Dodaj do ulubionych

Gender dla początkujących kuców

19.05.19, 12:45
No dobra, tytuł odrobinę prowokujący, ale jak inaczej zwabiłbym do kliknięcia tyle uroczych Pań ? wink

Na przestrzeni ponad 400 postów, ustaliliśmy czym się feminizm różni od równouprawnienia*, więc zdefiniowanie czym jest gender,
powinno być kanapką ze szczawiem. Miło byłoby gdyby wasze wypowiedzi zawierały kwestię czym wg autora on jest i ocenę jego sensowności

Na początek, sucha definicja z wiki:
'Gender (płeć kulturowa, płeć społeczna, (..), płeć psychologiczna lub psychiczna) – zespół zachowań, norm i wartości przypisanych przez kulturę do każdej z płci'

A teraz podkradnięty Dramatice** fragment artykułu, o praktycznych aspektach gendera w kontekście naukowym, a więc takim, którego tak złaknione jest wiele z koleżanek, dla których zdrowy rozum i obserwacja rzeczywistości są (duży eufemizm) daleko niewystarczające.

"Prof. Richard Lippa, Uniwersytet Kalifornijski: W krajach równouprawnienia płciowego, jak Norwegia, naprawdę możesz podążać za swoimi inklinacjami. W biednym kraju po prostu martwisz się o znalezienie pracy.

Ann Campbell, Uniwersytet w Durham: Im bardziej ludzie są wolni, im większą w ramach społeczeństwa, mają wolność wyboru, robienia czego zapragną, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo, że wszelkie uwarunkowania genetyczne dojdą do głosu.

Gender studies - ideologia zmierzająca do udowodnienia, że kobiety są zniewolone poprzez nadane im "sztuczne" role wynikające z płci biologicznej. Tymczasem rzeczywistość wygląda tak, że w warunkach dobrobytu, czyli realnej wolności wyboru, kobiety i mężczyźni sami dobrowolnie wybierają role społeczne zgodne z tymi niby kulturowo narzuconymi, z którymi walczy ideologia gender.

Innymi słowy kultura nie narzuca ról społecznych, ale dostosowuje je do biologii. To natomiast, co zniewala ludzi to zwyczajnie bieda. Genderyści argumentują, że bez "polityki równościowej" nawet w bogatych krajach damskie zajęcia byłyby mniej płatne.

Ja uważam, że zawody opiekuńcze w państwach zamożnych są dobrze opłacane nie za powodu wygranej walki ideologicznej, ale z powodu rosnącego zapotrzebowania na nie w warunkach dramatycznie starzejącego się społeczeństwa."


* postulatem, by rodzice nie wskazywali dzieciom wzorców zachować dla ich płci
** Sorry Dramatika, nie gniewasz się ?
--
Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
Edytor zaawansowany
  • 1matka-polka 19.05.19, 14:43
    Up🤣

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 14:43
    No dobra, lękacie się ze mną gadać o genderze, to wyciągnę trzymanego na czarną godzinę w rękawie, asa

    Otóż wczoraj, na niereprezerwatywnej próbce mych znajomych, przeprowadziłem badanie empiryczne, śląc im mejla z poniższym obrazkiem pana / pani Iggy Popa i jednym tylko zdaniem: 'Wpisz proszę pierwszą myśl jaka ci przyszła do głowy, po zobaczeniu tego zdjęcia'

    Poniżej lekko skondensowana forma 8-miu otrzymanych dotąd odpowiedzi (w tym 2 damy, zgadnijcie które):

    1) o k..a
    2) ojp
    3) o w morde, Iggy, dlaczego ?
    4) chyba mu od..bao
    5) prochy zryły mu banię
    6) to fejk ? Przecież to był normalny, fajny facet
    7) ofiara gendera
    8) bueeee

    1) Czym tłumaczyć to, że na 8 ankietowanych nikt nie rzekł, że to zwykły wyraz pana/pani estetyki, za to wszyscy mniej czy bardziej otwarcie stwierdzili, że z Iggym jest coś grubo nie tak ?

    2) Czy odczuwacie potrzebę poprawności politycznej, przy okazji swych wypowiedzi na forum ?

    https://external-preview.redd.it/iBLZSAOD0Aoh_ZTaB1nVAxcN5QSTh9eZJjItMJ0CXfI.png?width=508&auto=webp&s=d2ef68a1e5f0f3a84be359da37188f3071926b1e
    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tryggia 19.05.19, 15:26
    To zdjęcie jest feministyczne, nie gender.
    Podpis wówczas by brzmiał: ubieram się w sukienkę, bo tak wolę.

    --
    Hope
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 15:40
    Feminizm = równouprawnienie + 'nie mów dziecku jakie są wzorce zachowań dla jego płci'.
    Na tym zdjęciu nie ma nic o równouprawnieniu ani o dzieciach, za to jest dużo nt płci, zaś płcią zajmuje się gender

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tryggia 19.05.19, 15:58
    Nie zrozumiałeś.

    --
    Hope
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 16:03
    Oświecisz mnie proszę, czy zepchniesz w otchłań nieświadomości ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dramatika 19.05.19, 17:01
    tryggia napisała:

    > To zdjęcie jest feministyczne, nie gender.

    To nie jest zdjęcie feministyczne, tylko artystyczne, według kryteriów sztuki współczesnej nastawionej na szokowanie, zniesmaczanie i łamanie tabu.
    W mojej opinii ma jednak większą wartość artystyczną niż modne od kilkudziesięciu lat sranie do puszek, malowanie waginą lub odbytem czy robienie fellatio papieżowi. Jest po prostu zabawne i ma nawet wartość estetyczną związaną z pięknie pokazanym kontrastem wink
  • beneficia 19.05.19, 16:28
    Jezu, Gyubal.
    Wczoraj Ci pisałam.
    Pan Iggy wyraził swoją opinię - że to nie wstyd być kobietą - i podkreślił to zakładając sukienkę "tak jak kobieta".
    Nie rozumiem czego tu można nie rozumieć ani co w tym jest kontrowersyjnego.
    Ty uważasz, że urodzenie się kobietą to powód do wstydu?
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 16:38
    Beneficia, pamietam, że mi pisałaś, ale z całym szacunkiem, nie mogę zapytać też innych o zdanie ?
    Tym bardziej, że o ile wierzę w twą szczerość, to jednak od początku miałem do twej odpowiedzi sceptyczny stosunek, a moja prywatna ankieta jeszcze mnie w tym utwierdziła.

    > Nie rozumiem czego tu można nie rozumieć ani co w tym jest kontrowersyjnego.

    Jeśli wart podobno 3,000 słów obraz Ci tego nie tłumaczy, to tym bardziej mi w kilkudziesięciu się nie uda

    > Ty uważasz, że urodzenie się kobietą to powód do wstydu?

    Jeśli znajdę podobnie kuriozalną fotkę pani transwestytki na pana, będę tak samo zażenowany czy zniesmaczony.
    Ale nie myl tego z proszę z pogardą czy jakąkolwiek agresją. Po prostu jest to dla mnie ewidentne świadectwo poważnego problemu psychicznego, więc nad niesmakiem z pozycji estetycznych, przeważa we mnie współczucie dla tych ludzi

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tanebo2.0 19.05.19, 16:47
    A znajomym zbokom też powiedziałeś jaki był cel tego zdjęcia?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • sumire 19.05.19, 16:50
    gyubal_wahazar napisał:

    > Jeśli znajdę podobnie kuriozalną fotkę pani transwestytki na pana, będę tak sam
    > o zażenowany czy zniesmaczony.

    Debil jeszcze nie zauważył, że po ulicach chodzi pełno kobiet w spodniach, koszulach i z włosami obciętymi na chłopaka.

    > Ale nie myl tego z proszę z pogardą czy jakąkolwiek agresją. Po prostu jest to
    > dla mnie ewidentne świadectwo poważnego problemu psychicznego, więc nad niesmak
    > iem z pozycji estetycznych, przeważa we mnie współczucie dla tych ludzi

    Iggy Pop jest milionerem, uznanym muzykiem i bardzo znanym człowiekiem, jedną z legend popkultury. Ty - nieudacznikiem z krótkim, który spędził cały weekend, trzaskając antyfeministyczne posty na forum dla bab. Faktycznie masz mu czego współczuć.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:01
    Sumirka, twój relatywizm moralno-estetyczno-obyczajowy nie traci nic ze swego blasku.

    Wnioskując z tego co piszesz, by wygladać odrażająco, trzeba spełnić 2 warunki:
    a) wyglądać odrażająco
    b) być biednym

    Albowiem będąc milionerem nie ma możliwości wyglądania odrażająco. Ale trzeba ci oddać, że tak materialistyczny światopogląd licuje z całym repertuarem innych lewackich opinii jakie tu prezentujesz

    > Ty - nieudacznikiem z krótkim, który spędził cały weekend, trzaskając antyfeministyczne posty na forum dla bab

    Próbujesz mnie obrazić ? wink No przecież widzę, jak niemiłosiernie się spinasz smile Mógłbym ci się odwdzięczyć nie mniej spektakularnymi urojeniami na twój temat, ale nienaganne maniery mi nie pozwalają


    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 19.05.19, 17:04
    Nie próbuję, panie wątła paróweczka.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:35
    Nie poddawaj się tak łatwo, ładnie proszę. Zero kuca, incela, naziola, czy choćby - pokrywającego sie patyną zapomnienia - faszola ? Do boju o lepszego gendera, Sumirka, do boju ! wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 19.05.19, 17:42
    Spadaj, dziecko, idź mamie pomóż z podwieczorkiem.
  • manon.lescaut4 19.05.19, 17:12
    Sumire, w punkt! Ogólnie to nie miałam zamiaru niczego komentować w wątkach forumowego konfederata, bo na to trzeba mieć po prostu nastrój/dzień, ale jak wyciera sobie swoją neonazistowska doope Iggy Popem, którego lubię i szanuje i któremu cała banda konfederatów nie dorasta do małego palca u stop, to się po prostu wkurzam.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:42
    Ileż żaru z tych zmysłowych ust udało mi się wykrzesać. Spokojnie Maniuśka, spokojnie. Nie warto się tym małym hitlerkiem rozsierdzać. Dzielne komsomolskie zuchy w podkolanówkach i dzieciątkiem Lenin w klapie, już stukają do jego drzwi wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • manon.lescaut4 19.05.19, 17:50
    Zastuka to ci najwyżej mama, żebyś wyłączył już tego kompa i nie przegrzewał główki, tylko szedł spać.
  • beneficia 19.05.19, 16:54
    >Tym bardziej, że o ile wierzę w twą szczerość, to jednak od początku miałem do twej odpowiedzi sceptyczny stosunek, a moja prywatna ankieta jeszcze mnie w tym utwierdziła.<

    Sceptyczny stosunek? To znaczy?
    No i co ja poradzę, że dla mnie zdjęcie mężczyzny w sukience z takim podpisem nie jest kontrowersyjne...

  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:05
    To znaczy, że wierzę ci w to co napisałaś, ale ja nie kupuję wersji, że z panem / panią Iggy wszystko psychicznie jest ok, a zrobił taką fotkę, bo chciał pokazać innym jak uroczo się prezentuje. W ciemno się założę, że z 10 przypadkowo spotkanych na ulicy osób, co najmniej 9 uzna, że z panem jest coś grubo nie tak

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 19.05.19, 17:15
    Nie chodzi tylko o to, że założył sukienkę, bo to rzeczywiście w naszej kulturze nietypowe, a o jego komentarz.
    Że to nie wstyd być kobietą.
    Czy taki pogląd jest objawem choroby psychicznej?
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:21
    Dla 8 z 8 osób które pytałem + ja jako 9-ty, ewidentne było z pana wyrazu twarzy i odrażajacego estetycznie sposobu w jaki się prezentował, że jest poważnie chory psychicznie. Umieszczony z boku tekst niczego nie zmieniał, potwierdzając tylko, wcześniejszą obserwację.

    > Czy taki pogląd jest objawem choroby psychicznej?

    Czy na obrazku prócz tego pogladu zauważyłaś może cokolwiek więcej ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 19.05.19, 17:37
    Tak, pana w sukience, którą założył, żeby zobrazować to zdanie.
    Wiesz, że oboje w kółko piszemy to samo? 😁
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 18:03
    To załóż może jakiegoś nowego wątaska, chętnie sie poudzielam

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • manon.lescaut4 19.05.19, 17:16
    Czy ty człowieku zadałeś sobie trud choć minimalnego zapoznania się z ponad 40-letnia, jak nie 50-letnia twórczością Iggiego Popa, ze się tak czepiasz jednego zdjęcia? Wiem, ze to się są twoje klimaty i dobrze, siedź sobie w norze i napawaj... Konkwista? Disco polo czy czego wy tam słuchacie, ale jakbyś kojarzył choć trochę I. Popa to byś widział, ze ma na swoim koncie nie takie numery i nie przeżywałbys jak idiota jednego zdjęcia.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:26
    Maniuśka, trzeba ci wiedzieć, że Passengera którym zasłynął, pan nagrał kilkadziesiąt lat temu, a ja nie przeżyłem tego czasu w ziemiance w transylwanii (choć rozumiem, jak ciężko ci się z tym pogodzić)

    > Konkwista? Disco polo czy czego wy tam słuchacie,

    No proszę cię. Tylko Mein Kampf w wykonaniu filharmoników Ku-Klux-Klanu i chóru SS-Galizien

    > jakbyś kojarzył choć trochę I. Popa to byś widział, ze ma na swoim koncie nie takie numery i nie przeżywałbys jak idiota jednego zdjęcia.

    Czyli że nagranie iluś ładnych piosenek wyklucza możliwość że ich autor zachoruje psychicznie ? Zniewalasz mnie swą błyskotliwą logiką

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • manon.lescaut4 19.05.19, 17:40
    Weź nie piernicz, to jest spokojny starszy pan dzisiaj, który zachował rdzeń swojego powera i chwała mu za to i ze w ogóle żyje, biorąc pod uwagę jego wyczyny w młodości. Wciąż nagrywa nienajgorsza muzykę, kręci filmy z Michelem Houellebecqiem (którego ty i twoja zgraja powinniście cenić, bo on nie lubi muzułmanów, co prawda waszymi wrogami są Żydzi, ale... da się to pogodzić) a ty coś bredzisz o jego chorobie psychicznej. Za zdjęcie, które jest świetne, wymaga trochę odwagi, poczucia humoru i dystansu do siebie (a tego ludziom twojego pokroju bardzo brakuje) i ma wyraźne przesłanie. Dobre przeslanie.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:46
    A na czym prócz swego widzimisia, opierasz pogląd, że to żart, a nie ewidentny odchył ?
    Bo chyba nie łudzisz się, że ci uwierzę na słowo ?
    Rzuć proszę jakąś linkę do wywiadu z nim gdzie o tym mówi, bo chyba nie powiedział ci tego osobiście ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • manon.lescaut4 19.05.19, 17:54
    Moze to jakiś hmm... dar, który posiadam?smile Który pozwala mi interpretować rzeczy, które widzę z kategorii „zdjęcie z przesłaniem”, albo coś co czytam, czy czego słucham. Nie muszę desperacko przeszukiwac gorączkowo internetu, żeby znaleźć czyjaś wypowiedz, bo się za Chiny ludowe nie domyśle, o co chodzi w tym konkretnym zdjęciu.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 18:06
    Chcesz rzec, że spłyneła na ciebie łaska oświecenia ? Rozczulasz mnie do łez.
    A czy ten - jak to malowniczo ujęłaś - dar, pomógłby ci również przewidzieć wynik najbliższego losowania totka ?
    Ale tylko, gdybyś go tym nie nadwyrężyła zanadto wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • manon.lescaut4 19.05.19, 18:10
    Nie, tego mnie w liceum na języku polskim nie uczono, odczytywania postawowych kodów kulturowych- tak.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 18:55
    To ten dar w odrobinę mniej egzaltowanym języku, zwany jest widzimisiem. Fajnie, że udało się to uściślić

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • manon.lescaut4 19.05.19, 19:31
    Jakbyś jeszcze ironię rozumiał, to prawie super by byłosmile
  • dramatika 19.05.19, 17:27
    gyubal_wahazar napisał:

    > Po prostu jest to
    > dla mnie ewidentne świadectwo poważnego problemu psychicznego, więc nad niesmak
    > iem z pozycji estetycznych, przeważa we mnie współczucie dla tych ludzi

    Ludzie od zawsze lubili "baby z brodą", więc Iggy tak naprawdę nie dokonał niczego nowego wink
    Obawiam się też, że jest raczej zdrowy psychicznie, a tylko chciał wzbudzić kontrowersję wiedząc, jak groteskowo wygląda w kiecce smile

    Niemniej są ludzie niezbyt zdrowi psychicznie, którzy z przebierania się w kobiety zrobili sztukę. Na YT jest facet - gej z problemami tożsamości płciowej, w dzieciństwie molestowany, potem utrzymujący się z prostytucji, narkoman, alkoholik, uzależniony od seksu. Na YT przedstawia niewiarygodne metamorfozy w stylu drag queen i pisząc niewiarygodne nie oddaję w pełni kunsztu - tak pod względem warsztatowym, jak i artystycznym.
    Choć fakt, nie wiadomo czy nasza współczesna baba z brodą jest jest bardziej przerażająca, czy fascynująca wink

    http://www.pomniejszacz.pl/files/drag1.jpg

    http://www.pomniejszacz.pl/files/drag2_1.jpg

    www.youtube.com/watch?v=wd2a5SCYd0U
  • araceli 19.05.19, 17:41
    dramatika napisał(a):
    > Obawiam się też, że jest raczej zdrowy psychicznie, a tylko chciał wzbudzić kon
    > trowersję wiedząc, jak groteskowo wygląda w kiecce smile

    Oczywiście - mężczyzna w kobiecym stroju jest dla prawactwa 'kontrowersyjny' - przecież żaden mężczyzna w waszym świecie nie zniży się do choćby udawania istoty podrzędnej jaką jest kobieta big_grin






    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • sumire 19.05.19, 17:45
    Ale kobiety latające po ulicach w męskich strojach od czasów George Sand nie budzą kontrowersji. Nawet ćwoki się nie zająkną na ten temat.
    Tylko ta sukienka jest nienormalna.

