniusię 'ąąą ęęę i bułkę przez bibułkę' , co to robi korpo karierę, a czas czas spędza na drogich egzotycznych podróżach , a jednocześnie bez żenady pociskać teksty o wyższości podróżowania obleśną rzeźnią nad pendolino.

    Jak widać, jestem wciąż mało oblatany w meandrach forum i ogólnie mało gramotny.
  • sumire 17.05.19, 09:46
    Mógł do Warsu pójść...
    BTW, niezmiernie zadziwiają mnie ludzie, którzy kupują bilety na pierwszą klasę w PKP, choć różnica jest zasadniczo zerowa.
  • tiszantul 17.05.19, 10:10
    > BTW, niezmiernie zadziwiają mnie ludzie, którzy kupują bilety na pierwszą klasę
    > w PKP, choć różnica jest zasadniczo zerowa

    Właśnie z tego powodu wagony pierwszej klasy jeżdżą dość puste, a często całkiem puste - szansa na własny przedział o wiele większa niż w dwójce, a własny przedział to komfort. Nawet w stodole bez przedziałów im mniej ludzi dookoła tym lepiej
  • riki_i 17.05.19, 12:06
    sumire napisała:

    > Mógł do Warsu pójść...
    > BTW, niezmiernie zadziwiają mnie ludzie, którzy kupują bilety na pierwszą klasę
    > w PKP, choć różnica jest zasadniczo zerowa.

    1. W tym syfiastym TLK nie ma i nigdy nie było Warsu.

    2. Różnica jest taka, że mniejszy tłok. Poza tym dość często są jeszcze podstawiane stare wagony z 8-mio osobowymi przedzialami w drugiej klasie. Wtedy jest zasadnicza różnica między 1 a 2 klasą.
  • asia-loi 17.05.19, 17:30
    sumire napisała:

    > BTW, niezmiernie zadziwiają mnie ludzie, którzy kupują bilety na pierwszą klasę
    > w PKP, choć różnica jest zasadniczo zerowa.


    Dlaczego teraz jest niewielka różnica między I a II klasą? Dawno nie jechałam pociągiem to ni wiem. Bo kiedyś różnica była widoczna.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • leanne_paul_piper 17.05.19, 18:30
    Nie ma specjalnej różnicy. Jedynie to, że w układzie samolotowym w II klasie są po dwa rządki, a w I jest z jednej strony jeden rządek siedzeń. Tyle. Nie opłaca się przepłacać.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/R0AwAoeKqTbE3dcTUA.jpg
  • mayaalex 17.05.19, 18:40
    Akurat w pociagu to zazwyczaj oplaca sie kupic pierwsza klase bo roznica w cenie jest niewielka a komfort (wielkosc powierzchni na pasazera) jednak sporo wiekszy. W ogole nie ma sie nad czym zastanawiac jesli ktos nie musi zyc naprawde oszczednie.
  • leanne_paul_piper 17.05.19, 18:46
    To już każdy decyduje za siebie. Jeździłam pierwszą klasą (kiedy np. zabrakło biletów na drugą) i nie widzę żadnej różnicy. Na dodatek to nie jest Deutsche Bahn, gdzie masz podgląd na cały pociąg i możesz sobie wybrać miejsce.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/gKTrCxOWvcRqUAsKfA.jpg
  • katja.katja 17.05.19, 09:47
    O kurde big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tiszantul 17.05.19, 10:06
    Rzetelnie zaorane! Od siebie dodam, że darwinizm społeczny prezentowany przez niektóre emamy mówi więcej o ich statusie materialnym i społecznym niż one same chciałyby powiedzieć. Na pewno nie mówi tak ktoś, kto sam jest pewien jutra
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 10:11
    tiszantul napisała:

    > Od siebie dodam, że darwinizm społeczny prezentowany

    Piękne określenie. Jestem społecznym Darwinem.
    A możesz też jakieś ładne okreslenie przygotować na "zabieranie przez państwo pod przymusem wypracowanych przez kogoś pieniędzy i rozdawanie ich przegrywom"? Bardzo bym prosił!

    > Na pewno nie mówi tak ktoś, kto sam jest pewien jutra

    Tylko skończony debil na zasiłku jest pewien jutra. Jeżeli ma istnieć jutro to trzeba ciężko walczyć o przetrwanie....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 17.05.19, 11:57
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Tylko skończony debil na zasiłku jest pewien jutra.

    I dlatego jak kończy się zasiłek popełnia samobójstwo, tak?

    > Jeżeli ma istnieć jutro to
    > trzeba ciężko walczyć o przetrwanie....

    Pożyj trochę na zasiłku, nie będziesz musiał walczyć o przetrwanie.
  • tiszantul 17.05.19, 13:10
    > Jeżeli ma istnieć jutro to
    > trzeba ciężko walczyć o przetrwanie....

    Chciałeś być kucem-liberałem, to przyjmij to z godnością i walcz

    > Tylko skończony debil na zasiłku jest pewien jutra

    Cóż, cała prawda o naszej ambitnej klasie średniej - walka, stres i strach. Uważaj na siebie, to podobno bardzo niezdrowe
  • leanne_paul_piper 17.05.19, 13:38
    Chory z zawisci czlowieczku, przestan wycierac sobie mna gebe.
    Po pierwsze Pobrzeze ma wagon gastronomiczny. Nie restauracyjny.
    Po drugie trudno, zebym jezdzila pendolino, skoro nie jezdzi na trasie, na ktorej wsiadam i wysiadam.
    Po trzecie faktycznie pociagiem jest taniej niz samochodem, a zaoszczedzona roznice moge wydac chociazby na leki dla ojca, ktory wychodzi z raka. I na jego bilet, aby poprowadzil mnie do oltarza.
    Faktycznie haha jest sie z czego smiac.
    Zreszta nie jest to jedyny powod, dla ktorego nie moge i nie chce jezdzic samochodem.

    Jestes po prostu obrzydliwym malym chorym z nienawisci czloweczkiem.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/qMVSa2WoCY8LkDtOZA.jpg
  • snakelilith 17.05.19, 16:16
    Nie denerwuj się leanne_paul_piper, ten mizogin i bufon nie jest tego warty.
  • riki_i 17.05.19, 16:20
    No widzisz snejkowa, chciałabyś bardzo żebym to ja był wyprowadzony z równowagi, a tu gucio!

  • leanne_paul_piper 17.05.19, 16:38
    ty jestes nawet niewart spluniecia, ot cala prawda.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/9lvaahSVzFNZTFmbUA.jpg
  • tiszantul 17.05.19, 17:04
    Za to wart napisanego komentarza, wniosek: Twój komentarz ma wartość mniejszą niż splunięcie
  • riki_i 17.05.19, 16:39
    Moja droga, po pierwsze nie ma tam żadnego wagonu gastronomicznego, co możesz sobie w 3 sekundy sprawdzić na odpowiednich stronach. Po drugie, nie dementowalas faktu wsiadania we Wrocławiu, a ja nie jestem Pytią żeby z góry wiedzieć, że zajebiaszcza turbo biznes woman pochodzi z wiochy pod Wrocławiem, a nie z Wrocławia. Po trzecie, nie zasłaniaj się teraz ojcem na wyciskanie łez, bo nigdy o nim nie rozmawialiśmy. Po czwarte i najważniejsze, to nie ja kreuję podkoloryzowany obraz swojej osoby na forum, tylko Ty. W przeciwieństwie do Ciebie i Tobie podobnych jestem żywym człowiekiem z krwi i kości, który nikogo i niczego tu nie udaje. Nie wklejam pod każdym postem egzotycznych obrazków, nie opowiadam dyrdymałów o swojej karierze, konkubinie, karierze w korpo i tym podobnych ciężkich pierdołach. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Jak kreujesz jakiś wizerunek, to się potem z nim zmierz. Trudno być milionerem w pekaesie. Wszystko.
  • sumire 17.05.19, 17:16
    "Nie wklejam pod każdym postem egzotycznych obrazków, nie opowiadam dyrdymałów o swojej karierze, konkubinie, karierze w korpo i tym podobnych ciężkich pierdołach. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę."

    Sama prawda. Jedynie fantazjuję o swoich znajomościach z gangsterami, karierze medialnej, pożądających mnie nastolatkach i Malediwach smile
    Jak to mówią w moim mieście, riki - idze idze.
  • katja.katja 17.05.19, 18:58
    W Twoim mieście. Aha smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • riki_i 17.05.19, 19:15
    Piszę prawdę, nie moja wina, że zdarzają się tu osoby, które w to nie wierzą.

    Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłąd em, zwłaszcza wobec osób wykazujących z góry złą wolę i nastawionych na jałowe trolololo.
  • katja.katja 17.05.19, 19:25
    Sama koloryzuje rzeczywistość mówiąc o rzekomo naszym wspólnym mieście wink
    Jak w dowcipie:

    -Też jestem z Warszawy.
    - A konkretnie skąd?
    - A spod Mławy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • riki_i 17.05.19, 19:40
    Dowcip usłyszany dzisiaj.

    Mówi biskup do biskupa
    — Wiesz, podobno mają dawać emerytom trzynastki
    — Trzynastki? Eee, to za stare, ale w ostateczności to i my możemy wziąć
    big_grin big_grin big_grin
  • katja.katja 17.05.19, 19:46
    Też dobre smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • sumire 18.05.19, 07:39
    Tak, gazeciarz, mnie też jest przykro, że muszę chodzić tymi samymi ulicami, co twoja mendowata osoba.
  • snakelilith 17.05.19, 21:45
    big_grin

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 11:21
    "Po drugie trudno, zebym jezdzila pendolino, skoro nie jezdzi na trasie, na ktorej wsiadam i wysiadam."

    w ogóle sie nie starasz...

    wink żarcik wink



    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 09:34
    riki_i napisał:

    > dyzurny_troll_forum napisała:
    >
    > > oczywiście tylko Janusz z Grażyną ciężko pracują, dobrze sytuowana ematka
    > leży
    > > na Malediwach i trzyma ręce na piersiach panienek, popijając drynka z pal
    > emkom.
    > > ..
    > >
    > > ach te komunistyczne bajeczki....
    > >
    >
    > Rasowa e-matka co najmniej jeden tydzień w miesiącu spędza wraz z konkubentem n
    > a safari w Afryce, pod każdym postem wkleja zdjęcia słoni i nosorożcow etc.,

    Nie zrozumiałeś ani słowa z mojego przekazu, więc jeszcze raz dla inteligentnych bardziej. Przewalanie cegieł przez Janusza czy wykładanie chemii w Biedronce przez Grażynę to tylko pozornie ciężkie prace. Ciężkie w oczach komunistów. I innych głupków. Prace te mają to do siebie, że nie niosą za sobą żadnej odpowiedzialności (doskonale więc nadają się dla Januszy i Grażyn, którzy nie biorą na siebie żadnej odpowiedzialności - nawet za swoje własne życie). Prace lepiej, dużo lepiej płatne wymagają od wykonującego więcej, dużo więcej. Są więc z definicji cięższe.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 17.05.19, 11:39
    dyzurny_troll_forum napisał:

    > Nie zrozumiałeś ani słowa z mojego przekazu, więc jeszcze raz dla inteligentnyc
    > h bardziej. Przewalanie cegieł przez Janusza czy wykładanie chemii w Biedronce
    > przez Grażynę to tylko pozornie ciężkie prace. Ciężkie w oczach komunistów. I i
    > nnych głupków. Prace te mają to do siebie, że nie niosą za sobą żadnej odpowie
    > dzialności

    Z dużym samozaparciem udajesz kompletnego debila i idiotę. Każda, absolutnie każda praca niesie ze sobą wielki bagaż odpowiedzialności, również praca totalnego fizola i tłuka. Źle wyłożysz towar na półki w supermarkecie, trzylatek wsadzi sobie do buzi granulki "Kreta" i masz proces o milionowe odszkodowanie. Ćwok budowlaniec może Ci zniszczyć przy montażu żyrandol za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Tępa dzida sekretarka wsadziła mi w zły segregator pocztę przychodzącą - była tam też pewna faktura, nie wiedziałem o tym, że przyszła, przeterminowala się, poszła do windykacji i poniosłem z tego tytułu później wielką stratę.

    Czym ty się człowieku zajmujesz w życiu, że takich rzeczy nie wiesz? Zacznij budować dom, a potem powiedz publicznie, że fizyczny który nosi cegły nie ponosi za nic odpowiedzialności i niczego nie może spieprzyć.

  • kokosowy15 17.05.19, 11:52
    Nie przywiazuj wagi do jego wpisów. To cham i kretyn, rajcuje go jak kogoś wkurzy. Tylko robi to tak prymitywne, że nabrać się można tylko raz.
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 15:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • baltycki 17.05.19, 12:10
    riki_i napisał:

    > Z dużym samozaparciem udajesz kompletnego debila i idiotę.

    On nie udaje.
  • tiszantul 17.05.19, 13:12
    > Czym ty się człowieku zajmujesz w życiu, że takich rzeczy nie wiesz?

    dyżurny to jakaś brutalna karykatura dzikiego liberalizmu
  • heavy_metal_thunder 18.05.19, 07:06
    I może jak Korwin nie protestowałby, gdyby ksiądz pedofil mu poklepał córkę po pupie.
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 15:54
    riki_i napisał:

    > Z dużym samozaparciem udajesz kompletnego debila i idiotę. Każda, absolutnie ka
    > żda praca niesie ze sobą wielki bagaż odpowiedzialności, również praca totalneg
    > o fizola i tłuka. Źle wyłożysz towar na półki w supermarkecie, trzylatek wsadzi
    > sobie do buzi granulki "Kreta" i masz proces o milionowe odszkodowanie.

    Ten przekaz to do głupszych od siebie przygotowałeś!? Wielomilionowe odszkodowanie??? Płacone przez tępego fizola?! Serio? Stary, ja niczego bardziej nie pragnę, żeby taki robol miał zabierane przez komornika 50% poborów do końca swoich dni! Ale pobudka, żyjemy w socjalizmie, lud pracujący miast i wsi jest siłą przewodnią, nie może mu się stać krzywda....

    Czytamy więc Kodeks Pracy:

    -----------
    Art. 119. Odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody.
    ----------

    Zatrudnienie debila przynosi jedynie stres jego managerowi i naraża na koszty firmę. W praktyce ściągalność nawet tych trzech pensji jest bardzo teoretyczna, bo komu się chce walczyć o te grosze. A debil idzie psuć do kolejnej firmy, wiodąc życie bezstresowe. Oczywiście idea listu referencyjnego się w socjalizmie nie przyjeła. Debile jest debilem nie ze swojej winy, na pewno do szkoły miał pod górkę. I nauczyciele się nie starali....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • grru 17.05.19, 22:46
    Jako osoba, która zna zasuw fizyczny (cegły nie, ale co się katalogów Ikea natargałam po piętrach to moje) i prace wymagające myślenia kompletnie się z tym nie zgadzam. Praca fizyczna była zdecydowanie cięższa od tej odpowiedzialnej. Ale może po prostu mnie myślenie tak bardzo nie męczy.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • grru 17.05.19, 22:40
    I to jest na pewno dokładnie ta sama ematka.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • astrologia333 16.05.19, 12:52
    👍👍👍👍😛
  • olena.s 16.05.19, 17:49
    Mejbi, mejbi. Jednak clou zabawy polega na tym, że nie da się z jeszcze pracujących ściągać w składkach tyle kasy, żeby można było utrzymać rzeszę młodych emerytów przez 15-20 lat.
  • riki_i 16.05.19, 21:48
    olena.s napisała:

    > clou zabawy polega na tym, że nie da się z jeszcze pracują
    > cych ściągać w składkach tyle kasy, żeby można było utrzymać rzeszę młodych eme
    > rytów przez 15-20 lat.

    Kogo konkretnie masz na myśli? Jakich "młodych emerytów"? Resortowych?
  • olena.s 18.05.19, 08:41
    Nie, nie resortowych. Młodych w sensie takim, że statystycznie będą jeszcze żyć kilkanaście - dwadzieścia kilka lat.
  • kokosowy15 19.05.19, 14:07
    A to swinie! Kilkanaście lat za pieniądze Pani!
  • riki_i 20.05.19, 19:20
    Kilkanaście lat to statystycznie żyje dziś KAŻDY emeryt.
  • heavy_metal_thunder 18.05.19, 06:56
    Dokładnie, każdy patrzy na siebie. Ja z kolei wolę władzę, która troszczy się o biednych.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 10:54
    olena.s napisała:

    > Ponieważ na forum jest silna frakcja zwolenników niskiego wieku emerytalnego,

    Ja bym powiedział, że silna grupa komunistów lubiących żyć na czyjś koszt....


    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • asia-loi 16.05.19, 17:29
    dyzurny_troll_forum napisała:


    > Ja bym powiedział, że silna grupa komunistów lubiących żyć na czyjś koszt....
    >


    A na czyj koszt żyją obecni emeryci, którzy są na emeryturach już 20-30 lat?
    I na czyj koszt żyją młodzi emeryci ze służb mundurowych, górnicy?


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 17:35
    asia-loi napisała:

    > A na czyj koszt żyją obecni emeryci, którzy są na emeryturach już 20-30 lat?
    > I na czyj koszt żyją młodzi emeryci ze służb mundurowych, górnicy?

    Naprawdę nie wiesz? Przecież to oczywiste - wysysają krew z obecnie pracujących, którzy przez olbrzymie obciążenia nie są w stanie stworzyć swoich oszczędności oraz na koszt przyszłych pokoleń, które będą spłacały wytworzony obecnie dług.

