Dodaj do ulubionych

Transpłciowość w Polsce

23.05.19, 10:51
Tekst linka
Dzisiaj mi się wyświetliło na fb.
Słabo mi na myśl o tym, że młody człowiek, dziewczyna, musiała prawie od początku życia borykać się z takim odrzuceniem przez społeczeństwo i nawet od ludzi, którzy powinni jej pomóc tej pomocy nie dostać sad Rośnie we mnie jakiś mega w.urw na to wszystko sad
--
Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
Edytor zaawansowany
  • 45rtg 23.05.19, 11:03
    stwory_z_mchu napisała:

    > Słabo mi na myśl o tym, że młody człowiek, dziewczyna, musiała prawie od począt
    > ku życia borykać się z takim odrzuceniem przez społeczeństwo i nawet od ludzi,

    Ten młody człowiek najwyraźniej był niezrównoważony psychicznie i przede wszystkim powinien był iść do psychiatry, a nie wypisywać fochy po facebookach po angielsku i wymyślać sobie fikuśne imionka.
  • husmus 23.05.19, 11:25
    45rtg napisał:

    > Ten młody człowiek najwyraźniej był niezrównoważony psychicznie i przede wszyst
    > kim powinien był iść do psychiatry, a nie wypisywać fochy po facebookach po ang
    > ielsku i wymyślać sobie fikuśne imionka.

    Zrobiła, to co zrobiła, właśnie dlatego, że miała w swoim otoczeniu takich ludzi, jak ty.
    Zero wsparcia i zrozumienia, raczej wariatka z wybujałym ego, no nie?

  • 45rtg 23.05.19, 11:39
    husmus napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > Ten młody człowiek najwyraźniej był niezrównoważony psychicznie i przede
    > wszyst
    > > kim powinien był iść do psychiatry, a nie wypisywać fochy po facebookach
    > po ang
    > > ielsku i wymyślać sobie fikuśne imionka.
    >
    > Zrobiła, to co zrobiła, właśnie dlatego, że miała w swoim otoczeniu takich ludz
    > i, jak ty.
    > Zero wsparcia i zrozumienia, raczej wariatka z wybujałym ego, no nie?

    Transseksualistów w Polsce jest całkiem sporo, w tym także i w mojej rodzinie. Przechodzą procedury medyczne, prawne, zabiegi, operację i jest git. Można. Wsparcie otoczenia niewątpliwie pomaga, ale no niestety, jak się ma hipsterskie nastawienie, że mają mi wszystko załatwić na jutro, bo chcę na wakacje pojechać jako kobieta, to ma się pecha.

    I dajcie sobie spokój z opowieściami, że osoba, która wymyśla sobie, że będzie się nazywać "Milo", a do tego kumpluje z osobami, każącymi się nazywać "Tash Tosia", pisując jeszcze po internetach wyłącznie po angielsku, jest zrównoważonym, dorosłym człowiekiem, wiedzącym dobrze, czego chce. Bardzo możliwe, że właśnie z powodu tej dziecinności psychicznej lekarze nie chcieli brać na siebie odpowiedzialności za podpis dopuszczający do dalszego zmieniania płci.

    Ten ktoś owszem, potrzebował pomocy, ale wcale nie koniecznie tej, której szukał.
  • stwory_z_mchu 23.05.19, 11:44
    Co do pseudonimów - przybierają je zarówno osoby transpłciowe i nietranspłciowe, na tym forum jesteśmy tylko pseudonimami, stwory z mchu są tak samo fikuśne jak 45rtg, więc te teksty to tylko troliszczowanie.
    Reszta bzdur, jakie tu wciskasz tylko świadczą o tym, że nie masz pojęcia, o czym piszesz.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • 45rtg 23.05.19, 11:53
    stwory_z_mchu napisała:

    > Co do pseudonimów - przybierają je zarówno osoby transpłciowe i nietranspłciowe
    > , na tym forum jesteśmy tylko pseudonimami, stwory z mchu są tak samo fikuśne j
    > ak 45rtg, więc te teksty to tylko troliszczowanie.

    Nicki to nicki, a to, co jest opisane w tym artykule, to dzeicinne pseudonimy wpychane w realne życie. Przy każdym z nich jest (prawdopodobnie autentyczne) nazwisko. Tyle w tym dorosłości, co w 13-letniej Ani Shirley każącej się nazywać, bodajże, Kordelią.

    > Reszta bzdur, jakie tu wciskasz tylko świadczą o tym, że nie masz pojęcia, o cz
    > ym piszesz.

    Brak prób obalenia tych "bzdur" świadczy o tym, że jesteś w stanie tylko krzyczeć, że Ci się emocjonalnie nie podoba, ale merytorycznie nie potrafisz mi wskazać błędu.
  • stwory_z_mchu 23.05.19, 12:02
    Brak prób świadczy o tym, że usilnie staram się nie karmić troliszcza, choć palce mnie świerzbią.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • 45rtg 23.05.19, 12:16
    stwory_z_mchu napisała:

    > Brak prób świadczy o tym, że usilnie staram się nie karmić troliszcza, choć pal
    > ce mnie świerzbią.

    Pitolisz. Karmieniem trolla to już prędzej będą takie głupawe wrzuty typu "wiem - nie powiem" (coś to modne w ostatnich dniach). Jakbyś miała co odpowiedzieć, to byś to zrobiła.
  • stwory_z_mchu 23.05.19, 12:41
    Ale nie podajesz żadnych argumentów, z którymi można byłoby dyskutować, tylko takie, że ktoś ma śmieszną i głupią ksywkę, a znajomy królika jest lesbijką i nikt mu złego słowa nie powiedział. Albo jakieś hejterskie zaczepki, które służą tylko jątrzeniu.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • 45rtg 23.05.19, 12:45
    stwory_z_mchu napisała:

    > Ale nie podajesz żadnych argumentów, z którymi można byłoby dyskutować, tylko t

    TTST
  • jehanette 23.05.19, 14:29
    45rtg napisał:
    >
    > Transseksualistów w Polsce jest całkiem sporo, w tym także i w mojej rodzinie.
    > Przechodzą procedury medyczne, prawne, zabiegi, operację i jest git.

    Za Wikipedią: "Zaburzenie to występuje z częstością 4,6 na 100 000 osób" = całkiem sporo? To 4-5 osób na 100 000! A Ty znasz aż tyle osób transpłciowych że piszesz swobodnie w liczbie mnogiej, acha. I wszyscy tak sobie prosto przechodzą procedurę w ramach której trzeba pozwać własnych rodziców i przez kilka lat się starać żyć jako inna osoba, niż ma się w dowodzie. Acha.

    --
    Error 404
  • 45rtg 23.05.19, 14:45
    jehanette napisała:

    > 45rtg napisał:
    > >
    > > Transseksualistów w Polsce jest całkiem sporo, w tym także i w mojej rodz
    > inie.
    > > Przechodzą procedury medyczne, prawne, zabiegi, operację i jest git.
    >
    > Za Wikipedią: "Zaburzenie to występuje z częstością 4,6 na 100 000 osób"
    > = całkiem sporo? To 4-5 osób na 100 000! A Ty znasz aż tyle osób transpłciowyc
    > h że piszesz swobodnie w liczbie mnogiej, acha. I wszyscy tak sobie prosto prze

    Nie, dziecinko. Nie napisałem, że znam liczbę mnogą transseksualistów. Natomiast, i owszem, mam taką osobę w rodzinie. Od lat 80. Więc przypuszczam, że nikt na tym forum nie może do mnie fikać z rzeczywistym doświadczeniem na tym polu.

    A co do "sporo" - pewnie, że to nie jest takie sporo, że się codziennie o tych ludzi ocierasz w autobusie. Ale z tego odsetka możesz sobie łatwo wyliczyć (możesz? łatwo? dobra, przyjmijmy że Ty też możesz), że to jest kilka, a w okresie tych 30 czy nawet więcej lat, przez które lekarze w Polsce się tym zajmują, możliwe nawet że jest to kilkanaście tysięcy przypadków. Niezły kawał doświadczenia medycznego i nawet, jak się z tym lekarz nie spotkał osobiście, to przynajmniej podstawową wiedzę ma, a cały proces jest znany i ustalony.

    > chodzą procedurę w ramach której trzeba pozwać własnych rodziców i przez kilka
    > lat się starać żyć jako inna osoba, niż ma się w dowodzie. Acha.

    No i? A jak to sobie niby wyobrażasz - że operacja zmiany płci miałaby być w trybie "one day surgery" razem z pakietem zmian formalnoprawnych wyklikiwanych na kolorowej stronce WWW? Że rano wychodzi z domu brodaty drwal i na wieczór wraca cycata blondyneczka?

  • hanusinamama 24.05.19, 09:21
    Jak już sie czepiasz jak inni piszą, sprawdzaj jak piszesz. "Transseksualistów w Polsce jest całkiem sporo, w tym także i w mojej rodzinie." - oznacza, ze w twojej rodzinie też jest sporo trans.
  • 45rtg 24.05.19, 09:27
    hanusinamama napisała:

    > Jak już sie czepiasz jak inni piszą, sprawdzaj jak piszesz. "Transseksualistów
    > w Polsce jest całkiem sporo, w tym także i w mojej rodzinie." - oznacza, ze w t
    > wojej rodzinie też jest sporo trans.

    Formalnie masz rację, że to można tak zinterpretować. Jak się chce.
  • hanusinamama 24.05.19, 09:19
    Ja mam jedną w rodzinie. Tzn miałam bo jej rodzina sie wyparła. Wszyscy (rodzice, brat, dziadkowie) uznali za "umarłego",Nigdy nie powiedzieli o niej "ona". Dziewczyna (wczesniej facet) wyjechała. PO latach spotkała moją mamę (są kuzynkami). POgadały orzy kawie. Jak opowiadała mojej mamie jak to wygląda, jak wygląda badanie, sprawdzanie...procedury. Powiedziała ze trzeba miec cholernie duzo samozaparcia, bardzo silny charakter...sosoby ze słabszym odpuszczają, bo siły nie mają. I czemu akurat silny charakter ma pozwalać na zmianę płci??? MOja mam płakała jak opowiadała. Czasami sie spotkają, ja ją widziałam 2 razy. Serio nie chciałabym aby moje dziecko przechodziło coś takiego, chyba bym sie wyniosła do przyjaźniejszego kraju. Przejść to bez wsparcia rodziny, najbliższych...nie wiem jak.
  • milka_milka 24.05.19, 14:39
    Wiesz, ja jestem jedna, a poznałam dwie takie osoby. Jak to się ma do statystyk?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 45rtg 24.05.19, 14:42
    milka_milka napisała:

    > Wiesz, ja jestem jedna, a poznałam dwie takie osoby. Jak to się ma do statystyk
    > ?

    Nijak. Statystyka nie polega na tym, że każdy obywatel z osobna ma poznać 0,45 transseksualisty, a jak nie, to statystyka kłamie.
  • milka_milka 24.05.19, 15:34
    Wiem, nie zrozumiałeś pytania.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 45rtg 27.05.19, 13:31
    milka_milka napisała:

    > Wiem, nie zrozumiałeś pytania.

