Dodaj do ulubionych

Szóstka za plakat, czyli jak poprawić sobie ocenę.

31.05.19, 21:15
Za plakat, krzyżówkę, grę matematyczną(poważnie!) - za to, pod koniec roku "łapane" są 6.Rekordziścu zdobywają pi 3- 4 celujące jednego dnia.
Zwykle czynią to uczniowie pod presją rodzica.Średnia ma być wysoka, no i ten wymarzony pasek.
Kazdego dnia nauczyciele dostają pytanie : co syn/ córka może zrobić, aby otrzymać wyższą ocenę.I zadają te prace dodatkowe.I przybywa tych szósteczek.
Stąd te średnie : 5,8 czy 6,0.
Co dziwne słabsi uczniowie tak nie walczą, z pokorą przyjmują te trójki i dopuszczające.
Takich " plakatowych" światectw, w każdej szkole, jest sporo.
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 31.05.19, 21:21
    Ale co to zwiazku z tym? Twoje dziecko lapie te szostki, jestes oburzona nauczycielka czy twojemu nawet sie nie chce krzyzowkinzrobic?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 31.05.19, 21:24
    Ale z czym konkretnie masz problem?
  • berdebul 01.06.19, 09:26
    Pewnie z tym, że dziubdziusie pracujące solidnie cały rok mają 4-5-6, dokładnie jak leserzy, którzy na koniec przyniosą krzyżówkę, w dodatku wykonaną przez mamusię.
  • iwoniaw 31.05.19, 21:26
    No właśnie problem w tym, że nie w każdej szkole/klasie. Potem takie "plakatowe" szóstki są porównywane w rekrutacji z wypracowanymi przez cały rok piątkami albo, co gorsza, czwórkami. Dlatego tez ceterum censeo, że powinny się liczyć wyłącznie wyniki zewnętrznych egzaminów, a nie jakieś tam szóstki, bo na świadectwie nie widać, czy to za malowankę, czy konkurs kuratoryjny.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • aaa-aaa-pl 31.05.19, 21:33
    Też tak uważam.Znam uczniów z 5 ( matematyka)- test diagnozujący 30-40%.
    Ale gry matematyczne produkują, aż miło( tutaj obstawiam zaangażowane mamy). To nie jest sprawiedliwe.Nie jest też uczciwe.
  • ivanova 31.05.19, 21:35
    Zycie nie jest sprawiedliwe.
    Sa osoby, ktire na testach zawsze wypadną gorzej z powodu stresu.
  • oqoq74 31.05.19, 21:44
    Ale w drugą stronę też może być. Ktoś pracuje cały rok, a na ostatnich lekcjach, sprawdzianach na czymś się wyłoży.
  • iwoniaw 31.05.19, 21:52
    No i dla mnie to też nie jest w porządku, że ktoś miał same wysokie oceny, nie migał się od zadań, nie zaliczał żadnych wpadek, a jedna ocena cząstkowa miałaby mu zaniżyć o stopień ocenę z całego roku?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • oqoq74 31.05.19, 21:56
    No ale tak też bywa.
    Patrząc na to wszystko, chyba przydałaby się zmiana tego systemu oceniania. Tylko słowo zmiana już się tak źle kojarzysmile
  • iwoniaw 31.05.19, 22:58
    O jakiej zmianie mowa, skoro wyraźne wytyczne MEN typu "na wf, plastyce i muzyce mają być oceniane starania, a nie talenty" czy "6 jest oceną za opanowanie 100% materiału szkolnego, a nie za ponadprogramowe osiągnięcia" są w wielu szkołach od lat (!!!) ignorowane i nikt z tym nic nie robi?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • memphis90 01.06.19, 08:23
    W sumie tak jest. U mojej córki w 4 klasie sp "czwórka z polskiego jest jak szóstka". Nie wiem, jakie pani ma kryteria, ale wypracowania itd trudno ocenić obiektywnie, więc nie do udowodnienia, że "opis obrazu" zasługuje na piątkę czy szóstkę, jeśli pani ocenia, że tylko na czwórkę.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 01.06.19, 08:24
    A, i moje dziecię w klasie 2 dostało ostatnio troję za obrazek, bo się pani nie spodobał... Starałam się tego nie komentować przy dziecku uncertain

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • szmytka1 01.06.19, 08:26
    Moje dziecko na kazda plastyke przygotowane. Targam kartony spod smietnika, tne ubrania na szmatki, kupuje milion pasteli, blokow w roznych rozmiarach i kolorach itp itd. Wszystkie prace dziecko wykonuje samodzielnie, oddaje na czas. No ale w wiekszosci to takie srednie estetycznie prace, oceniane na 3-4, rzadko 5 sie zdarza. Na koniec ma 4. Starania i przygotowanie do lekcji raczej nie sa uwzgledniane.
  • saszanasza 01.06.19, 22:22
    szmytka1 napisała:

    > Moje dziecko na kazda plastyke przygotowane. Targam kartony spod smietnika, tne
    > ubrania na szmatki, kupuje milion pasteli, blokow w roznych rozmiarach i kolor
    > ach itp itd. Wszystkie prace dziecko wykonuje samodzielnie, oddaje na czas. No
    > ale w wiekszosci to takie srednie estetycznie prace, oceniane na 3-4, rzadko 5
    > sie zdarza. Na koniec ma 4. Starania i przygotowanie do lekcji raczej nie sa uw
    >

    W klasie córki jest dziewczynka ze srednia chyba 5,7 której prace plastyczne i techniczne wykonuje mama, zeby ta sie za bardzo nie napracowala i skupila na nauce. Matka rownie gorliwie odpytuje tą 11 latkę ze wszystkich przedmiotów i mało tego: za wzór stawia moją corke, która rownież uczy sie bardzo dobrze, ale srednia ma nieco nizszą. Niestety ja nie wykonuję za corkę prac, większości zeszytów na oczy nie widziałam i gdyby nie uonet to pewnie nie miałabym pojęcia, co przerabiają, chociaż fakt, z pojedynczymi zadaniami z matmy czasami przychodzi i prosi o dotłumaczenie.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • kurt.wallander 01.06.19, 22:25
    saszanasza napisała:


    >
    > W klasie córki jest dziewczynka ze srednia chyba 5,7 której prace plastyczne i
    > techniczne wykonuje mama, zeby ta sie za bardzo nie napracowala i skupila na na
    > uce.

    Mnie przeraża, że rodzice wręcz się chwalą tym, że robią prace za dzieci. Często takich spotykam sad
  • saszanasza 01.06.19, 22:45
    kurt.wallander napisała:

    > saszanasza napisała:
    >
    >
    > >
    > > W klasie córki jest dziewczynka ze srednia chyba 5,7 której prace plastyc
    > zne i
    > > techniczne wykonuje mama, zeby ta sie za bardzo nie napracowala i skupila
    > na na
    > > uce.
    >
    > Mnie przeraża, że rodzice wręcz się chwalą tym, że robią prace za dzieci. Częst
    > o takich spotykam sad

    No właśnie tu matka sie przyznała komuś z moich znajomych, no i moja córka zauważyła na lekcjach. Nie trudno zresztą nie zauważyć, jak dziewczynka rysuje na lekcji i jak wyglądają jej prace przyniesione z domu.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • oqoq74 01.06.19, 08:48
    Ale pretensje to chyba do nauczycieli i dyrekcji szkół, którzy nie respektują zapisów wytycznych. Owszem rodzic może zwrócić uwagę, może zrobić dżihad itd. Ale niezmiennie dziwi mnie, że dorosłym, wykształconym osobom trzeba zwracać uwagę co i jak trzeba robić, inaczej traktują szkoły jak prywatny folwark.
    I pod tym względem powinna nastąpić zmiana. Ale wiem, że to nierealne.
  • kurt.wallander 01.06.19, 12:20
    iwoniaw napisała:

    > O jakiej zmianie mowa, skoro wyraźne wytyczne MEN typu "na wf, plastyce i muzyc
    > e mają być oceniane starania, a nie talenty" czy "6 jest oceną za opanowanie 10
    > 0% materiału szkolnego, a nie za ponadprogramowe osiągnięcia" są w wielu szkoła
    > ch od lat (!!!) ignorowane i nikt z tym nic nie robi?

