Dodaj do ulubionych

Czy 'feministka' brzmi obraźliwie ?

18.05.19, 11:42
Pytam, bo wczoraj wyleciał na osła z tuzin mych postów, a jedno co je łączyło, to występowanie tego słowa. Z drugiej strony, interesuje mnie jak na to patrzą panie, bo mężczyźni dość jednoznacznie (pozytywnie oczywiście, hehe wink

Ciekaw jestem ponadto, czy panie identyfikujące się z tym określeniem pokażą, że potrafią mieć do siebie dystans, czy będzie jak zwykle
--
Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
Edytor zaawansowany
  • escott 18.05.19, 12:01
    A dlaczego ktoś miałby pokazywać ci, że ma do siebie dystans? Skąd w ogóle ten pomysł, że jak gyubal_coś tam uzna, że ktoś nie ma dystansu, to źle? Ja na to patrzę tak, że przekonanie gyubal_itp o tym, że postrzeganie feministek przez mężczyzn (reprezentowane naturalnie przez nich w sposób doskonały) jest warte ciągłej analizy, przypominania i podkreślania jest dość kuriozalne. Wszystkie troll-wątki tego typu wychrzaniałabym od razu.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • aerra 18.05.19, 12:04
    10/10
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:12
    > A dlaczego ktoś miałby pokazywać ci, że ma do siebie dystans?

    A dlatego, że dystans do siebie jest fajny, a jego brak - niefajny

    > Skąd w ogóle ten pomysł, że jak gyubal_coś tam uzna, że ktoś nie ma dystansu, to źle?

    Stąd, że brak dystansu przekłada się na to, że pani feministka czuje się moim pytaniem urażona i zamiast argumentów, zaczyna używać epitetów. Przedostatniego nie chwytam, ale wierzę na słowo. Dzięki za odpowiedź, ale może odniosłabyś się do meritum, czyli: czy określenie 'feministka' brzmi obraźliwie ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • triss_merigold6 18.05.19, 12:18
    Tylko dla kuców.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:24
    W odróżnieniu od alpepe, odpisałaś jak rasowa feministka. A wśród nie-kuców, jakie odczucia budzi ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • triss_merigold6 18.05.19, 12:54
    Zapewne zależy od wieku, płci, poziomu wykształcenia, tradycji domowych, osobistych doświadczeń, typu religijności, miejsca zamieszkania, środowiska etc.
  • biologiczny_zegar 19.05.19, 03:05
    Od kiedy i gdzie 'feministka' brzmi obraźliwie ?

    Pytam. No od kiedy ?
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 11:31
    No to jest nas już dwoje, którzy o to pytamy, ale Krawcowi i tak nie odpowiedzą

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • biologiczny_zegar 19.05.19, 17:20
    Bo 'feministka' nie brzmi obraźliwie. I tyle.
    Pomijając już manipulacje tym pojęciem.
  • czarniejszaalineczka 18.05.19, 12:22
    10/10

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • alpepe 18.05.19, 12:18
    Nie wiem, o czym piszesz, ale jestem feministką, pytaj.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:22
    No to ryzykując, że się powtórzę: czy 'feministka' brzmi obraźliwie ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 12:32
    Każde, dokładnie każde słowo może brzmieć obraźliwe. Każde. Nawet "złociutki kwiatuszku". A ty piszesz "feministka" z intencją obrażenia feministek. Nawet jeśli uważasz, twoje dowcipasy za takie niesamowicie wyrafinowane (wiem, że nie zrozumiesz jeśli się nie napisze tego jasno: nie, nie są takie).
    A dystans to nie jest pozwalanie byle kucom na obrażanie się, nieprawdaż? Czy prawdaż, więc kuc wcale cię nie obraża? (Obraża za to kuca, ale żaden na szczęście tego nie przeczyta).

    Natomiast o ile dobrze kojarzę twoje posty, które poleciały, to nie poleciały za użycie słowa "feministka". Jakbyś z wszystkich tych postów usunął słowo feministka, a zamiast tego wpisał tam kobieta, to uznałbyś, że to "kobieta" było obraźliwe? Bo też by poleciały, to pewne.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:39
    To wyjaśnij mi proszę w takim razie za co poleciały ?

    > Nawet jeśli uważasz, twoje dowcipasy za takie niesamowicie wyrafinowane

    A co cię skłania do takich przypuszczeń ? Po prawdzie to bardzo rzadko spotykam się tu z na tyle wyrafinowaną opinią, bym miał się rewanżować podobną.

    > A ty piszesz "feministka" z intencją obrażenia feministek

    Mylisz się. Co prawda sam koncept jest dla mnie kompletnie od czapy, ale nie zamierzam nikogo obrażać, stąd moje pytanie o to czy już samo określenie 'feministka' jest obraźliwe

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 12:45
    Za chamstwo poleciały.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:57
    Daj proszę choć 1 przykład tego chamstwa, bo swoim męskim umysłem nie jestem w stanie tego ogarnąć.
    Przypomnę tylko że ileś razy oberwałem epitetami i jakoś te posty nie wyleciały

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 13:03
    Chyba nie sądzisz, że ja się twoich postów uczę na pamięć, bądź gdzieś je notuję?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 13:07
    To na czym opierasz swą brawurową tezę o moim jakoby chamstwie w tamtym wątku ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 13:15
    Mniej więcej wiesz co pisałeś, czy nie wiesz?
    Bo ja mniej więcej kojarzę posty które wyleciały, chociaż bez szczegółów. Nie wiem czy każdy i dokładnie co do słowa. Z ogólnego kontekstu - były chamskie w odniesieniu do osób z którymi bezpośrednio dyskutowałeś.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 13:21
    Śmiech w odpowiedzi na agresję to chamstwo ? Bo dokładnie tak wyglądały moje odpowiedzi. Dość wybiórczą masz percepcję

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 14:37
    Jeśli wg ciebie to był "śmiech w odpowiedzi na agresję" to chyba do twojej percepcji jednak można się przyczepić.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 14:58
    Dobra, słowo przeciwko słowu, dowolnie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • alpepe 18.05.19, 12:35
    Może. Kwestia kontekstu. Ja tam się przyznaję, jestem brzydką grubą wąsatą i nieogoloną babą, której nikt nie chce i dlatego jestem feministką, tylko dlatego, bo mnie żaden facet kijem od szczoty przez szmatę, dlatego nie mam z tym problemu.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:43
    Krótko i na temat, aż radość bierze czytać. Tylko zero 'kuca' na centymetr kwadratowy każe mi trochę wątpić, na ile reprezerwatywną feministką jesteś

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • alpepe 18.05.19, 17:06
    Mam w dupie, co inni.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • beneficia 18.05.19, 12:26
    Przecież wiesz, że to zależy od środowiska.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:32
    Domyślam się, że w środowisku feministek to komplement, ale jest cała masa pań nie będących feministkami i ich stosunek do tego określenia mnie również ciekawi. Najczęściej spotykam się z neutralnym, czasem z pobłażliwym, ale zdarzają się też dziewczyny śmiejące się z tej filozofii (?). Tu z kolei wiele dam jest wojujących, stąd ciekawi mnie przekrój opinii tutejszych respondentek

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • ajaksiowa 18.05.19, 12:37
    Podoba mi się Twoja sygnaturka👍👍

    --
    ,,Czy wyzwolenie społecznei ekonomiczne jest możliwe bez przemocy?Nie.Czy jest mozliwe z uzyciem przemocy?Nie,,
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:44
    Dzięki, ale to zasługa maarii38 czy jakoś tak, która pasjami kapowała mnie do departamentu krawiectwa, w wątku o Ziębie sprzed pół roku

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 12:42
    Jako, że w tym wpisie nie zawarłeś żadnych swoich "złotych myśli" to odpowiem też jak człowiek.
    W normalnych środowiskach, to nie jest ani komplement, ani obraza. To określenie pewnej postawy. Podkreślam, w normalnych środowiskach, a nie jakiś radykalnych, z jednej i drugiej strony. Radykalizm bardzo, ale to bardzo rzadko jest czymś pozytywnym i mnie osobiście obraża nazywanie feministkami kobiet, które ośmieszają to pojęcie nienawiścią.
    A już zdecydowanie obraża mnie wrzucanie wszystkich feministek i feministów do jednego worka z tą grupą. Tak samo jakby obraziło mnie wrzucenie do worka z nacjonalistami, tylko dlatego, że wywieszamy flagę z okazji świat państwowych.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 12:49
    Co do moich 'złotych myśli', to z reguły wrzucam je w odpowiedzi na jakąś zagrywkę grubo poniżej. Jeśli ktoś pisze sensownie i na poziomie, odpowiadam mu w tej samej tonacji. Dzięki więc za podobne, wyważone podejście

    A jaki jest stosunek feministek do LGBT i gendera ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 13:01
    Feminizm jako pojęcie zakłada dążenie do równego traktowania wszystkich. Kobiet i mężczyzn, homo i hetero.
    Osobiście jestem jak najbardziej za. Natomiast jaki stosunek do tego mają inne feministki, to już indywidualne pytaj każdej wink
    A pod określeniem gender to rozumiesz co? Bo nie podejmę się zgadywania.

  • gyubal_wahazar 18.05.19, 13:05
    Koncept, że płeć jest relatywna, a w związku z tym teoretycznie codziennie można się czuć osobą innej płci i całe otoczenie ma ten fakt respektować

    I drugi, że istnieje kilkadziesiąt różnych płci

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 13:13
    To bzdura powtarzana przez prawicowców, a nie gender.
    Weź chociaż hasło na wikipedii przeczytaj, to pogadamy.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 13:18
    Przeczytałem, ale mało mi to wyjaśniło. To wg gender ile jest tych płci i czy są obiektywne czy zależą od tego kto sobie jaką wybierze ? I po co są montowane 3-cie kibelki na uniwerkach w USA ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 14:59
    Rozumiem, że masz na myśli to: "Obserwuje się też tendencję do poszerzania znaczenia słowa gender o biologiczne kryteria płci." Moim zdaniem to jedynie pomieszanie pojęć związane kwestią nazewnictwa. "Gender" jako płeć biologiczna i "gender" jako płeć kulturowa, społeczna. Zawężanie pojęcia płci kulturowej jedynie do biologii to gruby błąd i tyle.
    Natomiast "3-cie kibelki" są montowane właśnie po to, żeby zapewnić komfort zarówno osobom heteronormatywnym jak i tym, którzy mają inną identyfikację płciową. Coś takiego naprawdę istnieje, tylko nie polega jedynie na tym, że ktoś "deklaruje". Pojęcie trzeciej płci w wielu kulturach również funkcjonowało od wieków. Interseksualizm również istniał zawsze, również w naszej kulturze, tyle że to zawsze była nieliczne przypadki, traktowane przez lata jak choroba czy upośledzenie.
    Ale już abstrahując od tego, że nie wierzysz w naukowe wyjaśnienia, to co ci przeszkadza "3-kibelek"? Kobiety korzystają z toalet przeznaczonych dla kobiet, mężczyźni z tych dla mężczyzn, a te osoby, które nie są ani jednym, ani drugim, korzystają z trzeciego. Dla ciebie to bardziej komfortowo, bo ci żaden interseks nie wejdzie do "twojego", bo ma swój. W czym problem?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 15:08
    1) Czym więc jest płeć kulturowa i czym różni się od biologicznej ? Na jakimś konkretnym życiowym przykładzie, gdybyś mogła

    2) Co to jest identyfikacja płciowa ?

    3) Co to jest interseksualizm i czym się różni od transseksualizmu ?

    4) Ile jest płci wg gendera ?

    5) Od jakiej liczby kibelków zauważyłabyś że coś jest nie tak ? Konkretnie. Jeśli od dziś w urzędach, szkołach i knajpach byłby obowiązek istnienia 10 kibelków, wg ciebie miałoby to sens ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 15:18
    Serio? Weź sobie wypożycz książki na ten temat, doucz się trochę, ja nie mam specjalnie czasu, żeby tutaj wykłady robić. A to jest konkretna wiedza, ale nie jakoś totalnie niedostępna dla przeciętnego użytkownika internetu.
    Konstrukcja "wg gendera" to w ogóle nie wiem co znaczy. Rozumiem, że masz na myśli: Ile jest płci wg specjalistów zajmujących się tym tematem? (natomiast odpowiedz, jak wyżej - ja akurat w tym temacie stricte nie siedzę, jak chcesz szczegółów to doczytaj)

    Odpowiem na 5, bo to jest pytania typu "co uważasz" - ja uważam, że równie dobrze mogłyby być zamiast "grupowych" toalet z podziałem na płci, zwyczajnie toalety jednoosobowe, do których wchodzi się niezależnie od płci i nikomu nie przeszkadza, bo jest się tam samemu. Ba, wielokrotnie z takich korzystałam, np. w mniejszych restauracjach, czy barach. Po prostu WC, bez podziału na WC dla kobiet, mężczyzn, winkte czy muxe.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 15:31
    W 3 pytaniach z 4 na które nie odpowiedziałaś, pytam o pojęcia których sama użyłaś. Zamiast uczciwie odpowiedzieć 'nie wiem', piszesz bym sobie wypożyczył książki. Gdybym chciał poznać zdanie autorów książek, nie stworzyłbym tego wątku. A stworzyłem go, bo interesuje mnie zdanie pań tu piszących, a nie wcześniej wspomnianych

    Podsumowując, na 4 pytania z 5 nie znasz odpowiedzi, albo obawiasz się że te które znasz są niezbyt sensowne

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 15:40
    Nie da się odpowiedzieć na te pytania w 2 zdaniach. Albo jeśli się lepiej poczujesz - ja nie umiem odpowiedzieć na te pytania w dwóch zdaniach i nie czuję się na siłach uzupełniać braki w wiedzy u użytkowników forum. Tym bardziej, że nie jestem specjalistą w tej dziedzinie.

    Poza tym o płci kulturowej było.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:13
    Nie mam do ciebie żalu, potwierdzasz mi tylko to, z czym wielokrotnie się dotychczas spotykałem w dyskusjach o feminizmie: pada hasło o równych stanowiskach i pieniądzach a potem jakieś bardzo niejasne wywody, że kobiety przez tysiące lat były wykorzystywane przez facetów, więc chodzi o to by nadal nie były.

    Argument, że to ostatnie to robota dla sądów i policji spotyka się z ripostą, że jako facet nic nie rozumiem i dyskusja się na tym kończy.

    Rozumiesz więc teraz, jak patrzę na sens tworzenia nowego bytu pod nazwą feminizm ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 16:24
    Napisałam dość długi post, ale nie w zasadzie tez nie widzę sensu tłumaczenia tego.
    Zapytam natomiast inaczej: a co ci to przeszkadza, że są ludzie, kobiety i mężczyźni, którzy uważają inaczej i chcą się zająć tym problemem? I to nie jest "nowy byt" - jest sporo starszy od ciebie.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:56
    Chętnie ci odpowiem, jak w końcu sie doproszę odpowiedzi na pytanie: czym jest problem kobiecości w kontekście feminizmu

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 18:08
    Pudło. Facebook już 5 lat temu wyróżniał 71 płci (w UK tylko 50 - dlaczego ??)