  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:51
    Chcecie panie lewaczki mieć lale i gumy od majtek zamiast facetów ? Proszę bardzo, będziecie wymieniały się z nimi rajstopami i szminkami, tylko nie ciśnijcie kitu którego nie kupi średnio rozgarniety 5-latek, że to normalność.

    Tylko jak minie moda na te marksistowskie bzdety i zaczniecie szukać normalnych facetów, żaden was nie tknie. Ale brnijcie dalej, mi to nie rzutuje

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • manon.lescaut4 19.05.19, 18:09
    Haha, uśmiałam się. Mam dziwne przeczucie, ze jakby cię jakaś zechciała tknąć, to byś się posikal z nerwów i radości, nawet nie zauważając, czy ma kolczyka w nosie, albo co sądzi o Korwinie. Tylko, ze to rozważania czysto teoretyczne, bo nie sadze, by jakakolwiek średnio rozgarnięta kobieta chciałaby mieć z tobą do czynienia.
    Ale dream on i strasz nas dalej, ze żaden prawdziwy mężczyzna polish macho nas nie zechce, o my biedne.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 18:27
    2 sprawy :
    a) czy ta wizja to również owoc twego legendarnego 'daru', czy zwykłe widzenie ?
    b) czy mógłbym liczyć na choćby 2 ostatnie odpowiedzi z meritum wątku, czy 'dar' jest już zbyt wyczerpany ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 19.05.19, 18:33
    gyubal_wahazar napisał:

    > Chcecie panie lewaczki mieć lale i gumy od majtek zamiast facetów ? Proszę bard
    > zo, będziecie wymieniały się z nimi rajstopami i szminkami, tylko nie ciśnijcie
    > kitu którego nie kupi średnio rozgarniety 5-latek, że to normalność.
    >
    > Tylko jak minie moda na te marksistowskie bzdety i zaczniecie szukać normalnych
    > facetów, żaden was nie tknie. Ale brnijcie dalej, mi to nie rzutuje
    >

    Ohoho, komuś ciśnienie skoczyło smile
    Poluzuj gumkę koleś, bo u mężczyzn (a ponoć jednym jesteś) wysokie ciśnienie jest bardziej groźne niż u kobiet.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 18:38
    Komu skoczyło ? Z sentymentu do kobiet, dzielę się tylko dobrą radą. Bo na starość Manifest Komunistyczny nie zabierze was do kina, ani nie wbije gwoździa. No to ile jest tych płci Sumirka i ile kibelków trzeba montować w związku z tym ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • elenelda 19.05.19, 19:03
    Prawdziwemu facetowi szminka czy kiecka nie zaszkodzą.
  • tanebo2.0 19.05.19, 19:07
    elenelda napisała:

    > Prawdziwemu facetowi szminka czy kiecka nie zaszkodzą.
    Niektórym nawet poprawia




    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 19.05.19, 18:14
    araceli napisała:


    > Oczywiście - mężczyzna w kobiecym stroju jest dla prawactwa 'kontrowersyjny' -
    > przecież żaden mężczyzna w waszym świecie nie zniży się do choćby udawania isto
    > ty podrzędnej jaką jest kobieta big_grin

    Akurat w przypadku Iggy Popa miałam na myśli kontrowersję pod względem estetycznym, a nie kulturowym. Niemniej facet w kiecce to jest złamanie tabu kulturowego i nie ma nic wspólnego z traktowaniem kobiet jako istot podrzędnych. Ludzkość tak już po prostu ma, że zazwyczaj (piszę zazwyczaj, bo zaraz jakaś olena mi wyciągnie jakąś kulturę mniej lub bardziej prehistoryczną, która temu przeczy), a więc która zazwyczaj różnicuje stroje męskie i damskie, co ma podkreślać odrębność płci. Zachowania ludzi w dużym stopniu uwarunkowane są przynależnością do danej płci biologicznej i nie jest tak, ze kobiety są gorsze - mają tylko inne zadania do wykonania w ramach umowy społecznej. Zamiana ról jest traktowana jako zamach na równowagę zapewniającą w danych warunkach możliwie jak najbardziej efektywne "zarządzanie życiem". Czyli facet w kiecce nie dlatego budzi odruch niechęci (jeśli budzi), bo kobiety są "słabsze i gorsze", ale dlatego, że sprzeciwia się umowie społecznej zapewniającej równowagę i w konsekwencji większą szansę na osiągnięcie dobrobytu. Czyli - no tak, pozwólmy wszystkim facetom na przejęcie ról damskich, zazwyczaj ograniczających się tylko do przebieranek i makijaży, a całą brudną robotę i tak będą wykonywać kobiety, a do tego będą musiały przejąć typowe męskie role związane z odpowiedzialnością i brudną robotą. Oczywiscie przesadzam i koloryzuję, ale właśnie stąd bierze się "szok" związany z facetem w kiecce.
  • araceli 19.05.19, 18:42
    dramatika napisał(a):
    > Czyli facet w kiecce nie dlatego budzi odruch
    > niechęci (jeśli budzi), bo kobiety są "słabsze i gorsze", ale dlatego, że sprze
    > ciwia się umowie społecznej

    I to by się zgadzało gdyby podobne emocje budziła kobieta w męskim stroju. A tak nie jest więc... znowu pudło.





    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 19.05.19, 18:52
    araceli napisała:


    > I to by się zgadzało gdyby podobne emocje budziła kobieta w męskim stroju. A ta
    > k nie jest więc... znowu pudło.

    Nie jest, bo kobieta przejęła w znacznym stopniu męskie role społeczne, czyli przede wszystkim wspólodpowiedzialność czy nawet pełną odpowiedzialność za byt rodziny. Jest więc "uprawniona" do noszenia spodni.
    Obawiam się jednak, ze w drugą stronę to tak lekko nie pójdzie. Niektórzy panowie, owszem, będą zainteresowani lataniem w kieckach, ale mniej będą zainteresowani innymi, mniej ciekawymi obowiązkami wynikającymi z tradycyjnej roli kobiety w rodzinie.
    W interesie kobiety jest, aby facet był męski, a nie latał w kieckach - same sobie robicie kuku tym dżęderem.
  • tanebo2.0 19.05.19, 18:56
    A jak pług twoja babka ciągnęła to nie była odpowiedzialna? Że jak chłop odszedł to baba na wsi dostawała alimenty?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • araceli 19.05.19, 18:59
    dramatika napisał(a):
    > Nie jest, bo kobieta przejęła w znacznym stopniu męskie role społeczne, czyli p
    > rzede wszystkim wspólodpowiedzialność czy nawet pełną odpowiedzialność za byt r
    > odziny.

    Zawsze była współodpowiedzialna. Pudło.


    > W interesie kobiety jest, aby facet był męski, a nie latał w kieckach - same so
    > bie robicie kuku tym dżęderem.

    Mam w domu partnera i dobrze mi z tym.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • sumire 19.05.19, 19:22
    Zdefiniuj "męski".
  • lumeria 19.05.19, 18:25
    Ludzie byli podobnie zniesmaczeni, kiedy kobiety w 20 wieku zaczęły zakładać spodnie. Skandal! Obrzydliwość! Utrata kobiecości! Perwersja! Dzisiaj nikomu oko nie mrugnie na widok kobiety w portkach.

    Juz niedługo widok człowieka w sukience nie będzie nikogo oburzał...


  • gyubal_wahazar 19.05.19, 18:40
    Tam u góry jest twarz osoby Iggy Pop. Warto poszukać i przekonać się jak bardzo promieniuje szczęściem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dramatika 19.05.19, 18:45
    lumeria napisała:

    > Ludzie byli podobnie zniesmaczeni, kiedy kobiety w 20 wieku zaczęły zakładać sp
    > odnie. Skandal! Obrzydliwość! Utrata kobiecości! Perwersja! Dzisiaj nikomu
    > oko nie mrugnie na widok kobiety w portkach.

    > Juz niedługo widok człowieka w sukience nie będzie nikogo oburzał...

    I ciekawe co takiego osiągnęliśmy poprzez wymieszanie (póki co - do pewnego stopnia) ról płciowych. Bo póki co to ja mam wrażenie, że kobiety na tym straciły w ogólnym rachunku - faceci nie na tyle mocno angażują się w "damskie" obowiazki, aby zrekompensować kobietom to, że stały się współodpowiedzialne za byt rodziny. Do tego kobiety owszem, mogą pracować gdzie chcą, ale w praktyce sprowadza się to do tego, że i tak w większości przypadków nie mogą się utrzymać samodzielnie, więc po ch... był cały ten ambaras. Chyba tylko po to, aby ostatecznie odciążyć facetów i pozwolić im na robienie makijażu i wkładanie kiecek. Rzeczywiscie, jest o co walczyć.

  • araceli 19.05.19, 18:48
    dramatika napisał(a):
    > I ciekawe co takiego osiągnęliśmy poprzez wymieszanie (póki co - do pewnego sto
    > pnia) ról płciowych. Bo póki co to ja mam wrażenie, że kobiety na tym straciły
    > w ogólnym rachunku - faceci nie na tyle mocno angażują się w "damskie" obowiazk
    > i, aby zrekompensować kobietom to, że stały się współodpowiedzialne za byt rodz
    > iny.

    Kobiety ZAWSZE były współodpowiedzialne za byt rodziny. Borze szumiący - czy ty naprawdę nie znasz historii i tylko ci się jakieś szlachcianki majaczą?



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 19.05.19, 19:10
    araceli napisała:


    > Kobiety ZAWSZE były współodpowiedzialne za byt rodziny.

    W większości tak, ale jeśli były wspolodpowiedzialne, to miały fory w kwestii dzieciaków, nad którymi nikt się tak nie trząsł jak dziś. A jeśli było możliwe, aby nie pracowała, to mogła, bo było ogólne przyzwolenie społeczne na bycie żoną przy mężu. Dziś kobieta jest robotem wielozadaniowym, a i tak nie jest w stanie odejść od męża - przemocowca, bo nie będzie w stanie się samodzielnie utrzymać.
  • tanebo2.0 19.05.19, 19:14
    Ale to szlachcianki co najwyżej mogły nie pracować. Za to były traktowane jak bydło rozpłodowe. Wyjść za mąż mogły za faceta który zapłacił ich ojcu wiano. Reszta baba pracowała w kopalniach razem z dziećmi. I też nie płacono im tyle co mężczyznom za tą samą pracę.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • tanebo2.0 19.05.19, 19:15
    I jak nie rodziły synów to szybko jest wysyłano do ojca. Albo gorzej.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • araceli 19.05.19, 19:22
    dramatika napisał(a):
    > Dziś kobieta jest robotem wielozadaniowym, a i tak nie jest w sta
    > nie odejść od męża - przemocowca, bo nie będzie w stanie się samodzielnie utrzy
    > mać.

    Biorąc pod uwagę ilość rozwodów to... znów pudło.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • beneficia 19.05.19, 19:29
    araceli napisała:

    > dramatika napisał(a):
    > > Dziś kobieta jest robotem wielozadaniowym, a i tak nie jest w sta
    > > nie odejść od męża - przemocowca, bo nie będzie w stanie się samodzielnie
    > utrzy
    > > mać.
    >
    > Biorąc pod uwagę ilość rozwodów to... znów pudło.
    >
    >

    Zaraz się dowiesz, że utrzymują się z alimentów.
    A nie, czekaj, jak tam ze ściągalnością...?
  • tanebo2.0 19.05.19, 19:35
    A co? Faszyści poprawią ściągalność?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • beneficia 19.05.19, 19:40
    Co? Piszę o rzeczywistości, kobiety muszą być w stanie same (i dziecko) się utrzymać, bo ściągalność jest słaba.
  • tanebo2.0 19.05.19, 18:49
    To że umiesz czytać. I masz prawo głosu. I że możesz prowadzić samochód. I uprawiać seks z kim chcesz. Bez pozwolenia ojca. Ale widać że część bab jest tak głupia że trzeba im to zabrać żebyście za tym zatęskniły...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 19.05.19, 19:00
    tanebo2.0 napisał:

    > To że umiesz czytać. I masz prawo głosu. I że możesz prowadzić samochód. I upra
    > wiać seks z kim chcesz. Bez pozwolenia ojca. Ale widać że część bab jest tak gł
    > upia że trzeba im to zabrać żebyście za tym zatęskniły...

    Nikt nie twierdzi, że ruchy kobiece dążące do nadanie kobietom podstawowych praw człowieka były niepotrzebne. Nie mają one jednak nic wspólnego ze współczesnym feminizmem, który zjada własny ogon.
    Głupotą jest twierdzenie, że do prowadzenia samochodu potrzebny jest kobiecie współczesny feminizm. Po pierwsze potrzebna jest do tego kasa. Co mi z tego, że mam prawo do posiadania własnej wyspy na Pacyfiku i tłumu służących? Tymczasem nadal, mimo trzeciej czy pięćdziesiątej fali feminizmu, kobiecie trudno jest się utrzymać samej, o ile w ogóle to możliwe.

    Feminizm już dawno temu spełnił swoją rolę. Teraz tylko robi kobietom wodę z mózgu.
  • tanebo2.0 19.05.19, 19:04
    A facetowi żeby zaimponować kobiecie potrzebna jest kasa. Ale nie płaczemy że nie mamy. Kasy za darmo na pewno nie dostaniecie a co najwyżej stracicie wolność. Mi to loto najwyżej będę ruchał niewolnicę.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 19.05.19, 19:19
    tanebo2.0 napisał:

    > Kasy za darmo na pewno nie dostaniecie a co najwyżej stracicie wolność
    > . Mi to loto najwyżej będę ruchał niewolnicę.

    Hahahaha, prawdziwy feminista big_grin
  • araceli 19.05.19, 19:00
    tanebo2.0 napisał:
    > To że umiesz czytać. I masz prawo głosu. I że możesz prowadzić samochód. I upra
    > wiać seks z kim chcesz. Bez pozwolenia ojca. Ale widać że część bab jest tak gł
    > upia że trzeba im to zabrać żebyście za tym zatęskniły...

    Część kobiet jest tak głupia, że uważa, że prawa które wywalczyły im lewaczki są niezbywalne. Korwin i jego świta tak sobie tylko żartują...




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 19.05.19, 19:17
    araceli napisała:


    > Część kobiet jest tak głupia, że uważa, że prawa które wywalczyły im lewaczki s
    > ą niezbywalne. Korwin i jego świta tak sobie tylko żartują...

    Korwin chce odebrać prawa wyborcze w zasadzie wszystkim, bo jest zwolennikiem monarchii. Ja generalnie nie miałabym nic przeciwko, bo i tak obecna demokracja jest tylko ułudą i teatrem dla naiwnych.
  • tanebo2.0 19.05.19, 19:22
    A monarchia nie jest? Mniej oglądania Gry o tron.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • araceli 19.05.19, 19:23
    dramatika napisał(a):
    > Korwin chce odebrać prawa wyborcze w zasadzie wszystkim, bo jest zwolennikiem m
    > onarchii.

    Nie tylko Korwin chętnie odebrały prawa wyborcze kobietom - w zasadzie cała skrajna prawica jak mantrę powtarza, że nie powinny głosować bo 'kierują się emocjami' big_grin



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • katja.katja 19.05.19, 20:29
    Prawa zatwierdzili im mężczyźni.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 19.05.19, 17:20
    Moze to odkupienie, za te wszystkie nieletnie groupies, ktore przelecial w swoim zyciu...

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 18:08
    Wg 'daru' Maniuśki, pan(i) Pop sobie jaja robi. Ciekawe czy mu w to uwierzą kumple z jego osiedlowej knajpy wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tairo 19.05.19, 22:51
    Przeprowadź to badanie używając poniższego zdjęcia:
    https://kuria.pl/clients/_kuria/_upload/_foto/1373_1324383811.jpg
  • smillla 20.05.19, 09:50
    Urodzona w wielkim mieście, zainteresowana różnorodnością świata, widziałam wiele rzeczy i wielu ludzi. Absolutnie nie rodzi się we mnie przaśne "Łojezusie!" na widok mężczyzny w damskim stroju. Czy Twoi znajomi, którzy tak ciężko ten widok przeżywają, pochodzą z głębokich prowincji, mają niski kapitał kulturowy i świat znają z perspektywy resortów dla turystów w Egipcie czy jakoś tak?...
  • dramatika 20.05.19, 10:00
    smillla napisała:

    > Czy Twoi znajomi, którzy tak ciężko ten wi
    > dok przeżywają, pochodzą z głębokich prowincji, mają niski kapitał kulturowy i
    > świat znają z perspektywy resortów dla turystów w Egipcie czy jakoś tak?...

