Dodaj do ulubionych

Dylemat prawie bergamotkowy

22.05.19, 21:47
No dobra, nie bedzie az tak pasjonujaco jak u bergi, ale tytul odpowiedni do problemu:

Trzy lata temu pracowalam rok z bardzo sympatycznym obcokrajowcem, dla mnie i dla was.
W pracy spedzalismy sporo czasu razem ( najczesciej w grupce pracowych znajomych) i mielismy okazje troche sie poznac, raz wyszlismy razem na obiad poza pracowa stolowke, ale na stopie zupelnie kolezenskiej.
Ja tego goscia bardzo lubilam i dobrze sie rozumielismy, ale z mojej strony nie bylo zupelnie nic wiecej, po prostu dobry kumpel, natomiast on cos zaczal krecic w pewnym momencie- zaprosilam go kiedys na piwo/ grilla do domu tzn z moim facetem i wtedy mi jasno powiedzial, ze nie chce spotkac mojego faceta bo czulby sie jak na ringu, ze bysmy wszyscyspedzili dziwny wieczor i ze moj facet ma szczescie ze mnie ma. Podziekowalam za komplement i od razu zmienilam temat.
Do konca jego pobytu utrzymywalismy dawne stosunki, a jak on cos czasami skrecal nie tam gdzie trzeba to udawalam ze nie ma tematu.
Z pewnoscia czyms zawinilam, okazalam mu zbyt wielkie zainteresowanie- facet jest z Afryki Poludniowej i bylam bardzo tego ciekawa, ale z drugiej strony musial byc przyzwyczajony, no i moze nie wyartykulowalam mu jasno, ze stary nic z tego nie bedzie, nie proboj nawet, obojetne w sumie; od jego wyjazdu dostaje od czasu do czasu jakies wiadomosci, niektore normalne, niektore mniej
I teraz on mipisze, ze przyjezdza w czerwcu do Francji, i ze chcialby sie ze mna spotkac.

Ja bym go z mila checia spotkala na nowo, bo go dalej bardzo lubie, jest swietnym interesujacym facetem, dalej nie kreci mnie seksualnie, i wogole lubie sie spotykac z ludzmi, a on przyjezdza z drugiej polkoli jednak, ale pytanie : czy to bedzie uczciwe z mojej strony? I czy ewentualnie facet nie bedzie mi mial za zle czy cos? Nie zastrzeli mnie jak Pistorius 😁?

Mysle, ze on wie ze dla mnie jest tylko dobrym kolega i na takich warunkach spedzilismy ten rok w pracy, ale (wiem, wiem) mam wrazenie, ze on zywi do mnie jakies romantyczne uczucia ( to z tych wiadomosci niektorych) a nie tylko by sie bzyknal- po prostu nie chce mu ziazi zrobic.

Aha, mamy wspolnych znajomych oczywiscie, i oni u niego byli raz w tej Afryce- bo ten kolega ma taki wypasiony AirBnB i ich zaprosil, to bylo moje marzenie taka podroz, no ale nie pojechalam bo sie ocenzurowalam, ale kurde fajnie jest miec kumpla na drugim koncu swiata jakby co, wiec nie chce tego spieprzyc.

Rozumiecie? Doradzicie?

--
Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
Edytor zaawansowany
  • agata_abbott 22.05.19, 21:52
    Nie wiem co poradzić, ale rozumiem problem.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • boogiecat 22.05.19, 22:15
    O dzieki agata, przynajmniej tyle

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 22.05.19, 21:55
    Nie rozumiem.
    Serio nie rozumiem.
    Po co podtrzymywałaś tę znajomość? Z jednej strony się go boisz, z drugiej chcesz pojechać do niego??? Wiem, że z mężem, ale jakieś dziwne to wszystko.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 22.05.19, 21:57
    Inaczej. Jak mnie facet nie interesuje a on z kolei wysyła mi sygnały, to totalnie zwiększam dystans, a wymianę zdań skracam do "cześć".

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 22.05.19, 22:21
    pade napisała:

    > Inaczej. Jak mnie facet nie interesuje a on z kolei wysyła mi sygnały, to total
    > nie zwiększam dystans, a wymianę zdań skracam do "cześć".
    >

    Ale on mnie interesowal, tylko nie zwiazkowo
    Poza tym tez oczywiscie robie dystans w wypadkach typu ze facet mnie zupelnie nie interesuje, nie bawie sie w zadne gierki, az tak prozna nie jestem🙂


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 22.05.19, 22:23
    On chyba inaczej odebrał Twoje zainteresowanie.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 22.05.19, 22:12
    Znajomosc podtrzymywalismy jak pracowalismy razem, bo nie chcialamglupio tracic dobrego kolegi i nie mialam twardych dowodow oprocz tego z grillem u mnie, a pozniej wymienialismy wiadomosci na odleglosc, bo dalejtrudno mi bylo calkowicie zerwac znajomosc bo lubie goscia i on tez potrafisie zachowac jak zwykly dobry kolega
    Nie boje sie go😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 22.05.19, 22:22
    Jak widać, nie ma czegoś takiego jak przyjaźń między kobietą a mężczyzną, gdy jedna ze stron jest zaangażowanasmile
    Poza tym, moim zdaniem, gdy nie daje się wyraźnego komunikatu STOP, facet może sobie myśleć, że się z nim droczysz, albo zastanawiasz, że jak się postara to coś jeszcze z tego będzie.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 22.05.19, 22:38
    Tez tak troche mysle, ze on na cos tam ma jeszcze nadzieje, ale z drugiej strony helol zyjemy na roznych polkolach- on cos tam znajdzie w tej afryce przeciez w koncu
    Ja bym chciala😁 zeby on mnie tak lubil jak ja jegoi zeby tez sie postaral tego nie spieprzyc

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • beneficia 22.05.19, 21:58
    Wygodnie mieć Hortexa (mrożonkę)...
    Ale czy spotkanie z Hortexem nie przyzporzy Ci kłopotów?
  • boogiecat 22.05.19, 22:23
    Z tymi klopotami masz racje, ale z wygodna mrozonka nie rozumiem ( nie trzymam goscia na zapas)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bywalec.hoteli 22.05.19, 22:01
    No to jak on ewidentnie leci na Ciebie a Ty nie chcesz być nie fair wobec męża, to nie pozostaje Ci nic innego niż uciąć wszelkie kontakty. Bez przesady z tym AirBnB, wynajmiesz sobie gdzie indziej.

    --
    wakacyjnie
  • boogiecat 22.05.19, 22:14
    Ale co tu moj facet ma do rzeczy? Wg ciebie bylabym nie fair?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • yva-na 23.05.19, 18:37
    już jesteś nie fair. Odwróć role (mam na myśli twojego faceta) i pomyśl
  • boogiecat 23.05.19, 18:45
    nie wierze, wy tak na serio???

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • melatonina 24.05.19, 11:55
    Też tak uważam. Tzn. w ogóle podtrzymywanie znajomości z kimś, kto ma jakieś nadzieje wobec Ciebie jest mega słabe i w stosunku męża i w stosunku do tej drugiej osoby.
  • boogiecat 24.05.19, 12:23
    Ale przeciez to zalezy od tego meza i tej drugiej osoby rowniez, jesli wszyscy sie zgadzaja na tki uklad to nie jest to « mega slabe » jezeli juz tak opisujesz stosunki miedzyludzkie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • nenia1 24.05.19, 12:53
    boogiecat napisała:

    > Ale przeciez to zalezy od tego meza i tej drugiej osoby rowniez, jesli wszyscy
    > sie zgadzaja na tki uklad

    Jeśli wszyscy się zgadzają na układ i każdemu on pasuje to wtedy raczej się nie rozkminia na forum. Rozumiem potrzebę poznania cudzego zdania ale po co dzielić włos na czworo w sytuacji gdy wszystko gra?
  • boogiecat 24.05.19, 13:06
    Tak wyszlo, kolega napisal- bylam zaskoczona- zalozylam watek i z wami rozmawiam po prostu, bo lubie i zawsze mi zdanie innych daje do zastanowienia, mimo moich forumowych odparc atakow ( niektore po prostu uwazam za zbyt agresywne i niezyczliwe, ale nie zawsze glupie czy falszywe)
    Nie sadze tez, ze dziele wlos na czworo, to forum dzieli bo kazda wypowiedz sie odnosi do jakiegos tam szczegolu
    A to ze wszyscy akceptuja i w zasadzie nie ma o czym gadac ( ale zawsze jest o czym) to tez wyszlo podczas trwania watku i w sumie troche dzieki watkowi


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • nenia1 22.05.19, 22:03
    Nie znam facetów z Afryki Południowej, może mają inną mentalność, ale ogólnie w takiej sytuacji mocno ograniczam znajomość, jeśli wiesz, że on czuje do ciebie coś więcej, i to trwa dłużej, jeśli wiesz, że z twojej strony nic nie będzie, to dla mnie taka relacja robi się męcząca i niezręczna, fajnie jest mieć kumpla na drugim końcu świata, tylko że on się w roli kumpla nie widzi i prędzej czy później układ w którym brak równowagi i tak się rozleci, a nigdy nie wiadomo z jak wielkim hukiem to się stanie.
  • boogiecat 22.05.19, 22:26
    No ale my sie nigdy nie widujemy, facet mieszka bardzo daleko i nie utrzymujemy zadnej intensywnej korespondencji- w sumie chodzi tylko o podtrzymanie znajomosci

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • mid.week 22.05.19, 22:15
    Czulabym sie okropnie skrępowana w jego towarzystwie + mąż. Nie lubie takich układów, nie lubię jak leci na mnie ktos kogo nie chce. Irytuja mnie wszelkie nieproszone oznaki uwielbienia. Dlatego ja uciełabym łeb hydrze. Ale to ja....
  • chatgris01 22.05.19, 22:18
    Ja identycznie.
  • gama2003 22.05.19, 22:24
    Mnie nawet mąż do skrępowania niepotrzebny. Średnio sobie radziłam z niechcianymi adoratorami i unikałam jak ognia. Unikanie działało a w razie konfrontacji zachowywałam się idiotycznie.
    W sytuacji autorki spotkanie pan, skoro zauroczony i pisze rzewnie, odczyta jako zielone światło. A mąż może popełnić zbrodnię na paszporcie.
  • boogiecat 22.05.19, 22:33
    gama2003 napisała:

    > . A mąż może popełnić zbrodnię na paszporcie.

    😁
    Ale za co? Nieee, nawet tu nie pisze o moim facecie, bo nie uwazam zupelnie zebym byla nie fair wobec niego- nie mam zadnych nieczystych mysli i zlych zamiarow, ta sprawa to tylko moja sprawa- tzn u nas to tak dziala

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 22.05.19, 22:28
    Ale to nie jest tak, ze te oznaki uwielbienia sa nagminne i az krepujace tzn dobrze i swobodnie sie czuje w jego towarzystwie bo on zazwyczaj zachowuje sie normalnie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 22.05.19, 22:37
    Ale to trochę jak bomba zegarowa (tzn. ja takich tak odbieram). Nigdy nie wiadomo, czy i kiedy mu odbije, i jak (z emocjami i uczuciami żartów nie ma, wielu ludzi nad nimi nie panuje, zdarza się, że tracą kontrolę, i to może być tylko żenujące, ale może też niebezpieczne). Dlatego unikam takich sytuacji (zresztą, ja nie lubię sobie komplikować życia, a czyjeś niechciane awanse zaliczam do komplikacji).
  • boogiecat 23.05.19, 00:16
    Generalnie masz sporo racji kocie, jak zwykle; znam go troche- nie wydaje sie byc niezrownowazony, To raczej dojrzaly prawie czterdziestolatek, ojciec dziecku, zyjacy posrod ludzi- mysle ze sie zauroczyl a nastepnie zidealizowal na odleglosc ale nie ma w tym szalenstwa

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • mid.week 22.05.19, 22:51
    Dla mnie krepujaca jest już sama świadomość ze on COŚ. A ze nie należę do osob które potrzebuja miec wkolo duzo towarzystwa to bez zalu zrezygnowalabym ze znajomości. I podpisuje sie pod bombą zegarowa i klopotami od chatgris. Ale ja to ja, ty to ty.
  • aqua48 23.05.19, 09:23
    boogiecat napisała:

    > dobrze i swobodnie sie czuje w jego towarzystwie bo on zazwyczaj zachowuje sie no
    > rmalnie

    Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoje dobre i swobodne samopoczucie on może odbierać jako zupełnie coś innego?
    Ja bym nie ryzykowała ponownego spotkania - to gra na cudzych uczuciach. Zupełnie zbędne.
  • boogiecat 23.05.19, 17:19
    dzieki za komentarz aqua, oczywiscie sobie zdaje sprawe ze jest taka mozliwosc, dlatego sie zastanawiam

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • 3-mamuska 23.05.19, 19:05
    boogiecat napisała:

    > dzieki za komentarz aqua, oczywiscie sobie zdaje sprawe ze jest taka mozliwosc,
    > dlatego sie zastanawiam
    >
    A ostatnio słyszałam ze jak facet spędza dużo czasu z kobieta, rozmawia „zwierza się” pisze i myśli to już nie ma przyjaźni. Facet powiedział wprost ze do rozmów ma kumpli a nie kobietę i naczęściej gdzieś wkrada się zainteresowanie seksualne wkrada.

