Dodaj do ulubionych

Wyrzucil mnie z pracy

17.05.19, 14:01
Tytulem wstępu. Mam syna cierpiacego na autyzm, w zwiazku z czym przez długi okres pozostawalam na świadczeniu pielęgnacyjnym. Jednak orzecznik w magiczny sposob uzdrowil moje dziecko ( sprawa w odwolaniu ) przyznając mu stopień umiarkowany niepełnosprawności, co zaowocowało brakiem świadczenia.
Zarejestrowalam się więc w Urzędzie Pracy gdzie nie przedstawiono mi zadnej propozycji pracy. W zawodzie wyuczonym pracować nie będę, bo nigdy w nim nie pracowałam, wczesniej pracowałam w biurach połączonych ze sprzedażą. Poskładałam CV do wszystkich wiekszych sklepów w okolicy, ale dosłownie nikt się nie odezwał. W kwietniu znalazlam ogloszenie na sklepie, sieciôwka, ale zatrudnial właściciel. Zgodził się mnie przyjąć od zaraz ale na umowe zlecenie. I zgodzilam się, bo nie miałam wyboru. Umowa zostala zawarta na okres do 31 maja. Mam w niej wpisane tylko stawkę godzinową i ze jest to pomoc przy towarowaniu sklepu. W rzeczywistości pracowałam na kasie, co moze potwierdzic kilku swiadków. Pracowałam jak inne kasjerki, w wyznaczonych godzinach, pod kierownictwem szefa i we wskazanym przez niego miejscu. Czyli w sklepie. Praca jest ciezka, bo oprocz tego, ze to praca kasjera na nogach przez 8 godz ( przychodzilam zgodnie z zaleceniem szefa 15 min wczesniej i nie wychodzilam o pelnej godzinie, bo zanim druga zmiana policzyla swoje kasetki i sciagneli moja to mojalo kolejne 15 min ) ale takze do naszych obowiazkow nalezalo rozkladanie towarów .Przy czym piszę o przenoszeniu worków z warzywami po 25 kg.
Nie skarzylam się jednak nikomu, bo zalezalo mi bardzo na tej pracy, inna sie nie trafiala i bałam się ze miałabym problemy ze znalezeniem czegos innego.
Wydawalo mi się. ze stosunki między mną a szefem są poprawne, a z pozostałymi dziewczynami dobre. Wydawało mi się.
Za kwiecien do 10 maja pozostale dziewczyny dostały pensje ( wszystkie są na umowę o pracę ) a ja nie. Poszlam więc wcozraj zapytać, czy i kiedy mogłby mi wypłacic pieniadze. Odpowiedzial, ze czekal, az mu wystawię rachunek. Rachunek wystawilam. Przy okazji zapytalam go tez o zgloszenie do ZUS - zadzwonily do mnie panie z Urzędu Pracy ze nie mogą mnie wyrejestrowac, poniewaz nie maja potwierdzenia z ZUS ze wplynęła rejestracja od pracodawcy. Wykrzyczal, ze nie doalam mu danych do rejestracji wiec nie mogl mnie zarejestowac. Dane wziąl. Wyplacil mi pieniądze zgodnie z rachunkiem za kwiecień, po czym powiedział, ze to moj ostatni dzień pracy i ze mam więcej nie przychodzić. Jako powód powiedział, ze przyszły do niego dwie pracownice ( powiedział tez, że nie powie mi które i nie jest możliwa konforntacja z nimi ) i powiedziały mu, że ja tak strasznie narzekam, że praca jest taka cięzka i że przez to jest w pracy bardzo zła atmosfera. Probowałam tłumaczyć. Ze nic takiego nie môwiłam, nikomu się nie skarżylam i ze zalezy mi na tej pracy, bo sama wychowuję chorego syna i musze z czegoś zyc, ale twardo powtarzal, ze skoro mi tak cięzko to juz nie pracuję,
Wyszlam w szoku. Płakać mi się chcialo. W do u dopiero pomyslalam, ze nie oddal mi badan z sanepidu nie zaplacil za maj. Cos mnie tknelo i tego samego dnia wczesniej porobilam zdjecia i filmiki jak stoję na kasie, na magazynie, mam tez wydrukowany grafik - swoj i dziewczyn - za kwiecien i maj oraz zdiecie podpisywanej przeze mnie i dziewczyny listy obecnosci.
W Inspekcji pracy mi powiedzieli zebym napisala do niego pismo o zmiane stosunku pracy. W urzedzie pracy mi powiedzieli, ze nie mogą mnie zarejestrowac bo dla nich zgodnie z zapisem w umowie pracuję do konca maja. Tłumaczyłam, ze umowę zerwał ustnie i nie ma przepisu, zmuszającego go do potwierdzenia tego na piśmie. Ale powiedzialy, ze nie zarejestrują i koniec. W ZUS mi poiedzieli, ze szef mnie nie zglosil i mam napisac jakies pismo swoimi zdaniami to wtedy bedzie jakies postepowanie.
Czuję się jak idiotka, pracowalam uczciwie i z zaangazowaniem, wywalil mnie wg mnie bo mial za duzo kasjerek - po mnie przyjal 3 dziewczyny skierowane z UP i dal im umowy na 3 miesiace , umowy o prace ) a powod zmyslil. I na dodatek zaraz będę bez ubezpieczenia... Nie wiem, co robic....
Edytor zaawansowany
  • volta2 17.05.19, 17:24
    no cóż, nie pomogę, ale świetenie opisałaś pracę do której masowo podobno będą przechodzić nauczycielki, bo lepiej płacą niż w szkole...