    No chyba, że FB jest prawicowy (czym - uprzedzam - rozbawiłabyś mnie do łez)

    www.telegraph.co.uk/technology/facebook/10930654/Facebooks-71-gender-options-come-to-UK-users.html
    www.telegraph.co.uk/technology/facebook/10637968/Facebook-sex-changes-which-one-of-50-genders-are-you.html

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 20:01
    Ale ja pisałam o tym:
    "Koncept, że płeć jest relatywna, a w związku z tym teoretycznie codziennie można się czuć osobą innej płci i całe otoczenie ma ten fakt respektować"
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 21:44
    Ok, ale przyznajesz że pomysł z 71 płciami to nie wymysł prawaków ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 13:46
    Nie spotkałam kobiety, która śmiałaby się z samej idei feminizmu (to byłby strzał w stopę, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego).
    Natomiast znam takie, które wprawia w zażenowanie akcja biegania po ulicy półnago czy smarowania się krwią.
    Z każdej- nawet najlepszej idei można zrobić pośmiewisko.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 14:00
    > Nie spotkałam kobiety, która śmiałaby się z samej idei feminizmu (to byłby strzał w stopę, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego).

    No właśnie wytłumacz proszę, bo nie chwytam co nowego wnosi feminizm, do znanej o wiele dłużej idei równouprawnienia.
    Na moje, w równouprawnieniu chodzi o to, by kobiety mogły pracować na tych samych stanowiskach co mężczyźni i tyle samo na nich zarabiały.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 14:22
    ? Przecież feminizm to właśnie równouprawnienie, jest w tym coś jeszcze? Coś mnie ominęło?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 14:40
    Za wiki: pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm

    "Podstawą programu feminizmu jest dążenie do emancypacji kobiet i równouprawnienia płci, zarówno pod względem formalnym, jak i faktycznym. Feminizm zajmuje się też problemem kobiecości, konstrukcją płci kulturowej oraz zwiększeniem udziału kobiet w różnych obszarach życia."

    Czyli wygląda na to, że feminizm = równouprawnienie + problem kobiecości + konstrukcja płci kulturowej
    Jeśli tak, to:

    1) Na czym polega problem kobiecości ?
    2) Na czym polega konstrukcja płci kulturowej ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 14:48
    "oznacza zestaw norm, dotyczących wszystkiego to, co w danej kulturze czy społeczeństwie jest uważane za odpowiednie dla kobiety / dziewczynki lub mężczyzny / chłopca."
    To jakieś głupstwa. Nikt mi nie będzie mówił co jest dla mnie odpowiednie. Może o to chodzi?
    I nie mam pojęcia co jest problemem kobiecości.
    Istnieje też problem męskości?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 14:52
    No dokładnie. Odmówię sobie użycia słowa które mi sie ciśnie, by nie wystawić sie na strzał, ale wdzięczny będę jeśli mi któraś z pań wytłumaczy na czym polegają ww 2 problemy

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 14:58
    Sądzę, że tu nie chodzi o forsowanie jakiejś idei a o opis norm społecznych, taki rodzaj socjologii ukierunkowany płciowo.
  • beneficia 18.05.19, 14:59
    Coś rozmowa zboczyła z Twojego tematu smile
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 15:02
    Etam smile Mam nadzieję że dojście do tego, czym jest 'problem kobiecości' i 'konstrukcja płci kulturowej' dadzą mi odpowiedź, czy feminizm to jakiś sensowny koncept

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 14:59
    Nie obraź się ale to ogólniki. Zilustruj to proszę jakimś konkretnym życiowym przykładem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • olena.s 18.05.19, 16:47
    A proszę. Mój konkretny życiowy przykład.
    Za czasów mojego singielstwa i bezdzietności pojawiła się kiedyś w mojej ówczesnej pracy możliwość wyjazdu do x. Co wiązałoby się potencjalnie z szacunkiem, jakościowym awansem, krótko mówiąc - poważnymi zawodowymi profitami.
    Zgłosiłam się - zresztą jako pierwsza z zespołu - ochotniczo.
    Mój szef, zresztą mężczyzna, po namyśle odmówił, wyjaśniając, że gdyby mnie na tym wyjeździe (istotnie, była to strefa otwartego konfliktu) szlag trafił, to on by sobie tego nigdy nie wybaczył.
    Wysłał za to faceta, ojca drobnym dzieciom, skądinąd.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:28
    Ok i na które z poniższych jest to przykład ?

    1) problem kobiecości
    2) konstrukcja płci kulturowej

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • olena.s 18.05.19, 18:24
    To jest problem płci kulturowej. I wynikającej z niej dyskryminacji kobiet oraz faworyzowania mężczyzn.
    Czyli tego, jak mój szef oceniał swoją odpowiedzialność za pracownika w świetle - wyłącznie jego płci kulturowej, która spowodowała, że widział on siebie bardziej winnym, jeżeli dostanie odwrotną pocztą trupa kobiety niż gdyby dostarczono mu trupa mężczyzny. Co zabawne, nie wpływał tak na niego wcale fakt, że gość, który pojechał, miał na stanie noworodka i żłobkowicza, a więc odpowiedzialność, od której ja byłam wówczas wolna. Ale dla niego potencjalnie osierocone dzieci (faktyczny problem) były mniej istotne niż zastrzelony pracownik, o ile jest on kobietą.
  • 1matka-polka 18.05.19, 18:28
    "To jest problem płci kulturowej."
    Nieprawda. Kobieta jest cenniejsza biologicznie dla populacji niz mezczyzna. Nie wysyla sie kobiet na mieso armatnie, bo ci ktorzy tak robia szybko nie beda mieli sie z kim rozmnazac. Jedna kobieta moze miec powiedzmy 10-cioro dzieci, jeden mezczyzna setki😄

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • olena.s 18.05.19, 18:34
    Czegoś tak absurdalnego (w kontekście pracowników i pracodawców) nie słyszałam jeszcze nigdy. Gdybym podówczas zabrała się za produkowanie 10 dzieci, to mój pracodawca cholernie by na tym stracił, koleżanko, bo musiałby "chronić" moje miejsce pracy i wypłacać mi to i owo, a ja nie odwalałabym roboty.
  • 1matka-polka 18.05.19, 18:55
    Nie zrozumialas, no coz...

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • olena.s 18.05.19, 18:32
    P.S. Przy czym zauważ, jak to podstępnie działa: mój szef jest człowiekiem sensownym, życzliwym, sprawiedliwym. Świadomie nie dyskryminował nikogo, i na ile mogę oceniać, zdecydowanie mnie lubił. A jednak, w imię absurdalnej, utrwalonej kulturowo wizji opiekuńczości nad kobietą (choć nie powinna ona występować w stosunku pracodawca-pracownik, zadziałał nieracjonalnie a mi zrobił kuku.
  • 1matka-polka 18.05.19, 19:05
    "A jednak, w imię absurdalnej, utrwalonej kulturowo wizji"
    Ta kulturowa wizja wynika z natury, i nie ma w niej nic absurdalnego, tylko czysty racjonalizm i kalkulacja. Gdyz wysylanie kobiet ma wojne absolutnie sie nie oplaca, bo sa bardziej wartosciowe biologicznie z punktu widzenia populacji.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • sumire 18.05.19, 19:13
    Jeśli mężczyźni się na tej wojnie powybijają, to biologiczna wartość kobiet i tak będzie o kant dupy rozbić, więc tego...
  • 1matka-polka 18.05.19, 19:18
    To panie przechodza do obozu bylego wroga i cykl zycia sie domykawink

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • araceli 18.05.19, 19:27
    1matka-polka napisała:
    > Ta kulturowa wizja wynika z natury,

    Przez stulecia ta 'kultura oparta na naturze' stanowiła, że kobiety nie mają prawa głosu. Tak więc miłośniczko prawactwa - czemu tu piszesz? Czemu występujesz niezgodnie z wyznawaną przez siebie ideologią?




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 1matka-polka 18.05.19, 19:31
    Wiekszosc mezczyzn tez nie miala prawa glosu, poczytaj historie. Poza tym znowu bredzisz z tym prawactwem.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • araceli 18.05.19, 19:35
    1matka-polka napisała:
    > Wiekszosc mezczyzn


    Odpowiesz na pytanie?




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 1matka-polka 18.05.19, 20:03
    Jakie znowu pytanie? Pod twoje urojenia mam tworzyc?

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • araceli 18.05.19, 20:12
    1matka-polka napisała:
    > Jakie znowu pytanie?

    Pytanie 2 wypowiedzi wyżej.



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 1matka-polka 18.05.19, 20:24
    Nie jestem prawaczka, nie wyznaje zadnej ideologii.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • araceli 18.05.19, 20:31
    1matka-polka napisała:
    > Nie jestem prawaczka, nie wyznaje zadnej ideologii.


    Jasssne... big_grin



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • olena.s 18.05.19, 19:50
    Jeżeli ktoś by kalkulował (ale nie kalkulował), to w przypadku populacji chcących się rozrastać (a chciały?) tak by to mogło wyglądać.
    Ale primo - nikt nie kalkulował, a secundo od dość dawna miewamy częściej przeludnienie/przedziecienie i niedobory zasobów niż odwrotnie.
    No i tertio: płeć kulturowa jest/bywa przeżytkiem w świecie współczesnym, we współczesnych relacjach społecznych/rynkowych/prawnych/naukowych. Tak jak była idotycznym i krzywdzącym jednych, a faworyzujących drugich przeżytkiem.
    Tak samo jak była eksponatem z panopticum, kiedy argumentowano, że kobiety idące na studia wyższe popadną w obłęd, albo kiedy wizja kobiecości prowadziła do absurdalnie popapranego postrzegania ich seksualności i prowadziła - na przykład - do wycinania łechtaczek jako ochrony przed histerią.
  • 1matka-polka 18.05.19, 19:56
    Natura kalkuluje za nas. Plec kulturowa jest takim przezytkiem, ze powstal gender equality paradox🙄

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 1matka-polka 18.05.19, 19:58
    A obcinanie napletkow to nic takiego, uswiecona tradycja i zapobiega chorobom przenoszonym droga plciowa, zwlaszcza u dzieci🙄

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • mamaaspiama 18.05.19, 21:31
    "A obcinanie napletkow to nic takiego"

    Serio porównujesz napletek do łechtaczki? 😲
    Obrzezanie było zabiegiem higienicznym, wynikającym z warunków życia - ułatwiało utrzymanie czystości, który w żaden sposób nie zaburzał funkcji seksualnych.
    Wycięcie łechtaczki to okaleczenie.
  • 1matka-polka 18.05.19, 21:43
    "Serio porównujesz napletek do łechtaczki? 😲
    Obrzezanie było zabiegiem higienicznym"
    No przeciez wiem, olena to nieraz tlumaczyla🙄

    "W żaden sposób nie zaburzał funkcji seksualnych."
    Owszem, zaburzal ale kto by to badal, przeciez wiadomo, ze to kawalek skorki🙄

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • mamaaspiama 18.05.19, 21:52
    "Owszem, zaburzal"

    Jak?

    " ale kto by to badal"
    Skoro nikt nie badał, to skąd wiesz?
    Znam Żydów. Nie mają problemów 🙄
  • 1matka-polka 18.05.19, 21:56
    Wejdz do Internetu i poszukaj, bo mi sie teraz nie chce.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 1matka-polka 18.05.19, 21:58
    I sprawdz znaczenie slowa ironia.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • mamaaspiama 18.05.19, 21:26
    "Gdyz wysylanie kobiet ma wojne absolutnie sie nie oplaca, bo sa bardziej wartosciowe biologicznie z punktu widzenia populacji."

    Ależ absolutnie nie o to chodziło. Po prostu kobiet nie traktowano jak ludzi.
    Kobiety oczywiście były zabierane z wojskiem do gotowania, sprzątania, naprawianie łachów i seksu.
    Były tym, czym juczne zwierzęta. A zwierzętom nie dawano przecież broni do ręki?
    Dodatkowo pierwszym, co robiła armia po wkroczeniu na teren wroga było niszczenie jego dóbr, w tym kobiet. Tak więc sorry, w dudzie mieli wartość biologiczną kobiet, po prostu twierdzono, że nie nadają się do walki.
    Takie romantyczne pierdolety dotyczyły wyłącznie kobiet wysokiego stanu, które były klaczami rozpłodowymi i to je, ze względu na ograniczoną ich liczbę i dużą śmiertelność w połogu, chroniono, tak mniej więcej jak skrzynie ze złotem 😉
  • 1matka-polka 18.05.19, 21:31
    Zaczyna sie, posty dlugie a meczace...kobiety to sie akurat gwalcilo i bralo do niewoli🙄

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • aerra 18.05.19, 15:09
    Nie zrozumiałeś. Właśnie o to chodzi. NADAL mówi się dziewczynkom i chłopcom - nie możesz tego robić, bo to nie jest dla dziewczynek/chłopców.
    Takie warunkowanie - dziewczynki są takie i takie, mają robić to i to, interesować się tym i tym, bo to dziewczęce zajęcia, a chłopcy są tacy i tacy i mają robić i interesować się tym - to właśnie podstawy pojęcia płci kulturowej (różne zresztą w różnych kulturach).
    Dlatego pojęcie płci kulturowej przewija się w kontekście feminizmu. Bo nie chodzi o to, żeby tej płci kulturowej nie było - tylko, żeby nie piętnować tych, którzy wychodzą poza ramy narzucone płcią kulturową. Co to komu przeszkadza, że jakiś facet jest świetny w pracy z dziećmi i chce być nauczycielem wychowania przedszkolnego? Co złego w tym, że kobieta bierze się za "męskie" zajęcia? Pojęcie "męskie/kobiece zajęcia" to wyłącznie konstrukt kulturowy. Jedynym "męskim zajęciem", którego nie może robić kobieta jest drapanie się po jajach. Wszystko inne może, czasem lepiej od przeciętnego mężczyzny, czasem gorzej. Ale nie ma żadnych powodów, żeby czegoś nie robiła, tylko dlatego, że nie ma penisa. O to chodzi.

  • gyubal_wahazar 18.05.19, 15:18
    Podsumowując koncept płci kulturowej mówi: 'rodzice, nie mówcie córkom jak z reguły zachowują się dziewczynki, a chłopcom, jak z reguły zachowują się chłopcy'. Dobrze to rozumiem ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 15:28
    gyubal_wahazar napisał:
    > Podsumowując koncept płci kulturowej mówi: 'rodzice, nie mówcie

    Koncept płci kulturowej to 'różnice w zachowaniu kobiet i mężczyzn wynikają z aspektów kulturowych takich jak wychowanie czy normy społeczne'. Są różnice wynikające z biologii i są różnice wynikające z kultury.

    To co mówić a czego nie mówić to już reakcja na koncept i jego skutki.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • aerra 18.05.19, 15:30
    Mogą, oczywiście, nikt tego nie zabrania, jedynie zwraca uwagę na to, że takie coś istnieje i jakie są tego efekty.
    Więc mogą, tylko po co?
    Czy jeśli twoje córka lubiłaby się bawić samochodami to jej będziesz tłukł w kółko: "Dziewczynki z reguły nie bawią się samochodami"?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 15:37
    Ok, z twoim przykładem nie mam żadnego problemu, ale powiedz mi proszę, czy przebieranie w przedszkolach chłopców w sukienki jest wg ciebie ok ? I jak to gender uzasadnia ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 15:41
    gyubal_wahazar napisał:
    > Ok, z twoim przykładem nie mam żadnego problemu, ale powiedz mi proszę, czy prz
    > ebieranie w przedszkolach chłopców w sukienki jest wg ciebie ok ? I jak to gend
    > er uzasadnia ?