    PENWIE nie u 100% ale dla normalnego zdrowego faceta wszystko możliwe.


    Spotkać się możesz na zasadzie przyjaźni.





    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 21mada 22.05.19, 23:41
    > nie lubię jak leci na mnie ktos kogo nie chce
    A jak leci na ciebie ktoś kogo chcesz?
  • memphis90 24.05.19, 20:26
    To wtedy facet nie leci, tylko leży. Na niej.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • sumire 22.05.19, 22:18
    Nie umawiałabym się. Jeśli już, to maks na kawę w przerwie na lunch. Nie lubię takich układów.
  • boogiecat 22.05.19, 22:33
    A to by byla wlasnie kawa, albo od biedy lunch wlasnie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sumire 22.05.19, 23:08
    Na kawę w przerwie na lunch smile
    W znaczeniu "sorry, mam pół godziny, miło cię zobaczyć, co u ciebie, aha, no to cześć, do zobaczenia lub raczej nie".
  • boogiecat 25.05.19, 23:34
    Cos takiego raczej wogole nie wchodzi w gre, bo ja go nie spotykam zeby go jak najszybciej splawic, lecz dlatego ze lubie i mam ochote z nim pobyc
    Juz nie mowiac o tym, ze przyjezdza kawal drogi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.05.19, 22:38
    Rozumiem.
    Doradzę (choć nie ukrywam, że jestem szalenie zazdrosna, że zakładasz wątasek "bergamotkowy", a nie "ziutkowy" uncertain).

    Mam na to sprawdzoną metodę:
    opowiadam mojemu facetowi zawsze WSZYSTKO - co i z kim, kto na mnie leci(leciał...) i co ja o nim myślę (myślałam...), co mi się podoba, co nie bardzo i dlaczego dalej lubię człowieka. To naprawdę upraszcza życie, jeśli człowiek nie zwykł kręcić będąc w związku.

    Będąc w obecnej relacji spotkałam się kilka razy z facetem, który kiedyś szalenie mi się podobał, a na którego obecnie nie lecę, ale darzę go wielką sympatią i sentymentem.
    Mając 20 lat byłam w tym człowieku zakochana, ale już od co najmniej 10 lat widzę, że ten człowiek jest super zabawnym facetem, pełnym uroku i inteligencji, ale tak nieodpowiedzialnym, że nienadającym się w zasadzie do niczego. Niemniej, bardzo miło mi jest go raz na kilka lat zobaczyć.
    Facet o wszystkim wie i "pozwala". Potem oczywiście bada mnie wzrokiem, przepytuje jak było, raz nawet urządził sobie przebieżkę pod lokalem, w którym spożywałam z tym człowiekiem kolację, ale ostatecznie śpi spokojnie.
    Gdyby miał mieć z tego powodu wielki ból dupy - nie poszłabym na takie spotkanie - wiadomo, priorytetem jest obecny związek, a nie spotkania "po latach".
    Najbardziej zabawna w tej historii była reakcja kelnerki restauracji, w której zwykle stołuję się moim facetem: wielkie i pełne podniecenia oczy, malujący się na facjacie szok, a potem chichot - pewnie myślała, że romansuję na boku. smile
  • piataziuta 22.05.19, 22:41
    Będąc w twojej sytuacji, powiedziałabym obecnemu facetowi:

    "Ja bym go z mila checia spotkala na nowo, bo go dalej bardzo lubie, jest swietnym interesujacym facetem, dalej nie kreci mnie seksualnie, i wogole lubie sie spotykac z ludzmi, a on przyjezdza z drugiej polkoli jednak"

    a potem zadałabym mu pytanie:
    "czy to bedzie uczciwe z mojej strony? I czy ewentualnie facet nie bedzie mi mial za zle czy cos? Nie zastrzeli mnie jak Pistorius 😁?"

    smile

  • boogiecat 22.05.19, 22:57
    Cwana bestia z ciebie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 22.05.19, 22:54
    piataziuta napisała:

    > Rozumiem.

    Ziutencjo, czekalam na ciebie, z niepokojem- zrozumie, czy wysmieje?♥️

    > Doradzę (choć nie ukrywam, że jestem szalenie zazdrosna, że zakładasz wątasek "
    > bergamotkowy", a nie "ziutkowy" uncertain).

    Przepraszam i dziekuje, ale musisz przyznac ze takich jaj jak bergamotka to ty tu jeszcze nie odstawialas
    >
    > Mam na to sprawdzoną metodę:
    > opowiadam mojemu facetowi zawsze WSZYSTKO - co i z kim, kto na mnie leci(leciał
    > ...) i co ja o nim myślę (myślałam...), co mi się podoba, co nie bardzo i dlacz
    > ego dalej lubię człowieka. To naprawdę upraszcza życie, jeśli człowiek nie zwyk
    > ł kręcić będąc w związku.

    Ale moj facet to wie, tez mu takiehistorie opowiadam, coby sie nie czul’zbyt pewny siebie
    Ja nie jestem mala klamczuszkom😁 wogole o tym afrykancu kiedys rozmawialismy jak bylismy u znajomych, ktorzy do niego mieli leciec- wtedy im wszystkim ( moj facet byl) powiedzialam, ze nie lece z nimi bo jeszcze mnie zamknie w tym rbnb

    > Będąc w obecnej relacji spotkałam się kilka razy z facetem, który kiedyś szalen
    > ie mi się podobał, a na którego obecnie nie lecę, ale darzę go wielką sympatią
    > i sentymentem.
    > Mając 20 lat byłam w tym człowieku zakochana, ale już od co najmniej 10 lat wid
    > zę, że ten człowiek jest super zabawnym facetem, pełnym uroku i inteligencji, a
    > le tak nieodpowiedzialnym, że nienadającym się w zasadzie do niczego. Niemniej,
    > bardzo miło mi jest go raz na kilka lat zobaczyć.
    > Facet o wszystkim wie i "pozwala". Potem oczywiście bada mnie wzrokiem, przepyt
    > uje jak było, raz nawet urządził sobie przebieżkę pod lokalem, w którym spożywa
    > łam z tym człowiekiem kolację, ale ostatecznie śpi spokojnie.
    > Gdyby miał mieć z tego powodu wielki ból dupy - nie poszłabym na takie spotkani
    > e - wiadomo, priorytetem jest obecny związek, a nie spotkania "po latach".

    Ale moj by nie mial bolu dupy- on taki jest, zrozumie, ztoleruje, czuje sie lepszy,

    > Najbardziej zabawna w tej historii była reakcja kelnerki restauracji, w której
    > zwykle stołuję się moim facetem: wielkie i pełne podniecenia oczy, malujący się
    > na facjacie szok, a potem chichot - pewnie myślała, że romansuję na boku. smile

    I ja chcialabym byc ta kelnerka😁


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.05.19, 23:04
    Dżiżys krajst, wreszcie mnie dzisiaj ktoś rozbawił. big_grin
  • piataziuta 22.05.19, 23:05
    reklama
    stand-up
    będę liczyła twoje talenty big_grin
  • boogiecat 22.05.19, 23:10
    Umiem tez w Google lepiej niz ktokolwiek, jak czegos ktos szuka dziwnego w sieci internet to zawsze znajde

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 22.05.19, 23:21
    >Umiem tez w Google lepiej niz ktokolwiek
    😂
    Ja wiem, że w góglu warto powalczyć o zatrudnienie, ale ten... - ja mam... ekhm... mniejsze wymagania 😂
  • boogiecat 22.05.19, 23:08
    Do uslug😛

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • cruella_demon 22.05.19, 22:41
    Wszyscy ci radzą żeby się nie spotykać, bo to proszenie się o kłopoty, ale po twoich postach widzę, ze musisz bo się udusisz. Ewidentnie liczyłaś na inne odpowiedzi.
    Ja bym się nie spotkała, bo nie lubię takich układów, ale jak już koniecznie musisz, to mu napisz wprost, że jest tylko kolegą i żadne romantyczne gierki nie wchodzą w grę.
  • boogiecat 22.05.19, 22:58
    Nie licze, tylko argumentuje i mam strrraszny esprit de contradiction

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 22.05.19, 23:02
    cruella_demon napisała:

    > ale jak już koniecznie mu
    > sisz, to mu napisz wprost, że jest tylko kolegą i żadne romantyczne gierki nie
    > wchodzą w grę.

    No wlasnie glupio mi cos takiego pisac, bo on wcale nie proponuje romantycznego spotkania, tylko zwykle piwo obiad czy kawe jak za czasow wspolnej pracy


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 25.05.19, 00:34
    boogiecat napisała:
    No wlasnie glupio mi cos takiego pisac, bo on wcale nie proponuje romantycznego
    > spotkania, tylko zwykle piwo obiad czy kawe jak za czasow wspolnej pracy


    tata..
    tobie diabelsko schlebia ze gość się w tobie najwyraźniej podkochuje na zabój, spuszczasz oczęta i udajesz ze "nienie, to tylko zwykła koleżeńska znajomość" - jakby to była zwykła koleżeńska znajomość to byś teraz nie miała zagwozdki co robić.
    a tak, i chciałabyś, i boisz się bo wiesz ze nie powinnaś ale nęci cie okropnie big_grin

    Moja rada - przyjdź na spotkanie z przystojna koleżanka singielka, taka o której wiesz ze na pewno wpadnie mu w oko.
    to i pogadasz z nim, i "kłopotu" się pozbedziesz. jedynie co, to moze ci być smutno ze stracisz wielbiciela..

    Minnie
    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • snakelilith 25.05.19, 01:01
    minniemouse napisała:

    > tata..
    > tobie diabelsko schlebia ze gość się w tobie najwyraźniej podkochuje na zabój,
    > spuszczasz oczęta i udajesz ze "nienie, to tylko zwykła koleżeńska znajomość"
    > - jakby to była zwykła koleżeńska znajomość to byś teraz nie miała zagwozdki c
    > o robić.
    > a tak, i chciałabyś, i boisz się bo wiesz ze nie powinnaś ale nęci cie okropn
    > ie big_grin

    Dokładnie tak. big_grin


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • boogiecat 25.05.19, 10:19
    minniemouse napisała:


    > tata..
    > tobie diabelsko schlebia ze gość się w tobie najwyraźniej podkochuje na zabój,
    > spuszczasz oczęta i udajesz ze "nienie, to tylko zwykła koleżeńska znajomość"

    dobre, no nie spuszczam oczetow, a ztym schlebianiem to moze gdzies tam troche tak, ale generalnie moglby sie nie podkochiwac i bym byla bardziej zadowolona bo utrzymanie znajomosci byloby mniej klopotliwe ( i bym byla pojechala na te wakacje😉)

    > a tak, i chciałabyś, i boisz się bo wiesz ze nie powinnaś ale nęci cie okropn
    > ie big_grin

    To tak, ale nie w tym znaczeniu o ktorym myslisz

    > Moja rada - przyjdź na spotkanie z przystojna koleżanka singielka, taka o które
    > j wiesz ze na pewno wpadnie mu w oko.
    > to i pogadasz z nim, i "kłopotu" się pozbedziesz. jedynie co, to moze ci być sm
    > utno ze stracisz wielbiciela..

