Dodaj do ulubionych

'Tato, nie ucz syna, jak być mężczyzną'

20.05.19, 18:40
Nie robiłem żadnych ankiet, więc poniższe będzie moim osobistym punktem widzenia, ale myślę, że podzieliłoby go wielu facetów.
Wyjdźmy, od wspólnie uzgodnionego równania feminizmu:

Feminizm = równouprawnienie + 'tato, nie ucz syna jak być facetem, ani ty mamo córki, jak być kobietą'

Równouprawnienie jest po mojemu ok, więc skupmy się na wychowaniu dzieci, a ponieważ jestem facetem, to na relacji ojciec-syn. Punktem odniesienia niech będzie dzisiejszy post Ziuty, w którym dość obszernie uzasadniła swą tezę, że 'mężczyźni są wielkimi ofiarami wychowywania według płci kulturowej.'
(Re: Gender dla początkujących kuców piataziuta 20.05.19, 14:31)

No to przyjrzyjmy się tej martyrologii, a konkretnie, czego niewłaściwego, wielu ojców uczy swych synów. Mnie np ojciec uczył, że:

1) dziewczynki nie wolno uderzyć nawet kwiatkiem
2) nie wolno nikogo uderzyć jako pierwszy, ale ..
3) jeśli jakiś chłopak cię uderzy, nie leć na skargę, tylko oddaj mu tak, by na drugi raz mu się odechciało
4) trzeba być dzielnym i jak boli, to zacisnąć zęby, a nie płaczliwą beksą
5) trzeba bronić dziewczynek i słabszych
6) nie wolno się śmiać z czyjegoś nieszczęścia
7) nie bądź samolubem, zawsze dziel się z innymi
8) nie popisuj się, bo tego nikt nie lubi
9) nie kłam, nie oszukuj
10) jak będziesz miły dla innych, to oni będą mili dla ciebie
11) jak jeszcze raz uszczypniesz Kasię, to ja w domu uszczypnę ciebie, tylko dużo mocniej

Pewnie parę innych też by się znalazło, ale ww to dość reprezerwatywny dla wielu ojców, zestaw nauk dla synów

2 pytania:
1) które z nich, są nie do zaakceptowania przez feministki i dlaczego ?
2) które z nich, to przykład wychowania na troglodytów czy maczo ?

Tylko w miarę możliwości, prosiłbym o konkrety, bo same ogólnikowe eseje bez nich, rozmydlają dyskusję i prowadzą donikąd.
Łatwiej więc byłoby, gdybyście pisali w konwencji:

'4) trzeba być dzielnym zuchem, a nie płaczliwą beksą' - jest do kitu, bo tworzy tłumiących swe uczucia, tłuków
--
Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
Edytor zaawansowany
  • aerra 20.05.19, 18:53
    Pominąwszy punkt 3, będący zwyczajnym zachęcaniem do przemocy i 11, który jest przemocą, to niby który z pozostałych punktów powinien być skierowany tylko do chłopców, a do dziewczynek nie (ewentualnie po lekkim przeformułowaniu)?
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:21
    Świetne pytanie i z grubsza się z Tobą zgadzam, ale chcąc zrozumieć istotę feminizmu, muszę dociec dlaczego drugim z jego filarów, jest tytuł wątku. Dlatego proszę odnieś się, od obu ww pytań, a wtedy chętnie odpowiem Ci na Twoje

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 20.05.19, 19:33
    Serio? Nie jest trudno wyciągnąć wnioski z tego co napisałam, naprawdę, to dość oczywiste.
    Że już nie wspomnę o "przez feministki", znowu generalizowanie - i nie wiem jak inne feministki, dla mnie nie do zaakceptowania jest punkt 3 i 11, ale bez znaczenia czy byłby skierowany do chłopca czy do dziewczynki. W ogóle do nikogo. I tak, punkt 3 to wychowywanie troglodyty, natomiast punkt 11 świadczy o tym, że samemu jest się troglodytą.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:50
    Ok, teraz rozumiem, dzięki. Nie zgadzam się z Tobą, bo element przemocy wpisany jest w męskie DNA i o ile złym pomysłem jest go nadmiernie eksponować, to jeszcze gorszym kompletnie eliminować.

    Kto Cię bowiem obroni jak jakiś typ zacznie się do Ciebie chamsko przystawiać ? Tylko nie mów mi proszę, że trzeba dzwonić na policję, bo żadna policja swiata nie zjawia się w ciągu kilkudziesięciu sekund, a żeby zrobić Ci krzywdę nie potrzeba dużo więcej

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 20.05.19, 20:03
    "bo element przemocy wpisany jest w męskie DNA"
    Genderystki to wiedzą, dlatego chcą kastrować.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:08
    Dokładnie tak, Matko. Ale sporo z nich mam wrażenie mało świadomie to robi, bo skonfrontowane z realiami, stopniowo się wycofują

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 20.05.19, 20:19
    " Ale sporo z nich mam wrażenie mało świadomie to robi"
    Oczywiście, na tm polega sukces skutecznej ideologii, że jest internalizowana poza świadomością.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:26
    Oberwie nam się zaraz. Już słyszę świst lecących puderniczek i parasolek wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 20.05.19, 20:34
    Mam to w czeluściach mojej sempiterny.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:48
    Aż boję sie pytać wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 20.05.19, 20:34
    Sama się obronię. A potem owszem, zadzwonię na policję.
  • aerra 20.05.19, 20:47
    Ale już pomijając kto kogo obroni - to nie mam nic przeciwko punktowi 5. Z tego właśnie powodu od hmmm… 19 lat już, nie, kurczę od 23, ale miałam 5 lat przerwy, wiec w sumie 18 lat - trenuję sztuki walki.
    I moje dziecko też, od 2 lat.
    I jasne, ze 120-kilowym dresem i tak pewnie nie wygram. Ale ja z takim nie będę walczyć, tylko przykopię możliwie nieczysto i spróbuję zwiać. A przeciętny facet też z takim nie wygra.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:51
    Nie w kij dmuchał, szacunek

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:49
    Ty może tak, ale przygniatająca większość innych pań - nie, a dyskutujemy w kategoriach ogólnych

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 20.05.19, 21:01
    A wiesz czemu? Bo sztuki walki, to przecież takie mało kobiece zajęcie... Wiesz, jak się musiałam z rodzicami nawalczyć, żeby mnie zapisali na aikido? Aikido, bo to przecież sztuka walki mocno nastawiona na obronę - więc, nie, że chcę się tłuc z ludźmi, tylko bezpieczeństwo i te rzeczy. Jak parę lat później zapisałam się na taekwondo, to już nikogo na szczęście nie musiałam ani informować, ani pytać o zgodę.
    O tym cały czas mowa. Sztuczny podział na męski/kobiecy. I nawet jeśli przeciętna kobieta byłaby w tym gorsza niż przeciętny mężczyzna, to nie znaczy, że nie może tego robić. Jeśli tylko chce. A znam takie, osobiście - które przeciętnemu mężczyźnie dadzą bardzo solidny wycisk.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:59
    Aikido to strasznie techniczna dyscyplina. Jak się nie ma niemal idealnej techniki, stawy lecą bardzo szybko.
    Poza tym w karate po 2-3 latach, jeśli ktoś się przykłada, to ma już jako-takie umiejętności, a w aikido 5 będzie mało.
    To tak z mojej perspektywy, choć bardzo krótko je ćwiczyłem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mildenhurst 20.05.19, 18:56
    Te niby obserwacje to z jakiej epoki?
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:18
    Schyłkowy postmodernizm, przełom femi-gendero-elgebeta

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 19:02
    Miusiu, ale dlaczego miałbyś uczyć tego tylko syna, a córki nie?
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:17
    Bo wzorce kobiecości w oczywisty sposób lepiej przekaże córce mama , niż tata.
    Tylko zaklinam cię na wszystko, nie pytaj znowu dlaczego, bo zostanie mi tylko zimna stal

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 19:29
    Ojp.
    😂😂😂


    A co to są te wzorce kobiecości?
    😂
  • piataziuta 20.05.19, 19:33
    I dlaczego ci się wydaje, że wymienione przez ciebie punkty, to przykłady na wzorzec męskości?

    Powiem ci, że jestem trochę zszokowana, że tak źle u ciebie z logicznym myśleniem.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:52
    Bo takie mi zaszczepił mój tato i z perspektywy całego życia widzę że takimi są

    > Powiem ci, że jestem trochę zszokowana, że tak źle u ciebie z logicznym myśleniem.

    Spox, nawet się jeszcze nie zacząłem rozgrzewać. Leć po relanium

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 20:04
    Ale mi takie zasady mój tato też wszczepił.
    Co więcej, to tato zaszczepił mi feminizm.
    Jak się do tej sytuacji odniesiesz, w związku z rzucanymi przez ciebie idiotyzmami, że "kobiecości" uczą matki, a "męskości" ojcowie?

    Rozgrzej się trochę bejbe, bo rozczarowujesz.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:32
    Z całym szacunkiem do Twego taty, nie wiem na jakiej definicji feminizmu się opierał, bo znając mądrość etapu szkoły frankfurckiej, obecna jego inkarnacja może być np 86-tą. Spytaj więc może taty, czy wg niego 2-gi filar obecnego wcielenia feminizmu (patrz tytuł wątku) budzi w nim tyle samo ciepłych uczuć, co definicja z którą się kiedys zapoznał.

    > Rozgrzej się trochę bejbe, bo rozczarowujesz.

    To zakręć kuperkiem hanej, bo mi się wczoraj ostatni jabol skończył

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • alicia033 20.05.19, 19:57
    piataziuta napisała:


    > A co to są te wzorce kobiecości?

    jak to, co?
    Skromna i pokorna.
  • piataziuta 20.05.19, 20:14
    Skromna, pokorna, posłuszna ojcu, a potem mężowi.
    Nie mówi głośno co myśli. Nie czerpie przyjemności z seksu, jak jakaś dziwka. Do ślubu idzie jako dziewica - bo tak wypada, choć mąż zaliczył pół miasta - taki z niego przystojniak i kasanowa. Dobrze sprząta, świetnie gotuje, dobrze wychowuje dzieci. O kasę męża nie prosi, bo skromna, woli jak mąż jej coś raz w roku na święta sam kupi w nagrodę. Nie zawraca głowy mężowi wychowywaniem dzieci - bo ten przecież ciężko pracuje. Wszelkie problemy załatwia przed powrotem męża z pracy - żeby go nie obciążać. Gdy ten wraca do domu - wita go ciepłym obiadem, a dzieci wysyła do pokojów, żeby nie hałasowały. Na dziwki i kochanki przymyka oko - bo gdyby chciała się męża pozbyć, to nie miałaby za co żyć. Dba o siebie - żeby mąż chciał ją czasem puknąć i nie szukał innej. Nie krzyczy - bo jeszcze pójdzie do innej.

    Dobrze, że żyję w XXI wieku, bo gdybym miała tak żyć jak wyżej, popełniłabym samobójstwo. A to schemat z nie tak dawnych czasów - niespełna 200 lat temu.
  • umi 20.05.19, 20:28
    Zapomniałas o jednym - do slubu idzie jako dziewica, ale po tym slubie, to juz jest w łózku ekspertką jak rasowa dzi#ka (przepraszam za słówko, to z takiego popularnego powiedzenia). A potem się ludze dziwią, ze przy takich różnicach w doswiadczeniu związki im się rozłazą...
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:53
    Redukowanie do absurdu to dość skuteczna technika, ale tylko wtedy, gdy przeciwnik jej nie zna. Tak że ten

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • umi 20.05.19, 21:58
    Ja nie znałam, wygooglalam sobie teraz dzięki Tobie.

    A tak z małą dygresją - jak to się dzieje, ze tu co drugi nick po socjologii czy innej filozofii, a jak co do czego w dyskusji dochodzi, to malo kto używa zwykłej logiki i ludzie bzdury piszą az się kurzy??? A stale rzucaja pojeciami, które ja musze googlać. Chyba socjologię sobie dzięki Wam zrobie do kompletu big_grin
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:03
    Ja mam wrażenie że 3/4 dam ma tu doktorat z fizyki, połowa jeszcze z czegoś, a pozostałe 4/5 to panie inżynier.
    Stąd za skarby nie mogę się połapać, dlaczego tak opornie nam się gada. No chyba że tłumaczy to ich religijne przywiązanie do feminizmu i gendera. Ale dzięki temu, nikt się chyba nie nudzi wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:08
    > Stąd za skarby nie mogę się połapać, dlaczego tak opornie nam się gada.

    Zapewne dlatego ze wyksztalcenie przyzwyczaja do wnioskowania logicznego, opartego na badaniach i dowodach. A tego unikasz jak ognia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 1matka-polka 20.05.19, 22:04
    "jak co do czego w dyskusji dochodzi, to malo kto używa zwykłej logiki i ludzie bzdury piszą az się kurzy?"
    Forsują ideologię. A ta socjologia i filozofia, która kończyły, to często gender studies big_grin

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • umi 20.05.19, 22:15
    Możliwe. Chociaz piataziuta w tym poscie tuz nad moim przedstawiła fakty wcale nie przerysowane. To jest pewien ideał kulturowy, juz nieaktualny, ale pokłosie nadal w głowach siedzi, niestety. Pojscie w przesade jest złe w kazdej formie. Do niedawna mocno przesadzano z przywilejami dla meżczyzn, teraz dla odmiany forsuje się zupełne zaprzeczenie jakimkolwiek róznicom, nawet najbardziej podstawowym. Jedno i drugie jes neisamowicie szkodliwe. Jedyna korzysc dla psychologów, psychiatrów i socjologów. Wszystkie trzy grupy maja sie z czego doktoryzowac, plus pierwsze dwie moga byc spokojne co do liczby pacjentow.
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:25
    > Do niedawna mocno przesadzano z przywilejami dla meżczyzn, teraz dla odmiany
    > forsuje się zupełne zaprzeczenie jakimkolwiek róznicom, nawet najbardziej podst
    > awowym.

    Tzn? Tylko mi nie pisz ze kobieta nie wniesie szafy na trzecie pietro, bo de facto i malo ktory facet to zrobi.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • umi 20.05.19, 22:55
    Teraz zgodnie z najnowszą moda miedzy płciami nie ma ŻADNYCH różnic. Forsuje się, ze wszyscy jestesmy tacy sami, takze biologicznie. Tymczasem biologicznie człowiek występuje w wersji dwóch płci (i nie chce tu wchodzic w te wszytkie nowe genderowe warianty, bo nie o to chodzi). Te płcie nie sa identyczne. Są od siebie rózne i te róznice nie sa bez powodu. Poprawianie kultury i nierównosci kulturowych jest OK. Poprawianie biologii nie jest OK i nie moze sie dobrze skonczyc, bo w biologii nie ma przebacz. Cos działą tak, jak ma działać i nie jest bez powodu takie a nie inne. Jak sie poprzestawia w imie czyjejs idei, to sie zepsuje.

    Moda na ulepszanie, a potem wracanie do natury jest zreszta cykliczna, np. wiele lat temu (starsze forumki na pewno pamietaja, młodsze juz nie) foliowa, drukowana w nadruki reklamówka sztuczna uchodzila za cos eleganckiego i na topie. Nosiło się w tym rzeczy. Dzisiaj jest to bardzo nie na topie, zasmieca srodowisko i wszyscy mamy swiadomosc, ze robimy tym sobie pod górkę. Modne sa torby eko, wielokrotnego uzytku i stylizowane czesto w "naturalny design".

