Dodaj do ulubionych

Zajecia dodatkowe - rece mi juz opadaja.....

25.05.19, 12:27
Dziecko chodzi od kilku lat na zajecia dodatkowe na tance.
Dzis babka powiedziala, ze dziecko nie chce tanczyc i zeby od nowego roku zapisac je na gimnastyke. Nie wiem co o tym myslec, te zajecia z gimnastyki nie sa zbyt atrakcyjne.
Podobno dziecko powiedzialo ze chce chodzic na tamte zajecia, ale raczej dziecko tak sobie gada, bo nie potrafi jeszcze samo ocenic.
Dwa lata byla podobna sytuacja, tez jeden raz prowadzaca miala jakies uwagi, i jednak zostawilismy dziecko w grupie. Teraz po prostu nie wiem co mam zrobic, dziecko czasami cos tam mowi ze nie chce isc, ale jak juz jest na sali to jest szczesliwe. Mysle ze moze byl jakis chwiliwy problem ale nic nie moge z dziecka wyciagnac….

Ale komentarz babki mnie rozwalil, co robic, rozmawiac z nimi jeszcze, zabrac dziecko, ignorowac? Co robi ematka?
Edytor zaawansowany
  • milva24 25.05.19, 12:32
    Moje dziecko też chodzi na tańce i gdy mi zaczęło marudzić i jęczeć że "dzisiaj mi się nie chce iść" raz drugi i trzeci to za trzecim razem przestałam zachęcać a zapytałam wprost czy chce chodzić na te zajęcia czy nie, bo mnie nie zależy i jak dla mnie może się wypisać. Poza tym powiedziałam, że ja nie będę płacić za zajęcia na które muszę ją ciągnąć wołami albo na które nie chodzi bo jej się nie chce, nie mam tyle pieniędzy. Na Twoim miejscu porozmawiałabym z dzieckiem.
  • krelia 25.05.19, 12:36
    No sprobuje, ale to sa zajecia oplacone za caly rok i to MI bardzo zalezy, wiec nie do konca moge uzyc twoich argumentow.
  • mae224 25.05.19, 12:38
    TOBIE zależy? Zapisz się ty, a nie zmuszaj dzieciaka.
  • triss_merigold6 25.05.19, 12:46
    Tobie zależy?!
  • krelia 25.05.19, 12:48
    Tak zalezy mi bardzo bo to fajne zajecia krok od domu.
  • malgo21 25.05.19, 12:53
    To się na nie zapisz
  • triss_merigold6 25.05.19, 12:56
    To się sama zapisz. Dla dziecka przestały być fajne, czas się dostosować.
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 13:02
    Zgadzam się. Zajęcia dodatkowe mają być dla dziecka, nie dla rodzica.

    A dzieciom się nudzą, chcą próbować innych. Ja nie mówię, żeby się zgadzać, co miesiąc na inne zajęcia, bo to by była przesada, ale po roku, czy prawie roku, jak się znudzą, nie widzę przeszkód, by zmienić.
    Szybciej zdecydowanie, jeśli prowadząca dziecku nie odpowiada.
  • milva24 25.05.19, 13:12
    Moja zdecydowała, że jednak chce chodzić i przestała jęczeć.
  • krelia 25.05.19, 13:40
    No i super.
    Podpytalam teraz dziecko o te zajecia, i cos zaczelo zadowolone opowiadac ze na zakonczenie roku maja sie przebrac za postacie z krainy lodu. Nic juz nie rozumiem z tego.
  • vessss 25.05.19, 13:39
    Opłacenie zajęć za cały rok w ogóle nie przewiduje rezygnacji przez dziecko , a powinno mieć ono taką możliwość.
  • krelia 25.05.19, 13:42
    Oczywiscie ale chodzilo o wyjasnienie ze to nie sa zajecia za ktore placi sie co miesiac
  • mae224 25.05.19, 13:42
    Pytanie, czy to rok kalendarzowy czy szkolny. Ale widzę, że w planach zakończenie, więc z pewnością udało się już skorzystać od września.
  • krelia 25.05.19, 13:44
    tak, swietnie sie w sumie zlozlo, po prostu kamien z serca
  • aga_mon_ber 25.05.19, 16:10
    To chyba dziecku powinno bardziej zależeć, niż tobie? W przeciwnym wypadku, może sama zapisz się na takie zajęcia?
  • krelia 25.05.19, 16:19
    ja przeciez pisze ze dziecko nie ma takiego problemu jak ma osoba prowadzaca zajecia
  • zwyczajnamatka 25.05.19, 12:36
    W jakim wieku dziecko?
  • mae224 25.05.19, 12:37
    Dziecko mówi, że nie chce, pani mówi, że nie chce. To chyba masz jasną odpowiedź.
  • krelia 25.05.19, 12:47
    Jak twoje dziecko mowi ze nie chce isc do dentysty albo do szkoly to tez go nie prowadzisz?
  • saskia44 25.05.19, 12:50
    To sa zajecia dodatkowe a nie obowiazkowe
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 12:52
    Nie widzisz różnicy pomiędzy dentystą a dodatkowymi zajęciami( które mają być atrakcyjne dla dziecka, a nie dla jego matki)?
  • mae224 25.05.19, 12:53
    A te zajęcia są zalecone przez lekarzy? albo terapeutów? Od dwóch lat dziecko mówi, że nie chce, obcy ludzie ci zwracają uwagę, a dalej realizujesz swoje własne pragnienie?
  • livia.kalina 25.05.19, 17:19
    >A te zajęcia są zalecone przez lekarzy? albo terapeutów?

    nawet zajęcia zlecone przez lekarzy i terapeutów mają być fajne i atrakcyjne dla dziecka. I to dziecko ma chcieć w nich uczestniczyć. Inaczej to żadna terapia a co najwyżej tresura z traumą.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • elenelda 25.05.19, 17:22
    Nie zawsze są przyjemne. Ale czasami są koniecznością. Wspomniane tańce w tym przypadku są fanaberią nadgorliwej mamuśki.
  • malgo21 25.05.19, 13:04
    krelia napisał(a):

    > Jak twoje dziecko mowi ze nie chce isc do dentysty albo do szkoly to tez go nie
    > prowadzisz?

    no skoro te zajęcia (dodatkowe!) są dla córki równie atrakcyjne jak wizyta u dentysty to nic dziwnego że nie chce tam chodzić
  • ichi51e 25.05.19, 13:07
    No to masz odpowiedz - zaciagnij sila i powiedz zeby zrobili narkoze albo dali gaz rozweselajacy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aga_mon_ber 25.05.19, 16:21
    krelia napisał(a):

    > Jak twoje dziecko mowi ze nie chce isc do dentysty albo do szkoly to tez go nie
    > prowadzisz?


    Porównując szkołę i dentystę do zajęć dodatkowych, jesteś śmieszna.
    Szkoła jest obowiązkowa. Dentysta, konieczny.
    Bez zajęć dodatkowych,na które dziecko nie ma najmniejszej ochoty, można żyć.
  • krelia 25.05.19, 16:39
    Wlasnie ze nie mozna w tych czasach bo wszyscy uczeszczaja
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 16:54
    Tak...to co robią wszyscy jest na pewno mądre i dobre. Trzeba robić to co wszyscy.
    Bosze... sad
  • elenelda 25.05.19, 16:59
    Mylisz się, wszyscy nie uczęszczają. Całe mnóstwo zdolnych, mądrych dzieci nie uczęszcza.
  • nangaparbat3 25.05.19, 17:33
    Troll i w dodatku GAzeta.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • cosmetic.wipes 25.05.19, 19:17
    krelia napisał(a):

    > Wlasnie ze nie mozna w tych czasach bo wszyscy uczeszczaja

    Ło kurła 😃


    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • cosmetic.wipes 25.05.19, 19:18
    Chciałam jeszcze dodać, że powinnaś jeść kupę. Miliony much nie mogą się mylić 😃

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 7katipo 27.05.19, 20:05
    Mój nie uczęszcza. Pomogłam? big_grin tongue_out
  • 3-mamuska 26.05.19, 13:43
    krelia napisał(a):

    > Jak twoje dziecko mowi ze nie chce isc do dentysty albo do szkoly to tez go nie
    > prowadzisz?