    no!
  • betty_bum 17.05.19, 17:29
    Albo porzucone dla młodszych byłe żony przy mężuwink
  • volta2 17.05.19, 17:43
    ktoś cię porzucił? nie masz z kim przedyskutować tematu?
  • bigzaganiacz 17.05.19, 17:50
    jestes na wylocie ?
  • volta2 17.05.19, 17:55
    to do mnie?
    korpotłuczki życzą nieustannie od 15 lat. szło się przyzwyczaić.
  • bigzaganiacz 17.05.19, 18:20
    korpotłuczki życzą nieustannie od 15 lat. szło się przyzwyczaić.


    no to teraz juz prawie kazda mlodsza swiezsza bardziej ciekawa
  • kaka73 17.05.19, 18:27
    Nie ma u ciebie sieciówek typu Lidl, Biedronka ? Oni szukają ciagle ludzi
  • elenelda 17.05.19, 19:34
    W małych miastach NIE szukają. Mieć pracę na umowę w niewielkiej mieścinie to luksus. Do tego w mniejszych ośrodkach sieciówki płacą odpowiednio mniej. Polska to nie tylko Warszawa.
  • volta2 17.05.19, 18:44
    a mój stary coraz starszy, coraz bardziej łysy no i coraz... bogatszy. dobrze, że nie głupszy.

  • betty_bum 17.05.19, 18:53
    Czyli bardziej atrakcyjny pod jednym względem dla młodszych, ładniejszych i ambitniejszych od Ciebie. Taki lajf.
  • volta2 17.05.19, 18:57
    a ta ambicja tych młodych to starca upolować?

    a aracelka coś bredziła że takie młode i zaradne, na karierę zorientowane - a to kariera przez łóżko.. ze starcem? bhrawo wy!
  • betty_bum 17.05.19, 19:03
    Raczej jego pieniądze. Stare to jak świat.
  • riki_i 17.05.19, 19:08
    volta2 napisała:

    > a ta ambicja tych młodych to starca upolować?

    Uuooch, młody desant ukraiński tylko puls sprawdza, czy jeszcze wyczuwalny big_grin

    > a aracelka coś bredziła że takie młode i zaradne, na karierę zorientowane - a t
    > o kariera przez łóżko.. ze starcem? bhrawo wy!

    A po co kariera? Wystarczy wygodne życie a la tancerka Janachowska.
  • volta2 17.05.19, 19:23
    No ale tluczki bredza o ambicjach/ karierach a to o to chodzi?
    To znaczy że ja hmmmm całkiem udana karierę mam na koncie?
    To by tłumaczyło ten hejt /nasz narodowy sport w koncu
  • arwena_11 18.05.19, 19:30
    Podoba mi się zwrot 'korpotłuczki " big_grin Idealnie oddaje nasze forumowe wonskie specyalistki.

    Zastanawia mnie skąd ta ich zazdrość, czyżby lecenie z wywieszonym językiem na gwizdek do korpo i robienie "kariery" nie dawało im satysfakcji i muszą odreagowywać na innych?
  • volta2 20.05.19, 15:55
    nie, to zupełnie nie o to chodzi
    po prostu - ty czy ja możesz w pięć minut od ręki stać się takie jak one , no ja przynajmniej już wiem, że tak, pracy dla mnie jest skolko ugodno, i to bez straty zaszeregowania, czyli jakbym nigdy 10 lat nie leżała na kanapie (poza stażowym oczywiście)
    one nie mogą być takie jak my, bo albo kasy zabraknie na kredyt, albo chłop flei nie będzie utrzymywał ,darmozjada i pierdzikanapy. a nasi to robią i im to w ogóle nie przeszkadza, że o 10 kawę z funfelą (ja to z funflem) pijesz gdy oni ciężko pracują (nie wiem, jak twój, ale mój pracuje ciężko).

    no i do tego nie szarpiesz się z brakiem czasu, masz czas poczytać książkę , pójść do kina, gdy dzieci w szkole. umówmy się - to jest luksus w pl.

    stąd ten uprzejmy hejcik. i wizja jak to pani domowa do pracy nie zostanie przyjęta - otóż zostanie a o 10 letnią dziurę w cv nikt w czasie rozmowy nawet nie spyta. a korpotłuczek musi się jakoś dowartościować, to plecie androny o tym, że sprzątaczka ma większe szanse w zdobyciu pracy niż breloczek czy jak mu tam...
  • sumire 20.05.19, 19:20
    Tak tak.
    Ja bym jednak mniej tej kawy sugerowała, poziom agresji ci opadnie.
  • volta2 20.05.19, 22:35
    chamidło na dzień dobry i ty komuś śmiesz agresję wypominać?

  • bergamotka77 21.05.19, 18:39
    No niestety w Polsce po dekadzie przerwy rzadko kto znajdzie ambitne zajęcie a raczej nikt. Wlasnie znajoma przyjaciółki jest w takiej sytuacji. Zostaje z niczym, była żona przy mężu a mąż bardzo bogaty i jego jest wszystko, ma świetnego adwokata i nawet rozwod nie będzie z jego winy choć to on znalazł sobie młodą kochankę. Ona kiedyś miała mega urodę, dziś już po niej nawet... Niestety to sztampowa historia ale takich są tysiące.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • arwena_11 21.05.19, 21:59
    E tam, bez przesady. Kwestia odpowiedniego wykształcenia, bycia na bieżąco z nowościami w zawodzie no i przydają się różne znajomości lub obrotność.

    A pani ma kiepskiego prawnika.
  • livia.kalina 17.05.19, 17:57
    No cóż, volta się zdenerwowała bo riposta betty była akurat bardzo trafna. To bardzo łatwe być surowym sędziom w cudzej sprawie. Prawie tak łatwe i wygodne jak być niezwykle pobłażliwym wobec siebie.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • livia.kalina 17.05.19, 17:58
    machnęłam orta ale całośc wypowiedzi podtrzymuję

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • betty_bum 17.05.19, 18:15
    Formalnie to nie mam męża i zarabiam dużo więcej niż mąż ci daje na waciki, pani nauczycielko.
  • sumire 17.05.19, 19:13
    Volta, z ciebie zawsze takie chamidło było, czy dopiero w okolicach menopauzy wyłazi twoje całe piękno?
  • volta2 17.05.19, 19:17
    Ty rozumiem baba z jajami i Menopauz ci nie grozi. Kolejna co smrodzi ejdzyzmem i nawet o tym nie wie. Nie umiesz inaczej. Nic na to nie poradzimy
  • sumire 17.05.19, 19:22
    Puknij się, lala. Dziewczyna jest w dupiatej sytuacji, a ty wyjeżdżasz z nauczycielami.
  • volta2 17.05.19, 19:25
    Rozumiem że jak w postach o nauczycielach panie odsyłaly do biedry to też pukanie polevalas dzikusie? Czy tylko teraz szukasz okazji do poszczucia?
  • betty_bum 17.05.19, 19:29
    Zastanawiasz się czasem gdzie znajdziesz pracę, jeśli luby postawi na nowszy model?
  • volta2 17.05.19, 19:32
    Jakby Ci to powiedzieć i nie sklamac? Już od dłuższego czasu proszą o powrót. Sama wiesz jak sytuacja z nauczycielami wygląda?
  • betty_bum 17.05.19, 19:34
    Utrzymasz się z pensji nauczyciela?
  • volta2 17.05.19, 19:37
    Proszę nie mów że tak wyglądają szerokie horyzonty wonskich szpesjalistek?
  • sumire 18.05.19, 07:42
    volta2 napisała:

    > Rozumiem że jak w postach o nauczycielach panie odsyłaly do biedry to też pukan
    > ie polevalas dzikusie? Czy tylko teraz szukasz okazji do poszczucia?

    Ja wiem, że piątek wczoraj był, ale może pij mniej, bo nawet trudno cię zrozumieć.
  • volta2 18.05.19, 11:28
    telefon? moze nie mierz wszystkich swoją miarą i życie stanie się dla ciebie prostsze

    ale przetłumaczę, skoroś taki nielot: też pukanie w głowę polecałaś, dzikusie?
  • betty_bum 17.05.19, 19:27
    Baba z jajami nawet po menopauzie da sobie radę lepiej niż utrzymanka.
  • volta2 17.05.19, 19:30
    Już dobrze. Już zaprezentowała swoje możliwości w dyskusji i szeroki horyzont. Zostało dostrzezone.
    Coś jeszcze masz do dodania.?
  • betty_bum 17.05.19, 19:37
    Poczekam na to co ex nauczycielka i żona z zawodu napisze
  • volta2 17.05.19, 19:43
    Nic bo jesteś równie inteligentna jak moje hogle m więc zaoszczędze na czasie. Chleba ztego nie będzie dopóki tonu nie zmienisz.
  • biszkopty35 20.05.19, 06:09
    Problemem tej pracy była niewłaściwa umowa, a nawet jej brak. Identycznie pracują nauczycielki w większości placówek prywatnych.
  • bistian 17.05.19, 17:50
    W jakim regionie tak się dzieje?
    Szukaj pracy po znajomych znajomych, ludzie mają bardzo różne potrzeby, nie mają czasu, a muszą coś zorganizować, zamówić, kupić.
  • aerra 18.05.19, 12:02
    Jako samotna matka dziecka, które wymagało specjalnej opieki, to może nie mieć szerokiego grona znajomych, którzy mogliby jej załatwić pracę.
  • mildenhurst 17.05.19, 18:02
    Z całym szacunkiem, ale nie wierzę.
  • mildenhurst 17.05.19, 18:05
    Taka cwaniara nagrywająca filmiki dała się wyrobić w umowę zlecenie w handlu? Kombinujesz i szukasz możliwości.
  • aga_mon_ber 18.05.19, 06:58
    No pewnie, że nie wierzysz, bo nie jesteś lepsza od opisanego wyżej, Janusza.
  • 35wcieniu 17.05.19, 18:14
    Ale co chcesz uzyskać? Możesz rzecz jasna udowadniać że był tam stosunek pracy i że powinnaś mieć umowę o pracę, ale w tej sytuacji nawet gdyby Ci tę umowę dał i wróciłabyś do pracy - byłabyś w stanie tam pracować dalej?
    Możesz się oczywiście szarpać i dochodzić sprawiedliwości ale nie wiem czy warto - jak rozumiem pracowałaś tam około miesiąca, szkoda czasu i nerwów. Załatw sprawy w ZUSie, napisz co Ci kazali, złóż wniosek o udokumentowanie jakie składki były za Ciebie płacone - jeżeli on nie płacił w ogóle to z tym zaświadczeniem idź do urzędu pracy.
  • oqoq74 17.05.19, 18:27
    Też tak uważam. I szukać innej pracy.
    Tam i tak powrotu nie ma.
  • scarlett74 17.05.19, 18:36
    Myślałam, ze któraś ci pomoże, a tu taka nawalanka, nieładnie👎.Dziewczyna ma problem, potrzebuje rady.Niestety ,nie znam się na prawie pracy, nie pomogę, ale mocno cię wspieram...
  • oqoq74 17.05.19, 19:48
    Jaka nawalanka? Stwierdzenie faktu. Owszem, można się sądzić, pisać do ZUS itd. Ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Można uzyskać zaliczenie tego okresu do stażu pracy i okresu zatrudnienia na etacie, a jako takie ew. okres wypowiedzenia. Ale jak sobie wyobrażasz powrót do takiej pracy? Do pracodawcy, który od początku oszukuje? Lepiej szukać innej pracy i walczyć o to co można uzyskać.
  • ira_08 17.05.19, 18:34
    Nie wiem co Ci poradzić, ale świetny to obraz "braku pracowników". Niewolników chyba.
  • heavy_metal_thunder 17.05.19, 23:31
    Coś w tym jest. Niektórzy wolą nie zatrudniać wcale, niż brać kogoś kto nie chce być niewolnikiem. Życzę takim doświadczenia kiedyś na własnej skórze bliskiego spotkania w cztery oczy z rewolucją komunistyczną.
  • alpepe 18.05.19, 12:32
    Rewolucja komunistyczna najpierw zeżre takich jak ty, nie januszów biznesu.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • odnawialna 17.05.19, 18:36
    Masz do wyboru:
    1. Postąpić jak radzą w PIP, czyli walczyć o zmianę umowy na umowę o pracę, dłuuugo trwa, ale masz spore szanse.
    2. Zanieść do zleceniodawcy rozwiązanie umowy i rachunek za przepracowany okres maja. Jeśli Ci nie podpisze rozwiązania i nie wypłaci kasy natychmiast postrasz, że napiszesz na niego skargę do ZUS i poinformuj, że za spóźnione zgłoszenie do ubezpieczenia jest 5 tys. złotych mandatu.
    Następnie idź na dobrą kawę i nie żałuj utraty tej pracy. Naprawdę chciałabyś pracować u takiego dupka?
    Potem idź do domu, zastanów się, jakie masz kwalifikacje, jaką pracę chciałabyś wykonywać, zrób listę znajomych i obdzwoń wszystkich z informacją, że praca potrzebna Ci od zaraz (w takim obszarze, na takich stanowiskach) i prosisz, żeby rozejrzeli się wśród swoich znajomych. Wspomnij, że zadzwonisz ponownie za 2-3 dni. Wejdź na fb wpisz hasło "praca + miasto w którym mieszkasz" i daj ogłoszenie o szukaniu pracy.
    Powodzenia
  • heavy_metal_thunder 17.05.19, 23:29
    Bardzo współczuję złych doświadczeń z takim januszem i złodziejem. Takim bandytom życzę "konfrontacji" z rewolucją. Myślę, że do łamania praw pracowniczych przyzna się jak zostanie mu prąd pod jaja podłączony.
  • 71tosia 18.05.19, 00:25
    współczuje, postrasz pana PiPa, Inspekcją Handlową i Urzędem skarbowym gdyby nie chcial wypłacic ci zaległych pieniędzy. Zacznij szukać jednak innej pracy, praca jaką miałas nie warta jest twoich nerwów. Może na razie jakieś zlecenia typu opieka nad dzieckiem lub starszą osobą? Szukaj pracy szeroko, zwykle znajduje się ją przez znajomych a nie przez Urzad Pracy.
  • triismegistos 18.05.19, 12:12
    Nie wstydź się, napisz o kogo chodzi.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • ekrid 18.05.19, 12:28
    Nie wstydzę, ale nie wiem, czy można tak publicznie wink
  • ekrid 18.05.19, 12:27
    Byalm dzis w innej sieciowce, ale pan mi powiedzial, ze ma jeszcze kilku chetnych, wiec ... Oddzwonią wink

    U tego buca tez bylam, oddal mi badania z sanepisu, usilowal zmusic do podpisania dobrowolenj rezygnacji z ubezpieczenia ( nawet mnie ńie zarejestrowal ) . Rachunek za maj wziąl, powiedzial, ze jest źle wystawiony , gdyz nie zawiera szczegółowej rozpiski w jaki dzień i lie godzin przepracowałam, po czym stwierdził, ze mi pieniędzy i tak nie wypłaci, bo nie ma. Bzdura, bylam jak się kończyła 1 zmiana, zawsze w kasie bylo duuuzo pieniedzy. Zatem tak czy siak musze go pozwac. W PIP uwazala, ze powinnam chciec tej zmiany na umowe o pracę bo facet mi bedzie musial ekwiwalent za urlop zaplacic.
    Zeby bylo zabawniej w umowie zlcenie mam wpisane 14,40 za godz w nawiasie słownie trzynascie zlotych.
    A od chlopa sie dopwiedzialam, ze ,, dupe mu obrabiałam ,, źle pracowałam na co ma dowody w postaci nagrań ( uważam, ze pracowałam az za nadgorliwie bo mi zależało ) i ze pracownicy zeznają że się obijałam i źle o nim mówiłam. Wrzeszczal na mnis, ale zrocilam mu uwage. W pewnym momencie zrozumialam, że mi moich pieniędzy nie ma zamiaru wcale wypłacič i w połowie tych wrzasków powiedziałam do widzenia panu i wyszłam.
  • 35wcieniu 18.05.19, 12:34
    Sory ale miesza Ci sie wszystko. Zastanow sie nad tym co napisalam- o co wlasciwie chcesz walczyc i czego oczekujesz. Pieniadze za to co przepracowalas oczywiscie powinnas otrzymac, ale pozywanie go zeby najpierw udowodnic stosunek pracy, po to zeby otrzymac ekwiwalent za urlop, kiedy pracowalas tam raptem miesiac ma sens tylko jezeli masz nadmiar kasy, czasu i energii.
  • 35wcieniu 18.05.19, 12:35
    Aha i jeszcze jedno - to ze masz wpisane 14,40 a slownie trzynascie i tak nie ma znaczenia. Minimalna placa przy zleceniu jest okreslona prawnie, nie jest to zadna z tych kwot.
  • ekrid 18.05.19, 12:42
    Napisalam, co poradzila mi pani z PIP
  • ekrid 18.05.19, 12:46
    Oczywiscie, ze nie chcę tam wracać bo byloby to chore, niemniej jednak nie mam pojęcia o postępowaniu w takich sprawach. pani w PIP skargi ode mnie przyjac nie chciala, mowila, ze powinnam najpierw sprobowac sie dogadac i zeby napisac pismo do bylego pracodawcy o zmianę stosunku pracy i wyplate wynagrodzenia.
    Zatem juz nie rozumiem, jesli buc mi pieniedzy wyplacic nie chce, to pozew gdzie i o co?
  • oqoq74 18.05.19, 13:06
    Piszesz pismo do pracodawcy z żądaniem zmiany umowy i wypłaty wynagrodzenia. Jeśli nie ma reakcji składasz skargę do PiP, można zrobić przez net i poprosić o kontrolę. Jeśli nadal brak reakcji składasz pozew do sądu pracy. Tyle, że to jest "walka" na kilka, kilkanaście miesięcy.
    Pytanie czy chce ci się w to bawić i cię na to stać, bo skoro nie orientujesz się w przepisach, to przydałby się prawnik, a to kosztuje.
  • ekrid 18.05.19, 13:16
    Wiesz, to nie tak duzo pieniędzy, ale ciezko na nie pracowalam smile moge postawic swiadkow, ze pracowalam, mam u owe i liste obecnosci swoja i dziewczyn z podpisami, wiec nie widzę powodu, dla ktorego miałabym gościowi darować wynagrodzenie, zus i podatek.
  • oqoq74 18.05.19, 14:30
    Ale ja nie piszę, że nie masz walczyć. Tylko uzmysławiam, że to potrwa. Nie miesiąc i dwa, tylko dłużej. I dobrze mieć oparcie w kimś kto się na przepisach i procedurach zna. Z tego co piszesz wynika, że Ty się na tym nie znasz.
  • kaka73 18.05.19, 19:16
    Wystawiałaś mu rachunek? Jesteś na zleceniu od tego musisz zacząć , jeżeli nie masz innego zatrudnienia to jego obowiązkiem jest płacić ci składki - to wynika z przepisów . Więc nie wiesz czy ci nie zapłaci - poki nie minie termin zapłaty rachunku musisz czekać - i szukać czegoś innego. Co do zmiany umowy zlecenia na umowę o pracę to nie takie proste i długo trwa.
  • ekrid 20.05.19, 10:53
    Wystawilam mu rachunek, odmówil przyjecia. A poza tym powiedzial ze nie ma.
  • 35wcieniu 20.05.19, 22:22
    Że nie ma to nie jest żaden argument.
    Wyślij pocztą a potwierdzeniem odbioru.
    Tylko licz się z tym że to wszystko potrwa, zwłaszcza jak w sprawę zaangażujesz rozmaite instytucje - każde pismo to koszt, każdy dojazd to koszt itd. Nie wiem czy w efekcie Ci się to opłaci.
  • kaka73 18.05.19, 13:15
    Wystaw mu rachunek i dopierając nie zapłaci możesz coś robić. Pracujesz tam krótko , co ci da walka z nim ? To nie sieciówka , to właściciel więc dałabym sobie spokój i szukała czegoś innego - tam i tak nie masz żadnej perspektywy a nerwy stracisz .
    W jakiej części Polski mieszkasz ? Kurczę na Śląsku to jest problem aby pracownika znaleźć
  • backup_lady 21.05.19, 22:31
    co do "pani w PIP skargi ode mnie przyjąć nie chciała" - na przyszłość, w razie jakiejkolwiek odmowy urzędowej, zawsze ale to zawsze proś o to na piśmie z podpisem konkretnej osoby. Jak zanosisz dokumenty, czy wysyłasz pocztą, to masz zawsze potwierdzenie. Tak samo, jak odmawiają - też miej to na piśmie. Papier wszystko przyjmie.
  • marial_uiza 18.05.19, 19:34
    Weź znajdź u siebie bezpłatną pomoc prawną (sa przy urzędach, są w ośrodkach interwencji, są co jakiś czas organizowane przy kancelariach prawnych) , weź wszystkie dokumenty jakie masz, umowę, rachunek, zdjęcia - i niech ci prawnik wysmaruje odpowiednie pismo do pracodawcy z pieczątkami kancelarii prawnej.
  • mildenhurst 18.05.19, 19:34
    Żabka? Tylko ona podchodzi o sieciówkę, w której zatrudnia szef.
  • ekrid 20.05.19, 10:55
    Nie, nie Żabka. Ale sieciowka. Taka od pana co tnie ceny na miesnym
  • pulcino3 20.05.19, 19:57
    Delikatesy centrum

    --
    ..............................................................
    Jeśli zrobiłeś błąd, to Cię młodość rozgrzeszy.
  • makurokurosek 20.05.19, 09:28
    Nie rozumiem jednego , jakim sposobem ty jako jedyna nie miałaś umowy o pracę. Kolejna rzecz dlaczego w trakcie pracy zamiast pracować robisz sobie selfi i kręcisz filmiki.

    " Praca jest ciezka, bo oprocz tego, ze to praca kasjera na nogach przez 8 godz ( przychodzilam zgodnie z zaleceniem szefa 15 min wczesniej i nie wychodzilam o pelnej godzinie, bo zanim druga zmiana policzyla swoje kasetki i sciagneli moja to mojalo kolejne 15 min ) ale takze do naszych obowiazkow nalezalo rozkladanie towarów .Przy czym piszę o przenoszeniu worków z warzywami po 25 kg. "

    Praca kasjerki tak jak i praca przy rozładowaniu towaru jest ciężka, ale o tym na jakie stanowisko jesteś zatrudniona i że jest to praca ciężka wiedziałaś od samego początku, więc nie jest to żaden argument
  • ekrid 20.05.19, 11:01
    makurokurosek napisała:

    > Nie rozumiem jednego , jakim sposobem ty jako jedyna nie miałaś umowy o pracę.

    Ja tez nie rozumiem. Taką mi zaproponował i się zgodzilam, bo pracy nie mialam i mi zalezalo.
    > Kolejna rzecz dlaczego w trakcie pracy zamiast pracować robisz sobie selfi i k
    > ręcisz filmiki.
    Bo lubię.
    A powaznie, chociaz pytanie jest z gatunku tych co powinno pomijac się milczeniem. Bo mam przerwe i mogę. Bo wiedzialam, ze chlop nie zglosil mnie do ZUS ( bylam zarejestrowana w UP i nie mogly mnie wyrejestrować, bo nie bylo zgloszenia do ZUS od chlopa ) i martwilam sie tym. Bo spóźnial się z wynagrodzeniem i chciałam mieć w razie czego dowody na to, ze pracowałam. Proste. Teraz bym byla bez niczego.
    > " Praca jest ciezka, bo oprocz tego, ze to praca kasjera na nogach przez 8 godz
    > ( przychodzilam zgodnie z zaleceniem szefa 15 min wczesniej i nie wychodzilam
    > o pelnej godzinie, bo zanim druga zmiana policzyla swoje kasetki i sciagneli mo
    > ja to mojalo kolejne 15 min ) ale takze do naszych obowiazkow nalezalo rozklada
    > nie towarów .Przy czym piszę o przenoszeniu worków z warzywami po 25 kg. "
    >
    > Praca kasjerki tak jak i praca przy rozładowaniu towaru jest ciężka, ale o tym
    > na jakie stanowisko jesteś zatrudniona i że jest to praca ciężka wiedziałaś od
    > samego początku, więc nie jest to żaden argument

    Moją wypowiedz wyrwalas z kontekstu. Napisalam przeciez, ze nie skarzylam sie na rodzaj pracy, chociaz praca jest cięzka.
    A poza tym jakbys nie wiedziala kobietom nie wolno zlecac noszenia ciezarow o wadze 25 kg.
    A jeszcze poza tym mialam mieć płacone za kazdą godzinę, a kazał przychodzić wczesniej i wychodzić pozniej i tego tez nie był łaskaw policzyć.
  • makurokurosek 20.05.19, 12:09
    Jedyną sytuację z którą spotkałam się, że pracodawca zatrudnia część osób na etat, a część na zlecenie to gdy te osoby same z różnych powodów poprosiły o taką formę zatrudnienia ( alimenty, 500+ i inne formy zasiłków)

    "A poza tym jakbys nie wiedziala kobietom nie wolno zlecac noszenia ciezarow o wadze 25 kg. A jeszcze poza tym mialam mieć płacone za kazdą godzinę, a kazał przychodzić wczesniej i wychodzić pozniej i tego tez nie był łaskaw policzyć. "

    Jak na osobę która dała się jako jedyna wkręcić w umowę zlecenie jesteś wyjątkowo oblatana w swoich prawach, co sugeruje że sytuacja nie wygląda dokładnie tak jak ją przedstawiasz.
    Osobiście nie chciałabym mieć takiej pracownicy, która zamiast pracować zajmuje się kręceniem filmów i strzelaniem selfii, mimo świadomości jakości pracy narzeka jaka to ona jest ciężka, cytując artykuły z bhp.
    Tak więc kompletnie nie dziwię się temu, że otrzymałaś wypowiedzenie.



  • ekrid 20.05.19, 12:28
    makurokurosek napisała:

    > Jedyną sytuację z którą spotkałam się, że pracodawca zatrudnia część osób na et
    > at, a część na zlecenie to gdy te osoby same z różnych powodów poprosiły o taką
    > formę zatrudnienia ( alimenty, 500+ i inne formy zasiłków)
    przedstawiłam dokładnie sytuację i nie rozumiem, czego nie rozumiesz. Co mają zasądzone alimenty do umowy o pracę? I jak napisalam, taką mi umowę zaproponował, na taką się na początku zgodziłam. I pewnie godziłabym się nadal, z pełnym przekonaniem, że jest to wobec mnie nie w porządku, gdyby mi facet wyplacał wynagrodzenie i zglosil do ZUS. Rozumiem, ze wg Ciebie to jakaś fanaberia.

    > "A poza tym jakbys nie wiedziala kobietom nie wolno zlecac noszenia ciezarow o
    > wadze 25 kg. A jeszcze poza tym mialam mieć płacone za kazdą godzinę, a kazał p
    > rzychodzić wczesniej i wychodzić pozniej i tego tez nie był łaskaw policzyć. "
    >
    > Jak na osobę która dała się jako jedyna wkręcić w umowę zlecenie jesteś wyjątko
    > wo oblatana w swoich prawach, co sugeruje że sytuacja nie wygląda dokładnie tak
    > jak ją przedstawiasz.

    Nie, powinnam być sierotą , która machnełaby ręką na cięzko zarobione pieniądze bo nie umie doczytać w internecie co może zrobić.


    > Osobiście nie chciałabym mieć takiej pracownicy, która zamiast pracować zajmuje
    > się kręceniem filmów i strzelaniem selfii, mimo świadomości jakości pracy narz
    > eka jaka to ona jest ciężka, cytując artykuły z bhp.

    Jak bym nie chciala miec Ciebie za pracodawcę, bo widać, ze wciskałabyś każdemu wszystko czy można czy nie i jeszcze byś się oburzała, źe ktoś smie iść na przerwę.
    I tłumaczyłam, jak chłop krowie w szkodzie, że nigdy nie narzekałam na tę pracę.

    > Tak więc kompletnie nie dziwię się temu, że otrzymałaś wypowiedzenie.


    Doczytaj zobie jeszcze raz, ze facet mi nie zapłacił, nie zgłosil do ZUS a umowe zerwał gdy się o to upomniałam. Rozumiem, ze wg Ciebie czlowiek ktory sie domaga zaplaty to pracownik z miejsca do zwolnienia. Coz, gratuluję postawy.


    >
    >
    >
  • makurokurosek 20.05.19, 15:29
    " I jak napisalam, taką mi umowę zaproponował, na taką się na początku zgodziłam. I pewnie godziłabym się nadal, z pełnym przekonaniem, że jest to wobec mnie nie w porządku, gdyby mi facet wyplacał wynagrodzenie i zglosil do ZUS. Rozumiem, ze wg Ciebie to jakaś fanaberia.
    "

    Dla mnie dziwne jest, że pozostałe osoby zostały zatrudnione na etat. Tak więc musiałbyś jakiś powód dla którego jako jedyna miałaś umowę zlecenie. Wszystkie sytuacje z którymi spotkałam się z takim rozwiązaniem to , wybór takiej formy zatrudnienia przez pracownika.
    Wybacz ale nie wierzę w to, że facet wszystkim dał umowę , a tobie jako jedynej zlecenie.

    "Nie, powinnam być sierotą , która machnełaby ręką na cięzko zarobione pieniądze bo nie umie doczytać w internecie co może zrobić."

    Raczej zadziwiające jest, że tak oblatana osoba dała się wkręcić w umowę zlecenie

    "Jak bym nie chciala miec Ciebie za pracodawcę, bo widać, ze wciskałabyś każdemu wszystko czy można czy nie i jeszcze byś się oburzała, źe ktoś smie iść na przerwę."

    To, że nie akceptuje robienia sobie selfi i kręcenia filmików w pracy nie oznacza, że wykorzystuję pracowników. Ot zwyczajnie do pracy idzie się pracować, a nie pindrzyć i zdjęcia sobie cykać.

    "Doczytaj zobie jeszcze raz, ze facet mi nie zapłacił, nie zgłosil do ZUS a umowe zerwał gdy się o to upomniałam. Rozumiem, ze wg Ciebie czlowiek ktory sie domaga zaplaty to pracownik z miejsca do zwolnienia."

    Byłaś jedyną zatrudnioną na umowę zlecenie, jedyną wykorzystywaną i jedyną której nie wypłacono pensji. Sory ale uwzględniając twoje obeznanie z tematem swoich praw to jakoś wątpię w tą całą historię. Opisałaś sytuację z twojego punktu widzenia, wymsknęło ci się, że w pracy robisz sobie selfi i kręcisz filmiki , a ten fakt rzuca zupełnie inne światło na całą sytuację i tego jakim byłaś pracownikiem. Selfi robi się poza godzinami pracy i poza miejscem pracy.
  • aga_mon_ber 20.05.19, 15:39
    O matko, szukał sobie jelenia i znalazł. Nie wiem , czego nie rozumiesz.
    Mało to takich Januszy biznesu jest?
  • makurokurosek 20.05.19, 16:00
    "O matko, szukał sobie jelenia i znalazł. Nie wiem , czego nie rozumiesz.
    Mało to takich Januszy biznesu jest?"

    Janusz biznesu nie zatrudnia nikogo na etat, a nie z całego grona pracowników wybiera sobie jednego któremu da zlecenie.
    Sądzę, że autorka sama zaproponowała taki rodzaj umowy i rozliczenia pod stołem by nie odpadły jej zasiłki i zapomogi z MOPSu.

    "Mało to takich Januszy biznesu jest?"

    W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia zarówno z Januszem biznesu jak i Januszem pracownikiem.
    Sory ale dla mnie niedopuszczalne jest robienie sobie selfii w godzinach pracy. Może ty zatrudniła byś pannę która więcej czasu spędza na pindrzeniu się i strzelaniu fotek, aniżeli na pracy ale ja na pewno nie.
  • mildenhurst 20.05.19, 17:02
    Też mam takie odczucie, że był to układ by autorka zasiłki zachowała. W międzyczasie coś poszło nie tak i doszło do zerwania umowy i nie mam wrażenia że chodziło o selfi.
  • aga_mon_ber 20.05.19, 19:43
    Zdziwiłabyś się, co taki Janusz potrafi. Potem płacz, że nie ma rąk do pracy.
  • makurokurosek 20.05.19, 20:26
    Zdziwiłabyś się co taki Janusz pracownik potrafi i jak jest obeznany z prawem.
  • aga_mon_ber 20.05.19, 21:05
    Hehe, wiedziałam wink
    Uderz w stół...
  • makurokurosek 20.05.19, 22:52
    I widzisz jak się pomyliłaś od 13 lad mam DG i nikogo nie zatrudniam. Za to współpracuję z wieloma firmami, instalatorami, a i wielu klientów indywidualnych opowiada jak to na Januszka pracownika trafili.
    Tak więc wybacz ale nie wierzę, że panna która wcześniej żyła z opieki i zasiłków jako jedyna otrzymała umowę zlecenie mimo, że wszyscy w tej pracy mają umowę o pracę, bo wredny szef się na nią uparł. Bardziej prawdopodobne jest, że sama o taki rodzaj umowy prosiła bo inaczej ze względu na zarobki odpadłyby jej zasiłki.
  • ekrid 20.05.19, 16:05
    makurokurosek napisała:

    > " I jak napisalam, taką mi umowę zaproponował, na taką się na początku zgodziła
    > m. I pewnie godziłabym się nadal, z pełnym przekonaniem, że jest to wobec mnie
    > nie w porządku, gdyby mi facet wyplacał wynagrodzenie i zglosil do ZUS. Rozumie
    > m, ze wg Ciebie to jakaś fanaberia.
    > "
    >
    > Dla mnie dziwne jest, że pozostałe osoby zostały zatrudnione na etat. Tak więc
    > musiałbyś jakiś powód dla którego jako jedyna miałaś umowę zlecenie. Wszystkie
    > sytuacje z którymi spotkałam się z takim rozwiązaniem to , wybór takiej formy z
    > atrudnienia przez pracownika.

    Cóż, nie będę Cię kolejny raz przekonywać, że to on mi taką umowę zaproponował, i że sama bym takiej nie wybrała, bo jest niekorzystna.

    > Wybacz ale nie wierzę w to, że facet wszystkim dał umowę , a tobie jako jedynej
    > zlecenie.
    >
    A wierz sobie w co chcesz, ja wiem, co mam na papierze.

    > "Nie, powinnam być sierotą , która machnełaby ręką na cięzko zarobione pieniądz
    > e bo nie umie doczytać w internecie co może zrobić."
    >
    > Raczej zadziwiające jest, że tak oblatana osoba dała się wkręcić w umowę zlecen
    > ie
    >
    > "Jak bym nie chciala miec Ciebie za pracodawcę, bo widać, ze wciskałabyś każdem
    > u wszystko czy można czy nie i jeszcze byś się oburzała, źe ktoś smie iść na pr
    > zerwę."
    >
    > To, że nie akceptuje robienia sobie selfi i kręcenia filmików w pracy nie oznac
    > za, że wykorzystuję pracowników. Ot zwyczajnie do pracy idzie się pracować, a n
    > ie pindrzyć i zdjęcia sobie cykać.

    Jeśli pracodaca nie wywywiązuje sie ze swoich zobowiązań to zbieranie dowodów przeciwko niemu jest nak najbardziej słuszne. A ty naginasz fakty i dorabiasz sobie ideologię, bo ja nigdzie nie napisalam, ze cykałam sobie selfie. Mam zdjęcie jak pracuję na kasie i bardzo się cieszę, ze je mam bo jest to dowód na to, że pracowałam na kasie.
    >
    > "Doczytaj zobie jeszcze raz, ze facet mi nie zapłacił, nie zgłosil do ZUS a umo
    > we zerwał gdy się o to upomniałam. Rozumiem, ze wg Ciebie czlowiek ktory sie do
    > maga zaplaty to pracownik z miejsca do zwolnienia."
    >
    > Byłaś jedyną zatrudnioną na umowę zlecenie, jedyną wykorzystywaną i jedyną któ
    > rej nie wypłacono pensji. Sory ale uwzględniając twoje obeznanie z tematem swoi
    > ch praw to jakoś wątpię w tą całą historię.
    No to nie wierz.

    Opisałaś sytuację z twojego punktu
    > widzenia, wymsknęło ci się, że w pracy robisz sobie selfi i kręcisz filmiki , a
    > ten fakt rzuca zupełnie inne światło na całą sytuację i tego jakim byłaś praco
    > wnikiem.

    Nic mi się nie wymsknęlo. Stwierdzilam, ze mam zdjecia i filmiki na potwierdzenie faktów.


    Selfi robi się poza godzinami pracy i poza miejscem pracy.

    Jest zakaz robienia zdjęcia na terenie pracy? Mozesz mi podać stosowny paragraf?

    Tak, wiem, z twojego punktu widzenia lepiej by bylo, gdybym miala gołą umowę gdzie mam wpisane towarowanie sklepu i żadnych dowodów na to, że wyglądało to zupełnie inaczej.
  • brenya78 20.05.19, 16:45
    Dobrze sie czujesz Makurokurosek?
  • makurokurosek 20.05.19, 18:53
    Owszem dobrze sie czuję i dlatego trudno mi uwierzyć w to, że pracodawca który wszystkich zatrudnia na umowę o pracę tylko jedną autorkę zatrudnił na umowę zlecenie. Znam wiele firm, w tym instalatorów i większość z nich dostosowuje się do pracownika, część ich pracowników pracuje na umowę zlecenie na własne życzenie bo jak nie alimenty, to zasiłek.
    Autorka do tej pory korzystała z świadczenia pielęgnacyjnego, prawdopodobnie nie było to jej jedyne świadczenie dlatego sądzę, że sama zaproponowała umowę zlecenie by inne świadczenia jej nie odpadły z powodu wysokości zarobków
  • brenya78 20.05.19, 19:33
    A kogo obchodzi w co Tobie trudno uwierzyć? Jaki masz cel w udowodnieniu, że autorka nie jest wielbłądem?
  • aga_mon_ber 20.05.19, 19:44
    Może sama jest Grażyną biznesu, dlatego robi to za adwokata Janusza.
    To byłoby logiczne i jedyne wytłumaczenie.
  • makurokurosek 20.05.19, 19:55
    Jest tyle samo Januszów biznesu , co i Januszów pracowników. Obydwa zachowania zasługują na potępienie. Autorka jak na biedną wkopaną jest zbyt obeznana z prawem, dlatego nie sądzę aby sytuacja wyglądała dokładnie tak jak ją opisuje
  • brenya78 20.05.19, 20:35
    Tak, jest tak obeznana z prawem, że na forum szuka rady co ma zrobić.
  • pulcino3 20.05.19, 20:04
    Co do umowy zlecenia dla nowego pracownika, to znam przypadki, kiedy pracodawca dawał na dzien dobry umowę na etat i to na min rok, pozniej po kilku tyg. pracownica szla na pół roczne l4 i zostawal bez pracownika, za 6 tyg. zaplacil l4 a po pol roku musial wyplacic jeszcze za urlop takiemu chorujacemu , wiec wiesz, każdy kij ma 2 końce.

    --
    ................................................................
    Uprzejmość tak mało kosztuje, a tak wiele można za nią kupić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.