Dodaj do ulubionych

Jak rozbudzić w dziecku refleksję...

27.05.19, 13:13
nad niewłaściwym zachowaniem koleżanki?
Moje dziecko ma taką koleżankę, która nie lubi się uczyć, uwielbia włóczyć po osiedlu i po sklepach, pyskuje swojej matce, szpera nam w szafkach w domu, namawia do kłamstwa "twoja mama się nie dowie...", wtrąca się w rozmowy.
Rozmowy z jej mamą były, ograniczenie kontaktów po szkole też. Czuję jednak, że to nie jest właściwa droga dopóki dziecko samo nie zrozumie. Odseparować ich nie mogę, bo chodzą do jednej klasy. Dzieci w wieku 11 lat.
Edytor zaawansowany
  • kosmos_pierzasty 27.05.19, 13:19
    Rozmawiać z dzieckiem.
  • pade 27.05.19, 13:38
    To znaczy?
    Chodzi Ci o to, żeby dziecko przyznało Ci rację "tak mamo, Ania źle się zachowuje", bo do tej pory nie widziało nic złego w jej zachowaniu? Czy chodzi Ci o zakończenie przyjaźni?
    Czego się obawiasz? Że dziecko nasiąknie wzorcem? A może czegoś innego?
    Pytam, bo nie napisałaś nic o swoim dziecku. Co ono myśli na temat nieuczenia się, szlajania czy pyskowania. Czy zaczęło już naśladować koleżankę, czy też po prostu widzi to, co Ci się nie podoba, ale nie ma to na Twoje dziecko wpływu, gdyż koleżanka ma inne, fajne cechy.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • argentea 27.05.19, 13:51
    Tak, zaczyna ją naśladować. Nieuczenie się - "zbyteczne, i tak się zdaje z kasy do klasy". Pyskowanie - to takie cool. Włóczenie się po okolicy - "jestem taki niezależny!" Gdyby miał taką koleżankę, ale nie ulegał jej wpływowi, nie martwiłabym się tak bardzo.
  • pade 27.05.19, 14:00
    W takiej sytuacji rozmawiam z dzieckiem w ten sposób:" ja rozumiem, że podoba ci się to i tamto, że takie odzywki czy zachowania są dla ciebie cool czy jakoś tak, ale ty jesteś moim dzieckiem, ja ciebie wychowuję i oczekuję, żebyś się stosował do zasad panujących w naszym domu, a nie domu koleżanki".
    Nie gwarantuję, że to pomoże i to od razu. Twoje dziecko wchodzi w okres dojrzewania, warto trochę przewartościować priorytety i zasady, zobaczyć co można odpuścić, a co nie. Pewna niezależność jest już w tym wieku potrzebna.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • aqua48 27.05.19, 14:23
    pade napisała:

    > W takiej sytuacji rozmawiam z dzieckiem w ten sposób:" ja rozumiem, że podoba c
    > i się to i tamto, że takie odzywki czy zachowania są dla ciebie cool czy jakoś
    > tak, ale ty jesteś moim dzieckiem, ja ciebie wychowuję i oczekuję, żebyś się st
    > osował do zasad panujących w naszym domu, a nie domu koleżanki".

    To i przedstawiać konsekwencje takiego zachowania. Typu - nie chodzi o to by przełazić z klasy do klasy, ale żeby coś wiedzieć i rozumieć świat w którym żyjesz, żeby dostać się do lepszej szkoły i mieć lżejszą pracę.
    Pyskowanie jest niegrzeczne i chamskie, a my nie jesteśmy chamami. Jesteśmy ludźmi dobrze wychowanymi. Jak się czujesz kiedy ktoś do ciebie powie coś niegrzecznego? Czy lubisz takiego człowieka? Czy chętniej przebywasz z kimś kto cie obraża, przeklina, czy z kimś kto ma wobec ciebie dobre emocje i dobre słowo?
    Czy lubisz jak ktoś grzebie w twoich rzeczach? Jak się wtedy czujesz? Czy wiesz, że masz prawo się na to nie zgodzić?
    Niech dziecko się nad tymi sprawami zastanawia. Nad stawianiem własnych granic nad kwestią popularności w klasie. I jednocześnie trzeba pozytywnie wzmacniać jego wizję samego siebie - wskazywać co potrafi, w czym jest dobre, rozwijać zainteresowania. Pokazywać że nie musi odznaczać się, wyróżniać negatywnie, może pozytywnie.





  • betty_bum 27.05.19, 14:17
    Niewykluczone, że w tamtym domu toczą się podobne rozmowy. To problemy dość powszechne u nastolatków, niekoniecznie „zaraża” się od tamtej.
    Ja bym rozmawiała bez nawiązywania do osoby koleżanki, bo teraz to słowo tamtej jest ważniejsze. „Widzę, że mniej się uczysz”, niekoniecznie „widzę, że mniej się uczysz przez Anię” albo „już się zniżyłeś do poziomu Ani”
  • pade 27.05.19, 14:19
    Jasne. To było na wypadek argumentu "a Ania może"smile Dzieci często posługują się takimi oprócz obowiązkowego "wszyscy mają".

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • vinca 27.05.19, 13:46
    Może poinformować dziewczynkę o regułach panujących w Waszym domu? Że tutaj się nie grzebie w szafkach, że nie wtrąca się do rozmowy. To tak na początek. Może nikt jej tego nie nauczył po prostu?
  • an.16 27.05.19, 14:37
    Myślę, że dzieci w tym wieku już dawno maja "rozbudzoną refleksję" nad wieloma sprawami, chyba, że pochodzą w z domów w których nie rozmawia się o uczuciach i zrachowaniach. Albo były pozbawione możliwości wyrażania własnych opinii bądź , w przypadku dominującego rodzice przyjmowały cudze opinie jako własne.
  • argentea 27.05.19, 14:53
    Dziękuję za wszystkie porady.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.