Dodaj do ulubionych

Alimenty z majątku przyrodniego rodzeństwa

30.05.19, 12:41
Czy przyrodnie rodzeństwo może zostać zobowiązane do płacenia alimentów?

Pani jest po rozwodzie i ma z byłym mężem dwoje dzieci.
Powodem rozwodu był romans i dziecko z nową partnerką.

Pan z nową rodziną ulegli wypadkowi komunikacyjnemu, w wyniku którego dziecko jest niepełnosprawne fizycznie i intelektualnie. To drugie to chyba w efekcie niedotlenienia mózgu. Pan nie przeżył. Pani po leczeniu wróciła do zdrowia.

Pierwsza ex-żona pracuje, bardzo dobrze zarabia. Jej dzieci (jeszcze niepełnoletnie) są właścicielami odziedziczonych po jej rodzicach nieruchomości, które są wynajmowane.

Czy druga partnerka może skutecznie dochodzić alimentów na rzecz niepełnosprawnego dziecka z majątku jego rodzeństwa? Pani nie może podjąć pracy, bo musi opiekować się dzieckiem. Mieszka w wynajętym mieszkaniu. Ze zmarłym partnerem nie zdążyła się praktycznie niczego dorobić.

Zastanawiam się jak to wygląda od strony prawnej.
Siostra koleżanki jest ex-żoną i dostała od nexi wezwanie przedsądowe z w.w. oczekiwaniami.
Uzasadnieniem jest fakt, że pan za życia płacił alimenty na dzieci i ex-żonę, więc zdaniem pani na przyrodnie rodzeństwo też się należą, gdyż bez nich żyje w niedostatku i nie jest w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb.
Należą się czy nie?

Edytor zaawansowany
  • profes79 30.05.19, 12:47
    Takie pytanie to należy zadać dobremu prawnikowi od spraw rodzinnych.

    Technicznie rzecz biorąc rodzeństwo przyrodnie także jest obciążone obowiązkiem alimentacyjnym. Natomiast tu mamy do czynienia z nieletnimi (prawdopodobnie, skoro wezwanie dostała ex) i sąd może nieco inaczej podejść do sprawy - bo nie widzę możliwości ściągania alimentów od ex-żony.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • bigzaganiacz 30.05.19, 13:06
    bo nie widzę możliwości ściągania alimentów od ex-żony.


    Uzasadnieniem jest fakt, że pan za życia płacił alimenty na dzieci i ex-żonę,



    najpierw brala kase od niego to teraz moze pakowac kase z powrotem
  • princy-mincy 30.05.19, 14:07
    No i co z tego?
    Wg prawa najpierw ściga się dziadków dziecka a nie przyrodnie rodzeństwo.
  • ixiq111 30.05.19, 14:13
    >>Wg prawa najpierw ściga się dziadków dziecka a nie przyrodnie rodzeństwo.

    Obawiamy się, że z dziadków nic nie da się ściągnąć, a z rodzeństwa tak.
  • tt-tka 30.05.19, 14:25
    ixiq111 napisała:

    > >>Wg prawa najpierw ściga się dziadków dziecka a nie przyrodnie rodzeńs
    > two.
    >
    > Obawiamy się, że z dziadków nic nie da się ściągnąć, a z rodzeństwa tak.

    To trzeba sprawdzic. Jakie sa dochody rodzicow neksi, jakie dodatki ona pobiera czy ma prawo pobierac (pielegnacyjny np), czy majac pomoc rodzicow przy dziecku rzeczywiscie nie jest w stanie podjac zadnej pracy... naprawde ksia powinna sie skontaktowac z dobrym prawnikiem wyspecjalizowanym w tych sprawach.
    NB uzasadnienie - za zycia ojciec placil alimenty na dzieci z pierwszego malzenstwa, wiec teraz one powinny jest absurdalne nawet dla nie-prawnika.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • arwena_11 30.05.19, 16:41
    Przede wszystkim dziadkowie - solidarnie z obu stron.

    No i alimenty muszą być "sprawiedliwie społecznie" - tutaj tego w ogóle nie widzę.
  • evolventa 31.05.19, 07:19
    zupełnie nie rozumiem idei alimentów w takim przypadku, to druga żona nie ma na siebie i dziecko, ewentualnie tylko na dziecko renty po zmarłym? z jakiej racji jeszcze alimenty ma dostawać?
  • princy-mincy 30.05.19, 15:54
    Nie da się ściągnąć z rodzeństwa jeśli są jeszcze nieletni lub są pełnoletni i się uczą (a tak przynajmniej rozumiem wiek tego przyrodniego rodzeństwa).
  • 35wcieniu 30.05.19, 17:17
    W tym przypadku nikogo się nie ściga - ojciec NIE ŻYJE.
  • krowa_morska 30.05.19, 12:51
    W pierwszej kolejności pani musi pozwać dziadków niepełnosprawnego dziecka. Rodzeństwo jest na końcu listy. Wydaje mi się również, że musi być pełnoletnie.
    Niczego bym nie płaciła i czekałam na ew. sprawę sądową.
  • saskia44 30.05.19, 12:55
    Biedni dziadkowie
  • katja.katja 30.05.19, 13:03
    Co w tym dziwnego, że najpierw szuka się wśród bliższej rodziny?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • saskia44 30.05.19, 12:53
    OJP jaki horror. Czy naprawde tzw panstwo (polskie rozumiem?) nie moze pomoc w takich sytuacjach? Naprawde nie mozna zoatawic tych ex, przrodniego czy nie rodzenstwa w spokoju? Co za zjeb..e prawo.
  • cruella_demon 30.05.19, 12:56
    A co ma prawo do tego? Myśl trochę, nikt alimentów nie zasądził i nie zasądzi.
    Pisma i pozwy każdy może sobie składać jakie chce, w UK zdaje się też, co nie znaczy że cokolwiek uzyska.
  • saskia44 30.05.19, 13:01
    Zdaje sie ze prawo naklada obowiazki alimentacyjne na konkretne osoby np dziadkow. Czy moze nie? Pomysl troche
  • cruella_demon 30.05.19, 13:03
    A sprawdziłaś w ogóle jakie przesłanki muszą być spełnione i jak trudno takie alimenty uzyskać?
    Bo to, że dziecko jest upośledzone, a rodzeństwo zamożne tak jakby nie wystarczy.
  • saskia44 30.05.19, 13:06
    Nawet nie w tym rzecz czy wystarczy czy tez nie. Juz mozliwosc ze mozna wystarczy.
  • cruella_demon 30.05.19, 13:12
    Może też pozwać sołtysa swojej wsi, bo jest bogaty, szanse na uzyskanie czegokolwiek ma identyczne big_grin
  • cruella_demon 30.05.19, 12:54
    Na miejscu ex żony roześmiałabym się pani kochance w twarz i pokazała fakolca smile
    Oczywiście pani sobie może wysyłać pisma jakie chce i składać pozwy, ale IMO szanse ma zerowe.
  • an.16 30.05.19, 13:40
    urocze
  • madzioreck 30.05.19, 14:14
    No, faktycznie urocze, stanąć przed wizją bulenia alimentów na dziecko kochanki byłego męża, rozumiem, że Ty byś płaciła ze śpiewem na ustach?
  • double-facepalm 30.05.19, 15:19
    Sąd oddali wniosek, juz widzę cruella jakbyś kazała wypi. ..dalac
  • cruella_demon 30.05.19, 15:40
    Uwierz, że nie miałabym z tym problemu tongue_out
    Niewykluczone, że dodałabym jeszcze coś miłego od serca smile
  • double-facepalm 30.05.19, 16:33
    No chodziło mi o dosłowne wulgaryzmy, pogonic stanowczo tez bym pogonila i zamknęła jej buzie skutecznie na zawsze.
  • cruella_demon 30.05.19, 16:36
    Tak, w tym przypadku bez oporów pwiedziałabym dosłownie sp.. q...
  • double-facepalm 30.05.19, 16:39
    Jeżeli rozbiła małżeństwo to w sumie uzasadnionewink
  • ciszej.tam 30.05.19, 19:04
    Pan rozbił swoje małżeństwo, a "dziecko kochanki" to rodzeństwo dziecka eks żony.

    nie jestem za tym oczywiście by eks płaciła alimenty na to dziecko, to absurd. dziadkowie powinni sami wpaść na to, że reprezentują teraz zmarłego syna.

    ale "fakolca" i innych bzdetów w kierunku rodzeństwa własnego dziecka to trochę nie pojmuję
  • cruella_demon 30.05.19, 19:27
    To niechciany bękart, a nie żadne rodzeństwo.
  • ciszej.tam 30.05.19, 19:40
    jak Jon Snow niemalże
    lol

    rodzeństwo to rodzeństwo, nawet z gwałtu, i nie żartuję teraz wcale
  • sofia_87 30.05.19, 20:04
    Jon Snow to akurat miał niezle relacje z młodymi Starkami.
    Może to rodzeństwo, ale jak można przeczytać chocby na emamie, kontakt z rodzeństwem nie jest człowiekowi niezbędny. Tym bardziej, że to dziecko znienawidzonej kochanki ojca, a teraz uposledzone, trudno więc o jakikolwiek kontakt czy nawiązanie więzi
  • ciszej.tam 30.05.19, 22:27
    Kat opowiadała jak go nienawidziła na początku i jak bardzo wstyd jej było, że nie potrafi tego bezbronnego dziecka pokochać.

    Żeby mieć dobre relacje trzeba mieć na nie szanse.
    Chociaż uważam, że za brak takowych w 99% odpowiadają idioci tatkowie. Oczywiście ten jeden procent nawiedzonych eks i next też jest suaby.
  • sofia_87 31.05.19, 09:37
    Tu zadnej Cat nie ma, eks pewnie nawet nie zna tego dziecka.
    Może starsze dzieci nie chcą szans na te relacje? Ojciec nie zyje, dzieci może ledwie znaja przyrodniego brata czy siostrę, pewnie niechętnie odwiedzali nowa rodzine ojca, a teraz dziecko jest upośledzone, wiec trudno o nawiązanie jakichkolwiek relacji
  • umi 30.05.19, 20:50
    Takie rodzenstwo przez którego matkę nie ma sie pełnej rodziny moze jednak nie budzić wielkoego entuzjazmu u poszkodowanych. Jakby nie było, te dzieci zostały jednak skrzywdzone przez wlasnego ojca i panią kochankę.
  • ciszej.tam 30.05.19, 22:24
    lol a nie przypadkiem "przez" ojca?
  • umi 31.05.19, 06:30
    Noż przeciez napisalam, przez ojca i nową panią. O ile pani nie jest muzulmanką wydana za mąż przez ojca wbrew własnej woli, brała czynny udział w rozwaleniu życia eksi i jej dzieci.
  • sofia_87 31.05.19, 09:38
    Dzieci nie musza być obiektywne w takiej sytuacji, wiec na 99% obwiniają kochanke ojca, tym bardziej ze sam tatuś już nie zyje
  • madzioreck 30.05.19, 19:32
    ciszej.tam napisała:

    > ale "fakolca" i innych bzdetów w kierunku rodzeństwa własnego dziecka to trochę
    > nie pojmuję

    Nie tyle w stronę dziecka, co w stronę kochanki, która najwyraźniej wstydu nie ma.
  • sofia_87 30.05.19, 19:34
    Fakt, ale pani w tym pomogła, więc raczej nie powinna liczyć na sympatie eks i jej dzieci.
    Rodzice pana moga być emerytami ledwo wiazacymi koniec z końcem i po prostu nie mają z czego płacić.
    Nie wiadomo jaki stosunek do rodzeństwa mają starsze dzieci, może ani go nie znają ani nie chcą tego zmieniać.
    Skoro dziecko uposledzone , to "fakolec" byłby raczej w kierunku jego marki.
  • ciszej.tam 30.05.19, 20:02
    rodzice dzieci mogą być idiotami , ale idiotą jest też osoba wypierająca istnienie rodzeństwa własnych dzieci

    nie ma to nic wspólnego z płaceniem
  • arwena_11 30.05.19, 20:05
    To że ktoś nie chce mieć z kimś do czynienia, nie oznacza że wypiera jego istnienie.
  • cruella_demon 30.05.19, 20:28
    Otóż to.
  • ciszej.tam 30.05.19, 22:28
    wypiera istnienie realnego pokrewieństwa.

    to jest strasznie egoistyczne.
  • cruella_demon 30.05.19, 23:02
    No i?
    tak jak rozwalenie tamtym dzieciom rodziny. Karma wróciła, jak widać nie tylko kotu.
  • umi 31.05.19, 06:29
    big_grin
  • sofia_87 30.05.19, 20:06
    A w jaki sposób eks to wypiera? Jeśli nie chodzi o płacenie?
    Dzieci mogą być już na tyle duże aby mogły same decydować o tym z kim chcą mieć kontakt
  • agrypina6 30.05.19, 16:06
    Ja też bym nie miała problemu powiedzieć kochanie, żeby spadała. Ale adwokat, żeby chronić dzieci i mnie od płacenia to by był priorytet.
  • sirella 30.05.19, 12:56
    Kiedy alimenty od rodzeństwa?

    W pierwszej kolejności do zaspokajania potrzeb względem dziecka zobowiązani są rodzice. Dopiero w dalszej kolejności taki obowiązek ciąży na dziadkach, a dopiero na samym końcu na rodzeństwie. Gdy z kolei osoba uprawniona do alimentów sama ma już dzieci, to wówczas właśnie te dzieci są w pierwszej kolejności zobowiązane do utrzymywania swoich rodziców (jeszcze przed rodzicami, dziadkami i rodzeństwem uprawnionego).

    Droga do pozwania rodzeństwa jest więc dość daleka. Podstawową zasadą przy alimentacji jest bowiem obciążenie alimentami krewnego bliższego stopnia. Uzyskanie alimentów od krewnego dalszego stopnia jest możliwe dopiero wówczas, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.

    Sytuacja wygląda więc bardzo podobnie jak w przypadku alimentów od dziadków, z tą różnicą, że powyższe powody (niemożliwości wywiązywania się z obowiązku alimentacyjnego) muszą dotyczyć także dziadków. Dopiero wówczas powstaje możliwość pozwania o alimenty swojego rodzeństwa. Przy czym podstawową przesłanką w takiej sytuacji jest oczywiście pozostawanie w stanie niedostatku przez uprawnionego do alimentów.

    Czy rodzeństwo może uchylić się od płacenia alimentów?

    Rodzeństwo zobowiązane jest do alimentacji w zakresie swoich możliwości zarobkowych i majątkowych. Dodatkowo w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym znajduje się pewna furtka, dzięki której w stosunku do rodzeństwa zobowiązany może uchylić się od świadczeń alimentacyjnych, jeżeli są one połączone z nadmiernym uszczerbkiem dla niego lub dla jego najbliższej rodziny.

    Zawsze należy pamiętać także o tym, że w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym jest także generalny przepis, który zezwala zobowiązanemu do alimentów (np. rodzeństwu) na uchylenie się od obowiązku alimentacyjnego, jeśli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Ten przepis Sąd może zastosować zwłaszcza w przypadku dalszych krewnych uprawnionego, mając na uwadze ich sytuację majątkową i zdrowotną.

    W praktyce alimenty od rodzeństwa nie zdarzają się zbyt często. Zresztą z treści samych przepisów widać, że to rozwiązanie ma mieć charakter wyjątkowy, gdy nie da się uzyskać środków utrzymania od najbliższych krewnych. Niemniej jednak warto wiedzieć, że w świetle prawa taka możliwość istnieje i może być wykorzystywana.
  • sirella 30.05.19, 12:59
    Płacić na "złodziejkę tatusia" bo nie zdążyła się przy bogatym zdradzaczu dorobić? dobre sobie.
  • katja.katja 30.05.19, 13:15
    Tatuś nie był rzeczą, sam wybrał.
    A rodzeństwo przyrodnie to nadal rodzina.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • sofia_87 30.05.19, 13:25
    Fakt, tatuś sam wybral, ale nie można oczekiwać, ze dzieci będą szczęśliwe z powodu tego wyboru.
    Starsze dzieci wcale nie musza uwazac przyrodniego rodzeństwa za rodzine
  • aerra 31.05.19, 09:51
    Nie. Rodziną się jest i tyle, bo o tym decydują więzy krwi. Brat jest bratem, bo ma się wspólnych rodziców. Przyrodni brat jest przyrodnim bratem, bo ma się wspólnego jednego rodzica.
    Natomiast wcale nie muszą całej rodziny traktować jak osób realnie bliskich, takich na którym im zależy, tylko dlatego, że to rodzina. Nawet parę przysłów i powiedzeń na ten temat jest wink
  • ixiq111 30.05.19, 13:08
    Dziadkowie (ze strony ojca) żyją skromnie. Mają małe emerytury, są starsi i też chorują.
    Jedynym ich majątkiem jest mieszkanie 2-pokojowe. Testamentu nie zamierzają sporządzać. Wychowali dwoje dzieci, (zmarły syn miał troje dzieci, drugi syn ma dwoje) będą dziedziczyć ustawowo.

    Ex-żona się martwi, czy sąd może za klika lat zdecydować, że np. 20-latek ma płacić alimenty ma przyrodnie rodzeństwo, bo potrzeba jego rehabilitacji jest pilniejsza niż koszty jego studiów?
  • triss_merigold6 30.05.19, 13:13
    Niech wyluzuje, mało prawdopodobne.
  • tt-tka 30.05.19, 13:17
    ixiq111 napisała:


    > Ex-żona się martwi, czy sąd może za klika lat zdecydować, że np. 20-latek ma pł
    > acić alimenty ma przyrodnie rodzeństwo, bo potrzeba jego rehabilitacji jest pil
    > niejsza niż koszty jego studiów?

    20-latek studiujacy placic nie bedzie, jako uczacy sie i nie zarabiajacy. Po zrobieniu dyplomu i podjeciu pracy to ewentualnie. Bardzo ewentualnie.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • sofia_87 30.05.19, 13:24
    Ewentualnie to powinien zaraz po studiach uciec z kraju, po wcześniejszym sprzedaniu nieruchomości albo postarać się o własne dziecko
  • memphis90 30.05.19, 15:47
    Postaranie się o własne dziecko niczego nie zmienia w obowiązku alimentacyjnym.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • sofia_87 30.05.19, 15:51
    Alez w tym przypadku tak. W pierwszej kolejności jest sie zobowiązanym do pokrywania ksztow utrzymania własnych dzieci, a nie dalszych krewnych.
    Jak Ty to sobie wyobrazasz? Sad mialby nakazac tym dzieciom okradanie własnych dzieci, w celu placenia za bledy tatusia?
  • memphis90 31.05.19, 07:39
    Eeee, młodzi, dobrze wykształceni mlodzi ludzie, z majątkiem pod postacią nieruchomości. Teoretycznie sąd ocenia ich możliwości finansowe i jeśli teoretycznie zasadzi alimenty na uposledzone dziecko kochanki, to bejbis nie ma znaczenia. Może co najwyżej zmniejszyć wymiar alimentów, żeby wystarczyło dla bejbisia ORAZ dziecka kochanki.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • sofia_87 31.05.19, 09:50
    Jak najbardziej bejbis ma znaczenie, to jego potrzeby sa absolutnym priorytetem. Bejbis nie może odczuc niedogodności związanych z alimentami
  • sofia_87 30.05.19, 13:22
    Wcale się nie dziwie, ze się martwi, polskie sady sa w tej kwestii nieprzewidywalne, wiec może się zdarzyć, ze dorosle już dzieci będą musiały placic za bledy tatusia.
    Eks zona powinna zatrudnić dobrego prawnika, który jej podpowie co ma robic teraz (alimenty mało prawdopodobne) oraz gdy już jej dzieci będą pełnoletnie, a w tymprzypadku jednak prawdopodobieństwo zasadzenia alimentów wzrasta
  • sirella 30.05.19, 13:35
    oprócz dziadków ze strony ojca są w takiej samej kolejce do alimentowania dziadkowie ze strony matki dziecka
  • memphis90 30.05.19, 15:47
    To się neksia i rodzice neksi zdziwią...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • double-facepalm 30.05.19, 17:22
    memphis90 napisała:

    > To się neksia i rodzice neksi zdziwią...
    >
    O ile jeszcze w ogóle żyją.
  • memphis90 31.05.19, 07:40
    ???
    No przecie neksia i rodzice neksi żyją....

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • double-facepalm 31.05.19, 12:50
    Watkodajka pisała coś o rodzicach, gdzie?
  • tt-tka 31.05.19, 13:02
    W swoich postach tongue_out
    Rodzice zmarlego maja dwoch synow, piecioro wnukow i niewielki dorobek.
    Rodzice neksi pomagaja corce przy niepelnosprawnym dziecku, ale czy finansowo tez, nie wiemy.

    Rodzice eksi nie zyja.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • katja.katja 30.05.19, 13:35
    Jeżeli dziecko tak mocno niepełnosprawne i chore może jest szansa, że gdy rodzeństwo skończy 20 lat sprawa już będzie dawno nieaktualna.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • double-facepalm 30.05.19, 17:21
    Dlaczego 20 a nie np 26? Wg prawa można spokojnie studiować i do 26 r z albo dłużej nie utrzymując się samodzielnie.
  • jeanny1986 01.06.19, 16:04
    Wg prawa alimenty nie mają w Polsce nic wspólnego z nauką tylko z możliwością samodzielnego utrzymania się przez dziecko. W przypadku niepełnosprawnego mocno dziecka mogą być nawet do końca życia.
  • sofia_87 01.06.19, 16:26
    Ale pozew przeciwko przyrodniemu rodzenstwu, które się uczy będzie oddalony.
    A jest czas aby być może zrobić coś żeby w przyszłości pozew też był oddalony.
    Współczuję tym dzieciom, że być może będą musialy płacić za błędy ojca albo w taki lub inny sposób ukrywać własny majątek lub kombinować aby nie płacić
  • 35wcieniu 30.05.19, 17:21
    Ple ple ple... Umyka Wam podstawowy fakt, że ojciec nie żyje. Nikt nie będzie płacił alimentów, bo obowiązku ich placenia się nie dziedziczy. Wszystkie rozkminy kogo można, a kogo nie można pociągnąć do płacenia alimentow w tym przypadku nie mają sensu - OJCIEC N I E Ż Y J E.
  • cosmetic.wipes 30.05.19, 17:26
    Obawiam sie, że nie dotrze, bo panie się zbyt nakręciły 😁

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 35wcieniu 30.05.19, 17:30
    Racja...
  • cruella_demon 30.05.19, 17:38
    Przecież tu nie chodzi o obowiązek alimentacyjny rodzica, tylko o możliwość jaka istnieje w polskim prawie pozwania o alimenty rodziców/dziadków/rodzeństwa w przypadku popadnięcia w niedostatek.
    Tyle, że dostać takie alimenty jest bardzo ciężko, temu dziecku by musiała chyba grozić śmierć głodowa, a i tak w pierwszej kolejności ściągano by z dziadków.
  • cruella_demon 30.05.19, 17:39
    Z dziadków od strony kochanicy również.
  • tt-tka 30.05.19, 17:37
    35wcieniu napisał(a):

    > Ple ple ple... Umyka Wam podstawowy fakt, że ojciec nie żyje. Nikt nie będzie p
    > łacił alimentów, bo obowiązku ich placenia się nie dziedziczy. Wszystkie rozkmi
    > ny kogo można, a kogo nie można pociągnąć do płacenia alimentow w tym przypadku
    > nie mają sensu - OJCIEC N I E Ż Y J E.

    Alimenty placi sie nie w zastepstwie ojca, albo nie tylko, lecz wowczas, gdy sa zasadzone na potrzeby czlonka rodziny. I to moze byc alimentacja dzieci na rzecz rodzica, wnukow na dziadka czy babcie, a takze rodzenstwa na rzecz siostry czy brata.
    Jak najbardziej mozna chciec, a nawet otrzymac alimenty od czlonka rodziny, gdy istnieje uzasadniona potrzeba.
    Tu zapewne istnieje, mamy niepelnosprawne dziecko z niepracujaca matka - pytanie brzmi, czy osobami alimentujacymi bedzie rodzenstwo - otoz nie bedzie, gdy istnieja inni czlonkowie rodziny (dziadkowie) zdolni placic, czy matka rzeczywiscie nie jest w stanie pracowac i czy stan posiadania rodzenstwa, gdy owo dorosnie, pozwoli zasadzic platnosci wlasnie rodzenstwu bez szkody dla ich wlasnych rodzin.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • basiastel 30.05.19, 22:30
    Pewnie, że się tego obowiązku nie dziedziczy, on jest. Jeśli ojciec z jakichkolwiek powodów płacić nie może ( bo nie żyje np. ) obowiązek alimentacyjny spoczywa na dalszych krewnych.
  • memphis90 31.05.19, 07:42
    No to kiedy sądzi się o alimenty np od dziadków? Myślałam, że właśnie wtedy, kiedy rodzic nie żyje.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • aerra 31.05.19, 09:59
    Ale to nie ma znaczenia, że ojciec nie żyje. Co to w ogóle tutaj ma do rzeczy? Obowiązek alimentacyjny ma również rodzeństwo (tyle, że w ostatniej kolejności, nawet po dziadkach i tylko w szczególnych przypadkach).
    Nie wiem jak ty czytałaś post startowy, tu w ogóle nie ma mowy o jakimś dziedziczeniu alimentów (bo tego, zgadza się, się nie dziedziczy), tylko o tym, czy rodzeństwo może być obciążone alimentami na rzecz swojego przyrodniego brata.
    I tak - może. W szczególnych przypadkach (tutaj ze względu na niepełnosprawność, ten warunek może być spełniony, chociaż sąd wcale nie musi tak uznać) i jeśli nikt z bliższej rodziny (matka, dziadkowie z obu stron), nie są w stanie zapewnić temu dziecku środków do życia (to akurat bardzo mało prawdopodobne, chociaż przy polskich sądach, to kto wie czego się można spodziewać).
  • arwena_11 31.05.19, 10:14
    Od dzieci niepełnoletnich nikt nie zasądzi alimentów.
  • aerra 31.05.19, 11:15
    Tak, tak, ale tutaj rozważana jest też opcja: co będzie za kilka lat, jak dzieci będą już pełnoletnie.
  • arwena_11 31.05.19, 11:28
    Za kilka lat - czyli w sumie dopiero po studiach ( bo póki się uczą to nie zarabiają ). Wcześniej majątek przepisać na matkę - i nic nie mają.
    Jak się ma do czynienia z pazerną kochanicą ojca - to trzeba się zabezpieczać.
    A potem w sądzie lub u notariusza klepnąć alimenty na dziadków lub matkę, bo przecież pomóc najbliższym trzeba - i kochanica z dzieckiem nie zobaczy grosza.
  • unaragazza.bionda 01.06.19, 14:21
    Słoneczko, o skardze pauliańskiej słyszałaś? Nie? To męża zapytaj, a później udzielaj porad 😂😂😂
    Tak, sądy uznają ugody alimentacyjne na rodziców albo darowizny na rodziców za działania na szkodę wierzycieli. Zwłaszcza że to osoby bliskie, a zatem działa domniemanie kodeksowe.
  • triss_merigold6 01.06.19, 14:35
    Tu na razie nie ma żadnych wierzycieli.
    Pani wdowa dostaje 500+ na bombelka, rentę rodzinną po tatusiu starannie podzieloną na troje dzieci, świadczenie pielęgnacyjne w wysokości ok. 1500 zł na niepełnosprawne dziecko z 7. punktem, co oznacza, że ma z czego żyć. Nie musi wynajmować, może wrócić do rodziców jak jej nie starcza. Nie jest zadaniem dzieci z poprzedniego małżeństwa pana finansowanie jej życiowego pecha.
  • unaragazza.bionda 01.06.19, 14:54
    Masz rację, ale napisałam o tym, bo arwenie się wydaje że przepisanie majątku na matkę i alimenty na dziadków załatwia wszystko. Otóż nie, nie załatwia.
  • triss_merigold6 01.06.19, 14:59
    Można nie przepisywać wprost. Sprzedać, wyjaśnić, że pieniądze przepadły w kasy/lotto/na wyścigach konnych, a spieniężone dobro zamienić na złoto w małych sztabkach i trzymać w systemie pozabankowym.
  • unaragazza.bionda 01.06.19, 15:04
    Sprzedaż tez można podważyć, bo generalnie chodzi o czynność prawną dokonaną z pokrzywdzeniem wierzyciela. Ale - teoria teorią, a egzekucja egzekucją.
  • triss_merigold6 01.06.19, 15:28
    Podważysz i co? Kasy nie ma, poszła na hazard i narkotyki.
  • unaragazza.bionda 01.06.19, 15:35
    Toteż napisałam, że egzekucja egzekucją. Trzeba tylko pamiętać żeby nie było innego majątku (dochodów).
  • sofia_87 01.06.19, 15:26
    Na razie nie ma żadnych wierzycieli, dziecku nie należy się żadna czesc majątku przyrodniego rodzeństwa, co najwyżej alimenty o ile ich sytuacja na to pozwala. Fakt, zyski z wynajmu podwyższają dochody rodzeństwa dlatego lepiej aby były wlasciwie ukryte , ale to nie znaczy że nie mają prawa dysponować wyłącznie swoją własnością, przepisać czy sprzedać i przepuścić pieniądze w kasynie
  • unaragazza.bionda 01.06.19, 15:33
    Maja prawo, a w zasadzie matka ma i to uzyskaniu zgody sądu na czynność przy obciążeniu. Pytanie ile lat maja dzieci, a w zasadzie ile zostało im do pełnoletniości.
  • triss_merigold6 01.06.19, 15:34
    Jakim obciążeniu? Nieletnie dzieci nie mogą być obciążone alimentami na rodzeństwo, a ich matka jest dla wdowy osobą obcą.
  • unaragazza.bionda 01.06.19, 15:43
    Źle się wyraziłam - obciążenie w sensie wyzbycia się jakiegoś składnika majątku albo jego obciążenia (np. zbycie nieruchomości należącej do dzieci albo obciążenie jej hipoteką).
    Generalnie eksia szanse na uzyskanie alimentów ma mierne, ale trzeba rozważyć wszystkie ewentualności, nie tylko na teraz ale i na przyszłość (jak już dzieci wdowy będą pełnoletnie).
  • sofia_87 01.06.19, 16:01
    Dlatego radzimy konsultacje z prawnikiem.
    Nie wspominając już o tym, że nieruchomości dzieci to mogą być po prostu mieszkania, w których dzieci zamieszkaja po studiach, więc zyski z wynajmu nie będę wliczac się do ich dochodów
  • malgo21 01.06.19, 15:58
    unaragazza.bionda napisał(a):

    > Słoneczko, o skardze pauliańskiej słyszałaś? Nie? To męża zapytaj, a później ud
    > zielaj porad 😂😂😂
    > Tak, sądy uznają ugody alimentacyjne na rodziców albo darowizny na rodziców za
    > działania na szkodę wierzycieli. Zwłaszcza że to osoby bliskie, a zatem działa
    > domniemanie kodeksowe.

    To nie ma zastosowania w tym przypadku, bo tu nie ma wierzycieli. Gdyby przepisał ten majątek po zasądzeniu alimentów to moooże sad by tak uznał, ale teraz? Na jakiej podstawie? Jak za 10 lat dziecko przestanie spłacać kredyt hipoteczny to myślisz że bank się przyczepi do darowizny dla matki sprzed paru lat?
  • unaragazza.bionda 01.06.19, 16:20
    A doczytałam co było pisane później?
  • unaragazza.bionda 01.06.19, 16:21
    Doczytałaś?
  • malgo21 01.06.19, 17:45
    Na zdanie "Wcześniej majątek przepisać na matkę - i nic nie mają." Ty odpisałaś o skardze pauliańskiej, no więc ja tylko piszę że w tej sytuacji nie ma ona zastosowania.
  • tt-tka 01.06.19, 16:23
    Poki co dzieci sa nieletnie i niczego nie moga na matke przepisywac ani darowac. Matka bez zezwolenia sadu tez nie moze, o ile te nieruchomosci sa wlasnoscia dzieci.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kouda 30.05.19, 13:24
    Ojciec nie żyje, należy się wiec renta rodzinna, nie alimenty
  • agrypina6 30.05.19, 13:32
    O właśnie. Natomiast babsko bezczelne. Na miejscu ex zony poszła bym do prawnika, żeby rozmawiać o przyszłych ewentualnych elementach od moich dzieci, jak uniknąć. A ex żona dla niepelnosprawnego dziecka jest obca osoba. Więc jakie alimenty?
  • mama.nygusa 30.05.19, 13:35
    Dlaczego alimenty, skoro po ojcu powinna byc renta?

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • ixiq111 30.05.19, 13:40
    Tak, zgadza się.
    Tylko renta rodzinna nie wystarczy na utrzymanie chorego dziecka i jego matki. 500+ też niewiele zmieni.
    Pani nie ma swojego lokum, więc płaci za wynajem. Do pracy nie pójdzie.

    A z drugiej strony jest rodzeństwo, które żyje z matką na wysokim poziomie.

    Sąd z jednej strony zobaczy pokrzywdzone przez los, niepełnosprawne dziecko, a z drugiej majętnego, wykształconego, zdrowego młodego człowieka.
    Czy może rodzeństwo żyć na tak różnym poziomie? Sąd nie powoła się na "zasady współżycia społecznego"? Dobro dziecka?
    Takie to mamy wątpliwości.
    Prawnik, zaznaczył, że nie jest specem od spraw rodzinnych, powiedział, że różnie może być.
  • triss_merigold6 30.05.19, 13:43
    To ich problem, że nie starczy na utrzymanie, niech pani idzie po zapomogi do MOPS.
    Btw, dzieciom z pierwszego małżeństwa należy się część tej renty rodzinnej po ojcu.
  • ixiq111 30.05.19, 13:45
    Tak, rentę dostają wszystkie dzieci.
    Kwota nie jest oszałamiająca.
  • sofia_87 30.05.19, 13:50
    Jak starsze dzieci skoncza studia, to najmłodsze dostanie calosc renty
  • double-facepalm 30.05.19, 15:23
    O ile dozyje.
  • sofia_87 30.05.19, 13:49
    Na razie ten zdrowy młody człowiek jest niepełnoletni, ale potem rzeczywiście może być roznie.
    Pani powinna zatrudnić dobrego adwokata od prawa rodzinnego, ale takiego z najwyższej polki.
    Rodzenstwo zyje na wysokim poziomie dzieki swojej matce i jej rodzinie.

    Nie jestesm prawnikiem, ale może uda się oprzec na braku jakiekolwiek wiezi pomiędzy rodzeństwem. Szkoda by było aby te dzieci po traumie rozpadu rodziny, musiały jeszcze placic latami za bledy tatusia...
    W ostateczności pozostanie im sprzedaż nieruchomości i wyjazd na stale do innego kraju albo szybkie postaranie się o własne dzieci
  • tt-tka 30.05.19, 14:00
    ixiq111 napisała:

    > Tak, zgadza się.
    > Tylko renta rodzinna nie wystarczy na utrzymanie chorego dziecka i jego matki.
    > 500+ też niewiele zmieni.
    > Pani nie ma swojego lokum, więc płaci za wynajem. Do pracy nie pójdzie.
    >
    > A z drugiej strony jest rodzeństwo, które żyje z matką na wysokim poziomie.

    Dobra, ale ten wysoki poziom to z pracy pierwszej zony, ktora dla dziecka drugiej zony jest osoba obca i nie ma wobec niego obowiazkow alimentacyjnych oraz z wynajmu nieruchomosci po rodzicach tejze pierwszej zony. Jak dlugo ona jest wlascicielka nieruchomosci, pieniadze z wynajmu takze sa nie do ruszenia przez neksie.


    >
    > Sąd z jednej strony zobaczy pokrzywdzone przez los, niepełnosprawne dziecko, a
    > z drugiej majętnego, wykształconego, zdrowego młodego człowieka.
    > Czy może rodzeństwo żyć na tak różnym poziomie? Sąd nie powoła się na "zasady w
    > spółżycia społecznego"? Dobro dziecka?
    > Takie to mamy wątpliwości.

    A rodzice neksi ? Oni takze maja obowiazki alimentacyjne wobec wnuka PRZED przyrodnim rodzenstwem.

    Zdrowy i pelnosprawny, a tez zamozny* mlody czlowiek moze zalozyc wlasna rodzine i jego dzieci maja zdecydowane pierwszenstwo przed przyrodnim rodzenstwem.

    *ta zamoznosc to stwierdzona czy potencjalna ? Bo mlody czlowiek swiezo po dyplomie raczej kokosow zarabiac nie bedzie, a majatek jego matki jest majatkiem matki, a nie jego. Nawet gdyby mama karmila go i ubierala do poznej starosci, jego dochody wlasne moga byc zgola niewysokie.





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ixiq111 30.05.19, 14:05
    >>A rodzice neksi ?

    Są. Pomagają w opiece nad dzieckiem. Nic więcej nie wiemy.
  • tt-tka 30.05.19, 14:12
    ixiq111 napisała:

    > >>A rodzice neksi ?
    >
    > Są. Pomagają w opiece nad dzieckiem. Nic więcej nie wiemy.


    Pomagaja, to ich dobra wola. A alimenty na wnuka sa prawnym obowiazkiem.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • sofia_87 30.05.19, 14:08
    Nieruchomosci mogą być wlasnoscia dzieci, odziedziczona po dziadkach, wiec stana się ich wlascicielami jak skoncza 18 lat. Niemniej jednak jest to matek rodziny ich matki, wiec może tu daloby się zastosować sprzeczność z zasadami wspolzycia społecznego.
    Polecam asap kontakt z dobrym adwokatem specjalizującym się w tego typu kwestiach, który podpowie jak zabezpieczyć majatek dzieci na przyszlosc

  • smillla 30.05.19, 14:04
    Niech zabezpieczone finansowo dzieci poprzepisują majątki na matkę, ona do niczego zobowiązana nie jest. Niech ukryją kasę i nie wierzą w logikę polskiego sądownictwa.
  • sofia_87 30.05.19, 14:10
    Albo niech się jeszcze na studiach postarają o własne dzieci smile
  • memphis90 30.05.19, 15:57
    Ale co dają im własne dzieci, poza zwiększeniem kosztów? Obowiązek alimentacyjny nie znika, jak się zrobi kolejnego bejbisia, dlatego ojciec rzeczonych dzieci płacił na nie alimenty, choć zrobił kochance dziecko.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • sofia_87 30.05.19, 16:00
    Ale to były JEGO dzieci, a nie dzieci brata czy kuzyna.
    Alimenty na dalszych krewnych nie mogą spowodować obniżenia poziomu zycia własnych dzieci, czy jakos tak jest to zapisane
  • sirella 30.05.19, 16:00
    Sofii chodzi o kolejnośc osób do obowiązku alimentacyjnego. Mając własne dzieci to je mają głównie utrzymywać.
  • memphis90 31.05.19, 07:46
    No tak, ale skoro mając własne dzieci możesz nadal miec alimenty np na własnych rodziców, to teoretycznie i na bękarta kochanicy... Chyba, że młodzież narobi sobie bejbjsiow po osiemnastce i pójdzie na zasiłek, po mieszkanie, darmowy zlobek itd, jednocześnie zycjac z najmu nieruchomości na lewo... Tol8 by to ogarnęła 😂

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • sofia_87 31.05.19, 09:52
    Rodzice to zupełnie inna sytuacja
  • tt-tka 30.05.19, 16:01
    memphis90 napisała:

    > Ale co dają im własne dzieci, poza zwiększeniem kosztów? Obowiązek alimentacyjn
    > y nie znika, jak się zrobi kolejnego bejbisia, dlatego ojciec rzeczonych dzieci
    > płacił na nie alimenty, choć zrobił kochance dziecko.
    >

    Ale mnie tego nie tlumacz smile, tylko autorce pozwu. Neksi znaczy.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • memphis90 30.05.19, 15:51
    >Czy może rodzeństwo żyć na tak różnym poziomie?
    Tak, może, o ile jedno nie żyje w ubóstwie. Sama różnica poziomu życia nie wystarcza. Tak mówią przytoczone źródła powyżej.

    >Sąd nie powoła się na "zasady współżycia >społecznego"
    Zasady współżycia społecznego to własnie nie przewidują, żeby dzieci, które ojciec porzucił dla kochanicy, musiały płacić na dziecko tej kochanicy. I to jest furteczka.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • arwena_11 30.05.19, 16:50
    Renta rodzinna powinna być dzielona na wszystkie dzieci i wdowę. Należy się dzieciom do 26 roku życia jeżeli się uczą.

    To się bierze speca od spraw rodzinnych przecież a nie pierwszego lepszego prawnika.

    Dzieci w dniu 18 urodzin robią notarialnie darowiznę na mamusię - i nie mają żadnego majątku.
  • bulzemba 30.05.19, 14:37
    Czyli pan zapylacz wyszedł z małżeństwa w skarpetkach skoro jego najnowsze dziecko nic po nim nie odziedziczyło? Po jakiego czorta brać się za takiego?
  • agrypina6 30.05.19, 14:56
    Może nowa pani widziała pieniądze, ale nie doinformowala się, że to majątek zony i jej rodziców?
  • sofia_87 30.05.19, 15:01
    Pewnie tak smile
    W dodatku pan nie tylko musial placic alimenty na starsze dzieci, to jeszcze potem wzial i umarl smile
  • double-facepalm 30.05.19, 15:22
    Dziadkowie tego dziecka z drugiego małżeństwa nie żyją, że wyskoczyła z takim pomysłem?
  • tt-tka 30.05.19, 15:29
    double-facepalm napisała:

    > Dziadkowie tego dziecka z drugiego małżeństwa nie żyją, że wyskoczyła z takim
    > pomysłem?

    Nie doczytalas smile , ostatni akapit w starterze "uzasadnieniem jest fakt, ze pan za zycia placil alimenty na dzieci z pierwszego malzenstwa i ex-zone". Omarlam. Omarlam i nie rzyje.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • double-facepalm 30.05.19, 15:58
    Kodeks rodzinny i opiekunczy sie klania droga pani. Rodzina w linii prostej jest 1sza do alimentacji,takie prawo.

    A skoro płacił na dzieci z 1szego malzenstwa, to z alimentami powinno być dokładnie odwrotnie. Memphis napisała poniżej, jak. Pozew za pozew (poprzednią partnerkę tak samo oożna pozwać o alimenty skoro partner tez placil. Oba roszczenia zostaną odrzucone tak czy inaczej.).
  • sirella 30.05.19, 16:04
    alimentacja jest dzieci-rodzice, rodzice-dzieci. to jest linia prosta. rodzeństwo to linia boczna.
    Co innego żądać na chorego ojca od dzieci które kiedys on alimentował, a co innego na przyrodnie rodzeństwo dlatego że kiedyś nieżyjący tatuś utrzymywał.
  • double-facepalm 30.05.19, 16:34
    Dziadkowie nie są linia prosta? Od kiedy?
  • sirella 30.05.19, 20:21
    ty umiesz czytać?
  • memphis90 30.05.19, 15:42
    A nie można wystosowac pisma do kochanicy eks - męża, z zadaniem alimentów na dzieci porzucone przez partnera tej kochanki...? W końcu ojciec zmarł, to kto ma płacić, jak nie nowa mamusia?

    Tak, wiem, nikt przy zdrowych zmyslach tego nie klepnie, ale byłoby zabawnie, gdyby kochanka takie pismo dostala w odpowiedzi na swoje pismo...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • sofia_87 30.05.19, 15:53
    Mysle, ze dobry adwokat powie pani eks jak powinna sie zachować. Ale takie pismo mogloby być calkiem zabawne smile
  • gama2003 30.05.19, 15:56
    Myślę, że należałoby wykazać jaką traumą było dla eksdzieci odejście tatusia i okoliczności tegoż. Majatek dzieci ma źródło w majątku byłej żony. Jeśli mógłby on wrócić do niej to tak bym zrobiła. Wdowa, czy kim tam formalnie jest była kochanla chyba zaliczyła podium bezczelności. Rozwaliła rodzinę dzieciom przy słusznym udziale ich ojca i teraz może do końca życia mają one łożyć na owoc tej wielkiej miłości ?
    Ja wiem, że to nie powinno mieć znaczenia, ale w razie procesu życzę eks by za stołem sedziowskim siedziała zdradzona i wkulsoniona kobieta. A w ławach media.
    Aż mnie otrzepało.
  • sofia_87 30.05.19, 16:03
    Tez tak sadze, od eks alimentów nie zasadza,
    ale ostatnim kulsonstwem byłoby nakazanie dzieciom placenia za bledy tatusia.
    Mam nadzieje, ze dobry prawnik odpowiednio pania pokieruje
  • gama2003 30.05.19, 16:09
    Wiesz, że tej pogrążonej w rozpaczy za utraconym majątkiem misia te pieniadze nie smierdzą, to ja nie rozumiem. Ręka by mi uschła.
  • sofia_87 30.05.19, 16:17
    Daj spokoj, zaloze sie, ze to typ kobiety, który wydarlby wszystko co tylko może.


    Znam podobny kwiatek, a nawet gorszy - maz ostatnio miał sprawę kobiety, także wdowy. Jej maz został oszukany w kwestii ojcostwa dziecka, sprawa wyszla na jaw, ale pan chciał być "przyzwoity" i nie walczyl o zaprzeczenie, pan sie potem ozenil, z zona dorobil sie jeszcze dwojki dzieci, a jakiś czas temu zginal w wypadku. Najwyrazniej miał jakas mala swiadomosc bledu, który wcześniej popelnil, gdyż caly majatek był przepisany na zone, ale jak wiadac niewielki gdyż nie skonsultowal sie z prawnikiem. Pani eks wydarla dla swojego dziecka zachowek, a teraz okrada dzieci pana z części renty rodzinnej.
    Tez jej pieniądze nie smierdza, tak bardzo, ze musieli zabezpieczać przed jej pazernoscia majatek rodzicow pana
  • agrypina6 30.05.19, 16:21
    No ale tu oficjalnie ań był ojcem, przyjemniej na papierze. Żądanie alimentów przez kochanice od dzieci pana to dla mnie kosmos.
  • sofia_87 30.05.19, 16:28
    Fakt, ale okradanie dzieci człowieka, który kiedyś zachowal sie fair w stosunku do pani i jej dziecka, to tez kosmos
  • gama2003 30.05.19, 16:33
    Tak, też smierdzące, bo wyrywająca kasę ma świadomość, że formalny tatuś być ofiarą jej kłamstwa. Śliskie i obrzydliwe również.
    Sytuacja z lafiryndą, która chce kasy od dzieci zmarłego kochanka, gdzie te pieniadze nigdy do niego nie należały to kuriozum. I oby prawo nie było ślepe, bo o różnych kwiatkach też słyszałam. Oby dla sądu źródło majątku miało znaczenie i sytuacja społecznie pokrętna. Aż dziw, że ta harpia nie chce alimentów i na siebie od tych dzieci. Bo pewnie nie bardzo może pracować, co akurat nie powinno być problemem eks rodziny.
  • ninanos 30.05.19, 20:23
    Moja koleżanka z pracy płaci alimenty na swoją siostrę. Obie są tak koło 60tki. Rodzice nie żyją, siostra nigdy nie pracowała, bo jest chora na alkoholizm. Jak matka zmarła i skończyło się źródełko kasy, pozwała moją znajomą o alimenty, a że dzieci nie miała, rodzice nie żyli to następna w kolejności była znajoma. I o ironio sąd przyznał jej alimenty, bo ma chorobę alkoholową i nie może świadczyć pracy (jeszcze rentę miała, ale ta niby nie wystarcza jej do podstawowej egzystencji). Alimenty nie są wysokie, bo 250zł, ale szlag by mnie trafił jakbym takiej pijaczynie musiała co miesiąc kasę przelewać. Znajoma odwoływała się, ale nic to nie dało, alimenty podtrzymano, bo ma środki na płacenie.
  • sirella 30.05.19, 20:47
    Tak to właśnie działa, jak ma się jakiegoś pasożyta w rodzinie to trzeba być gotowym na to, że kiedyś klient mops będzie szukał alimentów po rodzinie, w tym od rodzeństwa. Jeszcze jak to osoba chora to zrozumiałe że względy humanitarne, ale przerzucanie przez państwo na rodzinę utrzymania alkoholików to czyste draństwo, bo to nie rodzina zgarnia kasę z akcyzy i to nie rodzina a państwo ma instytucje mogące przeciwdziałać rozwojowi nałogów.
  • ixiq111 30.05.19, 23:21
    I właśnie tego exia chce uniknąć. Za x lat dziadkowie zapewne umrą. Dużego spadku nie zostawią.
    A dzieci zapewne do tego czasu zdobędą wykształcenie, posiadają nieruchomości, zaczną pracować i zarabiać - czyli będą miały z czego płacić i sąd może tak postanowić (niestety). Wiemy też, że mopsy, mopry i inne namawiają podopiecznych do szarpania o kasę kogo się tylko da.
    Na razie jako nieletni mają luz, ale za ileś lat może być nieciekawie, więc trzeba działać tu i teraz.
  • tt-tka 31.05.19, 00:00
    ixiq111 napisała:


    > Na razie jako nieletni mają luz, ale za ileś lat może być nieciekawie, więc trz
    > eba działać tu i teraz.

    Tu i teraz nic nie zdziala sie na zas.
    Teraz ten pozew, o ile zostanie zlozony, zostanie odwalony z mety, a za 10 czy 15 lat niekoniecznie. Nie wiadomo tez, jak wowczas bedzie funkcjonowac system opieki spolecznej, jakie beda przepisy prawa, jak zostana okreslone "zasady wspolzycia spolecznego" i w ogole nic nie wiadomo. Nawet czy wlasnosci w nieruchomosciach nie znacjonalizuje sie w miedzyczasie tongue_out


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • gryfna-frelka 01.06.19, 09:23
    Jezeli nieruchomosci bylyby tego warte (tzn jesli przynosza duze lub potencjalnie duze przychody) to warto byloby zainteresowac sie nad struktura wlasnosci : przepisac na matke? W Belgii mozna powolac firme i zrobic tak zeby nieruchomosic byly jej wlasnoscia, a posiadanie udzialow w takiej firmie daje wiecje pola do ukrycia dochodow / majatku niz bezposrednia wlasnosc nieruchomosci. Nie wiem czy i na ile jest to mozliwe w Polsce ale na pewno warto (bardzo warto) zainteresowac sie tematem juz teraz, wlasnie zeby zabezpieczyc przyszlosc choc czesciowo.
  • zosia_1 31.05.19, 14:32
    Jeśli dziecko rodzi się w małżeństwie, to z automatu przyjmuje się, że ojcem dziecka jest mąż kobiety rodzącej. Jeśli jest inaczej, to mąż powinien zaprzeczyć ojcostwu w ciągu 6 miesięcy od narodzin, jeśli zrobi to później to dał dobra dziecka nadal pozostaje ojcem. I dlatego pewnie płacił alimenty, a nie, że był dobry
  • sofia_87 31.05.19, 14:41
    Z tego co pani mowila mezem nie był i alimentów nie placil, a dobry był bo nie walczyl o zaprzeczenie, a zawsze przez prokuratora miał takie szanse... To później pani zaplacila jego dzieciom i zonie za przyzwoitość ojca i meza.
    Znam, dzięki pracy meza i także naszych znajomych, jeszcze kilka podobnych przypadkow; chore jest to, ze dobrem dziecka tłumaczy się okradanie obcego człowieka, a czasem tez jego rodziny
  • cosmetic.wipes 30.05.19, 16:24
    Ale jakie alimenty, skoro pan nie żyje?

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • ninanos 30.05.19, 16:57
    "Rodzeństwo (zarówno naturalne, jak i przyrodnie) zajmuje ostatnią kolejność wśród osób zobowiązanych do alimentacji na rzecz krewnych. Jeżeli rodzice nie są w stanie sprostać obowiązkowi płacenia alimentów na rzecz dzieci, uprawnieni mogą żądać alimentów od dziadków. Gdy i ta droga okaże się bezskuteczna, do alimentacji będzie zobowiązane pełnoletnie rodzeństwo. Brat lub siostra są zobowiązani do alimentacji w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym. Rodzeństwo może jednak uchylić się od alimentacji, jeżeli wiąże się ona z nadmiernym uszczerbkiem dla niego lub dla najbliższej rodziny."

    z tego wynika, że nie wazne czy naturalne czy zastępcze rodzeństwo, taka możliwość niestety istnieje.
  • 35wcieniu 30.05.19, 17:14
    Ojciec NIE ŻYJE. O jakich alimentach mowa? To co przytaczasz byloby możliwe gdyby ojciec żył, ale nie byl w stanie płacić na swoje dziecko.
  • ninanos 30.05.19, 20:08
    Nie. Ojciec nie żyje, to obowiązki przechodzą na matkę, potem dziadków, a w następnej kolejności na rodzeństwo. Śmierć ojca skraca kolejkę, a nie jak Ci się zdaje kolejkę likwiduje, więc tak może się zdarzyć, że za lat kilka jak dzieci usamodzielnią się będą musiały płacić na przyrodniego brata/siostrę. Jednak to póki co gdybanie, bo dzieci nie są pełnoletnie i nie ma pełnej informacji co do dziadków macierzystych i ich możliwości finansowych.
  • tt-tka 30.05.19, 20:31
    ninanos napisała:

    > Nie. Ojciec nie żyje, to obowiązki przechodzą na matkę, potem dziadków, a w na
    > stępnej kolejności na rodzeństwo. Śmierć ojca skraca kolejkę, a nie jak Ci się
    > zdaje kolejkę likwiduje,

    Rany boskie. Obowiazki platnicze ojca w tym wypadku przeszly na ZUS, ktory wyplaca rente.
    Alementacja jest czyms zupelnie innym. I nie przechodzi z nikogo na nikogo automatycznie, kazdorazowo to musi byc uznane i okreslone przez sad na wniosek osoby zainteresowanej lub jej przedstawiciela.
  • cosmetic.wipes 30.05.19, 17:17
    Alimenty są świadczeniem osobistym i to zobowiązanie nie podlega dziedziczeniu. Więc nikt alimentów nie będzie płacił.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • ninanos 30.05.19, 20:12
    Tak, zgadza się, ale w uzasadnionych przypadkach zobowiązani do alimentowania są też pełnoletni brat/siostra.
  • tt-tka 30.05.19, 20:33
    cosmetic.wipes napisała:

    > Alimenty są świadczeniem osobistym i to zobowiązanie nie podlega dziedziczeniu.
    > Więc nikt alimentów nie będzie płacił.
    >

    Owszem, moze sie zdarzyc, ze ktos bedzie placil. Czy, kto i w jakiej wysokosci - okresli sad, jesli matka dziecka wystapi o alimenty. I nie jest to zastepstwo czy dziedzictwo za niezyjacego ojca, swiadczeniem po ojcu jest renta !


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • thea19 30.05.19, 19:21
    skoro ojciec nie żyje, to dziecko dostaje rentę a mając rentę alimentów z tego samego tytułu dostawać nie można. skoro dziecko upośledzone, to matka jest na zasiłkach i ma stały dochód z tego tytułu.
  • agrypina6 30.05.19, 19:35
    A skoro rodzice kochanki pomagają przy wnuku, to jak jej mało.pieniedzy, niech idzie do pracy. Albo rozbije kolejne małżeństwo, to kolejny pan ja będzie utrzymywał.
  • tt-tka 30.05.19, 19:43
    thea19 napisała:

    > skoro ojciec nie żyje, to dziecko dostaje rentę a mając rentę alimentów z tego
    > samego tytułu dostawać nie można. skoro dziecko upośledzone, to matka jest na z
    > asiłkach i ma stały dochód z tego tytułu.


    Nic podobnego. Jesli renta i zasilki nie wystarczaja na potrzeby dziecka, jak najbardziej jest to podstawa do ubiegania sie o alimenty. Poniewaz nie sa zaspokojone istotne potrzeby, co w wypadku dziecka trwale niepelnosprawnego jest argumentem niebagatelnym.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • agrypina6 30.05.19, 20:10
    Rodzeństwo jest niepełnoletnie, pomijając już inne aspekty. Na co liczy kochanka? Że sad ulituje się nad nią i jej dzieckiem, bo jest niepełnosprawne? Nad protestujacymi niepelnospraenymi i ich rodzicami nikt się nie litowal.
  • umi 30.05.19, 20:45
    Najpewniej o to jej chodzi. Osoby rozbijajace rodziny zazwyczaj maja sporo tupetu. Ta tutaj jest chyba na pierwszym miejscu stawki suspicious
  • sirella 30.05.19, 20:49
    Bo tam rząd liczył kasę jaką ma do dyspozycji, a tu sąd będzie rozdawał całkiem cudzą kasę więc wg widzi mi się może to zrobić hojnie smile Z tym, że nie od exżony bo ona żadnej koligacji z tamtym dzieckiem nie ma.
  • thea19 30.05.19, 22:15
    ubieganie o alimenty od nieletnich? a to ojciec spadku żadnego nie zostawił? po rozwodzie był goły i wesoły?
  • sofia_87 31.05.19, 09:55
    Pewnie tak szybko się rozwodzil, ze zostawil wspolny majatek zonie
  • thea19 30.05.19, 23:48
    ponieważ dziecko jest niepełnosprawne na skutek wypadku komunikacyjnego, to odszkodowanie, zwrot kosztów leczenia, renta i zadośćuczynienie należy się z oc sprawcy wypadku, nawet jeśli był nim ojciec dziecka.
  • arwena_11 31.05.19, 12:23
    Tylko ojciec nie żyje.
  • jana111 31.05.19, 21:34
    I co to niby zmienia w kwestii ubezpieczenia z OC kierowcy?? ? Jeżeli nie zostal wylacznie winnym wypadku, to sady takie roszczenia uwzgledniaja, nie spotkałam sie zeby nie.
    Moze niech rodzice exa zasugeruja to exi?
  • milamala 30.05.19, 20:22
    Pani matce niepelnosprawnego dziecka chyba sie juz w glowie poprzewracalo. Jej ten wypadek tez chybarozum odebral. Bardzo jej wspolczuje, ale pomysl domagania sie od niepelnoletniego rodzenstwa alimentow na swoje dziecko jest absurdalny. Nie znam sie na prawie, ale chyba nie ma na swiecie tak chorego prawa.
    Teoretycznie mozna domagac sie w szczegolnych okolicznosciach alimentow od nadzianego rodzenstwa, ale nie niepelnoletniego. Na miejscu matki tych dzieci, zanim stana sie pelnoletnie jednak przepisalabym wszelki majatek na siebie, tak aby eksia nie miala od kogo domagac sie takich alimentow.
  • tt-tka 30.05.19, 20:36
    milamala napisała:

    >Na miejscu matki tych dzieci, zani
    > m stana sie pelnoletnie jednak przepisalabym wszelki majatek na siebie, tak aby
    > eksia nie miala od kogo domagac sie takich alimentow.

    matko jedyna... rece opadaja. NIE MOZNA przepisac na siebie cudzego majatku. Jezeli spadek po rodzicach eksi jest wlasnoscia jej dzieci, a nie jej osobista, to jest wlasnoscia dzieci. One po dojsciu do pelnoletnosci moga go przepisac na matke, ale nie matka na siebie !



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bulzemba 30.05.19, 21:34
    Matce kaleki nic się nie poprzestawiało. Ona po prostu od początku ma ujemną moralność i inne poczucie przyzwoitości.
  • ida_listopadowa 30.05.19, 20:26
    Nie istnieje taka mozliwosc. Nie ma obowiazku alimentacyjnego. Obowiazek ustal z chwila smierci ojca dziecka.

    Natomiast pani moze pozwac o "nowe" alimenty rodzicow ojca dziecka, argumentujac ze jej wlasni rodzice alimentuja wnuka finansowo i czasowo dobrowolnie, a o alimenty wnosi na podstawie pozostawania w niedostatku. Ten niedostatek pani musialaby udowodnic. Jezeli pani mieszka w wynajetym mieszkaniu i nie pracuje o niedostatku nie moze byc mowy. Pani musialaby mieszkac w schronisku i sama byc niepelnosprawna.
    Sad wniosku o alimenty od rodzenstwa nawet nie rozpatrzy.
    Ale w tym polskim sadownictwie cuda sie ostatnio dzieja wiec lepiej to skonsultowac. Rachunki od prawnikow zbierac. W wypadku, gdyby to jednak weszło na wokande i nexia przegrała, domagac sie zwrotu kosztow od niej.
  • tt-tka 30.05.19, 20:38
    ida_listopadowa napisała:

    > Nie istnieje taka mozliwosc. Nie ma obowiazku alimentacyjnego. Obowiazek ustal
    > z chwila smierci ojca dziecka.
    >
    > Natomiast pani moze pozwac o "nowe" alimenty

    No i caly czas o tym mowa. Ze pani chce wystapic o te "nowe" alimenty.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • memphis90 31.05.19, 08:00
    Alez pani neksia w ogóle NIE musi wynajmować. Może wrócić do własnej matuli na pokój.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • lelija05 31.05.19, 11:36
    Ty to masz fajne te wątki big_grin
    A jak się skończyła sprawa wdowy po biznesmenie?

    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • tt-tka 31.05.19, 12:02
    lelija05 napisała:

    > Ty to masz fajne te wątki big_grin
    > A jak się skończyła sprawa wdowy po biznesmenie?
    >


    O co chodzi z wdowa po biznesmenie ? Mozesz rzucic linka a.tytul ?



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • milka_milka 31.05.19, 12:22
    Mówisz i masz smile
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167706998,167706998,Oczekiwania_wdowy_po_biznesmenie.html

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • tt-tka 31.05.19, 12:38
    milka_milka napisała:

    > Mówisz i masz smile
    > forum.gazeta.pl/forum/w,567,167706998,167706998,Oczekiwania_wdowy_po_biznesmenie.html
    >

    O, dzieki wielkie smile
    biore sie za czytanie


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • inka754 31.05.19, 20:38
    Zastanawiam się dlaczego dzieci z kochankami na tym forum są zawsze upośledzone fizycznie i intelektualnie, a dzieci zrodzone z żony, zawsze piękne i zdolne. Była żona zarabia kokosy i ma zamożnych rodziców a kochanka jest bezrobotna i na dodatek jest sierotą z biednej rodziny?
  • arwena_11 31.05.19, 20:46
    Tu to chyba dziecko takie się stało PO wypadku.
  • inka754 01.06.19, 04:43
    Tak, bo trzeba było wprowadzić inne okoliczności przyrody z nieżyjącym ojcem na czele, jako podwójną karę dla złej kochanki. Dla mnie to trolling.
  • attiya 01.06.19, 07:04
    jeśli jest to majątek odziedziczony przez matkę dzieci, to druga żona i jej dzieci nic nie mają do tego majątku - nie jest to majątek pana albo rodziny tego pana.

    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
    Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
  • rycerzowa 01.06.19, 13:03
    Przede wszystkim skąd takie epitety - "bękart", lafirynda" etc.?
    Czyżby emamy były zwolenniczkami nierozerwalności małżeństwa, karania za cudzołóstwo,
    pozbawienia praw dzieci z nieprawego łoża?
    No co wy.
    Dziecko to dziecko, każde ma pełnię praw, każdemu należy się szacunek.

    Ad rem:
    Rozumiem, że przedmiotem sprawy jest domaganie się matki niepełnosprawnego dziecka, by przyrodnie rodzeństwo już teraz podzieliło się z tym chorym dzieckiem dochodami z odziedziczonego po rodzinie matki majątku ("alimenty z majątku").

    Nie, takie alimenty się nie należą. To chyba oczywiste.

    Drugie pytanie, czy w przyszłości te dzieci mogą być zobowiązane do materialnej pomocy wobec przyrodniego brata/siostry.
    Nieprawdopodobne, o ile się prawo nie zmieni.

    Wyżej to zostało uzasadnione.
    1. Oficjalnie sytuacja materialna chorego dziecka nie jest skrajnie zła ( a tylko wtedy można domagać się od dalszej rodziny alimentacji).
    Dziecko ma rentę, 500+, matka ma zasiłek opiekuńczy, dziecko niepełnosprawne ma obecnie
    nieograniczony dostęp do rehabilitacji bez kolejki.
    Skoro Prawodawca tak zabezpieczył interesy chorych dzieci, to widocznie uważa, że starczy.
    2. W razie czego w pierwszej kolejności do alimentacji zobowiązani są krewni w linii prostej.
    Tu - czwórka dziadków.
    3. W tym konkretnym przypadku domaganie się alimentów od porzuconych dzieci byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

    Jest jednak pewne "ale".
    1. Dwójka dzieci z pierwszego małżeństwa to właściciele nieruchomości.
    W razie - odpukać, odpukać - bezpotomnej śmierci któregoś z nich, przyrodnie rodzeństwo dziedziczy majątek razem z ewentualnym współmałżonkiem, rodzonym bratem/siostrą i matką zmarłego.
    Jeśli chce się tego uniknąć, trzeba się odpowiednio prawnie zabezpieczyć.
    2. Przepisanie na matkę też jest ryzykowne z punktu widzenia interesów dzieci.
    Matka jest osobą wolną, może wyjść za mąż, nie takie historie zna życie.
    Poza tym może dostać Alzhaimera, pokłócić się z dziećmi, etc.

    Darczyńcom, czyli rodzicom matki, chodziło, by ich dorobek służył ich wnukom, i o to trzeba prawnie zadbać.
  • milka_milka 01.06.19, 14:07
    Pani, przyczyniającej się do rozbicia małżeństwa nie należy się szacunek. I tak, to lafirynda.

    Dziecko to zupełnie inna sprawa. to odrębny człowiek, który nie odpowiada za grzechy rodziców. I jemu szacunek się należy.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.