    Jeszcze raz powtarzam: im szybciej system runie, tym prędzej przyjdzie uzdrawiające oczyszczenie. Każdy rozsądny i uczciwy człowiek powinien robić wszystko aby pomóc systemowi upaść!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • heavy_metal_thunder 18.05.19, 07:27
    Jeszcze powiedz, że emeryci powinni szybciej umierać by nie być obciążeniem dla służby zdrowia, gdyż za bardzo chorują!
  • natalia.nat 20.05.19, 13:21
    Ale ty nie rozumiesz, że w takim systemie jaki mamy obecnie w Polsce, kiedy ludzie żyją coraz dłużej, kiedy jest mniej ludzi młodych i w sile wieku i kiedy przechodzi się wcześniej na emeryturę (czyli mniej ludzi odprowadza składki, a dużo ludzi i dłużej je pobiera), to dojdzie do tego i to jest bardzo realne, że ty będziesz miał emeryturę o wiele niższą niż obecnie one wynoszą, a twoje dzieci już nie będą miały wcale "państwowej" emerytury. Jak sobie same nie odłożą, to na emeryturze nie będą miały nawet na chleb. Ten system tego nie uciągnie. Już dzisiaj jest ogromny problem.
  • kokosowy15 20.05.19, 13:46
    Zaproponuj zatem inny system. Tylko nie pisz, że każdy powinien odkładać sobie sam na starość, bo z minimalnej płacy tego zrobić się nie da. Z mediany ani dominanty też nie.
  • natalia.nat 20.05.19, 14:17
    Nie. To ty zaproponuj inny system, bo to tobie podoba się pomysł wczesnej emerytury, dodatkowo wysokiej, mimo niskich pensji i krótkiego okresy składkowego (takie czary-mary), to tobie podoba się rozdawanie pieniędzy za nic, bo każdemu należy się przecież kawa w kawiarni, kino i wczasy. Nie, nie należy się. I tak jest właśnie sprawiedliwie.
    I nie, nie chodzi mi o odkładanie na starość, bo to jest indywidualna decyzja, ktoś woli teraz korzystać a nie odkładać na emeryturę, i ma do tego prawo. Chodzi mi tylko o równe traktowanie każdego obywatela w tym kraju. Nic więcej.
  • kokosowy15 20.05.19, 15:11
    Przecież o kawie, kinie i wczasach pisało wiele uczestniczek forum, jako o normalnej podstawowej potrzebie każdego. Ja akurat nie korzystam, ale nie ma to znaczenia. Kto ma się na to składać? Ci, którzy mogą to zrobić, poprzez progresywne opodatkowanie, uniemozliwienie oszukiwania typu "optymalizacja podatkowa", racjonalne wydatki Państwa w tym samorządów. Wiesz, ile budynków wyremontowanych przez miasto za ciężkie pieniądze od kilku lat stoi z banera o "do wynajęcia"?
  • natalia.nat 20.05.19, 16:12
    To ty pisałeś o kawie, kinie i wczasach i że życie bez tego to wegetacja. Trudno. Nikt nie ma się na to składać. Nie stać cię, to nie korzystasz.
    Przecież mamy w Polsce progresywne opodatkowanie i bogatsi płacą o wiele wyższe podatki do wspólnej kasy. I starczy. Chodzi o to, że te obciążenia podatkowe w kierunku bogatszych stale rosną, zabrano kwotę wolną, zniesiono limit składek na ZUS, wprowadzono daninę solidarnościową. Pomijam inne podatki, te dla wszystkich, które też dotyczą głównie bogatszych. Nie może być tak, że doi się bez opamiętania lepiej zarabiających, żeby dać innym. Bo tym innym się należy. Chcesz dać, daj ze swoich.
  • kokosowy15 20.05.19, 16:37
    Cytowalem wypowiedzi tych, dla których 1850 na miesiąc to pieniądze nie na życie, tylko na wegetacje, bo nie pozwalają na to, co wymieniłem. Kwotę wolna zabrano tylko bogatym? Dlaczego wszyscy mają płacić ZUS, tylko nie bogaci?
  • asia-loi 20.05.19, 16:54
    natalia.nat napisała:

    > To ty pisałeś o kawie, kinie i wczasach i że życie bez tego to wegetacja. Trudno. Nikt nie ma się na to składać. Nie stać cię, to nie korzystasz.


    natalia, to nie kokosowy pisał o potrzebie kawy czy wczasów. On wręcz odwrotnie twierdzi, że doskonale się bez tego obchodzi i jest mu dobrze.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • natalia.nat 21.05.19, 11:58
    Jeżeli kokosowy nie korzysta, bo nie potrzebuje, to jego sprawa, ale życie bez tych rzeczy nazywa wegetacją i uważa że "rolą państwa jest też zapewnienie odpowiedniego poziomu życia wszystkim obywatelom". Przeczytaj jego post wyżej:
    "...byłem krytykowany że nie chodzę na kawę, do kina, nie wyjeżdżam na wczasy. Określono to jako nędzną wegetację. Czy państwo powinno skazać cześć swoich obywateli na wegetacje?"
    No niestety nie wszystkich ma być stać na wszystko. I tak jest sprawiedliwie.
  • chatgris01 21.05.19, 12:01
    To NIE ON to nazywał wegetacją, przeciwnie, właśnie na niego hopnięto, jak powiedział, że bez tego (kawy, kina) się można obejść i że 1860 to całkiem niezły dochód.
    Uparcie strzelasz kulą w płot...
  • natalia.nat 21.05.19, 13:16
    Nieprawda. On również uważa, że to wegetacja. Świadczy o tym wyrażona pretensja.
    "...byłem krytykowany że nie chodzę na kawę, do kina, nie wyjeżdżam na wczasy. Określono to jako nędzną wegetację. Czy państwo powinno skazać cześć swoich obywateli na wegetacje?"
    Przecież jego poglądy są znane. Prezentuje je w każdym tematycznym wątku. Państwo ma dawać biednym, żeby mieli na coś więcej niż tylko chleb, a bogaci powinni się dzielić. A teraz odwraca kota ogonem.
  • brenya78 21.05.19, 15:23
    "Nieprawda. On również uważa, że to wegetacja. Świadczy o tym wyrażona pretensja. "

    On mówi tak o ludziach którzy mają mniej od niego.
  • natalia.nat 21.05.19, 15:54
    No może i mówi o ludziach, którzy mają mniej. To nie ma żadnego znaczenia. Bo to on wyraził zarzut o skazaniu obywateli na wegetację, nawet jeśli nie dotyczy to jego osobiście, i to on uważa, że rolą państwa jest zapewnienie odpowiedniego poziomu życia wszystkim obywatelom, a bogaci powinni się solidarnie dzielić z biedniejszymi. Takie są jego poglądy, jego sytuacja materialna nie ma tu nic do rzeczy. Ileż można to tłumaczyć.
  • kokosowy15 21.05.19, 17:37
    Masz rację. Jestem zdania, że rola i zadaniem Państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim swoim obywatelom. Panstwo dysponuje pieniedzmi obywateli, więc musi je tak redystrybuowac, żeby wszyscy mieli zaspokojone potrzeby. Koszyk potrzeb w wielu krajach jest ustalony. Podatki w Polsce są raczej niskie, ale mało zróżnicowane, np niska jest kwota zwolniona od podatku, niski także najwyższy próg podatkowy. Niższe podatki są w krajach byłego ZSRR, a znacznie wyższe w bogatych państwach skandynawskich. Oczywiście, racjonalne wydawanie pieniędzy budżetowych jest bardzo ważne, ale tu zawsze wczodzi w grę polityka. Jednak na świecie następuje coraz większe rozwarstwienie majątkowe, ale "moda" na ekonomię Friedman owska już się kończy. Widzą to nawet najbogatsi, którzy zauważyli, że sekretarka płaci większe podatki niż oni.
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 17:47
    kokosowy15 napisał(a):

    > Panstwo dysponuje pieniedzmi obywateli,

    więc powinniśmy tak zrobić jako obywatele, żeby nie dysponowało. Przynajmniej Ci obywatele, którzy mają jakieś aspiracje i na czymś im zależy.

    > więc musi je tak redystrybuowac, żeby wszyscy mieli zaspokojone potrzeby.

    Nia da się dać wszystkim wszystkiego.

    Już wielcy szwedzcy socjaliści na początku XX wieku, gdy tworzyli socjalizm, wiedzieli, że żeby pomoc państwa była skuteczna i miała jakikolwiek sens ilość potrzebujących trzeba ściśle kontrolować. A skutki tego kontrolowania zniesiono dopiero coś koło '75....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • brenya78 21.05.19, 17:54
    "Panstwo dysponuje pieniedzmi obywateli, więc musi je tak redystrybuowac, żeby wszyscy mieli zaspokojone potrzeby. "

    To jest tylko i wylacznie kwestia umowy spolecznej i modelu jaki chce sie przyjac. Ja nie mam nic przeciwko aby panstwo zapewnialo wszystkim rowne szanse edukacyjne i zdrowotne, dostep do ulatwien w prowadzeniu biznesu, szkolenia, dofinansowania, zlobki i przedszkola, zajecia pozaszkolne, zeby zapewnialo godna opieke niepelnosprawnym i ich opiekunom, aby dostepne byly domy opieki spolcznej, mozliwosc wypoczynku opiekunom.

    Ale nie godze sie na ulatwianie zycia tym, ktorym sie w zyciu nie chcialo palcem ruszyc. Tylko dlatego, ze sa biedni. Na to mojej zgody nie ma i nie zgadzam sie "tak redystrybuowac, zeby wszyscy mieli zaspokojone potrzeby". Leni utrzymywac nie chce.
  • brenya78 21.05.19, 12:06
    "Jeżeli kokosowy nie korzysta, bo nie potrzebuje, to jego sprawa, ale życie bez tych rzeczy nazywa wegetacją "

    Natalia. To nie kokosowy napisal, ze takie zycie to wegetacja. On twierdzi cos zupelnie przeciwnego.
  • kokosowy15 21.05.19, 17:42
    Nie przejmuj się. Poziom zarobków nie świadczy o umiejętności czytania za zrozumieniem. Natalia akurat jest tego przykładem.
  • natalia.nat 22.05.19, 09:33
    A skąd ty wiesz, ile zarabiam, socjalisto z koziej wólki?! To, że uważam, że nie jest sprawiedliwe dojenie najlepiej zarabiających, wcale nie świadczy o tym, że się do nich zaliczam. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy nie patrzą tylko na czubek własnego nosa.
    I nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałeś dokładnie to, co chciałeś napisać i co zresztą piszesz w każdym tego typu wątku, więc naprawdę nie musiałeś odwracać kota ogonem.
    Zresztą przyznam szczerze, miałam o tobie lepsze zdanie. Nie sądziłam, że posuniesz się do argumentów ad personam i to tylko dlatego, że ktoś ma inne poglądy, niż ty. Słabe.
  • dyzurny_troll_forum 22.05.19, 11:04
    natalia.nat napisała:

    > Zresztą przyznam szczerze, miałam o tobie lepsze zdanie. Nie sądziłam, że posun
    > iesz się do argumentów ad personam i to tylko dlatego, że ktoś ma inne poglądy,
    > niż ty. Słabe.

    Socjaliści zawsze zbawiają świat metodami siłowymi, stąd zawsze po upadku kolejnej wersji socjalizmu pozostaje tyle trupów.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • kokosowy15 20.05.19, 15:15
    Co to dla Ciebie znaczy "wczesna emerytura i krótki okres skladkowy"?
  • asia-loi 20.05.19, 16:59
    natalia.nat napisała:

    > Nie. To ty zaproponuj inny system, ...


    Ja mam propozycję. Prawo do emerytury powinno się mieć po przepracowaniu określonej liczby lat (do ustalenia).
    Wiek powinien mieć mniejsze znaczenie. Powinien być wybór. Jak ktoś już ma tą określona liczbę lat pracy, powinien sam decydować czy idzie na emeryturę czy dalej pracuje.
    Śmieciówki powinny być zlikwidowane, jak też te wszystkie firmy, które są pośrednikami w znalezieniu pracy dla pracownika, a pracownik który nie może zatrudnić się sam bezpośrednio w firmie dużo traci.
    Renta powinna być uzależniona tylko i wyłącznie od stanu zdrowia, a nie od lat pracy.




    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • snakelilith 16.05.19, 11:48
    Silna frakcja zwolenników niskiego wieku emerytalnego? Może przeczytałam wątek zbyt pobieżnie, ale zdaje się, że tym zwolennkiem był przede wszystkim jeden bardzo naiwny jeszcze pan. Ale wiek zweryfikuje poglądy. Im bliższej bowiem faktycznie wieku emerytalnego, tym bardziej człowiek konfrontowany jest z myślą, że warto dłużej pracować. Wczesna emerytura bez obfitego prywatnego zabezpieczenia prawie nigdzie się nie będzie opłacać.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • mama.nygusa 16.05.19, 11:54
    Taaa, bo taka sprzataczka, kasjerka, brukarz, murarz czy kierowca da rade pracowac do 67lat, nalezy dodac jak by go w pracy jeszcze chcielei!

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • snakelilith 16.05.19, 12:28
    Może nie zauważyłaś, ale komunizm się skończył. Dziś masz więc możliwość korzystania z dobrodziejstw kapitalistycznego rynku, ale ponosisz też jego konsekwencje. Więc podnoś swoje kwalifikacje, życie jest długie. A chcieć będą chcieli, bo sytuacja demograficzna się zmienia. Już dziś w krajach, gdzie wyż demograficzny przypadł wcześniej niż w Polsce i powoli odczuwa się spadek urodzin, atrakcjyni rynkowo seniorzy są na wagę złota i robi się wiele by zatrzymać ich w firmie.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • simply_z 16.05.19, 12:30
    wez pod uwage, ze z wiekiem sily juz nie te. Nie jestesmy tak wydajni jak w wieku 20, 30 lat.
  • snakelilith 16.05.19, 12:59
    simply_z napisała:

    > wez pod uwage, ze z wiekiem sily juz nie te. Nie jestesmy tak wydajni jak w wie
    > ku 20, 30 lat.

    To jest nieprawda. Starszy pracownik ma może fizycznie mniej sił, ale wali na głowę wszystkich młodszych kompetnecjami i doświadczeniem. Owszem, są branże, gdzie im młodszy tym lepszy, czytaj tańszy, ale nie wszędzie tak jest, więc nie wszyscy po ukończeniu jakiegoś tam roku życia idą w odstawkę.


    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • tiszantul 16.05.19, 14:39
    > więc nie wszyscy po ukończeniu jakiegoś tam roku życia idą w odstawkę

    nie wszyscy, tylko po prostu przytłaczająca większość
  • asia-loi 16.05.19, 17:37
    tiszantul napisała:
    >
    > nie wszyscy, tylko po prostu przytłaczająca większość


    tiszantul, i tu się z Tobą zgadzam. Dodam tylko, że zostają ci, którzy mają pracę w miarę lekką i dobrze płatną. Którzy mają po prostu fuchę.

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • chersona 19.05.19, 20:41
    nie zgodzę się z Tobą. widzę to po swoich koleżankach, które z wiekiem wcale nie biją na głowę swoją głową. jeśli rzadziej wykonują jakieś czynności, to gdy potem je do nich posadzisz, mają totalną pustkę w głowie, częściej się mylą, zapominają rzeczy, które powinny wiedzieć, nie nadążają, są mniej wydajne. Sama chciałabym pracować jak najdłużej, ale jak widzę, co się z koleżankami dzieje, to wątpię, czy ja będę umysłowo tak sprawna jak obecnie.
  • super.hetero.dyna 16.05.19, 12:39
    > Może nie zauważyłaś, ale komunizm się skończył.

    O cholera, gdzie? Podziel się tą informacją, bo bym zarezerwował bilety, póki jeszcze są miejsca.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 12:42
    snakelilith napisała:

    > Może nie zauważyłaś, ale komunizm się skończył.

    Ale żarty na bok proszę...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • astrologia333 16.05.19, 13:00
    No ale czekaj, czekaj. Ludzie zmieniają kwalifikacje, prace itp. Jednak chcesz powiedzieć, że wszystkie kasjerki, sprzątaczki, kierowcy autobusów mają podnieść swoje kwalifikacje i startować do IT czy korporacji? A może na lekarzy w Uk?
    Jak to masowo możliwe?
    Jak ktoś kto za młodu, nie wyrobił studiów ma na starość to zrobić?
    Na kogo przekwalifikuje się sprzątaczka czy kasjerka po zawodowce? Na lekarza?
    I kto bedzie sprzedawał, kierował autobusem i sprzątał biura? Młodzież, modzi ludzi, ktorzy nie będą aspirować tam gdzie będą aspirować przekwalifikowane wszystkie sprzątaczki?