    Wydaje mi si, ze facet sam sobie moze znalezc bez problemu cos co mu wpadnie w oko




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • 21mada 22.05.19, 23:30
    Kto cie zrozumie tak jak ja! 😊 Oczywiście że idź. Jak nie pójdziesz to się nie przekonasz. Zreszta to zwykły obiad. Serio we współczesnym świecie kobietom wolno spotykać się tylko z kobietami? Gdzie taka strefa szariatu?
  • alpepe 23.05.19, 10:24
    mada, moja szkoła, tak trzymać.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • boogiecat 23.05.19, 17:17
    wink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • saskia44 22.05.19, 23:57
    Nie rozumiem problemu. Skoro ciebie nie interesuje (nie masz ochoty na seks z nim ani romans) to sie spotkaj jak z kolega, pogadajcie i tyle. Co tu rozkminiac? On sobie moze myslec cos wiecej ale do tanga trzeba dwojga. Jednak skoro zdecydowalas sie napisac o tym na forum to raczej nie myslisz o nim tylko jako o koledze nawet jesli probujesz sobie to wmowic.
  • boogiecat 23.05.19, 00:07
    Widzialam, ze ten zarzut padnie- ale odpieram go- serio mnie nie poçiaga i juz mu mialam odpisac ze jasne ze sie widzimy- bo jak piszesz z mojej strony nie ma problemu, ale zastanowilam sie nad konsekwencjami dla niego i moze rykoszetem dla mnie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • saskia44 23.05.19, 00:26
    Jakimi konsekwencjami? Jak napisalam, do tanga trzeba dwojga. Nie widze problemu zeby sie spotkac na stopie kolezenskiej czyli jak kiedys z tego co napisals. Zadnych konsekwecji z tego byc nie moze no chyba ze na to pozwolisz.
  • umi 23.05.19, 02:07
    "Nie zastrzeli mnie jak Pistorius 😁? " - Zależy co w jego kulturze jest przyjete. Jesli razem pracowaliscie i Cię ciekawił jako osoba to pewnie juz cos tam wiesz. A jak nie wiesz, zrob wywiad suspicious
  • boogiecat 23.05.19, 17:21
    zartowalam z tym Pistoriusem, to jedyny inny facet z poludniowej afryki jakiego "znam"smile

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 23.05.19, 20:09
    Tak sobie właśnie czytam o Pistoriusie i facetach z Południowej Afryki... niezbyt zachęcające.

    Msimang przypomina, że choć przemoc w RPA bywa przypisywana tylko czarnoskórym, ciągle rośnie odsetek stosujących ją białych mężczyzn z bogatych domów. "Każdego dnia średnio 118 kobiet zgłasza policji, że zostało ofiarą gwałtu. Każdego dnia trzy kobiety zostają zabite przez swoich partnerów. Taka jest Południowa Afryka pana Pistoriusa" - pisała Msimang.

    W podobnym kontekście osadza historię Pistoriusa John Carlin: "RPA zajmowała 10. pozycję na liście państw z największą liczbą zabójstw (w 2013 roku dochodziło tam średnio do 45 morderstw dziennie), była również niekwestionowanym światowym liderem, jeśli chodzi o statystyki dotyczące przemocy wobec kobiet. Co cztery minuty ofiarą gwałtu padała jedna południowoafrykańska kobieta lub dziewczyna - często nastolatka, a czasami nawet dziecko - a co osiem godzin jedną kobietę mordował jej partner (to zjawisko nosi w RPA osobną nazwę: "kobietobójstwo na tle osobistym")".

    Być może rację mają ci, którzy w Oscarze Pistoriusie widzą "typowego" mężczyznę z Południowej Afryki. Mężczyznę, który nie potrafi trzymać nerwów na wodzy, wybucha gniewem i nie panuje nad swoimi czynami. Może Reeva Steenkamp stała się ofiarą nie tylko Oscara Pistoriusa, ale także całego społeczeństwa RPA, które do dziś nie pozbyło się skłonności do dominacji silniejszych nad słabszymi?
    Więcej: weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23022624,oscar-pistorius-serce-czempiona-umysl-mordercy.html
  • chatgris01 23.05.19, 20:10
    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23022624,oscar-pistorius-serce-czempiona-umysl-mordercy.html
  • beneficia 23.05.19, 20:14
    Przerażające dane...
    Wynocha z tym testosteronem...
  • boogiecat 23.05.19, 21:56
    Dzieki za artykul, rzeczywiscie dosc przerazajace
    bylo juz na forum o wyczuwaniu psychola, pisalam wtedy, ze mysle ze bym wyczula, ale nigdy nie wiadomo
    No i Nie przyjaznie sie z dominujacymi cholerykami, to wogole nie moj typ czlowieka, ciekawe co by ten moj kolega na te dane mial do powiedzenia

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • beneficia 24.05.19, 19:03
    Zapytaj
  • boogiecat 24.05.19, 19:07
    Zapytalam

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 25.05.19, 09:57
    Sory, nie dopisalam- wiec powiedzial, ze rzeczywiscie on sam tez byl wychowany w kulcie sily, ale jako pozytywnej wartosci- silnego charakteru w tym sensie ze czlowiek sie nie poddaje, nie ulega tez zlym wplywom i ma zyciowa odwage, nie pogardza innymi, slabszymi- wrecz przeciwnie, tylko silny czlowiek moze sie przeciwstawic dreczeniu slabszych
    Nie pytalam o to, ale powiedzial tez od razu ze jego rodzina nie byla rasistowska ( co juz wiedzialam, bo temat przerabialismy dawniej), dokladnie ze wzgledu na wyznawane wartosci, ale ze jak trafie na artykuj o poludniowoafrykanskich rasistach- to tak, tez jest ich duzo, ale jak ja niepijam wodki z pastisem na sniadanie, tak on nie jest przemocowcem

    Ale problem w kraju istnieje i duzo sie o nim mowi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • inka754 23.05.19, 06:42
    Jeśli się chciałaś pochwalić, że leci na ciebie facet z AP z wypasionym Airbnb, to odpowiedź brzmi nie, nie zazdrościmy ci, bo nie ma czego. A takie problemy jak ty ma moja 19-letnia siostrzenica (czy jechać do kolegi z Niemiec, czy jednak nie jechać - ciocia co ja mam zrobić). I zastanów się ilu koleżankom ten pan prawił komplementy i składał propozycje, jak by ci to powiedzieć - ten typ tak ma. Jak kobieta przez całe życie słyszy komplementy, to nawet nie zwraca już na nie uwagi. Najgorzej jak się słyszy komplement raz na kilka lat. Odpuść sobie.
  • jowita771 23.05.19, 07:44
    Ulala, ale powiało zazdrością


    --
    hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
    /by Pudelek/
  • inka754 28.05.19, 10:25
    Powiało głupotą.
  • inka754 28.05.19, 10:29
    A czego zazdrościsz boogiecat, bo nie dopisałaś?
  • boogiecat 23.05.19, 17:23
    ale mi pojechalassmile))

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • alpepe 23.05.19, 07:33
    Z daleka i nie żałuj tej znajomości. Sama teraz mam zakochanego znajomego na karku, powiedziałam mu, że nie jestem kobietą dla niego, ojciec moich dzieci, który zresztą go zna i też o wszystkim wie, skomentował, gdzie plebsowi do księżniczki, ja zrobiłam to delikatniej, ale widzę, że jest ciężko i chyba trudno, trzeba odpuścić znakomitą znajomość.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • boogiecat 23.05.19, 17:44
    a jakby twoj facet nie byl zazdrosny?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • triss_merigold6 23.05.19, 18:08
    Gdyby mój nie był zazdrosny w takiej sytuacji, zastanawiałabym się czy mu wciąż zależy.
  • boogiecat 23.05.19, 18:48
    czyli mierzysz zaangazowanie faceta w wasz zwiazek miara jego zazdrosci o uczucia jakie wzbudzasz w innych osobach?



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • cruella_demon 23.05.19, 19:27
    Chyba normalne.
  • cauliflowerpl 24.05.19, 21:55
    Nie, nienormalne. Zazdrosc jest wynikiem problemow z pewnoscia siebie i brakiem poczucia bezpieczenstwa w zwiazku, nie wyznacznikiem zaangazowania.
    Czesto ci najbardziej zazdrosni swoje "zaangazowanie w zwiazek" wyrazaja wylacznie atakami zazdrosci.
  • bazia8 24.05.19, 07:29
    alpepe napisała:

    gdzie plebsowi do księżniczki, ja zrobiłam to delikatniej,
    >

    Ematka zawsze w formie 😂


    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • beneficia 24.05.19, 19:06
    Alpepe często podkreśla swoją cudowność.
    Dwa razy pytałam po co i dlaczego to robi ale "księżniczka" nie raczyła odpowiedzieć 😄
  • chatgris01 24.05.19, 19:10
    Ale założywszy, że naprawdę jest piękna (a przecież nie jest to nieprawdopodobne, piękne kobiety też są wśród nas, na ematce więc z pewnością też), dlaczego miałaby to ukrywać?
  • bazia8 24.05.19, 20:35
    I nazywać plebsem zainteresowanego faceta? Nooo, okeeeej
    wink

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • chatgris01 24.05.19, 20:56
    Ona zacytowała eksa tongue_out
  • beneficia 25.05.19, 10:32


    > Ale założywszy, że naprawdę jest piękna (a przecież nie jest to nieprawdopodobn
    > e, piękne kobiety też są wśród nas, na ematce więc z pewnością też), dlaczego m
    > iałaby to ukrywać?

    Ona to w każdym wątku sama wyciąga i podkreśla. Gdyby naprawdę była taka piękna, to byłoby to dla niej normalne, zwyczajne, więc nie miałaby potrzeby o tym pisać.
    Wyobraź sobie, że do knajpy wchodzi Pudzianowski. I co robi, groźnie toczy dookoła wzrokiem, napina muskuły i warczy "Jestem najsilniejszy na świecie, PATRZCIE NA MNIE"?
    Nie, on nie musi tego robić. Wszyscy wiedzą, że jest najsilniejszy na świecie, nic nie musi nikomu udowadniać.
    A alpepe krzyczy PATRZCIE NA MNIE przecież jestem taka śliczna.


  • chatgris01 25.05.19, 10:57
    Może być zwyczajnie próżna, to przecież nierzadko spotykane wśród pięknych kobiet (i mężczyzn też), ale realnej piękności nie wyklucza.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • beneficia 25.05.19, 11:30
    Tak też może być.
    Ale moim zdaniem podkreślanie swojej urody w necie, kiedy nikt cię nie może zobaczyć świadczy o kompleksach.
  • kura17 23.05.19, 08:08
    ja nie bede dawac rad, ale sie wypowiem "z tej drugiej strony". kiedys sie lekko zadurzylam w znajomym, mozliwe, ze podobnie jak kolega Boogiecat. znalismy sie w pracy, czasem jakis projekt robilismy razem. wdalismy sie w lekki flirt, ale szybko znajomy powiedzial, ze nic z tego, on nie jest zainteresowany i w takim razie powinnismy "zerwac znajomosc". ok, jednak bylo mi przykro, bo goscia lubilam "pozaromansowo", chetnie bym zostala z nim w kontakcie, zupelnie bez "tru lov" w pakiecie, czy w kregu zainteresowan.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • gryzelda71 23.05.19, 09:57
    Co ty masz z tymi kontaktami? Za mało znajomych?
  • boogiecat 23.05.19, 17:26
    dzieki kuro za to swiadectwo- jak pisalam wyzej, bardzo bym chciala, zeby moj kolega tez tak myslal jak ty

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 23.05.19, 17:38
    update z dzisiaj: zapytalam czy przyjezdza dokladnie do mojego miasta (bo napisal, ze bedzie we Francji) i odpisal, ze generalnie to on do Paryza ale nie ma problemu zeby zjechac do mnie (jestem daleko od Paryza, ale dojazd latwy pociagiem czy samolotem) na wspolny obiad
    wiec postanowilam, ze bede jak sprytna corka wiesniaka z Grimmow- poslucham ematki i nie poslucham, spotkam sie z nim i nie spotkam- skrzykuje naszych wspolnych znajomych i spotykamy sie w grupie

    co myslicie?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • nenia1 23.05.19, 17:54
    Nie ważne co myślimy, przecież i tak zrobisz po swojemu. Jeśli facet się w tobie podkochuje, przyjeżdża do Francji bez planów by cię odwiedzić, a ty przejmujesz inicjatywę i zapraszasz go do siebie, to według mnie zwodzisz go. Odczyta to jak zainteresowanie nim i będzie się łudził. Jeśli się definitywnie odkochał, ma kogoś innego itd. zmienia postać rzeczy, ale tak to dziwne zachowanie. I zastanów się też nad tym jakbyś się poczuła, gdyby to twój partner/mąż zakładał podobne wątki o podkochującej się w nim kobiecie, ja na mój gust dość mocno analizujesz i przeżywasz pana, który podobno jest kompletnie aseksualny.
  • boogiecat 23.05.19, 18:12
    ale to nie ja zapraszam!

