Dodaj do ulubionych

Zalewają posesję rundupem

24.05.19, 11:11
Sąsiedzi wezwali firmę ogrodnicza i ta zalewa opryskuje cała posesję 3000 mkw tym syfem. Jada dookoła ogrodzenia ja tam m tuje jeżyny maliny ku wica mnie weźmie zaraz...
Edytor zaawansowany
  • larix_decidua77 24.05.19, 11:14
    Współczuję, nie da się nic z tym zrobić? Może spróbuj?
  • barbibarbi 24.05.19, 11:16
    No to reaguj! Idź i powiedz żeby to robili z jakiejś bezpiecznej odległości. Może ci właściciele na nawet nie wiedzą czym oni pryskają, a w ogóle po co robić takie rzeczy? Chcą mieć toksyczny ugór na działce?
  • gajmal 24.05.19, 11:19
    Reaguj, zanim będzie za późno
  • rasowaematka 24.05.19, 11:19
    Bo mieli chwasty. Czekają na trawę, nie wiem czy z rolki czy co ale chyba im kasy brakło, firma posadziła kilka drzew w marcu i nic więcej. W tym czasie ziemia zarośla chwastami. I oni polewają cała posesję tym goownem nie tylko brzegi. A dziś tak pięknie słońce grzeje i cieszyłam się z wolnego...eh
  • dziennik-niecodziennik 24.05.19, 11:20
    Wyjdz i cos powiedz!

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • rasowaematka 24.05.19, 11:24
    Zanim zdążyłam zauważyć facet pojechał wzdłuż wschodniej strony. Już go opierdzielilam. To są tylko pracownicy, w ogóle bez odzieży ochronnej, bez pojęcia i wtobrazni
  • barbibarbi 24.05.19, 11:28
    Może nic się nie stanie, rundup podobno dość szybko się rozkłada.
  • rasowaematka 24.05.19, 11:34
    Oby. Ale i tak się wkurzyłam
  • berdebul 24.05.19, 12:03
    Ostatnio był głośny proces i duuuuże odszkodowanie na roundap wlasnie.
  • dorotkamaskotka 24.05.19, 17:00
    barbibarbi napisała:

    > Może nic się nie stanie, rundup podobno dość szybko się rozkłada.

    Roundup, a więc m.in. zawarty w nim glifosat w glebie rozkłada się minimum 50 lat. W skali ziemi to nawet szybkosad
    I dodatkowo nie uszkadza systemu korzeniowego. Ale za to przedostaje się do wód gruntowych
  • malgo21 24.05.19, 11:30
    To tylko roundup, a nie odpady radioaktywne.
    Masz prawo się wściekać jeśli polali tym twoje rośliny, ale na swojej działce mogą sobie używać do woli..
  • rasowaematka 24.05.19, 11:37
    Mogą tym nawet poić swoje dzieci, serio ale od moich roślin wara.
  • malgo21 24.05.19, 11:38
    No właśnie to napisałam.
  • rasowaematka 24.05.19, 11:40
    Tyle że strumień oprysku był tak szeroki że wchodził 30 cm co najmniej na moją posesję
  • malgo21 24.05.19, 11:42
    Jeśli polali liście twoich roślin to idziesz do nich żeby wsadzili ci takie same. Za kilka dni będzie wiadomo
  • lot_w_kosmos 24.05.19, 18:23
    Dokładnie. Jak zniszczą, będzie widać doskonale.
  • rulsanka 24.05.19, 22:13
    Tuje umierają powoli.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • taki-sobie-nick 25.05.19, 00:16
    www.tvp.info/38475307/monsanto-zaplaci-gigantyczne-odszkodowanie-sad-roundup-moze-wywolywac-raka
    Może niech Rasowa poinformuje sąsiadów. Ewentualnie gminę.
  • disco-ball 25.05.19, 17:20
    To wyrok sądu, a nie badania naukowe. Wg badań kofeina jest bardziej szkodliwa.
    Ale pewnie poczekamy z 50lat i wtedy będziemy mieć pewność.
  • taki-sobie-nick 25.05.19, 21:21
    Ale kofeiny nikt konsumować nie musi, a ogrodnik roundup stosować musi, a w dodatku podlewa się nim roślinki, które póżniej jemy.