    Tak samo jest z wychowaniem dzieci i modnym "gender". Obecnie mamy mode na prawa ojca. Tyle, ze nie madre prawa ojca. Nie promuje się odpowiedzialnosci ojca za dzieci, dbania ojca o CALA rodzine, zapewnienie przezojca dzieciom stabilizacji i właściwego przyładu jak dobrze zyc i pokazanie MĄDRYCH (nie jakis skrajnych czy fundamentalistycznych) wartosci. Mamy za to modę na: rozdzielanie z matką kilkumiesiecznego niemowlaka i karmienie go sztucznym mlekiem (żeby facet mógł DOKŁADNIE to samo, co kobieta, dzieciak sie tu nie liczy), przydzielanie głównej opieki nad czesto bardzo malymi dziecmi ojcom (po po co płacic babie alimenty, poza tym lepiej sie jej dowali zabierajac dzieci do siebie, nie liczy sie to, ze jednak kobieta ma inny zestaw cech psychicznych i umysłowych i ma je PO COŚ), usprawiedliwianie wymieniania partnerki na lepszy model bo coś sie wypaliło, on biedny mis, ona zła, nie patrzac na to, jak bardzo jest tonieodpowiedzialne wobec dzieci - facet uczy je, ze zwiazku w razie klopotów sie nei naprawia, jegos ie rozwala i buduje sie nowy (nie pisze tu o patologiach, patologia to inna sprawa i od tegos ie ucieka. Pisze o niebraniu odpowiedzialnosci za własne wybory i uczenie tego dzieci - zwiewamy, bo uczucie "wygasło". I tak, babki tez tak robia, ale ja daje przykłądy o facetach teraz). Przykładów głupich i nielogicznych zachowan inspirowanych źle pojetą "równością" jest wiecej, ale tyle chyba wystarczy.
  • madami 20.05.19, 23:40
    Matko jaką modą? Wśród pięciu dziennikarek plus 1 feministka? Nagle mamy ogólnoświatowy trynd z chłopa babę robić i odwrotnie wink
    Współczesny feminizm jak najbardziej mówi o różnicach między płciami, co więcej nie piętnuje ich, nie boi się ich, nie zaprzecza.
  • dramatika 20.05.19, 23:58
    madami napisała:

    > Współczesny feminizm jak najbardziej mówi o różnicach między płciami, co więcej
    > nie piętnuje ich, nie boi się ich, nie zaprzecza.

    Zapytaj co na temat istnienia płci (biologicznych!) mówi feministyczna guru Judith Butler tongue_out
  • dziennik-niecodziennik 21.05.19, 00:17
    Mowi w skrocie, ze plec biologiczna nie powinna okreslac plci kulturowej. Czyli ze fakt iz biologicznie jestem kobieta nie oznacza ze mam spelniac "obowiazki spoleczne" tradycyjnie i kulturowo przypisywane kobietom. Co z tym nie tak?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dramatika 21.05.19, 10:09
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Mowi w skrocie, ze plec biologiczna nie powinna okreslac plci kulturowej. Czyli
    > ze fakt iz biologicznie jestem kobieta nie oznacza ze mam spelniac "obowiazki
    > spoleczne" tradycyjnie i kulturowo przypisywane kobietom. Co z tym nie tak?...

    No właśnie nie. Butler uważa, że płeć biologiczna także ma "wymiar dyskursywny i kulturowy".
    Inaczej mówiąc, jeśli uważasz się za kobietę - to nią jesteś. Nieistotne, że masz jaja. Nie musisz sobie ich obcinać. Byłoby to zresztą bez sensu, bo "interpretacja" płci biologicznej wg Butler nie musi być niezmienna - dziś możesz czuć się kobietą, a jutro mężczyzną, więc to jakie masz pierwszorzędne i drugorzędne cechy płciowe czy gospodarkę hormonalną nie ma żadnego znaczenia.
    "Filozofia" ta wywodzi się bezpośrednio z tzw. konstruktywizmu (lub konstrukcjonizmu) społecznego czyli przekonania, że nie istnieje obiektywna prawda (także w obrębie nauk ścisłych!), a jedynie jej indywidualna interpretacja. Zdaniem konstruktywistów nie istnieją oczywiste kategorie przyrody takie jak góry, lasy, gwiazdy. Nie istnieje także płeć biologiczna, jest tylko "konstruktem społecznym" tak samo jak góry, lasy, gwiazdy. Jest to pojmowanie dosłowne, a nie metaforyczne.

  • dziennik-niecodziennik 21.05.19, 10:39
    Eeee. Nie, to raczej nie o to chodzi.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 1matka-polka 21.05.19, 10:50
    Eeee, raczej nie znasz podstaw ideologii, którą wspierasz...

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • aerra 21.05.19, 11:25
    Ale wiesz, że feminizm, to jest dość szeroki ruch i ni hu hu, nie trzeba "wspierać" wszystkich odłamów?
  • 1matka-polka 21.05.19, 11:40
    To zupełnie tak samo, jak u dowolnych religiantów, chcesz zachować fałszywą ideologię i jednocześnie odciąć się od fanatyków. To se ne da big_grin

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • aerra 21.05.19, 15:29
    > To zupełnie tak samo, jak u dowolnych religiantów, chcesz zachować fałszywą ide
    > ologię i jednocześnie odciąć się od fanatyków. To se ne da big_grin

    W przeciwieństwie do religii, tutaj nie ma nieomylnego bytu-stwórcy i jego równie nieomylnych namaszczonych proroków, czy tam innych przedstawicieli.
    Więc, tak, oczywiście, że mogę się odciąć od fanatyków, bo ci fanatycy nie mają żadnej władzy i żadnego mandatu do tego, żeby twierdzić, że ich fanatyzm jest jedyną poprawną wersją. I oczywiście, że mogę wybrać z tego nurtu jedynie to co ma sens, a fanatyka nazwać fanatykiem.
  • 1matka-polka 21.05.19, 15:46
    "tutaj nie ma nieomylnego bytu-stwórcy i jego równie nieomylnych namaszczonych proroków, czy tam innych przedstawicieli"
    Sa samozwancze, nieomylne prorokinie, ktore tworza fanatyczne grupy a ludzi spoza grupy odhumanizowuja. Patrz forum ematka. Nie zauwazylam zeby ci to przeszkadzalo, wrecz przeciwnie. Plus kazda grupa zyskuje wladze w miare rozrastania się.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • dramatika 21.05.19, 11:47
    aerra napisał(a):

    > Ale wiesz, że feminizm, to jest dość szeroki ruch i ni hu hu, nie trzeba "wspie
    > rać" wszystkich odłamów?

    Wiem, tak samo jak wiem to, że zdecydowana większość dżęderystko - feministek, które w swoim pożytecznym infantylizmie chcą tylko tego, że by dziwakom "nie było smutno", kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jakich metod używa ich ideologia, by walczyć z homofobią czy dyskryminacją płciową - prawdziwą i urojoną.
    Tylko dlatego, aby dziwak z brodą w sukience mógł wykładać na uniwersytecie, popularyzowana jest ideologia, która niszczy praktycznie cały dorobek naukowy ludzkości, neguje istnienie obiektywnej prawdy. Oswiecone genderystki mają bekę z płaskoziemców, podczas gdy podstawy genderyzmu, tego rozwijającego ilość literek po LGBT, negują całkowicie wypracowane przez setki lat metody naukowe oraz podstawy filozofii, na której wyrosła współczesna cywilizacja (czyli filozofii greckiej).
  • araceli 21.05.19, 12:09
    dramatika napisał(a):
    > Wiem, tak samo jak wiem to, że zdecydowana większość dżęderystko - feministek,
    > które w swoim pożytecznym infantylizmie chcą tylko tego, że by dziwakom "nie by
    > ło smutno", kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jakich metod używa ich id
    > eologia, by walczyć z homofobią czy dyskryminacją płciową - prawdziwą i urojoną


    Napisała ISIS bride - prawacka pożyteczna idiotka big_grin



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • dramatika 21.05.19, 11:29
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Eeee. Nie, to raczej nie o to chodzi.

    Wiem, ze prawda boli, ale dokładnie o to chodzi.
    Wiem, że zinfantylizowanemu społeczeństwo chodzi tylko o to, że "a co komu szkodzi jak ktoś czuje się kobietą", ale przyjmij, że to na to jest wymyślona cała ideologia.
    Naprawdę pół biedy byłoby, gdyby rzeczywiscie chodziło tylko o zostawienie dziwaków w spokoju, problem polega na tym, że przy tej okazji neguje się istnienie obiektywnej prawdy, a ideologia, która za tym stoi stanowi zaprzeczenie metody naukowej, skoro rzeczywiste i prawdziwe jest nie to, co obiektywne, tylko to, co się komu wydaje i co ustalono w tzw. dyskursie.
    Pół biedy, gdyby jakaś banda świrów nazywająca się filozofami uważała, że prawda jest jak du.a, każdy ma swoją - problem w tym, że ich bełkotliwe wykwity stają się podstawą zachowań społecznych i podejścia do nauki.
    To w wyniku tej "filozofii" buduje się pseudonaukowe teorie mające usprawiedliwić chwilowe interesy polityczne i ideologiczne. To w wyniku takiego myślenia po prostu przegłosowano, że homoseksualizm jest "orientacją", kompletnie ignorując dotychczasowe badania naukowe, które wskazywały na związek homoseksualizmu z zaburzeniami rozwoju wynikającymi z patologii rodzinnych (brak ojca lub matki) i społecznych (wykorzystywanie seksualne). Takiego barbarzyństwa, jakim jest kompletnie zignorowanie metody naukowej, nie usprawiedliwia chęć wyplenienia "homofobii" - to można by spokojnie zrobić metodami nie urągającymi rozumowi i godności człowieka, poprzez zwyczajne odwołanie się do człowieczeństwa i moralności zakazującej piętnowania osób doświadczonych przez los i z tego powodu zaburzonych. Ale nie - wykorzystano metodę na totalne zaprzeczenie istnienia obiektywnej, mierzalnej naukowo, prawdy i rzeczywistości.
    Podobnie jest z kwestią dyskryminacji kobiet - skoro nie można, według feministek, całkowicie wyplenić dyskryminacji kobiet, należy po prostu zlikwidować pojęcie płci biologicznej wykorzystując do tego myslowe "zdobycze" konstruktywizmu społecznego.
  • sumire 21.05.19, 11:35
    Bla, bla, bla.
    Sto procent znanych mi gejów, a znam ich sporo, pochodzi ze szczęśliwych, pełnych rodzin i nikt ich nie molestował.
    Za to mój wychowywany tylko przez ojca tata też. założył szczęśliwą rodzinę. Hetero.

    Niezależnie jak wiele długich słów użyjesz, twoje teorie pozostają bełkotem osoby, która chce przekonać świat i siebie, że jej ultrakonserwatywne poglądy mają sens.
  • 1matka-polka 21.05.19, 11:52
    "Bla, bla, bla.
    Sto procent znanych mi gejów, a znam ich sporo, pochodzi ze szczęśliwych, pełnych rodzin i nikt ich nie molestował..."
    I wystarczy. Tak wyglada badanie naukowe wedlug genderystki.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • sumire 21.05.19, 12:11
    Wiesz co, matekpolek, oprócz badań naukowych jest jeszcze coś takiego, jak empiria. W świecie twoim, grubego wazona i piepe nie ma kobiet-feministek innych niż wściekłe babony z zarośniętymi nogami nienawidzące mężczyzn, i nie ma innych gejów niż tacy w skórzanych stringach na paradzie. Zapewne w istocie jednak są, i liczebnie przeważają nad "dziwadłami". Tylko że nie pasują wam do wizji świata, w której każda inność jest z gruntu niepokojąca, wiąże się z jakąś traumą czy innym problemem i należy ją obśmiać, jakby to był człowiek-słoń.

    Do tego bardzo usiłujecie brzmieć w*****jąco nieomylnie, produkując te wasze elaboraty,podczas gdy lwia ich część to przeklejanki wywodów trzech tych samych nazwisk w kółko. Sthasznie to mądre.
  • 1matka-polka 21.05.19, 12:51
    1. Sumire, feministka pozyteczno-infantylna, chce zeby byl pokoj na swiecie i nie zawaha sie przed zadna przemoca, zeby go osiagnac.
    2. Nie boje sie innosci.
    3. Jak te trzy nazwiska dotrą, to bede poszerzac repertuar, nie wiem jak reszta, narazie klepiemy podstawy😊

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • dramatika 21.05.19, 12:03
    sumire napisała:

    > Bla, bla, bla.
    > Sto procent znanych mi gejów, a znam ich sporo, pochodzi ze szczęśliwych, pełny
    > ch rodzin i nikt ich nie molestował.
    > Za to mój wychowywany tylko przez ojca tata też. założył szczęśliwą rodzinę. He
    > tero.

    Nie ma bezpośredniego przełożenia. Istnieje ogólna skłonność człowieka jako gatunku do zachowań homoseksualnych. Niekorzystne doświadczenia moga, ale nie muszą, tę skłonnosć wyzwolić, wzmocnić i stworzyć psychiczną barierę do realizowania popędu płciowego w heteroseksualny sposób. Zalezy od osobniczej podatności i nasilenia czynników środowiskowych.
    Nie mam ochoty na ten temat dyskutować - genderyzm skutecznie zablokował dalsze badania na ten temat.

    > Niezależnie jak wiele długich słów użyjesz, twoje teorie pozostają bełkotem oso
    > by, która chce przekonać świat i siebie, że jej ultrakonserwatywne poglądy mają
    > sens.
    Moje poglądy moga się wydawać ultranokserwatywne na tym opuszczonym przez rozum forum. Tymczasem jestem raczej po środku, ponieważ nie mam nic przeciwko feminizmowi jako nurtowi walczacymi o prawa człowieka. Nie mam też nic przeciwko aborcji (w granicach), ale nie dlatego, że "mój brzuch, moja sprawa", ale dlatego, że nie można od dzieci (czyli zinfantylizowanego społeczeństwa) wymagać ponoszenia pełnej odpowiedzialności za swoje czyny.
  • sumire 21.05.19, 12:13
    Nie masz ochoty, czy nie jesteś w stanie, bo nie istnieją żadne realne dowody potwierdzające zależność między doświadczeniami życiowymi a orientacją?...
  • dramatika 21.05.19, 13:16
    sumire napisała:

    > Nie masz ochoty, czy nie jesteś w stanie, bo nie istnieją żadne realne dowody p
    > otwierdzające zależność między doświadczeniami życiowymi a orientacją?...