    Masz gdzies link i info gdzie dokładnie szukać tego drugiego zalecenia dot. 6 za 100% materiału?
  • slonko1335 01.06.19, 12:29
    u moich trzeba było niestety przez kuratorium ale szkoła zmieniła wso i je dostosowała do przepisów-gorzej niestety ze stosowaniem się nauczycieli...
    www.librus.pl/doradca-dyrektora/pytania-i-odpowiedzi/umiejetnosci-ucznia-wykraczajace-poza-podstawe-programowa/
    www.iwspo.pl/porady-prawne/prawo-oswiatowe/768
    www.prawo.pl/oswiata/za-opanowanie-podstawy-programowej-uczen-powinien-dostac-szostke,122930.html
    kuratorium.kielce.pl/13350/komunikat-przypominajacy-o-koniecznosci-przestrzegania-prawa-oswiatowego-przez-nauczycieli/

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saszanasza 01.06.19, 22:48
    kurt.wallander napisała:

    > iwoniaw napisała:
    >
    > > O jakiej zmianie mowa, skoro wyraźne wytyczne MEN typu "na wf, plastyce i
    > muzyc
    > > e mają być oceniane starania, a nie talenty" czy "6 jest oceną za opanowa
    > nie 10
    > > 0% materiału szkolnego, a nie za ponadprogramowe osiągnięcia" są w wielu
    > szkoła
    > > ch od lat (!!!) ignorowane i nikt z tym nic nie robi?
    >
    > Masz gdzies link i info gdzie dokładnie szukać tego drugiego zalecenia dot. 6 z
    > a 100% materiału?

    Jest jest, na pewno. Trzeba poszperać w ustawach i rozporządzeniach. Kiedyś 6 byla za szczególne osiągnięcia, teraz jest za 100% przy czym większość szkół rozciąga ja nawet od 95%😬


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 01.06.19, 22:50
    A i oczywiście celujacą też mozesz otrzymac za osiagnięcia w konkursach-to też, ale oprócz trgo 100% podstawy

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 01.06.19, 22:59
    kurt.wallander napisała:

    > iwoniaw napisała:
    >
    > > O jakiej zmianie mowa, skoro wyraźne wytyczne MEN typu "na wf, plastyce i
    > muzyc
    > > e mają być oceniane starania, a nie talenty" czy "6 jest oceną za opanowa
    > nie 10
    > > 0% materiału szkolnego, a nie za ponadprogramowe osiągnięcia" są w wielu
    > szkoła
    > > ch od lat (!!!) ignorowane i nikt z tym nic nie robi?
    >
    > Masz gdzies link i info gdzie dokładnie szukać tego drugiego zalecenia dot. 6 z
    > a 100% materiału?

    www.portaloswiatowy.pl/ocenianie-uczniow/jakie-wymagania-na-ocene-celujaca-16351.html

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • kurt.wallander 01.06.19, 23:01
    saszanasza napisała:

    > www.portaloswiatowy.pl/ocenianie-uczniow/jakie-wymagania-na-ocene-celujaca-16351.html
    >
    Obawiam się tylko, że portaloswiatowy to nie jest wystarczające źródło, by się czegokolwiek domagać w szkole sad
  • slonko1335 01.06.19, 23:10
    Masz tam podane podstawy prawne przecież.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 01.06.19, 23:14
    Art. 44b ust.3 ustawy o systemie oświaty mówi, że:

    „Ocenianie osiągnięć edukacyjnych ucznia polega na rozpoznawaniu przez nauczycieli poziomu i postępów w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności w stosunku do:

    1) wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego lub efektów kształcenia określonych w podstawie programowej kształcenia w zawodach oraz wymagań edukacyjnych wynikających z realizowanych w szkole programów nauczania.

    ust.8. Nauczyciele na początku każdego roku szkolnego informują uczniów oraz ich rodziców (…),o:

    1) wymaganiach edukacyjnych niezbędnych do otrzymania przez ucznia poszczególnych śródrocznych i rocznych ocen (…), wynikających z realizowanego przez siebie programu nauczania”.

    Nie jest zatem zgodne z prawem formułowanie wymagań na ocenę celującą wykraczających poza przyjęte w szkole programy nauczania.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • ivanova 31.05.19, 21:30
    Ja z mojego syna jestem dumna bo sam z siebie sie spial i poprawil trzy przedmioty. I nie plakatem a samodzielnie napisaną grą na informatykę, prezentacją o kuchni hiszpanskiej i poprawą sprawdzianu z romantyzmu.
    Nie wiem z czym masz problem, ze dzieciaki poprawiaja oceny.
    A co do sredniej to nie oceniaj, moja corka w zeszlym roku miala srednia 5,8 (czwarta klasa), nie widzialam by sie specjalnie uczyla. Wystarczalo jej uwazac na lekcjach i robic rozne prace dodatkowe i konkursy.
    Ja na nich nie naciskam.
  • aaa-aaa-pl 31.05.19, 21:36
    Jeden, na ocenę, pracuje cały rok , drugi 31 maja łapie 3 oceny celujące( plakat, krzyżówka i prezentacja). Uważasz to za sprawiedliwe ?
  • ivanova 31.05.19, 21:41
    Nie wiem czy sprawiedliwe. Nie znam calego kontekstu. Ty pewnie tez nie ale widze ze zakladasz ze to na pewno rodzice naciskaja i na pewno za dziecko wykonali prace.
    Moze ocena wahala sie pomiedzy dwiema i praca dodatkowa ja podwyzszyla. Wtedy dla mnie jest ok.
  • biala_ladecka 01.06.19, 12:57
    Ale co jest nie tak z plakatem, krzyzowka i prezentacja? Ocena sie liczy tylko, jezeli zdobyta jest metoda opresyjnego sprawdzania wiedzy?

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • aaa-aaa-pl 01.06.19, 13:20
    3 prace przyniesione jednego dnia.W tym gra matematyczna.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 14:50
    To inny typ realizacji zadań. W przyszłości i ten systematyczny, i ten projektowy może przynieść sukces. Zazwyczaj w innych zawodach.
    System zrywowi kojarzy mi się z życiem studenckimwink
  • aankaa 31.05.19, 21:51
    czyli twój nie złapał owych 3 celujących i stąd to rozżalenie ?

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • ichi51e 01.06.19, 09:08
    Ludzie sa rozni jedni pracuja caly rok inni spinaja sie na koniec - i po roku nauczyciel ocenia stan wiedzy “na ten moment” jak najbardziej jest to sprawiedliwe jesli opanowali material w stopniu ktory nauczyciela zadowala

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kurt.wallander 01.06.19, 12:22
    ichi51e napisała:

    > Ludzie sa rozni jedni pracuja caly rok inni spinaja sie na koniec - i po roku n
    > auczyciel ocenia stan wiedzy “na ten moment” jak najbardziej jest to sprawiedli
    > we jesli opanowali material w stopniu ktory nauczyciela zadowala
    >
    Tylko tu nie chodzi zazwyczaj o opanowanie materiału, tylko dodatkowe pierdółki typu prezentacja czy plakat, które z opanowaniem materiału wcześniej nieopanowanego nie mają nic wspólnego.
  • biala_ladecka 01.06.19, 12:59
    Sugerujesz, ze tworzac prezentacje uczen zamknal mozg na wiedze?

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • black_halo 01.06.19, 13:16
    Nie, ona twierdzi, i słusznie, że krzyżówka i plakat nie powinny służyć do podciągania oceń na koniec roku.

    Liceum kończyłam w 2002 roku. Szóstka należała się za szczególne osiągnięcia. Np. Miałam na świadectwie szóstkę z matematyki, chemii i biologii bo startowałam w konkursach i te konkursy wygrałam na szczeblu wojewódzkim. Co nie przeszkodziło nauczycielce niemieckiego postawić mi dwójki. Germanistyka potraktowała tak prawie całą klasę i była jedna urażona mamunia, która chodziła z kwiatami, kawami, czekoladkami a ona nic. Ale już w podstawówce pamiętam, że byli rodzice chodzący do nauczycieli. Z tym,że chodziło bardziej o przepchnięcie do następnej klasy a nie o poprawę z 5 na 6.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • biala_ladecka 01.06.19, 13:25
    Ile pokolen ma cierpiec za twoje meki?
    Szostka od lat nie jest ocena za dodatkowe osiagniecia.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • black_halo 01.06.19, 17:18
    Ale jakies cierpiec? 5ta jest za spelnienie 95-100% wymagan, 6tka jest za ponad to, no. konkursy.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • slonko1335 01.06.19, 18:28
    Nie jest. Zmieniły się przepisy. Za 100% jest 6. Inna sprawa ze cześć szkół i nauczycieli się nie dostosowalo. ...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saszanasza 01.06.19, 20:43
    biala_ladecka napisała:

    > Ile pokolen ma cierpiec za twoje meki?
    > Szostka od lat nie jest ocena za dodatkowe osiagniecia.
    >

    Ale szóstka w różnych szkolach ma rózna wartość. W miasteczku w którym mieszkam są 4 szkoły. Tylko szkoła do której chodzi moja corka ma wymóg 100% na ocenę celującą, pozostałe szkoły dopuszczają widełki 95-100. I jest to rożnica. Ostatnio córce zabraklo pól punkta do szostki (dostala piątkę, ktora nauczycielka wspanialomyślnie podniosla do oceny 5+. Gdyby była uczennicą jednej z tych pozostałych 3 szkól, bez problemu miałaby szóstkę. Te 5% róznice są prawie wszystkich poziomach ocen, a już na pewno od oceny dostatecznej. Tak się mowi, ale sumarycznie to jest różnica, czasami jednej oceny.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • biala_ladecka 01.06.19, 23:15
    Ale co to ma do rzeczy? Kazda ocena ma w roznych szkolach rozna wartosc. Moja corka ma 6 z historii. Pani przychodzi na sprawdzian i mowi, napiszcie cos, co wiecie. Serio, wolalabym, zeby robili prezentacje.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • saszanasza 02.06.19, 06:33
    biala_ladecka napisała:

    > Ale co to ma do rzeczy? Kazda ocena ma w roznych szkolach rozna wartosc. Moja c
    > orka ma 6 z historii. Pani przychodzi na sprawdzian i mowi, napiszcie cos, co w
    > iecie. Serio, wolalabym, zeby robili prezentacje.
    >
    No ale to nie jest dobrze, przeciez ta nauczycielka tylko szkodzi tym dzieciom. Przy takim ocenianiu twoja córka prędzej czy później odczuje skutki. Dla mnie taka metoda sprawdzania wiadomości to praktycznie to samo, co prezentacja. I tu i tu nie ma obiektywnego sprawdzenia wiedzy, tylko w pierwszym przypadku dziecko robi (zapewne krotszą prezentację swojej wiedzy na kartce a5), a w domu (korzystając z książek-robi dłuższa prezentację na papierze a4.



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • biala_ladecka 02.06.19, 11:41
    I tutaj dochodzimy do kwestii, czy traktujemy sprawdzenie wiedzy, jako srodek do celu, czy cel sam w sobie. Jak dla mnie, moga robic prezentacje przez caly rok, nie widze nic zlego w korzystaniu z ksiazek. Rodzice oczekuja od nauczycieli nowoczesnych i aktywizujacych metod nauczania, a jak przychodzi co do czego, to okazuje sie, ze liczy sie tylko kartka, dlugopis i trzy pytania, albo odpytka przed cala klasa, kazda inna forma sprawdzenia wiedzy, to popierdolka, smiech i zenada.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • saszanasza 02.06.19, 12:02
    biala_ladecka napisała:

    > I tutaj dochodzimy do kwestii, czy traktujemy sprawdzenie wiedzy, jako srodek d
    > o celu, czy cel sam w sobie. Jak dla mnie, moga robic prezentacje przez caly ro
    > k, nie widze nic zlego w korzystaniu z ksiazek.

    Ja też nie widzę, pod warunkiem że dziecko pracuje samodzielnie (sic!). Obawiam sie jednak, że w dzisiejszych realiach malo ktore dziecko pracuje bez pomocy rodziców, a nawet gdy pozornie tej pomocy nie ma, to całość i tak jest sprawdzana i korygowana przez rodzica.
    I teraz obiektywnie ocen pracę dziecka (jak moja córka) która jest wykonana całkowicie samodzielnie ale (zapewne) zawiera jakieś błędy (zakładam, bo nie sprawdzam i nie wiem) i pracę innego dziecka, wychuchana i wydmuchaną przez rodzica bez błędów.
    >




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 14:54
    Historia to oceni;-P
    Chociaż patrząc na niektóre forumki i w życiu dorosłym to rodzice stoją za sukcesamiwink
  • saszanasza 02.06.19, 20:23
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > Historia to oceni;-P
    > Chociaż patrząc na niektóre forumki i w życiu dorosłym to rodzice stoją za sukc
    > esamiwink

    Proszę cię....w szkole, z ktorej wypisałam córkę jeden z rodziców załatwił testy z angielskiego z wydawnictwa ktorych używała nauczycielka. Testy przejęło pół klasy i tak przez dłuższy czas rodzice (sic!) przygotowywali dzieci pod te sprawdziany. Dno dna i głupota przeogromna tych rodziców. Kiedy sprawa wyszla na jaw i nauczyciel zaczął testy robić samemu, dotąd piątkowa połowa klasy zeszla do poziomu dwójek, ale te lepsze oceny nie zostały unieważnione. Szkoła zamiotla pod dywan.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 20:59
    O co prosiszwink
    Właśnie o takich sukcesach mówię.
    Pozornych.
  • saszanasza 02.06.19, 22:43
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > O co prosiszwink
    > Właśnie o takich sukcesach mówię.
    > Pozornych.

    No i właśnie to jest straszne, a potem te dzieci napiszą slabo egzamin i bedzie wielkie zdziwienie albo nawet pretensje do nauczycielki, że oceny świetne a w głowie nic😏


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • biala_ladecka 02.06.19, 21:38
    No ale to problem tych rodzicow, ze sa w stanie posunac sie do oszustwa, zeby dziecko zdobylo dobra ocene i ze tak bardzo nie wierza w mozliwosci wlasnego potomstwa.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • saszanasza 02.06.19, 22:42
    biala_ladecka napisała:

    > No ale to problem tych rodzicow, ze sa w stanie posunac sie do oszustwa, zeby d
    > ziecko zdobylo dobra ocene i ze tak bardzo nie wierza w mozliwosci wlasnego pot
    > omstwa.
    >

    No właśnie to jest straszne. Jak można uczyć dziecka takich zachowań! Tego nie jestem w stanie ogarnąć.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • biala_ladecka 02.06.19, 18:00
    Ale co jest zlego w pomocy rodzica? Co jest zlego we wspolnej dyskusji nad zadanym problemem? Co jest zlego we wskazaniu mozliwych rozwiazan, naprowadzeniu na odpowiednie zrodla? Co jest zlego we wskazaniu, gdzie nalezy jeszcze popracowac?

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • slonko1335 01.06.19, 13:46
    To chyba zależy. Mój syn jako jedno z dwojga dzieci w klasie miał na półrocze bardzo dobry. W tym semestrze miał trzy prace klasowe i kartkówkę, ze wszystkich dostał ocenę bardzo dobrą. Dwa tygodnie temu jako zadanie domowe miał zrobić pracę opisującą jednego z noblistów. Zrobił tą pracę, włożył do teczki i jak kładł teczkę na biurku praca z tej teczki się wyślizgnęła czego nie zauważył i na lekcje zabrał samą teczkę bez pracy. Dostał jedynkę za brak zadania. Prace doniósł następnego dnia ale jedynka średnią ważoną obniżyła do 4,62, bardzo dobry jest wystawiany od średniej 4,65 ale nauczyciel może podciągnąć co ocenę w górę o jedną w stosunku do średniej. Nauczycielka oceny na 5 nie pociągnęła ale zaproponowała żeby zrobił drugą prace na temat innego noblisty jeżeli chce mieć wystawioną tą 5. Moim zdaniem już mogła odpuścić, tą piątkę mu wystawić, zwłaszcza, że jako jedyny z klasy z ostatniej pracy klasowej dostał ocenę bardzo dobrą no ale zdecydowała inaczej, może te dzieci tez tego typu rzeczy poprawiają...serio byłoby sprawiedliwiej gdyby jednak nie miał szansy na to 5?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • triss_merigold6 01.06.19, 14:41
    Teraz liczą się poprawy z 5 na 6. W ósmej klasie. Jak miałam opory przez 7 lat, tak w sposób doskonały się z nich wyleczylam, bo cel uświęca środki.
  • jdylag75 01.06.19, 22:23
    Zgodnie z ustawą osiągnięcia i umiejętności ucznia w zakresie podstawy programowej z przedmiotu maja być osiągnięte w danym roku szkolnym, czyli z ustawy wynika, że jeśli materiał z ułamkami niewłaściwymi został podsumowany w lutym, a uczeń zaliczył go w maju, to nadal jest ok. Tu nie ma nic do rzeczy sprawiedliwość.
  • szmytka1 01.06.19, 08:44
    No wlasnie. Moj syn wzial udzial w wiekszosci konkursow, nie ma za to dodatkowego stopnia np za aktywnosc. Sa z konkursow pkt za zachowanie. 10 albo 15 jesli konkurs pozaszkolny. Na wzorowe trzeba miec 250 pkt. Tych konkursow zatem sporo syn "zaliczyl". Nie przekladaja sie one jednak u nas na oceny.
  • oqoq74 31.05.19, 21:38
    A jeśli nauczyciel sam mówi, że jego zdaniem dany uczeń umie na więcej niż wychodzi z ocen i zadaje przygotowanie prezentacji? To co? Bo taką sytuację też znam.
    Z drugiej strony, synowi z informatyki zależało na szóstce. Rozmawiał z informatykiem w okolicach marca. Miał zadaną prezentację i projekt. Do tego sam z siebie zrobił jeszcze inne rzeczy, by pokazać umiejętności i dostał wyższą ocenę. To też skrytykujesz?
  • ivanova 31.05.19, 21:41
    Na pewno za niego zrobiłaś te projekty wink
  • oqoq74 31.05.19, 21:45
    Nie, ja nie mam czasu bawić się w takie rzeczy.
  • oqoq74 31.05.19, 21:46
    Inna sprawa, że akurat programowanie to nie moja bajka.
  • iwoniaw 31.05.19, 21:49
    A jeśli nauczyciel sam mówi, że jego zdaniem dany uczeń umie na więcej niż wych
    > odzi z ocen i zadaje przygotowanie prezentacji? To co?


    Jeśli robi to pod koniec maja/na początku czerwca, to jest kiepskim nauczycielem. Miał przez cały semestr od metra okazji, żeby sprawdzić na różne sposoby wiedzę i zaangażowanie uczniów, także tych, którzy wyraźnie lepiej wypadali, gdy dawano jeden typ zadań (np. odpowiedzi ustne) niż drugi (np. prace pisemne) - czy tam odwrotnie. Teraz z powodu własnej nieudolności stresują dzieciaki? Ocena powinna być za całokształt, a nauczyciel, jeśli sądzi, że uczeń "umie na więcej", to powinien ewentualnie się upewnić co do tego w ramach normalnych lekcji i wystawić tę wyższą ocenę i tyle.

    Z drugiej strony, synowi z informatyki zależało na szóstce. Rozmawiał z informatykiem w okolicach marca. Miał zadaną prezentację i projekt.

    I to jest IMO ok - sensowne i uczciwe podejście i ucznia i nauczyciela.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • oqoq74 31.05.19, 22:00
    W pierwszym przypadku pani często nie było, sporo lekcji wypadło. I przed strajkiem i po strajku.
    A wiadomo, że w ostatniej klasie uczniom zależy na ocenach.
  • zwyczajnamatka 31.05.19, 21:41
    U nas nie ma tak łatwo. Niestety. Dzieciaki muszą się z materiału z całego semestru poprawiać na wyższą ocenę.
  • liliawodna222 31.05.19, 21:52
    Według mnie bez sensu. "Fajne" zderzenie z rzeczywistością później spotka takiego "prymusa".
  • anatewka11 31.05.19, 21:53
    Przy kilkunastu ocenach (większość przedmiotów u syna) i średniej ważonej szóstka podnosi ocenę koncowa o 0,01. Synowi brakowało do 6 z j.polskiego 0,03 i to tylko przez jedną wpadkę z kartkówki gdy dostał 3 i podciagał zgłaszając się do odpowiedzi, prezentacją w która włożył sporo pracy i czymś tam jeszcze. Każdą z tych cząstkowych zbliżał się mozolnie do średniej na 6. Więc nie demonizowalabym tych szostek zdobywanych plakatami


    --
    www.szukajacboga.pl
  • mika_p 31.05.19, 21:54
    No proszę, a w wątku obok mamy taki tekst:
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,168189002,168189002,Do_mam_osmoklasistow_i_konczoncych_gimnazjum.html?p=168189722 :

    "Swoja drogą, nawet w tym wątku widać kontrowersje zw. z tytułami laureata. Wyżej ktoś pisze, że dziecko ma średnią ledwo powyżej 4 i laureata, więc ma pierwszeństwo przed tymi wszystkimi, którzy solidną pracą z wszystkich przedmiotów wypracowali sobie wysokie średnie. Ciekawe, kto później lepiej sobie poradzi w LO? "

    --
    Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
  • saszanasza 01.06.19, 20:47
    mika_p napisała:

    > No proszę, a w wątku obok mamy taki tekst:
    > forum.gazeta.pl/forum/w,567,168189002,168189002,Do_mam_osmoklasistow_i_konczoncych_gimnazjum.html?p=168189722 :
    >
    > "Swoja drogą, nawet w tym wątku widać kontrowersje zw. z tytułami laureata.
    > Wyżej ktoś pisze, że dziecko ma średnią ledwo powyżej 4 i laureata, więc ma pie
    > rwszeństwo przed tymi wszystkimi, którzy solidną pracą z wszystkich przedmiotów
    > wypracowali sobie wysokie średnie. Ciekawe, kto później lepiej sobie poradzi w
    > LO? "

    >

    Zgadzam się, to bardzo niesprawiedliwe. Zrozumiałabym to pierwszeństwo, gdyby np laureat z historii starał sie do klasy humanistycznej a laureat z matematyki, do matematyczni-fizycznej, wtedy pierwszenstwo byłoby zasadne, ale dlaczego laureaci mają pierwszenstwo na wszystkie kierunki, nie rozumiem.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • gryzelda71 02.06.19, 14:58
    Niesprawiedliwe? Jest regulamin i tego się trzymajmy. To nie są proste konkursy i tych laureatów nie ma aż tylu, żeby klasy zapychać. Już czytałam w innym wątku, że zamiast pierdylionie konkursikow za 3 pkt wziąć udział w jednym kuratoryjny i mieć luz.
  • dorotkamaskotka 02.06.19, 16:14
    Można zadać przewrotne pytanie - jeśli uczniowi ze średnią powyżej 4 zechciało się "zadbać " o tytuł laureata (a w tej konkretnej sytuacji to w sumie o kilka) to co stało na przeszkodzie dzieciakom ze średnią oscylującą pomiędzy 5 a 6?
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 16:32
    Bywają dzieci równe ale nie wybitne oraz tacy, którzy mają „rozjechany profil” umiejętności - od słabych do wybitnych (czyli taki Einstein nie miałby szans dostania się do dobrego liceum, bo był kiepski z humanistycznych przedmiotów).
    Dlatego mnie nie dziwi, że niektórzy celujący uczniowie nie startują w konkursach- albo nie mają uzdolnień/ sprecyzowanych zainteresowań, przynajmniej w ramach przedmiotów szkolnych, albo cechy osobowościowe im to utrudniają.
  • dorotkamaskotka 02.06.19, 16:44
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > Bywają dzieci równe ale nie wybitne oraz tacy, którzy mają „rozjechany profil”
    > umiejętności - od słabych do wybitnych (czyli taki Einstein nie miałby szans do
    > stania się do dobrego liceum, bo był kiepski z humanistycznych przedmiotów).
    > Dlatego mnie nie dziwi, że niektórzy celujący uczniowie nie startują w konkursa
    > ch- albo nie mają uzdolnień/ sprecyzowanych zainteresowań, przynajmniej w ramac
    > h przedmiotów szkolnych, albo cechy osobowościowe im to utrudniają.
    Przewrotne pytanie zadałam specjalnie, bo wiele razy czytam zbulwersowane wypowiedzi, że tytuł laureata daje "wolny" wstęp do wybranej szkoły.
  • kurt.wallander 02.06.19, 17:01
    dorotkamaskotka napisał(a):


    > Przewrotne pytanie zadałam specjalnie, bo wiele razy czytam zbulwersowane wypow
    > iedzi, że tytuł laureata daje "wolny" wstęp do wybranej szkoły.

    Mnie sam ten fakt nie bulwersuje. Bulwersują mnie niekiedy okoliczności, czyli laureat, a jednocześnie mocno przeciętny uczeń ze wszystkiego poza tą jedną dziedziną, w której ma laureata. Oraz fakt, że tytuł ten daje wstęp do dowolnej klasy, czyli laureat z j. polskiego może zabrać miejsce w klasie mat-fiz, czy biol-chem i "wypchnąć" kogoś kto jest świetny z przedmiotów ścisłych, ale albo nie miał szczęścia w konkursie, albo do niego z różnych przyczyn nie przystąpił.
  • gryzelda71 02.06.19, 17:52
    Nie ma pewności,czy laureat tylko z jednej dziedziny i doskonały uczeń ze wszystkiego poradzą sobie w wybranych klasach. Się okaże w praniu. Akurat do konkursu kuratoryjnego może przystąpić każdy jeden uczeń. Zakres wykracza poza podstawę programową, wiec taka nagroda. Trzeba tylko się przygotować, bo tak z marszu to jeden na tysiąc przechodzi.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 18:28
    Też sądzę, że konkurs/olimpiada powinny współgrać z profilem. Ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że dzieciak wybitnie zorientowany np. z wosu a z chemii z 2, wybierze biol- chem.
    Jednak powinno to być systemowo rozwiązane.
  • dorotkamaskotka 02.06.19, 18:31
    kurt.wallander napisała:

    > Mnie sam ten fakt nie bulwersuje. Bulwersują mnie niekiedy okoliczności, czyli
    > laureat, a jednocześnie mocno przeciętny uczeń ze wszystkiego poza tą jedną dzi
    > edziną, w której ma laureata. Oraz fakt, że tytuł ten daje wstęp do dowolnej kl
    > asy, czyli laureat z j. polskiego może zabrać miejsce w klasie mat-fiz, czy bio
    > l-chem i "wypchnąć" kogoś kto jest świetny z przedmiotów ścisłych, ale albo nie
    > miał szczęścia w konkursie, albo do niego z różnych przyczyn nie przystąpił.
    Tylko nieśmiało pragnę przypomnieć, że na zdobycie tytułu dzieciaki mają kilka lat - 4 w sp i 3 w gim. Argument o "różnych przyczynach" mało trafny. Mój dziubdziuś kiedyś miał pecha i jak przyszedł 3 etap konkursu to był z gorączką i ospą. W następnym roku startował ponownie.
    Konkursy i Olimpiady zakresem swojego materiału zazwyczaj mocno wychodzą poza swoją główną tematykę. Na językowych konkursach/olimpiadach dzieciaki często muszą wykazać się znajomością z przyrody i z geografii i historii i często ze specjalistycznego słownictwa np. felgi byłybig_grin. Na olimpiadzie informatycznej jest to głównie matematyka (algorytmy i geometria) i fizyka, już o samej umiejętności pisania programów nie wspomnę.
    Stopień trudności i zakres materiału rośnie z etapu na etap.
    Bywa, że dzieciaki wybierając profil w szkole średniej wybierają inny niż sukcesy by na to wskazywały....ale czy to świadczy, że są niespełna władz umysłowych i nie wiedzą na co się porywają? Nie przypuszczambig_grin
    To takie wszystko tworzenie miejskich legend podobnie jak nazywanie startu w konkursach "wyścigiem szczurów"
  • kurt.wallander 02.06.19, 20:29
    dorotkamaskotka napisał(a):


    > Tylko nieśmiało pragnę przypomnieć, że na zdobycie tytułu dzieciaki mają kilka
    > lat - 4 w sp i 3 w gim. Argument o "różnych przyczynach" mało trafny.

    Dlaczego mało trafny? Jak najbardziej trafny. Jedną z przyczyn np. może być niechęć do zgłębiania jakiegoś tematu ponad program szkolny, czy w ogóle niechęć do brania udziału w konkursach. Na to i 10 lat nie pomoże wink


  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 18:24
    Wiem, że przewrotniewink ale poczułam natchnienie, by coś na temat napisać.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 15:02
    A ja uważam, że dostawanie się laureatów poza kolejnością jest Ok. Są to uczniowie ze znacząco obszerniejszą wiedzą z jakiejś dziedziny, mają szansę na wybitne osiągnięcia w przyszłości i wymagają środowiska, które ich predyspozycji nie zaprzepaści. Istnieje jednak możliwość, że jeśli z innych przedmiotów są słabi, nie utrzymają się w dobrej szkole.
  • mysiaapysia 02.06.19, 15:21
    No właśnie. Taki laureat z jednej dziedziny po rozpoczęciu nauki w dobrym LO wspomagającym udział w olimpiadach ma o wiele większą szansę zostać laureatem czy finalistą olimpiady licealnej w swojej dziedzinie, a jednocześnie mieć nieco czasowej ulgi z innych, nieistotnych dla niego przedmiotów. Nikt nie będzie potem pytał takiego laureata z informatyki, chemii czy biologii jakie oceny miał z polskiego czy historii.
  • kornelia_sowa 31.05.19, 22:46
    Jeśli ci ulży, to w szkole syna za plakacik, krzyżóweczkę czy grę to można co najwyżej uśmiech pani nauczycielki dostać.
    A i to wątpliwe bo ponoć skore do uśmiechu nie są nasze psorki.

    A na poważnie- nie ma takiej opcji w naszej szkole. Nie w ten sposób. Zeby mieć 6 na koniec, u większości nauczycieli trzeba mieć sukcesy w konkursach i to na wyższym szczeblu niż szkolny plus średnią 5,75 z przedmiotu
  • kitka20061 31.05.19, 23:00
    aaa-aaa-pl napisał:
    > Takich " plakatowych" światectw, w każdej szkole, jest sporo.

    Może w chałowych szkołach tak jest. U mojego dziecka nic takiego by nie przeszło, a w klasie na 28 osób są 3 czerwone paski, a o średniej o jakiej piszesz, to tylko sobie pomarzyć można.
  • bei 31.05.19, 23:00
    Taka malowana szóstka ma wagę jeden, wiec ile trzeba ich nałapać, by poprawić ocenę. Mało komu opłaci się taka strategia....
  • zuleyka.z.talgaru 01.06.19, 09:09
    U nas nie ma wag.
  • jaulfa 31.05.19, 23:23
    Jestem nauczycielem. U mnie w semestrze mogą być trzy prace dodatkowe. Ostatnia oddana do końca kwietnia. Jeśli uczeń chce się poprawiać, to musi poprawić oceny z prac, które mu nie poszły. Czasem ma przygotować wypowiedz ustną ( uczę języka) - np 3 minuty na wybrany temat, czasem napisać jakąś pracę ( to u uczniów, którzy mogà zrobić to sami).
    A plakatowych świadectw zawsze jest sporo. Pomagają w rekrutacji, potem następuje szybka weryfikacja.
  • kurt.wallander 01.06.19, 12:25
    jaulfa napisał(a):


    > A plakatowych świadectw zawsze jest sporo. Pomagają w rekrutacji, potem następu
    > je szybka weryfikacja.

    Tylko co po tym uczniowi, który przez "plakatowych" szóstkowiczów nie dostał sie do wymarzonej szkoły?
  • jaulfa 01.06.19, 17:03
    Nic. Niestety nie da się ujednolicić i opisać wszystkiego. Tak samo niedobrym pomysłem byłaby rekrutacja, tylko na podst egz zew, bo są ludzie, którzy zawsze słabo wypadają na testach.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 15:04
    Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jeżeli dzieciak jest dobry, to i po słabszej szkole się wybije.
  • kurt.wallander 02.06.19, 16:36
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jeżeli dzieciak jest dobry, to i
    > po słabszej szkole się wybije.

    Co cie nie zabije, to cię wzmocni? Nie jestem zwolenniczką tego powiedzenia. Zawsze lepiej (przyjemniej i korzystniej) spędzać jedne z najlepszych lat swojego zycia w środowisku, które jest inspirujące, niż w takim, które ciągnie w dół.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 18:32
    Zgoda. Jednak patrzę na mojego małżonka, który wybrał głupio szkołę średnią a potem poszedł na fajne studia z ogromnym wysiłkiem własnym i zawodowo się nieźle realizuje.
    Niemniej szkoda lat, kiedy mógłby z podobnymi sobie brać udział w fajnych projektach.
    Ale losy ludzkie różnie się plotą.
  • dorotkamaskotka 02.06.19, 18:42
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jeżeli dzieciak jest dobry, to i
    > po słabszej szkole się wybije.
    Po tych słabszych szkołach często okazuje się, że masz takie zaległości (o których nawet nie wiedziałaś), że stopień trudności przy tym "wybijaniu" się jest niczym wspinaczka na Everest.
    piszę to z doświadczeń z różnymi szkołami swoich dzieci. Z własnego doświadczenia też.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 20:03
    Wiesz, tylko to co trudne jest pięknetongue_out
    A jak może wykuć cechy osobowości jak dążenie do celu wbrew przeciwnościom.
    Natomiast serio - trzeba wtedy inaczej działać- uruchomić plan b lub c albo nawet przejść na nauczanie domowe jak córka mojej znajomej - licealistka - sama się wokół tego zakręciła, sama się do matury nauczyła, jak potrzebowała to samodzielnie znalazła korepetytorów.
  • slonko1335 31.05.19, 23:52
    Moje dzieci z trzech przedmiotów mają wystawione oceny niezgodnie z zasadami wso. Każde nie ma wystawionej jednej oceny w ogóle a te powinny były być wystawione do wczoraj. Syn nie ma oceny z zachowania. Plakacikiem się u nich nic nie załatwi....mam nerwach coraz większego i marze juz o wakacjach...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • czekoladazkremem 01.06.19, 05:52
    Nauczycielka angielskiego w klasie mojego syna do każdej pracy opisowej proponuje zrobić rysuneczki - wtedy można dostać szóstkę. Syn się zbuntował, bo nie cierpi rysowania, mówi, że zadowoli się piątką i że gdyby pani na szóstkę zadała słówka i zwroty do nauczenia do proszę bardzo, ale rysunków to on robić nie będzie.
  • droch 02.06.19, 13:27
    Z ciekawości, gdzie w programie nauczania angielskiego jest „umiejetność wykonywania rysunków”?
  • kryzys_wieku_sredniego 02.06.19, 16:31
    Może mowa o klasie 1-3, gdzie ćwiczą rękę ;P
  • betty_bum 01.06.19, 06:32
    Jedyną formą poprawiania ocen powinien być dodatkowy sprawdzian, czy to z całego semestru czy z działu, który poszedł gorzej.
    Dziwię się, że nauczyciele pozwalają na te wszystkie formy zastępcze.
  • aaa-aaa-pl 01.06.19, 08:30
    A wiesz dlaczego się tak dzieje ? Zdajesz sobie sprawę, że w każdej klasie sporo uczniów ma opinię.A tam zapis - dostosowywać, zauważać mocne strony, chwalić i głaskać. I masz wtedy kilka maili od mamusi, że dzieć ma opinię i mu się należy specjalne traktowanie.Można powiedzieć- nie.Wtedy masz zagwarantowany telefon z kuratorium( z OP).
    Tak to wygląda, tylko większość mam nie chwali się tymi naciskami.
  • oqoq74 01.06.19, 14:31
    Może niektórzy tak robią. Mój syn jest dysgrafikiem, ma też dysleksję. Przez całe 8 lat ani razu nie zwracałam się do nauczyciela wymachując opinią i żebrząc o dawanie szansy. Opinię do szkoły zaniosłam i tyle. A synowi zawsze powtarzałam, że to go nie zwalnia z pracy i starań.
  • jaulfa 01.06.19, 17:06
    Rodzic nawet nie musi machać opinią i pisać mejli. Jest opinia i trzeba się dostosować. I np uczeń bez opinii będzie poprawiać klasówkę raz w całości a uczeń z opinią będzie poprawiać klasówkę po jednym zadaniu ...
  • oqoq74 01.06.19, 17:16
    W szkole syna nic takiego nie ma miejsca. Poprawia raz, całość. O ile w ogóle poprawia.
  • bazia8 01.06.19, 07:51
    W szkole córki 6 są za wybitne osiągnięcia (konkursy, olimpiady) zatem średnia 5.5 w przyrodzie występuje rzadko (w roczniku, w którym są dwie klasy jest jedna wybitnie utalentowana dziewczyna - otrzymuje stypendium).
    Nie, nie jest to sprawiedliwe. Dlatego powinny być egzaminy sprawdzane przez zewnętrzne organy.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • annpierle 01.06.19, 08:09

    Przyznam, że nie mogę się nadziwić temu systemowi poprawienia ocen. Tu gdzie mieszkam, na oceny pracuje się przez trymestr a nie ostatniego dnia.
    Z drugiej strony, jesli za jeden plakat dostanie dziecko jedną 6, to az tak bardzo mu średniej nie podniesie, bo chyba ma stopni kilka, czy może się mylę?
    Ergo albo uczniowie mają tak mało stopni, ze jeden wplywa znacząco na zmianę sredniej, albo ten plakat dorzuca nie nową ocenę lez bezposrednio punkty do średniej....?
  • kurt.wallander 01.06.19, 12:28
    annpierle napisała:


    > Z drugiej strony, jesli za jeden plakat dostanie dziecko jedną 6, to az tak bar
    > dzo mu średniej nie podniesie, bo chyba ma stopni kilka, czy może się mylę?
    > Ergo albo uczniowie mają tak mało stopni, ze jeden wplywa znacząco na zmianę sr
    > edniej, albo ten plakat dorzuca nie nową ocenę lez bezposrednio punkty do średn
    > iej....?

    Niestety, nauczyciele w Polsce tłumaczą (u mnie w szkole też), że średnia nie jest ostateczną wyroczną, co do oceny końcowej. Oceny cząstkowe są tylko jednym z elementów "pomagających" nauczycielowi w końcowej ocenie ucznia. Tym sposobem i moje dziecko robiło prezentację (z przedmiotu punktowanego w rekrutacji), by dostać ocenę, która de facto wypadała ze średniej ocen sad
  • jaulfa 01.06.19, 17:07
    Gdyby średnia była wyznacznikiem oceny, to dziecko, które 1 poprawia na 2 będzie mieć średnią 1.5.... ma nie zdać?
  • saszanasza 01.06.19, 20:51
    jaulfa napisał(a):

    > Gdyby średnia była wyznacznikiem oceny, to dziecko, które 1 poprawia na 2 będzi
    > e mieć średnią 1.5.... ma nie zdać?

    Ja gdzieś czytałam, że ocena z poprawy (jeśli ta jest w przewidzianym terminie) nie usrednia a calkowicie zastępuje poprzednią ocenę.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • kurt.wallander 01.06.19, 21:41
    saszanasza napisała:

    >
    > Ja gdzieś czytałam, że ocena z poprawy (jeśli ta jest w przewidzianym terminie)
    > nie usrednia a calkowicie zastępuje poprzednią ocenę.


    Niestety, nie jest to ujednolicone w skali kraju, a nawet w ramach jednej szkoły nauczyciele różnie do tego podchodzą. U nas większość nauczycieli właśnie wyciąga średnią.
  • saszanasza 01.06.19, 22:06
    kurt.wallander napisała:

    > saszanasza napisała:
    >
    > >
    > > Ja gdzieś czytałam, że ocena z poprawy (jeśli ta jest w przewidzianym ter
    > minie)
    > > nie usrednia a calkowicie zastępuje poprzednią ocenę.
    >
    >
    > Niestety, nie jest to ujednolicone w skali kraju, a nawet w ramach jednej szkoł
    > y nauczyciele różnie do tego podchodzą. U nas większość nauczycieli właśnie wyc
    > iąga średnią.


    U nas też, ale np mój 17 letni syn zawsze z matematyki z kartkówek dostaje jedynki, a że kartkowki nauczyciel robi w poniedziałki a we wtorki ma korepetycje z matematyki tak w srody poprawia te kartkówki na...uwaga...piatki. Ja już pominę, że taki wynik jest jedynie swiadectwem trgo, ze nauczyciel szkolny nie potrafi tłumaczyć, skoro wystarczy mu godzina! Korków, ale nasuwa się pytanie: czy syn ma wiedzę na trójkę (średnia) czy na piatkę😬😉🤔

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • betty_bum 01.06.19, 22:45
    Przełóż korepetycje na piątek😉
    I tak ma dobrze, chyba w większości szkół kartkówek nie można poprawiać.
    Na studiach udzielałam korepetycji z matematyki, to normalne, że jedno spotkanie 1:1 daje więcej niż tydzień lekcji. Na lekcji efektywnej pracy jest dużo mniej, trudno jest się skupić, są opory przed zadawaniem pytań, trzeba dotrzeć do dobrych i słabych.
    To samo przerabiałam teraz przed maturą, a nauczyciel podobno był ok, dobrze tłumaczył.
    Tłumaczenie jednej osobie i 30 to zupełnie inne zadanie.
  • saszanasza 01.06.19, 22:56
    betty_bum napisał(a):

    > Przełóż korepetycje na piątek😉

    A w życiu!😉 w sumie dobrze że moga poprawiać te kartkowki bo na nauke do sprawdzianu Syn na bank by się nie wyrobił w godzinę😬😂
    > I tak ma dobrze, chyba w większości szkół kartkówek nie można poprawiać.

    To pewnie zależy od nauczyciela. U corki rzeczywiscie nie można, natomiast system u syna moim zdaniem lepszy, bo przynajmniej można się douczać na bieżąco😬
    > Na studiach udzielałam korepetycji z matematyki, to normalne, że jedno spotkani
    > e 1:1 daje więcej niż tydzień lekcji. Na lekcji efektywnej pracy jest dużo mnie
    > j, trudno jest się skupić, są opory przed zadawaniem pytań, trzeba dotrzeć do d
    > obrych i słabych.
    > To samo przerabiałam teraz przed maturą, a nauczyciel podobno był ok, dobrze tł
    > umaczył.
    > Tłumaczenie jednej osobie i 30 to zupełnie inne zadanie.




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • aaa-aaa-pl 02.06.19, 00:05
    A dziubasek słucha na tej matmie czy też ma uroczo (brzydkie słowo) na to, co mówi nauczyciel ? Znam mnóstwo dzieci, które nawet nie spojrzą na tabllicę( i jeszcze przeszkadzają innym uczyć się), z pogardą( dla nauczyciela) stwierdzają, że i tak nauczą się na korkach.
  • saszanasza 02.06.19, 06:19
    aaa-aaa-pl napisał:

    > A dziubasek słucha na tej matmie czy też ma uroczo (brzydkie słowo) na to, co m
    > ówi nauczyciel ?

    A ze zrozumieniem potrafisz czytać, czy masz uroczo (brzydkie słowo) na to, że napisałam, że po godzinie zajeć dodatkowych dziubasek dostaje z kartkówki piątkę.




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • kurt.wallander 02.06.19, 14:20
    saszanasza napisała:


    > A ze zrozumieniem potrafisz czytać, czy masz uroczo (brzydkie słowo) na to, że
    > napisałam, że po godzinie zajeć dodatkowych dziubasek dostaje z kartkówki piątk
    > ę.

    saszanasza, ale jedno nie wyklucza drugiego. Dziecko może się kompletnie wyłączać na lekcji i dlatego nic z niej nie wynosi. Tym bardziej, że wie, że przerobi ten materiał później, na korkach.
    Mnie jedna z moich córek zaimponowała swoim podejściem do szkoły smile Stwierdziła, że skoro i tak musi tam być, to stara się jak najwięcej wyciągnąć z lekcji, uważa, jest aktywna. Dzięki temu, mówi, ma więcej wolnego czasu w w domu. To była odpowiedź na moje pytanie, jeszcze przed egzaminem gimnazjalnym: "Dziecko, co wejdę do twojego pokoju, to prawie nigdy nie widzę cię przy nauce, czy ty sie w ogóle uczysz do egzaminu?"
    I córka mówi, że tak naprawde większość klasy ma wywalone na to, co sie dzieje na lekcji, a później marudzą, że czegos nie umieją. Ona tego nie pojmuje, a ja jej tłumaczę, że tak funkcjonuje większość przeciętnych osób.
  • saszanasza 02.06.19, 19:53
    kurt.wallander napisała:

    > saszanasza napisała:
    >
    >
    > > A ze zrozumieniem potrafisz czytać, czy masz uroczo (brzydkie słowo) na t
    > o, że
    > > napisałam, że po godzinie zajeć dodatkowych dziubasek dostaje z kartkówki
    > piątk
    > > ę.
    >
    > saszanasza, ale jedno nie wyklucza drugiego. Dziecko może się kompletnie wyłącz
    > ać na lekcji i dlatego nic z niej nie wynosi. Tym bardziej, że wie, że przerobi
    > ten materiał później, na korkach.
    > Mnie jedna z moich córek zaimponowała swoim podejściem do szkoły smile Stwierdził
    > a, że skoro i tak musi tam być, to stara się jak najwięcej wyciągnąć z lekcji,
    > uważa, jest aktywna.

    W przypadku mojego syna, nieuważanie na lekcji zupełnie odpada, ponieważ to typ, który tylko i wyłacznie bazuje na wiedzy z lekcji. Ma 1 zeszyt od wszystkich przedmiotow a książki zgubił😂😂😂 Dlatrgo wierzyć mi sie nie chce, e akurat na matematyce nie uwaza. Uważa-ze zwykłego lenistwa😅 Dodatkowo jeśli chodzi akurat o matematykę, to w szkole ma rozszerzoną, maturę bedzie zdawał ze zwykłej i zaległości z rozszerzonej „komplikują” mu utrwalania materiału na korkach ze zwyklej, bo zamiast przygotowywać sie do zwykłej, facet musi mu tłumaczyć rozszerzoną.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • aaa-aaa-pl 02.06.19, 15:14
    Co nie zmienia fakty, że może mieć nauczycielkę ( i to co ona mówi) głęboko...Wszak mamcia opłaciła koreczki i dziubasek, w komfortowych warunkach, przyswoi wiedzę.
  • saszanasza 02.06.19, 22:24
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Co nie zmienia fakty, że może mieć nauczycielkę ( i to co ona mówi) głęboko...W
    > szak mamcia opłaciła koreczki i dziubasek, w komfortowych warunkach, przyswoi w
    > iedzę.

    Upierasz sie przy swoim a fakt jest taki że nie masz zielonego pojęcia o moim dziecku, więc zamilknij może zanim ostatecznie się zblaźnisz i stracę do ciebie resztę szacunku.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • aaa-aaa-pl 02.06.19, 22:42
    Co tak nerwowo? Meliskę " se" zaparz ...
  • kurt.wallander 01.06.19, 21:43
    jaulfa napisał(a):

    > Gdyby średnia była wyznacznikiem oceny, to dziecko, które 1 poprawia na 2 będzi
    > e mieć średnią 1.5.... ma nie zdać?

    Zakładasz, że uczeń ma jedną ocenę, czy co?

    Inna sprawa, że, moim zdaniem, ocena poprawiona powinna zastąpić tę pierwszą.

    A jeszcZe inna sprawa, ktos kto ma same jedynki, nawet poprawione na dwójki, raczej materiału nie opanował i może faktycznie powinien powtórzyć rok?
  • memphis90 01.06.19, 08:27
    Dla mnie bardziej niepokojące jest to, co opisujesz na końcu - że uczniowie "prawie szostkowi" zrobią plakat, krzyżowke, costam i nauczyciel im ocenę wyciąga, ale już mało który jest chętny do wyciągania ucznia trojkowego, który był kiepski, jest kiepski i będzie kiepski-bo tak został zakwalifikowany przez nauczyciela uncertain To się nie zmieniło od czasow kiedy ja byłam w szkole.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • berdebul 01.06.19, 09:33
    I z tym walczyły gimnazja, po 6 latach startowało się z czystą kartą, u innych nauczycieli, w innej klasie. Marzę, o wprowadzeniu mieszania klas w polskich szkołach.
  • saszanasza 01.06.19, 08:42
    Zgadzam się z tym, dlatego jeżeli córce wychodzi ocena niepewna, to idzie do nauczyciela i pyta, co ma poprawić, co zaliczyć, żeby dostać szóstkę. Nie uznaję szóstek za jakieś dziwne prace plastyczne zwłaszcza z przedmiotów ktorych należałoby się nauczyć.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 01.06.19, 08:46
    saszanasza napisała:

    > Zgadzam się z tym, dlatego jeżeli córce wychodzi ocena niepewna, to idzie do na
    > uczyciela i pyta, co ma poprawić, co zaliczyć, żeby dostać szóstkę. Nie uznaję
    > szóstek za jakieś dziwne prace plastyczne zwłaszcza z przedmiotów ktorych należ
    > ałoby się nauczyć.
    >

    Ostatnio córka chciała poprawić ocenę na szóstkę. Nauczycielka powiedziała, że jak napisze kartkowkę na szostkę to bedzie miała szóstkę. Problem był jedynie w tym, że były też kartkówki na piątki dla innych dzieci, a że córka nie wiedziała ktora jest która, to zrobiła na max punktów i jedną i drugą...no i dostała i piątkę i szóstkę i kuźwa szóstka przez tą piątke jej nie wyszła😒 Nie ingeruje bo mi się piatka też podoba, ale to słabe było😬

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • kurt.wallander 01.06.19, 12:31
    saszanasza napisała:

    Problem był jedynie w
    > tym, że były też kartkówki na piątki dla innych dzieci, a że córka nie wiedzia
    > ła ktora jest która, to zrobiła na max punktów i jedną i drugą...no i dostała i
    > piątkę i szóstkę i kuźwa szóstka przez tą piątke jej nie wyszła😒

    ehhh, skąd ja to znam, u nas są czasem kartkówki, z których można dostać co najwyżej 5. Aż mam ochotę powiedzieć dziecku, zeby w tym dniu nie szło do szkoły, bo sobie średnią obniży. Albo za aktywność zbiera sie plusy. 3 plusy to ocena 5. Zakazałam córce być aktywną, żeby 2 plusy, które juz ma nie zamieniły się w 5, bo znów - obniży to średnią. Chodzi o przedmiot punktowany w rekrutacji.
  • betty_bum 01.06.19, 13:10
    Ale to akurat są sprawy do wyjaśnienia z nauczycielem. Może ustalając taki system nie pomyślał, że to krzywdzące dla uczniów celujących w szóstki, a może ustając ocenę bierze te 5 jako element przeważający na korzyść ucznia, niezależnie od tego o jaką ocenę się ubiega?
  • kurt.wallander 01.06.19, 21:44
    betty_bum napisał(a):

    > Ale to akurat są sprawy do wyjaśnienia z nauczycielem. Może ustalając taki syst
    > em nie pomyślał, że to krzywdzące dla uczniów celujących w szóstki, a może usta
    > jąc ocenę bierze te 5 jako element przeważający na korzyść ucznia, niezależnie
    > od tego o jaką ocenę się ubiega?

    Myslę, że, niestety, nie pomyślał. Większość się cieszy z tych piątek przecież.
  • saszanasza 01.06.19, 21:57
    betty_bum napisał(a):

    > Ale to akurat są sprawy do wyjaśnienia z nauczycielem. Może ustalając taki syst
    > em nie pomyślał, że to krzywdzące dla uczniów celujących w szóstki, a może usta
    > jąc ocenę bierze te 5 jako element przeważający na korzyść ucznia, niezależnie
    > od tego o jaką ocenę się ubiega?

    W jej przypadku było tak, że nauczycielka powiedziała, że jak kartkówkę napisze na szóstke to wystawi jej szóstke na koniec roku. Gdyby ta piątka nie byla poprawą dla dzieci na piątke, to w normalnych warunkach bylaby szóstką😬😂😏


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • szeptucha.z.malucha 02.06.19, 15:13
    W takim razie nie pojmuję czemu nauczycielka nie zignorowała tej 5 oraz dlaczego Ty jako rodzic nie zapytałaś uprzejmie o co kaman?
  • saszanasza 02.06.19, 22:28
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > W takim razie nie pojmuję czemu nauczycielka nie zignorowała tej 5 oraz dlaczeg
    > o Ty jako rodzic nie zapytałaś uprzejmie o co kaman?

    Córka ustali to w tym tygodniu. Mam taką strategię, że nie interweniuje, dopóki córka samodzielnie nie spróbuje wyjaśnić sprawy. Musi sobie sama spróbować radzić, zanim ja podejmę stosowne czynności.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • szeptucha.z.malucha 03.06.19, 05:55
    Rozumiem, sądziłam, że już próbowała i nic to nie dało.
    Też pilnuję „drogi służbowej”, czyli najpierw dziecko załatwia z nauczycielem, potem z wychowawcą, jak w ewidentnie wątpliwej sytuacji nic się nie dzieje, to ślę wiadomość (za zgodą/na prośbę dziecka) do nauczyciela oraz do wiadomości dyrekcji.
    Ale nadal dziwi mnie ta sytuacja, ponieważ nawet Urząd Skarbowy lub Sąd bywa przychylniejszy od tej nauczycielkiwink
  • saszanasza 03.06.19, 07:26
    szeptucha.z.malucha napisała:

    > Rozumiem, sądziłam, że już próbowała i nic to nie dało.
    > Też pilnuję „drogi służbowej”, czyli najpierw dziecko załatwia z nauczycielem,
    > potem z wychowawcą, jak w ewidentnie wątpliwej sytuacji nic się nie dzieje, to
    > ślę wiadomość (za zgodą/na prośbę dziecka) do nauczyciela oraz do wiadomości dy
    > rekcji.

    O to dokladnie tak jak my😉

    > Ale nadal dziwi mnie ta sytuacja, ponieważ nawet Urząd Skarbowy lub Sąd bywa pr
    > zychylniejszy od tej nauczycielkiwink

    Gdyby t była ósma klasa, to walczyłabym jak lwica, a teraz to mi się nie chce.



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • aurinko 01.06.19, 08:54
    U mojej córki szansą na poprawę ocen z matematyki jest klasówka z całego roku. W piątek chętne dzieci pisały. Cała klasa pisała, w tym moja córka, której odrobinę brakuje do 6 na koniec roku. Żeby mieć tę 6 musi mieć minimum 90pkt/100 z klasówki.
    Podobnie jest z innych przedmiotów. Nie ma plakatów czy krzyżówek. Najłatwiej było z angielskiego - wypracowanie, każdy dostał inny temat.

  • dorotkamaskotka 01.06.19, 09:28
    w szkole mojego dziecka na 6 trzeba mieć minimum 99%. 90% na piątkę. Trója zaczyna się od 75%.

  • aurinko 01.06.19, 12:51
    Przy "codziennych" klasówkach też tak mamy, tylko przy zaliczeniowej z całego roku gdy dziecku brakuje minimalnie do podwyższenia oceny na świadectwo wystarczy 90/100 na 6.
  • saszanasza 02.06.19, 06:49
    dorotkamaskotka napisał(a):

    > w szkole mojego dziecka na 6 trzeba mieć minimum 99%. 90% na piątkę. Trója zacz
    > yna się od 75%.
    >
    To u nas za 90% jest ocena dobra,
    Na 6 - 100%
    I chyba ta trójka u ciebie nie zaczyna się a kończy na 74%, bo coś mi sie tu nie zgadza (zbyt mały przeskok do 5).




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • dorotkamaskotka 02.06.19, 16:36
    Nie, wszystko się zgadza. Trójka od 75%.
    Gimnazjum słynie od lat z wysokiego poziomu. Rok w rok wyniki egzaminów gimnazjalnych były 80-100%. Niestety, za kilka dni to gimnazjum to będzie tylko historia...
  • saszanasza 02.06.19, 22:30
    dorotkamaskotka napisał(a):

    > Nie, wszystko się zgadza. Trójka od 75%.
    > Gimnazjum słynie od lat z wysokiego poziomu. Rok w rok wyniki egzaminów gimnazj
    > alnych były 80-100%. Niestety, za kilka dni to gimnazjum to będzie tylko histo
    > ria...



    Czyli u was jest latwiej o szóstkę a trudniej o trójkę wzgledem „naszej” szkoły. U nas dostateczna Jest za 50-74%
    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • dorotkamaskotka 02.06.19, 23:44
    saszanasza napisała:

    > Czyli u was jest latwiej o szóstkę a trudniej o trójkę wzgledem „naszej” szkoły
    > . U nas dostateczna Jest za 50-74%
    Nie do końca, w praktyce 6 są tylko za konkursy. Teoria głosi, że 99-100%. Fakt, że szkoła bardzo sprzyja w starcie w konkursach kk i olimpiadach: zachęca, organizuje multum kółek, wspiera, organizuje transport etc.
    W sumie to powinnam wszystko to napisać w czasie przeszłymsad
  • zofijkamyjka 02.06.19, 16:47
    za mich czasów /PRL/ oceny nie były tylko o sprawdziany ale właśnie za rozmaite plakaty, prowadzenie zeszytu, pracę domową itd. Uważam, że to było własciwie

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • little_fish 02.06.19, 17:50
    To było fajne, ale pod warunkiem że trwało cały rok. A nie zrywem w maju /czerwcu. Czasem jak patrzę na oceny dziecka z języka obcego to jestem mocno zdziwiona. 2-3 oceny w semestrze wyłącznie za sprawdziany.
  • nightdream 02.06.19, 23:24
    Chodziłam do podstawówki 20 lat temu i tez robilam plakaty, prezentacje i inne takie w ramach podniesienia oceny. To samo było w liceum. Jak ktoś chciał i poświecił kilka godzin na plakat albo jeszcze więcej na przygotowanie prezentacji (któraś kiedyś prezentowałam 4 razy - w każdej równoległej klasie!) to miał podwyższona ocene. Norma.
    I wiecie co? Pracowałam kilka lat w korpo gdzie mieliśmy oceny roczne bazujące na rocznych celach. I często takim celem rocznym (który miał wpływ na premię) było właśnie przygotowanie prezentacji, wykładu, warsztatu. Plakatu czasem tez tyle że w wersji cyfrowej wink Także tego... całe życie tak to działa wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.