    Tak że tego ten.
  • czekoladazkremem 24.05.19, 11:51
    A ja nigdy nie zrozumiem, jak ludziom może się podobać taki ogród - z trawką bez skazy, tujami, grządeczkami co do milimetra. Ja kocham naturę, u mnie co się wysiało to rośnie, nawet (o zgrozo!) nie wyrywam mniszka z trawnika ani pokrzyw, bo robię z nich nawóz. Wszystkie domy na jedno kopyto - kostka brukowa, żwirek, aleja tujowa, trawka.
  • rasowaematka 24.05.19, 11:56
    Ja też mam trawnik z koniczyna i innymi, uwielbiam pszczółki, które zbierają z białej koniczyny nektar. Pokrzywy celowo nie wyrywam, bo robię z niej nawóz. Niech inni robią co chcą na swojej posesji, jak lubią jak przed firmą jakaś było ich wola. Ale już mam przedsmak tego co mnie czeka. Chyba poproszę męża żeby zrobił mur
  • thea19 24.05.19, 12:31
    hiszpanie robili badania i pokrzywa w formie gnojówki nie ma w zasadzie żadnych właściwości odżywczych a azotu śladowe ilości. lepiej ją wrzucić przed kwitnieniem na kompostownik i niech się rozłoży.
  • rasowaematka 24.05.19, 12:45
    Ja wierzę w to co widzę. A widzę b. dobre efekty podlewania gnojówką z pokrzyw. Jeden sezon podlewalam nagietki, miały prawie 130 cm wysokości, potem przyszła burza i je połamało 😉 badania to każdy ustawia jak chce.
  • thea19 24.05.19, 13:01
    ale chyba nie dla gnojówki z pokrzywy. kto ma w tym interes? w domu łatwo sprawdzić działanie gnojówki - wystarczy po kilka identycznych roślin i jedne podlewa się gnojówką a drugie odstałą tyle samo czasu czystą wodą. Kiedyś robiłam gnojówkę - poza smrodem niemożebnym nie zauważyłam żadnych efektów, wolę zwierzęce gówienko w kulkach.
  • rasowaematka 24.05.19, 13:05
    Ci którzy chcą udowodnić, że tylko ich nawozy są skuteczne.
  • thea19 25.05.19, 11:51
    proszę: www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5944444/
  • memphis90 24.05.19, 12:36
    Mówisz, że ogród po lewej lepszy niż ten po prawej...?
    images63.fotosik.pl/476/a87f26513126aab0med.jpg

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rulsanka 24.05.19, 12:43
    Z punktu widzenia przyrodniczego po lewej lepszy. Ponadto ogród po lewej jest po prostu niekoszony, tu brak roundupu nie ma żadnego znaczenia.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • memphis90 24.05.19, 18:57
    Ale ludzie koło domu chcą mieć coś, co da się używać (leżeć na kocu, grać w piłkę, rozstawic grilla, spacerować), a nie rezerwat łąk podmokłych, przez który trzeba przedzierac się maczetą, a i tak kończysz poparzona przez pokrzywy i z kleszczami w d...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rulsanka 24.05.19, 22:12
    Jasne, że chcą używać, ale jeśli chodzi o przedstawiony obrazek, to wystarczy przez sezon nie kosić i będziesz miała taki ogród jak po lewej. W pielęgnacji trawnika podstawa to koszenie. Większość roślin nie toleruje dużego skracania, a trawie to służy.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • barbibarbi 24.05.19, 12:42
    czekoladazkremem napisała:
    Wszystkie domy na jedno kopyto - kostka brukowa, żwire
    > k, aleja tujowa, trawka.