    Istotnie, było dość bełkotliwe. Przeformułuj je zatem na bardziej jednoznaczne.
  • minniemouse 24.05.19, 01:02
    45rtg napisał:
    > > Ten młody człowiek najwyraźniej był niezrównoważony psychicznie i przede wszystkim powinien był iść do psychiatry, a nie wypisywać fochy po facebookach po angielsku i wymyślać sobie fikuśne imionka.

    no i czemu tak brzydko prowokujesz? temat zupełnie nie do śmiechu...
    btw, dla dobra ogółu napisze, bo na pewno niektórzy nie wiedza - "tacy" przecież obowiązkowo zaczynają od psychiatry.
    wiec te twoje rady nawet psu na budę nie.

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • angazetka 23.05.19, 11:28
    Żenujący komentarz.
  • saszanasza 23.05.19, 16:33
    45rtg napisał:

    > stwory_z_mchu napisała:
    >
    > > Słabo mi na myśl o tym, że młody człowiek, dziewczyna, musiała prawie od
    > począt
    > > ku życia borykać się z takim odrzuceniem przez społeczeństwo i nawet od l
    > udzi,
    >
    > Ten młody człowiek najwyraźniej był niezrównoważony psychicznie i przede wszyst
    > kim powinien był iść do psychiatry, a nie wypisywać fochy po facebookach po ang
    > ielsku

    I oczywiście nie zastanawia cię, dlaczego pisze po angielsku a nie po polsku, bo moim zdaniem łatwo zinterpretować to działanie.
    W sytuacji wyobcowania wśród „krajan”, najprawdopodobniej szukał/a zrozumienia wśród innych narodowości/środowisk, mając nadzieję, ze tam uzyska wsparcie, którego w polskim społeczeństwie homofobów nie uzyskał/a.






    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • 45rtg 23.05.19, 19:47
    saszanasza napisała:

    > 45rtg napisał:
    > > Ten młody człowiek najwyraźniej był niezrównoważony psychicznie i przede
    > wszyst
    > > kim powinien był iść do psychiatry, a nie wypisywać fochy po facebookach
    > po ang
    > > ielsku
    >
    > I oczywiście nie zastanawia cię, dlaczego pisze po angielsku a nie po polsku, b
    > o moim zdaniem łatwo zinterpretować to działanie.
    > W sytuacji wyobcowania wśród „krajan”, najprawdopodobniej szukał/a zrozumienia
    > wśród innych narodowości/środowisk, mając nadzieję, ze tam uzyska wsparcie, któ
    > rego w polskim społeczeństwie homofobów nie uzyskał/a.

    To, że łatwo tak zinterpretować nie powoduje, że ta interpretacja nie jest naciągana jak guma w majtkach u Kalisza. Jakby szukał wsparcia za granicą, to wyjazd do takiego zagranicznego raju homofilii jest prosty jak drut. Ile ten człowiek miał, 24 lata, dobrze pamiętam? To by zdążył ze dwa razy pojechać i wrócić. Nie, nic z tych rzeczy. Pisanie w powietrze po angielsku w celu złapania angielskiej bratniej duszy? To jest tak głupie, że nawet nie śmieszne. Przecież tu miał kumpli współaktywistów i ewidentnie z nimi się kontaktował, w szczególności z tym/tą Tisztosią, czy jak jej tam. Po prostu kolejny objaw ustawiania się w pozycji "jestem outsiderem, jedynym w swoim rodzaju, społeczeństwo nie rozumie takich, jak ja", która go w końcu zabiła. Pewnie jeszcze się przedstawiał, jako introwertyk. To modne teraz.
  • sumire 23.05.19, 20:17
    Ja też pisuję na Fejsie po angielsku. Niektórzy mają znajomych, którzy nie rozumieją polskiego wiesz. Żadnej głębszej filozofii w tym nie ma.

    Ostatnie zdanie szkoda komentować.
  • hanusinamama 24.05.19, 09:23
    Modne jest bycie introwertykiem??? O woow musze mojej córce i jej tatusiowi powiedzieć ze są na topie teraz. Wieksze głupoty to tylko u Gyubala czytałam.
  • 45rtg 24.05.19, 09:28
    hanusinamama napisała:

    > Modne jest bycie introwertykiem??? O woow musze mojej córce i jej tatusiowi pow

    Oczywiście, że modne. Co jeden teraz, to introwertyk, starannie uświadamiający to innym.
  • sumire 24.05.19, 11:09
    Za przeproszeniem, p*******sz.
  • kosheen4 24.05.19, 23:48

    > kich, jak ja", która go w końcu zabiła. Pewnie jeszcze się przedstawiał, jako i
    > ntrowertyk. To modne teraz.

    Być może lata ci to obok twojego heteronormatywnego fiutka, ale miej świadomość że mówienie o osobie trans w rodzaju tej płci z którą się urodził, podobnie jak używanie tzw.dead name to naprawdę ciężka chamówa. Dziękuję za uwagę.



    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • 45rtg 27.05.19, 10:14
    kosheen4 napisała:

    > Być może lata ci to obok twojego heteronormatywnego fiutka, ale miej świadomość
    > że mówienie o osobie trans w rodzaju tej płci z którą się urodził, podobnie ja
    > k używanie tzw.dead name to naprawdę ciężka chamówa. Dziękuję za uwagę.

    Koło mojego heteronormatywnego fiutka latają mi żale ekstremistów, obu stron zresztą. Nie przechodził jeszcze procesu konwersji płci? No to ciężką chamówą jest żądanie, żeby niezaangażowane w sprawę osoby dostosowywały się do ideologicznych koncepcji nazewniczych.

    Natomiast ciekaw jestem, cóż to znowu znaczy "dead name"?
  • 1matka-polka 27.05.19, 10:26
    "Natomiast ciekaw jestem, cóż to znowu znaczy "dead name"?"
    Zgaduję, że jest to kolejne genderowe zaklinanie rzeczywistości w stylu - trzymaj się kuro chałupy, jak noga dupy...

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • hanusinamama 23.05.19, 22:55
    Jak iwdać opisane przez nią traktowanie jest wszedzie...tu też.
  • 45rtg 24.05.19, 09:12
    hanusinamama napisała:

    > Jak iwdać opisane przez nią traktowanie jest wszedzie...tu też.

    To znaczy w którym miejscu? Jakiś cytat, w którym ktokolwiek podważa identyfikację płciową tego człowieka?
  • 45rtg 24.05.19, 09:40
    Tradycyjnie zadam pytanie, na które nie będzie odpowiedzi: a gdzież to złamałem prawo lub regulamin w tym poście, który zniknął?

    (Tak, tak, wiem. Powinienem sobie pisać na berdyczów@gazeta.pl. Robiłem to. Nie odpowiadacie na te maile.)
  • 1matka-polka 23.05.19, 11:06
    We mnie nic nie rośnie, na szczęście.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • katja.katja 23.05.19, 20:21
    Mnie rośnie, ale sadełko. Liczy się?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 24.05.19, 09:43
    Nieeeeeeeeeeeee, ić stond!

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • qs.ibidem 23.05.19, 11:33
    Strasznie smutna historia. I smutne niektóre komentarze, potencjalnych rodziców przecież...
    Polska ma na mapach tolerancji fatalny kolor. Osoby LGBT powinny z marszu dostawać azyl polityczny w krajach, które cechuje większy humanizm.
  • konsta-is-me 24.05.19, 18:00
    Doucz sie najpierw jak i gzie wyglada humanizm na swiecie , a potem wroc i przepros .
  • qs.ibidem 25.05.19, 22:35
    Fakt, że gdzie indziej jest jeszcze gorzej Polski nie usprawiedliwia.
  • konsta-is-me 27.05.19, 11:57
    A w czym nie usprawiedliwia?
    Co Polska takiego robi transseksualistom?
    W ktorych krajach jest im lepiej?
    W niektorych wreczaja medal, wysypuja droge kwiatkami i rozkladaja czerwont dywan?
    Czy o co ci chodzi?
    Co Polska robi zle??
    Trkst o azylu i uchodzcach jest tak smieszny, ze nie wiadomo co z tym robic.
  • qs.ibidem 27.05.19, 12:39
    Dla ciebie jest śmieszny, bo transpłciowość widziałaś pewnie tylko w wiadomościach na pierwszym programie.
    Możesz nie odpisywać, bo skoro jesteś przekonana, że jest tak fajnie, to nie wiem jakim argumentem można cię przekonać. Wystarczy otworzyć nieco szerzej oczy, nie tylko na swoje podwóreczko patrzeć.
  • 45rtg 27.05.19, 12:56
    qs.ibidem napisała:

    > Możesz nie odpisywać, bo skoro jesteś przekonana, że jest tak fajnie, to nie wi
    > em jakim argumentem można cię przekonać. Wystarczy otworzyć nieco szerzej oczy,
    > nie tylko na swoje podwóreczko patrzeć.

    No ale o co właściwie chodzi? Zmiana płci jest w Polsce możliwa? No jest. Grodzka świadkiem. Jest zresztą możliwa od lat przynajmniej 1980, jak żadnej Grodzkiej jeszcze nie było. Że to wymaga czasu? No jest to skomplikowane, nieodwracalne, ryzykowne. Takich rzeczy nie robi się od ręki. Więc w czym problem?
    Tak, wiem, ostatnio był jakiś tam ranking. Jak popatrzyłem na to, za co w nim punkty były, to tak z połowa wyglądała na rzeczy klasy "burmistrz wręcza kwiaty po operacji".
  • tiszantul 23.05.19, 11:42
    To jest problem skrajnie niszowy i w praktyce nikogo on nie dotyczy. Idealny temat dla opozycji z jej samobójczym genem. Społeczeństwo nawet nie rozróżnia tych waszych pięćdziesięciu rozmaitych aberracji płciowych. Już widzę, jak emateczki są szczęśliwe, że mają otwarte dziecko z transpłciowymi przyjaciółmi, podobnie jak każda ematka życzy sobie syna geja i córkę lesbijkę
  • 45rtg 23.05.19, 11:49
    tiszantul napisała:

    > h waszych pięćdziesięciu rozmaitych aberracji płciowych. Już widzę, jak ematecz
    > ki są szczęśliwe, że mają otwarte dziecko z transpłciowymi przyjaciółmi, podobn
    > ie jak każda ematka życzy sobie syna geja i córkę lesbijkę

    Mnie by w najmniejszym stopniu nie przeszkadzało kolegowanie się mojego dziecka z transseksualistą płci dowolnej. A do pary lesbijek to akurat za dwa tygodnie jedziemy z wizytą.
    Dziecka homoseksualnego wolałbym nie mieć o tyle, że to zwyczajnie utrudnia znalezienie partnera - ma się 10% oferty, a nie 90%, jak hetero. Ale gdyby któreś jednak, to niechże sobie będzie.
  • sumire 23.05.19, 11:53
    Polska nie będzie normalnym krajem tak długo, jak długo czyjeś samobójstwo będzie uważane za niszowy problem.
  • taki-sobie-nick 24.05.19, 00:58
    sumire napisała:

    > Polska nie będzie normalnym krajem tak długo, jak długo czyjeś samobójstwo będz
    > ie uważane za niszowy problem.

    na przykład samobójstwo bezdomnego?
  • berdebul 23.05.19, 12:01
    Moi transpłciowi przyjaciele byli traktowani normalnie, jeżeli ktoś się przedstawiał jako Zyzio, to był Zyziem, a Ziuta była Ziutą. Nie trzeba się wzbijać na szczególne wyżyny tolerancji, żeby traktować ludzi jak ludzi.
  • stwory_z_mchu 23.05.19, 12:07
    Ja mam dwójkę biseksualnych znajomych i jednego geja. I też traktuję ich normalnie, ale to nie zmienia ich sytuacji - większość społeczeństwa niestety wylewa jad na forach, fb i w zwykłym życiu - i to personalnie. I zarówno to jest kiepskie, że już od początku szkoły podstawowej takie dziecko słyszy od rówieśników i nauczycieli, że z nim jest mocno nie halo - a potem jest tylko gorzej.
    A akcje z terapeutami już w ogóle są mega słabe, bo co z tego, że ja komuś powiem, że spoko, może być Zyziem - jak Zyzio chcąc być Zyziem bardziej fizycznie natyka się na zabetonowaną ścianę sad

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • sniyg 23.05.19, 12:16
    A skąd wiesz, że większość?
  • 45rtg 23.05.19, 12:17
    sniyg napisał:

    > A skąd wiesz, że większość?

