Dodaj do ulubionych

Umiłowanie natury = dzieci na polowaniach

30.05.19, 19:17
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24846139,mysliwi-chca-zniesc-zakaz-udzialu-dzieci-w-polowaniach-nie.html#opinions
Lobby myśliwskie w akcji. Nie ma to jak uczyć dzieci zabijania zwierząt, zasłaniając się cudacznymi przekonaniami.


--
Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
Edytor zaawansowany
  • padme.a 30.05.19, 19:29
    Chyba zaliczyli śmierć mózgu.
  • 45rtg 30.05.19, 19:32
    padme.a napisała:

    > Chyba zaliczyli śmierć mózgu.

    Niewątpliwie. A teraz myśliwi próbują to jakoś odkręcić. Ale z januszami i grażynami tak łatwo im nie pójdzie, bo janusze i grażyny wiedzą, że pioterów trzeba uczyć, że mięsko bierze się z lodówki, bo inaczej to im mózgi powypływają.
  • iwles 30.05.19, 19:37
    Niewątpliwie, miłości do literatury uczyłeś się poprzez palenie książek w piecu.

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 30.05.19, 19:48
    iwles napisała:

    > Niewątpliwie, miłości do literatury uczyłeś się poprzez palenie książek w piecu

    Tak, bo wybierałem książki na rozpałkę z dużej biblioteki, czytając je.
  • iwles 31.05.19, 06:34

    >
    > Tak, bo wybierałem książki na rozpałkę z dużej biblioteki, czytając je.


    To mowisz, ze mysliwi tak samo uczą swoje dzieci? Zabijając zaprzyjaźniają się ze zwierzętami ?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 45rtg 31.05.19, 10:12
    iwles napisała:

    > > Tak, bo wybierałem książki na rozpałkę z dużej biblioteki, czytając je.
    >
    > To mowisz, ze mysliwi tak samo uczą swoje dzieci? Zabijając zaprzyjaźniają się
    > ze zwierzętami ?

    Twoja analogia.
  • ichi51e 01.06.19, 09:18
    Moze to zaskakujace ale wsrod mysliwych jest pelno zwolennikow natury i zwierzat - inaczej by w tych krzakach o 5 nad ranem nie Inaczej sie patrzy jak pare godzin w krzakach posiedzisz, na pewno inaczej niz ktos kto zwierzak tylko w lodowce widzial

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 01.06.19, 09:19
    Nie siedzieli.*

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mamaaspiama 01.06.19, 09:23
    "inaczej by w tych krzakach o 5 nad ranem nie Inaczej sie patrzy jak pare godzin w krzakach posiedzisz, "

    A wiesz, że oni teraz po krzakach nie siedzą? Wysypują karmę pod ambonę, montują kamerki i czujniki i idą w kimę. Jak im zapipka, że zwierzę podeszło, idą, strzelają z kilku metrów i po sprawie.
  • ichi51e 01.06.19, 11:43
    No wlasnie to jest problem i skoro juz leb podniesli za to nalezy sie wziac. Haslo “Polska rajem prawdziwego lowiectwa” zakaz wysypywania karmy, zadnych dzial snajperskich, tradycja, bigos, 5 rano i tropic. Jeszcze na tym zarobimy.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 01.06.19, 11:45
    A i jeszcze zaostrzyc egzaminy, za ustrzelenie nie tego co na pozwoleniu kary pieniezne zeby sie nie oplacalo, a za pomylke typu wilk zamiast borsuka wiezienie i kasa. Jak w Tajlandii moga za narkotyki dawac dozywocie to i my mozemy za zwierzaka.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mamaaspiama 01.06.19, 22:56
    "zaostrzyc egzaminy, za ustrzelenie nie tego co na pozwoleniu kary pieniezne zeby sie nie oplacalo, a za pomylke typu wilk zamiast borsuka wiezienie i kasa. "

    Jestem za. A także obowiązkowe badanie alkomatem przed polowaniem.
  • ichi51e 02.06.19, 23:47
    I po. Nie prostestowalabym tez przeciwko lotnym kontrolom w trakcie. I nie ze “ojej niech pan nie poluje bo pan jestes nietrzezwy” tylko rok najmarniej pozbawienie prawa do broni dla kazdego na gazie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mamaaspiama 03.06.19, 11:32
    "I po. Nie prostestowalabym tez przeciwko lotnym kontrolom w trakcie. I nie ze “ojej niech pan nie poluje bo pan jestes nietrzezwy” tylko rok najmarniej pozbawienie prawa do broni dla kazdego na gazie"

    Oj bardzo za jestem.
  • spanish_fly 01.06.19, 12:02
    Zapewne organizuje się polowania, które polegają na tropieniu grubego zwierza w głębokiej kniei, ale większość polowań wygląda tak, że myśliwi stoją w miejscu i czekają aż hałas nagonki wypłoszy zwierzęta na drogę/polanę/polanę i wtedy do nich strzelają; ewentualnie włażą na ambonę i obserwują miejsce, gdzie wyrzucili zanętę. Znajomi rolnicy mieli problem z dzikami i wielokrotnie prosili lokalne koło, żeby się przyłożyło do redukcji populacji. Jakoś nikomu z tych miłujących przyrodę myśliwych się nie chciało siedzieć w krzakach. Trzeba było dopiero zbudować ambonę i przyzwyczaić dziki do paśnika w miejscu, w którym łatwo je było odstrzelić.

    Poza tym nie ograniczaj myśliwskiej frajdy do siedzenia w krzakach o 5 nad ranem. Po postrzeleniu i dobiciu zwierzęcia trzeba je jeszcze oprawić i porąbać na kawałki, które zmieszczą się w zamrażarce. Jestem ze wsi, brałam udział w świniobiciach, jem mięso i nie mam złudzeń, co do tego jak jest produkowane, ale jakoś nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek traktował świniobicie jako rozrywkę.
  • 45rtg 03.06.19, 12:39
    spanish_fly napisała:

    > kawałki, które zmieszczą się w zamrażarce. Jestem ze wsi, brałam udział w świni
    > obiciach, jem mięso i nie mam złudzeń, co do tego jak jest produkowane, ale jak
    > oś nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek traktował świniobicie jako rozrywkę.

    Jak, kurde, nie, jak to jest impreza z obżeraniem się?
  • spanish_fly 03.06.19, 12:48
    Zjadało się mięso, które nie bardzo się nadawało do dalszej obróbki i dłuższego przechowywania, jako posiłek w trakcie świniobicia i porcjowania mięsa, bo to długo trwa i można zgłodnieć w takcie. Alkohol jako pokrzepienie po nieprzyjemnym wydarzeniu i dla rozgrzewki, bo całość odbywała się na dworze/w nieogrzewanych pomieszczeniach i często w chłodnej porze roku.

    Przypominam, że jedzenie podaje się również na stypach - czy ktoś je traktuje jako rozrywkę?
  • 45rtg 03.06.19, 13:28
    spanish_fly napisała:

    > Zjadało się mięso, które nie bardzo się nadawało do dalszej obróbki i dłuższego
    > przechowywania, jako posiłek w trakcie świniobicia i porcjowania mięsa, bo to
    > długo trwa i można zgłodnieć w takcie. Alkohol jako pokrzepienie po nieprzyjemn
    > ym wydarzeniu i dla rozgrzewki, bo całość odbywała się na dworze/w nieogrzewany

    No faktycznie, co za nieprzyjemny niefart - wyżerka.
  • spanish_fly 03.06.19, 13:36
    Ok, przyjmuję do wiadomości, że dla wyżerki jesteś gotów codziennie zabijać zwierzęta i babrać się w ich flakach i krwi. Ludzie są różni.
  • cosmetic.wipes 30.05.19, 19:58
    45rtg napisał:

    pioterów trzeba
    > uczyć, że mięsko bierze się z lodówki, bo inaczej to im mózgi powypływają.


    Ile bydła oszołomiła i ubiles własnoręcznie? Ile sztuk trzody chlewnej wytrzewileś? Ile ton jelit oczyściłeś? Ile ośrodków (o ile wiesz o czym piszę) przeszło przez twoje ręce?

    Więc bądź łaskaw nie prdlć.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • 45rtg 31.05.19, 10:33
    cosmetic.wipes napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > pioterów trzeba
    > > uczyć, że mięsko bierze się z lodówki, bo inaczej to im mózgi powypływaj
    > ą.
    > Ile bydła oszołomiła i ubiles własnoręcznie? Ile sztuk trzody chlewnej wytrzewi

    A co to ma do rzeczy, grażka? Czy ja mówię, że każde dziecko obowiązkowo ma odwiedzić rzeźnię?
  • cosmetic.wipes 31.05.19, 10:54
    Wacławie, to nie ty twierdziłeś tam wyżej, że biedne dzieciaczki myślą, że mięsko bierze się z lodówki?

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 45rtg 31.05.19, 11:10
    cosmetic.wipes napisała:

    > Wacławie, to nie ty twierdziłeś tam wyżej, że biedne dzieciaczki myślą, że mięs
    > ko bierze się z lodówki?

    No i?
  • padme.a 30.05.19, 20:14
    Ty jako nie Janusz zapewne kazałeś dzieciom samodzielnie zrobić szynkę od podstaw, łącznie z ubiciem świniaka. Podziel się radami i obserwacjami.
  • 45rtg 30.05.19, 19:30
    milka_milka napisała:

    > Lobby myśliwskie w akcji. Nie ma to jak uczyć dzieci zabijania zwierząt, zasłan
    > iając się cudacznymi przekonaniami.

    Idź do PZW i zażądaj usunięcia dzieci z miejsc, gdzie siedzą wędkarze.
  • hanusinamama 30.05.19, 19:53
    Nie widzisz róznicy w wędkowaniu a strzelaniu do zwierząt??? Ok nie widzisz ( nie dziwi mnie to biorąc pod uwage inne twoje wpisy). Ale tu chodzi tez o broń palną.
  • andaba 30.05.19, 19:59
    Wolałabyś być zastrzelona, czy mieć najpierw przebity przełyk, a potem udusić się w wiaderku?
  • katja.katja 30.05.19, 20:53
    Albo zastrzelona po życiu na wolnym powietrzu i zielonej trawie czy zabita całe życie spędzając w ciasnych klatkach lub boksach bez okna.
    Nie popieram myśliwych, ale mam dylemat moralny wobec "zwykłego" mięsa.
    Muszę zjeść chociaż 3 razy w tygodniu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ichi51e 01.06.19, 09:21
    Jedzenie miesa z polowania jest bardziej etyczne niz z uboju - przynajmniej zwierzak mial jakies zycie. Mysliwi czesto nie ruszaja marketowego wiec sa duzo bardziej do przodu niz kanapowi milosnicy zwierzat

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 45rtg 31.05.19, 10:34
    hanusinamama napisała:

    > Nie widzisz róznicy w wędkowaniu a strzelaniu do zwierząt??? Ok nie widzisz ( n
    > ie dziwi mnie to biorąc pod uwage inne twoje wpisy). Ale tu chodzi tez o broń p
    > alną.

    Nie ma żadnej różnicy. I tu, i tu się zabija. (A nawet jak się wypuszcza, to jest to znęcanie się)
  • cosmetic.wipes 30.05.19, 20:00
    45rtg napisał:


    > Idź do PZW i zażądaj usunięcia dzieci z miejsc, gdzie siedzą wędkarze.


    Idź do jeszcze ministry Zalewskiej i powiedz jej, żeby w porozumieniu z Ardanowskim zorganizowała dla 10-latkow praktyczne zajęcia w ubojni.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 45rtg 31.05.19, 10:35
    cosmetic.wipes napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > Idź do PZW i zażądaj usunięcia dzieci z miejsc, gdzie siedzą wędkarze.
    >
    > Idź do jeszcze ministry Zalewskiej i powiedz jej, żeby w porozumieniu z Ardanow
    > skim zorganizowała dla 10-latkow praktyczne zajęcia w ubojni.

    A dlaczego?
  • cosmetic.wipes 31.05.19, 10:52
    Żeby uczyć dzieci skąd się bierze kotlet.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 45rtg 31.05.19, 11:10
    cosmetic.wipes napisała:

    > Żeby uczyć dzieci skąd się bierze kotlet.

    Ale ktoś organizuje szkolne wyjścia dzieci na polowania, czy jak?
  • cosmetic.wipes 01.06.19, 07:38
    Polowania powinny być organizowane jako nieobowiązkowe zajęcia dodatkowe, dziczyznę jada zdecydowana mniejszość Polaków

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • ajaksiowa 01.06.19, 08:09
    Żle napisałam ,,zamiast,,powinno być,,równolegle,,co znaczy że rzeznie powinny być jednak priorytetem.

    --
    ,,Czy wyzwolenie społecznei ekonomiczne jest możliwe bez przemocy?Nie.Czy jest mozliwe z uzyciem przemocy?Nie,,
  • milka_milka 30.05.19, 23:08
    A może wędkarzy z miejsc, gdzie przebywają dzieci?
    W sumie niezły pomysł.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • hanusinamama 30.05.19, 19:52
    Mam wujka myśliwego. Swojego syna chciał zabrać na polowanie (zapytał czy chce, chłopak nie chciał) jak ten skonczył 24 lata. Wczesniej bał sie ze wypaczy dziecko...pozwlalajac mu strzelać. Ale znam takiego, ktory chciałby 6latka zabrać...
  • berdebul 30.05.19, 20:16
    Znam takiego co zabrał (rodzice rozwiedzeni, matka wojująca weganka...), syn nie chciał go więcej widzieć.
  • katja.katja 30.05.19, 20:53
    Weganka nie wiedziała, że idzie do łóżka z myśliwym?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • woman_in_love 30.05.19, 23:13
    Nie. Oni są bardzo podstępni, a w dodatku wiedzą że to co robią jest złe i się kryją z tym na początku.
  • katja.katja 01.06.19, 09:52
    Chyba, że tak. To miała pecha sad


    --
    Nie dam się wygasić!
  • 45rtg 03.06.19, 12:39
    woman_in_love napisała:

    > Nie. Oni są bardzo podstępni, a w dodatku wiedzą że to co robią jest złe i się
    > kryją z tym na początku.

    No już tak nie jedź po tych weganach.
  • b.bujak 30.05.19, 20:46
    tu masz młodocianych myśliwych u boku dumnej mamusi
    [UWAGA drastyczne - wrażliwi nie otwierać]
    www.facebook.com/photo.php?fbid=10214955734340934&set=pcb.10214955741021101&type=3&theater
    --
    5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
  • 45rtg 03.06.19, 12:40
    b.bujak napisała:

    > tu masz młodocianych myśliwych u boku dumnej mamusi
    > [UWAGA drastyczne - wrażliwi nie otwierać]
    > <a href="www.facebook.com/photo.php?fbid=10214955734340934&

    Przecież nic się nie otwiera, tylko pyta o hasło.
  • babcia.stefa 03.06.19, 15:14
    Bo musisz być zalogowany na FB. Jak jesteś, otwiera się.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • super_hetero_dyna 01.06.19, 00:05
    Uczyć dzieci zabijania zwierząt - horror. Uczyć dzieci masturbacji - fajnie i nowocześnie. Lewica to jednak stan umysłu.
  • iwles 01.06.19, 00:16
    Co trzeba miec z glową nie tak, zeby napisac to, co napisał dynka?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • livia.kalina 01.06.19, 01:46
    Jak czytam te obsesyjne wpisy o „nauce masturbacji dzieci” to przychodzi mi na myśl, że autorzy mają jakieś inklinacje pedofilskie. Przecież nikt normalny na takie tematy nie fantazjuje. Do tej teorii pasuje tak chętne rozwijanie tych fantazji przez kler.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • super_hetero_dyna 01.06.19, 06:51
    Jak czytam te obsesyjne wpisy o „gwałceniu dzieci przez księży” to przychodzi mi na myśl, że autorzy maja jakieś inklinacje pedofilskie.
  • mamaaspiama 01.06.19, 09:25
    "Jak czytam te obsesyjne wpisy o „nauce masturbacji dzieci” to przychodzi mi na myśl, że autorzy mają jakieś inklinacje pedofilskie. Przecież nikt normalny na takie tematy nie fantazjuje. "

    Otóż to.
  • super_hetero_dyna 01.06.19, 06:57
    Może po prostu wystarczy nie być lewakom adoptującym pszczółki a zabijającym dzieci.
  • iwles 01.06.19, 08:15
    Byla masturbacja, byly pszczolki, byla pedofilia w kosciele. To teraz czekam na "wina Tuska".

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • super_hetero_dyna 01.06.19, 09:20
    Były polowania, była pedofilia kleru, to teraz czekam na globalne ocieplenie.
  • katja.katja 01.06.19, 09:55
    Bez pszczół planeta nie przeżyje. Bez dodatkowego niepotrzebnego i niechcianego zarodka - przeżyje. Więcej, dobrze by jej zrobiło gdyby było nas połowa mniej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kalina_lin 01.06.19, 06:29
    Zdecydowanie wolę, żeby moje dziecko się masturbowało, niż zabijało zwierzęta.

    Z tym, że masturbacji nikogo nie trzeba uczyć, potrafią to nawet głęboko upośledzeni.
  • ajaksiowa 01.06.19, 06:42
    Zamiast bić pianę o amoralności polowań zacznijmy protestować o przejrzystość tego co się dzieje w rzezniach i w drodze do nich bo ztego co się słyszy_tam to jest dopiero martyrogia zwierząt😩

    --
    ,,Czy wyzwolenie społecznei ekonomiczne jest możliwe bez przemocy?Nie.Czy jest mozliwe z uzyciem przemocy?Nie,,
  • kokosowy15 01.06.19, 07:03
    Dlaczego "zamiast"? Powinniśmy dbać o dobrostan zwierząt w każdych warunkach. Polowanie jest atawistyczna rozrywka człowieka, która nie ma nic wspólnego z ochroną przyrody. Przyroda najlepiej reguluje się sama (patrz--strefa Czarnobyl). Nie ma uzasadnienia dla strzelania do zwierząt. Hodowla jest niestety konieczna, bo nawyków kilku miliardów ludzi nie zmieni się szybko.
  • super_hetero_dyna 01.06.19, 09:19
    Strzelanie do zwierząt ma takie samo uzasadnienie, jak ubój w ubojni. Bo zabitych zwierząt się nie wyrzuca, tylko zjada.
    Zjadanie zwierząt jest w porządku i nie ma potrzeby tego zmieniać ani szybko, ani wolno.
  • cosmetic.wipes 01.06.19, 09:40
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Strzelanie do zwierząt ma takie samo uzasadnienie, jak ubój w ubojni. Bo zabity
    > ch zwierząt się nie wyrzuca, tylko zjada.

    Kiedy ostatnio jadłeś lisa, dynka?



    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • livia.kalina 01.06.19, 10:40
    Albo ustrzelona kaczkę? Albo zająca? Przecież mięso nafaszerowane ołowiem jest zwyczajnie szkodliwe i niejadalne..

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • super_hetero_dyna 01.06.19, 21:24
    W markecie obok (leclerc) w ciągłej sprzedaży jest mięso z dzików, saren, jeleni. Z zajęcy nie widziałem, ale to zrozumiałe - populacja jest mocno przetrzebiona przez wilki i lisy.
  • kokosowy15 01.06.19, 22:49
    Populacja jest Prz etrzebiona przez klusownikow i myśliwych.
  • super_hetero_dyna 03.06.19, 17:38
    Czym się różni Pan Bóg od lewaka? Tym, że Pan Bóg wie wszystko, a lewak wie wszystko lepiej.
  • kokosowy15 03.06.19, 20:17
    Największy wpływ na populację zajęcy maja warunki środowiskowe, intensywne rolnictwo, koszenie maszynowe trawy w okresie wykotow. Zające zabijanie są też na drogach. Straty spowodowane przez drapieżniki i ludzi polujacych są porównywalne, z tym, że drapieżniki to też polujace koty i psy, których jest razem tyle co lisów.
  • mamaaspiama 01.06.19, 09:27
    "Dlaczego "zamiast"? Powinniśmy dbać o dobrostan zwierząt w każdych warunkach. Polowanie jest atawistyczna rozrywka człowieka, która nie ma nic wspólnego z ochroną przyrody. "

    Zgadzam się.
  • heavy_metal_thunder 01.06.19, 08:52
    Ale dzika to już chętnie zjesz...
  • iwles 01.06.19, 09:34
    > Ale dzika to już chętnie zjesz...


    A w życiu !
    Nie lubię dziczyzny.


  • cosmetic.wipes 01.06.19, 09:41
    Tiaaa, z włośnicą zwłaszcza. Smacznego 😀

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • heavy_metal_thunder 01.06.19, 10:22
    Mięso jest badane.
  • cosmetic.wipes 01.06.19, 10:30
    A jak myślisz, czyim obowiązkiem jest badanie mięsa dzików i kto to sprawdza?


    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 45rtg 03.06.19, 12:44
    cosmetic.wipes napisała:

    > A jak myślisz, czyim obowiązkiem jest badanie mięsa dzików i kto to sprawdza?

    Jakieś konkrety do tej insynuacji, czy po prostu "wszyscy wiedzą, jak jest"?
  • cosmetic.wipes 03.06.19, 15:43
    Pytanie nie jest insynuacją młotku. Umiesz na nie odpowiedzieć czy jesteś tak samą mądry inaczej jak józek?

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 45rtg 03.06.19, 12:43
    cosmetic.wipes napisała:

    > Tiaaa, z włośnicą zwłaszcza. Smacznego 😀

    Jakieś dane statystyczne? O zakażeniach i o tym, ile dziczego mięsa je się na surowo?
  • cosmetic.wipes 03.06.19, 16:31
    W latach 2010-2018 w Polsce zanotowano 158 przypadków włośnicy. Dane stąd: wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/index_p.html. W tym roku najprawdopodobniej jest już 11 przypadków (jedna miejscowość - to samo żródło zakażenia) Przypominam, że diagnoza zazwyczaj następuje po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach od zakażenia, a czasem nawet pośmiertnie, bo objawy są wyjątkowo nieswoiste.

    Włośnie , że tak powiem "standardowe" (T. spiralis) giną w temp - 30 stopni w okresie ok. 1-1,5 roku lub + 70 stopni (wewnątrz mięsa) po 15 minutach obróbki cieplnej, w przypadku wędzenia czy parzenia zalecana jest temperatura powyżej 72 stopni wewnątrz. Przy czym w trakcie obróbki w takich parametrach z większości wędlin robi się suchy wiór. I właśnie wędliny są najczęstszym zródłem zakażeń. Z T. pseudospiralis sprawa wygląda nieco gorzej, bo temperatura i czas obróbki musza być wyższe, a mrożenie minimum -35 stopni przez dwa lata.


    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • milva24 01.06.19, 08:53
    Biorąc pod uwagę, że myśliwi potrafią zastrzelić bogu ducha winnego rowerzystę to nie w trosce o zwierzęta powinien być zniesiony ten zakaz a w trosce o dzieci.
  • milva24 01.06.19, 08:54
    *nie powinien być zniesiony oczywiście
  • taki-sobie-nick 02.06.19, 00:16
    A co, Bogu ducha winnych dorosłych już można odstrzeliwać, że nie piszesz "w trosce o życie ludzkie?"
  • iwles 02.06.19, 10:29
    Poniewaz rozmawiamy o przepisach, dotyczących dzieci.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • milva24 03.06.19, 19:53
    Kwestia dotyczy udziału dzieci w polowaniach. Dorośli z tego co wiem uczestniczą w takich rozrywkach z własnej woli więc jeśli myśliwy odstrzeli myśliwego to jakoś mi ich nie szkoda.
  • kokosowy15 03.06.19, 20:19
    Żeby tak, choć raz do roku, myśliwi organizowali polowania sami na siebie. Może poczuli by się jak zwierzyny lowna i im przeszło?
  • ichi51e 01.06.19, 09:17
    Nigdy nie bylam na polowaniu, widok zdjec dzieci z pokotem przyprawia mnie o mdlosci, ale...
    Moj ojciec jako dziecko jezdzil na polowania - czajenie sie o lodowatym swicie we mgle i bieganie po bgnach wspomina dobrze - jakos musieli nim zarzadzac bo trupow nie pamieta tylko bigos. Moj cioteczny dziadek w pamietnikach opisywal ze jak mial 12 lat dostal pierwszy sztucer i polowal z jakims parobkiem po okolicznych lasach, potem sie na rzutki przerzucil, potem na ludzi bo wojna.
    Kiedys to bylo inaczej. Z tym ze kiedys polowania tez wygladaly inaczej - obecnie zagania sie zwierzaki, wysypuje karme i siedzi sie na d czekajac az cos podleci. Kiedys to by sie mysliwy spalil ze wstydu gdyby wilka z borsukiem pomylil - a teraz...?
    Gdyby to bylo normalne polowanie to jeszcze pol biedy ale niestety mysliwi sami sobie zasluzyli na traktowanie z buta.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mamaaspiama 01.06.19, 09:19
    Myślistwo nie ma nic wspólnego z umiłowaniem natury. Myśliwi nie dbają o liczebność populacji zwierzą, gdyż walczą o możliwość odstrzału wilków, prowadzą odstrzał lisów, czyli naturalnych drapieżników.
    Koła łowieckie nie wspierają też opieki nad rannymi drapieżnikami regulującymi naturalnie populację innych zwierząt.
    Dodatkowo śmiecą w lesie, a każde polowanie jest suto zakrapiane alkoholem.
    Dla mnie myśliwi to zwykłe szkodniki.
  • ichi51e 01.06.19, 09:24
    dawaj linka do tych rewelacji. Z tego co pamietam kolo lowieckie najglosniej bronilo dzikow porzed odstrzalem. Szkodnikami to sa rolnicy (i rybacy) wszystko by wytlukli i zostawili tylko to co sami konsumuja

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mamaaspiama 01.06.19, 09:30
    oko.press/wilki-na-celowniku-mysliwi-coraz-smielej-fantazjuja-o-odstrzale-choc-bylby-szkodliwy-i-bez-sensu/
  • super_hetero_dyna 01.06.19, 09:31
    Chcą strzelać do wilków, ponieważ przez długoletnią ochronę rozpleniły się tak, że zagrażają populacji saren i zajęcy. Podobnie, jak lisy, których liczebność zwiększyła się nadmiernie dzięki zrzucanymi szczepionkom na wściekliznę. Wilki i lisy nie mają naturalnych wrogów, wiec pozostaje tylko człowiek lub głód. Głodu nie chcemy, bo oznacza brak innych zwierząt.
    Zakrapiana alkoholem jest większość ludzkich imprez i nawet nie potrzeba imprez. Ogródki piwne w lecie mozna spotkać każdym kroku.
  • cosmetic.wipes 01.06.19, 09:45
    Tak się strasznie wilki rozpleniły, że jest ich w Polsce aż całe półtora tysiąca, istoto bez wiedzy .

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • heavy_metal_thunder 01.06.19, 10:21
    To może być bardzo duża ilość, nie znam się na ekologii.
  • sumire 01.06.19, 10:27
    heavy_metal_thunder napisał:

    > To może być bardzo duża ilość, nie znam się na ekologii.

    To wiemy. Poprzestań może na rozważaniach o łysieniu.
  • heavy_metal_thunder 01.06.19, 12:16
    Jeden drapieżnik ma ogromny zasięg, taki ryś ma ogromny rewir. Stąd choćby skały srały, nie da się żeby był mały las pełen rysi.
  • cosmetic.wipes 01.06.19, 12:51
    heavy_metal_thunder napisał:

    > nie znam się na ekologii.

    😀

    Odpowiesz mi jak organizacyjnie wygląda badanie mięsa dzików na włośnicę? Bo na tym chyba też się nie znasz, ale już zdążyłeś się wypowiedzieć, że "mięso jest badane".

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • super_hetero_dyna 03.06.19, 18:05
    Wilków w Polsce jest ponad dwa tysiące. Każdy z nich operuje na obszarze o powierzchni paruset kilometrów kwadratowych, co oznacza, że cała Polska (327 km^2) jest dla nich za mała. Każdy z nich potrzebuje zjeść dziennie 5kg mięsa, czyli np. dwa zające albo 1/3-1/2 sarny. Dla 2 tysięcy wilków, gdyby miały jeść tylko zające, potrzeba zatem rocznie prawie 1.5 miliona zajęcy. A jest ich w Polsce tylko 600-700 tysięcy.
  • cosmetic.wipes 03.06.19, 18:43
    Terytorium watahy to około 100-200 km kw. W watasze jest 5-10 osobników. Wilki bardzo rzadko jedzą zające, najcześciej polują na jelenie (jeden wystarczy dla watahy na około 5 dni) i dziki (1 sztuka na tydzień, lub warchlak na 2-4 dni). Czyli dwa tysiące wilków zje rocznie około 21 tysięcy jeleni (jest ich okoo 300 tys), a około 100 tysięcy rocznie jeleni zostaje odstrzelonych przez myśliwych.

    Liczebność jeleni, saren i danieli od kilku lat w Polsce wzrasta. Tu dane: www.braclowiecka.pl/n/1/aktualnosci/5760/ukazal-sie-rocznik-gus-u-lesnictwo-2017

    Powierzchnia Polski to ponad 312 tys km kw, z czego lasy zajmują trochę ponad 90 tysięcy. Przyjmując twoje 2 tys szt wilka i średnią 7 osobników na watahę, to (licząc 200 km kw) zajmują one okolo 57 000 km kw. (w rzeczywistości mniej, bo terytoria watah pokrywaja się w około 20%) Czyli spokojnie się mieszczą na luzie i jeszcze zostaje w cholerę miejsca dla kolejnego co najmniej tysiąca.



    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • mamaaspiama 03.06.19, 19:17
    "Czyli spokojnie się mieszczą na luzie i jeszcze zostaje w cholerę miejsca dla kolejnego co najmniej tysiąca."

    Oczywiście, że tak. Trzeba też wziąć pod uwagę, że wilki mają w poważaniu granice polityczne i swobodnie przemieszczają się też na Białoruś, do Czech, na Słowację, itd.
  • katja.katja 01.06.19, 09:51
    To może wyeliminować myśliwych, którzy też stanowią zagrożenie dla saren i zajęcy, może się zgłosić na ochotnika.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • heavy_metal_thunder 01.06.19, 10:20
    Lis to akurat szkodnik, nie może być go za dużo. A wilków też jest coraz więcej. Populacja się odrodziła i rośnie.
  • katja.katja 01.06.19, 10:21
    I dobrze.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cosmetic.wipes 01.06.19, 12:53
    heavy_metal_thunder napisał:

    > Lis to akurat szkodnik, nie może być go za dużo


    Ja nie wiem jak przyroda radziła sobie przez tysiące lat bez twojego światłego umysłu 😀

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • super_hetero_dyna 03.06.19, 17:41
    Radziła sobie na przykład wysoką śmiertelnością w wyniku wścieklizny.
  • maly_fiolek 01.06.19, 11:25
    Mąż gdy był dzieckie brał udział w nagonce. Mówi że fajnie było, coś ciekawego się działo, poczęstunek po, pieniądz.
  • livia.kalina 01.06.19, 11:52
    Mój tata, bardzo wcześnie stracił swojego ojca i wraz z mama i siostrą wychowywał sie w domu swojego dziadka -leśniczego. Miał może 10 lat, jak kacykowie partyjni przyjechali do lasu, do dziadka i kazali urządzić tam sobie polowanie.

    Kazali też zatrudnić dzieci do nagonki. Mój tata się bardzo ucieszył, że też go do tej nagonki wzięli bo płacili za to bardzo dużo a to były lata 50-te, bieda aż piszczała i to była pierwsza gotówka mojego taty. Dziadek nic nie powiedział. W dniu polowania zamknął się w swoim gabinecie i z niego nie wychodził. Mój tata podekscytowany wyruszył z dziećmi we wskazanym kierunku.

    Dużo czasu nie minęło, a myśliwi postrzelili sarnę. Zresztą blisko mojego taty, cud, ze go nie zastrzelili bo wszyscy byli pijani (co sie często na polowaniach zdarza). Sarna przewracając się złamała nogę. To było złamanie otwarte. Mój tata był jednym z pierwszych, którzy przy tej sarnie się znaleźli.

    Zaraz dołączyli pijani myśliwi, którzy na tę bezbronną sarnę zaczęli szczuć swoje psy. Psy kasały i szarpały bezbronną sarnę, wywlekały jej narządy wewnętrzne. A sarna leżała i patrzyła na mojego tatę. Z oczu sarny płynęły wielkie łzy. Mój tata zaczął krzyczeć i próbował rozganiać psy. Myśliwi się śmiali i go odpychali. wtedy mój tata odwrócił się w drugą stronę i zaczął na oślep uciekać. Mój dziadek znalazł go w lesie dopiero po dwóch dniach. Mój tata prawie miesiąc dochodził do siebie, nie chodził do szkoły, długo nic nie mówił. Kiedy mi opowiadał tę historię, jakieś 10 lat temu, to powiedział mi "dziecko, ja się wtedy z myślistwa wyleczyłem na całe życie".

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • spanish_fly 01.06.19, 12:37
    Mojemu ojcu, wystarczyło, że widywał względnie humanitarne świniobicia, bicie kur itd. w gospodarstwie. Mimo, że praktycznie wszyscy gospodarze w okolicy byli myśliwymi, on się nigdy nie przyłączył.
  • nenia1 01.06.19, 22:43
    Straszna historia...ale tak właśnie często jest. Po prostu w dzisiejszych czasach myślistwo to nie zdobywanie pożywania czy regulacje populacji, to po prostu prymitywna rozrywka, która dostarcza myśliwym adrenaliny, przyjemności i poczucia że decydują o czyimś życiu i śmierci. Oni nie kochają natury, oni kochają zabijać, najlepiej najbardziej okazałe osobniki, albo coraz rzadsze gatunki, dla trofeów, im większe rogi tym lepiej wyglądają na ścianie, i w tym odnajdują przyjemność. Dlatego też dokarmiają zwierzęta, żeby nie zadziałała naturalna selekcja, ale żeby było do czego strzelać. I to jest niepokojące, bo odnajdywać przyjemność w zabijaniu żyjących stworzeń świadczy o jakiejś degeneracji w mózgu. Uczyć tego dzieci jest chore.
  • spanish_fly 01.06.19, 12:35
    Mnie rodzice nie puszczali, bo polowania były po prostu niebezpieczne - pijani faceci z bronią. Ale widywałam je z okna swojego pokoju, odbywały się na naszych polach.
  • maly_fiolek 03.06.19, 17:08
    Mąż mówił że nigdy pijanego na polowaniu nie spotkał. Po pewnie byli...
  • edelstein 03.06.19, 22:22
    Bralam udzial w polowaniach jako dziecko. Jakos nigdy krzywdy zwierzeciu nie zrobilam pomijam kure,zabita na rosol.
    Na polowaniach nikt nie byl pijany.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.