    Mnie to się kojarzy z cmentarzem, serio, te tuje wszędzie, wszystko pod linijkę, jak przy zadbanych grobowcach cmentarnych. Nie lubię tuj i w dodatku są one nieprzyjazne innym roślinom, ptakom i owadom, no i ludziom, zawierają jakąś substancję szkodliwą. W Polsce na nowych osiedlach istna tujomania, tanie, łatwe w utrzymaniu, a potem te wszystkie domy wyglądają tak samo.
  • rulsanka 24.05.19, 12:46
    Tuje są bardzo przyjazne dla zwierząt, ptaki robią w nich gniazda i mają kryjówki. Żywopłot z tui osłania przed zimnymi wiatrami. W niektórych rejonach świata są lasy tujowe.
    Natomiast masz rację, że w większości ogrodów tuje stosowane są w sposób bezmyślny i szkodliwy zamiast innych, kwitnących i liściastych roślin. Szpeci to krajobraz.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • thea19 24.05.19, 12:59
    tuja jest długowiecznym drzewem, z którego indianie robili leki. Nie są szkodliwe a ptaki w nich gniazdują.
  • malgo21 24.05.19, 13:10
    Ale wiesz że tuje nie są obowiązkowe i jak ci się nie podobają to nie musisz ich wsadzać?
  • berdebul 24.05.19, 13:34
    Chodzi o to, żeby sąsiedzi nie wsadzali wink
  • malgo21 24.05.19, 13:39
    A to roundupem ich smile to ich nauczy jedynego słusznego gustu!
  • miss_fahrenheit 24.05.19, 17:50
    czekoladazkremem napisała:

    > A ja nigdy nie zrozumiem, jak ludziom może się podobać taki ogród - z trawką be
    > z skazy, tujami, grządeczkami co do milimetra.

    Normalnie, mają inny gust po prostu.
  • agatazieba 25.05.19, 06:43
    I jajecznica na elewacji!
  • heavy_metal_thunder 25.05.19, 19:53
    Bo to Janusze typowe nowobogackie i wieśniaki.
  • bei 24.05.19, 12:02
    Niezależni lekarze z Kliniki Położnictwa i Ginekologii, na Uniwersytecie w Kanadzie wykryli glifosat w organizmach 93% kobiet w ciąży i w 80% przypadków krwi pępowinowej.

    Badania dowiodły, że Roundup i zawarty w nim glifosat znajdował się w każdej próbce moczu pobranej od mieszkańców Berlina, podczas gdy w ogóle nie powinien znajdować się on w ludzkim organizmie.
  • bei 24.05.19, 12:05
    Ten herbicyd jest b groźny, zostaje w glebie, przenika do późniejszych roslin, jest karcerogenny.
  • babcia.stefa 24.05.19, 13:13
    Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że wędzony boczek jest bardziej karcerogenny?

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • panpaniscus 24.05.19, 14:47
    No ale ma się większą kontrolę nad jedzeniem wędzonego boczku niż spożywaniem glifosatu.
  • minniemouse 27.05.19, 02:47
    babcia.stefa napisała:
    Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że wędzony boczek jest bardziej karcerogenny?


    znaczy, jak go zjem to pójdę siedzieć?


    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • mysiulek08 24.05.19, 17:23
    roudanpu uzywa sie do suszenia rzepaku

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • thea19 24.05.19, 17:47
    a to nie jest prawda? www.pokochajolejrzepakowy.eu/mity-na-temat-glifosatu-w-rzepaku/
  • ola5488 24.05.19, 16:46
    bei napisała:

    > Niezależni lekarze z Kliniki Położnictwa i Ginekologii, na Uniwersytecie w Kana
    > dzie wykryli glifosat w organizmach 93% kobiet w ciąży i w 80% przypadków krwi
    > pępowinowej.

    Co to znaczy "niezależni badacze"?

    >
    > Badania dowiodły, że Roundup i zawarty w nim glifosat znajdował się w każdej pr
    > óbce moczu pobranej od mieszkańców Berlina, podczas gdy w ogóle nie powinien zn
    > ajdować się on w ludzkim organizmie.

    Podeślij proszę jakiś link, to będzie można się odnieść.
  • dorotkamaskotka 24.05.19, 17:05
    A po co się odnosić do bada”? Wystarczą wielomilionowe odszkodowania w USA. Na piękne oczy ich nie zasądzono.
  • ola5488 24.05.19, 17:47
    dorotkamaskotka napisał(a):

    > A po co się odnosić do bada”? Wystarczą wielomilionowe odszkodowania w USA. Na
    > piękne oczy ich nie zasądzono.

    To żaden dowód. Jeśli masz link do tych badań, to podaj proszę.
  • taki-sobie-nick 25.05.19, 22:06
    ola5488 napisała:

    > dorotkamaskotka napisał(a):
    >
    > > A po co się odnosić do bada”? Wystarczą wielomilionowe odszkodowania w US
    > A. Na
    > > piękne oczy ich nie zasądzono.
    >
    > To żaden dowód.

    Chwileczkę, ale właściwie dlaczego to żaden dowód?
  • ola5488 26.05.19, 21:26
    taki-sobie-nick napisała:

    >
    > Chwileczkę, ale właściwie dlaczego to żaden dowód?

    Bo dowieść to oznacza wykazać słuszność swoich racji. Nie jest takim wykazaniem przedstawienie pomysłu zawierajacego logiczne sprzeczności, elementarne błędy oraz twierdzenie, że przedstawiona teoria jest prawdziwa bo "ktoś tak powiedział".
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 21:33
    ola5488 napisała:

    > taki-sobie-nick napisała:
    >
    > >
    > > Chwileczkę, ale właściwie dlaczego to żaden dowód?
    >
    > Bo dowieść to oznacza wykazać słuszność swoich racji. (...)

    Ale ja pytałam, dlaczego wyrok, przyznający ogrodnikowi rację w kwestii rakotwórczości roundupu, nie jest dowodem.
  • ola5488 26.05.19, 22:01
    taki-sobie-nick napisała:

    > ola5488 napisała:
    >
    > > taki-sobie-nick napisała:
    > >
    > > >
    > > > Chwileczkę, ale właściwie dlaczego to żaden dowód?
    > >
    > > Bo dowieść to oznacza wykazać słuszność swoich racji. (...)
    >
    > Ale ja pytałam, dlaczego wyrok, przyznający ogrodnikowi rację w kwestii rakotwó
    > rczości roundupu, nie jest dowodem.

    Odpowiedziałam. Wyrok jakiegokolwiek sądu nie jest dowodem obiektywnym. Dowodem byłyby badania laboratoryjne prowadzone zgodnie z zasadami sztuki i kryteriami naukowymi.
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 22:03
    Wyrok jakiegokolwiek sądu nie jest dowodem obiektywnym.

    Nawet w przypadku pozwu zbiorowego?
  • ola5488 26.05.19, 22:18
    taki-sobie-nick napisała:

    > Wyrok jakiegokolwiek sądu nie jest dowodem obiektywnym.
    >
    > Nawet w przypadku pozwu zbiorowego?

    Nawet. Wiesz ilu ludzi co roku "obala" teorię Einsteina? Czy taka akcja zbiorowa też przesądza o tym, że mają rację?
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 22:20
    Moment, ale tym ludziom obalającym Einsteina sąd nie przyznaje racji. tongue_out

    Ale ad meritum masz rację - to odpowiedz mi teraz na praktyczne pytanie, czy chętnie będziesz jeść roślinki, które były podlewane Monsanto.
  • ola5488 26.05.19, 22:24
    taki-sobie-nick napisała:

    > Moment, ale tym ludziom obalającym Einsteina sąd nie przyznaje racji. tongue_out

    Kto wie? Jeszcze nie słyszałam, aby ktoś z nich go pozwał wink I co więcej nie mam przekonania, że wyrok sądu stanowiłby jakikolwiek dowód, co do zasady.

    >
    > Ale ad meritum masz rację - to odpowiedz mi teraz na praktyczne pytanie, czy ch
    > ętnie będziesz jeść roślinki, które były podlewane Monsanto.

    Nie wiem, czym jest Monsanto. Musiałabym doczytać. Ja podlewam wodą, bo nie mam czasu śledzić plusów/minusów danego środka.
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 22:48

    > Kto wie? Jeszcze nie słyszałam, aby ktoś z nich go pozwał

    Odwrotnie. Spadkobierca Einsteina pozwałby antyeinsteinowców.
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 22:05

    > Odpowiedziałam. Wyrok jakiegokolwiek sądu nie jest dowodem obiektywnym.

    W aspekcie teoretycznym masz rację, a podlewałabyś roundupem rośliny, które potem zjesz?
  • ola5488 26.05.19, 22:21
    taki-sobie-nick napisała:

    >
    > > Odpowiedziałam. Wyrok jakiegokolwiek sądu nie jest dowodem obiektywnym.
    >
    > W aspekcie teoretycznym masz rację, a podlewałabyś roundupem rośliny, które pot
    > em zjesz?

    Rośliny podlewam wodą. Teoretycznie gdybym chciała je nagle podlewać związkiem X, to najpierw poszukałabym informacji nt. korzyści i wad takiego związku chemicznego.
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 22:53
    I nie znalazłabyś obiektywnych argumentów przeciwko, załóżmy.
  • babcia.stefa 25.05.19, 18:11
    Proponuję, żeby jakiś sąd w Stanach orzekł, że chorowanie na raka jest karalne, na pewno pomoże.

    (A poza tym dobrze się czujesz?)

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 21:56

    > Co to znaczy "niezależni badacze"?

    Niesponsorowani przez duże firmy. tongue_out
  • ola5488 26.05.19, 22:17
    taki-sobie-nick napisała:

    >
    > > Co to znaczy "niezależni badacze"?
    >
    > Niesponsorowani przez duże firmy. tongue_out

    Teoria spiskowa? Zbaczanie na te tory jest tu nie na miejscu. Naukowcy publikujący swoje prace w recenzowanych czasopismach nie są "zależni".

    Kiedys słowo drukowane uważano za prawdziwe poprzez sam fakt jego wydrukowania. Dzisiaj za prawdę uważa się wyrok sądu. Bo jest.
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 22:19
    ola5488 napisała:

    > taki-sobie-nick napisała:
    >
    > >
    > > > Co to znaczy "niezależni badacze"?
    > >
    > > Niesponsorowani przez duże firmy. tongue_out
    >
    > Teoria spiskowa?

    Sugerujesz, że nie istnieją naukowcy sponsorowani przez duże firmy?
  • ola5488 26.05.19, 22:25
    taki-sobie-nick napisała:

    > ola5488 napisała:
    >
    > > taki-sobie-nick napisała:
    > >
    > > >
    > > > > Co to znaczy "niezależni badacze"?
    > > >
    > > > Niesponsorowani przez duże firmy. tongue_out
    > >
    > > Teoria spiskowa?
    >
    > Sugerujesz, że nie istnieją naukowcy sponsorowani przez duże firmy?

    Sugeruję, że nauka JEST obiektywna. Jeśli ktoś prowadzi pseudobadania to nie jest naukowcem. W nauce to łatwo zweryfikować.
  • taki-sobie-nick 26.05.19, 22:52
    Sugeruję, że nauka JEST obiektywna. Jeśli ktoś prowadzi pseudobadania to nie jest naukowcem.

    Ale pseudowyniki jego pseudobadań pojawiają się w mediach, bo pieniądze mają dużą moc. I nie tłumacz mi, że nie w mediach naukowych. Zwykły odbiorca nie potrafi zazwyczaj zweryfikować, czy M. Smith i J. Murphy są naukowcami, czy pseudonaukowcami, i kto finansuje ich badania.
  • ola5488 27.05.19, 01:36
    taki-sobie-nick napisała:
    >
    > Ale pseudowyniki jego pseudobadań pojawiają się w mediach, bo pieniądze mają du
    > żą moc. I nie tłumacz mi, że nie w mediach naukowych. Zwykły odbiorca nie potra
    > fi zazwyczaj zweryfikować, czy M. Smith i J. Murphy są naukowcami, czy pseudona
    > ukowcami, i kto finansuje ich badania.

    Obawiam się, że prowadzimy klasyczną dyskusję donikąd i zupełnie poza tematem wątku, za co przepraszam autorkę. Przywykłam do precyzji i rzeczowości w sprawach tyczących "science" ot i wszystko. Obserwuję jednocześnie całkowite niezrozumienie takiego podejścia. Co gorsze, łatwość zdobywania informacji nie oznacza umiejętności korzystania z niej. Często obserwuję, że ludzie używają słowa "dowód" do czegoś co nie jest opublikowanymi wynikami badań, co nie napotkało na jakąkolwiek, najmniejszą choćby próbę weryfikacji. Do czegoś, o czym nawet nie jesteśmy pewni, czy sie odbyło. Ot, po prostu tekst z jakiejś strony internetowej wojujących działaczy lub "bo ktoś powiedział".

    Co do kwestii merytorycznych, starałam się odpowiedzieć już na nie w poprzednich postach. Dalej nie będę spamować wink
  • taki-sobie-nick 27.05.19, 01:51
    Nie zauważyłaś, jako osoba precyzyjna, że zgodziłam się z tobą (być może zgadzanie się z tobą wyrażać należy explicite, bo inaczej jest nieprecyzyjne i nie rozumiesz*).

    Otóż zgadzam się co do pseudonaukowców.

    Zgadzam się z kwestią nieuprawnionego używania słowa "dowód" (czy aby wystarczająco explicite?**).

    Niemniej jeśli takowi "dowiodą" np, że pomidor powoduje impotencję, i ta wiadomość pojawi się w Internecie, to zwykli userzy nie będą w stanie zweryfikować, czy Smith i Murphy publikowali w amerykańskich pismach medycznych, czy są na żołdzie wielkiej firmy.

    A ostatnie moje pytanie brzmiało:

    Czy gdyby ktoś zalecił ci podlewanie roundupem roślinek, które będziesz jadła, to przy chwilowym założeniu (jak widzisz, staram się być precyzyjna), że nie ma badań poświęconych temu środkowi, a jedyną przesłanką jest informacja o sprawie sądowej - będziesz podlewać?

    *Explicite: to była ironia.

    ** Ironia.
  • disco-ball 25.05.19, 17:23
    O ja pier...
    link do badań, sama zobaczysz, jakie są rzetelne
  • katja.katja 27.05.19, 08:43
    No proszę, czyli nie wpływa na płodność skoro kobiety urodziły dzieci smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 24.05.19, 12:40
    oszołomy głosujące na Konfederacje czy innego Szyszko i mający w dopie środowisko, więc możesz dostać nożem jak ich wkurzysz.
  • sunheart 24.05.19, 13:03
    ty masz już jakieś skrzywienie polityczne - to trzeba już leczyć
    za każdym rogiem widzisz wroga... masakra jakaś
  • woman_in_love 24.05.19, 13:28
    Ale to prawda co piszę. Każdy normalny człowiek wie co to Roundup i jak jest szkodliwy, więc go nie używa. A już na pewno nie w swoim ogródku.
    Natomiast jest grupa ludzi, którzy nie chcą przyjąć żadnej wiedzy, nawet w tej kwestii. I dziwnym trafem mają oni zazwyczaj skrzywienie polityczne w stronę takich Szyszków (starsi) czy konfederacji (młodsi).
  • heavy_metal_thunder 25.05.19, 19:54
    To raczej platformersi lubią wieśniaki Polbruk i trawkę bez koniczyny i mniszka.
  • vinca 24.05.19, 13:10
    Dzwon do sąsiadów i upewnij sie ze wiedza, czym firma ogrodnicza psika im wlasnie ogród. Po pierwsze mogą nawet nie wiedziec, a jesli wiedzą to moze nieswiadomi co to ten Roundup jest.
  • lot_w_kosmos 24.05.19, 18:22
    Naczytałaś się, że jest rakotworczy.
    No i owszem.
    Ale pomyśl, że sąsiedzi raz wypryskają i koniec.
    Potem założą ogród i nie będą tego robić.

    Od jednego oprysku randapem....
  • bistian 24.05.19, 20:00
    lot_w_kosmos napisała:

    > Naczytałaś się, że jest rakotworczy.
    > No i owszem.
    > Ale pomyśl, że sąsiedzi raz wypryskają i koniec.
    > Potem założą ogród i nie będą tego robić.
    >
    > Od jednego oprysku randapem....

    Dziewczyny dobrze piszą, powiem nawet, że taka świadomość jest budująca, nie spodziewałem się tego.
    Jeden oprysk i po tym co najmniej kilkanaście lat problemów.

    Z zielskiem można sobie poradzić bez takich środków. Osobiście, wolę takie krzaczory i potem zdrowe środowisko.
  • berdebul 24.05.19, 20:56
    I bedzie się rozkładało jakieś 50 lat, więc jeszcze jej wnuki będą miały szansę skorzystać uncertain
  • rulsanka 24.05.19, 22:08
    "Ale pomyśl, że sąsiedzi raz wypryskają i koniec. "

    A słyszałaś o czymś takim jak bank nasion? W glebie? Poza tym nasiona przyfruwają z okolicy, są nanoszone przez ptaki, przez nas. Chwasty są przystosowane do rozsiewania się i kolonizowania nawet najbardziej chronionych przez człowieka miejsc.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • vinca 25.05.19, 06:50
    Ale z to jest bzdura. Zdziwiła byś się jak szybko chwasty nawet po Roundapie odrastają. To wcale nie jest lek na całe zło. I gwarantuje, że potem sąsiedzi będą pryskali drzewka owocowe, robili oprysk przeciw pająkom, kleszczom, mrówkom, chwastom na trawniku, etc. To kwestia świadomości (lub nie).
  • thea19 24.05.19, 20:23
    teraz możesz iść do sąsiada i powiedzieć, że chciałabyś zobaczyć czy firma ma pozwolenie na stosowanie oprysków chemicznych bo obawiasz się, że nie zrobili go prawidłowo
  • kryzys_wieku_sredniego 24.05.19, 23:43
    Jest cała ustawa o opryskach i w niej jest zapis że sposób użycia i zabezpieczenia są na ulotce, bo każdy środek inny. Nie wszystko to rundap, szczególnie, że po zastosowaniu tego środka nie wysiewa się trawy ani nie układa z roli przez miesiąc, może to być tylko chwastobójczy preparat (też syf ale lżejszy kaliber)
  • thea19 25.05.19, 11:10
    ale po co mi o tym piszesz? na użycie u kogoś jakiegokolwiek preparatu chemicznego trzeba mieć kwit regularnie odnawiany i tyle.
  • hanusinamama 26.05.19, 23:35
    Zgadzam sie. Jak to robi ktos na zlenie musi miec papiery. Robiłabym tez zdjecia, w razie gdyby cos autorce zdechło do sądu.
  • kryzys_wieku_sredniego 24.05.19, 23:39
    U nas, mąż takiej bardzo fajnej babki, robił opryski na polu, po kilku godzinach syn pojechał do niego i zastał ojca nieprzytomnego.
    Zatruł się tymi substancjami, a był w traktorze a nie na wolnym powietrzu. Doznał częściowego paraliżu, po 4 latach zmarł, w między czasie doszedł jako tako do zdrowia, chodził, mówił, niestety narządy siadały jeden po drugim.
    Także na zdrowie.
  • bywalec.hoteli 25.05.19, 22:02
    a to gnoje

    --
    wakacyjnie
  • heavy_metal_thunder 26.05.19, 21:33
    To są ludzie z którzy idą po najmniejszej linii oporu.
  • thea19 26.05.19, 21:39
    masło maślane
  • hanusinamama 26.05.19, 23:34
    Ja sie nie dziwie. Obok mojej działki buduje sie dom. Boje sie ze jak beda chcieli kostke kłąsc to poleja wszystko Randupem. Uprzedziłam sasiada ze miałam robiony projekt ogrodu i wieksze nasadzenia ( żywopłot, tuje oaz wieksze drzewa) sadziła mi firma. Mam rachunek i jak mi coś poleci to do sądu i zaciągnę.
  • thea19 26.05.19, 23:42
    ale pod kostkę nie trzeba niczego pryskać
  • katja.katja 27.05.19, 08:46
    Jakże miły początek sąsiedzkiej znajomości...

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.