Dodaj do ulubionych

Jestem gruba

25.05.19, 20:21
Niestety. Pora powiedzieć to głośno. Roztylam się okrutnie. Czytam Was namiętnie i łudzę się ze Może mi coś podpowiecie. Albo kopniecie. Po odchowaniu 2 dzieci wróciłam do pracy. Niestety 8 h za biurkiem nie służy mi wcale.
W 2 lata przytulam prawie 20kg. Jak do tego doszło nie wiem... cytując klasyka.
Tzn wiem, nie mam ruchu i zrę słodycze. Ot wyjaśnienie sad
Nie mogę się powstrzymać przed podjadaniem, nie mogę się zmobilizować do ruchu a mieszkam pod fitnessem gdzie jako bezrobotna hasalam na treningi.
Muszę sobie w głowie poprzestawiać bo wiem ze skrótu nie ma. Jak tak dalej pójdzie i będę tyla i tyła może już nigdy mi się nie udasad chyba jestem na dnie, muszę się odbić. Chodziłam do dietetyczki, mam rozpisany jadłospis pode mnie. Wyniki w normie.
Jak zacząć drogie Bravo?sad jak się zmobilizować?
Edytor zaawansowany
  • ona-26 25.05.19, 20:22
    Aha, mam 37 lat wiec chyba kolejny punkt na moja niekorzyść
  • joanna05 25.05.19, 20:27
    To młoda jesteś, dasz radę smile.
    Problemy to po 45 roku życia ze schudnięciem są, przed 40 - luzik, możesz góry przenosić. Wszystko jest w głowie, jak się zaweźmiesz, to nie ma mocnych.
  • kornelia_sowa 25.05.19, 22:51
    Eeee, tam.
    Urodzilam drugie dziecko majac 35 lat. W ciazy przytylam zupelnie w normie. Za to po ciazy przytylam baaaardzo.
    Punkt krytyczny byl gdy cora miala plus minus dwa latka wuec bylam w twoim wieku.
    Zawzielam sie i majac lat 38 czyli rok pozniej mialam minus 26 kg. Teraz (po.kolejnym roku) nosze rozmiar 38 (wzrost 170 cm), wygladam swietnie, nie mam cellulitu a kondycji zazdroszczą mi mlode chlopaki na silowni.

    Na poczatku mialam diete od dietetyczki. Potem juz sama kombinowalam.
    Teraz i cuach zjem i chipsy od swieta. Waga stoi. Cwicze 2xtyg na silowni z trenerem.
  • bei 25.05.19, 20:28
    Dieta to pierwsze- więc już najważniejsze masz.
    Zacznij do spacerow, tylko nie ńoga za nogą. Maszeruj raźnie. Zacznij od pół godziny, ale szybko przejdź na godzinę.

    Wiesz, zawsze jest jakaś wymówka, ze nie masz czasu bo koleżanka ma przyjść, bo do sklepu musisz, bo pada, bo zimno, bo gorąco. Musisz wyrobić sobie nawyk, tak, by nie zastanawiać się czy iść czy nie. Może wstawaj wcześniej? Może wieczorem (ja tak mam-ze punkt 20 sta wychodzę i już).
    W domu możesz tez coś robić- np za każdym razem jak idziesz do toalety zrób dwa przysiady. Może po tygodniu będziesz chciała zrobić ich wieczorem 10? Wstań i zrób cokolwiek😊 tak się zaczyna...
  • ona-26 25.05.19, 20:33
    Wiem, dziękuję. Muszę sobie „we łbie” poprzestawiać (inaczej tego nie nazwęcrying ale kiedy ja uwielbiam siedzieć na kanapie i Was czytaćsad albo książkę, albo oglądać francuskie komedie🥺
  • joanna05 25.05.19, 20:38
    Ja polecam znaleźć sobie sport, który Cię zachwyci i uszczęśliwi, tak żebyś nie czuła, że ćwiczysz. Nic na siłę, musisz się dobrze bawić. Ja taki mam, kocham nieprzytomnie, nie zamierzam przestać do śmierci.
  • chocolatemonster 25.05.19, 20:44
    O to to. Dobrze piszesz Joanno.
  • ona-26 25.05.19, 20:51
    No najlepiej. Tylko ja najbardziejlubie siedzieć na kanapie. Ewentualnie sprzątać. Próbowałam zimne, rower, rolki. Jestem raczej mało sprytnasad ewentualnie orbitrek z filmem na tablecie
  • lauren6 25.05.19, 21:28
    Czyli masz odpowiedź. Idziesz na siłownię, bierzesz telefon, odpalasz Netflixa i jedziesz z bieżnią lub orbitrekiem. Ja tak robię, bo siłownia jest dla mnie mega nudna
  • jehanette 27.05.19, 10:02
    Extra pomysł. Wybierz tasiemcowy serial z milionem odcinków, wykup multisporta i umów się sama ze sobą, że oglądasz to na orbitreku. Będziesz podwójnie zmotywowana żeby chodzić. Tak wiem, trzeba mieć silną wolę i nie nadrabiać odcinków na kanapie. Ale zawsze jest jakiś element silnej woli w każdym postanowieniu...

    --
    Error 404
  • default 25.05.19, 20:54
    To oglądając te komedie nie siedz na dupie, tylko tuptaj na stepperze. Świetnie spala kalorie. Ja schudłam 15 kg w 5 m-cy tak sobie tuptajac co drugi dzień po godzince. Plus dieta oczywiście. I miałam wtedy 47 lat smile
  • mrs.solis 26.05.19, 03:33
    Nawet jesli zmusisz sie do uprawiania jakiegos sportu przez pol godziny czy godzine, to raczej i tak nie zauwazysz zadnych efektow dopoki nie zmienisz diety. Niestety, nie da sie schudnac jedzac w nadmiarze slodycze. Zamiast nich jak juz siedzisz na tej kanapie i musisz cos przegryzac niech to bedzie surowa marchewka, kalafior i rzodkiewki, albo seler naciowy z odrobina masla orzechowego. Dieta to podstawa, jak juz sie zmobilizujesz i zaczniesz widziec efekty moze ci sie zachce ruszyc . Niech to nawet bedzie to sprzatanie , albo praca w ogrodku jesli go masz. Kazdy ruch, ktory podwyzszy tetno bedzie lepszy niz nic.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • beneficia 25.05.19, 20:45
    Jak masz dietę już dużo. Tylko się jej trzymaj smile
    Oprócz spacerów czy tam fajnego fitnessu/tańca rób coś w domu przy okazji.
    Ja sobie stawiam miskę z praniem na podłodze i do każdej sztuki odzieży osobno robię przysiad smile
    A, i kup sobie motylek = agrafke (20 zł) i ćwicz z tym ręce i nogi oglądając filmy. Zawsze coś, powodzeniasmile
  • beverlyja90210 25.05.19, 21:05
    Dieta pudełkowa plus rowerek stacjonarny na godzinę wieczorem przed tv i mój stary 25 kg zrzucił
  • ona-26 25.05.19, 21:09
    Właśnie na dietę pudełkowa się nie skuszę bo mam problemy z jedzeniem wszyskich pokarmów. Muszę sama widzieć z czego zrobiony np twarożek- ja robię tylko z jogurtem, żadnych przypraw. Dodatków. Żadnych sałatek. Wiec tu pójście na skróty odpada🥺
  • bei 25.05.19, 21:21
    Rob sama pudelka😊
    Nasz znajomy trenuje, rano wstaje i robi pudełka na cały dzień, je śniadanie, dwa zabiera ze sobą, ostanie zjada wieczorem w domu.
  • ona-26 25.05.19, 21:24
    Będę musiała. Bo do gotowych się nie przekonam. A wogole to jestem antyreklama tego p..... thermomixa. Wyrabiamy, pieczemysad muszę kolekcję zmienić na fit😂
  • barattolina 25.05.19, 21:23
    Otóż.
    Ja schudłam 6 kg w ciągu ostatnich 4 miesięcy.
    Chudnę bardzo wolno, ale spowodowała to tylko dieta.
    Nie ćwieczę w ogóle.
    Może zacznij na razie od diety, ruch dojdzie później jak zachęcą Cię rezultaty diety.
  • agrypina6 25.05.19, 21:36
    Ematki nie są grube. Masz rozmiar 38 a zawsze miałaś 34?
  • tojamarusia 25.05.19, 21:39
    Ja też jestem gruba i z każdym dniem grubsza. Nie chce mi się już z tym walczyć.. umrę gruba i na moje prochy potrzebne będzie wiadro😞

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • ona-26 25.05.19, 21:44
    Siostrosad
  • ona-26 25.05.19, 21:53
    Marusia kojarzę, że próbowałaś coś robić sad nie udało się?
  • tojamarusia 25.05.19, 22:24
    Walczę jak lew ale przegrywam jak mysz 😬

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • iberka 25.05.19, 22:33
    I tak ja jestem najgrubsza 😂😂 i co z tego big_grin
  • ona-26 25.05.19, 22:36
    Możemy się licytowaćsad ale chyba nie o to chodzisad ja nie jestem ematką, ja ja tylko podczytujęsmile wiec nie 34 na 38 a 40 na 44.
  • kalina_lin 26.05.19, 07:48
    44 zaczynam nosić przy lekkiej nadwadze.
  • beneficia 26.05.19, 12:52
    Masz 2 metry wzrostu?
  • chatgris01 26.05.19, 12:54
    Niekoniecznie, nosiłam 44 przy wadze 80-83 kg i wzroście 172. Identyczny wzrost i waga u różnych osób absolutnie nie gwarantują u nich także identycznego rozmiaru.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • ras.szamra 26.05.19, 13:14
    Jeszcze jedna kwestia to mięśnie i solidna budowa (nie wiem, czy to trafne okreslenie). W takim wypadku przy wysoki wzrost + kilka kg nadwagi mogą swobodnie dawać rozmiar 44
  • chatgris01 26.05.19, 13:17
    Ja mam właśnie dość mocno umięśnioną sylwetkę (ale przy tej wadze miałam też i nadmiar tłuszczu).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • kalina_lin 27.05.19, 22:37
    Mam 172 cm wzrostu i tendencjë do odkładania się tłuszczu na brzuchu. Przy wadze 69 kg nabyłam pierwsze spodnie w rozmiarze 44.
    Żeby nie wyglądać jak w ciąży muszę ważyć max 63-64 kg co oznacza u mnie rozmiar 40.
  • czekoladazkremem 27.05.19, 19:14
    Ja bylam najgrubsza - 125kg, rozmar 58. Nikt mnie chyba nie przebije
  • katja.katja 27.05.19, 19:21
    Wygrywasz. Jak funkcjonujesz na codzień?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • znowu.to.samo 27.05.19, 19:34
    Czekolada noooo odważne wyznanie jak na ematkę.
    Byłaś, ale już lepiej


    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • wlazkotnaplot 25.05.19, 22:36
    🙂
  • 7katipo 27.05.19, 17:15
    Na moje kontener big_grin
  • wlazkotnaplot 25.05.19, 22:36
    Pocieszę albo i nie. Nie wiem. Kasa wydana na indywidualną dietę, wizyta u dietetyka i....leży odłogiem.. Ku pocieszeniu, nie jesteś sama....
  • ona-26 25.05.19, 22:38
    Żadne pocieszeniesad a już przed rozpoczęciem pracy ładnie schudłam. Wiedziałam ze jak będę siedzieć 8h na d... to może nie być dobrze. Ale żeby tak 20 kg😱😱🙄 powinnam po pierwszej 5 się ogarnąć a tak?
  • aadrianka 26.05.19, 07:17
    wlazkotnaplot napisał:

    > Pocieszę albo i nie. Nie wiem. Kasa wydana na indywidualną dietę, wizyta u diet
    > etyka i....leży odłogiem.. Ku pocieszeniu, nie jesteś sama....




    --
    załóż stanik...poprawnie
  • ona-26 26.05.19, 07:38
    Myślałam ze napiszecie mi ze mąż zaraz zostawi mnie młodszej koleżanki, córki już mi podgaduja - ale tak bezwiednie- 6 latka- mama, jakbyś się pomalowała i trochę schudła byłabyś taka piękna 😞😞😞 i ja to wiem. A tyle z Was napisało ze robi to dokładnie co jasad dziewczyny, jak to zmienić ?
  • ras.szamra 26.05.19, 09:29
    Przepraszam, że to napiszę, ale jak mnie irytuje takie mazgajstwo!
    Jak to zmienić? Po prostu - postanawiasz i od dzisiaj to robisz. Zmieniasz dietę (zwłaszcza, że masz rozpisana) i idziesz na zwawy marszobieg.
    Tu cudów nie ma. Nikt ci nie da złotego rozwiązania, bo nikt z forum nie będzie nad Tobą stal z batem.
  • bazia8 26.05.19, 09:45
    Tak, właśnie usłyszałam historię pewnej kobiety, która poważnie zachorowała, lekarz ja tak opieprzyl, że nie miała wyjścia i musiała duuuuzo schudnąć. I co? Teraz ludzie jej gratulują, ale jak mówi, że musi uważać na to co je i codziennie się ruszać, to nie chcą słuchać. Czekają na opowieść o cudownych tabletkach...

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • ras.szamra 26.05.19, 13:17
    Dokładnie tak. Jeszcze rozumialabym chorobę. Ale tutaj? Wyniki idealne. Jedyne co trzeba, to wziąć się w garść i wdrożyć to co powiedział dietetyk + ruch. A nie jojczec na forum i zadawać bezcelowe pytania
  • chatgris01 26.05.19, 11:59
    Sześciolatka Ci mówi takie rzeczy????? Dziwne, albo bardzo dużo się zmieniło od czasów, kiedy ja byłam sześciolatką (serio, nie zauważałam w tym wieku absolutnie, czy dorosłe kobiety z otoczenia są pomalowane, czy nie, i czy maja kilka kg za dużo).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • znowu.to.samo 27.05.19, 19:42
    Po prostu trzeba się wziąć za siebie. Życie ma się jedno, im wcześniej tym lepiej. Całe życie chcesz być gruba???
    Dobrze wiem jak wygląda życie grubasa. Moja mama miała i ma otyłość olbrzymią, bo zajada stresy. Ja sobie poprzysięgłam zrobie wszystko by uniknąć takiego losu.


    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • wiktor_bog 25.05.19, 22:52
    Chyba problem polega w tym, że u niektórych trening wyzwala endorfiny, a u innych - nie.
    Kiedyś słyszałem, że np. bieganie je wyzwala. U mnie wyzwala, faktycznie, ale tylko wtedy, kiedy w końcu ten koszmar się kończy i mogę się zatrzymać.... tongue_out
    Może spróbuj coś trochę lajtowego na początek, lekki basen, sauna...?

    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • mrs.solis 26.05.19, 03:49
    Hahahahaha, dobre. Ja chyba z twojej frakcji. Najbardziej sie ciesze, jak juz jest koniec treningu tongue_out

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • katja.katja 26.05.19, 09:34
    No właśnie, tu taka jednak często mnie atakuje, gdy napisałam, że u mnie ruch np. na siłowni (kiedyś chodziłam) nie wywołuje endorfin. Stwierdziła, że moja wina bo widać za mało ćwiczyłam lub za mało intensywnie.
    Po ćwiczeniach (dodatkowo cierpię na depresję) najwyżej byłam bardziej zmęczona niż zwykle i tyle.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • elf1977 26.05.19, 11:59
    Ja dodatkowo cierpię na przewlekłe migreny, bardzo często wysiłek fizyczny wywołuje u mnie 72 godzinny atak. Ale jak mam to wytłumaczyć przeciętnemu człowiekowi, który nie rozumie mojej choroby?
  • lilia.z.doliny 26.05.19, 12:27
    elf, nie tlumacz po prostu
    ja dalam.sobie spokoj z rozbudowanymi opowieściami dlaczego NIE pojde do silowni ani nie zaczne biegac. Migrenika zrozumie tylko profesjonalny lekarz albo inny migrenik.

    --
    Inteligencja jest jak erekcja. Jak jest, to widać
  • elf1977 26.05.19, 13:44
    Ale jednak chciałabym schudnąć, a jest bardzo trudno. Dzięki 😀
  • lilia.z.doliny 26.05.19, 14:08
    olej lniany dr budwig, ale ten oryginalny
    ohyda, ale diablo skuteczny
    jak ci sie chce to poczytaj o terapii omegac3
    dziewczyny na forum moga potwierdzic - chudnie sie i redukuje migreny. bardzo. nie sciemniam i nie agituje

    --
    Inteligencja jest jak erekcja. Jak jest, to widać
  • elf1977 26.05.19, 14:15
    Spróbuję, choć ten olej rzeczywiście paskudny. Może coś chociaż w pewnym stopniu podziała.
  • katja.katja 26.05.19, 15:10
    Mi nawet smakuje, ale mieszam z serem białym.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lilia.z.doliny 26.05.19, 15:21
    jesli chcesz schudnac, to musisz pociac olej blenderem

    --
    Inteligencja jest jak erekcja. Jak jest, to widać
  • lilia.z.doliny 26.05.19, 15:24
    tylez paskudny, co skuteczny
    sprobuj zcdodatkami ( dopuszczalne sa wszelkie ziola, pieprzcziolowy, czosnek)
    kilka dziewczyn zastosowalo sie do zasad i dzialalo
    w moim przypadku dwa, trzy tygodnie bez koszmaru migrenowego, warte sa poswiecenia kubkow smakowych

    --
    Inteligencja jest jak erekcja. Jak jest, to widać
  • elf1977 26.05.19, 16:52
    Czyli można mieszać z jakimś jedzeniem?
  • lilia.z.doliny 26.05.19, 17:08
    trzeba
    jogurt, jefir, maslanka, twarog - z tym miksujesz co najmniej 3 minuty ostrym blenderem

    --
    Inteligencja jest jak erekcja. Jak jest, to widać
  • zuleyka.z.talgaru 27.05.19, 16:58
    I pomaga na migreny? Muszę spróbować.
  • lilia.z.doliny 27.05.19, 19:50
    tak, to jedyne, cp pomaga zapobiegawczo

    --
    Inteligencja jest jak erekcja. Jak jest, to widać
  • bakis1 26.05.19, 08:30
    Słuchaj powiem Ci co ja robię że sobą żeby schudnąć, a też jestem leniwcem. U mnie wagi aż tak nie widać, bo jestem wysoka, ale kupowanie spodni 44 mnie załamuje. Po pierwsze wiosna jest najłatwiej z jedzeniem. Wszystko świeże, ładne i zielone. Sałata, pomidory, serki wiejskie, młode warzywa duszone smakują jak nigdy. Obiecałam sobie, że do każdego posiłku będę jadła duża porcje warzyw i nawet do pierogów ruskich od mamy jem surowke. Nie slodze i polubiłam ciemne pieczywo. W pracy mam na biurku bidon z wodą pod ręką i popijam odruchowo. Nie mam konkretnej diety, zmieniam nawyki np.w tygodniu staram się jeść bezmiesne obiady etc. Mam dziecko w wieku wczesnoszkolnym i dla niej mam zawsze zupę albo coś innego w jej smakach. Ruch... Nie znoszę klubów fitness, jeżdżę z córką na rowerze, ćwiczę na siłowni plenerowej koło placu zabaw, wysiadam wcześniej z autobusu i idę codziennie do pracy szybkim marszem 10 min. W pracy mam dużo owoców i jakieś orzechy jak mnie złapie chęć na słodkie. Dziś z okazji Dnia Mamy idę rodzinnie na basen. Nie ważę się, ale czuję się lepiej, mam więcej siły i liczę, że do lata zmienię rozmiar i przestanę mieć galaretke na udachwink acha i jeszcze tańcze z córką do aplikacji przed tv. Wolę tak na luzie niż fitness z zegarkiem w rękuwink
  • mid.week 26.05.19, 09:33
    A co to za aplikacja?
    Ja sobie kiedyś właczyłam zoombę ale te rytmy powodują, że mam ochotę rzucić tv za balkon wink
  • bakis1 26.05.19, 09:36
    Just dance, odpalam na tv na you tube. Dzieciaki przyniosły że szkoły, zima tańczyły przy tym na świetlicywink
  • mid.week 26.05.19, 10:17
    Fajne!
    a do tego nie trzeba xboxa czy innego peesa?
  • znowu.to.samo 27.05.19, 20:01
    Są gotowe filmiki na you tube w razie jak nie masz xboxa czy innej konsoli

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • ira_08 26.05.19, 13:51
    Wiesz, że nie ma drogi na skróty. Wiesz, że źle jesz i się nie ruszasz. Nie dostaniesz złotych rad - bo o chorobach nie wspominasz. Nie kupować słodyczy, ruszać się - rower, energiczny marsz, steper, czy co tam lubisz. Trening możesz zrobić oglądając jakiś niewymagający skupienia serial, jeśli się nudzisz.

  • zuzia555 26.05.19, 17:16
    Nie przejmuj się. W bardzo krótkim czasie przytyłam 12 kilo. Schudłam już 4, leżąc czyli niewiele robiąc. Jeszcze 8 a właściwie 7,5 i będzie dobrze. Może być też 5, celu nie mam.
  • tol8 27.05.19, 10:08
    Powiedz jak. Też non stop leżę i nie potrafię schudnąć.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • zuzia555 27.05.19, 16:34
    No leżysz, zwyczajnie. Raz na boku jednym, drugim, na plecach. Możesz też na brzuchu. Możesz też trochę posiedzieć. I jesz mniej. Poniżej 1000 kalorii.
  • anorektycznazdzira 26.05.19, 18:51
    Idzie lato- przerzuć się na rower i własne nogi. Oszczędzisz na paliwiesmile a z oszczędzone pieniądze kup sobie najlepszy krem to twarzy, jaki znasz
    albo karnet na fitnesswink

    Uważam, że jak już się zasiedziałaś, to bywa więcej niż trudne i przez to mało realne zaczynanie "z kopyta". Ale za to zaplanowanie, że codziennie (ale codziennie!!!) będziesz iść minimum godzinę (może być 2x30min) to już całkiem realne. Droga do pracy, spacer z dzieckiem. Tylko konsekwentnie. Do tego jak dodasz coś mocniejszego, niech będzie basen czy ten fitness, to efekty zobaczysz na bank. Zachęcam, bo chodzić jest łatwo, a efekty naprawdę są, bo metabolizm rusza.



    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • bovirag 26.05.19, 21:35
    Z premedytacją kupilam sobie psa! I od trzech miesięcy, oprócz diety, chodzę przynajmniej 15 tyś krokow dziennie!. Schudlam juz 8 kg. To byla najlepsza decyzja od dawna. Polecam!
  • uomo_dos 27.05.19, 10:55
    O to, to! Ja to zrobiłam bez premedytacji, po prostu dzieci z mężem chciały, zgodziłam się, a w nagrodę mam efekt dla mnie kosmiczny. W tym roku pierwszy raz w życiu schudłam z psem. Nie pierwszy raz wdrożyłam odchudzanie, ale pierwszy raz z psem przy nodze. Poszło rewelacyjnie łatwo i szybko (ok. 10 kg w 2 mc-e). Zaczęłam od zwykłego chodzenia z kijami, teraz biegam z nim a pies świetnie pływa, więc jak będzie odpowiednio ciepło, wskoczę za nim do wody. Psisko lubi i umie też biegać przy rowerze, a miejskie są teraz wszędzie. Pies daje systematyczność, nie da rady nie wyjść z nim trzy razy dziennie, a jak już się wyjdzie, to coś się zrobi: przebiegnę się albo wezmę rower, do tego pełno siłek plenerowych dookoła (przy krótkim półgodzinnym spacerze przechodzę koło dwóch, przy dłuższym mogę obejść 5-6, wystarczy poświęcić chwilę i wykonać kilka ćwiczeń, można sobie założyć, że co sesja na siłce zrobię więcej albo inaczej np. interwały na orbitreku) , dzięki czemu nie muszę kisić się na fitnessach pod dachem, kupować karnetów, szykować stroje, brać prysznic po wyjściu, bo jak do ludzi (z psem szczególnie jak jest ciemno, a jesienią i zimą głównie po ciemku łażę, mogę wyjść w byle czym, do biegania buty tylko zakładam dobre). A czasami to nawet udaje mi sie zabrać dzieci na spacer z psem - taki mały sukces matczyny smile Znam koło mnie dużo rodziców, którzy wyprowadzają swoje dzieci szkolne na świeże powietrze pod pretekstem wysikania psa i to działa!
  • bovirag 27.05.19, 14:10
    U mnie to samo! Dwoje starszych to już dawno że mną nigdzie chodzić nie chciało. Młodszej się zaczęło włączać, ale odkad pies jest, wieczorami truchta sobie że mną bez marudzenia. Cudowny sposób na spędzanie razem czasu na wolnym powietrzu i aktywnie!
  • cellinee 27.05.19, 08:25
    Kurczę, skoro sama widzisz, że jesz dużo słodyczy to nawet samo odstawienie (ograniczenie smile) ich powinno dać dobre efekty, ja bym od tego zaczęła. Zamienniki zdrowsze da radę zrobić, ważne żeby je zmieścić w bilansie kalorycznym. Z ruchem też małymi kroczkami, już lepsze same spacery niż zupełnie nic.
  • lauren6 27.05.19, 08:37
    Nie mam pojęcia jak się zmobilizować. Z mojego wieloletniego doświadczenia z odchudzaniem powiem Ci tyle: samą dietą nic nie zdziałasz. Tzn możesz zrzucić 5, 10, 15 kg, ale jak tylko sobie trochę odpuścisz liczenie kcal to będziesz tyć od powietrza.

    Tylko ćwiczenia, ale nie tam jakieś dreptanie wokół domu, tylko cardio 2-3x w tygodniu. W wakacje zamiast leżenia plackiem na plaży chodzenie po górach. Im bardziej wyrobisz sobie tkankę mięśniową tym więcej kalorii będzie zużywał organizm na jej utrzymanie. To oznacza, że będziesz mogła normalnie jeść, wręcz się objadać do syta i nie będziesz tyła.

    Oprócz tego odstaw słodycze, pieczywo, ogranicz owoce. Jest piękna pora roku, można dostać świeże, pyszne warzywa. To dobry moment na rozpoczęcie zdrowego odżywiania. Powodzenia!
  • bywalec.hoteli 27.05.19, 09:35
    To nie jedz tyle. Jedz połowę. Rzuć słodycze i białe pieczywo.

    --
    wiosennie
  • jehanette 27.05.19, 09:59
    Zacznij od dziś - to najlepsza droga! Tu i teraz. Określ sobie cel - czy chodzi ci o zmieszczenie się w ulubione spodnie z czasów gdy ważyłaś mniej? Określona waga? Poprawa sprawności fizycznej a reszta to miły dodatek?
    Nie kupuj (nie miej w domu) słodyczy, chipsów i innych niezdrowych rzeczy.
    Wypróbuj różne metody na ćwiczenia, sprawdź co aktualnie Ci odpowiada i dobrze pasuje do życia pracującej matki dwójki dzieci - może z chęcią wyrwiesz się na fitness, a może łatwiej Ci logistycznie będzie zacząć dojeżdżać do pracy na rowerze albo ćwiczyć w domu? Piszę to z własnego doświadczenia, dla mnie zaplanowane zewnętrzne treningi to był kolejny termin na który muszę zdążyć w ciągu dnia i bardzo mnie to frustrowało; ćwiczenia w domu jestem w stanie wykonać o dowolnej porze i akurat teraz mi to odpowiada.
    Może zmotywuje Cię monitor aktywności? Są różne apki albo opaski do mierzenia liczby kroków, nie jest to drogie, mnie akurat motywuje - jak widzę że mam za mało kroków "nabitych" to wymyślam sposoby, by dociągnąć do założonego limitu. Niedrogie, a cieszy.
    I pamiętaj - robisz to dla siebie. Jesteś najważniejszą osobą w swoim życiu, a czy coś jest lepszego niż bycie zdrowym i sprawnym?

    --
    Error 404
  • dziennik-niecodziennik 27.05.19, 10:58
    musisz sie zatrudnić w księgowości, nie ma wyjscia innego...


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • bombalska 27.05.19, 15:34
    Kluczem do zachowania wagi jest kontrola zjedzonych kalorii. Trzeba umiec szacowac. Bo diety niestety maja to do siebie, ze zawsze kiedys sie koncza.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • mona-taran 27.05.19, 16:18
    Też jestem gruba. 168/72 .... dychę chętnie zgubię. A najchętniej 15.
  • zuleyka.z.talgaru 27.05.19, 16:56
    Ile cm masz w biuscie, pasie, biodrach, bicku i udzie?
  • mona-taran 27.05.19, 18:47
    Za dużo 😂 nie wiem, jutro zmierzę, ok?
  • mona-taran 27.05.19, 19:00
    Na szybko zmierzyłam z ciekawości
    Udo 60 cm
    Biodra 106
    Pas 80
    Biust 112
    Bicek 30
    Czekam na diagnozę. .. 😂
  • jak_matrioszka 27.05.19, 20:15
    Masz chude nogi big_grin
    Ja mam odpowiednio 10cm i 10kg wiecej, ale w udzie to już 20cm wiecej niż Ty. Reszty wymiarów nie znam tongue_out
  • danaide 27.05.19, 16:27
    Może praca Ci nie służy? Co zajadasz? I po co to zanosisz do pracy? Nie możesz czegoś innego zanieść. A najlepiej w pracy za biurkiem - zapijać? smile Herbatką, ziółkami, a gdy spada koncentracja to i kawusią...
  • zuleyka.z.talgaru 27.05.19, 16:55
    Jesteś gruba. Zdarza się. Pytanie czy w gruncie rzeczy Ci tak dobrze? Masz jadłospis - zacznij go realizowac.
  • fabryka.lodow.napatyku 27.05.19, 19:09
    jedz raz dziennie, na poczatku dwa, a pozniej 1 raz. Poczytaj o intermittent fasting, wyrzuc weglowodany. Nauczylismy sie ciagle jesc, od rana do wieczora, a raz, dwa zupelnie wystarcza
  • znowu.to.samo 27.05.19, 19:27
    Kluczem jest znalezienie jakiegoś rodzaju ruchu/sportu który polubisz i jesteś w stanie wykonywać regularnie. Obojętnie co to jest, choćby to był ping-pong. Ja polecam też mieszanie sportu, nie czepianie się jednego. Np raz rower, innym razem basen albo spacer zależnie jaka pogoda. Czasem trzeba popróbować.

    Kolejna sprawa: zmiana przyzwyczajeń.
    Powiem krótko: trzeba się zawziąć. Powiedzieć sobie: żeby skały srały nie będe jeść słodyczy i fast foodów.
    Na pocieszenie: jak już sie zaweźmiesz i wytrzymasz miesiąc to potem nowy tryb życia wejdzie ci w krew

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.