Dodaj do ulubionych

Czy mięso wam smakuje, pachnie?

19.05.19, 21:59
Ja mam coraz większy kłopot z jedzeniem go, przygotowywaniem.
Śmierdzi mi, nie smakuje....
Jeszcze indyk ujdzie. No i pierś kurczaka, alw już udka i skrzydełka syfiejące....
O świnkowym mięsie nie wspominam nawet.... Porażka.

Czy to ze mną coś nie teges, czy z mięsem współczesnym?
Jestem skłonna zmierzać ku wegetarianizmowi.
Mam niestety nastoletnie dzieci w domu, więc obawiam się rezygnacji z mięsa, bo to kłopot jednak i kombinowanie, ale mam wprost drgawki, jak pomyślę o obróbce karkówki i o tym, co z tego wychodzi....
Edytor zaawansowany
  • nickbezznaczenia 19.05.19, 22:01
    Tak.
    A drobiu akurat nie toleruję.
  • lumeria 19.05.19, 22:11
    Ja drobiu również niet. Mięsa coraz mniej jem, bo nie lubię go przygotowywać. Nie wiem dlaczego, bo żadnych drgawek ani ideologicznych przesłanek nie czuje.

    Często mężczyźni bardzo lobią przygotowywać mięso na grilla oraz oraz robić pieczenie, smażyć boczek, etc. Moze mąż Cie wyręczy w tej dziedzinie?
  • nickbezznaczenia 19.05.19, 22:13
    Ależ mój mąż, podobnie jak ja, lubi mięso. smile
  • lumeria 19.05.19, 22:20
    Sorry, powinnam była odpowiedzieć ogólnie. Nie mam pojęcia co lubi Twój mąż Nickubez smile

    Czasami mięso bardzo mi smakuje, a smażony boczek zawsze smile Wiec rozumiem jedną (obrzydzenie) i drugą (lubienie) postawę.
  • hanusinamama 19.05.19, 23:08
    UUUU moj mąż moglby bez mięsa życ. Ile tonrazy w restauracji kenlerka przynosi danie bezmięsne i kładzie przede mną...a to ja zamawiałam te stek smile
  • potworia116 19.05.19, 22:05
    Niebawidzę zapachu mięsa smażonego, pieczonego, grillowanego, wędzonego. Nie jem już od dwudziestu kilku lat. Jedyne, co pachnie dobrze, to rosół i za jego smakiem czasem tęsknię.
  • snakelilith 20.05.19, 00:52
    To ciekawe, bo ja jem mięso smażone pieczone, grillowane i wędzone, nastomiast rosół i wszelkie zupy na wywarach mięsych mi śmierdzą. Rosół robię tylko, gdy ktoś w domu jest mocno przeziębiony i tylko z kury ze sprawdzonej ekologicznej hodowli i dodaję mnóstwo zieleniny, by zmienił się smak. Ale zapach gotującej się zupy uważam i tak za wstrętny.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • memphis90 20.05.19, 07:42
    Najgorsze są zupy gotowane na kościach. Ten smród jest potworny. Od razu wszystko mi się cofa...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • snakelilith 20.05.19, 12:40
    Już nie pamiętam, kiedy gotowałam taką zupę na kościach. To już więcej niż 30 lat. Też bowiem wszystko mi się cofa.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • piekna_remedios4 19.05.19, 22:10
    Od dziecka nie znoszę zapachu mięsa, zwłaszcza wołowiny. Dla mnie gotowana w sosie wołowina zajeżdża fekaliami. Wieprzowina mnie odrzuca, nie zjem świnki za nic. Jedynie od wielkiego dzwonu jadam drób, ale zapach świeżego fileta z kurczaka jest powalający uncertain
  • 3-mamuska 20.05.19, 10:50
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > Od dziecka nie znoszę zapachu mięsa, zwłaszcza wołowiny. Dla mnie gotowana w so
    > sie wołowina zajeżdża fekaliami.

    Ja mam tak z wieprzowiną mam wrażenie ze gotujący się gulasz sierdzi sikami. Staram się to ukryć przez dodanie różnych przypraw ziół, i nie przyznawać przed rodzina czemu nie jem albo wybieram tylko sos bez mięsa.