  • snakelilith 16.05.19, 13:06
    Autobus powiadasz? U mnie po mieście jeżdą w autobusach także starsi pracownicy, zdecydowanie seniorzy. Zwykle w późniejszych godzinach, gdy ruch nie jest już taki potworny, ale jeżdżą.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • tiszantul 16.05.19, 14:20
    Wiadomo, senior to najlepszy kierowca autobusu w ruchu miejskim, lepszy nawet niż kierowca imigrant z Ukrainy od 48 godzin non stop za kierownicą. Kto by pomyślał, że nasi liberałowie mogą być tacy okrutni i rzeczywistość jawi im się jako jeden wielki obóz pracy przymusowej
  • astrologia333 20.05.19, 11:40
    To ciekawe bo ja korzystam od lat szkolnych z komunikacji miejsko- wiejskiej.
    Do szkoły na trasie A-B.
    Do pracy na trasie A-C.
    W razie potrzeby także w celach hobbistycznych na trasie A- C z przesiadką na trasie C-D, czasem C- D1, C- D2.
    W sumie miejscu pracowo- mieszkaniowym na idealnej trasie dojazdu: do 70 km. Najczęściej 10 ( dom/ praca, wcześniej dom szkoła)

    Co więcej bywa, że z kierowcami rozmawiam.
    Nie zauważyłam tendencji aby zatrudniano dziadków przed emeryturą. A na jakim wcześniej dużo gorzej płatnym stanowisku mieli pracować?
    Są to z reguły ludzie 40 plus. Większość z linii wiejskiej to ludzie pracujący tam od lat.
    Czasem młoda twarz. Raczej Ci sami kierowcy od lat.
    2 kierowców z którymi jechałam na 50 km trasie zmieniło miejsce pracy z kierowcy w liniach x na kierowców w liniach y.

    Busy z konkurencyjnej firmy: byle kto, najczęściej młodzi, gniewni. Dwie kobiety 40 plus, które czesto widuję.
    Linia miejska. Średnia wieku na moje oko 40/50 lat.
    2 kobiety.
    Domyślam się, że przekwalifikowanie. Up prowadziło szkolenia dla kobiet na kierowców dla lini miejskich.

    Nie zauważyłam tabunu staruszków za kółkiem.
    No z reguły 40 latkowie od lat w zawodzie kierowcy.
    To ich zawód, niektórych przekwalifikowany. Na co mają się przekwalifikować?


  • kokosowy15 20.05.19, 12:39
    Najlepiej na informatyka, instruktora fitness, trenera personalnego, w ostateczności lekarza lub prawnika.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 13:18
    astrologia333 napisała:

    > Na kogo przekwalifikuje się sprzątaczka czy kasjerka po zawodowce? Na lekarza?
    > I kto bedzie sprzedawał, kierował autobusem i sprzątał biura?

    Może powinniśmy się zastanowić, dlaczego te pozycje są tak słabo płatne!? Może dlatego, że nie tworzą żadnej wartości i są poprostu zupełnie niepotrzebne? Może to taka forma ukrywania bezrobocia, żeby oddalić rewolucję? Może ta minimalna to taki inny zasiłek dla bezrobotnych?

    A jeżeli ktoś całe życie spędził na zasiłku to nie może chyba oczekiwać, że na emeryturze będą kokosy...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • grru 17.05.19, 22:56
    Czyli sugerujesz, że jednak przedsiębiorcy są idiotami i wydają kasę na zupełnie niepotrzebne stanowiska, żeby zminimalizować bezrobocie? Ematki zatrudniają panie do sprzątania też dla fantazji i oddalenia rewolucji, przecież to zupełnie niepotrzebne.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • heavy_metal_thunder 18.05.19, 07:42
    smile
  • dyzurny_troll_forum 19.05.19, 12:54
    grru napisał(a):

    > Czyli sugerujesz, że jednak przedsiębiorcy są idiotami i wydają kasę na zupełni
    > e niepotrzebne stanowiska, żeby zminimalizować bezrobocie?

    Minimalizacją bezrobocia zajmują się urzędy pracy, aktywizujące bezrobotnych, dopłacają do zatrudniania bezrobotnych i zwalniania z podatku za zatrudniane takowych.

    > Ematki zatrudniają
    > panie do sprzątania też dla fantazji i oddalenia rewolucji, przecież to zupełni
    > e niepotrzebne.

    Pokaż mi _jedną_ umowę ematki na sprzątanie z odprowadzonym ZUSem i podatkiem. Jedną!
    Ematki wdrażają krwiożerczy, brutalny, ale jedyny działający system - kapitalizm.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • sasanka4321 19.05.19, 13:20
    >Pokaż mi _jedną_ umowę ematki na sprzątanie z odprowadzonym ZUSem i podatkiem. Jedną!
    Ematki wdrażają krwiożerczy, brutalny, ale jedyny działający system - kapitalizm.

    Najzabawniejsze to sa watki, w ktorych emamy sie oburzaja, ze ich niania chcialaby dostac dwa czy trzy togodnie platnego wolnego, w czasie, kiedy jej to pasuje. Najbardziej postepowa z emam placi niani polowe stawki kiedy niania ma wolne w czasie jej (emamy) urlopu. Reszta emam zgodnie uwaza, ze kiedy niania nie pracuje, to nie zarabia. A nie pracuje oczywiscie wtedy, kiedy emama umysli sobie wyjechac na urlop. To jest bardzo, bardzo zabawne forum
  • dyzurny_troll_forum 19.05.19, 13:45
    sasanka4321 napisała:

    > >Pokaż mi _jedną_ umowę ematki na sprzątanie z odprowadzonym ZUSem i podatk
    > iem. Jedną!
    > Ematki wdrażają krwiożerczy, brutalny, ale jedyny działający system - kapitaliz
    > m.
    >
    > Najzabawniejsze to sa watki, w ktorych emamy sie oburzaja, ze ich niania chcial
    > aby dostac dwa czy trzy togodnie platnego wolnego, w czasie, kiedy jej to pasuj
    > e. Najbardziej postepowa z emam placi niani polowe stawki kiedy niania ma wolne
    > w czasie jej (emamy) urlopu. Reszta emam zgodnie uwaza, ze kiedy niania nie pr
    > acuje, to nie zarabia. A nie pracuje oczywiscie wtedy, kiedy emama umysli sobie
    > wyjechac na urlop. To jest bardzo, bardzo zabawne forum

    Zabawne jest całe to pochylanie się nad najbardziej potrzebującymi, zapewnienie godnego życia i nie pozwalanie na wegetację w imię zasady "zabrać innym, przecież sobie nikt nie weźmie".

    A przecież można zrobić to inaczej! Lepiej! I oprzeć się na dobrowolności! Stworzyć fundusz "Godna emerytura". I Józek, któremu nie jest wszystko jedno, na pewno wpłaci co miesiąc 1000 PLN, żeby Kokosowy mógł nie wegetować na emeryturze. I wszyscy ludzie dobrej woli, którym los innych nie jest obojętny także tak postopia. I będzie więcej pieniędzy w systemie niż jest teraz. Przecież takich podłych darwinistów to jestem tylko ja jeden! I emerytury nareszcie będą godne, a nie takie żałosne ochłapy wydzielane przez państwo.

    Nie dziękujcie. Macie ten pomysł ode mnie w gratisie.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 19.05.19, 18:05
    Toś pojechał chłopie! Jak tak wierzysz w dobroczynność, to zrób ściepę narodową jak ciężko zachorujesz.
  • asia-loi 19.05.19, 18:35
    riki_i napisał:

    > Toś pojechał chłopie! ...


    Riki ja trochę nie na temat, ale mam takie o to pytanie do Ciebie.
    Czy jak już mamy wiek emerytalny i spełniamy wszystkie warunki aby przejść na emeryturę, czy opłaca się przejść na 3/4 lub 1/2 etatu i dalej pracować (bez zwalniania się i zgadza się na to pracodawca), czy lepiej zwolnić się, przejść na emeryturę i dalej pracować u tego samego pracodawcy np. na umowę zlecenie lub część etatu?



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • riki_i 19.05.19, 19:13
    Trzeba się zwolnić choćby na 1 dzień, żeby dostać emeryturę. Potem można zatrudnić się znowu, choć w niektórych instytucjach, zwłaszcza państwowych, nie jest to takie proste.

    W nowym systemie emerytalnym oskladkowana praca na emeryturze ma prawie żaden wpływ na wysokość emerytury (nie można robić korzystnych przeliczen co kwartał, jak było w starym systemie.)

    Więc jeśli chodzi o dorabianie, to wybierz sobie taką formułę, żeby dostawać jak najwięcej do ręki, bo tylko to się liczy.

    Z uwagi na boom w legalnym zatrudnieniu, kapitał na przyszłą emeryturę zgromadzony w ZUS jest obecnie waloryzowany co roku o 8-9%. Za 2019 r też tak będzie, bo za 1 kwartał wpływy do ZUS były znowu rekordowe. I nie zanosi się na szybką zmianę trendu.
    Z tego względu opłaca się przejść na emeryturę jak najpóźniej, bo kapitał z którego jest ona wyliczana, rośnie obecnie rok do roku bardzo znacząco.
  • chatgris01 19.05.19, 19:19
    A jak się ma tylko kapitał początkowy (bo po 1999 nie pracowało się już w Polsce), to czy późniejsze przejście na emeryturę też coś zmieni, czy też to wszystko jedno?
  • riki_i 19.05.19, 19:30
    No wiesz, to zależy ile masz tego kapitału początkowego. Jeśli malutko, np. 40.000 czy 50.000 zł, no to choćby i waloryzowali o 30% r/r nie ma to większego znaczenia. Natomiast jeśli to suma znacząca, jak np. u mojej teściowej (kapitału początkowego miała 700.000 zł), no to trzeba sobie wszystko policzyć i jak masz z czego żyć, ewentualnie odłożyć jej pobieranie o rok czy dwa.
  • chatgris01 19.05.19, 19:37
    Dzięki. Nie wiem, ile tego jest (za około 12 lat pracy), będę się dopiero dowiadywać.
    Pobieranie i tak będę musiała odłożyć, bo wiek emerytalny w Polsce to 60, a we Francji 62 (i 42 lata i 3 miesiące pracy), ale byłam ciekawa, czy to coś zmienia.
  • riki_i 19.05.19, 19:51
    Jak to nie wiesz? Jeśli masz wyliczony kapitał początkowy, to przecież podałaś jakiś adres i co roku wysyłają informację. A jeśli w ogóle dotąd nic nie zrobiłaś i dopiero zamierzasz składać wniosek o ten kapitał z 12 lat, to lepiej się pośpiesz, bo to długotrwała procedura.

    Informacje
    www.zus.pl/swiadczenia/emerytury-i-renty-dla-osob-pracujacych/zamieszkalych-za-granica/zasady-przyznawania-emerytur-i-rent-dla-osob-pracujacych-w-panstwach-ue/efta/gdzie-uzyskac-wiecej-informacji
  • chatgris01 19.05.19, 19:59
    Nie wiem, bo nie mam jeszcze wyliczonego. Dopiero właśnie zamierzam się tym zająć (na emeryturę przejdę za jakieś 9-10 lat i pomału zaczynam się tym bliżej interesować).
    Dzięki za link.
  • riki_i 19.05.19, 20:13
    Działasz bardzo lekkomyślnie i nieroztropnie. Żeby dostać kapitał początkowy musisz przedstawić ZUS-owi zaświadczenia o zarobkach od pracodawców sprzed 1999 r. na drukach Rp-7. Jeśli ten pracodawca nadal istnieje to pół biedy (choć i tak sobie poczekasz na odpowiedź z działu kadr). Natomiast jeśli zakładu pracy już nie ma, no to może być różnie. W przypadku braku oddania dokumentacji do archiwum bądź jej zniszczenia / zniknięcia (co w wielu sytuacjach było nawet legalne), pozostaje tylko droga sądowa i zeznania świadków. Sądy pracy są zapchane sprawami, na rozprawy czeka się i po dwa lata.
  • chatgris01 19.05.19, 20:18
    Mam wszystkie świadectwa pracy i książeczkę ubezpieczeniową z wpisami i pieczątkami, to nie wystarczy?
    A druki do przyszłej emerytury zakłady/urzędy to chyba wypełniają dopiero od osiągnięcia jakiegoś wieku, 55 lat chyba?
  • riki_i 19.05.19, 20:24
    chatgris01 napisała:

    > Mam wszystkie świadectwa pracy i książeczkę ubezpieczeniową z wpisami i piecząt
    > kami, to nie wystarczy?

    Niekoniecznie. Zwykle chcą świeżego druku Rp-7. Ale dobre i to, na pewno pomoże.

    > A druki do przyszłej emerytury zakłady/urzędy to chyba wypełniają dopiero od os
    > iągnięcia jakiegoś wieku, 55 lat chyba?

    Jakie druki? Wniosek o emeryturę składa się samemu. A składki emerytalne począwszy od 1999 r. są automatycznie zarachowywane na indywidualnym koncie w ZUS. Jest też podgląd elektroniczny. Załatw to sobie jak będziesz ustalać kapitał początkowy.
  • chatgris01 19.05.19, 20:31
    Druki Rp-7- czy dadzą je komuś, komu dość daleko jeszcze do wieku emerytalnego? Wniosek o emeryturę też można składać chyba dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego albo niedługo przed.
    Mam zamiar zacząć się tym zajmować w trakcie tegorocznego pobytu w Polsce. Dzięki za rady.
  • riki_i 19.05.19, 20:43
    Ojojoj! Masz strasznie mgliste pojęcie na te tematy. Kapitał początkowy powinnaś sobie wyliczyć w latach 1999-2004, to po pierwsze. Po drugie, zanim w ogóle się zglosisz do ZUSu, powinnaś napisać do pracodawcow sprzed 1999r. i ewentualnie na uczelnię (jeśli masz ukończone studia wyższe w Polsce). Pracodawców prosisz o zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach na druku Rp-7 do wyliczenia kapitału początkowego. Uczelnię prosisz o zaświadczenie o odbyciu studiów do kapitału początkowego. Dopiero z tymi dokumentami zgłaszasz się do placówki zus, gdzie wypełniasz druk o wyliczenie kapitału początkowego i załączasz ww. zaświadczenia jako załączniki.

    Wniosek o samą emeryturę składa się najwcześniej miesiąc przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Ale to zupełnie inny temat. Na razie rozmawiamy o kapitale emerytalnym. W Polsce jest system kapitałowy i trzeba ten kapitał ustalić zanim zacznie się wnioskować o emeryturę.
  • asia-loi 19.05.19, 19:27
    riki_i napisał:
    >
    > Więc jeśli chodzi o dorabianie, to wybierz sobie taką formułę, żeby dostawać jak najwięcej do ręki, bo tylko to się liczy.
    >


    Czyli bez sensu jest przejście na pół etatu po nabyciu praw do emerytury (bez przejścia na emeryturę, tylko z całego przejść na pół i dalej pracować)?
    Lepiej przejść na emeryturę i dorabiać na umowę zlecenie.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • riki_i 19.05.19, 19:39
    Co Ty tutaj w ogóle rozkminiasz, skoro do wieku emerytalnego masz jeszcze 4 lata? Nie rozumiem, o co ci chodzi. Chcesz teraz przejść na niepełny etat, to przechodz.

    Przede wszystkim, to sprawdź ile masz na koncie w ZUS i zrób obliczenia, jakiej w ogóle możesz spodziewać się emerytury.
  • bistian 19.05.19, 20:35
    riki_i napisał:

    > Z tego względu opłaca się przejść na emeryturę jak najpóźniej, bo kapitał z któ
    > rego jest ona wyliczana, rośnie obecnie rok do roku bardzo znacząco.

    Najlepiej, na miesiąc przed śmiercią wink
  • dyzurny_troll_forum 19.05.19, 20:51
    riki_i napisał:

    > Toś pojechał chłopie! Jak tak wierzysz w dobroczynność,

    Śmiesz sugerować, że na godne życie kokosowego na emeryturze nikt z własnej woli 5 PLN nie da??!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 20.05.19, 11:08
    Na Twoje niestety też nikt nie da. Ale zawsze możesz zwrócić się do Owsiaka lub Rydzyka.
  • kokosowy15 20.05.19, 12:45
    Czy Ty, jako fachowiec, możesz ocenić ile lat trzeba pracować za półtorej średniej, żeby nie zarzucono człowiekowi że na emeryturze dostaje więcej niż wpłacił do systemu? Wiem, że nie istniały kiedyś konta indywidualne i nie odkladalo się "na siebie", ale jakaś przybliżona ocena jest chyba możliwa.
  • riki_i 20.05.19, 23:06
    Trudno to policzyć, bo jest jeszcze kapitał początkowy (składki wirtualne sprzed 1999 r.) oraz coroczna hojna waloryzacja składek w ZUS. Do tego krócej żyjący i później przechodzący na emerytury mężczyźni sponsorują emerytury kobiet. Każde wyliczenie będzie z nieakceptowalnym marginesem błędu.
  • dyzurny_troll_forum 20.05.19, 22:23
    riki_i napisał:

    > Na Twoje niestety też nikt nie da.

    Ale ja w przeciwieństwie do takich kokosowych niczego od innych nie oczekuję, żeby mi inni fundowali godne życie i żeby państwo mnie uchroniło od wegetacji. Czy podobne bzdety...
    Znaczy chce jednego, żeby się od....olili!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 20.05.19, 22:56
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Ale ja w przeciwieństwie do takich kokosowych niczego od innych nie oczekuję, ż
    > eby mi inni fundowali godne życie i żeby państwo mnie uchroniło od wegetacji.

    Kokosowy czegoś ekstra oczekuje od państwa? Nie zauważyłem. I nie pisz może, że 2700 to burżujstwo z twoich podatków bo się ośmieszasz.

    > Znaczy chce jednego, żeby się od....olili!

