Dodaj do ulubionych

O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic?

21.05.19, 08:00
Z gatunku i tak źle, i tak niedobrze. Wczoraj było w prasie. Dyrekcja szkoły na Mokotowie wezwała policję ponieważ siedmiolatek przyniósł do szkoły nóż. Rodziców (matkę) też wezwano.
W internetach mnóstwo komentarzy, że to przesada, że wystarczyło dziecku zabrać i pouczyć przy rodzicach, że to nieuzasadnione wezwanie policji etc. A szkoła postąpiła w końcu zgodnie z procedurami i w taki sposób, że od strony prawnej nikt się nie może przyczepić.
Skądinąd jestem dziwnie pewna, że ten chłopczyk dał się już poznać i zwracano na niego szczególną uwagę. Rozumie ematka, grzecznym, spokojnym i dobrze ułożonym dzieciom nikt nie zagląda do plecaków w poszukiwaniu niebezpiecznych narzędzi.
Obserwuj wątek
        • grru Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 10:14
          Wiesz, ja byłam niezwykle karna, ułożona, wzorowa uczennica z czerwonym paskiem. Dzięki temu rodzicom by moje dziwne pomysły do głowy nie przyszły. Takie, jak noszenie noża do szkoły również, a zdarzało się.

          --
          Nadal jem gluten smile
          • uomo_dos Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 11:23
            W związku z tym, gdyby ten nóż nawet przypadkiem wyleciał ci na środku korytarza szkolnego, to jako grzeczna dziewczynka bez tzw. record zostałabyś pouczona, żeby go więcej do szkoły nie przynosić, nawet jeśli na wakacjach z dziadkiem oporządzasz tym nożem ustrzelone przez dziadka na polowaniu zwierzęta. I tyle. Może by wezwano jeszcze twoją mamusię, żeby ją poprosić, aby dopilnowała, żeby córusia noża do szkoły nie przynosiła. No ale, że nie było w szkole nikogo, kto by się poczuł na siłach wytłumaczyć młodzieńcowi, żeby noża do szkoły do nie przynosił i nikt nie wierzy, że rodzice daliby sie przekonać, żeby dopilnować/wychować swojego małolata, to poproszono policję. Słuszna decyzja. Dobrze, że znalazł się w szkole ktoś na tyle przekonany, do tego wezwania policji i że nie dał się odwieźć od swojego zamiaru. Popieram.
    • bei Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 08:09
      Pamiętam jak M, dziewczynka z klasy najmłodszego w pierwszej klasie przyniosła scyzoryk. Wymachiwała nim jak mieczem, chłopcom trochę zaimponowała, ale i wzbudziła u dzieci wesołość. Bo to była M- zwariowana, pocieszna M. Teraz imponuje niesamowitą kreatywnością, i talentem plastycznym, dziewczyna pięknie maluje. Zgodzę się- gdyby to było grzeczne dziecko, to historia miałaby koniec na pouczeniu i oddaniu przedmiotu do reki rodzica.
      • triss_merigold6 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 08:24
        Procedury. Teraz w całej Warszawie są wzmożone szkolenia dla uczniów i pracowników szkół, dotyczące bezpieczeństwa.
        W normalnych warunkach pewnie by wystarczyło zabranie scyzoryka i wezwanie rodzica czy rodziców, ale nie w tym momencie tuż po tragedii w Wawrze. Rodzice nieposlusznych i niewychowanych dzieci muszą dostać czytelny komunikat.
        • lauren6 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 08:45
          > Rodzice nieposlusznych i niewychowanych dzieci muszą dostać czytelny komunikat.

          Rodzice, którzy przez 7, 14 lat nie wychowali dziecka guano zrozumieją.

          Procedury uderzą w całkowicie normalne dzieci, które chciały bawić się w "W noża". Za moich czasów pół szkoły siedziałoby na komisariacie, bo zabawa z rzucaniem małego nozyka w okrąg narysowany na ziemi była tak popularna jak gra w klasy czy chowanego.

