Dodaj do ulubionych

Mega wytrwali - wasze rekordy silnej woli

25.05.19, 10:04
Hej smile
Na wesoło i z przymrużeniem oczka smile Czy macie jakieś epizody w życiu, gdzie wykazałyście się siłą woli, samozaparciem i wytrwałością przy dążeniu do osiągnięcia jakiegoś celu? Wy, albo ktoś z Waszej rodziny czy znajomych? U nas rekordzistą jest mój mąż: prawo jazdy zdane za 23 razem w ciągu dwóch lat. Praktyka, bo teorie zdał na 100% za pierwszym. Przed każdym kolejnym egzaminem dwie godziny jazd z instruktorem. I ciągnęło się to, ciągnęło, dwie chwilówki wziął, ale zaparł się i w końcu zrobił. Trzy lata temu. Samochodu nie mamy, czasami pożyczamy od teściów. Ja nie mam prawka. Podziwiam go za wytrwałość, tym bardziej, że jest wyjątkowo nietechniczny i jest absolutną antytezą "złotej rączki" smile Drugi przykład to moja kuzynka. Bardzo chciała się dostać do szkoły administracji publicznej. Przez kolejne 6 lat nie zdawała egzaminów wstępnych i za 7 razem się udało. Obecnie jest na 3 roku smile Wszyscy oczywiście dumni z niej. A ja też mam swój mały sukces. Kilkadziesiąt podejść do wyhodowania maciejki na balkonie w skrzynce. Za każdym razem nasiona wschodziły, ale szybko obumierały. Dobierałam różną glebę i w końcu udało się, mam piękny zapach smile A jak tam Wasze rekordy? wink
Edytor zaawansowany
  • cosmetic.wipes 25.05.19, 10:09
    Nie jestem aż tak wytrwała. Najdalej po 10 ulanym egzaminie dotarłoby do mnie, że nie wszyscy nadają się na kierowców.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • jematkajakichmalo 25.05.19, 10:26
    Ja myślę, że to wątek podpuszczalski... Przyznać się na ematce, że ma się męża ofermę to naprawdę rzadkość. Ale jeśli to prawda to błagam, nie pozwól mu nigdy wsiadać za kierownicę... Nie chcę go spotkać na swojej drodze.

    Znam podobna sytuację z innej dziedziny, laska zdawała naście razy (nie wiem czy naście, ale na pewno tyle ile jest dozwolone) na stomatologię i niby w końcu się dostała... Jej pacjentka też nie chciałabym być...

    Ja nie poddaję się od razu, raz oblany egzamin o niczym nie świadczy, ale jak się do czegoś nie nadaję, to odpuszczam i tyle.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • ienerta 25.05.19, 10:36
    Oczywiście podpucha, prowokacja, polityka i masoni smile Jak zwykle dla wyznawców spisków wszelakich i skwaszonych życiem menopauzek.
    Wszystko kwestia postrzegania: ja jestem z męża dumna. A że jest słabym kierowcą? No przecież, że jest - to napisałam. Jeździ najwyżej 10-15 razy w roku, gdy teściowie pożyczą mu samochód. Głównie na jakieś weekendy. Słabo, ale bezpiecznie, powyżej 60 nigdy nie zauważyłam smile
    Córka znajomej z pracy 3 razy poprawiała maturę z matematyki. W końcu dostała się na wymarzone studia.
  • valla-maldoran 25.05.19, 10:40
    ienerta napisała:

    Jeździ najwyżej 10-15 razy w roku, gdy teściowie pożyczą mu samochód. Głównie na jakieś weekendy. Słabo, ale bezpiecznie, powyżej 60 nigdy nie zauważyłam smile

    O rany, to ma być bezpiecznie?
  • cosmetic.wipes 25.05.19, 10:47
    Ale z czego jesteś dumna? Że z bólem wymęczył prawko (zaciągając pożyczki!) czy z tego, że jest słabym kierowcą?