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • nenia1 23.05.19, 18:18
    Tak się zastanawiam, po co pytasz innych o zdanie, skoro sprawa jest przesądzona?
    Niech będzie, ty nie zapraszasz, ty TYLKO pytasz czy przyjeżdża do twojego miasta, na co on od razu reaguje zmieniając plany, więc chyba ciągle jednak na coś liczy i łapie się na to co robisz, nawet jeśli twoim zdaniem nic nie robisz. Zabawa w kotka i myszkę.
  • boogiecat 23.05.19, 18:30
    nenia1 napisała:

    >
    > Niech będzie, ty nie zapraszasz, ty TYLKO pytasz czy przyjeżdża do twojego mias
    > ta, na co on od razu reaguje zmieniając plany,

    Nie nie, bylo tak:
    - przyjezdzam w czerwcu do FR, spotkamy sie?
    - bedziesz w moim miescie???
    - nie, bede w paryzu, ale jak chcesz to przyjade


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sumire 23.05.19, 18:48
    Taaa, to niebywale dużo zmienia big_grin Proponuje spotkanie, ale będzie w innym mieście, ale może zmienić plany... Mhm.
  • boogiecat 23.05.19, 18:58
    no zmienia jednak- ja nikogo nie zwodze, co wy? nenia mi pisze, ze:
    " przyjeżdża do Francji bez planów by cię odwiedzić, a ty przejmujesz inicjatywę i zapraszasz go do siebie"

    a przeciez to naprawde nie tak

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sumire 23.05.19, 19:22
    Nic nie zmienia. Nie nadkłada się drogi o kilkaset kilometrów tylko po to, by pogadać o pupie Maryni z dawno niewidzianym znajomym.
  • piataziuta 23.05.19, 19:29
    Ale ona nie musi myśleć za każdego faceta na świecie i unikać spotkań z kimś kogo lubi, bo ten nadkłada dla spotkania drogi - więc ona musi dmuchać na zimne.
    Facet jest dorosły i wie co robi, a ona mu nic nie obiecywała.
  • sumire 23.05.19, 19:37
    Wystarczy, że pomyśli za siebie.
  • pade 23.05.19, 19:46
    Czemu właściwie to spotkanie miałoby służyć?
    Bo relacji koleżeńskiej z tego nie będzie, skoro facet jest czym innym zainteresowany.
    Przypomina mi to wszystko drażnienie psa kiełbasą na sznurku.
    Bez sensu.
    Gdyby mój mąż był zainteresowany spotkaniem z kobietą, która oznajmiła mu, że liczy na coś więcej niż koleżeństwo, zapytałabym go, czego mu w życiu brakuje (adoracji? uwagi? emocji? zainteresowania?) i poradziłabym, by zaspokoił te potrzeby ze mną, a nie samodzielnie, bo ja na takie ryzykowne sytuacje nie wyrażam zgody.
    Ryzykowne, bo drażnienie się z napalonym facetem/kobietą zwiastuje kłopoty.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 23.05.19, 20:24
    pade napisała:

    > Czemu właściwie to spotkanie miałoby służyć?

    Pade odpowiadam, bo cie lubie, ale wez...- spotkanie ma sluzyc spotkaniu lubianej osoby, lubie spotykac fajnych ludzi- moi znajomi i przyjaciele sa dla mnie bardzo wazni, pisalam juz gdzies, ze wole ich od meczacej rodzinki, daja mi rownowage, radosc i takie tam. Ten facet jest bardzo lubianym dobrym kolega

    > Bo relacji koleżeńskiej z tego nie będzie, skoro facet jest czym innym zaintere
    > sowany.

    Moze nie bedzie, a moze i wlasnie bedzie

    > Przypomina mi to wszystko drażnienie psa kiełbasą na sznurku.

    Zwierzem to on nie jest, nie porownywalabym w ten sposob, nie slini sie, nie dramatyzuje, normalny facet

    > Gdyby mój mąż był zainteresowany spotkaniem z kobietą, która oznajmiła mu, że l
    > iczy na coś więcej niż koleżeństwo, zapytałabym go, czego mu w życiu brakuje (a
    > doracji? uwagi? emocji? zainteresowania?) i poradziłabym, by zaspokoił te potrz
    > eby ze mną, a nie samodzielnie, bo ja na takie ryzykowne sytuacje nie wyrażam z
    > gody.

    Nie wyobrazam sobie zeby moj facet mi cos takiego powiedzial, a w zyciu brakuje mi fajnych ludzi, zmienilam niedawno prace, nie trafilam na niesamowity zespol,staram sie podtrzymac dobre znajomosci bo widze ze nie tak latwo na swietnych ludzi wpasc

    > Ryzykowne, bo drażnienie się z napalonym facetem/kobietą zwiastuje kłopoty.

    Biore pod uwage to ryzyko, ale nie sadze zeby obiad w grupie znajomych je jakos powaznie podkrcal
    >




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 23.05.19, 21:04
    Nigdzie nie piszę o innych ludziach. Piszę o konkretnej osobie.
    I tak, nie chciałabym, żeby mój mąż spotykał się z napaloną na niego kobietą. To dziwne?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • triss_merigold6 23.05.19, 21:28
    W świecie jednorożcow nie.
  • pade 23.05.19, 22:21
    Nie rozumiem Triss, co chciałaś przez to powiedzieć.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 23.05.19, 22:02
    pade napisała:

    > Nigdzie nie piszę o innych ludziach. Piszę o konkretnej osobie.

    Ja pisze o innych ludziach w ramach odpowiedzi na to czego mi w zyciu brakuje

    > I tak, nie chciałabym, żeby mój mąż spotykał się z napaloną na niego kobietą. T
    > o dziwne?
    >
    Nie dziwne, bo czesto spotykane, wiec nie umieram ze zdziwienia, ale jak sie zastanowic to sensu to nie ma wiekszego zeby cos takiego chciec czy nie chciec



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 23.05.19, 22:24
    Emocje czy potrzeby są z reguły mało sensowne czy logiczne.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 23.05.19, 22:27
    No to ja mam ten Meski Umysl, tak czulam, w koncu😁

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 23.05.19, 22:39
    Ekhm. Piramida Masłowa dotyczy również facetówtongue_out Emocje mają wszyscy, tylko nie wszyscy je sobie uświadamiająsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • klamkas 23.05.19, 21:07
    Wiesz czego mi brak w tym wszystkim? Twojej troski o TAK lubianego kolegę...

    Bo ja rozumiem to, że chce się mieć ciekawych znajomych, z którymi rozmowa sama płynie, znajomych mieszkających w atrakcyjnych miejscach, takich, którzy wnoszą w nasze życie egzotykę i powiew świeżości, a do tego podnoszą nam ego podkochując się w nas (mniej lub bardziej). Tylko takie podejście "chcę się z nim spotykać, bo jest fajny, interesujący i mogłabym tam pojechać na wakacje" jest strasznie przedmiotowe. Gdzie w tym wszystkim dbałość o komfort tego lubianego, interesującego człowieka? Dla mnie podtrzymywanie kontaktu z kimś, o kim wiemy, że chciałby więcej jest krzywdzące dla tego drugiego.
  • boogiecat 23.05.19, 21:20
    Alez jaknajbardziej o nim mysle, od poczatku o nim mysle- w poscie startowym pisze, ze chodzi mi o to czy to jest uczciwe wobec niego bo nie chce go zranic ( ziazi to jest zranic)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • klamkas 23.05.19, 21:42
    Ale z wszystkich twoich kombinacji wychodzi, że chcesz wziąć to, czego ci trzeba i jedynie załagodzić skutki.
  • boogiecat 23.05.19, 21:45
    Chyba tak wychodzi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 23.05.19, 22:25
    Zgadzam się z Klamkas.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • 3-mamuska 23.05.19, 20:25
    Czyli uważasz ze mąż nie mogłaby się spotkać z nią bo ja lubi? Ona Jest ciekawa osoba i po x niewidzenia i ma ochotę porozmawiać?
    Wiesz na zasadzie co słychać ?

    Ja nie jestem za przyjaźnią damsko-męska, bo uważam ze zawsze z jednej strony jest uczucie.
    I nie należy takiej relacji ciągnąć.

    Ale z drugiej strony nie jest to problem tej drugiej strony, bezuczuciowej.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 21mada 24.05.19, 16:45
    > poradziłabym, by zaspokoił te potrzeby ze mną, a nie samodzielnie, bo ja na takie ryzykowne sytuacje nie wyrażam zgody
    Ahahahaha! 😂 Nie wyrażam zgody! Jesteś jego matką?
  • boogiecat 25.05.19, 23:50
    Jak sie ma ochote to sie nadklada, a i nikt nie powiedzial ze ja z nim rozmawiam o pupie maryni, bo to nie byle kolega- to jedna z osob z ktora sie bardzo dobrze rozumiem i na ktora moge liczyc, ja sama bym nadlozyla drogi dla takiej znajomosci

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 23.05.19, 18:28
    aha i wcale by mi nie przeszkadzalo, zeby moj facet zakladal jakiekolwiek watki na forum- w jakim swiecie ty zyjesz dziewczyno?
    nie napisze ze ci wspolczuje takiego myslenia, ale sama bym sobie wspolczula jakbym sie zle czula z takich powodow

    ze mam plakac bo moj facet sie zastanawia jak utrzymac bezkolizyjnie dziwna znajomosc? ze mam na cos facetowi nie pozwalac moze, ze ma nie przezywac co tam mu sie podoba? a niby w imie czego- dorosly jest i nikt go nie zmusza do bycia ze mna, widac tak wybral

    ja tez jestem dorosla i jestem z moim facetem nie ze wzgledu na dom dziecko ktoy i pozycje spoleczna, a dlatego ze oboje na razie jeszcze tego chcemy

    gwoli scislosci- pisalam do ziuty, ze moj facet jest jak najbardziej poinformowany o zaistnialej sytuacji i ma swoje zdanie na ten temat

    a nie zrobie do konca jak chce, bo nie po to pytam tutaj o rade, ale to nie znaczy ze zrobie jak akurat ty chcesz, ciekawily mnie tez zwyczajnie wasze reakcje na ta sytuacje



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • nenia1 23.05.19, 19:12
    boogiecat napisała:

    > aha i wcale by mi nie przeszkadzalo, zeby moj facet zakladal jakiekolwiek watki
    > na forum- w jakim swiecie ty zyjesz dziewczyno?

    w uczciwym, w takim gdzie liczę się z innymi i ich uczuciami, zresztą dobrze wiesz, że nie chodzi o jakiejkolwiek wątki, piszę wyraźnie o wątku analogicznym do twojego, czyli jakaś inna kobieta podkochuje się w twoim facecie a ten roztrząsa z innymi jak potrzymać tą znajomość.
  • 21mada 23.05.19, 17:57
    Myśle ze to dobry pomysł - będzie wilk syty i owca cała. 😊
  • triss_merigold6 23.05.19, 18:15
    Myślę, że to przyjemnie mieć pana we friendzonie i że żadne lubienie towarzyskie nie jest wytłumaczeniem nagłej chęci spotkania się i podtrzymywania kontaktu.
  • 3-mamuska 23.05.19, 19:24
    Wiesz czasem człowiek po prostu kogoś lubi, wolno mu. Ja tez mam znajomej których bardzo lubię ale mnie nie kręcą. Lubię z nimi przebywać rozmawiać no tyle ze się nie umawiam.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • piataziuta 23.05.19, 19:17
    big_grin
    Jesteś mną?
    Nie ma to jak chować się za grupą. big_grin
  • boogiecat 23.05.19, 20:14
    piataziuta napisała:

    > big_grin
    > Jesteś mną?

    Chcialabym zlota ziutko, i boje sie jednoczesnie😁

    > Nie ma to jak chować się za grupą. big_grin

    To wersja dla foruma, tak naprawde pojde z nim sama i sie bede napawac jego uwielbieniem
    Tyle mam z zycia

    A na serio- zadna forumka nie podchwycila mojego sprytnego rozwiazania- ten kolega na pewno tez sie chetnie spotka w grupie



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • riki_i 23.05.19, 21:08
    boogiecat napisała:

    > A na serio- zadna forumka nie podchwycila mojego sprytnego rozwiazania- ten kol
    > ega na pewno tez sie chetnie spotka w grupie

    Bo to nie jest żadne sprytne rozwiązanie. Jeśli facet chce się bzykać, to przecież nie chodzi mu o żadne towarzyskie eventy. Będzie rozczarowany.