    Masz sporą szansę spełnić swoje marzenia. Zachorujesz na nowotwór, pójdziesz o piątej rano do kolejki do warszawskiego Centrum Onkologii, a po circa 8 godzinach oczekiwania na lekarza usłyszysz , żebyś się od....olił !
  • dyzurny_troll_forum 20.05.19, 23:07
    riki_i napisał:

    > Kokosowy czegoś ekstra oczekuje od państwa? Nie zauważyłem. I nie pisz może, że
    > 2700 to burżujstwo z twoich podatków bo się ośmieszasz.

    Zacytuję Ci, bo widzę, że z czytaniem ze zrozumieniem też nie najlepiej:

    "Rola państwa jest {ciach}, ale też zapewnienie odpowiedniego poziomu życia wszystkim obywatelom."

    > > Znaczy chce jednego, żeby się od....olili!
    >
    > Masz sporą szansę spełnić swoje marzenia. Zachorujesz na nowotwór, pójdziesz o
    > piątej rano do kolejki do warszawskiego Centrum Onkologii, a po circa 8 godzina
    > ch oczekiwania na lekarza usłyszysz , żebyś się od....olił !

    Stary, czym Ty mnie próbujesz straszyć!? Ty naprawdę myślisz, że mając 40+ to ja w życiu u lekarza nie byłem? że mi się żaden uszczerbek na zdrowiu nie przytrafił? że ja nie wiem jak "skip the line"?
    Idź sobie postrasz tych co wierzą, że im wszystkim się wszystko za darmo należy. I państwo ma im zapewnić!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 20.05.19, 23:13
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > riki_i napisał:
    >
    > > Kokosowy czegoś ekstra oczekuje od państwa? Nie zauważyłem. I nie pisz mo
    > że, że
    > > 2700 to burżujstwo z twoich podatków bo się ośmieszasz.
    >

    > Zacytuję Ci, bo widzę, że z czytaniem ze zrozumieniem też nie najlepiej:
    >
    > "Rola państwa jest {ciach}, ale też zapewnienie odpowiedniego poziomu życia wsz
    > ystkim obywatelom."

    To może jeszcze wytłumaczmy sobie wzajemnie, co to znaczy "odpowiedni poziom życia".

    > Stary, czym Ty mnie próbujesz straszyć!? Ty naprawdę myślisz, że mając 40+ to j
    > a w życiu u lekarza nie byłem? że mi się żaden uszczerbek na zdrowiu nie przytr
    > afił? że ja nie wiem jak "skip the line"?
    > Idź sobie postrasz tych co wierzą, że im wszystkim się wszystko za darmo należy
    > . I państwo ma im zapewnić!

    Dobra, dobra, zobaczymy jak będziesz kozaczył, jak naprawdę będzie źle. I trafisz np. na oddział udarowy.
  • asia-loi 21.05.19, 17:22
    dyzurny_troll_forum napisała:
    \
    >
    > Ale ja w przeciwieństwie do takich kokosowych niczego od innych nie oczekuję, żeby mi inni fundowali godne życie i żeby państwo mnie uchroniło od wegetacji.\


    A jakbyś się urodził niepełnosprawny w biednej rodzinie, to też niczego byś nie chciał od państwa?


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • brenya78 21.05.19, 17:35
    "A jakbyś się urodził niepełnosprawny w biednej rodzinie"

    Sprzataczka nie jest niepelnosprawna chyba...?
  • asia-loi 21.05.19, 17:40
    brenya78 napisała:

    > Sprzataczka nie jest niepelnosprawna chyba...?


    A to tylko sprzątaczki pracują?
    Rola państwa jest pomagać mniej zaradnym, chorym.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • brenya78 21.05.19, 17:50
    "Rola państwa jest pomagać mniej zaradnym, chorym. "

    Sprzataczka jest mniej zaradna, chora?
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 17:52
    brenya78 napisała:

    > "Rola państwa jest pomagać mniej zaradnym, chorym. "
    >
    > Sprzataczka jest mniej zaradna, chora?

    Według ideologii socjalistycznej tak.
    Tylko nie potrafię zrozumieć dlaczego trzeba mnie za to ukarać?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • asia-loi 21.05.19, 18:26
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Tylko nie potrafię zrozumieć dlaczego trzeba mnie za to ukarać?
    >


    Zachowujesz się tak, jakbyś Ty jeden, jedyny pracował.
    Akurat tak się złożyło i nie ma w tym Twojej zasługi, że urodziłeś się zdrowy, w normalnej rodzinie (nie patologii), rodzice dali ci wychowanie i wykształcenie. Los dał ci jakieś zdolności, spryt i pewnie nieźle sobie radzisz, ale to nie daje Ci prawa pogardzania innymi, tylko dlatego, że los ich tak hojnie nie obdarzył jak Ciebie.
    To co Ci dał los, równie szybko los może Ci zabrać. Wystarczy poważna choroba czy wypadek.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • asia-loi 21.05.19, 18:22
    brenya78 napisała:
    >
    > Sprzataczka jest mniej zaradna, chora?


    Gdzie masz takie społeczeństwo/naród, gdzie wszyscy są super wykształceni i są super fachowcami? Nie wszyscy są tak samo zdolni, sprytni. Ktoś sprzątać musi. Moim zdaniem żadna praca nie hańbi, wstyd to kraść. Każda praca powinna być tak wynagradzana, aby się dało za nią normalnie żyć, ale tak niestety nie jest. Oczywiście ci co mają pracę trudniejszą, bardziej odpowiedzialną - powinni odpowiednio więcej zarabiać.
    Dla ludzi mniej zdolnych, mniej zaradnych, chorych - w każdym społeczeństwie powinno być miejsce.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 18:26
    asia-loi napisała:

    > Moim zdaniem żadna praca nie hańbi, wstyd to kraść.

    Musicie sobie wreszcie uświadomić, że zabieranie jednym owoców ich pracy i dawanie ich sprzątaczce to jest dokładnie kradzież. Nawet jeżeli odbywa się ona z pomocą państwa i nazywana jest redystrybucją.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • asia-loi 21.05.19, 18:32
    dyzurny_troll_forum napisała:


    > Musicie sobie wreszcie uświadomić, że zabieranie jednym owoców ich pracy i dawanie ich sprzątaczce to jest dokładnie kradzież. Nawet jeżeli odbywa się ona z pomocą państwa i nazywana jest redystrybucją.


    Ja też pracuję, jak i miliony innych ludzi. Ta przysłowiowa sprzątaczka też.
    Dla mnie ważniejsze byłoby, aby ci u koryta nie kradli, to byłaby większa wartość dodana.
    Uważam, że nierobów należy zmusić do pracy, a słabszym, mniej zaradnym, chorym - pomagać.


    >




    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • brenya78 21.05.19, 18:55
    "Uważam, że nierobów należy zmusić do pracy, "

    A ja uwazam, ze takim nierobem jest ktos kto nigdy w zyciu nie skalal sie nauka i zostal sprzataczka na wieki, wiekow. Zeby nie bylo. Sama dorabialam jako dziewcze jak moglam, roznych prac sie imalam, takoz moi znajomi, sprzatanie tez bylo. Ale nikt sobie ze sprzatania kariery nie robil, bo przeciez jakos to bedzie.
  • asia-loi 21.05.19, 19:07
    brenya78 napisała:
    >
    > A ja uwazam, ze takim nierobem jest ktos kto nigdy w zyciu nie skalal sie nauka
    > i zostal sprzataczka na wieki, wiekow.


    Nie widzę niczego hańbiącego w pracy sprzątaczki. Moja koleżanka, która z wykształcenia jest położną i jako położna pracowała kilka lat, straciła uprawnienia, jak urodziła trzecie dziecko. Ponieważ musiała zając się wychowaniem dzieci, nie pracowała. Teraz pracuje jako sprzątaczka i nie widzę, żeby poprzez taką pracę była kimś gorszym. Dla mnie jest cały czas wartościowym człowiekiem. Inna koleżanka (laborantka) dorabia sobie sprzątaniem. A jeszcze inna koleżanka sprząta w blokach, i jest bardzo zadowolona z tej pracy, a pracy w sklepie nie cierpiała, z wykształcenia jest poligrafem (ale pracy w zawodzie nie ma).


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • brenya78 22.05.19, 00:20
    "straciła uprawnienia, jak urodziła trzecie dziecko. Ponieważ musiała zając się wychowaniem dzieci, nie pracowała"

    To może powinna była pomyśleć o antykoncepcji zanim urodziła kolejne dziecko, w wyniku czego aż uprawnienia straciła. Wiesz, coś za coś. Ja pracowałam, studiowałam, na dziecko stać mnie było dopiero późno.

    "Teraz pracuje jako sprzątaczka i nie widzę, żeby poprzez taką pracę była kimś gorszym."

    Nie uważam, że jest kimś gorszym. Uważam, że nie zadbała o swoją przyszłość i postąpiła bezmyślnie. Nie mam ochoty zrzucać się na jej emeryturę z powodu jej nietrafionych wyborów życiowych.

    "A jeszcze inna koleżanka sprząta w blokach, i jest bardzo zadowolona z tej pracy, a pracy w sklepie nie cierpiała, z wykształcenia jest poligrafem (ale pracy w zawodzie nie ma). "

    Każdy sobie rzepkę skrobie.
  • asia-loi 22.05.19, 17:05
    brenya78 napisała:


    > To może powinna była pomyśleć o antykoncepcji zanim urodziła kolejne dziecko, w
    > wyniku czego aż uprawnienia straciła.


    Ale ona chciała mieć troje dzieci. Kilka lat na wychowawczym, brak pracy po wychowawczym i uprawnienia diabli wzięli. Moja koleżanka rodziła dzieci w końcówce PRL-u, wtedy to wszystko trochę inaczej wyglądało. Nikt się nie spodziewał, że po upadku PRL-u, upadnie masę zakładów pracy i mnóstwo ludzi będzie bez pracy. Gdyby ludzie to wiedzieli to Solidarność nie wiadomo czy by odniosła taki sukces i czy nastąpiłaby zmiana systemu.


    Wiesz, coś za coś. Ja pracowałam, studiowałam, na dziecko stać mnie było dopiero późno.


    Ty nie tylko jesteś fenomen, ale i jasnowidz. I jeszcze dyżurny troll.

    Nie mam ochoty zrzucać się na jej emeryturę z powodu jej nietrafionych wyborów życiowych.

    Ale ona pracuje i jakąś emeryturę sobie wypracuje. Poza tym ma jeszcze męża, który też pracuje i bardzo dobrze wykształcone dzieci, które też już pracują i w razie czego jej pomogą.

    >
    > Każdy sobie rzepkę skrobie.

    Ta moja koleżanka teraz też już nie narzeka, a praca sprzątaczki bardzo jej pasuje.
    A Ty powinnaś docenić, że są ludzie którzy chcą pracować jako sprzątaczki, ponieważ pośrednio korzystasz z ich pracy. W wielu miejscach gdzie bywasz jest czysto. A to się samo nie zrobiło, to zrobiły tak pogardzane przez Ciebie sprzątaczki.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • dyzurny_troll_forum 22.05.19, 17:27
    asia-loi napisała:

    > Gdyby ludzie to wiedzieli to Solidarność nie wiadomo czy by odniosła taki sukc
    > es i czy nastąpiłaby zmiana systemu.

    Ja widzę, że nadal są tacy co myślą, że to jakiś Wałęsą obalił komunę!? Z papieżem... Bu ha ha ha ha

    To po prostu kolejny raz kolejny socjalizm zbankrutował...
    ....i trzeba było wyzerować liczniki....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 22.05.19, 17:30
    Socjalizm zbankrutowal przy porozumieniu elit PZPR i Solidarności. W Rumunii robaczku jakoś lightowo nie było i nie chodziło wyłącznie o ekonomiczną niewydolność systemu.
  • dyzurny_troll_forum 22.05.19, 17:35
    riki_i napisał:

    > Socjalizm zbankrutowal przy porozumieniu elit PZPR i Solidarności. W Rumunii ro
    > baczku jakoś lightowo nie było i nie chodziło wyłącznie o ekonomiczną niewydoln
    > ość systemu.

    Socjalizm zbankrutował tak naprawdę z końcem lat '60. Potem było 10 lat na kredyt, a jak kredyt się skończył to próba rozwiązania siłowego (jak w Rumunii), które też nie pomogło. Aż nastąpił ostateczny koniec. Z porozumieniem czy bez, nastąpiłby on i tak.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • brenya78 22.05.19, 19:58
    "Ale ona chciała mieć troje dzieci. "

    No to niech dzieci płacą jej emeryturę.

    "Kilka lat na wychowawczym, brak pracy po wychowawczym i uprawnienia diabli wzięli. "

    To trzeba było myśleć a nie iść na kilka lat wychowawczego.

    ". I jeszcze dyżurny troll."

    Widzę że argumenty się skończyły. Typowe.

    "Ale ona pracuje i jakąś emeryturę sobie wypracuje. Poza tym ma jeszcze męża, który też pracuje i bardzo dobrze wykształcone dzieci, które też już pracują i w razie czego jej pomogą. "

    No wiec w czym problem?

    "Ta moja koleżanka teraz też już nie narzeka, a praca sprzątaczki bardzo jej pasuje. "

    Dopóki nie podniesie rwetesu na emeryturze, noc mi do tego.

    "A Ty powinnaś docenić, że są ludzie którzy chcą pracować jako sprzątaczki, ponieważ pośrednio korzystasz z ich pracy."

    No i?

    ". A to się samo nie zrobiło, to zrobiły tak pogardzane przez Ciebie sprzątaczki."

    Nie gardzę nikim. Gardzę ludźmi leniwymi, ktorzy nie potrafią pokierować swoim życiem i wyciągają ręce po czyjeś.
  • aga_mon_ber 21.05.19, 19:10
    Nie rób nie podejmie się żadnej pracy A sprzątanie, to nie taka lekka praca. Ja bym się do niej nie nadawała.
  • aga_mon_ber 21.05.19, 19:11
    Nierob.
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 19:13
    aga_mon_ber napisała:

    > A sprzątanie, to nie taka lekka praca. Ja
    > bym się do niej nie nadawała.

    A ja lubię. Bardzo satysfakcjonująca praca. Przynajmniej od razu widać efekty tego co się zrobiło. Zwłaszcza odkurzanie fajnym odkurzaczem. Ale mnie nie stać, żeby się sprzątaniem zajmować na poważnie....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • tiszantul 21.05.19, 20:57
    Od zawodowego sprzątania organizm wysiada długo przed czterdziestką. Fajnie wiedzieć, że nasza klasa średnia in spe potrafi klas niższych po prostu nie zauważać i nigdy nie zastanowić się, kim są ci ludzie
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 21:06
    tiszantul napisała:

    > Fajnie wie
    > dzieć, że nasza klasa średnia in spe potrafi klas niższych po prostu nie zauważ
    > ać i nigdy nie zastanowić się, kim są ci ludzie

    To nie jest przypadłość tylko naszej klasy średniej, określenie "ludzie niewidzialni" nie wzięło się znikąd.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • brenya78 21.05.19, 18:53
    "Gdzie masz takie społeczeństwo/naród, gdzie wszyscy są super wykształceni i są super fachowcami? Nie wszyscy są tak samo zdolni, sprytni. Ktoś sprzątać musi."

    NIe oznacza, ze wszyscy musza miec super emerytury.

    "Każda praca powinna być tak wynagradzana, aby się dało za nią normalnie żyć, ale tak niestety nie jest. "

    No to idz i zaplac wszystkim tyle ile uwazasz, ze powinni zarabiac.

    "Dla ludzi mniej zdolnych, mniej zaradnych, chorych - w każdym społeczeństwie powinno być miejsce. "

    I jest. Nie oznacza, ze automatycznie oni nic nie musza robic, a zyc jak paczki w masle. Bo z definicji im sie nalezy.
  • katja.katja 19.05.19, 14:16
    Pamiętam jak niezwykle lubiana tutejsza nauczycielka, wzór cnót wszelakich (Asia_i_p), która jednak od czasu do czasu lubiła skrytykować pracodawców wspomniała niegdyś, że do dziecka zatrudniała nianię i niania w miesiącu w którym miała urlop (2 tygodnie) otrzymała .... Ta dam! Połowę pensji.
    Zapytałam Asi czy u niej w szkole też płacą jej połowę pensji za czas urlopowy, niestety nie raczyła odpowiedzieć.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tiszantul 16.05.19, 14:32
    > Może nie zauważyłaś, ale komunizm się skończył. Dziś masz więc możliwość korzys
    > tania z dobrodziejstw kapitalistycznego rynku, ale ponosisz też jego konsekwenc
    > je. Więc podnoś swoje kwalifikacje, życie jest długie

    Osiem godzin pracy to za mało, potem należy jeszcze "podnosić swoje kwalifikacje". Transport, osiem godzin w robocie, transport, cztery godziny podnoszenia kwalifikacji, transport i już dochodzimy do tego, że ludzie kupując sobie mieszkania właściwie jedynie sponsorują swojego pracodawcę - niewolnikowi to pracodawca powinien zapewnić możliwość przekimania się w miejscu pracy - odejdą straty na transport
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 12:41
    mama.nygusa napisał(a):

    > Taaa, bo taka sprzataczka, kasjerka, brukarz, murarz czy kierowca da rade praco
    > wac do 67lat,

    Ale powiedz: to jest nasz problem, że on nie da rady?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • heavy_metal_thunder 18.05.19, 07:44
    Jesteś totalnym dupkiem, dla którego ktoś może umrzeć z głodu bylebyś choćby o złotówkę większego podatku nie zapłacił.
  • olena.s 18.05.19, 08:48
    Okej. A ja pytam, jak wysoki podatek jesteś skłonny płacić osobiście ty, żeby wystarczająco najedzeni byli wszyscy nasi emeryci opuszczający rynek pracy w wieku 60/65 lat. 40%? 50%? W którym momencie dojdziesz do wniosku, że nie godzisz się już na kolejne podwyżki składek/podatków?
  • tiszantul 16.05.19, 14:25
    > Taaa, bo taka sprzataczka, kasjerka, brukarz, murarz czy kierowca da rade praco
    > wac do 67lat, nalezy dodac jak by go w pracy jeszcze chcielei!