    Ogólnie nie jem żadnego innego mięsa oprócz kurczaka i żeberek wieprzowych ,nie jem wołowiny, indyk śmierdzi mi rybą, kurczą jakoś jeszcze ujdzie ale tylko na świeżo zrobiony.
    Nie zjem mięsa stojącego 1 dzień w lodowce.
    Zup bie gotuje na kościach. I tak gotujące się mięso śmierdzi.





    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • berber_rock 19.05.19, 22:17
    Kocham kozline i jagnięcine.
    Reszta może nie istnieć.

    Jakieś 4-5 razy w tygodniu laduje mi na stole curry: vindaloo, masalaam, różne.
    Przemysłowe mięso raczej nie jadam. Coś z nim niehalo.
  • 123zielona123 19.05.19, 22:29
    Nie widzę w tym nic dziwnego.
    Tłuste mięso zaszsze było przysmakiem dla ludzi cięzko fizycznie pracujących i często niedojadajacych. Daje siłę, moc i pozwala odbudowywać mięsnie. No a która z was zap... cięzko fizycznue co najmniej 12 godzin i żywi się kaszą i ziemniakami czesto bez okrasy?
    Lubię mięso, ale to normalne, że surowe śmierdzi- powiedzmy ma specyficzny zapach, surowe ziemniaki też.
  • default 19.05.19, 22:51
    Świeże surowe mięso nie śmierdzi. Ma świeży, wilgotny zapach, lekko słodkawy, jak krew. Śmierdzi mięso gotowane, tzn. podczas gotowania bez przypraw.
  • hanusinamama 19.05.19, 23:04
    Surowe mieso nie śmierdzi...
  • lot_w_kosmos 20.05.19, 05:48
    No właśnie, żeby surowe smierdziało, to pół biedy.
    Ale gitoeane ( w trakcie) i już gotowe niestety tak...
    Czy tam pieczone.
    Przyprawy niekoniecznie to niwelują.
    A ja przed włożeniem pierwszego kawałka do ust nie mogę się oprzeć powąchaniu i.... kaplica.
  • allaround 19.05.19, 23:01
    Mam dokladnie tak samo od jakiegos czasu...
  • hanusinamama 19.05.19, 23:03
    Miesa nie jemy duzo bo tak zdrowiej...ale ja jestem miesożerna. Na widok suorwej wołowiny śłinka mi cieknie. Wole czerwone mieso. Jakos kurczaki i indyki mi srednio wchodzą. Ale juz dobry schab z kością....albo bewsztyk krwisty....uuuu
  • livia.kalina 19.05.19, 23:08
    Od 25 lat nie jem mięsa właśnie dlatego, ze mnie od niego odrzuca- zapachem, smakiem. Po prostu nie zmuszam się do jego jedzenia.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • leyla76 19.05.19, 23:26
    Mam to samo,ale ja nigdy specjalnie mięsa nie lubiłam. Czasami mam ochote na np pieczone cos tam, kurczak czy tez jagnięcina. Niestety po dwóch kęsach zaczyna mi sie robić niedobrze, zwłaszcza po kurczaku. Trawie jedynie kotlety mielone na zimno, położone na kanapce. Wieprzowiny nie jadam w ogóle. Jeszcze mieszkajac z rodzicami dziwiłam sie jak można jeść jakieś kaszanki, salceson, golonke , boczek czy tez flaczki. Obrzydlistwo. Mięso surowe kroje, dotykam jedynie w rękawiczkach takich jednorazowych.
  • lot_w_kosmos 20.05.19, 05:50
    Też nie znoszę dotyku surowego mięsa, i też rękawiczki w użyciu.
  • kosmos_pierzasty 19.05.19, 23:58
    Nie jestem fanką mięsa. Nie umiem docenić super przyrządzonego. Przygotowywanie go jest dla mnie obrzydliwe i zawsze było. Z mięs jadamy praktycznie tylko pierś z indyka. Czasem coś innego się trafi, ale to sporadycznie.
  • snakelilith 20.05.19, 01:01
    Akurat indyk należy do najbardziej skażonych anytbiotykami rodzajów mięsa. Ja już nie pamiętam kiedy jadłam indyka i za każdym razem, gdy już prawie zapomnę, to w mediach donoszą, że znowu znaleziono wysokie wartości chemii w mięsie indyczym.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • kosmos_pierzasty 20.05.19, 07:27
    Wszystkie są skażone. Z kolei wg mojej wiedzy, indykom podaje się jednak mniej tych wszystkich świństw, bo łatwiej im szkodzą i trzeba uważać, żeby od tego nie padły. Najlepiej w ogóle zrezygnować z mięsa...
  • snakelilith 20.05.19, 12:52
    Nie kosmos, akurat indyk skażony jest najbardziej, więc jak polecają niezależne stowarzyszdnia kosnumecnkie nie powinno się go jeść zbyt często. Akurat tej napopularniejszej odmianie "Big 6" (80% hodolwanych ptaków) z wyjątkowo dużą ilością mięsa na ciele, można podawać duże dawki. I żeby zapbiec durnym insynuacjom gazeciarza - testowane jest zwykle mięso z niemieckich supermarketów i co druga próba ma skażenie powyżej normy, a w niemieckich supermarketach masz mięso różnej produkcji, z różnych krajów, przy czym drób często pochodzi ze wschodniej Europy, więc nie spodziewałabym się w Polsce czegoś innego. Chyba, że kupujesz tego indyka z ekologicznej hodowli. Jak tak robię z kurczakami i gęsiną, drogie więc jem niezybt często. Indyka z ekologicznej hodowli u mnie nawet nie widziałam.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • katja.katja 20.05.19, 08:02
    Może "tam gdzie mieszkasz".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mrs.solis 20.05.19, 01:31
    Wolowina mi pachnie , kurczaki szczegolnie te tanie smierdza dlatego kupuje drozsze organiczne. Z wieprzowiny jadam tylko schabowy i jest ok.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • lot_w_kosmos 20.05.19, 05:52
    Schab wieprzowy, obok karkówki i polędwiczki, najbardziej mi śmierdzi właśnie po przygotowaniu.
    No przebija mi jakiś zapach taki, ni to słodki, ni to palonej skóry, włosów i paznokci.
    Wiem, głupie skojarzenia. Sle właśnie to mi się od razu kojarzy, jak niosę to do ust.
  • aaa-aaa-pl 20.05.19, 07:11
    Jako dziecko uwielbiałam kurczaka z rosołu.Dziś mam odruch wymiotny. Wszelkie udka itp.- obrzydliwe są.
  • ponis1990 20.05.19, 07:30
    Witam, mam podobnie. Mięso po obróbce mnie nie brzydzi (no chyba, zę mielone wieprzowe - i tak niedobre) a surowe mi podśmierduje. Bez żalu porzucam to na rzecz warzyw i nabiału jakoś, chociaż czasem lubie wciągnąć kotlecika smile