    Daruj sobie ten kontakt i tyle.
  • triss_merigold6 23.05.19, 21:24
    Amen. To spotkanie ma służyć wyłącznie podkarmieniu ego pani. Skądinąd mąż wyjątkowo bezjajeczny, że nie wyraża niechęci czy irytacji. Ja bym nie słuchała spokojnie jakby mi facet relacjonował, jak kombinuje spotkać się z egzotyczną panią, która na niego leci.
  • boogiecat 23.05.19, 21:44
    Ty wrednawa jestes triss- lubie takie, ale jak wredota idzie w parze z inteligencja
    Sama jestes bezjajeczna moze, bo awanturowanie sie uwazasz za posiadanie jaj- to wcale tak nie dziala, jaja maja ludzie pewni siebie i spokojni
    moj facet powiedzial: Boogie, powiedz ze moge spac spokojnie i rob jak uwazasz, jakbym mial zrywac znajomosc z kazda babka ktora na mnie leci to bym sie nie wyrobil (tu chyba zartowal jednak, ale nie wiem), a nastepnie mnie przelecial, profilaktycznie? zwierz jeden, fajnie bylo
    Ale moj facet mnie kocha i nie bierze mnie za swoja wlasnosc

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • 3-mamuska 24.05.19, 01:39
    triss_merigold6 napisała:

    > Amen. To spotkanie ma służyć wyłącznie podkarmieniu ego pani. Skądinąd mąż wyją
    > tkowo bezjajeczny, że nie wyraża niechęci czy irytacji. Ja bym nie słuchała spo
    > kojnie jakby mi facet relacjonował, jak kombinuje spotkać się z egzotyczną pani
    > ą, która na niego leci.


    A co jest złego w karmieniu ego?
    Nie rozumiem ,sprawia to pani przyjemność ma do tego prawo. Nic złego nie robi a ze pan sobie robi nadzieje no cóż, chyba zna sytuacje pani i jej stanowisko nic z tego.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • riki_i 24.05.19, 01:47
    3-mamuska napisała:

    > A co jest złego w karmieniu ego?

    Jest to nieuczciwe wobec tego faceta. I niebezpieczne. Mocno podkręcony facet, jak jeszcze jest alkohol w tle, może zadziałać siłowo (jeśli tylko są ku temu warunki).

    > Nie rozumiem ,sprawia to pani przyjemność ma do tego prawo. Nic złego nie robi
    > a ze pan sobie robi nadzieje no cóż, chyba zna sytuacje pani i jej stanowisko
    > nic z tego.

    Odwróć punkt widzenia. Pani też została poinformowana, czego oczekuje Pan. Jeśli mając tę wiedzę godzi się na przyjazd Pana, to poniekąd wysyła czytelny sygnał.
  • 3-mamuska 24.05.19, 02:14
    riki_i napisał:

    > 3-mamuska napisała:
    >
    > > A co jest złego w karmieniu ego?
    >
    > Jest to nieuczciwe wobec tego faceta. I niebezpieczne. Mocno podkręcony facet,
    > jak jeszcze jest alkohol w tle, może zadziałać siłowo (jeśli tylko są ku temu w
    > arunki).

    Mas racje jednak pani chce się spotkać na lunch kawę gdzie ru alkohol?


    > > Nie rozumiem ,sprawia to pani przyjemność ma do tego prawo. Nic złego nie
    > robi
    > > a ze pan sobie robi nadzieje no cóż, chyba zna sytuacje pani i jej stano
    > wisko
    > > nic z tego.
    >
    > Odwróć punkt widzenia. Pani też została poinformowana, czego oczekuje Pan. Jeśl
    > i mając tę wiedzę godzi się na przyjazd Pana, to poniekąd wysyła czytelny sygna
    > ł.


    A co jej powiedział może nie doczytałam ze chce się z nią przespać? Napisał ze jak ona będzie chciała to przyjedzie i owszem ona chce chce go zobaczyć jako dobrego znajomego.

    To jest poodkąd miłe uczucie ze ktoś nas adoruje.
    Zreszta na forum panuje przekonanie ze można mieć przyjaciół.
    Poza tym pan chyba wie ze nic z tego. Wiec tylko jego decyzja czy się z nią spotka czy nie.
    Mógł powiedzieć przyjadę ale tylko z seksem w tle.
    Jak nie to nie przyjadę. Do pogaduch mam kolegów/rodzinie nie kobiety.
    Oboje wiedza czego oczekuje druga strona i każdego z nich decyzja czy się chcą spotkać. Ona nie może brać odpowiedzialności za jego uczucia.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • nenia1 24.05.19, 07:43
    3-mamuska napisała:

    > To jest poodkąd miłe uczucie ze ktoś nas adoruje.
    > Zreszta na forum panuje przekonanie ze można mieć przyjaciół.

    Przyjaciel to ktoś o kogo się dba, a nie ktoś z kogo czerpiemy miłe uczucia nie patrząc jak czuje się druga osoba. Sprawa jest prosta, jeśli facet obecnie nic nie czuje, może związał się z kimś innym, może mu przeszło, to spotykać się, czemu nie, skoro taki interesujący, jednak jeśli dalej daje do zrozumienia, że mu zależy, to trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że mózg zakochanego człowieka jest nieco irracjonalny i dawanie sygnałów, z naszej perspektywy neutralnych, bo my nic nie czujemy, dla zakochanej/zauroczonej osoby neutralne nie jest. Oczywiście, można to bagatelizować, wszak człowiek "nie musi myśleć o innych" ale skoro tak, to po co ten, coraz mniej zresztą, sensowny wątek. Nie da się zjeść ciasta i mieć ciastko, niestety.
  • boogiecat 24.05.19, 13:12
    To wszystko prawda co piszesz, ale noe zauwazasz ze taki przyjaciel tez duzo dostaje/ czerpie z takiego ukladu, to wcale nie jest jednostronne wysysanie bez wzgledu na samopoczucie drugiej osoby

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sumire 24.05.19, 16:43
    Wcale nie dostaje dużo.
    Nigdy nie byłaś w sytuacji, gdy żywiłaś do kogoś uczucia głębsze, niż ten ktoś do ciebie? Z tego się żadnych korzyści nie czerpie poza - w końcu - rozczarowaniem i zmęczeniem.
  • boogiecat 26.05.19, 00:00
    Nie bylam w takiej sytuacji, ale wyobrazam sobie, ze jakbym miala przyjaciela z ktorym chcialabym czegos wiecej, a on nie, to chyba bardziej by mnie zabolalo jakby mnie zupelnie wyrzucil ze swojego zycia, niz jakby dalej sie ze mna spotykal - bo to ciagle przyjaciel z ktorym mi dobrze
    Uczucia to skomplikowana sprawa

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sumire 26.05.19, 08:31
    boogiecat napisała:

    > Nie bylam w takiej sytuacji, ale wyobrazam sobie

    No właśnie. I tu postawmy kropkę.
  • boogiecat 23.05.19, 21:28
    Rozczarowanie nie jest az taka tragedia

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • umi 23.05.19, 23:13
    Jak już się uparłaś i Cię ciągnie to weź tych znajomych, przynajmniej będziesz miała obstawę a on jasną sytuację. Jeszcze lepiej, jakbyś meża wzięła.
    Ja bym to w ogole zrobiła tak, ze jesli juz by mnie ciekawosc żarła i musiałabym koniecznie poobserwowac na zywo jedyny znany mi blizej okaz afrykanski, to bym wzięła męża w roli bodyguarda, a goscia zaprosiłą w neutralne miejsce z jakąś znaną atrakcją. Bedziesz sie mogła nagadac do woli, nikt nikogo nie zwiedzie, a jak cos, mąż da w pysk panu i nie zrobi Tobie awantury suspicious
  • boogiecat 23.05.19, 23:47
    Zachwycilas mnie tym praniem po pysku w ramach kolezenskiego wyjscia😄

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sniyg 23.05.19, 23:53
    boogiecat napisała:

    > Zachwycilas mnie tym praniem po pysku w ramach kolezenskiego wyjscia😄
    >
    Bo zdaje się tylko ty się tu łudzisz, że to spotkanie jest koleżeńskie. Ja dla mnie cierpisz na nadmiar nudy.
  • boogiecat 24.05.19, 07:00
    sniyg napisał:
    >
    > > Ja dla
    > mnie cierpisz na nadmiar nudy.

    To raczej nie jest nuda, tylko potrzeba towarzyska ( ale fakt, ze duzo ludzi spotykanych codziennie mnie nudzi)


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • umi 24.05.19, 00:42
    Gdyż bodyguard jest od prania pysków właśnie. Oczywiscie, nie za niewinność, więc jeśli znajomośc byłaby niegroźna, to będziesz miała dwie pieczenie na jednym ogniu - i kumpla w roli kumpla bez drugiego dna i miejscowkę na ewentualne wakacje w Afryce z mężem suspicious Moja rada sprytna jest wink
  • clk 23.05.19, 21:34
    Rozumiem problem.
    Mam podobnie w pracy - uwielbiam mojego kolegę. Dobrze się nam razem pracuje, podobne zainteresowania, rozumiemy się bez słów. No super.
    Ale dla mnie jako przyjaciele. Nic więcej. Jestem w dobrym związku nie szukam przygód
  • boogiecat 23.05.19, 23:48
    Ale co dalej? Ten kolega jest toba zainteresowany?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 24.05.19, 12:43
    Dzieki dziewczyny i chlopaki za zabranie glosu i wiele interesujacych wypowiedzi
    Mam ciag dalszy, ale juz chyba nie bede pisac, bo troche za bardzo ematkowo poszlo w watku, ale i ja jestem ematkowa

    Brakuje mi tez glosu andzi, fawiariny, wapahy, kalafiorowej i snejkowej

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • riki_i 24.05.19, 14:10
    To ja ci pojadę nie-ematkowo. Mam kolegę, który po jakichś Twojego typu akcjach został w końcu zaproszony na spotkanie towarzyskie z Panią, jej gronem znajomych - w tym także jej mężem. Jak kolega się zjawił, to Pani już była pod dobrym humorkiem. Przedstawiła go oficjalnie mężowi jako kolegę z pracy oraz posadziła obok siebie (mąż siedział po jej drugiej stronie). W miarę dalszej konsumpcji napojów płynnych Pani zaczęła łapać kolegę pod stołem za to i owo, aż w końcu oswobodzila jego przyrodzenie z lubością je miziając (w tym samym czasie prowadziła rozmowę ze wspolbiesiadnikami i mężem). Zaczęła również szeptac do ucha kolegi, aby wspólnie udali się do kibla. Mój kumpel przestraszył się nie na żarty i postanowił natychmiast wyjść, co nie okazało się wcale takie proste. Pani wybiegła za nim i przed wejściem do knajpy zaczęła uskuteczniac ślimaka wraz z uwieszaniem się mu na szyi. Wpatrując męża na horyzoncie, kumpel jakoś się wyswobodzil i uciekł.

    Jakiś czas po niej pani opuściła męża, przenosząc się do garsoniery pewnego Pana, który zaczepil ją przy mężu (!) na parkingu pod centrum handlowym.

    W autorce wątku dostrzegam na razie głęboko utajony, ale dość podobny potencjał. Proponuję abyś wypiła flaszkę, a dopiero potem zastanowiła się czego ty właściwie chcesz od życia i od mężczyzn. wink
  • boogiecat 24.05.19, 15:59
    ale milo, riki widzi we mnie zdzirowaty potencjal (riki, serio ty tylko takie panie znasz?? to twoj staly przyklad)

    nie pozostaje mi juz nic innego, niz przyznac, ze ten afrykaner pochodzenia skandynawskiego jest cholernie przystojny i czarujacy, w zwiazku z czym pragne zeby mnie przelecial, najlepiej na oczach mojego faceta i w jakims syfiastym miejscu - bo to moj jedyny cel w zyciu- cel glupiej pustej zakompleksionej i zepsutej dziewczynki

    bo jestem oczywiscie mala puszczalska czy wrecz nimfomanka alkoholiczka, no bo kto inny ma podkochujacych sie kolegow, spotyka sie z nimi i jeszcze o tym na forum pisze?

    a co do zastanowienia sie nad zyciem i mesciznami- to masz racje- chce dobrej zabawy- kto by nie chcial?

    mozesz mi wyslac swoje zdjecie, moze tez sie nadasz na rozwijanie mojego potencjalu, ale musimy na trzezwo, bo ja raczej nie pije




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 24.05.19, 16:49
    big_grin

    Tak, wszystkie się tak naprawdę tylko czaimy, żeby mając życiowego partnera przy boku, wymacać genitalia innego pod stołem.
  • boogiecat 24.05.19, 17:01
    tak! ukryty smok- przyczajona zdzira, ten potencjal spi w nas wszystkich, spi tak gleboko, ze wylazi dopiero po piedziesiatce, niestety, a jak u jakiejs wylezie wczesniej to riki odczeka, pokorzysta i jej przywali dopiero jak sie zdzira zestarzeje

    a poza tym to moglabys pisac bardziej obrazowo i poetycko jednak, mimo zes zdzira jak i ja: z luboscia miziac przyrodzenie przeciez a nie macac genitalia, chapac tyke i targac pytonga to nie wspominam

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • 21mada 24.05.19, 17:05
    > ukryty smok- przyczajona zdzira
    😂
  • afro.ninja 24.05.19, 20:24
    Bleee jadłam gofra i przeczytalam to bleee
  • 21mada 24.05.19, 16:42
    > Mam ciag dalszy, ale juz chyba nie bede pisac
    Napisz proooosze! Nie przejmuj się tymi zazdrosnicami.
  • piataziuta 24.05.19, 16:54
    Ale przecież nie pytałaś na poważnie? suspicious
    Bo na poważnie to wiadomo: każda ematka, która ma faceta, a śmie utrzymywać kontakty z innymi, to tak naprawdę szukająca okazji dziwka.