    Przy takich pracach organizm wysiada koło czterdziestki. Wtedy mogą się przekwalifikować na zawodowego dyrektora albo otworzyć własną szkołę układania ikebany. Jeśli dobrze pamiętam, to zwalnianym górnikom proponowano, żeby otwierali zakłady pedicure dla psów.
    Co za rozczarowanie wśród naszych oświeconych, że brutalny wyzysk najsłabszych nieco zelżał. Dramat liberała smile
  • lauren6 16.05.19, 12:37
    > Może przeczytałam wątek zbyt pobieżnie, ale zdaje się, że tym zwolennkiem był przede wszystkim jeden bardzo naiwny jeszcze pan.

    Tak, przeczytałaś wątek pobieżnie.

    A teraz wytłumacz naszej forumowej asi-loi, która ma 56 lat, była w pracy ostro mobbingowana, a nowej nie może znaleźć prawdopodobnie ze względu na pesel, jak to warto dłużej pracować.

    Takich Aś w Polsce są tysiące.
  • snakelilith 16.05.19, 13:04
    Namalowałabym ci chętnie raj na ziemi, w którym to każdy po 60-tce żyje godnie i bogato bez potrzeby pracy, sama bym nawet chętnie w tym raju żyła, ale chcesz byśmy gadały o bajkach? Więc możesz się tylko przygotować intensywnie się szkoląc byś na starość nie była balastem ani dla siebie, ani dla społeczeństwa. O słabszych, którzy mieli mniej szczęścia powinny dbać systemy socjalne dopłacające do minimum egzystencji, ale wiele bym sobie po tym nie obiecywała, tacy ludzie zawsze będą biedni.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • lauren6 16.05.19, 14:35
    Spójrz na polskie realia. Gdy PIS obniżył wiek emerytalny to te wcześniejsze emerytury wzięło ponad 90% uprawnionych. Nie dlatego, że naród leniwy, tylko te glodowe pieniądze lepsze są od bezrobocia i żadnych pieniędzy.
  • asia-loi 16.05.19, 17:41
    lauren6 napisała:

    Gdy PIS obniżył wiek emerytalny to te wcześniejsze emerytury wzięło ponad 90% uprawnionych. Nie dlatego, że naród leniwy, tylko te glodowe pieniądze lepsze są od bezrobocia i żadnych pieniędzy.


    Dokładnie.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • cruella_demon 17.05.19, 17:51
    Przede wszystkim przeszły wszystkie osoby niskoopłacane. Np. u mnie wszystkie sprzątaczki i znane osoby pracujące za najniższą, w ich sytuacji, jak już ktoś wyżej zauważył, te dodatkowe 7 lat nic nie poprawi, a tak mają pewne świadczenie i mogą dorabiać.
    Takim ludziom obniżenie wieku emerytalnego autentycznie poprawiło sytuację.
  • heavy_metal_thunder 18.05.19, 07:39
    Dokładnie
  • tiszantul 20.05.19, 20:27
    > Takim ludziom obniżenie wieku emerytalnego autentycznie poprawiło sytuację.

    Nasza kochana ematkowa klasa średnia in spe życzyłaby sobie docisnąć te sprzątaczki zamiast im pomagać. Jak biednym ludziom nie będzie zaglądał głód w oczy, to mogą się zrobić do tego stopnia bezczelni, że sto złotych nie będzie na nich robiło oczekiwanego przez ematkę wrażenia
  • brenya78 20.05.19, 21:20
    "Nasza kochana ematkowa klasa średnia in spe życzyłaby sobie docisnąć te sprzątaczki zamiast im pomagać. "

    A czy te sprzątaczki w jakikolwiek sposób pomagały kiedyś ematce?
  • kokosowy15 20.05.19, 21:49
    Te sprzątaczki pracowały, płacił podatki m in na szkoły wyższe, nie korzystały z tych szkół, a brenya owszem. Za pieniądze tych sprzataczek wykształciła się.
  • vasaria 20.05.19, 21:55
    No ok. Ale gdy ona się kształciła, one już zarabiały i miały swoją kasę. Każdy jakoś o tym zapomina, że jednak "traci" się kilka lat na studia wyższe, więc powinno być to wyrównane zarobkami.
  • kokosowy15 20.05.19, 22:16
    Podobno w gospodarce rynkowej, czytaj:w kapitalizmie, płaci się nie za potencjał tylko za wartość dodana przynoszona kapitaliscie. Czy za studiowanie pisma wezelkowego Majów hydraulikowi trzeba zapłacić wiecej przy naprawie kranu?
  • dyzurny_troll_forum 20.05.19, 22:29
    kokosowy15 napisał(a):

    > Te sprzątaczki pracowały, płacił podatki m in na szkoły wyższe, nie korzystały
    > z tych szkół, a brenya owszem.

    Demagogia.
    Odwieczne komunistyczne bajanie, że to lud pracujący miast i wsi utrzymuje ten kraj!
    A problem jest taki, że nędzne podatki płacone przez klasę pracującą od jej nędznych zarobków nie wystarczają nawet na opłacenie usług publicznych konsumowanych przez tę klasę.
    Co było nawet powiedziane w tym wątku, że z minimalnej pensji nie ma składek wystarczających nawet na minimalne emeryturę.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 20.05.19, 22:52
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > A problem jest taki, że nędzne podatki płacone przez klasę pracującą od jej nęd
    > znych zarobków nie wystarczają nawet na opłacenie usług publicznych konsumowany
    > ch przez tę klasę.

    Co ty nie powiesz? No jakoś zaledwie 1% rodaków wchodzi w drugi próg podatkowy... więc wychodzi, że 99% dochodów z CIT pochodzi od tej "nędznej klasy pracującej"

    A gdybyś nie był analfabetą ekonomicznym , to byś wiedział, że dochody państwa w znikomym udziale pochodzą z PIT (podatków osobistych).

    Choćby o takim vacie Pan kiedyś słyszał?
  • dyzurny_troll_forum 20.05.19, 22:58
    riki_i napisał:

    > Choćby o takim vacie Pan kiedyś słyszał?

    I który konsument tego Vatu więcej zapłaci? Sprzątaczka kupujące chleb i mliko na obniżonej stawce czy spasiony banier kupujący co rok nowego Merola i popijający Don Perignon do śniadania?

    Jednak te lata w komunizmie to wam porobiły perforacje z mózgu....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 20.05.19, 23:09
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > riki_i napisał:
    >
    > > Choćby o takim vacie Pan kiedyś słyszał?
    >
    > I który konsument tego Vatu więcej zapłaci? Sprzątaczka kupujące chleb i mliko
    > na obniżonej stawce czy spasiony banier kupujący co rok nowego Merola i popijaj
    > ący Don Perignon do śniadania?
    >
    > Jednak te lata w komunizmie to wam porobiły perforacje z mózgu....


    Jesteś stary, a mózg masz wielkości orzeszka. Słyszałeś o czymś takim jak czynny płatnik VAT? Słyszałeś o odliczeniach VAT-u, możliwych już przy jednoosobowej działalności gospodarczej? Słyszałeś o rejestracji firmy w Czechach i pełnym odliczeniu VAT-u od każdego samochodu? To właśnie ludzie naprawdę bogaci nie płacą podatków, a z każdego bidoka ściąga się ile wlezie.

  • brenya78 21.05.19, 00:00
    "Jesteś stary, a mózg masz wielkości orzeszka. Słyszałeś o czymś takim jak czynny płatnik VAT? Słyszałeś o odliczeniach VAT-u, możliwych już przy jednoosobowej działalności gospodarczej? Słyszałeś o rejestracji firmy w Czechach i pełnym odliczeniu VAT-u od każdego samochodu? To właśnie ludzie naprawdę bogaci nie płacą podatków, a z każdego bidoka ściąga się ile wlezie. "

    No tak, bo oprócz tego nie istnieje po prostu klasa średnia, która płaci VAT przy byle wyjściu do kina, do restauracji, kupując ubrania, dziecku rower, samochód, kosiarkę do trawy, grilla. Wiadomo, każdy z pensja powyżej 5 tysiakow ucieka do raju podatkowego...
  • chatgris01 21.05.19, 12:08
    brenya78 napisała:

    > "Jesteś stary, a mózg masz wielkości orzeszka. Słyszałeś o czymś takim jak czyn
    > ny płatnik VAT? Słyszałeś o odliczeniach VAT-u, możliwych już przy jednoosobowe
    > j działalności gospodarczej? Słyszałeś o rejestracji firmy w Czechach i pełnym
    > odliczeniu VAT-u od każdego samochodu? To właśnie ludzie naprawdę bogaci nie pł
    > acą podatków, a z każdego bidoka ściąga się ile wlezie. "
    >
    > No tak, bo oprócz tego nie istnieje po prostu klasa średnia, która płaci VAT pr
    > zy byle wyjściu do kina, do restauracji, kupując ubrania, dziecku rower, samoch
    > ód, kosiarkę do trawy, grilla. Wiadomo, każdy z pensja powyżej 5 tysiakow uciek
    > a do raju podatkowego...

    A kto ci broni zostać bogatym i uciec do raju podatkowego? suspicious
    Skoro sprzątaczki mogły skończyć studia i zostać klasą średnią, to tak samo klasa średnia nie chcąca płacić podatków mogła się wzbogacić i wejść do klasy najbogatszej (ciekawe swoją drogą, kto by wtedy sprzątał, ale to już inny temat).
  • brenya78 21.05.19, 15:21
    "A kto ci broni zostać bogatym i uciec do raju podatkowego? suspicious"

    Nie mam w ogóle takich marzeń. Rozmowa jest nie o tym kto ile ma, ale o tym czy biedni powinni żerować na bogatszych bo "im się należy".
  • profes79 21.05.19, 07:26
    Chciałbym zauważyć, że m.in przenoszenie działalności do Czech to efekt nadmiernego fiskalizmu i opodatkowywania wszystkiego co się da. W dodatku wszyscy widzą, że owe podatki nie idą na rozwój kraju tylko na kiełbasę wyborczą w postaci najróżniejszych "plusów". Czyli po prostu są przeżerane, bez żadnego pozytywnego wpływu na państwo, poza napędzaniem dodatkowej konsumpcji i wzrostem inflacji. Keynes chociaż twierdził, że jeden człowiek kopie dół, drugi go zasypuje a państwo za to płaci. My poszliśmy krok dalej i płacimy za to, żeby ani nie kopać ani nie zakopywać.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 17:02
    riki_i napisał:

    > Jesteś stary, a mózg masz wielkości orzeszka. Słyszałeś o czymś takim jak czynn
    > y płatnik VAT? Słyszałeś o odliczeniach VAT-u, możliwych już przy jednoosobowej
    > działalności gospodarczej? Słyszałeś o rejestracji firmy w Czechach i pełnym o
    > dliczeniu VAT-u od każdego samochodu?

    Stary, ucz mnie!
    Jeździłem samochodem na czeskich blachach zanim stało się to modne. I nie dla pełnego odliczenia VAT, ale z powodu debilnej akcyzy od ponad 2 litrów pojemności (+debilna biurokracja w Polsce - wyobraź sobie, że czeski urząd przyjmuje wszystkie niemieckie papiery bez żadnego tłumaczenia przysięgłego oraz respektuje niemieckie badania techniczne)

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 21.05.19, 17:23
    Czesi zawsze lizali czeluść Niemcom big_grin
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 17:26
    riki_i napisał:

    > Czesi zawsze lizali czeluść Niemcom big_grin

    Tak, tak, oczywiście...
    ...nie masz wrażenia, że dotarłeś do dna? I teraz już możesz tylko z tiszantulem sobie pogawędzić o wstawaniu z kolan i o reparacjach?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 22.05.19, 15:01
    Nie, nie mam wrażenia. Niemcy nie przyjmują na wiarę jakichkolwiek dokumentów w języku czeskim. A o wzajemnym stosunku do siebie obu narodów to można poczytać było już w Dobrym Wojaku Szwejku.
  • 7katipo 22.05.19, 14:56
    Ja nie słyszałam. Nie ma czegoś takiego, jak "czynny płatnik VAT".
    W VAT instytucja płatnika występuje jedynie w ograniczonym, nie mającym zastosowania w niniejszej dyskusji zakresie.
    A, tak sobie hobbystycznie niosę oświaty kaganek tongue_out
  • riki_i 22.05.19, 15:02
    Dobra, wygrałaś czeski błąd - czynny podatnik VAT.
  • brenya78 20.05.19, 23:56
    "Choćby o takim vacie Pan kiedyś słyszał?"

    I to właśnie te sprzątaczki tak ten VAT nakręcają?
  • natalia.nat 21.05.19, 13:04
    "Przez ostatnie 10 lat wynagrodzenia wzrosły średnio o prawie 70 proc. Średnia pensja w 2009 roku minimalnie przekraczała 3 tys. zł brutto, dziś jest to już ponad 5 tys. zł.
    Polacy się bogacą, ale fiskus tego nie widzi. Próg podatkowy w PIT od 2009 roku ani drgnął i wciąż wynosi ponad 85 tys. zł podstawy opodatkowania. Nadwyżka jest już wtedy objęta stawką nie 18 a 32 proc.
    Według obliczeń money.pl (nie wystarczy bowiem podzielić 85 528 zł przez 12 miesięcy), żeby w niego "wpaść" należy zarabiać nie więcej niż ok. 9,1 tys. zł brutto miesięcznie. Czyli 6,4 tys. zł na rękę.
    10 lat temu więcej niż 9,1 tys. brutto zarabiało niewielu. Była to bowiem równowartość ponad trzech średnich pensji. Takim wynagrodzeniem mogli się na przykład pochwalić wiceministrowie. Ich zarobki według stanu na koniec 2008 roku wynosiły 9,9 tys. zł brutto. Sto złotych mniej co miesiąc dostawali ówcześni posłowie.
    Dziś zarobki na poziomie 6,4 tys. zł netto to wciąż sporo więcej niż średnia krajowa, ale nie szokuje aż tak bardzo. Szczególnie w większych miastach. I nie trzeba zajmować eksponowanego stanowiska, by takie pieniądze dostać.
    Jak wynika na przykład z raportu Transjob.eu, co piaty zawodowy kierowca w Polsce zarabia powyżej 7 tys. zł na rękę. Co trzeci zaś - powyżej 6 tys. zł netto.
    Z kolei jak wynika z danych portalu nofluffjobs.com, informatycy ze średnim doświadczeniem mogą liczyć na średnie zarobki w wysokości nawet 11 tys. zł brutto. To tylko nieliczne przykłady.
    I choć w Polsce wciąż nie brakuje ludzi pracujących za najniższe wynagrodzenie, to jednak tych "bogatych" też jest coraz więcej.
    Ilu? Według danych Ministerstwa Finansów w 2009 roku w drugi próg podatkowy"wpadało" 387 tys. Polaków. Według najnowszych dostępnych danych z 2017 roku - przeszło dwa razy tyle, bo ponad 860 tys.
    A próg podatkowy ani drgnie. Od 10 lat nie zmienił się ani o złotówkę. - Próg nie jest ustalony raz na zawsze. To, ile wynosi zależy od polityki państwa - tłumaczy w money.pl Dariusz Gałązka, ekspert podatkowy Grant Thornton. - Naturalnym byłoby, że gdy zarobki rosną, to automatycznie wzrasta również próg podatkowy.
    - Skorelowanie wysokości progu ze wzrostem średniego wynagrodzenia byłoby dobrym rozwiązaniem - dodaje Gałązka. Jak mówi, ta sprawa wielokrotnie już była podnoszona w przestrzeni publicznej, ale jak dotąd zmiany się nie doczekaliśmy.
    Zauważmy, że nisko ustalony próg oznacza wyższe dochody w budżecie - mówi Dariusz Gałązka. - To może być zatem przejaw przyjętej polityki fiskalnej państwa.
    Jeszcze ostrzej sprawę stawia Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. - Jeżeli rząd chce działać na rzecz klasy średniej w Polsce, to próg podatkowy powinien zostać zlikwidowany - mówi money.pl.
    Próg na razie jednak jest, tyle że od lat ten sam. - To konstrukcja o charakterze czysto ideologicznym, a trzymanie go na niezmienionym poziomie od dekady to ukryta podwyżka podatków - dodaje ekspert. I wskazuje, że "składki ZUS są waloryzowane, a progu czy kwoty wolnej już to nie obowiązuje"".

    www.money.pl/gospodarka/prog-podatkowy-w-pit-bez-zmian-od-dekady-pol-miliona-polakow-na-tym-cierpi-6342339126863489a.html
  • brenya78 20.05.19, 23:53
    "Te sprzątaczki pracowały, płacił podatki m in na szkoły wyższe, nie korzystały z tych szkół, a brenya owszem. Za pieniądze tych sprzataczek wykształciła się."