          Jednym słowem normalne dzieci, z normalnych rodzin będą ciagane po komisariatach, a nastoletnia patologia dalej będzie straszyć nauczycieli i uczniów. Pozory, a w kwestii bezpieczeństwa nic się nie zmieni.
    • eliszka25 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 08:35
      Być może wzywanie policji do 7-latka, to trochę jak wytaczanie armaty na muchy, ale myślę, że chodziło bardziej o ogólny przekaz niż tego konkretnego chłopca. Poza tym jako rodzic dzieci szkolnych zdecydowanie wolę, żeby szkoła tego typu sytuacje traktowała zbyt poważnie niż lekceważyła. Nie mówiąc już o tym, że gdyby jednak doszło do tragedii, to wszyscy pięknie wieszali by psy na dyrekcji i nauczycielach. Nawet 7-latek może zrobić komuś poważną krzywdę, jeśli ma w ręku niebezpieczne narzędzie.
      • profes79 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 08:57
        Upiorne to jest wzywanie policji bo dziecko przyniosło do szkoły scyzoryk, gdzie długość najdłuższego ostrza to zapewne z 5 centymetrów (nie mam w tej chwili pod ręką żadnego, żeby zmierzyć).
        Noszę cholera w kieszeni scyzoryk bo m.in mam tam otwieracz do konserw czy piwa oraz małe nożyczki. Zgłosisz mnie za demoralizację do sądu?
        Żeby było weselej - normalne, porządne nożyce do papieru mają długość ostrzy ze dwa razy większą; cyrkle też się za moich czasów do szkoły nosiło (i to takie z upiornym kolcem) - dobrze, że tego dzieciom nie zabierają.

        --
        Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
          • lauren6 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 09:13
            metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,24805536,mokotow-siedmiolatek-mial-w-plecaku-scyzoryk-dyrektorka-szkoly.html

            "Jak jednak podkreśla policjant, noszenie ze sobą scyzoryka nie jest zakazane."

            Nie wiem w jaki sposób bezpieczeństwo mojego dziecka w szkole ma się poprawić przez to, że dyrekcja będzie robiła z siebie debila.
            • profes79 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 09:18
              Bo teoretycznie w Polsce nie jest w ogóle zakazane noszenie ze sobą noża. Pytałem kiedyś policjanta (wyskoczył do mnie w tramwaju gościu z nożem i przez chwilę dosyć poważnie rozważałem sięgnięcie po noszony ze sobą) o dosyć powszechnie znaną "zasadę 15 centymetrów" czy też "ostrza, które ma długość większą, niż szerokość dłoni" i policjant wprost stwierdził - dopóki nie macham tym na ulicy czy też w inny sposób usiłuję wykorzystać niezgodnie z przeznaczeniem, to mogę w plecaku/torbie/kieszeni nosić, co chcę. Oczywiście w granicach tzw. zdrowego rozsądku bo wiadomo, że jak z torby wystaje rękojeść maczety to się jednak ktoś zainteresuje.

              --
              Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
              • andaba Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 10:47
                Kiedyś syn mi opowiadał, że jechali z kolegą rowerami i patrol ich zatrzymał na kontrolę trzeźwości.
                Spoko, trzeźwi byli, tylko mówi, że się wystraszyli, bo kolega miał w plecaku siekierę. Nie jechał nikogo terroryzować, ani rąbać kaczek sąsiadowi, tylko ojciec go wysłał do lasu (ich, żeby nie było), żeby naciął palików pod groch.
                No i mówię mu, że policje to powinno g... obchodzić, co on w plecaku wozi, na siekierę pozwolenia nie trzeba.
                W ogóle nie jestem pewna jak wygląda kwestia rewidowania plecaków w takiej sytuacji - nie łamali przepisów, nie stawiali się, dokumenty mieli - z jakiej racji ktoś miałby ich rewidować 100 metrów od domu?
          • profes79 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 09:14
            Tak, niebezpieczny przestępca ze scyzorykiem szwajcarskim. Pierwszy lepszy piórnik szkolny zawiera zestaw bardziej zabójczych narzędzi (że już nie wspomnę, że jeden z groźniejszych wypadków w szkole podstawowej za moich czasów dotyczył wbicia w nogę mocno zaostrzonego ołówka...).

            --
            Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
    • 45rtg Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 09:47
      triss_merigold6 napisała:

      > Skądinąd jestem dziwnie pewna, że ten chłopczyk dał się już poznać i zwracano n
      > a niego szczególną uwagę. Rozumie ematka, grzecznym, spokojnym i dobrze ułożony
      > m dzieciom nikt nie zagląda do plecaków w poszukiwaniu niebezpiecznych narzędzi

      Skoro to, jak czytam, był scyzoryk, to reakcja raczej rektalnego pochodzenia. A do "ujawnienia" noża nie trzeba aż rewizji, wystarczy, że się przypadkiem zauważy, jak dziecko pokazuje taki scyzoryk innym. Jeżeli przy tym jest się histeryczką z partii "Jezu! On ma nóż!", to nieszczęście gotowe.

      • triss_merigold6 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 09:54
        Nie ma cienia potrzeby przynoszenia do szkoły scyzoryka w ramach prezentacji czy chwalenia się. Rodzice mają nauczkę, że czasem należy zainteresować się zawartością plecaków małych dziubdziusiów i przetrzepac kontrolnie, zwłaszcza jeśli dziecko ma tendecje do głupich pomysłów.
        • 45rtg Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 10:01
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie ma cienia potrzeby przynoszenia do szkoły scyzoryka w ramach prezentacji cz

          Teoretycznie nie ma też cienia potrzeby przynoszenia do szkoły czegokolwiek osobistego poza piórnikiem, książkami i zeszytami. Chwalenie się kolegom, jaką się ma fajną zabawkę jest, jak powszechnie wiadomo, głupie, dziecinne i patologiczne.

          > y chwalenia się. Rodzice mają nauczkę, że czasem należy zainteresować się zawar
          > tością plecaków małych dziubdziusiów i przetrzepac kontrolnie, zwłaszcza jeśli
          > dziecko ma tendecje do głupich pomysłów.

          Gdyby moje dziecko miało za moją wiedzą scyzoryk, to najzupełniej normalne byłoby dla mnie, że nosi go ze sobą, w tym także do szkoły. Sam nosiłem, podobnie jak wielu innych normalnych chłopców. A kto nie nosił, ten po prostu nie miał.
        • profes79 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 10:04
          Już pisałem - następnym krokiem będzie zabranie cyrkli, nożyczek i zaostrzonych ołówków.

          CHolera, pomyśleć, że kiedyś do szkoły przyniosłem granat ćwiczebny. Zebrałem opeer od wychowawczyni a do rodziców nawet chyba sprawa nie dotarła, w każdym razie nie pamiętam konsekwencji a pewnie by mi utkwiły w pamięci...

          --
          Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
          • lauren6 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 10:25
            U nas w przedszkolu wychowawczyni na zebraniu zakomunikowała nam, że większość dzieci w grupie nie potrafi posługiwać się nożyczkami by np wyciąć jakąś papierową wycinankę, bo w domu mają zakaz dotykania nożyczek.

            Na własne życzenie hodujemy pokolenie kalek życiowych. Co absolutnie nie zmienia nic w kwestii bezpieczeństwa dzieci w szkole.
    • sabciasal Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 10:10
      z nożem, czy ze scyzorykiem?
      niezależnie od tego, siedmiolatek to za mały czlowiek na scyzoryk nawet. Poza tym zazwyczaj nie zanosi się go do szkoły.
      Ale mam 11 letnią córkę, aktywną harcerkę i miałam plan kupić jej fajny maly scyzoryk. Do glowy mi nie przyszło wczesniej, że to może być podstawa interwencji policji.
                • wilan.an Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 11:35
                  Wisi mi to, uwierz. Pędzę ci wsypywać dane osobowe, screeny z librusa robić żebyś się poczuł doinformowany. Niechcący mi się ulało bo od wczoraj tylko tym żyjemy. Jak się lubisz bawić w CSI forum to łatwo znajdziesz że mam dwie córki , ich wiek i dzielnicę gdzie mieszkam. I naprawdę nie slynę na forum z bycia atencyjna suką, każdy mierzy swoją miarą.
                  • lauren6 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 11:39
                    warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24806985,incydent-w-szkole-na-mokotowie-siedmiolatek-mial-nozyk-w-plecaku.html

                    "Do „Stołecznej” zadzwonił jeden z rodziców, który o wydarzeniach w szkole podstawowej na Mokotowie dowiedział się od swojego dziecka.

                    Co wiemy? Była godzina 10.15. W sali numer 13 trwała właśnie lekcja języka angielskiego. Uczniowie pierwszej klasy zauważyli, że jeden z ich kolegów ma w plecaku nożyk (z kilkucentymetrowym ostrzem). Od razu powiedzieli nauczycielce, która poinformowała o tym dyrektorkę, a ta - policję. "

                    Nie ma mowy o żadnym straszeniu. Wyborcza jest dla mnie bardziej wiarygodnym źródłem niż anonimowa osoba z forum.
                  • 45rtg Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 12:19
                    wilan.an napisał(a):

                    > Wisi mi to, uwierz. Pędzę ci wsypywać dane osobowe, screeny z librusa robić żeb

                    Wystarczyłaby odpowiedź pełnym zdaniem. Lub kilkoma. W najmniejszym stopniu nie trzeba do tego ujawniać danych wrażliwych.

                    > yś się poczuł doinformowany. Niechcący mi się ulało bo od wczoraj tylko tym żyj
                    > emy. Jak się lubisz bawić w CSI forum to łatwo znajdziesz że mam dwie córki , i

                    A wystarczyłoby po prostu powiedzieć, skąd wiesz.

                    > ch wiek i dzielnicę gdzie mieszkam. I naprawdę nie slynę na forum z bycia atenc
                    > yjna suką, każdy mierzy swoją miarą.

                    Nie trzeba słynąć, żeby być.
                • rosapulchra-0 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 13:47
                  Nie domyślasz się? Napisała: córka. Ja rozumiem, że od niej wie, co się wydarzyło w szkole.

                  --
                  A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
                  • 45rtg Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 13:51
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Nie domyślasz się? Napisała: córka. Ja rozumiem, że od niej wie, co się wydarzy
                    > ło w szkole.

                    A dyrektor i reszta to z kolei co w tym wyliczeniu robią?
                    Poza tym jest spora różnica między informacją od córki, której bezpośrednio groził nożownik, a córki z ósmej klasy, które relacjonuje, jaka plotka krąży po szkole na temat jakiegoś pierwszaka.
                    • mamolka1 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 20:10

                      >
                      > A dyrektor i reszta to z kolei co w tym wyliczeniu robią?

                      Dlaczego robisz z siebie większego głąba niż jesteś???
                      Ja rozumiem mniej więcej tak:
                      Dziewczyna ma córkę w klasie gdzie jest agresorek. Córka od niego obrywa, sprawa zgłaszana do wychowawcy który sobie nie radzi bo rodzice agresorka uważają że dziubdziuś jest uroczy a reszta się czepia. Sprawa opiera się o dyrekcję która oprócz pogadanki też niewiele może. Pisała na forum, gdzie wątek miał miliony wpisów i porad które w zderzeniu z rzeczywistością można o kant dupy potłuc.
                      A teraz agresorek stał się sławny na całą Polskę no miał fantazję przyjść do szkoły że scyzorykiem i postraszyć jakieś dziecko.
                      Mam nadzieję, że pomogłam a ty chcąc uzyskać więcej informacji zamiast sugerować komuś trollowanie udasz się do szkoły/ na policję nie poprosisz o bardziej szczegółowe dane




                      --
                      www.siepomaga.pl/serce-julka/
                      • 45rtg Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 22.05.19, 09:17
                        mamolka1 napisała:

                        >
                        > >
                        > > A dyrektor i reszta to z kolei co w tym wyliczeniu robią?
                        >
                        > Dlaczego robisz z siebie większego głąba niż jesteś???
                        > Ja rozumiem mniej więcej tak:
                        > Dziewczyna ma córkę w klasie gdzie jest agresorek.

                        I już pudło, bo nic takiego nie wynika z tych czterech rzuconych rzeczowników.

                        > oprócz pogadanki też niewiele może. Pisała na forum, gdzie wątek miał miliony

                        No to najprostszą sprawą jest podać linka do tego wątku i powiedzieć, że tak się to zaczęło.

                        > Mam nadzieję, że pomogłam a ty chcąc uzyskać więcej informacji zamiast sugerowa

                        Opowiastki o swoich interpretacjach czyichś mętnych wypowiedzi to nie jest żadna pomoc, tylko bajki.
          • 45rtg Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 22.05.19, 09:18
            iwoniaw napisała:

            > To nijak nie wyjaśnia, skąd wiesz
            >
            > No popatrz, jesteś jedyny, który nie zrozumiał przekazu, do reszty jakoś autork
            > a dała radę dotrzeć tym samym postem big_grin

            Skoro reszta po prostu wierzy gołosłownym zapewnieniom a'la Macierewicz: "wiem, ale nie powiem", to to jest problem reszty, a nie mój.
    • mia_mia Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 11:14
      Wzywanie policji do siedmiolatka ze scyzorykiem to przesada, jeśli nie oponował przed oddaniem. Równie niebezpieczne mogą być nożyczki, cyrkiel czy dobrze naostrzony ołówek. Dziecko mogło nawet nie wpaść na to, że do szkoły się takich rzeczy nie zabiera.
      Poinformowanie o sprawie mediów to jeszcze większa przesada.
        • mia_mia Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 11:53
          Nie wpadłabym na to, że dziecko może wziąć do szkoły nóż, więc nie wpadłabym na to, żeby tłumaczyć, że to zakazane.
          Z siedmiolatkiem raczej odbywa się inne rozmowy, w kwestii co wolno, a czego nie w szkole, sami nauczyciele też nie informują, że przychodzimy bez noży, zapalniczek, gazu pieprzowego czy innych takich, więc normalne dziecko, bez morderczych zapędów, może nie wpaść na to, że chwalenie się scyzorykiem jest czymś niedopuszczalnym.
      • mikams75 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 12:41
        podejrzewam, ze to konkretne dziecko przejawialo juz jakies napady agresji, stad taka reakcja szkoly. O racja, ze wszystkiego mozna zrobic bron. Pamietam, jak chodzilam z corka do grupy zabaw dla maluchow, moja jeszcze nie chciala zostac sama, weic siedzialam w kacku i obserwowalam. I pewna dziewczynka miala takie odruchy, ze szok, nie wiem czemu jej nie wyrzucono (ok, pewnie kasa), tylko ciagle jedna z opiekunek musiala przy niej siedziec i interweniowac. Potrafila np. przy jedzeniu nagle zamachnac sie widelcem w glowe dziecka siedzacego obok! Potrafila z calej sily dziobnac kredka inne dziecko. I to nagle. W wieku 2,5-3 lat. Nie wiem, co z tego wyroslo, ale policja do takiego dziecka w szkole nie jest juz przesada.
      • jolunia01 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 22.05.19, 12:40
        Nauczyciel, u którego widok SCYZORYKA wywołuje popłoch powinien czym prędzej zmienić zawód.

        --
        Właśnie się dowiedziałam, jak bardzo jestem do tyłu z trendami makijażowymi... jamsu, primer, cakey look, cera porless i wy-airbrushowana, dewy look, finisher sulwhasoo, sleeping pack, urban decey. Jestem zapuszczoną diznozaurzycą - by morgen_stern
      • iwoniaw Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 18:49
        Jeśli tak miałby wyglądać strajk włoski, to ja popieram. Za dużo złego się stało w szkołach na skutek ignorowania takich sytuacji i zamiatania spraw pod dywan. Jeśli to, co pisze forumka mająca dziecko w tej szkole, faktycznie miało miejsce, to była to jedyna właściwa reakcja. Lepiej, żeby się ogarnął z takimi groźbami 7-latek i jego rodzice niż za 7 lat mielibyśmy mieć powtórkę z Wawra.


        --
        "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
    • umi Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 19:37
      Zareagowali na fali ostatnich wydarzeń, woląc chuchać na zimne. Jakby jeszcze 7-latek kogoś zadźgał, to by dopiero była afera o_O Dyrekcja by pewnie poleciała, media zrobiłyby szkole Sajgon, a forum emama nie zostawiło na niej suchej nitki, bo jak mozna ignorować taką sytuację w świetle tego, co się teraz dzieje wink
    • morekac Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 22:23
      W sumie lepiej wezwać policję do 7latka z nożem w plecaku niż potem mieć 7latka z nożem w plecach, bo się szczeniaki zaczną głupio bawić.
      Może przesadzili. Ale ile minęło czasu od zabójstwa w szkole w Wawrze?

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • nangaparbat3 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 22.05.19, 09:33
        Wiesz co - są sytuacje, kiedy trzeba wzywać policję, zgłaszać policji, oczywiście.
        Ale siedmiolatek - to jest sprawa do pogadania, przyjrzenia się dziecku, rodzinie, po pierwsze zrozumienia, czemu chodzi z nożem, potem do rozwiązania problemu (albo problemiku). Policję można wezwać wyłącznie na postrach, czasem to ma sens, jak najbardziej, ale tak czy inaczej to tylko dodatkowy element powinien być, bo przecież chodzi o to, co się dzieje z tym dzieckiem. Może nic, i sprawa jest banalna, a może trzeba je odebrać rodzicom. Oczywiście policja też może rozstrzygnąć dylemat, ale nie wydaje mi się, by była pierwszą instancją w wypadku siedmiolatka.
        Co więcej - nóż stał się już fetyszem, a zabić można czymkolwiek, trzasnąć w łeb kamieniem, cisnąć o ścianę, wreszcie skopać - są różne metody.

        --
        "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
    • aankaa Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 21.05.19, 23:42
      grzecznym, spokojnym i dobrze ułożonym dzieciom nikt nie zagląda do plecaków w poszukiwaniu niebezpiecznych narzędzi

      a jakby nożyk do obrania i pokrojenia ogórka w słupki miał ?
      bo ematka wyjechała o 5 rano w delegację a w lodówce znalazł "nieobrobionego"

      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
      • 45rtg Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 22.05.19, 09:20
        aankaa napisała:

        > grzecznym, spokojnym i dobrze ułożonym dzieciom nikt nie zagląda do plecaków
        > w poszukiwaniu niebezpiecznych narzędzi

        >
        > a jakby nożyk do obrania i pokrojenia ogórka w słupki miał ?

        Mnie nadal zastanawia, co by zrobiły ematki z sensacyjną informacją o tym, że dziewczynce w plecaku znaleziono dwa ćwierćmetrowe stalowe szpikulce.
    • nangaparbat3 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 22.05.19, 09:25
      Też chodziłam z nożem, gdzieś w wieku 10-12 lat. Dobry nóż to bylo coś, namiętnie grywaliśmy "w noża" w piaskownicy, obok bawiły się małe dzieci, nikt nigdy nie zwrócił nawet uwagi. I nic nigdy się nie stało - w ogóle nie przypominam sobie, by dochodziło do bójek, nie mówiąc już o jakichś poważnych zdarzeniach. Owszem, kłóciliśmy się z sobą bez ustanku, a potem dalej bawiliśmy się razem, na słownych kłótniach się kończyło.
      Do furii mnie doprowadza wiara w działania pozorne, pilnowanie, karanie i dywaniki dla rodziców. Dziećmi się trzeba po pierwsze zająć, po drugie umożliwić swobodną zabawę. Żadne rewizje i procedury tego nie zastąpią.

      --
      "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
    • jolunia01 Re: O siedmiolatku z nożem w plecaku, nic? 22.05.19, 12:48
      Tu:
      metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,24805536,mokotow-siedmiolatek-mial-w-plecaku-scyzoryk-dyrektorka-szkoly.html
      jest napisane, że "Pracownicy szkoły podstawowej zauważyli, że siedmioletni uczeń ma za sobą "niebezpieczny przedmiot". "
      a tu:
      warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24806985,incydent-w-szkole-na-mokotowie-siedmiolatek-mial-nozyk-w-plecaku.html
      tak: Uczniowie pierwszej klasy zauważyli, że jeden z ich kolegów ma w plecaku nożyk (z kilkucentymetrowym ostrzem). Od razu powiedzieli nauczycielce, która poinformowała o tym dyrektorkę, a ta - policję."

      Zarówno w pierwszy, jak i w drugim przypadku dziwi mnie znajomość zawartości cudzego plecaka.

      --
      Właśnie się dowiedziałam, jak bardzo jestem do tyłu z trendami makijażowymi... jamsu, primer, cakey look, cera porless i wy-airbrushowana, dewy look, finisher sulwhasoo, sleeping pack, urban decey. Jestem zapuszczoną diznozaurzycą - by morgen_stern

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka