Dodaj do ulubionych

Ciacho - jak mnie to słowo irytuje

24.05.19, 06:56
W kontekście „umówić się na kawę i ciacho”. Drgawek wręcz dostaje. Nie wiem czemu.
Podobna reakcje mam na pinionżki.
Edytor zaawansowany
  • katja.katja 24.05.19, 08:41
    Też nie lubię słowa "ciacho", także na określenie przystojnego mężczyzny.
    A ja do kawy ciastka już nie zjem, bo dla mnie będzie za słodko. Ciastko tylko do herbaty.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cellinee 24.05.19, 10:11
    Tak!! Jako określenie mężczyzny jest dla mnie strasznie głupkowate.
  • summerland 24.05.19, 23:03
    No wlasnie nienawidze tego okreslenia w stosunku do prxystojnych facetow. Chyba z angielskiego to wzieli uncertain
  • memphis90 25.05.19, 07:58
    Z angielskiego? W sensie tam mówią "cake" ó przystojniaku...? Bo "cupcake" o facecie to raczej obrazliwe jest...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pani-nick 25.05.19, 08:36
    Cookie raczej
  • summerland 25.05.19, 21:52
    No wlasnie- cookie
  • bergamotka77 24.05.19, 22:01
    A ja lubię. Takie cudowne uprzedmiotowienie mężczyzn 😂

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • anorektycznazdzira 25.05.19, 10:38
    Za mało.
    Biorąc pod uwagę co niektórzy gadają o kobietach, to na miejscu byłyby morsy, albo słonie morskie,
    w drastyczniejszych wypadkach warchlaki, może guźce.

    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • chatgris01 25.05.19, 10:47
    Najbardziej to knury...

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • mallard 26.05.19, 09:16
    chatgris01 napisała:

    > Najbardziej to knury...

    Raczej wieprze, bo knur, to chociaż wydolny "rozrodczo" jest. 😁

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • chatgris01 26.05.19, 09:39
    Wieprzy (kastratów) seks nie interesuje, więc nie mają powodów do molestowania czy obleśności. IMHO, w wypadku oblechów knur bardziej pasuje (mowa oczywiście tylko o niektórych, jak było zaznaczone wyżej).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 1matka-polka 24.05.19, 09:35
    To chyba chodzi o nadawanie nadmiernej z@jebistości zwykłemu jedzeniu. Mnie mdli, kiedy słyszę wyraz "słodkości". Podejrzewam, że jedno i drugie wymyśliły osoby, które próbują być na diecie ale są uzaleznione od margaryny i cukru. A wiadomo, że nie wszyscy maja taki problem i w związku z tym, tego typu produkty spożywcze nie wywołują u nich niezdrowych emocji...

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • pani-nick 24.05.19, 09:36
    Coś w tym jest.
  • semihora 24.05.19, 13:54
    Boże, jaka psychologia dla ubogich big_grin To może ja też pozostanę w tym klimacie i napiszę, że widzę tu klasyczną projekcję, he, he.

    --
    Paszczak jest zawsze Paszczakiem i zdarzają mu się tylko te same rzeczy.
  • 1matka-polka 24.05.19, 14:05
    tak, tak, uderz w stół 8/

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • 45rtg 24.05.19, 14:03
    1matka-polka napisała:

    > omo, że nie wszyscy maja taki problem i w związku z tym, tego typu produkty spo
    > żywcze nie wywołują u nich niezdrowych emocji...

    Chcesz niezdrowych emocji, to porozmawiaj z kimś używającym słów typu "browarek", "wódeczności", "piwerko", "złoty napój", "wódencja"...
  • daniela34 24.05.19, 14:13
    O, ematko! Nigdy w życiu nie poszłabym z nikim na wódencję!!! Na wódkę mogę iść.
  • pani-nick 25.05.19, 08:39
    A ja, jeśli pan pozwoli, z przyjemnością... 😜
    Wódencję pierwszy raz widzę, ale podoba mi się smile

    Ps. Ja wyprowadzam mojego fryzjera z równowagi, mówiąc „prostowałka” na prostownice. Wtedy on mówi na prostownice „żelazko” i tak się wzajemnie irytujemy smile
  • tryggia 25.05.19, 09:58
    A, nie. Jak już tak sobie psychololo.
    To raczej oswojenie wyrazu, coś jak brachu do znajomego. Takie spoufalenie z ciastem 😁
    Nie, że idę na kawę i 600kcal w postaci cukru i tłuszczu, ale na, hahaha, ciacho.

    --
    Hope
  • beneficia 25.05.19, 11:40
    >Takie spoufalenie z ciastem 😁
    Nie, że idę na kawę i 600kcal w postaci cukru i tłuszczu, ale na, hahaha, ciacho<

    Tak 😄
  • vessss 25.05.19, 12:32
    Coś w tym jest, moja mama tucząca nas od małego i sama otyła, zawsze mówiła "chcesz z masełkiem/ bułeczkę/odsmażane na tłuszczyku?".
  • znowu.to.samo 24.05.19, 09:38
    Mam to samo!
    Tak samo: upiekłam ciacho. Jakieś takie dziecinne to mi sie wydaje




    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • inka754 24.05.19, 13:34
    A mnie wkurzają słowa: rześko (namiętnie powtarzane przez jedną z pogodynek), ćwierć (powtarzane w radio w konkursach SMS-owych ćwierć miliona - naród tępy, to se nie policzy na tysiące) i piątunio.
  • 45rtg 24.05.19, 14:02
    inka754 napisał(a):

    > A mnie wkurzają słowa: rześko (namiętnie powtarzane przez jedną z pogodynek), ć
    > wierć (powtarzane w radio w konkursach SMS-owych ćwierć miliona - naród tępy, t
    > o se nie policzy na tysiące) i piątunio.

    Jako że dzisiaj piątunio, to zapytam nieśmiało - co jest wkurzającego w "rześkim" i "ćwierci"? Normalne słowa. Zwłaszcza "ćwierć".
  • bazia8 24.05.19, 20:42
    Właśnie - trzy ćwierci do śmierci.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • mallard 26.05.19, 09:27
    45rtg napisał:

    > zapytam nieśmiało - co jest wkurzającego w "rześki
    > m" i "ćwierci"? Normalne słowa. Zwłaszcza "ćwierć".

    Dla Ciebie.
    Każdy ma jednak swoje "na blasze". To jest poza logiką. ("Na blasze" - zwrot, który irytował mnie od dzieciństwa. Oswoiłem go w końcu, ale dziś funkcjonuje jako synonim irytujących słów).

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • lilia.z.doliny 24.05.19, 13:39
    i niewinna lelija jako swietne, bltskotliwe i celnie podsumowujace konite, ktora ma sporo za uszami

    --
    Inteligencja jest jak erekcja. Jak jest, to widać
  • brenya78 24.05.19, 13:59
    Mnie strzela jak slysze "mix salat", "kurze cycki", "dobra ksiazka".
  • 21mada 24.05.19, 14:01
    To samo napisałam! 😁
  • komorka25 25.05.19, 14:38
    brenya78 napisała:
    > Mnie strzela jak slysze ..."dobra ksiazka".

    A co jest złego w dobrej książce?
  • brenya78 25.05.19, 19:01
    "A co jest złego w dobrej książce? "

    Założenie, że ludzie czytają złe?
  • komorka25 28.05.19, 13:38
    Ale nie możesz być tego pewna, prawda? Nie można zakładać z góry, że to, co Iksińskiej się nie podoba nie będzie budziło zachwytu Igrekowskiej. Wiele razy "nacięłam się" na książki - chwalone i polecane; niektóre z nich przeczytałam, naiwnie licząc, że "za chwilę" przebrnę przez gniotowaty kawałek, a dalej będzie lepiej, przy niektórych poddałam się w połowie, a przy innych po kilkunastu stronach. Nie zmienia to faktu, że te, które uważam za dobre, chętnie czytam relaksując się.
  • konsta-is-me 26.05.19, 04:37
    A mnie "dobre wino" (bo inaczej lazdy pomysli ze kupujesz najtanszego sikacza) albo "dobre perfumy" (bez przymiotnika, wiadomo ze przeciez takie z targu za 3 zl).
    To ssamo z "porzadne" - w znaczeniu drogie/markowe.
  • 21mada 24.05.19, 14:00
    A mnie wkurza dobre wino / dobra kawa / dobry film / dobra książka / dobre ciacho - mająca podkreślić ze ematka na swoim tarasie nie pija zwyczajnej kawy / wina itp.
  • 45rtg 24.05.19, 14:00
    pani-nick napisała:

    > W kontekście „umówić się na kawę i ciacho”. Drgawek wręcz dostaje. Nie wiem cze
    > mu.
    > Podobna reakcje mam na pinionżki.

    Za tylko pieniążki nie kupi się aż ciacha.
  • chatgris01 24.05.19, 14:06
    Myślałam, że chodzi o facetów big_grin
  • beneficia 24.05.19, 14:08
    Teżsmile
    A wolę "ciasteczko"
  • triismegistos 25.05.19, 10:12
    Znam takie powiedzonko "z tej mąki chleba nie będzie, ale będzie ciasteczko".

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • kagrami 25.05.19, 21:56
    Ciasteczko jest ładnie Szczegolnie jak obiekt uslyszy jak się o nim mówi Oczywiscie niechcący Obiekt sie cieszy smile

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • tryggia 24.05.19, 21:51
    A, w temacie cukierniczym, zjadlabym kawałek tego TORTA? <drgawki>

    --
    Hope
  • zona_glusia 24.05.19, 23:21
    O tak.
  • pani-nick 25.05.19, 08:40
    😁🙊🙊🙊
  • cosmetic.wipes 25.05.19, 08:51
    tryggia napisała:

    > zjadlabym kawałek tego TORTA

    Bo TEŚCIE przynieśli 😃




    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • pani-nick 25.05.19, 09:19
    😂
  • rosapulchra-0 25.05.19, 14:22
    Nie ma co się smiać. Jedna pani prawnik tak pisała na forum: "wiozłam tortA tramwajem"
    http://emots.yetihehe.com/3/zygi.gif

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • m_incubo 25.05.19, 19:55
    BYNAJMNIEJ się postarali.
  • bywalec.hoteli 25.05.19, 13:55
    Tak się mówi w Wielkopolsce : torta. Tez mnie to drażni.

    --
    wiosennie
  • wilowka 24.05.19, 21:59
    N a j b a r d z i e j obrzydliwe słowo: jajówa,
    na określenie jajecznicy.
    I jeszcze w Łodzi Pietryna - na określenie głównej ulicy pubowospacerowej - Piotrkowskiej.

    --
    http://suwaczki.waszslub.pl/img-2009062701601630.png
  • rosapulchra-0 25.05.19, 21:49
    A mnie jajówa w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - lubię to słowo i często je używam, szczególnie, gdy robię sobie jajówę na śniadanie.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • mallard 26.05.19, 09:33
    rosapulchra-0 napisała:

    > A mnie jajówa w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - lubię to słowo i czę
    > sto je używam, szczególnie, gdy robię sobie jajówę na śniadanie.

    Stoisz wtedy z widelcem nad patelnią i powtarzasz: jajówa - jajówa - jajówa -jajówa - jajówa! Albo nucisz 🤣

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • leann32 24.05.19, 22:29
    Mnie irytują przepisy kulinarne w pierwszej osobie a na końcu obowiazkowo napisane z czym PODAJĘ. Podaję z cukrem pudrem. Podaję samo. Podaję w towarzystwie warzyw. Nie wiem dlaczego ale nie znoszę.
  • pani-nick 25.05.19, 08:41
    Ja tez!
  • memphis90 25.05.19, 08:04
    Mnie irytuje używanie "pasma" jako synonimu słowa wlosy. "Upnij pasma na czubku", "wetrzyj w pasma odżywkę". Brrrr!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 08:12
    Dodam jeszcze: skalp.
  • memphis90 25.05.19, 20:00
    Ooooo, tak, to jest straszne uncertain Skalp to jest to, co Indianie zrywali z wrogów, a nie coś, w co się wciera odżywkę...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kagrami 25.05.19, 21:58
    To z angielskiego laski! !!
    Tak jak No dokładnie! czyli Exactly!

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • konsta-is-me 26.05.19, 04:41
    A przypomniało mi sie nieszczesne "wyprobuj" albo wrecz "przetestuj" w znaczeniu "kup".
    Nienawidze tego.
    Od testowania sa TESTERY.
  • ck2 25.05.19, 08:08
    Pomijając nadużywanie zdrobnień i przekleństw oraz błędy (pierwszy czerwiec, dwutysięczyny dziewiętnasty, bynajmniej jako przynajmniej, ilość osób, itp.) nie mam problemu ze słowami i zwrotami.
  • pani-nick 25.05.19, 08:42
    Ojezu - bynajmniej jako przynajmniej! Człowiek z marszu jest u mnie w głowie klasyfikowany do grona idiotów.
  • cosmetic.wipes 25.05.19, 08:54
    Wczoraj w czasie dwuminutowej rozmowy usłyszałam to cztery razy. Niestety wszystkie jako zamiennik "przynajmniej". Siłą woli i z pomocą boską udało mi się utrzymać mięśnie twarzy w bezruchu.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • pani-nick 25.05.19, 09:20
    Współczuje
  • gulcia77 25.05.19, 12:04
    To jeszcze sobie wyobraź do takiego zestawu słowo "teoryzując". Moje mięśnie twarzy nie wytrzymały.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • bi_scotti 25.05.19, 15:35
    pani-nick napisała:

    > Ojezu - bynajmniej jako przynajmniej!

    Taki jeden pan opisal/wyspiewal ten problem juz w 1968 roku big_grin Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 08:52
    " Na słodko" - bardzo mnie irytuje.
    Dedykowany, w sensie przeznaczony.
  • rosapulchra-0 25.05.19, 21:52
    Mnie "na tygodniu".

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • 21mada 25.05.19, 08:55
    Tutej. 😤
  • rosapulchra-0 25.05.19, 21:52
    "Na krótki rękaw"

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • kagrami 25.05.19, 22:01
    TE opakowanie.

    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • betty_bum 25.05.19, 09:51
    Dobry ser, dobre wino, dobra oliwa i inne dobre rzeczy... swoją drogą, gdzie wy to wszystko kupujecie?
    Dla mnie dobre to nie tylko smaczne, ale i najwyższej jakości, oryginalne, co niestety wiąże się z wysoką ceną, a przecież większość robi zakupy robi w dyskontach, delikatesy poupadały, więc nawet w Warszawie trzeba się wysilić, żeby znaleźć dobre produkty.
    Ciacho rzeczywiście też wkurzające, podobnie jak zimna płyta, podawanie w towarzystwie, warzywa w słupki. Tutaj tego nie ma, ale przy zamawianiu kateringu drażnią mnie filetowane owoce.
  • chatgris01 25.05.19, 10:00
    Nie wszystkie mieszkają w Warszawie suspicious

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • betty_bum 25.05.19, 10:17
    Mam rozumieć, że w mniejszych miejscowościach drogie sery, oliwki na wagę, dobrą oliwę sprzedają na każdym rogu, a w wiejskich sklepikach wyselekcjonowane wina?
    Spróbuj poza dużymi miastami kupić świeże krewetki na początekwink Kazali nam jechać 80 km, bo może tam będą, ale nie na 100%
  • boogiecat 25.05.19, 10:38
    Nie o to chodzilo, chatgris np mieszka we Francji🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 25.05.19, 10:52
    Właśnie, i drogie sery, oliwki na wagę, dobrą oliwę to mogę 2 razy w tygodniu zwyczajnie na targu kupić, w licznych sklepach (mimo, że to małe miasto) też są. Inne forumki z Francji oraz te z Włoch, Hiszpanii, a nawet UK, Niemiec,Szwajcarii czy Belgii też raczej nie mają z tym problemu...

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • betty_bum 25.05.19, 11:07
    Po pierwsze forum jest polskie, więc w domyśle mówimy o tutejszych warunkach.
    Po drugie dodanie przymiotnika dobry, w tych wypowiedziach ma wskazywać, że nie tylko smaczny, ale w pewien sposób wyjątkowy.
    Co innego powiedzieć kup wino do obiadu, a co innego kup dobre wino do obiadu. Co innego powiedzieć idziemy do restauracji, a co innego zaprosił mnie do dobrej restauracji, tak samo byłam na filmie, a byłam na dobrym filmie.

  • chatgris01 25.05.19, 11:18
    A ten przymiotnik "dobry" dodają tylko ematki mieszkające w Polsce? No i przecież cała masa polskich ematek często wyjeżdża do Włoch, Francji, Hiszpanii i Portugalii i stamtąd sobie regularnie przywożą dobre wina, sery i oliwę (o czym nieraz wspominały na forum).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • betty_bum 25.05.19, 11:36
    Nie wiem, nie jestem biegła w rodzicielskich forach światawink
    Biorąc pod uwagę, że kupowanie torebki za 300-500 złotych uważają za szaleństwo, to raczej nie kupują też wina za 50-100€.
    Dobry w takich wypowiedziach nie jest synonimem słów smaczny, regionalny. Przecież można w Polsce zjeść smacznego, regionalnego oscypka, ale nie mówi się wtedy „dobry ser”, dobry jest inny, wyjątkowy.
    Jeśli wyjeżdżam w oliwkowe klimaty, to hotelowe oliwki, w Polsce uznawane za bardzo dobre, to są tylko oliwki. Dobrych szukam gdzie indziejwink
  • chatgris01 25.05.19, 11:46
    Nie miałam na myśli rodzicielskich forów ze świata, pytałam o ematki z TEGO forum, mieszkające w Polsce. Bo może tego "dobry" używają głownie ematki mieszkające za granicą?

    A dobre wino można kupić już od 6-7€ wink

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • betty_bum 25.05.19, 12:04
    Wszystkie używają, nawet pewnie mi się zdarzyło, ale jeśli pisałam o czymś dobrym to nie o czymś co zwykle mam w kuchni.
    Za 6-7 € kupuje się ewenrmtualnie smaczne wino do zwykłego obiadu. Dobre wino, restauracja, film czy cokolwiek to coś więcej niż akceptowalna jakość.
  • triismegistos 25.05.19, 12:06
    Niespecjalnie wyznajesz się na winie, co?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • chatgris01 25.05.19, 12:14
    Od 6-7€ masz Gigondas, Medoc, Vaqueras, Sablet, Chablis, Mâcon i inne apelacje, zaliczane do Grands Vins, czyli dobre. Wina od 50€ w górę to wina BARDZO dobre suspicious

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • triismegistos 25.05.19, 12:29
    Pozwolę sobie dodać, ze wino powwyżej 50 EU wcale nie musi być bardzo dobre, dobre, ani nawet pijalne.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • chatgris01 25.05.19, 12:31
    Fakt.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • betty_bum 25.05.19, 12:53
    To prawda, ale wtedy chyba naapiszesz o drogim, niesmacznym winie, a nie dobrym.
  • betty_bum 25.05.19, 13:16
    To zależy od tego gdzie masz ustawioną poprzeczkę. Ja z tych co chętniej wypiją tanie wino, w pięknych okolicznościach przyrody i w fajnym towarzystwie, niż drogie na służbowym spotkaniu.
    Wina 50€+ to bardzo szeroki temat, ale nie o tym wątek.
    Jeśli ktoś kupuje biedronkowe za 9.99 zł to wino za 30 zł będzie dla niego dobrym winem, chociaż obiektywnie to raczej nic specjalnego. Kiedyś w tym sklepie było wino zrobione pod moje kubki smakowe za jakieś 19,99, czy coś koło tego, ale raczej bym napisała, że siedzę ze smacznym niż dobrym winkiem. To są niuanse, ale ważne.
  • boogiecat 25.05.19, 13:20
    betty_bum napisał(a):

    > Ja z tych co chętniej wypij
    > ą tanie wino, w pięknych okolicznościach przyrody i w fajnym towarzystwie, niż
    > drogie na służbowym spotkaniu.

    To oczywista oczywistosc, ale wlasnie palnelas jedno z irytujacych ematkowych zdan😉

    PS ja z tych, co jak juz maja wypic wino to bardzo dobre, w fajnym towarzystwie i pieknych okolicznosciach przyrody😁




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • betty_bum 25.05.19, 13:35
    Przepraszam jeśli kogoś zabolało esercewink
  • triismegistos 25.05.19, 13:32
    Powtórzę się- "dobry" nie jest synonimem słowa "drogi". A za trzy dychy spokojnie da się kupić dobre wino, serio.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • betty_bum 25.05.19, 13:43
    Jeszcze raz, dla mnie (nie jest to pewnie światowy standard) „dobry” w takich wypowiedziach to smaczny, oryginalny, niepowszechny, oryginalny, droższy niż średnia w tygodniu.
    Możesz na codzien ubierać się pięknie, ale kiedy piszesz, że ubrałaś się dobrze, ładnie, to znaczy, że lepiej niż zwykle.
  • triismegistos 25.05.19, 13:47
    "Dobry" znaczy "dobry", a nie "ubrany lepiej niż zwykle". To trochę dziwne, irytować się, że ludzie używają słów zgodnie z ich normalnym znaczeniem.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • betty_bum 25.05.19, 14:06
    U nas kup wino i kup dobre wino to inny komunikat. Może dlatego mnie to śmieszy w kontekście popijania winka z Lidla i zagryzania serem z Biedronkiwink
  • chatgris01 25.05.19, 14:16
    W Lidlu (także polskim) też bywają dobre wina. Apremont de Savoie np., identyczny jak w Lidlu francuskim. Oni przy tej ilości sklepów mają olbrzymią siłę nabywczą, więc mogą sobie negocjować świetne ceny u producentów, bo (przykładowo) produkt sprzedawany normalnie po 10€ kupiony przez nich w ilości paru-parunastu milionach sztuk, zostanie im sprzedany 3-5 razy taniej. Identyczne wina w hipermarketach są przynajmniej 50% droższe, a w sklepach winiarskich 2-3 razy droższe.
    O Biedronce się nie wypowiadam, bo nie mam porównania (choć może bywać podobnie).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • chatgris01 25.05.19, 14:17
    milionów

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • triismegistos 25.05.19, 14:18
    Pomijając już ten skromny detal, że w Biedronce można kupić naprawdę świetne wino ciekawi mnie skąd przekonanie, że każdy konsument dobrego wina czy serów nabywa je wlasnie tam?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • betty_bum 25.05.19, 14:27
    Nie każdy, ale powiedz mi, jak blisko masz sklep z prawdziwymi delikatesami?
  • triismegistos 25.05.19, 15:15
    Jakieś 20 minut piechotą.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • grru 25.05.19, 22:58
    Ja mam 2,5 km. do miejsca, gdzie są delikatesy, w pobliżu jest jeszcze sklep z włoskimi produktami, sklep z winem, kawałek dalej jest jeszcze sklep z produktami regionalnymi i winiarnia, a poza tym kilka dobrych wink restauracji. Kilometr mam do kawiarni z rewelacyjną kawą - można też kupić ziarna, nie tlyko pić na miejscu. Istotnie jedynym problemem mogą być pieniądze, ale jak się nie kupuje na kilogramy to nie przesadzajmy - można sobie pozwolić nie będac milionerem.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • brenya78 25.05.19, 18:41
    "Jeszcze raz, dla mnie (nie jest to pewnie światowy standard) „dobry” w takich wypowiedziach to smaczny, oryginalny, niepowszechny, oryginalny, droższy niż średnia w tygodniu."

    No to ja nie mam potrzeby pijania tak "dobrego" wina, ani kawy, bo na codzien pijam dobre.
  • chatgris01 25.05.19, 13:37
    Czy wino jest dobre, czy nie- od pewnego poziomu (czyli te 6-7€) to wcale nie zależy od jego ceny-to usiłowałam wytłumaczyć.
    Wino jest ordinaire -zwykły kwasior w plastikowych butelkach i bidonach za parę euro (niektóre mimo to całkiem pijalne) i stołowe- do posiłków, smaczniejsze, ale one są z mieszanek. Lepsze są wina z jednej apelacji (mogą być przy tym mieszanką od kilku albo wielu producentów), a wina z jednej uznanej apelacji (grand cru) i od jednego producenta zawsze zaliczane są do kategorii "dobre".
    BTW, to samo wino, w zależności od tego, czy kupisz bezpośrednio u producenta, czy w restauracji, może kosztować 7€ albo 50€ (i więcej), jak wtedy określić, czy to dobre wino, czy nie? Dobre będzie tylko to kupione w restauracji? tongue_out

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 25.05.19, 13:52
    Generalnie, dobre jest to co komu smakuje tzn w takich forumowych rozmowach🙂 ja sie tego trzymam
    Dla pijaczka spod sklepu dobre winko bedzie byc moze inne niz to ktore smakujeosobie z uksztaltowanym gustem winnym
    A co do reszty, to oczywiscie chatgris ma calkowita i nieodwolalna racje

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • al_sahra 25.05.19, 14:19
    betty_bum napisał(a):

    > raczej bym napisała, że siedzę ze smacznym niż dobrym winkiem.

    To nie atak personalny smile, ale mnie z kolei z jakiegoś powodu drażni słowo ”winko”. Podobnie jak ”autko”. Może dlatego, że zauważyłam, że osoby używające tych zdrobnień na ogół nie znają się na winie ani na motoryzacji (present company excluded).
  • betty_bum 25.05.19, 14:25
    Masz rację, bo u innych tez mnie to drażni, jak i inne zdrobnienia. Pomimo tego czasem coś takiego się wymykauncertain
  • bi_scotti 25.05.19, 21:53
    al_sahra napisał(a):

    > mnie z kolei z jakiegoś powodu drażni słowo ”winko”. Podobnie jak ”autko”.

    Funny smile Mnie tez drazni "autko" ale za to sama mawiam o moim wlasnym czule "auteczko" wink Humans to jednak skomplikowane bestie sa big_grin Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • al_sahra 25.05.19, 14:11
    chatgris01 napisała:

    > Od 6-7€ masz Gigondas, Medoc, Vaqueras, Sablet, Chablis, Mâcon i inne apelacje,
    > zaliczane do Grands Vins, czyli dobre.

    Ale Ci dobrze smile.
  • brenya78 25.05.19, 13:11
    "Za 6-7 € kupuje się ewenrmtualnie smaczne wino do zwykłego obiadu. "

    Wszystko co kupuję i co jem jest dobre. Nie jadam i nie kupuje rzeczy które mi nie smakują.
  • grru 25.05.19, 16:05
    Może niektórzy mają inną zawartość kuchni big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • potworia116 25.05.19, 22:26
    Ja mam zwykle w kuchni dobre rzeczy. Wodę w kranie też mam dobrą i właśnie się nią nieśpiesznie raczę. Bo jakość dla mnie akceptowalna to co najmniej “dobre”, które tobie się najwyraźniej myli ze „snobistycznym”.
  • triismegistos 25.05.19, 12:05
    Głupoty gadasz.
    Niekoniecznie o "dobrych" winach piszą te same osoby, którym szkoda kasy na torebkę.
    Niekoniecznie to, że komuś szkoda kasy na torebkę oznacza, że będzie mu szkoda kasy na wino. Ja na przykład nie lubię wydawać pieniędzy na ciuchy i torebki, a dobrze zjeść i wypić i na to mi nie szkoda pieniędzy.
    Dobre wino wcale nie musi kosztować 100EU i wcale nie trzeba po nie jechać do innego kraju.
    Co chcesz od oscypka? To dobry ser, a nawet bardzo dobry!
    "Dobry" nie jest synonimem słowa "drogi" ani "niedostępny".

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • chatgris01 25.05.19, 12:17
    triismegistos napisała:

    > "Dobry" nie jest synonimem słowa "drogi" ani "niedostępny".
    >

    100/100




    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • brenya78 25.05.19, 13:10
    "Dobre wino wcale nie musi kosztować 100EU i wcale nie trzeba po nie jechać do innego kraju.
    Co chcesz od oscypka? To dobry ser, a nawet bardzo dobry!
    "Dobry" nie jest synonimem słowa "drogi" ani "niedostępny"."


    Mnie śmieszy to dodawanie "dobry" do wszystkiego, tak jakby w założeniu normalnie jadało się niedobre. Naprawdę ktoś na codzien pije niedobra herbatę, niedobre wino, niedobre filmy ogląda, i trzeba aż podkreślać że czasem musi się napić dobrej kawy?
  • triismegistos 25.05.19, 13:31
    Cóż, większość kupowanego wina, kawy, herbaty etc. jest niedobra wink

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • fuzja-jadrowa 25.05.19, 14:12
    > Naprawdę ktoś na codzien pije niedobra herbatę, niedobre wino, niedobre filmy ogląda, i trzeba aż podkreślać że czasem musi się napić dobrej kawy?

    Nie, wiekszosc ludzi pije na co dzien zwykla, przecietna herbate czy kawe. Ja na przyklad rano, w dzien roboczy, nie mam czasu, zeby delektowac sie dobra kawa, pije zwykla. Nie niedobra - z punktu widzenia kawosza - przecietna.
  • triismegistos 25.05.19, 14:19
    Ja pijam niemal wyłącznie dobrą kawę. Ale już herbatę pijam bylejaką, praktycznie każda jest dla mnie ok.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • konsta-is-me 26.05.19, 04:55
    Heh, mam dokladnie na odwrot z kawa i herbata.
  • brenya78 25.05.19, 18:46
    "Nie, wiekszosc ludzi pije na co dzien zwykla, przecietna herbate czy kawe. Ja na przyklad rano, w dzien roboczy, nie mam czasu, zeby delektowac sie dobra kawa, pije zwykla"

    Ok, no skoro tak. Ja na codzien pije dobra herbatę, kawę, wino, soki.
  • grru 25.05.19, 16:05
    Regionalny oscypek to jest dobry ser.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • potworia116 25.05.19, 22:18
    Nie smacznego oscypka, tylko smaczny oscypek, skoro już o gustach mowa...
  • grru 25.05.19, 15:47
    Dla mnie dobry nie oznacza wyjątkowo tylko po prostu dobry. Wyjątkowy to co innego. Czyli wyjątkowy jest też dobry, ale dobry nie musi być wyjątkowy.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • grru 25.05.19, 15:46
    W Warszawie jak najbardziej są delikatesy. Są też sklepy wyłącznie z winami. Są sklepy z produktami z danego kraju, np. włoskimi.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • betty_bum 25.05.19, 16:52
    Oczywiście, że są, ale raczej nie dla klientów, którzy mają średnią krajową nawet razy on i ona, i raczej trzeba się tam pofatygować jeśli nie mieszkasz przy Koszykach lub w innym
    wygodnym miejscu.
    Lubiłam nawet sieciowe delikatesy, typu Alma i Piotry, ale i one były za drogie dla Kowalskiego, więc upadłyuncertain
  • triismegistos 25.05.19, 17:04
    Alma padła bo miała nędzny asortyment, czzęsto nieświeże produkty i absurdalne ceny na zwykłe rzeczy, które można kupić wszędzie, a nie dlatego, że ludzi nie stać na dobrą kawę big_grin

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • triss_merigold6 25.05.19, 22:32
    O tak!
  • grru 25.05.19, 22:50
    Pojadę typową ematką - nie rozumiem problemu, ja mam blisko big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • oltaria 25.05.19, 10:33
    Prasowo „gwiazda przerywa milczenie” i „ekskluzywny wywiad”. Z życia codziennego: podziękował zamiast dziękuję, i „w kontakcie”
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 10:39
    Przerywa milczenie- i nie czytam artykułu.
  • anorektycznazdzira 25.05.19, 10:34
    chlebuś- i już nie jem do wieczora tongue_out

    W temacie kawy- kawusia. Rzyg.



    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • maslova 26.05.19, 09:40
    Skuteczny sposób na utrzymanie wagi 😉
  • anorektycznazdzira 26.05.19, 18:38
    No w sumie... wink

    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • valla-maldoran 25.05.19, 10:52
    Domówka i rogówka bleeee...
    Znajoma na fajnego faceta zawsze mówiła "szatan". Uwielbiamsmile
  • chatgris01 25.05.19, 11:21
    "Szatan nie kogut" mi sie przypomina big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • pani-nick 25.05.19, 12:18
    Szatan 👍 bierę
  • al_sahra 25.05.19, 14:22
    valla-maldoran napisała:

    > rogówka bleeee...

    Chodzi o część oka?
  • chatgris01 25.05.19, 14:51
    Mnie się kojarzy jeszcze z siedemnasto- i osiemnastowiecznymi krynolinami big_grin

    Ale ostatnio chyba tak niektórzy zaczęli nazywać kanapy-narożniki, mam wrażenie.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • al_sahra 25.05.19, 15:14
    chatgris01 napisała:

    > Ale ostatnio chyba tak niektórzy zaczęli nazywać kanapy-narożniki, mam wrażenie.
    >

    Rzeczywiście! Wpisałam w Google i wyskoczyły mi ”rogówki i kornery do salonu”.
    Nie wiem, co straszniejsze - korner czy rogówka.
  • grru 25.05.19, 16:08
    Na kornerze to myślałam, że się staje karem na grinpoincie big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • bi_scotti 25.05.19, 22:00
    chatgris01 napisała:

    > Ale ostatnio chyba tak niektórzy zaczęli nazywać kanapy-narożniki, mam wrażenie

    Well, well, well ... poczulam sie bardzo stara ... wink Pierwsze rogowki pamietam z wczesnych lat 70tych gierkowskiego dorabiania sie - to byl super szpan nie tylko rogowke miec, ale przede wszystkim miec wystarczajaco duze pomieszczenie/pokoj zeby te rogowke wstawic i moc rozkladac na noc smile Moze potem uzycie tego slowa bylo "dormant" wink bo czasy nie sprzyjaly rogowkom? I teraz nastapil renesans? tongue_out Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • chatgris01 25.05.19, 22:32
    To może to jakiś stary regionalizm, który teraz się rozszerzył? Z lat 70 i 80 nie pamiętam żadnych rogówek, zawsze były narożniki, a na rogówki zaczęłam się natykać dopiero w necie i od niedawna.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • maslova 26.05.19, 09:39
    Pochodzę ze Śląska, tutaj od zawsze mówiło się "rogówka". A stara już jestem, po czterdziestce.
  • chatgris01 26.05.19, 09:40
    Czyli wygląda, że faktycznie regionalizm.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • valla-maldoran 25.05.19, 16:44
    al_sahra napisał(a):

    > valla-maldoran napisała:
    >
    > > rogówka bleeee...
    >
    > Chodzi o część oka?

    mebel, narożniksmile
  • lot_w_kosmos 25.05.19, 12:06
    I kawusia. Brrr.
  • bywalec.hoteli 25.05.19, 13:28
    Serducho, weselicho itp smile

    --
    wiosennie
  • chatgris01 25.05.19, 16:37
    Mnie ciarki przechodzą na popularną nazwę francuskich salonów manicure: onglerie big_grin
    Paznokciarnia, brrr.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 25.05.19, 17:29
    Wolisz bar à ongles?😈 (paznokciowy bar?)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bywalec.hoteli 25.05.19, 17:30
    A mnie denerwuje „cytując klasyka”.

    --
    wakacyjnie
  • chatgris01 25.05.19, 18:06
    boogiecat napisała:

    > Wolisz bar à ongles?😈 (paznokciowy bar?)
    >
    Auć big_grin
    W moim mieście na szczęście nie ma, więc nie walą mnie szyldami po oczach.
    A paznokciarnie kojarzą mi się z upiornym Naglfarem z germańskiej mitologii.



    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 25.05.19, 19:05
    chatgris01 napisała:

    > boogiecat napisała:
    >
    > A paznokciarnie kojarzą mi się z upiornym Naglfarem z germańskiej mitologii.


    Czy to on?😄

    https://i.imgur.com/8Er3s.jpg




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 25.05.19, 19:11
    O fuj! Zua kobieto, mogłaś uprzedzić.
    Nie, to statek był. Z paznokci umarłych (w całości, nie ścinków).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 25.05.19, 19:51
    Sory, wygooglalam ten statek ale ta urocza kompozycja ktora wkleilam bardziej mnie obrzydzila😉

    To te ongleries moze dostarczaja materii na budowe takich upiornych statkow, mnie sie z kolei skojarzylo z taka ksiazeczka dla dzieci o myszce zbierajacej dzieciece zabki, okradzionej przez takiego knura ktory sobie robil rozne dekoracje z tych zabkow w swojej brudnej smierdzacej jamie😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 25.05.19, 20:11
    Ogarnia mnie głupawka big_grin
    Zaczęłam sobie wizualizować statek w wersji slitaśnej z takich paznokci:
    https://i.pinimg.com/originals/14/99/2f/14992fefca1ccdac1c860efd08e09e6d.jpg



    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • boogiecat 25.05.19, 21:40
    No wlasnie o tym myslalam😁 ze z takich kiczykow bylby jeszcze bardziej upiorny
    «  Barbie et l’onglerie »

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • triismegistos 26.05.19, 14:45
    big_grin

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • piekna_remedios4 25.05.19, 19:29
    dostałam okresu. I od razu widzę kobietę zalaną od stóp do głów okresową krwią, nie wiem dlaczego.
    Sikać, w sensie oddawać mocz. Bleh. Podobnie "sz.cz.ać"
    schowię - kuśwa, kto to wymyślił w ogóle?
  • beneficia 25.05.19, 20:00
    Schowię to ma być schowam?
    W takim razie to pewnie regionalizm, ale w życiu nie słyszałam.
  • bi_scotti 25.05.19, 22:06
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > Sikać, w sensie oddawać mocz. Bleh.

    To co robisz? Oddajesz mocz? Really?
    Hmmm ... very serious big_grin Ja tam albo sikam, albo ewentualnie siusiam ... choc chyba wole sikanie od siusiania wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • boogiecat 25.05.19, 22:28
    Moze idzie siku zrobic🙂

    Lub udaje sie do toalety

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • chatgris01 25.05.19, 22:37
    Jeszcze można iść odcedzić kartofelki tongue_out
    choć jak sikanie ani siusianie brzmi dla mnie neutralnie, tak używanie kartofelków mnie lekko irytuje.
    A sz.cz.a.j.ą to koty. Pisery jedne.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • chatgris01 25.05.19, 22:38
    czy, nie ani

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • piekna_remedios4 27.05.19, 14:13
    sorry Bi, ale właśnie wyobraziłam sobie ciebie sikającą i nie był to miły widok sad Kiedyś, jak spędzałam wakacje w ośrodku kolonijnym, była tam pewna pani kucharka. Pani kucharka nocą wychodziła przed swój domek (bez wc), zadzierała koszulę nocną i na stojąco (!) SIKAŁA właśnie. Siki z tym mi się kojarzą. Siki - co to za nazwa w ogóle jest? big_grin
  • bi_scotti 27.05.19, 14:32
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > sorry Bi, ale właśnie wyobraziłam sobie ciebie sikającą i nie był to miły widok

    ???
    Ja jestem z frakcji "nic, co ludzkie ..." - nie mam zadnego problemu z tym, ze wszyscy sikamy, robimy kupy, czasem rzygamy, czesto nam sie odbija tudziez pocimy sie i nawet najlepszym z nas zdarzy sie, ze nogi smierdza. Tu nie ma co sobie wyobrazac, wystarczyc rano wstac i isc sie wysikac big_grin Ze zacytuje classic pytanko "a z Ciebie to aniolki wynosza?" tongue_out No i tak calkiem na powaznie, nie zapomne kolezanki pokazujacej mi plastic bag z jej moczem, pelna szczescia pokazywala z duma "zloto w plynie" po kidney transplant - siku to wazna sprawa jest, nie ma co wybrzydzac! Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.