    PRAWDZIWA ematka nawet jak mija sąsiada to spuszcza wzrok i schyla głowę, żeby go przypadkiem nie kusić.
  • pade 24.05.19, 17:00
    Głupio gadasz.
    Powinno być tak: Każda ematka, która ma faceta, utrzymuje kontakty z tymi panami, którzy na nią nie lecą, chyba, że to "lecenie" jest obustronne. Wtedy o tym nie pisze (z wyjątkiem Bergamotki). Albo pisze pod zmienionym nickiemsmile

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 24.05.19, 17:15
    rzeczywiscie ta wersja jest uczciwszawink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 24.05.19, 19:21
    >Powinno być tak: Każda ematka, która ma faceta, utrzymuje kontakty z tymi panami, którzy na nią nie lecą,

    Przecież to jakiś totalny absurd.
    Dlaczego kobieta miałaby myśleć za kogoś obcego i za obcego podejmować decyzje?
    To jakaś abstrakcyjna mieszanina patriarchato-megalomanii.
    Patriarchat - bo uważasz, że kobieta w związku nie ma prawa do utrzymywania kontaktów z innymi potencjalnie zainteresowanymi/atrakcyjnymi mężczyznami, bo jedne męskie gacie, jeden pan i władca, to wszystko czego kobieta ma prawo potrzebować. A megalomania - bo myślisz, że kobieta ma uprawnienia, żeby za kogoś dorosłego decydować, matkować wszystkim facetom tego świata, myśleć za nich i unikać sytuacji, które nie zaistniały. Co za dziwaczne i nielogiczne meandry myślenia.
    I jakby to miało wyglądać w praktyce?
    Czy informacje o tym, czy facet na nią leci miałaby sobie wywróżyć? Czy pytać każdego napotkanego na swojej drodze mężczyznę wprost: "Czy pan na mnie leci? Bo jeśli pan leci, to musimy zakończyć tę nierozpoczętą znajomość."?

    W świecie normalnych, dorosłych ludzi, kobieta zadaje przede wszystkim SOBIE pytanie: czemu się chce z danym facetem spotkać.
    Tu odpowiedź brzmi: dla towarzystwa, bo lubi człowieka i jest go ciekawa, nie będąc nim zainteresowaną seksualnie. Jeśli jest w związku, to zadaje sobie jeszcze jedno pytanie: czy obecny partner będzie się czuł w tej sytuacji komfortowo. Jeśli tak, to problem nie istnieje: można się spotkać.
    Problem pojawiłby się dopiero, gdyby DOMNIEMANY amant, zaczął robić wprost awanse. Ale i wtedy ucina się temat krótko, mówiąc, że nie jest się zainteresowanym wchodzeniem na tę płaszczyznę relacji.
  • triss_merigold6 24.05.19, 19:30
    Przecież ten pan z Afryki robił jej awanse.
  • boogiecat 24.05.19, 19:31
    To zalezy co zwiesz awansami

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • cauliflowerpl 24.05.19, 20:38
    "robił jej awanse"
    Jakie piękne, zapomniane określenie smile
  • bergamotka77 24.05.19, 20:43
    cauliflowerpl napisała:

    > "robił jej awanse"
    > Jakie piękne, zapomniane określenie smile

    Zgadzam się. Urocze wyrażenie smile


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • nenia1 24.05.19, 19:40
    piataziuta napisała:

    > To jakaś abstrakcyjna mieszanina patriarchato-megalomanii.

    Na ematce coraz trudniej o polemikę bez oparów absurdu...
  • chatgris01 24.05.19, 20:01
    nenia1 napisała:


    > Na ematce coraz trudniej o polemikę bez oparów absurdu...

    Przecież Ziuta (jak zwykle) specjalnie wkłada kijaszek w mrowisko wink
  • nenia1 24.05.19, 20:55
    Wiem, ale to trochę męczące.
  • chatgris01 24.05.19, 20:57
    Czasem tak, ale czasem całkiem rozrywkowe.
  • boogiecat 25.05.19, 00:30
    E nie, ja mysle ze ziuta wyraza swoje zdanie, z ktorym zreszta sie zgadzam

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • 21mada 24.05.19, 19:43
    >jedne męskie gacie, jeden pan i władca, to wszystko czego kobieta ma prawo potrzebować.
    Tak właśnie myśli 90% ematek. Wielokrotnie to pisały w jakimkolwiek wątku o mężczyznach - ja mam męża i dlatego: obcy mężczyźni dla mnie nie istnieją / nie odczuwam pociągu do innych mężczyzn niż maz / nie zależy mi by się podobać / nie umawiam się na piwo itp.
  • 3-mamuska 25.05.19, 01:51
    21mada napisała:

    > >jedne męskie gacie, jeden pan i władca, to wszystko czego kobieta ma prawo
    > potrzebować.
    > Tak właśnie myśli 90% ematek. Wielokrotnie to pisały w jakimkolwiek wątku o męż
    > czyznach - ja mam męża i dlatego: obcy mężczyźni dla mnie nie istnieją / nie od
    > czuwam pociągu do innych mężczyzn niż maz / nie zależy mi by się podobać / nie
    > umawiam się na piwo itp.


    Widzisz zupełnie mieszasz pojęcia i wychodzi na to ze rzeczywiście nie można mieć męskich przyjaciół no bo na pewno nas kręci seksualnie.
    Dla mnie mężczyźni istnieją mam fajnych kumpli , ale nie mam potrzeby przyjaźni z nimi i pisania spotykania na dłuższe posiedzenia, nie pociągają nie fizycznie co nie oznacza ze nie widzę ze któryś jest przystojny czy ma fajny tyłek, ale nie miękną mi kolana, ale rozumiem ze ktoś może być fajna osoba z która lubimy spędzać czas, lubimy rozmawiać śmiać się i przebywać. Ja dodatkowo lubię się przytulać.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • minniemouse 25.05.19, 02:57
    3-mamuska napisała:
    > Widzisz zupełnie mieszasz pojęcia i wychodzi na to ze rzeczywiście nie można mieć męskich przyjaciół no bo na pewno nas kręci seksualnie.

    pewnie ze nas kreci, przeca z krwi i kości jesteśma - z zebra Adama!...
    inaczej takie przykładne siedzenie ''nad kawka'' (czy piwkiem) z ładnym tyłeczkiem to jak sadomacho https://www.cosgan.de/images/midi/boese/k030.gif
    no chyba ze ktoś luuuuubi https://www.cosgan.de/images/midi/frech/g042.gif

    Minnie
    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • 3-mamuska 25.05.19, 03:12
    minniemouse napisała:

    > 3-mamuska napisała:
    > > Widzisz zupełnie mieszasz pojęcia i wychodzi na to ze rzeczywiście ni
    > e można mieć męskich przyjaciół no bo na pewno nas kręci seksualnie.

    >
    > pewnie ze nas kreci, przeca z krwi i kości jesteśma - z zebra Adama!...
    > inaczej takie przykładne siedzenie ''nad kawka'' (czy piwkiem) z ładnym tyłecz
    > kiem to jak sadomacho [img]https://www.cosgan.de/images/midi/boese/k030.gif[/
    > img]
    > no chyba ze ktoś luuuuubi https://www.cosgan.de/images/midi/frech/g042.g
> if
    >
    > Minnie


    Hihihi dobre dobre, można tez wyżyć się na mężu jak już się tak napatrzysz.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • minniemouse 25.05.19, 03:21
    z własnym mężem po 35 latach to kazirodztwo 🙄

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • boogiecat 25.05.19, 09:16
    Minnie- cudowne😄

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 25.05.19, 09:14
    3-mamuska napisała:
    nie pociągają nie fizyczn
    > ie co nie oznacza ze nie widzę ze któryś jest przystojny czy ma fajny tyłek, al
    > e nie miękną mi kolana, ale rozumiem ze ktoś może być fajna osoba z która lubim
    > y spędzać czas, lubimy rozmawiać śmiać się i przebywać. Ja dodatkowo lubię się
    > przytulać.
    >

    Rzeczywiscie wiekszosc dziewczyn poplynela od razu w to, ze kolega NA PEWNO mnie kreci bo jest fajnym przystojnym facetem




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 24.05.19, 23:03
    "Patriarchat - bo uważasz, że kobieta w związku nie ma prawa do utrzymywania kontaktów z innymi potencjalnie zainteresowanymi/atrakcyjnymi mężczyznami, bo jedne męskie gacie, jeden pan i władca, to wszystko czego kobieta ma prawo potrzebować. A megalomania - bo myślisz, że kobieta ma uprawnienia, żeby za kogoś dorosłego decydować, matkować wszystkim facetom tego świata, myśleć za nich i unikać sytuacji, które nie zaistniały. Co za dziwaczne i nielogiczne meandry myślenia."
    Jesuu, a skąd Tobie to wyszło?
    Bo jest jeszcze wersja: ematka nie ma ochoty odpierać niechcianych awansów pana, nie chce komplikacji, więc nie kontynuuje relacji.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 24.05.19, 23:23
    "Bo jest jeszcze wersja: ematka nie ma ochoty odpierać niechcianych awansów pana, nie chce komplikacji, więc nie kontynuuje relacji."

    No dobrze - może nie mieć ochoty odpierać POTENCJALNYCH niechcianych awansów pana - i zrezygnować już wcześniej - nie ma w tym nic złego, kwestia wyboru.
    Ale jeśli miałaby ochotę utrzymywać kontakty towarzyskie (bo przecież jeszcze nic się nie wydarzyło takiego, co sprawiłoby, że musiałaby tę znajomość przekreślać) - to też nic złego, to też KWESTIA WYBORU - i ten wybór nie musi oznaczać od razu chęci smyrania się z panem po czymkolwiek, pod stołem.
  • pade 24.05.19, 23:38
    Nie musi, ale może.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 24.05.19, 17:13
    piataziuta napisała:

    > Ale przecież nie pytałaś na poważnie? suspicious

    no troche trolujem- wiem, ale nie potrafie tak ciagle na powaznie

    > Bo na poważnie to wiadomo: każda ematka, która ma faceta, a śmie utrzymywać kon
    > takty z innymi, to tak naprawdę szukająca okazji dziwka.

    dziwka niedziwka, ale conajmniej kobita z brakami emocjonalnymi nad ktora nalezy sie uzalac
    a jej maz, jesli jej na to pozwala, to jest albo naiwniako-mieczakiem, albo mu juz nie zalezy

    > PRAWDZIWA ematka nawet jak mija sąsiada to spuszcza wzrok i schyla głowę, żeby
    > go przypadkiem nie kusić.

    dzizas skad wiesz?! nie mowmy o tym, jeszcze wam nie pisalam, ze mam takiego sasiada co sie na mnie patrzy i ja wlasnie ciagle spuszczam wzrok, bo czuje ze jak popatrze to mnie przydybie przy smietniku i na recyklowanych (bo czyste) zmolestuje