    Nie ma czegoś takiego jak 'gender uzasadnia' big_grin A co do przebierania się to dzieci się przebierają - za piratów, lekarzy, pielęgniarki, króliki. Tak przebieranie się jest ok - i przez dziewczynki za chłopców i przez chłopców za dziewczynki.
    https://external-preview.redd.it/iBLZSAOD0Aoh_ZTaB1nVAxcN5QSTh9eZJjItMJ0CXfI.png?width=508&auto=webp&s=d2ef68a1e5f0f3a84be359da37188f3071926b1e




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 15:51
    Cóż można rzec - szkoda chłopa, bo widać że zdrowo mu bije

    > A co do przebierania się to dzieci się przebierają - za piratów, lekarzy, pielęgniarki, króliki

    Nie chodzi o to za co się dzieci przebierają, a o to, że w szeregu przedszkoli w ramach zajęć nt płci, chłopcy mieli sie przebrać w sukienki. Nie była to więc ich spontaniczna zabawa, bo trudno by sobie sami spontanicznie uszyli sukienki, tylko zorganizowane przez przedszkole zajęcia.

    Wg filozofii gender (czy jakkolwiek się to nazywa) jest to ok ? Jeśli tak, to czemu ma to służyć ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 15:56
    gyubal_wahazar napisał:
    > Cóż można rzec - szkoda chłopa, bo widać że zdrowo mu bije

    I tu mamy piękny przykład jak agresja kulturowa wymusza zachowanie na mężczyznach.


    > Nie chodzi o to za co się dzieci przebierają, a o to, że w szeregu przedszkoli
    > w ramach zajęć nt płci, chłopcy mieli sie przebrać w sukienki. Nie była to więc
    > ich spontaniczna zabawa, bo trudno by sobie sami spontanicznie uszyli sukienki
    > , tylko zorganizowane przez przedszkole zajęcia.

    No i? Jak się przebierają do przedstawienia to niby też sami sobie wybierają?

    > Wg filozofii gender (czy jakkolwiek się to nazywa) jest to ok ? Jeśli tak, to c
    > zemu ma to służyć ?

    Sprawdzeniu jak to jest chodzić w sukience big_grin


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • livia.kalina 18.05.19, 16:58

    I tu mamy piękny przykład jak agresja kulturowa wymusza zachowanie na mężczyznach.

    Tu tez mamy piękny przykład, dlaczego są mężczyźni za którymi babki szaleją a są mężczyźni, którzy dożywotnio będą samotni.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:31
    A może podejmiesz się dla odmiany merytorycznej wypowiedzi, odpowiadajac na zadawane chyba 7-my raz pytanie: 'czym jest problem kobiecości w kontekście feminizmu' ?

    Jeśli udasz, że nie widziałaś tego posta, zrozumiem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 17:35
    gyubal_wahazar napisał:
    > A może podejmiesz się dla odmiany merytorycznej wypowiedzi, odpowiadajac na zad
    > awane chyba 7-my raz pytanie: 'czym jest problem kobiecości w kontekście femini
    > zmu' ?

    Dostałeś odpowiedź - nic nie poradzę na to, że ją odrzucasz (nie wiem tylko czy z powodu jej niezrozumienia czy dlatego, że ci się nie podoba/nie pazuje do tezy).




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 11:33
    Nie żeby jakoś zaraz szalały, ale nie mogę się skarżyć. W każdym razie, dzięki za dobre słowo smile

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 15:50
    Mojego dziecka nikt w żadne sukienki nie przebierał. I uważam, ze przebieranie chłopców, którzy nie chcą się w te sukienki ubierać nie jest ok. Tyle, że nigdy nie słyszałam o tym od nikogo kto miałby z tym faktycznie styczność w rzeczywistości. Jedynie na prawicowych stronach takie newsy.
    Za to osobiście zaprowadziłam moje dziecko na warsztaty w operze krakowskiej, w trakcie których dostali wstęp do garderoby i mogli sobie z udostępnionego im stosu rzeczy wybrać co chcieli i się w to ubrać. Mój akurat się w sukienkę nie ubierał (ale jakby się ubrał, to nie miałabym problemu), natomiast był jeden chłopiec, który założył ewidentnie damski strój i parę dziewczynek w męskich. Dzieci wybierały same zaznaczę.
    Upierasz się z tym wielkim złym genderem, ale niech będzie. Gender uzasadnia to w ten sposób, że nie ma strojów nieodpowiednich dla danej płci. Może być strój nieodpowiedni do budowy ciała, okoliczności, warunków pogodowych. Ale co ci szkodzi, jak ktoś ubiera się jak chce, o ile robi to świadomie. Natomiast w przypadku dzieci przedszkolnych byłabym z tym o tyle ostrożna, że jest to właśnie źle widziane przez otoczenie ze względu na tabu płci kulturowej. Serio, żadnemu chłopcu nie zaszkodzi jak założy spódniczkę - natomiast wyśmianie go z tego powodu zaszkodzić już mu może. Tu akurat dziewczynki mają lepiej, ale to dzięki feminizmowi właśnie wink Wiesz co kiedyś czekało kobietę, która założyłaby spodnie? Totalny ostracyzm społeczny.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 15:58
    > Upierasz się z tym wielkim złym genderem, ale niech będzie

    Nie konfabuluj proszę, bo w tym wątku przy niczym się nie upieram, tylko zadaję pytania. A jeśli negujesz fakt, że chłopcy w przedszkolach mieli przebierać się w sukienki, to garść wyników z gugla. Superexpres czy Dziennik Bałtycki są wg ciebie prawicowymi mediami ?

    > Gender uzasadnia to w ten sposób, że nie ma strojów nieodpowiednich dla danej płci

    A na czym gender opiera ten pogląd ?

    www.se.pl/wiadomosci/polska/gender-wygralo-chlopcy-w-sukienkach-i-dziewczynki-z-brodami-zgodne-z-konstytucja-aa-Aewo-Focv-xe3n.html

    dziennikbaltycki.pl/po-co-chlopcy-maja-wkladac-sukienki-czyli-o-ideologii-gender-w-przedszkolach/ar/3306110

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 16:02
    gyubal_wahazar napisał:
    > > Gender uzasadnia to w ten sposób, że nie ma strojów nieodpowiednich dla d
    > anej płci
    >
    > A na czym gender opiera ten pogląd ?

    A na czym ty opierasz pogląd, że są stroje odpowiednie dla danej płci?


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:04
    Na tysiącach lat rozwoju ludzkości. Przypomnisz mi proszę ile lat liczy gender ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 16:06
    gyubal_wahazar napisał:
    > Na tysiącach lat rozwoju ludzkości.


    ROZWOJU. No pacz panie - jeszcze 150lat temu nieodpowiednim strojem dla kobiety były spodnie. A teraz są - zły dżender? Nie - zwykły rozwój.

    Śmigasz po mieście w todze? Nie? Przecież to odpowiedni strój dla mężczyzny. Wstydź się jakieś spodnie nosić tongue_out




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • sumire 18.05.19, 16:09
    Ciekawe,czy kolega wie, że wysokie obcasy wynaleziono dla mężczyzn... smile
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:24
    Nie wie, ale chętnie się dowiaduje

    PS Jaki dziś samowar-wiwr. Doceniam, doceniam wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:21
    Kobiety od dziesiątek lat mogą się ubierać w co chcą i nikogo to nie dziwi, bo dla nich to jedna z większych przyjemności w życiu. Dla normalnego faceta (nie licząc Szkotów) założenie sukienki jest niewyobrażalne, bo godzi w ich poczucie męskości.

    Jeśli jednak jeden na tysiąc odczuje mus przebrania się w spódniczkę, nikt go za to nie ukamnieniuje. Najwyżej zostanie wyśmiany i uznany, że coś z nim nie tak, co będzie niemal zawsze zgodne z prawdą, co widać na u góry załączonym obrazku

    Jeśli coś z ww jest nie jasne, to chętnie rozwinę

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 18.05.19, 16:33
    Jeżeli sukienka czy spódnica godzi w czyjeś poczucie męskości, to on tego poczucia i tak raczej nie ma za dużo, skoro może nim zachwiać kawałek szmaty. I wszystko w temacie.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:41
    Pozwól że ci coś wyjaśnię. Nie chodzi o kawałek szmaty, tylko o demonstrację swej płci. Spójrz na pana u góry. Może wg ciebie wszystko z nim jest ok, ale dla 99% facetów, to będzie ktoś poważnie chory.

    Jeśli to do ciebie nie przemówi, to pójdź w poniedziałek nago do pracy. Jaki problem ? Przecież kawałek szmaty nie decyduje o twej kobiecości czy człowieczeństwie ? Co więc cię wstrzymuje ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 18.05.19, 17:04
    Wyjaśnię ci to, dziecko.
    1. Jeśli dla kogoś demonstracja płci odbywa się za pomocą pary gaci, to jestem dziś facetem.
    2. Kawałek szmaty absolutnie nie decyduje o mojej kobiecości, ani Iggy'ego Popa nie czyni kobietą. Zresztą robiąc sobie zdjęcie w kiecce i komentując to w taki a nie inny sposób, pokazał bardzo ładnie, że ma większe i twardsze jaja niż wszyscy machos z antyfeministycznej Konfederacji razem wzięci.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:13
    Nic nie wyjaśniłaś, bo pytanie brzmi: 'co to jest problem kobiecości w kontekście feminizmu' ?
    Wszystkie z wyjątkiem Ziuty uciekacie od niego z piskiem, ale nie z wujkiem gyu takie numery. To jak ? Wystarczy ci odwagi by mu stawić czoła, czy będziesz uciekać w krzaki jak dotąd ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 18.05.19, 17:35
    Koleżanki ci tłuką od paru godzin, nie moja wina, że nie rozumiesz ich wypowiedzi i bredzisz jak potłuczony o tym, że sukienki i cekiny godzą w męskość. Której tyle, co kot napłakał.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:57
    Czyli podobnie jak większość koleżanek: nie umiesz odpowiedzieć na pytanie, ani nawet się do tego przyznać. Dlaczego mnie to nie dziwi

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 16:33
    No popatrz, co za łajza niemęska i niegodna miana mężczyzny:
    http://histmag.org/grafika/mag009/szlachta3.jpg

    A ten to już w ogóle:
    smirktanislaw_Antoni_Szczuka_(1652_1654-1710).jpg" border="0" alt="https://pl.wikipedia.org/wiki/Sarmatyzm#/media/Filesmirktanislaw_Antoni_Szczuka_(1652_1654-1710).jpg">

    Albo ten
    http://www.zrobtosam.com/PulsPol/Puls3/foto.php?arty_id=18289&ref=6
    (Tak, to Sobieski, jakbyś się nie zorientował)
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:58
    Poważnie rozmawiamy czy masz ochotę na chwilę bzdetów ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 17:10
    Poważnie się z tobą chyba nie da, bo masz straszliwe braki w wiedzy ogólnej.
    Podział na stroje damskie/męskie zmieniał się diametralnie przez wieki. Wszelkie rodzaje sukni i spódnic, co widać na załączonych obrazkach były przez całe stulecia jak najbardziej strojem męskim. I w niektórych kulturach nadal jest, chociażby właśnie szkockie kilty.
    A to podejście, którym demaskujesz swoje braki - to to, dokładnie to, czym zajmuje się feminizm w odniesieniu do mężczyzn. Niech sobie każdy nosi co chce, nikomu tym nie robi krzywdy, więc co kogo to obchodzi, że ktoś chce chodzić w spodniach, a kto inny w spódnicy?
    Obecna "normalność" stroju faceta to nie jest jakaś stała - to właśnie wpływ zagadnienia płci kulturowej, mówienia chłopcom "chłopcy chodzą tylko w spodniach". Tylko, że 300 lat temu wcale nie chodzili.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:36
    To nie jest wątek na tematy archeologiczne. Interesuje mnie dzień dzisiejszy a nie co było za Piasta Kołodzieja. Jeśli masz problem ze zrozumieniem pytania: czym jest kobiecość w kontekście feminizmu - daj znać a spróbuję ci je sformułowac inaczej. Jeśli nie masz - to przyznaj się że albo cię przerasta albo nie chcesz ryzykować mało sensownej odpowiedzi.

    Uciekanie świadczy o lęku przed faktami

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 17:40
    gyubal_wahazar napisał:
    > To nie jest wątek na tematy archeologiczne. Interesuje mnie dzień dzisiejszy a
    > nie co było za Piasta Kołodzieja.

    Napisał ten, którego koronny argument w tej dyskusji to 'Na tysiącach lat rozwoju ludzkości' big_grin


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • olena.s 18.05.19, 17:11
    He he. Nie licząc współczesnych Szkotów, Arabów, Beduinów, Indonezyjczyków, Malezyjczyków i Tajów. Pomijam niegdysiejsze (UNISEX, zły, zły gender) spódniczki z trawy. Japońskie kimona też tak jakby niekoniecznie odpowiadały twojemu rozumieniu "męskości", że nie wspomnę męskich makijaży i kolczyków, żabotów i pończoch, peruk i obcasików oraz tym podobnych barokowych strojów, ani mód tureckich od których Polacy zaczęrpnęli modę kontuszową. Omijam też księży i zakonników.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:39
    Nie interesuje mnie ani moda ani archeologia ani historia sztuki ani obrzędowość Majów, Azteków, Czipewejów, Czukczów czy Irokezów. Pytanie #10 (choć non-stop to samo) brzmi:

    ************************************************************************
    ************* Czym Jest Problem Kobiecości w Kontekście Feminizmu ************
    ************************************************************************

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 17:42
    gyubal_wahazar napisał:
    > Pytanie #10 (choć non-stop
    > to samo) brzmi:

    Choćbyś nie wiem jak się gardłował, wydzierał, gwiazdkował - odpowiedzi dostałeś w tym wątku i twoje wrzaski tych odpowiedzi nie zmienią.



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • olena.s 18.05.19, 18:26
    big_grin Ale ty piszesz właśnie o modzie. W swoim wąziutkim postrzeganiu tejże uważając ją za wyznacznik "męskości" czy "kobiecości".
  • mamaaspiama 18.05.19, 22:02
    "- jeszcze 150lat temu nieodpowiednim strojem dla kobiety były spodnie"

    150?!
    Moja matka w latach 70tych została za włożenie spodni do pracy wezwana przez dyrektora i "poproszona" o to, by nigdy więcej nie pojawiała się w stroju, który "nie przystoi kobiecie".
    W ubiegłym chyba roku jeden z księży bredził o niestosowności noszenia spodni przez kobiety.
    W latach 90tych moja nauczycielka opieprzała dziewczyny ze szkoły, do której chodziłam, za noszenie spodni twierdząc, że to strój prowokujący i ułatwiający zgwałcenie.
  • 1matka-polka 18.05.19, 22:07
    Ciekawe, to co piszesz, czy to bylo w kraju muzulmanskim? Bo juz moja babcia, rocznik 31, byla kierowniczka i chodzila w spodniach.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • mamaaspiama 18.05.19, 22:16
    "Ciekawe, to co piszesz, czy to bylo w kraju muzulmanskim? "

    To było w Polsce.
    Poszukaj sobie wypocin księdza z ubiegłego roku.
    Przypadek Twojej babci nie jest wyjątkiem, ale też nie oznacza, że jest to coś w 100% normalnego dla wszystkich. Bo nadal nie jest.
    Aha, ja przez rok pracowałam w firmie, w której kobiety nie mogły chodzić w spodniach. To była Polska, duże miasto wojewódzkie, XXI w.
  • aerra 18.05.19, 16:10
    > Nie konfabuluj proszę, bo w tym wątku przy niczym się nie upieram, tylko zadaję pytania.