    Bo dzięki temu, że większość, to ona może być bardziej elitarna ze swoim "mniejszościowym" lansem.
  • stwory_z_mchu 23.05.19, 12:38
    Z badań oraz z empirii/wypowiedzi osób LGBT. Serio nie widzisz hejtu, który się wylewa w przestrzeni publicznej jak tylko się wspomni o LGBT?
    W zwykłej wiki masz kilkaset przypisów + bibliografię na temat: pl.wikipedia.org/wiki/Sytuacja_prawna_i_spo%C5%82eczna_os%C3%B3b_LGBT_w_Polsce

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • natalia.nat 23.05.19, 13:40
    tiszantul napisała:

    To jest problem skrajnie niszowy i w praktyce nikogo on nie dotyczy. Idealny temat dla opozycji z jej samobójczym genem. Społeczeństwo nawet nie rozróżnia tych waszych pięćdziesięciu rozmaitych aberracji płciowych.

    Ci "niszowi" od tych "normalnych" oczekują tylko i wyłącznie akceptacji i empatii. Nic więcej. To takie trudne dla ciebie? Nikt nie oczekuje, że będziesz coś rozróżniał. I jakich naszych aberracji? Dokładnie tak samo naszych, jak i twoich, też należysz do tego samego gatunku, tak przynajmniej mi się wydawało. Ten sarkazm jest mocno nie na miejscu. Nie czujesz tego? Są różni ludzie, jedni twardzi, których nic nie ruszy, inni wrażliwi, o słabszej psychice, których docinki czy ostracyzm może popchnąć nawet do samobójstwa. A u nas jest tyle hejtu na środowiska LGBT w przestrzeni publicznej, na forach i portalach, nie tylko prawicowych, że to się w głowie po prostu nie mieści.

    Już widzę, jak emateczki są szczęśliwe, że mają otwarte dziecko z transpłciowymi przyjaciółmi, podobnie jak każda ematka życzy sobie syna geja i córkę lesbijkę

    Zapewne żadna matka nie życzy sobie mieć syna geja czy córkę lesbijkę, ale przecież na to nie ma wpływu ani rodzic ani dziecko. Tak się czasem zdarza. Tak jak się przytrafia choroba, nieplanowana ciąża, wypadek. Istota jest zaakceptować i przyjąć. Nie dyskryminować i odrzucać. Mnie to nic nie kosztuje. To głównie tamta osoba musi się z tym zmagać, zapewne nie ma łatwo. Miałabym jej dokładać jeszcze stresów i ja zadręczać? A z transpłciowymi przyjaciółmi mojego otwartego dziecka nie miałabym żadnego problemu. Bo niby dlaczego? To już jakieś kuriozum by było.
  • berdebul 23.05.19, 21:23
    Nie wierzę, że osoba która umie czytać i pisać, żyjąca w środku Europy porównuje homoseksualizm do choroby, nieplanowanej ciąży, lub wypadku. uncertain
  • 45rtg 23.05.19, 22:53
    berdebul napisała:

    > Nie wierzę, że osoba która umie czytać i pisać, żyjąca w środku Europy porównuj
    > e homoseksualizm do choroby, nieplanowanej ciąży, lub wypadku. uncertain

    Dlaczego? Wszystkie cztery są stanami odbiegającymi od normy i niepożądanymi.
  • berdebul 24.05.19, 09:30
    Stanem niepożądanym jest brak tolerancji, bo krzywdzi innych ludzi. Homoseksualizm sasiada z pod piątki, albo transpłciowość sąsiadki z klatki obok w żaden sposob Cię nie krzywdzi.
  • 45rtg 24.05.19, 09:37
    berdebul napisała:

    > Stanem niepożądanym jest brak tolerancji, bo krzywdzi innych ludzi. Homoseksual
    > izm sasiada z pod piątki, albo transpłciowość sąsiadki z klatki obok w żaden sp
    > osob Cię nie krzywdzi.

    Jak dla mnie, to nie jest stanem niepożądanym nawet nowotwór sąsiada spod trzydziestki, bo mi to zwisa. Twierdziłem gdzieś, że mnie orientacja sąsiadów krzywdzi?
  • hanusinamama 24.05.19, 10:54
    MOwimy o dzieciach. Własnych. I co syn albo córka trans albo homo? I co?? Syn homoseksualista to inny syn niz syn hetero???
  • 45rtg 24.05.19, 12:09
    hanusinamama napisała:

    > MOwimy o dzieciach. Własnych. I co syn albo córka trans albo homo? I co?? Syn h
    > omoseksualista to inny syn niz syn hetero???

    U własnych dzieci? To po co było pytać o sąsiada? No więc u dzieci też mnie to nie krzywdzi (przynajmniej nie w bezpośrednim sensie), natomiast jest to niepożądane. Gdyż albowiem dziecko homoseksualne ma trudniej ze znalezieniem partnera życiowego, bo potrzebny mu też homoseksualny, a ich jest jednak znaczna mniejszość. Ergo pula do wyboru mała. Kwestie rozmnażania się (a to jednak zwykle ludzie chcieliby zrobić) też nie są za proste. Problemy dziecka transseksualnego są jeszcze większe. No więc ja bym nie chciał, żeby moje dziecko miało niestandardową orientację czegokolwiek, tak samo, jak nie chciałbym, żeby miało na przykład jedną nogę krótszą. Nie wolno mi?

  • natalia.nat 24.05.19, 11:45
    Ale zaraz. Chcesz mi powiedzieć, że tobie osobiście jest dokładnie wszystko jedno, czy twoje dziecko będzie hetero czy homo??? Ja odpowiadałam konkretnie na post tiszantulki:
    "już widzę, jak emateczki są szczęśliwe, że mają otwarte dziecko z transpłciowymi przyjaciółmi, podobnie jak każda ematka życzy sobie syna geja i córkę lesbijkę". Nie było mowy o żadnym sąsiedzie spod piątki. No wiec, ja nie życzę sobie syna geja i córki lesbijki. Jak dla mnie nikt normalny nie życzyłby tego swojemu dziecku. No chyba, że żylibyśmy w tolerancyjnej idealnej utopii, a takiej nie ma nigdzie, a w Polsce to już lepiej nie mówić, jak jest. Przypominam, że ten watek jest o osobie, która popełniła samobójstwo z powodu swojej odmienności, a raczej braku akceptacji dla niej.
  • berdebul 24.05.19, 13:39
    ALe o jakim życzeniu mówisz? Urodzi(ło) się homoseksualne, to takie jest.
  • dramatika 24.05.19, 13:56
    berdebul napisała:

    > ALe o jakim życzeniu mówisz? Urodzi(ło) się homoseksualne, to takie jest.

    Nie ma żadnych dowodów, że homoseksualizm jest genetyczny. Wręcz przeciwnie, najlepsze badania mające wykazać genetyczne pochodzenie homoseksualizmu (badania na bliżniakach) nie tylko tego nie potwierdziły, ale wysoce uprawdopodobniły, że homoseksualizm ma podłoże środowiskowe.
    Nie świadczy to oczywiście o tym, że mamy homoseksualistów traktować źle - wręcz przeciwnie. Należy im się pełna akceptacja właśnie dlatego, że jeśli przyczyny ich zaburzeń są środowiskowe, to są to wpływy patologiczne - nieprawidłowe relecje z rodzicami i rówieśnikami czy nawet wykorzystywanie seksualne. Tutaj w ogóle nie ma mowy o jakiejś tolerancji, tylko o współczuciu i akceptacji - tak jak dla każdej skrzywdzonej osoby.
  • 45rtg 24.05.19, 13:58
    dramatika napisał(a):

    > berdebul napisała:
    >
    > > ALe o jakim życzeniu mówisz? Urodzi(ło) się homoseksualne, to takie jest.
    >
    > Nie ma żadnych dowodów, że homoseksualizm jest genetyczny. Wręcz przeciwnie, na

    Nie musi być genetyczny, żeby być wrodzony.

  • dramatika 24.05.19, 14:19
    45rtg napisał:


    > Nie musi być genetyczny, żeby być wrodzony.

    Te słowa to synonimy.
    A jeśli masz na myśli wpływ hormonów w ciąży to nie uzyskano żadnych dowodów na bezpośredni wpływ czynników hormonalnych na orientację seksualną.
    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7209510
    psycnet.apa.org/record/1987-30476-001
    Temat genetycznego pochodzenia homoseskualizmu jest wyjaśniony w sposób jednoznaczny tutaj:
    www.homoseksualizm.edu.pl/co-mowi-nauka/homoseksualizm-geneza/173-homoseksualizm-jako-predyspozycja-wrodzona-teoria-biologiczna#przypis6
    A jeśli komuś nie podoba się ta strona, to nic nie szkodzi, nie musi jej czytać. Wystarczy że poczyta badania naukowe, do których linki są podane w przypisach (niektóre linki wygasły, ale wystarczy wpisać w google tytuły prac naukowych).
  • 45rtg 24.05.19, 14:23
    dramatika napisał(a):

    > 45rtg napisał:
    > > Nie musi być genetyczny, żeby być wrodzony.
    >
    > Te słowa to synonimy.

    Nie.
  • natalia.nat 24.05.19, 16:41
    dramatika napisał(a):

    > Nie ma żadnych dowodów, że homoseksualizm jest genetyczny. Wręcz przeciwnie, na
    > jlepsze badania mające wykazać genetyczne pochodzenie homoseksualizmu (badania
    > na bliżniakach) nie tylko tego nie potwierdziły, ale wysoce uprawdopodobniły, ż
    > e homoseksualizm ma podłoże środowiskowe.

    Jak zwykle mądrzejsza od wszystkich naokoło.
    "Za jeden z argumentów na rzecz, że homoseksualizm ma podłoże genetyczne, wysuwano powszechność jego występowania w różnych kulturach. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Stanu Illinois za orientację seksualną człowieka odpowiada co najmniej kilka niepowiązanych ze sobą genów rozrzuconych po różnych chromosomach. Badacze porównali chromosomy 456 osób z 146 rodzin, w których dwóch lub więcej braci było gejami. Odnaleziono kilka fragmentów DNA, które u części homoseksualnego rodzeństwa były identyczne. U ponad 60% braci wykryto takie same obszary DNA na trzech chromosomach – 7., 8. i 10. Natomiast badania Mustanskiego z 2005 roku wykazały prawdopodobieństwo wpływu interakcji większej ilości genów z różnych regionach chromosomowych (7q36, 8p12 oraz 10q26). Pojawiają się też inne badania wskazujące na wpływ czynników genetycznych na kształtowanie się orientacji seksualnej oraz innych czynników biologicznych.
    Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność występowania tej samej orientacji homoseksualnej wynosiła 52%. W tym samym badaniu zgodność orientacji homoseksualnej wynosiła u bliźniąt dwujajowych 22%, u braci nie będących bliźniakami 9,2 a 11% u braci przybranych."(wiki)

    > Nie świadczy to oczywiście o tym, że mamy homoseksualistów traktować źle - wręc
    > z przeciwnie. Należy im się pełna akceptacja właśnie dlatego, że jeśli przyczyn
    > y ich zaburzeń są środowiskowe, to są to wpływy patologiczne - nieprawidłowe re
    > lecje z rodzicami i rówieśnikami czy nawet wykorzystywanie seksualne.

    Bzdura. Jedynie "jedną z najczęściej stwierdzanych zależności jest zwiększone prawdopodobieństwo wykształcenia orientacji homoseksualnej w zależności od liczby starszych braci." oraz: "Należy jednak zaznaczyć, iż badacze nie stwierdzają silnej korelacji pomiędzy strukturą rodziny dziecka (matka i ojciec, samotny rodzic, dwoje rodziców tej samej płci) a orientacją seksualną dorosłego dziecka. Brak też dowodów na poparcie hipotezy, że wczesne doświadczenia z dzieciństwa, wpływ rodzeństwa, wykorzystywanie seksualne lub inne niekorzystne zdarzenia życiowe wpływają na kształtowanie się orientacji seksualnej" (wiki)






  • dramatika 24.05.19, 22:13
    Cytowane badania nad DNA mają poważną wadę - nie udowodniono, że wspomniane geny występujące u homoseksualistów w ogóle odpowiadają za homoseksualizm. Nie mówiąc o tym, ze te geny występowały także u heteroseksualistów i nie zawsze występowały u homoseksualistów. W tym artykule wyjaśniono, że technika badań nad DNA użyta do tej pracy naukowej nie pozwala na wyciągnięcie wniosku, że za homoseksualizm odpowiedzialny jest specyficzny gen:
    www.sciencemag.org/news/2014/11/study-gay-brothers-may-confirm-x-chromosome-link-homosexuality
    Badania nad bliźniakami, przynajmniej te które cytuje wiki, są po pierwsze obarczone błędami metodologicznymi, po drugie równie dobrze mogą wskazywać na to, że homoseksualizm jest środowiskowy, a świadczy o tym, że bliźnięta jednojajowe (kod genetyczny prawie w 100% zgodny - "prawie" dla araceli wink ) dzielą homoseksualizm tylko w 52%, a nie w prawie 100%. Do tego bracia niespokrewnieni wykazywali homoseksualizm cześciej (11%) niż występuje on w populacji (1-7%). W badaniu całkowicie pominięto kwestię, że bracia, a szczególnie bliźnięta, wychowują się w praktycznie tym samym środowisku. Gdyby więc takie badanie miałoby być przeprowadzone rzetelnie, należałoby zbadać braci, którzy wychowywali sie oddzielnie. No i last but not least - podobne badania wykonane później nie potwierdzają ponad 50% występowania homoseksualizmu u bliźniaków jednojajowych, a jedynie od kilku do dwudziestu kilku procent (w różnych badaniach).

    Nie wiem skad wiki bierze przekonanie, że nie ma dowodów na to, że homoseksualizm jest wywoływany czynnikami środowiskowymi (relacje z matką, ojcem, rówieśnikami, wykorzystywanie seksualne). Na przykład ta praca
    academiccommons.columbia.edu/doi/10.7916/D8BC45CF wykazuje, że homseksualizm jest właśnie wywoływany niespecyficzną socjalizacją w dziecinstwie.
    Do tego:
    Brak więzi z ojcem:
    psycnet.apa.org/record/1968-12141-001
    Matka nadopiekuńcza, kontrolująca:
    journals.sagepub.com/doi/abs/10.2466/pr0.1969.24.3.763?journalCode=prxa
    Matka szukająca wsparcia emocjonalnego:
    www.cultureoflife.org/2005/11/21/the-origins-and-therapy-of-ssad-same-sex-attraction-disorder/
    Matka niedostępna (lesbijki), a także brak identyfikacji w własną płcią, oddzielenie od rodzica w krytycznym momencie rozwojowym, utrata rodzica z powodu śmierci/rozwodu
    psycnet.apa.org/record/1997-05224-007
    Relecje z rówieśnikami: brak zabaw polegających na siłowaniu się lub bijatyce, niechęć do sportów zespołowych, brak koordynacji ręki i oka, a w konsekwencji dokuczanie przez kolegów,
    brak identyfikacji z rówieśnikami tej samej płci, fobia społeczna lub ekstremalna nieśmiałość:
    psycnet.apa.org/record/1982-09723-001
    psycnet.apa.org/record/1974-11393-001
    www.cultureoflife.org/2005/11/21/the-origins-and-therapy-of-ssad-same-sex-attraction-disorder/
    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3484335
    Wykorzystywanie seksualne:
    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1959086
    Są też opracowania nienaukowe wskazujące na związek homoseksualizmu z pornografią, zaburzeniami seksualnymi (uzależnienie) czy zjawiskiem tzw. imprintingu.
    lubimyczytac.pl/ksiazka/15202/z-psychopatologii-zycia-seksualnego
    bs.sejm.gov.pl/F?func=find-b&request=000046889&find_code=SYS&local_base=BIS01
    lubimyczytac.pl/ksiazka/76134/od-nalogu-do-milosci-jak-wyzwolic-sie-z-uzaleznienia-od-seksu-i-odnalezc-prawdziwe-uczucie
    Reasumując - nie powstała dotąd żadna teoria naukowa, która pokazywałaby jak do rozwoju homoseksualizmu mogłoby dojść w sposób nie uwzględniających zaburzeń w relacjach społecznych.
  • araceli 24.05.19, 22:26
    dramatika napisał(a):
    > Nie wiem skad wiki bierze przekonanie, że nie ma dowodów na to, że homoseksuali
    > zm jest wywoływany czynnikami środowiskowymi (relacje z matką, ojcem, rówieśnik
    > ami, wykorzystywanie seksualne). Na przykład ta praca

    Prace 'naukowców' z tytułami takimi jak "Same-Sex Attraction Disorder", "Gender identity disorder" itd.??? RILI??? Pan od terapii gejów i lesbijek.... RILI???






    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 24.05.19, 23:33
    araceli napisała:


    > Prace 'naukowców' z tytułami takimi jak "Same-Sex Attraction Disorder", "Gender
    > identity disorder" itd.??? RILI??? Pan od terapii gejów i lesbijek.... RILI???

    Co złego jest w terapii homoseksualizmu? Terapia homoseksualizmu nie jest nielegalna. Jeśli homoseksualista chce się leczyć, to ma do tego prawo. Skuteczność terapii homoseksualizmu wynosi 30-60% czyli podobnie jak w przypadku innych terapii (nie dotyczacych homoseksualizmu)
    Istnieje bardzo rygorystyczne badanie naukowe potwierdzające, że terapia bywa skuteczna. Jest to jedyne tak rygorystyczne badanie dotyczące jakiejkowiek terapii, a sam badacz, nastawiony początkowo sceptycznie do możliwosci skuteczności terapii, po przeprowadzonych badaniach przyznał, że bywa ona skuteczna, do tego nie stwierdzono, że może być szkodliwa.
    link.springer.com/article/10.1023%2FA%3A1025647527010
  • araceli 25.05.19, 08:46
    dramatika napisał(a):
    > Co złego jest w terapii homoseksualizmu?


    Może poczytaj wstrząsające relacje ludzi, którym taką terapię zafundowano. I nie - skuteczność nie wynosi 30-60%. Można złamać człowieka do tego stopnia, że przestanie się przyznawać. Albo się zabije.

    Nie wiedziałam, że jesteś aż taką degeneratką. Ale nie martw się - twojemu bękartowi twoja ideologia też zafunduje 'terapię'.



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • araceli 24.05.19, 18:03
    dramatika napisał(a):
    > (badania
    > na bliżniakach)

    Tak na marginesie Piepe - poszerz wiedzę. DNA bliźniaków nie zawsze jest identyczne w 100%.

    Upsss....




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • natalia.nat 24.05.19, 14:49
    No to przeczytaj ze zrozumieniem treść posta, na którego odpowiadałam. A nie czepiaj się słówek wyrwanych z kontekstu, których nawet nie ja jestem autorką.
    I dokładnie to samo piszę, urodziło się, to takie jest i takie całkowicie akceptuję. Ale nie ukrywam, że wolałabym, żeby urodziło się hetero. Dla niego samego. To nie jest sąsiad spod piątki, tylko moje dziecko.
  • hanusinamama 24.05.19, 10:49
    Nie, traktuje to jakos coś co moze sie przytrafić tak jak choroba. Nie porównuje.
  • natalia.nat 24.05.19, 11:14
    Ło matko. Nie wierze, że osoba, która umie czytać i pisać, żyjąca w środku Europy nie rozumie prostego przekazu pisanego. uncertain
    Nie chodzi o porównywanie, bo tych rzeczy nie da ze sobą porównać, każda niesie inne emocje i inny bagaż problemów. Tylko o to, że pewne rzeczy się zdarzają, i trzeba je przyjąć i zaakceptować, mimo że chcielibyśmy aby nie zaistniały. Tak samo jak jest homoseksualizmu u dziecka, którego nikt nie planuje, tak samo nie planuje się choroby czy ciąży w złym momencie. I tez żadna z tych rzeczy nie jest końcem świata. A już zwłaszcza, kiedy te rzeczy dotyczą innych ludzi. Akceptacja nic nas nie kosztuje.
  • taki-sobie-nick 24.05.19, 00:54
    Mnie to nic nie kosztuje.

    Ciebie osobiście czy osoby, która ma zaakceptować? Co do drugiej wersji - mów za siebie.
  • hanusinamama 24.05.19, 10:48
    Ja mam nadzieje, ze moje dziecko będzie empatyczne i tak otwarte. Jezeli bedzie miało przyjaciela trans, geja czy innego "innego" według tiszantul to bedzie miało. U mnie w domu taki przyjaciel bedzie zawsze mile widziany. I tak bałabym sie co bedzie jak ktoras z moich córek bedzie homo....bałabym sie czy bedzie akceptowana i bezpieczna. W czymś jest gorsze dziecko ktore jest homoseksualistą? BO co bo do ołtarza ślub brać nie pójdzie? Bo wstyd??Wstydzić to sie powinni ludzie tak myślący. Właśnie takich ludzi jak Tiszantul bym sie bała, ze córka bedzie odrzucona.
  • mae224 23.05.19, 13:55
    Ja też myślałam, że niszowy, ależ się myliłam...
  • cauliflowerpl 23.05.19, 11:46
    To jest "swietne":
    "Kilka dni temu, wojewoda Czarnek odznaczył wybrane samorządy medalami za walkę z ideologią LGBT. "
    W pale mi sie to nie miesci.

    natemat.pl/273503,jacek-liberski-o-samobojstwie-milo-pedofilii-i-stanislawie-piotrowiczu
  • aqua48 23.05.19, 12:03
    Sorry, ale moim zdaniem ten człowiek powinien przede wszystkim leczyć depresję, spowodowaną transpłciowością. To depresja doprowadziła go do samobójstwa. Systemowe odrzucanie pomocy lekarskiej oraz złość na procedury, które (całkiem słusznie) mówią, że najpierw trzeba wykazać się stabilnością psychiczną, a dopiero potem można działać w kierunku zmiany płci spowodowały tragedię.
    Szkoda, że nie miał w otoczeniu kogoś rozsądnego, jakiejś grupy wsparcia, która by mu pomogła.
  • 45rtg 23.05.19, 12:15
    aqua48 napisała:

    > znie) mówią, że najpierw trzeba wykazać się stabilnością psychiczną, a dopiero
    > potem można działać w kierunku zmiany płci spowodowały tragedię.
    > Szkoda, że nie miał w otoczeniu kogoś rozsądnego, jakiejś grupy wsparcia, która
    > by mu pomogła.

    Tym bardziej, że to nie był jakiś tam chłopak z zad*pia pod Augustowem, tylko AKTYWIST(K)A w Warszawie. Czyli miał(a) znajomych, mieli wspólne problemy, był(a) w środowisku, które powinno było sporo widzieć i sporo rozpoznać. I to tak naprawdę oni doprowadzili tę "Milo" do śmierci, a nie Bogu ducha winni lekarze, którzy nie chcieli podbić pieczątki na piękne oczy.
    Może jeszcze ktoś mi powie, że będąc zanurzonym w środowisku transseksualistów nie ma się informacji, do kogo najlepiej iść, i pechowo trafia się na ilu tam? kilkunastu? lekarzy - ciemnogrodców, którzy nie chcą pomóc, bo nie lubią zboczeńców? Zamiast się ekscytować własną empatią po przeczytaniu artykułu, lepiej po prostu MYŚLEĆ.
  • iwles 23.05.19, 12:22


    co ty gadasz ?
    jeżeli to była depresja, to spowodowana tylko i wyłącznie niewłaściwym traktowaniem przez otoczenie, a nie transpłciowością.


    > Szkoda, że nie miał w otoczeniu kogoś rozsądnego, jakiejś grupy wsparcia, która
    > by mu pomogła.


    ale w czym pomogła ? W "uleczeniu" transpłciowości ?!? czy w zmienieniu nastawienia ludzi ?
    to otoczenie powinno pójść na terapię.
    (A swoją drogą, przecież chodził na terapię, która miała pomóc odnaleźć się w grupie osób, które go nie akceptują. Tylko, że to raczej niemożliwe, kiedy na każdym kroku spotykasz się ze stwierdzeniem: lecz się, to z tobą jest coś nie tak).


  • 45rtg 23.05.19, 12:27
    iwles napisała:

    > jeżeli to była depresja, to spowodowana tylko i wyłącznie niewłaściwym traktowa
    > niem przez otoczenie, a nie transpłciowością.

    Cóż za stanowcza, pewna diagnoza oparta na gazetowych, wyrywkowych informacjach z drugiej ręki smile

    > > Szkoda, że nie miał w otoczeniu kogoś rozsądnego, jakiejś grupy wsparcia,
    > która
    > > by mu pomogła.
    >
    >
    > ale w czym pomogła ? W "uleczeniu" transpłciowości ?!? czy w zmienieniu nastaw
    > ienia ludzi ?
    > to otoczenie powinno pójść na terapię.

    Jego otoczeniem było środowisko LGBT, przypominam.
  • minniemouse 24.05.19, 01:27
    45rtg napisał:
    > > jeżeli to była depresja, to spowodowana tylko i wyłącznie niewłaściwym traktowa
    > > niem przez otoczenie, a nie transpłciowością.
    > Cóż za stanowcza, pewna diagnoza oparta na gazetowych, wyrywkowych informacjach
    > z drugiej ręki smile


    nie ma się z czego podśmiechiwać, bo to jest całkiem prawdopodobne a co najmniej miało to duży wpływ.
    depresja nie musi być zaraz jakaś biologiczno-organiczna, takie wrodzone chemiczne pomieszanie balansu w główce itd - doskonale mozna wpaść w głęboką depresje z powodu złych okoliczności życiowych. najważniejsze zresztą są tu informacje nie z 'gazet' a z jej własnego wyznania na FB pt ''mam dość'' - to jest istotne i to daje duzy wgląd co sie mogło dziać w jej duszy.

    > > ale w czym pomogła ? W "uleczeniu" transpłciowości ?!? czy w zmienieniu
    > nastawienia ludzi ?


    silne wsparcie, dobre słowo, lojalność, przyjaźń - moze zrobić bardzo duzo dobrego.

    > > to otoczenie powinno pójść na terapię.


    zdecydowanie!

    > Jego otoczeniem było środowisko LGBT, przypominam.

    z pewnością nie tylko.
    na pewno miała rodzinę, najbliższe otoczenie z dzieciństwa, szkoły, sąsiadów itp itd.
    pytanie jak oni ja traktowali?

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • aqua48 23.05.19, 12:30
    iwles napisała:

    > jeżeli to była depresja, to spowodowana tylko i wyłącznie niewłaściwym traktowa
    > niem przez otoczenie, a nie transpłciowością.

    Sądzę, że całkiem prawdopodobnie jednym i drugim. Myślę, że dla psychiki młodego człowieka brak tożsamości z płcią nie jest czymś błahym. To chyba zawsze szok i spory problem.

    > > Szkoda, że nie miał w otoczeniu kogoś rozsądnego, jakiejś grupy wsparcia,
    > która by mu pomogła.
    >
    > ale w czym pomogła ? W "uleczeniu" transpłciowości ?!? czy w zmienieniu nastaw
    > ienia ludzi ?

    W uleczeniu depresji i cierpliwym przejściu przez procedury zmiany płci.


  • katja.katja 23.05.19, 12:47
    Otóż to. sad

    --
    Nie dam się wygasić!
  • fraudes 23.05.19, 13:51
    byc może był to brak stabilności psychicznej, która jest warunkiem KONIECZNYM do rozpoczęcia procedury zmiany płci.
    Nie wierzę, że kilku(nastu) lekarzy i terapeutów było homo/transfobami. Tym bardziej, ze MIlo działała w środowisku i pewnie wiedziała do kogo "się chodzi".
  • katja.katja 23.05.19, 13:58
    No właśnie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwles 23.05.19, 20:04
    fraudes napisała:

    > byc może był to brak stabilności psychicznej, która jest warunkiem KONIECZNYM d
    > o rozpoczęcia procedury zmiany płci.
    > Nie wierzę, że kilku(nastu) lekarzy i terapeutów było homo/transfobami. Tym bar
    > dziej, ze MIlo działała w środowisku i pewnie wiedziała do kogo "się chodzi".


    Nie chodzilo mi o to, ze terapeuci byli homofobami, ale o to, co mogą zrobic terapeuci w sytuacji, kiedy ktos spotyka sie na kazdym kroku z homofobią, skierowana w swoją stronę. Terapeuta moze tylko podtrzymywac psychicznie, ze najwazniejsze to zyc w zgodzie ze sobą, ale niewielki wplyw ma na otoczenie.

    Stabilnosc psychiczna. Hmmmm... A jezeli ktos jej nie ma, wlasnie ze wzgledu na bycie nieakceptowanym i hejtowanym, to co ma robic?



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 24.05.19, 09:17
    iwles napisała:

    > fraudes napisała:
    >
    > > byc może był to brak stabilności psychicznej, która jest warunkiem KONIEC
    > ZNYM d
    > > o rozpoczęcia procedury zmiany płci.
    > > Nie wierzę, że kilku(nastu) lekarzy i terapeutów było homo/transfobami. T
    > ym bar
    > > dziej, ze MIlo działała w środowisku i pewnie wiedziała do kogo "się chod
    > zi".
    >
    >
    > Nie chodzilo mi o to, ze terapeuci byli homofobami, ale o to, co mogą zrobic te
    > rapeuci w sytuacji, kiedy ktos spotyka sie na kazdym kroku z homofobią, skierow

    Nie czytałaś ani kawałka z podanego linka, prawda? Bo gdybyś czytała, to wiedziałabyś, że tam jest na samym początku oskarżenie właśnie lekarzy i terapeutów. I to jest czysto statystycznie nieprawdopodobieństwo, bo po pierwsze - może sobie być jeden lekarz, który "nie wierzy" w transseksualizm, może nawet dwóch, ale nie że wszyscy po kolei. A po drugie - jak się jest aktywiską LGBT, to nie ma wafla, musi się mieć dostęp do informacji o "właściwych" lekarzach.
    Ewidentnie problem był w tym człowieku, a nie w otoczeniu.


  • iwles 24.05.19, 09:28
    45rtg napisał:

    > Nie czytałaś ani kawałka z podanego linka, prawda?


    czytałam na FB, tam było więcej.



    >Bo gdybyś czytała, to wiedzi
    > ałabyś, że tam jest na samym początku oskarżenie właśnie lekarzy i terapeutów.


    o homofobię ???
    to chyba inne teksty czytamy.

    lekarzy i terapeutów oskarża o to, że zamiast pomóc jest przy zmianie płci, zajęli się najpierw "sprawdzaniem" na wszystkie możliwe sposoby, czy aby jest pewna.



  • 45rtg 24.05.19, 09:38
    iwles napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > Nie czytałaś ani kawałka z podanego linka, prawda?
    >
    > czytałam na FB, tam było więcej.

    Widocznie było czytać mniej, a dokładniej.

    > >Bo gdybyś czytała, to wiedzi
    > > ałabyś, że tam jest na samym początku oskarżenie właśnie lekarzy i terape
    > utów.
    >
    > o homofobię ???
    > to chyba inne teksty czytamy.
    >
    > lekarzy i terapeutów oskarża o to, że zamiast pomóc jest przy zmianie płci, zaj
    > ęli się najpierw "sprawdzaniem" na wszystkie możliwe sposoby, czy aby jest pewn

    Czyli o najnormalniejsze w tej sytuacji rzeczy, no ale oczywiście trzeba to tak przedstawić, żeby wyszli na transfobiczny ciemnogród.
  • majenkir 23.05.19, 15:41
    iwles napisała:
    > jeżeli to była depresja, to spowodowana tylko i wyłącznie niewłaściwym traktowa
    > niem przez otoczenie, a nie transpłciowością.


    Ponoc proby samobojcze akceptowanych przez otoczenie i nie sa na podobnym poziomie...




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • katja.katja 23.05.19, 15:48
    A w niektórych krajach islamskich państwo samo załatwia tę kwestię (kara śmierci).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • stwory_z_mchu 23.05.19, 12:30
    Z tego, co zrozumiałam z artykułów na ten temat to dziewczyna szukała pomocy u lekarzy i terapeutów. I jej nie znalazła.
    "Z raportu Fundacji Trans-fuzja z 2015 r. wynika, że aż 25 proc. osób transpłciowych doświadczyło nierównego traktowania zarówno w podstawowej opiece zdrowotnej (wizyty u lekarzy pierwszego kontaktu i specjalistów), jak i w kluczowej dla wielu osób trans, opiece przy korekcie medycznej (terapia hormonalna i zabiegi medyczne).

    Stygmatyzacja, której doświadczają osoby transpłciowe powoduje tzw. stres mniejszościowy, który przekłada się bezpośrednio na dobrostan psychiczny.

    To dlatego osoby transpłciowe 20-krotnie częściej niż reszta populacji ma myśli samobójcze." (za oko.press)
    I jasne, nie powinno być tak, że osoba z głębokimi problemami i depresją podejmuje decyzję od wpływem impulsu etc, ale raczej osoby transpłciowe nie zmieniają zdania co do własnej seksualności. O ile staram się postawić w sytuacji takiej osoby to chyba wygląda to tak, że latami czują się uwięzione w ciele nieadekwatnym do tego, kim się określają i ewentualna zmiana może naprawdę dużo poprawić w ich życiu.
    W dodatku taka depresja to nie jest coś, co jest równoległe do fizycznej zmiany płci, raczej jest wynikiem tego, że zmiana płci jest taką cholerną drogą przez mękę w naszym kraju (z tego, co wkleiłam powyżej to właśnie procedury w PL są nieadekwatne do tego, jak to się teraz robi na świecie). I tworzy się taka pętla -> wylecz depresję to zmienisz płeć -> nie możesz wyleczyć depresji bo wynika ona z tego, że nie możesz zmienić płci - no naprawdę trzeba byłoby być herosem, żeby się z tego wyrwać, w dodatku praktycznie na każdym kroku otrzymując jakiś strzał z liścia sad

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • 45rtg 23.05.19, 12:47
    stwory_z_mchu napisała:

    > Z tego, co zrozumiałam z artykułów na ten temat to dziewczyna szukała pomocy u
    > lekarzy i terapeutów. I jej nie znalazła.

    I środowisko LGBT w którym była AKTYWISTKĄ nie wskazało jej takiego, który by udzielił? Nikt nie miał dobrego adresu? A jakbyś tak spróbowała myśleć, zanim zaczniesz bryzgać empatią?

  • katja.katja 23.05.19, 12:52
    To poważna operacja, nieodwracalna. Taka osoba do końca życia musi przyjmować leki i zazwyczaj na skutek działań ubocznych całej terapii żyje krócej. Nie dziwię się, że pierwszy z brzegu lekarz nie podbija po jednym badaniu pieczątki kierującej na operację i dalsze zabiegi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • stwory_z_mchu 23.05.19, 12:54
    Może wskazało, ale dziewczyna mierzyła się od 24 lat z bryzgami myślenia w Twoim gatunku (w tym od terapeutów), wiec może ci sensowni nie zdążyli jej pomóc i wyprowadzić na prostą.
    Ty gdybasz, ja gdybam i nasze przerzucanie się gdybaniem nie zmieni faktu, że w PL nie ma tolerancji dla takich przypadków, ludzie mierzą się z naprawdę trudnymi sytuacjami i to powinno się zmienić.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • 45rtg 23.05.19, 13:13
    stwory_z_mchu napisała:

    > Może wskazało, ale dziewczyna mierzyła się od 24 lat z bryzgami myślenia w Twoi
    > m gatunku (w tym od terapeutów), wiec może ci sensowni nie zdążyli jej pomóc i

    W moim gatunku to znaczy jakich? Znowu sobie coś wyobraziłaś i bochatersko z tym walczysz?

    > PL nie ma tolerancji dla takich przypadków, ludzie mierzą się z naprawdę trudn
    > ymi sytuacjami i to powinno się zmienić.

    Potrzeba zmiany płci to jest trudna sytuacja sama w sobie i nie potrzeba żadnej nietolerancji, żeby z tym było ciężko. A w Polsce ludzie z reguły mają w d*pie całe LGBT i nic im ono nie przeszkadza. Natomiast solidne wykonywanie swojej pracy przez lekarzy zamiast przybijania pieczątek na zaświadczeniach to nie jest nietolerancja.

  • katja.katja 23.05.19, 13:33
    Zgadzam się z Tobą. Ludzie mają w nosie trans, chyba że dotyczy to osobistych dzieci. Ale cudze mają w poważaniu, z reguły ani popierają, ani nie popierają, choć pewnie (nawet ci tolerancji na pokaz) w duchu się modlą, że nie trafiło to na ich Jasia lub Małgosię.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • fraudes 23.05.19, 13:48
    100% racji. Operacja zmiany płci (dostosowania fizycznej do odczuwalnej) jest nieodwracalna. I lekarz rozpoczynając leczenie musi mieć pewność, że za 3 lata osoba do niego nie przyjdzie i nie powie, że chce "z powrotem". Do tego leczenia TRZEBA być stabilnym psychicznie.
  • woman_in_love 24.05.19, 11:08
    Depresja występuje przy wielu problemach. Np. przy raku. I zobacz jak kretyńsko teraz brzmią twoje poglądy:
    "Systemowe odrzucanie pomocy lekarskiej oraz złość na procedury, które (całkiem słusznie) mówią, że najpierw trzeba wykazać się stabilnością psychiczną, a dopiero potem można działać w kierunku LECZENIA RAKA spowodowały tragedię."
  • 45rtg 24.05.19, 12:14
    woman_in_love napisała:

    > Depresja występuje przy wielu problemach. Np. przy raku. I zobacz jak kretyńsko
    > teraz brzmią twoje poglądy:
    > "Systemowe odrzucanie pomocy lekarskiej oraz złość na procedury, które (całkiem
    > słusznie) mówią, że najpierw trzeba wykazać się stabilnością psychiczną, a dop
    > iero potem można działać w kierunku LECZENIA RAKA spowodowały tragedię."

    Ale co w tym jest kretyńskiego? Jeżeli tylko pamiętamy, że w odróżnieniu od raka, transseksualizm jest nieprawidłowością psychiczną właśnie?
    Jak mnie kazali najpierw zaleczyć zapalenie trzustki, a dopiero potem brać się za usuwanie pęcherzyka żółciowego z poza tym zdrowych flaków, to to też było kretyństwo?
  • woman_in_love 24.05.19, 12:32
    Nieprawidłowość psychiczna? Ciekawe. A wiesz, że rak to wg wielu ludzi to też wynik nieprawidłowości psychicznej i można go zwalczyć siłą woli?

    A co do usuwanie pęcherzyka to gdyby był istotnym problemem, to nikt by czekał aż wyleczysz zapalenie trzustki.
  • 45rtg 24.05.19, 12:49
    woman_in_love napisała:

    > Nieprawidłowość psychiczna? Ciekawe. A wiesz, że rak to wg wielu ludzi to też

    No a jaka? Czucie się kobietą z ciałem mężczyzny to niby jaki jest problem, jak nie psychiczny? To, że umiemy go rozwiązywać (a i to dość prowizorycznie) tylko od strony somatycznej, nie powoduje, że nie ma w nim mnóstwa roboty dla psychiatry.

    > wynik nieprawidłowości psychicznej i można go zwalczyć siłą woli?

    Czy Ty naprawdę masz tak ograniczony umysł, że musisz sobie wszystkich pakować do jednego wora - i tych, co widzą różnice między krzykliwym nagłówkiem a całością informacji, i tych, co sobie uszy świecują?

    > A co do usuwanie pęcherzyka to gdyby był istotnym problemem, to nikt by czekał
    > aż wyleczysz zapalenie trzustki.

    Nie - gdyby był istotnym, bo istotnym z całą pewnością był przez cały czas. Natomiast nie stwarzał bezpośredniego zagrożenia życia. Gdyby stwarzał, to tak, operacja byłaby natychmiastowa.
    Natomiast transseksualizmu, choćby nawet uznać, że bez konwersji pacjent umrze, po prostu nie da się zrobić od ręki, na ostro. To musi potrwać, a ma potężne nieodwracalne konsekwencje, więc pacjent musi być psychicznie stabilny i dobrze zdiagnozowany.
  • woman_in_love 24.05.19, 13:07
    Przecież trwa długo i nie robi się od ręki. Za długo jak widać.
    Do leczenia raka pacjent też musi być stabilny psychicznie. A nawet musi, bo może się wyleczyć np. medytacją a może i uaktywnieniem 7 czakry. W końcu chemioterapia ma straszne i często nieodwracalne konsekwencje w postaci np. uszkodzenia mięśnia sercowego czy układu immunologicznego: "wstrząs posoczniczy jest jedną z głównych bezpośrednich przyczyn zgonów pacjentów na oddziałach onkologicznych i hematoonkologicznych".
  • 45rtg 24.05.19, 13:12
    woman_in_love napisała:

    > Przecież trwa długo i nie robi się od ręki. Za długo jak widać.

    To z pretensjami do organizmów proszę, że nie można ich tak rachu-ciachu i jest cycata blondyneczka. W Oświęcimiu próbowali tak na szybko, ale jakoś metoda się nie przyjęła.

    > Do leczenia raka pacjent też musi być stabilny psychicznie. A nawet musi, bo mo
    > że się wyleczyć np. medytacją a może i uaktywnieniem 7 czakry. W końcu chemiote

    O czym ty bredzisz? Jak masz czakry, to chyba z tym do dermatologa trzeba, no i przede wszystkim na przyszłość myj się starannie.

  • dramatika 24.05.19, 13:18
    woman_in_love napisała:


    > Do leczenia raka pacjent też musi być stabilny psychicznie.

    Rak nie jest chorobą psychiczną, w przeciwieństwie do zaburzeń tożsamości płciowej. Niemniej i tutaj można szukać analogii. Jeśli leczenie raka może spowodować szybszy zgon pacjenta niż sam rak, to po prostu się od takiego leczenia odstępuje.
  • woman_in_love 24.05.19, 13:23
    To ciekawe co piszesz, bo poniżej twierdzisz, że przyczyna jest nieznana big_grin
  • dramatika 24.05.19, 13:34
    woman_in_love napisała:

    > To ciekawe co piszesz, bo poniżej twierdzisz, że przyczyna jest nieznana big_grin

    Przyczyny są nieistotne. Schizofrenia, będąca chorobą w znacznym stopniu uwarunkowaną genetycznie, jest zakwalifikowana do chorób psychicznych. Niemniej nadal byłaby chorobą psychiczną, gdyby odpowiadały za nią tylko czynniki środowiskowe.
    Ciekawe, że nikomu nie przychodzi do głowy wpisywać "S" do LGBT.

  • woman_in_love 24.05.19, 14:09
    Ustalmy w końcu jedno: jesteś ignorantem wypowiadającym się o czymś o czym nie masz pojęcia. Nawet w kwestiach religijnych (gdzie próbujesz wmówić innym, że coś wiesz), piszesz bzdury typu, że "bez 10 przykazań ludzie nie wiedzieliby że nie można kraść".
  • dramatika 24.05.19, 14:25
    woman_in_love napisała:

    > piszesz bzdury typu, że "bez 10 przykazań ludzie nie wiedzieliby że
    > nie można kraść".

    Nawet tobie można w podobny sposób udowodnić, że jesteś pedofilem wycinając twoje własne słowa z różnych wypowiedzi i sklejając w zdanie. Brak przytoczenia kontekstu, w którym piszę o 10 przykazaniach, jest właśnie taką manipulacją.
  • woman_in_love 24.05.19, 14:32
    Nie, nie jest żadną manipulacją. Wielokrotnie pisałeś takie bzdury.
  • dramatika 24.05.19, 14:41
    woman_in_love napisała:

    > Nie, nie jest żadną manipulacją. Wielokrotnie pisałeś takie bzdury.

    Z łatwością mogę udowodnić ci, że manipulujesz, ale mówiąc szczerze, czuję obawę przed dyskutowaniem z osobnikami niestabilnymi psychicznie, więc sobie daruję.
  • woman_in_love 24.05.19, 15:06
    Najlepiej daruj sobie w ogóle dyskusje tutaj i idź na swoje durne prawackie strony.
  • dramatika 24.05.19, 12:49
    woman_in_love napisała:

    > Nieprawidłowość psychiczna?

    Przyczyny transseksualizmu nie są znane.
    Jeśli natomiast transseksualizm ma przyczyny środowiskowe (wyłączając wpływ hormonów w życiu płodowym), to należałoby go uznać za chorobę psychiczną.
  • 45rtg 24.05.19, 12:51
    dramatika napisał(a):

    > Przyczyny transseksualizmu nie są znane.
    > Jeśli natomiast transseksualizm ma przyczyny środowiskowe (wyłączając wpływ hor
    > monów w życiu płodowym), to należałoby go uznać za chorobę psychiczną.

    A ty to się nie wtrącaj w poważną rozmowę.
  • dramatika 24.05.19, 12:56
    45rtg napisał:


    > A ty to się nie wtrącaj w poważną rozmowę.

    Z tobą też musi być coś nie halo, skoro rozmowę z woman in love traktujesz poważnie.
  • woman_in_love 24.05.19, 13:00
    Nie halo to jest mocno z tobą, skoro uważasz że rozmawianie z tobą ktoś tu traktuje poważnie.
  • woman_in_love 24.05.19, 12:59
    Za to znany jest fakt, że 10 przykazań nie było potrzebne by ludzie wiedzieli że nie można kraść i trzeba złodziejstwo karać.
    A także znany jest fakt, że gdy prymitywne pastuchy uciekały z Egiptu, to Mojżesz dał im uproszczony skrót praw egipskich w postaci 10 przykazań (większości informacji pastuchy by wtedy nie ogarnęły). Bo w starożytnym Egipcie takie prawa były już 1500 lat przez Mojżeszem.
  • dramatika 24.05.19, 13:13
    woman_in_love napisała:

    > Za to znany jest fakt, że 10 przykazań

    Znany jest też fakt, że choroby psychiczne, np. obsesję antyklerykalną, można leczyć bezinwazyjnie.
  • sumire 24.05.19, 13:16
    Zestawianie antyklerykalizmu z chorobami psychicznymi jest oznaką albo głębokiej ignorancji, albo chamstwa.
  • dramatika 24.05.19, 13:20
    sumire napisała:

    > Zestawianie antyklerykalizmu z chorobami psychicznymi jest oznaką albo głębokie
    > j ignorancji, albo chamstwa.

    Odróżnij antyklerykalizm od obsesji antyklerykalnej.
  • woman_in_love 24.05.19, 13:21
    Niestety znany też jest fakt, że choroby psychiczne w postaci obsesji religijnej jak u ciebie, nie da sięwy leczyć bezinwazyjnie.
  • ichi51e 23.05.19, 14:02
    www.empik.com/beznadziejna-ucieczka-przed-basia-reportaze-seksualne-surmiak-domanska-katarzyna,prod58906672,ebooki-i-mp3-p Bardzo dobra ksiazka choc straszna. Dwie rzeczy zapamietalam - wojskowy co sie przebieral za kobiete i jego zona ktora raz go przylapala w rajstopach po czym wyprowadzila sie z domu zabierajac dzieci i odcinajac je od kontaktow ze zboczencem i transplciowa dziewczyna ktora znajomi ze wsi pogonili z widlami wrzeszczac “dales sobie jaja uciac to my ci leb urzniemy”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ida_marcowa1 23.05.19, 15:53
    kurcze... nie sądziłam, że mi przyjdzie, ale zgadzam się w sumie z rtg smile na podstawie gazetowego artykułu wysuwamy wnioski, obwiniamy, ferujemy wyroki...a przecież my tak naprawdę nic nie wiemy. ja mam takie wrażenie, że ktoś sobie tą tragiczną śmiercią Milo zwyczajnie pogrywa, wyciera gębę i próbuje ugrać coś dla siebie ( choćby i wzbudzić emocje i na forum). nie wiemy jak było naprawdę, kto to był, jaki był, jak żył... osoby neurotyczne, narcystyczne trafiają się w każdej grupie niezależnie od orientacji, wykształcenia, płci itp.
    mierzi mnie kreowanie się postronnych na specjalistów w danej dziedzinie. większość z nas w szkole nie pracowała, ale świetnie wiemy, jak nauczyć każdego przedmiotu, poradzić sobie z każda dysfunkcja czy zapanować nad klasą. większość z nas na oczy osoby transpłciowej nie widziała i nie zobaczy, za to wszystkie świetnie wiemy czego jej trzeba, jak jej pomóc i w jakiej kolejności. każda z nas zna się na leczeniu każdej choroby i jak któraś ma inne zdanie, to zwyczajnie goopia jest i nietolerancyjna smile
    taka mnie refleksja naszła. miłego czwartku smile
  • katja.katja 23.05.19, 20:10
    Masz rację Ido Marcowa.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 1matka-polka 24.05.19, 09:51
    Takich zrównoważonych wpisów, jak twój, nie ma tu od dłuższego czasu, gdyż, oprócz paru osób, nikt normalny już się na tym forum nie udziela...

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • dramatika 24.05.19, 00:45
    Pan nie znał najnowszych osiagnięć gender - nie trzeba sobie niczego obcinać, ani chodzić do psychiatry, aby na obcinanie zasłużyć. Nie ma czegoś takiego jak płeć biologiczna.
    Co z tego, że zrobiły się na kobietę, nadal byłby dyskryminowany jako kobieta.
  • woman_in_love 24.05.19, 09:42
    Idz juz stad chłopie i zajmij się jakąś pracą.
  • marisol25 24.05.19, 09:25
    Szczerze to dziekuje Bogu ,ze jestem 100% kobieta,hetero i ze nigdy nie watpilam w swoj pociag do mezczyzn-historie ludzi LGBT uwazam za tragiczne i to jedna z rzeczy ,ktorych za Chiny ludowe nie zyczylabym najgorszemu wrogowi.
    Tutaj na pewno zabraklo wsparcia dla tej dziewczyny -ewidentnie byla niestabilna i niedojrzala -zmiana plci to.powazna decyzja,nic dziwnego ze lekarz musi byc pewien ,trzeba przeprowadzic szereg rozmow ,konsultacji.wydaje mi sie ze ktos zdeterminowany przejdzie ta droge,zeby nie wiem co.natomiast tutaj byla widoczna postawa typu -dzis mowie,jutro wychodze z gabinetu jako facet/kobieta .no,to tak nie dziala niestety.
  • kropkacom 24.05.19, 09:55
    Orientacja seksualna to nie transgender.
  • 45rtg 24.05.19, 10:19
    kropkacom napisała:

    > Orientacja seksualna to nie transgender.

    Co zatem robi T przy LGB? suspicious
  • kropkacom 24.05.19, 10:26
    LGTB to termin skupiający, ale nie definiujący. No chyba, że o czymś nie wiem. Poprzedniczka pisała o orientacji seksualnej. Transpłciowość obejmuje natomiast osoby transseksualne, transwestytyczne oraz interseksualne.
  • 45rtg 24.05.19, 10:36
    kropkacom napisała:

    > LGTB to termin skupiający, ale nie definiujący. No chyba, że o czymś nie wiem.

    Oczywiście, że nie definiujący. No ale skupia do kupy LGB, które zasadniczo mają w miarę wspólne interesy, oraz T, które są czymś mocno innym.

  • woman_in_love 24.05.19, 10:45
    No ale co cię to właściwie obchodzi? Kaja Godek też się skupiła z kretynem Korwinem, twierdzącym że:
    "Jeżeli ojciec ma płacić alimenty, powinien mieć prawo decyzji, czy dziecko zabić, czy nie. W starożytnym Rzymie to mężczyzna miał prawo decydować o zabiciu nawet urodzonego dziecka."
  • 45rtg 24.05.19, 10:52
    woman_in_love napisała:

    > No ale co cię to właściwie obchodzi? Kaja Godek też się skupiła z kretynem Korw

    Tak sobie filozofuję, w czym problem? I jaki to ma w ogóle związek z Godek i Korwinem?

    > inem, twierdzącym że:
  • woman_in_love 24.05.19, 10:59
    LiroyGodekBraun (LGB) mają przecież związek z Korwinem.
  • iwles 24.05.19, 11:30
    45rtg napisał:

    > kropkacom napisała:
    >
    > > Orientacja seksualna to nie transgender.
    >
    > Co zatem robi T przy LGB? suspicious



    może najpierw doucz się, co to jest "orientacja seksualna" i "transgender". Zapewniam cie, że transseksualizm to NIE JEST orientacja seksualna.




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 24.05.19, 12:15
    iwles napisała:

    > 45rtg napisał:
    > > kropkacom napisała:
    > > > Orientacja seksualna to nie transgender.
    > > Co zatem robi T przy LGB? suspicious
    >
    > może najpierw doucz się, co to jest "orientacja seksualna" i "transgender". Zap
    > ewniam cie, że transseksualizm to NIE JEST orientacja seksualna.

    Przecież, na Priapa, wiem o tym lepiej od Ciebie. I dlatego właśnie zadaję pytanie: Co zatem T robi przy LGB?

  • woman_in_love 24.05.19, 12:35
    Nico. Po prostu tak się utarło, bo połączyła ich wspólna walka o prawa. Analogiczne kretynka Godek połączyła siły z Januszem "Kiła" Korwinem.
  • marisol25 24.05.19, 13:46
    kropkacom napisała:

    > Orientacja seksualna to nie transgender.
    Ja Nie dyskutuje teraz czy to orientacja tylko stwierdzilam fakt(moze w zbyt duzym skrocie),ze ogolnie przesrane maja osoby,ktore Nie SA po prostu hetero I Nie czuja pociagu do plci przeciwnej.tudziez Nie identyfikuja sie z wlasnym cialem.wszystko to prowadzi w mniejszym lub wiekszym stopniu do dramatow zyciowych.dlatego Nie zyczylabym tego wrogowi nawet .juz chyba lepiej ma gej Bo Nie ma wypisane na czole swoich preferencji Natomiast osoby trans SA zazwyczaj takwidoczne I przerysowane,ze ciezko Im zyc posrod tych tzw normalsow.
  • kropkacom 24.05.19, 17:32
    Myślisz, że hetero omijają dramaty? Nie, nie są przerysowani. Mam wrażenie, że wiesz o czym piszesz.
  • marisol25 24.05.19, 20:23
    kropkacom napisała:

    > Myślisz, że hetero omijają dramaty? Nie, nie są przerysowani. Mam wrażenie, że
    > wiesz o czym piszesz.

    Ja pieprze..to chyba Ty Nie bardzo ogarniasz o co mi chodzi.porownujesz dramaty hetero do problemow z jakimi borykaja sie trans czy geje,zwlaszcza w krajach typu Polska,gdzie nietolerancja wylewa sie z kazdego kata?kobieto,pomysl nim napiszesz Bo facepalm to malo.i tak,wiekszosc transow jest przerysowana.anything else?
  • kropkacom 24.05.19, 22:24
    Rany... Nie twierdzę, że nie borykają się ludzką niewiedzą, czy nietolerancją. Faktem jest, że można być szczęśliwym transem. W Polsce tak źle? Ok. Przyjmuje do wiadomości. Tu masz trans faceta:

    www.idnes.cz/onadnes/lide/rozstrel-trangender-viktor-heumann.A190219_102400_spolecnost_kace/foto/JB797f5b_Z_33_82167110.jpg

    Nie jest przerysowany.
  • taki-sobie-nick 24.05.19, 22:33
    \prze..to chyba Ty Nie bardzo ogarniasz o co mi chodzi.porownujesz dramaty
    > hetero

    no chyba że dramat polega na [i tu wpisujemy typ dramatu, na jaki ematka silnie reaguje].
  • cruella_demon 24.05.19, 13:05
    Transpłciowość transpłciowością, ale moim zdaniem ten człowiek był głęboko zaburzony oprócz tego.
  • 45rtg 24.05.19, 13:13
    cruella_demon napisała:

    > Transpłciowość transpłciowością, ale moim zdaniem ten człowiek był głęboko zabu
    > rzony oprócz tego.

    Też chcesz dostać etykietkę LGBTfobki? ;->
  • iwles 24.05.19, 13:25

    jesteś psychiatrą ? i stawiasz diagnozy bez badania pacjenta ? A nawet więcej - pierwszy raz o człowieku słyszysz/czytasz, w dodatku we fragmencie jakiegoś artykuliku ?
    WOW !



  • 45rtg 24.05.19, 13:35
    iwles napisała:

    >
    > jesteś psychiatrą ? i stawiasz diagnozy bez badania pacjenta ? A nawet więcej
    > - pierwszy raz o człowieku słyszysz/czytasz, w dodatku we fragmencie jakiegoś a
    > rtykuliku ?

    Ciekawe, że takiego komentarza nie ma pod żadną z wypowiedzi diagnozujących, że biedactwo było absolutnie prawidłowo transseksualne i problemy miało wyłącznie z ludźmi.
  • sumire 24.05.19, 13:41
    Zrobił ci coś ten człowiek, że się tak czepiasz?
  • 45rtg 24.05.19, 13:52
    sumire napisała:

    > Zrobił ci coś ten człowiek, że się tak czepiasz?

    Gdzie się czepiam? Ktoś wyciągnął tu, na forum, informację o samobójstwie tego człowieka, to i gadam na ten temat. Rozważając najbardziej prawdopodobne przyczyny, bo o czym innym gadać? O technice skakania z mostu? Po co w ogóle takie wątki mają być, jak się w nich nie można odezwać inaczej, niż poprawnym politycznie ubolewaniem na zacofane społeczeństwo, niezależnie od przedstawionych faktów?

  • iwles 24.05.19, 13:48


    > Ciekawe, że takiego komentarza nie ma pod żadną z wypowiedzi diagnozujących, że
    > biedactwo było absolutnie prawidłowo transseksualne i problemy miało wyłącznie
    > z ludźmi.


    NIKT tak nie diagnozuje, tylko powtarza to, co on sam o sobie mówi.

  • 45rtg 24.05.19, 13:53
    iwles napisała:

    > > Ciekawe, że takiego komentarza nie ma pod żadną z wypowiedzi diagnozujący
    > ch, że
    > > biedactwo było absolutnie prawidłowo transseksualne i problemy miało wył
    > ącznie
    > > z ludźmi.
    >
    > NIKT tak nie diagnozuje, tylko powtarza to, co on sam o sobie mówi.

    A jakby sam o sobie mówił, że prześladują go kosmici i on już tak nie może dalej, to też byś to powtarzała?
  • cruella_demon 24.05.19, 14:29
    Z jakiegoś powodu ci specjaliści za milion monet wydawali takie, a nie inne opinie. Podobno to były osoby specjalizujące się w trans, więc nie można powiedzieć, że były uprzedzone.
    to, że ktoś jest homo, trans, hetero, czy co tam jeszcze, nie oznacza, że nie może być przy tym psychicznie chory.
  • dramatika 24.05.19, 14:39
    cruella_demon napisała:


    > to, że ktoś jest homo, trans, hetero, czy co tam jeszcze, nie oznacza, że nie m
    > oże być przy tym psychicznie chory.

    Albo zwyczajnie lekarze uznali, że akurat u tej osoby leczenie operacyjne/hormonalne nie przyniesie skutków, albo że efekt zdrowotny okaleczenia będzie krótkotrwały.
  • katja.katja 24.05.19, 16:28
    Na tym forum wiele osób stawia "zaocznie" diagnozy, także i mnie smile, więc czemuś akurat Kotki się uczepiła?
    Kotko, zmień w końcu nick na Kotka_Majowa.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cruella_demon 24.05.19, 17:35
    Nie, koci okres zakończony definitywnie, teraz co najwyżej może być mamusia_dziubusia tongue_out
  • katja.katja 24.05.19, 20:43
    Kotka Majowa ma już kocięta bo zachodzi w marcu, a koci się w maju, więc by pasowało big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • liberica1 25.05.19, 22:56
    Wystarczylo poczytać jego/jej postu na fejsie. Nic odkrywczego. Nie potrzeba psychiatry żeby czytając posty i jej /jego komentarze stwierdzić, że to bardzo niestabilna osoba. Diagnozę stawia psychiatra owszem. Objawy widzieć mogą osoby nie będące lekarzem. Przykład, a raczej analogia? Alergię stwierdza lekarz po badaniu. Objawy czyli katar, lzawiebie oczy, kichanie widzą wszyscy dookoła. Na takiej zasadzie wszyscy dookoła mogli podejrzewać, że ten osobnik był bardzo niestabilny czytając to, co smarowal na fejsie. Proste jak sikanie.
  • araceli 24.05.19, 22:35
    Znamienne:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24824716,warszawa-wywiesili-teczowa-flage-na-moscie-na-czesc-zmarlej.html

    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • liberica1 25.05.19, 23:15
    A mnie dziwi co innego. Wszechobecne podążanie o nietolerancję. Jesteście hipokrytkami co niektóre. Jak któraś pitoli tu na forum od reczy to nie raz poczytać można było, że jest niestabilna albo powinna udać się do psychiatry. Nie dwa niejedna z forumek na podstawie tego, co i jak pisze dana osoba stawiała diagnozę choroby. Tymczasem gdy chodzi i osobę trans, która pitoli sobie na fejsie posty i komentarze, które można poczytać i widać gołym okiem, że osoba jest niestabilna to nie wypada po objawach (treść postów i komentarzy tejże osoby na fejsie) przypuszczać, że ma cos nie tak z głową. Nie trzeba być psychiatrą żeby stwierdzić iż coś było na rzeczy z psychiką i to grubo. Jak już wspomniałam w komentarzy wyżej. Diagnozę alergii stwierdza po badaniu lekarz. Ale objawy tj. katar, lzawiebie oczu, kichanie widzi otoczenie i na tej podstawie może przypuszczać, że osobnik ma alergię. Analogicznie. Trans pisze to, co pisze ne fejsie. Czytając można przypuszczać, zs z głową coś nie halo i to ostro. Mam koleżankę psychiatrę. Ile to osób chorych i cholernie niestabilnych podczas choroby twierdziło, że ona gówno wie i się nie zna. Ba. Ile osób w mani albo innej akcji twierdziło, że wie lepiej niż lekarz. Ile osób w depresji po tygodniu brania leków dałoby sobie łeb uciąć, że nic się nie zmieni w ich życiu na lepsze bo wie lepiej niż lekarz włączający leczenie. W psychiatryk każdy uważa, że jest zdrowy i jak nie dostanie przepustki na łikend to uj nie lekarz. Także w bajeczki o zamowie psychiatrów na biedulkę czy tam biedulka nie wierzę. Mieli powody, że kwitu na przyklepanie zmiaby płci nie podpisali. Dzisiaj mieliby przesrane tlumaczac się, że człowiek popełnił samobója. Na profilaktyczne usunięcie cyckow (wskazania medyczne, źle wyniki badań genetycznych itd) trzeba mieć kwit od psychologa i na tej podstawie onkolog chirurg podejmuje się zabiegu kobiety, a co dopiero do zmiany płci. Nie może być mowy o chwiejnosci jak@ prezentowała ta osoba już po samej twórczości fejsowej w postaci postów i komentarzy. A znajomi i przyjaciele zamiast pyskowac na wszystkich innych zarzucając im homofobie niech się uderza w piersi porządnie bo dali ciała jak mało kto. Tyłu kumpli dookoła i cyk nikt nie zareagował, nikt nie pomógł. Wystarczyło, że JEDNA oosba zawiozlaby Miło na sor psychiatryczny nawet wbrew niej samej. Zapakować do auta i tyle w temacie po jej ostatnich postach sprzed kilku dni od samobója. Tymczasem towarzystwo pięknie pisało i się nie spisalo. Efekt jest jaki jest.
  • liberica1 25.05.19, 23:21
    Piszę z tel. Literówki 😏. Reasumując. Pyskujący niech zaczną od wglądu w siebie i przemyśleń, czy sami zrobili wszystko, co mogli dla tej osoby. Oprócz pięknych komentarzy i smutnych emotek na fejsie. Dupę trzeba było ruszyć sprzed tel lub laptopa, a nie warczeć na ludzi, że to ich wina bo są homofobami. Panna /Pan na postawie twórczości w necie miał nie halo i to mocno pod czaszką. Depresja jak ta lala. Leki i leczenie, na cito hospitalizacja, a nie pitolenie o zmianie płci i żale, że lekarze sztuk kilkunastu się zmówiło przeciwko Pannie /Panu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.