    --
    Lubię placki
  • memphis90 20.05.19, 07:39
    Nie wiem dlaczego, ale np mielone z indyka z lidla śmierdzi mi tak, że od 2-3 lat nie jemy. Jemy pierś /małe piersi z indyka lub pierś z kurczaka. Wołowinę bardzo rzadko, praktycznie tyko w spaghetti. Ja bym mogła przejść na wege, ale pozostali członkowie rodziny są miesozerni i się domagają.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • katja.katja 20.05.19, 08:01
    Tak, smakuje. Oczywiście tak samo jak w przypadku warzyw i owoców nie każde. Najbardziej preferuję wołowinę, najlepiej mieloną. Często podczas robienia sznycla jem trochę na surowo (już po przyprawieniu).
    Ze względów światopoglądowych mam problem z wieprzowiną. Świnie to miłe i bardzo inteligentne zwierzęta.
    Średnio przepadam za drobiem.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kanga_roo 20.05.19, 08:12
    nie smakuje, pachnie w najlepszym razie tak sobie, generalnie ja dziękuję. nigdy nie przepadałam za mięsem, i smakowało mi tylko takie mocno obrobione, doprawione, nie przypominające produktu wyjściowego. zastanawiam się, jak silnie zakorzenione są w nas przyzwyczajenia, skoro dopiero niedawno wpadłam na rewolucyjny pomysł, i przestałam mięso jeść. i jest super.
  • an.16 20.05.19, 08:15
    Lubię mięso. Ale wegetarianizm jest lepszy, bardziej etyczny, zdrowszy. Na Twoim miejscu zaraz bym na niego przeszła. Moja córka nie jadła mięsa od 8 do 12 roku życia (świadomy wegetarianizm) i świetnie się rozwijała, nie miała absolutnie żadnych niedoborów. Gotowałam dla niej oddzielnie i to mit ze potrawy mięsne są łatwiejsze. Jak się wciągniesz i będziesz miała "na stanie" różne strączki, ciekawe warzywa, tofu to naprawdę nic trudnego. Teraz córka powoli wraca do mięsa (tak 1 raz w tyg. kurczak, bez wędlin) i powiem ci, że wcale mnie to nie ucieszyło, bo niejedzenie mięsa jest piękne i humanitarne.
  • katja.katja 20.05.19, 08:26
    Tak samo jak buty i torebki ze skaju. Jak z tym u Ciebie i córki?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lauren6 20.05.19, 08:29
    Trudno mi ocenić, bo jestem wegetarianką. Mnie autentycznie mięso śmierdzi i nie jestem w stanie go jeść. Z boku to może wyglądać na pozerstwo, ale dla mnie te wszystkie pyszne kotleciki, kabanosy, wędliny cuchną jak padlina. Bleh.