    Nie konfabuluję tylko odnoszę się do tego co piszesz: Gender to, gender tamto, a co gender sądzi. Gender nic nie sądzi, bo to pojęcie stworzone przez ludzi na określenie zbioru pewnych zachowań i kwestii związanych z płcią kulturową i społeczną. To nie jest zły wilk (ani dobra owieczka, jeśli chodzi o ścisłość), żeby cokolwiek sądzić.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:27
    Zamiast pisać: 'co sądzi ogół ludzi który stworzył pojęcie na określenie zbioru pewnych zachowań i kwestii związanych z płcią kulturową i społeczną', używam skrótu: 'co sądzi gender'.

    Jeśli wolisz dłuższą z tych konwenccji - nie ma problemu, ja wybieram krótszą

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 16:19
    Co do artykułu z Dziennika bałtyckiego, czytałeś to w ogóle?

    "Autorzy myślą zapewne np. o poradniku "Równościowe przedszkole. Jak uczynić wychowanie przedszkolne wrażliwym na płeć", który na zlecenie Fundacji Edukacji Przedszkolnej Joanna Piotrowska z Feminoteki napisała razem z Anną Dzierzgowską, nauczycielką historii w liceum, i Ewą Rutkowską, nauczycielką etyki i filozofii w gimnazjum. Poradnik został wydany co prawda w 2011 roku, a na stronie internetowej Fundacji Edukacji Przedszkolnej dostępny jest od czterech lat, ale ogromna krytyka spadła na tę publikację i jej autorki dopiero teraz.

    Mottem poradnika jest wierszyk "Bawię się, z kim chcę, robię to, co chcę, płeć nie ogranicza mnie. Czy jestem dziewczynką, czy jestem chłopakiem, mogę być pilotką, mogę być strażakiem". Jednak najwięcej kontrowersji wzbudziła propozycja autorek, by w ramach zajęć przedszkolnych chłopcy przebierali się w sukienki i peruki, a dziewczynki w chłopięce (cokolwiek ma to znaczyć w czasach, gdy spodnie stały się elementem kobiecego ubioru) stroje. Po co? Piotrowska tłumaczyła to kilkakrotnie - to punkt wyjścia do rozmowy o tym, czym się różnią dziewczynki od chłopców, co by się stało, gdyby chłopcy założyli sukienki. Dzieci nie widzą nic niezwykłego w dziewczynce w spodniach, ale śmiałyby się z chłopca w sukience. Dlaczego? Bo uczą się, że to, co dziewczyńskie, jest gorsze."

    Po pierwsze to tylko propozycja programu - nie widzę w niej nic złego, o ile dzieci chcą się przebierać. Tutaj bardziej miałabym problem z tym, nie w co mają się przebierać, ale że w ogóle, jako zalecenie - bo jeśli dla chętnych, nie ma sprawy. Poza tym jako punkt wyjścia do rozmowy "o tym, czym się różnią dziewczynki od chłopców, co by się stało, gdyby chłopcy założyli sukienki" naprawdę ma być takie złe? Serio? A jak zamiast przebierać dzieci przebierać się będą dorośli, i to będzie punktem wyjścia do rozmowy, to już by było ok? A jak tylko chętne dzieci, to ok?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:31
    "(..) wzbudziła propozycja autorek, by w ramach zajęć przedszkolnych chłopcy przebierali się w sukienki i peruki, a dziewczynki w chłopięce (cokolwiek ma to znaczyć w czasach, gdy spodnie stały się elementem kobiecego ubioru) stroje. Po co?

    Dzieci nie widzą nic niezwykłego w dziewczynce w spodniach, ale śmiałyby się z chłopca w sukience. Dlaczego? Bo uczą się, że to, co dziewczyńskie, jest gorsze."

    I prawidłowo. Dla normalnego chłopczyka w przedszkolu fajne jest to co chłopięce czy męskie. Dziewczynami zaczyna się interesować pod koniec podstawówki. Z dziewczynkami jest podobnie. Gdzie widzisz problem ?

    Ale najpierw gdybyś mogła proszę odpowiedzieć na pytanie czym jest 'problem kobiecości' w kontekście feminizmu.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 16:38
    gyubal_wahazar napisał:
    > Dlaczego? Bo uczą się, że to, co dziewczyńskie, jest gorsze"
    >
    > I prawidłowo.

    I wyszło szydło z worka...



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • aerra 18.05.19, 16:58
    Ale araceli już ci odpowiedziała, to nie chodzi o to, że z kobiecością jest jakich problem, a o zagadnienie. Kobiecość jako całość. Również w powiązaniu z płcią kulturową.
    Cały czas, mam wrażenie, nie rozumiesz, że feminizm to nie jest narzędzie do rozwiazywania "problemów" nierównością płac, nierównym traktowaniem, czy złym genderem. Można oczywiście częściowo tak do tego podejść, ale to wtedy jest tylko wycinek. Feminizm sam w sobie zajmuje się oprócz tych kwestii równościowych (i to nie tylko w odniesieniu do kobiet) również tymi zagadnieniami ogólnie. I z tego powodu ten punkt się tam znalazł. Tak samo jak zagadnienia dotyczące płci kulturowej. Czy zmian jakim wszystkie te problemy (czy tez zagadnienia) ulegały przez wieki. Plus wiele innych.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:01
    Dobrze, przetłumacz sobie 'problem' na 'zagadnienie' i odpowiedz mi proszę na postawione już chyba z 5 razy pytanie: czym jest zagadnienie kobiecości w kontekście feminizmu ?

    Tylko prosiłbym o możliwie konkretną odpowiedź, a 'całokształt zagadnień związanych z obszarem ...'

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 17:44
    To jest konkretna odpowiedź. Właśnie całokształt zagadnień. Jeśli nie rozumiesz, to mam tylko jedną radę: czytaj w kółko aż coś zaświta.
  • araceli 18.05.19, 17:48
    aerra napisał(a):
    > To jest konkretna odpowiedź. Właśnie całokształt zagadnień. Jeśli nie rozumiesz
    > , to mam tylko jedną radę: czytaj w kółko aż coś zaświta.

    Nie sądzę. Raczej będzie powtarzał pytanie w kółko licząc, że ktoś przetłumaczy na jego poziom umysłowy.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • aerra 18.05.19, 17:01
    Nie. Dla normalnego chłopczyka w przedszkolu fajne jest to co jest fajne. Tak samo jak dla dziewczynki. A nie to co jest chłopięce czy męskie, czy dziewczęce/kobiece.
    Małe dzieci nie rozróżniają męskie/kobiece - dopiero dorośli ich tego uczą. Dla małych dzieci fajne jest to co jest dla nich ciekawe, a nie to co ma jakiekolwiek odniesienie do płci.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:03
    Jeśli tak uważasz, to przebieraj swego syna w damskie ciuchy, tylko sie potem nie dziw, że jest pośmiewiskiem wśród rówieśników i nikt nie chce się z nim bawić.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 18.05.19, 17:15
    Moje dziecko jest już ciut starsze i samo sobie wybiera co chce założyć.
    A ty najwyraźniej słabo w temacie jesteś i ewidentnie nie masz dzieci, bo już tak jakoś od roku królują u chłopców w wieku podstawówkowym koszulki z cekinami. Takimi, co jak przejedziesz ręką, to się wzór zmienia. Mój też taką ma, z symbolem Batmana tongue_out I drugą ze Spidermanem. Gorzej, bo miał jako pierwszy w klasie, teraz chyba każdy już ma.
    Cekiny, dla chłopców!
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:20
    Szkoda mi tych chłopaków. Ale dziewczyn jeszcze bardziej, bo za parę lat bedą płakać jak ich mamy, że nie ma prawdziwych facetów, tylko same lale albo gumy od majtek, co mają więcej kosmetyków niż one i siedzą w łazience dłużej od nich.

    Ale wtedy mogą swym mamusiom podziękować, za światłe filozofie gender, lgbt i podobne

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 17:25
    gyubal_wahazar napisał:
    > Szkoda mi tych chłopaków. Ale dziewczyn jeszcze bardziej, bo za parę lat bedą p
    > łakać jak ich mamy, że nie ma prawdziwych facetów, tylko same lale albo gumy od
    > majtek, co mają więcej kosmetyków niż one i siedzą w łazience dłużej od nich.

    Łoł proszę - 'prawdziwy facet' big_grin Tylko potem się dziwi, że żadna go nawet kijem nie tknie i zwala winę na feministki z dżędery...




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • araceli 18.05.19, 17:17
    gyubal_wahazar napisał:
    > Jeśli tak uważasz, to przebieraj swego syna w damskie ciuchy, tylko sie potem n
    > ie dziw, że jest pośmiewiskiem wśród rówieśników i nikt nie chce się z nim bawi
    > ć.

    'Pośmiewiskiem' może być wśród takich jak ty ale może lepiej się z takimi nie zadawać po prostu.




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 1matka-polka 18.05.19, 18:08
    "Małe dzieci nie rozróżniają męskie/kobiece - dopiero dorośli ich tego uczą."
    Rozrozniaja i juz to tłuklysmy w niejednym watku. A ty teraz znowu udajesz, ze urwalas sie z choinki. Plus gender equality paradox, czyli w rozwinietych krajach (np. Norwegia), stawiajacych od dawna na wolnosc i rownouprawnienie, wiekszosc kobiet wybiera zawody zwiazane z ludzmi, a wiekszosc mezczyzn zawody zwiazane z maszynami/komputerami🙄

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • araceli 18.05.19, 18:11
    1matka-polka napisała:
    > Rozrozniaja i juz to tłuklysmy w niejednym watku.

    Może jak przestaniecie 'tłuc' a zaczniecie myśleć to świat będzie lepszy big_grin


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 1matka-polka 18.05.19, 18:25
    Nie bedzie, poki istnieja takie jak ty🙄

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • araceli 18.05.19, 18:39
    1matka-polka napisała:
    > Nie bedzie, poki istnieja takie jak ty🙄


    'Takie' jak ja... uuuuu... gruuubo lecisz big_grin



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • uomo_dos 18.05.19, 18:15
    Zarówno dla normalnego chłopczyka, jak i dla normalnej dziewczynki fajne jest to, co dziewczyńskie/chłopięce i męskie/kobiece. Dla obydwu płci ważne jest wszystko co ludzkie. Ale w kulturze wydreptaliśmy sobie takie ścieżki, które w pewnym momencie stają się pułapką np. tylko mężczyźnie mogą głosować w wyborach. No i zeszliśmy z tej ścieżki, teraz mogą też kobiety, ale w czasach, gdy kobiety się o swoje prawa wykłócały, nawet niektóre kobiety były temu rewolucyjnemu pomysłowi przeciwne. To zobrazowanie tego, co zauważyłeś wśród dzisiejszych kobiet, nawet niektóre kobiety śmieją się z feminizmu. Bardzo głośno śmieją się często ci, którzy niewiele rozumieją, ale dotyka ich to w jakiś sposób.
  • mamaaspiama 18.05.19, 22:12
    "Dla normalnego chłopczyka w przedszkolu fajne jest to co chłopięce czy męskie"

    Ooo... Kiedy mój syn chodził do przedszkola, przyszedł pewnego dnia chłopczyk z pomalowanymi paznokciami.
    Był bardzo dumny, bo paznokietki były śliczne i kolorowe.
    Dzieci były zachwycone... Dopóki pani wychowawczyni nie "uświadomiła" im, że to złe, bo chłopcom nie wolno malować paznokci, bo tak tylko dziewczynki robią.
    Dzieci chłopca wyśmiały, a on zapłakany opowiadał o tym mamie w szatni.
    Mam nadzieję, że mama wypożyczyła sobie panią na rozmowę...
    Ale sytuacja bardzo ładnie pokazuje sposób myślenia dzieci i dorosłych.
  • 1matka-polka 18.05.19, 22:16
    O boru, w twoim swiecie trauma goni traume...

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • mamaaspiama 18.05.19, 22:42
    O boru, jak zamkniesz oczy rzeczywistość nie zniknie, wiesz?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 15:34
    No dobra, to mam jasność, czym jest konstrukcja płci kulturowej. Do całości równania brakuje mi zrozumienia czym jest 'problem kobiecości' w kontekście feminizmu. Rzucicie trochę światła, prosze ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 15:38
    gyubal_wahazar napisał:
    > No dobra, to mam jasność, czym jest konstrukcja płci kulturowej. Do całości rów
    > nania brakuje mi zrozumienia czym jest 'problem kobiecości' w kontekście femini
    > zmu. Rzucicie trochę światła, prosze ?


    W tym zdaniu słowo 'problem' występuje w znaczeniu 'zagadnienie'. Teraz jaśniej?




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:02
    Nie, bo nie odpowiadasz na pytanie. A poza tym słowo 'problem' wystepuje w oficjalnej definicji feminizmu: 'Feminizm zajmuje się też problemem kobiecości', więc nie jest moją błędną interpretacją

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 16:04
    gyubal_wahazar napisał:
    > Nie, bo nie odpowiadasz na pytanie. A poza tym słowo 'problem' wystepuje w ofic
    > jalnej definicji feminizmu: 'Feminizm zajmuje się też problemem kobiecości', wi
    > ęc nie jest moją błędną interpretacją

    Słownik języka polskiego PWN:
    problem
    1. «trudna sytuacja, z której należy znaleźć jakieś wyjście»
    2. «poważna sprawa, która wymaga przemyślenia i rozstrzygnięcia»
    sjp.pwn.pl/szukaj/problem.html
    Tak - feminizm zajmuje się zagadnieniem kobiecości, jego znaczeniem, określeniem, badaniem. Czego nie rozumiesz?


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:05
    Nie masz nic do powiedzenia co do meritum, wiec pożegnam się z tobą w tym wątku

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 16:08
    gyubal_wahazar napisał:
    > Nie masz nic do powiedzenia

    I tak się kończy 'dyskusja' z prawakmi. Zestawieni z faktami i definicjami rzucają fochem i spier..ją gdzie pieprz rośnie big_grin No nie ogarnął chłopina... nie ogarnął...



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:33
    Z twoimi koleżankami rozmawiam, jak widać. Jeśli będziesz uczciwie dyskutowała, z tobą też będę. Póki ignorujesz pytania i piszesz coś nie związanego z tematem, dyskusja z tobą jest stratą czasu

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 16:37
    gyubal_wahazar napisał:
    > Jeśli będziesz uczciwie dyskutowała,

    Podawanie definicji słów jest... nieuczciwe big_grin




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • yenna_m 18.05.19, 16:44
    W zamiarze chciałeś obrazic dziewczyny a to sprzeczne z netykietą.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:47
    Czyli 'feministka' jednak brzmi obraźliwie. Dzięki za opinię

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • yenna_m 18.05.19, 20:23
    Nie brzmi obrazliwie. U ciebie kontekst brzmial obrazliwie. Mozna powiedziec cos neutralnego w taki sposob, zeby dos...ać. Nie wiedziales?
    Nota bene mnie sie kojarzysz z babskim bokserem. Normalny zdrowy facet jest przede wszystkim szarmancki. I KAŻDĄ kobietę traktuje jak damę.
    Mamusia podstaw kultury nie nauczyła lysego syneczka.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 21:50
    Masz na myśli frajera, którego dowolna pani okręci sobie wokół palca ? Jeśli tak, to się zgadzamy, że nim nie jestem.
    Zgadnij co mnie obchodzi kogo ci przypominam ? Mógłbym sie zrewanżować zdecydowanie bardziej widowiskowym urojeniem na twój temat, ale wolę ten czas przeznaczyć na odgrzanie kawałka kaszanki

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mamaaspiama 18.05.19, 22:20
    "Masz na myśli frajera, którego dowolna pani okręci sobie wokół palca ?"

    Aaaa jesteśmy w domu 😁
    Brat samiec 😉
  • yenna_m 19.05.19, 02:03
    Czyli frajer do potęgi n-tej smile
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 11:36
    A co to takie ? W każdym razie brzmi fajnie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mamaaspiama 19.05.19, 12:20
    Gyubal, daj spokój 😉
    Już wszystko jest jasne.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 16:46
    Czyli żadna z pań nie podejmie się odpowiedzi na pytanie: czym jest problem kobiecości w kontekście feminizmu ?
    Bo kilkukrotnie już zadałem to pytanie i nie doczekałem się ani jednej merytorycznej odpowiedzi

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 17:00
    Ja odpowiem. Nie ma PROBLEMU KOBIECOŚCI w kontekście feminizmu.
    Feminizm to walka z dyskryminacją płciową. "Kobiecość" natomiast, to truizm.
    Nie istnieje "problem kobiecości w kontekście feminizmu".
    Problem jest natomiast taki, że ty nie rozumiesz co to feminizm.
  • alpepe 18.05.19, 17:07
    Podpisuję się pod Ziucią. Ziuca, mła, mokry całus w czółko od ciotki alpepe.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • uomo_dos 18.05.19, 17:33
    Czytam ten wątek i dziękuję po stokroć pewnej pani profesor mojego syna, która na lekcjach etyki potrafiła mu wytłumaczyć zagadnienia typu gender, feminizm i pochodne np. szklany sufit i inne. Dziękuję! Teraz dopiero widzę, jak bym się musiała namęczyć, żeby to wyłożyć mojemu męskiemu nastolatkowi - a on tego po prostu dowiedział się w szkole.

    A teraz do gyubala: może coś wniesie do twojego myślenia o feminizmie, jeśli zdradzę ci, kiedy ja stałam sie prawdziwą feministką.
    Otóż byłam w dzieciństwie aż do liceum tzw. chłopaczarą. Kolegowałam się z chłopakami, mam w życiorysie epizod piłkarski (zakopałam aż do zniszczenia kilka piłek do siatki, które rodzina namiętnie mi kupowała, pewnie w intencji "taka sprawna fizycznie dziewczynka, niech gra w sobie w siatkówkę" i zawsze był zonk piłkodawców, bo piłka do siatkówki szybko się zużywała w codziennej kopaninie z chłopakami a piłkodawcy chyba życzyli sobie, żebym dłużej nią grała, na ich szczęście nie widzieli jak ją namiętnie kopię, dopiero byłby szok estetyczny, ta nasza milusia dziewczyneczka łupi w gałę aż się kurzy, to nie pasowało w moich czasach do obrazka grzecznej dziewczynki jaką niewątpliwie też byłam smile
    Ale dzięki piłce to jeszcze się feminizm we mnie obudził. Obudził się dopiero wtedy, gdy mnie mocno zabolało pewne doświadczenie życiowe. Otóż ci moi kumple od siatkówkowej piłki kopanej w pewnym momencie zostali ministrantami. I to by mnie jeszcze nie dotknęło, moja rodzina była niewierząca, nie musiałam chodzić do kościoła, a już na pewno nikt by na mnie nie napierał, żebym była ministrantką, nawet gdybym urodziła się chłopcem w tej rodzinie. Ale moi kumple chodząc z księdzem po kolędzie, mogli uzbierać taką kasę, że jeden kupił sobie nawet rower. No i o to byłam zazdrosna, ja też bym tak chciała! Ten problem w bardzo prosty sposób rozwiązał mój ojciec (jak się teraz okazuje feminista w działaniu smile Wymyślił mi pracę, zapłacił za nią i ja też mogłam sobie kupić rower taki, jak kumpel-ministrant. No ale jak coś zaboli, to się człowiek czegoś nauczy. I doszłam do wniosku, że skoro nie jestem chłopcem, to nie mogę być ministrantem czyli nie zarobię. Później okazało się, ze mam świetne predyspozycje do bycia kaznodzieją, no ale z powodu braku penisa wstępu do seminarium nie mam, a żeby było śmieszniej, jeden z moich kumpli od piłki kopanej został księdzem. No i tak się rodzą feministki smile


  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:46
    Dzięki za fajną historię, miło się czytało. Ale gdybyś zrewanżowała się przeczytaniem mych wypowiedzi w tym wątku, wiedziałabyś, że rozumiem koncept równouprawnienia, nie rozumiem zaś, co nowego wnosi do niego feminizm, a konkretnie:

    ______________ (po raz 11-ty): Czym Jest Problem Kobiecości w Kontekście Feminizmu _____________________

    PS ciekawe czy dobiję z nim do 30-tki

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 18.05.19, 17:47
    gyubal_wahazar napisał:
    > PS ciekawe czy dobiję z nim do 30-tki


    Dobijesz bo raczej nie ma co liczyć na to, że zwiększą ci się magicznie zdolności intelektualne i pojmiesz odpowiedzi, które otrzymałeś.




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • uomo_dos 18.05.19, 17:56
    Feminizm jest dążeniem do emancypacji kobiet i równouprawnienia płci. Nie wiem, czego tu można nie rozumieć? W opisanej przeze mnie historyjce, gdy dziewczynka/kobieta odkrywa, na czym w jej kręgu kulturowym polega "kobiecość" np. na tym, że kobieta nie może być kaznodzieją w krk zaczyna obmyślać, jakby tu zmienić zastany porządek rzeczy. A nawet jeśli nie uda jej się zmienić, to przynajmniej stara się to opisać. Tym właśnie zajmuje się dziedzina nauki o nazwie gender studies albo w skrócie gender. Dlatego jeśli ktoś pyta mnie, jaki jest mój stosunek do gender, to mnie to śmieszy, bo ja bym mogła spytać, a jaki jest twój stosunek do medycyny/melioracji/mnemotechnik wszelkich oraz mazurzenia?
  • uomo_dos 18.05.19, 18:01
    Może zastanów się na czym polega Problem Męskości w Kontekście Feminizmusmile
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 18:10
    Zrobię to jak tylko jakiś zwichrowany cudak wymyśli maskulinizm wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • uomo_dos 18.05.19, 18:19
    Możesz to z powodzeniem uskuteczniam w ramach gender studies, do tego właśnie służy gender. Właściwie to już w tym wątku twoja męskość zderza sie z feminizmem - brawo ty! Dzielny chlopczyk, przyszedł na babskie forum ematkowe i pyta. To zupełnie tak ja ja, kopałam zawzięcie i się nie zrażałam smile
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 21:52
    A co dzielnego w odbijaniu piłek z paniami ? Dla mnie to ćwiczenia z kobiecej logiki i jej wpływu na czeluści waszej jaźni wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 18:02
    > Feminizm jest dążeniem do emancypacji kobiet i równouprawnienia płci.

    Nie. Sprawdź definicję na wiki albo przewiń kilka ekranów w górę, a przekonasz się że to tylko część pojęcia feminizmu

    > Nie wiem, czego tu można nie rozumieć?

    Jak sprawdzisz definicję na wiki i moje posty wyżej, łatwo się połapiesz

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • uomo_dos 18.05.19, 18:16
    Podaj proszę, co ty tam w tej wiki znajdujesz, bo znajduję dokładnie to, że feminizm jest dążeniem do emancypacji kobiet i równouprawnienia płci. A co ty tam widzisz?
  • piataziuta 18.05.19, 20:37
    uncertain
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 21:57
    Wbiłem linkę powyżej. ctrl+ h i 'wiki'

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mamaaspiama 18.05.19, 22:25
    Uomo, mam niemal identyczne przemyślenia.
    Dzięki.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:16
    Problem jest taki, że nie czytasz tego tam wyżej. Gdybyś czytała to zauważyłabyś definicję feminizmu i równanie które z niej wyprowadziłem. Twoje koleżanki ile pary w szpilkach uciekają przed odpowiedzią na ostatnie z pytań, więc dzięki, że Ty się wypowiedziałaś

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 17:28
    >Czyli wygląda na to, że feminizm = równouprawnienie + problem kobiecości + konstrukcja płci kulturowej
    Jeśli tak, to:

    1) Na czym polega problem kobiecości ?
    2) Na czym polega konstrukcja płci kulturowej ?<

    O płci kulturowej napisaliście dużo wyżej, a "problem" kobiecości wyjaśniła Ci Ziuta, dostałeś wszystko, o co prosiłes smile
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:48
    Zgadza się i własnie jej za to podziekowałem, ale 1 odpowiedź na +- 11 razy zadane pytanie, to trochę mało.
    A ponieważ zależy mi na miarodajności opinii którą sobie wyrobię, próbuję wyżebrać jeszcze kilka

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 20:17
    Nie czytałam, bo nie miałam czasu.

    Problem z definicjami jest moim zdaniem taki, że często formułują je osoby, które nie potrafią myśleć w sposób ścisły i nie mają pojęcia o matematyce i logice.
    Dobrze sformułowana definicja, powinna być niepodważalna, uwarunkowana i udowodniona logicznie.
    Niestety w tym kraju system edukacji jest mocno spierd.lony i humaniści nie mają właściwej edukacji w zakresie matematyki i logiki - stąd te idiotyczne definicje tworzone przez ludzi, którzy mają wiedzę i doświadczenie, ale definicji formułować nie powinni.
    I to nie tylko definicja "feminizmu", to wiele innych definicji w naukowym światku.

    Gdy pisałam pracę magisterską, moja promotorka - człowiek wybitnie logiczny, poprawiała "definicje" swojego kolegi-megalomana (profesor), mówiąc wprost, że nie mają najmniejszego sensu. Dla niego najważniejsze było głównie to, żeby w bibliografii pojawiło się jego nazwisko.

    Ad meritum:
    zdanie:
    "Feminizm zajmuje się też problemem kobiecości" - to po prostu zwykły, nic nie znaczący bełkot.

    Osoba o dobrych intencjach, może oczywiście zinterpretować to zdanie jako: "Feminizm zajmuje się zagadnieniem funkcjonowania kobiet w społeczeństwie i definiowaniem ich możliwości, w kontraście do dotychczasowej roli uwarunkowanej płcią kulturową."


    Gjubal, ja mam ci tyle do powiedzenia na ten temat. Już podejmowałam próby jak wrzucałeś linki z kretynem z europarlamentu - ale zanim wysłałam odpowiedź, kolejne idiotki-moderatorki zdążyły usunąć twój wątek.
    W razie czego - dawaj na Kobietę. Bardzo chcę z tobą pogadać o feminizmie.

  • gyubal_wahazar 19.05.19, 11:37
    Jak chcesz pogadać, to gadajmy tu. Ostatnim razem jak krzyknęłaś by pójść na Kobietę, to mnie wystawiłaś, więc więcej nie będę tam łaził

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 16:55
    >interesuje mnie jak na to patrzą panie, bo mężczyźni >dość jednoznacznie (pozytywnie oczywiście, hehe wink

    Znowu ci się wydaje, że jesteś wszystkimi mężczyznami na świecie, Gjubciu?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 17:04
    Cicho, poważny dyskurs jest grany wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 19:16
    Jestem śmiertelnie poważna, Gjubciu.
    Piszesz głupoty.
    Znowu.
    Potrafisz tabliczkę mnożenia i pewnie jakieś proste kody w Pythonie, to powinieneś ogarniać, że pisanie w imieniu WSZYSTKICH mężczyzn to debilizm i nieogarnianie, że mężczyzn na świecie jest ponad 3 miliardy.

    Co by nie być gołosłowną:
    w moim najbliższym środowisku: ojciec, facet, najbliższy kumpel, mąż siostry i facet drugiej siostry - wszyscy są FEMINISTAMI. Sami tak o sobie mówią.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 19:24
    Proszę o cytat w którym stwierdzam, jakobym reprezentował w tym wątku wszystkich facetów, albo masz dziś gorszy dzień

    Z całym szacunkiem dla twego ojca, faceta, najbliższego kumpla, męża siostry i faceta drugiej siostry, ale czego miałoby to dowodzić ?

    Gdybym zrewanżował ci się stryjkiem, wujenką, gajowym, 3 koneserami szarej renety i tuzinem szalikowców huraganu wołomin, to które z nas by wygrało w tym konkursie ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 20:32
    Już podałam. Chyba nie czytasz uważnie, ale nie szkodzi, podam znowu:

    Z drugiej strony, interesuje mnie jak na to patrzą panie, bo mężczyźni dość jednoznacznie (pozytywnie oczywiście, hehe

    Zmieniając szyk twojego zdania (tzw. inwersja) twoje twierdzenie będzie brzmiało:
    "Mężczyźni (nie wskazujesz którzy, czyli masz na myśli wszystkich) dość jednoznacznie patrzą na kwestie feminizmu."

    Katastrofa logiczna i statystyczna.
    Kompromitujesz się w tym zdaniu.

    Jeśli miałabym mierzyć mężczyzn twoją (?) miarą: że mężczyźni myślą logicznie i mają większe predyspozycje i kompetencje do decydowania o istotnych dla świata sprawach od kobiet (tak jak twierdzi Kurwin i tak jak próbował zasugerować idiota z PE), okazałoby się, że nie jesteś po prostu mężczyzną.

    To jak, Gjubciu? Jesteś mężczyzną, czy nie jesteś?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 22:03
    > Mężczyźni (nie wskazujesz którzy, czyli masz na myśli wszystkich)

    Nie. Nie wiem skąd wzięłaś tak egzotyczną konwencję. Mając na myśli wszystkich, dodałbym wszyscy. Nie mówiąc o tym że ilość cech która łączy absolutnie wszystkich mężczyzn na ziemi jest relatywnie tak marginalna, że w praktyce niemal nie wystepuje.

    Podobnie jest w wielu podobnych kontekstach, dlatego stosuje się skróty licząc na elementarną logikę czytelnika.
    Ale ponieważ Ty kontekstu nie uwzględniasz i czytasz wszystko literalnie, bedę ci odtąd tłumaczył jak ksiądz-Magdzie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 22:07
    Przypomnij mi proszę, co odpowiedziałaś na podane na Twoją prośbę dowody, przewagi mężczyzn w dyscyplinach ścisłych:

    "Mam: Zgadnij ile pań jest w pierwszej setce szachistów świata ? Na którym miejscu jest pierwsza kobieta ? Analogicznie jak to jest w brydżu i wśród noblistów ?"