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 24.05.19, 19:23
    >no troche trolujem- wiem, ale nie potrafie tak ciagle na powaznie

    uff wink
  • snakelilith 24.05.19, 17:43
    Jak chcesz poznać moje zdanie, bo ja przyłączam się do głosów twierdzących, że oszukujesz samą siebie i tak naprawdę masz ochotę na pełnowymiarowy flirt w celu podkręcenia sobie ego, a może nawet więcej. Ja byłam raz w podobnej sytuacji, ale miałam jaja przyznać się przed sobą do tego, że nie wykluczam końca spotkania w hotelowym pokoju. Jak było nie opowiem, ale gwarantuję ci, że kolega liczy na seks i wszystko inne będzie dla niego rozczarowaniem. Więc jak jesteś siebie w stu procentach pewna, to idź, ale jak masz wątpliwości dotyczące twojej wierności w stosunku do stałego parntera (tylko deklaracje nie wystarczą), a wolałabyś tego nie robić, to nie wystawiaj się na pokuszenie. Takie spotkania, to zawsze igranie z ogniem i nawet jak wydaje ci się teraz, że zapanujesz nad sytuacją, to może wyjść całkiem inaczej.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • triss_merigold6 24.05.19, 17:59
    Przychylam się do diagnozy.
    Idąc na takie spotkanie, trzeba przynajmniej nie wykluczać, podlanego alkoholem zakończenia w łóżku.
  • 21mada 24.05.19, 18:07
    Dlatego zawsze warto mieć ogolone nogi i linię bikini.
  • snakelilith 24.05.19, 18:28
    Facet, który przejechał dla ciebie tysiące kilometrów, nie będzie zwracał uwagi na takie szczegóły, więc już nie kokietuj. I przed wszystkim nie bagtelizuj powagi sytuacji i emocjonalnych konsekwencji takiej decyzji. Tylko idioci myślą, że seks to zabawka. Jak się w końcu prześpisz z tym twoim fagasem, to sama zobaczysz.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • boogiecat 24.05.19, 18:42
    ja prawie nie pije alkoholu, jestem control freak'em i naprawde nie mam lozkowych zamiarow
    nie wiem co by sie mialo wydarzyc, zebym nagle dala sie namowic na seks z kolega
    ale nawet podoba mi sie idea czlowieka nie panujacego nad wlasna podswiadomoscia

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 24.05.19, 18:56
    boogiecat napisała:

    > ale nawet podoba mi sie idea czlowieka nie panujacego nad wlasna podswiadomosci
    > a

    To brzmi trochę pogardliwie nie sądzisz? wink Nie czytałam wątku zbyt dokładnie, ale napisał już może ktoś, że kontrolowane napawanie się adoracją innych bez zamiaru spełnienia dawanych nadziei, świadczy o psychopatycznych cechach charakteru? wink


    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • boogiecat 24.05.19, 19:16
    Nie jestem pogardliwa, nigdy
    Po prostu ja sie tak kontroluje, ze to niepanowanie nad soba zjawilo mi sie jako cos innego i fajnego i calkiem szczerze napisalam ze mi sie to nawet podoba
    Wiem z tymi cechami psychopatycznymi, od zawsze pije tez czarna kawe bez cukru i lubie te wszystkie inne rzeczy gorzkie😛

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 24.05.19, 22:06
    >jestem control freak'em

    O matko, następna!
  • piataziuta 24.05.19, 22:06
    (ja też, żeby nie było...)
  • boogiecat 25.05.19, 00:33
    Ja wogole same takie znam

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 24.05.19, 18:23
    oczywiscie, ze chce poznac twoje zdanie, jak napisalam, i nie szkodzi, ze sie przylaczasz do kogos tam z kim sie nie zgadzam, bo zawsze wszystko wyrazasz jasno i wyraznie i calkowicie profesjonalnie, bez zbednych osadow

    jakbys jeszcze sie z ziuta nie klocila, to moj forumowy swiat bylby idealnywink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 24.05.19, 18:36
    Przecież większość kłótni Ziuty to dla funu i podkręcenia wątków (oraz forumek tongue_out )
  • boogiecat 24.05.19, 18:54
    kocham klotnie ziuty, ale ze snejkowa sie na powaznie poklocila i mi bylo przykro czytac ta wymiane zdan (bylam po stronie ziuty)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 24.05.19, 19:00
    Nie wiem kto to jest ziuta i jaki powinnam mieć dla niej stosunek. Moim zdaniem to paplara próbująca zabłysnąć tanią elokwencją, ale nie bronię nikomu brać ją sobie za wzór.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • boogiecat 24.05.19, 19:18
    A dlaczego za wzor?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 24.05.19, 21:46
    "kocham klotnie ziuty, ale ze snejkowa sie na powaznie poklocila i mi bylo przykro czytac ta wymiane zdan (bylam po stronie ziuty)"

    Tu boogiecat też troszkę podkręca i troszkę trolluje.
    Boogiecat też lubi pisać ciut-poważnie, ale więcej dla beki - za to ją lubię. big_grin

    Snejkowej najszybciej puszczają emocje. Czy jest sztywniarą na co dzień, czy rekompensuje sobie brak profesjonalizmu w codziennym życiu, byciem profesjonalistką na forum - i dlatego się tak denerwuje, gdy ktoś ją prowokuje - nie wiem, ale to fascynujące. big_grin
  • boogiecat 25.05.19, 01:49
    Ale tutaj sie na mnie zdenerwowala, a ja nawet jeszcze nie prowokowalam, co jest kurde?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 25.05.19, 01:59
    piataziuta napisała:


    > Boogiecat też lubi pisać ciut-poważnie, ale więcej dla beki - za to ją lubię. :
    > D
    >
    Ziutka, jestem zalamana- lubisz mnie za blaznowanie
    jestem w stanie wytrzymac 30 dni bez glupich zartow na forum zebys nie musiala ciagle sie zastanawiac czy akurat jest na powaznie czy nie

    Najgorsze, ze robie tez tak w prawdziwym zyciu i wiekszosc ludzi ma ten sam problem z rozroznieniem, dla najlepszych tez sie normalizuje🙂




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 24.05.19, 21:41
    >Przecież większość kłótni Ziuty to dla funu i podkręcenia wątków (oraz forumek tongue_out )

    Prawda!
    Polać jej!
  • snakelilith 24.05.19, 18:39
    Ok, nie zgadasz się, więc jak wnioskuję, nie czujesz się zagrożona pokusą. Niczego mu nie obiecujesz, więc żadnej obietnicy złamać nie możesz. Jesteś w sumie w wygodnej sytuacji i możesz nawet bezkarnie nawdychać się tych subtelnych erotycznych fluidów w powietrzu. Bez zobowiązań. Super. I teraz sama nie wiem, czy nagle odzywa się we mnie dobre serce i zaczynam myśeć szlachetnie jak nenia, czy nagle mam litość nad odrzuconymi facetami jak riki, ale żal mi trochę tego faceta. wink Ja osobiście czułabym się w takiej sytuacji niezręcznie, bo trochę jednak nadzieje mu robisz. Jakiś zgrzyt pozostaje.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • boogiecat 24.05.19, 18:52
    No wlasnie, ciagle wychodzi ze albom dziwka albo wredna, lub oczywiscie tez wredna dziwka
    Mnie tez go troche zal bylo, ale on wie i jemu nie przeszkadza, nie jest idiota, po prostu sie cieszy ze mnie zobaczy
    A zgrzyt oczywiscie zawsze bedzie, ale raczej we mnie, bo poczucie winy jednak i egoizm- no ale mnie tutaj nikt nie zaluje
    a ego mi sie podrasowalo glownie tym, ze wzbudzilam w snejkowej takie (nowe) uczuciawink


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 24.05.19, 19:05
    No bo tak jest, jak się nie obrócisz, doopa zawsze z tyłu. Z takiego spotkania nic dobrego nie wynika, a ty się uparłaś, że to ma jakieś tam korzyści. Nie ma. smile

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • boogiecat 24.05.19, 19:21
    Oczywiscie, ze ma jakies tam korzysci, pelno nawet, nie wiadomo tylko czyte korzysci beda w bilansie przewazac nad niekorzysciami

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 24.05.19, 19:37
    Korzyści korzyściami, ale jak nie końca jesteś taką zimną bitch, jaką próbujesz się tu przedstawiać, to przygotuj się na całą masę ambiwalentnych emocji i nie wiesz teraz, które z nich będziesz bardziej pamiętać. wink

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • boogiecat 25.05.19, 00:38
    Nie jestem zadna zimna biczom, jestem solidna i takie tam, nie boje sie generalnie
    A o jakich emocjach mowa? Powaznie pytam

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 25.05.19, 00:59
    boogiecat napisała:

    > A o jakich emocjach mowa? Powaznie pytam

    Ambiwalentnych. Jakich, przekonasz się sama. Wszystkiego nie podam ci na tacy. Zresztą albo masz ZA, albo w kulki sobie lecisz. Muszę przyznać, że nie wiem w jakim celu założyłaś ten wątek, skoro i tak wiesz lepiej. Ty i niejaka ziuta, która ci to wszystko co pisano w tym wątku wytłumaczy patriarchalno jakoś tam. Więc jesteśmy wszystkie zahukane przez pana i władcę idiotki, a wy, wyzwolone, zeżarłyście wszystkie mądrości. Korzystaj więc z tego miodu, tylko pamiętaj, że cię ostrzegano, że na spotkaniu coś może pójść inaczej niż sobie planowałaś.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • boogiecat 25.05.19, 01:22
    snakelilith napisała:

    > boogiecat napisała:
    >
    > Muszę przyznać, że nie wiem w jakim celu założyłaś ten wątek, skoro i tak wiesz lepiej.

    Ale co wiem lepiej, ze nie jestem zadna biczom? To chyba do zaakceptowania, nawet przez proszonego specjalnie o zdanie

    Ty i niejaka ziuta, k
    > tóra ci to wszystko co pisano w tym wątku wytłumaczy patriarchalno jakoś tam.

    Nie wszystko, tylko pierdoly o pilnowaniu meza czy zony

    W ięc jesteśmy wszystkie zahukane przez pana i władcę idiotki, a wy, wyzwolone,
    > zeżarłyście wszystkie mądrości.

    Ja wcale sie za madrzejsza od wszystkich nie uwazam, bardzo mnie dziwi twoja nieproporcjonalna reakcja, a juz zupelnie nie rozumiem dlaczego akurat ty sie ustawilas w kolejce z zahukanymi idiotkami, bo tego typu rad tutaj nie dawalas jak na razie

    Korzystaj więc z tego miodu, tylko pamiętaj, ż
    > e cię ostrzegano, że na spotkaniu coś może pójść inaczej niż sobie planowałaś.
    >
    No pokorzystam i zapamietam, wrecz przeprosze publicznie jak wam sie sprawdzi



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 24.05.19, 21:52
    >Ok, nie zgadasz się, więc jak wnioskuję, nie czujesz się zagrożona pokusą. Niczego mu nie obiecujesz, więc żadnej >obietnicy złamać nie możesz. Jesteś w sumie w wygodnej sytuacji i możesz nawet bezkarnie nawdychać się tych >subtelnych erotycznych fluidów w powietrzu. Bez zobowiązań. Super.

    Wreszcie przyznała mi rację! big_grin

    >I teraz sama nie wiem, czy nagle odzywa się we mnie dobre serce i zaczynam myśeć szlachetnie jak nenia, czy nagle >mam litość nad odrzuconymi facetami jak riki, ale żal mi trochę tego faceta. wink Ja osobiście czułabym się w takiej >sytuacji niezręcznie, bo trochę jednak nadzieje mu robisz. Jakiś zgrzyt pozostaje.

    To ta hardcorowa potrzeba kontroli, na którą cierpisz, przez ciebie przemawia i te pozostałości patriarchato-megalomanii, które w sumie nieźle przełamujesz, biorąc pod uwagę pokolenie. Daj se z tym spokój. Pozwól dorosłym decydować o sobie.
    Strasznie zaczęłam być ciekawa twojego męża. big_grin
  • chatgris01 24.05.19, 21:59
    Co Ty tam wiesz o naszym pokoleniu tongue_out
  • piataziuta 24.05.19, 22:04
    Mojej matce blisko do niego, więc trochę wiem. big_grin
    (swoją drogą, byłam pewna, że jesteś w moim wieku smile )
  • chatgris01 24.05.19, 22:14
    E, no coś Ty, przecież matka Ci się nie będzie zwierzać z przeżyć młodości. Lata 80 były, hmmm, rockowe tongue_out
    A patriarchato-megalomania to była raczej w jeszcze poprzednim pokoleniu, a i to raczej w miałomiasteczkowych i wiejskich środowiskach (bo popatrz choćby np. na Korę i Bakułę, czy Perepeczkową).