    Jestem w stanie i istnieją takie dowody - bliźnięta jednojajowe w badaniu, które miało dowieść, że homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie, a w rezultacie dowiodły czegoś odwrotnego, a przynajmniej wysoce uprawdopodobniły. Badano homoseksualistów, którzy mieli braci bliźniaków. Połowa z par bliźniaków jednojajwoych była homoseksualna. (22% w przypadku dwujajowych). W drugiej połowie homoseksualny był tylko jeden brat. Gdyby homoseksualizm był uwarunkowany w 100% genetycznie, to wszyscy bliźniacy byliby homoseksualni, jako że bliźniacy mają identyczne geny. Badania powtórzono w późnieszych latach na większej próbie i częstość występowania homoseksualizmu u obu braci bliźniaków wynosiła już tylko 20% (zbadano też bliźniaczki lesbijki - 24%).
    Zbadano też niespokrewnionych braci (adopcyjnych), gdzie częstośc występowania u obu braci homoseksualizmu wynosiła aż 11% (częstość występowania homoseksualizmu w ogóle populacji waha się od 1 do 7%)
    Istotny jest też fakt, że badania nie obejmowały w żadnym stopniu wpływu środowiska, a przecież bracia wychowują się w takim samym środowisku jako dzieci. Zatem fakt 50% występowania homoseksualizmu u obu bliźniaków jednojajowych nie dowodzi tak naprawdę jego genetycznych przyczyn (bo występowałby u 100% bliźniaków jednojajowych), a jeśli czegoś dowodzi, to raczej tego, że homoseksualizm ma przyczyny środowiskowe, jako że bracia wychowują się w podobnym środowisku, a co badania zupełnie pomijały.
  • araceli 21.05.19, 13:24
    dramatika napisał(a):
    > Jestem w stanie i istnieją takie dowody - bliźnięta jednojajowe w badaniu, któr
    > e miało dowieść, że homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie, a w rezultaci
    > e dowiodły czegoś odwrotnego, a przynajmniej wysoce uprawdopodobniły. Badano ho
    > moseksualistów, którzy mieli braci bliźniaków. Połowa z par bliźniaków jednojaj
    > woych była homoseksualna. (22% w przypadku dwujajowych). W drugiej połowie homo
    > seksualny był tylko jeden brat. Gdyby homoseksualizm był uwarunkowany w 100% ge
    > netycznie, to wszyscy bliźniacy byliby homoseksualni, jako że bliźniacy mają id
    > entyczne geny. Badania powtórzono w późnieszych latach na większej próbie i czę
    > stość występowania homoseksualizmu u obu braci bliźniaków wynosiła już tylko 20
    > % (zbadano też bliźniaczki lesbijki - 24%).

    Gdyby homoseksualizm był warunkowany wychowaniem to też - albo 2 gejów albo 2 hetero. A tu zonk...








    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • dramatika 21.05.19, 13:37
    araceli napisała:


    > Gdyby homoseksualizm był warunkowany wychowaniem to też - albo 2 gejów albo 2 h
    > etero. A tu zonk...

    Nie, ponieważ wpływ środowiskowy nie ma jednoznacznego przełożenia. Występują różne czynniki środowiskowe, które w różnym stopniu mogą oddziaływać nawet na braci bliźniaków jednojajowych. Mogą np. wychowywać się w rodzinie, w której nie ma wzorca męskiego, ale jeden z nich uzyskał silny wzorzec w postaci trenera, podczas gdy drugi bliźniak nie trenował lub nie nawiązał z trenerem więzi potrzebnej do tzw. "inprintingu" (mechanizmu występującego np. u piskląt rozpoznających matkę w pierwszym obiekcie po wykluciu, którego zauważą, lub u rodzeństwa, które w wyniku inprintingu jest wobec siebie aseksualne). Bliźniacy mogą mieć też inne doświadczenia związane z ewentualnymi traumami (przemoc seksualna). Nie mówiąc o tym, że nie ma jednoznacznego przełożenia na to, że całkowity brak męskiego wzorca wywołuje na 100% homoseksualizm. Co najwyżej zwiększa prawdopodobieństwo.
  • araceli 21.05.19, 13:52
    dramatika napisał(a):
    > Nie, ponieważ wpływ środowiskowy nie ma jednoznacznego przełożenia.

    I w ten sposób, bez żadnych dowodów można 'udowodnić' wszystko.





    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • fuzja-jadrowa 22.05.19, 16:37
    > Gdyby homoseksualizm był uwarunkowany w 100% genetycznie, to wszyscy bliźniacy byliby homoseksualni, jako że bliźniacy mają identyczne geny

    > nie dowodzi tak naprawdę jego genetycznych przyczyn (bo występowałby u 100% bliźniaków jednojajowych)

    Z którego roku te badania i wnioski? Nie, DNA bliźniaków jednojajowych szybko przestaje być identyczne. Przecież badania DNA pozwalające odróżnić bliźnięta jednojajowe były już wielokrotnie przeprowadzane.
  • madami 21.05.19, 12:37
    sumire napisała:

    > Bla, bla, bla.
    > Sto procent znanych mi gejów, a znam ich sporo, pochodzi ze szczęśliwych, pełny
    > ch rodzin i nikt ich nie molestował.
    > Za to mój wychowywany tylko przez ojca tata też. założył szczęśliwą rodzinę. He
    > tero.
    >
    > Niezależnie jak wiele długich słów użyjesz, twoje teorie pozostają bełkotem oso
    > by, która chce przekonać świat i siebie, że jej ultrakonserwatywne poglądy mają
    > sens.

    hehe to połowa populacji Polaków powinna byc homoseksualna wink
    wychowywana przez matkę oraz babcię i z wiecznie nieobecnym ojcem
  • aerra 21.05.19, 15:31
    Dramatika: Serio, pogrążasz się. I to co piszesz z obiektywną prawdą ma bardzo, bardzo niewiele wspólnego.
  • 1matka-polka 21.05.19, 15:50
    "obiektywną prawdą"
    Nauka o gender z obiektywna prawda nie ma nic wspolnego i jakos ci to nie przeszkadza.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • aerra 21.05.19, 15:53
    I ty twierdzisz, że nie jesteś fanatyczką. Spójrz w lustro.
  • 1matka-polka 21.05.19, 16:09
    Ten sam argument co przy ateistach? Ze fanatycznie wierzą w to, ze boga nie ma? Twoj umysl scisly cie oszukuje🙄

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • dramatika 21.05.19, 16:48
    aerra napisał(a):

    > Dramatika: Serio, pogrążasz się.

    Przedstaw argumenty, bo póki co zachowujesz się jak dziecko w piaskownicy, które mówi drugiemu, że jest głupie, bo tak.
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 17:45
    Cytat z Matki mi się skojarzył: 'a teraz zamknij oczy i tup, tup, tup' wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 11:54
    Dokładnie tak. A jak się już zrelatywizuje (czytaj: unieważni) jakiekolwiek od tysięcy lat wypracowane zasady pojmowania świata, wtedy ma się kompletnie ogłupioną ciżbę, która prosi by Naczelny Językoznawca objaśnił co ma myśleć.

    A to jest spełnieniem mokrych snów marksistów o komunistycznej utopii ogólnej szczęśliwości. A o przebudzoną z letargu
    i zaczynającą się buntować frajernię zadba już od dawna narychtowany aparat terroru.

    Rany, przecież ten scenariusz był przerabiany w każdym komunistycznym kraju i opisany w setkach książek, więc niemal każdemu dorosłemu, powinien być znany jak pacierz. Tefałen i tefałpa aż tak ryją banię ??

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 21.05.19, 11:57
    "Tefałen i tefałpa aż tak ryją banię ??"
    Az tak to nie. Ludzie maja zryte baniaki sami z siebie, co wszelkiej masci ideolodzy wykorzystuja znakomicie.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • umi 21.05.19, 21:09
    WOW, jaka dyskusja z tego wyszła big_grin
    Madami, mam nadzieję, że to jest kilka dziennkarek, kilka feministek i kilku niewydolnych społecznie inceli. Tyle, że fakty niestety zaczynaja powoili pokazywać coś innego. Coraz większej liczbie ojców odjeżdża peron i nie jest to jakos powszechnie pietnowane. Popatrz sobie na doniesienia medialne z ostatnich miesiecy, czy osiągniecia dzielnychtatusiów, którzy dzielnie staraja sie zwiększyć liczbę dziecięcych pacjentów psychologów i psychiatrów. Nie żebym cos miała przeciw pracy dla psychologów i psychiatrów, tyle, że obecnie to tych psychiatrów zaczyna juz nie starczac, a te nieleczone dzieci juz sa zagrozeniem dla siebie, za chwile zaczną zagrazac innym. A nawet jesli nie, to pomysl, ze z powichrowanych dzieci wychowanych według nowej mody wyrosta pokrzywieni dorosli (i będą o wiele bardziej upierdliwi społecznie, niz pokolenie kompletnie-bezstresowych). I wsród takich pokrzywionych dorosłych, dzieci obecnych normalnie wychowujacych je rodziców beda sobie musiały jakos zycie ulozyc. Jak sobie wizualizuję zięcia/synową - dziecko jakiegos obecnego dzielnegotatusia, to się zastanawiam, czy juz na detektywa odkładac, czy jeszcze trochę poczekać (troche przerysowuję, ale tacy pokrzywieni ludzie beda chodzic wród tych normalnych i ranic tak, jak sami zostali zranieni. A nikt raczej nie wyskakuje na pierwszej randce, ani nawet na dziesiatej, ze ma zaburzonych rodziców, nektórzy nawet nie sa tego swiadomi, za to powielaja schematy).
  • dziennik-niecodziennik 21.05.19, 00:10
    > Teraz zgodnie z najnowszą moda miedzy płciami nie ma ŻADNYCH różnic. Forsuje si
    > ę, ze wszyscy jestesmy tacy sami, takze biologicznie.

    Biologicznie jestesmy rozni. Mamy inne ciala, inne hormony itd. I co?

    > Te płcie nie sa identyczne. Są od siebie rózne i te róznice nie sa bez powodu.

    Biologiczna roznica to to, ze jedna plec jest zapladniajaca, a druga zapladniana. I to jest jedyna biologiczne znaczaca roznica.

    > Tak samo jest z wychowaniem dzieci i modnym "gender". Obecnie mamy mode na praw
    > a ojca. Tyle, ze nie madre prawa ojca. Nie promuje się odpowiedzialnosci ojca z
    > a dzieci, dbania ojca o CALA rodzine, zapewnienie przezojca dzieciom stabilizac
    > ji i właściwego przyładu jak dobrze zyc i pokazanie MĄDRYCH (nie jakis skrajnyc
    > h czy fundamentalistycznych) wartosci.

    Oczywiscie ze sie promuje.

    > Mamy za to modę na: rozdzielanie z matką
    > kilkumiesiecznego niemowlaka i karmienie go sztucznym mlekiem (żeby facet mógł
    > DOKŁADNIE to samo, co kobieta, dzieciak sie tu nie liczy), przydzielanie główn
    > ej opieki nad czesto bardzo malymi dziecmi ojcom (po po co płacic babie aliment
    > y, poza tym lepiej sie jej dowali zabierajac dzieci do siebie, nie liczy sie to
    > , ze jednak kobieta ma inny zestaw cech psychicznych i umysłowych i ma je PO COS

    Doprawdy, facet potrafi sie zajac malym dzieckiem dokladnie tak samo jak matka. Piersia nie nakarmi, owszem, ale "zestaw cech psychicznych i umyslowych" jest zadnym argumentem. To ze matka reaguje szybciej na placz dziecka nie znaczy ze mezczyzna nie reaguje. To ze jedno ma "biologiczne predyspozycje" do czegos nie znaczy, ze drugie ich w ogole nie ma i nie moze wykorzystac. A przypisywanie nam rol wylacznie na podstawie domniemanej biologii jest w dzisiejszych czasach bez sensu.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • umi 21.05.19, 21:54
    Głupoty piszesz w imię źle pojetej równości. Dobry jest brak dyskryminacji, np. ze względu na płeć czy kolor skóry. Równy dostep do edukacji. Wolnosc wyboru ściezki zawodowej.Prawa wyborcze i mozliwosc wpływu na politykę. Równosc wobec prawa bez wzgledu na płeć. Natomiast zaklamywane rzeczywistości dobre nie jest, a poprawianie matki natury jest po prosu głupie.

    "Biologicznie jestesmy rozni. Mamy inne ciala, inne hormony itd. I co?" - To, że te inne ciała i inne hormony inaczej działają i mają pewne różne "parametry". I tych parametrów nie da się zrównać, chyba, ze w grze komputerowej.

    "Biologiczna roznica to to, ze jedna plec jest zapladniajaca, a druga zapladniana. I to jest jedyna biologiczne znaczaca roznica." - Nie. Za tym, ze jedna zapładnia a druga jest zapladniana idzie sporo znaczących następstw. Np. ta zapładniajaca w ciąże nie zjadzie, bez MM dziecka nei utrzyma przy zyciu (a do neidawna go nie było), układ hormonalny ma inny, co juz sama napisałaś. Testosteron jej jeszcze w zyciu płodowym modyfikuje rozwój mózgu pod zupenie innym katem i to nie jest wymienne. Jesli ktos ma w biologicznym pakiecie testosteron a chciałby byc taki jak plec przeciwna, to zeby byc chociaz troche podobny musialby sobie zafundowac kuracje hormonalna, a i tak nie bedzie taki sam. Bo np. ukłąd miesniowy rozwinął mu sie juz jak u faceta, nie kobiety. Nie ma przbacz, tak trafił w biologicznej ruletce i albo sie z tym pogodzi, albo bedzie zakłamywał fakty. Ale prawda wciaż pozostanie niezmienna. W czyms jest lepszy (np. masa miesniowa) w czyms innym gorszy (np. zdolnosci komunikacyjne, empatia). Trzeba miec jakies problemy ze soba ogolnie, zeby sie taka duperela przemowac w szczegolnosci i na sile naciagac rzeczywistosc, zamiast sie z tym pogodzic.

    "Oczywiscie ze sie promuje." - Guzik się promuje. Promuje sie wchodzenie ojca w rolę matki i udawanie, ze facet jest baba, jeśli mam dosadnie napisac. Wcale sie nie promuje bycia normalnym, ogarnietym facetem. Sa dwa bieguny - facet nie radzacy sobie z własna agresja albo wystraszony zakompleksiony mizogin z jednej - kontra facet udajacy na siłę, ze jest jak kobieta i starajacy sie wejsc we wszystkie zenskie role na drugiej. Ci normalni faceci, którzy sa po prostu dbajacymi o rodziny - zony i dzieci facetami owszem, istnieja, ale oni to wynosza z normalnych domow, ewentualnie osiagaja na drodze własnej ciezkiej pracy i nikt im tego nie ułatwia jakimis kampaniami pokazujacymi normalne podejscie do życia. Kampanie to sa po to, zeby matka koniecznie nie siedziała w domu z nawet małym niemowlakiem (mimo, ze by chciała, bo ma byc równosc i ojciec tez ma brac macierzyński) plus zeby po rozstaniu ojciec zabierał dziecko matce, plus widzenia z oseskami i zabieranie osesków do własnej matki bez ich matki (to mnie dziwi najbardziej - dzielnitatusiowie z własnymi mamusiami kontakt maja najczesciej dobry, do późnych lat życia. Własnym dzieciom tego odmawiają suspicious).

    "Doprawdy, facet potrafi sie zajac malym dzieckiem dokladnie tak samo jak matka. (...)A przypisywanie nam rol wylacznie na podstawie domniemanej biologii jest w dzisiejszych czasach bez sensu." - Bzdura. Czym innym jest facet który wymiksowuje sie kompletnie z opieki nad własnym dzieckiem i wszystko scedowuje na zone, bo "on jest facet", czym innym zastepowanie matki ojcem. Dużo się trabi o roli ojca, a nikt nic nie mówi o roli matki. Owszem, dotad matki zasuwały często ponad siły i ze swoich ról sie wywiązywaly czesto kosztem zdrowia i zycia osobistego, przy kompletnej olewce ojców. Tyle, ze teraz idziemy w druga strone. I zamiast naprostowac tych niewydolnych ojców, pokazac facetom, ze tez sie w rodzinie licza, to promuje sie wywalanie matek z rodzin i zaklamywanie rzeczywistosci.
    Niezaleznie od czasów- czy to kamien łupany, czy średniowiecze, czy XXI w. czlowiek jest TEN SAM. Inna jest technologia. BIOLOGICZNIE SIĘ NIE ZMIENILISMY. Jeśli weewoluowalismy jako gatunek ssaków, którymi zajmuje sie MATKA, ta matka chodzi w 9 miesiecznej ciązy (a np. nie skłąda jaj z których wykluwaja sie młode akceptujace kazda piersza zobaczona osobe) i ma zdolnosc karmienia tych młodych plus biologicznie lepsze predyspozycje zeby odczytywac ich nastroje, rozumiec je i się nimi opikowac, to to jest PO COS. Tak samo faceci nie bez powodu maja ten testosteron i wieksza mase miesniowa. Kiedys mieli zabic mamuta na obiad plus kazdego tygrysa/miska, który by sobie robił obiad z ich rodziny, ale dzisiaj tez sie przydaje (tym normalnie myslacym, nie zaburzonym troglodytom/zakamuflowanym psychopatom suspicious). Zasuwanie w pracy plus praca w domu, zajecie sie i zona i dzecmi to jest DUŻO. Fakt, że wielu facetów nie spełnia tych wszystkich ról, ale sa tacy, co sobie zyja normanie i ogarniaja. Nie płacza co prawda na róznych dzielnychtatusach jak zabrac zonie dzieci ani nawet czesto nie musza sie martwic rozwodem (z normalnymi ludźmi raczje nikt sie nie rozwodzi i normalni maja wieksza szanse na znalezienei drugiej normalnej osoby), ale istnieja. I takich sie jakos nie promuje. Promuje sie za to podejscie, ze najlepiej jak facet bedzie udawął babę.

