Dodaj do ulubionych

Kryzys wieku średniego, syndrom zamykających się

17.05.19, 18:45
drzwi.
Czy każdy to przechodzi?
Edytor zaawansowany
  • zamglony_las 17.05.19, 19:31
    To chyba zależy od podejścia. Poczucie upływającego czasu do najprzyjemniejszych może nie należy, ale nie musi oznaczać złego samopoczucia lub kryzysu. Ważne aby na każdym etapie życia być sobą, nie zastanawiając się "czy wypada".

    --
    Kultura i Sztuka Exerim.pl
  • katja.katja 17.05.19, 19:35
    Nie każdy, tylko atrakcyjni za młodu big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 17.05.19, 19:35
    Lubię Cię, więc za darmo dam Ci diagnozę - Ty przechodzisz i będziesz dalej przechodzić i to bardzo boleśnie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dzbanessa 17.05.19, 20:27
    To luz, nigdy nie byłam ani piękna, ani młoda.
  • 21mada 17.05.19, 20:00
    A czym się to u ciebie objawia? Ja mam teraz większe powodzenie niż za młodu. 😊
  • alpepe 18.05.19, 10:10
    gratulacje!!!

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • hanusinamama 18.05.19, 10:25
    I serio samoocene wyceniamy wzgl. powodzenia?
  • 21mada 18.05.19, 14:15
    A czym?
  • chatgris01 17.05.19, 20:06
    Nie każdy.

    Osobiście staram się wychodzić z założenia, że każdy wiek ma swoje zalety.
  • majenkir 17.05.19, 20:15
    chatgris01 napisała:
    > Osobiście staram się wychodzić z założenia, że każdy wiek ma swoje zalety.



    W pewnym momencie jedyna zaleta jest fakt, ze pozniej bedzie jeszcze gorzej wink.
    Pisze to z perspektywy 48-latki. I tak - zazdroszcze mlodym sad.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • chatgris01 17.05.19, 20:23
    No wiesz, znałam trochę osób 80+ i 90+, zadowolonych już z samego faktu, że dożyły takiego wieku wink

    Myślę, że najwięcej zależy od zdrowia i ogólnej formy-wtedy łatwiej być zadowolonym.
  • bi_scotti 17.05.19, 21:14
    majenkir napisała:

    > I tak - zazdroszcze mlodym

    A to nie jest tak, ze "nie dogodzisz"? big_grin Bo ja tez mlodym roznych rzeczy/mozliwosci zazdroszcze ale jednoczesnie z roznych powodow bardzo im wspolczuje ... Podobnie gdy mysle o starszym pokoleniu: i chcialabym niektore sprawy jak oni, i wspolczuje im roznych innych spraw. Pozostaje tylko focus on here & now, bo inaczej mozna sie tylko przygnebic wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • kosmos_pierzasty 18.05.19, 08:56
    Ja póki co nie zazdroszczę młodym niczego. Przypuszczam, że ta zazdrość przyjdzie wraz z pogorszeniem zdrowia, czyli nieco później. Na dzień dzisiejszy nie mają nic, czego też bym nie miała i nie mają wielu rzeczy, które ja mam, bo zyskałam je z wiekiem.
    Uważam, że młodość jest idealizowana.
  • aandzia43 18.05.19, 13:58
    ile masz lat?

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • kosmos_pierzasty 18.05.19, 15:02
    Prawie 44
  • aandzia43 19.05.19, 21:59
    kosmos_pierzasty napisała:

    > Prawie 44

    Oj kochana, jak miałam 44 to ja byłam piękna młódka, jakie kryzysy, jakie smętne rozkminy? big_grin To jeszcze nie czas na kryzys.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • bi_scotti 18.05.19, 14:16
    Akurat zdrowia to ani mlodym, ani nikomu nie zazdroszcze, bo ono w sumie nie jest zalezne od wieku. Jedni maja, inni nie wink Natomiast zazdroszcze mlodym opportunities, ktorych nie mialo moje pokolenie. Mozliwosci studiowania gdzie sie chce, tych wszystkich gap years, podrozy/wloczenia sie miesiacami bez ograniczen paszportowo-wizowych. Nawet takiej glupiej sprawy jak posiadanie credit cards ... Moja mlodosc byla strasznie siermiezna, przasna, ograniczona politycznie i ekonomicznie. Oczywiscie, mozna powiedziec, ze moze bylismy bylismy przez to bardziej tough, bardziej creative ale z perspektywy przyznaje szczerze, ze wolalabym tak jak miala moja Najstarsza - rocznik '84, moj Najmlodszy - rocznik '91, czy dzieciaki, z ktorymi mam do czynienia zawodowo, roczniki po 2000 ... Life.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • zetkaad 19.05.19, 22:40
    Też uważam, że młodość jest przereklamowana
  • anika772 17.05.19, 20:27
    Ale drzwi do czego Ci się zamykają?
  • alka7777 17.05.19, 20:32
    Odpowiedz inicjująca co masz na myśli, bo każdy wiek ma swoje prawa i przywileje.
  • lalkaika 17.05.19, 20:39
    Drzwi do lasu
  • aerra 17.05.19, 21:49
    Może wieko od trumny...
  • piekna_remedios4 17.05.19, 20:55
    Pytanie kiedy jest ten wiek średni. I na jakim etapie życia się jest, bo patrząc np na kobietę 40-letnią (No połowa życia jak nic) z noworodkiem, to jakby słaby czas na kryzys i syndrom zamykających się drzwi. Może dopadnie za 10 lat ale czy to nie za późno już na kryzys wieku średniego?
  • lellapolella 17.05.19, 21:05
    Byłam pewna, że syndrom zamykających się powiek...

    --
    Możesz wygrać wyścig szczurów, ale nadal będziesz szczurem. Banksy
  • sylwus34 18.05.19, 09:55
    0padających😪
  • thaures 17.05.19, 21:13
    Największy kryzys miałam w wieku 27 lat. Wtedy myślałam, że już mnie nic w życiu nie czeka- tylko dom, praca i tak w kółko. Teraz lat mam prawie dwa razy więcej, ale i inaczej patrzę na życie. Jestem zdecydowanie w lepszej formie psychicznej niż wtedy, a że fizycznie gorzej? No cóż, musi być równowaga.
  • ciszej.tam 18.05.19, 08:38

    "Największy kryzys miałam w wieku 27 lat. Wtedy myślałam, że już mnie nic w życiu nie czeka- tylko dom, praca i tak w kółko. "


    to zabawne, ale tak samo miałam ja i kilka moich przyjaciółek.
    W wieku mniej więcej 25-28 lat byłyśmy starymi tetrykami (tetrycami????) wycofującymi się z własnych marzeń. Kultywowałyśmy jakieś dziwne przekonania, że na wszystko w sumie jest za późno i nakręcałyśmy się wzajemnie (pamiętam taką awkward akcję jak jedna koleżanka krytykowała drugą, że w tak podeszłym wieku zmienia kierunek studiów. Jednocześnie na roku ta laska miała dwie osoby po 50, studia dzienne).
    Ja miałam constans wyrzuty sumienia, że moje dziecko nie ubiera się u Prady a przecież taka stara baba powinna już być prezesem czy członkiem zarządu coca coli LOL i stroić dzieci w jedwab LOL.

    Na szczęście przeszło. 10 lat później jesteśmy normalne, młode, świadome, że jest masa czasu przed nami, żeby zrealizować te Prady i doktoraty a edukacja, jak twierdził Asimov, i tak nie jest sprawą którą się kiedyś "kończy".
  • danaide 18.05.19, 13:28
    Klub 27 nie wziął się z powietrza. Ja w tym czasie też miałam potężny kryzys - wejście w świat dorosłych czyli tzw. pracy nie odbyło się tak jak należy i skutki tego odczuwam do dziś.
  • thaures 19.05.19, 22:55
    danaide napisała:

    > Klub 27 nie wziął się z powietrza.

    No tego w ogóle nie wzięłam pod uwagę, faktycznie😀
  • default 17.05.19, 21:13
    Mnie się nic nie zamyka. To, że mając lat 55 prowadzę inny tryb życia niż wtedy, gdy miałam 30, nie oznacza, że teraz jest gorzej. Z pewnych rzeczy się wyrasta. Jak przestajesz być dzieckiem, to przestajesz się bawić lalkami - bez żalu, po prostu już cię to nie interesuje. Tak samo gdy się starzejesz - znajdujesz inne zajęcia, pasje, zaczynasz preferować inne sposoby spędzania czasu i nie żałujesz, że teraz nie żyjesz tak samo jak 20 lat temu, bo teraz też jest fajnie.
    Tzn. ja tak mam smile Trochę może szkoda przemijającej urody, ale nie narzekam - starzeję się całkiem ładnie wink
  • grru 17.05.19, 22:25
    Nie, niektórzy nie mają czasu na takie pierdoły

    --
    Nadal jem gluten smile
  • stephanie.plum 17.05.19, 22:44
    i to jest odpowiedź!

    --
    idę tam, gdzie idę
  • aandzia43 18.05.19, 00:27
    grru napisał(a):

    > Nie, niektórzy nie mają czasu na takie pierdoły

    Napisała trzydziestopięciolatka. Jak byłam w twoim wieku to też takie mądrości wygłaszałam, teraz mi wstyd.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • wapaha 18.05.19, 09:29
    Wiesz co Andzia- a moja teściowa mówi, że największy kryzys przechodziła jako 30 latka. Na 40 tkę było już spoko, a 50 lekkim twistem, Teraz skończyła 60 i też nie mówi ( może myśli tego nie wiem) jakboby jakoś strasznie jej ze sobą było
  • aandzia43 18.05.19, 12:04
    Rozumiem, ustosunkowałam się do wypowiedzi sugerującej ze kryzysy w wieku dojrzałym trafiają się wyłącznie ludziom bez sensownego zajęcia smile Mnie też lepiej było po czterdziestce niż po dwudziestce.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • grru 18.05.19, 16:06
    Jakie mądrości? To, że mam 35 lat nie znaczy, że nie znam nikogo starszego i nie obserwuję rzeczywistości. Myślisz, że na przykład mój partner ma czas na syndrom zamykających się drzwi przy dwójce nastolatków i dwójce maluchów? Nie muszę mieć 15 lat więcej, żeby wiedzieć, że nie każdy przez to przechodzi.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 18.05.19, 22:05
    No właśnie. Wezmę, wzorem Twojego faceta, 15 lat młodszego partnera, machnę z nim dwójkę bejbisiów, na pewno mi się odmieni na lepsze...
  • grru 18.05.19, 23:13
    Nieee, Ty jesteś przypadek beznadziejny smile Coś jak jedna z moich przyjaciółek. Jej szklanka nie jest nawet do połowy pusta. Jest do tego jeszcze wyszczerbiona i popękana. Ona w życiu nie była na udanych wakacjach. Zawsze coś jest nie tak. Zaczęli rozmawiać z facetem o dziecku to marudziła, że na pewno będzie miała problemy z zajściem w ciążę, pewnie w ogóle się nie uda. Zaskoczyło w pierwszym cyklu to narzekała, że tak szybko, nie wie, czy jest gotowa. Więc na przykład ona jest w permanentnym kryzysie.
    No ale ewentualnie możesz z tymi bejbisiami próbować, wydajesz się fajną matką, więc czemu nie.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • princy-mincy 19.05.19, 08:18
    Dobrze napisane!
  • katja.katja 19.05.19, 08:37
    I w dodatku ma jeszcze fałszywe przyjaciółeczki obrabiające jej tylec na ogólnopolskim forum.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grru 19.05.19, 17:12
    Nie napisałam tu niczego, czego jej nie mówiłam wprost.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 19.05.19, 23:26
    Jest pewna różnica między mną a Twoją przyjaciółką.
    Ją znasz. Mnie znasz na tyle, na ile Ci powiem.
    Nie porównywałabym ludzi, których na oczy nie widziałaś i o których masz nikłe pojęcie z realnymi przyjaciółkami, z którymi omawiasz wszystkie problemy, włącznie z prokreacją.
    Ostatnie zdanie pozostawię bez komentarza.
  • grru 20.05.19, 11:31
    Ostatnie zdanie jest żartobliwe i nawiązuje do tego co sama napisałaś przecież. I od razu zaznaczę, zanim się śmiertelnie obrazisz, że żartobliwy jest konkretnie fragment o bejbisiach, nie o tym, że wydajesz się fajną matką, bo (z zastrzeżeniem, że istotnie, znam Cię tylko z forum) tak własnie uważam

    --
    Nadal jem gluten smile
  • aandzia43 19.05.19, 22:06
    grru napisał(a):

    > Jakie mądrości? To, że mam 35 lat nie znaczy, że nie znam nikogo starszego i ni
    > e obserwuję rzeczywistości. Myślisz, że na przykład mój partner ma czas na synd
    > rom zamykających się drzwi przy dwójce nastolatków i dwójce maluchów? Nie muszę
    > mieć 15 lat więcej, żeby wiedzieć, że nie każdy przez to przechodzi.

    Kryzysy dopadają również ludzi bardzo zajętych, skrzętnym wypełnieniem sobie każdej minuty nie uchronimy się. Podobnie jak depresje, choroby psychiczne, syndromy wypalenia i inne przyjemności. Do tego się odnosiłam. A tzw. kryzys wieku średniego dopada różnych ludzi w różnych sytuacjach życiowych i nie polega na odstawianiu dram z powodu kilku zmarszczek czy mniejszego brania na dyskotece.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 19.05.19, 22:06
    grru napisał(a):

    > Jakie mądrości? To, że mam 35 lat nie znaczy, że nie znam nikogo starszego i ni
    > e obserwuję rzeczywistości. Myślisz, że na przykład mój partner ma czas na synd
    > rom zamykających się drzwi przy dwójce nastolatków i dwójce maluchów? Nie muszę
    > mieć 15 lat więcej, żeby wiedzieć, że nie każdy przez to przechodzi.

    Kryzysy dopadają również ludzi bardzo zajętych, skrzętnym wypełnieniem sobie każdej minuty nie uchronimy się. Podobnie jak depresje, choroby psychiczne, syndromy wypalenia i inne przyjemności. Do tego się odnosiłam. A tzw. kryzys wieku średniego dopada różnych ludzi w różnych sytuacjach życiowych i nie polega na odstawianiu dram z powodu kilku zmarszczek czy mniejszego brania na dyskotece.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • ck2 19.05.19, 09:01
    To już chyba wolałabym mieć rozkiminy z dudy, niż takie życie, że "nie mam czasu".
  • heca7 17.05.19, 22:31
    Chyba nie każdy. Ani ja ani mąż nie mieliśmy czegoś takiego.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • gulcia77 17.05.19, 23:47
    Jedne się zamykają, inne otwierają. Nie mam żadnego poczucia żalu, żyję pogodzona ze sobą i z tym, że ani prochu nie wymyślę, ani "Boskiej komedii" nie napiszę. I jestem dużo spokojniejsza, pogodniejsza i szczęśliwsza, niż w młodości.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • bywalec.hoteli 18.05.19, 00:02
    właśnie smile

    --
    "Snejkowa nie wynajmuje. Snejkowa jest stara ropucha" snakelilith
  • pani-nick 18.05.19, 07:24
    Nie chodzi o żal. W sumie to chyba pytam po ostatnim maratonie filmowym. Wybrałam ciekawy zestaw - najpierw słodki koniec dnia, potem niewierna, a wczoraj absolwent.... 🤦‍♀️
  • anika772 18.05.19, 10:18
    No to po tym zestawie powinnaś zauważyć że nie jest tak źle z tymi drzwiamiwink
  • swiezynka77 18.05.19, 10:51
    ja niedawno byłam na dyskotece w miejscowości sanatoryjnej i też to stwierdziłam big_grin póki człowiek oddycha póty może kochać big_grin

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • yuka12 17.05.19, 23:58
    Tak, przechodzę od jakiegoś czasu. Nie jestem wąską/poszukiwaną specjalistką oraz zdrowie mi się zaczyna sypać i chciałabym bardzo zmienić pracę, ale z możliwościami cienko. Nie tracę jednak nadziei 😁.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • aandzia43 18.05.19, 00:37
    Nie będę ściemniać ze jest cudnie i pięknie w każdym wieku i ze w każdym wieku wszystko można i zawsze jest czas na wszystko, bla bla bla. Pewne rzeczy lepiej wychodzą po dwudziestce, inne po czterdziestce, nie bronię młodości jako czasu największej szczęśliwości. Niemniej jednak młodość ma jedną, nie do przecenienia zaletę: jeszcze wszystko przed człowiekiem, jeszcze wiele można zmienić. Innymi słowy: młodosć to nadzieja i perspektywy. Potem ma się już tylko to, co jest pokłosiem tego co było przedtem. Więc tak, jak najbardziej drzwi się coraz bardziej zamykają, szczelina między nimi a framugą robi się coraz węższa.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • kosmos_pierzasty 18.05.19, 08:59
    aandzia43 napisała:

    >młodosć to nadzieja i perspektywy.
    Ale nie wiesz, co z tych nadziei uda się wcielić w życie. Będąc w średnim wieku, albo starszym, już masz tę wiedzę, a nie tylko "nadzieje i perspektywy".

  • wapaha 18.05.19, 09:31
    Tez tak to widzę. Fajnie gulcia wyżej napisała-jedne sie zamykają inne sie otwierają

    Różnica jest taka, że TERAZ się wie co było i co mogłoby byc-a kiedyś się tylko domyślało jak może byc
  • aandzia43 18.05.19, 12:34
    wapaha napisała:

    > Tez tak to widzę. Fajnie gulcia wyżej napisała-jedne sie zamykają inne sie otwi
    > erają
    >
    > Różnica jest taka, że TERAZ się wie co było i co mogłoby byc-a kiedyś się tylko
    > domyślało jak może byc

    Fakt, teraz się WIE. Ale jest też takie francuskie (podobno) przysłowie: gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła wink Pewne drzwi są zatrzaśnięte na amen, tych otwartych jest coraz mniej. Jeśli się wypracowało lub miało szczęście dostać dużo, to teraz można się tym cieszyć, zbierać owoce. Jeśli nie, to już się nie nadrobi zaległości.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • wapaha 18.05.19, 12:45
    c'est la cie 😉
  • aandzia43 18.05.19, 12:30
    kosmos_pierzasty napisała:

    > aandzia43 napisała:
    >
    > >młodosć to nadzieja i perspektywy.
    > Ale nie wiesz, co z tych nadziei uda się wcielić w życie. Będąc w średnim wieku
    > , albo starszym, już masz tę wiedzę, a nie tylko "nadzieje i perspektywy".

    A to prawda.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hungaria 18.05.19, 16:34
    Swiete slowa. O ile za mlodoscia nie tesknie i wolalabym strzelic sobie w leb, niz cofnac sie do przedzialu 20-33, to tego uczucia brak mi ogromnie. Ze jeszcze wszystko przede mna, ze tyle moze sie wydarzyc. Chociaz paradoksalnie, teraz jest mi lepiej niz kiedykolwiek wczesniej.
  • ck2 19.05.19, 09:04
    O, to to, 100/100, itp.
    Tyczy się postu Andzi. smile
  • alba27 18.05.19, 08:52
    W tym roku kończę 41 lat, kryzys mnie nie dopadł, wręcz przeciwnie, czuję się coraz spokojniejsza i zdystansowana. Planuję już co zmienię w moim życiu jak dzieci się wyprowadza 😊 częściej podrywają mnie 50 łatki niż 30 łatki, ale sama raczej gustuję w tych pierwszych. I coraz częściej nachodzi mnie przekonanie, że mogę wszystko.
  • piekna_remedios4 18.05.19, 10:20
    > 50 łatki niż 30 łatki

    <3
  • pani-nick 18.05.19, 09:45
    Chodziło mi o objawy w stylu „głowa siwieje, dupa szaleje”, nie o depresje. Jako kobieta, czuje ze kwitne. Nie wiem, czy nie za bardzo...
  • chatgris01 18.05.19, 09:47
    A można kwitnąć za bardzo?
  • pani-nick 18.05.19, 09:51
    😁 noooo....
  • chatgris01 18.05.19, 09:56
    Ojtam, jak kwitniesz, to fajnie, więc się ciesz i korzystaj, zamiast rozkminiać smile
  • anika772 18.05.19, 10:19
    Bardzo dobrze, tylko zachowaj jakiś rozsądek. I dyskretnie, dyskretnie...
  • pani-nick 18.05.19, 10:51
    😂
  • piekna_remedios4 18.05.19, 10:24
    stareńka, to teraz na spotkaniach towarzyskich role się odwrócą i nowi kolesie waszych koleżanek będą ciebie komplementować podczas wspólnych kolacji, a twój mąż będzie pisał wyżalne wątki na forum wink same korzyści! ciesz się.
    a tak na serio: branie masz? To pewnie dlatego, że wyszłaś z domu, bo chyba zdaje się, zaczęłaś pracować? Jesteś dobrą du..p.ą więc co w tym dziwnego, a po latach z dzieciami w domu pewnie przeżywasz drugą młodość. Good for you, to ostatnie podrygi hahaha
  • pani-nick 18.05.19, 10:45
    A jak bardzo ostatnie? 😂 nie odbieraj mi nadziei!
    Ps. Dzięki za komplement. Brania specjalnego nie widzę, raczej robaczywe myśli miewam częściej. Poki co ku radości własnego męża 😂 najwyraźniej hormony mi w druga stronę teraz poszybowały.
  • 21mada 18.05.19, 12:05
    Kochana, wiem co czujesz, mam to samo! 😁 Korzystaj z życia póki czas!
  • swiezynka77 18.05.19, 16:19
    pani-nick napisała:

    > Chodziło mi o objawy w stylu „głowa siwieje, dupa szaleje”, nie o depresje. Jak
    > o kobieta, czuje ze kwitne. Nie wiem, czy nie za bardzo...

    mam to odkąd skończyłam 38lat i się pogłębia. słyszałam, że przechodzi koło 50tki...


    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • danaide 18.05.19, 13:37
    Ja mam. Kilku lat temu zamknęły się główne drzwi i przestałam widzieć szanse na ich otwarcie. Z czasem po prostu sobie powybijałam w murze dziury i czasem coś przez nie wpadnie, czasem przez nie łeb wystawię, rękę czy nogę.
    I tylko w k u r w i a mnie, że tu, na forum słyszę, że tak źle.
    A to jest mój mur i moje drzwi. Więc nikomu nic do tego.
  • 21mada 18.05.19, 14:04
    Ale co to za "główne drzwi"? Piszesz o sprawach zawodowych czy związkowych? Czemu taka fajna babka nie znajdzie sobie faceta? Ematki mają zawsze kilku absztyfikantów w odwodzie a ty co?
  • danaide 18.05.19, 22:03
    O wszystkim. Nie bardzo mam jakie kupony odcinać, nie mam siły rozpoczynać od nowa.
    Facetów trzymam na dystans.
    Od kilku lat najbardziej lubię spać.
  • katja.katja 19.05.19, 08:44
    Badałaś tarczycę? Jak masz zabezpieczoną finansowo przyszłość, a chyba masz bo pisałaś o wsparciu rodziców to czym się przejmujesz?
    Kariera i faceci są przereklamowani.
    Ja w ogóle nie mam ochoty na seks. Mężczyźni są dla mnie niewidzialni (i vice versa big_grin). Nawet lepiej bo się nie męczę z chucią nie mającą prawdziwego ujścia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • danaide 19.05.19, 22:35
    Ginekolog-endokrynolog stwierdziła, że nie ma tu nic do roboty.
    O wsparciu ze strony rodziców na tym forum pisały przede wszystkim osoby, które same swoje sprawy spadkowe zawaliły i problemem jest dla nich, gdy ktoś otrzyma kasę na jeansy, pudełko klocków, czy, olaboga, pralkę.
    Na razie mam gdzie mieszkać, a skóry na niedźwiedziu, który biega w lesie nie dzielę.
  • grru 18.05.19, 23:23
    Ile razy czytam Twoje posty to mam ochotę dać Ci solidnego kopa w tyłek, bo mnie szlag trafia - widzę fajną, mądrą i silną babkę, która ma wszelkie atrybuty, żeby mieć dużo satysfakcji z życia. Idź na jakąś terapię, bo życia szkoda.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • chatgris01 18.05.19, 23:29
    Mam podobnie.
  • katja.katja 19.05.19, 08:46
    Ona ma prawo do swoich wyborów. Nie każdy jest nadaktywny.
    Tyle w teorii tolerancji dla inności, a w rzeczywistości tyczy się tylko gejów/czarnych/chorych dzieci (nad chorymi np. na depresję dorosłymi rzadko kto się już pochyla).
    Jest jaka jest, inna nie będzie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • danaide 19.05.19, 22:43
    O, dzięki katju. Ostatnio poruszyła mnie śmierć Milo Mazurkiewicz. Skoczył/a z mostu. Była osobą transpłciową i miała dość słuchania jak to wszystko w niej się ludziom nie podoba.
    Więcej tu:
    natemat.pl/273101,skoczyla-z-lazienkowskiego-samobojczyni-to-transplciowa-wolontariuszka

  • danaide 19.05.19, 22:37
    Zamiast rozdawać kopy takim ludziom jak ja, zaproś ich na imprezę czy na ognisko. Może poznają kogoś fajnego albo przynajmniej spędzą miło czas.
    Trudno było wymyślić, co?
    Wiesz czego dowiedziałam się na terapii? Że po prostu czasem z tym się żyje, z poczuciem krzywdy, zwłaszcza jeśli autentyczna krzywda została Ci wyrządzona - i tyle.
  • grru 20.05.19, 11:36
    Masz chęć iść na imprezę z wymianą ciuchów? Kobiety, wino (ale i woda mineralna), ubrania i dużo śmiechu. Śmiało możesz iść z córką, jeśli chcesz, są też ubrania dziecięce i nastoletnie. Dam Ci znać na priv jak będzie kolejna, na którą będę szła. To jest impreza w stylu: zapraszam, a Ty zaproś koleżanki i tak to się rozchodzi, więc zawsze są osoby, które są nowe. Aha, jak nie masz ciuchów do pozbycia też możesz przyjść, bo zawsze ubrań i tak jest ogrom. Zresztą większość i tak ma poupychane w szafach jakieś sukienki, co to niby fajne, anie nienoszone itp.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • feliz_madre 18.05.19, 14:33
    Kryzys to inaczej punkt zwrotny, z greckiego "wybór" i absolutnie nie musi oznaczać czegoś negatywnego. Każdy dekada niesie ze sobą nowy kryzys, bo zwyczajnie ludzie się zmieniają - czy to pod wpływem wieku, rozwoju, środowiska, innych ludzi, czy z powodu doświadczeń.
    Mój "kryzys" po 40-tce objawił się tym, że znalazłam ogromną radość życia. Jestem na etapie odcinania kuponów - już za niczym nie muszę gonić - zawód, mieszkanie, związek, rodzina - wszystko jest bardzo stabilne i daje mi dużo szczęścia. Dzieci odchowane, mam mnóstwo czasu i środków na podróże, swoje pasje, spotkania towarzyskie. Trochę przewartosciowalam swoje potrzeby, obowiązki i poglądy i teraz mam wrażenie, że to mój najlepszy czas. I korzystam tego, bo nie wiem co będzie za 10 lat - może pojawią się wnuki, może zdrowie mi się sypnie, albo coś innego co sprawi, że nie będę już taka wolna, niezależna i nie będę mieć ochoty na to co teraz mnie tak cieszy.
  • bazia8 18.05.19, 16:51
    Fajnie, ale zdajesz sobie sprawę, że ci, którzy najmocniej odczuwają kryzys zazwyczaj nie znajdują się na etapie odcinania kuponów? Życie różnie się układa.


    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • anorektycznazdzira 18.05.19, 23:05
    Ale te drzwi, to na litość: do czego były?!
    Nie kojarzę ani jednej rzeczy, która bez szczególnego pecha (czyli defaultowo) zamykałaby się w dzisiejszych czasach osobie w tzw. wieku średnim, czyli koło 40ki. O co Tobie chodzi???

    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • princy-mincy 19.05.19, 08:16
    Nie każdy a przynajmniej u siebie nie zaobserwowałam, mam prawie 39 lat.
    Ale być może dlatego, że lubię miejsce w życiu, w którym teraz jestem i widzę przed sobą fajną przyszłość, rozwijam się zawodowo tak, jak chcę.
  • bialaawilczyca 20.05.19, 10:41
    Nie każdy, zależy od akceptacji siebie, zadowolenia z życia. Jeden etap się zaczyna, drugi nie musi być gorszy, ja się staram myśleć, że po prostu będzie INNY. Jakoś z wiekiem łapię więcej luzu, mniej patrzę na zdanie innych i to jest strasznie fajne

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.