    Tja, jasne. Sprzątaczka dźwignia polskiej nauki big_grin A sama biedaczka nie korzysta, taka zapracowana jest, żeby mi zapewnić edukacje big_grin
    Sprzątaczka, drogi Panie, ledwo pewnie płaci minimalny podatek, a nie utrzymuje Brenye na studiach (na marginesie, zgiąłby się pan w pół gdybym napisała ile kosztowała mnie moja edukacja w samych ostatnich 5 latach).
  • aga_mon_ber 21.05.19, 11:20
    Sprzątaczka to ci brud spod nóg wymiata, byś się w nim nie tarzała. Żeby nie one, syfem byś zarosła.
  • tiszantul 16.05.19, 14:43
    > Więc możesz się tylko przygotować intensywnie się szk
    > oląc byś na starość nie była balastem ani dla siebie, ani dla społeczeństwa

    Wzruszająca jest ta wiara oświeconych w szkolenie. Szkoliłaś się całe życie i niczego nie doszkoliłaś? Trzeba się było szkolić trzy razy więcej. "Szkolenie" to ścieżka dla najbardziej zdesperowanych, bo wiadomo, że gdyby wyszkoliło się całe społeczeństwo, to efekt będzie zerowy. Osiem godzin w robocie, osiem godzin snu, cztery godziny szkolenie, jak człowiek zdąży, to może jeszcze coś zjeść i się umyć, ale to raczej koniec wolnego czasu. W tej wizji naprawdę powinny powstawać hotele robotnicze przy miejscach pracy, bo jakiekolwiek jeżdżenie po mieście nie ma sensu. Kimać w robocie, szkolić się w robocie, jeść w robocie, taka to wizja. I jeszcze podobno droga do spełnienia i satysfakcji.
  • tiszantul 16.05.19, 14:46
    > ale chcesz
    > byśmy gadały o bajkach? Więc możesz się tylko przygotować intensywnie się szk
    > oląc byś na starość nie była balastem ani dla siebie, ani dla społeczeństwa

    czy to prawda, że Niemcy wypłacają wysokie zasiłki milionom innowierców, którzy nie pracują, nie szkolą się ani nie przestrzegają niemieckiego prawa? Miliony młodych gości z Bliskiego Wschodu bez wykształcenia, bez pracy i bez zamiaru pracy, a to Europejczyk ma pracować do śmierci - zgodnie zresztą z poglądami wyłożonymi w Koranie
  • snakelilith 16.05.19, 15:47
    tiszantul napisała:

    > czy to prawda, że Niemcy wypłacają wysokie zasiłki milionom innowierców, którzy
    > nie pracują,

    Ale co cię obchodzi, co Niemcy robią ze swoją forsą? Tobie mają dać? To przyjeżdaj i korzystaj z niemieckich systemów socjalnych. Niemieckim emerytom też dzieje się obecnie nienajgorzej, o rozwiązaniach na przyszłość się dyskutuje, choć oczywiście są i będą pewnie też ludzie zbierający butelki na kaucję. Może to coś dla ciebie? Ciekawa też jestem, ile pożyłbyś w szczęściu w Niemczech na tym zasiiłku, którego zazdrościsz "innowiercom", pewnie po miesiącu zacząłbyś zaglądać sąsiadowi do miski, czy przypadkiem nie ma jednej marchewki więcej od ciebie. Czego się spodziewać od lenia i żebraka, któremu zawsze ktoś inny ma dać.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • katja.katja 16.05.19, 13:24
    Jeżeli w realu jest podobna jak na forum to pracy nie może znaleźć nie tylko przez "nie taki" pesel....

    --
    Nie dam się wygasić!
  • asia-loi 16.05.19, 18:42
    katja.katja napisała:

    > Jeżeli w realu jest podobna jak na forum to pracy nie może znaleźć nie tylko przez "nie taki" pesel....
    >


    A Tobie gazeciarz o co chodzi?


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • katja.katja 17.05.19, 09:44
    Sorry, pomyliłam Cię z podobnym nickiem, taką głupią emigrantką, też ma "asia" w nicku, stąd pomyłka, przepraszam.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • asia-loi 17.05.19, 17:56
    katja.katja napisała:

    > Sorry, pomyliłam Cię z podobnym nickiem, taką głupią emigrantką, też ma "asia"
    > w nicku, stąd pomyłka, przepraszam.
    >



    Nie gniewam się. smile

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • asia-loi 16.05.19, 17:53
    lauren6 napisała:
    >
    > A teraz wytłumacz naszej forumowej asi-loi, która ma 56 lat, była w pracy ostro
    > mobbingowana, a nowej nie może znaleźć prawdopodobnie ze względu na pesel, jak
    > to warto dłużej pracować.
    >


    Dokładnie tak. Pesel był przeszkodą w znalezieniu nowej pracy w mieście 200 tys.
    A jak już była jakaś praca, to na śmieciówkę lub za pensję za którą nie można się utrzymać. Ponieważ mi do domu nikt drugiej pensji nie przynosi, ja muszę mieć pracę za którą mogę się sama utrzymać.
    Mnie w tej pracy (pomimo mobbingu) trzymały nie najgorsze zarobki. Wiedziałam, że tyle nie zarobię nigdzie w moim mieście, choć dużo umiem w swoim zawodzie. Ja mam nadzieję, że moja emerytura będzie taka, za która będę mogła jakoś żyć. Ponieważ teraz trochę mi się w tej pracy poukładało (zostałam przeniesiona w inne miejsce, choć szef nadal ten sam, ale pracuję z innymi ludźmi), mam nadzieję że dopracuję do emerytury.
    A jak już będę miała prawo do emerytury, czyli będę miała 60 lat, to idę na emeryturę i jak będzie okazja i zdrowie to mając emeryturę mogłabym dalej pracować. Ale wtedy już nie pozwolę, aby ktokolwiek mną poniewierał, bo mając już źródło dochodu mogę w każdej chwili trzasnąć drzwiami, czego nie mogłam zrobić do tej pory, dlatego można mnie było prześladować.



    > Takich Aś w Polsce są tysiące.




    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • asia-loi 16.05.19, 17:59
    asia-loi napisała:

    > > Takich Aś w Polsce są tysiące.


    Też tak uważam, bo takie mam obserwacje wśród koleżanek, kolegów, znajomych, rodziny.

    I jeszcze jedno. Mnie w/g prognoz z ZUS-u, za każdy rok pracy więcej, dojdzie raptem coś ok. 100 zł miesięcznie. Więc nie wiem, czy za 100 zł miesięcznie, warto pracować rok dłużej, jak nie będę miała sił i zdrowia. Bo jak będzie zdrowie, siły i praca to może będę pracować. Mnie teraz 90 zł kosztuje bilet miesięczny na komunikację miejską (dojazd do pracy i nie tylko).



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • tiszantul 16.05.19, 13:50
    > Im bliższej bowiem fakty
    > cznie wieku emerytalnego, tym bardziej człowiek konfrontowany jest z myślą, że
    > warto dłużej pracować

    Warto? To jest brutalny przymus ekonomiczny, a nie jakieś wartości. Jak widać, według ematki nie stać nas jako społeczeństwa nawet na zapewnienie jako takiego odpoczynku seniorom. Niech zasuwają do śmierci i umierają w pracy. Państwo może co najwyżej sfinansować trumnę, jeśli po 50 latach pracy etatowej obywatela nie stać na trumnę
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 13:54
    tiszantul napisała:

    > Warto? To jest brutalny przymus ekonomiczny,

    Przymus ekonomiczny zaczyna się gdy człowiekowi chce się jeść. Nie mógł ten wasz pan buk znieść tego przymusu!?

    > Niech zasuwają do śmierci i umierają w pracy.

    Ależ skądże, niech idą na emeryturę od razu po gimnazjum. Ale za swoje lub swojej rodziny, lub za tych którzy im dobrowolnie zasponsorują taki przywilej (nie wiem, kochanek biskupa może)...

    > Państwo może co najwyżej sfinansować trumnę,

    Nie, państwo nie powinno finansować trumny.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • arwena_11 16.05.19, 15:17
    To nie tak do końca. Moi rodzice dalej pracują, odkładają. Ale biorą też emerytury. Na przejściu na emeryturę zyskali nie tylko emeryturę, ale też kasę, którą musieli co miesiąc oddawać ZUSowi. I tę kasę sobie odkładają.
  • 35wcieniu 16.05.19, 12:17
    Problem mniej więcej polega na tym że bardzo często najcięższe fizycznie prace są jednocześnie najniżej płatne. Opiekunka w domu opieki albo osoba pracująca w chłodni z rybami nie jest w stanie pracować do 67 roku życia, natomiast przeżyć za kwotę, którą otrzymałaby przechodząc na emeryturę wcześniej - nie jest w stanie. (Zresztą przechodząc później często też nie tongue_out )
    W sumie nie ma specjalnie rozwiązania, ale tak, wiem że wszyscy mogą zostać programistami.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 12:44
    35wcieniu napisał(a):

    > W sumie nie ma specjalnie rozwiązania,

    Nie no, jest rozwiązanie przecież, można mi zabrać wszystko i rozdystrybuować wśród tych co nie są w stanie. Ja zawsze muszę być w stanie robić na przegrywów....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 16.05.19, 21:52
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > 35wcieniu napisał(a):
    >
    > > W sumie nie ma specjalnie rozwiązania,
    >
    > Nie no, jest rozwiązanie przecież, można mi zabrać wszystko i rozdystrybuować w
    > śród tych co nie są w stanie. Ja zawsze muszę być w stanie robić na przegrywów.

    Żebyś się nie zdziwił, jak nagle coś pstryknie w Twojej egzystencji i wylądujesz na marginesie dotychczasowego życia.

    Los jest przewrotny, a Twoja buta nieznośna.

  • szafireczek 16.05.19, 12:38
    Uważam, że rozumieją..., ale:
    "(...) Eksperci przekonują też, że trzeba zachęcać osoby starsze do jak najdłuższej aktywności zawodowej. (...)".
    Tak, ale jak zaczną otrzymywać godziwe wynagrodzenie...a nie za przysłowiową miskę ryżu.
    Czy nie jest tak, że nasza przewaga konkurencyjna to niestety stosunkowo tania siła robocza? I jak to zostało napisane w tekście "(...) W przypadku 51,6 procent emerytów niskie świadczenia to efekt nie odprowadzania składek na ZUS po 1998 roku" - nie łudźmy się - NIE tylko dlatego, że ktoś NIE pracował...wink
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 12:49
    szafireczek napisała:

    > nt emerytów niskie świadczenia to efekt nie odprowadzania składek na ZUS po 199
    > 8 roku" - nie łudźmy się - NIE tylko dlatego, że ktoś NIE pracował...wink

    Dokładnie, mieli to w dudzie, woleli brać pod stołem wypłatę zamiast płacić składki, bo zawsze będą jacyś frajerzy, którzy będą na nich robić. I jakoś to będzie. Przecież im nie dadzą z głodu umrzeć.
    I to się musi zmienić, żeby wreszcie jakoś nie było, żeby zaczęli zdychać z głodu, to może do następnego pokolenia coś dotrze...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 16.05.19, 20:58
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > szafireczek napisała:
    >
    > > nt emerytów niskie świadczenia to efekt nie odprowadzania składek na ZUS
    > po 199
    > > 8 roku" - nie łudźmy się - NIE tylko dlatego, że ktoś NIE pracował...wink
    >
    > Dokładnie, mieli to w dudzie, woleli brać pod stołem wypłatę zamiast płacić skł
    > adki, bo zawsze będą jacyś frajerzy, którzy będą na nich robić.

    Zastanawiam się często, z jakiej choinki ty się urwałeś? Do czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej w wielu zawodach było tak, że albo pracowałeś na czarno albo na śmieciówce, albo nie pracowałeś wcale. W przypadku najbardziej ludzkiego Pana pracowało się na minimalnej krajowej, a reszta pod stołem. Ludzie nie mieli żadnego wyboru!
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 09:39
    riki_i napisał:

    > Zastanawiam się często, z jakiej choinki ty się urwałeś? Do czasu wstąpienia Po
    > lski do Unii Europejskiej w wielu zawodach było tak, że albo pracowałeś na czar
    > no albo na śmieciówce, albo nie pracowałeś wcale.

    Zaczynałem karierę w latach '90 czyli dużo przed wejściem do EU, nie pracowałem ani dnia na czarno. Z takiej choinki.
    I ani dnia nie byłem na bezrobociu, a Tiszantule zaraz po technikum (wtedy była taka możliwość) szły na bezrobocie, bo trzeba po szkole odpocząć.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • asia-loi 17.05.19, 17:58
    dyzurny_troll_forum napisała:

    >
    > Zaczynałem karierę w latach '90 czyli dużo przed wejściem do EU,


    Ja wcześniej.

    nie pracowałem ani dnia na czarno.


    Ja też nie pracowałam na czarno.

    > I ani dnia nie byłem na bezrobociu,

    Ja też nigdy nie byłam na bezrobociu. A w tym wątku mamy inne zdanie w temacie dyskusji.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • vasaria 16.05.19, 13:13
    zgadzam się z dyżurnym. nie może być tak, że ludzie są karani za to, że więcej, ciężej pracują, dłużej się uczą itp. to co teraz jest w polsce to jest po prostu żenada ! wkrótce braknie łosi co będą pracować na innych !
  • tiszantul 16.05.19, 14:04
    > zgadzam się z dyżurnym. nie może być tak, że ludzie są karani za to, że więcej,
    > ciężej pracują, dłużej się uczą itp. to co teraz jest w polsce to jest po pros
    > tu żenada ! wkrótce braknie łosi co będą pracować na innych !

    he he, zapowiada się rewolucja bogatych. Ematka długo się uczy i ciężko pracuje, nie to co roszczeniowe sklepowe, sprzątaczki i pielęgniarki. Przypominam, że budżet ma się znacznie lepiej niż za Platformy, pis jakoś daje radę bez zawieszenia progów ostrożnościowych zabraniających dalszego zadłużania się (Platforma) czy skoku na OFE (Platforma). Możecie więc wyluzować.
    W czym jest gorsza sprzątaczka, która od młodości wykonuje swoją bardzo potrzebną pracę od panienki, która osiem lat coś studiowała i trzy lata próbowała pisać doktorat? To raczej na finansowanie tej uczącej się panienki poszło sporo kasy z budżetu, podczas gdy sprzątaczka utrzymywała się w tym czasie sama. Panienka potem w biurze "ciężko pracuje", a sprzątaczka dalej obija się w swojej lekkiej i przyjemniej pracy?

    > to co teraz jest w polsce to jest po prostu żenada !

    Masz prawo do swojego zdania, moim zdaniem społeczeństwo jest zadowolone. Zresztą jesienią będą wybory, to się dowiemy. Przypuszczalnie demokratyczny werdykt nie będzie taki, jakiego mędrcy z TVN-u by sobie życzyli. To trochę jednak dziwne, że nasi mędrcy nie mogą zrozumieć, że takich mądrych jak oni z definicji jest bardzo mało
  • vasaria 16.05.19, 14:14
    tak się cudownie dla mnie składa, że w dg umiem dobrze "optymalizować" koszty, a zawodowo to ty i każdy inny składacie się na moją pensję (tak, tak, jestem urzędniczką tongue_out i pracuję dla funu, bo dla pieniędzy to prowadzę dg).
    ostatnio dość mocno myślę nad wyprowadzeniem działalności i siebie przy okazji do czech i mam mega frajdę, że państwu polskiemu i suwerenowi pokażę "faka" tongue_out.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 15:41
    vasaria napisał(a):


    > dość mocno myślę nad wyprowadzeniem działalności i siebie przy okazji
    > do czech i mam mega frajdę,

    Przenoś, przenoś, będziemy stali sobie na balkonie i patrzyli jak to wszystko płonie, gdy Tiszantulom i Kokosowym przestaną wypłacać nasze pieniądze....

    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 21.05.19, 17:22
    vasaria napisał(a):

    > tak się cudownie dla mnie składa, że w dg umiem dobrze "optymalizować" koszty,
    > a zawodowo to ty i każdy inny składacie się na moją pensję (tak, tak, jestem ur
    > zędniczką tongue_out i pracuję dla funu, bo dla pieniędzy to prowadzę dg).

    Pracujesz dla funu? Czyżby? A ile placilabys zusu gdybyś nie miała jednocześnie etatu?

    > ostatnio dość mocno myślę nad wyprowadzeniem działalności i siebie przy okazji
    > do czech i mam mega frajdę, że państwu polskiemu i suwerenowi pokażę "faka" tongue_out.

    Nie radzę. Kłopoty murowane, chyba że faktycznie 180 dni w roku będziesz spędzać w Czechach i będą na to dowody.
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 17:38
    riki_i napisał:

    > Nie radzę. Kłopoty murowane, chyba że faktycznie 180 dni w roku będziesz spędza
    > ć w Czechach i będą na to dowody.

    Nie strasz, nie strasz, bo się...
    Ty coś potrafisz poza straszeniem? Raz straszysz Szpitalnym Oddziałem Rozrywkowym, teraz Urzędem Skarbowym. A prawda jest taka, że te wszystkie instytucje są tak nieudolne, że nie są wstanie znaleźć własnej doody, nawet szukając obiema rękami i pomagając sobie latarką.