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • ienerta 25.05.19, 10:56
    Polecam zapisanie się na kurs dla analfabetów wtórnych i naukę czytania ze zrozumieniem. Nigdy nie jest za późno! A z czasem może będzie Ci dane doświadczyć przyjemności, jaką daje obcowanie z literaturą piękną. Może. No ale nie od razu Kraków zbudowano, także zacznij od drobnych kroczków smile
  • cosmetic.wipes 25.05.19, 11:09
    Tyle bełkotu, a ja dalej nie wiem co napawa cię dumą.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • snakelilith 25.05.19, 13:44
    Jezu, kolejny "nowy" stary, egzaltowany nick z darem krasomówstwa. Kosmiczne promieniowanie jakieś wyższe ostatnio czy coś? big_grin

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • valla-maldoran 25.05.19, 10:37
    Dla mnie wytrwałość to nie żreć z łakomstwa i ćwiczyć regularnie, bo to ma sens.
    Natomiast jeśli coś chcę zrobić i cały wszechświat sprzysięga się przeciwko temu, rzucając mi liczne kłody pod nogi, to po kilku próbach uznaję, że to widocznie głupi pomysł i należy zająć się czymś innym. Moje doświadczenie życiowe potwierdza słuszność takiego podejścia. smile
  • ienerta 25.05.19, 10:55
    Ciekawe spojrzenie. I muszę się z nim zgodzić smile Tak, podziwiam ludzi, którzy nie jedzą z łakomstwa i regularnie uprawiają sport. To praktycznie nadludzki wysiłek, przynajmniej dla mnie smile Inna sprawa, że nie znam takich ludzi chociażby z widzenia, więc to trochę jak podziwiać celebrytów znanych z TV wink
  • valla-maldoran 25.05.19, 10:59
    Z tej wielkiej dumy z męża, nie zrozumiałaś o czym piszę.
    O wytrwałości, a nie podziwie. tongue_out
  • lucerka 25.05.19, 10:48
    Brawo dla męża, taka wytrwałość to fantastyczna cecha. I niech jeździ jak chce. Jazda samochodem to rodzaj przemieszczania się A nie jakaś skomplikowany akrobatyczny wyczyn. Byle bezpiecznie.

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • milka_milka 25.05.19, 10:56
    Wiesz, ja rozumiem zdać za trzecim, nawet piątym razem, ale 23 ? Nie każdy musi być kierowcą, a ktoś kto zdaje są 23- cim razem zdecydowanie nie powinien. I jeszcze jeździ kilka-kilkanaście razy w roku..... Sądzę, że moje dziecko po roku używania samochodu na codzień jest bezpieczniejszym kierowcą.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • ienerta 25.05.19, 10:58
    Dzięki smile Za to kocham to forum smile Poza wiadrami chamstwa i jadu, jest mnóstwo fantastycznych i pozytywnych babek, które patrzą optymistycznie na życie i po prostu się nim cieszą. Oczywiście, że jazda samochodem to bezpieczeństwo przede wszystkim i przemieszczenia się z punktu A do punktu B, wszystko co ponadto "od złego pochodzi" wink smile
  • jematkajakichmalo 25.05.19, 11:13
    No właśnie ja bardzo cenię swoje życie i cieszę się nim, dlatego wolałabym nie spotkać takiego kierowcy na swojej drodze.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • elenelda 25.05.19, 11:26
    Wolałabym spotkać ostrożnego, który jedzie max 60/h niż takiego, któremu się wydaje, że jest tak zajefajnym kierowcą, że wszyscy powinni w ramach podziwu dla jego umiejętności zjeżdżać mu z drogi, gdy wyprzedza na ciągłej.
  • milva24 25.05.19, 12:14
    Też prawda. Najlepsi są tacy zayebiści co to ich ograniczenia prędkości nie dotyczą bo jeżdżą szybko ale bezpiecznie, aż do czasu gdy kogoś zabiją.
  • jematkajakichmalo 25.05.19, 15:38
    Ale cos mi sie wydaje, ze takich naprawde wariatow jest o wiele mniej anizeli np. super "ostroznie" jezdzacych oferm, albo staruszkow co im sie wydaje, ze sa na wyscigach, a jada ledwie 60 km/h. Tacy to juz w ogole dramat, nigdy nie wiesz czego sie taki wystraszy i Ci przed nosem po prostu zahamuje, albo wpadnie w panike, bo mu samochod zgasl...