    Kolejna mamuśka którzy swoje niespełnione ambicje odgrywa na dziecku.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mikams75 25.05.19, 13:00
    A mozesz sama podpatrzec jak sie dziecko zachowuje na zajeciach? Bo jak chodzi tam, zeby sobie pobyc i sie powyglupiac, to sensu nie ma. Ja w podobnej sytuacji wypisalam dziecko. Ale ja sama podpatrzylam, ze dziecko nie chce cwiczyc, miga sie jak instruktorka nie patrzy, robu ciagle uniki, no zerowa motywacja. Instruktorka nawet chciala zatrzymac, wiadomo kasa sie liczy, miala dodatkowo motywowac ale to jednak stracilo sens. Dziecko jednak chetnie chodzilo i dopiero po kilku rozmowach przyznalo, ze nudno, ze sie nie chce itp. Wyjasnilam do kiedy jest oplacone, od kiedy mozna zrezygnowac i dalam czas do namyslu.
    Ile lat ma twoje dziecko?
  • krelia 25.05.19, 14:09
    No wlasnie zachowuje sie fajnie, na koniec zajec jest wystep dla rodzicow i nie widzialam zadnych niepokojacych zachowan
  • mikams75 25.05.19, 13:02
    I jeszcze cos - musisz zapisywac na gimnastyke? Moze dzecko wolaloby koszykowke czy karate? Pochodzcie teraz na lekcje probne, daj dziecku wybor i czas do namyslu i po wakacjach zapiszesz na wybrane zajecia.
  • krelia 25.05.19, 13:47
    No chodzi o to ze te zajecia sa tuz kolo domu, inne po pierwsze gdzies daleko a po drugie tu gdzie mieszkamy nie ma zbyt duzego wyboru w pozalekcyjnychh zajeciach w ogole. Na drugie ktore dziecko zacznie od wrzesnia bedziemy dojezdzac z 25 km w jedna strone.
    Takze to jest raczej kwestia ze albo te zajecia albo nic….
  • elenelda 25.05.19, 13:50
    Jakie zajęcia dodatkowe są warte tego, by na nie dojeżdżać 25 km w jedną stronę?
  • ichi51e 25.05.19, 14:06
    Takie ktore dziecko lubi i na ktore chodzi z przyjemnoscia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • elenelda 25.05.19, 14:11
    Dziecko krelii jeszcze nie wie, czy na te zajęcia będzie jeździło z przyjemnością.
  • krelia 25.05.19, 14:26
    Na te drugie zajecia to bedzie musialo chodzic po moim trupie bo to z jezyka.
  • mae224 25.05.19, 14:36
    Nie wierzę, że to czytam. Rozczaruję cię, uczenie się pod przymusem, nie przynosi nigdy porządnych efektów.
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 13:55
    To może nic na jakiś czas, może potem samo zatęskni. I jeszcze możesz prywatnie zorganizować, nie oglądać się na zajęcia grupowe. Pewnie że nie w każdej dziedzinie, ale w większości to możliwe.
  • ichi51e 25.05.19, 13:03
    Ja bym przepisala. Przeciez to male dziecko a odmiana dobrze mu zrobi

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 25.05.19, 13:03
    Cd. Bez rozkmininia co kto mial na mysli!

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • krelia 25.05.19, 13:45
    Ale to sa takie jakby zwykle zajecia wf jak w szkole crying
  • elenelda 25.05.19, 13:48
    To może nie zapisywać na nic? W jakim wieku jest dziecko?
  • hosta_73 25.05.19, 14:14
    I co tym zlego? Ruch jest ruchem, kazdy tydzien moze byc cos innego i takoe urozmaicenie bedze atrakcyjne. Nauka tańca bywa żmudna i monotonna, jeśli nie sprawia frajdy moze stac sie przykrym obowiązkiem.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • mama_kotula 26.05.19, 09:27
    krelia napisał(a):

    > Ale to sa takie jakby zwykle zajecia wf jak w szkole crying

    No i? Jeśli dziecko chciałoby na nie chodzić?

    Moje dziecko we wrześniu wybłagało u mnie zapisanie go na gimnastykę korekcyjną w szkole. Chodzi na tę gimnastykę tylko dlatego, że chciało, że uznało to za atrakcyjne, ja nie widzę potrzeby jej chodzenia. A jak ktoś już napisał - każde zajęcia ruchowe dają dziecku jakieś korzyści, nawet jeśli to "zwykłe zajęcia wf jak w szkole".
  • memphis90 25.05.19, 13:10
    Dziecko na pewno nie wie, czego chce, instruktorka tym bardziej. Serce matki wie najlepiej, czego dziecku trzeba, więc nie słuchaj żadnego "ale ja nie chcę chodzić na tańce" i doloz zajęcia jeszcze z 2x w tygodniu.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 13:16
    Albo 3 razy .
  • krelia 25.05.19, 13:43
    To jak mam wychowac dziecko na osobe ktora odniesie sukces, jesli naucze ze ma konczyc bez sensu jakies zajecia ktore je rozwijaja?
  • elenelda 25.05.19, 13:46
    ? Skoro nie współpracuje na zajęciach to raczej nie rozwijają.
  • ophelia78 25.05.19, 13:49
    Czyli Twoim celem jest wychowanie dziecka które odniesie sukces.... aha.
    Biedne dziecko.
  • elenelda 25.05.19, 13:52
    Ja bym chciała wiedzieć, jaki sukces odniosła krelia i jakie zajęcia się do tego przyczyniłysmile
  • pitupitt 25.05.19, 13:56
    Obstawiam, że nie odniosła żadnego i dlatego męczy teraz dzieciaka.

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • mae224 25.05.19, 13:50
    Ale szczerze:
    - zawsze chciałaś tańczyć, nie miałaś możliwości, teraz zmuszasz dziecko czy:
    - tańczyłaś całe życie, myślisz, że dziecko też powinno, mimo że nie chce czy:
    - dziecko sąsiadki/koleżanki/siostry/szwagierki tańczy i odnosi sukcesy i myślisz, że twoje też może.

    Największe sukcesy odnosi się ciężką pracą połączoną z pasją, ale w dziedzinach, które nam sprawiają przyjemność, a nie są pragnieniem rodziców. Skoro jest małe, jak masz wiedzieć, że to akurat taniec ?? A może szachy? Nie dowiesz się, jeśli nie dasz dziecku spróbować.
  • krelia 25.05.19, 14:03
    Ale ja nie mam na oku zadnej kariery. W ogole pod tym kontem nie jest nic wybierane. Dziecko ma chodzic zeby sie rozwijac i ruszac. Te umiejetnosci juz sie przydaly w innych sytuacjach.
  • elenelda 25.05.19, 14:07
    To niech uczęszcza regularnie na wf.
  • biankao 25.05.19, 13:54
    Jeśli czegoś nie lubisz lub nie sprawia ci to przyjemności to i tak się tego nie nauczysz dobrze i prędzej czy później z tego zrezygnujesz. Bycie dobrym w czymś rodzi się z pasji. Poza tym jaki okres jak nie dzieciństwo jest najlepszy na próbowanie różnych rzeczy. Pomysł tez, jeśli tobie nie odpowiadałby jakiś kurs ro chodziłaby w imię konsekwencji czy się przepisała lub zrezygnowała?
  • krelia 25.05.19, 14:05
    A sa dzieci ktorym taniec i piosenki nie sprawiaja przyjemnosci? Znasz takie?
  • elenelda 25.05.19, 14:07
    Znam. Całkiem sporo. I co teraz?
  • krelia 25.05.19, 14:11
    Nagle po 3 latach zajec moje dziecko nie lubi tanca?
  • elenelda 25.05.19, 14:14
    To jest jak najbardziej możliwe. Gdyby mnie matka przez 3 lata zmuszała do brania udziału w zajęciach, na które nie chcę uczęszczać, to zdecydowanie bym znienawidziła to, co na nich każą mi robić. Po przeczytaniu kilku Twoich wątków dochodzę do wniosku, że nie jesteś prawdziwa.
  • krelia 25.05.19, 14:29
    Ale zrozum ze ja nikogo nie zmuszam. po tym incydencie chodzilo z checia. Dzis nagle taki komentarz nauczycielki, ktora zreszta jest bardzo mlodziutka. Nawet nie chce wiedziec ile ma lat. Wiec moze to z nia jest problem?
  • hosta_73 25.05.19, 14:23
    Moje zrezygnowalo po prawie 2,5 roku. Znudzilo ja to, przestalo sprawiac przyjemność. I uwaga: kategorycznie zapowiedziala ze na nic nowego nie chce sie zapisać. Konczyla wtedy chyba 1 klasę. Odetchnela i teraz chodzi na hip-hop. Jest w 6 klasie. Po drodze zaliczyla w 3 klasie rok anangielskiego (ktory byl troche zmarnowany) i 2 miesiace karate. Skad przekonanie, ze MUSI miec zajecia dodatkowe? Bo inni chodzą?