    Ja nie jem mięsa, nie gotuję mięsa. Jak dzieci chcą schabowego to gotuje mój mąż. Nikogo do moich nawyków żywieniowych nie przymuszam.
  • cauliflowerpl 20.05.19, 08:31
    Mam bardzo podobnie jak Ty i w dodatku przenosi mi sie na ryby.
  • jehanette 20.05.19, 09:33
    Nie jem mięsa ssaków i ptaków od chyba 20 lat, przez jakiś czas mnie faktycznie odrzucało, teraz już nie, wędlina czy kiełbaska z grilla pachną mi nawet przyjemnie, ale po krótkim epizodzie powrotu do mięsa wiem, że mięso zwyczajnie mi nie służy.

    lot_w_kosmos napisała:

    > Jestem skłonna zmierzać ku wegetarianizmowi.
    > Mam niestety nastoletnie dzieci w domu, więc obawiam się rezygnacji z mięsa, bo
    > to kłopot jednak i kombinowanie,

    Jaki kłopot, jakie kombinowanie? Tofu, seitana, hummusy, produkty sojowe, inne wegańskie "zamienniki" mięsa znajdziesz teraz nawet w supermarketach i dyskontach, może w latach 90tych i 00ych to był problem, ale teraz to na pewno nie. Jeśli zaś chodzi o wpływ diety o niskiej zawartości mięsa, albo bezmięsnej na rozwój nastolatków, to mój dziadek powtarzał "dzieci muszą jeść mięso, bo nie urosną!" - ja mam 176 cm wzrostu, a mój brat chyba ze 185 cm, a rzucił mięso jeszcze w podstawówce, teraz nie je nawet ryb.


    --
    Error 404
  • barattolina 20.05.19, 10:03
    Ja już od dawna nie mogę ścierpieć wieprzowiny. Z uwagi na zapach.
    Jeśli już to wołowina i drób jest do przejścia.
    Niemniej jednak wolę warzywa i ryby - mięso mamy ze trzy razy w tygodniu, nie licząc wędlin, ale kto wie czy to można jeszcze zaliczyć do mięsa.
    Nie bez znaczenia jest też kwestia cierpienia zwierząt.
  • zuleyka.z.talgaru 20.05.19, 10:07
    Coraz mniej mięsa jem. Dzieci głównie wołowina + czasem drób. Wieprzowiny w ogóle nie używam.
  • triismegistos 20.05.19, 10:31
    Nie jadłabym śmierdząceggo mięsa,nie wnikając czy śmierdzi specyficznie dla mnie, czy tak w ogóle.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • bialaawilczyca 20.05.19, 10:35
    Różnie. Okresowo mam tak że sam zapach mięsa mnie odrzuca. Jak byłam dzieckiem to w ogóle mięsa nie byłam w stanie jeść, bo mnie odrzucało, teraz nie lubię go gotować. Zjeść mogę ale nie każde. A jak z rybami u Ciebie? Może spróbuj przez jakiś czas jeść więcej ryb zamiast takiego zwykłego mięsa, kurczaków itp.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.