    Nic ? A to pech

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • girasole01 19.05.19, 13:19
    Halo halo, a dlaczego nie wspominasz też o drugiej stronie wykresu? Udowodnione zostało że krzywa Gaussa na wykresie inteligencji mężczyzn jest bardziej spłaszczona niż u kobiet. Nie przesunięta w prawo, tylko spłaszczona. Co sprawia że faktycznie wśród osób o najwyższym ilorazie inteligencji więcej jest mężczyzn niż kobiet, ale już na 90 centylu (czyli wciąż osoby bardzo inteligentne) więcej jest kobiet. Średnia i mediana są u obu płci podobne.

    gyubal_wahazar napisał:

    > Przypomnij mi proszę, co odpowiedziałaś na podane na Twoją prośbę dowody, przew
    > agi mężczyzn w dyscyplinach ścisłych:
    >
    > "Mam: Zgadnij ile pań jest w pierwszej setce szachistów świata ? Na którym miej
    > scu jest pierwsza kobieta ? Analogicznie jak to jest w brydżu i wśród noblistów
    > ?"
    >
    > Nic ? A to pech
    >
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 13:29
    > Halo halo, a dlaczego nie wspominasz też o drugiej stronie wykresu?

    Jakiego wykresu ? Jak wynika z przytoczonego przez ciebie mojego cytatu, pisałem o wynikach w szachach, brydżu i noblistach. Jak chcesz pogadać o wykresie IQ wg płci, to warto najpierw wkleić, co ułatwi czytelnikom zrozumienie tematu.

    Wracając do meritum, fakt, że geniuszy wiecej jest wśród mężczyzn równoważony jest większym wśród nich odsetkiem świrów.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • livia.kalina 19.05.19, 13:45
    Tyle, że odsetek geniuszy w populacji w ogóle jest tak mały, że nie ma sensu rozciągać statystyk, które dotyczą tak małej liczby ludzi na cała populację. Tzn. Mężczyzn geniuszy jest więcej ale jedyną Polakiem z noblem w naukach ścisłych jest kobieta. Innymi słowy tylko dlatego, że ktoś jest mężczyzną, nie oznacza że jest inteligentniejszy, bardziej uzdolniony, predystynowany do czynienia odkryć niż ktoś inny, kto jest kobietą. Kobiet w naukach ścisłych jest mniej tylko i wyłącznie z powodów kulturowych, nie biologicznych.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 14:01
    Prócz nauk ścisłych, w szachach, brydżu i pokerze też kobiety radzą sobie gorzej z powodów kulturowych ?
    Patriarchalny tata tępił córki słabość do przesuwania bierek po szachownicy, bo bał się że córka zacznie go ogrywać na forsę czy że od wygranych zaczną jej rosnąć wąsy ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dramatika 19.05.19, 14:05
    livia.kalina napisała:

    > Kobiet w naukach ścisłych jest mniej tylko
    > i wyłącznie z powodów kulturowych, nie biologicznych.


    Jest dokładnie odwrotnie. Kobiety w warunkach braku przymusu ekonomicznego wybierają dobrowolnie tradycyjnie sfeminizowane zawody (praca z ludźmi, zawody opiekuńcze). Nie oznacza to jednak, że nie mają potencjału intelektualnego do prac, które go wymagają. Innymi słowy jeśli muszą, mogą zostać informatykami, ale w większości wolą być pielęgniarkami.
  • sumire 19.05.19, 14:19
    dramatika napisał(a):

    > livia.kalina napisała:
    >
    > > Kobiet w naukach ścisłych jest mniej tylko
    > > i wyłącznie z powodów kulturowych, nie biologicznych.
    >
    >
    > Jest dokładnie odwrotnie. Kobiety w warunkach braku przymusu ekonomicznego wybi
    > erają dobrowolnie tradycyjnie sfeminizowane zawody (praca z ludźmi, zawo
    > dy opiekuńcze). Nie oznacza to jednak, że nie mają potencjału intelektualnego d
    > o prac, które go wymagają. Innymi słowy jeśli muszą, mogą zostać informatykami,
    > ale w większości wolą być pielęgniarkami.


    Jedno pytanie.
    Wolisz być pielegniarką?
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 14:22
    Jeszcze jedno: co złego jest w byciu pielęgniarką, a co wspaniałego w byciu inżynierem ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 19.05.19, 14:30
    No widzisz, nic. Pielęgniarstwo to zawód, który wymaga ogromnej odporności, siły fizycznej, zachowania spokoju w sytuacjach nierzadko wstrząsających, obcowania z cudzymi płynami ustrojowymi.
    Tymczasem współcześni mężczyźni wolą pierdzieć w stołek w korpo i myśleć, że są taaaaaacy macho niż wykonywać pracę, do której w sumie są bardziej predestynowani niż tradycyjnie wykonujące ją kobiety.
    No, ale przeciętny facet ma atak paniki na widok krwi.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 14:51
    W końcu pierwsza rzecz co do której się zgadzamy: pielęgniarka to piękny, bardzo potrzebny i ciężki zawód.
    Dorzuciłbym od siebie: i w kontekście wartości dla ludzi, w niczym nie ustępujący inżynierowi.

    Skąd więc to częste wśród pań pogardliwe traktowanie pielęgniarki i gloryfikowanie inżyniera ?
    Same panie do tego doszły (jak ?), czy dały to sobie wmówić ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 19.05.19, 14:58
    A skąd u panów wybieranie pierdzenia w stołek nad zawód szlachetny, w którym mogliby wykazać się krzepą?
    Czyżby byli zbyt słabi na takie wyzwanie?...
  • madami 21.05.19, 22:15
    sumire napisała:

    > No widzisz, nic. Pielęgniarstwo to zawód, który wymaga ogromnej odporności, sił
    > y fizycznej, zachowania spokoju w sytuacjach nierzadko wstrząsających, obcowani
    > a z cudzymi płynami ustrojowymi.
    > Tymczasem współcześni mężczyźni wolą pierdzieć w stołek w korpo i myśleć, że są
    > taaaaaacy macho niż wykonywać pracę, do której w sumie są bardziej predestynow
    > ani niż tradycyjnie wykonujące ją kobiety.
    > No, ale przeciętny facet ma atak paniki na widok krwi.

    jest wiele rodzajów pielęgniarstwa wink
    obecnie trzeba skończyć 5 letnie studia magisterskie aby zostać pielęgniarką/ pielegniarzem
    kiedyś wystarczyła szkoła zawodowa
  • araceli 19.05.19, 14:38
    gyubal_wahazar napisał:
    > Jeszcze jedno: co złego jest w byciu pielęgniarką

    Zapytaj mężczyzn big_grin


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • mamaaspiama 19.05.19, 17:57
    "Jeszcze jedno: co złego jest w byciu pielęgniarką, a co wspaniałego w byciu inżynierem ?"

    Odpowiem.
    Praca pielęgniarki jest ciężka, brudna, niewdzięczna, nieszanowania i bardzo nisko opłacana.
    Praca inżyniera jest znacznie lżejsza, czystsza, bardziej doceniana i znacznie lepiej opłacana.
    Wolisz być pielęgniarką czy inżynierem?
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 18:31
    > Praca inżyniera jest znacznie lżejsza

    Dowodzisz tym, że nie masz bladego pojęcia o pracy inżyniera. A za lżejszą ją uważasz tylko dlatego, że inżynier nie targa bezwładnych staruszków

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mamaaspiama 19.05.19, 20:21
    "Dowodzisz tym, że nie masz bladego pojęcia o pracy inżyniera. "

    Oj, nie mógłbyś się bardziej mylić smile
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 20:30
    Rany, co tu się wyprawia na tym forumie ?!

    3/4 babek ma doktorat z fizyki, 2/3 jeszcze z czegoś, a pozostałe 4/5 jest inżynierami. A co najlepsze, 90% to lewaczki. Czuję się jak w jakimś surrealistycznym śnie, gdzie nic nie trzyma się kupy, heeeeeeeeeeeeeeeeeeeeellllp !! wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 19.05.19, 20:55
    Rzeczywiscie jest tu nadreprezentacja kobiet z wyksztalceniem wyzszym, w tym technicznym. Jest troche liberalek, ktore twierdza, ze sa lewaczkami, bo nie znaja ideologicznych podstaw (sam zauwazyles) oraz duza grupa politycznych, lewackich aktywistek. Dodatkowo ematki en masse sciemniaja w kazdym temacie, opisuja falszywe doswiadczenia, manipuluja, kreca oraz mnoza dowody anegdotyczne, zeby tylko wyszlo na ich. Czesto maja jeden oficjalny nick pod ktorym sa szczesliwymi mezatkami, spelnionymi w pracy i z genialnymi dziecmi a pod zmienionym nikiem pisza o depresji, zdradach, biciu i piciu.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 21:25
    Dzięki Matko za info. O paru z tych rzeczy wiedziałem, ale kilka było dla mnie nowych. W każdym razie miło widzieć, że jak się trochę dłużej podyskutuje, to do niektórych dziewczyn zaczynają trafiać sensowne argumenty. Nie mówiąc o zaskakującym komplemencie który jak grom z jasnego nieba można wyłapać wink

    Dzielnie sobie dajesz radę, szacunek

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dramatika 19.05.19, 14:34
    sumire napisała:


    > Jedno pytanie.
    > Wolisz być pielegniarką?

    Jakie to ma znaczenie? Dyskutujesz z osobami, czy poglądami?
  • sumire 19.05.19, 14:38
    Ma znaczenie.
    Skoro ciągle sugerujesz, że dla kobiety naturalny jest wybór określonych zawodów, pytam, czy wolałabyś być pielegniarką. Proste pytanie, tak czy nie?
  • dramatika 19.05.19, 15:00
    sumire napisała:

    > Ma znaczenie.
    > Skoro ciągle sugerujesz, że dla kobiety naturalny jest wybór określonych zawodó
    > w, pytam, czy wolałabyś być pielegniarką. Proste pytanie, tak czy nie?

    Większość kobiet wybiera zawody związane z pracą z ludźmi, jeśli ma realny wybór, przytoczyłam badania. Niemniej nawet w Norwegii ciągle 10% kobiet pracuje w zawodach inżynieryjnych.
    Akurat ja mogłabym być w tych 10%, pytanie co to zmienia?
  • araceli 19.05.19, 15:01
    dramatika napisał(a):
    > Akurat ja mogłabym być w tych 10%, pytanie co to zmienia?

    W ideologi prawackiej zmienia to o tyle, że miałabyś zakaz pracy w zawodzie technicznym a nakaz pracy z ludźmi.*


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • sumire 19.05.19, 15:04
    Czyli nie.
    Dokładnie takiej odpowiedzi się spodziewałam 😂
  • araceli 19.05.19, 17:36
    sumire napisała:
    > Czyli nie.
    > Dokładnie takiej odpowiedzi się spodziewałam 😂


    Bo ona jest tym klasycznym prawackim 'wyjątkiem', 'wyjątkową sytuacją' big_grin



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • madami 21.05.19, 22:27
    dramatika napisał(a):

    > livia.kalina napisała:
    >
    > > Kobiet w naukach ścisłych jest mniej tylko
    > > i wyłącznie z powodów kulturowych, nie biologicznych.
    >
    >
    > Jest dokładnie odwrotnie. Kobiety w warunkach braku przymusu ekonomicznego wybi
    > erają dobrowolnie tradycyjnie sfeminizowane zawody (praca z ludźmi, zawo
    > dy opiekuńcze). Nie oznacza to jednak, że nie mają potencjału intelektualnego d
    > o prac, które go wymagają. Innymi słowy jeśli muszą, mogą zostać informatykami,
    > ale w większości wolą być pielęgniarkami.

    Moja koleżanka - pielegniarka zatrudniła się w dużym brytyjskim szpitalu, w swoim zawodzie. Z otwartymi rękami ją tam witali bo mają i mieli ogromne braki personelu, tam są pielęgniarki o róznych stopniach i kompetencjach, na cały szpital jest tylko kilka Brytyjek, prawie całość obsady pielęgniarkiej stanowią emigrancji z różnych stron świata, z Azji, Afryki. Dlaczego bogate Brytyjki dobrowolnie NIE wybrały pracy z ludźmi w tym szpitalu?

    A wiecie co było głównym motywem wyboru tego konkretnego zawodu wśród tamtejszych kobiet i mężczyzn ( którzy stanowią ok 30 % personelu pielęgniarskiego)?
    No co? Chęc pracy w ludźmi? Praca opiekuńcza?
    NIE

    migranci z różnych stron świata postanowili zostać pielęgniarzami poniewaz jest to konkretny zawód, konkretna umiejętność niedostępna dla każdego, która zawsze i w każdych okolicznościach będzie potrzebna bo ludzie zawsze będą chorować i wymagać pomocy, poza tym słyszeli, że to praca stabilna, z benefitami i w miarę dobrze płatna.
  • piataziuta 18.05.19, 20:35
    >Z całym szacunkiem dla twego ojca, faceta, najbliższego kumpla, męża siostry i faceta drugiej siostry, ale czego miałoby >to dowodzić ?

    Błędności twojego stwierdzenia, jakoby wszyscy mężczyźni mieli spójną opinię na temat feminizmu.
    Otóż nie mają. Potwierdzają to nawet pierwsze-lepsze środowiskowe statystyki.
    Ale o statystyce i metodyce badań nie masz zbyt wielkiego pojęcia - nieprawdaż?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 22:10
    Skąd ty bierzesz te niby moje 'wszyscy mężczyźni' ? Przyjmij odtąd że pisząc 'mężczyźni' mam na myśli 'duża grupa mężczyzn'. Jeśli zaś raz na 10 lat będę chciał napisać 'wszyscy mężczyźni' będę wiedział jak to zrobić

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 22:24
    Dżizys krajst, Gjubal, logika nie jest twoją najmocniejszą cechą.
    Użyłeś w swoim zdaniu określenia "mężczyźni".
    Gdybyś kontynuował edukację, wiedziałbyś, że określenie "mężczyźni" obejmuje ponad 3 miliardy homo sapiens na planecie ziemi - chodzi o tych posiadających prącie.
    Nie użyłeś w zdaniu "duża grupa mężczyzn".
    Dodatkowo, żeby stwierdzić "duża grupa mężczyzn" również potrzebowałbyś badań.
    W obliczu istnienia ponad 3 miliardów mężczyzn na tym świecie, "dużą grupą" będzie stanowiło przynajmniej ponad półtora miliarda, nie sądzisz?
    Masz takie dane statystyczne?
    Czy "dużą grupą" nazywasz trzech kolegów z korpo, z którymi miałeś okazję wymienić seksistowskie żarty przy firmowym piwie - bo o niczym więcej nie udało się pogadać?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 23:03
    Ziuta, gdybyś wydostała się na chwilę ze szponów konwenansu, zauważyłabyś, że jest coś takiego jak konwencja.
    W naszym kontekście oznacza ona, że celem skrócenia komunikacji stosuje się uproszczenia, przyjmując milczące założenie, że odbiorca wykaże się elementarną logiką i doświadczeniem życiowym i uwzględniając kontekst wypowiedzi, wyłapie jej właściwy sens.

    Pisałem już o tym w wątku zydowskiem, ale się powtórzę. Jeśli słyszę zdanie: 'Eskimosi nie lubią Żubrówki' - to mam rozumieć, że ich autor próbował poić żubrówką 100,000 Eskimosów w tym niemowlęta ?

    Czy może, że na kilku czy nawet kilkuset Eskimosów których autor częstował, żadnemu żubrówka nie smakowała ?

    Rozumiesz ponury absurd pierwszego rozumowania ? Błagam ocal ostatnie strzępy mej wiary w człowieka

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 19.05.19, 19:26
    Człowiek, który podjął w życiu choć próbę wykształcenia się w stopniu wyższym, nie powie "Eskimosi nie lubią żubrówki" bo to głupota i nieprawda, z rodzaju "Polacy to złodzieje" czy "Kobiety nie potrafią logicznie myśleć".
    Szanujący się, inteligentny człowiek, chcąc podjąć konstruktywną dyskusję, powie "Eskimosi których poznałem, nie lubią żubrówki".
    Jeżeli nie ogarniasz, że takie "uproszczenia" nie mają żadnego sensu, nie są stanowią argumentu ani retoryki, a są jedynie niewnoszącą nic do dyskusji irytującą manierą słabo wykształconych głupków, nie podejmuj dyskusji wcale.

    A tym bardziej nie podejmuj jej na tematy trudniejsze, jak feminizm.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 19:40
    Przyjmij więc że gość od którego to słyszysz, nie podjął nawet prób nauki jedzenia nożem i widelcem czy dowolnych innych wysiłków edukacyjnych. Niemniej, słyszysz od niego:

    'Eskimosi nie lubią Żubrówki'

    Wnosisz z tego, że:
    a) poił nią 100,000 Eskimosów od niemowlaków począwszy, czy
    b) sensowną próbke typy kilku do nawet kilkuset

    i nikomu ona nie smakowała ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 19:58
    Wnoszę z tego, że wyżej wymieniony człowiek, jest po prostu niewykształconym głupkiem.
    Uśmiecham się jednak do niego serdecznie i odpowiadam: "Acha. Ale czy wszyscy Eskimosi nie lubią żubrówki, czy tylko przez ciebie poznani?"
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:05
    Na pewno ? A poznajesz to ?

    > "mężczyźni są wielkimi ofiarami wychowywania według płci kulturowej"

    I stosując to samo kryterium, jakbyś się określiła ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 20.05.19, 20:11
    Uuu...
  • 1matka-polka 18.05.19, 18:22
    Nie czuje sie obrazona, kiedy ktos nazwie mnie feministka ale lubie wysmiewac gendera i feminizm 3 falii, bo to mieszanka absurdu i fanatyzmu takiego samego jak absurdy i fanatyzm religijny. A nabijanie sie z fanatykow religijnych juz mi sie przejadlo...

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • 1matka-polka 18.05.19, 18:22
    Nie czuje sie obrazona, kiedy ktos nazwie mnie feministka ale lubie wysmiewac gendera i feminizm 3 falii, bo to mieszanka absurdu i fanatyzmu takiego samego jak absurdy i fanatyzm religijny. A nabijanie sie z fanatykow religijnych juz mi sie przejadlo...

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 18:48
    Łyk świeżego powietrza. Dzięki Matko, tym bardziej że koleżanki już zapewne odpalają eskadrę postów z tekstami, żeście ruski trol, damski kuc i kryptogej wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 18.05.19, 19:10
    Kryptogejem jeszcze nie dostalam😁

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 19:14
    Wszystko przed Tobą wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • uomo_dos 18.05.19, 18:33
    Dożyliśmy już takich czasów, w których nawet niektórzy mężczyźni mówią o sobie "jestem feministą". W tym kontekście, poproszę cię gyubalu o odpowiedź na pytanie, czy gdybym cię nazwała feministą, poczułbyś się obrażony?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 18:44
    Nie poczułbym się, za to wystawiłabyś na poważną próbę akcję mej przepony wink
    Ile razy słyszę od faceta, że jest feministą, oznacza to jego słabość do waszych krągłości, z czym oczywiście żarliwie sympatyzuję

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • uomo_dos 18.05.19, 18:46
    Ja też się uśmiałam, bo faceta, którego ty podstawiłeś sobie pod obrazek "feminista" moja śp babcia nazwałaby "pies na baby" wink
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 18:50
    No nie inaczej przecież smile Dlaczego nasze babcie miały wiecej życiowej mądrości od (niektórych, zaznaczam) moich koleżanek ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 18:40
    Podsumowanie:

    Przez 4h z kilkunastu pań które miały możliwość odpowiedzi na postawione tu ileś razy to samo pytanie:
    'Czym jest problem kobiecości w kontekście feminizmu' - odpowiedziały 2 (dzięki Ziuta i Alpepe), stwierdzając, że 'Nie ma PROBLEMU KOBIECOŚCI w kontekście feminizmu.'

    Jeśli tak, to początkowe równanie wyprowadzone z definicji feminizmu*
    feminizm = równouprawnienie + problem kobiecości + konstrukcja płci kulturowej
    sprowadza się do:
    feminizm = równouprawnienie + konstrukcja płci kulturowej

    Ponieważ na pytanie o tą ostatnią, padła tylko jedna odpowiedź, ostateczny kształt równania feminizmu, to:

    feminizm = równouprawnienie + 'rodzice, nie mówcie córkom jak z reguły zachowują się dziewczynki, a chłopcom, jak z reguły zachowują się chłopcy'

    Cieszę się, że udało nam się uściślić to pojęcie, bo dzięki temu, uściślenie gendera czy LGBT powinno być dziecinną igraszką

    * pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • uomo_dos 18.05.19, 18:53
    Podsumowanie:
    W tym wątku podjąłeś swoje osobiste studia genderowe, ale nie zabrałeś się nawet za poważne opanowanie podstawowego aparatu pojęciowego (feminizm, a przede wszystkim gender), zrób to, jeśli chcesz choć trochę poszerzyć swoje horyzonty albo tylko sprawić, że twoje wątki nie będą usuwane smile

    feminizm nie jest równoznaczny z tym, ze będę narzucać mojemu dziewczyńskiemu dziecku, jak się zachowuje prawdziwa kobieta a mojemu chłopięcemu dziecku, jak się ma zachowywać prawdziwy mężczyzna. Niektórzy na własną rękę potrafią odkryć, na czym polega feminizm i czym jest gender a niektórym nie wytłumaczy, choćby i chciał smile Ale zawsze warto jednak przyswoić sobie choćby znaczenie pojęć feminizm i gender, choćby tylko kując na pamięć z wikipedii. Zrozumienie może przyjdzie z czasem smile
  • uomo_dos 18.05.19, 18:59
    ps
    mój syn właśnie zabrał sie za czytanie artykułu w Wysokich Obcasach pt. "Matki i synowie. Zobacz w nim mężczyznę i pozwól odejść." Szykuje się ciekawa dyskusjasmile Znajdź sobie może jakiegoś rozgarniętego kolegę, może w gronie jednopłciowym coś bardziej zaskoczy.
  • 1matka-polka 18.05.19, 19:09
    "Wysokich Obcasach"
    Taka Fronda dla lewakow...

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 19:13
    Chyba niezbyt dokładnie czytałaś moje wypowiedzi w wątku, bo zdecydowanie więcej w nim z mojej strony było pytań niż stwierdzeń. Jedno z nich zadałem chyba z tuzin razy, mimo, że miałem jakąś własną intuicję.

    Czytałem ileś artykułów na tematy feministyczno-genderowo-lgbt, ale właśnie dlatego, postanowiłem skonfrontować swoje rozumienie tematu z tutejszymi paniami.

    Poziom tamtych publikacji był tak abstrakcyjno-enigmatyczno-bełkotliwy, że po każdej kolejnej lekturze, czułem się głupszy niż przed nią. Kamień więc spadł mi z serca, że nie tylko ja nic z tego nie rozumiem, bo koleżanki tez miały z tym wielki kłopot.

    A ponieważ aż gęsto tu od pań z poważnymi osiągnięciami naukowymi, potwierdzałoby to moją początkową intuicję o żenującym poziomie autorek i autorów wspomnianych publikacji. W każdym razie, bardzo miło mi się gawędziło, za co niniejszym wszystkim Paniom bardzo dziękuję smile

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 18.05.19, 19:31
    O, Rebelya, wow. Zalinkuj jeszcze Frondę i Najwyższy Czas.
  • 1matka-polka 18.05.19, 19:34
    Wysokie obcasy juz byly wspomniane. A jak ci sie nie podoba, to sobie poszukaj tego samego filmu na innej stronie🙄

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 19:29
    Znam, znam, bardzo dobre, dzieki. Ten sam numer wykonał parę lat temu Tomasz (?) Witkowski ośmieszając wyznawców psychologii. Przy czym Witkowski o tyle był niesamowity, że ze względu na ostracyzm środowiska, pogrzebał się tym samym zawodowo, mimo że w psychologię zainwestował ponad 20 lat swego życia. Mam wielki szacunek dla prawości i odwagi takich ludzi

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 20:53
    Otóż to.
    Oblewanie sobie nagiego biustu czerwoną farbą i pisanie absurdalnych artykułów z bardzodługimiwyrazami jest robieniem z dobrej idei niewiarygodnej bzdury.
  • 1matka-polka 18.05.19, 20:55
    "Oblewanie sobie nagiego biustu czerwoną farbą i pisanie absurdalnych artykułów z bardzodługimiwyrazami jest robieniem z dobrej idei niewiarygodnej bzdury."
    To jest feminizm 3 fali czyli absurdalny odlot w strone nienawisci i radykalizmu.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • piataziuta 18.05.19, 21:31
    >feminizm = równouprawnienie + 'rodzice, nie mówcie córkom jak z reguły zachowują się dziewczynki, a chłopcom, jak z
    >reguły zachowują się chłopcy'


    A wiesz, że z grubsza to jest właśnie definicja feminizmu?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 21:38
    Serio ? Przewiń może parę ekranów, jak kiedyś wykroisz chwilę

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 22:10
    Pogubiłeś się?
    Czy stwierdzenie twojego autorstwa, nie będzie dalej twoim stwierdzeniem, jeżeli nie podepnie się go pod kontekst kilkudziesięciu mętnych merytorycznie postów?

    Czy może szukasz głupio wspólnej wśród ematek?
    Definicja feminizmu durna, więc wszystkie feministki są durne. Ematki w większości są durne, więc posłużą ci za dowód, gdy rzucisz jakieś tendencyjne hasło, że feminizm jest głupi?

    Czy przed swoimi "badaniami" dotyczącymi kobiet zadałeś sobie trud przećwiczenia "metodyki" swoich "badań" na otaczających mężczyznach?
    Czy aby wszystkich charakteryzują "męskie cechy"?
    A więc: zdolność logicznego myślenia, racjonalizm, opanowanie, siła, umiejętność oceny sytuacji, orientacja w terenie, umiejętności czytania mapy, dynamiczna i sprawna obsługa samochodu, itp?

  • gyubal_wahazar 19.05.19, 11:48
    Strasznie konfrontacyjnie ten feminizm widzisz. Na moje, to niezbyt sensowna teoryjka, ale nie klasyfikuje z automatu jej zwolenniczek jako durnych. Większość ludzi chyba w ogóle nie zastanawia się nad tym i chcąc uniknąć różnic zdań, potakuje na to co im otoczenie sugeruje.

    A za niezbyt sensowną uważam ją dlatego, że nie wnosi niemal nic do znanego od z górą 100 lat, równouprawnienia.
    Perswadowanie bowiem rodzicom że pokazywanie dzieciom wzorców zachowań dla ich płci jest oznacza zakazywanie dzieciakom interesowania się zachowaniami płci przeciwnej to bardzo grube nadużycie.

    > Czy przed swoimi "badaniami" dotyczącymi kobiet zadałeś sobie trud przećwiczenia "metodyki" swoich "badań" na otaczających mężczyznach?

    To nie są z mojej strony żadne badania, więc nie zadałem sobie żadnego trudu ćwiczenia metodyki.
    Zdaję sobie sprawę z kalibru tego bluźnierstwa, ale zadziwiająco dużo rzeczy w życiu można ogarnąć bez żadnego doktoratu. Wystarczy zdrowy rozum i odrobina doświadczenia życiowego

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 16:43
    Forumowanie od zawsze traktuję konfrontacyjnie - taki sport.

    >Większość ludzi chyba w ogóle nie zastanawia się nad tym i chcąc uniknąć różnic zdań, potakuje na to co im otoczenie >sugeruje.

    Tacy są najgorsi. I najdurniejsi.

    >zadziwiająco dużo rzeczy w życiu można ogarnąć bez żadnego doktoratu. Wystarczy zdrowy rozum i odrobina >doświadczenia życiowego

    Nie potrzeba doktoratu do prowadzenia dyskusji.
    Ale jeśli argumenty człowieka nie są spójnym logicznie ciągiem przyczynowo-skutkowym, a retoryka nie jest jasna, przejrzysta i podana w miarę możliwości bezstronnie, tylko opiera się o skróty myślowe, uogólnienia i powielanie stereotypów, to trudno mówić o podejmowaniu sensownej dyskusji, tylko co najwyżej o pierdol.niu kocopałów.
  • maaria33 18.05.19, 19:16
    Boże ... jaki maruda..
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 19:47
    Jeszcze jedno pytanie, bo nie taję, że Sumirka, mnie swym stwierdzeniem niezmiernie zafrapowała. Spójrzcie najpierw na fotkę pana (?) Iggy Popa, a potem jej zdanie:

    'Zresztą robiąc sobie zdjęcie w kiecce i komentując to w taki a nie inny sposób, pokazał bardzo ładnie, że ma większe i twardsze jaja'

    Będę wdzięczny za rozbudowane wypowiedzi, ale jeszcze bardziej, gdybyście na początku odpowiedzieli na pytanie, czy wg was, zrobienie sobie takiego zdjęcia to wyraz :

    a) choroby
    b) głupoty
    c) wielkich i twardych jaj

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 20:56
    Gyubal...
    To po prostu wyrażenie swojej postawy.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 20:59
    Beneficia, odłóżmy na chwilę poprawność polityczną. Wyobraź sobie że rozmawiamy o tym przy piwku, a więc szczerze i bez żadnych ą i ę. Więc ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 21:12
    Ale kiedy ja naprawdę tak sądzęsmile
    Miał ochotę, to założył sukienkę i napisał co myśli. Jeśli było w tym coś więcej, to trzeba go zapytać. Świat jest w dużej mierze prosty.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 22:14
    No dobra, wierzę smile
    Na moje, pan ma ewidentnie poważne zaburzenia psychiczne, ale złóżmy to na karb mego wrodzonego cynizmu wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 18.05.19, 22:38
    Ma zaburzenia psychiczne bo założył sukienkę?
    Ludzie różnie się ubierali/ubierają.
    Przecież to nie ma żadnego znaczenia dopóki nie robią nikomu krzywdy. No luz, proszę Cięsmile
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 22:46
    Poważnie nie widzisz więcej niż facet w sukience ? Jego wyraz twarzy nic ci nie sugeruje ?
    Bo na moje nie wygląda jakby się dobrze bawił

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 22:47
    Ale ja nie mam żadnej pretensji do chłopa. Przeciwnie. Serdecznie mi go szkoda, bo wygląda jak gość z ciężką deprechą i na skraju załamania psychicznego

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 21:12
    1)Czy nie sądzisz, że jeśli SUMIRE rzuciła jakieś stwierdzenie, to prośba o rozbudowanie zdania będzie miała sens tylko wtedy, gdy zadasz ją SUMIRE, a nie reszcie forumowiczów?

    2)Jeśli zadajesz pytanie o wyraz wynikający z robienia danego zdjęcia, to czy nie sądzisz, że inteligentniej byłoby zadać bardziej otwarte pytania, od idiotycznie tendencyjnych opcji: choroby/głupoty/posiadanie wielkich i twardych jaj?
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 22:18
    1) Nie, nie sądzę. Niby dlaczego autorstwo jakiejś myśli ograniczałoby jej zasięg wyłacznie do jej autorki ?

    2) Nie chwytam co typ pytania miałby mieć do inteligencji. Stawiasz tezę, że typ pytania jest z nią skorelowany ? Na czym opierasz tą hipotezę ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 18.05.19, 22:44
    Ad.1) 😂
    Zasięg myśli autorki danego stwierdzenia, jest kontrolowany wyłącznie przez umysł tej autorki. Myśl pojedynczego człowieka nie będzie czymś uniwersalnym dla pozostałych ludzi danego rodzaju.
    Nie jesteśmy składowymi oprogramowań jak w przypadku linuxa czy windowsa. Wspólnota posiadania cipek, czy fiutków, nie jest jednoznaczna, ze zrozumieniem wszelkich piardów umysłu, w obrębie posiadaczy cipek/fiutków, to jakby to było w przypadku komunikatów charakterystycznych dla danych oprogramowań.


    Ad. 2)
    Jeśli zadajesz jakieś pytanie nie będąc w stanie przewidzieć, że odpowiedzi mogą być złożone i dajesz tylko trzy opcje odpowiedzi w formie testowej, które są prymitywne i tendencyjne - to nie świadczy to dobrze o twojej inteligencji ani o twojej edukacji z zakresu szkoły średniej. No chyba, że twoim celem nie jest poznanie odpowiedzi na zadane przez ciebie pytanie, tylko prowokacja.
    Prowokować też jednak dobrze jest umieć.
  • gyubal_wahazar 18.05.19, 22:54
    1) Jakaś grubsza teoria. Na moje, czasem myśl będzie bardzo osobista, czasem wcale, a najczęściej gdzieś pośrodku. I tą Sumirki tak zakwalifikowałem. Nie chwytam czego tam się można jeszcze doszukiwać

    2) Nie podzielam tego spojrzenia. Podaję 3 wg mnie narzucajace się interpretacje, równocześnie pisząc że docenię szersze ujecie tematu. I nie podzielam pogladu, jakoby wspomniane warianty były prymitywne ani tendencyjne. Wydaja mi się realistyczne. Nie urażę pana Iggy Popa ani jego najbliższych, bo ich tu nie ma, wiec nie widzę sensu cackania się i owijania w bawełnę tego, co chcę wyrazić

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 18.05.19, 20:20
    Kwintesencja gendera:
    https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_gDynclVrIU4KKAwcYaCamj9DqHnCbfJu.jpg


    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • sumire 18.05.19, 20:26
    Ale to ma być śmieszne, czy o co chodzi?
  • 1matka-polka 18.05.19, 20:30
    Nie, to natura kontra gender, w pigułce.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • araceli 18.05.19, 20:34
    1matka-polka napisała:
    > Nie, to natura kontra gender, w pigułce.

    No ty na pewno jako 'naturalna kobieta' jesteś po prostu głupia (mały mózg). CBDU wink




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • sumire 18.05.19, 20:39
    Mhm. Powiedz to mojej kuzynce, akurat robi habilitację na polibudzie, śmiechem by zabiła ciebie i twoje przygłupawe komiksy.
  • 1matka-polka 18.05.19, 20:42
    Nie zrozumialas. Pomoc w interpretacji? Otoz kobiety nie maja ochoty isc na politechnike, nawet jesli sa wystatczajaco inteligentne, bo je to nudzi. Wola isc na studia gendera, razem z kolezankami, i wykorzystywac swoja inteligencje do manipulowania ludzmi i krecenia gufnoburzy.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • araceli 18.05.19, 20:56
    1matka-polka napisała:
    > Otoz kobiety nie maja ochoty isc na politechnike,

    Aha. Kobiety na polibudach wylosowały swoje miejsca i zostały przymusowo tam skierowane?



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • 1matka-polka 18.05.19, 21:06
    Poczytaj o gender equality paradox, zacznij od Wikipedii, tam sa linki do oryginalnych artykulow.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • sumire 18.05.19, 20:58
    W życiu swoim bardzo wiele kobiet poznałam, absolwentek różnych uczelni i kierunków, i jakoś nie zauważyłam, żeby przeważały wśród nich - czy nawet stanowiły znaczącą grupę - absolwentki gender studies. W skrócie mówiąc, bredzenie antyfeministów ma się absolutnie nijak do reala.
  • 1matka-polka 18.05.19, 21:04
    Zamiast podbredzac bez ladu i skladu, poczytaj statystyki.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • araceli 18.05.19, 21:07
    1matka-polka napisała:
    > Zamiast podbredzac bez ladu i skladu, poczytaj statystyki.

    W której znajdę '0 kobiet na polibudzie'?



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • araceli 19.05.19, 08:53
    1matka-polka napisała:

    > Zamiast podbredzac bez ladu i skladu, poczytaj statystyki.


    Ponieważ Mamuśka jako typowa prawacka łgara rzuciła coś w eter myśląc, że nikt nie sprawdzi:

    W roku akademickim 2017/2018 w Polsce kobiety stanowiły 37% studentów uczelni technicznych oraz 40,9% doktorantów na tych uczelniach.


    Kłamstwo ma krótkie nogi.

    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • sumire 19.05.19, 09:01
    Dodajmy do tego kierunki ścisłe na uniwersytetach...

    To takie zabawne, jak zwolennicy tezy "kobiety do garów" zderzają się z rzeczywistością.
  • dramatika 19.05.19, 09:17
    araceli napisała:


    > W roku akademickim 2017/2018 w Polsce kobiety stanowiły 37% studentów uczeln
    > i technicznych
    oraz 40,9% doktorantów na tych uczelniach.

    Odróżnij konieczność wynikającą z ekonomii od prawdziwego wyboru. Badania dowiodły, że w krajach bogatych (np Norwegia), gdzie z zawodu np. pielęgniarki można się spokojnie utrzymać, kobiety częściej wybierają zawody pozwalające na kontakt z ludźmi i opiekę nad nimi. Pielęgniarek kobiet jest 90%, a kobiet inżynierów 10%.
    Innymi słowy w biednych krajach kobiety wybierają uczelnie techniczne, bo po nich można się utrzymać. Nie ma to wiele wspólnego z prawdziwym wyborem.
  • araceli 19.05.19, 09:22
    dramatika napisał(a):
    > Odróżnij konieczność wynikającą z ekonomii od prawdziwego wyboru.

    'Prawdziwie' to twój wędkarka wybierze studia czy tłuczenie wyklętych kotletów jakiemuś ścierwu pokroju jej tatusia?



    PS. To co opisujesz to nie 'badania' - to skecz komika.



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • dramatika 19.05.19, 09:54
    araceli napisała:


    > PS. To co opisujesz to nie 'badania' - to skecz komika.

    "Skecz komika" cytuje badania:

    www.roseproject.no/network/countries/norway/eng/nor-Sjoberg-Schreiner-overview-2010.pdf
    http://www.pomniejszacz.pl/files/priorytety_1.jpg

    http://www.pomniejszacz.pl/files/komputery.jpg

    http://www.pomniejszacz.pl/files/b-komputery.jpg

  • gyubal_wahazar 19.05.19, 11:53
    Dzięki Dramatika. Panie tu złaknione są dowodów naukowych, za nic mając zdrowy rozum i obserwację rzeczywistości, więc powyższymi tabelami przychyliłaś im nieba

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dramatika 19.05.19, 12:04
    gyubal_wahazar napisał:

    > Dzięki Dramatika. Panie tu złaknione są dowodów naukowych, za nic mając zdrowy
    > rozum i obserwację rzeczywistości, więc powyższymi tabelami przychyliłaś im nie
    > ba

    Zauważ, że praktycznie nikt tych danych nie skomentował. Zamiast tego jest ucieczka do przodu, rozmydlanie tematu, wykręcanie kota ogonem i wycieczki osobiste.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 12:24
    Ale to jest norma. Jak mnie któraś z dam spyta i dostanie konkretny dowód, to na tym licząca dotąd ileś postów dyskusja się urywa. Najświeższy przykład - ileś odbitych piłek z Ziutą i nagła cisza, gdy na pytanie czy mam wystarczające statystyki odpowiedziałem:

    'Mam: Zgadnij ile pań jest w pierwszej setce szachistów świata ? Na którym miejscu jest pierwsza kobieta ? Analogicznie jak to jest w brydżu i wśród noblistów ?'

    I cisza. A przecież to fundamentalny dowód w sprawie
    gyubal_wahazar 18.05.19, 21:14
    gyubal_wahazar 18.05.19, 22:07

    Za to jeśli kryteria są choćby odrobinę nieostre, to damy będą polemizować do upadłego, nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi i elementarnemu doświadczeniu życiowemu. Na moje, dały sobie wmówić, że chowanie dzieci czy prowadzenie domu są tak upadlające, że niewolnictwo na plantacjach bawełny, to był niedzielny spacer w parku

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mamaaspiama 19.05.19, 12:48
    Zgodnie z Twoją logiką mężczyźni po rozwodzie z złamane wuje, mające w dudzie swoje dzieci.
  • 1matka-polka 19.05.19, 09:59
    "To co opisujesz to nie 'badania' - to skecz komika."
    Zatykamy uszy i tupiemy, tupiemy, tupiemy🤣

    Stoet, Gijsbert; Geary, David C. (14 February 2018), "The Gender-Equality Paradox in Science, Technology, Engineering, and Mathematics Education" (PDF), Psychological Science, 29 (4): 581–593, doi:10.1177/0956797617741719, PMID 2944257

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • araceli 19.05.19, 10:03
    1matka-polka napisała:
    > Zatykamy uszy i tupiemy, tupiemy, tupiemy🤣

    Choćbyś nie wiem jak tupała jestem kobietą i lubię pracować z liczbami - nie 'z ludźmi'. Choćby nie wiem ile mi płacili nie zostanę pielęgniarką czy nauczycielką.

    A teraz możesz pęknąć z wściekłości big_grin




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • sumire 19.05.19, 10:07
    No przecież jak nie pasujesz do korwinowego obrazu rzeczywistości matkipolki, to nie możesz być prawdziwa. Biegusiem do kuchni!
  • araceli 19.05.19, 10:10
    sumire napisała:
    > No przecież jak nie pasujesz do korwinowego obrazu rzeczywistości matkipolki, t
    > o nie możesz być prawdziwa. Biegusiem do kuchni!

    W kuchni aktualnie jest chłop - sprząta po śniadaniu, które sam zrobił. Cała moja rodzina jest nieprawdziwa tongue_out



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • sumire 19.05.19, 10:11
    Godzisz okrutnie w jego męskość.
  • 1matka-polka 19.05.19, 10:12
    To tak jak u mnie. Moj chlop nie dosc, ze robi sniadania w wekendy i podaje mi kawe do lozka, to jeszcze wierci w scianach i nosi ciezkie rzeczy😄
    Ps, ty nie masz przeciez dzieci.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • 1matka-polka 19.05.19, 10:10
    Nie dalas rady przeczytac po angielsku?

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • 1matka-polka 19.05.19, 10:14
    "nie wiem jak tupała jestem kobietą i lubię pracować z liczbami - nie 'z ludźmi'."
    Tak, to widac. Dlatego zostalas wyslana na pierwszy front forumowy, zeby tu bredzic i opowiadac farmazony obrazajace wszelka logike i zdrowy rozsadek🙄


    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • araceli 19.05.19, 10:17
    1matka-polka napisała:
    > Tak, to widac. Dlatego zostalas wyslana na pierwszy front forumowy, zeby tu bre
    > dzic i opowiadac farmazony obrazajace wszelka logike i zdrowy rozsadek🙄

    Ty jako typowa prawaczka przyszłaś udowadniać, że kobiety są bezdennie głupie. I całkiem dobrze ci idzie big_grin




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • dramatika 19.05.19, 10:25
    araceli napisała:


    > Ty jako typowa prawaczka przyszłaś udowadniać, że kobiety są bezdennie głupie.
    > I całkiem dobrze ci idzie big_grin

    I to jest przykład prawdziwego seksizmu, czyli twierdzenie, że wybór bycia kurą domową, pielęgniarką czy nauczycielką jest spowodowany "bezdenną głupotą".
  • araceli 19.05.19, 10:27
    dramatika napisał(a):
    > I to jest przykład prawdziwego seksizmu, czyli twierdzenie, że wybór bycia kurą
    > domową, pielęgniarką czy nauczycielką jest spowodowany "bezdenną głupotą".

    Ale ja nie pisałam o jej WYBORZE - ja pisałam o prawackim dogmacie 'kobiety są głupsze bo mają mniejsze mózgi'.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • 1matka-polka 19.05.19, 10:30
    "prawackim dogmacie 'kobiety są głupsze bo mają mniejsze mózgi'"
    Hej, swiat to nie tylko lewacy i prawacy, wiekszosc jest po srodku😀

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • dramatika 19.05.19, 10:17
    araceli napisała:


    > Choćbyś nie wiem jak tupała jestem kobietą i lubię pracować z liczbami - nie 'z
    > ludźmi'. Choćby nie wiem ile mi płacili nie zostanę pielęgniarką czy nauczyci
    > elką.

    Ja też, matkapolka pewnie też. No i co z tego? Jesteśmy w mniejszości.
  • 1matka-polka 19.05.19, 10:21
    Ja jestem tak niszowa, ze w ogole sie nie mieszcze w stereotypie kobiety naszych forumowych aktywistek. Jeszcze zanim w ogole zaczelam walczyc z genderem, to juz mialy watpliwosci, co do mojej plci😁

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • sumire 19.05.19, 10:26
    Nie niszowa, głupia po prostu. W naszym kraju niestety nie jest to nisza.
  • 1matka-polka 19.05.19, 10:33
    Nie wyzywaj mnie milosniczko tolerancji i roznorodnosci.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • araceli 19.05.19, 10:24
    dramatika napisał(a):
    > Ja też, matkapolka pewnie też. No i co z tego? Jesteśmy w mniejszości.

    To z tego, że prawacaka ideologia prowadzi do dyskryminacji i segregacji, wg. której zabronione nam będzie praca jaką chcemy wykonywać bo rzekomo 'jesteśmy w mniejszości'. Ciężko to ogarnąć? Prawactwo tępi wszelkie 'mniejszości' - realne i urojone.




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 19.05.19, 10:33
    araceli napisała:


    > To z tego, że prawacaka ideologia prowadzi do dyskryminacji i segregacji, wg. k
    > tórej zabronione nam będzie praca jaką chcemy wykonywać bo rzekomo 'jesteśmy w
    > mniejszości'. Ciężko to ogarnąć? Prawactwo tępi wszelkie 'mniejszości' - realne
    > i urojone.

    Zejdź na ziemię. Jeśli będzie za mało inżynierów, to do pracy przyjmą nawet małpę, jeśli będzie w stanie być inżynierem.
    Gender studies to nic innego jak pretekst dla niektórych, by zarobić, a się nie narobić. Ideologia ta nie ma żadnego wpływu na realne życie społeczne.
  • araceli 19.05.19, 10:36
    dramatika napisał(a):
    > Jeśli będzie za mało inżynierów, to do pracy przyjmą nawet mał
    > pę, jeśli będzie w stanie być inżynierem.

    A jeśli będzie wystarczająco to jako kobieta będę miała zakaz wstępu - nawet jak będę lepsza od mężczyzny. Ogarniasz swoją ukochaną ideologię?



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • 1matka-polka 19.05.19, 10:38
    "A jeśli będzie wystarczająco to jako kobieta będę miała zakaz wstępu"
    Za duzo podrecznej sie naogladalas, to tylko politycznie poprawny serial.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche