Dodaj do ulubionych

Damsko-męskie różnice w pigułce

25.05.19, 21:03
Patrzcie jaką perełkę znalazłem. Chyba najlepsze zestawienie różnic, jakie widziałem. Dla tych z pań, które pana kojarzą i nie będą chciały wysłuchać, bo przypięto mu łatkę prawicowca, skrót najciekawszych myśli:

'3 najważniejsze różnice między mężczyzną i kobietą:
1) Kobiety są bardziej ugodowe niż mężczyźni
2) Kobiety są bardziej podatne na negatywne emocje: niepokój i ból emocjonalny
3) Kobiety są bardziej zainteresowane ludźmi, a mężczyźni przedmiotami

Powodem dla którego mężczyźni wycofują się ze środowisk akademickich, a może i ogólnie ze świata, jest to, że nie mają bladego pojęcia jak współzawodniczyć z kobietami. Bo jeśli facetowi w kłótni z kobietą całkowicie puszczą hamulce, będzie postrzegany jakby się nad nią znęcał. Jeśli więc wygra, to się nad nią znęca, jeśli przegra, to jest żałosny'

www.youtube.com/watch?v=EwdbDkNnfLI
Jeśli macie coś równie ciekawego, to wklejcie, proszę
--
Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
Edytor zaawansowany
  • livia.kalina 25.05.19, 22:00
    Bajki dla inceli. Jak ktoś ma faktycznie do czynienia z płcią przeciwną, na różnych płaszczyznach - w przyjaźni, w miłości, w rodzinie, w pracy to bardzo szybko się przekonuje, że ludzie są bardzo różni w ogóle a płeć nie ma tu nic do rzeczy.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 00:03
    livia.kalina napisała:

    > Bajki dla inceli. Jak ktoś ma faktycznie do czynienia z płcią przeciwną, na róż
    > nych płaszczyznach - w przyjaźni, w miłości, w rodzinie, w pracy to bardzo szyb
    > ko się przekonuje, że ludzie są bardzo różni w ogóle a płeć nie ma tu nic do rz
    > eczy.

    Masz do czynienia z płcią przeciwną i nie odkryłaś, że są cechy typowo męskie? I typowo żeńskie? Tylko pociskasz tę genderową papkę???

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 00:05
    Nie ma cech typowo meskich i damskich.
    Natomiast sa cechy stereotypowo damskie i meskie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • livia.kalina 26.05.19, 00:21
    Dokładnie tak.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 00:27
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Nie ma cech typowo meskich i damskich.

    Poprawność polityczna obecna nakazuje to głosić!?
    Różnimy się wszystkim, nawet polem widzenia....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 08:40
    W sensie kobiety i mezczyzni?
    Roznic sie mozemy, ale w dalszym ciagu trudno powiedziec ze cos jest typowe dla plci (o ile nie jest cecha plciowa). Bo nawet banalnie rzecz biorac jesli np uznamy zainteresowanie naukami scislymi jest typowe dla mezczyzn, to te miliony kobiet zaintwresowanych tymze nalezaloby uznac za nietypowe. Ale to nielogiczne, bo jest ich zbyt duzo zeby mogly byc wyjatkiem potwierdzajacym regule.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dramatika 26.05.19, 09:01
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Bo nawet banalnie rzecz biorac jesli np u
    > znamy zainteresowanie naukami scislymi jest typowe dla mezczyzn, to te miliony
    > kobiet zaintwresowanych tymze nalezaloby uznac za nietypowe.

    Pytanie dlaczego w warunkach relatywnej wolności, nie ograniczonej rachunkiem ekonomicznym, kobiety nie wybierają pracy "technicznej" - vide Norwegia 2006, tylko około 10% kobiet pracowało w zawodach inżynierskich.
  • sumire 26.05.19, 09:15
    Tak tak, wiemy, z natury wybieramy superdamskie i niekłopotliwe zawody typu pielęgniarka 🤦
  • dramatika 26.05.19, 09:22
    sumire napisała:

    > Tak tak, wiemy, z natury wybieramy superdamskie i niekłopotliwe zawody typu pie
    > lęgniarka 🤦

    A jakieś uzasadnienie dla tego facepalma?
    Dokładnie tak jest i będę o tym przypominać za każdym razem, bez różnicy ile osób nazwie mnie ruskim trollem i foliarzem.
    Tak, obserwacje wskazują, że w warunkach wolności ekonomicznej kobiety wybierają pracę z ludźmi, a nie pracę z maszynami. Ta informacja w żaden sposób nie wartościuje kobiet - to ty to robisz, bo wydaje ci się, że zawody techniczne są bardziej wartościowe od zawodów związanych np. z opieką czy kształceniem. Nie są.
  • sumire 26.05.19, 09:30
    Nigdy tak nie twierdziłam i nie twierdzę, więc nie mów mi, co mi się wydaje.

    A uzasadnienie jest takie, że o mówimy o zawodzie wymagającym dużej odporności psychicznej i siły fizycznej. I z tego co pamiętam, sama jakoś się nie garniesz do przekwalifikowania, więc nie rozumiem uporu we wmawianiu innym kobietom, czego by tak naprawdę chciały.
  • dramatika 26.05.19, 09:35
    sumire napisała:

    > I z tego co pamiętam, sama jakoś się nie garnies
    > z do przekwalifikowania, więc nie rozumiem uporu we wmawianiu innym kobietom, c
    > zego by tak naprawdę chciały.

    Niczego nikomu nie wmawiam - przedstawiam tylko suche dane statystyczne. Nadal w tym danych jest miejsce dla kobiet wolących pracować "z maszynami", są one jednak w zdecydowanej mniejszości, przynajmniej w warunkach, kiedy za pracę z ludźmi można się utrzymać.
  • livia.kalina 26.05.19, 11:06
    No ale zakładasz, że statystki wynikają wyłącznie z predyspozycji. A one przecież wynikają z czynników kulturowych, jak te, że większości kobiet od urodzenia się wmawia, że „kobiety powinny wybierać damskie zawody bo brak im predyspozycji”.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • dramatika 26.05.19, 11:24
    livia.kalina napisała:

    > No ale zakładasz, że statystki wynikają wyłącznie z predyspozycji. A one przeci
    > eż wynikają z czynników kulturowych, jak te, że większości kobiet od urodzenia
    > się wmawia, że „kobiety powinny wybierać damskie zawody bo brak im predyspozyc
    > ji”.

    Zakładam, ze wynikają wyłącznie, lub w przewazającej większości z predyscpozycji (biologicznych) w krajach skandynawskich, czyli najbardziej egalitarnych.
    Zasada, udowodniona naukowa i to nie tylko badaniami, które cytowałam w innym wątku wygląda tak:
    Im bardziej egalitarne ("antydyskryminacyjne") jest państwo, tym większe są w nim różnice w cechach osobowości pomiędzy mężczyznami i kobietami.
    Wszystko jak krowie na rowie jest tutaj, film 4 i pół minuty, wypowiada się ten sam facet co w poście startowym:


  • triismegistos 26.05.19, 12:37
    Niemożliwe? To zaobserwowane różnice zależą od państwa i kultury jaka w im funkcjonuje? Czy jesteś pewna, ze to własnie chciałaś powiedzieć?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • dramatika 26.05.19, 13:06
    triismegistos napisała:

    > Niemożliwe? To zaobserwowane różnice zależą od państwa i kultury jaka w im funk
    > cjonuje? Czy jesteś pewna, ze to własnie chciałaś powiedzieć?

    Tak, dokładnie od tego zależą. W państwach egalitarnych (skandynawskich) wyraźniejsze są różnice między płciami, co mierzy się badaniami naukowymi mierzącymi osobowość, preferencje zawodowe oraz wyciągając wnioski ze statystyk dotyczących udziału kobiet i mężczyzn w danych zawodach.
    Ergo - tam gdzie mniejsze naciski kulturowe i mniej stereotypów związanych z płcią, tam ludzie wybierają zajęcia zgodne ze stereotypami płciowymi.

  • umi 26.05.19, 13:13
    Nie wiem, czy panstwa skandynawskie są wiarygodne i sa takim dobrym punktem odniesienia akurat w kwestii wyboru zawodów przez okreslone płcie (bo ze płcie się róznia, to sie zgadzam). Skandynawia to jest w wielu kwestiach stan umysłu suspicious Ja bym poczekała z jedno pokolenie chociaz z wyciaganiem wniosków. I wzięła pod uwage jakis normalniejszy kraj (albo kilka wink ).
  • dramatika 26.05.19, 13:54
    umi napisała:

    > Nie wiem, czy panstwa skandynawskie są wiarygodne

    Już jestem zmęczona tym podważaniem oczywistych faktów. Podaje się Skandynawię, bo jako ekstremum najlepiej pokazuje tendencję - im większa zamozność państwa, im większy egalitaryzm, tym większe różnice w zachowaniu kobiet i mężczyzn. Tu masz pracę naukową zamieszczoną w 2018 r. w Science obejmującą badania nad ludźmi z 76 państw, jak Ci Skandynawia nie wystarcza:
    science.sciencemag.org/content/362/6412/eaas9899
  • umi 26.05.19, 23:58
    Dramatika, ja Cię rozumiem i podziwiam za wytrwałośc, tylko się z Toba nie zgadzamw tej kwestii. Dziękuję za link, ale nie o to chodzi. Ja nie twierdze, ze kobiety sa identyczne jak mężczyźni. Ja tylko nie zgadzam się z twierdzeniem, że różnice biologiczne predystynuja kobiety do wyboru GORSZYCH ZAWODÓW (ten przykład pielegniarka - zawód "kobiecy" vs inzynier - zawód "męski", BTW, co to do ch###ery za zawód inzynier, to ogarnac nie moge, to jest tytuł techniczny plus dosc szeroka grupa róznych zawódów z tym tytułem, ale niech będzie).

    Kobiece cechy wg mnie jak najbardziej predystynuja do wykonywania WYSOKOPŁATNYCH ZAWÓDÓW. Lekarz nie jest zawodem niskopłatnym, dyrektor jakiejs spółki tez nie. A właśnie cechy kobiece bardzo pomagaja na stanowiskach liderskich. Nie męskie, a kobiece własnie. Lider nie ma sie wyzywac na członkach zespołu, nie ma sie lansowac ich kosztem, nie ma sie dowartosciowywac, ale umiec ich zgrac a czasem, gdy trzeba wziać cos na siebie. To jest w załozeniu TO SAMO, co np. wychowywanie w domu czwórki dzieci. Facet raczej zwieje do pracy, babaka podoła.
    Mnie tylko o to chodzi, uwazam, ze akurat w kwestiach wykształcenia nie powinno sie rozpatrywac wpływu płci, zwłaszcza, ze w okresie szkolnym dziewcyznki osiagaja lepsze wyniki (takze z matematyki!). Nadal silne sa uwarunkowania kulturowe sankcjonujace uprzywilejowana pozycje mężczyny wzgledem kobiety. One sa silnie zakorzenione w społeczenstwie i w samych kobietach. I wpływaja na sciezke zawodową. Najpierw musiałoby sie zmienic samo postrzeganie kobiet siebie jako takich i ich postrzeganie w społeczenstwie (nie chodzi o to, ze baby w drzwiach nie puscic i niech toboły dźwiga w imie równouprawnienia, jak chca niektóre feministki uncertain tylko o nie stosowanie podwójnych standardów - mężczyna moze sie nie starac, moze byc w czyms nieuczciwy/gorszy/zaniedbujacy/przemocowy, ale mu to uchodzi "bo to facet"). Dopiero wtedy mozna by cokolwiek analizowac i wycigac jakeis wnioski ODNOSNIE PREDYSPOZYCJI ZAWODOWYCH. O róznicach biologicznych, w tym psychicznych nie dyskutuje, bo raczej sie zgadzamy w tej kwestii z tego, co zauwazyłam.
  • dramatika 27.05.19, 09:24
    umi napisała:


    > Kobiece cechy wg mnie jak najbardziej predystynuja do wykonywania WYSOKOPŁATNYC
    > H ZAWÓDÓW.

    Mylisz predyspozycje z preferencjami.
  • araceli 26.05.19, 14:12
    dramatika napisał(a):
    > mierzącymi
    > osobowość, preferencje zawodowe

    Kłam nam kłam smile






    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • dramatika 26.05.19, 14:24
    araceli napisała:

    > dramatika napisał(a):
    > > mierzącymi
    > > osobowość, preferencje zawodowe
    >
    > Kłam nam kłam smile

    Jeśli jest to kłamstwo to kłamię nie ja, tylko dr Jordan B Peterson, który mówi we wklejonym tutaj przeze mnie filmiku:
    Cóż, przez ostatnie 30 lat psychologowie udoskonalili, przynajmniej do pewnego stopnia, techniki pomiaru cech osobowości za pomocą bardzo zaawansowanych modeli statystycznych. Mężczyzn i kobiety poddaje się dobrze zweryfikowanym testom preferencji i osobowości. Zrobiono to na całym świecie, z udziałem dziesiątek tysięcy ludzi z wielu różnych krajów, a następnie przyjrzano się różnicom między kobietami a mężczyznami i ułożono państwa w kolejności ze względu na bogactwo i wdrażanie egalitarnej polityki społecznej. Okazuje się, że im bardziej egalitarne jest społeczeństwo, tym bardziej mężczyźni i kobiety różnią się od siebie.
  • triismegistos 26.05.19, 14:17
    Czyli jednak- różnicę między płaciami są raczej kulturowe niż biologiczne. CBDU.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • 1matka-polka 26.05.19, 14:28
    Nie, po prostu nie umiesz wnioskowac.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • triismegistos 26.05.19, 18:04
    następnym razem myślce co wklejacie, to nie będziecie płakusiać wink

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • araceli 26.05.19, 14:18
    triismegistos napisała:
    > Niemożliwe? To zaobserwowane różnice zależą od państwa i kultury jaka w im funk
    > cjonuje? Czy jesteś pewna, ze to własnie chciałaś powiedzieć?

    Badania, na których opiera swoje twierdzenia Dramatika vel Piepe pokazały, że wraz ze wzrostem gender equality spada udział kobiet w zawodzie pielęgniarki wink




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 26.05.19, 14:33
    araceli napisała:


    > Badania, na których opiera swoje twierdzenia Dramatika vel Piepe pokazały, że w
    > raz ze wzrostem gender equality spada udział kobiet w zawodzie pielęgniarki wink

    Nie łżyj. Nie badano z czego wynika obserwowana kilkuprocentowa różnica między rokiem 1985 a rokiem 2005, a już na pewno nikt nie wyciągał naukowych wniosków, że była ona spowodowana polityką równościową. To są tylko suche dane statystyczne. A nawet jeśli ta różnica byłaby spowodowana polityką równościową, to 5-6% spadek udziału kobiet w zawodzie pielęgniarki w ciągu 20 lat przy jednoczesnym wzroście inżynierek o jakieś 3-4% świadczyłby raczej o tym, że lepiej chyba zająć się łapaniem much niż wydawaniem miliardów na coś, co przyniesie skutek może za 200 lat i to tylko w krajach Skandynawskich.
  • araceli 26.05.19, 14:57
    dramatika napisał(a):
    > Nie łżyj. Nie badano z czego wynika

    A gdzieś napisałam, że badano z czego wynika?

    Ty natomiast przy statystykach, w których 'nie badano dlaczego' bardzo chętnie przypisujesz tłumaczenia zgodne z prawackim ideolo. Dokładnie tym samym statystykom smile



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 26.05.19, 15:48
    araceli napisała:


    > Ty natomiast przy statystykach, w których 'nie badano dlaczego' bardzo chętnie
    > przypisujesz tłumaczenia zgodne z prawackim ideolo. Dokładnie tym samym statyst
    > ykom smile

    "Prawacka" interpretacja tych statystyk, gdzie tylko 10% kobiet pracuje w zawodzie inżyniera, jest jednak zgodna z badaniami naukowymi. Cytowałam je tutaj. Ty na poparcie swoich tez, jakoby 3-4% wzrost udziału kobiet w zawodzie inżyniera na przestrzeni 20 lat w Norwegii był spowodowany polityką równościową nie masz nic.
  • araceli 26.05.19, 15:53
    dramatika napisał(a):
    > "Prawacka" interpretacja tych statystyk,

    Nie nie nie Piepe. Za każdym razem jak rzucasz te badania to piszesz, że jest do dowód, że im większe gender equality tym bardziej kobiety wybierają zawody 'biologicznie' im przypisane. Dokonujesz INTERPRETACJI, której nie dokonali badacze.

    Kiedy ja dokonuję TEJ SAMEJ INTERPRETACJI czyli "im większa gender euality tym"... i wstawiam dane z tych badań to piszesz, że łżę.

    Konsekwencja kochana - bądź KONSEKWENTNA.






    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 26.05.19, 16:12
    araceli napisała:

    > Za każdym razem jak rzucasz te badania to piszesz, że jest d
    > o dowód, że im większe gender equality tym bardziej kobiety wybierają zawody 'b
    > iologicznie' im przypisane. Dokonujesz INTERPRETACJI, której nie dokonali badac
    > ze.

    Dotarłam do nowych badań, jeśli jeszcze nie zauważyłaś. 2018, "Science":
    science.sciencemag.org/content/362/6412/eaas9899
    > Konsekwencja kochana - bądź KONSEKWENTNA.

    Różnica między twoimi interpretacjami a moimi jest taka, że moje są poparte badaniami naukowymi.

    http://www.pomniejszacz.pl/files/gender-equality.jpg
  • araceli 26.05.19, 16:22
    dramatika napisał(a):
    > Dotarłam do nowych badań, jeśli jeszcze nie zauważyłaś

    Czyli badania, które wielbiłaś tydzień temu a okazały się nie pokazywać tego, co chcesz są już beeee? big_grin

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 26.05.19, 16:38
    araceli napisała:

    > dramatika napisał(a):
    > > Dotarłam do nowych badań, jeśli jeszcze nie zauważyłaś
    >
    > Czyli badania, które wielbiłaś tydzień temu a okazały się nie pokazywać tego, c
    > o chcesz są już beeee? big_grin

    Nie są be. Przedstawiłam badania nad preferencjami 15-latek przeprowadzonymi w bodajże 37 krajach oraz statystyki z Norwegii, które zgadzają się z badaniami, jakie przedstawiam dzisiaj. A przedstawiam je dopiero dzisiaj, bo o ich istnieniu dowiedziałam się dziś - nie studiuję na co dzień gendera. W zasadzie nie jest nawet przedmiotem moich większych zainteresowań, bo uważam tę ideologię za skutek pewnych zjawisk, a nie przyczynę.
    Facet zacytowany w poście startowym mówi w filmie, cytowanym z kolei przeze mnie, że istnieją inne, wcześniejsze badania na ten temat i wszystkie wykazują związek między uwidaczniającymi się różnicami między płciami a zamożnością państwa oraz jego egalitarnością, co obrazuje wykres z ostatnich badań, który wkleiłam.
    Ja zatem przedstawiłam 2 badania i jedną statystykę, w tym jedno badanie z 2018 przeprowadzone na 80 tys. ludzi z 76 krajów, a ty nie masz nadal NIC poza rozpaczliwym tupaniem nóżką - jak zwykle zresztą.
  • araceli 26.05.19, 16:41
    dramatika napisał(a):
    > Przedstawiłam badania nad preferencjami 15-latek przeprowadzonymi w
    > bodajże 37 krajach oraz statystyki z Norwegii, które zgadzają się z badaniami,
    > jakie przedstawiam dzisiaj.

    Nie zgadzają się. Odsetek pielęgniarek w Norwegii SPADA. Tendencja odwrotna do postulowanej przez ciebie.





    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 26.05.19, 16:55
    araceli napisała:


    > Nie zgadzają się. Odsetek pielęgniarek w Norwegii SPADA. Tendencja odwrotna do
    > postulowanej przez ciebie.

    Nie ja postuluję tę tendencję, tylko naukowcy.
    Nie wiadomo dlaczego odsetek pielęgniarek w przeciągu 20 lat do roku 2005 spadaŁ w Norwegii o kilka procent. Może to błąd statystyczny, może gendera wprowadzono w Norwegii na poważnie dopiero po 2005, może w tym okresie rodziło się mniej kobiet, albo więcej mężczyzn - można tylko gdybać. Natomiast tendencja udowodniona naukowo jest jednoznaczna - im większe gender equality i zamożność społeczeństwa, tym "więcej pielęgniarek" i "mniej inżynierek".
  • araceli 26.05.19, 16:59
    dramatika napisał(a):
    > Nie ja postuluję tę tendencję, tylko naukowcy.

    Naukowcy postulują, że spadek oznacza wzrost? Nie - nie postulują. Ty to robisz.

    > Nie wiadomo dlaczego odsetek pielęgniarek w przeciągu 20 lat do roku 2005 spada

    Owszem - nie wiadomo, dlaczego. Wiadomo, że SPADA. Tendencja jest ODWROTNA to głoszonej przez ciebie.

    > Natomiast tendencja
    > udowodniona naukowo jest jednoznaczna - im większe gender equality i zamożność
    > społeczeństwa, tym "więcej pielęgniarek" i "mniej inżynierek".

    Teraz w kłamactwie przeszłaś samą siebie. 2 linijki wyżej napisałaś, że liczba pielęgniarek SPADŁA. Jest ich MNIEJ a nie więcej. A teraz kolejny praz pitolisz, że MNIEJ pielęgniarek to więcej pielęgniarek big_grin




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 26.05.19, 17:30
    Liczba pielęgniarek spadała w latach 1985-2005. Nie wiadomo czy potem nie zaczęła rosnąć od 2005, więc nie możesz napisać, ze liczba pielęgniarek SPADA, czyli w czasie teraźniejszym. Mozesz napisac, że w 1985-2005 SPADAŁA, czas przeszły, i to minimalnie - ułamek procenta rocznie. Liczba inżynierek rosła jeszcze wolniej niż spadała liczba pielęgniarek. Nawet nie wiesz nawet czy to nie błąd statystyczny, tak małe są to różnice.
    Masz w ogóle coś do powiedzenia na temat badań z 2018 r., obejmujących 80 tys. ludzi z 76 krajów, potwierdzających istnienie paradoksu gender, czy dalej będziesz spekulować, co spowodowało, że w latach 1985-2005 liczba inżynierek w Norwegii rosła ułamek procenta rocznie przez 20 lat by osiągnąć niewyobrażalne 10% ?
  • araceli 26.05.19, 17:36
    dramatika napisał(a):
    > Liczba pielęgniarek spadała w latach 1985-2005. Nie wiadomo czy potem

    W tym co linkujesz do bardzo często niewiele wiadomo. Jakoś tydzień temu okres tych badań ci nie przeszkadzał wink




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 26.05.19, 18:11
    araceli napisała:


    > W tym co linkujesz do bardzo często niewiele wiadomo. Jakoś tydzień temu okres
    > tych badań ci nie przeszkadzał wink

    Wytłumacz mi, jak 10%-owy udział kobiet w zawodzie inżyniera w Norwegii moze przeszkadzać w argumentacji, że polityka równościowa nie urzeczywistnia własnych celów. Zakładając, że w tamtych latach była w ogóle polityka równościowa w Norwegii i manifestacją jej celów, czyli rownego dostępu do zawodów, miał być między innymi większy udział kobiet w zawodach technicznych, co najmniej taki sam jak udział mężczyzn. Taka manifestacja nie nastąpiła, co obrazują właśnie te statystyki, dlatego je cytowałam i dlatego, bo jasno mówią one, jaki jest związek polityki równościowej z realnymi wyborami ludzi. Ten związek nie polega na tym, że im mniej stereotypowych narzutów kulturowych, tym więcej kobiet będzie wykonywać zawody techniczne. Jest dokładnie odwrotnie, co świadczy o tym, że to nie są żadne narzucone stereotypy, tylko taka jest własnie natura ludzka - ludźmi rządzą w dużej mierze biologiczne uwarunkowania, tutaj - wynikające z różnic między płciami, a nie narzucone i opresyjne "konstrukty społeczne".
  • araceli 26.05.19, 18:15
    dramatika napisał(a):
    > Wytłumacz mi, jak 10%-owy udział kobiet w zawodzie inżyniera w Norwegii moze pr
    > zeszkadzać w argumentacji, że polityka równościowa nie urzeczywistnia własny
    > ch celów
    .

    A skąd idiotyczny wniosek, że 'nie urzeczywistnia'? Równość znaczy, że każdy może wykonywać dowolny zawód bez dyskryminacji i uprzedzeń. Równość nie polega na procencie.


    > im mniej stereotypowych narzutów kulturowych, tym więcej kobiet będzi
    > e wykonywać zawody techniczne.

    Przykład Norwegii pokazuje, że właśnie tak jest.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 26.05.19, 18:29
    araceli napisała:


    > > im mniej stereotypowych narzutów kulturowych, tym więcej kobiet będzi
    > > e wykonywać zawody techniczne.
    >
    > Przykład Norwegii pokazuje, że właśnie tak jest.

    Jeśli 10% udział cię zadowala, to fajnie.
    Nie chodzi o to, aby wykonywały zawody techniczne - mają wykonywać zawody takie, jakie chcą.
  • araceli 26.05.19, 18:31
    dramatika napisał(a):
    > Nie chodzi o to, aby wykonywały zawody techniczne - mają wykonywać zawody takie
    > , jakie chcą.

    Tak - o to chodzi w gender equality. Miło, że zostałaś lewaczką tongue_out


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 26.05.19, 18:36
    araceli napisała:


    > Tak - o to chodzi w gender equality. Miło, że zostałaś lewaczką tongue_out

    Ależ ja wiem, że de facto niewiele nas różni - o ile oczywiście poza forum jesteś normalną osobą, a nie agresywnym i prowokatorskim trollem, którego tutaj z siebie robisz. Różnią nas co najwyżej metody. Ty wolisz spuścić bombę atomową na cywilizację białego człowieka, ja wolałabym leczyć same patologie.
  • araceli 26.05.19, 18:58
    dramatika napisał(a):
    > Ty wolisz spuścić bombę atomową na
    > cywilizację białego człowieka, ja wolałabym leczyć same patologie.

    Problem polega na tym, droga Piepe, że zarówno ty, jak i twoja strona sceny politycznej może i czasami mówi o 'leczeniu patologii' ale nic w kwestii leczenia nie robicie. A nieleczone patologie robią bomby atomowe same z siebie.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dramatika 26.05.19, 19:32
    araceli napisała:

    > zarówno ty, jak i twoja strona sceny pol
    > itycznej może i czasami mówi o 'leczeniu patologii' ale nic w kwestii leczenia
    > nie robicie. A nieleczone patologie robią bomby atomowe same z siebie.

    Po pierwsze robię - uświadamianie czym jest neomarksizm jest właśnie taką pracą u postaw. Robotą niewdzięczną i brudną.
    Po drugie nieleczone patologie kulturowe egzystują sobie spokojnie nie wywołując żadnych rewolucji, ani tym bardziej bomb atomowych. Kastracja dziewczynek. Traktowanie kobiet jak dzieci w islamie. Kobiety same pozwalają na kastrację swoich córek, tak samo jak same godzą się na odebranie im wolności w zamian za nie obciążanie odpowiedzialnością. Chcesz zniszczyć całą kulturę muzułmańską, by wyzwolić kobiety? Bo właśnie to neomarksiści robią z cywilizacją łacińską, by wyzwolić kobiety, gejów, zwierzęta, klimat i Bóg wie kogo i co jeszcze.
  • chatgris01 26.05.19, 19:44
    Jaką kastrację dziewczynek?!

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • dramatika 26.05.19, 19:54
    chatgris01 napisała:

    > Jaką kastrację dziewczynek?!

    Sorry, mój błąd. Miałam na myśli oczywiście obrzezanie - niemniej kojarzy się z "kastracją" w sensie drastyczności.
  • araceli 26.05.19, 19:44
    dramatika napisał(a):
    > Po pierwsze robię - uświadamianie czym jest neomarksizm

    Fake newsy na temat lewicowych wartości to umacnianie patologii. Dzielnie dążysz do upupiania kobiet, żeby jak pewna działaczka twojej ulubionej partiuni miały tak samo przes..ne jak ty.

    > Po drugie nieleczone patologie kulturowe egzystują sobie spokojnie

    Błahahahaha big_grin Takie na przykład gwałcenie dzieci w KK. Jak Piepe walczy z taką patologia? Ano uświadamia, że walka z pedofilią w KK to 'podnoszenie ręki na Polskę' (w twoim przypadku na 'chrześcijańskie podwaliny kultury') big_grin


    > Kobiety same pozwalają na kastrację swoi
    > ch córek, tak samo jak same godzą się na odebranie im wolności w zamian za nie
    > obciążanie odpowiedzialnością.

    Ty też godzisz się na poświęcenie swojego bękarta w imię skamlania o uwagę prawackich panów. A ja się na to nie godzę - i ona pewnie też.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 26.05.19, 19:50
    araceli napisała:


    > Ty też godzisz się na poświęcenie swojego bękarta w imię skamlania o uwagę praw
    > ackich panów. A ja się na to nie godzę - i ona pewnie też.

    O, to właśnie miałam na myśli mówiąc o brudnej robocie.
  • araceli 26.05.19, 19:53
    dramatika napisał(a):
    > O, to właśnie miałam na myśli mówiąc o brudnej robocie.

    Uświadamianie, że prawackie groupies są w stanie własne dzieci poświecić dla penisa, który zapewni im siedzenie w domu? Mogłaś sobie darować - prawda znana od lat.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • dramatika 26.05.19, 19:56
    araceli napisała:


    > Uświadamianie, że prawackie groupies są w stanie własne dzieci poświecić dla pe
    > nisa, który zapewni im siedzenie w domu? Mogłaś sobie darować - prawda znana od
    > lat.

    Czyli co, dotarłyśmy już do końca wymiany zdań? Zawsze jak kończą ci się argumenty, to jedziesz chamstwem. Tak tylko się upewniam.
  • araceli 26.05.19, 20:02
    dramatika napisał(a):
    > Zawsze jak kończą ci się argume
    > nty, to jedziesz chamstwem.

    Moment - czy to ty nie podniosłaś tematu kobiet, które dla 'nie obciążania ich odpowiedzialnością'*? Chamstwem jest przyznanie ci racji, że tak - są takie kobiety czy że zdecydowanie widzę w tobie zadatki na taką?

    Poprzednio chamstwem było życzenie ci życia zgodnie z głoszoną ideologią big_grin





    * swoją drogą takie 'ujęcie' tematu obrzezania kobiet to taka kłamliwa manipulacja, że głowa boli ale to już inny temat.




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 26.05.19, 20:06
    araceli napisała:


    > Poprzednio chamstwem było życzenie ci życia zgodnie z głoszoną ideologią big_grin

    Równie dobrze ja mogę ci życzyć żarcia kory z drzewa w oczekiwaniu na śmierć głodową, bo to właśnie spowodował marksizm.

  • araceli 26.05.19, 20:13
    dramatika napisał(a):
    > Równie dobrze ja mogę ci życzyć żarcia kory z drzewa w oczekiwaniu na śmierć gł
    > odową, bo to właśnie spowodował marksizm.

    Mhm... czyli nie chcesz żyć po prawacku. Jak zwykle - pani wyjątkowa hipokrytka - zasady są dla plebsu - ciebie nie obowiązują big_grin


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 26.05.19, 20:16
    araceli napisała:


    > Mhm... czyli nie chcesz żyć po prawacku. Jak zwykle - pani wyjątkowa hipokrytka
    > - zasady są dla plebsu - ciebie nie obowiązują big_grin

    To jest naprawdę bardzo proste. Wymyśliłaś sobie jakąś "prawackość" i wydaje ci się, ze to jest moja ideologia. Ciągle to samo - masz swojego chochoła i w niego walisz. Na zdrowie.
  • araceli 26.05.19, 20:37
    dramatika napisał(a):
    > Wymyśliłaś sobie jakąś "prawackość"

    Cóż takiego nieprawackiego jest w Braciach Samcach?




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • araceli 27.05.19, 07:14
    araceli napisała:
    > Cóż takiego nieprawackiego jest w Braciach Samcach?

    Dostanę odpowiedź na pytanie czy jak zwykle przy konfrontacji z rzeczywistością Piepe rzuci fochem i nabierze wody w usta?



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • woman_in_love 26.05.19, 13:06
    "w warunkach wolności ekonomicznej kobiety wybierają pracę z ludźmi"?

    To ta bzdura z tych ankiet, w których pytaliście dziewczynki czy wolą pracę z ludźmi czy maszynami? Przecież one odpowiadając na to pytanie myślały, że zostaną lekarkami, prawniczkami, konsultantkami wdrażającymi systemy informatyczne czy prezeskami w firmach, a nie że zechcecie je zaraz zamknąć w domach opieki jako pielęgniarki.
  • dramatika 26.05.19, 13:45
    woman_in_love napisała:

    > "w warunkach wolności ekonomicznej kobiety wybierają pracę z ludźmi"?
    >
    > To ta bzdura z tych ankiet, w których pytaliście dziewczynki czy wolą pracę z l
    > udźmi czy maszynami?

    Nie wiem co masz na myśli pisząc "wy pytaliście". Badania przeprowadzał zespół naukowców z całego świata pod kierownictwem jajogłowego z uniwersytetu w Oslo, a cel badań nie był ideologiczny, tylko czysto pragmatyczny - popularyzowanie kształcenia w kierunkach technicznych wśród młodych ludzi.

    Podawałam też statystyki udziału kobiet i mężczyzn w poszczególnych zawodach w Norwegii w roku 2006 i 20 lat wcześniej. Około 10% kobiet pracowało w zawodzie inżyniera, 90% kobiet pracowało w zawodzie pielęgniarki i pokrewnych.

    A tutaj bardziej aktualne i kompleksowe badania z 2018 r., z których wynika, że im zamożniejsze i bardziej egalitarne państwo, tym większe różnice w zachowaniu poszczególnych płci. Przebadano 80 tys. ludzi z 76 krajów:
    science.sciencemag.org/content/362/6412/eaas9899


  • araceli 26.05.19, 14:16
    woman_in_love napisała:
    > To ta bzdura z tych ankiet, w których pytaliście dziewczynki czy wolą pracę z l
    > udźmi czy maszynami?

    Tudzież oparcie twierdzenia, że im większe gender equality tym więcej kobiet w zawodach opiekuńczych na badaniach, które pokazują coś dokładnie odwrotnego wink


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • ck2 26.05.19, 10:04
    Dobrze, że użyłas określenia "relatywnej".
    Mam w otoczeniu kilka matek malych dzieci obu płci i te matki dokonuja odkrycia, że chłopiec na poziomie psychicznym i emocjonalnym jednak różni się od dziewczynki. Bo córka jakoś tak automatycznie woli lalki, a syn samochodziki, ona jest bardziej uporządkowana, a on jest bałaganiarzem, itp. Nie widząc, ze sami rodzice dają dzieciom przykład podzialu ról i kształtują dzieci, nawet nieświadomie, pod swoje wyobrażenia dotyczące płci. Nie, matka która robi większość rzeczy w domu i rzuca komentarze, że dziewczynki to, a chłopcy tamto uważa, że jej dzieci, pasujące do tego podziału, są takie z natury.
    Pytanie - ile rzeczywiście, jesli chodzi o proporcje, jest kształtowania w procesie socjalizacji, a ile rzeczywistych różnic przypisanych do płci. Tak jak napisała Snakelith, co sie dziwić, że kobiety są bardziej społeczne i mniej konfliktowe, skoro rola matek i opiekunek wymagała współpracy i tworzenia więzi, a nie rywalizacji. Przecież na kazdym kroku widać, jak ludzie dostosowują się do rzeczywistości, w ktorej żyją i nie trzeba wyznaczać podziału według plci.
    Nawet to forum, wystarczy poczytac chociażby wątek o rekrutacji i zobaczyć, jak rózne jest podejście, w większości kobiet, do relacji pracownik-pracodawca.
  • dramatika 26.05.19, 10:55
    Pisząc "relatywnej" wolności miałam na myśli to, że nadal zawody z ludźmi są mniej intratne finansowo niż zawody techniczne. Do tego nie ma w 100% egalitarnego społeczeństwa. Jeśli jednak jakieś są, to są to społeczeństwa skandynawskie, a to właśnie w nich kobiety nie wybierają zawodów technicznych.
    Jesli zatem nie było wiadomo "ile rzeczywiście, jesli chodzi o proporcje, jest kształtowania w procesie socjalizacji, a ile rzeczywistych różnic przypisanych do płci" to na przykładzie Skandynawii już się dowiedzieliśmy - chyba że uznamy, że w krajach skandynawskich stereotypy płciowe są najgłębiej zakorzenione.
  • sumire 26.05.19, 11:10
    A taki doradca klienta w wealth management to zawód techniczny czy zawód z ludźmi?
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:15
    sumire napisała:

    > A taki doradca klienta

    a po nazwie nie odgadniesz?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • sumire 26.05.19, 17:51
    Skarbuś, ja nie zgaduję, tylko pytam koleżanki dramatiki, która uważa, że mężczyźni naturalnie chcą być inżynierami, a kobiety pielęgniarkami (poza nią). Czep się tramwaja.
  • dramatika 26.05.19, 18:16
    sumire napisała:

    >pytam koleżanki dramatiki, która uważa, że mężcz
    > yźni naturalnie chcą być inżynierami, a kobiety pielęgniarkami (poza nią).

    Nie ja uważam, tylko dowodzą tego badania naukowe.
  • sumire 26.05.19, 18:35
    Uściślając, dowodzą tego te badania naukowe, które ci pasują do wizji świata.
    Kwestię pielęgniarek już omówiliśmy i wiemy, że uważasz, że to praca dla kobiet oprócz ciebie. Co powiesz mężczyznom, którzy nigdy nie rozważali kariery w przemyśle i naukach ścisłych?
  • dramatika 26.05.19, 18:51
    sumire napisała:

    > Uściślając, dowodzą tego te badania naukowe, które ci pasują do wizji świata.
    > Kwestię pielęgniarek już omówiliśmy i wiemy, że uważasz, że to praca dla kobiet
    > oprócz ciebie.

    Nie ja tak uwazam, tylko tak mówią statystyki. W Norwegii 10% kobiet pracuje w zawodzie inżyniera, a 90% w zawodzie pielęgniarki. To nie ja każę kobietom w Norwegii tak wybierać.

    > Co powiesz mężczyznom, którzy nigdy nie rozważali kariery w prz
    > emyśle i naukach ścisłych?

    Jakie ma znaczenie co ja osobiście myślę? Statystycznie albo są z mniej "równościowych" krajów, albo są z krajów biedniejszych, albo są w mniejszości jesli chodzi o typowe preferencje w warunkach wolności wyboru zawodu.
  • araceli 26.05.19, 19:00
    dramatika napisał(a):
    > W Norwegii 10% kobiet pracuje w
    > zawodzie inżyniera, a 90% w zawodzie pielęgniarki.

    Skoryguj proszę napisaną przez siebie bzdurę bo wychodzi, że nie ma nauczycielek, bankierek, urzędniczek itd. wink



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • sumire 26.05.19, 19:03
    W Norwegii kobiety pracują tylko w dwóch zawodach? O_o

    Zasłaniasz się durnymi statystykami, którym przeczy rzeczywistość, co jest widoczne dla każdego, kto żyje w społeczeństwie i czasem wychodzi z domu. Są mężczyźni, którzy pracują jako rehabilitanci, banksterzy, szefowie kuchni, audytorzy, prezenterzy radiowi (naturalnie predestynowani o niebo bardziej niż do roli inżyniera), recepcjoniści, muzycy, konserwatorzy zabytków. Nie zasłaniaj się statystykami. Powiedz szczerze - co z nimi nie tak?
  • dramatika 26.05.19, 19:38
    Dlaczego miałoby być z nimi coś nie tak?
  • sumire 26.05.19, 19:47
    dramatika napisał(a):

    > Dlaczego miałoby być z nimi coś nie tak?

    No, to ty mi wyjaśnij. Powinni chcieć być inżynierami. Czemu nie chcą?
  • dramatika 26.05.19, 19:51
    sumire napisała:

    > dramatika napisał(a):
    >
    > > Dlaczego miałoby być z nimi coś nie tak?
    >
    > No, to ty mi wyjaśnij. Powinni chcieć być inżynierami. Czemu nie chcą?

    A gdzie ja piszę, że powinni chcieć byc inżynierami?
  • sumire 26.05.19, 19:59
    Nie próbuj robić ze mnie debila, dramatika. Lansujesz tezę, że mężczyźni naturalnie wybierają zawody techniczne, a kobiety społeczne. Co z tymi, którzy ich nie wybierają?
  • araceli 26.05.19, 20:03
    sumire napisała:
    > Nie próbuj robić ze mnie debila, dramatika. Lansujesz tezę, że mężczyźni natura
    > lnie wybierają zawody techniczne, a kobiety społeczne. Co z tymi, którzy ich ni
    > e wybierają?

    Pewnie są 'nienaturalni' tongue_out


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 1matka-polka 26.05.19, 20:21
    "Pewnie są 'nienaturalni'"
    Sa tak samo naturalni, jak kazdy czlowiek, ktory odbiega od statystycznej wiekszosci. Jak transseksualisci, jak bezplodni, jak autysci, jak milosnicy okaleczeń...


    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • sumire 26.05.19, 20:27
    Matekpolek, może zaczynaj pić trochę później, bo głupoty piszesz.
  • 1matka-polka 26.05.19, 20:33
    Ty piszesz glupoty caly czas, wychodzi na to, ze nie trzezwiejesz.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • dramatika 26.05.19, 20:13
    sumire napisała:

    > Nie próbuj robić ze mnie debila, dramatika. Lansujesz tezę, że mężczyźni natura
    > lnie wybierają zawody techniczne, a kobiety społeczne. Co z tymi, którzy ich ni
    > e wybierają?

    Statystycznie wybierają. STATYSTYCZNIE.
    Ogarniasz różnicę między na przykład 90% a 100%? Mam to rozrysować na wykresie kołowym?
    Ogarniasz to, co tłukę tutaj od kilkunastu postów co najmniej, że statystycznie częściej kobiety wybierają kobiece zawody w kraju, w którym jest większy egalitaryzm i większa zamożność kraju?
    Tak mówią badania naukowe. Oznacza to, że statystycznie częściej w Polsce znajdziesz kobiety pracujące w zawodzie inżyniera niz w Norwegii.
    Oznacza to, że istnieją mężczyźni pracujący w zawodzie pielęgniarza.
    Nie oznacza to, że odmawiam mężczyznom pracy w zawodzie pielęgniarza, a kobietom pracy w zawodzie inżyniera. Statystycznie jednak ludzie wybierają zawody stereotypowo przypisane do płci w warunkach wolnosci wyboru. NIE JA im każę tak wybierać.
  • sumire 26.05.19, 20:19
    Statystycznie, jak idziesz na spacer z psem, to oboje macie po trzy nogi.

    Tyle w temacie twoich mądrości.
  • 1matka-polka 26.05.19, 20:25
    "Statystycznie, jak idziesz na spacer z psem, to oboje macie po trzy nogi."
    Dzieje sie tak tylko wtedy, kiedy jestes matematyczno-logicznym głabem.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • sumire 26.05.19, 20:30
    1matka-polka napisała:

    > "Statystycznie, jak idziesz na spacer z psem, to oboje macie po trzy nogi."
    > Dzieje sie tak tylko wtedy, kiedy jestes matematyczno-logicznym głabem.
    >

    Sorry. Jestem kobietą. Zdaniem twoim, dramatiki i reszty waszego kucającego świata nadaję się tylko do podmywania staruszków w szpitalach i zabawiania dzieci w przedszkolach, więc oczywiście, że jestem matematycznym głąbem?

    Nikt cię nie nauczył, słoneczko, że statystykom nie wolno ufać bezwzględnie? Bo mnie to na pierwszym roku studiów tłuczono do głowy.
  • dramatika 26.05.19, 20:42
    sumire napisała:


    > Sorry. Jestem kobietą. Zdaniem twoim, dramatiki i reszty waszego kucającego świ
    > ata nadaję się tylko do podmywania staruszków w szpitalach i zabawiania dzieci


    Nie odróżniasz cytowania faktów, czyli statystyk i badań, od własnych opinii? Jednym słowem mordujesz posłańca.
    Zresztą rozwiń wyobraźnię. W kraju, gdzie służba zdrowia jest odpowiednio dofinansowana, praca pielęgniarki nie musi być gehenną, wręcz przeciwnie.
    Zresztą być może statystyki nie świadczą o chęci pracy w zawodach opiekuńczych, ale o niechęci do zawodów technicznych. Wolą już podmywać te tyłki niż przez najpierw 5 lat cisnąć matematykę/fizykę/mechanikę wyższą, by potem przez całe życie wgapiać się w plątaninę kresek i cyfr na monitorze.

  • araceli 26.05.19, 20:48
    dramatika napisał(a):
    > Nie odróżniasz cytowania faktów, czyli statystyk i badań, od własnych opinii?
    (...)
    > Wolą już podmywać te tył
    > ki niż przez najpierw 5 lat cisnąć matematykę/fizykę/mechanikę wyższą, by potem
    > przez całe życie wgapiać się w plątaninę kresek i cyfr na monitorze.

    I kto tu mówi o 'nieodróżnianiu faktów od opinii' wink


    Na podstawie dwóch, relatywnie małych grup zawodowych wygłaszasz baaardzo radykalne OPINIE. Osobiście pracuję w finansach i bardzo dużo tu kobiet lubiących cyferki, liczenie, wykresy. Inżynierami może by nie zostały ale pielęgniarkami również zdecydowanie nie.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 26.05.19, 20:57
    araceli napisała:


    > Na podstawie dwóch, relatywnie małych grup zawodowych wygłaszasz baaardzo radyk
    > alne OPINIE. Osobiście pracuję w finansach i bardzo dużo tu kobiet lubiących cy
    > ferki, liczenie, wykresy. Inżynierami może by nie zostały ale pielęgniarkami ró
    > wnież zdecydowanie nie.

    Opinie wygłaszam także na podstawie badań z 2018 r., które tu linkowałam, ale zalinkuję jeszcze raz:
    science.sciencemag.org/content/362/6412/eaas9899
    Ciekawe, ze do nich jakoś się nie odnosisz w ogóle.
  • araceli 26.05.19, 20:59
    dramatika napisał(a):
    > Ciekawe, ze do nich jakoś się nie odnosisz w ogóle.

    To te badania deklaracji 15-latków? Dziękuję postoję wink


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • dramatika 26.05.19, 21:13
    araceli napisała:

    > dramatika napisał(a):
    > > Ciekawe, ze do nich jakoś się nie odnosisz w ogóle.
    >
    > To te badania deklaracji 15-latków? Dziękuję postoję wink

    Nie. To inne badania, wykonane na 80 tysiącach ludzi z 76 krajów (piszę do do ciebie już trzeci raz). Dowodzą, że mężczyżni i kobiety różnią się od siebie w stereotypowy sposób w swoich "preferencjach". Różnią się bardziej w krajach dżęderowych i bogatych, niż w krajach zacofanych dżęderowo i biednych.

    Inne badania, też z 2018, badały osobowość (tak, można to badać) - i tutaj też nastąpiła zależnośc. Im bardziej dżęderowe państwo, tym kobiety były: bardziej neuortyczne, bardziej ekstrawertyczne, bardziej otwarte, bardziej ugodowe oraz bardziej sumienne. Badano 22 państwa.
    onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/ijop.12529
  • sumire 26.05.19, 21:06
    dramatika napisał(a):

    > Zresztą rozwiń wyobraźnię. W kraju, gdzie służba zdrowia jest odpowiednio dofi
    > nansowana, praca pielęgniarki nie musi być gehenną, wręcz przeciwnie.

    Oczywiście, w zamożnych krajach to z pewnością bardzo przyjemna praca. Siedzisz sobie i pijesz herbatę. Nikt ci nie przywozi ludzi zalanych krwią. Nie musisz myć bezwładnych chorych w terminalnym stadium. Nie musisz opatrywać bezdomnych, którym przez zaawansowaną cukrzycę odpadają palce u nóg. Nie widujesz umierających dzieci. Generalnie plaża, marzenie każdej kobiety. Każda kobieta w zamożnym kraju, z zamożnym mężem fizykiem kwantowym, śni o takim zajęciu.

    > Zresztą być może statystyki nie świadczą o chęci pracy w zawodach opieku
    > ńczych, ale o niechęci do zawodów technicznych. Wolą już podmywać te tył
    > ki niż przez najpierw 5 lat cisnąć matematykę/fizykę/mechanikę wyższą, by potem
    > przez całe życie wgapiać się w plątaninę kresek i cyfr na monitorze.

    Wielki problem z tobą polega na tym, że widzisz tylko dwie możliwości - zawody opiekuńcze i techniczne. Co się stało z ludźmi w innych zawodach, wpadli do czarnej dziury?
  • dramatika 26.05.19, 21:18
    sumire napisała:


    > Wielki problem z tobą polega na tym, że widzisz tylko dwie możliwości - zawody
    > opiekuńcze i techniczne. Co się stało z ludźmi w innych zawodach, wpadli do cza
    > rnej dziury?

    Nie ogarniasz, że to na potrzeby dyskusji? Akurat norweskie statystyki obejmowały 8 grup zawodowych. Chcesz sobie je tłumaczyć z norweskiego - nie widzę przeszkód, tabelkę ze statystykami wkleiłam w tym wątku. Chodzi o podział na zawody stereotypowo kobiece i męskie, którego przykładami są owe pielęgniarki i inżynierowie. Nikt przecież nie twierdzi, że istnieją tylko te zawody, for f*ck`s sake.
  • sumire 26.05.19, 21:26
    dramatika napisał(a):

    > sumire napisała:
    >
    >
    > > Wielki problem z tobą polega na tym, że widzisz tylko dwie możliwości - z
    > awody
    > > opiekuńcze i techniczne. Co się stało z ludźmi w innych zawodach, wpadli
    > do cza
    > > rnej dziury?
    >
    > Nie ogarniasz, że to na potrzeby dyskusji? Akurat norweskie statystyki obejmowa
    > ły 8 grup zawodowych. Chcesz sobie je tłumaczyć z norweskiego - nie widzę przes
    > zkód, tabelkę ze statystykami wkleiłam w tym wątku. Chodzi o podział na zawody
    > stereotypowo kobiece i męskie, którego przykładami są owe pielęgniarki i inżyni
    > erowie. Nikt przecież nie twierdzi, że istnieją tylko te zawody, for f*ck`s sak
    > e.

    No to rozszerzmy dyskusję o ludzi w innych zawodach.
  • dramatika 26.05.19, 21:31
    sumire napisała:


    > No to rozszerzmy dyskusję o ludzi w innych zawodach.

    Najpierw je sobie przetłumacz, bo mi się już nie chce. Przedstawiłam badania na 15-latkach, norweskie statystyki, badania nad preferencjami według płci z 2018, badania nad osobowością z 2018, a genderystki (feministki? marksistki?) - okrągłe ZERO. To chociaż zrób jedną rzecz i sobie wklep zawody po norwesku do translatora.
  • sumire 26.05.19, 21:36
    Ale dlaczego miałabym to robić? 😂
    To ty próbujesz udowodnić, że ludzie wybraliby zawód zgodny z ich płciowym stereotypem, gdyby mogli. Zatem próbuj! Dwa zawody wobec tysięcy na świecie to zbyt mało, by czegokolwiek dowieść.
  • dramatika 26.05.19, 21:40
    sumire napisała:


    > To ty próbujesz udowodnić, że ludzie wybraliby zawód zgodny z ich płciowym ster
    > eotypem, gdyby mogli. Zatem próbuj! Dwa zawody wobec tysięcy na świecie to zbyt
    > mało, by czegokolwiek dowieść.

    Masz tu obrazek, bo widzę że przerasta cię nawet przewinięcie wątku.

    http://www.pomniejszacz.pl/files/norwegia.jpg
  • 1matka-polka 26.05.19, 21:43
    Odpowiem za sumire, 18 zawodow wobec tysięcy na świecie to zbyt mało, by czegokolwiek dowieść.


    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • dramatika 26.05.19, 21:47
    1matka-polka napisała:

    > Odpowiem za sumire, 18 zawodow wobec tysięcy na świecie to zbyt mało, by czegok
    > olwiek dowieść.

    Jest jeszcze gorzej - tam jest tylko 9 zawodów, tylko wykresy pokazują lata 1986 i 2006.
    Ergo - te statystyki nic nie pokazują. Przecież nie ma tam układaczy bonsai, sekserów, prezydentów USA itd.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 21:52
    B słusznie. Absurdem na absurd. Jedyna taktyka na tych którym wisi prawda, a muszą wygrać za wszelką cenę

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 1matka-polka 26.05.19, 21:52
    Ciekawe, czy gdybys tego nie napisala, to ktos by zauwazyl...

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • dramatika 26.05.19, 22:00
    1matka-polka napisała:

    > Ciekawe, czy gdybys tego nie napisala, to ktos by zauwazyl...

    Oczywiście. Araceli wyłapała, że np. przez 20 lat odsetek pielęgniarek - kobiet spadł o kilka procent (na korzyść mężczyzn). Jest to jednak spostrzegawczość wybiórcza, bo w tym samym czasie odsetek nauczycielek szkół podstawowych wzrósł na około 10%, a w przemyśle i budownictwie spadł o kilka %.
  • 1matka-polka 26.05.19, 22:02
    Hiehiehie😁

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • dramatika 26.05.19, 22:17
    1matka-polka napisała:

    > Hiehiehie😁


    A tu mały prezencik dla gyubala za jego walkę z absurdem. Choć może to być też zwodnicze - tłumaczyłoby dlaczego eurokratki walczą o większy parytet płci na kutrach rybackich. Chcą w ten sposób rzeczywiście, aby była sprawiedliwość, przynajmniej jesli chodzi o wypadki w pracy.

    https://www.jordanbpeterson.com/wp-content/uploads/2018/12/jobdeaths-1-600x526.png
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 22:24
    Ale dowód patriarchatu ! Zwyrodniałe, pazerne chłopstwo samo chce po dachach i kominach latać, a swym żonom i córkom nie da nawet porąbać węgla ani ponaparzać pałą oprychów.

    Brak słów

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • sumire 26.05.19, 21:45
    Nie, kochanie, to ciebie przerasta argumentowanie własnymi słowy.
    Ale to nie pierwszy raz.
  • 1matka-polka 26.05.19, 20:48
    Matematycznym glabem jestes, jesli podwazasz podstawowe prawa logiki. Prawa dzieki ktorym samoloty lataja, ematka dziala i mozna zrobic operacje na otwartym sercu. I nie studiowalam gendera, to nie wiem, w co oni tam kaza wierzyc na pierwszym roku.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • sumire 26.05.19, 20:56
    Samoloty latają dzięki prawom logiki?
    Myślałam, że dzięki sile nośnej.
  • 1matka-polka 26.05.19, 21:04
    Samoloty lataja, bo czlowiek je zbudowal. Gdyby ich nie bylo, to by nie lataly.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • sumire 26.05.19, 21:07
    Człowiek zbudował je, naśladując to, co już wymyśliła natura. Próbuj dalej.
  • 1matka-polka 26.05.19, 21:16
    Czyli gdyby nie poznal praw natury, ktore dzialaja wedlug jedne logiki, to by nic nie zbudowal.
    Ps. Uwielbiasz tak chrzanic od rzeczy, zamiast zajac sie czyms pozytecznym, np. Iisc na politechnike i zbudowac sztuczna reke...

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • sumire 26.05.19, 21:21
    Prawa natury nie działają według logiki. Logika to umiejętność wnioskowania. Prawa natury będą istniały bez żadnego myślącego organizmu na ziemi.
  • dramatika 26.05.19, 21:26
    sumire napisała:

    > Prawa natury będą istniały bez żadnego myślącego organizmu na ziemi.

    Akurat nie jest to zgodne z klasyczną (najstarszą) interpretacją teorii mechaniki kwantowej. Bez myślącego (dokładniej: świadomego) organizmu co najwyżej istnieje potencjał, że pewne zjawiska zajdą.
  • 1matka-polka 26.05.19, 21:41
    "Prawa natury nie działają według logiki.  Logika to umiejętność wnioskowania."
    Sjp "logika - prawa i mechanizmy rządzące jakimiś zdarzeniami"

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • sumire 26.05.19, 21:50
    sjp.pl/logika
    Próbuj dalej...
  • 1matka-polka 26.05.19, 21:55
    Co ty mi tu linkujesz, lol. Na ktorym roku uczyli u was korzystac ze zrodel?

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • sumire 26.05.19, 23:53
    Słownik Języka Polskiego ci linkuję, smutny oszołomie. Naucz się z niego korzystać, przyda się.
  • 1matka-polka 27.05.19, 07:22
    Ty serio nie widzisz roznicy miedzy PWN a tym czyms🤣

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • sumire 27.05.19, 07:52
    1matka-polka 26.05.19, 21:41
    "Sjp "logika - prawa i mechanizmy rządzące jakimiś zdarzeniami"
  • 1matka-polka 27.05.19, 08:12
    Istnieje parę sjp, kompromitujesz się po całości. Jak widzisz, zarówno kiedy obowiązują zasady, jak kiedy ich nie ma, to ty i tak przegrywasz sad Peszek.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • sumire 27.05.19, 08:26
    Większym przegrywem niż raczej być trudno.
    A teraz wybacz, nołlajfie, muszę iść do pracy, ty możesz dalej tłuc na forum, powołując się na "parę sjp" i wymyślone prawa, by udowodnić, do czego kobiety się nie nadają. I tak nie masz nic lepszego do roboty, nieprawdaż.
  • 1matka-polka 27.05.19, 08:32
    Większym "przegrywem niż raczej", a co to znowu za figura retoryczna? big_grin Poza tym, w wymyślonych prawach to się akurat ty specjalizujesz, znaczy tak ci się wydaje, bo jak widać leżysz zarówno merytorycznie jak i w kwestiach absurdalnych. LOL

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 1matka-polka 26.05.19, 21:20
    A poza tym, gdzie w naturze mamy silnik, oprocz silnika protonowego, o ktorego istnieniu nikt nie wiedzial jeszcze pare lat temu?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • sumire 26.05.19, 21:22
    1matka-polka napisała:

    > A poza tym, gdzie w naturze mamy silnik

    Silnik nie jest niezbędny do latania.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 20:20
    Dramatiko, na tym forum jest podobno większe zagęszczenie doktoratów niż w PANie, a jak zadałem proste pytanie, wplatając słowo 'korelacja' (jakaś 3/4 klasa liceum mat-fiz ?), to zapadła głucha cisza.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 26.05.19, 20:41
    dramatika napisał(a):
    > Tak mówią badania naukowe. Oznacza to, że statystycznie częściej w Polsce znajd
    > ziesz kobiety pracujące w zawodzie inżyniera niz w Norwegii.

    Ale fakt, że odsetek kobiet w zawodzie pielęgniarki jest w PL zapewne nawet wyższy niż w Norwegii już pomijasz.




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • 1matka-polka 26.05.19, 20:35
    "Lansujesz tezę, że mężczyźni naturalnie wybierają zawody techniczne, a kobiety społeczne. Co z tymi, którzy ich nie wybierają?"
    Ci, ktorzy ich nie wybieraja, sa w mniejszosci.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • sumire 26.05.19, 21:28
    1matka-polka napisała:

    > "Lansujesz tezę, że mężczyźni naturalnie wybierają zawody techniczne, a kobiety
    > społeczne. Co z tymi, którzy ich nie wybierają?"
    > Ci, ktorzy ich nie wybieraja, sa w mniejszosci.
    >

    Udowodnij.
  • 1matka-polka 26.05.19, 21:31
    Masz pamiec zlotej rybki? Lol

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • sumire 26.05.19, 21:38
    Nie, po prostu widzę ludzi w swoim pobliżu, wiem, czym się zajmują i wiem, że chrzanisz od rzeczy. By nie rzec brzydziej.
  • 1matka-polka 26.05.19, 22:01
    "widzę ludzi w swoim pobliżu, wiem, czym się zajmują"
    Przed chwila pisalas, ze uczylas sie o statystyce na studiach, wiec chyba cie nie bylo na zajeciach z dowodu anegdotycznego.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • ck2 26.05.19, 19:13
    dramatika napisał(a):

    > Nie ja tak uwazam, tylko tak mówią statystyki. W Norwegii 10% kobiet pracuje w
    > zawodzie inżyniera, a 90% w zawodzie pielęgniarki.

    Lol, nie mam więcej pytań. big_grin
  • chatgris01 26.05.19, 19:18
    big_grinbig_grinbig_grin
    A w tych 90 procentach kobiet z Norwegii będących pielęgniarkami, ile jest Polek? I po co w ogóle tak masowo ściągają do siebie pielęgniarki z Polski, skoro aż 90% kobiet tam jest pielęgniarkami? suspicious

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • dramatika 26.05.19, 19:49
    chatgris01 napisała:

    > big_grinbig_grinbig_grin
    > A w tych 90 procentach kobiet z Norwegii będących pielęgniarkami, ile jest Pole
    > k? I po co w ogóle tak masowo ściągają do siebie pielęgniarki z Polski, skoro a
    > ż 90% kobiet tam jest pielęgniarkami? suspicious

    NIe wiem, może obrazek ci powie:

    http://www.pomniejszacz.pl/files/norwegia.jpg
  • dramatika 26.05.19, 20:02
    ck2 napisała:

    > dramatika napisał(a):
    >
    > > Nie ja tak uwazam, tylko tak mówią statystyki. W Norwegii 10% kobiet prac
    > uje w
    > > zawodzie inżyniera, a 90% w zawodzie pielęgniarki.
    >
    > Lol, nie mam więcej pytań. big_grin

    Ogarnij o czym jest rozmowa. Procent kobiet w stosunku do ilości mężczyzn w danym zawodzie. Jak jesteś ciekawa, wkleiłam w tym wątku statystyki obejmujące inne zawody i procentowego w nich udziału ze względu na płeć.
    W Norwegii.
    W latach 1986-2006.

  • ck2 26.05.19, 20:10
    To pisz ze zrozumieniem, a poźniej możesz zacząć ze zrozumieniem czytać.
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 22:55
    Ojprdl w tych czasach gros kobiet pracujących to te s wieku naszych matek, chowane jeszcze w schylkowym okresie "kobiecych powinnosci". Teraz sie to zmienia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 1matka-polka 27.05.19, 08:44
    "Jakie ma znaczenie co ja osobiście myślę? "
    Tylko przypomnę, bo wiem, że już o tym pisałaś, że to jest jeden z filarów gendera, według jego wyznawców, wszystko co wyartykułujesz, jest prawdą, bo słowa tworzą rzeczywistość. Dlatego genderystki utożsamiają opinie z faktami big_grin

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • araceli 26.05.19, 18:20
    sumire napisała:
    > Skarbuś, ja nie zgaduję, tylko pytam koleżanki dramatiki, która uważa, że mężcz
    > yźni naturalnie chcą być inżynierami, a kobiety pielęgniarkami (poza nią). Czep
    > się tramwaja.

    Poza nią i większością prawaków/prawaczek, które są jak zwykle wyjątkami od reguł, zasad i wartości wink


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 26.05.19, 18:32
    araceli napisała:


    > Poza nią i większością prawaków/prawaczek, które są jak zwykle wyjątkami od reg
    > uł, zasad i wartości wink

    Żyję w Polsce, więc co najwyżej postępuję zgodnie z "konstruktem społecznym" - być może nie przymuszona ekonomicznie wybrałabym np. pracę stereotypowo damską.
  • araceli 26.05.19, 18:35
    dramatika napisał(a):
    > być może nie przymuszona ekonomicznie wybrałabym np. pracę stereotypowo damską.

    No pacz pani - a jeszcze niedawno byłaś 'wyjątkiem' tongue_out


    Myślę, że masz wgląd we własne pragnienia i predyspozycje, żeby jednak uczciwie się sama przed sobą przyznać,



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • ck2 26.05.19, 19:07
    Nie do końca dowiedzieliśmy się bo socjalizacja to nie tylko walenie po głowie bezpośrednim przekazem, ale także to, co jest głęboko zakorzenione i wychodzi między wierszami. Czyli np. można deklarować równościowe podejście, ale być przesiąknietym stereotypami.
  • bistian 26.05.19, 11:25
    ck2 napisała:

    > Tak jak napisała Snakelith, co sie dziwić, że kobiety są bardziej społeczne i mniej konfli
    > ktowe, skoro rola matek i opiekunek wymagała współpracy i tworzenia więzi, a ni
    > e rywalizacji. Przecież na kazdym kroku widać, jak ludzie dostosowują się do rz
    > eczywistości, w ktorej żyją i nie trzeba wyznaczać podziału według plci.

    Nie zauważyłem tego, o czym piszesz. A gdybyś popatrzyła dokładniej, to mężczyźni działają w dużych grupach, które wymagają współpracy. Przy podziale obowiązków, możliwe są zgrzyty na samym początku, za chwilę ten podział funkcjonuje całkiem sprawnie. Mężczyźni mają preferencję prac i jakoś się z tym dopasowują, nie robią grupie na złość.

    Wiem z własnego doświadczenia. Kolega dostaje pracę do wykonania i grupę osób, zostaje szefem, chociaż tego szczerze nie chce. Potem się dowiaduje, że ja jadę i jeszcze jeden kolega, schodzi mu stres, bo wie, że wykonujemy pewne prace bardzo sprawnie, mówi o swoich odczuciach. Nadal jest szefem, nikt się na to nie oburza.

    Inny przykład. Z powodu pewnego nieporozumienia, inny kolega z pracy sfochował się totalnie na mnie, myśląc, że działam przeciwko niemu. Nie rozmawiamy. Mimo to, przychodzi do mnie po poradę w sprawach technicznych. Nie odmawia również pomocy w symetrycznej sytuacji.
  • ck2 26.05.19, 19:21
    Ależ ja nie napisałam, że meżczyźni nie umieją współpracować. Ale uważam, że są bardziej nastawieni na rywalizację niż kobiety. To chyba bliższe prawdy niż konfliktowość o ktorej pisałam, bo to występuje u obu płci, tylko miewa różne oblicza. Z resztą wszystko zależy też od środowiska pracy. W zazwyczaj sfeminizowanych urzędach zauważyłam przenoszenie prywatności do pracy, te wszystkie pogaduchy o dzieciach, zdrowiu, itp. W niepaństwowej firmie, gdzie jest mniej więcej tyle samo kobiet i meżczyzn, nie ma tego.
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 14:16
    Bo moze akurat wtedy tak wolaly? Diabli wiedza. Za malo danych zeby wyrokowac.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • grru 26.05.19, 00:26
    Jak się ma do czynienia z dużą liczbą ludzi obu płci to dość szybko można zaobserwować, że cechy stereotypowo żeńskie i męskie występują u poszczególnych ludzi z różnym natężeniem, bardzo rzadko można spotkać stuprocentowego samca czy samicę wedle tych kategorii.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • umi 25.05.19, 23:12
    Poważnie w dzisiejszych czasach w środowisku akademickim chodzi o to, żeby z kimś wygrać, a jak się nie wygra, to ktoś taki jest żałosny?
  • dziennik-niecodziennik 25.05.19, 23:15
    Dziwne, nie? Nie wierze ze dla facetow az tak trudne do przejscia jest to ze babka ma racje...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 25.05.19, 23:24
    Nie wiem, nie obracam się w środowisku akademickim, cytowałem tylko pana który jest profesorem psychologii klinicznej, więc pewnie opiera sie na swoich obserwacjach.

    Chyba chodzi o sytuacje, w których spór zaczyna przybierać charakter ambicjonalny. Widziałem sporo takich sytuacji i na moje, najlepiej się w porę połapać kiedy obrócić go w żart, żeby nie doszło do awantury.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 25.05.19, 23:58
    > Widziałem sporo takich sytuacji i na moje, najlepiej się w porę połapać kie
    > dy obrócić go w żart, żeby nie doszło do awantury.

    Nie idz ta droga.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 00:55
    Nie obracać w żart majaczącej na horyzoncie awantury ? I kto to mówi ? wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • umi 26.05.19, 00:11
    Dyskusja na tematy naukowe może miec charakter ambicjonalny? Teraz się tak dyskutuje?

    Do osoby z linku nic nie mam, ale kwestia mnie zaciekawiła.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 00:32
    Po mojemu, zawsze fakty się gdzieś kończą, a na to co jest dalej można mieć różne opinie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • umi 26.05.19, 00:54
    Ale to wtedy chyba nie jest dyskusja akademicka? Tylko w kuluarach przy piwie, nieformalna. Tak mi się wydaje, może zaraz przyjdzie kilku profesorów i wyjasni, ze nie mam racji wink
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 00:57
    A dlaczego ? Wiesz jakiej tony odpowiedzi nie ma np we współczesnej fizyce ? Mało tego, wiadomo już teraz, że niektórych z nich nie będzie nigdy. Co wtedy pozostaje jak nie wymiana spekulacji ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • umi 26.05.19, 01:12
    A jak udowodnisz czyje spekulacje są prawdziwe, a czyje nie prawdziwe?
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 01:18
    Spekulacje mają to do siebie, że ich prawdziwości nie można dowieść. Inaczej nie byłyby spekulacjami.
    Np chłopaki dyskutują ewentualność istnienia transcendencji (zewn bytu wyższego). Mają pełną świadomość tego, że ani dowieść się tego nie da, ani obalić, a jednak toczą na ten temat dyskusje i to nie czysto filozoficzne, ale oparte o kwestie fizyki

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • umi 26.05.19, 01:57
    No więc właśnie. Więc nikt nie jest ani przegrany ani wygrany. Z tego względu nijak nie ogarniam co ten profesor z linku miał na myśli.
  • vre-sna 26.05.19, 06:41
    Oczywiscie, i to nawet nie wiez jak bardzo.
  • vre-sna 26.05.19, 06:41
    To bylo do umi.
  • umi 26.05.19, 12:46
    W sensie - że tak ambicjonalnie dyskutują? Na powaznych uczelniach? Chyba nie wink To tak jakos mało kompetentnie wygląda wink
  • vre-sna 26.05.19, 13:01
    No tak. Tak sobie wlasnie dyskutuja, malo tego, potrafia nawet habilitacje czyjas skrytykowac i odrzucic.
  • umi 26.05.19, 13:04
    Ale chyba w oparciu o jakies fakty? A nie - nie bo nie?
  • dziennik-niecodziennik 25.05.19, 23:14
    To jest czesciowo ok, ale potem szkodzi meska narracja wink

    > Powodem dla którego mężczyźni wycofują się ze środowisk akademickich, a może i
    > ogólnie ze świata, jest to, że nie mają bladego pojęcia jak współzawodniczyć z
    > kobietami.

    To ok.

    > Bo jeśli facetowi w kłótni z kobietą całkowicie puszczą hamulce, będzie postrzegany jakby się nad nią znęcał.

    Czemu w klotni? Wspolzawodnictwo to klotnie? Halo?...

    > Jeśli więc wygra, to się nad nią znęca, jeśli przegra, to jest żałosny'

    Meska narracja. Wygra-przegra. Czemu tak?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 25.05.19, 23:33
    > Czemu w klotni? Wspolzawodnictwo to klotnie? Halo?...

    Na moje, w przypadku dyskusji mających spore znaczenie dla uczestników, dość szybko włączają się względy ambicjonalne.
    A wtedy, wystarczy, że ktoś użyje odrobinę za daleko idącego stwierdzenia lub pokaże zbyt dużą wiarę w to co mówi, a uczestnikom przestaje zależeć na dojściu do prawdy, a zostaje tylko chęć wygrania kłótni.

    Uniknąć tego można chyba tylko, jeśli zna się dyskutanta na tyle dobrze, że jest się pewnym jego dobrych intencji.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 00:01
    > Na moje, w przypadku dyskusji mających spore znaczenie dla uczestników, dość sz
    > ybko włączają się względy ambicjonalne.

    W swiecie akademickim licza sie nie tyle ambicje, ile fakty. W zyciu codziennym tez by bylo dobrze trzymac sie faktow.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 00:07
    Aha. Napiszę mu o tym, na pewno się ucieszy

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • umi 26.05.19, 00:14
    big_grin
  • umi 26.05.19, 00:13
    To mnie właśnie interesowało i nie zgadzało tam wyżej. Zastanawiam się, dzienniku, czy dedukujesz jak ja, czy piszesz z doswiadczenia.
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 08:30
    Z doswiadczenia, acz przyznaje ze niezbyt wielkiego.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • umi 26.05.19, 12:49
    Czyli jednak smile Jest nadzieja dla nauki.

  • heavy_metal_thunder 26.05.19, 07:40
    Czasem kłótnie są nieuniknione.
  • snakelilith 26.05.19, 00:12
    1) Kobiety są bardziej ugodowe niż mężczyźni

    Nie do końca. Kobiety są jedynie bardziej nastawione na współpracę we własnej grupie społecznej. W tym celu pielęgnują wzajemne relacje, dbając o dobre kontakty z innym członkami grupy (głównie kobietami) ponieważ jest to dla kobiet opłacalną strategią. Kobiety mają bowiem duży problem, wychowują słabe dzieci i z tego powodu nie są zainteresowane wyniszczającymi walkami o władzę, a pomocą ze strony innych oraz bezpieczeństwem. Dlatego hierachia wśród kobiet ułożona jest bardziej płasko niż u mężczyzn. Ugodowość i komunikacja jest więc kulturową strategią, a nie cechą uwarunkowaną ściśle biologicznie.

    2) Kobiety są bardziej podatne na negatywne emocje: niepokój i ból emocjonalny

    Znowu półprawda sugerująca kobiecą słabość. Kobiety wychowują dzieci, istoty trudno komunikujące swoje potrzeby, dlatego koncentrują się intensywnie na subtelnych, nonwerabalnych sygnałach wysyłanych przez dziecko, co uczy antycypowania i generalizuje się w postaci wyższej umiejętności empatii. Córki przyjmują te umiejętności od matek. Kobiety szybciej więc wychwytują zmiany zachowań innych osób, zwłaszcza te związane z emocjami, łatwiej te emocje komunikują, przez co może wydawać się, że są bardziej podatne na niepokoje. Mężczyźni są jednak także targani negatywnymi emocjami, ale zgodnie z stereotypem silnego faceta wolą zapić je w samotności wódą, albo odreagować agresją, dając innym w mordę. Kobiety posiadają inne strategie, polegające na zastosowaniu pozytywnych emocji wzajemnego wsparcia, pocieszenia i ukojenia.

    3) Kobiety są bardziej zainteresowane ludźmi, a mężczyźni przedmiotami

    To akurat jest prawdą. Pokazują nawet badania na małpiatkach. Samiczki preferują lalki, samce zabawki zbudowane z ruchomych, nie człekokształnych elementów. Także ludzkie żeńskie noworodki intensywniej reagują na twarze od męskich. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy gatunkiem stadnym, przystosowanie z tych pozytwnych. Zajmowanie się innymi ludźmi ma bowiem sens i ułatwia wspólne życie. Można więc powiedzieć, że mężczyźni w tym kontekście są trochę przez naturę niedopracowani. Zamiast więc upierać się, że są panami świata i wiedzą wszystko lepiej, powinni zacząć się od kobiet uczyć.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 00:33
    snakelilith napisała:

    ładnie napisałaś, bardzo ładnie.

    w skrócie, kobiety przez 20 000 lat siedziały w jaskini i pilnowały, żeby dzieciaki do ognia nie powpadały, ewentualnie w ostateczności wyszły przed jaskinię pozbierać jagódki. mężczyźni w tym czasie urządzali, długie, dalekie, adrenalinowe wyprawy na bawoła. to nas ukształtowało tym czym jesteśmy.

    i co by nie zrobić to 20 lat gender studies i tandetnej propagandy nie zniweluje 20 000 lat atawizmów....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • tanebo2.0 26.05.19, 09:46
    Ale wiesz że to brednia? Nikt w jaskiniach nie mieszkał. To były miejsca pobytu okazjonalnego. Ślady naszych przodków zachowały się tam dlatego że nie było czynników niszczących. W przeciwieństwie do lasu. Kobiety przebywały cały czas z mężczyznami. Obejrzyj sobie boso coś tam Cejrowskiego - pokazuje jak wygląda polowanie współczesnych indian - na przedzie idzie mężczyzna bez krępującego bagażu i poluje a za nim kobieta z dziećmi targająca bambetle. Ale jak trzeba wdrapać się na drzewo żeby upolować małpę a facet nie może bo ma kontuzję to na drzewo z łukiem wskakuje kobieta. Dopiero rolnictwo zmieniło sytuację.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 26.05.19, 11:03
    tanebo2.0 napisał:

    > pokazuje jak wygląda po
    > lowanie współczesnych indian - na przedzie idzie mężczyzna bez krępującego baga
    > żu i poluje a za nim kobieta z dziećmi targająca bambetle. Ale jak trzeba wdrap
    > ać się na drzewo żeby upolować małpę a facet nie może bo ma kontuzję to na drze
    > wo z łukiem wskakuje kobieta. Dopiero rolnictwo zmieniło sytuację.

    Wytłumacz jeszcze czym różni się "noszenie bambetli" od "siedzenia w jaskini", bo ja nie widzę zadnej róznicy. To nadal mężczyzna poluje i nie dlatego, ze mu narzucono kulturowo, że jest sprawniejszy/silniejszy fizycznie tylko dlatego, że biologicznie jest sprawniejszy/silniejszy fizycznie.
  • tanebo2.0 26.05.19, 11:26
    Bezpieczeństwem. Jeśli idziesz na polowanie może zapolować na ciebie jaguar. Za to masz dostęp do pożywienia.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • snakelilith 26.05.19, 14:09
    Fizyczna siła nie miała przy polowaniach w ogóle dużego znaczenia, inaczej światem rządził by dziś muskularny Neandertalczyk, a nie homo sapiens. Nasze lepsze przystosowanie wynika z inteligencji, a nie fizycznej siły. Homo sapiens nie walczył w romantyczny sposób jako samotny bojownik z niedźwiedziem, a polował stadnie. O sukcesie decydowała pomysłowość, inteligentna strategia, dobra broń i wytrzymałość, a przy tej ostatniej nie ma aż tak znaczących różnic pomiędzy kobietami, a mężczyznami. Więcej, wiele badań pokazuje, że kobiety są nawet lepiej do wielu warunków przystosowane, mają na przykład więcej masy tłuszczowej, co nie tylko pomaga przy donoszeniu dziecka, ale daje lepsze szanse przyżycia w przypadku wychłodzenia i/albo długotrwałego głodu. Do tego przewaga homo sapiens nad innymi gatunkami człowieka polegała też nad tym, że miał bardziej zróżnicowany styl odżywiania bazujący nie tylko na mięsie, a także na rybach, skorupiakach i roślinnych produktach, zbieractwo było więc o wiele ważniejsze niż niektórym się wydaje. Więc nie jagódki zebrane niechcący przez kobietę wylazłą na chwilę z jaskini, a wielogodzinne zbieranie dzikich zbóż i korzenków przez wszystkich członków grupy, także mężczyzn. Wyobrażenie więc, że kobiety nadawały sią tylko do jednych zadań, a mężczyźni do innych, to mit powstały w nowożytnych, patriarchalnych czasach.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:20
    snakelilith napisała:

    > Fizyczna siła nie miała przy polowaniach w ogóle dużego znaczenia,

    Aha...wydawało mi się, że do dzisiaj ma. Ale może ci wszyscy dostawcy wszystkiego, którzy się u mnie pojawiają to są kobiety tylko upozorowane na facetów....

    > alczył w romantyczny sposób jako samotny bojownik z niedźwiedziem, a polował st
    > adnie. O sukcesie decydowała pomysłowość, inteligentna strategia, dobra broń i
    > wytrzymałość, a przy tej ostatniej nie ma aż tak znaczących różnic pomiędzy kob
    > ietami, a mężczyznami.

    Tak! Właśnie dlatego, na olimpiadach w żeńskich konkurencjach ostatnio biegają prawie sami faceci upozorowano na kobiety. Ale skoro nie ma różnic to może zniesiemy ten abstrakcyjny podział. I wszyscy będą razem startować?

    > Wyobrażenie więc, że kobiety nadawały sią t
    > ylko do jednych zadań, a mężczyźni do innych, to mit powstały w nowożytnych, pa
    > triarchalnych czasach.

    Wyobrażenie.... heh heheheheh

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 14:29
    > Aha...wydawało mi się, że do dzisiaj ma. Ale może ci wszyscy dostawcy wszystkie
    > go, którzy się u mnie pojawiają to są kobiety tylko upozorowane na facetów....

    Prosze, tylko nie wyjezdzaj z tym starym tekstem o szafie wnoszonej na trzecie pietro...

    > Właśnie dlatego, na olimpiadach w żeńskich konkurencjach ostatnio biegają
    > prawie sami faceci upozorowano na kobiety. Ale skoro nie ma różnic to może znie
    > siemy ten abstrakcyjny podział. I wszyscy będą razem startować?

    Co Ty w ogole porownujesz?...

    > Wyobrażenie.... heh heheheheh

    Tak, wyobrazenie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:39
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Prosze, tylko nie wyjezdzaj z tym starym tekstem o szafie wnoszonej na trzecie
    > pietro...

    Nigdy, zaprawdę powiadam Wam, nigdy nie dostarczyła mi niczego kobieta. A zamawiam masę. Czy były to zakupy z tesco, materac z IKEA, kanapa narożna, dwa kartony wina, multum AGD. Nigdy.
    Jak by była opcja w dostawie dopłać - przywiezie kobieta. Klikałbym i płacił. Ale nie ma... Kobiety nie występują w tym zawodzie. Dleczemuż?

    Ahhh... pizzę podobno raz przywiozła laska, ale to syn odbierał, więc nie można traktować tego jako to potwierdzone info.

    > > Właśnie dlatego, na olimpiadach w żeńskich konkurencjach ostatnio biegają
    >
    > > prawie sami faceci upozorowano na kobiety. Ale skoro nie ma różnic to moż
    > e znie
    > > siemy ten abstrakcyjny podział. I wszyscy będą razem startować?
    >
    > Co Ty w ogole porownujesz?...

    Ogólną wydolność fizyczną.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • chatgris01 26.05.19, 14:53
    Mnie od lat dostarczały i dostarczają przesyłki także kobiety. W tym często ponad 20-kg paczki z zooplusa. Owszem, zbudowane są raczej atletycznie, ale chuderlawych facetów kurierów też raczej nie widuję.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • snakelilith 26.05.19, 15:16
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Ogólną wydolność fizyczną.

    Wydolność fizyczyną to ty sobie porównasz jak dasz radę urodzić dziecko. Zresztą po co aż takie niewyobrażalne dla ciebie rzeczy, kobiety statystycznie żyją dłużej od mężczyzn, więc o jakiej fizycznej wydolności ty bredzisz ptaszku?


    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 15:23
    snakelilith napisała:

    > Wydolność fizyczyną to ty sobie porównasz jak dasz radę urodzić dziecko.

    No tak, jak się kończą argumenty to zawsze jest a weź i urodź dziecko... Ależ żal...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • ck2 26.05.19, 19:24
    Ale sugerujesz, że mężczyźni są stworzeni do prostych prac fizycznych?
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 20:02
    > Nigdy, zaprawdę powiadam Wam, nigdy nie dostarczyła mi niczego kobieta. A zamaw
    > iam masę. Czy były to zakupy z tesco, materac z IKEA, kanapa narożna, dwa karto
    > ny wina, multum AGD. Nigdy.

    A, nie, no jak Tobie sie nie zdarzylo to ani chybi nie zdarza sie nikomu.

    > Jak by była opcja w dostawie dopłać - przywiezie kobieta. Klikałbym i płacił. A
    > le nie ma... Kobiety nie występują w tym zawodzie. Dleczemuż?

    Wystepuja, jak najbardziej.

    > Ahhh... pizzę podobno raz przywiozła laska, ale to syn odbierał, więc nie można
    > traktować tego jako to potwierdzone info.

    Synowi nie wierzysz??? big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 14:24
    A samotny homo-wtedy-jeszcze-nie-sapiens to mogl polowac co najwyzej na susły...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 1matka-polka 26.05.19, 14:25
    Kto pierwszy upolowalby susla, hdybyscie zrobili zawody. Ty czy twoj maz?😃

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • snakelilith 26.05.19, 14:38
    1matka-polka napisała:

    > Kto pierwszy upolowalby susla, hdybyscie zrobili zawody. Ty czy twoj maz?😃
    >

    Raczej ja. Z tego prostego powodu, że jestem bardziej pragmatyczna od mojego męża. Lepiej daają sobie radę w praktycznych zadaniach dotyczących codziennego życia, więc szybciej opracuję skuteczną pułapkę na susła. Tak, pułapkę, bo nie mam zamiaru za nim latać jak idiota, by popisywać się silnymi muskułami.


    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:05
    tanebo2.0 napisał:

    > Obejrzyj sobie boso coś tam Cejrowskiego -

    Nie uczę się życia od cejrowskiego.... wybacz...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • 1matka-polka 26.05.19, 13:19
    Przestan powtarzac te 20 000 lat, bo wychodzisz na strasznego nieuka.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:06
    1matka-polka napisała:

    > Przestan powtarzac te 20 000 lat, bo wychodzisz na strasznego nieuka.

    Lubię te 20 000 lat... to taki model jest...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • 1matka-polka 26.05.19, 14:10
    Jaki niby model?

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • snakelilith 26.05.19, 13:38
    O tym siedzeniu w jaskiniach to bzdura. Kobiety uczestniczyły nie tylko w polowaniach, ale zabezpieczały codzienność przez zbieractwo, tyle tylko, że jagódki nie rosły koło ogniska, więc pokonywały codziennie duże odległości. W tym celu właśnie nastawione były na współpracę z innnmi kobiectami, bo nie wszędzie ciągały swoje własne dziecko. U lwów funkcjonuje to podobnie, to samie polują, co nie przeszkdza im w wychowywaniu dzieci w grupie innych samic.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:07
    snakelilith napisała:

    > O tym siedzeniu w jaskiniach to bzdura. Kobiety uczestniczyły nie tylko w polow
    > aniach, ale zabezpieczały codzienność przez zbieractwo,

    Wiem, nowo narodzony człowiek, został średnio przeniesiony 2000km zanim postawił swoje pierwsze kroki. Ale noszony był przez kobiety.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • sniyg 26.05.19, 08:53
    Kobiety znacznie częściej niż mężczyźni chorują na depresję, fobie, zaburzenia odżywiania i doświadczają częściej stanów lękowych w tym ataków paniki.
  • tanebo2.0 26.05.19, 09:48
    Nie. Kobiety znacznie częściej o tym mówią. Mężczyźni nie żeby nie potwierdzać kobiecego mitu o męskim umieraniu na katar...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • ck2 26.05.19, 19:27
    Nie. Dlatego, że mężczyźni nie lubią przyznawać się do słabości i szukać wsparcia, szczególnie w grupie.
  • vre-sna 26.05.19, 11:20
    Ale nawet biologia w jakims stopniu ogranicza i roznicuje. No idzcie sobie na polowanie bedac w pologu.
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:04
    vre-sna napisała:

    > Ale nawet biologia w jakims stopniu ogranicza i roznicuje. No idzcie sobie na p
    > olowanie bedac w pologu.

    Nie nawet, a zwłaszcza biologia różnicuje.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • snakelilith 26.05.19, 14:18
    Ale nikt nie twierdzi, że kobiety biologicznie są takie same jak mężczyźni. Nie są. Ale nie z tych różnic wynika patriarchalny porządek świata, bo początki homo sapiens wygląday inaczej niż ci się wydaje. Ludzie w tamtych czasach w ogóle nie mogli sobie pozwolić na podział na "silnych" facetów i "słabe" kobiety, co jest zresztą bzdurą, bo biologicznie kobieta jest świetnie do życia w tym świecie przystosowana. Nie trzeba być bowiem dużym i silnym jak goryl, by dawać sobie radę, trzeba być inteligentnym i wytrwałym. Co zresztą dziś też dobrze widać, jak popatrzysz dziś na facetów na wysokich stanowiskach trzęsących światem. Fizcznej siły czasem trudno tam szukać. Ten wasz męski mit o dominacji muskułów nie ma żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. I nigdy nie miał.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:23
    snakelilith napisała:

    > Ale nikt nie twierdzi, że kobiety biologicznie są takie same jak mężczyźni. Nie
    > są. Ale nie z tych różnic wynika patriarchalny porządek świata,

    To z czego wynika fakt, że na przestrzeni dziejów w zasadzie nie powstała cywilizacja matriarchalna?

    > Ten wasz męski mit o dominacji muskułów
    > nie ma żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. I nigdy nie miał.

    Nie twierdzę, że patriarchalny model wynika z posiadania dużo większej masy mięśniowej.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 14:34
    > To z czego wynika fakt, że na przestrzeni dziejów w zasadzie nie powstała cywil
    > izacja matriarchalna?

    Aaaaaargh. Moze jednak idz doczytaj co nieco?...

    > Nie twierdzę, że patriarchalny model wynika z posiadania dużo większej masy mię
    > śniowej.

    A z czego?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • snakelilith 26.05.19, 14:53
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > To z czego wynika fakt, że na przestrzeni dziejów w zasadzie nie powstała cywil
    > izacja matriarchalna?

    Powstała. I w niektórych zakątkach świata do dziś funkcjonuje. Gdzieś tam w Tybecie istnieje kultura żyjąca tak do dziś. Dlaczego patriarchalne kultury stały się dominujące? Z różnych powodów, także dlatego, że kobiece cechy przystosowawcze jak antycypowanie zdarzeń i emocji oraz empatia predysponują ją do roli idealnego służącego, takiego co to wcześniej od pana zna jego potrzeby i je załatwia. Takie rzeczy można łatwo przy odrobinie prymitywnej fizycznej przewagi wykorzystać. Nikt nie neguje, że faceci mają więcej testosteronu i nie wahają się go wykorzystać. Ale wszystkie kultury nawet te patriarchalne mają na zastosowanie agresji zawsze jakieś reguły, inaczej mielibyśmy wieczne prawo pięści, nie ma więc żadnego logicznego powodu dlaczego silniesji fizycznie mężczyźni mieliby rządzić słabszymi fizczynie kobietami. Fizyczna siła jak napisałam to wcale nie jest tak ważna cecha, choć łatwa do zastosowania i przepchnięcia swojego prawa, nawet gdy nie ma się racji. I z tego powodu, jest to nawet cecha wybitnie destruktywna, sprzyjąca konfliktom i wojnom.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 15:06
    snakelilith napisała:

    > Fizyczna siła jak napisałam to wcale
    > nie jest tak ważna cecha, choć łatwa do zastosowania i przepchnięcia swojego p
    > rawa, nawet gdy nie ma się racji. I z tego powodu, jest to nawet cecha wybitni
    > e destruktywna, sprzyjąca konfliktom i wojnom.

    Oczywiście jest to bardzo ważna cecha, wybitnie konstruktywna, bo zapewnia bezpieczeństwo i spokój czyli fundamenty rozwoju i stabilnego wzrostu. I właśnie z tego powodu, błędnego postrzegania tej istotnej cechy nie mamy zbyt wielu przykładów kultur matriarchalnych, bo po prostu zostały zgładzone.

    Co zresztą ma zastosowanie i dziś:

    https://pbs.twimg.com/media/COmst1OWoAAbx3P.jpg

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • snakelilith 26.05.19, 15:11
    Jeżeli zagłada to dla ciebie przykład braku ewolucyjnego sukcesu, to mam dla ciebie przykrą wiadomość. Każda cywilzacja uwważająca się kiedyś za nonplus ultra kultury i postępu, kiedy tam sromotnie przepadła w oparach historii, więc lepiej przestań stroszyć piórka samczyku, bo po tobie też zostanie tylko pył.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 15:14
    snakelilith napisała:

    > Jeżeli zagłada to dla ciebie przykład braku ewolucyjnego sukcesu, to mam dla ci
    > ebie przykrą wiadomość. Każda cywilzacja uwważająca się kiedyś za nonplus ultra
    > kultury i postępu, kiedy tam sromotnie przepadła w oparach historii, więc lepi
    > ej przestań stroszyć piórka samczyku, bo po tobie też zostanie tylko pył.

    Niczego nie straszę, już jestem w formie pyłu i od dawna jestem pogodzony z losem, który zgotowały nam kobiety...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • snakelilith 26.05.19, 15:18
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Niczego nie straszę, już jestem w formie pyłu i od dawna jestem pogodzony z los
    > em, który zgotowały nam kobiety...
    >

    Uwolnij się więc i ić stond. Komu w drogę, temu sandały.


    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 15:29
    snakelilith napisała:

    > Uwolnij się więc i ić stond. Komu w drogę, temu sandały.

    Właśnie, zawsze jak do was docierało co zrobiłyście i próbowałyście reagować w nieudolny (jak widać także powyżej) sposób to było już za późno. O wiele za późno....

    I to jest esencja przewagi patriarchalizmu. Mu u tego za rzeką zawsze najpierw widzimy zagrożenie, wy widzicie nową, atrakcyjną pulę genów. I to zawsze was gubi.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 15:38
    Dyżurny, nie pękaj wink Jest tu sporo fajnych, myślących babek. Trzeba im tylko pokazać, że ciśnięta przez lewactwo propaganda, że faceci to bezmyślne tłuki, którym się testosteron uszami wylewa, więc lubują się w pomiataniu kobietami, to tylko pranie mózgu i to bardzo nieudolne

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dziennik-niecodziennik 26.05.19, 14:32
    Ale nikt nie neguje roznic biologicznych. Protestujemy tylko przeciwko definiowaniu rol spolecznych i kulturowych przez pryzmat roli biologicznej.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:40
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Ale nikt nie neguje roznic biologicznych. Protestujemy tylko przeciwko definiow
    > aniu rol spolecznych i kulturowych przez pryzmat roli biologicznej.

    Ale to się tak nie da oddzielić was od waszego okresu.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • grru 26.05.19, 14:44
    Miesiączkowanie przeszkadza w programowaniu czy w czym? Szczególnie w czasach popularności tabletek antykoncepcyjnych, po których kobiety nie miesiączkują to brzmi dziwacznie

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 14:53
    grru napisał(a):

    > Miesiączkowanie przeszkadza w programowaniu czy w czym?

    Ty mi powiedz w czym. Ja nie wiem w czym przeszkadza, nie miesiączkuję. Czytam jedynie w postulatach lewackich, że z okazji miesiączki to powinny być ze 2-3 dni wolne w miesiącu od pracy.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • grru 26.05.19, 15:28
    Mnie w niczym nie przeszkadza. To Ty twierdzisz, że nie można mnie od tego faktu oddzielić, więc mi powiedz, co z tego nieoddzielania wynika.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • dyzurny_troll_forum 26.05.19, 15:30
    grru napisał(a):

    > Mnie w niczym nie przeszkadza.

    Tobie nie przeszkadza, a Twoim koleżankom przeszkadza. Tak strasznie przeszkadza, że one się do niczego nie nadają... I jak tu oddzielić ziarno od plew?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • grru 26.05.19, 16:18
    A jak jest z Twoimi koleżkami? Jeden wykorzysta testosteron, żeby rzucić przestępcą o glebę, a drugi do tego, żeby zgwałcić dziecko. Jak oddzielić ziarno od plew?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • ck2 26.05.19, 19:31
    No właśnie, można pójść w retorykę, że zdecydowana większość gwałcicieli i pedofilów to mężczyźni, to samo przy sprawcach przemocy domowej i korzystających z prostytucji.
  • snakelilith 26.05.19, 14:55
    A was nie da się oddzielić od agresywnego testosteronu, a jednak fizyczna agresja jest sankcjonowana prawnie, więc już lepiej nasz okres, niż psychopata z pałą.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • cosmetic.wipes 26.05.19, 16:01
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Ale to się tak nie da oddzielić was od waszego okresu.
    >

    Weź się doucz. Dzięki współczesnej antykoncepcji można w ogóle nie miesiączkować.


    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 14:42
    Konkretnie, czego feminizm chce od Państwa ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dramatika 26.05.19, 14:44
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Ale nikt nie neguje roznic biologicznych. Protestujemy tylko przeciwko definiow
    > aniu rol spolecznych i kulturowych przez pryzmat roli biologicznej.

    Nie ma w tym absolutnie nic złego. Trzeba mieć tylko świadomość, że to w efekcie doprowadzi do tego, ze ludzie dobrowolnie będą przyjmować role "stereotypowe", przypisane kulturowo do płci biologicznej - nawet jeśli nie będą zniewoleni "konstruktem społecznym". Zostało to udowodnione naukowo.
  • snakelilith 26.05.19, 15:07
    Nie rozumiesz albo z premedytacją piszesz bzdety. Z biologicznych różnic nie wynikają bowiem wcale stereotypowe role. Biologiczna różnica polega na tym, że kobiety jako takie, do pewnych ról mają tylko lepsze predyspozycje, co nie oznacza, że powinny być do tych ról zmuszane i wykluczane z innych. To, że kobieta ma przykład lepiej antycypuje i empatycznie wczuwa się w rolę opiekunki, nie znacza, że zmuszona być powinna do wyłącznej roli opiekunki (dziecka, czy osób starszych). Kobiety bowiem posiadają jeszcze inne kompetencje, a te w patriarchalnym społeczeństwie zarezerewowane były tylko dla mężczyzn. Gdyby tak pomyśleć, to kobiety przez to, że biologicznie przystosawane są do macierzyństwa, są tylko bardziej wszechstronne, a faceci są w pewnym sensie wybrakowani. Jednak to faceci uważają się z koronę stworzenia, z jakiej racji w ogóle?

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • dramatika 26.05.19, 16:04
    snakelilith napisała:

    > Nie rozumiesz albo z premedytacją piszesz bzdety. Z biologicznych różnic nie wy
    > nikają bowiem wcale stereotypowe role. Biologiczna różnica polega na tym, że ko
    > biety jako takie, do pewnych ról mają tylko lepsze predyspozycje, co nie oznacz
    > a, że powinny być do tych ról zmuszane i wykluczane z innych. To, że kobieta ma
    > przykład lepiej antycypuje i empatycznie wczuwa się w rolę opiekunki, nie znac
    > za, że zmuszona być powinna do wyłącznej roli opiekunki (dziecka, czy osób star
    > szych). Kobiety bowiem posiadają jeszcze inne kompetencje, a te w patriarchalny
    > m społeczeństwie zarezerewowane były tylko dla mężczyzn. Gdyby tak pomyśleć, to
    > kobiety przez to, że biologicznie przystosawane są do macierzyństwa, są tylko
    > bardziej wszechstronne, a faceci są w pewnym sensie wybrakowani. Jednak to face
    > ci uważają się z koronę stworzenia, z jakiej racji w ogóle?

    Masz niepotrzebnie (moim zdaniem) emocjonalny stosunek do tematu.
    Badania udowadniają, że kobiety, którym nie narzuca się żadnych "sztucznych" ról i tak wybierają role (statystycznie), gdzie mogą wykazać się empatią czy innymi stereotypami przypisanymi, podobno niesłusznie, do płci biologicznej.
    Nikt nie postuluje, aby kobiety do czegokolwiek nakłaniać - ani do ról opiekunek, ani do ról samic alfa. Idealną jest sytuacja, kiedy mogą same wybrać i kiedy ich wybór zostanie uszanowany.
  • araceli 26.05.19, 16:28
    dramatika napisał(a):
    > Nikt nie postuluje, aby kobiety do czegokolwiek nakłaniać - ani do ról opiekune
    > k, ani do ról samic alfa. Idealną jest sytuacja, kiedy mogą same wybrać i kiedy
    > ich wybór zostanie uszanowany.

    Gdyby prawdą było co piszesz nadrzędnym celem prawactwa byłaby równość płci. A tak nie jest.

    Prawacki świat jest prosty - skoro kobiety mają 'biologiczne' predyspozycje do zawodu X to mają zawód X wykonywać. Koniec kropka. Baby do pieluch - faceci do komputerów.

    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • sumire 26.05.19, 15:08
    NIEKTÓRZY ludzie będą.
  • araceli 26.05.19, 15:26
    dramatika napisał(a):
    > Trzeba mieć tylko świadomość, że to w efekci
    > e doprowadzi do tego, ze ludzie dobrowolnie będą przyjmować role "stereo
    > typowe", przypisane kulturowo do płci biologicznej

    No i jak zawsze dochodzimy do jedynego słusznego wnioski, że to prawacy powinni być największym zwolennikiem równości płci wink



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 26.05.19, 15:38
    araceli napisała:


    > No i jak zawsze dochodzimy do jedynego słusznego wnioski, że to prawacy powinni
    > być największym zwolennikiem równości płci wink

    Wszystko zależy od tego jakimi metodami chcesz tę równość wprowadzać. Bo póki co to jest odpalanie bomby atomowej na muchę. Niszczenie kultury, postaw cywilizacji, cofanie ludzkości mentalnie przed epokę kamienia łupanego.
    Kultura podąza za biologią w większości przypadków, ale wykazuje czasami patologie - na przykład kastrowanie dziewczynek czy traktowanie kobiet jak nie - ludzi. Nikt nie mówi, że nie należy z tym walczyć, ale to nie znaczy, że mamy zniszczyć całą kuturę, łącznie z jej najbardziej elementarnymi podstawami. A to właśnie robi ideologia gender.
  • araceli 26.05.19, 15:50
    dramatika napisał(a):
    > Wszystko zależy od tego jakimi metodami chcesz tę równość wprowadzać.

    Prawacy zaskakująco nie chcą wprowadzić żadną metodą.

    > Bo póki co to jest odpalanie bomby atomowej na muchę.

    Generalnie w dobie globalnej wioski zmiany zachodzą coraz szybciej. Należy się do tego przyzwyczaić.

    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 00:47
    > Nie ma cech typowo meskich i damskich. Natomiast sa cechy stereotypowo damskie i meskie.

    Jeśli dla odpowiednio dużej populacji, korelacja np ugodowości dla płci żeńskiej = 0.95, a dla mężczyzn = 0.05, to nadal nie jest to cecha żeńska, tylko stereotypowo żeńska ?

    Jeśli tak, to żeby można było powiedzieć że jakaś cecha jest żeńska, dokładnie każda kobieta na świecie (od niemowlaków poczynając) powinna ją posiadać ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • cellinee 27.05.19, 08:14
    A co wnosi do tematu rzucanie zupełnie abstrakcyjnymi liczbami? To że jakieś zjawisko występuje obok drugiego nie znaczy z automatu, że będzie to korelacja.
  • 1matka-polka 27.05.19, 08:33
    A co daje rzucanie absurdalnymi wnioskami? Pytaj się koleżanek, nie odpowiedzą, bo same nie wiedzą.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • maaria33 26.05.19, 06:22
    I dlatego towarzystwa szukasz na damskim forum
  • tanebo2.0 26.05.19, 09:01
    Co za brednie! Kolejny faszystowski bieda-profesorek. Poszukałem info o nim: Z pewnością nie pasuje on do zazwyczaj lewicowych ośrodków akademickich nauk społecznych . Uważa on, że większości kierunków humanistycznych powinno odebrać się dofinansowania i uciąć środki ponieważ zostały one zdruzgotane przez neomarksistowskich postmodernistów – szczególnie women studies i black studies. Przypisywano mu przez to łatkę all right - chociaż jego poparcie dla powszechnej służby zdrowia, redystrybucji dóbr w stronę najbiedniejszych oraz depenalizacji narkotyków zdają się zaprzeczać tej tezie. Sam określa się klasycznym liberałem w rozumieniu brytyjskim. Gdy określa się go reakcjonistą, odpowiada, że bycie reakcyjnym jest nowym radykalizmem. A co do meritum - jeśli uważasz że płeć piękna jest mniej agresywna to proponuję stanąć wiosną i wygłosić tą tezę obok gawry z której niedźwiedzica wyprowadza młode...


    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 26.05.19, 09:06
    Rzeczywiście, wypisz - wymaluj faszysta. Odrzuca dżęderowe i neomarksistowskie brednie i jest zwolennikiem kapitalizmu z elementami socjalizmu.
    Ogarniesz w końcu czym jest faszyzm czy nie bardzo?
  • tanebo2.0 26.05.19, 09:09
    Czyli wypisz wymaluj faszysta. Oni też odrzucali modernizm - zwłaszcza w sztuce. Jako wroga wskazywali marksizm. I byli kapitalistami z nutką socjalizmu.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 26.05.19, 09:32
    tanebo2.0 napisał:

    > Czyli wypisz wymaluj faszysta. Oni też odrzucali modernizm - zwłaszcza w sztuce
    > . Jako wroga wskazywali marksizm. I byli kapitalistami z nutką socjalizmu.

    Faszyzm to kult państwa. Odrzuca zarówno liberalizm jak i komunizm, a także religię.
    Jesteś ofiarą ideologii, która całkowicie sztucznie i irracjonalnie zrównała faszyzm z konserwatyzmem światopoglądowym, a która swoje źródła ma w "Tolerancji represywnej" i "Dialektyce oświecenia" - ideologicznych bibliach mających uzasadnić tępienie reakcyjnej większości, która odrzuca brednie marksizmu.
  • tanebo2.0 26.05.19, 09:36
    Faszyzm to nie kult państwa a kult siły. Sęk w tym że siła może ale nie musi być użyta w dobrym celu. Siła skupia się głównie na utrzymaniu własnej przewagi nad słabymi... A co do dywagacji nad moją osobą to nie życzę sobie takowych a twoje pseudo wnioski mam w pewnym otworze ciała!

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 26.05.19, 11:45
    Dzięki gyubal za podrzucenie tego faceta - nie miałam pojęcia o jego istnieniuwink
    Gość jest fenomenalny. Nie mówi w zasadzie niczego nowego, ale jego przekaz, z wykorzystaniem wiedzy psychologicznej, ma niesamowity potencjał trafienia w szczególności do kobiet, które w mojej opinii są największymi ofiarami neomarksizmu.
    Tutaj dłuższy filmik
    www.youtube.com/watch?v=ZdnqFA-mdnI
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 12:00
    Drobiazg, Dramatiko. Widziałem ten film, fajny.

    Chłop zasłynął tym, że parę lat temu, wbrew instrukcji swego uniwerka, nie zwracał się do ludzi jakimś bzdetami typu 'zee' czy 'xee', tylko 'pan' i 'pani'. Zrobiła się z tego afera na całą Kanadę. Pewnie za chwilę te głupoty będą ciśnięte i u nas, wziąwszy pod uwagę, że unia chce wywalić na gendera 2 mld Euro (tak, dwa miliardy)

    Trochę lżejszy kaliber niż ten którego używa zwykle, ale fajnie się ogląda: www.youtube.com/watch?v=8wLCmDtCDAM&t=2s

    'Aby być w stanie myśleć, trzeba zaryzykować, że się kogoś obrazi'

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dramatika 26.05.19, 12:24
    gyubal_wahazar napisał:


    > 'Aby być w stanie myśleć, trzeba zaryzykować, że się kogoś obrazi'

    To cytat takze z tego filmiku, gdzie wywiad z nim przeprowadzała "agresywna" feministka (nie uwazam ją za agresywną, po prostu przyjęła pewną rolę na potrzeby oglądalności).
    Jeśli obejrzałeś ten filmik to zwróciłeś pewnie uwagę na stupor, jaki wywołało to zdanie u rozmówczyni - dosłownie ją zatkało na naprawdę długą chwilę, mimo że przez pół godziny nie dawała praktycznie dojść do głosu rozmówcy.
    Z tego co facet mówił, to nie sprzeciwia się on stosowaniu zaimków stosownie do płci, którą wybrali np. transpłciowi, tylko sprzeciwia się prawu, które mu nakazuje stosować takie zaimki. To jest ta subtelna różnica, która naprawdę ma wielkie znaczenie.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 14:27
    Zgadza się, sprzeciwia się on nakazowi a nie swobodnemu ich używaniu. Ale dość oczywiste jest, że bez takiego nakazu, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie takich bzdetów używał. Jeszcze tak zrytych beretów ludzie nie mają

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • araceli 26.05.19, 14:25
    dramatika napisał(a):
    > nie miałam pojęcia o jego istnieniu;

    Kłam nam kłam smile




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 14:21
    Mylly Państwo, naprawdę interesująco czyta się wasze opinie, ale gdybyście mieli jakąś linkę, do wypowiedzi kogoś reprezerwatywnego dla nurtu lewicowego, kto porusza niniejszą tematykę, chętnie bym się zapoznał z jej treścią. Szukałem przez chwilę, ale nic sensownego nie udało mi się znaleźć. A ponieważ większość z was ma poglądy lewicowe, może byłoby wam łatwiej. Najchętniej tuba (bo można zalinkować konkretnego timestampa), ale niekoniecznie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 26.05.19, 17:22
    Acha, już rozumiem.
    Nie znajdując sensu w życiu na płaszczyźnie prywatnej, złapałeś się jak tonący brzytwy, partii.
    I piszesz tu, żeby siać tę żałosną propagandę.
    Twoje ostatnie wątki to katastrofa pod względem intelektualnym, logicznym i pod względem prezentacji doświadczenia życiowego.
    Zdajesz sobie sprawę, że kompromitujesz siebie i partię, którą próbujesz tu sobą reprezentować?
  • cosmetic.wipes 26.05.19, 15:54
    Zasadniczą różnicą jest odmienna budowa narządów płciowych. Reszta to socjologiczne domysły.


    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • piataziuta 26.05.19, 17:11
    gyubal_wahazar napisał:

    > 1) Kobiety są bardziej ugodowe niż mężczyźni

    😂 😂 😂

    2) Kobiety są bardziej podatne na negatywne emocje: niepokój i ból emocjonalny

    😂 😂 😂 😂😂 😂 😂 😂

    Padłam.




    Ja mam bardziej trafne spostrzeżenia:

    1)Jesteś oderwanym od rzeczywistości noł-lajfem, który do czynienia z ludźmi (nie tylko z kobietami, tylko w ogóle z ludźmi) - ich problemami, prawdziwymi rozterkami miał do czynienia tyle, co przeciętny Polak z luteranami.

    2)Masz tak żałosnych idoli, że jak czytam co wrzucasz i piszesz, to mam tak silne poczucie żenady, że choć od lat darzę cię nieuzasadnioną forumową sympatią, to zaczynam omijać twoje wątki, żeby sobie ograniczać takie niskie emocje.

    Katastrofa. Co ci się stało? Oxujałeś? Jedyna w życiu dziewczynina cię zostawiła? Czy nie miałeś jeszcze żadnej i stąd to mentalne wykolejenie?
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 17:15
    Mam dla ciebie kuszącą ofertę: przestajesz pisać do mnie i o mnie, a ja rewanżuję ci się tym samym, ok ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 26.05.19, 17:38
    Nie.
    Piszesz publicznie, obrażając moją inteligencję w każdym poście - bo należę do grupy kobiet.
    Licz się z takimi odpowiedziami.
    Rusz mózgiem, zanim założysz posta.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 17:51
    To w ramach promocji, masz moją obietnicę, że to jest mój ostatni post do ciebie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • piataziuta 26.05.19, 17:56
    Nie chodzi o posty do mnie.
    Chodzi o posty do kobiet o tematyce inspirowanej kuriozalną partią idiotów - może to z nich zrezygnujesz?
  • verdana 26.05.19, 18:15
    Podstawowy problem w tym, ze faceci NIE wycofują się ze świata akademickiego. Nadal w świecie akademickim jest problem z awansem kobiet, wśród rektorów, członków waznych akademickich gremiów, Radach Naukowych przeważają faceci. Jedynie kobiet z doktoratami jest połowa, czasem wiecej, z habilitacją i profesurą znacznie mniej.
    A jeśli nauka się będzie feminizowała, to nie z powodu różnic charakterów kobiet i mężczyzn, tylko pensji. Faceci szukają lepiej płatnych posad.
  • gyubal_wahazar 26.05.19, 20:23
    Dzięki za rzeczową i spokojną wypowiedź

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.