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • krelia 25.05.19, 14:27
    bo trzeba korzystac z zycia i dbac o swoj rozwoj?
  • elenelda 25.05.19, 14:28
    To korzystaj i zadbaj o swój.
  • krelia 25.05.19, 14:30
    No wlasnie dbam i chce nauczyc tego dziecka, ma korzystac ze wszystkiego co sie da
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 14:47
    krelia napisał(a):

    > chce nauczyc tego dziecka, ma korzystac ze wszystkiego co sie
    > da
    Co przemawia za takim podejściem?
  • krelia 25.05.19, 14:48
    Ze nie mieszkamy w miejscu gdzie jest mnostwo zajec dodatkowych
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 14:50
    Napisałam wyżej, możesz zajęcie indywidualne zapewnić. Z bardzo wielu dziedzin.
  • aguar 25.05.19, 14:32
    A Ty w jaki sposób dbasz o własny rozwój? Nie pytam złośliwie, duże znaczenie przy wychowywaniu ma przykład.
    A może byście mogły robić coś ruchowo razem, cokolwiek: rower, rolki, jakąś jogę, zumbę?
  • krelia 25.05.19, 14:38
    Ja chodze na dwa zajecia w tygodniu.
  • hosta_73 25.05.19, 14:41
    Czytasz za duzo poradników a nie sluchasz swojego dziecka.

    Bylas zmuszana do zajęć jako dziecko?

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • elenelda 25.05.19, 14:44
    Zapewne nie i dlatego nie odniosła sukcesuwink
  • krelia 25.05.19, 14:45
    Nie, sama sobie wybieralam i nikt mnie nie motywowal, co nie bylo dobre
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 14:50
    krelia napisał(a):

    > Nie, sama sobie wybieralam i nikt mnie nie motywowal, co nie bylo dobre

    Dlaczego?!
    W moim przypadku było podobnie i nie dopatruję się w tym niczego niedobrego.
  • krelia 25.05.19, 15:11
    bo moglam sie czegos uczyc a siedzialam na trzepaku
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 15:29
    Widać siedzenie na trzepaku sprawiało Ci większą frajdę niż nauka smile
    A uczyć się możesz także teraz, jeśli zmieniły Ci się upodobania. Nie że podejrzewam Cię o siedzenie na trzepaku wink
  • elenelda 25.05.19, 15:30
    Siedzenie na trzepaku, zabawa z rówieśnikami, bieganie z nimi po podwórku są o wiele korzystniejsze dla rozwoju sześcioletniego dziecka od animowania go na pierdylionie zajęć dodatkowych. Te zajęcia są dla Ciebie. O wiele prościej jest posłać dziecko na zajęcia niż atrakcyjnie spędzić z nim czas. Wspólna jazda na rowerze, rolkach, wyjścia do kina, teatru, wspólne gotowanie w domu, granie w gry, rozmowy i zabawy wymagają od rodzica chęci i poświęcenia swojego czasu dziecku. Bardzo często jest tak, że to rodzice swoimi pasjami zarażają dzieci. Jeden z gorszych typów rodziciela to osobnik, który nic w życiu nie osiągnął, zdolnościami nie grzeszy, zainteresowań nie ma a swoje niespełnione marzenia o wielkości przelewa na dziecko i od jego narodzin niemalże toruje mu drogę do sukcesu wybranymi przez siebie zajęciami.
  • krelia 25.05.19, 15:42
    ale takie teraz czasy, za naszych czasow jak ktos znal lamany angielski to bylo cos, teraz mlodzi znaja biegle po 5 jezykow obcych, wiec trzeba brac udzial w wyscigu
  • elenelda 25.05.19, 15:43
    Jesteś trollem
  • cruella_demon 25.05.19, 16:03
    elenelda napisała:

    > Jesteś trollem


    Oby.
  • aankaa 25.05.19, 20:28
    napisz, że to był żart...

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • kosmos_pierzasty 25.05.19, 15:32
    Słuchaj, każdy z nas chce zrobić coś inaczej, lepiej niż nasi rodzice. Problem w tym, że łatwo popaść w przesadę w drugą stronę. Twoi rodzice może za mało Ci proponowali? Ale Ty teraz jakbyś na siłę chciała dziecko uszczęśliwić. To się nie sprawdzi. Trzeba znaleźć złoty środek i nie jest nim zmuszanie do zajęć, na które dziecko nie chce chodzić. Pochodziło dość długo, sporo się nauczyło, teraz ma dość. Może coś innego je zaciekawi. Co lubi?
  • elenelda 25.05.19, 15:32
    Teraz też siedzisz na trzepaku? Ja dokształcam się cały czas.
  • mikams75 25.05.19, 14:35
    Luzik, moje po 5 latach stwierdzilo, ze ja nudzi ten taniec, chce cos innego. Ostatecznie tez wybor padl na taniec ale inny.
  • krelia 25.05.19, 14:39
    Ale to chyba chodzie o jakies starsze dziecko, ktore jest swiadome tego co mowi
  • elenelda 25.05.19, 14:43
    W jakim wieku jest Twoje dziecko, skoro nie jest świadome tego, co mówi? I dlaczego chcesz je dodatkowo zmusić do uczestniczenia w zajęciach z języka obcego?
  • krelia 25.05.19, 14:47
    Dziecko jest juz dwujezyczne, ale to ciezka harowka jest, chodzi o rozwijanie obu jezykow
  • elenelda 25.05.19, 14:50
    Będzie rozwijał jeden z tych dwóch języków, czy chcesz dorzucić mu trzeci?
  • krelia 25.05.19, 15:13
    trzeci nie dam rady na razie, nie ma tutaj nic w poblizu dla dziecka wieku
  • mikams75 25.05.19, 17:58
    bez przesady, dwu i trojjezyczne dzieci potrafia sie okreslic czy im taniec pasuje czy nie.