    Jeśli jacyś ludzie, a zwłaszcza kobiety, martwią się z powodu faceta w kiecce, to raczej nie z powodu "niskiego kapitału kulturowego", tylko z powodu występowania takiego zjawiska jak poped seksualny. Jeśli popęd seksualny nie mogłby znaleźć ujścia, bo większość facetów byłaby kompletnie aseksualna z powodu chodzenia w kieckach, to powodowałoby to co najmniej frustrację. Staramy się unikać frustracji, więc odruchowo uinkamy czynników mogacych ją wywołać.
    Taka teoria wyjaśniająca dziwne i niezrozumiałe zjawisko nieakceptowania facetów przebranych za kobiety tongue_out
  • araceli 20.05.19, 10:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • lumeria 20.05.19, 14:11
    A mnie panowie w spódniczkach podniecają smile Nic a nic nie jestem sfrustrowana falbanką

    https://www.thekiltstore.com/images/calendar.jpg?maxheight=1200
  • dramatika 20.05.19, 14:20
    lumeria napisała:

    > A mnie panowie w spódniczkach podniecają smile Nic a nic nie jestem sfrustrowana
    > falbanką

    Tja. To niestety nie będzie tak wyglądało. Raczej tak (zastrzegam, nie jest moim celem ośmieszanie chorego psychicznie człowieka):

    http://www.pomniejszacz.pl/files/antyfacet-533x642.jpg
  • lumeria 20.05.19, 14:46
    Googlam, i Marcin ma fajniejsza garderobę niż ja. Zazdroszczę gustu. Na pewno sukienke na pogrzeb ma.... smile

    Kiedy pierwszy raz widzi się osobę tak ubrana, jest to zaskakujące. Kiedy widzi się 357mą to jednak przestaje robić wrażenie i przechodzi do porządku dziennego. Wystarczy odwiedzić jakiekolwiek wielkie miasto uniwersyteckie gdzie takie stroje są na porządku dziennym.

  • madami 20.05.19, 17:16
    Strój i dotyczace go preferencje to kwestia kulturowa, jakoś na innych kontynentach istnienie trzeciej płci nikogo nie dziwni, nie szokuje, nikt nie wykrzykuje ze zgorszeniem *****dolę ona czy to u Azjatów czy np. w kulturze indian ameryki pd. istniała od zawsze i zawsze była częścią tej konkretnej kultury.
  • valla-maldoran 20.05.19, 17:28
    Masz dziwnych znajomych.
    Nie rozumiem ich reakcji. Według mnie świadczą o jakichś frustracjach i kompleksach.
    Iggy'ego Popa uwielbiam. Zdjęcie razem z komentarzem mi się podoba.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 17:48
    > Masz dziwnych znajomych.

    Oni pewnie mieliby to samo zdanie o tobie.

    > Nie rozumiem ich reakcji.

    To jest przynajmniej uczciwe postawienie sprawy

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tanebo2.0 19.05.19, 14:51
    Proponuję żebyś w odbyt wsadził sobie swoje przemyślenia. Paniom proponuję ignorowanie tego typa.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 14:54
    Ryzykując, że się powtórzę: pogadamy, jak zaczniesz się golić wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • katja.katja 19.05.19, 16:48
    Lewacy, oświećcie mnie. W końcu jesteście za różnorodnością poglądów (nawet jeśli się z nimi nie zgadzacie) czy nie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tanebo2.0 19.05.19, 16:53
    Zapomniałaś nazwać mnie żydem.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • katja.katja 19.05.19, 20:26
    Nie wiem jakie jest Twoje podejście do dóbr materialnych.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maaria33 19.05.19, 17:10
    Zdradzę Ci tajemnicę katjusza - raz i nigdy więcej - "lewacy" nie wszystko tolerują. Nie na tym polega "lewackość" . A czego nie tolerują domyśl się sam. eot.
  • manon.lescaut4 19.05.19, 17:18
    Stare hasło z lat 90.- nie ma tolerancji dla nietolerancji. Może stare, może dziecinne, ale według mnie prawdziwe.
  • dramatika 19.05.19, 17:34
    manon.lescaut4 napisał(a):

    > Stare hasło z lat 90.- nie ma tolerancji dla nietolerancji. Może stare, może dz
    > iecinne, ale według mnie prawdziwe.

    Nie, to jest jeszcze prostsze. Nie ma tolerancji dla konserwatyzmu, ponieważ konserwatyzm to faszyzm, nazim i zjadanie dzieci na śniadanie. "Tolerancja represywna", 1965. Wypadałoby znać własne podstawy ideowe tongue_out
  • araceli 19.05.19, 17:42
    dramatika napisał(a):
    > Nie, to jest jeszcze prostsze. Nie ma tolerancji dla konserwatyzmu, ponieważ ko
    > nserwatyzm to faszyzm, nazim i zjadanie dzieci na śniadanie.

    Generalnie tak. Konserwatyzm jest piękny w słowach - a praktyce to twój eks.




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 19.05.19, 18:31
    araceli napisała:


    > Generalnie tak. Konserwatyzm jest piękny w słowach - a praktyce to twój eks.

    Twoja fascynacja moją osobą mnie rozczula smile
    Nie wiem jaka logika każe ci wnioskować, ze faceci porzucający swoje rodziny i unikający odpowiedzialności to efekt konserwatyzmu. Jest dokładnie odwrotnie - marksizm kulturowy pozwala im to robić bez większych konsekwencji.
  • araceli 19.05.19, 18:40
    dramatika napisał(a):
    > Nie wiem jaka logika każe ci wnioskować, ze faceci porzucający swoje rodziny i
    > unikający odpowiedzialności to efekt konserwatyzmu.

    Nie efekt - to praktyka konserwatyzmu. Real konserwatyzmu.

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • katja.katja 19.05.19, 20:33
    A za PO ściągalność alimenciarzy była wyższa? Ma ktoś jakieś dane?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tanebo2.0 19.05.19, 20:51
    Za faszystów będzie zerowa. Przecież każdy misio został wrobiony w gówniaka...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • katja.katja 19.05.19, 21:04
    Dlatego proszę o dane.
    Chyba są gdzieś one?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • manon.lescaut4 19.05.19, 17:45
    Bulszit. Nietolerancja wobec szeroko pojętej inności ( tylko nie wiadomo, kto ustala te reguły), ingerująca w czyjeś życie osobiste, począwszy od wyglądu, po orientacje, tożsamośc płciowa czy religijna, to nie jest konserwatyzm. Konserwatysta to ktoś, kto żyje według ogólnie pojętej tradycji, nie wychyla sie, nie odstaje od średniej, ale nie dyskryminuje ludzi innych od siebie.
  • araceli 19.05.19, 17:52
    manon.lescaut4 napisał(a):
    > Konserw tysta to ktoś, kto żyje według ogólnie pojętej tradycji, nie wychyla sie, nie o
    > dstaje od średniej, ale nie dyskryminuje ludzi innych od siebie.

    Piepe w innym wątku pisała, że ludzie głosują na PiS bo to 'konserwatyści'. Tiaaa... większość zdradzająca, rozwiedziona z eks szarpiącymi się o alimenty. 'Konserwatyści'... tylko praktyka im nie wychodzi big_grin



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • katja.katja 19.05.19, 20:32
    To czym się różnią od prawaków? Oni też nie wszystko tolerują, czyż nie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maaria33 19.05.19, 16:30
    Człowieku, znajdź sobie w końcu jakąs kobietę w realu.....!
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 16:41
    Maario33, śnię o takiej która mnie będzie najprzód upokarzać, potem batożyć, a na koniec kapować. Czy w swym repertuarze masz więc batożenie ? Bo pozostałe kryteria spełniasz śpiewająco

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • maaria33 19.05.19, 16:45
    W realu, w realu.....
  • maaria33 19.05.19, 16:45
    I to na tyle.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:16
    Nie 'w realu, w realu', jeno jak ci idzie batożenie ? Krótko i na temat, jeśli można

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:53
    Maaarioooo33, Maaaryyyyjoooo wink Nie lękaj sie kuca. Kuc zakapowany - kuc niegroźny. No więc ? wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • katja.katja 19.05.19, 16:46
    Co się z Tobą dzieje niewiasto? Kiedyś umiałaś dyskutować merytorycznie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maaria33 19.05.19, 16:54
    Ja????? Nigdy.
  • dramatika 19.05.19, 16:54
    Co mam się gniewać. Schlebia mi, że mnie tak obszernie cytujesz tongue_out
    Zastrzegam ważną rzecz - wnioski o tym, że o prawie do wyboru zawodu decydują głównie warunki ekonomiczne, a nie gender, są moimi wnioskami (choć nie twierdzę, że tylko ja na to wpadłam). Tak zwani naukowcy są skłonni uważać, ze to gender doprowadził w Norwegii do tego, że ludzie mają pełną swobodę wyboru zawodu niezależnie od narzuconej roli płciowej, co później zostało nazwane paradoksem gender, bo ludzie sami z siebie wybierają stereotypowo. Ja uwazam więc, że coś takiego jak paradoks gender nie istnieje, bo to nie gender ma wpływ na wybory ludzkie, ale sytuacja ekonomiczna.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:13
    Obejrzałem drugi z linkowanych przez Matkę filmów - ten z norweskim komikiem robiącym wywiady z naukowcami nt gender.
    Wynika z niego dość jasno, że preferencje co do zainteresowań pojawiają się już u dzieci grubo poniżej 1-go roku życia, a więc na grubo wcześniej niż zaczną być kształtowane przez rodziców, żłobek czy otoczenie.

    Krótko mówiąc, pierwotną przyczyną tych preferencji jest biologia, a czynniki zewnętrzne mogą ją najwyżej wzmacniać lub osłabiać. A jeśli tak, to oparta na założeniu kulturowej czy społecznej definicji płci, nie trzyma się kupy.

    Kolejny raz się przekonuję, że zdrowy rozsądek + elementarne doświadczenie życiowe wygrywają z ciśniętymi przez lata, postępowymi doktrynami społecznymi

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:14
    ' A jeśli tak, to oparta na założeniu kulturowej czy społecznej definicji płci _teoria gender_ , nie trzyma się kupy - miało być

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • woman_in_love 19.05.19, 18:50
    to jakiś wydział Apologetyki?
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 19:03
    A ty u Kwacha i Millera na Historii Marksizmu-Leninizmu ? A umiesz już Międzynarodówkę i Wstawaj strana narodnaja ?



    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • woman_in_love 19.05.19, 19:12
    Nie. Ale bardzo dużo studiujecie ten temat. Dostaliście dotację państwową? Pewnie tak, skoro idą tam miliony.
    Jak to na tym genderze można się dorobić jak widać.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 19:36
    Łomaś, chłonę twe strofy jak kania dżdż, ale jakbyś wniosła jakąś wkładkę merytoryczną, byłbym wniebowzięty:
    1) Ile płci wyróżnia gender ?
    2) Ile w związku z tym trzeba w szkołach, knajpach, szpitalach i urzędach montować kibelków ?


    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 19.05.19, 19:45
    A propos, skąd Ty wziąłeś te 71 płci?
    Bo trudno mi uwierzyć w taki absurd.
  • beneficia 19.05.19, 19:55
    I ot: czy mógłbyś w wątku "mamprawowiedziec" wkleić link do filmiku jak wyglądają głosowania w PE?
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 20:01
    Chodzi o ten z Sośnierzem ? Ok, tylko muszę chwile poszukać

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 19:56
    No przecież we wczorajszym wątku wbiłem 2 linki nt tego, że od bodajże 2014-go, fejs w wersji UK daje 51 możliwych płci do wybrania przy rejestracji, a amerykański 71.

    Ostrożnie z ocenami, bo Cię koleżanki zglanują czółenkami i balerinkami wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 19.05.19, 17:46
    Nt
    Jak popieram samą ideę feminizmu a gender studies to rodzaj socjologii, to - jeżeli faktycznie badania statystyczne pokazują to o czym piszesz - nie ma co się kłócić z faktami.
    "Skuteczność jest miarą prawdy".
    Ale widzisz, chodzi o to, żeby mieć MOŻLIWOŚĆ WYBORU.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 17:58
    Mylly Państwo,

    Miło mi, że choć podstępem z fotką madame Iggy Pop udało mi się was tu zwabić, ale po prawdzie, to wątek jest o koncepcie gender, więc wdzięczny byłbym za trzymanie się meritum. A konkretnie prosiłbym o odpowiedź na pytanie:

    a) czym jest płeć kulturowa ?
    b) czym jest płeć społeczna ?
    c) ile płci wyróżnia gender ?
    d) czy dla każdej z nich, powinien być w szkołach, knajpach i urzędach, osobny kibielek ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • valla-maldoran 20.05.19, 17:30
    gyubal_wahazar napisał:

    > a) czym jest płeć kulturowa ?
    > b) czym jest płeć społeczna ?
    > c) ile płci wyróżnia gender ?
    > d) czy dla każdej z nich, powinien być w szkołach, knajpach i urzędach, osobny
    > kibielek ?
    >
    A jakie to ma znaczenie?
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 17:37
    Fundamentalne

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • yenna_m 19.05.19, 19:53
    Nieglupie.
    Tez uwazam, ze przeskakiwanie wlasnej biologii dla ideologii jest przereklamowane.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 19:59
    Noo, dzięki Yenna. Zaczyna majaczyć jakaś nadzieja dla naszej planety. Bo już się lękałem, że faceci pójdą w ślad madame Iggy Pop, a babki w jakieś polimero-transgendery-czy-inne-cholery

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • yenna_m 19.05.19, 20:11
    To po prostu slabo dziala. Biologia to instynkty, hormony, uwarunkowania. Naturę trudno oszukać.
  • katja.katja 19.05.19, 20:17
    Prawda.
    Kobiety są dobre do odchowania dzieci. Mężczyźni od zarabiania.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tanebo2.0 19.05.19, 20:22
    Brednia!

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • katja.katja 19.05.19, 20:25
    Realia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tanebo2.0 19.05.19, 20:30
    Jakie realia? Czego nie potrafi mężczyzna co potrafi kobieta? Karmić można sztucznym pokarmem. Zresztą nie wszystki kobiety karmią piersią.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • katja.katja 19.05.19, 20:36
    Kobieta lepiej potrafi się zająć małym dzieckiem. Liczne badania i statystyki, choćby wypadkom jakim ulegały dzieci pod opieką ojców.
    I na dźwięk płaczu niemowlaka prędzej obudzi się się kobieta (także bezdzietna) niż mężczyzna, nawet ten będący ojcem.
    Taki psikus nam urządziła natura.
    Nawet w państwach typu Szwecja facet - przedszkolanka to zdecydowana mniejszość.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tanebo2.0 19.05.19, 20:45
    Sama to wymyśliłaś?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • katja.katja 19.05.19, 21:05
    Nie, są liczne badania. Zachodnie najczęściej. Żadne tam polskie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tanebo2.0 19.05.19, 23:22
    Chcesz powiedzieć że byłbym gorszym rodzicem? Jeśli chcesz mnie dyskryminować to nie rób tego poza internetem i w zasięgu moich pięści!!!

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • katja.katja 20.05.19, 07:44
    Innym. Każdy rodzic ma inne role do spełnienia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • maaria33 20.05.19, 09:48
    Różnią sie tym czego nie tolerują. I teraz już naprawdę eot, nawet jak tradycyjnie zaczniesz temat migracji
  • katja.katja 20.05.19, 15:42
    To nie jest temat o migracja droga białogłowo.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grru 20.05.19, 14:49
    Biologia nie ma związku z tym, czy nosisz sukienkę czy spodnie.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • piataziuta 19.05.19, 20:49
    Dżizas, Gjubal!

    Człowiek pada na ryja, a tu znowu wątek wołający pomstę do nieba.

    Gender=płeć kulturowa=nawyki jakie mamy, bo byliśmy wychowywani zgodnie z ideologią "chłopcom wypada to, a dziewczynkom tamto".
    Kobiety nie są jedynymi ofiarami wychowywania w oparciu o płeć kulturową, mężczyźni jak najbardziej też!

    Czy nie mówiono ci, że chłopcom nie wypada płakać? Że nie powinieneś bawić się lalkami? Żebyś nie wybierał różowych zabawek? Żebyś nie histeryzował, bo to niemęskie? Że niemęskie jest bycie wrażliwym człowiekiem? Że powinieneś być "alfa" ale przy tym nie do końca "alfa", bo jednak "metoo"?
    Wszyscy jesteśmy "ofiarami" wychowywania w oparciu o płeć kulturową.
    Płeć kulturowa to coś o co ludzie się opierają, bo nie chce im się myśleć - tak nam mówiono, tak nas uczono, więc tak będziemy się zachowywać i oczekiwać tego od reszty społeczeństwa, bez zadania pytania czy to ma sens.
    To jest UPROSZCZENIE, czyli głupota. 😂

    Sedno sprawy jest takie, że możesz płakać i się łamać, a jednocześnie być prawdziwym mężczyzną, bez konieczności udawania, że jesteś niewrażliwym "maczo" <rzyg>. Ja mogę być bezczelną, logicznie myślącą kobietą, która zapierdala samochodem i nikt mi kobiecości za to odejmował nie będzie, a jak się potknę to nikt mi nie będzie mówił, że to dlatego, że miewam okres.
    Kumasz?
    Nie?
    I tak ci dziś nie odpowiem.
    Do jutra.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 21:09
    Przebóg, Ziutka !

    Wpadasz 5 minut przed dzwonkiem, wrzucasz z tuzin kontrowersyjnych tez, zawijasz kiece i lecisz ? No to poboksujmy się w tygodniu, bo nie będę pisał do szuflady. Szerokości

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 12:07
    Jakbyś miał coś do powiedzenia, to jużbyś napisał. A ja bym ci dzisiaj odpisała.
    No ale wiemy jak jest. big_grin
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 13:13
    Ok, przyjmijmy że wjechałaś mi na ambit wink

    Wyjdę narpief od dwa dni temu uzgodnionej definicji feminizmu, bo gender się z nią łączy:

    Feminizm = równouprawnienie + 'tato, nie ucz syna jak być facetem, ani ty mamo córki, jak być kobietą'

    Z pierwszym nie mam żadnego problemu: chcecie rąbać węgiel, widzieć rodzinę tydzień w miesiącu jeżdżąc tirem po 15h dziennie, albo tłuc młotem na budowie ? Proszę bardzo. I tak zdecyduje się na to 1 z was na 100, ale nie będzie płaczu, że patriarchat wam zakazał

    Z drugim za to mam. Dlaczego miałbym syna nie uczyć jak być mężczyzną ? Dlatego że może mu to nie pasować bo jest transseksualistą ? Wiesz jaki jest odsetek transseksualistów ? 4.6 na 100,000 - czyli mniej niż 1 na 20,000, czyli ponad 100 razy mniej, niż 2%-owa zazwyczaj granica błędu statystycznego.