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • black_halo 26.05.19, 01:50
    Jako, ze duzo jezdze to sie wypowiem. Oferma na drodze jadaca srodkowym pasem na autostradzie w Belgii z predkoscia 90km/h zdarza mi sie srednioraz na dwa tygodnie. Pirat drogowy, moderca i samobojca w jednym - conajmniej 5 sztuk w trakcie dojazdu do pracy na odcinku 12 km. Sytuacja z wczoraj: prawym jada ciezarowki 90km/h, srodkowym osobowki 120-130km/h a lewy wolny. Przed moim nosem ciezarkow postanawia wyprzedzic inna ciezarowke wiec zjezdza na srodkowy pas. Ja zjezdzam na lewy i tu za mna pojawia sie jakis debil, ktory siedzi mi na zderzaku chociaz wcisnelam gaze i jade juz 145km/h. Miga trabi i widze, ze nie moge sie wcisnac w sznurek samochodow na srodkowym pasie. Jak tylko zjechalam to od razu popedzil conajmniej 160-170.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • whitney85 26.05.19, 18:35
    O to w Belgii jak w Polsce pod tym względem. W UK było kulturalnie.
  • tryggia 25.05.19, 11:00
    Ta wytrwałość była bez sensu, ale była.
    Po urodzeniu pierwszego dziecka AZSowego i niespiacego byłam 8 mies. na diecie - rano jajko, herbata, kromka chleba, potem indyk i gotowana marchewka (do woli). Obsesyjnie tego pilnowalam. Schudłam do granicy niedowagi, straciłam połowę wlosow i, jak łatwo się domyślić - na dziecko wpływu to nie miało.
    Ale potrafię być oszczędna, cierpliwa jak naród chiński, umiem dotrzymać sobie słowa i realizować plany.
    W młodości było to trochę obsesyjno-kompulsywne, teraz już na tyle ile potrzebuję.

    --
    Hope
  • segregatorwpaski 25.05.19, 11:07
    Proszę powiedz jakimi trasami mniej więcej mąż jeździ... postaram się unikać uncertain
  • mondovi 25.05.19, 11:23
    Ale skąd wiecie, że oblewał jazdę w mieście. Może 22 razy zawalił kopertę na placu? Dwa - nie o tym jest wątek.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • 35wcieniu 25.05.19, 11:41
    Tym bardziej! Jak nie umie przejechac luku na placu to po miescie jezdzi dobrze? Litosci...
  • bambzgrozja 25.05.19, 21:51

    Przecież jeździ ostrożnie. Wolałabyś spotkać młodego chojraka, który zdał za pierwszym razem i czuje się teraz mistrzem kierownicy pomykając setką na drodze osiedlowej?
  • berdebul 26.05.19, 09:35
    Jest niedzielnym kierowcą, który jeździ bardzo rzadko i ewidentnie nie ma talentu, więc w razie niespodziewanej sytuacji (grad, ulewa, śnieżyca, oblodzenie) brakuje mu praktyki i umiejętności, więc jest potencjalnym zagrożeniem.
  • default 25.05.19, 11:21
    Ja bym to nazwała raczej oślim uporem. Albo obsesją. Pomijając juz fakt, ze najwyraźniej nie nadaje się na kierowcę, to za połowę tej kasy którą wydał na dodatkowe jazdy i kolejne egzaminy, miałby zdane za pierwszym razem.
  • kropkacom 25.05.19, 11:31
    Czasami lepiej uczyć się dłużej niż zdać za pierwszym razem i uważać się od razu za świetnego kierowcę. Pycha gubi kierowców. Uważam, ze mój mąż jest wytrwały w dążeniu do celu. Zwłaszcza kiedy chodzi o naukę czy gotowanie, pieczenie. Rzadko się poddaje. Jak coś mu nie wyjdzie to odczeka jakiś czas i znowu do tego wróci. Wierzę, że kiedyś zjem idealne upieczone przez z niego pączki big_grin
  • kropkacom 25.05.19, 11:35
    No i moja mama też jest wyrwała w dążeniu do celu. Dzisiaj na przykład znowu spędza weekend na uczelni.
  • nenia1 25.05.19, 11:36
    Aż tylu prób za sobą nie mam i raczej jestem mieszaniną silnej woli z jednej strony a z drugiej lenistwa, najbardziej jestem dumna z rzucenia palenia, tym bardziej, że nie miałam dopingu otoczenia, raczej słyszałam, że "ty nigdy nie rzucisz" bo paliłam dość namiętnie a szczególnie przy dyskusjach, a były to czasy częstych nasiadówek ze znajomymi w oparach dymu, a jednak udało mi się i od 20 lat nie palę co mnie stale cieszy, szczególnie gdy poczuję papierosowy smród.
    Kolejną sytuacją była gra na pianinie, początkowo byłam samoukiem i w końcu jak trafiłam do profesjonalnej nauczycielki to pani wywracała oczami, że mam "zmanierowaną rękę" i jej będzie wstyd jak gdzieś pójdę z taką ręką (mały palec mi szedł do góry) i powiem, że ona mnie uczy (że niby tak źle mi ułożyła rękę). Ćwiczyłam, ćwiczyłam, ćwiczyłam i po dwóch latach pani prezentowała mnie z dumą jako swoją uczennicę. Gratuluję maciejki, bardzo lubię jej zapach.
  • kachaa17 25.05.19, 11:47
    Ja kiedyś wytrzymałam 3 miesiące bez kawy - piłam wtedy bezkofeinową. Niestety wystarczył jeden raz jak wypiłam u babci kofeinową i powróciłam do jej picia.
    Kiedyś też ćwiczyłam sobie codzień w domu po 7 minut chyba przez 2 lata. Może się Ty wydawać niewiele ale jak trudno się do tego zmobilizować codzień.
  • pelissa81 25.05.19, 12:00
    hehe, a ja 2 tygodnie bez kawy uznałam za swój rekord big_grin i cud
    Piłam całą ciąże - zawsze. Nie piłam po zabiegu i czułam się bardzo nieszczęsliwa.
  • bazia8 25.05.19, 11:55
    Na wesoło to kawusia.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • la_mujer75 25.05.19, 12:42
    Jestem człowiekiem słabej woli.
    Wszelkie moje postanowienia- zacznę prowadzić zdrowy tryb życia, itd - biora w łeb. Chyba nigdy żadnej diety nie doprowadzilam do końca.
    Wszelkie plany- poduczę się angielskiego, itd- biora w łeb.
    Wyjątek: po urodzeniu Starszego miałam obsesję, że będzie mega alergikiem (alergia u wszystkich chłopów w rodzinie- tatuś, dziadek, wujkowie). I stosowałam dietę mocno wybiórczą: zero mleka i wszelkiego nabiału, tylko: brokuły, ziemniaki, indyk, królik, buraki, jabłka. 9 miesięcy... Syn jest alergikiem...
    Tylko dla dzieci potrafię być konsekwentna, wytrwała i trzymająca się planu. Niestety- dla sibie taka nie umiem być.
  • bywalec.hoteli 25.05.19, 13:27
    Wytrzymać w małżeństwie czyż nie jest to rekord silnej woli ? smile

    --
    letnio
  • cosmetic.wipes 25.05.19, 13:30
    W przypadku twojej żony, to akurat skrajna głupota.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • swiezynka77 25.05.19, 13:32
    rok nie jadłam słodyczy - obiecałam sobie że tak zrobię jeśli zdam ważny egzamin.
    jakieś 20 lat ćwiczyłam poranną gimnastykę opartą na callanetiksie. niestety przeminęło.

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • gragi_tara 25.05.19, 13:40
    Ja myślę, że skoro zdał to potrafi jeździć. Nikt by mu egzaminu nie zaliczył gdyby robił coś nie tak. Ale na tym forum nie może być inaczej. Frustratki mają po kim pojeździć. Wszystkie zajebiste jak niewiadomo co i wszystkie mistrzynie kierownicy.
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 13:52
    Kurczę, myślałam, że to normalne, że jak się czegoś chce, to się działa do skutku. Nie, żadnego egzaminu nie zdawałam 23 razy, nie mam tego typu rekordów, ale wiele spraw wymagało sporej wytrwałości. Chyba we wszystkich ważnych dziedzinach życia. Nie będę się tu teraz przecież spowiadać smile
  • pelissa81 25.05.19, 14:01
    I tak i nie. To zależy od charakteru. Są ludzie mniej i bardziej wytrwali, są tacy o szerokim spektrum obiektów zainteresowania i jeden konkretny nie jest niezbędny do osiągnięcia szczęścia. Ja pewnie prędzej zmienię obiekt zainteresowań na łatwiejszy niż uprę się i poświęcę by zdobyć akurat ten jeden jedyny. To osobowość a ja z nią nie walczę a dopasowuję do niej swoje otoczenie smile