    A co do twojego pytania wyzej - tak, po 5 latach zajec to juz nie byl maluszek, ale i nawet w przedszkolnym wieku nie zapisywalam dziecka na cos, czego by nie chcialo. Zaprowadzilam na lekcje probne zanim zapisalam. Nie naciskala, pozwolilam sie zastanowic. Po zmianie - tez zaprowadzilam na lekcje probne. Czywiscie, ze starsze dziecko to juz ma pojecie o roznych rodzajach tanca i ma wyrobione zdanie, ale przedszkolak umie okreslic, czy w ogole lubi tanczyc i czy mu sie zajecia podobaja.
  • gaga-sie 25.05.19, 22:18
    Takie małe chyba nie jest, skoro od kilku lat chodzi na te zajęcia.
  • hosta_73 25.05.19, 14:43
    Dziecko w kazdym wieku chyba wie co mu sprawia przyjemnosc a co nie.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • mae224 25.05.19, 14:45
    Ale Twoje ma chyba więcej niż 4, bo w 2016 już tańczyła prawda?
  • krelia 25.05.19, 14:46
    tak, wiecej
  • ichi51e 25.05.19, 14:07
    Moje. Ale ma nadwrazliwosc sluchowa slaba koordynacje i nie lubi ludzi

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • la_mujer75 25.05.19, 15:14
    Ja bym była takim dzieckiem. Jestem totalnie niemuzykalna i mam słabą koordynację.
    Bogu dzięki, że za moich czasów nie było normą zapisywanie dzieci na wszelkiego rodzaju zajęcia.
    Matka pewno by mnie zapisała (sama muzykalna i taneczna), a ja bym się męczyła.
  • ponis1990 25.05.19, 15:21
    Tak, ja;p Zapisałam się jako dziecko na kólko taneczne ,,bo taniec i piosenki" po miesiącu pani prowadząca sama powiedziała że nie bardzo mi idzie... wypisałam się, do dziś nie umiem powtórzyć kroku ani nie mam poczucia rytmu - trudno, podryguję jak potrafię

    --
    Lubię placki
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 15:48
    Twoja córka na przykład.
  • aguar 25.05.19, 14:00
    "To jak mam wychowac dziecko na osobe ktora odniesie sukces?"
    A dlaczego chcesz ją wychowywać na osobę, która odniesie sukces? Wychowuj ją na osobę, która będzie szczęśliwa! Jednemu do szczęścia potrzebne jest odniesienie sukcesu, drugiemu co innego.
  • kadfael 25.05.19, 14:13
    To może wychowaj dziecko na osobę, która będzie umiała być szczęśliwa?
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 16:23
    Zdefiniuj " odnieść sukces".
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 16:46
    A to jest bardzo ważna lekcja- czasami trzeba odpuścić. I jeszcze, że potrzeby dziecka ( a później osoby dorosłej) są ważniejsze, niż potrzeby wszystkich wokół( tutaj- matki)
  • krelia 25.05.19, 16:52
    Zdaje sie ze opisane tu potrzeby to potrzeby sa tu pani prowadzacej zajecia
  • mikams75 25.05.19, 18:00
    ja bym podziekowala prowadzacej za szczerosc, przeciez w jej interesie jest zatrzymac dziecko, zeby rodzice placili.
  • memphis90 26.05.19, 09:59
    To może naucz dziecko, że ma kończyć zajęcia, których nie lubi i szukać takich, które je rozwijają? Zależy kogo chcesz wychować - korpoludka z kredytem, który zasuwa, bo przecież musi mieć hacjendę 500m2 i najnowszą toyotę "bo wszyscy mają"? To śmiało, zawiez na tańce jeszcze 2-3 razy w tygodniu dodatkowo.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hosta_73 26.05.19, 10:10
    Otóż to!


    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • krelia 26.05.19, 10:27
    Ale jakim kredytem, dziecko dostanie mieszkanie, chyba kazda ematka to zapewnia swoim dzieciom?
  • saszanasza 25.05.19, 13:14
    Jeżeli osoby prowadzące zajęcia po raz kolejny zresztą otwarcie mówią, żeby dziecko przepisać, to chyba robi to na podstawie jakiś obserwacji. Moim zdaniem to wy jako rodzice uparliście się na te zajęcia. Po prostu zmuszacie dziecko do chodzenia tam gdzie nie chce...ups....czasami może i chce, ale najwyraźniej mniej niż pozostałe dzieci...

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • krelia 25.05.19, 13:37
    Gdzie wyczytalas ze po raz kolejny?
  • mae224 25.05.19, 13:39
    „Dwa lata byla podobna sytuacja, tez jeden raz prowadzaca miala jakies uwagi, i jednak zostawilismy dziecko w grupie”
  • krelia 25.05.19, 13:41
    Ale to bylo gdzies w 2017 roku wink w innej grupie i z inna nauczycielka, serio ma to taki wplyw?
  • mae224 25.05.19, 13:43
    Sama się oszukujesz.
  • elenelda 25.05.19, 13:47
    Tak, to oznacza, że dziecko nie lubi zajęć, które mu wybierasz.
  • saszanasza 25.05.19, 15:05
    krelia napisał(a):

    > Ale to bylo gdzies w 2017 roku wink w innej grupie i z inna nauczycielka, serio m
    > a to taki wplyw?

    No to po co o tym napisałaś?! I tak, ma to wpływ, bo najwyraźniej to problem od dłuższego czasu i kolejna osoba która mowi, że to nie są zajęcia dla twojego dziecka, nawet gdyby były przecudownie zajebiste


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • krelia 25.05.19, 15:12
    no ale to obce osoby maja mowic i decydowac czy dziecko?
    zdecyduj sie
  • saszanasza 25.05.19, 20:36
    krelia napisał(a):

    > no ale to obce osoby maja mowic i decydowac czy dziecko?
    > zdecyduj sie

    Ano właśnie, sama sobie przeczysz! To na cholerę pytasz się na forum obcych😁😂 Zdecyduj się, zamierzasz słuchać obcych czy nie, bo jeśli nie to wątek do kosza.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • krelia 26.05.19, 07:09
    Wy macie mi doradzic a nie podejmowac decyzje.

    Przeciez to male dziecko, ono nie wie ze siedzenei w domu jest gorsze od zajec...
  • saszanasza 26.05.19, 08:24
    krelia napisał(a):

    > Wy macie mi doradzic a nie podejmowac decyzje.
    >
    > Przeciez to male dziecko, ono nie wie ze siedzenei w domu jest gorsze od zajec.
    > ..

    No ale przecież nauczycielki też ci radzą. Nikt cie nie zmusza do wypisania dziecka, które najwyraźniej z różnych powodów nie nadaje się do grupy tanecznej, nawet pomimo tego, że tak sugerują osoby, które te tańce prowadzą, i 90% osób w tym wątku. No to twój wybór!

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • krelia 26.05.19, 08:42
    Dziecko wlasnie obwiescilo drugi raz dzis ze chce tam chodzic. Mam wypisac wbrew jego woli?

    Beeeeez przesady z tym nadawaniem sie czy nie nadawaniem sie, chyba nie wiesz jak zajecia wygladaja u malych dzieci. No w koleczku to trudno nie umiec stac i ruszac rekami to tez kazdy da rade....chyba piszesz o zajeciach na ktorych rzeczywiscie cos sie poglebionego robi.
  • saszanasza 26.05.19, 08:54
    krelia napisał(a):

    > Dziecko wlasnie obwiescilo drugi raz dzis ze chce tam chodzic. Mam wypisac wbre
    > w jego woli?


    No to w czym masz problem. Nie wypisuj i tyle. Niech chodzi.

    > Beeeeez przesady z tym nadawaniem sie czy nie nadawaniem sie, chyba nie wiesz j
    > ak zajecia wygladaja u malych dzieci. No w koleczku to trudno nie umiec stac i
    > ruszac rekami to tez kazdy da rade....chyba piszesz o zajeciach na ktorych rzec
    > zywiscie cos sie poglebionego robi.

    Ja już nic nie pisze, bo ty lepiej wiesz co zrobić i tyle. Pasuję. Muru nie przebiję.




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • krelia 26.05.19, 08:56
    Nie przebijaj muru tylko moze napisz o swoich doswiadczniach.
    Twoje dzieci zawsze z usmiechem na usta wedrowaly na zajecia i nigdy w zyciu nic nie pisnely ze nie maja ochoty?
  • saszanasza 26.05.19, 09:02
    krelia napisał(a):

    > Nie przebijaj muru tylko moze napisz o swoich doswiadczniach.
    > Twoje dzieci zawsze z usmiechem na usta wedrowaly na zajecia i nigdy w zyciu ni
    > c nie pisnely ze nie maja ochoty?

    Mam dwoje dzieci i jedno chce chodzić na basen więc chodzi, drugie chodziło, uznało że nie będzie chodzić inie chodzi. Drugie chodziło rownież na dodatkowy angielski, ale olewalo te zajęcia, więc po rozmowie z lektorem wypisałam. Teraz chodzi na korepetycje z matematyki-chce więc chodzi.