    Ale nawet jeśli mój syn będzie transseksualny, wtedy przecież mogę odpuścić uczenie go bycia facetem. Dlaczego jednak jak chce feminizm, mam to robić a priori ? Bo jakiś feministyczny przychlast tak sobie ubzdurał ?

    I w imię tak zaniedbywalnie małego odsetka przypadków, niemal wszystkie dzieci mają być pozbawiane elementarnego wychowania ? Rozumiesz ponury absurd który próbuję tu zilustrować ?

    Jeśli nie, to spróbuję jeszcze jaskrawiej. Powiedzmy, że 1 na milion dzieci cierpi na ukrytą formę depresji wynikającą z głaskania kota. Czy wobec tego, by ich nie dyskryminować, 999,999 dzieciom powinno się zakazać głaskania kota ?

    Jest to dla mnie tak jaskrawy absurd, że nie wierzę by go wymyślił ktoś ot tak z nudów, a potem wyjął miliardy dolarów i przez długie lata usilnie promował.

    I dokładnie o to samo chodzi z genderem. Wymyśla się nie istniejący problem i forsuje się go latami, podlewając miliardami dolarów, by podważyć jakiekolwiek utrwalone przez tysiące lat, naturalne wzorce życiowe.

    W efekcie, na uniwerkach w Stanach od roku-dwu buduje się 3-cie kible. Przyjmijmy, że duży uniwerek liczy 10,000 studentów i profesorów. Wiesz ile wśród nich jest transseksualistów ? 0 (słownie: zero), bo 10,000 * 4.6 / 100,000 = 0.46 < 1

    Kto więc będzie korzystał z 3-go kibelka ? Nikt

    A rozpatrywaliśmy skrajny przykład b dużej instytucji, a weź teraz knajpy, szkoły czy urzędy gdzie przewija się dziesiątki czy setki razy ludzi mniej. Poza tym, wg filozofii gender, płcie nie są 3, a kilkadziesiąt. Dlaczego więc dyskryminować większość z nich, budując ledwie 3 kible ?

    W efekcie, w knajpie powinno być kilkadziesiąt kibli, a stolików zero, bo nie starczy już na nie miejsca. Będzie więc to knajpa czy publiczna gender-latryna ? Naprawdę nie ogarniam, jak można nawet próbować bronić tak monstrualnego bzdeta jak gender, a przecież tknąłem ledwie 1 z jego aspektów

    Na moje to jeden z wielu elementów długoletniej strategii ogłupiania ludzi, by potem ogłupionym społeczeństwom
    narzucić marksistowską dyktaturę. Ale to już temat na innego wątasa

    PS Trza zaorać, odpiszę wieczorem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sylwiastka 20.05.19, 13:26
    Dzielenie kibli wg posiadanych narzadow plciowych to bezsens. Wystarczy odpowiednia liczba roznego typu sanitariatow zapewniajacych intymnosc czyli zamykanych. Mezczyzni tez potrzebuja muszli do wyproznienia, niektore kobiety korzystaja z lejkow i sikaja na stojaco a osoby transplciowe wybieralyby sanitatiat wg upodoban. Po co dzielic kible? Ma tam byc czysto, papier, mokre chusteczki, artykuly higieniczne oraz umywalki i mydlo.
  • dramatika 20.05.19, 13:44
    gyubal_wahazar napisał:


    > W efekcie, w knajpie powinno być kilkadziesiąt kibli, a stolików zero, bo nie s
    > tarczy już na nie miejsca. Będzie więc to knajpa czy publiczna gender-latryna ?

    Odpadłam big_grin Zdecydowanie lepiej idzie Ci obnażanie absurdów niż udawanie, że nic nie rozumiesz tongue_out
  • piataziuta 20.05.19, 16:10
    Wyjdę narpief od dwa dni temu uzgodnionej definicji feminizmu, bo gender się z nią łączy:

    Feminizm = równouprawnienie + 'tato, nie ucz syna jak być facetem, ani ty mamo córki, jak być kobietą'


    Nie. Pierwsze zdanie i już namieszałeś.
    Nie napisałam "tato, nie ucz syna jak być facetem (...)". Napisałam "tato, nie sugeruj jak powinni zachowywać się chłopcy(...)".
    Ojciec będzie stanowił dla syna inspirację, czy tego będzie chciał, czy nie.

    Rodzice powinni uczyć dzieci tego co sami potrafią najlepiej, bez względu na płeć dziecka. Jeśli tak się złożyło, że ojciec jest specjalistą od samochodów, matematyki i hydrauliki, niech uczy co potrafi i syna, i córkę. Jeśli tak się złożyło, że matka jest kurą domową, nańką dla dzieci i świetną kucharkę - niech uczy syna i córkę tego co potrafi najlepiej. Jeśli tak się złoży, że syn będzie wolał spełniać się w kuchni i niańczyć dzieci, a córka wybierze karierę hydraulika, niech rodzice nie kręcą nosami, tylko wspierają dzieci jak potrafią najlepiej.

    Szlag mnie trafia, gdy słyszę np. głupią psitę, która krzyczy na swojego kilkuletniego synka, który zatrzymał się przy samochodziku, który symuluję jazdę, gdy wrzuci się do niego złotówkę: "Brajanek, chodź tutaj! Zostaw ten samochodzik! On jest RÓŻOWY, więc jest dla dziewczynek! BRAJANEK!!!".
    Głupia pisda, żal jej złotówki, więc pierdli kocopały i zaczyna tę bezmyślną indoktrynację już u kilkulatka.


    Z pierwszym nie mam żadnego problemu: chcecie rąbać węgiel, widzieć rodzinę tydzień w miesiącu jeżdżąc tirem po 15h dziennie, albo tłuc młotem na budowie ? Proszę bardzo. I tak zdecyduje się na to 1 z was na 100, ale nie będzie płaczu, że patriarchat wam zakazał

    No dziękuję ci! Właśnie o to mi chodziło, żeby jeździć tirem! Zawsze o tym marzyłam! ;]

    Z drugim za to mam. Dlaczego miałbym syna nie uczyć jak być mężczyzną ? Dlatego że może mu to nie pasować bo jest transseksualistą ? Wiesz jaki jest odsetek transseksualistów ? 4.6 na 100,000 - czyli mniej niż 1 na 20,000, czyli ponad 100 razy mniej, niż 2%-owa zazwyczaj granica błędu statystycznego.

    Nie chodzi o transseksualizm - to, jak piszesz, mała część społeczeństwa.
    Chodzi o to, co opisałam szeroko w tym wątku, w odpowiedzi do madami: żeby nie odbierać chłopcom możliwości rozwoju emocjonalnego, w imię strachu, że wyrośnie z niego "niemęska ciamajda", a dziewczynek nie infantylizować różem, brokatem i nie przedstawiać lalki Barbi jako ideału kobiety. Niech dziecko bez względu na płeć dostanie i lalkę do przytulania i zestaw małego majsterkowicza.
    I dlaczego koniecznie chcesz uczyć syna "jak być mężczyzną". Czy nie możesz go uczyć po prostu jak być dobrym i mądrym człowiekiem?
    Czy aby na pewno sam dobrze wiesz, "jak być mężczyzną"???suspicious


    Ale nawet jeśli mój syn będzie transseksualny, wtedy przecież mogę odpuścić uczenie go bycia facetem. Dlaczego jednak jak chce feminizm, mam to robić a priori ? Bo jakiś feministyczny przychlast tak sobie ubzdurał ?

    I w imię tak zaniedbywalnie małego odsetka przypadków, niemal wszystkie dzieci mają być pozbawiane elementarnego wychowania ? Rozumiesz ponury absurd który próbuję tu zilustrować ?


    Wszystko co tu napisałeś wynika z twojego niezrozumienia o co chodzi w feminizmie i gender. Poczytaj to, co pisałam wyżej i w odpowiedzi do madami, może trochę ci się rozjaśni.

    Jeśli nie, to spróbuję jeszcze jaskrawiej. Powiedzmy, że 1 na milion dzieci cierpi na ukrytą formę depresji wynikającą z głaskania kota. Czy wobec tego, by ich nie dyskryminować, 999,999 dzieciom powinno się zakazać głaskania kota ?

    J.w.

    Jest to dla mnie tak jaskrawy absurd, że nie wierzę by go wymyślił ktoś ot tak z nudów, a potem wyjął miliardy dolarów i przez długie lata usilnie promował.

    Słusznie, bo w ogóle nie o to chodzi.

    I dokładnie o to samo chodzi z genderem. Wymyśla się nie istniejący problem i forsuje się go latami, podlewając miliardami dolarów, by podważyć jakiekolwiek utrwalone przez tysiące lat, naturalne wzorce życiowe.

    Problem istnieje. Osobiście wkurwia mnie, że przymiotnik "kobiece" jest zawsze synonimem czegoś xujowego. "Kobiece myślenie" = durne myślenie, "kobieta za kółkiem"= fatalny kierowca", "kobieca logika" = po prostu głupoty, "kobiece sprawy" = sprawy miałkie.

    Z kolei "męskie" to synonim siły, logiki, mądrości i wszystkiego co na tym świecie fajne. "Męski mózg" = myślący logicznie, sensownie, mądrze. Robić coś "po męsku" = konkretnie, szybko i skutecznie. Itd.

    Jestem kobietą, jestem konkretna, logiczna, dobrze prowadzę samochód, dobrze czytam mapy i orientuję się w przestrzeni. Czy to znaczy, że jestem "męska". No nie kurffa, jestem po prostu konkretną kobietą i nie życzę sobie, żeby inni wycierali sobie gębę moją płcią, gdy chcą zdeprecjonować czyjeś zachowanie, sposób prowadzenia samochodu, czy podkreślić brak umiejętności logicznego myślenia.
    W drugą stronę to działa tak samo. Czy wrażliwy mężczyzna jest "niemęski"? Nie, jest po prostu wrażliwy.
    Według mnie słaby mężczyzna to taki, który boi się, że ktoś go oceni jako mało męskiego więc unika kolorów, zachowań i przedmiotów kojarzących się głupkom z kobietami.

    W efekcie, na uniwerkach w Stanach od roku-dwu buduje się 3-cie kible. Przyjmijmy, że duży uniwerek liczy 10,000 studentów i profesorów. Wiesz ile wśród nich jest transseksualistów ? 0 (słownie: zero), bo 10,000 * 4.6 / 100,000 = 0.46 < 1

    Kto więc będzie korzystał z 3-go kibelka ? Nikt


    3 kible to absurd.
    Podział na męskie i damskie kible to też absurd. Kibel mógłby być po prostu jeden duży - większa część z kabinami dla wszystkich i mała, wydzielona, dla osób chcących korzystać z pisuarów.
    Sama korzystam z męskich kibli, gdy do damskiego jest kilometrowa kolejka. Czasami panowie przy pisuarach się spinają gdy wychodzę z kabiny, zawsze im mówię, że "spokojnie, nie patrzę". tongue_out


    Na moje to jeden z wielu elementów długoletniej strategii ogłupiania ludzi, by potem ogłupionym społeczeństwom
    narzucić marksistowską dyktaturę. Ale to już temat na innego wątasa


    Poczytaj dokładnie posty w tym wątku, podziel na cztery, wyciągnij zrównoważone wnioski - może ta durna egzaltacja neomarksizmem ci przejdzie.

    PS Trza zaorać, odpiszę wieczorem

    Ok. Zobacz jakiego ci ładnego, czytelnego posta zrobiłam!
    Wieczorem będę oglądać Got i jeść ośmiorniczkę. Odpiszę późno, lub jutro.
  • piataziuta 20.05.19, 16:29
    Odpier.oliłam długiego posta, więć gdyby ktoś miał awersję i ból dupy od długotrwałego czytania, skrócę:

    Feminizm i pojawienie się pojęcia "gender" nie są problemami, jest odwrotnie. Feminizm i powstanie hasła "gender" to wyjście naprzeciw problemom wynikającym z wychowania w oparciu o płeć kulturową.

    Mówili ci: zachowuj się tak i tak, żeby być męski (po czym napotykałeś się na serię rozbieżności i niespójności pomiędzy oczekiwaniami różnych ludzi, gdzie każdy z nich mógł ci zarzucić "brak męstwa", gdy coś było nie po jego myśli).

    A ja ci mówię: zachowuj się jak chcesz i tak będziesz męski!
    Nie prościej?
    Nie fajniej?
    Tak właśnie wygląda feminizm, tolerancja i wyjście naprzeciw ideologii gender.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 17:45
    > Odpier.oliłam długiego posta, więć gdyby ktoś miał awersję i ból dupy

    wmj, co to za niechlujstwo frazeologiczne, wyuzdanie stylistyczne i semantyczny bezwstyd, do k-nędzy ?
    No, tośmy dostroili częstotliwości wink

    > A ja ci mówię: zachowuj się jak chcesz i tak będziesz męski!

    Z całym szacunkiem - trudno o większą bzdurę. Nawet uwzględniając upajającą woń macierzanki i forsycji, zdrowo Cię melanż poniósł

    > Nie prościej?

    Prościej

    > Nie fajniej?

    Nie, (bez urazy) głupiej

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 19:54
    Wiem, że trudno wydostać ci się z tłoczonego latami konwenansu.
    Ale próbuj dalej. Tylko krowa nie zmienia poglądów.
    W moim świecie wszystkim wam - mężczyznom, będzie przyjemniej i lżej.

    Dla podkręcenia atmosfery, choć będzie to prymitywny zabieg i zniżenie się do pewnego poziomu, którego eufemistycznie pozwolę sobie nie wskazać, powiem:

    jako osoba o dość mocnym charakterze, dość atrakcyjna fizycznie (za wskaźnik do tego stwierdzenia, posłużyła liczba wielbicieli) muszę powiedzieć, że najatrakcyjniejsi seksualnie mężczyźni, to tacy, którzy są na tyle pewni siebie, że mają wyyebane na opinie innych ludzi na temat tego co jest "męskie" a co "niemęskie".
  • madami 20.05.19, 20:10
    Największe powodzenie u kobiet mają mężczyźni, którzy kobiety lubią i kochają, i są "uroczy" nie w sensie wyuczonej pozy tylko sami z siebie wink nie ma to nic wspólnego ze wzrostem, owłosieniem czy długością penisa wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:20
    Wypisz wymaluj o sobie czytam wink Dzięki Midami

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • madami 20.05.19, 20:23
    gyubal_wahazar napisał:

    > Wypisz wymaluj o sobie czytam wink Dzięki Midami
    >

    ze słowa pisanego wyłania się coś zupełnie innego wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:17
    > jako osoba o dość mocnym charakterze, dość atrakcyjna fizycznie (za wskaźnik do tego stwierdzenia, posłużyła liczba wielbicieli)

    Fiu-fiu-fiuuuuuuuuu !! Noo kochana, to od tego trzeba było zacząć, a nie od jakichś tam bzdetów o wykształceniu (w sensie że o ten charakter się rozchodzi, co jest dość oczywiste)

    Ale jak juz przy tym jesteśmy, to blondaska jesteś, czy czarnula ? Bo blondaski efektowniejsze, za to czarnule bardziej namiętne. A przynajmniej tak starsi koledzy mówią. To jak ?

    PS Na resztę kiedy indziej Ci odpiszę

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dramatika 20.05.19, 20:39
    piataziuta napisała:

    > najatrak
    > cyjniejsi seksualnie mężczyźni, to tacy, którzy są na tyle pewni siebie, że maj
    > ą wyyebane na opinie innych ludzi na temat tego co jest "męskie" a co "niemęski
    > e".

    I dlatego pochylasz się współczująco (acz protekcjonalnie) nad tymi, którzy pozbawieni przez zły patriarchat kobiecej części swojej natury, nie mogą sobie popłakać cichutko w kąciku big_grin
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 17:35
    > Nie napisałam "tato, nie ucz syna jak być facetem (...)". Napisałam "tato, nie sugeruj jak powinni zachowywać się chłopcy(...)".

    Z całym szacunkiem, ale nie odnosiłem się do Twoich słów, tylko do wspólnie wyprowadzonej tu parę dni temu definicji. Tak czy inaczej, różnica między ww wydaje się kosmetyczna

    > Wszystko co tu napisałeś wynika z twojego niezrozumienia o co chodzi w feminizmie i gender. Poczytaj to, co pisałam wyżej i w odpowiedzi do madami, może trochę ci się rozjaśni

    Poczytałem, a wcześniej dobrych kilkanaście artykułów na ten temat, stronę w wiki i kilkaset wypowiedzi tutejszych koleżanek. Dlatego podaj proszę konkretne przykłady mego niezrozumienia, bo bez nich będziemy dreptali w miejscu

    > Problem istnieje. Osobiście wkurwia mnie, że przymiotnik "kobiece" jest zawsze synonimem czegoś xujowego (..)

    Rozumiem co masz na myśli i się zgadzam, ale nie jest to problem, którym zajmuje się gender, a dyskryminacja czy seksizm
    Rzut oka na definicję gendera wg wiki: 'Gender (płeć kulturowa, płeć społeczna, (..), płeć psychologiczna lub psychiczna) – zespół zachowań, norm i wartości przypisanych przez kulturę do każdej z płci'

    Nie warto na siłę tej definicji rozciągać, bo nie da się dyskutować o mnóstwie rzeczy naraz.

    > Poczytaj dokładnie posty w tym wątku, podziel na cztery, wyciągnij zrównoważone wnioski - może ta durna egzaltacja neomarksizmem ci przejdzie.

    A czym w takim razie tłumaczysz wydawanie miliardów dolarów na gendera ? Bo skądś na to przecież biorą się te ciężkie pieniądze, a do gospodarki nie wnosi on kompletnie nic (prócz strat - patrz 3-ci kibel)

    > Ok. Zobacz jakiego ci ładnego, czytelnego posta zrobiłam!

    Doceniam, doceniam. I ten kobieco krągłe literki wink Miło widzieć, że generalnie się zgadzamy, a różnice są raczej kosmetyczne

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 19:44
    Pływasz bejbe po temacie, zamiast odpowiadać kontrargumentem na argument.

  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:23
    Chwila hanej, huragan hormonów muszę najsampierf okiełznać

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • madami 20.05.19, 20:21
    piataziuta napisała:

    > Jestem kobietą, jestem konkretna, logiczna, dobrze prowadzę samochód, dobrze cz
    > ytam mapy i orientuję się w przestrzeni. Czy to znaczy, że jestem "męska". No n
    > ie kurffa, jestem po prostu konkretną kobietą i nie życzę sobie, żeby inni wyci
    > erali sobie gębę moją płcią, gdy chcą zdeprecjonować czyjeś zachowanie, sposób
    > prowadzenia samochodu, czy podkreślić brak umiejętności logicznego myślenia.
    > W drugą stronę to działa tak samo. Czy wrażliwy mężczyzna jest "niemęski"? Nie,
    > jest po prostu wrażliwy.
    > Według mnie słaby mężczyzna to taki, który boi się, że ktoś go oceni jako mało
    > męskiego więc unika kolorów, zachowań i przedmiotów kojarzących się głupkom z k
    > obietami.

    A ja jestem dobrym kierowcą, mam świetną orientację przestrzenną oraz zmysł techniczny, dobrze sobie radzę z analizą, jestem konkretna i rzeczowa i jednocześnie kocham modę i makijaż no i co? Też nie chcę aby inni wycierali sobie mną geby określając mnie męską ( bo np. dobrze prowadzę albo nie lubię paplać o niczym) albo kobiecą ( bo mam fajny makijaż) niech się odwalą od tego typu określeń - jestem kobietą, człowiekiem o określonych zdolnościach i predyspozycjach, nie chcę być ciągle kategoryzowana pod względem płci.
  • madami 20.05.19, 09:18
    Dokładnie! Wychowanie tradycyjne odcina i dziewczynkom i chłopcom możliwość bycia sobą, odcina i nie uczy się komunikacji (!) i z otoczeniem i z samym sobą - umiejetność słuchania siebie jest bardzo ważna, pozwala na zidentyfikowanie swoich odczuć i pragnień. Potem życie takiemu człowiekowi upływa na tłumieniu własnej osobowości i odcięcie od komunikacji wewnętrznej ( głównie mężczyźni) - ludzie którzy bez terapii nie są w stanie opisać co czują i czego chcą, życie we frustracji.
    Nie ma to nic wspólnego z odcinaniem się od biologii i funkcji biologicznej, gender raczej za nią podąża ale zgodnie z sobą samym.
  • dramatika 20.05.19, 09:34
    madami napisała:

    > Wychowanie tradycyjne odcina i dziewczynkom i chłopcom możliwość bycia sobą

    Możliwość bycia sobą to człowiekowi odcina skrzecząca rzeczywistość związana z brakiem samonakrywających się stoliczków. Normalny człowiek zamiast marzyć o "samorealizacji" zwyczajnie idzie do dostępnej w danym momencie roboty i nie dostaje depresji, że nie może zarabiać na pluciu do celu.
  • madami 20.05.19, 11:24
    znowu nie zrozumiałaś ech
    nie było słowa o samorealizacji tylko samoświadomości, kontakcie z samym sobą
  • dramatika 20.05.19, 11:40
    madami napisała:

    > znowu nie zrozumiałaś ech
    > nie było słowa o samorealizacji tylko samoświadomości, kontakcie z samym sobą

    Nie ośmieszaj się. Samoświadomość brzmi jeszcze bardziej infantylnie od samorealizacji.

  • madami 20.05.19, 12:48
    dramatika napisał(a):

    > madami napisała:
    >
    > > znowu nie zrozumiałaś ech
    > > nie było słowa o samorealizacji tylko samoświadomości, kontakcie z samym
    > sobą
    >
    > Nie ośmieszaj się. Samoświadomość brzmi jeszcze bardziej infantylnie od samorea
    > lizacji.
    >

    biedna kukiełko wink
  • piataziuta 20.05.19, 14:31
    Tak, mężczyźni są wielkimi ofiarami wychowywania według płci kulturowej.

    Wielu nie potrafi się dobrze komunikować, nie ma rozwiniętej inteligencji emocjonalnej, nie ma wykształconej introspekcji, nie potrafi werbalizować emocji.
    Przez to mają trudności z nawiązywaniem i utrzymywaniem relacji, czy socjalizacją - co się też się potrafi negatywnie odbijać w życiu zawodowym.

    Wielu współczesnych mężczyzn ma też wielki problem z identyfikowaniem swojej roli w społeczeństwie. Z jednej strony kiedyś słyszeli, że męski mężczyzna to taki, który jest twardy, silny fizycznie, nie cacka się z nikim (w tym z kobietami), nie okazuje emocji, zarabia pieniądze i sponsoruje swoją kobietę.

    Z drugiej strony oczekuje się od nich partnerstwa, angażowania się w prace w domu, angażowania się w ojcostwo, odnoszenia z szacunkiem do kobiet, świadomego i aktywnego udziału w pracy nad związkiem, dzielenia się uczuciami i emocjami, brania na klatę, gdy to kobieta zarabia więcej i utrzymuje rodzinę.

    Niestety, z powodu nie dość rozwiniętej inteligencji emocjonalnej - bo jako dziecko nie pozwalano mu na dawanie upustu w emocjach ("chłopaki nie płaczą"), nie rozmawiano z nim o tym co czuje ("bo to babskie tematy"), nie bardzo przyzwalano na "dziewczęce" zabawy w dom - więc sam sobie nie potrafi też określić roli wśród ludzi.
    Nie wie, czy partnerstwo i dzielenie się z kobietą uczuciami, nie będzie świadectwem braku męstwa, a jednocześnie pełnienie roli "maczo" też mu nie odpowiada - co nie dziwi, bo to bardzo sztuczny i nieprawdziwy twór.

    Krótko mówiąc jest mnóstwo mężczyzn pokroju Józka/heavy_metal_thunder, tanebo, braci samców, czy - w mniejszym stopniu - gyubala, którzy są sfrustrowani swoim życiem prywatnym i relacjami (brakiem relacji) z kobietami i mają pretensje, sami nie wiedzą do czego (myślą, że może to przez feminizm), do kogo (może kobiety) i o co.

    Mam wrażenie, że tacy mężczyźni mają bardziej przeyebane niż kobiety ze swoimi niższymi od mężczyzn płacami, szklanymi sufitami i określaniem sprawami "kobiecymi" - wszystko co xujowe.
    A wystarczyło nie wychwywać chłopców na troglodytów... ekhm...sory, na "maczo".
  • 1matka-polka 20.05.19, 14:44
    "Tak, mężczyźni są wielkimi ofiarami wychowywania według płci kulturowej....Niestety, z powodu nie dość rozwiniętej inteligencji emocjonalnej - bo jako dziecko nie pozwalano mu na dawanie upustu w emocjach ("chłopaki nie płaczą"), nie rozmawiano z nim o tym co czuje..."
    Dlaczego ta popsychologia dla naiwniaczkow wchodzi tak mocno?

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • madami 21.05.19, 09:33
    piataziuta napisała:

    > Mam wrażenie, że tacy mężczyźni mają bardziej przeyebane niż kobiety ze swoimi
    > niższymi od mężczyzn płacami, szklanymi sufitami i określaniem sprawami "kobiec
    > ymi" - wszystko co xujowe.
    > A wystarczyło nie wychwywać chłopców na troglodytów... ekhm...sory, na "maczo".

    a potem idą przez zycie.... samotnie bo nie potrafią nawiązać szczerych relacji
    a dominującym uczuciem jest narastające frustracja...
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 21:04
    Grubo już po uszatku i wiele z Pań odda się niebawem wieczornej toalecie, więc pora na podsumowanie:

    Przez ponad 8h dyskusji ogólnej, w tym ponad 3h od postawienia konkretnych 4 pytań i moich kilkukrotnych próśb, żadna z kilkunastu biorących udział w niniejszej dyskusji Pań, nie odniosła się do meritum, czyli czym jest gender i jakie rodzi konsekwencje (dla ilości kibelków, chociażby).

    Uwzględniając wskaźnik gęstości doktoratów (osobliwie z fizyki) na łebka, jednoznacznie wskazuje to, jak niejasne (by nie rzec mętne) pojęciowo jest to zagadnienie. Nie taję, że do pewnego stopnia mnie to zaskakuje, bo sądziłem, że filar marksizmu kulturowego ma mocniejsze korzenie, w świadomości - w większości lewicowych - dyskutantek

    Z drugiej strony, nie będę udawał, że mnie to martwi, jako że od początku miałem (z dużym wysiłkiem ukrywane) wrażenie, że to dość wydumany konstrukt filozoficzny.

    Bardzo dziękuję za udział w dyskusji wszystkim uroczym Paniom i życzę kolorowych snów smile

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • iwles 19.05.19, 21:08
    Dyskusja z takim ignorantem jak ty jest bezcelowa. Perły przed wieprze.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • astrum-on-line 19.05.19, 22:20
    Rozumiem, że masz jakąś swoją dziwną teorię, którą chcesz za wszelką cenę udowodnić, albo chcesz koniecznie coś pokazać kobietom. Próbowałam czytać twój poprzedni wątek, na czytanie tego szkoda mi czasu. Podziwiam, że ktoś miał z tobą czas i siłę rozmawiać o bzdetach, rozumiem, że miałeś strasznie nudny weekend. Współczuję.
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 23:12
    Co chwila w moich wątkach ktoś wyraża podziw. Nie bardzo chwytam za co, ale na wszelki wypadek, dziękuję

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • grru 19.05.19, 22:36
    Sex czyli płeć biologiczna to to, że jestem kobietą - mam takie a nie inne hormony i narządy (zostawmy tu na chwilę problem hermafrodytyzmu i inne komplikacje). Gender czyli płeć biologiczna to to, jak jestem kobietą. To, że miesiączkuję jest kwestią biologiczną. To, że do mojej płci przypisane są sukienki (przykładowo) to element umowy społecznej, czyli gender. Równie dobrze ludzie mogliby się umówić zupelnie odwrotnie i przypisać sukienki facetom a spodnie babkom. A nie są w stanie umówić się na to, że to mężczyźni będa miesiączkować a kobiety produkować spermę.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • gyubal_wahazar 19.05.19, 23:15
    Ok, ale to były kwestie na rozgrzewkę, a teraz przejdźmy do meritum:
    1) ile płci wyróżnia gender ?
    2) czy właściciel można je swobodnie i dowolnie często zmieniać ?
    3) ile kibelków należy montować w miejscach publicznych, by nie narazić się na zarzut dyskryminowania którejś z płci ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tanebo2.0 19.05.19, 23:19
    1. Dwie płcie
    2. Nie, ale nie faszyści będą o tym decydować
    3. A ile chcesz. Jeden dla faszystowskich kryptopedałów
    I jak zadowolony?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • grru 20.05.19, 08:16
    Gender to nie jest "wyróżnianie iluś płci" tylko to, jak płeć się realizuje. I tak, mogę sobie realizację mojej kobiecości zmieniać każdego dnia i nikogo nie powinno to specjalnie interesować.
    A kibelki podzielone na płeć to nie wiem, jaki problem - w coraz większej liczbie miast są po prostu takie kibelkowe moduły, bez podziału na płeć, masz w środku kibelek dostosowany do niepełnosprawnych, pisuar, umywalkę i przewijak.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • madami 20.05.19, 12:52
    Gender to dziedzina nauki a nie katalog płci wink

    Rozumiem, że pojęcie "nauki" dla niektórych jest obce wink
  • dramatika 20.05.19, 13:04
    madami napisała:

    > Gender to dziedzina nauki a nie katalog płci wink
    >
    > Rozumiem, że pojęcie "nauki" dla niektórych jest obce wink

    Gender jest "nauką", bo sami "naukowcy" gender tak sobie tę ideologię nazwali.
  • grru 20.05.19, 13:04
    Gender studies to dziedzina nauki. Natomiast samo gender to płeć kulturowa. I ta płeć kulturowa jest przedmiotem gender studies.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dramatika 20.05.19, 13:38
    grru napisał(a):

    > Gender studies to dziedzina nauki. Natomiast samo gender to płeć kulturowa. I t
    > a płeć kulturowa jest przedmiotem gender studies.

    Świetnie to wytłumaczyłaś. A potrafisz wytłumaczyć dlaczego w Norwegii rok (w 2011 r.) po wyemitowaniu 7-odcinkowej serii pewnego komika próbującej między innymi odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu gender studies jest nauką, a w jakim nie jest, zlikwidowano działający od 1995 r. Nordycki Instytut Gender Studies w Oslo?
    Przypadek, jak sądzę wink
  • grru 20.05.19, 14:39
    Potrafię. Napisz, jakiej formy oczekujesz (felieton, tekst publicystyczny), podaj orientacyjną objętość, deadline i rodzaj umowy, a ja podam Ci moją stawkę za tego rodzaju analizy.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • 1matka-polka 20.05.19, 14:42
    No juz nic glupszego nie moglas wymyslic.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • dramatika 20.05.19, 14:59
    grru napisał(a):

    > podam Ci moją stawkę za
    > tego rodzaju analizy.

    Jezu, jakie analizy. Pytałam tylko dlaczego zamknęli genderowy instytut po jatce, jaką wywołała debata publiczna na temat dżęderów bezlitośnie obsobaczonych przez dokument pewnego socjologa - komika.
    Wystarczy napisać, że to był przypadek, naprawdę. Poza tym lepiej nie rozmawiać o tem tongue_out
  • grru 20.05.19, 21:02
    Zamiast głupio pytać lepiej napisz o co chodzi - nie każdy w Polsce szczegółowo śledzi debatę publiczną w Norwegii.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dramatika 20.05.19, 21:17
    grru napisał(a):

    > Zamiast głupio pytać lepiej napisz o co chodzi - nie każdy w Polsce szczegółowo
    > śledzi debatę publiczną w Norwegii.

    O nic szczególnego. Filmy faceta demaskujące absurdalność poprawności politycznej i gender wywołały w Norwegii niezły dym. Może byłby większy, ale akurat przytrafił się Breivik. Całkowitym przypadkiem parę miesięcy później wywalono w kosmos Instytut Gender Studies działający przy uniwersytecie w Oslo (niemniej same studia zostały, oczywiście - mieli tam jednak osobną potężną Gildię Absurdu, którą anihilowano). Koniec historii.
  • 1matka-polka 20.05.19, 21:55
    Ciekawe, czego uczą gender studies o dr Johnie Money, Margaret Mead i Judith Butler big_grin Pewnie traktują ich, jak kościół swoich "świętych doktorów" 8/ No i nie zapominajmy o kibucach, miażdżący eksperyment w prawie idealnych warunkach.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • katja.katja 20.05.19, 07:48
    To dzięki hormonom jesteś kobietą. Dlatego jak słusznie zauważyłam Czubaszek (po menopauzie) "W czasach gdy jeszcze byłam kobietą..."

    --
    Nie dam się wygasić!
  • smillla 20.05.19, 06:47
    Przedstawiasz zlepek definicji i cytatów, ale nie wiadomo, o co właściwie pytasz. Zadaj pytanie otwartym tekstem, to będzie asumpt do dyskusji.
    Jedyna wyraźniejsza teza, która być może chcesz przedyskutować, to ta, że niezależnie od okoliczności kobiety wybierają zajęcia postrzegane kulturowo jako kobiece. Masz tu na myśli zawody opiekuńcze, czyli w jakimś sensie obsługowo-usługowe. Bo biologia sprzyja. Są to zawody niskiej rangi, sztucznie afirmowane wskutek ideologii równościowej. Ergo: Kobiety same lubią i chcą pełnić w społęczeństwie funkcje de facto podrzędne: opiekować się, ogarniać, usługiwać, dbać o innych ludzi.
    Dobrze odczytałam przekaz?
    Jeśli tak, to co powiedz na następujące fakty:
    Tam, gdzie kobiety są wystarczająco bogate i wykształcone, pierwszymi zajęciami, jakie cedują na inne osoby, są właśnie rzekomo tak przez nie kochane funkcje serwisowo-opiekuńcze. Zamożne i rozwinięte intelektualnie kobiety wolą: projektować, pisać, zgłębiać wszelką wiedzę, prowadzić biznesy, słodko nicnierobić - niż pełnić funkcje usługowo-opiekuńcze. Gdy kobieta staje się wystarczająco zamożna, a jej horyzonty pozwalają na dostrzeganie bogactwa oferty, jaką daje świat, na ogół przestaje osobiście sprzątać, gotować, niańczyć, doglądać, wykonywać zajęcia nudne, powtarzalne lub związane z przebywaniem z nieinspirującym towarzystwem. Bo nareszcie może. Może być sobą i nie robić tego, czego tak naprawdę nie chce i nie lubi.
    Ja uważam, że osadzenie kobiet w rolach opiekuńczo-usługowych to rzeczywiście coś, co ułatwia biologia, ale nie determinanta, nie uwarunkowanie psychiczne.
  • dramatika 20.05.19, 07:30
    smillla napisała:


    > Ja uważam, że osadzenie kobiet w rolach opiekuńczo-usługowych to rzeczywiście c
    > oś, co ułatwia biologia, ale nie determinanta, nie uwarunkowanie psychiczne.