    Podziwiam ludzi wytwałych, ale nauczyłam się nie zazdrościć bo za tym zazwyczaj stoi odpuszczenie wielu innych rzeczy.
  • znowu.to.samo 25.05.19, 14:12
    Odchudzenie się 12 kg
    Pokochanie biegania i pomimo kryzysów trenuje 7 rok
    Przebiegnięcie dwóch maratonów.
    Szczególnie drugi dał mi sie we znaki. Tylko siłą woli ukończyłam go, a ostatnie kilometry to była straszna męka.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • mokka39 25.05.19, 14:20
    To, że udaje mi się pracować od kilkunastu lat, mimo, że każdy dzień to dla mnie horror z powodu słabych umiejętności interpersonalnych, depresji i problemów z koncentracją.

    --
    www.perfumanka.pl
  • kura17 25.05.19, 16:49
    > To, że udaje mi się pracować od kilkunastu lat, mimo, że każdy dzień to dla mnie horror z
    > powodu słabych umiejętności interpersonalnych, depresji i problemów z koncentracją.

    Mokka, trzymaj sie! mysle o Tobie cieplo kiss


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mokka39 25.05.19, 19:33
    dziękuję, kochana <3


    --
    www.perfumanka.pl
  • lucerka 26.05.19, 05:29
    Też tak mam...

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • anorektycznazdzira 26.05.19, 19:16
    To ja bardzo gratuluję, bo pokonywanie depresji "przez rozum" to jeden z poważniejszych wyczynów.
    Trzymam kciuki!


    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • znowu.to.samo 27.05.19, 08:14
    To ja tak też mam. Ale ludzie z którymi pracuje przyzwyczaili sie fo mnie 😊 a z klientem nie mam bezpośredniego kontaktu

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • majenkir 25.05.19, 14:51
    ienerta napisała:
    > A jak tam Wasze rekordy?


    Trzy dni glodowki. Nic tylko woda, czarna kawa i herbata.
    Przymierzam sie do nastepnej smile.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • jak_matrioszka 25.05.19, 16:41
    Książe Małżonek przez pół roku uczył kota spać z nami w łóżku. Nauczył. Co prawda kot śpi po mojej stronie, ale niewatpliwie w naszym wspólnym łóżku smile
  • agrypina6 25.05.19, 19:45
    Ale po co???
  • kalina_lin 26.05.19, 07:43
    Miałam zadać to samo pytanie wink Ja przed swoimi zamykam sypialnię bo nie chcę, żeby spały w łóżku.
  • jak_matrioszka 26.05.19, 20:18
    Ludzie którzy chca mieć kota, chca głaskać kota i mieć go pod reka. Na forum jest dużo osób które chca mieć kota, może ktoś Wam lepiej to wytłumaczy niż ja, bo ja nigdy kota mieć nie chciałam, ani nie wpadłabym na uczenie zwierzaka spania ze mna w łóżku. Przy psie wybiłam to Ksieciu z głowy, kot jest od psa dużo mniejszy i nie wnosi błota. Poza tym bawiło mnie obserwować nauki, wiec teraz ponosze konsekwencje wink
  • piataziuta 25.05.19, 19:44
    W 23 podejścia twojego męża do zdawania egzaminu na prawo jazdy byłabym w stanie jeszcze uwierzyć.
    Ale zdawać 6 razy na ADMINISTRACJĘ PUBLICZNĄ???😂😂😂 Przegięłaś pałę.
  • kachaa17 25.05.19, 20:54
    W ogóle to teraz z tego co wiem nie ma egzaminów na studia. Przecież wyniki z matury się liczą. A autorka postu pisze, że kuzynka jest na 3 roku
  • double-facepalm 26.05.19, 08:24
    KSAP to trochę wyżej niż zwykle studia, przynajmniej w mniemaniu watkodajki
  • ienerta 26.05.19, 10:05
    Dla wszystkich ignorantów i nieuków zadanie domowe. Wyguglać skrót KSAP, znaleźć rozwinięcie, przeczytać o zasadach rekrutacji i zaletach, jakie pojawiają się po ukończeniu tej szkoły. Podziękowania za dokształcenie przyjmuję w temacie.
  • beneficia 25.05.19, 20:27
    Nie rzuciłam się z okna podczas jednego sezonu jesienno-zimowego.
    Córka była kilkumiesięcznym niemowlakiem a syn miał 2,5 roku.
    Wyobraźcie/ przypomnijcie sobie ubieranie towarzystwa i siebie do wyjścia na spacer i schodzenie z trzeciego piętra z takimi ludzikami-michelinami.

