Dodaj do ulubionych

jeden dzień w Krakowie

28.05.19, 08:22
Drogie Mamy,
niespodziewanie spędzę jeden dzień w Krakowie.
Porad szukam na "gwałtu rety". Wyczytałam już wszystko w necie, ale Wy wiecie lepiej smile

1) Czy z dworca autobusowego MDA pieszo bez problemu dojdę do Rynku Głównego z wiecznie marudzącym 6-latkiem?
2) Co pokazać na Rynku (i w bliziutkiej okolicy) 6-latkowi i włoskiemu mężowi, który jest po raz pierwszy w Krakowie?
3) Czy papugarnia przy Rynku warta jest spędzenia tam godzinki? Zawsze to atrakcja dla dzieciaka znudzonego zabytkami wink
4) Gdzie przy Rynku zjeść dobrą pizzę za "normalne" pieniądze smile

Dziękuję Wam wszystkim!
Edytor zaawansowany
  • agata16.06 28.05.19, 09:00
    Ad 1. Oczywiście, że się da!
    Ad 2. Przejazd dorożką ( dość drogo), Kościół Mariacki ( mąż), wysłuchanie hejnału i zobaczenie hejnalisty ( oboje), nieśmiertelne.... Sukiennice - oboje ( 6 latek zapewne na coś naciągnie), kawałek dalej ( można dojść) spacer po bulwarach wiślanych ( Smocza jama i smok ziejący ogniem)- ( oboje), mozna zjeść coś na jednym ze stateczków np. Auguście, panorama z widokiem na Wawel ( mąż0, mozna się przejechać tramwajem wodnym ( oboje). Kazimierz ( cały) mąż
    Ad.3 - nie
    Ad4 - nigdzie. Ceny na Rynku duże, jakość jedzenia zdecydowanie gorsza. Jesli juz to knajpki na Kazimierzu, jeśli nie musi byc pizza to JamaKMichalika ( mąż) lub restauracja Ewy Wachowicz
  • mgla_jedwabna 28.05.19, 09:19
    Knajpki na Kazimierzu to tylko w bocznych uliczkach, bo np. te na Szerokiej mają ceny dla Rotszyldów.
  • simply_z 28.05.19, 10:15
    Dorozka..? to powinno byc zakazane. Nie robcie tego serio.
  • 21mada 28.05.19, 16:47
    Dlaczego?
  • katja.katja 28.05.19, 20:28
    Może chce utrzymywać bezrobotne konie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • simply_z 28.05.19, 22:40
    Nie ale dla mnie to po prostu wioska i tyle, nie mówiąc o tym,że te dorożki nie mają nic wspólnego z tymi opisanymi przez Gałczyńskiego. Najczęściej jeżdżą nimi spasione lochy z UK albo Chińczycy ale wiadomo ..ci chętnie by takiego konia zjedliwink). W lecie te biedne zwierzaki są niemiłosiernie wykorzystywane..stoją w upale, często bez wody, a lochy robia sobią Disneyland.
  • szarsz 28.05.19, 18:45
    > jeśli nie musi byc pizza to JamaKMichalika ( mąż) lub restauracja Ewy Wachowicz

    U Michalika nie jadłam, ale parę tygodni temu byłam u Zalipianek (Ewy Wachowicz) i muszę najserdeczniej polecić. ZWŁASZCZA dla włoskiego męża. Świetna kuchnia polska, zalewajka i rosół absolutnie doskonałe, szyjki rakowe świetne. Miałam zastrzeżenia do obsługi, ale to tylko my tak trafiliśmy, inne kelnerki były w porządku.
  • krowa_morska 28.05.19, 09:05
    1) tak
    2) nie mam czasu teraz myśleć, ale każdy tu ogląda zasadniczo to samo, czyli Sukiennice, kościół i wieża mariacka (można wejść na górę, choć nie zawsze), kościółek św. Wojciecha (tez są jakieś pory wchodzenia). Wokół Rynku rozsianych jest wiele mniejszych i większych muzeów, ale to już musicie sami zdecydować co lubicie. Z dzieckiem możecie zajrzeć do Lajkonika na Grodzkiej (kawa, ciastko i zabawa dla dziecka, piękne wnętrza). Jest też manufaktura cukierków na tej samej ulicy, na Szewskiej czekolady. Mnóstwo tego, nie do spisania na szybko.
    3) Odradzam, tak samo jak wszelkiej maści motylarnie, figury woskowe, labirynty luster czy inne wymysły wokółrynkowe. Wyciąganie kasy za śmieszne, marniutkie atrakcje na kilku m2. Te ze zwierzakami są ponadto kontrowersyjne, powinny się nimi zaintersować jakieś służby, bo te biedaki potwornie się męczą obmacywane przez rzesze turystów na tak małych powierzchniach. Raz ktoś mnie wmanewrował w motyle i przeżyłam szok oglądając je martwe na podłodze czy wplątane w siatkę ochronną. Żywych było może ze 20 proc., koszmar.
    4) Pizza jest tania nawet w okolicach Rynku, do 30 zł zje się wszędzie. Dobra jest np. W Mamma Mia przy początku Karmelickiej, ale nie wejdźcie przypadkiem w Ti amo ti zaraz obok, bo tam z kolei paskudna (mam złe doświadczenia z tą knajpą i byłby wstyd przed Włochem).
    Miłego pobytu smile
  • krowa_morska 28.05.19, 09:11
    Oczywiście jeszcze Wawel i Smok, ale to pewnie wiecie i macie w planie.
    Jest też ulubiona pizzeria Krakusów Cyklop na Mikołajskiej 15, ale jeszcze mnie tam nie było, więc nie polecę z pierwszej ręki. Ale opinie ma swietne. Najdroższa pizza 35 zł, więc ceny spoko.
  • tatarenka 28.05.19, 09:16
    Oooogromnie Wam dziękuję!
  • miriam_73 28.05.19, 10:29
    Cyklopa znam, zaciągnęła mnie kiedyś koleżanka mieszkająca w Krakowie - było nieźle.
  • ira_08 28.05.19, 18:29
    Odgrzewane placki, a nie pizza. Jadą na renomie sprzed lat.
  • huexido 28.05.19, 20:02
    Cyklop jest spoko, mają piec opalany drewnem, dawno nie byłam, kiedyś pizza była tam bardzo dobra.
  • katja.katja 28.05.19, 20:30
    Poważnie z tymi motylami? Ciągle mi wciskają ulotki sad Biedne zwierzęta w takim razie, ktoś powinien się tym zainteresować jeżeli to prawda.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • norra.a 28.05.19, 20:43
    A mi akurat w Ti amo ti pizza bardziej smakuje niż w Mamma Mia smile
  • mdro 28.05.19, 09:18
    Jeśli dasz radę zarezerwować bilety online, to nieustająco polecam podziemia pod Rynkiem:
    www.podziemiarynku.com/
    I tak, one są warte poświęcenia godzinki czy dwóch, a aranżacja powinna sprawić, że i 6-latek nie będzie się nudził wink

    A poza tym najciekawszy jest chyba Kościół Mariacki. Smoczą Jamę bym za to absolutnie sobie darowała, żadna atrakcja, a daleko od rynku.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • mmoni 28.05.19, 09:29
    Wnętrza kościoła Mariackiego są teraz remontowane, więc doznania estetyczne są nieco utrudnione. Z innych kościołów polecam św. Anny (biały barokowy torcik) i Franciszkanów ze względu na witraże. Z restauracji również polecam Mamma Mię, odradzam Ti Amo, za to na tej samej Karmelickiej naprzeciwko Mamma Mii jest jeszcze fajna włoska knajpa Ristorante da Timo (zamknięta w poniedziałki)

    --
    Nika
  • magdzialena78 28.05.19, 09:38
    Bedzie sie nudzil...lepiej smocza jama w tym wieku
  • mdro 28.05.19, 09:48
    "lepiej smocza jama"

    Tzn. ta dziura? big_grin
    Tam przecież nic nie ma, a "ziejący ogniem" smok to mógł być atrakcją dla dzieci w latach 70., i to takich bez dostępu do telewizora. Za to w podziemiach Rynku jest świetna aranżacja, fascynująca także dla młodszych zwiedzających.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • aqua48 28.05.19, 09:50
    magdzialena78 napisał:

    > Bedzie sie nudzil...lepiej smocza jama w tym wieku

    W podziemiach? Skąd, fajnie zorganizowane dla dzieci też. Można też zwiedzić Ratusz.
  • iwoniaw 28.05.19, 11:49
    Zgadza się - podziemia to jedno z lepszych muzeów pod kątem dzieci jakie widziałam, a jednocześnie nie idzie w infantylizm i dorosły też ma co zobaczyć.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • memphis90 28.05.19, 21:15
    Czy takie super dla dzieci - to bym polemizowala, raczej z gatunku gł dla dorosłych, ale dziecko znajdzie coś dla siebie. Dotykać nie wolno, a jak dziecko czegoś dotknie (czegos w zasięgu ręki, np wozu) to pracownicy fukają i ochrzaniają.... Moim podobało się ochrzanianie, ale przez mieszczanina w zaulku oraz ważenie w różnych jednostkach, ekspozycję obejrzeli, ale bez szalu bylo. Na teatrzyk byli już troszkę za duzi. Dla dzieci idealny jest Park Lema, ale to daleko od Rynku.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 35wcieniu 28.05.19, 09:49
    Podziemia są spoko i dzieciom się podobają bardzo. A smocza zależnie od preferencji, niektóre dzieci lubią, mnie się tam zawsze podobało big_grin
  • magdzialena78 29.05.19, 14:35
    To jaskinia a nue jak ktos pisal dziura
  • argentea 28.05.19, 10:45
    Ale dlaczego z Włochem chcesz jeść pizzę w Krakowie?
  • tatarenka 28.05.19, 11:45
    Dziewczyny dziękuję, wiedziałam że można na Was liczyć wink

    Z Włochem pizzę w Krakowie - w zasadzie "duży" Włoch (mąż) zje wszystko i pewnie ucieszyłby się z pierogów lub bigosu, ale mam na stanie 6-letniego syna, który zasadniczo jest niejadkiem, i w sytuacjach wakacyjnych (gdzie trzeba się stołować "na mieście") mam kłopot. Czymś brzuch musze mu zapełnić, a pizza to pewniak wink
  • argentea 28.05.19, 12:19
    No tak, mam ten sam problem smile
  • simply_z 28.05.19, 12:29
    Nie przesadzaj,,w Krk jest multum knajp z dobrym, swiezym jedzeniem a nie jakas..pizza.
  • katja.katja 28.05.19, 16:41
    Podaj.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • simply_z 28.05.19, 16:57
    Chocby knajpy na Dolnych Mlynach, Warsztat na Kazimierzu, Dynia, Pod Norenami, Mieta, Szara (tu drogo ale niezle jedzenie), Zalipianki-podobno maja dobre opinie, Kogel mogel
  • szarsz 28.05.19, 18:53
    Do Zalipianek (moje ostatnie odkrycie, nie mogę wyjść z podziwu do dziś), dorzucę Mamma mia, Zielona Kuchnia (zupa rybna!!!), Zazie Bistro na Kazimierzu, Rzeźnia (ale tylko żebra), Boscaiola jest w porządku, obsługę trafiliśmy ostatnio przefantastyczną. Zawsze polecałam też Ed Reda, ale ostatnie steki nie były bardzo udane, więc w sumie nie wiem - wpadka czy pogorszenie jakości?


    Po drodze z dworca do rynku jest Lodziarnia Donizetti - tam zawsze i wszędzie lody pistacjowe, najlepsze na świecie.


    Poza tym Kraków foodtruckami stoi, bywałam ongiś często na skwerze Judah, mieli świetne hamburgery, Boogie truck to się nazywało.
  • simply_z 28.05.19, 22:37
    o i dobre food trucki sa na Wawrzyńca.
  • miriam_73 28.05.19, 12:43
    Na lunch polecam coś innego niż pizza i blisko rynku, a mianowicie Chimerę na Św. Anny 3 - schodzisz z Rynku przy Piwnicy Pod Baranami. Na poziomie ulicy mają wewnątrz zadaszony ogródek i super bufet z sałatkami i różnymi fajnymi ciepłymi przekąskami i daniami: chimera.com.pl/bar-salatkowy/strona-glowna/
    Duży talerz jest naprawdę bardzo sycący. Teraz w sezonie powinni też mieć (pyszny!) sok z pokrzywy. Myślę, że zarówno Wy oboje, jak i Młody coś dla siebie znajdzie smile
  • simply_z 28.05.19, 16:58
    Chimera baardzo sie popsula niestety, salatki s amocno nieswiezesad.
  • miriam_73 28.05.19, 19:55
    sad((
  • agiq 28.05.19, 19:15
    Na św. Anny jest też trattoria soprano IMO dobra pizza.
  • katja.katja 28.05.19, 16:42
    Wiecznie marudzącego 6-latka możesz zostawić u mnie na darmową wyćwikę, będzie chodził jak w szwajcarskim zegarku i zje wszystko.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • tatarenka 28.05.19, 17:08
    😁 Podrzucę Ci go w przyszłym tygodniu zatem 😉😉😉😉
  • ira_08 28.05.19, 18:28
    1. Tak, dworzec jest tuż przy Plantach.
    2. Rynek tongue_out Połaźcie sobie, przejdźcie się uliczkami, Plantami, możecie zawędrować na Kazimierz i do Podgórza (nie wiem co to dla ciebie "bliziutka okolica"). Wawel, spacer po bulwarach. W podziemiach Rynku jest muzeum, dziecku powinno się spodobać. Nic ambitnego, ale fajne, interaktywne.
    3. Nie wiem, ale pomysł trzymania papug w pomieszczeniu jest straszny.
    4. Nigdzie, bo na Rynku w ogóle nie ma dobrych knajp (chyba, że zaszalejecie i skoczycie do Szarej, Kawalerii czy Wierzynka). Najbliższa dobra pizzeria to Nolio na Krakowskiej - niedaleko, można się przejść (w weekend lepiej mieć rezerwację) Ale specjalnie tania nie jest (ok. 30 zł za pizzę neapolitańską). Niektórzy chwalą też Boscaiolę na Floriańskiej.
  • bardzo-dobry-kochanek 28.05.19, 19:08
    ira_08 napisała:
    > 1. Tak, dworzec jest tuż przy Plantach.

    W linii prostej około 400 metrów.
    Około 800 metrów do kilometra trzeba przejść na planty.
    Blisko ale nie tuż przy big_grin
  • ira_08 28.05.19, 19:17
    No bez przesady, jak na takie miasto - tuż przy. Przechodzisz plac Nowaka-Jeziorańskiego, przejście podziemne i jesteś na Plantach.
  • bardzo-dobry-kochanek 28.05.19, 19:24
    ira_08 napisała:
    > Przechodzisz plac Nowaka-Jezio
    > rańskiego, przejście podziemne i jesteś na Plantach.

    Chodzi o dworzec autobusowy. Nie znajduje się on przy tym placu.
    Po remoncie, to chyba nawet pociągi nie stają na starym dworcu tylko na nowych peronach.
  • ira_08 28.05.19, 19:41
    Wiem, gdzie się znajduje. Blisko Plant.
  • bardzo-dobry-kochanek 28.05.19, 19:12
    ira_08 napisała:
    Najbliższa dobra pizzeria to Nol
    > io na Krakowskiej - niedaleko, można się przejść

    Nie można ale musi się przejść, bo cała Krakowska jest rozkopana. I trzeba pilnować żeby dziecko nóg nie połamało.
  • ira_08 28.05.19, 19:18
    Ale nie trzeba iść ulicą po wykopkach. Jak byłam tam ostatnio chodniki były całkiem normalne. Można też obejść od Augustiańskiej. Na pewno warto smile
  • bardzo-dobry-kochanek 28.05.19, 19:33
    ira_08 napisała:
    > Ale nie trzeba iść ulicą po wykopkach. Jak byłam tam ostatnio chodniki były cał
    > kiem normalne.

    Według mnie nie całkiem normalne big_grin
    https://d-nm.ppstatic.pl/kadr/k/r/92/c5/5c9f69f510457_o,size,933x0,q,70,h,ab8b5a.jpg


    A ostatnio robili nowe przyłącza do kamienic, czyli chodniki rozkopali w poprzek. Nie wiem czy już skończyli.
  • ira_08 28.05.19, 19:42
    Ale ci się nudzi...
  • bardzo-dobry-kochanek 28.05.19, 19:46
    ira_08 napisała:
    > Ale ci się nudzi...

    Trochę.
    Ale pojutrze wyjeżdżam na dość długo. Cieszysz się? big_grin
  • q_fla 28.05.19, 19:15
    Oprócz papugarni polecam muzeum żywych motyli przy rynku na ul. Grodzkiej. Informacje na stronie internetowej.

    --
    "Jeżeli z dłoni Narodu wypadnie Ewangelia, nie uratują jego poziomu moralnego, społecznego i kulturalnego żadne manifesty, czy programy polityczne." Kard. Stefan Wyszyński
  • sniyg 28.05.19, 19:17
    Zamiast papugarnii polecam psią kawiarnię Psikawka, mają też świetne gofry i ciasta.
  • katja.katja 28.05.19, 20:27
    Znam to miejsce, ale jest ono poza ścisłym centrum.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • sniyg 28.05.19, 20:34
    Mimo to warto zobaczyć bo to podobno pierwsza w Polsce psia kawiarnia.
  • katja.katja 28.05.19, 20:37
    W okolicy też pierwsza (choć już nie jedyna) w Polsce kocia kawiarnia.
    Ja w środku Psikawki nie byłam, z zewnątrz oglądałam, ciekawe jak to funkcjonuje, fajny pomysł, ale przydałby się ogródek, a tam nie ma.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aerra 28.05.19, 22:56
    Ale do kocich w okolicy rynku jest wstęp z dziećmi powyżej 10 roku życia. Z 6-latkiem nie wejdą.
  • krowa_morska 29.05.19, 17:34
    Byłam tam raz. Wnętrza przyjemne, obsługa fajna, ceny wysokie. Psów na stałe nie ma żadnych (to akurat ok, psy to nie koty), za to wpuszczani są klienci z psami i od czasu do czasu są akcje adopcyjne + akcje z daną rasą.
    Ogólnie wrażenia miłe, trafiliśmy akurat na klientów z dwoma corgi smile ale za małą kawę, czekoladę i maleńki kawałek ciasta zapłaciłam jakieś 40 zł, uznałam że to dość drogo.
    Kociej kawiarni za to nie polecam, choć sama jestem kociarzem i mam własne futra. Byłam dawno temu, może teraz coś się zmieniło. Ale wtedy było ponuro, ciemnawo, klaustrofobicznie, większość kotów niewidoczna, siedzenia małe i niewygodne, obsługa nerwowa. Wypiliśmy co tam dostaliśmy i poszliśmy. Raczej nie wrócę. Do Psikawki prędzej.
  • katja.katja 29.05.19, 19:00
    Może zajrzę do Psikawki, ale widzę, że ceny mają zacne.
    Tej kociej też nie polecam, ciemno i zaduch, a na tej samej ulicy po drugiej stronie, bliżej alej są darmowe dwa koty w piwniczym okienku (zakratowanym, które można głaskać przez tę kratkę), łaszą się do ludzi. Generalnie w Krakowie dość łatwo wyhaczyć domowego lub dzikiego, ale jeszcze nie całkiem kota, który za darmo będzie się łasił.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • krowa_morska 29.05.19, 21:09
    Mnie kiedyś taki jeden darmowy rudy z dzwoneczkiem nieźle urąbał w palec, od tego czasu się pilnuję wink
  • sniyg 29.05.19, 21:19
    Ale mają też bardzo dobrą jakość i kawy i ciast. Jedliśmy też gofry wytrawne z szynką parmeńską i to były jedne z lepszych gofrów jakie jadłem. Kupisz produkty dobrej jakości, do tego dołóż wynagrodzenie kucharza, kelnerów, podatki no nie da rady cena musi być, osobiście uważam że stosunek ceny do jakości mają umiarkowany.
  • krowa_morska 29.05.19, 23:38
    Kucharz, kelnerzy i podatki są wszędzie przecież, również w tańszych lokalach, to argument taki se. Co do jakości - jasne, było ok, tzn kawa normalna, ciasto dobre, choć malutkie (taki kwadrat 6x6 może). Ale znam miejsca, gdzie za 40 zł zjem niezły obiad i wypiję taką samą kawę, albo i dwie. No po prostu nie było tanio i tyle. Corgi mi to zrekompensowały, więc nie ma tematu smile
  • sniyg 30.05.19, 09:16
    Spoko, też się nie kłócę, szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie cen, ale to jest dla mnie znak, że nie odbiegają od innych, bo gdyby było inaczej zapamiętałbym.
  • kura17 28.05.19, 20:45
    dla moich dzieci zawsze obowiazkowy byl wawel i dzwon zygmunta!
    dodatkowo mlodszy (od wieku mniej wiecej 6 lat) uwielbial groby krolewskie ... nie mam pojecia dlaczego, ale musielismy tam isc, a ja musialam czytac imiona kazdej osoby w kazdej trumnie i sarkofagu ... lacznie z tytulami!


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • sirella 28.05.19, 21:35
    www.krakow.pl/odwiedz_krakow/1218,artykul,droga_krolewska.html
    wtir.awf.krakow.pl/pdf/rozne/trasy/bazy/krolew/index.htm
    podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,9954279,Krakow__Spacery_po_Krakowie__Droga_Krolewska.html
    tu masz sprawozdanie z 10latką
    www.kroplamorza.pl/weekend-w-krakowie-z-dzieckiem/

    Z dworca do Barbakanu
    przejdź Drogą Królewską, od Barbakanu przez Rynek na Wawel,
    Na Rynku usiąść w ogródku na kawie/ciastku/lodach - dziecko ma golębie do karmienia i koniki w zaprzęgu
    Zwiedzić podziemia Sukiennic - i ze dwie godziny tam zejdzie na całość
    Mariacki itd wiadomo
    Grodzką na Wawel, wejśc do katedry, na dziedziniec, posiedzieć w ogrodach, potem nad Wisłę odwiedzić smoka i można popłynąć którąś z łódek lub statków które akurat będą dostępne na krótki rejs widokowy np pętelką Salwator -Kazimierz przykładowe www.statekkrakow.com/rejsy/rejs-po-krakowie/ , wrócić Kazimierzem jeśli jeszcze siły będą od Kładki Bernatka , na placu Wolnica usiąść na good lody albo piwo kraftowe, gdzieś tam w bocznych ulicach są niezłe food trucki ale głodni to będziecie na pewno wcześniej ..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.