    A poza tym to są takie czeskie firmy, które organizują ci "full service" po polsku, u Ciebie, na miejscu. W ramach pakietu premium masz miejsce zamieszkania na terytorium Republiki Czeskiej.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • tiszantul 21.05.19, 21:04
    > ostatnio dość mocno myślę nad wyprowadzeniem działalności i siebie przy okazji
    > do czech i mam mega frajdę, że państwu polskiemu i suwerenowi pokażę "faka" tongue_out.

    dwa lata temu Wyborcza miała spin, jak to przedsiębiorcy uciekają do Czech, a tu się okazuje, że po dwóch latach od tej wielkiej ucieczki dopiero "mocno myślą" nad wyjazdem, a że nigdzie nie wyjadą, świadczą frazy typu "pokazać faka" - bo tylko o napisanie tej frazy chodzi, o emocjonalne odreagowanie, nic więcej tu się nie wydarzy. PiS rządzi, opozycja "pokazuje faka", wszyscy zadowoleni

    córka pani Kopacz zapowiadała wyjazd do Kanady po zwycięstwie pisu, ale okazało się, że za pisu córce pani Kopacz jest tak dobrze w Polsce, że nigdzie nie wyjechała
  • riki_i 21.05.19, 23:46
    tiszantul napisała:

    > córka pani Kopacz zapowiadała wyjazd do Kanady po zwycięstwie pisu, ale okazało
    > się, że za pisu córce pani Kopacz jest tak dobrze w Polsce, że nigdzie nie wyj
    > echała

    niezmiernie się dziwię, że nie wyłączono z obiegu pani Kopacz

    trudno dworować z Szydło gdy po drugiej stronie jest Kopacz


  • kokosowy15 16.05.19, 14:07
    Tym różnimy się od niektórych zwierząt, że jesteśmy solidarnie jako ludzie. Nie zjadamy się wzajemnie, lecz sobie pomagamy. Nic nikomu nie ukradlem przez całe życie. Jeżeli masz dowody na coś innego, złóż doniesienie do prokuratury, bo kradzież w Polsce jest karalna,. W przeciwnym razie - przepros. Tacy, którzy realizowali "zdychanie" swoich obywateli, byli już w niedalekiej historii. W swoich poglądach jesteś im bliski.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 14:14
    kokosowy15 napisał(a):

    > Tym różnimy się od niektórych zwierząt, że jesteśmy solidarnie jako ludzie.

    Fajnie, że to zawsze ja muszę być solidarny wobec Ciebie, ale Ty masz zawsze mnie w dudzie. Wybacz, ale nie jestem zainteresowany takim układem.

    > Nic nikomu nie ukradlem przez całe życie.

    Oczywiście, pracując całe życie za 15-20 USD miesięcznie dostajesz obecnie 400-500USD miesięcznie. Różnicę kosmici dowożą z Aldebarana?

    Powinieneś żyć na poziomie jaki sobie wytworzyłeś przez całe owocne i pracowite życie.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • kokosowy15 16.05.19, 14:27
    Przeprosisz za pomówienia, czy nie? A ekonomista z ciebie, jak z koziej d... organki.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 14:30
    kokosowy15 napisał(a):

    > Przeprosisz za pomówienia, czy nie?

    Oczywiście, że nie! Socjalistyczna redystrybucja to kradzież dla każdego normalnego, uczciwego człowieka!

    > A ekonomista z ciebie, jak z koziej d... or ganki.

    Szkoda, że nie jesteś taki mądry jak trzeba wziąć swoje życie w swoje ręce. Ale widzisz, ja tutaj w ramach solidarności próbuje Cię edukować, ale ta Twoja solidarność sprowadza się jak zawsze do wyciągania łapsk po pieniądze....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • kokosowy15 16.05.19, 15:28
    Widzisz baranie, ja wziąłem swoje sprawy we własne ręce. Zostałem inżynierem, pracowałem 40 lat finansując studia takim kretynom jak ty. Życie potoczyło się tak, że musiałem wydać wszystkie zaoszczędzone pieniądze, ale zasiłków nie bralem. Nic nie daje ci podstaw do nazywania mnie złodziejem.
  • 35wcieniu 16.05.19, 15:38
    Nie wiem komu Ty odpisujesz i na co ale biorac pod uwage fakt ze mam powygaszanych tylko najwiekszych chamow tego forum, szczerze radze-zrob to samo.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 15:42
    35wcieniu napisał(a):

    > Nie wiem komu Ty odpisujesz i na co

    Skoro nie masz pojęcia co się dzieje i dlaczego to po co się udzielasz?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • kokosowy15 16.05.19, 17:11
    Masz rację. Z chmstwem nie ma rozmowy.
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 17:28
    kokosowy15 napisał(a):

    > Masz rację. Z chmstwem nie ma rozmowy.

    żebyś tak jeszcze od chamstwa kasy nie brał...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • asia-loi 16.05.19, 18:52
    dyzurny_troll_forum napisała:
    >
    > żebyś tak jeszcze od chamstwa kasy nie brał...
    >


    A który emeryt w Polsce włożył do ZUS-u w postaci składek tyle kasy, ile pobrał przez wieloletnią emeryturę? Idąc Twoim tokiem rozumowania, to w Polsce nikt nie powinien mieć emerytury. Więcej włożyli tylko ci, którzy pracowali wiele lat i umarli zaraz po przejściu na emeryturę. Wszyscy długoletni emeryci włożyli do ZUS mniej niż z niego wyciągają.
    I jestem bardzo ciekawa, jak Ty uniesiesz się honorem i nie będziesz pobierał emerytury. Postawię dolary przeciwko orzechom, że też nie włożysz tyle do wspólnego worka ile z niego wyciągniesz.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • notting_hill 16.05.19, 21:27
    Dokładnie tak jest. Przypomnę tylko, że w połowie lat 80- tych można było przejść na emeryturę w dowolnym wieku, jesli miało się bodajże 25 lat stażu pracy. Nie pomnę tego dokładnie, w każdym razie moja ciotka przeszła na dość sporą wtedy emeryturę mając 45 lat i jest na niej do dziś... Obecnie ma lat 87. Takich ludzi z pokolenia moich rodziców znam wielu. Nie wszyscy umarli, więc wychodzi na to, że niektórzy biorą te swoje emerytury od lat bez mała 40.
    I z tego co pamiętam ludzie się wcale nie ociągali z odchodzeniem na emerytury, bo przez te zawirowania ustrojowe były momenty, kiedy zwyczajnie bardziej opłacało się iść na emeryturę, niż pracować dłużej.
  • tiszantul 17.05.19, 11:02
    Jeśli człowiek odkłada przejście na emeryturę, to zwyczajnie traci co roku co najmniej 20 tys. złotych. Co z tego, że później będzie miał nieco wyższe świadczenie - strat wynikłych z odkładania przejścia na emeryturę to w żaden sposób nie pokryje. Należy przechodzić jak najwcześniej, żeby wyciągnąć jak najwięcej. Oczywiście nikt nie zabrania pracować tym, co "kochają swoją pracę", wręcz przeciwnie - podziwiamy Was. Pracujcie jak najdłużej smile
  • natalia.nat 21.05.19, 14:15
    Pewnie, że lepiej odchodzić na emeryturę jak najwcześniej. Lepiej dla tej osoby, ale na pewno nie dla państwa i dla innych pracujących. Kuriozalne i bardzo krótkowzroczne jest obniżenie wieku emerytalnego, zwłaszcza, że seniorzy są coraz zdrowsi i coraz dłużej żyją.
    Taka styrana 60-letnia "staruszka", która nie jest już w stanie pracować przechodzi na emeryturę i...dorabia sobie na etacie, blokując miejsce młodej osobie. A przez następne 30 lat pobiera emeryturę w większości sfinansowaną przez innych pracujących. Wyciągnęła, ile się dało. Tylko następni już nie wyciągną, bo zwyczajnie zabraknie środków na jakąkolwiek emeryturę.
  • asia-loi 21.05.19, 17:33
    natalia.nat napisała:

    > Pewnie, że lepiej odchodzić na emeryturę jak najwcześniej. Lepiej dla tej osoby
    > , ale na pewno nie dla państwa i dla innych pracującyc
    h. ...

    Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
    Natalia, czy Ty byś nie poszła na emeryturę gdybyś spełniała warunki, a nie byłoby pracy i byłabyś bezrobotna? Nie poszłabyś na emeryturę gdybyś nie miała zdrowia, sił i gdzie pracować? Odpowiedz, ale szczerze.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • brenya78 21.05.19, 17:40
    "Natalia, czy Ty byś nie poszła na emeryturę gdybyś spełniała warunki, a nie byłoby pracy i byłabyś bezrobotna? Nie poszłabyś na emeryturę gdybyś nie miała zdrowia, sił i gdzie pracować? "

    Co to za glupie pytania. Na emeryture idzie sie wtedy kiedy kogos na to stac, a nie ze tak wygodnie.
  • asia-loi 21.05.19, 17:54
    brenya78 napisała:

    > Co to za glupie pytania. Na emeryture idzie sie wtedy kiedy kogos na to stac, a
    > nie ze tak wygodnie.


    Na emeryturę idzie się wtedy, kiedy się spełnia warunki. W "nowej" Polsce emerytura była często ucieczką od bezrobocia. Lepiej było mieć małe pieniądze i ubezpieczenie niż NIC.
    Przypomnę tylko, że jak PiS przywrócił stary wiek emerytalny to ponad 75-80% ludzi którzy poszli na emeryturę, to byli ludzie, którzy od iluś lat i tak byli poza rynkiem pracy, ponieważ dla nich pracy nie było. To były zaległe roczniki, którym wydłużono wiek emerytalny, a nie mieli gdzie pracować.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • brenya78 21.05.19, 18:13
    "Na emeryturę idzie się wtedy, kiedy się spełnia warunki. "

    No to niech sie spelnia warunki, ale po kase niech sie lapek nie wyciaga. Chcesz isc na emeryture bo "spelniasz warunki" Twoja brocha. Ja pojde na emeryture wtedy kiedy bedzie mnie na to stac.

    "to byli ludzie, którzy od iluś lat i tak byli poza rynkiem pracy, ponieważ dla nich pracy nie było. "

    Serce mi krwawi.
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 18:16
    brenya78 napisała:

    > "to byli ludzie, którzy od iluś lat i tak byli poza rynkiem pracy, ponieważ dla
    > nich pracy nie było. "
    >
    > Serce mi krwawi.

    Mnie oczy krwawią... a serce łzawi....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • asia-loi 21.05.19, 18:43
    dyzurny_troll_forum napisała:


    > Mnie oczy krwawią... a serce łzawi....


    Uważajcie, tylko żeby los Wam nie odpłacił pięknym za nadobne. Wystarczy poważna choroba czy ciężki, okaleczający wypadek i swoje mądrości, pychę - będziecie mogli sobie wsadzić w cztery litery.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • brenya78 21.05.19, 18:59
    "Wystarczy poważna choroba czy ciężki, okaleczający wypadek "

    A my tu o chorobach i ciezkich okaleczajacych wypadkach mowimy, czy o niecheci do pracy??
  • kokosowy15 21.05.19, 20:35
    Mozna nie mówić o chorobach, co nie znaczy, że im nie podlegamy. Nam też wydawało się, że dozyjemy spokojnie nie odmawiając sobie tego, co lubimy. Kilkuletnia, smiertelna choroba, konieczność opieki nad wnukami zabrała wszystko. Są tacy, którym życzę tego samego, ale Tobie akurat nie. Jednak nie można wszystkiego przewidzieć i na wszystko się przygotować. Nie każdy, kto nie ma pieniędzy jest leniem. Sądzę nawet, że leni jest zdecydowana mniejszość. W końcu pierwszy próg podatkowy przekracza niecały milion ludzi, a poniżej jest kilkanaście milionów. Lenie?
  • vasaria 21.05.19, 21:14
    Kurcze. Ale od ciężkiej choroby to jest renta, prawda ? A my tu o emeryturach. I o marnych szansach naszego pokolenia na nią.
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 21:18
    vasaria napisał(a):

    > Kurcze. Ale od ciężkiej choroby to jest renta, prawda ?

    Ale ma rację, renta oferowana przez państwo to również żal!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • kokosowy15 21.05.19, 21:21
    Ta ciężka choroba akurat zakończyła się śmiercią.
  • kokosowy15 21.05.19, 21:24
    Poza tym, niektórym łatwo nazwać innych lenia i, nie znając ich. O tym też rozmawiamy.
  • dyzurny_troll_forum 21.05.19, 19:01
    asia-loi napisała:

    > Wystarczy poważna choroba

    w przypadku poważnej choroby i tak trzeba będzie zapłacić ekstra, w ten czy inny sposób....

    > czy ciężki, okaleczający wypadek i swoje mądrości, pychę - będziecie
    > mogli sobie wsadzić w cztery litery.

    mam dwa ubezpieczenia na życie, oba z opcją inwalidztwa, którą zapewni mi rentę za którą będzie szło przeżyć. Poziom mi się obniży, ale wegetacji nie będzie. Tak, więc ten tego, idź się pochylać nad sprzątaczką.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • asia-loi 21.05.19, 18:40
    brenya78 napisała:

    > No to niech sie spelnia warunki, ale po kase niech sie lapek nie wyciaga.


    Emerytura to jest świadczenie, które polega na tym, że się nie pracuje, a kasa wpływa na konto.


    Chces z isc na emeryture bo "spelniasz warunki" Twoja brocha.

    Tak, ja pójdę na emeryturę jak będę spełniać warunki, na razie jeszcze nie spełniam.


    Ja pojde na emeryture wtedy kiedy bedzie mnie na to stac.


    Twój wybór, ja dokonam swojego wyboru. Jak dla mnie to możesz pracować do 100 lat, albo i dłużej. Znam kilku pracujących "staruszków", pomimo że mają prawa do emerytury. Ale raz, że mają fajną pracę, dwa nieźle zarabiają, trzy - to są wyjątki, a nie reguła. Wyjątki dlatego, że mają zdrowie, siły i mają gdzie pracować.
    Naprawdę uważasz, że poruszający się o lasce staruszek lub staruszka, z trzęsącymi się rękami, nie bardzo rozumiejąca co się do niej mówi - jest w stanie jeszcze pracować?

    >
    > Serce mi krwawi.


    Zmieni Ci się optyka, jak zacznie Ciebie dotyczyć, Na razie jesteś młoda i uważasz, że Ciebie to nigdy nie będzie dotyczyć. Obyś się srodze nie zawiodła, bo życie pisze różne scenariusze.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • brenya78 21.05.19, 18:58
    "Emerytura to jest świadczenie, które polega na tym, że się nie pracuje, a kasa wpływa na konto. "

    No to wplynie, 500 zl, bo tyle sobie wypracujesz. I nie psiocz, ze malo.

    "Naprawdę uważasz, że poruszający się o lasce staruszek lub staruszka, z trzęsącymi się rękami, nie bardzo rozumiejąca co się do niej mówi - jest w stanie jeszcze pracować?"

    Tak, tak, jasne, trzesacy sie staruszkowie odchodzacy na emeryture w wieku 55 lat...

    "Zmieni Ci się optyka, jak zacznie Ciebie dotyczyć, Na razie jesteś młoda i uważasz, że Ciebie to nigdy nie będzie dotyczyć. "

    Mam za soba okresy prawdziwego glodu. I DLATEGO pracuje na swoja emeryture, a nie ogladam sie na innych.
  • natalia.nat 22.05.19, 09:52
    Pewnie bym poszła. Choć trudno powiedzieć, bo to zależy też od innych czynników. Ale dlatego właśnie o tym piszę. Państwo nie powinno obniżać wieku emerytalnego, czy też zaniechać podwyższenia go, kiedy jest taka konieczność, zarówno z punku widzenia ekonomii, jak i demografii. Mamy od lat starzejące się społeczeństwa, seniorów którzy są dzisiaj zdrowsi i dłużej żyją, mamy mniej ludzi młodych i w sile wieku. Jest to więc naturalne i logiczne, że ten próg trzeba podwyższyć. Bo państwo musi zadbać o wszystkich swoich obywateli, o przyszłe pokolenia, żeby i oni mieli szanse na emeryturę, nawet niską, ale żeby była. My nie możemy żyć tak, jakby po nas już nic nie było.
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 09:44
    asia-loi napisała:

    > A który emeryt w Polsce włożył do ZUS-u w postaci składek tyle kasy, ile pobrał
    > przez wieloletnią emeryturę?

    I ty uważasz, że jak długo tak można!? że to nie jebnie? serio!? Słynni kosmici z Aldebarana dokładają resztę?

    > że też nie włożysz tyle do wspólnego worka ile z niego wyciągniesz.

    Jako, że jeszcze nie upadło, to wynika z tego, że są tacy co wkładają do niego więcej niż wyjmują. Z wielką nieukrywaną przykrością, i ze łzami w oczach oraz bólem w sercu muszę przyznać, że to niestety qrwa ja.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • asia-loi 17.05.19, 18:07
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > I ty uważasz, że jak długo tak można!? że to nie jebnie? serio!? Słynni kosmici
    > z Aldebarana dokładają resztę?


    To co proponujesz pracującym? Pracę do końca życia? Nie każdy stary człowiek może pracować do śmierci, ba wielu wręcz nie jest w stanie nawet jakby bardzo chciało. A fantastyczne pensje w Polsce nie pozwalają niestety, aby odłożyć na czas kiedy już nie jesteśmy w stanie pracować.
    Eutanazja w Polsce jest zabroniona, przynajmniej oficjalnie.