    Napisałam dosadnie, ale mam nadzieje, ze bedzie dzieki temu jasno. Zeby to jeszcze było jasne- Jak któras ma/którys jest takm facetem wchodzacym w role baby i jest zadowlony z tego, to mnie nic do tego. Ja po prostu dyskutuje i przedstawiam własne zdanie. To, ze mnie by taki facet nie pasował, nie znaczy, ze komus nie pasuje. Moze własnie któras jest z takiego zadowolona i jak dla mnie OK. Natomiast nieprawda jest mowienie, ze taki facet to 1:1 baba, a baba to 1:1 facet. Bo nie. I nieprawdą jest, ze ojciec moze zastapic matkę. Bo nie może, nie tak to wyewoluowało. Co nie znaczy, ze któąkolwiek płec nalezy dyskryminowac, zabierac jej jakies prawa, twerdzic, ze jest głupia, czy nei poradzi sobei na jakims kierunku. Nie o to chodzi. Chodzi o nie zmienianie NAJBARDZIEJ FUNDAMENTALNEJ BIOLOGII. Kulture mozna zmieniac, bo kultura to nie jes biologia i może byc rozna.

    PS. Jakby sie któras czułą gorsza z tym, ze jest biologicznie uwarunkowana do wychowywania dzieci, to polecam przejzec najnowsze wyniki badan. Jakna arzie nikt nei zdementował tego, ze inteligencja dziedziczona jest w linii żeńskiej. Kobiety maja lepsza zdolnosc do przystosowywania sie do nowych warnków, szybciej sie uczą, nawet jesli nei ma wsród nich tylu geniuszy co wsord meżczyzn, to ich inteligencja jest bardziej stabilna - osob malo inteligentnych tez jest wsród nich mniej. To wsyzsko jest logiczne - jak faceta cos zje, dziecko nadla ma szanse przezyc z matka zbeiarajaca korzonki. Jakby matke cos zeżarło, to dzieciak tez ginie. DLategokobieta musi meic wieksza zdolnosc przetrwania. DLategonie rozumeim focha co niektórych feministek i udowadnainai na sięł, ze sa facetem, jak sa babą (i ze facet ma byc baba, jak jest facetem). Kazda płeć ma jakies plusy i jakies minusy. Wystarczy zadnej nie dyskryminowac i tyle.
  • umi 21.05.19, 21:54
    Jak ktos nie przeczyta, nie obraze sie. To JEST ZA DŁUGIE. Niestety, nie mam możliwosci edycji uncertain
  • pade 21.05.19, 22:07
    Eee tam, nie mam problemu z czytaniem długich tekstówsmile
    Zgadzam się z Tobą.
    A tu fajny artykuł na temat różnic:
    www.wiecjestem.us.edu.pl/kobiety-i-mezczyzni-czyli-kto-jest-gora

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • dramatika 21.05.19, 22:08
    umi napisała:

    > Jak ktos nie przeczyta, nie obraze sie. To JEST ZA DŁUGIE. Niestety, nie mam mo
    > żliwosci edycji uncertain

    Długością postu zmniejszasz szansę na to, ze zacznie się do Ciebie dowalać jakiś forumowy półmózg, który jest w stanie przeczytać 2 zdania na krzyż na raz, a w odpowiedzi odniesie się tylko do jednego słowa tongue_out
    Przeczytałam i się zgadzam z tym co napisałaś.
  • aerra 22.05.19, 18:35
    Owszem, biologicznie jesteśmy różni, natomiast cała reszta to tylko uogólniania i pitolenie.
    Oczywiście, że ojciec może zastąpić matkę - przeciętnemu mężczyźnie będzie trudniej i tyle. Nikt chyba nie twierdzi, że miałoby mu być w takiej sytuacji łatwiej? Przeciętnej kobiecie też w sytuacjach, w których zalecana jest np. większa siła fizyczna jest trudniej. I co z tego?

    I nie, dzieci przeżywały i kiedyś mimo tego, że straciły matkę. Jasne, takie dziecko miało mniejsze szanse - ale nadal nie ma przełożenia, że utrata matki=śmierć dziecka, o ile miało innego opiekuna. I owszem, największym problemem było dostarczenie pokarmu małemu dziecku, które jeszcze powinno być karmione mlekiem matki. Teraz to w ogóle nie jest problem, za wyjątkiem krajów trzeciego świata.

    I nie wiem gdzie ty widzisz promocję tego, że facet ma udawać babę. Nikt nie ma nikogo udawać - wręcz przeciwnie, raczej się promuje bycie sobą, nawet jeśli to "sobą" wykracza poza rolę społeczną przypisywaną płci.
  • mamaaspiama 22.05.19, 19:23
    "Promuje sie wchodzenie ojca w rolę matki i udawanie, ze facet jest baba (...) Promuje sie za to podejscie, ze najlepiej jak facet bedzie udawął babę. "

    No to won do garów, rodzenia dzieci i prania pieluch. Mąż pozwolił Ci wypowiadać się publicznie? No i mam nadzieję, że nie pracujesz zawodowo udając chłopa?
    Nie wierzę, że można tak bredzić...🤦
  • dramatika 20.05.19, 23:20
    1matka-polka napisała:


    > Forsują ideologię. A ta socjologia i filozofia, która kończyły, to często gende
    > r studies big_grin

    Dzisiaj wciągnęłam się w czytanie norweskich artykułów o równouprawnieniu - w jednym strasznie narzekano, ze dramatycznie spada ilość kobiet w Norwegii na studiach filozoficznych i prawniczych. Coś mi się zdaje, że kontrrewolucja przypłynie z najmniej spodziewanej strony tongue_out
  • maaria33 20.05.19, 23:24
    Po norwesku? wink big_grin
  • dramatika 20.05.19, 23:38
    maaria33 napisała:

    > Po norwesku? wink big_grin

    Jestem językowym geniuszem, hehe.


    Nie. Powiem ci jak przeczytałam artykuł po norwesku nie znając norweskiego, jak mi zapłacisz zaległą kasę za porady prawne (o ile to byłaś ty, bo nie mam pamięci do nicków). Hint gratis - potrzebna jest do tego sieć Internet.
  • maaria33 20.05.19, 23:48
    Nie płacę za pseudo-prawne "porady"wink

    Fakt, twoje rozumienie rzeczy jest na poziomie google translate smile

    Ech... nie wiem już czy współczuć czy się złościć. W jakiś sposób jest mi jednak was żal. Ale pomóc nie jestem w stanie.

    eotsmile
  • 1matka-polka 20.05.19, 20:31
    " Nie zawraca głowy mężowi wychowywaniem dzieci - bo ten przecież ciężko pracuje. Wszelkie problemy załatwia przed powrotem męża z pracy - żeby go nie obciążać. Gdy ten wraca do domu - wita go ciepłym obiadem ...A to schemat z nie tak dawnych czasów - niespełna 200 lat temu."
    200 lat temu większość kobiet musiała pracować raczej na chleb, niż ciepły obiad, dzieci wychowywały się same, albo pracując razem z matka od najmłodszych lat, a te kobiety, które nie pracowały miały służbę.


    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:35
    Nie szedłby może aż tak daleko (osobliwie z tą pokorną), ale ziarno prawdy w tym jest. Agresywne i narwane harpie to nie jest ucieleśnienie mego ideału kobiecości. Choć na pewno znajdzie się trochę koneserów sado-maso gustujących w takich dominach

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • madami 20.05.19, 20:40
    alicia033 napisała:

    > piataziuta napisała:
    >
    >
    > > A co to są te wzorce kobiecości?
    >
    > jak to, co?
    > Skromna i pokorna.

    i cała w różowym wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:54
    A to to chętnie wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:10
    To ja - facet mam Ci to tłumaczyć ? Woooody.
    Ziuta, Ty w jakimś męskim klasztorze całe życie spędziłaś ? Nie neguję, że ma to swoje zalety wink ale warto nadrobić trochę ten czas, rozmawiając z dziewczynami

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 20:19
    Niuniuś, nie odwracaj kota ogonem, bo z tego co piszesz wynika, że ze współczesnymi kobietami, to raczej ty masz niewiele do czynienia.
    Nie ma czegoś takiego jak "wzrorzec kobiecości", bo już sama "kobiecość" to truizm.
    Jesteśmy my - posiadaczki cipek - o różnych cechach osobowych. I wy - posiadacze fiutków - o różnych cechach osobowych.
    W tych dwóch zbiorach są całe wachlarze różnych kombinacji i możliwości, składające się na pojedyńcze osobniki.
    Im szybciej to ogarniesz, tym lżej będzie ci w życiu.

    Dżizys, muszę mieć do ciebie słabość, że jeszcze ci na te głupoty mam siłę odpowiadać.
  • madami 20.05.19, 20:41
    Może ktoś inny przeczyta i przemysli wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:02
    > Nie ma czegoś takiego jak "wzrorzec kobiecości", bo już sama "kobiecość" to truizm.

    Jest i każdy facet go zna, więc dotąd mi się wydawało, że tym bardziej mają go kobiety. I pewnie go mają, tyle że jest dość zróżnicowany. Co nie znaczy jednak, że nie ma w nim sporo cech wspólnych. Weźmy choć: piękno, wrażliwość, uczuciowość, wdzięk i pewnie z tuzin innych.

    Jak Cię znam zaraz mi wywleczesz, że Twój to 45 w bicu, 8.5 na setkę i 220 w martwym ciągu, ale chyba się nie łudzisz, że uwierzę w tak jaskrawy kit ? Hormony Ziutka, hormony dyktują do pewnego stopnia kobiecą i męską mentalność i zachowania. Pozostawia to oczywiście margines na odchyłki, ale nie zmienia to zasadniczo krzywej dzwona w populacji

    > Dżizys, muszę mieć do ciebie słabość, że jeszcze ci na te głupoty mam siłę odpowiadać.

    Nie wiem skąd bierzesz na to swe nadludzkie siły. It must have been loooooove, but its over nooooooow, hehehe wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:00
    > Jest i każdy facet go zna,

    Nie ma. A faceci znaja tylko swoje wyobrazenia na ten temat. Co nie oznacza obowiazujacego porzadku rzeczy.
    Kazda kobieta jest kobieca. Nie ma zajec, zawodow, zachowan kobiecych i meskich - sa zajecia, zawody, zachowania ludzkie. Po prostu.

    > Weźmy choć: piękno, wrażliwość, uczuciowość, wdzięk i pewnie z tuzin innych.

    Zakladasz ze wrazliwosc i uczuciowosc to cechy kobiece, ktore - sila rzeczy - sa niemeskie? Tu wlasnie widac jaka krzywde Ci wychowanie taty zrobilo.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 1matka-polka 20.05.19, 22:07
    "Kazda kobieta jest kobieca."
    Nawet transseksualistka?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:12
    > Kazda kobieta jest kobieca.

    Piękny frazes, ale nadal frazes. Przez grzeczność w realu bym nie oponował, ale tu mogę być szczery

    > Nie ma zajec, zawodow, zachowan kobiecych i meskich - sa zajecia, zawody, zachowania ludzkie. Po prostu

    Kolejny. Dramatika wczoraj w wątku 'Gender dla kuców' w chyba 30 postach na badaniach zrobionych w Norwegii dowiodła, że są. Warto spojrzeć

    > Zakladasz ze wrazliwosc i uczuciowosc to cechy kobiece, ktore - sila rzeczy - sa niemeskie?

    Nie posunąłbym sie do stwierdzenia że są niemęskie. Za to wg mnie są zdecydowanie bardziej kobiece niż męskie.
    To że jest mnóstwo bardzo wrażliwych i uczuciowych facetów nie zmienia ogólnego obrazu, bo gdyby dało się to zmierzyć, to widać byłoby przygniatającą przewagę w nich kobiet

    > Tu wlasnie widac jaka krzywde Ci wychowanie taty zrobilo.

    Błądzisz ferując wyrok bez wysłuchania mojej odpowiedzi

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:22
    > Piękny frazes, ale nadal frazes. Przez grzeczność w realu bym nie oponował, ale tu mogę być szczery

    Kazda kobieta jest kobieca. Po prostu moze nie pasowac do Twojego standardu. Co nie jest zadnym wyznacznikiem.

    > Kolejny. Dramatika wczoraj w wątku 'Gender dla kuców' w chyba 30 postach na bad
    > aniach zrobionych w Norwegii dowiodła, że są. Warto spojrzeć

    Mozesz strescic? Na czym polegala metoda okreslajaca co jest meskim zajeciem, a co kobiecym? Nie chce mi sie kopac w kolejnym watku.

    > Nie posunąłbym sie do stwierdzenia że są niemęskie. Za to wg mnie są zdecydowanie bardziej kobiece niż męskie.

    Once again - to tylko Twoja opinia. Nijak nie majaca mocy okreslania regul ogolnoludzkich.

    > To że jest mnóstwo bardzo wrażliwych i uczuciowych facetów nie zmienia ogólnego
    > obrazu, bo gdyby dało się to zmierzyć, to widać byłoby przygniatającą przewagę
    > w nich kobiet

    Dlatego ze czesc facetow w Twoim wieku wychowywano tak jak Ciebie tatus. I teraz panowie boja sie np plakac, mowic o uczuciach, wyznawac milosc itd. A ilez prosciej by bylo wszystkim gdyby przyjeli do wiadomosci to ze MOGA miec uczucia...

    > Błądzisz ferując wyrok bez wysłuchania mojej odpowiedzi

    Wnioskuje z Twoich wypowiedzi. Mam nadzieje ze nie mam racji, ale poki co nie widze zeby tak mialo byc. Masz wpojona dziwna wizje kobiecosci i meskosci (wizje ktore nijak nie sprawdzaja sie we współczesnym swiecie) i idaca za tym, nawet nieuswiadomiona potrzebe szufladkowania ludzi. To jest krzywda.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:52
    > Mozesz strescic? Na czym polegala metoda okreslajaca co jest meskim zajeciem, a co kobiecym? Nie chce mi sie kopac w kolejnym watku.