    To są wnioski na postawie badań przeprowadzonych w 34 państwach. Pytano o preferencje chłopców i dziewcząt w kwestii przyszłej pracy - czy woleliby pracować z ludźmi i dla ludzi czy raczej "z rzeczami":
    Wnioski z badań są między innymi takie, że w krajach skandynawskich (oraz Japonii) dziewczyny nie przejawiają zainteresowania pracą "z rzeczami" i preferują pracę z ludźmi, odwrotnie niż chłopcy. Dodatkowo występuje zależność - im zamożniejsze państwo, tym coraz więcej dziewczyn nie chciałoby wybierać zawodów związanych z pracą "z rzeczami". W biednych państwach dziewczyny chętniej wybierają zawody techniczne, bo po nich jest lepiej płatna praca. Dlatego Im bardziej ludzie są wolni, im większą w ramach społeczeństwa, mają wolność wyboru, robienia czego zapragną, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo, że wszelkie uwarunkowania genetyczne dojdą do głosu (Ann Campbell, Uniwersytet w Durham)

    Ergo - praca z ludźmi i dla ludzi jest u kobiet zakodowana genetycznie, skoro w warunkach wolności wyboru zajęcia, nie ograniczonej warunkami ekonomicznymi, wybierają własnie prace z ludźmi i dla ludzi. A coś, co jest uwarunkowane biologicznie ma wpływ na psychikę.




  • araceli 20.05.19, 07:48
    dramatika napisał(a):
    > To są wnioski na postawie badań przeprowadzonych w 34 państwach. Pytano o prefe
    > rencje chłopców i dziewcząt w kwestii przyszłej pracy - czy woleliby pracować z
    > ludźmi i dla ludzi czy raczej "z rzeczami":

    Wiesz - chłopcy czy dziewczynki mają bardzo nikłe pojęcie jak wygląda praca 'z ludźmi' i 'z rzeczami'. Mam w ogóle sporo znajomych, którzy nawet w wieku studenckim idąc na praktyki do firm będących spełnieniem ich marzeń bardzo się rozczarowali (mityczna 'empatyczna' pielęgniarka na przykład). Tak więc tego typu 'badania' można między bajki włożyć.



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 1matka-polka 20.05.19, 08:14
    Zaprzczac do konca, jesli zlapia za reke, mowic, nie moja reka🤣

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • araceli 20.05.19, 08:16
    1matka-polka napisała:
    > Zaprzczac do konca,


    Czemu zaprzeczać?

    Założę się, że ja, ty czy Piepe jako dzieci bawiłyśmy się w pielęgniarki a nie inżynierów. I co? I nico - końmi by mnie do zawodu pielęgniarki nie zaciągnęli.


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • 1matka-polka 20.05.19, 08:27
    Czemu? Bo masz misje, normalny czlowiek widzi dowody (chociazby, skad ta jednomyslnosc u chlopcow i dziewczat, skoro nie wiedza, co lubia, zaraz powiesz, ze z kultury i wtedy pokaze ci badania na niemowlakach a ty znowu bedziesz cos pitolic i tak w kolko) i przestaje isc w zaparte.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • araceli 20.05.19, 08:32
    1matka-polka napisała:
    > Czemu?

    Czemu - w sensie jakiemu twerdzeniu a nie w sensie celowości.


    Kurcze - ty naprawdę mało języka ogarniasz... Brak polskich literek, brak kontaktu z językiem ale ty wcaaale ruskim trollem nie jesteś big_grin





    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • 1matka-polka 20.05.19, 08:34
    Coz za niespodziewana volta, zaraz spadne z krzesla😳

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • araceli 20.05.19, 08:38
    1matka-polka napisała:
    > Coz za niespodziewana volta

    Zrozumienie zdań w języku polskim to Wolta?



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 1matka-polka 20.05.19, 08:40
    Piszesz wielkie litery? W srodku zdania? Po rosyjsku tak się pisze?

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • araceli 20.05.19, 08:43
    1matka-polka napisała:
    > Piszesz wielkie litery?

    Kucówna nie ogarnęła, że to był przytyk do twojego 'v'... Kucówna naprawdę niewiele ogarnia - kucównie chodzi tyko i wyłącznie o rozpierduchę.




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • 1matka-polka 20.05.19, 08:48
    A traz projektujesz na mnie swoja forumowa misje🙄

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • katja.katja 20.05.19, 08:27
    Ani tym bardziej mężczyzn.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 20.05.19, 08:30
    No wlasnie.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • katja.katja 20.05.19, 08:35
    Przypomniało mi się jak raz do chorej miał przyjść pielęgniarz. Czasem lubiłam sobie żartować, więc osoba chora (na przestrzeni lat w kilku szpitalach, przychodniach itp.) nie mogła uwierzyć, że to będzie Pan smile Myślała, że sobie żarty robię. Musiałam się zaklinać, że tym razem nie żartuję smile Ach ten wdrukowany przekaz...

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dramatika 20.05.19, 08:31
    araceli napisała:


    > Wiesz - chłopcy czy dziewczynki mają bardzo nikłe pojęcie jak wygląda praca 'z
    > ludźmi' i 'z rzeczami'. Mam w ogóle sporo znajomych, którzy nawet w wieku stude
    > nckim idąc na praktyki do firm będących spełnieniem ich marzeń bardzo się rozcz
    > arowali (mityczna 'empatyczna' pielęgniarka na przykład). Tak więc tego typu 'b
    > adania' można między bajki włożyć.

    A co ze statystykami, że w Norwegii inżynierowie yo w 90% faceci, a pielęgniarki to w 90% kobiety?
  • katja.katja 20.05.19, 08:36
    Stawiam, że zapadnie "niezręczne milczenie" (50%) lub zacznie pisać o czymś innym (50%).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 20.05.19, 08:42
    Jeszcze przypuszczą debilny atak dla odwrocenia uwagi.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • araceli 20.05.19, 08:37
    dramatika napisał(a):
    > A co ze statystykami, że w Norwegii inżynierowie yo w 90% faceci, a pielęgniark
    > i to w 90% kobiety?

    Zapytaj za 50 lat.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 20.05.19, 08:43
    araceli napisała:


    > Zapytaj za 50 lat.

    Ale co sugerujesz - że za 50 lat Norwegia będzie wreszcie krajem o dużym równouprawnieniu kobiet? big_grin
    Będzie ciężko, bo rok po filmie naszego komika, w wyniku medialnej burzy, zamkinęto gender studies na uniwersytecie w Oslo.
    No i rozczarowujesz mnie, gdzie pytanie o źródło w temacie moich statystyk o pielęgniarkach iinżynierach? Gdzie zarzut, że to kompletna bzdura?
  • araceli 20.05.19, 08:46
    dramatika napisał(a):
    > Ale co sugerujesz - że za 50 lat Norwegia będzie wreszcie krajem o dużym równou
    > prawnieniu kobiet? big_grin

    Sugeruję, że osoby będące obecnie w zawodzie to nie tylko te, które wybrały go na przestrzeni ostatnich 20 lat.

    Sugeruję, że fakt, że 90% osób wykonujących zawody opiekuńcze to kobiety nie oznacza, że 90% kobiet woli wykonywać zawody opiekuńcze.

    Sugeruję, że jako dziecko nie bawiłaś się w inżyniera... a jednak...

    Sugeruję, że nie powinnaś walczyć o zmuszanie cię do zawodu pielęgniarki bo masz macicę.

    Sugeruję, że nie powinnaś walczyć o zmuszanie córki do zawodu pielęgniarki bo ma macicę.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • araceli 20.05.19, 08:47
    PS.

    Ciekawym jeszcze jest aspekt ile w tych zawodach 'opiekuńczych' jest rodowitych Norweżek a ile np. Polek - imigrantek wink


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 20.05.19, 08:54
    araceli napisała:


    > Ciekawym jeszcze jest aspekt ile w tych zawodach 'opiekuńczych' jest rodowitych
    > Norweżek a ile np. Polek - imigrantek wink

    W 1986 r było więcej pielęgniarek - kobiet (100%) niż w 2006 r. (około 90%). To by raczej sugerowało (jeśli już!), że Polacy zasilają statystyki pielęgniarzy tongue_out
  • araceli 20.05.19, 08:58
    dramatika napisał(a):
    > W 1986 r było więcej pielęgniarek - kobiet (100%) niż w 2006 r. (około 90%). To
    > by raczej sugerowało (jeśli już!), że Polacy zasilają statystyki pielęgniarzy
    > tongue_out

    Albo, że gdyby nie polskie kobiety w zawodach opiekuńczych (popularne opiekunki osób starszych) to kobiet byłoby 70%. Ale swoją drogą ten spadek opisuje moje 'zapytaj za 50 lat'.


    PS. Osobiście nie sądzę, żeby Polki w znaczącym stopniu zaburzały statystyki ale to też jest czynnik do wzięcia pod uwagę w kwestii 'kobiety wybrały'.

    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • dramatika 20.05.19, 08:51
    araceli napisała:



    > Sugeruję, że fakt, że 90% osób wykonujących zawody opiekuńcze to kobiety nie oz
    > nacza, że 90% kobiet woli wykonywać zawody opiekuńcze.

    Ale mówimy o Norwegii, a nie Korei Północnej. Sugerujesz zatem, że w Norwegii kobiety nie mogą swobodnie wybierać sobie zawodów?

    > Sugeruję, że jako dziecko nie bawiłaś się w inżyniera... a jednak...

    Odróżniasz 100% od 90% ?
  • araceli 20.05.19, 08:55
    dramatika napisał(a):
    > Ale mówimy o Norwegii, a nie Korei Północnej. Sugerujesz zatem, że w Norwegii k
    > obiety nie mogą swobodnie wybierać sobie zawodów?

    Przeczytaj jeszcze raz to zdanie - logika kochana. Logika.


    Może rozłożę na czynniki pierwsze. Jest 100 kobiet i 100 mężczyzn. Jest 50 pielęgniarek - 45 kobiet i 5 mężczyzn. 90% pielęgniarek to kobiety - 10% to mężczyźni.

    Pytanie - jaki % kobiet wybrał zawód pielęgniarki? 90?? big_grin



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 20.05.19, 09:12
    araceli napisała:


    > Może rozłożę na czynniki pierwsze. Jest 100 kobiet i 100 mężczyzn. Jest 50 piel
    > ęgniarek - 45 kobiet i 5 mężczyzn. 90% pielęgniarek to kobiety - 10% to mężczyź
    > ni.
    >
    > Pytanie - jaki % kobiet wybrał zawód pielęgniarki? 90?? big_grin

    Nie kombinuj z rozmydlaniem tematu - w Norwegii 90% osób wykonujących zawód pielęgniarki i pokrewny to kobiety. 90% osób wykonujących zawód inżyniera to mężczyźni. Norwegia to kraj zamożny, gdzie występuje wysokie równouprawnienie kobiet, zawód pielęgniarki pozwala na utrzymanie się, a kobiety mogą wybierać zawody takie, jakie chcą. Jednak kobiety o wiele częściej wybierają zawód pielęgniarki niż mężczyźni, co świadczy o tym, że robią to z własnej woli. Wolą być pielęgniarkami niż inżynierami.
  • araceli 20.05.19, 09:15
    dramatika napisał(a):
    > Nie kombinuj z rozmydlaniem tematu

    Jak fakty przeczą teorii... tym gorzej dla faktów?

    Tłucz - tłucz propagandę. Córeczka ma macicę to będzie pielęgniarką. Czy chce czy nie!




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 20.05.19, 09:29
    araceli napisała:


    > Jak fakty przeczą teorii... tym gorzej dla faktów?

    Jakich faktów?
    Wiesz dobrze, że mam statystyki - już cię wytresowałam, że jeśli o nich mówię, to nie rzucam słów na wiatr, dlatego ich nie żądasz, a mimo to idziesz w zaparte.
    Klasyczny przykład złapania za rękę i zaprzeczania, ze to nie twoja ręka.

  • araceli 20.05.19, 09:39
    dramatika napisał(a):
    > Jakich faktów?

    Że jednak nie 90% kobiet w Norwegii wybiera zawody opiekuńcze.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 20.05.19, 09:48
    araceli napisała:


    > Że jednak nie 90% kobiet w Norwegii wybiera zawody opiekuńcze.

    Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie wybierają zawodów opiekuńczych, skoro 90% osób zatrudnionych w zawodzie pielęgniarki/pielegniarza to kobiety? Ktoś je w Norwegii zmusza do tego?
  • araceli 20.05.19, 09:49
    dramatika napisał(a):
    > Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie wybierają zawodów opiekuńczych, skoro 90
    > % osób zatrudnionych w zawodzie pielęgniarki/pielegniarza to kobiety? Ktoś je w
    > Norwegii zmusza do tego?

    Na podstawie logiki i matematyki, którą skrzętnie odrzucasz. Przykład podałam - strzeliłaś focha i powtórzyłaś kopiuj-wklej z propagandy.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • 1matka-polka 20.05.19, 09:25
    Też chciałam napisać, żeby nie rozmydlała ale potem sobie pomyślałam, że dosyć karmienia trolla na dziś.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • dramatika 20.05.19, 09:39
    1matka-polka napisała:

    > Też chciałam napisać, żeby nie rozmydlała ale potem sobie pomyślałam, że dosyć
    > karmienia trolla na dziś.

    Ja mam dziś klimat na karmienie dzikich zwierząt big_grin
    Nawet specjalnie w tym celu przez 10 minut uczyłam się norweskiego wink
  • 1matka-polka 20.05.19, 09:41
    O kurcze, ja też zaczęłam czytać statystyki po norwesku big_grin

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • dramatika 20.05.19, 09:51
    1matka-polka napisała:

    > O kurcze, ja też zaczęłam czytać statystyki po norwesku big_grin

    To było w sumie 5 minut szukania. Araceli zaraz wyskoczy, że od 2006 to się na pewno tyyyyyyyle pozmieniało wink
    www.regjeringen.no/no/dokumenter/nou-2008-6/id501088/sec1
    http://www.pomniejszacz.pl/files/norwegia.jpg

  • 1matka-polka 20.05.19, 09:57
    No, wyraźnie widać trend spadkowy w liczbie kobiet w zawodach "kobiecych" i w liczbie mężczyzn w zawodach "męskich" big_grinbig_grinbig_grin

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • araceli 20.05.19, 09:58
    dramatika napisał(a):
    > tyyyyyyyle pozmieniało wink

    'Tyle' to kwestia interpretacji - zmiana jest faktem.



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • araceli 20.05.19, 10:00
    araceli napisała:
    > 'Tyle' to kwestia interpretacji - zmiana jest faktem.

    Za szybko wysłane. Zgodnie z waszą kucową propagandą - im bardziej lewacko-równościowy i bogaty kraj tym więcej kobiety wybiera zawody opiekńcze a mniej chce być inżynierami.

    Tymczasem liczby przeczą tej teorii. Im bardziej Norwegia się bogaci tym mniej kobiet w zawodach opiekuńczych a więcej wśród inżynierów.


    Samozaoranie level kuc big_grin



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 1matka-polka 20.05.19, 10:04
    Dawaj najnowsze statystyki, zamiast pitolić od rzeczy.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • araceli 20.05.19, 10:11
    1matka-polka napisała:
    > Dawaj najnowsze statystyki, zamiast pitolić od rzeczy.

    Ciężar dowodowy spoczywa na stronie udowadniającej swoją tezę.



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 1matka-polka 20.05.19, 10:14
    czyli na tobie.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • araceli 20.05.19, 10:18
    1matka-polka napisała:
    > czyli na tobie.

    To ty i Piepe próbujecie dowieść, że im bardziej rozwinięty równościowo kraj tym więcej kobiety w zawodach opiekuńczych - mimo, że dane na które się powołujecie temu przeczą.



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 1matka-polka 20.05.19, 10:20
    " ty i Piepe próbujecie dowieść"
    Nie przesadzaj, są normalne rozprawy naukowe na ten temat.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • araceli 20.05.19, 10:21
    1matka-polka napisała:
    > Nie przesadzaj, są normalne rozprawy naukowe na ten temat.


    Oparte na danych, które im przeczą?


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 1matka-polka 20.05.19, 10:25
    Ale gupi ci naukowcy.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • dramatika 20.05.19, 10:22
    araceli napisała:


    > Za szybko wysłane. Zgodnie z waszą kucową propagandą - im bardziej lewacko-równ
    > ościowy i bogaty kraj tym więcej kobiety wybiera zawody opiekńcze a m
    > niej
    chce być inżynierami.

    Zgodnie z kucową propagandą im więcej kasy, tym więcej wolności, a nie że im więcej lewactwa, tym więcej kasy big_grin
    Gdyby Norwegia nie pompowała kasy w służbę zdrowia czy szkolnictwo, to żadna "polityka równościowa" nie zmusiłaby kobiet do pracy za psie pieniądze, co obserwujemy w Polsce.
    To dobrobyt roponośnej Norwegii pozwala na wolność w kwestii wyboru zajęcia przez ludzi, bo nawet mniej płatne zajęcia (usługi, budżetówka itd) pozwalają się utrzymać. Nie mówiąc o tym, że ładowanie kasy w usługi opiekuńcze jest w państwach skandynawksich koniecznością ze względu na starzejące się społeczeństwo, a nie dżędery.
  • araceli 20.05.19, 10:28
    dramatika napisał(a):
    > To dobrobyt roponośnej Norwegii pozwala na wolność w kwestii wyboru zajęcia prz
    > ez ludzi, bo nawet mniej płatne zajęcia (usługi, budżetówka itd) pozwalają się
    > utrzymać.


    No i wychodzi, że im więcej tego dobrobytu tym mniej kobiet wśród osób wykonujących zawody opiekuńcze wink



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 20.05.19, 10:59
    araceli napisała:


    > No i wychodzi, że im więcej tego dobrobytu tym mniej kobiet wśród osób wykonują
    > cych zawody opiekuńcze wink


    Jesli 6% spadek udziału kobiet w zawodzie pielęgniarki przez 20 lat uznajesz za w ogóle warty brania pod uwagę, to powodzenia życzę w dalszym udowadnianiu, że Norwegia się w końcu za 180 lat ucywilizuje. Czy co tam chcesz udowodnić, bo nie jest to do końca jasne big_grin Chociaż gdyby wniknąć, to właśnie napisałas, że Norwegia musiałaby byc właścicielem kuli ziemskiej i mieć PKB pierdyliard na głowę, aby w końcu te głupie kobiety przestały się samoupadlać w zawodzie pielęgniarki big_grin
  • araceli 20.05.19, 11:05
    dramatika napisał(a):
    > Jesli 6% spadek udziału kobiet w zawodzie pielęgniarki przez 20 lat uznajesz za
    > w ogóle warty brania pod uwagę,

    Ależ ja właśnie ten SPADEK zauważyłam. Ty uważasz, że spadek jest dowodem wzrostu więc ten tego... big_grin


    W przeciwieństwie do ciebie ja się nie staram 'udowodnić' bo mnie jest wszystko jedno co kto wybiera, dopóki ktoś nie chce mi swojego wyboru narzucić. Tylko tyle i AŻ tyle do zrozumienia.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 20.05.19, 11:38
    araceli napisała:


    > Ależ ja właśnie ten SPADEK zauważyłam. Ty uważasz, że spadek jest dowodem wzros
    > tu więc ten tego... big_grin

    Nie widzę problemu w zauważeniu, że mamy w Norwegii tendencję wzrostową jeśli chodzi o udział kobiet w zawodzie inżyniera, która obecne wynosi jakieś 10% i rośnie kilka procent na 20 lat, przynajmniej w latach 1986-2006.
    Zadam więc pytanie, dlaczego Norwegia musi czekać aż 200 lat, aby kobiety zechciały pracować w zawodzie inżyniera? Są za mało wyemancypowane, głupsze, a może jeszcze coś innego?

    > W przeciwieństwie do ciebie ja się nie staram 'udowodnić' bo mnie jest wszystko
    > jedno co kto wybiera, dopóki ktoś nie chce mi swojego wyboru narzucić. Tylko t
    > yle i AŻ tyle do zrozumienia.

    Nie mam pojęcia co starasz się udowodnić. Póki co kłócisz się ze statystykami, ale co tym chcesz osiągnąć - nikt nie wie big_grin
  • araceli 20.05.19, 11:51
    dramatika napisał(a):
    > Nie mam pojęcia co starasz się udowodnić.

    Napisałam, że NIC ale nawet to jest za trudne dla kuców do ogarnięcia wink


    > Póki co kłócisz się ze statystykami,

    No nie momencik - to ty przyznałaś przed chwilą, że 'nie masz problemu' z przyznaniem, że przytoczone przez ciebie statystyki przeczą stawianej przez ciebie tezie big_grin big_grin big_grin


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • madami 20.05.19, 13:42
    dramatika napisał(a):


    dlaczego Norwegia musi czekać aż 200 lat, aby kobiety zechc
    > iały pracować w zawodzie inżyniera? Są za mało wyemancypowane, głupsze, a może
    > jeszcze coś innego?

    Średniointeligentny człowiek szybko znajdzie odpowiedź na te pytanie wink

    A 100 lat temu jaki był % kobiet kończących wyższe uczelnie? A 200 lat temu?

    10% w ostatnich latach to ogromna zmiana i świadczy o prawdziwych zmianach społcznych
  • dramatika 20.05.19, 14:08
    madami napisała:


    > dlaczego Norwegia musi czekać aż 200 lat, aby kobiety zechc
    > > iały pracować w zawodzie inżyniera?
    >
    > Średniointeligentny człowiek szybko znajdzie odpowiedź na te pytanie wink


    Dlaczego tej odpowiedzi nie wyartykułujesz?
    Przy okazji pytanie dodatkowe: dlaczego w Polsce jakieś 32-33% ankietowanych dziewczyn chce pracować w zawodach technicznych, a w Norwegii jest to jakieś 12%? Młode Norweżki są głupsze, mniej wyemancypowane?
  • dramatika 20.05.19, 10:12
    araceli napisała:


    > 'Tyle' to kwestia interpretacji - zmiana jest faktem.

    No, ze 100% do 90% w 20 lat. W tym tempie to Norwegia osiągnie polski poziom cywilizacyjny pod względem równości kobiet (jeśli mierzyć go 40-stoma procentami studentek studiów technicznych) za jakieś ... 100 lat. big_grin

    To oczywiście sarkazm, co podreślam, gdybyś w swoim wykręcaniu kota ogonem "nie zauważyła", że kpię smile
    Sprawa jest prosta - Norwegia to zamożny kraj i dzięki tej zamożnosci moga sobie pozwolić na pompowanie kasy w służbę zdrowia czy szkolnictwo, dzięki czemu kobiety mogą się utrzymać z pracy w zawodach, które w sposób naturalny same wybierają.

  • araceli 20.05.19, 10:16
    dramatika napisał(a):
    > No, ze 100% do 90% w 20 lat. W tym tempie to Norwegia osiągnie polski poziom

    Tempo jak tempo ale kierunek zmian jest odwrotny do głoszonej przez was tezy. Tylko tyle i aż tyle...




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 20.05.19, 10:41
    araceli napisała:


    > Tempo jak tempo ale kierunek zmian jest odwrotny do głoszonej przez was
    > tezy. Tylko tyle i aż tyle...

    Tempo jest istotne, co udowodniłam ci piszac, że 40% zatrudnienie kobiet w zawodzie pielęgniarki zajmie Norwegii jakieś 100 lat. A tak naprawdę zajmie prawie dwa razy dłużej, bo pisząc o 10% wzroscie w 20 lat spojrzałam na zły wykres.
    Zatem tak naprawdę w 1986 r zatrudnienie kobiet w zawodzie pielęgniarki wynosiło około 94%, a w 2006 r około 88%. Daje to 6% spadek udziału kobiet w ciągu 20 lat, a nie 10% jak pisałam wcześniej.
    Czyli Norwegia, aby uzyskać 50% udział mężczyzn i kobiet w zawodzie pielęgniarza musiałaby czekać jakieś 180 lat przy zachowaniu 6% spadku kobiet w zawodzie przez 20 lat.

    Jeśli jest to dla ciebie satysfakcjonujące, to git big_grin Pozostaje tylko pytanie, o czym miałby świadczyć wzrost zatrudnienia mężczyzn w zawodzie pielęgniarza - postępem cywilizacyjnym Norwegii? big_grin
  • araceli 20.05.19, 10:46
    dramatika napisał(a):
    > Tempo jest istotne,

    A kierunek ODWROTNY to głoszonej tezy to już pomijalny big_grin

    Hehehe - jak dane nie pasują do propagandy to kuce będą mierzyć tempo zmian w odwrotnym kierunku i pisać, że wolne big_grin big_grin big_grin



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • smillla 20.05.19, 10:09
    Hm, zabrzmię niepopularnie, ale interesuje mnie jeszcze pochodzenie etniczne tych pielęgniarek. Czy to imigrantki i potomkinie imigrantów, czy rodowite Norweżki.
  • 1matka-polka 20.05.19, 10:12
    "zabrzmię niepopularnie,"
    Czy ematki mogłyby kiedyś przeczytać cały wątek, zanim się odezwą?

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • dramatika 20.05.19, 10:25
    smillla napisała:

    > Hm, zabrzmię niepopularnie, ale interesuje mnie jeszcze pochodzenie etniczne ty
    > ch pielęgniarek. Czy to imigrantki i potomkinie imigrantów, czy rodowite Norweż
    > ki.

    Słuszne pytanie. Jeśli przyjąć, że w 1986 r był mniejszy napływ imigrantów, a w 2006 większy, to jeśli istnieje jakaś zależność miedzy imigrantami a zatrudnieniem w poszczególnych zawodach to świadcząca o tym, że mężczyźni - imigranci zasilają statystyki pielęgniarzy, a kobiety - imigrantki statystyki inżynierek wink
  • 1matka-polka 20.05.19, 10:27
    "imigranci zasilają statystyki pielęgniarzy, a kobiety - imigrantki statystyki inżynierek"
    Dobre.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • araceli 20.05.19, 10:38
    dramatika napisał(a):
    > Jeśli przyjąć, że w 1986 r był mniejszy napływ imigrantów, a w
    > 2006 większy, to jeśli istnieje jakaś zależność miedzy imigrantami a zatrudnie
    > niem w poszczególnych zawodach to świadcząca o tym, że mężczyźni - imigranci za
    > silają statystyki pielęgniarzy, a kobiety - imigrantki statystyki inżynierek wink

    Nie - może świadczyć o tym, że napływ imigrantek do zawodów opiekuńczych hamuje spadek udziału kobiet w tych zawodach.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 20.05.19, 10:49
    araceli napisała:


    > Nie - może świadczyć o tym, że napływ imigrantek do zawodów opiekuńczych hamuje
    > spadek udziału kobiet w tych zawodach.

    Imigrantki to też kobiety, chciałam zauważyć. Jeśli przyjeżdżają do Norwegii i chcą pracować w zawodzie pielęgniarki, a nie w zawodzie np. wklepywacza danych do komputera, to znaczy, że najprawdopodobniej tego chcą - one też korzystają z dobrodziejstw wolności wyboru będąc w Norwegii.
  • araceli 20.05.19, 10:55
    dramatika napisał(a):
    > Imigrantki to też kobiety, chciałam zauważyć. Jeśli przyjeżdżają do Norwegii i
    > chcą pracować w zawodzie pielęgniarki, a nie w zawodzie np. wklepywacza danych
    > do komputera, to znaczy, że najprawdopodobniej tego chcą -

    Pracują w zawodzie pielęgniarki bo takie mają wykształcenie. I tu dochodzimy do 'wolności wyboru', którego jak sama twierdzisz w PL nie ma...


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 20.05.19, 11:22
    araceli napisała:


    > Pracują w zawodzie pielęgniarki bo takie mają wykształcenie. I tu dochodzimy do
    > 'wolności wyboru', którego jak sama twierdzisz w PL nie ma...

    Osiągasz wyżyny absurdu w odwracaniu kota ogonem.
    Naprawdę, nie jest dla mnie problemem przyznanie, że istnieje minimalna tendencja wzrostowa w zatrudnieniu mężczyzn w zawodzie pielęgniarza i kobiet w zawodzie inżyniera w Norwegii.
    Nie wiemy jednak czy to tendencja utrzymująca się stale w czasie i od czego tak naprawdę zalezy. Wiemy tyle, że w Norwegii jest zadziwiająco niski odsetek udziału kobiet w zawodzie inżyniera. Normalny człowiek zapyta z czego to się bierze w kraju tak bardzo stawiającym na równouprawnienie kobiet i parytety i nie zadowoli go fakt, że mimo wszystko jednak tendencja jest na tyle wzrostowa, że za jakieś 200 lat być może będzie 50% udział kobiet w zawodzie inżyniera. Jeśli ciebie to satysfakcjonuje, to nie widzę problemu, naprawdę tongue_out
  • araceli 20.05.19, 11:37
    dramatika napisał(a):
    > Naprawdę, nie jest dla mnie problemem przyznanie, że istnieje minimalna tendenc
    > ja wzrostowa w zatrudnieniu mężczyzn w zawodzie pielęgniarza i kobiet w zawodzi
    > e inżyniera w Norwegii.
    > Nie wiemy jednak czy to tendencja utrzymująca się stale w czasie i od czego tak
    > naprawdę zalezy.

    Oczywiście, że NIE WIEMY. Ale ty tymi danymi chcesz udowadniać tezę, że wraz z dobrobytem kobiety wybierają to co chcą a chcą do zawodów opiekuńczych. Tak więc jedno wielkie PUDŁO i tyle.


    Mnie nie 'satysfakcjonuje' ani 10 ani 50 ani 10% kobiet czy mężczyzn w takim zawodzie czy innym. Jak już wielokrotnie pisałam - zwisają mi i powiewają wybory innych ludzi. Do czasu oczywiście jak tymi wyborami* uzasadnia się ograniczenie mi prawa wyboru.



    * a jak widać nawet nie wyborami tylko mylnie czytanymi statystykami

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 20.05.19, 11:52
    araceli napisała:


    > Oczywiście, że NIE WIEMY. Ale ty tymi danymi chcesz udowadniać tezę, że wraz z
    > dobrobytem kobiety wybierają to co chcą a chcą do zawodów opiekuńczych. Tak wię
    > c jedno wielkie PUDŁO i tyle.

    Zaczęłam od badań nad nastolatkami z 34 krajów, gdzie widać tendencję w preferencjach zawodowych w zależności od zamożności kraju. Zadziwiająco się to pokrywa z tym, że w takiej bogatej Norwegii najpierw nastolatki chcą pracować zgodnie z konserwatywnymi stereotypami, a następnie to realizują.
    No ale oczywiście to przypadek, bo nie ma żadnego związku między zamożnością kraju a wyborem zawodu przez poszczególne płcie. Absolutnie. Tak samo jak film komika, jeden z siedmiu z serii, który przedstawiał wywiady z naukowcami potwierdzającymi tzw. paradoks gender. No bo to tylko komik, ale to nic, że ma facet wyksztalcenie socjologiczne, a rok po emisji jego serii programów zlikwidowano wydział gender na uniwersytecie w Oslo. Całkowity zbieg okoliczności!

    > Mnie nie 'satysfakcjonuje' ani 10 ani 50 ani 10% kobiet czy mężczyzn w takim za
    > wodzie czy innym. Jak już wielokrotnie pisałam - zwisają mi i powiewają wybory
    > innych ludzi. Do czasu oczywiście jak tymi wyborami* uzasadnia się ograniczenie
    > mi prawa wyboru.

    Ograniczeniem prawa wyboru jest przede wszystkim ideologia gender, o czym zdajesz się zapominać. Kobiety mają uwarunkowane biologicznie preferencje co do tego, czym chcą się zajmowć w życiu i nie należy w nie ingerować. A tak się składa, że to preferencje zgodne ze stereotypowymi, kulturowymi "narzutami", z którymi zażarcie walczy ideologia gender.
  • araceli 20.05.19, 11:57
    dramatika napisał(a):
    > Ograniczeniem prawa wyboru jest przede wszystkim ideologia gender,

    Rżyj kucu, póki ci Korwinek prawa głosu nie odbierze big_grin

    > Kobiety mają uwarunkowane biologicznie preferencje co do tego
    > , czym chcą się zajmowć w życiu i nie należy w nie ingerować.

    Tak - ty i twoja córa macie macice więc jesteście predestynowane do zawodu pielęgniarki. Ty jakoś się nie palisz ale może córusia odkupi przewiny wobec ideologi konserwatywnej swojej bezbożnej mamusi wink




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • madami 20.05.19, 12:20
    Ciekawe kto i jak przeprowadzał te badania wink
    Jeszcze do niedawna, do otwarcia granic dla bloku wschodniego i Skandynawowie i Niemcy i Duniczycy itd płakali, że nie ma kto u nich pracować, odkąd możemy u nich to robić legalnie, bywało że po zakończeniu roku szkolnego w szkole pielęgniarskiej zjawiał sie przedstawiciel np. norweskiej firmy i zgarniał 95% dziewczyn do pracy - z zakwaterowaniem, nauką jeżyka i pensja pozwalającą na normalne zycie tam.
    A kto się opiekuje starymi Niemcami? Ano Polski, Węgierki czy Słowaczki, Niemki za nic nie chcą takie pracy.
  • dramatika 20.05.19, 13:03
    madami napisała:

    > Ciekawe kto i jak przeprowadzał te badania wink
    > Jeszcze do niedawna, do otwarcia granic dla bloku wschodniego i Skandynawowie i
    > Niemcy i Duniczycy itd płakali, że nie ma kto u nich pracować

    Tak czy inaczej w latach, kiedy robiono te badania ktoś pracował i nie wiem czy byli to imigranci, przynajmniej z Polski, jako że do 2009 r. Polak musiał mieć zezwolenie na pracę w Norwegii. Z drugiej strony uzyskanie zezwolenia nie musiało być szczególnie uciążliwe. Nie zapominałabym jednak o barierze jezykowej.
    Jesli jednak przyjmiemy, że sporą część zatrudnionych w opiece nad chorymi stanowili na czas badania imigranci i były to kobiety oraz nie było wyborem tych kobiet podcierać komuś tyłki, tylko ekonomiczną koniecznością, to i tak pozostaje pytanie dlaczego tylko 10% inżynierów stanowiły kobiety w tym wyzwolonym od patriarchalego ucisku kraju.
  • dramatika 20.05.19, 12:34
    araceli napisała:


    > Rżyj kucu, póki ci Korwinek prawa głosu nie odbierze big_grin
    >
    > > Kobiety mają uwarunkowane biologicznie preferencje co do tego
    > > , czym chcą się zajmowć w życiu i nie należy w nie ingerować.
    >
    > Tak - ty i twoja córa macie macice więc jesteście predestynowane do zawodu piel
    > ęgniarki. Ty jakoś się nie palisz ale może córusia odkupi przewiny wobec ideolo
    > gi konserwatywnej swojej bezbożnej mamusi wink


    No i standardzik - pojawiły się wyzwiska i "zarzuty", że jestem matką córki (a nie ruskim trollem na przykład), a to oznacza, że zabrakło argumentów, nawet tych absurdalnych big_grin
  • araceli 20.05.19, 12:44
    dramatika napisał(a):
    > No i standardzik -

    Tak standardzik - jak dochodzimy do konkretów czyli prawackiego upupiania i dyskryminacji to wyskakujesz ze 'złym dżenderem'.



    Tak - zły dżender kazał ci byś inżynierem a twoja macica taaak baaardzo chciała zostać pielęgniarką! Oh wati! Znów się nie zgadza big_grin

    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 20.05.19, 13:08
    araceli napisała:


    > Tak standardzik - jak dochodzimy do konkretów czyli prawackiego upupiania i dys
    > kryminacji to wyskakujesz ze 'złym dżenderem'.

    W tym właśnie rzecz, że to całe "upupianie i dyskryminacja" jest tylko rojeniem dżędera. W wyzwolonej od patrarchatu i "prawackiego faszyzmu" Norwegii kobiety jak na złość dżęderowi zachowują się tak, jakby ktoś je faszyzmem ciągle uciskał i za cholerę nie chcą być inżynierami. Przynajmniej w 90%.

    > Tak - zły dżender kazał ci byś inżynierem a twoja macica taaak baaardzo chciała
    > zostać pielęgniarką! Oh wati! Znów się nie zgadza big_grin

    Znowu nie odróżniasz 90% od 100%.
  • araceli 20.05.19, 13:29
    dramatika napisał(a):
    > W tym właśnie rzecz, że to całe "upupianie i dyskryminacja" jest tylko rojeniem
    > dżędera.

    Daruj sobie kucu. Gdyby były rojeniem wystarczyłoby, żeby prawactwo powiedziało jasno "Różnice w wyborach kobiet i mężczyzn wynikają z biologii ale nawet jak 90% kobiet wybierze bycie pielęgniarką a 10% bycie inżynierem to powinny mieć one możliwość realizacji bez cienia dyskryminacji"

    Obie wiemy, że nigdy i nigdzie z ust prawaków takie słowa nie padną.


    > nie chcą być inżynierami. Przynajmniej w 90%.

    I znów typowa prawaczka - kłamaczka. Wiesz dobrze, że to co piszesz to kłamstwo, matmę na poziome ogarniania tego kłamstwa znasz ale będziesz klepać, klepać i klepać. Propaganda kucowska ponad wszystko.


    Idź tresować córusię do zawodu pielęgniarki. Portki prawackie za męża znajdzie, usługiwać panu będzie i będzie spełniona.




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 20.05.19, 13:48
    araceli napisała:


    > Obie wiemy, że nigdy i nigdzie z ust prawaków takie słowa nie padną.

    Zapewniam cię, ze padają. Prawacy bynajmniej nie chcą zmuszać kobiet do czegokolwiek.
    No ale ty masz w swojej głowie urojony obraz prawaka - faszysty wykreowany przez tefałeny, a na to już nic się nie poradzi. Masz swojego chochoła i w niego walisz - na zdrowie.
  • araceli 20.05.19, 14:00
    dramatika napisał(a):
    > Zapewniam cię, ze padają
    > . Prawacy bynajmniej nie chcą zmuszać kobiet do czegokolwiek.


    Błahahahahahahahaha big_grin

    Sory ale na poziomie takiego oderwania od reala nie da się gadać.


    > No ale ty masz w swojej głowie urojony obraz prawaka - faszysty wykreowany prze
    > z tefałeny,

    Taaakkk... ciekawe - to tefałeny podstawiły konferderacika, który ostatnio darł do mnie wykrzywioną nienawiścią mordę per 'kurrrwoooo'? Ciekawe...



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 20.05.19, 14:09
    araceli napisała:


    > Taaakkk... ciekawe - to tefałeny podstawiły konferderacika, który ostatnio darł
    > do mnie wykrzywioną nienawiścią mordę per 'kurrrwoooo'? Ciekawe...

    Gdzie ty łazisz i co robisz? big_grin big_grin big_grin
  • araceli 20.05.19, 14:18
    dramatika napisał(a):
    > Gdzie ty łazisz i co robisz? big_grin big_grin big_grin

    No - ja jestem 'kurwa feministka' przecież to na odpowiednich eventach się pojawiam. Eventach oprotestowywanych przez twoich braci samców.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 20.05.19, 14:34
    araceli napisała:


    > No - ja jestem 'kurwa feministka' przecież to na odpowiednich eventach się poja
    > wiam. Eventach oprotestowywanych przez twoich braci samców.

    Jak się przyznajesz do bycia feministką we współczesnych czasach "w terenie" to się nie dziw, że traktują cię jak dziwadło. Jeszcze w latach`90 to uchodziło - dziś po akcjach poparcia dla Kijowskich czy muzułmańskich imigrantów zasiłkowych i innych akcjach, gdzie pokazuje się cycki, sromy i nago wrzeszczy w konwulsjach strasząc ludzi na ulicy, przyznawanie się do feminizmu to jak nazwanie siebie samej kompletną kretynką. Pół biedy, gdyby na wrzaskach się kończyło - niestety się nie kończy. Dlatego jesteście gonione. Żeby nie było - nie popieram nazywanie kures..em nawet skrajnego barbarzyństwa, jakim jest współczesny feminizm, a gnoja, który wyzywał sama powiesiłabym za szczątkowe cojones. Savoir-vivre i kultura przede wszystkim.
  • araceli 20.05.19, 14:58
    dramatika napisał(a):
    > Jak się przyznajesz do bycia feministką we współczesnych czasach "w terenie" to
    > się nie dziw, że traktują cię jak dziwadło.

    Wiesz - mam totalnie gdzieś jakie zdanie mają o mnie twoi bracia samcy, natomiast chamstwo i agresja w przestrzeni publicznej świadczy tylko o nich. Ale rozumiem - z frustracji sperma do mózgu uderza. Swoją drogą - czemu nie poszukasz tam swojego królewicza z bajki co ci byt zapewni i prawackie spełnianie się w kuchni? big_grin


    Choćbyś nie wiem jak wykręcała kota ogonem prawactwo jest takie jak każdy widzi. Na żywo - nie w tefałenach. Nie jest to przyjemny obrazek.


    Powtórzę bo to jest cluo dyskusji - gdyby prawactwo nie chciało dyskryminować na podstawie własnej wizji biologii i jej wpływu na wybory to po prostu głośno i otwarcie by to tym mówili. Ale obie wiemy, że tak nie jest.

    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • dramatika 20.05.19, 15:08
    araceli napisała:

    > Swoją drogą - czemu nie poszukasz ta
    > m swojego królewicza z bajki co ci byt zapewni i prawackie spełnianie się w kuc
    > hni? big_grin

    Naprawdę uważasz, że chamstwem cokolwiek uzyskasz poza daniem dowodu na to, ze jesteś kompletną troglodytką, która właśnie zrealizowała marzenie młodego Marksa o powrocie ludzi na drzewa?

    > Powtórzę bo to jest cluo dyskusji - gdyby prawactwo nie chciało dyskryminować n
    > a podstawie własnej wizji biologii i jej wpływu na wybory to po prostu głośno i
    > otwarcie by to tym mówili. Ale obie wiemy, że tak nie jest.

    Głośno i otwarcie o tym mówią, tylko ci tefałen ich zagłusza.
  • araceli 20.05.19, 15:45
    dramatika napisał(a):
    > araceli napisała:
    >
    > > Swoją drogą - czemu nie poszukasz ta
    > > m swojego królewicza z bajki co ci byt zapewni i prawackie spełnianie się
    > w kuc
    > > hni? big_grin
    >
    > Naprawdę uważasz, że chamstwem cokolwiek uzyskasz

    No to teraz mnie zgubiłaś. Życzenie ci życia zgodnie z wyznawaną ideologia, zasadami, marzeniami, pragnieniami to... chamstwo???


    > Głośno i otwarcie o tym mówią, tylko ci tefałen ich zagłusza.

    I tak jakoś nie potrafiłaś tego ani jednym malutkim linkiem poprzeć...


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • araceli 21.05.19, 07:20
    araceli napisała:
    > dramatika napisał(a):
    > > Głośno i otwarcie o tym mówią, tylko ci tefałen ich zagłusza.
    >
    > I tak jakoś nie potrafiłaś tego ani jednym malutkim linkiem poprzeć...

    I dalej ciiiisza... tak jak myślałam - król jest nagi.

    A może po prostu korświnki nie mają czasu głośno i otwarcie mówić o równości kobiet i mężczyzn bo latają po lekarzach leczyć swoje syfy:
    wiadomosci.wp.pl/seksskandal-w-partii-korwin-mikkego-grzegorz-g-mial-zarazac-kila-sprawa-jest-w-prokuraturze-6255146987177601a
    'Konserwatywne wartości" Błahahahahahaha big_grin


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • 1matka-polka 20.05.19, 15:28
    "natomiast chamstwo i agresja w przestrzeni publicznej świadczy tylko o nich."
    Lewactwo zachowuje się tak samo, polecam manife, antife, itp, ty tez jestes swietnym przykladem.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • 1matka-polka 20.05.19, 14:28
    Uprawia polityke, blee.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • madami 20.05.19, 12:49
    Jesteś trollem, który kreuje się na matkę smile
  • madami 20.05.19, 11:57
    dramatika napisał(a):

    > araceli napisała:
    >
    >
    > > Wiesz - chłopcy czy dziewczynki mają bardzo nikłe pojęcie jak wygląda pra
    > ca 'z
    > > ludźmi' i 'z rzeczami'. Mam w ogóle sporo znajomych, którzy nawet w wieku
    > stude
    > > nckim idąc na praktyki do firm będących spełnieniem ich marzeń bardzo się
    > rozcz
    > > arowali (mityczna 'empatyczna' pielęgniarka na przykład). Tak więc tego t
    > ypu 'b
    > > adania' można między bajki włożyć.
    >
    > A co ze statystykami, że w Norwegii inżynierowie yo w 90% faceci, a pielęgniark
    > i to w 90% kobiety?

    bo to pielęgniarki z Polski, Czech i Wegier, Norweżki wcale nie myslą o tym zawodzie
  • umi 20.05.19, 12:14
    Mylicie dwie rzeczy. Pierwsza to faktycznie (według obecnego stanu wiedzy) uwarunkowane genetycznie lepsze zdolności komunikacyjne, empatia i większe zainteresowanie ludźmi (w opozycji do "rzeczy" z przykładu dramatiki) u kobiet oraz wyższy poziom agresji, mniejsze zdolnosci komunikacyjne i niższa empatia u męższyzn. Druga to "skłonność" wykonywania zawodów niskopłatnych, polegającą na "obsłudze" innych ludzi. To nie jest to samo. Kobiety faktycznie LEPIEJ nadaja sie do relacji miedzyludzkich i dlatego (mala dygresja) moim osobistym zdaniem bzdura jest uwazanie, ze ojciec we wszystkim moze zastapic matkę (i krzywdzi sie wg mnie dizeci, którym w wyniku rozstan rodizców odbiera sie mozliwosc kontaktu z matka zwłaszcza w pierwyszych meisiacach zycia, ale cóż, nie moje małpy i nie mój cyrk, juz mnie to nawet przestało denerwowac). Biologia pokazuje, ze nie moze, nie ma do tego odpowiednich uwarunkowan wrodzonych i trzeba by go zmodyfikowac sztucznie, tak zeby psychicznie i umysłowo funkcjonował jak kobieta, zeby to sie dało zmienic jeden do jednego.
    Ale to nie jest to samo, co wykonywanie niskopłatnych zawodów przy obsługiwaniu ludzi, co jest juz niezlaezne od płci, a wynika z tego, ze ta czy osoba nie miała innych mozliwosci rozwoju i jakos musi wiązac koniec z koncem. Sprzataczka czy kucharka mają z ludżmi tak naparwde mały kontakt, prędzej z mopem i garami (i np. to jest moim zdaniem przyczyna czemu ci najlepszi kuchrze to mężczyźni - ten zawód wcale nie wymaga żadnych umeiejtnosci miedzyludzkich, za to koncentracji na swiecie przedmiotów i zadaniowegomyslenia jak najbardziej). Zawodami, które wymagaja umeijetnosci "żeńskich" są za to np. lekarz, psycholog, wszelkie działy związane z zarządzaniemz espołem (niejeden facet polegnie jeśli nie wyksztalci umeijetnosci miekkich, które bardzo wielu kobietom przychodzą naturalnie) itd. To wcale nie są niskopłatne zawody. Ponadto, ich udział bedzie sie zwiekszał w społeczeństwach wysoko rozwinietych, o ile cywilizacja nie rypnie suspicious.
  • dramatika 20.05.19, 12:38
    umi napisała:


    > Ale to nie jest to samo, co wykonywanie niskopłatnych zawodów przy obsługiwaniu
    > ludzi, co jest juz niezlaezne od płci, a wynika z tego, ze ta czy osoba nie mi
    > ała innych mozliwosci rozwoju i jakos musi wiązac koniec z koncem.

    Ale ja mówię o Norwegii, a tam zawody związane z pielęgniarstwem czy szkolnictwem nie są nisko płatne. Mozna się za nie spokojnie utrzymać, dodatkowo Norweżki raczej nie mają ograniczeń w kwestii wyboru zawodu - mogą iść do takich szkół, do jakich chcą. A jednak częsciej wybierają zawody w usługach, opiece, szkolnictwie.
  • madami 20.05.19, 12:50
    Oczywiście, że SĄ nisko płatne.... jak na norweskie warunki płacowe
    tyle że w tych krajach można się utrzymać za najniższe pensje

    byłaś kiedy za granica Rosji? czy nie pozwolili?
  • dramatika 20.05.19, 13:13
    madami napisała:

    > Oczywiście, że SĄ nisko płatne.... jak na norweskie warunki płacowe
    > tyle że w tych krajach można się utrzymać za najniższe pensje

    Jesli w Norwegii można się utrzymać za najniższą pensję, to jest to bardzo dobra pensja.
  • madami 20.05.19, 17:13
    Patrzysz w polskiego czy tam rosyjskiego punku widzenia wink
  • umi 20.05.19, 13:41
    Jeśli nie są niskopłatne, to potwierdzają to co napisałam o predyspozycjach wrodzonych. A jeśli są, to potwierdza to to, co napisałą gdzieś wyżej araceli (zazwyczaj się z nią nie zgadzam, ale jeden wniosek gdzies tam miała mądry) - młodzi ludzie nie zawsze wiedzą, co się dokładnie wiąże z wykonywaniem danego zawodu i idą w niego bazujac na własnych, nie do konca trafnych przekonaniac. Czyli na polskie realiaa: bazuja na tym, ze chcą pracowac z ludżmi, nie biorąc pod uwage, ze bedzie to nieprzyjemna, ciezka fizycznie praca. Coś jak mysl w wieku 18 lat - "Jaki słodki dzidziuś, też zrobie sobie słodkiego dzidziusia! Kochamy sie, bedzie super! Jestem dorosła!" A po urodzeniu dzidziusia - "Czemu on się tak drze? Nie chcę dłuzej siedziec w domu, te cztery sciany mnie dobijaą! Chciałabym gdzies wyjsc, życie mi ucieka, inni wychodza, a ja tylko z dzieckiem!" Co nie zmienia faktu, ze wykorzystywanie talentów lepiej związanych z dana płcią nie musi wiązac sie zniska pensją.
  • dramatika 20.05.19, 13:54
    umi napisała:

    > młodz
    > i ludzie nie zawsze wiedzą, co się dokładnie wiąże z wykonywaniem danego zawodu
    > i idą w niego bazujac na własnych, nie do konca trafnych przekonaniac.

    Czyli kompletny przypadek, że w zamożniejszych krajach nastolatkowie wybierają stereotypowo, a w biedniejszych dżęderowo. Przypadek, że w Norwegii deklaracje nastolatków pokrywają się z późniejszymi wyborami. Absolutny wyjątek.
  • katja.katja 20.05.19, 07:47
    Myślę, że gdyby taki murarz, kurier czy kasjer w Tesco lub magazynier wygrał w Lotto to też by nie wrócił do swojego fachu tylko wolał zgłębiać wiedzę lub spróbować sił we własnym biznesie.
    Jak myślisz?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • smillla 20.05.19, 09:39
    Nie sądzę. Gdyby kasjer w Tesco miał naturalny pęd do zdobywania wiedzy, nie byłby kasjerem w Tesco. Wiedzę akurat mógł zdobywac za darmo, ale z jakichs przyczyn nie chciał. Pieniądze nie sprawią, ze nagle zacznie studiować Kanta.
  • dramatika 20.05.19, 11:01
    1matka-polka napisała:


    > Nawet tu na forum i to z Polski (ciemniej katolickiej) mamy E-mamę inżyniera.

    Przebóg, jak to możliwe?
  • lumeria 20.05.19, 14:23
    A ja się właśnie zastanawiam. Dlaczego panowie nie walczą o swoje równouprawnienie. Uprawnienie, by nosić spódnice, sukienki czy szpilki np. do pracy.

    Dlaczego kobietom wolno wybrać ubranie które im pasuje - czy to spodnie czy sukienki i spódnice, a dla mężczyzn duża cześć garderoby jest niedostępna.

    Dla samej zasady powinni walczyć o swoja wolność do wyboru. To moja opinia.
  • dramatika 20.05.19, 14:38
    lumeria napisała:


    > Dla samej zasady powinni walczyć o swoja wolność do wyboru. To moja opinia.

    Trzeba im wytłumaczyć, że powinni. Biedaczki nie wiedzą, że są uciskani ;P
  • lumeria 20.05.19, 14:47
    No powiedz jak to się w świecie poprzewracało! smile
  • piataziuta 20.05.19, 17:02
    "A ja się właśnie zastanawiam. Dlaczego panowie nie walczą o swoje równouprawnienie. Uprawnienie, by nosić spódnice, sukienki czy szpilki np. do pracy."

    Raczej słabo ci myślenie wychodzi.
    Noszenie spódniczek i szpilek wynika z podkreślania jedynej roli kobiety w patriarchacie - roli seksualnego obiektu. Kobieta nie musiała być nigdy mądra, ale musiała być ładna, żeby działać na mężczyzn i zaspokajać ich potrzeby. To był jedyny zasięg jej wpływów - stąd wzięły się szpilki, spódniczki, makijaże, farby do włosów, itd.
    Mężczyźni mieli wpływ i władzę od zawsze, bez konieczności robienia z siebie seksualnych obiektów.
  • katja.katja 20.05.19, 15:41
    Dzięki Kochana big_grin
    Nie ma to jak być "wygaszoną" przez osobę piejącą o tolerancji dla różnorodności smile

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka