Dodaj do ulubionych

zakup działki - dylemat

28.05.19, 21:49
Czy to dobry pomysł - zakup takiej działki:
- w mieście wojewódzkim, jakieś 6 km do centrum, przystanki komunikacji miejskiej oddalone o 400 m i 900 m
- szerokość działki 15 m
- działka budowlana, z wydanymi warunkami zabudowy
- trzeba pociągnąć wod-kan na długości ok. 100 m
- trzeba przedłużyć drogę dojazdową ok. 100 m
- cena wyższa o ok. 20% od średnich cen w tym mieście, ale w tej okolicy ceny mieszkań to ok. 8 tys. za 1 mkw
- teren "zagrożony powodzią w razie przerwania wału przeciwpowodziowego" (rzeka oddalona o ok. 1 km, w 1997 r. powódź tam była)
- jakieś 40 m na prawo od tej działki jest duża działka, którą kupił deweloper i właśnie rozpoczął wykopy, wg reklamy mają tam powstać 4 bloki mieszkalne po 4 kondygnacje.
Na oferowaną teraz działkę jw. (pow. nieco ponad 500 mkw) podobno jest wielu chętnych. Szykuje się licytacja.
Czy warto kupować?
Edytor zaawansowany
  • bardzo-dobry-kochanek 28.05.19, 21:53
    mysiaapysia napisała:
    > Czy warto kupować?

    Działkę zagrożoną powodzią i 20% droższą?
    Oczywiście że warto big_grin big_grin
  • barattolina 28.05.19, 22:08
    Cóż. Od 97r minęły całe wieki.
    Jak widać wystarczy, aby rozważać tak atrakcyjny zakup.
  • mysiaapysia 28.05.19, 22:30
    No nie ukrywam, że dla mnie kwestie powodziowe są najważniejsze, dlatego o tym napisałam.
    Ale nie potrafię przekonać zainteresowanego zakupem działki, że to kiepski pomysł. Twierdzi, że co innego teren zagrożony powodzią raz na 10 czy 100 lat, a co innego teren zagrożony powodzią w razie przerwania wału. Podobno wały były przebudowane kilka lat temu i teraz jest bezpiecznie.
  • barattolina 28.05.19, 22:41
    W sumie ma i trochę racji.
    Ja jednak za nic nie czułabym się tam bezpiecznie.
    Wiecie jak wysoko była tam wtedy woda ?
  • mysiaapysia 28.05.19, 22:43
    Nie wiem, czy po tylu latach można takie informacje znależć w necie. Ja znalazłam tylko mapkę, gdzie była woda. Ale bez info na jaką wysokość.
  • cruella_demon 28.05.19, 23:04
    Nie nie ma racji.
    Doskonale pamiętam powódź z 97 roku, widziałam domy zalane po linię dachu. Kupno takiej działki, na dodatek za milion monet to proszenie się o kłopoty. Co z tego, że zaleje raz na 20 lat, jak stracisz cały dobytek. Na dodatek większości wałów, które wtedy przerwało do tej pory nie odbudowano do (hmm nie wiem jak to określić) pierwotnej formy i wały przepuszczają (patrz choćby sławne ostatnio okolice Mielca ).
    to jest jak zabawa w rosyjską ruletkę, w życiu bym takiej działki nie kupiła.
  • sirella 28.05.19, 23:18
    chcesz powiedzieć że oni wszyscy na terenach zalewowych byli?
    "- W wyniku powodzi 1997 roku dach nad głową straciło 7 tysięcy osób, a około 40 tys. straciło dorobek całego życia. Woda zniszczyła lub uszkodziła 680 tys. mieszkań, 843 szkoły, 4 tysiące mostów, 14,4 tys. kilometrów dróg, 2 tysiące kilometrów torów kolejowych i niemal 700 tys. hektarów ziemi (ponad 2% powierzchni kraju - wyliczyli naukowcy z Centrum Naukowo-Badawczego Ochrony Przeciwpożarowej."
  • mika_p 28.05.19, 23:26
    > co innego teren zagrożony powodzią w razie przerwania wału

    W 2010 w Świniarach nie spodziewali się przerwania wału

    --
    Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
  • cruella_demon 29.05.19, 10:58
    Wszędzie gdzie przerwało wały, nikt się tego nie spodziewał wink
    Kilka dni temu w Wadowicach zdaje się.
    Sytuacja wcale nie taka rzadka.
  • malgo21 28.05.19, 22:29
    I 40 metrów od bloków smile
  • mysiaapysia 28.05.19, 22:41
    No właśnie, ciekawe, że na tym osiedlu domków jednorodzinnych deweloper dostał warunki zabudowy na kilka bloków. Współczuję właścicielom okolicznych domków. Nawet jeśli jako sąsiedzi się odwoływali, to niestety nic z tego odwołania nie wyszło.
  • barattolina 28.05.19, 22:08
    Nie. Absolutnie nie.
    Pamietam dokładnie 97r.
  • aerra 28.05.19, 22:23
    A w jakim celu chcesz kupić tę działkę?

    Budować tam coś? Na działce szerokości średniej drogi? I na dodatek na terenie zagrożonym powodzią?
    Jasne, można, za sam projekt, który musiałby obie te opcje uwzględniać będzie majątek, ale spoko, rozumiem, że ktoś może mieć takie hobby.

    Czy tylko inwestycyjnie? I znowu - myślisz, że znajdzie się drugi taki łoś, który odkupi to da odmiany od ciebie i to jeszcze tak, żebyś miała z tego jakiś zysk?
  • mysiaapysia 28.05.19, 22:34
    Akurat to nie ja. Ja tylko chciałam doradzić, pomóc w podjęciu decyzji. No i okazało się, że jestem "hamulcowym".
    Co do szerokości działki usłyszałam, że brat ma uprawnienia projektowe i mu zaprojektuje tak, że wszystko się zmieści.
  • taki-sobie-nick 28.05.19, 22:52
    Jeśli doradzanie miało polegać na potakiwaniu... tongue_out

    Drogi nie ma, wod-kan nie ma, deweloper kopie, do przystanków prawie pół kilometra albo prawie cały. No sam szał.
  • 45rtg 29.05.19, 10:37
    mysiaapysia napisała:

    > Akurat to nie ja. Ja tylko chciałam doradzić, pomóc w podjęciu decyzji. No i ok
    > azało się, że jestem "hamulcowym".
    > Co do szerokości działki usłyszałam, że brat ma uprawnienia projektowe i mu zap
    > rojektuje tak, że wszystko się zmieści.

    Akurat szerokość 15m to nie jest żaden problem, natomiast blok stawiany po sąsiedzku to już jak najbardziej. Kwestia powodzi to przy tym wszystkim już w zasadzie torcik na czubku wisienki.
  • juuuu7 28.05.19, 22:27
    Ja bym nie kupila przede wszystkim ze wzgledu na zagrozenie powodzia.
  • jematkajakichmalo 28.05.19, 22:56
    Jak to jest dylemat to ja nie wiem.... Szczerze, ja bym nawet dylematu nie miala jakby ta działka kosztowała połowę... w życiu bym się w to nie pakowała.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • heca7 28.05.19, 23:09
    Nie warto. Działka niewielka- przy tym niezbyt szeroka więc intymności nijakiej w obliczu osiedla bloków nie widzę. Do tego 4 bloki mieszkalne to nie w kij dmuchał- budowa będzie trwała ze dwa, trzy lata. A dookoła pył, hałas, samochody z budowy od świtu do nocy. Dalej wykończeniówka, robotnicy, samochody dostawcze, rozjeżdżona okolica. Potem setki oczu zaglądające do małego ogródka i mnóstwo samochodów oraz mieszkańców paradujących w tę i z powrotem po ulicy.
    Nie kupiłabym działki zagrożonej powodzią w razie przerwania wału- jak mi chałupę zaleje i zniszczy to w doopie będę miała czy to przerwany wał czy wylana rzeka.
    Nie, nie i jeszcze raz nie.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • sirella 28.05.19, 23:23
    mapy.isok.gov.pl/imap/
  • taki-sobie-nick 29.05.19, 21:51
    Cenna strona.
  • joanna266 29.05.19, 08:35
    W życiu nie kupilabym działki zagrożonej powodzią. No chyba że masz na nią kupca wink któremu. To nie przeszkadza.

    --
    gdybyś mówił językami ludzi i aniołów a internetu byś nie miał..smile
  • zuleyka.z.talgaru 29.05.19, 08:41
    A w życiu. Widziałam zdjęcia jak wysoko i daleko była woda we Wrocku w 97. Co z tego ze zaleje Cie raz na 30 lat skoro stracisz wszystko.
  • leann32 29.05.19, 08:41
    Wod kan 100 metrów 😃😃😃

    Powiem tak. Ciągnęłam wod kan 16 metrów i zaplaciłam 12 tysięcy.
    Droga - 100 metrów w linii prostej lekko licząc to jest jakies 30 tys zeby to utwardzić. W terenie podmoklym albo majacym tendencje do podmakania nawet jak nasypiesz klińca i bedziesz utwardzac systematycznie na wiosne bedzie to wygladac jak dorzecze amazonki. A brukowanie - licz 140 zl za metr z kostką jak masz znajomosci i dobre ceny. Jak droga ma 3m szerokosci to to jest 300m2 czyli 42 tysiace zeby to doprowadzic do ładu.

    Dodaj ciagniecie kanalizacji, pradu czy gazu i masz odpowiedz ze dodatkowo trzeba wlozyc 150 tys zeby to ogarnąć. Absurd.
  • joaz 29.05.19, 08:45
    500 m2 obok 4 piętrowych bloków?
    Dla mnie odpada.
  • jowita771 29.05.19, 08:50
    Nie warto. Nie wierzę w wielu chętnych, chyba, że tez jakiś deweloper. Jeśli ktoś prywatnie chce tę działkę kupić, to musi nie mieć pojęcia o planowanych blokach albo cena musiałaby być jakaś naprawdę bardzo okazyjna. No i tereny zalewowe, nawet nie ubezpieczysz domu od powodzi, dziwię się, że ktoś wydaje pozwolenia na budowę w takich miejscach. Ja bym nie sobie dała spokój.


    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • kanga_roo 29.05.19, 09:28
    - bardzo wąska, oczywiście, że można taką działkę zabudować, ale komfort użytkowania jest średni ze względu na bliskość sąsiadów,
    - warto sprawdzić czy dla terenu nie jest opracowywany plan miejscowy, i ewentualnie co przewiduje, uchwalenie planu powoduje, że warunki zabudowy wygasają,
    - 100 m sieci sporo kosztuje. i kto jest właścicielem tej drogi, którą trzeba przedłużyć? kto będzie ją utrzymywał? korzystał? na jakich zasadach?
    - dlaczego taki teren jest droższy od innych w okolicy?
    - jeśli osoba zainteresowana planuje wziąć na zakup lub budowę jakikolwiek kredyt, będzie miała problem ze względu na zapis o zagrożeniu powodzią. to samo dotyczy ubezpieczenia domu - wątpię, żeby jakiś ubezpieczyciel chciał się tak podłożyć (a bez ubezpieczenia kredytu nie będzie, i koło się zamyka),
    - 4 bloki po 4 kondygnacje to może być ponad 100 mieszkań, czyli 400 osób, 200 samochodów osobowych... rozkoszne sąsiedztwo.

    w życiu bym nie kupiła. i dodam jeszcze, że miałam kiedyś na oku przepiękną działkę, około 1200 m, z drogą, mediami, rzeką w granicy i widokiem na park krajobrazowy. na wysokim brzegu, gdzie powodzi nie było nigdy (sprawdziłam). niedrogą. nie kupiłam z powodów wskazanych powyżej (zapis o zagrożeniu powodzią). a potem, w roku 2010 bodajże, była u nas powódź. pojechaliśmy zobaczyć jak tam radzi sobie "nasza" działka: woda (rzeka) była równo z poziomem trawnika. niesamowite wrażenie, ale ja jednak podziękuję za takie wrażenia.
  • kosmos_pierzasty 29.05.19, 12:23
    Nie.
  • komorka25 29.05.19, 13:02
    Nie warto. Droga, mała, "nieustawna" i w dodatku tak naprawdę bez infrastruktury. Do tego prawdopodobieństwo zalania i niekorzystne sąsiedztwo. No, chyba, że masz zamiar posadzić wysokie żywopłoty, zrobić altankę grillową i kwiatki uprawiać, to ostatecznie - ale na to to chyba ta działeczka jest za droga..
  • bromba11 29.05.19, 13:43
    Kupuj dwie. W razie licytacji przebijaj do upadłego. Deweloper jako sąsiad i teren zalewowy - jak nie kupisz przegrałaś życie.
  • mysiaapysia 29.05.19, 14:20
    No nie ja, tylko Wielce Obrażony Super Inwestor. Strzelił focha, gdy mu powiedziałam, co myślę o tej działce. Jak widać z wpisów miałam rację. Ale on wie swoje...
    Szkoda tylko, że jego druga połówka nie ma za wiele do powiedzenia. Mają wspólność małżeńską. Teoretycznie mogłaby się sprzeciwić. Ale czy to zrobi, to wątpię.
  • malgo21 29.05.19, 16:07
    A kim jest dla ciebie ten inwestor? Zapytał o radę, udzieliłaś jej i ok. Zrobi co będzie chciał, przecież to jego pieniądze.
  • 45rtg 29.05.19, 16:17
    malgo21 napisała:

    > A kim jest dla ciebie ten inwestor? Zapytał o radę, udzieliłaś jej i ok. Zrobi

    Peewnie mąąąż...

  • malgo21 29.05.19, 16:18
    "Szkoda tylko, że jego druga połówka nie ma za wiele do powiedzenia. Mają wspólność małżeńską. Teoretycznie mogłaby się sprzeciwić. Ale czy to zrobi, to wątpię"
  • 45rtg 31.05.19, 10:38
    malgo21 napisała:

    > "Szkoda tylko, że jego druga połówka nie ma za wiele do powiedzenia. Mają wspól
    > ność małżeńską. Teoretycznie mogłaby się sprzeciwić. Ale czy to zrobi, to wątpi
    > ę"

    Nie ma w tym nic takiego, co by stuprocentowo wykluczało, że mąż smile
  • mysiaapysia 31.05.19, 11:31
    Już pisałam, że to sprawa nie moja. Zresztą od kilku dni nie dzwonili do mnie. Ja sama się nie dopytuję. Trudno. Tylko ciekawe, czy jeśli będą mieli potem problemy z pozwoleniem albo kredytem to znowu poproszą mnie o radę...
  • zuleyka.z.talgaru 29.05.19, 17:56
    Kochanek big_grin
  • mysiaapysia 29.05.19, 18:26
    O, pojechałaś... A tak na serio - szwagier. Właściwie to o poradę prosiła mnie siostra. Ale w weekend widzieliśmy się na rodzinnym spotkaniu i tak wyszło, że razem rozmawialiśmy. Już po kilku zdaniach widziałam w jego oczach złość. I skomentował, że wynajduję problemy. On się chyba zawziął, że koniecznie musi kupić tą działkę. Ale jeśli wtopią, to oboje.
  • berdebul 29.05.19, 18:43
    POkaz mu ten wątek. Chyba, że zawsze marzył o domku na drzewie, to moze postawić romantyczny domek na palach. wink
  • jehanette 29.05.19, 13:59
    Powódź i deweloper = nie warto.

    --
    Error 404
  • mag1_k 30.05.19, 11:25
    Nie, bo
    - teren zalewowy, czyli problem z ubezpieczeniem
    - bardzo mala i waska dzialka
    - sasiedztwo blokow
    - brak infrastruktury, czyli spore koszty
  • nika222 30.05.19, 15:35
    W 2018 roku weszła w życie ustawa Prawo Wodne, która bardzo komplikuje sprawy budowania czegokolwiek na działkach zalewowych. Nawet szopki zgodnie z prawem się nie da postawić. Więc raczej będzie problem jeśli to faktycznie jest działka zalewowa.
  • princy-mincy 30.05.19, 15:59
    Nie wiem, gdzie tu dylemat. Mowię serio.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.