  • fawiarina 25.05.19, 21:29
    Dobra, mam 2,5 latkę na stanie. ilekroć wpada w któryś z tych głupich stanów typu "będę robić wszystko na opak a, do tego rzucę się z wrzaskiem na podłogę", tylekroć myślę o tym, że przecież w tej samej chwili jakaś mama przechodzi dokładnie to samo, a do tego ma niemowlaka na biodrze. I wtedy biorę głęboki oddech i łatwiej mi nie uderzyć głową w ścianę z bezsilności.
    Także ten, masz ode mnie medal za przetrwanie!
  • beneficia 25.05.19, 21:40
    >a do tego ma niemowlaka na biodrze<

    No.
    Nic się nie martw, to minie. Dla mnie najgorsze były pierwsze 2 lata u każdego dziecka, potem jakos poszło i teraz wymieniamy się linkami do ciekawych rzeczysmile
    A, u mnie na rzucanie się na podłogę w sklepie zadziałał komunikat o bakteriach wchodzących na człowieka.
    Cierpliwości 😙
  • znowu.to.samo 27.05.19, 08:17
    Zawsze może wrzeszczeć na stojąco, ew leżąc w wózku sklepowym

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • wlazkotnaplot 25.05.19, 22:14
    Oj, u nas dwa lata bez dwóch miesięcy. Byłam bez samochodu, prawa jazdy z miernym udziałem męża w opiece nad dziećmi. Teraz to już nastolatki 🙂. Pamiętam próby robienie brzuszków, próby, bo po chwili włazili na mnie 🙂. Teraz mam podobnie.....z psami...krok w krok za mną. Podobno je rozpuściłam. Cóż, syndrom nadopiekuńczej matki już nastolatków, silna potrzeba opiekiwania się kimś 😉😉😉😉
  • beneficia 26.05.19, 19:16
    Znam przypadek, gdzie dzieci dzieliła różnica 11 miesięcy.(rodzice to lekarze)
    I drugi, trójka dzieci rok po roku.
  • beneficia 26.05.19, 19:17
    I jeszcze jeden: kobieta urodziła 5 dzieci w ciągu 7 lat.
  • yuka12 26.05.19, 23:03
    Znam to- tylko że u mnie aż 18 msc różnicy. Jak przeżyłam ataki młodej z buntem młodszego niemal w tym samym czasie, do dzisiaj nie wiem 😁.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • czekoladazkremem 25.05.19, 20:33
    W ciągu roku schudłam grubo ponad pięćdziesiąt kilo - sama, bez żadnej pomocy, skóra bez obwisów. To było kilka lat temu, trzymam wagę, po prostu zmieniłam styl życia.
  • fawiarina 25.05.19, 21:30
    Brawo smile
  • potworia116 25.05.19, 21:36
    Brawo bardzo.
  • wlazkotnaplot 25.05.19, 22:05
    O żesz..super!!
  • znowu.to.samo 27.05.19, 08:19
    No kochana super wynik
    Ciężko było sie przestawić?
    Ja miałam parę kryzysów...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • lucerka 26.05.19, 05:37
    Szacun!

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • ienerta 26.05.19, 10:06
    BRAWO! Wygrywasz konkurs smile Gratuluję i życzę każdemu (sobie również) takiego podejścia, jak Twoje.
  • potworia116 25.05.19, 21:18
    Dzisiaj, jakieś dwadzieścia lat po pierwszej próbie i milionie kolejnych porażek. udało mi się zagrać na źdźble trawysmile)
    Córeczka, której chciałam zaimponować, niewzruszenie dłubała patykiem w błotku i nawet się nie zainteresowała matczynymi sukcesami.
  • kachaa17 25.05.19, 21:25
    He he, ja akurat dziś też gwizdałam na trawie bo chciałam przywołać sarnę.
  • potworia116 25.05.19, 21:35
    Przyszła?
  • kachaa17 26.05.19, 08:35
    Nie sad. Ale muszę przyznać, że ten dźwięk za każdym razem jest inny. Jak byłam dzieckiem to jakoś łatwiej mi to przychodziło o ładniej wychodziło.
  • hosta_73 25.05.19, 21:27
    Fajnie 😄

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.