    Mam smarować przez kwadrans streszczenie 30 obszernych postów, bo Tobie się nie chce nagnieść paru guzików na krzyż ? Szerpa też wynajmujesz jak nie chce ci się zakupów nosić ? Mowy nie ma żebym kiwnął palcem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 23:26
    Kwadrans smarowania to nie streszczenie. Ale ok, przeczytalam. I coz, moznaby sie tam przyczepic do wielu rzeczy.
    Po pierwsze - statystyka zatrudnuenia wedlug plci nijak sie ma do tego, jak kobiety i mezczyzni CHCA pracowac. Obejmuje ona bowiem takze osoby wychowane w stylu stsrszym, ktore nawet nie pomyslaly o tym zeby pojsc pod prad. Trzebaby sue tym statystykom przyjrzec dokladniej, popatrzeć pod katem wieku, pochodzenia itd. i wtedy moznaby wyciagnac miarodajne wnioski. W tym momencie mozna tylko powiedziec ze 90% pielegniarek to kobiety.
    Po drugie - mlodziez deklaruje i wybiera. Tu dwa podpunkty: a) to fajnie ze wybiera, o to wlasnie chodzi zeby miec wybor; b) pytanie brzmi czemu tak wybiera - moze byc tak ze kobiecie latwiej jest zostac pielegniarka niz inzynierem, moze byc tak ze sa naciski spoleczne na pojscie konkretna sciezka zawodowa, moze byc tak ze ktorys zawod ma istotne przewagi spoleczne nad drugim (np moze pielegniarce latwiej sie utrzymac w zawodzie i odchowywac dziecko)? Jest tu zdecydowanie za malo danych zeby cokokwiek wnioskowac.
    Bzdura kompletna jest to ze ktorakolwiek plec jest biologicznie przypisana do konkretnych zawodow. Plec moze miec biologiczne cechy przydatne dla zawodu - np wieksza wrazliwosc kobiet na wysokie dźwięki, dzieki ktorej szybciej reagują one na placz dziecka niz mezczyzni - ale to nie moze niczego determinowac. Nie moze i nie powinno.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • piataziuta 20.05.19, 23:00
    "Jak Cię znam zaraz mi wywleczesz, że Twój to 45 w bicu, 8.5 na setkę i 220 w martwym ciągu, ale chyba się nie łudzisz, że uwierzę w tak jaskrawy kit ? Hormony Ziutka, hormony dyktują do pewnego stopnia kobiecą i męską mentalność i zachowania. Pozostawia to oczywiście margines na odchyłki, ale nie zmienia to zasadniczo krzywej dzwona w populacji"

    Właśnie zmierzyłam mu: 43 cm w bicu.
    Ale jeśli chodzi o "8.5 na setkę" i 220 w matrwym ciągu" to nie wiemy o co biega.
    8.5 sekundy w biegu na 100 metrów? - nigdy nie mierzyłam wyników w takich jednostkach. Raczej km/h.
    220 w martwym ciągu - powtórzeń, czy kilogramów?
    W martwym ciągu jestem akurat skuteczniejsza od mojego faceta - podaj swoje wyniki, zobaczymy kto ma lepsze.
  • dramatika 20.05.19, 21:32
    piataziuta napisała:


    > Jesteśmy my - posiadaczki cipek - o różnych cechach osobowych. I wy - posiadacz
    > e fiutków - o różnych cechach osobowych.

    Ordynarne uproszczenie.
    Ostatnio pewna aktorka opublikowała w sieci Internet, z okazji Dnia Kobiet, zdjęcia wypieków w kształcie cipek z najlepszymi życzeniami dla kobiet. Niestety spora część kobiet poczuła się głęboko urażona, bo tak się złożyło, że cipek nie posiadały. Także ten.
  • piataziuta 20.05.19, 23:06
    Według sporej części społeczeństwa - cipka, rzecz dość wstrętna.
    Cóż.
    Że też z tego wzgardzanego narządu większość korzysta raczej chętnie. A z tego mniej wzgardzanego narządu - jakim jest umysł, ludzie korzystają dużo rzadziej.
  • 1matka-polka 20.05.19, 23:15
    No ty np. korzystasz bardzo rzadko, nie zrozumiałaś o co chodzi z bickiem i martwym ciągiem, odstajesz poziomem od ematek, bo one pierniczą świadomie a ty nie rozumiesz tej zabawy, masz braki w wykształceniu biologicznym, humanistycznym i każdym innym, gubisz mnóstwo nawiązań i podtekstów. I co najważniejsze, naprawdę tylko ci się wydaje, że to co piszesz ma coś wspólnego z logiką wink

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • dramatika 20.05.19, 23:30
    piataziuta napisała:

    > Według sporej części społeczeństwa - cipka, rzecz dość wstrętna.

    Serio nie zrozumiałaś na czym polega dowcip (nomen omen) tej anegdoty?
    Jak to było z tym mózgiem, którego trzeba używać? tongue_out
  • mamaaspiama 21.05.19, 16:54
    "A co to są te wzorce kobiecości?"

    No przecież - sprzątanie, gotowanie, pranie, prasowanie, wychowywanie dzieci, opieka nad chorymi. Poza tym bycie delikatną, miłą, z długimi włosami i w sukienkach, lubiącą kwiaty, zwierzęta i zmienianie pieluch.
    Ach, również, oczywiście, przyjmującą swoją rolę z naturalnym wdziękiem i pogodą ducha wink
  • hanusinamama 20.05.19, 23:14
    MIsiu nie ma ani syna ani córki....takie wynurzenia kolesia, ktory uwaza sie za macho na damskim forum....
  • tanebo2.0 20.05.19, 19:09
    Pieprzysz. To co napisałeś jest dobrym wychowywaniem. Niestety wielu ojców uczy także:
    - liczy się tylko wygrana, nie ważnie że po trupach
    - nigdy nie okazuj uczuć chyba że to negatywne uczucia
    - baby są dziwne więc nie są ludźmi
    - lepiej mieć niż być
    - wygrywa się agresją
    - nigdy nie przyznawaj się do słabości
    - zawsze pilnuj swojego terytorium
    Nie oznacza to że mój ojciec tego mnie uczył. Ale wielu mężczyzn i kobiet hołduje tym zasadom.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 20.05.19, 19:30
    Prawda. Wlaśnie się miałam wysilać i pisac czym się różni ładna teoria w starterze od tego, czego naprawdę uczeni są w dziecinstwie ci mężczyźni, którzy sobie w życiu potem nie radzą (i z którymi otoczenie tez sobie nie radzi). Ale juz nie muszę.

    A punkty ze startera niezłe są, jakby kazdy rodzic stosował do syna plus nie tłamsił córki, zjawiska incelstwa plus "walki płci" szybko by znikły.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:55
    Margines patologii trafia się w kazdej populacji, ale kierując się krzywą gaussa, porozmawiajmy o średniej +- 1 odchylenie standardowe czyli 75% a nie ekstremach, o których lubią trąbić dziennikarze, ale w życiu są dość rzadkie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tanebo2.0 20.05.19, 20:20
    To racej standard a nie nargines

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 20.05.19, 20:24
    Tanebo ma tu rację, to niestety nie jest margines (a szkoda). Faceci wychowani wg tych twoich wytycznych ze startera (plus paru innych) to sa z mojego doswiadczenia ci najbardziej zadowoleni z zycia i nie majacy w nim kłopotów, z jakimi boryka się cała reszta.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:06
    Fakt, że wrzucił sporo ciekawych punktów, ale teza o ich powszechności jest wg mnie grubo przesadzona.
    Może najwyżej ten faktycznie często chodzi: - lepiej mieć niż być

    No chyba, że żyję w jakiejś baśniowej rzeczywistości, czego nie da się wykluczyć

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tanebo2.0 20.05.19, 21:17
    Raczej żyjesz. Popatrz na bohaterów których stawia się na wzór chłopcom:
    - pirat. Masowy morderca i złodziej komunikacyjny
    - kowboj. Morderca i pracownik przemysłu mięsnego
    - rycerz. Morderca i żołnierz
    Jacy są? Przeważnie samotni. Jak samotny jeździec. Poczucie humoru? Raczej cyniczne. Osobnik przeważnie socjopatyczny zdolny do życia najwyżej na skraju społeczeństwa. Skłonny do przemocy i uzależnień. I taki ma być wzorem dla chłopców?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:27
    Pokazujesz mocno skrzywiony obraz skojarzeń pop-kulturowych. Wg mnie dużo częściej skojarzenia są inne:
    - pirat: ryzykant, widowiskowy i żądny przygód huligan
    - kowboj: dzielny jeździec, stający po stronie słabszych, odważny, świetny rewolwerowiec
    - rycerz: honorowy, szlachetny i romantyczny wojak

    Pozostała część jest tak skrajnie depresyjna, że z realiami ma wg mnie marginalny zwiazek

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:34
    To Ty masz wizje, a tanebo real. I to jest ta roznica.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:46
    Lepiej znasz mój real ode mnie ? Podpowiesz mi kto z moich sąsiadów naparza młotkiem w ścianę o tej porze ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:50
    Nie zrozumiales. Coz, bywa.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:54
    No dobra, sprobuje Ci wytlumaczyc.
    Ty masz wizje kowboja, pirata, rycerza. Tanebo uświadamia ich cechy realne. Tak samo masz z kobiecoscia, genderem, feminizmem itd - masz swoje wizje. Ktore niewiele maja wspolnego z rzeczywistoscia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tanebo2.0 20.05.19, 22:45
    To tak jak z żołnierzami - podczas poboru słyszysz o romantycznej przygodzie a kończy się flakami na zewnątrz i stresem pourazowym.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • aerra 20.05.19, 23:10
    Ale tenebo ma rację - takie były realia bycia piratem, kowbojem, rycerzem.
    I w zasadzie to całkiem nieźle puentuje wszystkie ostatnie wątki twojego autorstwa - przedstawiasz swoja wizję, która nie ma w zasadzie nic wspólnego z rzeczywistością i nawet jak wszyscy ci to tłumaczą, to to i tak nie dociera. Każde zdanie jesteś w stanie zrozumieć na opak, już, już człowiek myśli, że coś zrozumiałeś, a tu bum! Totalnie odwrotnie.
    Serio, piszesz o idealizowanych w bajkach dla dzieci postaciach, które akurat historycznie naprawdę niewiele miały z tymi bajkami wspólnego, a co lepsze rzeczywistość określasz "z realiami ma wg mnie marginalny zwiazek" - no nie, jest właśnie całkowicie odwrotnie. To twoja wizja z realiami ma marginalny związek.
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 23:28
    Iiii brawo. O to wlasnie chodzi.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 11:35
    > takie były realia bycia piratem, kowbojem, rycerzem
    >> Iiii brawo. O to wlasnie chodzi

    O co właśnie chodzi ? Żeby zamiast uczyć dzieciaków jak być dobrym człowiekiem i odróżniać dobro od zła, zatruwać go cynizmem, ponurą wizją świata i odbierać radość życia ?? Ale ok, pójdźmy waszym tropem ilustrowania realiów bohaterów bajek, tylko tym razem w wersji damskiej i zobaczmy dokąd nas to zaprowadzi:

    Czołówka postaci, które stawia się za wzór dziewczynkom i ich (w waszym ujęciu) wersja realistyczna:

    1) Królewna Śnieżka - nie skąpiąca swych wdzięków 12 krasnoludkom, kompulsywna nimfomanka, ze skłonnością do praktyk sado-maso w śniegu
    2) Pszczółka Maja - skacząca codziennie z pręcika na pręcik, a w wolnych chwilach kastrująca bączki, trutniów i motylki, wyuzdana ladacznica na telefon
    3) Gąska Balbinka - upośledzona psychicznie aktywistka ekologiczna z ciężkim zespołem maniakalno-depresyjnym i obsesją, że jest gęsią
    4) Kopciuszek - upodlona do granic człowieczeństwa ofiara patriarchatu, czatująca by wydymać na michę pomidorówki, pierwszego frajera, który się napatoczy

    Teraz ładnie ? Podoba się ? Realistycznie jest ?

    Taki świat powinno się małym dzieciom przedstawiać ? No wg was tak, bo przecież bardziej realistyczny jest.
    Tylko ciekaw jestem która z was wcieliła ten monstrualnie kretyński bzdet w życie. Wszyscy wiemy, że żadna,
    więc po co te produkty chorej jaźni, o piratach, kowbojach i rycerzach ?

    Czułem, że feminizm to lekka aberracja umysłowa, ale chyba go nie doceniałem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • aerra 21.05.19, 15:51
    Dokładnie o tym wyżej piszę. Nie umiesz normalnie, nawet całkowity kretyn by od czasu do czasu nie przeinaczał, a ty zawsze, w 100% przypadków, wszystko na odwrót, więc podejrzewam, że to jednak celowe działanie.

    Kowboje, piraci i rycerze to grupy, które istniały historycznie, jest na ten temat mnóstwo danych. Królewny Śnieżki, pszczółki Maje, Balbinki i Kopciuszki - to postacie w 100% wymyślone. (Nawiasem mówiąc krasnoludków było 7, nawet bajek nie znasz...) I nie, te twoje mokre sny na temat wymyślonych księżniczek i personifikowanych zwierzątek nie są realistyczne, są wulgarne i zwyczajnie głupie.
    I tak, dzieciom przedstawia się rzeczywistość w wersji często złagodzonej, wyidealizowanej i uproszczonej. Natomiast jak dorosły człowiek w takie rzeczy wierzy (vide: Pokazujesz mocno skrzywiony obraz skojarzeń pop-kulturowych. Wg mnie dużo częściej skojarzenia są inne:
    - pirat: ryzykant, widowiskowy i żądny przygód huligan
    - kowboj: dzielny jeździec, stający po stronie słabszych, odważny, świetny rewolwerowiec
    - rycerz: honorowy, szlachetny i romantyczny wojak)
    to znaczy, że jest z nim już naprawdę słabo.
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 16:29
    Przypomnę o czym dyskutujemy. Cytat z tanebo:

    'Popatrz na bohaterów których stawia się na wzór chłopcom:
    - pirat. Masowy morderca i złodziej komunikacyjny
    - kowboj. Morderca i pracownik przemysłu mięsnego
    - rycerz. Morderca i żołnierz'

    I cytat z ciebie:
    > Natomiast jak dorosły człowiek w takie rzeczy wierzy (..)

    To nie jest kwestia żadnej wiary, tylko płytkich skojarzeń, bo taką właśnie płytką rolę, odgrywa zwykle dla dorosłych rozrywka. Naprawdę ogladając w kinie Zorra czy Janosika myślałaś: 'Ale bandyta, złodziej, a do tego recydywista !' ? Jeśli tak, to się poddaję.

    Jeśli nie, to może zrozumiesz, że skrajnie wypaczonemu przez tanebo obrazowi bohaterów bajek dla chłopców, przedstawiłem jeszcze bardziej skrajnie wypaczony obraz bohaterek bajek dla dziewczynek. Każdy ma prawo do najbardziej nawet depresyjne go spojrzenia na świat, ale niech nie próbuje przedstawiać go, jako obiektywnej prawdy

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 21.05.19, 16:52
    Co Ty w ogole za bzdury wypisujesz?
    Piraci, kowboje, rycerze - istnieli naprawde. Nie jest trudno ustalic jaki byl przecietny realny przedstawiciel pirata, kowboja czy rycerza. A ze Tobie to do wyobrazen nie pasuje - to Twój problem.
    Porownujesz realnie istniejace wzory postaci - do kogo? Do postaci bajkowych?
    I nie, nie podoba mi sie, bo to co piszesz nijak sie ma do postaci bajkowych. W zadnej bajce, w zadnej historii nikt nie roztrzasa rodzaju pozycia Sniezki z krasnoludkami, natomiast opowiesci o Old Shatterhandzie, Janosiku czy Johnie Silverze wprost mowia o przemocy i smierci jaka im towarzyszyla.
    Nie rozumiem wiec skad Twoje nerwy.