    > Jako, że jeszcze nie upadło, to wynika z tego, że są tacy co wkładają do niego
    > więcej niż wyjmują. Z wielką nieukrywaną przykrością, i ze łzami w oczach oraz
    > bólem w sercu muszę przyznać, że to niestety qrwa ja.
    >


    Ja też wkładam do tego wora i nic z niego jeszcze nie wzięłam i nie wiem czy wezmę, bo do emerytury mam jeszcze 4 lata. A jak nie chcesz wkładać to tego wspólnego wora to pracuj na czarno, ale też nie korzystaj z państwowej służby zdrowia, zwłaszcza przy drogich chorobach, a i swoje dzieci posyłaj tylko do prywatnych przedszkoli czy szkół.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • leanne_paul_piper 17.05.19, 18:25
    Mój pracodawca właśnie postanowił iść w ucieczkę do przodu i tworzy PPE - Pracowniczy Program Emerytalnym.
    Po to, by uciec przed obowiązkowym rządowym PPK.
    W sumie z punktu widzenia pracownika to się opłaca, bo pracodawca odprowadza kilkaset złotych składki, a pracownik płaci tylko od tego podatek.
    A jak to zadziała i czy za kilkanaście lat da się z tego wyjąć jakieś konkretne pieniądze, tego chyba nawet wróżka nie wiem.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/pDyp5Is6GAmb1YmfjA.jpg
  • profes79 20.05.19, 10:10
    Zwrócę Ci uwagę, że państwowa służba zdrowia czy szkolnictwo są opłacane z innego źródełka niż emerytury. A patrząc na swój pasek jasno widzę, że składki emerytalne pochłaniają większą część mojej pensji, niż podatki, ubezpieczenie zdrowotne czy fundusz chorobowy. Jasno też widzę, że z mojej pensji brutto odciąga się w sumie 1/3 w postaci wszelkiego rodzaju składek po czym mówi się "ale emerytury to ty się nie spodziewaj; odkładaj sobie". Z czego, k.wa? Za chwilę dojdą PPK i kolejne procenciki urywane z pensji "na emeryturę". Rzeczywiście w tym kraju opłaca się zarabiać jak najmniej to nie tylko podatki odpadną ale jeszcze na jakiś socjal można będzie liczyć...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • riki_i 20.05.19, 11:07
    W Australii składka na tamtejsze PPK to 12% pensji. Także tentego...
  • asia-loi 20.05.19, 17:16
    riki_i napisał:

    > W Australii składka na tamtejsze PPK to 12% pensji. Także tentego...


    A emerytury jakie mają? Da się za nie normalnie żyć czy trzeba długo pracować, lub pracować do śmierci.

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • riki_i 20.05.19, 22:42
    asia-loi napisała:

    > riki_i napisał:
    >
    > > W Australii składka na tamtejsze PPK to 12% pensji. Także tentego...
    >

    >
    > A emerytury jakie mają? Da się za nie normalnie żyć czy trzeba długo pracować,
    > lub pracować do śmierci.

    Dość wysokie. I to jest ich główny składnik (mówią na to Superannuation).

    Natomiast w Australii jest też coś takiego jak nasz ZUS, mówią na to Age Pension, ale żeby się na to załapać nie można być zbyt bogatym. Liczą się lata legalnego pobytu i pracy w Australii (minimum 10 lat pobytu i minimum 5 lat pracy). Maksymalna kwota świadczenia dla osoby samotnej to 797,90 dolarów australijskich, zaś dla pary to 1203 dolary australijskie - uwaga wypłacane co 2 tygodnie. Takie kwoty przysługują po 35 latach pracy.

  • dyzurny_troll_forum 20.05.19, 22:36
    profes79 napisał:

    > Zwrócę Ci uwagę, że państwowa służba zdrowia czy szkolnictwo są opłacane z inne
    > go źródełka niż emerytury. A patrząc na swój pasek jasno widzę, że składki emer
    > ytalne pochłaniają większą część mojej pensji, niż podatki, ubezpieczenie zdrow
    > otne czy fundusz chorobowy.

    Ze służbą zdrowia jest dużo prościej, dużo łatwiej wprowadzać postulat o "wygaszaniu oczekiwań". Wprowadzasz limity zabiegów, robisz zapisy do ortopedy na 2025 a na operację oka na 2032. I problem rozwiązany. Także pieniędzy zasadniczo potrzeba mniej.

    A weź tu wprowadź limit spożycia emerytowi? że on dostanie 5 kg ziemniaków w 2023! Emeryt jednak chce jeść co miesiąc (ja wiem, my mu nie możemy zabronić on sam może przestać).
    Z jakiegoś powodu utrzymanie fikcji emerytalnej na jakimś tam w miarę udającym działanie poziomie jest priorytetem dla rządów, więc i składka ogromna.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 20.05.19, 22:44
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Z jakiegoś powodu utrzymanie fikcji emerytalnej na jakimś tam w miarę udającym
    > działanie poziomie jest priorytetem dla rządów, więc i składka ogromna.

    Z jakiegoś powodu?!!! Ciekawe czy byłoby cię stać na ochroniarzy, gdyby twój dom zaczęła szturmować armia głodnych biedaków.
  • dyzurny_troll_forum 20.05.19, 22:55
    riki_i napisał:

    > Z jakiegoś powodu?!!! Ciekawe czy byłoby cię stać na ochroniarzy, gdyby twój do
    > m zaczęła szturmować armia głodnych biedaków.

    Kolejna komunistyczna demagogia.
    Oddajmy im sami cały nasz majątek, bo inaczej przyjdą i sobie sami wezmą...
    Nie wezmą, nie wezmą!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 20.05.19, 22:57
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > riki_i napisał:
    >
    > > Z jakiegoś powodu?!!! Ciekawe czy byłoby cię stać na ochroniarzy, gdyby t
    > wój do
    > > m zaczęła szturmować armia głodnych biedaków.

    >
    > Kolejna komunistyczna demagogia.
    > Oddajmy im sami cały nasz majątek, bo inaczej przyjdą i sobie sami wezmą...
    > Nie wezmą, nie wezmą!

    No jakoś w RPA czy Brazylii przychodzą i biorą.
  • tiszantul 20.05.19, 20:22
    > Jako, że jeszcze nie upadło, to wynika z tego, że są tacy co wkładają do niego
    > więcej niż wyjmują. Z wielką nieukrywaną przykrością, i ze łzami w oczach oraz
    > bólem w sercu muszę przyznać, że to niestety qrwa ja

    Gdyby nie dyżurny troll, to cały kraj by chodził głodny. Dziękujemy
  • asia-loi 21.05.19, 17:35
    tiszantul napisała:


    > Gdyby nie dyżurny troll, to cały kraj by chodził głodny. Dziękujemy


    big_grin big_grin big_grin

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • madami 17.05.19, 12:34
    jest różnica między pomaganiem innym a byciem przez innych wykorzystywanym
  • tiszantul 16.05.19, 14:15
    Przede wszystkim nie należy dopuścić, żeby Polacy w jakikolwiek sposób się wzbogacili. Trzeba ich utrzymywać w takiej nędzy, żeby marzyli o pracy do śmierci. Wystarczy to jakoś elegancko sformułować i jak znalazł punkt programowy opozycji. Niemcy na pewno to docenią i nasze relacje z Europą znowu będą kwitnące.

    "Polacy powinni być tak biedni, żeby sami chcieli dobrowolnie jechać do Rzeszy na roboty, bez łapanek" - Hans Frank
  • vasaria 16.05.19, 14:18
    "Mają zap…ać za miskę ryżu" M. Morawiecki, premier Polski
  • asfiksja 16.05.19, 14:29
    Trzymajmy się chronologii! O potrzebie, by inni pracowali za miskę ryżu to ten pan mówił pobierając pensję prezesa banku. Premierem został dopiero później.
  • tiszantul 16.05.19, 14:37
    I co wynika ze spinu o misce ryżu?
    Płaca minimalna za Platformy - 1317 zł (2010), 1680 zł (2014)
    Płaca minimalna za PiS - 2250 zł.

    A jeszcze warto przypomnieć, że PiS wprowadził 500 plus. Więc najbiedniejszym żyje się za PiS znacznie lepiej. Platforma do dzisiaj chce wygrywać głosami najbogatszych i nie życzy sobie, żeby ciemny lud na nich głosował? No to trudno smile
  • vasaria 16.05.19, 14:41
    ale rozumiem, że ceny w 2010 są dokładnie takie same jak w 2019 ??? co za brednie !

    najbogatsi to też obywatele polski, o czym pis zapomina. pis chce znowu wygrać głosami biedoty i nieudaczników ?
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 15:06
    vasaria napisał(a):

    > ale rozumiem, że ceny w 2010 są dokładnie takie same jak w 2019 ??? co za bredn
    > ie !

    Zasadnicza, siła nabywcza minimalnej z 2010 była większa niż minimalnej obecnie. To jest realizacja w praktyce postulatu "Trzeba słuchać ludu, obiecać im, czego oczekują, a potem wygaszać ich oczekiwania."

    "Ale ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite. "

    W końcu premier Morawiecki nie może nie mieć racji skoro jakąś tam karierę zrobił. I te kilkadziesiąt milionów odłożył na emeryturę.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 22.05.19, 15:21
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > vasaria napisał(a):
    >
    > > ale rozumiem, że ceny w 2010 są dokładnie takie same jak w 2019 ??? co za
    > bredn
    > > ie !
    >
    > Zasadnicza, siła nabywcza minimalnej z 2010 była większa niż minimalnej obecnie

    1317 zł w 2010 roku było więcej warte niż 2250 zł w 2019 roku? Wskaźniki inflacji czytać umie? To niech znajdzie i sobie policzy.

    > . To jest realizacja w praktyce postulatu "Trzeba słuchać ludu, obiecać im, cze
    > go oczekują, a potem wygaszać ich oczekiwania."
    >
    > "Ale ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite. "

    To że ludzi masz za głupków, wiemy. Ale nie próbuj wciskać ciemnoty na tym forum, bo paru myślących osobników tu jeszcze jest.


  • dyzurny_troll_forum 22.05.19, 15:39
    riki_i napisał:

    > 1317 zł w 2010 roku było więcej warte niż 2250 zł w 2019 roku? Wskaźniki inflac
    > ji czytać umie? To niech znajdzie i sobie policzy.

    Ja widzę, że ty kochasz się dawać ogłupiać każdej kolejne propagandzie. Hobby takie? Dość specyficzne!?

    Mieszkanie mam w Warszawie, za które wnoszę opłaty eksploatacyjnę do spóldzielni (bez żadnej zmiany w niczym):

    05/2019 777PLN
    04/2019 742PLN
    03/2019 676PLN

    ostatnio to nawet nie warto zmieniać zlecenia stałego tak ślicznie rośnie.

    08/2016 561PLN

    a dalej mi historia konta nie sięgnęła.

    Więc może ty płacisz w sklepie wskaźnikiem inflacji, tak jak poświęcasz połowę życia na zwiększanie cyferek na iluzorycznym zapisie, ale normalni ludzie płacą pieniędzmi. Z realnego konta.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • riki_i 22.05.19, 16:31
    Pfff, ja również płacę obecnie 913 zł zamiast niecałych 800 zł, ale to ma niewiele wspólnego ze wzrostem cen, bardziej ze zlodziejstwem poprzedniego administratora (wspólnota mieszkaniowa) i solidarnym pokryciem manka przez mieszkańców. Czynsz za mieszkanie zawiera w sobie najróżniejsze pozycje, jest tam często użytkowanie wieczyste, fundusz remontowy etc. Żeby wzrost Twojego czynszu odpowiadał procentowo wzrostowi płacy minimalnej, przy zachowaniu identycznej siły nabywczej pieniądza, to w 2010 roku powinieneś płacić 533 zl miesięcznie. Skoro uważasz, że ceny w Polsce rosną dużo szybciej niż wzrost płacy minimalnej, no to wychodzi że czynsz za Twoje mieszkanie w 2010 roku powinien wynosić 300-400 zł, a w to akurat nie wierzę.
  • olena.s 16.05.19, 17:47
    Płaca minimalna za I 'S' - 3 000 000. No i?
  • 7katipo 22.05.19, 15:07
    A nienajbiedniejszym znacznie gorzej. Ot, taka socjalistyczna sprawiedliwość... uncertain
  • vasaria 16.05.19, 14:39
    ok, ok. już poprawiam tongue_out
    "Mają zap…ać za miskę ryżu" M. Morawiecki
  • dyzurny_troll_forum 16.05.19, 14:18
    tiszantul napisała:

    > Przede wszystkim nie należy dopuścić, żeby Polacy w jakikolwiek sposób się wzbo
    > gacili.

    Oczywiście, od przelewania z pustego w próżne i rozlewania przy okazji połowy oczywiście przybywa Polakom.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • betty_bum 16.05.19, 21:19
    Nie czytałam wątku, ale śmieszą, dziwią, szokują mnie nadzieje ludzi, którzy wierzą, że za 20 lat dostaną to co dziś najbiedniejsi emeryci. Ciekawe kto z nich widzi swoje dziecko pracujące na stadko polskich emerytów i innych beneficjentów umów społecznych.
  • tiszantul 17.05.19, 10:15
    > Nie czytałam wątku, ale śmieszą, dziwią, szokują mnie

    Kaczyński Was skrajnie śmieszył, dziwił, szokował przez ostatnie 15 lat i co? Opozycji sugeruję dać sobie spokój z dystrybucją szacunku
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 10:37
    tiszantul napisała:

    > > Nie czytałam wątku, ale śmieszą, dziwią, szokują mnie
    >
    > Kaczyński Was skrajnie śmieszył, dziwił, szokował przez ostatnie 15 lat i co?

    Dlaczego mu wyciąłeś 15 lat? Gdy wiernie służył przygłupowi Wałęsie, gdy prywatyzował Expresss Wieczorny w ramach polonizacji mediów, brał udział w aferze FOZZ.... nie ładnie tak umniejszać zasługi naczelnika....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • inka754 17.05.19, 12:03
    Jak na razie jedyne co robi, to podnosi podatki. Myślisz, że kto zapłaci podatek od sklepów wielkopowierzchnowych? Podpowiem ci. My, kupujący. No ale na pińceta i matczyną emeryturę musi być. Jak tak dalej pójdzie to zostaniemy drugą Grecją, tylko że nam nikt nie pomoże.
  • chatgris01 18.05.19, 08:55
    Sklepy wielkopowierzchniowe to przeżytek, na zachodzie zaczynają je setkami likwidować/zmniejszać.
  • katja.katja 17.05.19, 10:17
    Teraz na bachora pracuje stado ludzi, którzy za 20-30 lat będą emerytami - na jego lekarzy, szczepionki, smarki, pieluchy z 500 plus, szkołę. Zatem on nikomu łaski nie robi, za 20 lat po prostu będzie oddawał im swój dług.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 10:32
    katja.katja napisała:

    > Teraz na bachora pracuje stado ludzi, którzy za 20-30 lat będą emerytami - na j
    > ego lekarzy, szczepionki, smarki, pieluchy z 500 plus, szkołę. Zatem on nikomu
    > łaski nie robi, za 20 lat po prostu będzie oddawał im swój dług.

    Też będzie niesprawiedliwie, bo pnceta biorą drugie dzieci, a państwo okradało będzie te pierwsze. Ale myśle, że nie ma się co przejmować tym co będzie w tej kwestii za 20-30 lat...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • inka754 17.05.19, 10:40
    Pierwsze też zaraz będą brać pińcet +.
  • dyzurny_troll_forum 17.05.19, 10:55
    inka754 napisał(a):

    > Pierwsze też zaraz będą brać pińcet +.

    Ohhh, ale to raczej krótko!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • tiszantul 17.05.19, 10:58
    > > Pierwsze też zaraz będą brać pińcet +.
    >
    > Ohhh, ale to raczej krótko!

    Są postępy. Jak miało być 500 na drugie, to opozycja twierdziła, że w ogóle tego nie będzie. Później wieszczyli krach budżetu na rok 2016 smile
  • natalia.nat 21.05.19, 14:40
    tiszantul napisała:

    > Są postępy. Jak miało być 500 na drugie, to opozycja twierdziła, że w ogóle teg
    > o nie będzie. Później wieszczyli krach budżetu na rok 2016 smile

    To jest niesamowite, że można być takim ignorantem w każdej praktycznie dziedzinie oraz siać tylko i wyłącznie marną propagandę dla ubogich. Człowieku, przecież to wszystko co tutaj wypisujesz, nie zniknie. Nie wstyd ci wypisywać te banialuki wszędzie i na okrągło?
    Jak chcesz sobie kupić wódkę, a nie masz wolnych środków, to co wtedy robisz? No wysil mózgownicę? Kupujesz wódkę za pieniądze, które miały być przeznaczone na basen dla dziecka, na zdrowsze jedzenie czy kurs dokształcający itp. Ileż razy można tłumaczyć, że na łapówkę wyborczą rząd zawsze znajdzie pieniądze, choćby nawet miał olać pilniejsze potrzeby i miał bardziej się zadłużać. I najłatwiej jest rozdawać nieswoje. A po nas choćby potop.
  • inka754 17.05.19, 11:43
    Dlaczego twierdzisz, że krótko?
  • arwena_11 17.05.19, 10:43
    Od lipca pierwsze też
  • inka754 17.05.19, 10:37
    He, he dokładnie.