Dodaj do ulubionych

Czy jesteście empatyczne?

30.05.19, 08:56
Przyznam się, że od wczoraj jestem w lekkim szoku. W naszej zapadłej mieścinie pracownicy zatrudniani przez gminę i wszystkie zależne od niej podmioty, mieli szkolenie w formie zabawy m. in. z psychologiem pracy. Można było zbadać np. swoją motywację, zadowolenie z życia i poziom empatii. Takie psychotesty. Nie zdziwiło mnie, że wyszedł mi b. wysoki stopień zadowolenia z życia i z samej siebie, ale ku mojemu ogromnego zdumieniu wyszedł mi niski stopień empatii, chociaż zawsze uważałam się za mocno wrażliwą osobę. A jak z tą empatią u Was? Bawiłyście się kiedyś w takie psychotesty? Co Wam wyszło? Też szok i zdziwienie? smile (Na luzie oczywiście, bo to bez znaczenia w życiu codziennym).
Edytor zaawansowany
  • ninanos 30.05.19, 09:00
    czyli jesteś narcyzem tongue_out
    nie, nigdy się nie bawiłam w tego typu zabawy psychologiczne
  • johannka 30.05.19, 09:05
    Nigdy nie robiłam takich testów, więc nie wiem co by tam wyszło big_grin Ja potrafię wiele rzeczy zracjonalizować przez co mogę być odebrana za osobę, która nie jest szczególnie empatyczna smile
  • bialeem 30.05.19, 10:20
    Nie jestem w sensie współodczuwania, ale doskonale rozpoznaje emocje innych i nieźle analizuję swoje. Taki rys psychopatyczny. Zawsze wolałam kierować się analizą, a nie emocjami.
  • miss_fahrenheit 31.05.19, 08:58
    bialeem napisał:

    > Zawsze wolałam kierować się analizą, a nie emocjami.

    Z tym, że oczywiście empatia nie wyklucza posługiwania się analizą i nie oznacza ulegania emocjom.
  • milva24 30.05.19, 10:34
    Nie robiłam ale wiem, że jestem empatyczna (co wcale nie znaczy, że jakoś specjalnie dobra) dlatego często robię za "adwokata diabła". Potrafię się wczuć w różne osoby, niekoniecznie lubiane i niekoniecznie takie z którymi się zgadzam.
  • piataziuta 30.05.19, 10:58
    Stwierdzenie, że empatia nie ma znaczenia w życiu codziennym, mogło paść tylko ze strony osoby, która tej empatii nie ma. 😂
  • piataziuta 30.05.19, 11:05
    Ale nie martw się, nie jesteś tu jedyna.
    Empatia nie jest mocną stroną większości ematek.
    Wystarczy wejść w pierwszy lepszy wątek i zobaczyć jak ohydnie potrafią komentować nawet niczego niewinne DZIECI jakichś znanych ludzi, które zobaczyły na portalu plotkarskim.
  • boogiecat 31.05.19, 11:15
    piataziuta napisała:

    > Stwierdzenie, że empatia nie ma znaczenia w życiu codziennym

    Tez mnie to zauroczylo, ale mysle ze napisala bez zadnego zastanowienia- cos w stylu walki zwierzat- watek lajt




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ga-ti 31.05.19, 11:48
    A ja zrozumiałam, że nie ma znaczenia, co wyjdzie w testach, ważne jest to, co robimy na co dzień. Autorka twierdzi, że jest empatyczna, tylko te testy nie wyszły.
  • boogiecat 31.05.19, 12:02
    A to moze
    Wiec jak watas na luzie, to musze przytoczyc kawalek cytatu z jakiejs sygnaturki- twierdzi to sie rymuje z pierdzi😁

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 31.05.19, 12:39
    >twierdzi to sie rymuje z pierdzi

    😂
    to jest bardzo trafny komentarz!
  • iks.de.00 30.05.19, 11:10
    Jestem. do czasu.
  • ichi51e 30.05.19, 11:12
    Wrazliwosc i empatia to dwie rozne sprawy. Masa lidzi jest bardzo wrazliwa przy zerowej empatii

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • beneficia 30.05.19, 19:48
    He, wrażliwa na swoim punkcie.
  • 1matka-polka 31.05.19, 07:54
    Narcystyczna.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • asia_i_p 30.05.19, 11:29
    Psychotestów nigdy nie robiłam, ale wiem, że empatię mam niską. Owszem, lubię ludzi, jestem im życzliwa, współczuję, jeśli mają problemy, tylko to nie jest empatia. Tego instynktownego wyczucia, co ktoś czuje, mam bardzo mało, muszę przeanalizować i zrozumieć zachowanie, a niektórzy wyczuwają zupełnie odruchowo.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • beneficia 30.05.19, 19:50
    O, też tak mam. Muszę się zastanowić, automatycznie to nie działa.
  • mallard 31.05.19, 12:53
    beneficia napisała:

    > O, też tak mam. Muszę się zastanowić, automatycznie to nie działa.


    Macie z Asią ZA?

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • asia_i_p 31.05.19, 14:12
    Nie wiem, jak Beneficia, ale ja nie, to nie jest w tym stopniu. Po prostu, kiedy ktoś się uśmiecha i twierdzi, że jest zadowolony, a w rzeczywistości jest spięty, bo miał ciężki dzień i zbiera mu się na migrenę i bardzo go razi światło w oknie, naprzeciwko którego siedzi, to ja ogarnę do poziomu, że on taki jakby nie do końca zadowolony, a nad resztą muszę się zastanowić. Mój mąż w takiej sytuacji podejdzie i zasłoni okno, i gdyby go spytać dlaczego, to musiałby się dobrze zastanowić, żeby tę ścieżkę odtworzyć krok po kroku.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • beneficia 31.05.19, 17:01
    mallard napisał:

    > beneficia napisała:
    >
    > > O, też tak mam. Muszę się zastanowić, automatycznie to nie działa.
    >
    >
    > Macie z Asią ZA?
    >


    Zrobiłam sobie 2 testy udostępnione przez instytuty (amerykański i polski) i wyszło (jeśli dobrze pamiętam) że w skali 1-27 mialam 21.
    Przeciętny człowiek ma 13.
    Więc mam pewne skłonności.
  • chatgris01 30.05.19, 11:43
    Nie mam pojęcia, to nie ja mogę to ocenić. W każdym razie się staram.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • sirella 30.05.19, 12:13
    Bywam empatyczna póki mi się nie uzbiera... wtedy przesadzam w drugą stronę.
  • black.emma 31.05.19, 07:43
    To chyba nie do końca rozumiesz, co oznacza empatia.
  • katja.katja 30.05.19, 14:25
    Jak większość ludzi mam wybiórczą empatię czyli nie wobec wszystkich.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • anahera 30.05.19, 16:42
    Niestety mam tak wysoki poziom empatii ze fizycznie czuje bol inych osob. Gdy jest to osoba mi bliska to powala mnie to z nog i przytlacza.
  • milamala 30.05.19, 19:47
    anahera napisał(a):

    > Niestety mam tak wysoki poziom empatii ze fizycznie czuje bol inych osob. Gdy
    > jest to osoba mi bliska to powala mnie to z nog i przytlacza.

    Mam to samo.
  • tojamarusia 31.05.19, 07:39
    anahera napisał(a):

    > Niestety mam tak wysoki poziom empatii ze fizycznie czuje bol inych osob. Gdy
    > jest to osoba mi bliska to powala mnie to z nog i przytlacza.

    To tak jak ja. Męczy mnie to bardzo.


    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • mrs.solis 30.05.19, 19:40
    Z ciekawosci zrobilam jakis test z netu i wyszlo mi, ze jestem umiarkowanie empatyczna, co sie chyba zgadza.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kosmos_pierzasty 30.05.19, 22:59
    Zainspirowałaś mnie, by poszukać takiego i w sumie nie dowierzam wynikowi - wyszło mi, że jestem wręcz patologicznie empatyczna.
  • mrs.solis 31.05.19, 03:09
    Hehehe, podaj linka do twojego testu.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • kosmos_pierzasty 31.05.19, 06:54
    polki.pl/po-godzinach/psychotesty,ile-empatii-masz-w-sobie-psychotest,12097,psychotest.html
  • chatgris01 31.05.19, 08:07
    Wyszedł mi wynik idealny tongue_out


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • katja.katja 31.05.19, 08:27
    Mi 80-100% : "Jesteś empatą", dla mnie bez zaskoczenia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kosmos_pierzasty 31.05.19, 08:29
    Taki wynik właśnie nazwałam patologicznym wink Bo też mi tak wyszło.
  • 1matka-polka 31.05.19, 10:55
    "Masz w sobie 80-100% empatii..."
    Mnie też big_grin

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • cauliflowerpl 31.05.19, 10:33
    Mnie rowniez smile w sumie na pytanie w pierwszym poscie mialam odpowiedziec "wybiórczo", wiec sie zgadza.
  • ienerta 31.05.19, 09:10
    "Masz w sobie mniej niż 50% empatii. Zazwyczaj nie interesuje cię nastrój ani stanowisko innych. Jesteś w stanie zaobserwować wyraźnie zauważalne emocje, ale z pewnością nie dostrzeżesz tych głęboko ukrytych. W wielu sytuacjach twierdzisz, że jeśli ktoś ma problemy, to z pewnością sam sobie na nie zasłużył. Bywasz nadszczera wink Potrafisz świetnie odciąć się od emocji towarzyszących ci osób i skupić się na swoim wnętrzu. Jeśli już komuś pomagasz, szukasz raczej konkretnych rozwiązań." W sumie nie brzmi źle, ale wolałabym żeby wynik był wyższy.
  • szeptucha.z.malucha 31.05.19, 09:12
    Brzmi jak charakterystyka typowej e-mamywink
  • mrs.solis 31.05.19, 13:16
    Tym razem epmatia wyszla mi na 80-100% i raczej sie z tym wynikiem nie zgadzam. Charakterystyka tej osoby do mnie nie pasuje. Jestem empatyczna dla osob z rodziny, krore kocham, reszta ludzkosci no coz, jak bym sie wszystkimi miala przejmowac to dawno u czubkow bym siedziala.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • memphis90 31.05.19, 15:30
    Wejdź w test na psychopatę 😂😂😂
    Ja dostałam wynik:
    "Rzadko odczuwasz wyrzuty sumienia albo masz poczucie winy. Trudno ci obierać sobie długoterminowe cele. Bywasz manipulantką i kłamczuchą. Nawet gdy jesteś postawiona pod ścianą, do ostatniej chwili jesteś niezwykle pewna siebie. Nic w tym dziwnego - jesteś mistrzem w budowaniu pozytywnego wizerunku! Czasem dążysz tylko do chwilowych przyjemności, a nawet mała ilość alkoholu może sprawić, że zaczniesz robić dziwne rzeczy. Niekiedy traktujesz innych przedmiotowo, a empatia nie jest twoją najmocniejszą stroną. "

    chociaż w odpowiedziach pisałam, że NIE kłamię, odczuwam stres i poczucie winy, kiedy nawalę, nie uprawiam przygodnego seksu i jestem świadoma swoich wad. A, i nie myślę o przyszłości, bo zaznaczyłam, że na codzień najwiecej myślę o dniu dzisiejszym. Ciekawe co innym wyjdzie...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 31.05.19, 15:32
    polki.pl/po-godzinach/psychotesty,ile-psychopaty-masz-w-sobie-quiz,12096,psychotest.html
    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 31.05.19, 17:30
    Hmm, zmieniłam JEDNĄ odpowiedź, że po alkoholu zasypiam (wcześniej - że czasem jestem gadatliwa, a czasem senna) i dostałam wynik:

    "Z pewnością nie masz serca z kamienia - wprost przeciwnie, często bywasz wręcz nadwrażliwa. Nie cechuje cię zbyt wysokie mniemanie na swój temat. Bardzo rzadko kłamiesz. Masz w sobie dużo empatii wobec innych. W swoim życiu koncentrujesz się na przeszłości lub przyszłości. Można na tobie polegać! Po alkoholu raczej nie masz tendencji do popełniania życiowych błędów. Nie masz skłonności do autodestrukcji. Zazwyczaj myślisz o skutkach swojego postępowania. Wszystkie wymienione cechy czynią z ciebie przeciwieństwo psychopatki!"

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mrs.solis 31.05.19, 21:00
    Wyszlo mi to samo smile

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • memphis90 31.05.19, 21:18
    W sensie że jesteś, czy ze nie jesteś? Ja mam dwie skrajne wersje, ale psychopaci to mistrzowie manipulacji, więc pewnie dlatego.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mrs.solis 01.06.19, 03:09
    W sensie , ze nie jestem. Wiekszosc by sie zgadzalo oprocz dwoch punktow. Nie jestem nadwrazliwa i mam sklonnosc do autodestrukcji.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • cauliflowerpl 01.06.19, 07:05
    No widzisz, ja zawsze mowie, ze jak sie czlowiek ulula to najlepiej iść spać 🤣
  • kosmos_pierzasty 01.06.19, 12:02
    memphis90 napisała:


    > "Z pewnością nie masz serca z kamienia...
    To mi wyszło.
  • kosmos_pierzasty 01.06.19, 12:03
    I nie napisałam, że po alkoholu zasypiam wink
  • sirella 01.06.19, 20:53
    Ale głupi test.
    np 7 pytanie
    Jak myślisz, czy łatwo przychodzi ci rozwiązywanie konfliktów z innymi?
    a.Tak. Nie jestem konfliktową osobą i na ogół jestem w stanie pójść na duże ustępstwa, nawet własnym kosztem
    b.Wiem, kiedy muszę wyciągnąć rękę i powstrzymać dalszą kłótnię
    c.Niestety, jestem bardzo konfliktowa i pamiętliwa. Bardzo rzadko pierwsza staram się o pojednanie
    d.Jestem konfliktowa i trudno mi wybaczać. Zazwyczaj początkowo nawet nie daję się komuś przeprosić

    To jeśli ktoś długo dla trwania zgody godzi się na na ustępstwa nawet własnym kosztem, stara się by relacja trwała, dopasowuje do drugiej osoby by było miło, tylko czasem prosząc by druga czegoś nie robiła, a ta druga osoba ma w nosie i w końcu zdecydowanie przegnie jakąś akcją i zrywa się z nią znajomość - to nie jest się konfliktowym -a, czy jest się konfliktowym -d ?


    Test większość pytań ma na zasadzie :
    a. jesteś empatyczny?
    b. czasem bywasz empatyczny?
    c. nie jesteś empatyczny?
    - wybierz właściwą odpowiedź a my ci powiemy czy jesteś empatyczny, czy tylko trochę , czy wcale. Geniusz to tworzył.
  • boogiecat 31.05.19, 11:27
    Ja tez jestem sredniakiem, 50% mi wyszlo:
    Twoja empatia jest zależna od twojego nastroju. Czasem chętnie komuś pomożesz, a innym razem poproszona o pomoc, będziesz i tak myśleć tylko o sobie. Masz bardzo dobrą intuicję i czasem potrafisz wyczuć głęboko ukryte emocje innych. Wszystko zależy jednak od twojego humoru - są dni, kiedy zupełnie nie masz ochoty stawiać się na czyimś miejscu.

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • asia_i_p 31.05.19, 11:36
    Też mi to wyszło, ale nie do końca pasuje, ponieważ ja chętna do pomagania jestem prawie zawsze, patrzenie na sprawę z czyjegoś punktu widzenia jest dla mnie naturalne, lubię rozkminiać każdą sprawę pod wieloma kątami, natomiast wyczuwanie głęboko ukrytych emocji nawala i to fest. Na "Życiu rodzinnym" zdarzały się takie wątki, że nie potrafiłam powiedzieć, czy dana osoba mówi drugiej osobie komplement, czy jej dowala.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • swinki_trzy 31.05.19, 17:58
    I u mnie 50%, w sumie pasuje.
  • bergamotka77 30.05.19, 19:45
    Mam empatię ale w rozsądnym wydaniu, nie jestem nadwrazliwa. Jednak potrafię być egoistka i dbać o swoje dobro i potrzeby oraz najbliższych, gdy sytuacja tego wymaga.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • milamala 30.05.19, 19:47
    Nie robilam testow na empatie. Podobnie jak tym chodze przez zycie z przekonaniem, ze jestem empatyczne, zreszta od zawsze taka byla, gdyby okazalo sie, ze mimo wszystko taka nie jestem to bylabym nie lada zdumiona.
  • kosmos_pierzasty 30.05.19, 22:54
    Jak kiedy.
  • tryggia 30.05.19, 23:01
    Bez testów wiem, że jestem bardzo empatyczna. Z potwierdzona umiejętnością czytania w myślach.
    W dzieciństwie i nastolectwie połączone to było z potwornym współczuciem. Dziś już 'tylko' umiem się wczuć.

    --
    Hope
  • beliska 31.05.19, 06:37
    Jestem empatą. To bardzo męczące. Od pewnego czasu, na tyle na ile się da, odcinam się od tego. Dla własnego zdrowia.
  • piataziuta 31.05.19, 09:57
    niby jak?
    nie da się "odciąć od tego"
  • pade 31.05.19, 10:20
    Da się.
    Kiedyś byłam jednym wielkim cierpieniem, chłonęłam jak gąbka emocje innych, bolała mnie każda krzywda, czy to wyczytana, czy tylko widziana. Nie tylko współodczuwałam ale i stawałam się tą osobą.
    Obecnie steruję tym całym systemem. Włączam go i wyłączam. Chociaż nadal zdarzają mi się wpadki.
    Z racjonalnego punktu widzenia: empatia jest po coś. Tak samo jak wysoka wrażliwość. To ma czemuś służyć, a nie wyczerpywać mnie do granic możliwości.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • zadz.iora 31.05.19, 11:19
    pade napisała:

    > Obecnie steruję tym całym systemem. Włączam go i wyłączam. Chociaż nadal zdarza
    > ją mi się wpadki.

    Ciekawe. Napiszesz coś więcej? Czy tylko 'lata terapii'?
  • pade 31.05.19, 11:42
    Nie, nie lata terapiismile
    Naprawdę empatyczna osoba, a nie tylko nadwrażliwa, czy przewrażliwiona wręcz, przede wszystkim potrafi okazać empatię sobie. Czyli widzi siebie, dostrzega swoje stany emocjonalne, swoje potrzeby i wychodzi im na przeciw. Potrafi powiedzieć nie, stawia granice i nie pozwala na naruszanie swoich interesów.
    W sytuacji, w której aż się prosi o okazanie empatii drugiej osobie, ta empatyczna "zagląda" w siebie i wie, czy może być dla kogoś, współodczuwać, czy jest w stanie, czy też powinna w danych okolicznościach okazać empatię przede wszystkim sobie i np. odmówić.
    Ja steruję tym swoim systemem właśnie poprzez samoświadomość. Zaglądam i widzę, czy mogę czy nie mogę, czy chcę czy nie chcę. Jak mam gorszy dzień, jestem bardzo wrażliwa, to ograniczam dodatkowe bodźce i łagodzę swój stan przez zajęcie się sobą.
    Wtedy to ma sens moim zdaniem. Inaczej jest tylko marnotrawieniem energii i notorycznym drażnieniem układu nerwowego, który i tak jest wrażliwszy z natury.
    Poza tym, gdy zdarza mi się mielić w głowie, przeżywać coś, na co w ogóle nie mam wpływu, mówię sobie wyraźne STOP i przekierowuję myśli na coś przyjemnego, albo na coś, na co mam wpływ.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 31.05.19, 11:45
    Jeszcze jedno. To zarządzanie nie jest tak do końca zero-jedynkowe. Czyli okazuję-nie okazuję, współodczuwam-nie współodczuwam. Czasem po prostu zmniejszam natężenie odczuwania i jestem cały czas w kontakcie ze sobą, po to by nie doprowadzić do stanu wyczerpania. Czyli chcę okazać empatię innym, ale nie swoim kosztem.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 31.05.19, 12:01
    (...) przede wszystkim potrafi okazać empatię sobie. Czyli widzi siebie, dostrzega swoje stany emocjonalne, swoje potrzeby i wychodzi im na przeciw. Potrafi powiedzieć nie, stawia granice i nie pozwala na naruszanie swoich interesów.
    W sytuacji, w której aż się prosi o okazanie empatii drugiej osobie, ta empatyczna "zagląda" w siebie i wie, czy może być dla kogoś, współodczuwać, czy jest w stanie, czy też powinna w danych okolicznościach okazać empatię przede wszystkim sobie i np. odmówić.
    Ja steruję tym swoim systemem właśnie poprzez samoświadomość. Zaglądam i widzę, czy mogę czy nie mogę, czy chcę czy nie chcę. (...)"


    Z drugiej strony, osoba o wysokiej empatii i wysokiej samoświadomości - wyższej niż miewa otoczenie, ma też często poczucie mocy w tej dziedzinie, pod hasłem "kto inny jeśli nie ja". I tacy ludzie często biorą na siebie więcej, niż sami oczekują od otoczenia. A otoczenie szybko się przyzwyczaja do brania i jest zdruzgotane, i obrażone, gdy dawca nagle mówi: "Nie. Bo JA."



    Niezły bełkot. Ale może ktoś zrozumie.
  • zadz.iora 31.05.19, 12:21
    piataziuta napisała:

    > Z drugiej strony, osoba o wysokiej empatii i wysokiej samoświadomości - wyższej
    > niż miewa otoczenie, ma też często poczucie mocy w tej dziedzinie, pod hasłem
    > "kto inny jeśli nie ja". I tacy ludzie często biorą na siebie więcej, niż sami
    > oczekują od otoczenia.

    Dla mnie to jest antyteza "wysokiej samoświadomości". Osoba z wysoką samoświadomością wie, gdzie leżą jej granice i daje z siebie tyle, ile _wie_ że może i jest w stanie znieść. Hasło "kto inny jeśli nie ja" kwalifikuje się dla mnie osobiście na terapię tongue_out
  • piataziuta 31.05.19, 12:28
    Z kwalifikowaniem tego do terapii się zgodzę. Ale, że jest to antyteza samoświadomości, to nie. Bo można być świadomym, że wpadło się w taki szkodliwy schemat i radzić sobie z tym lepiej lub gorzej.
  • zadz.iora 31.05.19, 12:40
    Można być świadomym, czyli na poziomie intelektualnym wiedzieć=mieć świadomość, że dzieje się coś dla nas niedobrego, ale, moim zdaniem, z samoświadomością to się mało łączy. To może jakiś pierwszy krok w kierunku prawdziwej samoświadomości, zdanie sobie sprawy z czegoś i przyjęcie do tejże świadomości, że nad czymś wypadałoby popracować i iść w tym kierunku. Wysoka samoświadomość już to wie i nie dochodzi do momentu, w którym działa na własną niekorzyść.
  • piataziuta 31.05.19, 12:52
    Piszesz, że można być ŚWIADOMYM, ale to nie to samo co SAMOŚWIADOMOŚĆ.
    Czyli co to jest ta ŚWIADOMOŚĆ, o której piszesz? CUDZOświadomość? 😂

    Widać, że coś ci gdzieś dzwoni w tym temacie, ale nie do końca.
    Można mieć WYSOKĄ SAMOŚWIADOMOŚĆ - czyli wiedzieć dokładnie w których momentach jest się wykorzystywanym i w którym momencie działa się na swoją niekorzyść.
    Ale to czy się człowiek temu poddaje czy się nie poddaje, to już kwestia wyboru.
  • boogiecat 31.05.19, 13:03
    piataziuta napisała:

    >
    > Widać, że coś ci gdzieś dzwoni w tym temacie, ale nie do końca.
    > Można mieć WYSOKĄ SAMOŚWIADOMOŚĆ - czyli wiedzieć dokładnie w których momentach
    > jest się wykorzystywanym i w którym momencie działa się na swoją niekorzyść.
    > Ale to czy się człowiek temu poddaje czy się nie poddaje, to już kwestia wyboru

    3 x tak
    wybor jest tu slowem kluczowym, a determinisci nigdy nie zgodza sie z wyznawcami wolnej wolismile




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 31.05.19, 13:03
    Nie do końca.
    Ja mam wrażenie, ale mogę się mylić, że Zadz.iora pisze o internalizacji. Czyli to nie jest stan "wiem", czy "tak myślę". To jest stan, w którym JUŻ nie myślisz, że wiesz. To się stało twoje, jest tobą, nie zastanawiasz się nad tym. Stawiasz granice tak po prostu. Pomiędzy wglądem a decyzją jest milisekunda, bo nie ma tego myślenia, zastanawiania się. To jest w zgodzie z tobą.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 31.05.19, 13:05
    Od razu wyjaśnię: to nie jest tak, że od pewnego momentu w ogóle przestajemy myśleć. NIE. To oznacza, że zinternalizowane "objawienia", sorry, nie umiem tego inaczej nazwać, przestają być dylematami.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • zadz.iora 31.05.19, 13:23
    pade będzie w tym wątku moim tłumaczem tongue_out tak, o to mi chodziło. poległam na semantyce.
  • piataziuta 31.05.19, 15:33
    Nie wiem o czym pisze zadziora, wiem, że ja piszę o samoświadomości, a zadziora samoświadomością nazywa coś, do czego samoświadomość jest potrzebna, ale co nie jest samoświadomością samą w sobie.

    Internalizacja - ładne słowo (musiałam sprawdzić w słowniku co to znaczy tongue_out).
  • zadz.iora 31.05.19, 13:21
    Wyszedł trochę taki kalambur big_grin

    Odpisując na Twój post użyłam, za Tobą, słowa "świadomy" w znaczeniu "mieć świadomość czegoś", czyli zdać sobie z czegoś sprawę, coś zrozumieć, "uświadomić sobie".

    Nijak mi się to nie kojarzy z "prawdziwą" samoświadomością (która, jeśli ją masz, nie dopuszcza do sytuacji, w której zdajesz sobie nagle sprawę, że Nty raz nadwyrężasz własne granice).

    Jeśli ktoś jest, jak piszesz, "świadomy, że wpadł w szkodliwy schemat", to nie ma jeszcze samoświadomości, która by do wpadnięcia w ten schemat nie dopuściła.

    Uff, nie umiem inaczej. Już sama mam wrażenie, że to jakiś bełkot, ale może ktoś zrozumie tongue_out
  • piataziuta 31.05.19, 15:25
    Samoświadomość - świadomość o sobie.
    Miesza ci się z samokontrolą, też z "SAMO" z przodu, ale jednak co innego znaczy. tongue_out

    Można mieć "samoświadomość", ale to nie implikuje od razu "samokontroli", choć na pewno ją ułatwia.
  • zadz.iora 31.05.19, 15:58
    Nie rozumiemy się, ale ok, proponuję zatem temat zakończyć.
  • pade 31.05.19, 16:51
    To nie ma nic wspólnego z samokontrolą.
    Raczej, chociaż nie wiem czy to dobre porównanie, z czwartym etapem uczenia się, czyli z nieświadomą kompetencją.
    Samokontrola to byłby etap świadomej niekompetencji.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • boogiecat 31.05.19, 18:44
    czyli chodzi o refleks?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pade 01.06.19, 13:18
    Nie. Poczytaj sobie o czterech etapach uczenia się.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • pade 31.05.19, 12:31
    Zgadzam się. To się łączy z poczuciem własnej wartości, o którym pisałam. Zamiast "kto jak nie ja" lepsze jest chyba "robię tyle ile mogę i potrafię, ale nie swoim kosztem".

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • zadz.iora 31.05.19, 12:49
    "robię tyle ile mogę i potrafię, ale nie swoim kosztem"

    ototo. Prosty, mocny, piękny w sumie przekaz. Stawianie granic, sobie i otoczeniu.
    A że cholernie ciężko do tego dojść, to już inna sprawa. Empaci mają przerąbane, wiem co mówię tongue_out


  • pade 31.05.19, 12:55
    Też wiemsmile
    Ale i wiem, że całemu otoczeniu jest jednak lepiej, mimo, że mu się wydaje, że jest gorzej, jak te granice jednak istnieją.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • zadz.iora 31.05.19, 12:14
    Fajnie to opisałaś smile Samoświadomość dla osoby empatycznej to bardzo dużo, ale nie zawsze też się ja ma ot tak, w zestawie. To się chyba raczej odkrywa i wypracowuje, uczy się z biegiem lat, żeby sobie jednak tą empatią za bardzo w życiu nie zaszkodzić.

    Druga sprawa to empatia a nadwrażliwość/przewrażliwienie - ja mam wrażenie, że osoba empatyczna z założenia jest trochę nadwrażliwa. Pytanie, kiedy można mówić o przewrażliwieniu? I czy wynika ono z tej właśnie wrodzonej empatii, czy to jakaś osobna, kompletnie niepowiązana, cecha? Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jest to trochę niejasne i się jednak trochę zazębia.
  • pade 31.05.19, 12:28
    Pisząc "przewrażliwienie" mam na myśli taki ksobny stan. Trochę trudno mi to opisać słowami. Ale to jest tak, że niby jestem taka współczująca, ale bardziej dla siebie, albo na swoim punkcie, niż dla kogoś.
    Z kolei wrażliwość a właściwie wysoka wrażliwość, to jest m.in cecha układu nerwowego. To jest czucie bardziej, mocniej, widzenie więcej, większa hmm.. tkliwość?

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • zadz.iora 31.05.19, 12:34
    Ok, rozumiem smile
  • chatgris01 31.05.19, 12:43
    pade napisała:

    > Pisząc "przewrażliwienie" mam na myśli taki ksobny stan. Trochę trudno mi to op
    > isać słowami. Ale to jest tak, że niby jestem taka współczująca, ale bardziej d
    > la siebie, albo na swoim punkcie, niż dla kogoś.

    Przypominają mi się historie z innych wątków (kojarzę przynajmniej dwie), jak forumki po śmierci rodzica, zamiast telefonów z pocieszeniem i wsparciem od rodziny, odbierały od niektórych (dalszych) "wrażliwych" członków rodziny histeryczne telefony z rozpaczaniem, że np. oni nie mogą przyjechać na pogrzeb z powodu choroby, i jak oni to przeżyją, i jeszcze w tym stanie żałoby ONE ICH pocieszały (podziwiam, bo ja bym takich spuściła na drzewo). Ech...
    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • pade 31.05.19, 12:54
    To są moim zdaniem osoby pozbawione empatii, mocno egocentryczne.
    W sytuacji, w której ktoś cierpi, osoba przewrażliwiona ma jednak ludzkie odruchy i okazuje współczucie, i komuś i pochyla się nad swoim stanem (może nad swoim bardziejsmile). Ale jednak współczuje czy współodczuwa. W opisanych przypadkach to nawet kultury zabrakło, że nie wspomnę o empatii.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 31.05.19, 15:19
    Wypisz wymaluj moja mama.
    Jest to osoba o bardzo wysokiej wrażliwości (na swoim punkcie), ale jednocześnie o bardzo niskiej empatii.
    Nie można jej absolutnie mówić o żadnych problemach, bo jeśli cokolwiek się powie, to mam na głowie nie tylko problem do rozwiązania, ale jeszcze histeryzującą matkę.
  • kosmos_pierzasty 01.06.19, 12:06
    Moja ma to samo.
  • boogiecat 31.05.19, 11:11
    Chyba latwiej jest odciac sie od swojej empatycznosci w robocie, w zyciu prywatnym nie wiem/ nie sadze



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 31.05.19, 11:49
    W robocie empatia jest akurat bardzo przydatna, jeśli się pracuje dużo z ludźmi - przekłada się na wyniki pracy.
  • boogiecat 31.05.19, 11:56
    Wogole jest przydatna, ale chodzilo mi o to ze w robocie chyba latwiej ja regulowac jesli jest taka potrzeba (cos jak pisze pade)
    Pade- latwiej ci to wychodzi w sytuacjach profesjonalnych niz prywatnych, czy nie ma znaczenia?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 31.05.19, 12:05
    W relacjach prywatnych to raczej obciążenie.
    W bliskich relacjach pełnisz funkcję lustra. Ludzie przyzwyczają się do przeglądania się w twoim odbiciu, ale ciebie jako takiej często nie zauważają. Zresztą po co takiej się z bliska przyglądać - przecież sama sobie poradzi.
  • pade 31.05.19, 12:22
    Można tego lustra używać by się samej sobie poprzyglądać.
    "On nie widzi, że ja mam potrzeby, sądzi, że jestem silna i sobie poradzę, a ja potrzebuję opieki, pomocy, troski".
    No nie widzi, a czy ja je widzę i artykułuję? Czy ja widzę jego potrzeby i wychodzę przed szereg, czy czekam aż sam poprosi?
    To taki przykład. Warto się w innych przeglądać. I w sobie też.
    Odpowiedzialność za siebie polega m.in. na tym, że odpowiadamy za swoje potrzeby. Fajnie, gdy ktoś się domyśla, ale nie jesteśmy niemowlętami, a inni naszą matką, by odczytywali to, czego nie mówimy.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • zadz.iora 31.05.19, 12:53
    W punkt. Bez odpowiedniej "pracy nad sobą", taka empatia na dłuższą metę to jest jakieś kosmiczne nieporozumienie.
  • pade 31.05.19, 12:14
    Nie ma.
    Wydaje mi się, jak patrzę na siebie z perspektywy czasu, że nadmierna empatia okazywana innym związana jest z kilkoma czynnikami. Z niskim poczuciem własnej wartości, czyli z brakiem świadomości, że moje uczucia są tak samo ważne jak innych, a nie mniej ważne. Że mam obowiązek dbać o siebie, bo m.in. dzięki temu lepiej zadbam o innych (nawet przez przykład). U nadmiernie empatycznych ich emocje są zawsze mniej ważne od czyichś.
    Związana może być z korzyściami emocjonalnymi, czyli odczuwanie całego bólu wszechświata jakoś tam mnie dowartościowuje, bo jestem nierozumiana przez "zwyklaków", co oni tam wiedzą o cierpieniu, ja jestem taka wrażliwa; albo z odwracaniem uwagi od własnych problemów, czyli nie zaglądam w siebie, za to chętnie zaglądam w innych i z czego nie zdaję sobie sprawy, widzę u innych to, co mam w sobie (no ale, tym nie jestem zainteresowana).
    Brak spójności, czyli głowa myśli swoje, ciało mówi swoje, a emocje ... hulaj dusza, to też jedna z przyczyn. Nad myślami można zapanować, ciała trzeba słuchać, emocje kontrolować. Kontrolować właśnie poprzez myśli. Nie tłumić, ale też nie nakręcać. Niech sobie są, powiedzą, co mają do powiedzenia, za chwilę, dwie i tak pójdą.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 31.05.19, 12:24
    Baj de łej.
    Odpaliłam jakiś popsychologiczny, randomowy test na empatię.
    Już jedno z pierwszych pytań świadczyło, że twórca sam nie rozumie do końca tego pojęcia.

    Brzmiało ono:

    "Co myślisz, gdy bliski zachoruje na poważną chorobę:
    1) To straszne, jak ona sobie z tym poradzi.
    2)Muszę ją wesprzeć. Wybieram się w odwiedziny.
    3)Pomyślę o tym później, bo mam ważniejsze sprawy na głowie.
    4)Mam swoje problemy.
    5)Wszyscy na coś kiedyś musimy umrzeć.

    😂
    Brzmi jak test na psychopatów, a nie empatów.
    Empata nie dość, że przeżywałby chorobę bliskiego bardziej niż swoją, to jeszcze chłonąłby strach i każdą emocję chorego.
  • pade 31.05.19, 12:37
    "Empata nie dość, że przeżywałby chorobę bliskiego bardziej niż swoją, to jeszcze chłonąłby strach i każdą emocję chorego."
    No właśnie nie.
    To znaczy, taki empata, z którym świadomość i podświadomość, emocje robią co chcą, to może tak. Ten świadomy postawi sobie jednak granice we współodczuwaniu, zobaczy też swoje emocje związane z chorobą i będzie miał empatię również dla siebie.
    Chłonięcie jest zupełnie bezsensowne. Wystarczy, że się wie, rozumie, czuje i jest obok.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • piataziuta 31.05.19, 12:45
    Ty piszesz jak sobie RADZIĆ w obliczu bycia człowiekiem o wysokiej introspekcji i nadmiernej empatii.
    Ja piszę od pierwszych odruchach takiego człowieka.
    Nie wierzę, że będąc - jak twierdzisz - osobą wysoko empatyczną, umiałaś sobie od samego początku radzić z natłokiem emocji własnych i cudzych.
  • pade 31.05.19, 12:50
    Przecież wyraźnie piszę, że to są moje wnioski z perspektywy czasu!
    I napisałam w pierwszym poście jaka byłam, a jaka jestem teraz.
    Do tego się dochodzi z czasem i z pomocą pracy nad sobą. Może ktoś się z tym rodzi, nie wiem, nie spotkałam takich osób. To znaczy osób z wysoką wrażliwością, mocno empatycznych, którzy byliby wysoko świadomi i potrafili się obchodzić ze swoimi uwarunkowaniami od urodzenia.


    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • jolie 31.05.19, 14:31
    Ja znam taką dziewczynę. Ale ona jest psychologiem, nie wiem zatem, czy na pewno to wrodzone, czy nie trochę wyuczone jednak.
  • piataziuta 31.05.19, 20:51
    >Ja znam taką dziewczynę. Ale ona jest psychologiem, nie wiem zatem, czy na pewno to wrodzone, czy nie >trochę wyuczone jednak.

    Jeśli po maturze od razu przystąpiła do licencjatu, bez studiów, to zdecydowanie jest to u niej wrodzone!

    😂
  • piataziuta 31.05.19, 15:35
    >Przecież wyraźnie piszę, że to są moje wnioski z perspektywy czasu!

    Czyli się zgadzamy. Piąteczka! Wracam do roboty. ;P
  • boogiecat 31.05.19, 12:52
    te testy sa rzeczywiscie jakby karykatura ludzkich reakcji, ale jak tak sobie czytam te odpowiedzi i abstrahuje od uproszczonego przedstawienia, to odnajduje sie w zasadzie w kazdej z tych odpowiedzi, cos jak piec etapow akceptacji chorobywink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • szeptucha.z.malucha 31.05.19, 06:50
    Mi wychodzi od dwóch do trzech odchyleń standardowych powyżej średniej.
    Przekłada się na to, że jestem stawiana w roli negocjatora, bo wyczuwam i widzę oraz rozumiem emocje i argumentu każdej strony sporu.
    W życiu codziennym przeszkadza, ponieważ na tyle rozumiem przeciwnika sporu, inny punkt widzenia, że ciężko trzymać mi się własnegotongue_out
    Pracuję z ludźmi, czasami trudnymi i jak mam superwizje to moim zadaniem jest ograniczanie empatiiwink
    Forum jest dobrym ringiem do tego;-P
  • boogiecat 31.05.19, 11:06
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > W życiu codziennym przeszkadza, ponieważ na tyle rozumiem przeciwnika sporu, in
    > ny punkt widzenia, że ciężko trzymać mi się własnegotongue_out

    Dla mnie to jest uczciwosc intelektualna- bardzo rzadka zaleta




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • sirella 01.06.19, 17:20
    o, też to mam. Ba! jestem w tanie zrozumieć i zwolenników Pis i Po!
  • beataj1 31.05.19, 11:29
    Jestem bardzo empatyczna. Z tym że nie wiem na ile jest to cecha mojego charakteru a na ile wynik DDA.
    Prawda jest taka że od kiedy robię terapię dużo łatwiej panuje nad chęcią niesienia pomocy i wchodzenia w uczucia innych.

    --
    Ludzkość wyznaje ponad 5000 rożnych bóstw. Ale nie martw się - TWÓJ BÓG to ten jedyny właściwy...
  • feliz_madre 31.05.19, 11:41
    Jestem bardzo empatyczna, kiedyś robiłam testy na inteligencję emocjonalną - bardzo wysoko mi wyszło. Niestety, w życiu to nie pomaga uncertain
  • konsta-is-me 31.05.19, 13:00
    Jedyne wiarygodne testy jakie robilam to te na przydatnosc zawodowa i o dziwo uznalam ze sa bardzo prawdziwe.
    Jesli odpowiadalas szczerze, to wychodzi ze jestes... narcyzem 😮
    To mozliwe, bo z reguly ci sa przekonani o swojej ponadprzecietnosci (w kazdej dziedzinie, wiec i empatii) 😂
  • lili_liliana 31.05.19, 13:25
    Owszem, robiłam tego typu testy i wyszło mi, że jestem empatyczna. Ci, którzy mnie znają, też postrzegają mnie jako osobę empatyczną. Ja natomiast mam trochę inne zdanie. Jestem osobą raczej emocjonalną, nie wiem, jak to się przekłada na empatię, bo emocje są i pozytywne i negatywne. Dlatego nie przywiązuję wagi do takich testów. Podam przykład. Kiedyś rozmawiałyśmy w kobiecym gronie nt empatii i jedna ze znajomych powiedziała mi: "gdybyś nie była empatyczna, nie adoptowałabyś córki męża". Nie przyszło jej do głowy (i nie dała sobie wytłumaczyć), że to była racjonalna decyzja. Po pierwsze, gdyby coś się stało z moim mężem (nie daj Boże) to córka zostaje ze mną i każdy, kto chciałby mi ją odebrać miałby spory kłopot. A po drugie (i ważniejsze) to była już moja córka, kochałam ją, kocham ją nadal, jestem z niej dumna, nie wyobrażam sobie życia tak bez niej, jak i bez jej brata. Postawiliśmy więc urzędową kropkę nad "i". Dlatego uważam, że empatia to nie jest sprawa oczywista i że nie można w jakikolwiek sposób stwierdzić na pewno, że ktoś jest albo nie jest empatyczny.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • memphis90 31.05.19, 15:05
    Pytanie jakiej jakości były testy. Uwielbiam te w stylu:
    Jak się wolisz uczyć
    A. czytając, zaznaczając, pisząc
    B. powtarzam sobie głośno
    C. odtwarzam role, wcielam się, robię pompki
    Wynik :
    A. Jesteś wzrokowcem
    B. Jesteś sluchowcem
    C. Jesteś kinestetykiem (?)

    Albo jakim typem urody jestes?
    A. Dobrze mi w zimnych odcieniach
    B. Dobrze mi w ciepłych odcieniach
    Wynik
    A. Jesteś zimnym typem urody
    B. Jesteś ciepłym typem urody

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • piataziuta 31.05.19, 20:48
    big_grin
  • sirella 01.06.19, 20:58
    o właśnie smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.