    Btw - nie wiem jak inne panie, ale ja z dzieckiem zagadnienie ksiezniczek mam omowione. Zapytala mnie kiedys czemu te ksiezniczki to nic nie robia, tylko czekaja az je ktos uratuje. Wynikla z tego bardzo fajna, pouczająca rozmowa.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 17:54
    > Nie jest trudno ustalic jaki byl przecietny realny przedstawiciel pirata, kowboja czy rycerza

    I realny ich przedstawiciel (pomijając pirata), to był bandyta ? Kowboj pilnował krów (cow boy), a rycerz bronił kraju.
    No chyba, że gender ma bardziej frapującą wersję dziejów ?

    > Porownujesz realnie istniejace wzory postaci - do kogo? Do postaci bajkowych?

    Nie. Pokazuję absurd wizji bohaterów dla chłopców, ilustrując to jeszcze bardziej skrajnym obrazem bohaterek dla dziewcząt. I czekam na zarzut, że mój obraz jest fałszywy, by spytać, czy obraz tanebo jest w takim razie wyważony

    > Nie rozumiem wiec skad Twoje nerwy.

    Sorry, ale nie mam siły. Ile można tłumaczyć koncepty na poziomie 4-latków i bajek dla nich

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 21.05.19, 18:37
    Ale Tanebo (ja tak zrozumiałam) pisał o rzeczywistości, nie bajkach.
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 18:52
    Pisał o rzeczywistości, w której chłopcom pokazuje się wzorce bohaterów bajek.
    Masz zdrowie, że chce Ci sie przez to przedzierać wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • beneficia 21.05.19, 19:45
    On pisał o prawdziwym obrazie, że np. pirat to złodziej i morderca itp.
    A przedzieram się, bo mam dzieci i tak się zaczęłam zastanawiać, co im nawkladałam do głów.
    Dużo się zgadza z Twoimi punktami, oprócz "nie bądź beksa", ja to zalatwialam bardziej "podmucham, nakleję plasterek, no widzisz już prawie nie boli, idź się bawić dalej".
    Skutek ten sam ale przekaz inny.
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 20:50
    No dokładnie. Zgadzam się, że dobre 3/4 rad wychowawczych mamy i taty jest takich samych, ale z oczywistych przyczyn są i różnice. I nie widzę jaki sens miałoby mieć ich zacieranie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 21.05.19, 23:21
    > I realny ich przedstawiciel (pomijając pirata), to był bandyta ? Kowboj pilnowa
    > ł krów (cow boy), a rycerz bronił kraju.

    Ale Ty jakas historie miales w szkole? Mordowanie Indian i okrucienstwa krucjat omawialiscie na przyklad?...

    > No chyba, że gender ma bardziej frapującą wersję dziejów

    Ty masz wersje dziejow rodem z Disneya.

    > Nie. Pokazuję absurd wizji bohaterów dla chłopców, ilustrując to jeszcze bardzi
    > ej skrajnym obrazem bohaterek dla dziewcząt. I czekam na zarzut, że mój obraz j
    > est fałszywy, by spytać, czy obraz tanebo jest w takim razie wyważony

    Widzisz ze porownujesz nieporownywalne? Jak chcesz szukac analogii do Kopciuszka czy pszczolki Mai to poszukaj bardziej w Avengersach moze?
    Do dokonan kowbojow i piratow nietrudno dotrzec i wtedy ten wyidealizowany obraz ciut zaczyna sie rozmydlac. Sprobuj dotrzec do dokonan pszczółki Mai ktore by podwazyly jej "bajkowa szlachetnosc".

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tanebo2.0 21.05.19, 17:18
    To może inne bohaterki:
    - barbi - kobieta definiująca się przez urodę
    - księżniczka - potencjalna galerianka
    - Kopciuszek - przyszła pracownica niemieckich domów opieki dla osób starszych...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • beneficia 21.05.19, 17:57
    Nie oglądałeś żadnego filmu o Barbie ☺
    Tam jest silne przesłanie feministyczne. Barbie wyznacza sobie cel i czasem samodzielnie a czasem z pomocą przyjaciół z determinacją do niego zmierza i go OSIĄGA.
    Ewentualnie pojawia się na końcu zakochany młodzieniec - ale też nie zawsze.
  • dziennik-niecodziennik 21.05.19, 23:00
    Lalka Barbie o dziwo wykonuje cale mnostwo, mnostwo zawodow, lacznie z astronauta i pilotem samolotu. Owszem, urodowo jest dyskusyjna, ale nie znaczy to ze jest wyłącznie modelka.
    Ksiezniczka - zalezy ktora. Merida Waleczna tez jest ksiezniczka smile
    Kopciuszek - to raczej uosobienie "american dream" - od pucybuta do krolowej smile


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • piataziuta 20.05.19, 19:12
    I jeszcze jedno:
    rodzice wychowywali mnie według takich samych kryteriów, czy to znaczy, że wychowywali mnie na syna/faceta???
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:15
    Nie próbuj uciekać od meritum, bo wujek gyu i tak Cię dogoni i przyciśnie wink

    > 'mężczyźni są wielkimi ofiarami wychowywania według płci kulturowej.'

    1) które z ww 11 przykazań, są nie do zaakceptowania przez feministki i dlaczego ?
    2) które z nich, to przykład wychowania na troglodytów czy maczo ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 19:26
    Tobie meritum uciekło. Odnosisz się w tym wątku do mojego stwierdzenia, ale przykłady które podajesz w odniesieniu do mojego stwierdzenia, świadczą, że nic z tego co napisałam nie zrozumiałeś.

    Zdanie "mężczyźni są wielkimi ofiarami wychowywania według płci kulturowej" nie odnosi się nijak do podanych przez ciebie punktów.
    Odpowiedzi na twoje pytania brzmią:
    Ad.1. Żadne.
    Ad.2. Żaden.

    Nie potrafisz odnieść się do tematu, słonko. To nawet nie są braki edukacyjne w wykształceniu na poziomie wyższym. To braki na poziomie wykształcenia średniego.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:39
    Też należysz do wyznawczyń tajemnego kultu literek przed nazwiskiem aka fanatyczek formalnego wykształcenia ?

    > "mężczyźni są wielkimi ofiarami wychowywania według płci kulturowej"

    Jeśli stawiasz taką tezę, to proszę poprzyj ją przykładami błędów wychowawczych popełnianych przez rodziców.
    Tylko nie na poziomie wspomnianego klinicznego przypadku Brajanka, który dotyczy może 5-10% przypadku wychowania chłopców, tylko odpowiednio dużej ich liczby.

    Na marginesie, wpadłaś właśnie we własne sidła, bo pisząc wyżej 'mężczyźni' miałaś na myśli ich całe 4 mld od niemowląt po staruszków ? No widzisz, czyli ode mnie oczekujesz łapania kontekstu, a mi tej konwencji odmawiasz

    > I dlaczego koniecznie chcesz uczyć syna "jak być mężczyzną". Czy nie możesz go uczyć po prostu jak być dobrym i mądrym człowiekiem?

    A czy jedno wyklucza drugie ? Chyba 'mężczyzna' to podzbiór zbioru 'człowiek' ? A jeśli kajtuś chce bym go nauczył jakiegoś męskiego zajęcia, typu rąbanie węgla, to mam mu żenić ordynarny kit, że jest ono również damskie ? Przecież jak smyk się połapie że kłamię, to mój autorytet u niego będzie = 0. I co ? Wtedy mam 4-latkowi tłumaczyć, że jakieś chore femi-gendero-elgebety uparły się że nie ma rzeczy męskich i kobiecych ? Litości

    > Czy aby na pewno sam dobrze wiesz, "jak być mężczyzną"???

    A jak to mierzysz ? Tylko wrzuć na priv, jakby co, hehehe wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 20.05.19, 20:40
    W wątku w którym postawiłam moją tezą odnośnie mężczyzn będących ofiarami według płci kulturowej, podałam kilka przykładów błędów wychowania, będących przykładami adekwatnymi dla tej tezy.
    Nie wiem skąd bierzesz liczbę "5-10%" Brajanków, skoro nie robiłeś badań na ten temat.
    Również nie podam żadnych liczb procentowych, bo nie robiłam badań - możesz poszukać czy na ten temat jakieś są - nie bronię przecież.
    Pisząc o mężczyznach jako ofiarach wychowywania według płci kulturowej, podając przykłady, wielokokrotnie użyłam liczebnika nieokreślonego: "wielu".
    W języku polskim, podczas charakteryzowania jakiegoś problemu, pisząc o jednej i tej samej opisywanej grupie, nie ma konieczności używania w każdym zadaniu liczebnika czy przymiotnika określającego opisywaną grupę. Ja użyłam słowa "wielu" kilka razy. Ale cóż...

    >A czy jedno wyklucza drugie ?

    Tak. To podstawy logiki.
    Pisząc o "męskich wzorcach" powinieneś podać takie przykłady, których nie da się podać w przypadku przeciwstawnej grupy do mężczyzn, czyli kobiet.
    Jeżeli punktem charakterystycznym dla "męskiego wzorca" jest "A", to "A" nie będzie należało do zbioru należącego do grupy punktów charakterystycznych dla wzroca kobiet (gdyby coś takiego w ogóle istniało).

    Idę na ośmiorniczkę.
    Baj.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:32
    > Nie wiem skąd bierzesz liczbę "5-10%" Brajanków, skoro nie robiłeś badań na ten temat.

    Z obserwacji własnych - podobnie jak zdecydowana większość tu piszacych

    > Ja użyłam słowa "wielu" kilka razy. Ale cóż...

    Ok, co nie zmienia faktu, że w tamtym przypadku nie użyłaś i dla siebie jesteś nadzwyczaj wyrozumiała, a mi wtedy zdrowo pojechałaś. Nie żebym się mazał z tego powodu, tylko tak w ramach tworzenia jednolitych standardów

    > I dlaczego koniecznie chcesz uczyć syna "jak być mężczyzną". Czy nie możesz go uczyć po prostu jak być dobrym i mądrym człowiekiem?
    >>A czy jedno wyklucza drugie ?
    >>> Tak. To podstawy logiki.

    Pozwól że potwierdzę, że to nie literówka z Twojej strony: uważasz, że uczenie syna jak być mężczyzną wyklucza uczenie go jak byc dobrym człowiekiem ?

    Czyli innymi słowy - mężczyzna nie może być dobrym człowiekiem ??

    > Pisząc o "męskich wzorcach" powinieneś podać takie przykłady, których nie da się podać w przypadku przeciwstawnej grupy do mężczyzn, czyli kobiet

    Nie, bo tezą wątku nie było:
    a) 'róznice w wychowaniu dziewczynek vs chłopców' a
    b) 'tato, nie ucz syna jak być facetem, ani ty mamo córki, jak być kobietą' - jako 2gi filar feminizmu

    Któryś raz zauważam że ludzie (nie bierz więc tego tylko do siebie, pls) nie czytają nawet wstepniaka, tylko jeden jedyny post do którego chcą się odnieść

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:05
    Ale ta teza jest niesluszna. Tezy nie trzeba potwierdzac, mozna ja obalic, co Ci pokazujemy.
    Kobiety nie trzeba uczyc bycia kobieta. Mezczyzny nie trzeba uczyc bycia mezczyzna. Po prostu.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:29
    Poczytaj o defektach psychicznych dzieciaków z rozbitych rodzin, a w takich najczęściej brakuje ojca. I jakie to niesie dla nich konsekwencje

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:35
    Brakuje RODZICA. tak, najczesciej ojca, ale tu nie chodzi o plec.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • pade 21.05.19, 20:31
    CHODZI o płeć.
    Można sobie tupać nogami bez końca, ale póki co dziewczynka obserwując matkę uczy się, jak być kobietą. Zaś obserwując ojca uczy się, jaki ma być jej partner w życiu dorosłym.
    I to samo jest z chłopcem. Ojciec jest dla niego wzorcem męskości, odniesieniem, a matka wzorem przyszłej żony/partnerki.
    To są wszystko procesy nieświadome.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 20:54
    No jasne, ale własnie feminizm stara się to wyplenić, dążąc do tego by i chłopców i dziewczynki wychowywać dokładnie tak samo, a więc gdzieś w połowie między chłopcem i dziewczynką - takie bezpłciowe homo-nie wiadomo

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • pade 21.05.19, 20:59
    Nie zrozumiałeś mnie. Pisząc "uczą się" miałam na myśli naukę poprzez obserwowanie, naśladowanie a nie celowe uświadamianie.
    Nigdy nie mówiłam do córki ani do syna, że dana płeć ma się zachowywać tak a nie inaczej. Wychowywałam i wychowuję ich na ludzi, nie na chłopca czy dziewczynkę.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mamaaspiama 21.05.19, 21:03
    Hej, Gyubal, czego się boisz?
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 21:30
    Skarbowego, a Ty ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mamaaspiama 21.05.19, 22:26
    Ludzkiej głupoty.
  • 1matka-polka 21.05.19, 21:12
    "feminizm stara się to wyplenić, dążąc do tego by i chłopców i dziewczynki wychowywać dokładnie tak samo, a więc gdzieś w połowie między chłopcem i dziewczynką"
    Ale to i tak nie wychodzi, wiec jedyne zmartwienie jest takie, ze ludziom sie robi wode z mozgu zeby potem nimi manipulowac.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 21:31
    W rzeczy samej. A do tego jeszcze się im tłumaczy że to dla ich dobra i gawiedź w to wierzy, bo dlaczego taka miła i mądra pani z tefałenu miałaby kłamać ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • pade 21.05.19, 21:36
    Gorzej, że to nie tylko pani z tefałenu manipuluje, pan z polsatu, czy z tvp również. Jak i wszyscy politycy, włącznie z Korwinem.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 22:23
    Zgadzam się. Z tą różnicą, że Korwin nie ma idącej w miliony ogladalności swej telewizji, ani nie stoi za nim obcy kapitał, stąd i jego możliwości manipulacji są o kilka rzędów wielkości mniejsze

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 21.05.19, 23:05
    Wez pod uwage jednak ze wzorce mozna czerpac nie tylko od ojca/matki. Jak rowniez niekoniecznie wzorce rodzinne chce sie powielać i powiela.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • pade 21.05.19, 23:08
    Dziecko nie dokonuje świadomie wyboru, który wzorzec wybierze, a który nie. Owszem, chce się wzorować na tych, których dobrze kojarzy, ale zwykle chęci swoje, wdrukowane schematy swoje.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • hanusinamama 20.05.19, 23:16
    Ale tak wyglądaj jego wszystkie wypowiedzi....masa słow zeby wyglądało na inteligentny bełkot...zostaje jedynie bełkot.
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 20:55
    Hanuś, jak wyszarzenie nie pomaga, to może mruż oczęta, jak gdzieś początkowe 'gyu' napotkasz wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • stephanie.plum 20.05.19, 19:23
    Jejusiu.
    Niech mój mąż jednak uczy synka, jak być mężczyzną. Według tych punktów, czemu nie.
    Co w tym może zaszkodzić? (co to szkodzi Feministkom?)


    --
    idę tam, gdzie idę
  • piataziuta 20.05.19, 19:26
    A jakby to była córka, to miałby uczyć odwrotności tych punktów?
  • stephanie.plum 20.05.19, 20:36
    no co Ty...
    dlaczego?
    większość z tych punktów jest co najmniej okej, większość też jest unisex. mężczyzna wychowany według nich byłby w porządku, nie?
    a córki, niestety, nie mam, więc nie do końca wiem, czego bym chciała ją uczyć.
    coś mi mówi, że może miałabym tendencje, żeby chcieć zrobić z niej jakąś Wakirię.

    osobiście, razem z bratem młodszym o dokładnie rok i miesiąc, byliśmy wychowywani identycznie.
    takie same fryzury, takie same stroje, taki sam przekaz:
    trzeba być przede wszystkim dobrym, wielkodusznym, odważnym i dzielnym. ważni są ludzie wokół.
    ważne jest, żeby zauważać, współczuć, pomagać.
    ważne jest, żeby nie bać się szczypawek i os.
    ważne jest, żeby czuć się częścią natury i szanować wszystko, co żyje wokół nas.
    ważne jest, żeby kochać i rozumieć świat przyrody.
    ważne jest, żeby doceniać piękno sztuki, architektury, muzyki.
    ważne jest, żeby poważnie traktować wiarę w Boga.

    zupełnie nie było osobnych "nauk" dla dziewczynki (buzia w ciup, rączki w małdrzyk) i dla chłopca: (nie wiem, typu, rozpychaj się łokciami, byle skutecznie).

    stąd żyję w jakiejś bańce idealizmu i nie rozumiem do końca całej tej dyskusji...



    --
    idę tam, gdzie idę
  • aerra 20.05.19, 20:51
    Ale autor wątku postuluje właśnie, że mężczyzna ma przekazywać chłopcu wzorzec męski, a kobieta dziewczynce kobiecy.
    Zauważ, że chyba nikt nie napisał, że tak lista jest całkiem do niczego - a jedynie, że nie ma w niej nic, czego nie można by uczyć dziewczynki. Mało tego, nie ma tam nic, czego nie mogłaby chłopcu przekazać matka.
  • stephanie.plum 20.05.19, 21:04
    fakt. piszę jako matka!
    ale zależy mi, by ojciec też to przekazywał młodemu.
    napiszę coś, co zabrzmi słabo dla niektórych, ale co ojcowski autorytet, to ojcowski autorytet.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • aerra 20.05.19, 21:06
    Widzisz, ja jestem jednak z opcji, żeby autorytet był rodzicielski, a nie ojcowski czy... cholera, jest w ogóle odpowiednik? "matczyny autorytet" w ogóle nie brzmi...
  • stephanie.plum 20.05.19, 21:18
    pewnie, że masz rację, z tym, że jeśli chodzi o prywatne realia, to u nas ociec ma o wiele większą "siłę rażenia", gdy chodzi o kwestie wychowawcze.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • 1matka-polka 20.05.19, 21:18
    "co ojcowski autorytet, to ojcowski autorytet"
    Zaraz się dowiesz, że w wielu ematkowych domach to matka była samcem alfa i ja akurat w to nie wątpię big_grin

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • stephanie.plum 20.05.19, 21:19
    też nie wątpię, widziałam niejeden taki dom.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • mamaaspiama 21.05.19, 17:39
    "to matka była samcem alfa"

    A musi być w ogóle samiec alfa? Nie ma opcji równowagi i partnerstwa?
  • 1matka-polka 21.05.19, 17:46
    "Nie ma opcji równowagi i partnerstwa?"
    Jest. Ale zawsze ktos jest w czyms lepszy. I wtedy ludzie przejmuja role, zeby bylo bardziej efektywniej, czyli zazwyczaj lepiej i szybciej.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • mamaaspiama 21.05.19, 20:56
    "Ale zawsze ktos jest w czyms lepszy"

    Rozumiem, że można być lepszym w określonych dziedzinach. Ale proszę, wyjaśnij pojęcie "lepszy" w kontekście życia rodzinnego i wychowania dzieci. Bardzo mnie ciekawi co to znaczy.
  • 1matka-polka 21.05.19, 21:09
    Ktos ma wiekszy talent do zarzadzania dziecmi, a ktos inny do zabawy z nimi. To sa oczywistosci.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • mamaaspiama 21.05.19, 22:30
    "To sa oczywistosci."

    Nie są. Dziećmi się nie zarządza. Rodzic to nie szef, dziecko to nie podwładny.
    Jeśli ktoś ma ochotę zarządzać niech założy firmę, nie rodzinę.
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 17:46
    Nie umiem się zgodzić bardziej

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mamaaspiama 21.05.19, 17:37
    "co ojcowski autorytet, to ojcowski autorytet."

    Że niby "poczekaj tylko aż tato wróci!"?
    Że Ty jako matka nie masz autorytetu?
    Jestem w szoku...
    Nigdy nie pomyślałabym, że autorytet zależy od płci...
  • piataziuta 20.05.19, 19:27
    Ps. Przecież sama jesteś feministką.
  • piesfafik 20.05.19, 19:38
    Dziewczyny, przeciez ten czlowiek generuje te wszystkie watki nie zeby sie czegos dowiedziec tylko zeby sie zachwycac swoja wlasna elokwencja, dowcipem, urokiem osobistym I wyzszoscia nad babami. Logika I rzeczowe arguments nie maja z tym nic wspolnego
  • 1matka-polka 20.05.19, 19:50
    "zeby sie zachwycac swoja wlasna elokwencja, dowcipem, urokiem osobistym "
    A kiedy ja tak robiłam, to byłam wyzywana od agresywnych chłopów big_grinbig_grinbig_grin Nie było radości, o wreszcie baba, która rzeczywiście zachowuje się jak chłop, zero aplauzu i zaakceptowania.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:00
    No zdemaskowałeś mnie, Fafiku. Mój misterny, szlifowany miesiącami plan legł właśnie w gruzach. Gdzie teraz dam upust swemu klinicznemu narcyzmowi, nieszczęsny ? Rzucam się w morskie fale ..

    RIP

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • madami 21.05.19, 22:31
    Albo naklikać odsłon strony co będzie stanowić doskonałą ofertę dla reklamodawców GW
  • alicia033 20.05.19, 20:00
    piataziuta napisała:

    > Ps. Przecież sama jesteś feministką.

    jest katolką a nie feministką.
  • stephanie.plum 20.05.19, 20:39
    szkoda, że muszą być takie szufladki na ludzi.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • piataziuta 20.05.19, 22:26
    >jest katolką a nie feministką.

    Stefka jest mocną kobietą, pełniącą rolę taką, jaką sama sobie wybrała i to bardzo świadomie. Ze swoim mężem mierzy się na równi, nawet fizycznie. Swoje predyspozycje również wykorzystuje jak chce - jest więc feministką pierwszej wody.
    A że jest katoliczką - jej sprawa. Katolicyzm, jak widać w tym przypadku, w ogóle jej nie ogranicza.
    Gdyby reszta katolików była podobna do Stefki - lubiłabym tę religię.



  • stephanie.plum 20.05.19, 20:38
    dzięki za komplement!

    --
    idę tam, gdzie idę
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:42
    Dzięki Stefka, jak miło coś takiego przeczytać. Rozbieram właśnie na części pierwsze feminizm i właśnie dochodzę do konkluzji co z nim jest nie tak (patrz tytuł wątku)

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • stephanie.plum 20.05.19, 20:54
    słabo się znam na feminizmie. uważam, że niektóre tezy są po prostu zdroworozsądkowe, inne są zrozumiałą reakcją na znoszenie wielowiekowego draństwa silniejszych.
    na pewno agresywne treści są mi obce, ale jestem za silną niezależnością, i budowaniem przymierza z "samcami" na jej fundamencie. ale to tylko punkt wyjścia, najważniejsze jest to przymierze.

    a uczciwość, dzielność i szlachetność / szacunek do innych, to na pewno rzeczy, których warto uczyć, tak chłopaków, jak i dziewczyny.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:36
    No jasne i tak oczywiste, że chyba każdy prócz wojujących feministek się z tym zgodzi

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • maaria33 20.05.19, 20:23
    Na przykład jak Janusz Korwin Mikke. Koniecznie trzeba synów nauczyć byc jak JKM .

    Buahaha
  • stephanie.plum 20.05.19, 20:41
    od tego dziadka to mogliby się nauczyć grać w brydża, i to chyba wszystko.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • maaria33 20.05.19, 20:45
    Niestety uczą się czegoś innego. Np specyficznego "szacunku" dla kobiet (vide artykuł o świadomym zarażaniu chorobami wenerycznymi - to wszystko w ukochanej partii autora, który tak martwi się "genderem", feminizmem itd)
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:47
    Nie przesadzajmy. Chłop ma lekko narcystyczną szajbę i chwilami zdrowo przegina, ale intelektem i znajomością historii miażdży 95% naszych polityków

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:37
    A, nie no, to faktycznie wszystko usprawiedliwia, tak.


    Wiesz co? Wolalabym malo lotnego prostaczka szanujacego kobiety niz wygadanego, wyksztalconego intelektualiste-mizogina.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • maaria33 20.05.19, 20:25
    wiadomosci.wp.pl/seksskandal-w-partii-korwin-mikkego-grzegorz-g-mial-zarazac-kila-sprawa-jest-w-prokuraturze-6255146987177601a
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:44
    Uła, ale torpeda. No nie, nie lubię ani kiły ani zarażania, więc relokuje swe uczucia z Konfederatów na komuchów z razem.
    Ale tylko do chwili gdy się okaże, że któryś z nich zarażał rzerzączką, tyfusem albo durem plamistym

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • maaria33 20.05.19, 20:45
    Buahaha
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 20:27
    Nie ogarniam Twojego pojecia feminizmu. Serio, nie ogarniam.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:42
    No to jedziemy na tym samym wózku, bo całości też nie ogarniam, stąd rozłożyłem definicję feminizmu na części. To jak ? Odniesiesz się do ww 2 pytań, proszę ?

    PS A dobry wieczór kto powie ? Siemasz Dzienniczkówna, tęskniłem wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 21:38
    Ale to co piszesz nijak sie ma do feminizmu. Tzn rownouprawnienie tak, ale te pytania to sie maja nijak. Mnie by interesowało bardziej jaki sposob traktowania kobiet wpoil Ci ojciec - nie czy je bijesz, ale czy je szanujesz, bo to calkiem inne rzeczy.
    Takie pytania nic mi o tym nie mowia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:32
    Nie chcesz się przywitać, to nie gadam z Tobą

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:32
    Ups, dopiero zobaczyłem ponizsze, sorry smile

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • madami 20.05.19, 23:43
    Tacy jak on "szanują" kobiety ale pod warunkiem, że "baba zna swoje miejsce"
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 21:39
    Btw, dobry wieczor, mam sie niezle, nie tesknilam, sorry smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:33
    Wszystko przed Tobą wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 20:40
    Miłe Panie,

    zmierzchać się zaczyna, więc nim umkniecie w objęcia Morfeusza, wypowiedzcie się proszę (co do ww 2 punktów), bo nie taję, że zmierzam do dość kontrowersyjnej dla ortodoksyjnych wyznawczyń feminizmu, konkluzji, a chciałbym by była z grubsza miarodajna

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • maaria33 20.05.19, 20:47
    Konkluzja jest taka, że usiłujesz promować chore idee i programy oraz partię zboczeńców
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:38
    Maryś, na Twą proletariacką czujność mogę zawsze liczyć wink A Ty którym lewuskom kibicujesz ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • maaria33 20.05.19, 21:42
    Na pewno nie tym, którym Ty - bandę zboków świadomie zarażających koleżanki partyjne (!!!) chorobami wenerycznymi.
  • maaria33 20.05.19, 21:44
    I nie łudź się, że twoje pseudo-obiektywne wywody sprawią, że nikt nie zauważy jakie wartości promujesz.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:37
    No Maaryś, przecie każdą fibrą mego prawackiego mózgu co dzień potwierdzam, że promuję: zgniliznę moralną, ruję i poróbstwo. A jak starczy czasu, nie gardzę też zarażaniem kiłą i tyfusem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:38
    PS Ale jakbyś chciała się zapisać, to najbliższy wolny termin mam dopiero po wakacjach wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:35
    Ale nie wstydź się, proszę. Obstawiam trockistów z Razem. Albo towarzyszy Millera, Kwacha i Czarzasia

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 20.05.19, 22:38
    Lauren6 swego czasu jawnie zachwycała się Zandbergiem ale coś jej przeszło.

    --
    „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:40
    To mnie niezmiennie zdumiewa, że żyjąc w takim kraju jak nasz, można czuć pociąg do komuny

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 20.05.19, 22:49
    Bo to nie taki zwykły komunizm, tylko amerykański wink

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • asfiksja 20.05.19, 20:48
    Mój mąż (ojciec synów i córek) uczy synów tak jak się uczy synów - nie przez ględzenie tylko przez dobry przykład. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale stawiam, że ich rozrywką nie będzie pisanie kocopałów na damskich forach.
    Poza tym nigdy nie faworyzował córek, pozwalając im bezkarnie bić braci, dla mnie to jest oburzające, że chłopiec bity przez dziewczynkę miałby łykać łzy i buzia w ciup, bo inaczej zostanie pobity mocniej przez ojca i zwyzywany od beks.
    Synów się wychowuje tak, że robi się z nimi rzeczy, które lubią chłopcy. Czyli raczej zwiedzanie bunkrów (takie rzeczy robi mąż z synami) niż jeżdżenie na kucykach (ja z córkami).
  • aerra 20.05.19, 21:04
    A my zwiedzamy bunkry razem (ostatnio w wakacje w Ustce), a jak młody chciał pojeździć na kucyku, to też mógł (jak był młodszy).
  • asfiksja 20.05.19, 21:44
    Ja moich synów bardzo zachęcałam do jazdy konnej. Może za bardzo? Może źle, że ja? Ostatecznie gdyby od tego zależało ich życie to dojadą konno z punktu a do punktu b, ale nie jest to aktywność, którą wybierają z własnej woli.
    Jeśli chodzi o bunkry to ja jestem z opcji "fotografujemy nietoperze", niekoniecznie z opcji "słuchamy niekończących się gawęd o tym, kto gdzie miał jaką armatę".
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 21:49
    A moze po prostu nie lubia jazdy konnej?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • umi 20.05.19, 22:33
    Dobrze wychowana dziewczynka nie leje kogos, kto jej nie leje. Pominawszy skromny fakt, ze chłopakowi od pewnego wieku dziewczyna moze dosc mało zrobic. Przewaga fizyczna jest zbyt duza, zeby nawet takiej nieogarnietej nie dalo się unieszkodliwic nie łykajac samemu łez i nie uszkadzajac delikwentki. A w tym podpunkcie chyba jednak chodzi bardziej o tchórzy znanych pod nazwą damskich bokserów. Tacy są zreszta bardzo odwazni wobec kobiet i dzieci mniejszych od siebie, za to bardzo potulni przy rówiesnikach i osobach silniejszych.
    Pewnie tez masz tego swiadomosc, ale napisałam w razie gdyby ktos nieogarniety czytał i racjonalizowął sobie w ten sposób przemoc wobec słabszych (bo wobec silniejszych sie nie da, wp###dolą).
  • dziennik-niecodziennik 20.05.19, 22:40
    > Dobrze wychowana dziewczynka nie leje kogos, kto jej nie leje.

    Kurła. Dobrze wychowany CZLOWIEK nie leje kogos kto go nie leje. To nie jest zaleznie od plci!

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • umi 20.05.19, 22:59
    Tak, ale ja się odnioslam do wpisu asfiksji, a tam byl komentarz do punktów ze startera z podzialem na płcie. I akurat w mojej wypowiedzi to jest kluczowe, ze dziewczynka. Chodzi o kontekst.
  • asfiksja 21.05.19, 11:07
    > Dobrze wychowana dziewczynka nie leje kogos, kto jej nie leje.
    Ale założyciel wątku nie napisał, że jego wynurzenia wychowawcze działają tylko, jeśli wszystkie okoliczne dziewczynki są dobrze wychowanewink
  • umi 21.05.19, 21:59
    A ja napisałam, ze od pewnego wieku nawet źle wychowana przecietnemu chłopakowi ma małą szanse cos zrobić wink

    Plus tego argumentu czesto uzywa specyficnzy rodzaj mężczyzn - słabi tchórze, którzy uciekaja przed innymi facetami, za to wywnetrzaja sie na kobietach i dzieciach. Jakos musza sobie powetowac niskie mniemanie o sobie i niechęc do zainwestowania w minimum sportu uncertain Więc mysle, ze podpunkt jednak warto było skomentować.
  • mamaaspiama 21.05.19, 17:44
    "Czyli raczej zwiedzanie bunkrów (takie rzeczy robi mąż z synami) niż jeżdżenie na kucykach (ja z córkami)."

    Padłam i leżę obezwładniona tezą, że jazda konna jest niemęska 😂
  • grru 20.05.19, 20:59
    Ja Ci mogę powiedzieć, czemu 4. jest złe. To, że ktoś jest tłukiem to jeszcze mało szkodliwe. Ja mam źle zrośniętą kość w miejscu pęknięcia. bo przecież pfff, nie jestem płaczliwą beksą, nie polecę do rodziców z tym, że mnie boli, jestem twarda.
    A poza tym spora część nauk Twojego ojca to piękna i szlachetna ściema, która w zetknięciu z brutalną rzeczywistością się nie sprawdza.
    8. Nikt tego nie lubi? Bzdura, z tego jest fejm i kasa
    9. Nie kłam i patrz, jak daleko zachodzą oszuści przy powszechnej aprobacie
    10. Niekoniecznie, mogą cię uznać za frajera, a mili będą dla tych, których się boją

    --
    Nadal jem gluten smile
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:41
    > A poza tym spora część nauk Twojego ojca to piękna i szlachetna ściema, która w zetknięciu z brutalną rzeczywistością się nie sprawdza.

    Nie ma znaczenia co się 'sprawdza'. Ważne jest co jest dobre, a co złe. Na wynikajacy z prozy życia cynizm dzieci maja jeszcze dużo czasu

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:42
    Gdyby w życiu 'sprawdzało się' zabijanie, rozdzice powinni uczyć dzieci zabijania ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • umi 20.05.19, 22:06
    8. W życiu prywatnym popisujcy się ludzie są wk***wiajacy i bucowaci. Mało kto z nimi wytrzymuje. Zawodowojest nieco inaczej. To, co ktos pokazuje na wizji jest (a przynajmniej powinno byc) kreacją i chyba tylko bardzo naiwne osoby zakłądają, ze ma cos wspolnego z prawdą.
    9. Oszust wkopie się predzej czy poźniej, do tego oszustów się omija, bo sa z nimi klopoty. A po co komu kłopoty?
    10. Takich to juz się w ogole omija w wieku dorosłym. Juz sie nie bede wyrazac, bo mnie modki wreszcie wykropkuja, ale jest na nich specjalne okreslenie. W wieku szkolnym, zwłaszcza w kiepskich szkołąch trzeba takie indywidua znosic, ale z drugiej strony moga robic za obiekty cwiczeniowe, zeby dzieciak w pozniejszych latach wiedział, przed kim uciekac i z kim sie nie wiązac/nie zaznajamiac blizej.
    Także tego... Punkty dobre, tylko trzeba je umiec zastosowac, jak wszystko w zyciu.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:43
    Dzięki Umi za zorganizowane i merytoryczne podejście do tematu. Naprawdę miła odmiana, po boksowaniu się z niektórymi Koleżankami. No i trudno się z czymkolwiek nie zgodzić

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • fornita111 20.05.19, 21:24
    Wszystkim udzielajacym sie w watkach tego czegos gratuluje braku szacunku dla wlasnej inteligencji tongue_out Tylko tak dalej, jeszcze za malo bzdetow na forum!
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:44
    Oo i kolejne gratulacje, jak miło. To już chyba 6-te w ciagu 2 dni smile

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • madami 20.05.19, 23:42
    jeden z niewielu trolli jeszcze powszechnie nie wygaszony
    może dlatego, że nie leci chamstwem wprost tylko drąży skałę wink
  • maaria33 20.05.19, 23:54
    Chamstwem też leci, ale jest wycinany.

    Ja cały czas nie pojmuję, że jakakolwiek kobieta może głosowac na JKM i tych całych "konfederatów" . Liroy, Braun, Godek i JKM - doskonałe towarzystwo.
  • madami 21.05.19, 09:15
    A widzisz nie zauważyłam wink pewnie niebawem wygaszę
    choc czasem fajnie poczytać jak prawaki popisują się głupotą i tępotą wink
  • jeanny1986 20.05.19, 21:37
    Pytanie, jako że pewnie większość z was ma kogoś na czarnej liście, czy da się na telefonie wygasić konkretny nick, a jeśli tak to jak?
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:45
    www.google.com/search?q=black+list+on+android&oq=black+list+on+android&aqs=chrome..69i57j0l5.7591j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 23:04
    Podsumowanie:

    Przez ponad 4h dyskusji, w ponad setce postów napisanych przez kilkanaście Pań, nie znalazłem przekonywujących argumentów, wykazujących sensowność postulatu: 'tato, nie ucz syna jak być facetem, ani ty mamo córki, jak być kobietą'

    Większość zastrzeżeń budziła kwestia ew różnicowania zasad przekazywanych synowi czy córce, ale nikt chyba nie zanegował uwzględniania płci dziecka, choćby w niewielkim stopniu.

    Skłania mnie to do wniosku, że wyżej postawiony postulat nie trzyma sie życiowych realiów. Sprowadza to więc wyjściowe równanie, do postaci: feminizm = równouprawnienie.

    Nie mam nic przeciw równouprawnieniu, ale uważam, że pojęcie feminizmu nie wnosi do niego nic istotnego i nowego, a więc jest kompletnie zbędnym i sztucznym bytem

    Dziękuję wszystkim uroczym Paniom za udział w kolejnym wieczorze dyskusyjnym i życzę kolorowych snów smile

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • madami 20.05.19, 23:36
    Bo nie ma gotowego przepisu jak uczyć syna aby był facetem ani córki by była kobietą w sensie uniwersalnym ponieważ męskość i kobiecość są zbyt pojemnymi określeniami i zależą nie tylko od kontekstu kulturowego ale i osobistych preferencji, dla mnie pojęcie męskości to zbiór określonych cech fizycznych i psychicznym i podejrzewam, że znacząco różni się od twojego podejścia do tego zagadnienia.
  • angazetka 21.05.19, 13:19
    "Przekonujących" albo "przekonywających".
    Uczę cię, jak pisać po polsku. Bye.
  • madami 20.05.19, 23:33
    To ciekawe, moi rodzice uczyli mnie:

    1) używaj rozumu nie agresji
    2) nie wolno nikogo uderzyć jako pierwszy, ale masz prawo się bronić
    3) jeśli jakiś chłopak cię uderzy, nie leć na skargę, tylko oddaj mu tak, by na drugi raz mu się odechciało
    4) trzeba być dzielnym i jak boli, to zacisnąć zęby, ale masz prawo płakać jak potrzebujesz
    5) trzeba bronić słabszych
    6) nie wolno się śmiać z czyjegoś nieszczęścia
    7) nie bądź samolubem, zawsze dziel się z innymi
    8) nie popisuj się, bo tego nikt nie lubi
    9) nie kłam, nie oszukuj
    10) jak będziesz miły dla innych, to oni będą mili dla ciebie

    czyli wg ciebie wychowali syna?

    oprócz tego
    11) możesz przejść przez życie będąc sobą niezależnie czy jesteś dziewczynką czy chłopcem
    12) znajdź swoje mocne strony, predyspozycje i rozwijaj je
    13) baw się czym chcesz zarówno samochodami jak i lalkami, najbardziej na świecie lubiłam jednak rozbić zastrzyki misiowi, niestety zgnił od środka wink
  • tanebo2.0 21.05.19, 05:31
    Widzę że jakoś nie chcesz wchodzić ze mną w dyskusję. Czyżby z powodu braków argumentów? OK. To podejmij rękawicę. Jak mężczyzna... Każdy z nas, w przeciwieństwie do naszych sióstr, usłyszał na 200% od ojca jedną radę:"nie bądź baba i nie płacz gdy rozbijesz sobie kolano". Prawda? Twierdzisz że płeć jest uwarunkowana biologicznie. Więc jaka cecha biologiczna powoduje że nie możemy płakać? Brak kanalików łzowych? Ja bym stawiał raczej na przygotowanie do walki. Tylko czy samic homo sapiens jest lepiej przygotowany do niej niż samica? Tak byłoby gdybyśmy mieli cechy takie jak szablaste kły długości 30 cm. Albo grzywy jak lwy. Albo przynajmniej wyglądali jak Hulk. Sęk w tym że za bardzo nie różnimy się od samic. Nie mamy takich cech. Nie jesteśmy jak goryle. Raczej jak makkaki. Czyli jest to nie cecha biologiczna a społeczna. czyli gender. Czyli mach jest gender...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • tanebo6.0 21.05.19, 05:49
    Mialo byc: macho jest gender.
  • 1matka-polka 21.05.19, 09:01
    Nikt z tobą nie dyskutuje, bo raz piszesz jedno a dwa posty niżej sam sobie zaprzeczasz i tak w kolko. W związku z tym, rozmowa z tobą jest absolutnie pozbawiona sensu.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • mamaaspiama 21.05.19, 16:49
    Feminizm = równouprawnienie + 'tato, nie ucz syna jak być facetem, ani ty mamo córki, jak być kobietą'

    Zgadza się, rodzicu, ucz swoje dziecko jak być człowiekiem szczęśliwym, przyzwoitym, wartościowym

    1) dziewczynki nie wolno uderzyć nawet kwiatkiem nie wolno stosować przemocy wobec słabszych - w tym kobiet, dzieci i mężczyzn
    2) nie wolno nikogo uderzyć jako pierwszy, ale .. wolno się bronić
    3) jeśli jakiś chłopak cię uderzy, nie leć na skargę, tylko oddaj mu tak, by na drugi raz mu się odechciało zareaguj, wyraź sprzeciw, ale nie eskaluj konfliktu, zazwyczaj ci, którzy atakują nie zadzierają z silniejszym, bo to tchórze, pokazując zdecydowanie i brak uległości zazwyczaj pozwala uniknąć dalszych problemów, zazwyczaj... zdarzają się wyjątki, patrz punkt 2
    4) trzeba być dzielnym i jak boli, to zacisnąć zęby, a nie płaczliwą beksą wyrażanie uczuć jest zdrowsze niż ich tłumienie, dla każdego
    5) trzeba bronić dziewczynek i słabszych słabszych trzeba bronić, w tym dziewczynek jeśli są słabsze fizycznie
    6) nie wolno się śmiać z czyjegoś nieszczęścia nie rozumiem... śmianie się z cudzej krzywdy, nieszczęścia, jest obiektywnie przejawem chamstwa i prostactwa
    7) nie bądź samolubem, zawsze dziel się z innymi owszem, należy dzielić się z innymi, zachowując swoje granice
    8) nie popisuj się, bo tego nikt nie lubi a ktoś lubi osoby popisujące się, wszystko jedno czym? im bardziej ktoś usiłuje udowodnić swoją zayebistość, tym mniejszą wartość sobą przedstawia obiektywnie
    9) nie kłam, nie oszukuj jedna z podstawowych zasad, które powinny obowiązywać każdego przyzwoitego człowieka
    10) jak będziesz miły dla innych, to oni będą mili dla ciebie a co to znaczy "być miłym"? jeśli oznacza uprzejmość i szacunek wobec innych, owszem, ale jeśli oznacza spełnianie cudzych oczekiwań to ściema okrutna
    11) jak jeszcze raz uszczypniesz Kasię, to ja w domu uszczypnę ciebie, tylko dużo mocniej cholernie głupie zachowanie, nie wiem czemu ma służyć
  • gyubal_wahazar 21.05.19, 18:04
    > 3) jeśli jakiś chłopak cię uderzy, nie leć na skargę, tylko oddaj mu tak, by na drugi raz mu się odechciało zareaguj, wyraź sprzeciw, ale nie eskaluj konfliktu

    'Nie eskaluj konfliktu - to rada dla 4-latka czy 14-latka ? Jeśli dla 14-latka, to się zgadzam. Jeśli nie, to z tych trzech słów, średnio rozgarnięty 4-latek zrozumie tylko 'nie'.

    Po drugie, na poziomie chłopców w wieku przedszkolnym działają proste mechanizmy, a jednych z nich jest użycie siły.
    Nie przy każdej okazji, ale w skrajnych przypadkach jak najbardziej. Tępiąc ten instynkt, zrobisz w przyszłości z młodego faceta, zastraszoną i nieporadną (sorry za kolokwializm) cipe, chowającą się za swoją dziewczynę, ile razy pojawi się jakaś agresywna łajza na horyzoncie



    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • mamaaspiama 21.05.19, 20:51
    "
    'Nie eskaluj konfliktu - to rada dla 4-latka czy 14-latka ? Jeśli dla 14-latka, to się zgadzam. Jeśli nie, to z tych trzech słów, średnio rozgarnięty 4-latek zrozumie tylko 'nie'."

    Wydawało mi się logiczne, że chodzi o sens, a nie użycie konkretnych słów. Nikt przy zdrowych zmysłach nie użyje tych słów wobec 3--8 latka bez narażenia się na serię pytań "a co to znaczy".

    "Po drugie, na poziomie chłopców w wieku przedszkolnym działają proste mechanizmy"

    Nie wiem ile dzieci wychowujesz, bo ja dwoje, w dodatku chłopców, którzy mają za sobą wiek przedszkolny. I zapewniam Cię, że doskonale wiem na jakim poziomie działa przedszkolak. Te proste mechanizmy działają dokładnie tak samo u każdego małego dziecka, które jeszcze nie panuje w pełni nad swoimi emocjami. A wychowanie polega między innymi na pokazaniu dziecku jak kontrolować emocje i radzić sobie z nimi tak, by nie krzywdzić innych.

    "
    Tępiąc ten instynkt, zrobisz w przyszłości z młodego faceta, zastraszoną i nieporadną (sorry za kolokwializm) cipe, chowającą się za swoją dziewczynę, ile razy pojawi się jakaś agresywna łajza na horyzoncie"

    Pieprzysz kolego. Tylko słaby psychicznie cipeusz używa przemocy żeby osiągnąć cel.
    Była mowa o sztukach walki. Pierwszą zasadą jest kontrola agresji i unikanie przemocy jak długo się da. Śmieszne są takie wywody. Nie mam szacunku dla ludzi traktujących przemoc jak rozwiązanie problemu. Zwłaszcza, że najczęściej te cioty (nie mylić z gejami) startują do tych, którzy wyglądają na słabszych, choć niekoniecznie słabsi są. Wystarczy pokazać, że ma się przewagę i szczają w majty. Silny i zrównoważony człowiek nie daje się ponieść agresji. Silny psychicznie mężczyzna nie musi nikomu udowadniać swojej siły. Po prostu ją ma i jest jej świadom.
  • noemi_i 23.05.19, 08:48
    Przeciez to nie o to chodzi, że ojciec synowi (i matka córce) nie może niczego przekazać tylko o to, żeby nie tworzyć sobie na siłę sztucznych ograniczeń, np. związanych z zawodami które kojarzą się z którąś płcią. Pokazać, że dziewczynki tez mogą się rozwijać w zawodach bardziej technicznych, a chłopiec może być przedszkolankiem jeśli chce i nie ma z tym żadnego problemu.
  • pitupitt 23.05.19, 09:38
    Dla mnie wszystkie są ok, ale ja nie jestem feministką palącą biustonosze 😉

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.