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • krelia 26.05.19, 09:06
    No sorry, ale w dzisiejszych czasach angielski jest niezbedny. I nie ma tu dyskusji. Dziecko nie ma prawa tego olewac, to gorzej jakby olewalo chodzenie do szkoly.
  • saszanasza 26.05.19, 09:18
    krelia napisał(a):

    > No sorry, ale w dzisiejszych czasach angielski jest niezbedny. I nie ma tu dysk
    > usji. Dziecko nie ma prawa tego olewac, to gorzej jakby olewalo chodzenie do sz
    > koly.

    I uważasz, że zmuszanie dziecka do uczestniczenia w zajęciach do których sie zupełnie nie przygotowuje a na zajęciach nie wspólpracuje spowoduje, że nauczy sie tego angielskiego?

    To cię wyprowadzę z błędu....

    Pomimo tego, że dziecko z angielskiego wypisałam, napisała egzamin gimnazjalny z tego jezyka na 100% a angielski rozszerzony na 80%, co jest bardzo wysoką notą. Dziecko bez problemu komunikuje się po angielsku, bo.....uwaga....uczy się glądając anglojęzyczne filmy, w tym filmy dokumentalne/naukowe!
    Na „prywatny” angielski nadal nie chce chodzić.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • krelia 26.05.19, 11:00
    Ale na jakichs szarych korepetycjach i filmach to koncza sie mozliwosci?
    co z kursami gdzies w UK albo na Malcie?
  • saszanasza 26.05.19, 11:04
    krelia napisał(a):

    > Ale na jakichs szarych korepetycjach i filmach to koncza sie mozliwosci?
    > co z kursami gdzies w UK albo na Malcie?

    Nie mam takich aspiracji, uważam, że dzieci da się wychować i wykształcić bez tryliona zajęć dodatkowych, no ale ja rownież nie leczę swoich kompleksów kosztem dzieci.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • memphis90 26.05.19, 10:10
    Moje dzieci chodziły i na własne życzenie WYPISALY się z piłki nożnej, tańca, gimnastyki, basenu. Niechętnie skończyły zajęcia z robotyki, plastyki i zajęcia naukowe ( na powyższe chodziłyby dalej, ale w kolejnych latach nie pasowały nam terminy). Od następnego roku prawdopodobnie będą chodzic na zajęcia z rekodziela/malarstwa, stolarki, ew scianke wspinaczkową lub harcerstwo - zobaczymy co wybiorą i co się "utrzyma". Na stolarkę i warsztaty z rekodziela to sama bym się chętnie zapisała.... Chcieli na karate, ale musiałabym wozić każde osobno na zajęcia 4x w tygodniu, więc organizacyjnie nie dam rady.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • krelia 26.05.19, 10:31
    To fajnie ze masz taki wybor zajec, niestety nie mamy tak.
  • memphis90 26.05.19, 10:04
    >chyba nie wiesz jak zajecia wygladaja u malych >dzieci. No w koleczku to trudno nie umiec stac i >ruszac rekami
    Wow, ale niesamowicie rozwojowe to musi być! I jakie ciekawe! Stanie i ruszanie rękami!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • krelia 26.05.19, 10:28
    przedszkolaki maja salta robic i stac na rekach na srodku?
  • aankaa 25.05.19, 20:32
    skoro inna pani w innej grupie powtarza ci żeby przenieść dziecko na inne zajęcia - coś w tym jest

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • hanusinamama 26.05.19, 00:43
    NO to tym bardziej. Dwie prowadzące ci mowią, ze dziecko nie chce tanzyc a ty z uporem osła posyłasz ja tam bo???a) to twoja niespłeniona ambizja, b) mozna sie czyms pochwalic, c) nie bedziesz słuchać dziecka bo "dzieci i ryby głosu nie mają"???
  • krelia 26.05.19, 07:11
    Ale ale
    zagadalam wczoraj dziecko tekstem ktory podala jedna forumka na poczatku watku. Dzieki za to.

    Powiedzialam ze wypisze dziecko z zajec i nie bedzie juz chodzic. Na co dziecko zaczelo gwaltownie protestowac, ze chodzic bedzie i chce.


    No i co teraz???
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 08:55
    Teraz powiedz ze fajnie ze chce chodzic, ale musi tam jeszcze pracowac zgodnie z zaleceniami instruktorki.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • krelia 26.05.19, 08:57
    No powiedzialam. Zobaczymy. Mysle jeszcze zeby porozmawiac z instruktorka, ale ona sama jeszcze jest dzieckiem.
  • hosta_73 26.05.19, 10:15
    A ty, jak widac dzieci nie słuchasz. ..

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • 3-mamuska 26.05.19, 13:59
    krelia napisał(a):

    > Ale ale
    > zagadalam wczoraj dziecko tekstem ktory podala jedna forumka na poczatku watku.
    > Dzieki za to.
    >
    > Powiedzialam ze wypisze dziecko z zajec i nie bedzie juz chodzic. Na co dziecko
    > zaczelo gwaltownie protestowac, ze chodzic bedzie i chce.
    >
    >
    > No i co teraz???

    Bo dziecko wie jak ambitna jesteś i jak mu się przyjdzie nasłuchać ze jest do niczego się nie nadaje i nic rozwojowego nie robi.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • mikams75 26.05.19, 17:52
    spytac dlaczego chce chodzic, mozesz sie dowiedzec, ze kolezanki sa fajne i ogolnie zajecia sa fajne ale i tak cwiczyc nie ma zamiaru, woli popatrzec na innych.
  • elenelda 25.05.19, 13:43
    Pamiętam Twój wątek sprzed jakiegoś czasu na ten temat. Po co pisyłasz dziecko na zajęcia, na które nie ma ochoty? Skoro kobieta Ci mówi, że dziecko nie jest zainteresowane to znaczy, że nie jest i niewykluczone, że przeszkadza innym w zajęciach, bo nie współpracuje. Pogadaj z dzieckiem, może ono nie ma ochoty ani na taniec ani na gimnastykę. To nie terapia czy lekarz, zajęcia mają sprawiać przyjemność i rozwijać zainteresowania a nie zniechęcać.
  • krelia 25.05.19, 13:59
    Nie mialo ochoty przez chwile w 2016 roku, potem chodzilo z checia. No i co teraz?
  • elenelda 25.05.19, 14:09
    Teraz to nawet nauczycielka widzi brak chęci i zaangażowania u dziecka.
  • pitupitt 25.05.19, 13:52
    Co robi ematka? Ns pewno nie zaspakaja swoich niespwłnionych ambicji za pomocą dzoecka, tylko słucha co ono mówi. Proste

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • lidek0 25.05.19, 13:53
    A mnie rozwalił Twój komentarza, babka od zajęć widzi dziecko, jak i co robi, i to ma każdych zajęciach. Twoja wypowiedź świadczy o tym jak mało znasz swoje dziecko i jak mało o nim wiesz. Ja rozumiem, że dzieci potrafią zmieć zdanie kilka razy dziennie i co miesiąc nie będziemy zapisywać ich na to co im wpadnie do głowy, ale Twoje chodzi już tam jakiś czas i skoro instruktorka mówi niednokrotnie, że to nie są zajęcia dla Twojego dziecka to powinnaś się tym zainteresować a nie ją krytykować. Nie wyobrażam sobie trzymania dziecka na zajęciach tylko dlatego, że są blisko domu. A wiem co piszę, bo też przechodziliśmy przez różne aktywności. Jedyne przy czym się uparłam to basen, zgodnie z zaleceniami ortopedy. Ja rozumiem, że zaczyna się od tego co mamy najbliżej ale skoro po jakimś czasie dziecku to nie służy to nie widzę sensu trzymania jej tam. Dziecko wyraźnie Ci to sygnalizowało, Ty z tego co piszesz zdanie dziecka zignorowałaś, aż w końcu instruktorka otworzyła Ci oczy więc to przemyśl a nie krytykuj.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • krelia 25.05.19, 14:07
    Ale pisze wam ze ona nic wczesniej nie mowila. Pisalam ze kidys dawno byla taka sytuacja ze dziecko nie chcialo chodzic, ale nie przerwalismy i po jakims czasie dziecko chodzilo chetnie.
    No widzisz sama piszesz ze sie uparlas na ten basen. Ja tak samo sie upieram bo to jest jakas dawka ruchu ktorej ja dziecku nie zapewnie.
  • mae224 25.05.19, 14:20
    Akurat ruch jest zapewnić najłatwiej, trudniej niż naukę instrumentu, języka czy programowanie, jeśli się samemu nie jest w tym specjalistą.
  • ponis1990 25.05.19, 15:24
    To idź z nią na spacer albo rower... brrr, nie chciałabym mieć matki która zmusza mnie tańczyć choć ja nie lubię

    --
    Lubię placki
  • hanusinamama 25.05.19, 23:12
    NO nie przerwaliście, dziecko uznało ze macie gdzieś jej zdanie...dostosowała sie. Piękne zajęcia dodatkowe? Po co jej ten taniec? Zeby mama sie chwaliła? To poszukaj innej dawki ruchu....kurna wyobraź sobie ze po pracy (tak szkoła dla dziecka jest tak męcząca jak praca dla ciebie) mąż ci wymyśla, ze masz uczyć sie grać na klarnecie. Bo jemu sie podoba Ty nie chcesz grać, nie lubisz klarnetu...no ale musisz, bo mąż sobie życzy!!!
  • hosta_73 26.05.19, 10:18
    Dobry przyklad ale nie dotrze. Autorka odporna na argumenty.
    W ogole, szkoda w tym watku marnowac czas.


    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • lidek0 26.05.19, 16:12
    Na basen się uparłam bo ortopeda kazał - w kwestiach zdrowia nie ma przebacz, Ty do dentysty jak nie chce iść odpuszczasz? Dawka ruchu może być w innej formie niż taniec,

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • cruella_demon 25.05.19, 15:57
    Jesteś powaloną sadystką mającą gdzieś potrzeby i uczucia dziecka.
    Współczuję twoim dziecią.
  • krelia 25.05.19, 16:19
    ale zeby tak od razu zazdroscic
  • ferra 25.05.19, 16:26
    Dzieciom. Nie "dziecią"
  • ichi51e 25.05.19, 16:27
    Wlasnie ze „dziecią” big_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • cruella_demon 25.05.19, 16:30
    wink
  • aaa-aaa-pl 25.05.19, 16:47
    Tylko "dziecią" !
  • elenelda 25.05.19, 17:00
    Oczywiście, że dziecią.
  • saszanasza 25.05.19, 21:43
    ferra napisała:

    > Dzieciom. Nie "dziecią"

    Coś chyba jesteś nowa na tym forum, Tam nie ma błędu!😁


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • ferra 25.05.19, 23:14
    Jednym słowem "jestę jurorę". No dobra.
  • saszanasza 26.05.19, 07:58
    ferra napisała:

    > Jednym słowem "jestę jurorę". No dobra.


    Oj nie, nie! Tu jest ewidentnie błąd. Powinno być „jestem jurorem”, ale „dziecią” jest poprawnie To taki forumowy „slang” albo neologizm😉

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • cruella_demon 26.05.19, 10:26
    ferra napisała:

    > Jednym słowem "jestę jurorę". No dobra.


    Jak nie masz bidetu, to nie jesteś.
  • saszanasza 26.05.19, 11:02
    cruella_demon napisała:

    > ferra napisała:
    >
    > > Jednym słowem "jestę jurorę". No dobra.
    >
    >
    > Jak nie masz bidetu, to nie jesteś.


    A to też fakt. Ja niestety jestem klasę niżej od tych „bidetowych”, bo mam tylko bidetkę, ale przynajmniej pod patologię nie podchodzę😂😂😉

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • agrypina6 25.05.19, 16:33
    Już kilka lat temu twoje dziecko nie chciało chodzić na tańce, bo pamiętam wątek. Co masz zrobić? Zmus, niech chodzi codziennie, to się przyzwyczai. Jeśli odpuscisz to na 100% człowiek sukcesu z niego nie wyrośnie. Powodzenia.
  • krelia 25.05.19, 16:38
    Pisze ci ze to bylo dwa lata temu i potem juz nie bylo zadnych problemow.
    Jakie zmuszanie, lepiej zeby siedzialo w domu w czterech scianach?
  • elenelda 25.05.19, 17:03
    Dlaczego od razu w czterech ścianach? Może spędzać czas na wycieczkach rowerowych z rodzicami, zwiedzać muzea, chodzić do kina, teatru, na koncerty dla dzieci. Może też biegać po podwórku z rówieśnikami i uczyć się zdrowych relacji społecznych.
  • pade 25.05.19, 17:22
    Ty jesteś ta od czytania?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • cruella_demon 25.05.19, 18:49
    Nie wiem czy od czytania, ale od ukarania męża za zjedzenie plasterka szynki tongue_out
    Niestety to chyba nie troll, bo ona podobne wątki o tym biednym dziecku popełnia od lat.
  • hosta_73 26.05.19, 10:21
    To to dziecko nie jest w wieku przedszkolnym???


    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • kokosowy15 25.05.19, 19:11
    Sprobuj zburzyć jedna ścianę, będzie siedziała w trzech.
  • hanusinamama 25.05.19, 23:08
    NIe było prpblemów ale czy dziecko chce chodzic...bo moze odpusciło bo "mama i tak nie posłucha". Ja posłuchałam 6latki, ktora nie chciała chdozić....czemu nie słuchasz swojego dziecka? Tak ci sie zajecia tanca podbaja? Sama sie zapisz...
  • anorektycznazdzira 25.05.19, 17:53
    Nie wiem co robi ematka, ale wiem, co robię ja:
    moje dzieci nigdy nie chodziły na zajęcia, na które nie chcą, tylko na takie, na które chcą.
    Ja bym syna zapisała (i sama chodziła) na karate- on na parkur. Z języków dodatkowych dałabym go (i sama chodziła) na chiński- on na rosyjski. Córkę nastolatkę chciałam wsadzić na fitness, poszła na siłownię i basen.
    I tak dalej.
    Na fitness, karate i chiński chodzę sobie sama.
    Może żyj i daj żyć innym?

    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • afro.ninja 25.05.19, 18:13
    Te twoje trololo wątki. U mnie dziecko chodziło 4 lata, nie chce i nie chodzi. A szkoda, bo ma predyspozycje i możliwość stypendium, indywidualnych lekcji nauczania, ale nie chce, bo to spory wysiłek.
  • janja11 26.05.19, 09:00
    W przypadku autorki wątku trolling jest ewidentny, ale prawda jest też taka, że mamy regularnie na zajęciach takie dzieciaki, które są wysyłane na siłę przez zakompleksionego rodzica z ambicjami.
    Dzieciak ewidentnie nie chce ćwiczyć, o czym rodzic jest lojalnie informowany, ale takiego rodzica nic nie przekona.
  • krelia 26.05.19, 09:09
    > Dzieciak ewidentnie nie chce ćwiczyć, o czym rodzic jest lojalnie informowany,
    > ale takiego rodzica nic nie przekona.

    ale co to znaczy ze nie chce cwiczyc?

    to sa male dzieci, inaczej pracuja i sie koncentruja, przeciez nie mozna patrzec na takie zajecia jak na zajecia doroslych.


    czyli nie bedzie problemu ze ja nie wypisze?
  • janja11 26.05.19, 12:45
    krelia napisał(a):
    >
    > czyli nie bedzie problemu ze ja nie wypisze?

    Jak ci nie przeszkadza, że płacisz za zajęcia, na których twojemu dzieciakowi nic się nie chce robić. Nikt nie będzie się naprzykrzał dziubdziusiowi, żeby się wziął do roboty.
    No chyba, że przeszkadza i utrudnia prowadzanie zajęć. W umowach jest zwykle na takie okoliczności stosowny punkt, który pozwala rozwiązać umowę.
  • krelia 26.05.19, 12:58
    Pisalam wam juz wiele razy ze zajecia platne sa za rok z gory, cena jest niska wiec kasa nie ma tu zadnego znaczenia ani dla mnie ani dla nich.
  • janja11 25.05.19, 18:29
    Dzieciak, który uczęszcza na zajęcia, bo tak sobie życzy mamusia/ tatuś. Mamy takie modele na zajęciach i to masakra dla dzieciaka, dla trenera i innych dzieciaków w grupie.
    Prawda jest taka, że taki dziubdziuś i tak nie ćwiczy z różnych względów ( bo to nie jego bajka. bo nie ma talentu, albo zwyczajnie nie chce mu się nie chce).
    Można dzieciaka na siłę posyłać, ale taki model i tak będzie unikać treningu na wszelkie sposoby, a trener może zachęcać, ale to nie zajęcia indywidualne i ma jeszcze zwykle ok. 10 innych dzieciaków, którymi ma się zajmować.
    Prawda jest taka,że taki dziubdziuś zwykle siedzi pod ścianą, a trener mu w tym nie przeszkadza.
  • janja11 25.05.19, 18:33
    A trenerka jest bardzo w porządku, jeśli szczerze mówi, że dzieciak się nie nadaje, bo są tacy co ciągną kasę od największych nieogarów i zapewniają, że wszystko ok.
  • krelia 26.05.19, 07:13
    Ale tutaj jest zaplacone za caly rok szkolny, wiec to nie jest kwestia ze cos straci.
  • black_halo 26.05.19, 13:41
    No to tym bardziej uwierz jej. Gdyby mogla stracic kase za nastepne miesiece to na bank by cie przekonywala, ze dziecko jest swietne i chce chodzic. Docen uczciwosc.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • ichi51e 25.05.19, 18:42
    Ja sie wypowiem jako dziecko ktore nienawidzilo zajec na ktore bylo wypychane 3 razy w tygodniu. W pt po zajeciach bylo mi niedobrze na mysl ze pobiedzialek i kolejne zajecia tak blisko.
    Z perspektywy? Zaluje ze sie nie przykladalam te glupie zajecia na ktorych i tak sie obijalam zapewnily mi genialna figure na lata. I mysle ze jednak byly bardzo fajne i klimatyczne. Glupia to ja bylam

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • janja11 25.05.19, 21:07
    ichi51e napisała:

    > Ja sie wypowiem jako dziecko ktore nienawidzilo zajec na ktore bylo wypychane 3
    > razy w tygodniu. W pt po zajeciach bylo mi niedobrze na mysl ze pobiedzialek i
    > kolejne zajecia tak blisko.

    No to coś nie tak z tymi zajęciami było. Coś tam musiało Ci nie pasować. Trener? Towarzystwo? Czasem "dobra" przyjaciółka, która przekonuje, że nie warto chodzić na zajęcia i ma lepsze pomysły na wolny czas (miałam taką). Wszystko jest ważne.

  • ichi51e 26.05.19, 08:30
    Bylam leniwym grubasem ktory mial rodzicow ktorzy woleli ciagnac go 3 razy w tygodniu pod pretekstem „wszyscy ida” niz odchudzac dieta i lewarami emocjonalnymi.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • afro.ninja 25.05.19, 21:24
    Co to byly za zajecia, ze nic tam nie robilas, a zyskalas na lata super figurę?
  • ichi51e 26.05.19, 08:29
    Fitness. Robic robilam ale tak bez serca i obijajac sie big_grin 3 razy w tygodniu mimo derszczu czy sniegu! Czasem po 2 godziny. Matka byla rzadek obok wiec pilnowala.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • krelia 26.05.19, 08:47
    super, sama widzisz, pomeczylas sie kilka lat a masz figure na cale zycie- sama widzisz ile ci to dalo.

    Mysle tez o balecie dla dziecka, tylko i wylacznie z powodu figury ktora mozna sobie uksztaltowac
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 08:52
    Ty serio piszesz??...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • janja11 26.05.19, 09:09
    Nie pisze serio. To jest troll słynny z takich wątków.
  • ichi51e 26.05.19, 10:23
    Wpisz w google „stopy+balet” chcesz rego dla dziecka?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • janja11 26.05.19, 08:51
    O matko. Czyli mega nuda. Sama próbowałam kilka razy (już w dorosłym wieku) i zupełnie mnie nie wciągnęło. Dla dzieciaka za karę chyba takie zajęcia.
  • krelia 26.05.19, 07:12
    Czyli potwierdzasz ze ja dobrze i slusznie robie ?
  • ichi51e 26.05.19, 08:34
    Nie. Ja bylam nastolatka i powod byl. Dla dzieciaka zajecia maja byc przyjemnoscia bo chodzi o szukanie pasji i ruch ktorego maja za malo.
    Polecam artykul bo problem glebszy niz „nic nie osiagnelam wiec musze sie wyzyc” takie czasy. Na gimnastyke bym przepisala jesli da sie kase zachowac. www.google.pl/amp/s/www.nytimes.com/2018/12/25/upshot/the-relentlessness-of-modern-parenting.amp.html

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • krelia 26.05.19, 08:46
    Tak, ja chce zeby dziecko przeszlo do wyzszej klasy spolecznej

    Wlasnie te zajecia daja dziecku mozliwosc ruszania sie.
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 08:54
    > Tak, ja chce zeby dziecko przeszlo do wyzszej klasy spolecznej

    ????

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • krelia 26.05.19, 08:58
    Przeczytaj zalinkowany artykul. Tam sa rady i wyjasnienia.
  • agrypina6 26.05.19, 08:56
    A jak to dziecko ma przejść do wyższej klasy społecznej? Serio, wystarcza tańce? 🤣
  • krelia 26.05.19, 08:58
    No te dzieci ktore nie chodzily na zajecia i ktorymi rodzice niezbyt sie interesowali na pewno klasy nie zmienia.
  • saszanasza 26.05.19, 09:10
    krelia napisał(a):

    > No te dzieci ktore nie chodzily na zajecia i ktorymi rodzice niezbyt sie intere
    > sowali na pewno klasy nie zmienia.

    Omg! Naprawdę uwazasz że zajęcia taneczne spowodują ze twoje dziecko awansuje społecznie?!😂😂😂😱


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • krelia 26.05.19, 09:13
    tak
  • 3-mamuska 26.05.19, 13:40
    saszanasza napisała:

    > krelia napisał(a):
    >
    > > No te dzieci ktore nie chodzily na zajecia i ktorymi rodzice niezbyt sie
    > intere
    > > sowali na pewno klasy nie zmienia.
    >
    > Omg! Naprawdę uwazasz że zajęcia taneczne spowodują ze twoje dziecko awansuje s
    > połecznie?!😂😂😂😱
    >
    >

    Co takie zdziwione, w końcu cheerleaders są popularne w szkole maja branie i są wyżej na społecznej drabinie.
    Zaraz po ważnych szkolnych sportowcach. 🤪
    Poza tym jak dziecko ćwiczy w grupie to się zgrywa z grupą i ma wspólne tematy.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kosmos_pierzasty 26.05.19, 13:47
    No ale jak o awansie ma decydować "branie" to nie wiem, czy o zajęciach tanecznych akurat należy myśleć. No chyba, że ma to wykształcić grację i dać dobrą figurę smile Ale nadal, jeśli zabierze pewność siebie, to bilans może wyjść ujemny.
  • kosmos_pierzasty 26.05.19, 12:56
    krelia napisał(a):

    > No te dzieci ktore nie chodzily na zajecia i ktorymi rodzice niezbyt sie intere
    > sowali na pewno klasy nie zmienia.

    Zdziwiłabyś się.
    Mam taką znajomą, która wiele osiągnęła z własnej nieprzymuszonej woli. Podobnie mąż, też pochodzi z prostszej rodziny, a to co osiągnął, zawdzięcza sobie. Rodzice nawet angielskiego nie dopilnowali, a teraz prace naukowe pisze w tym języku i porozumiewa się bez problemów.

    To dziecko musi być ambitne, mieć motywację wewnętrzną. Twój zewnętrzny przymus może je najwyżej wykrzywić. I w konsekwencji może, owszem, zmienić klasę społeczną - na niższą. Czego Wam oczywiście nie życzę. Ale jednak może przemyśl swoje postępowanie, jeśli nie jesteś trollem (obyś była).
  • krelia 26.05.19, 12:59
    Dziecko zdaje sie byc ambitne, dlaczego mam mu klasc klody pod nogi jak moge je odsuwac?
  • kosmos_pierzasty 26.05.19, 13:01
    Tym, co teraz robisz nie odsuwasz żadnych kłód. Imo może być nawet tak, że uszkadzasz mu psyche, w skrajnym przypadku, np. pozbawiając poczucia kontroli i poczucia, że ma wpływ na to, co się z nim dzieje.
  • kosmos_pierzasty 26.05.19, 12:59
    Tak więc imo społecznie awansują wcale nie wychuchane niuniusie, ale właśnie ludzie, którzy mieli trudniejsze doświadczenia, a zostali obdarzeni przy tym pewnymi cechami charakteru. Generalnie Twój wpływ na awans społeczny Twojego dziecka jest mocno ograniczony, o ile w ogóle.
  • kosmos_pierzasty 26.05.19, 13:27
    Hmmm... nawet sobie z ciekawości pogooglowałam i okazuje się, że naukowe obserwacje są całkiem zbliżone do moich prywatnych jednostkowych:
    www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/awans-spoleczny-zalezy-od-genow/
  • kosmos_pierzasty 26.05.19, 13:36
    serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/799470,wyksztalcenie-a-awans-spoleczny.html
  • gamma76 26.05.19, 09:07
    Że co? A ty jaką klasę reprezentujesz?
  • krelia 26.05.19, 09:12
    wyksztalcenie podyplomowe i studia zagraniczne ( dawno temu wiec to wielki sukces)
  • saszanasza 26.05.19, 09:20
    krelia napisał(a):

    > wyksztalcenie podyplomowe i studia zagraniczne ( dawno temu wiec to wielki sukc
    > es)

    😂😂😂


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • elenelda 26.05.19, 10:36
    Napisz jakie konkretnie, żebyśmy nigdy na nie swoich dzieci nie wysłały.
  • memphis90 26.05.19, 10:16
    >Tak, ja chce zeby dziecko przeszlo do wyzszej >klasy spolecznej
    Hmm, klasa społeczna, w ktorej ważne jest, żeby umieć stać w koleczku i machać rękami do muzyki? To ma być zakon zamknięty czy do zaspokojenia ambicji wystarczy Ci nawiedzona oazówka na pielgrzymce?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • al_sahra 26.05.19, 10:19
    ichi51e napisała:

    > Polecam artykul

    Ciekawy artykuł, ale część opisanych zjawisk jest raczej specyficzna dla amerykańskiego społeczeństwa (a przynajmniej należy mieć taką nadzieję).

    Artykuł zresztą wspomina, że ten model rodzicielstwa rozwinął się w krajach anglosaskich, szczególnie w USA. Tutaj przy rekrutacji na dobre uczelnie kładzie się duży nacisk na rozwijanie ”zainteresowań” pozaszkolnych. Piszę w cudzysłowie, bo rodzice i dzieci czują tak ogromną presję, żeby się wykazać, że jeśli nie mają zainteresowań, to trzeba je wymyślić. Dzieciaki biorą zajęcia fakultatywne na poziomie uniwersyteckim z przedmiotów, które ich nic nie obchodzą, uprawiają na siłę sporty, uczestniczą w specjalnie organizowanych wolontariatach (im bardziej egzotyczna lokalizacja, tym lepiej) i piszą eseje o swoich ”pasjach” (biada szesnastolatkowi, który pasji nie posiada). A przewidujący rodzice, polatujący nad tym wszystkim na kształt helikopterów, pilnują, żeby proces zaczął się jak najwcześniej, najlepiej już w podstawówce.

    To wszystko wiąże się że skutkami społecznego rozwarstwienia w USA. Zwłaszcza biali rodzice z wyższej klasy średniej obawiają się, że ich dzieci mogą stracić uprzywilejowaną pozycję, więc coraz więcej pieniędzy pompują w ten proces, co ilustruje m. in. wykres w artykule. Patrząc na krąg naszych znajomych mogę tylko stwierdzić, że w wielu rodzinach te sumy są w rzeczywistości dużo większe.
  • krelia 26.05.19, 10:30
    ale co w tym zlego ze rodzice dbaja o dziecko?
  • hosta_73 26.05.19, 10:34
    Masz wypaczone pojecie "dbania"

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • krelia 26.05.19, 10:36
    jakei nie jest wypaczone w roku 2019?
  • al_sahra 26.05.19, 10:39
    krelia napisał(a):

    > ale co w tym zlego ze rodzice dbaja o dziecko?

    Z Twoim podyplomowym wykształceniem i studiami za granicą na pewno znasz perfect angielski, więc przeczytaj artykuł, bo najwyraźniej nie zrozumiałaś mojego postu.
  • krelia 26.05.19, 10:44
    jakis zazdrosnik krytykuje zaradnych rodzicow i co z tego?
  • al_sahra 26.05.19, 10:54
    krelia napisał(a):

    > jakis zazdrosnik krytykuje zaradnych rodzicow i co z tego?

    Tylko tyle z tego zrozumiałaś?

    Claire Cain Miller pracuje jako dziennikarka w jednej z najbardziej prestiżowych gazet na świecie i ma na koncie nagrodę Pulitzera. Naprawdę ona nie ma komu zazdrościć sukcesu.
  • krelia 26.05.19, 11:02
    a tak marudzi i taka sfrustrowana jakby pracowala w bezplatnej gazecie Metro
  • al_sahra 26.05.19, 11:05
    krelia napisał(a):

    > a tak marudzi i taka sfrustrowana jakby pracowala w bezplatnej gazecie Metro

    Coś wymyślasz, w artykule nie ma żadnego ”marudzenia”, są natomiast rozmaite dane, wywiady i opinie naukowców. Prawdopodobnie w ogóle nie przeczytałaś.
  • krelia 26.05.19, 11:17
    no ale jaka jest z tego konkluzja?
    wywiezc dzieci do buszu i zostawic czy co?
  • hanusinamama 25.05.19, 23:06
    A czemu dziecko nie moze ocenic czy chce chodzic?? MOja 6 letnia córka chciała sie zapisac na zajecia taneczne, po 2 miesiacach powiedziała ze nie chce chodzić. Posłuchałam. Teraz chodzi na basen i chce chdozic. Te zajęcia sa dla dziecka czy dla ciebie???
  • berdebul 26.05.19, 10:20
    Przeczytaj posty wyżej, jak za szybko zrezygnuje to nie będzie sieci kontaktów i awansu społecznego. big_grin
  • hosta_73 26.05.19, 10:31
    A poza tym wszyscy gdzies "uczęszczają".
    A, i dziecko nie wie tak naprawde, co lubi, mimo ze potrafi mówić.


    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • 3-mamuska 26.05.19, 13:30
    Dziecko chodzi kilka lat i nadal mu nie wierzysz czego
    chce?

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • aaa-aaa-pl 26.05.19, 18:00
    Przecież to tylko dziecko...skąd może wiedzieć, czego chce ? wink
  • piegusska 27.05.19, 08:36
    Ale po co to dziecko ma tam chodzić skoro nie chce? Żadnego pożytku dla niego z tego nie będzie, tylko frustracja. Gimnastyka może nie być atrakcyjna dla Ciebie, a dla dziecka owszem. To chyba o to chodzi, żeby robiło coś co jest fajne dla niego a nie koniecznie dla Ciebie?
  • an.16 27.05.19, 14:48
    Ematka nie posyła dziecka na zajęcia przez kilka lat nie wiedząc czy dziecko je lubi i czy chce na nie chodzić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.