Dodaj do ulubionych

Czy dzieci "wiszą" na Was (finansowo)?

22.05.19, 22:24
Bo taki tekst usłyszałam z ust innego rodzica, że dziecko do osiemnastki finansowo "wisi" czy "będzie wisieć" na nim.
I szczerze mówiąc dziwne wrażenie to na mnie zrobiło. Oczywiście, że rodzice utrzymują dziecko do pełnoletności, albo i dłużej, ale jednak nie nazwałabym tego "wiszeniem". To tak jakby wykorzystywało? Tak mi zabrzmiało.
Ale nie skomentowałam nijak - bo i jak.
Edytor zaawansowany
  • maaria33 22.05.19, 22:26
    Nie big_grin
  • iwoniaw 22.05.19, 22:29
    Oczywiście, że rodzice ut
    > rzymują dziecko do pełnoletności, albo i dłużej, ale jednak nie nazwałabym tego
    > "wiszeniem". To tak jakby wykorzystywało? Tak mi zabrzmiało.


    Też tak uważam i miałabym pewnie identycznie negatywne wrażenie jak Ty w opisanej sytuacji. No mam dzieci, to wiadomo, że mam i koszty do (minimum) 18 z tego tytułu. Też nie nazwałabym tego "wiszeniem", bez przesady.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • aga_mon_ber 22.05.19, 22:32
    Ktoś kto mówi w ten sposób o niepełnoletnim dziecku, to osoba, której nie stać na przysłowiową "gębę " do wykarmienia.
    Wisieć to mogą "dzieci" 30-40 letnie, które nie pracują, nie mają zamiaru się usamodzielnić i ciągną kasę od rodziców, ile się tylko da.
    Ktokolwiek to powiedział, źle to o nim świadczy, jako o człowieku czy rodzicu.
  • boo-boo 22.05.19, 22:51
    Dokładnie to samo pomyślałam.
    "Wisieć to mogą "dzieci" 30-40 letnie, które nie pracują, nie mają zamiaru się usamodzielnić i ciągną kasę od rodziców, ile się tylko da."

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • aga_mon_ber 23.05.19, 07:41
    Ja bym jeszcze dodała, że dla takich rodziców, dzieci są ciężarem i modlą się o ich jak najszybszą wyprowadzkę z domu, żeby tylko nie ponosić kosztów ich utrzymania.
  • saskia44 23.05.19, 07:13
    30-40-letnie to patologia. Juz 16-17-letnie powinny zarabiac chociazby na czesc wlasnych potrzeb. I nie, NIE mam na mysli ze powinny sie calkowicie utrzymywac.
  • katja.katja 23.05.19, 08:10
    W wakacje może tak.
    A to nie w Twoim kraju są całe dzielnice ludzi zdecydowanie starszych od 17 latków, którzy do końca życia utrzymują się z zasiłków?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • boo-boo 22.05.19, 22:50
    Nie. Zdecydowałam się na moje z pełną świadomością tego z czym się to wiąże.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • bergamotka77 22.05.19, 22:54
    Wisi i wisiec będzie pewnie cale studia smile To normalne i szkoda mi dzieci, które muszęa zarabiać na siebie od 18-tki mimo że się dziennie uczą.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • princy-mincy 23.05.19, 05:52
    Niepełnoletnie dzieci nie mogą wisieć finansowo na rodzicach, to absurd przecież tak mówić.
    Owszem, moje dzieci są na moim i męża utrzymaniu ale właśnie dlatego że są dziećmi.
    Tyle tylko że nie ma w tym żadnego wykorzystywania, w końcu to była nasza decyzja, by te dzieci mieć.

    Wisieć to mogą dorosłe dzieci po zakończeniu edukacji, tak to widzę.
  • saszanasza 23.05.19, 06:06
    Nie wiszą. Mój 17 latek dodatkowo dorabia sobie, trochę z kolegami (znam szczegóły, to nic nielegalnego), trochę opieką nad synem sąsiadki. Ta pierwsza metoda wymaga jeszcze kredytu zaufania wśród młodzieży, ale póki co działa bez problemu.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • al_sahra 23.05.19, 06:17
    Wisiał przez całe studia, dzieci to pijawki.* Wprawdzie coś tam sobie zarobił, ale college (tuition, room&board) trzeba było opłacić i to jeden z najdroższych w Stanach. Już nie wisi, za studia podyplomowe zapłacił sam smile.

    *Gdyby ktoś nie zrozumiał - to było ironiczne. To chyba oczywiste, że rodzice utrzymują dzieci i płacą - podług swoich możliwości - za ich wykształcenie. Rodzice mojego męża utrzymywali go do skończenia studiów, mój ojczym zapłacił za moją drogą edukację. Teraz to zwracamy następnemu pokoleniu.
  • triss_merigold6 23.05.19, 06:55
    Pan się rozwodzi i nagle go koszty zabolały?
  • kosmos_pierzasty 23.05.19, 07:13
    Raczej nie.
  • mallard 23.05.19, 07:33
    Są ludzie, którzy często używają takiego rubasznego dosadnego języka. Są też ludzie, którzy słuchając tego czują niepokój, bo przyjmują to zbyt dosłownie.

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • miminiczka 23.05.19, 08:17
    Strasznie brzmi, jakby dziecko się domagało pieniędzy zamiast je sobie samo zorganizować a nie jakby to był obowiązek rodzica. Odbieram to tak samo jak Ty, jak ktoś się decyduje na dziecko to musi się z tym liczyć.
    Poza tym w sumie nie do pełnoletności, tylko do zakończenia nauki czyli często dłużej.
  • dziennik-niecodziennik 23.05.19, 10:00
    to chyba tylko takie wyrażenie. niektórzy mówią ze "to wisi na mnie" w sensie "to moj obowiazek".

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • fomica 23.05.19, 10:06
    Mnie by to zabrzmiało żartobliwie. Jak słyszysz "słodki ciężar" to chyba też nie dosłownie.
  • ga-ti 23.05.19, 10:25
    Decydując się na dzieci decyduję się na konsekwencje ich posiadania, także finansowe wink
    Wisieć finansowo to wisi trzydziestolatek, któremu nie chce się iść na swoje i zapracować na własne utrzymanie. Czy dorosłe dziecko z własną rodziną, które jest przekonane, że się mu pomoc rodziców należy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.