    Nie, no w Twoim wieku już nie. Ale staram się w życiu kierować złotą zasadą Guruyi (kto ją zna, ten wie, zresztą, to sąsiednie forum): "choć kadłub już trochę zwiędły, ale dusza młoda" tongue_out
  • 21mada 24.05.19, 22:18
    > Lata 80 były, hmmm, rockowe
    To dlaczego na forum stare baby nie dadzą młodym pożyć skoro same szalały za młodu?
    Żałujesz tego ze były "rockowe"?
  • chatgris01 24.05.19, 22:21
    Sama jesteś stara baba tongue_out
  • 21mada 24.05.19, 22:25
    Dopsz - starsze panie.
  • chatgris01 24.05.19, 22:30
    Samaś starsza pani-będąc na tym forum jeszcze nie wiesz, że ematka po 40 zaczyna się czołgać w kierunku cmentarza??? Co praktyczniejsze robią to w całunie suspicious
  • boogiecat 25.05.19, 00:43
    Ale stare baby nic nm nie zabraniaja, taktylko mowia zeby nie bylo ze nie ostrzegaly i wiedza dobrze ze zrobimy po swojemu
    Kazdy jest stara baba dla kogos😁

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 25.05.19, 01:19
    boogiecat napisała:
    Ale stare baby nic nm nie zabraniaja, taktylko mowia zeby nie bylo ze nie ostrzegaly i wiedza dobrze ze zrobimy po swojemu
    > Kazdy jest stara baba dla kogos😁


    o własnie własnie, ja jako ta stara baba tez tylko tak ostrzegam.
    przy okazji tak tylko chciałam zapytać, to co planujesz założyć na to koleżeńskie spotkanie, jaka kieckę? byle mała czarna szmatka a do tego zwykle szpilki? bo żeby sobie przypadkiem jeszcze nie pomyślał ze prowokujesz albo co... https://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/a050.gif

    Minnie
    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • boogiecat 25.05.19, 01:25
    😃😃 ale ci peron odjechal minnie z ubrankiem, rycze ze smiechu😂
    Chcesz, zeby zalozyla osobny watek o tym jak sie ubrac na to spotkanie? Moge to dla ciebie zrobic😘

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 25.05.19, 01:38
    Możemy zostać tu.
    mam jeszcze taka propozycje, wg mnie całkiem do rzeczy:
    pajacyk
    bardzo praktyczny, bo razem z butami, do tego skromny bo zakrywa cale!! ciało - nawet ISIS nie miałby prawa mieć zastrzeżeń, plusem jest ze w razie czego łatwo to wyczyścić gdyby np kolega na przywitanie się rozkaszlał i niechcący opluł kawa.
    W razie niebezpieczeństwa (Pistorius) mozna w tym dać nura do najbliższej fontanny bez uszczerbku na wyglądzie. i zdrowiu (szczelne i ocieplające w warunkach wodnych)
    Tak tak drogie dziecko, słuchaj tych pełzających bo doświadczonych 🙃


    Minnie
    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • boogiecat 25.05.19, 01:45
    Pajacyk jest ewidentnie lepszym rozwiazaniem od tej gustownej malej czarnej

    Ps przytulam tez wszystkie stare baby z kosmatymi myslami😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 25.05.19, 09:33
    minniemouse napisała:

    > mozna w tym dać nura do najbliższej fontanny bez uszczerbku na wyglądzie. i zdrowiu (szczelne i ocieplające w warunkach wodnych)

    Skojarzyło mi się:
    https://www.freeride-attitude.com/84314-large_default/roxy-syncro-series-noir-combinaison-neoprene-femme-5-4-3-mm-2019roxy.jpg


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 25.05.19, 09:46
    Jakby bylo chlodno, to moge takie pod spod zalozyc- jakby co bedzie anty- pistoriusowe i anty wszystko inne wlasciwie🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 24.05.19, 22:23
    chatgris01 napisała:

    > Nie, no w Twoim wieku już nie. Ale staram się w życiu kierować złotą zasadą Gur
    > uyi (kto ją zna, ten wie, zresztą, to sąsiednie forum): "choć kadłub już troch
    > ę zwiędły, ale dusza młoda" tongue_out

    Chatgris01, please, przecież to jakaś wariatka. Po lekturze jej popisów w tym wątku po raz pierwszy przeszedł mi po plecach dreszcz grozy. Nie boisz się, że wyskoczy ci zza ekranu z nożem w ręku? big_grin




    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • chatgris01 24.05.19, 22:27
    Ojtam, przecież ona się nudzi i podpuszcza (pisała o tym parokrotnie w różnych wątkach).
  • snakelilith 24.05.19, 22:38
    Ja jej już lepiej więcej nie odpowiadam. Świrów autentycznie się boję. big_grin

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • piataziuta 24.05.19, 22:26
    "E, no coś Ty, przecież matka Ci się nie będzie zwierzać z przeżyć młodości. Lata 80 były, hmmm, rockowe."

    No dobra, moja matka jest ciut starsza, a Kora, Bakuła czy Perepeczko, to postępowe kobiety, biorąc pod uwagę poglądy wyżej wymienionej (choć nie poczucie, ona ma poczucie, że jest postępowa).
    Niemniej, nie bierz pod uwagę małomiasteczkowości i dekady. Żyję w Wawie, w XXI wieku, a mam wrażenie, że ludzie się cofają w stosunku do tego jacy byli 20 lat temu. Jest coraz gorzej.
  • chatgris01 24.05.19, 22:28
    A że się cofają, to może być prawda (ale to nie tylko Polski dotyczy).
  • snakelilith 24.05.19, 22:13
    OJP. 😱 Nie wiem czy śmiać się, czy płakać.....


    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • piataziuta 24.05.19, 22:27
    Nie śmiej się, nie płacz - nie ma powodu.
    A jeśli czujesz, że są - weź leki.
  • piataziuta 24.05.19, 19:28
    >jakbys jeszcze sie z ziuta nie klocila, to moj forumowy swiat bylby idealnywink

    Ona się ze mną nie kłóci. To ja ją ciągle podpuszczam, bo mnie śmieszy, że tak łatwo się denerwuje i ta jej profesjonalno-zrówoważona maska forumowiczki z hukiem spada. big_grin
  • boogiecat 24.05.19, 19:30
    O jezu, po co ja snejkowa przywolalam, zaraz bedzie jatka w moim aftykanersko dziwkarskim watku😁

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 24.05.19, 19:39
    No widzisz jak nieprzewidywalne mogą być konsekwencje naszych decyzji. I ciągle jesteś pewna, że masz wszystko dotyczące spotkania po kontrolą? wink

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • boogiecat 25.05.19, 00:49
    Co do spotkania, nie dam sobie przeciez reki uciac ze mam absolutnie wszystko pod kontrola, a co do jatki ziutowo snejkowej to, nie bijcie mnie, ale marzylam o niej od dawna, sprokowalam ja swiadomie i wogole ten caly watek jest tak przemyslany zeby do niej niechcacy na koncu doszlo
    Taki moj guilty pleasure
    A i tak was obie lubie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 25.05.19, 01:09
    boogiecat napisała:

    > Co do spotkania, nie dam sobie przeciez reki uciac ze mam absolutnie wszystko p
    > od kontrola, a co do jatki ziutowo snejkowej to, nie bijcie mnie, ale marzylam
    > o niej od dawna, sprokowalam ja swiadomie i wogole ten caly watek jest tak prze
    > myslany zeby do niej niechcacy na koncu doszlo

    No to się przeliczyłaś, bo jak widzisz, nie mam zamiaru sprawiać ci przyjemności. Z mojej strony życzę ci dużo uciechy na spotkaniu z kolegą i mam nadzieję, że życie podobnym żartem ci przy tej okazji zapłaci. Pa!


    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • boogiecat 25.05.19, 01:29
    O rany, ale ja zartowalam z ta zaplanowana jatka!

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • snakelilith 24.05.19, 19:34
    Ten huk, który słyszysz, to nie upadek mojej maski, a pękający balonik twojego nadętego do granic możliwości ego. Szkoda tylko, że taki był pusty. big_grin

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • pade 24.05.19, 20:29
    big_grin

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 24.05.19, 21:33
    kiss big_grin
    Przytulam cię, sfrustrowana furiatko. big_grin
  • boogiecat 25.05.19, 01:41
    Tez przytulam wszystkie sfrustrowane furiatki swiata


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bergamotka77 24.05.19, 20:07
    A mojego nie pragniesz? Wszak powołanie się na mnie i moja historię w tytule zobowiązuje 😄

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • boogiecat 25.05.19, 00:50
    Pragne, wogole bylam oburzona ze nie uczestniczysz- co mowisz zatem?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 25.05.19, 10:53
    chwila, co tu się tak wszystkie zaczęły podejrzanie przytulać? miała być kawa z przystojnym afrykanerem skandynawskiego pochodzenia a tu nagle zlot Sapphos sie zrobił https://www.cosgan.de/images/smilie/frech/e015.gif
    owszem, niedawno jedna tu ładnie schudła, ale na to jeszcze nie jestem gotowa suspicious

    Minnie
    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • boogiecat 25.05.19, 11:45
    To ta wiosna tak dziala😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 25.05.19, 13:11
    no tak, - maj.. . 💕
    po pilnym przestudiowaniu wątku i dokładnej analizie mam już dla ciebie tryb postępowania:
    ~ idziesz na randkę ekhm to jest, koleżeńska kawkę ze skandynawskim afrykanerem.
    ale po katach będzie strategicznie rozstawiona obstawa z wybranych przez ciebie ematek.
    będziemy z ukrycia obserwować czy trzymacie właściwy dystans, czy patrzenie się sobie w oczy nie przekracza przyzwoitości, czy na stole nie ma ''niechcący'' trącania się łapami a pod stołem miziania po ummm biżuterii czy jak to tam u Rikiego było, i takie tam różne fiki-miki.
    po czym Głowna Ematka zda tu szczegółowe sprawozdanie po którym chórem ocenimy czy natychmiast okrzyknąć cie hormonalnie rozbuchana biczom i prawdopodobnie wyrodna zona, czy jednak nie i zostaniesz okrzyknięta Chodzącym Wzorem Cnot Niewieścich. (to ostatnie ematkom mało prawdopodobne by przeszło przez klawiaturę, no ale ponoć cuda sie zdarzają. mnie co prawda nigdy to nie spotkało ale czytałam o tym, wiec...)

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • boogiecat 25.05.19, 13:26
    To jest uczciwe rozwiazanie, zaczynam kompletowac moj team ematek- rezerwujcie tydzien od 11 do 14 czerwca

    Tylko kim jest Glowna Ematka?

    Ale i tak mysle, ze mimo pozytywnego sprawozdania i tak nie zbiore zadnych komplementow

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 25.05.19, 13:45
    Bo na E-matce rzondzom sokratesowskie klimaty-cokolwiek napiszesz, będziesz żałować tongue_out

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 25.05.19, 13:54
    Bedziesz dluuuugo zalowac😁

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • minniemouse 25.05.19, 13:51
    Nic trudnego,
    - Głowna Ematka to ta która wszystko wie, nigdy się nie myli, ma zawsze racje, idealny dom, świetnie gotuje wyłącznie organiczna żywność, wodę pije tylko butelkowana lub co najmniej filtrowana, ma do dziś figurę jak ósemka i ubiera się jak z żurnala, dzieci są wyjątkowo zdolne, cudownego psa, kota i chomika wzięła z przytułku, wreszcie diabelnie przystojny maż świata poza nią nie widzi i wszystkie jej go zazdroszczą.
    zaraz znajdziemy big_grin

    Minnie
    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • bywalec.hoteli 25.05.19, 17:34
    Al Sahra ? smile

    --
    wiosennie
  • mid.week 25.05.19, 14:03
    do oceny cnoty wstrzemiezliwosci to chyba andaba najlepsza.
  • boogiecat 25.05.19, 17:25
    Z takim certyfikatem cnoty od andaby to bym mogla bezkarnie bzykac na prawo i lewo jednoczesnie pouczajac innych odnosnie moralnosci
    Reputacja!

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 25.05.19, 13:41
    Dziewczyny, ( uwaga -socjologiczna obserwacja), zapytalam francuskiej przyjaciolki, okazuje sie ze wiekszosc z was ma to samo w glowie, miedzynarodowo, tylko wy macie jakies resztki moralnosci ( oprocz minnie oczywiscie)
    Przyjaciolka mowi, ze mam isc jak chce, skoro pan uprzedzony to nie ma moralnego dylematu
    A jak nie jestem do konca pewna siebie, to najwyzej sie bzykniemy raz, bedzie fajnie i on pojedzie daleko wiec Wielkich problemow nie bedzie robil- plan idealny, chyba ze ja sie zakocham wiec mam sie nie eakochiwac ( i zabrac ze soba prezerwatywy)
    O mezu i uczuciach afrykanera mnie za bardzo nie gnebila- to jest chyba prawdziwa przyjazn, mam na siebie uwazac

    Bardzo malo osob wogole miuwierzylo, ze ja nie lece na kolege ani troszke, bardzo to ciekawe- ale zalezy z pewnoscia od osobistych doswiadczen

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.